dorotek_s
30.09.05, 12:22
2 tygondnie temu okazało się ze przecieka rura od kaloryfera w podłodze. Zdarliśmy wylewke, naprawilismy usterke,wszystko wyschło, zalaliśmy od nowa i gra. Jednak w tym samym czasie gdy pojawił się problem z rurą pojawiła się wilgoś na przeciwległeś scianie - a koło niej nie idą żadne rury, tym bardziej te od kaloryfera. I co gorsze, wilgoć nie znika. Był na oględzinach budowlaniec z ekipy budującej moje osiedle i stwierdził ze od pękniętej rury poprostu wilgoć pociągła aż na przeciwległą scianę. Kazał zdrapać farbę by sciana schła i obserwować czy wilgoć się cofa.
Pytanie - ile taka ściana musi schnąć?? I czy faktycznie jest możliwe by wilgoć tak dziwnie "wędrowała po ścianie"??