myroad
17.07.09, 18:02
Witam.
Do porodu został mi miesiąc i na ostaniej wizycie zapytałam swojego
ginekologa o sposob rozwiazania ciąży.
Powiedział że jak drugie dziecko bedzie miało 3,5 kilo (pierwsze
dziecko wazyło 4 ) to wtedy tniemy i że zrobi mi usg na ostaniej
wizycie w połowie sierpnia.
Myśle sobie no dobrze dziecko zapewne bedzie dosc duże w 31 tygodniu
miało 1900 tylko teraz moja obawa:
jeżeli akcja porodowa zacznie sie wczesniej kiedy nie bede miała
jeszcze skierownia i trafie na szpitala a tam mi lekarz dyzurujacy
powie : " no to rodzimy naturalnie" to wtedy... no właśnie Ja wtedy
wychodze i jade do innego szpitala aż trafie na taki gdzie cc mi
zrobią. Tylko czy będzie na to czas itd...i jak to będzie
wygladało ...
Rodzić naturalnie nie będe( mam wąska miednice ale w moim szpitalu
to nie ma "znaczenia" nawet gdy wystepuje niewspólmierność porodowa)
i chociaz boje sie 2 cesarki wole to niż nastepne dziecko urodzone w
zamartwicy po nieudanym 24 h sn
Tylko ciężko mi sobie wyobrazić pielgrzymki z rozpoczetym porodem od
szpitala do szpitala. Jak wy to widzicie?