mieszkanka23.0
06.02.08, 22:27
Witam wszystkich na forum.Spośrod wielu sklepów w Topólce,jest jeden,który zwraca na siebie uwagę Moją i moich znajomych. Mam na mysli sklep Państwa W. Niestety obsługa klientów pozostawia wiele do życzenia...kolejki,zgniłe owoce wciskane klientom,dziwne spojrzenia "dziewczyn" gdy ktos zwróci uwagę,no i ta niewiedza. Zeby dziewczyna,która pracuje pół roku w sklepie nie wiedziała czym różni sie makaron "nitki" od "muszelek". Ludzie kogo Wy zatrudniacie. Jakaś selekcja obowiazuje.
Z drugiej strony rozumiem dziewczyny, które odeszły z pracy do konkurencyjnych sklepów.U Państwa W. praca jest karą: noszenie ciężarów nie jesr przyjemne.W sąsiednim sklepie rozładowywaniem ciężkiego towaru należało do obowiazków zatrudnionego mężczyzny, a i sam własciciel pomagał.Tu niestety własciciel podjezdża swoim "wozem", otwiera drzwi i proszę .........noście(tylko szybko, bo ja z góry potrzę, kto sie obija).
Drodzy własciciele, może należy pomyśleć o pracownikach, o ich prawach i przede wszystkim o wynagrodzeniu. Czasy wyzysku już się skończyły.Pamietam, że Panstwo W. mieli w przeciagu swojej działalności wiele dobrych i bardzo dobrych pracownic, ciekawe czemu odeszły????
Szkoda, że własciciele tak mało interesuja się własna przyszłością, bo nie ma się co oszukiwac to jest ich przyszłość. A konkurencja niemal wyrasta pod nosem i tak zdaje się "obrastać" pawilon Panstwa W.
No i te ceny?????????? Ludzie czy wy narzucacie ceny wg. własnych dochodów.
A tak odbiegajac od tematu, konkurencję Państwo W. maja miła, a ich personel.........usmiechniety, zyczliwy-az miło wejść.Pewnie warunki pracy bardziej sprzyjające.
Pozdrawiam!