Dodaj do ulubionych

RZS a alveo

31.08.06, 22:10
Witam!
Czy jest ktos komus pomoglo alveo przy RZS??

Choroba objawiła mi sie jakis rok temu,
zdiagnozowano ją w marcu.
Od tego czasu jestem na Encortonie i Trexanie.
Przytylam, wypadają mi wlosy.
Ponoc stosowanie alveo pomaga zmniejszac dawkę.
Jestem dosc sceptycznie nastawiona. Pomocy!
Obserwuj wątek
    • blacklady5 Re: RZS a alveo 01.09.06, 14:43
      Witam!
      Mi pomogło, i to bardzo. Nie tylko zmniejszyłam dawki, ale po jakimś czasie
      całkowicie odstawiłam trexan i metypred. Czasem łykam tylko jakiś diclofenak.
      Po lekach również bardzo przytyłam i straciłam mnóstwo włosów, po kuracji alveo
      wszystko zaczęło wracać do normy. I obecnie jest w porządku.
      Aha, tylko uważaj na podróbki!!! Znajdź pewne, sprawdzone źródło zakupu, bo
      dzieją się różne rzeczy. Wielu naszych rodaków chętnie robi biznes na chorobie
      i cierpieniu innych. Kilkoro moich znajomych zrobiło "interes życia" kupując
      gdzieś taniej...tylko, że zawartość okazała się bezwartościowa (na szczęście
      nie trująca, chociaż stan zdrowia pogorszył się). Ja od początku biorę alveo z
      jednego, sprawdzonego, przetestowanego przeze mnie żródła i efekty picia są
      rewelacyjne.
      Polecam, tylko uważaj na oszustów, bo możesz sobie zrobić krzywdę.
      Pa
      • refugee1 Re: RZS a alveo 01.09.06, 16:27
        Dzieki, a jakie dawki bierzesz?
        i jeszcze jedno -od kiedy chorujesz?
        • aga-83 Re: RZS a alveo 01.09.06, 16:32
          Hej!
          Ile taka kuracja miesiecznie kosztuje???
    • kawrona1 Re: RZS a alveo 02.10.06, 15:55
      Zażywałam Alveo przez 3 miesiące (kwiecień - czerwiec br. 3 butelki) i nie
      zauważyłam żadnego wpływu na RZS. Preparat pochodził ze sprawdzonego źródła. W
      tym czasie pogorszyło się moje ogólne samopoczucie, byłam częściej zmęczona,
      bolała mnie głowa. Przerwałam zażywanie alveo "dla podratowania" zdrowia i już
      do tego nie wróciłam.
      Na początku kuracji erzetesowej zażywałam Plaquenil i bardzo wychodziły mi
      włosy. Obecnie stosuję Salazopiryn - włosy odrosły i już nie wypadają
      nadmiernie, a co najważniejsze: spadła liczba przeciwciał i nie mam
      dolegliwości stawowych, czego i Tobie życzę.
      • refugee1 Re: RZS a alveo 03.10.06, 19:15
        Dzięki!
        Co to jest Salazopiryn?
        Pozdrowka
        • kawrona1 Re: RZS a alveo 05.10.06, 01:32
          Salazopiryn to handlowa nazwa sulfasalazyny (Pfizera). Obok metotreksatu
          najpopularniejsze leki modyfikujące przebieg rzs.
    • joaban Re: RZS a alveo 17.03.07, 22:31
      Pozdrawiam.Choruję na RZS 37 lat a od 22 na cukrzycę insulinozależną, poza tym jestem osobą słabo widzącą. Dzisiaj po raz pierwszy przeczytałam tąstronę.W związku z chorobą przeszłam naprawdę sporo bólu.Zachorowałam po porodzie mając 21 lat, diagnoza wystawiona w Klinice była straszna,byla wyrokiem na całe życie.Pierwszym lekieem który mi podano była Indometacyna,której obecnie się nie stosuje.Następnie w Szpitalu uzdrowiskowym zaczęto mi podawać Sanokryzynę/złoto w końskiej dawce we wlewie dozylnym/.Ta kuracja powoli zaczeła mnie wracać do żyjących-powoli coraz mniej puchły stawy,ruchy stały się szybsze imniej bolesne.
      Jednocześnie z leczeniem farmakologicznym odbywała się rehabilitacja w Szpitalu uzdrowiskowym co najmniej raz do roku.Krótko brałam Arechinę ale bardzo krótko bo jest szkodliwa na oczy.Przez może 20 lat brałam ową Indometacynę pod nazwą Indocid.Łykałam także okresowo Sulfosalazynę,od 6 lat co środę łykam Methotrexat
      przez pół roku dostawałam Aravę ale ze względu na stan zapalny jelit musiałam przerwać leczenie.Obecnie brałam steryd Medrol zamieniony na Metypred bez niego niestety nie da się bezbólowo żyć i chodzić a przy tej chorobie trzeba chodzić i płakać.Mam wszczepione dwie endoprotezy biodrowe bezcementowe, jedną 11 lat a drugą 9 lat.Dzięki temu że okres remisji/zatrzymania się, uśpienia choroby/trwał
      dosyć długo udało mi się zrobić bardzo duzo.Po śmierci męża samotnie wychowałam 3 dzieci/obecnie są dorosłe/,Przez 5 lzt pracowałam społecznie wśród niewidomych
      a obecnie uczęszczam na zajęcia Uniwersytetu Trzeciego Wieku,W zimie chodziłam o jednej kuli ale chodziłam.Jestem osobą bardzo aktywną,pogodną i starającą się pomagać potrzebującym.Leczę się systematycznie ale bardzo pilnuję także rehabilitacjiczy tow miejscu zamieszkania czy w szpitalu uzdrowiskowym bez tego ani rusz.Niestety po sterydach przytyłam i bardzo mnie to denerwuje i muszę coś z tym zrobić.Co do wypadających włosów to dobry jest skrzyp polny w tabletkach ipodobno w aerozolu.W grudniu ubiegłego roku kupiłam Lampę BIOPTRON i rowerek REHABILITACYJNY przy pomocy PFRONU i od yego czasunaświetlam wszystkie bolące mnie stawy.Staram się nie dać się chorobie. Ale chyba zawsze miałam szczęście do chorób ale i do dobrych i życzliwych lekarzy i dzięki im za toї!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka