Dodaj do ulubionych

Medialny sukces koncertu José Carrerasa

10.08.10, 11:51
Co za brednie. Jaki medialny sukces? Jestem ciekaw czy na tym koncercie byla
chociaz jedna osoba spoza kujawsko-pomorskiego.
W Katowicach niedawno byl "Off-festiwal" ktory byl relacjonowany nawet na
antenie radiowej trojki a wiadomo ze Katowice takze staraja sie o ESK.
To ze informowano o koncercie w lokalnych (platnych i bezplatnych) gazetach i
mediach to jeszcze nie swiadczy o sukcesie. Zreszta pan Carreras najlepszse
lata ma juz za soba.
Obserwuj wątek
    • borba_1 Re: Medialny sukces koncertu José Carrerasa 10.08.10, 14:20
      Jest trochę w tym racji. Oprócz moim zdanie debilnej reklamy w ogólnopolskiej
      telewizji ta impreza nie zaistniała w informacja czy relacja medialnych.
      Organizacyjnie duży plus, prestiżowo ogromny minus za sposób reklamowania tego
      wydarzenia.
      Co do zaistnienia w mediach to nie upatrywałbym tutaj winy organizatorów lecz
      zainteresowaniem daną osobą. Nie oszukujmy się sztuka czy muzyka tego gatunku
      nie jest dobrym promotorem Miasta jako wydarzenia odbijającego się szerokim
      echem w opinii publicznej.
    • thornan Re: Medialny sukces koncertu José Carrerasa 10.08.10, 14:39
      juggalotus napisała:

      > Co za brednie. Jaki medialny sukces? Jestem ciekaw czy na tym
      koncercie byla
      > chociaz jedna osoba spoza kujawsko-pomorskiego.

      ...i wszystko na ten temat. Po co zakładasz taki watek skoro nie
      masz o tym pojecia?
    • miriam_73 Re: Medialny sukces koncertu José Carrerasa 10.08.10, 14:56
      Było ich całkiem sporo. Przynajmniej wokół nas tam gdzie siedziałyśmy z matką.
      Same tez spoza :)
    • heniekstar no i dobrze 10.08.10, 14:59
      Toruniowi i całemu regionowi potrzebna jest promocja. Czy coś się dzieje w
      Grudziądzu, Włocławku czy Toruniu nie ma znaczenia. Ma być głośno i pozytywnie
      o regionie. Ja się cieszę.
      • leszek.kreatywny Bravisimo 10.08.10, 15:03
        Bravo, dawno już tutaj pisałem że stadion jak będzie miał dach to mamy
        największa sale w Polsce i wtedy można wyrwać gwiazdy z Warszawy, Krakowa i
        Poznania.

        Tylko pytanie co to ma do wyborów stolicy kultury? Może trzeba się skoncentrować
        na tych co będą głosować?

        Mówie to ja jako Toruńczyk(sic!) nie Torunianin;)
        • kolofsson Re: Bravisimo 10.08.10, 16:55
          stadion nie bedzie mial dachu, gdzies ty slyszal cos takiego? ale to
          nic, popatrzcie jak wygladaja koncerty na wembley. na srodku stadionu
          stoi scena pod namiotem. scena jest widoczna z 360 stopni co pozwala
          zapelnic caly plac i trybuny. dzieki temu mozna swobodnie wpuscic 15
          tys ludzi na trybuny i drugie tyle na płytę. tylko zeby zebrac 30 tys
          chetnych to potrzeba prawdziwej gwiazdy z USA lub UK.
        • szlachcic Re: Bravisimo 10.08.10, 18:05
          leszek.kreatywny napisał:

          > Bravo, dawno już tutaj pisałem że stadion jak będzie miał dach to
          mamy
          > największa sale w Polsce i wtedy można wyrwać gwiazdy z Warszawy,
          Krakowa i Poznania

          proponuje abys sie nie osmieszal

          > Tylko pytanie co to ma do wyborów stolicy kultury? Może trzeba się
          skoncentrować na tych co będą głosować?

          oczywiscie wybor ESK to widzimisie jurorow i czysty przypadek
          wiadome jest jedno, ze ESK nie zostanie Bydgoszcz, reszta zalezy
          jaka noga stanie juror i jak mu czapka stanie
          I mowie to bardzo powaznie
          bedzie danego roku ciag na miasta lokomotywy to wygra Warszawa,jak
          na symbole to Gdansk, a jak na klimat to wygramy my
          to tak w uproszczeniu

          • borba_1 Re: Bravisimo 11.08.10, 08:38
            Często na tym forum piszecie o kompleksach jednej i drugiej strony.
            Ten wpis szlachcica jest jawnym przykładem takich właśnie kompleksów. Wszyscy
            mogą wygrać tylko nie Bydgoszcz. Myślę że z takimi komentarzami poczekajmy do
            rozstrzygnięcia pierwszego etapu. Ciekawy jestem co napiszesz jak Bydgoszcz
            przejdzie do drugiego etapu a Toruń nie.
            Pewnie napiszesz że to głupi konkurs a jurorzy to debile i przygłupy.
            • szlachcic Re: Bravisimo 11.08.10, 20:35
              ta wstawka o Bydgoszczy byla zartem
              ale prawda jest to ze JA uwazam ze Bydgoszcz ma najmniejsze szanse
      • szlachcic Re: no i dobrze 10.08.10, 18:00
        heniekstar napisał:

        > Toruniowi i całemu regionowi potrzebna jest promocja. Czy coś się
        dzieje w Grudziądzu, Włocławku czy Toruniu nie ma znaczenia. Ma być
        głośno i pozytywnie o regionie. Ja się cieszę.

        heniekstar pisze teraz jak niebydgoszczanin
        jestem pod wrazeniem

    • hecer Medialny sukces koncertu José Carrerasa 10.08.10, 15:04
      sukcesu promocyjnego nie mierzy się wielkością poniesionych nakładów! To
      jakieś brednie:)

      Koncert był promocyjnym fiaskiem - nie zaistniał medialnie. Gdzieś w Rzepie
      napisali że odbywa się w Bydgoszczy. Poza tym, oprócz płatnych reklam nikt
      temu wydarzeniu nie poświęcił uwagi.

      Czytam dość regularnie dział "Kultura" wydania krajowego GW. Oczywiście
      poświęcono sporo uwagi OFF Festivalowi - ale ani słowa Carrerasowi. Bo też co
      mieli o tym napisać?

      Podobnie było z Tofifestem - Era Nowe Horyzonty istnieje w przestrzeni
      medialnej, nasz festiwal jest wielki tylko w naszym mniemaniu.

      Są w sieci serwisy poświęcone koncertom tego lata - bo mamy prawdziwy wysyp.
      reggae w Płocku, coś ciężkiego w Ostródzie, Warsaw Orange Fest, OFF Festival,
      oczywiście Opener itd.

      W serwisach w sieci to pozycje są wyróżnione. A Carrerasa w Toruniu nawet nie
      wymienia się!

      ================

      Znów nam się wydaje, że jesteśmy inni, lepsi. Inni stawiają na rozrywkę - my
      na jakiegoś kurde Carrerasa.

      • kid_cassidy Re: Medialny sukces koncertu José Carrerasa 11.08.10, 10:22
        hecer zaczynasz pisac jak przygłup z bydgoszczy.
        Czy naprawde nie widzisz róznicy miedzy 2 godzinnym lokalnym
        koncertem a 3 dniowym festiwalem o zasięgu ogołnopolskim i
        oczekujesz podobnego oddzwieku w mediach?
        Chyba powoli zatracasz trzeźwośc umysłu, bo nad wszystkim regularnie
        beczysz jak baba i piszesz bez zastanowienia, co ci slina na jęzor
        przyniesie.
        Wez sie troche ogranij.
        • hecer Re: Medialny sukces koncertu José Carrerasa 11.08.10, 10:28
          tak widzę różnicę: we Wrocławiu, Katowicach, Warszawie mamy 3 dniowe festiwale
          muzyczne o dużym efekcie promocyjnym.

          A w Toruniu mamy jednodniowy koncert Jose Carrerasa.

          A gdzie nasz festiwal?

          Nie ma festiwalu, bo jest Carreras. Bo na motoarenie nie da się zrobić
          3-dniowego festiwalu.

          > Chyba powoli zatracasz trzeźwośc umysłu, bo nad wszystkim
          > regularnie
          > beczysz jak baba

          a ty czym się zachwycasz? Kolejny kibic żużla z klapkami na oczach.
        • hecer chyba na fordonie 11.08.10, 10:37
          i przestań pleść farmazony o tym, że "efekt promocyjny jest nieporównywalny"! Ja
          nie widziałem w Toruniu billboardu o festiwalu w Krakowie - był po prostu
          niepotrzebny.

          Koszt wystawienia banerów i reklam, całej akcji promocyjnej w tv, radio, na
          reklamie zewnętrznej jest identyczny jak koszt promocji 3 dniowego festiwalu!

          U nas po prostu zapłaciliśmy mnóstwo kasy - dużo więcej niż inni - za promocję
          kilku godzin koncertu jednego wokalisty (z chórkiem).

          ...podczas gdy w innych miastach zapłacili za promocję mniej - bo mając dobry
          produkt po prostu uzyskiwali darmowy czas w mediach w paśmie informacyjnym -
          efekt medialny i promocyjny mieli zdecydowanie większy (bo licząc po twojemu
          trzy dniowy festiwal ma 3 razy większą siłę promocyjną... chyba na fordonie tak
          liczą parytety)

          I suma sumarum oni dołożyli do tych festiwali mniej:) Bo jeśli bilet na Coke
          Festival w Krakowie kosztuje 200 zł, kampanię promocyjną prowadzi Coca-Cola, to
          jak myślisz - ile oni kuźwa dołożyli?

          ===============

          jak ktoś się zna na "promocji żużla" - a tu mamy mnóstwo specjalistów od
          promocji żużla - to nie zna się na promocji.


          I ty jesteś jedną z takich osób, której żużel wpadł do oczu.
          • hecer 3 dniowy festiwal ma 3x większy efekt promocyjny 11.08.10, 10:46
            kid cassidy, chyba za dużo czasu spędzasz na forum Bydgoszczy ostatnio...

            "3 dniowy festiwal ma 3 razy większy efekt promocyjny niż 1 dniowy koncert" :)

          • hecer U2 11.08.10, 10:58
            koncert stinga
            poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,8143717,Poznan_wiedzial__jak_przyciagnac_Stinga.html
            Sama promocja koncertu - a przy okazji naszego miasta - pochłonie ponad 2 mln


            koncert Carrerasa:

            Budżet całego wydarzenia wyniósł 2,5 mln zł, z czego aż 1 mln zł pochłonęły
            wydatki na promocję koncertu.



            =====================

            Koncert Stinga - podobnie jak wcześniej występy Nelly Furtado i Radiohead -
            ma promować miasto.


            I promuje! A koncert Carrerasa? Na motoarenie? Ze Steczkowską?

          • kid_cassidy Re: chyba na fordonie 11.08.10, 12:12
            jak ktoś się zna na "promocji żużla" - a tu mamy mnóstwo
            specjalistów od promocji żużla - to nie zna się na promocji.

            trochę smiesznie to brzmi spod klawiatury specjalisty od
            wszystkiego:)

            Tradycyjnie dla siebie nie masz pojęcia ILE wydano kasy na promocję
            spiewaka, ale juz wiesz, że było to tyle, ile na 3 dniowy festiwal w
            tv, radio i w outdorze, choć ILE poszło na festival tez nie masz
            pojęcia.

            Klep dalej sam do siebie swoje dyrdymały specu od mydła i powidła.
            • borba_1 Re: chyba na fordonie 11.08.10, 12:22
              Kid nie wiem dlaczego się czepiasz Hecera.
              Spójrz na tytuł artykułu. " Medialny sukces koncertu " jak można wyciągnąć taki
              wniosek jeśli koncert w ogóle nie był obecny w mediach oprócz jak już pisałem
              jakże debilnej reklamy.
              Pokaż mi chociaż jedną informację medialną typu fakty dotycząca tego koncertu.
              Uwierz mi że nie znajdziesz takiej. Z prasą była identyczna sytuacja.
              Nazywanie tego koncertu medialnym sukcesem można tylko porównać z Toruń City of
              Sport.
              Hecer ma racje, że to żenada.
              • alienisko Ja pier... 11.08.10, 23:39
                Pisały o tym największe portale internetowe (Onet, Interia, WP),
                było na TVN24, reklamy w różnego rodzaju prasie, sam widziałem w
                kilku gazetach ogólnopolskich. Rzeczywiście niedostrzegalne. Gdzieś
                tam hecer czy ktoś kolejny chcący udowodnić bylejakość wydarzenia
                pisał, że tylko torunianie na tym byli. Szkoda, że widziałem sporo
                tablic spoza województwa przy MA, ludzi gadających po angielsku
                mijałem, taksówkarz opowiadał mi jak 3 razy robił kurs na stadion z
                zamiejscowymi... no ale oczywiście impreza była ch...owa, dla zjebów
                z Torunia, poszedł na to cały budżet miasta i w ogóle sodoma i
                gomora. Niektórzy to maja nasrane we łbach w tym swoim krytykanctwie
                wszystkiego, bo na wszystkim znają się lepiej i wszystko lepiej by
                zrobili, a co nie oni to na pewno gó...ane. Szkoda na to dyskusji.
                • hecer Re: Ja pier... 12.08.10, 01:40
                  > mi... no ale oczywiście impreza była ch...owa, dla zjebów
                  > z Torunia, poszedł na to cały budżet miasta i w ogóle sodoma i
                  > gomora.

                  po prostu inne miasta podniosły poprzeczkę wyżej, a ty wsiowy chłopcze dopiero
                  podskoczyłeś na wysokość swojej siedzącej du_py. Zanim ochłoniesz po tym
                  Carrerasie reszta Polski będzie tam gdzie reszta Europy, a toruńskie eventy
                  osiągną to, co w dziś jest jedną z oznak polskiej modernizacji i rozwoju: dobre
                  koncerty i festiwale.

                  U nas Szmak będzie próbował "powtórzyć sukces Sopotu i Opola" - a normalni
                  ludzie będą bawić się na jakimś Openerze.

                  • alienisko Re: Ja pier... 12.08.10, 10:00
                    Ten wsiowy chłopiec baranie znający się na wszystkim był w tym roku
                    na paru koncertach, festiwalu i wie jak to wygląda poza Toruniem.

                    Nie podniecam się tym Carrerasem specjalnie, ba uważam, że był to
                    najgorzej zorganizowany koncert, na jakim byłem w tym roku. Nie
                    mniej nie uważam tego, za jakąś porażkę, aż tak nie odbiegamy od
                    innych jak Ci się wydaje.

                    Pomijam fakt, że mało miasto zapłaciło i nie stała się naszemu
                    budżetowi wielka tragedia.

                    Ale żyj dalej w swoim świecie, gdzie Toruń na mapie jest kupką gówna
                    otoczoną oazami dobrobytu i profesjonalizmu.

                    PS
                    Jak taki z Ciebie niewsiowy chłopiec, to się przeprowadź do miasta,
                    gdzie pospólstwo dorówna Tobie intelektem.
            • hecer specjalista - od polemik na forum brzydzi 11.08.10, 13:16
              > Tradycyjnie dla siebie nie masz pojęcia ILE wydano kasy na promocję
              > spiewaka,

              przecież jest to napisane w artykule, pod którym się wpisujesz, gamoniu.

              > ale juz wiesz, że było to tyle, ile na 3 dniowy festiwal w
              > tv, radio i w outdorze

              A jakie ma znaczenie to, czy promujesz 1 dniowy koncert czy 3 dniowy koncert?
              Nie ma to żadnego wpływu na koszty promocji.

              > choć ILE poszło na festival tez nie masz
              > pojęcia.

              ale to jest mądrze wydana kasa. To jest cool.

              Jak ktoś nie widzi różnicy między koncertem Stinga, U2, Depeche Mode, Ac/Dc
              a...koncertem Carrerasa (na motoarenie!) to chyba dojeżdża do Torunia PKS-em z
              dworca na Fordońskiej.


              > trochę smiesznie to brzmi spod klawiatury specjalisty od
              > wszystkiego:)

              Gdybyś się na czymś dobrze znał, to mógłbyś oceniać mój poziom wiedzy z tej
              dziedziny. Sorry, dżordż, ale na czym ty właściwie się znasz? Na prowadzeniu
              dyskusji na forum brzydzi? No tak, ale w tej dziedzinie z tobą nie rywalizuje.
              • kid_cassidy Re: specjalista - od polemik na forum brzydzi 11.08.10, 13:32
                >> Gdybyś się na czymś dobrze znał, to mógłbyś oceniać mój poziom
                wiedzy z tej dziedziny.

                pewnie hecerze, przecież sam wiesz najlepiej, że wszyscy jestesmy tu
                zbyt wąscy, by móc sie równać z twoim intelektem i bezkresną wiedza
                we wszytkich dziedzinach- od budowy sieci kolejowej z infrastukturą,
                sieci drogowej, mostach, poprzez organizację ruchu komunikacji
                miejskiej, finanse, ekonomię, przestrzen publiczna, architekture,
                budownictwo, kulturę, na promocjach kończąc.
                Uf, ledwo liznąłem wszystkie twoje koniki, w których masz jedynie
                słuszną wiedze.
                Jestes madrzejszy nawet od najmadrzejszych ekspertów, co
                wielokrotnie udowadniałeś.
                Ciebie Cezarze wypada tylko słuchać z rozdziawiona gęba, takie
                madrości płyną z twoich monologów.
                Taki jestes 100% "cool" (masz 12 lat, ze takimi odzywkami operujesz,
                czy tez posłyszałeś to w jakimś powtórkowym serialu dla młodziezy z
                połowy lat 80tych?) :PPP
                Pisze powaznie, bez cienia sarkazmu.
                • hecer Re: specjalista - od polemik na forum brzydzi 12.08.10, 01:17
                  > wszyscy jestesmy tu
                  > zbyt wąscy, by móc sie równać z twoim intelektem i bezkresną wiedza

                  Nie wiem czy wszyscy, ale ty na pewno. A może po prostu starasz się uparcie mieć
                  tylko poglądy na "wstręt do Bydgoszczy" i żużel.

                  > Jestes madrzejszy nawet od najmadrzejszych ekspertów, co
                  > wielokrotnie udowadniałeś.

                  Udowodniłem tylko że umiem wyciągać logiczne wnioski. Nie jeden raz, ale na
                  potrzeby nasze dyskusji wystarczy, że wyciągnąłem logiczne wnioski dotyczące
                  promocji przez Carrerasa. Ty próbowałeś... i ci nie wyszło.

                  Teraz znów bronisz w logikę arafata11: "przecież ty nie możesz mieć zawsze
                  racji, hecer". Jest to błąd logiczny - na podstawie tego, że umiem wyciągać
                  logiczne wnioski, gdy ty błądzisz myślami po motoarenie wśród Carrerasów nie da
                  się dojść do wniosku że mam zawsze rację, czy że zawsze się mylę (bo do tego
                  sprowadza się twój mierny sarkazm)

                  > Ciebie Cezarze wypada tylko słuchać z rozdziawiona gęba, takie
                  > madrości płyną z twoich monologów.

                  W twoim wypadku najwyraźniej tak. Zresztą słuchasz - i odpisujesz. Słucha wielu.
                  Każdy ma prawo próbować wyciągać trafne wnioski i uzasadniać swoje opinie.
                  Oczywiście twoje nawyki z forum Brzydzi, gdzie jedyną intelektualną rozrywką
                  jest toczenie polemik z dresiarzami i gimnazjalistami stają się zbyt silne, nie
                  radzisz sobie z dyskusją w innym towarzystwie.

                  > Taki jestes 100% "cool" (masz 12 lat, ze takimi odzywkami
                  > operujesz,
                  > czy tez posłyszałeś to w jakimś powtórkowym serialu dla młodziezy z
                  > połowy lat 80tych?) :PPP

                  Powiedzmy że lubię taki film z Travolą pod tym tytułem, a także angielski był
                  językiem z którym zżyłem się przez wiele lat spędzonych zagranicą, w różnych
                  miejscach, przez nieraz bardzo długi czas.

                  > Pisze powaznie, bez cienia sarkazmu.

                  wątpię czy ty dziś rozumiesz, co to sarkazm - wypsztykałeś się na forum brzydzi
                  i ci ostatnio nie staje.
                  • hecer Re: specjalista - od polemik na forum brzydzi 12.08.10, 01:20
                    ...nie staje ci cierpliwości do wymyślenia czegoś, na co nie wpadłby przeciętny
                    bydgoszczyl.
                  • kid_cassidy Re: specjalista - od polemik na forum brzydzi 12.08.10, 15:15
                    widzisz ciapku, prawdziwie mądry człowiek chwilę by się nad soba
                    zastanowił po przeczytaniu takiej laurki o sobie, a ty pyszałkowaty
                    omnibusie niczym katarynka znów zaczynasz nadawanie, jaki to jesteś
                    przezajebisty mądrala, logik, uch, ach, oh, ech, cięzko w ogóle
                    wzbić sie na twój poziom oświecenia.
                    A jestes zwykły buc zarozumialec i tyle.
                    I daruj sobie dalsze katarynienie o własnych walorach i moich
                    ułomnościach, bo nikt juz nie traktuje twojego zarozumiałego
                    grafomanstwa na powaznie, a sam siebie sprowadziłeś do roli
                    nieszkodliwego clowna.
                    • hecer Re: specjalista - od polemik na forum brzydzi 12.08.10, 18:37
                      angielskie słowo clown ma już od dawna swój polski odpowiednik, więc całkiem
                      niepotrzebnie sobie komplikujesz ten bełkotliwy wywód takimi barbaryzmami, psotku.

                      > jaki to jesteś
                      > przezajebisty mądrala, logik, uch, ach, oh, ech, cięzko w ogóle
                      > wzbić sie na twój poziom oświecenia.

                      no próbuj się w ten sposób wyróżnić, to wbrew pozorom nie jest takie proste i
                      łatwe jak polemika z tyfusami o lotnisku.

                      > A jestes zwykły buc zarozumialec i tyle.

                      odezwał się, przyjemniaczek. Poczytaj swoje wpisu o "dewelach" - arogancja,
                      chamskość, pyszałkowatość. Pamiętam, że kiedyś jeden ze znienawidzonych przez
                      ciebie "deweli" pojawił się na forum - zachowywałeś się jak prostak i buc,
                      zamiast usiąść do kulturalnej, rzeczowej rozmowy i przedstawić swoje argumenty.
                      Wymiękłeś, gdy trzeba się było wykazać umiejętnością dyskusji, wnioskowania;
                      broniłeś się wulgarnymi odzywkami.

                      > bo nikt juz nie traktuje twojego zarozumiałego
                      > grafomanstwa na powaznie

                      wszyscy, nikt - to wycięte z muvona i arafata. Podmiot zbiorowy. Zachowuj się
                      dalej tak, jak się jak zachowujesz - nikt cię nie odróżni od tej pary klaunów z
                      Brzydzi. Może tylko szlachcic wychwyci te niuanse - obaj jesteście siebie warci,
                      wiele macie ze sobą wspólnego.
                      • kid_cassidy Re: specjalista - od polemik na forum brzydzi 13.08.10, 10:58
                        taki swiatły omnibus, który wiele lat spędził za granicą i wprost
                        zżyl się z językiem angielskim, jak twierdzi, obrusza się na clowna?
                        ojoj, chyba rabek u spódnicy zaczyna przeszkadzac naszej baletnicy.

                        Zabawne, że arogancję śmie zarzucać mi forumowy bucek, który
                        wyprowadzony z równowagi nie rózni się specjalnie ode mnie w
                        bluzganiu i braku manier. Tyle, że dla mnie taka postawa to pewien
                        swiadomy zabieg stylistyczny, a u hecera zakamuflowana natura
                        wychodząca z inteligenta z rubinkowa.
                        Ale brak manier hecera to oczywiscie rzadziutki wyjątek, bo tak
                        przemądrzały bucek z natury ma doskonałe maniery i tylko mu sie
                        czasem wymsknie.
                        Twoje zadufanie pomieszanie z hipokryzją nabiera podręcznikowego
                        kształtu.
                        O tym, jakim chamstwem i brakiem ogłady jest twoje grafomanskie
                        spamowanie, świnienie większości wątków twoimi przemądrzałymi
                        wynurzeniami bucku pewnie juz nie pomyślisz. Twoje przekrzykiwanie
                        każdego, kto ma inne zdanie, nachalne wciskanie własnych prawd
                        objawionych, wyzywanie, gdy już jestes bezsilny, niczym nie rózni
                        się od poziomu, w którym w pierwwszym zdaniu miałbys kogoś zwyzywać.
                        Tyle, że twój absolutny narcyzm i klapki na oczach nie dopuszczą to
                        twojego połowicznie zdrowego rozsądku takiej myśli.

                        "Wszyscy-nikt" to nie są wycinki z muvona.
                        Tyle osób wyraziło jasne zdanie na temat ciebie i twojej
                        dzialaności, ze poddawanie watpliwości, jaki jest faktycznie odbiór
                        twojej osoby i twojej twórczości jest przejawem skrajnego
                        zarozumialstwa, najgorszej odmiany bucostwa. Bo bo przeciez naszego
                        forumowego bucka o brak rozumku nie sposób posądzić :PPP
                  • arafat11 Re: specjalista - od polemik na forum brzydzi 16.08.10, 11:05
                    Nie wiem czy wszyscy, ale ty na pewno. A może po prostu starasz się
                    uparcie mie
                    > ć
                    > tylko poglądy na "wstręt do Bydgoszczy" i żużel.



                    pisze to koles, ktory zamiast bydgoszcz pisze brzydgoszcz...zalosny
                    jestes hecer...



                    Teraz znów bronisz w logikę arafata11: "przecież ty nie możesz mieć
                    zawsze
                    > racji, hecer". Jest to błąd logiczny - na podstawie tego, że umiem
                    wyciągać
                    > logiczne wnioski, gdy ty błądzisz myślami po motoarenie wśród
                    Carrerasów nie da
                    > się dojść do wniosku że mam zawsze rację, czy że zawsze się mylę
                    (bo do tego
                    > sprowadza się twój mierny sarkazm)



                    koles ty po prostu b redzisz....sam ci kilkakrotnie to udowodnilem,
                    a ty zadnych wnioskow nie wyciagnoles tylko mnie usunoles z
                    forum...wiec przestan bredzic, ze wyciagasz logiczne wnisoki...
    • hecer klątwa motoareny - worek bez dna 10.08.10, 15:48
      kuźwa, najbardziej wkurzające jest to, że teraz kasa na kulturę zasysana jest
      przez motoarenę!

      Nie dość, że poszło na ten żużlowy stadion 100 mln zł, to teraz trzeba
      wszystkim w Toruniu udowodnić, że to był mądry wydatek... I jest już firma
      Prestige, która będzie tę motoarenę promowała dalej.

      Koncerty, festiwale, imprezy - wszystkie będą teraz robione i planowane z
      myślą o promocji motoareny!

      FUCKERS! NIE DOŚĆ, ŻE JUŻ WPAKOWALI 100 MLN ZŁ W TĘ JEDNĄ ZAWODOWĄ DYSCYPLINĘ
      SPORTOWĄ TO TERAZ DALEJ BĘDĄ PAKOWAĆ KASĘ W ŻUŻLOWY OBIEKT BY UDOWODNIĆ, ŻE
      MIELI RACJĘ!
    • szlachcic Re: Medialny sukces koncertu José Carrerasa 10.08.10, 17:59
      juggalotus napisała:

      > Co za brednie. Jaki medialny sukces? Jestem ciekaw czy na tym
      koncercie byla
      > chociaz jedna osoba spoza kujawsko-pomorskiego.

      o tym koncercie wypowiadaja sie najwiecej ci co nie byli i sa z
      bydgoszczy

      > W Katowicach niedawno byl "Off-festiwal" ktory byl relacjonowany

      nie osmieszaj sie, to nie sa porownywalne rzeczy
      a walka o ESK ma sie nijak do tego czy cos jest transmitowane czy nie

      > Zreszta pan Carreras najlepszse lata ma juz za soba.

      no to oszolomie nie bylo transmisji czy najlepsze lata ma juz za
      soba?
      oj oszolomku bydgoski, bierz tabletki jak lekarz przepisal bo to dla
      twojego dobra
    • kozzmo Re: Medialny sukces koncertu José Carrerasa 10.08.10, 18:30
      hehe tak patrze na twoje komentarze juggalotus i jestes strasznym
      cynikiem... zawsze cos sie Tobie nie podoba, jakby napisali że
      koncert się nie uda byś napewno pisał, że był super i jak było
      fajnie!!!
    • hecer kanibalizm motoareny 11.08.10, 00:37
      motoarena to klasyczny efekt kuli śniegowej...

      ...zaczęło się od piłeczki za 30mln zł, skończyło na kuli za 100mln zl... ale
      ona nadal ciągnie za sobą lawinę.

      Teraz już wszystko w Toruniu będzie robione z myślą o motoarenie.

      Chcemy mieć fajny koncert plenerowy? (plaża w Płocku - reggae festiwal)
      Nieeee... no chyba że można zrobić plażę na żużlu na motoarenie.

      Festiwal Tofifest? No nieee, tego dotować nie będziemy. przecież na motoarenie
      nie ustawimy ekranów... Dotacja została ustalona -250 tys zł rocznie. O wiele
      mniej niż Jose C.

      Po co promować Kontakt? Przecież nie jest na motoarenie.

      Pamiętam, jak ożywcza była dyskusja na temat przeznaczenia tego obiektu...
      Prezydent Fiderewicz: wyścigi kosiarek, zawody stongmenów, itd. To były
      rozsądne propozycje:) Ale teraz posunięto się dalej - nowe imprezy planuje się
      z myślą o motoarenie. A tam można co najwyżej zrobić zawody strongmenów na
      które nikt nie przyjdzie.

      Pliz, zaproście Stinga na Motoarenę:)

      W Krakowie w sierpniu rusza Cocke Live Music Festival:

      www.coke.pl/clmf/PL/
      Festiwal regularnie zbiera entuzjastyczne opinie. Zresztą widać po
      zaproszonych gościach na tę edycję... To jasne, że w tej sytuacji pojawia się
      sponsor - koncern.

      Tak dzieje się też w innych miastach: Orange Warsaw, Era NH Wrocław, Opener
      Heineken.

      A u nas - jest motoarena, pod którą trzeba coś przygotowywać.

      To jest obiekt który z chwilą powstania wymagał już rewitalizacji:)

      =========================
    • hecer artykuł 11.08.10, 00:44
      zastanawiam się, dlaczego redaktor Giedrys pisze takie dziwne artykuły.

      Daje się wpuścić w maliny jakimś raportem Hausnera i wypina się na ludzi,
      którym nie pasuje brak polityki kulturalnej miasta.

      Teraz pisze o "sukcesie promocyjnym motoareny" - kurde, naprawdę wam się
      wydaje, że ten obiekt można wypromować? Toż powstają obiekty na euro2012 - a
      ten nasz, to jest "najlepszy obiekt żużlowy". Czy tak trudno wychwycić różnicę
      między stadionem piłkarskim na mistrzostwa europy a stadionem żużlowym na
      grand prix żużla???

      Sorry, ale promując się w ten sposób to my się po prostu ośmieszamy. Jesteśmy
      dumni z tej głupiej inwestycji, obnosimy się z nią - ale zazdrość odczuwają co
      najwyżej mieszkańcy Gorzowa Wielkopolskiego czy Leszna (ci pierwsi będą mieli
      lepszy stadion wkrótce).

      Naprawdę, lepiej już przyciągać artystów do miasta Kopernika - niż na stadion
      żużlowy. Carreras sobie dorobił i tyle to miało wspólnego ze sztuką.

      Na razie jeszcze się z nas nie śmieją. Zbywają nas milczeniem. Ale wkrótce
      zrobi się z tego niezły obciach.

      "Jestem z Torunia. Jestem dumny z motoareny" - jak to brzmi?

      Ta cała motoarena tylko nam utrudni organizowanie sensownych widowisk
      artystycznych służących promocji miasta. Już to robi.
      • marcin.grzegorz Re: artykuł 11.08.10, 08:26
        Jakoś artykuły na temat koncertu poza zapowiedziami i relacjami w prasie
        lokalnej mi umknęły. W mediach ogólnopolskich z reklamą koncertu zetknąłem się w
        pojedynczych ogłoszeniach. Może nie byłem grupą docelową, a może miałem po
        prostu pecha? Jak zatem ocenić tę kampanię reklamową? Swego czasu była w
        urzędzie miasta pani, która mierzyła skuteczność pobytu na targach
        inwestycyjnych liczbą rozdanych tam albumów. Tutaj podano, że wydano AŻ TAK
        WIELE. Zbyt mi to przypomina obie sprawy. A jaki zatem był efekt?

        Można jeszcze spytać, czy tak duży budżet (jak sądzę największy w dziejach
        miasta) wydany na reklamę jednego koncertu odpowiednio zaczął kształtować
        wizerunek Torunia. Jaki wizerunek? Że do miasta przyjeżdża znany światowy
        artysta? Jeden - raz na 20 lat? Bo reklama jaką widziałem nie pokazywała w jakiś
        określony sposób Torunia, a była raczej ogłoszeniem: Careras - bilety - kup -
        przyjedź. Jakie wrażenie odniesiono po zobaczeniu takiej kreacji?

        O efektywności już wspomniałem. Można ją zmierzyć liczbą sprzedanych biletów -
        nie wiem niestety ile organizatorzy przeznaczyli do sprzedaży, a ile sprzedano.
        Zastanawiam się jakie były wpływy od sponsorów (podobno 140.000 zł) i z biletów
        - 10.000 osób x np. średnio 120 zł to 1.200.000 zł. Czyli można szacować, że
        wpływy były nie większe niż 1,3-1,4 mln. A koszty - kampania reklamowa, obsługa
        imprezy, wynagrodzenia agencji, artystów etc? Chyba grubo ponad 2,5 mln zł.
        Czyli koncert jawi nam się jako impreza deficytowa, gdzie
        nakłady zostały pokryte może w wysokości 60%. Każda prywatna agencja
        ogłosiłaby bankrucję - a my? A my zapowiadamy kolejne koncerty i wielkie
        gwiazdy. Chleba i igrzysk?

        Oczywiście ten ok. 1 mln złotych "w plecy", jeżeli dobrze to oczywiście
        wyliczyłem, byłby usprawiedliwiony, gdyby wraz z nim poszedł odpowiedni przekaz
        (komunikat) medialny. Ale na dziś sam przekaz oceniam jako bardzo słaby - typowo
        handlowy - "są tickety!", gdzie co prawda "Toruń" istnieje, ale jest wręcz tam
        drugo, czy nawet trzecioplanowy. Oczywiście jakimś bonusem dla miasta jest
        zwiększony ruch w hotelach, większe obroty handlu, usług, ale czy te kilka
        procent osób z zewnątrz były warte, aż tak wielkiej carerasowej marchewki?
        • borba_1 Re: artykuł 11.08.10, 08:47
          Reklama w telewizji miała bardzo negatywny wydźwięk.
          Była typowym przejawem prowincjonalizmu ze względu na próbę pokazywania
          wyższości danego miasta od innych.
          Nie sądzę aby mówienie patrzcie jak to się robi w Toruniu i się uczcie
          kogokolwiek napełniła sympatiom do takiego miasta.
          Miała jeszcze jeden wymiar śmieszności gdyż wyobraźcie sobie warszawiaka czy
          wrocławianina który ogłada taką reklamę.
          W tych miastach w miesiącu odbywa się więcej koncertów niż w Toruniu przez 10
          lat. A reklama mówi patrzcie jak to się robi w Toruniu tak jakby U2 czy Stonsi
          przyjechali.
          Naprawdę niezły obciach.
          • mieszkaniecsutereny skąd Prestige miał środki? 11.08.10, 16:11
            A mnie ciekawi, skąd agencja Prestige, która nie miała w przededniu koncertu
            nawet witryny w internecie, wzięła 2 mln złotych by wyłożyć na koszty koncertu i
            reklamy?

            Bo jak całość kosztowała 2.5 mln, a miasto dało mniej niż 500 tys. to przecież
            Prestige z Ostrowa Wielkopolskiego [znanej metropolii biznesowej] musiało skądś
            wziąć na wyłożenie...

            Z wyliczeń marcina.grzegorza wynika, że firma Prestige straciła przy okazji 1
            mln zł, po czym spokojnie zrobiła konferencję, że koncert był sukcesem.

            Jakbym ja stracił 1 mln zł na biznesie, to bym szybciej popełnił samobójstwo z
            rozpaczy niż robił radosną konferencję.

            Pytanie jakie powinni postawić dziennikarze z Torunia: skąd wzięły się środki na
            pokrycie kosztów koncertu Jose Carrerasa w Toruniu i jego promocji?
            • tryg.sk11 Re: skąd Prestige miał środki? 11.08.10, 22:07
              Zaleski idzie na całość, dla niego nie ma ceny nie do zapłacenia. Byle sie pokazać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka