rexetin
21.03.08, 13:19
Przyszło mi zamieszkać w mieszkaniu, którego główną atrakcją jest ruda skórzana kanapa w starym stylu (poduchowata, miękka i zabierająca dużo miejsca). Nie jest to jakaś barwa ochronna, ale płomienna rudość jak rydze i wiewiórki.
Na domiar złego w pokoju jest meblościanka z dębowymi frontami, ciemnobrązowy dywan (wzór "plaster miodu" :\) i karnisz w kolorze starego złota. Ściany w kolorze śnieżnej bieli...
Meble są do wymiany, podobnie oświetlenie, z chęcią pozbyłabym się się też firany (wolałabym drewniane żaluzje) i dywanu, ale ta przeklęta kanapa musi pozostać. Czy macie jakieś pomysły na wnętrze, w które się wtopi? Muszę też przemalować korytarz (w tej chwili kolor... zabielonej pomidorówki). Nie mam pojęcia jaką tonację wybrać. Jak z tego wybrnąć? :/