ethanak
20.04.05, 10:16
Historia o tym jak marszałek dotuje prawie dwukrotnie mniejszy Toruń z
naszych wspólnych pieniędzy:
zacznijmy od tego ,że jest źle oceniany zarówno przez współpracowników jak i
samych torunian - sprawa doc.Orkiszewskiego , red. Sławomira
Szczepankiewicza , radnych Samoobrony obdarowanych wysokimi stanowiskami w
zamian za poparcie , określany jest przez innych polityków jako aparatczyk
bez pomysłu na rozwój regionu kochający swoje papiery - to styl w jakim
achramowicz uprawia swoją pro-toruńską politykę;
trwająca '97 - '04 inwestycja oczywiście w Toruniu , największa inwestycja z
państwowych pieniędzy - Szpital Dziecięcy w Toruniu - 130mln (w tym czasie
szpitale z Bydgoszczy otrzymały od marszałka 1/10 tej kwoty);tuż po decyzji o
połączeniu Akademii Medycznej w Bydgoszczy z UMK (warto poczytać konfabulacje
na ten temat na stronie OIL w Toruniu - choćby tak
nagłaśnianą "jednogłośność") marszałek ma zamiar "podarować" Akademii (już w
strukturach UMK) budynek Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy - przecież nie po
to władował tyle kasy w szpital w swoim mieście ,żeby teraz bydgoszczanie
jeździli do lepszego bo mają go na miejscu - decyzja? - zlikwidować !!!( dwie
pieczenie przy jednym ogniu - i UMK coś by się dostało i bydgoszczanie
musieliby jeździć do nowego szpitala pana marszałka w Toruniu...)
2004 - Kontrakt Wojewódzki (transza funduszy do rozdysponowania w
województwie , odpowiada za to marszałek)
- fakty : Bydgoszcz złożyła 28 wniosków spełniających wymogi formalne ,
marszałek wybrał 6 (21%) na kwotę 8mln , spośród 16 toruńskich wniosków
wybrał 12 (75%!!!) na kwotę 16mln , Włocławek dostał od marszałka 1,7mln na 3
spośród 7 zarekomendowanych zadań;podejście "dziel i rządź" charakteryzuje
cały okres udzielnego władania achramowicza - z wielką szkodą dla Bydgoszczy
i pozytywami płynącymi z niegospodarności marszałka dla Torunia;
kontrakt wojewódzki - zmiany dokonane po zatwierdzeniu budżetu:
2002-2003 Modernizacja budynku Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej
w Bydgoszczy:- zmniejszenie dotacji z budżetu państwa o 242 tys. zł
- zmniejszenie finansowania z budżetu województwa o 63 tys. zł
(dodam ,że to jedyna pozycja z kontraktu która "wypadła" z finansowania -
dziwnym trafem identyczna placówka tyle że działająca w Toruniu dostała w
wyniku większe dofinansowanie...)
14-01-2005 -
marszałek złośliwą decyzją o przeniesieniu siedziby pogotowia w Bydgoszczy do
Fordonu uniemożliwił stworzenie CPRu czyli Centrum Powiadamiania
Ratunkowego;obecnie Unia Europejska grozi karami Polsce za opóźnienia we
wdrażaniu tego systemu zintegrowanego ratownictwa - tym samym marszałek
utrudnił spełnienie tego zadania prezydentowi Dombrowiczowi;
poprzednia strategia rozwoju województwa (na razie jest tylko projekt nowej
ale pewnie też są w niej podobne kwiatki):w ramach działania 2.3. Rozwój
współpracy międzynarodowej marszałek za pieniądze województwa pośród czterech
działań (żadne nie dotyczy konkretnego miasta w województwie) umieszcza - 3.
Utworzenie w Toruniu Przedstawicielstwa Biura Carrefour ze Szwecji -
finansowane przez Samorząd Województwa;w ten sposób za pieniądze podatnika
marszałek robi fundamenty pod inwestycje w swoim mieście;
spotkanie z ministrem Hausnerem:
priorytety województwa wg.marszałka : 1. Autostrada A1 2. Most w Toruniu 3.
Tama w Nieszawie;ani zająknięcia się o drodze ekspresowej S-5 Swiecie-
Bydgoszcz-Poznań , drodze ekspresowej S-10 Sczecin-Bydgoszcz-Toruń, terminalu
cargo w porcie lotniczym ,modernizacji linii kolejowej AGTC Katowice-
Inowrocław-Bydgoszcz-Gdynia;po raz kolejny marszałek udowadnia ,że jedyną
jego troską w województwie są :Toruń i okolice - reszta województwa nie jest
priorytetem pana marszałka;
Toruńska Agencja Rozwoju Regionalnego TARR(poprzednio działająca kujawsko-
pomorska w Bydgoszczy której głównym udziałowcem był samorząd województwa
została w niejasnych okolicznościach rozwiązana)z marszałkowskiego
upoważnienia pełniła rolę instytucji wdrażającej w konkursach ze ZPORR
(Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego) rozdzielających
fundusze na rozwój przedsiębiorczości;zapewniała, że europejskie środki to
wielka szansa dla małego biznesu w całym regionie;pieniądze otrzymała
toruńska fundacja Centrum Edukacji i Wiedzy (ok.400tys) na program edukacji i
wsparcia dla osób gotowych założyć własny biznes;okazało się, że fundacja
została założona przez ludzi związanych z firmą doradczą Proksen,
specjalizującą się w pisaniu wniosków o dotacje ze środków europejskich
(powstała specjalnie pod tego typu przedsięwzięcia;zarejestrowano ją
wcześniej, ale działalność miała podjąć dopiero 1 marca, po podpisaniu umowy
z TARR;jej szefem został wiceprezes Proksenu;fundacja była firmie potrzebna,
bo w tego typu konkursie mogły startować wyłącznie organizacje nienastawione
na zysk);czyżby więc kolejny przekręt pod okiem marszałka?interesujące jest
również to jak i dlaczego został rozwiązana spółka Kujawsko-Pomorska Agencja
Rozwoju Regionalnego - czyżby marszałek nie mając wpływu na instytucję w
Bydgoszczy postanowił przyczynić się do jej upadku??;
13-04-2005 - marszałek opóźnia budowę trasy W-Z w Bydgoszczy;
marszałek przesunął datę konkursu o środki z Unii o dwa miesiące (Bydgoszcz
ma już gotowy projekt na 50mln)dlatego, że nie zdążyłby przygotować się do
niego Toruń który również chciałby otrzymać fundusze ale nie zdążył
przygotować wniosku (trasa z Torunia do Lubicza - władze Torunia, Lubicza i
marszałek województwa w ubiegłym roku podpisali porozumienie, w
którym wskazują na duże znaczenie tej inwestycji;efekt? - inwestycja w
Bydgoszczy warta ok 50 mln opóźni się o rok przez decyzję marszałka (robót
budowlanych nie będzie można zacząć tak późno)za to Toruń być może zdąży
przygotowac wniosek na kwotę 10-20mln - w koncu to priorytet , bo w Toruniu;
14-04-2005 - wyniki kontroli NIK (wcześniej Urząd Marszałkowski kontrolowało
ministerstwo ,które nakazało powtórkę konkursu)Panel Ekspertów wyznaczony
przez zarząd województwa to organ mający za zadanie ocenę wniosków o
przyznanie funduszy;przykładowo oceną wniosków z dziedziny ochrony środowiska
zajmowali się : elektrycy, architekci i odlewnicy;dodatkowo przyznawali
punkty według własnego uznania bez związku z parametrami charakteryzującymi
dane projekty to efekty kontroli NIK w Samorządzie Województwa (wcześniejsza
kontrola ministerialna również wykazała nieprawidłowości i kumoterstwo przy
przyznawaniu funduszy (znów marszałek z Torunia);Bydgoszcz może mieć problemy
przez marszałka wprowadzającego swoich ziomków na wszystkie stanowiska
ponieważ już zaczęła inwestycję wartą 5mln (rekultywacja wysypiska
śmieci) - nie wiadomo jak zakończy się sprawa;
to tylko parę działań marszałka - niekompetentnego gbura , byłego aparatczyka
a przede wszystkim torunianina;próbowano go już trzykrotnie odwołać -
niestety cały czas trzyma się u władzy głosami ludzi którym zaproponował
wcześniej intratne stanowiska;