Dodaj do ulubionych

Ostrzegam przed fachowcem od pralek

13.10.05, 17:23
Gdyby komuś, nie daj Boże, nawaliła pralka to zalecam z dala od
tfu! "serwisu" K. Sroczyński z ul. Wincentego. Zamiast wymienić część, zwarł
na krótko dwa kable w drzwiowym elekromagnesie. Załatwił mnie jak małolata
prosząc o kawkę i w tym czasie sru! kabelki razem, izolacja i zrobione.
Głównym wykonawcą był syn fachury, tatuś był nadzorcą. Tak więc pod okiem
starej kadry rośnie nowa klasa speców od kiwania klientów. Tatuś zainkasował
forsę, kawy już nie chciał i cześć. Pralka co prawda znów pierze, ale woda
leje się przez drzwiczki, a blokada w drzwiczkach naturalnie nie działa.
Oczywiście zareklamowałem, miał przyjść, ale czekałem daremnie. Tknięty
przeczuciem dostałem się do tej części, rzekomo wymienionej (a nie jest to
proste) i stwierdziłem jak wyżej. Nie czekam więc już, bo wiem że nie
przyjdzie. Uprzedzam jednak kolejnych naiwnych - to fachura jak z "Usterki" w
tvn.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka