Dodaj do ulubionych

dieta na upały

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 13:03
W ten goronc człowiek (czy tez ptaszek) niby głodny, a jeść się nie chce.
Macie jakis sprawdzony jadłospis na temperaturę powietrza powyżej 30 C?
Obserwuj wątek
    • Gość: kloc Re: dieta na upały IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 13:06
      ssać,ssać i jeszcze raz ssać.Polecam zieloną budkę.
      • Gość: Jaskółka Re: dieta na upały IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 13:09
        Ta recepta zgadza się z moim światopoglądem! ;-) Ale czy na pewno masz na myśli
        lody?
    • Gość: kloc Re: dieta na upały IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 13:10
      nieścisłośc była tylko jedna -ssać w zielonej budce...
      • Gość: Wiech Re: dieta na upały IP: 217.97.134.* 30.07.02, 15:10

        a fuuj, pszepana, co to za maniery?!

        lekkość i finezja na miarę nicka autora, zaprawdę...


        Nawiązujac do zadanego w temacie pytania:

        śniadanko - b.zm. (rano jest chłodno i da się jeść, a przysłowie mówi, że wręcz
        należy!)
        II śniadanko - lekko przestygnięta kawka
        obiad - zupa chłodna owocowa or samsink
        podwieczorek + obiadokolacja (bo po ww. obiedzie człowiek jednak jest głodny) -
        pifko, pifko, pifko,...,oczywiście zzimne okrutnie!
        :)))

        • Gość: Jaskółka Re: dieta na upały IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 15:24
          wszystko OK, wyjąwszy piffffko, bo po pierwsze zazwyczaj jestem kierownicą, a
          po drugie nie gustuję. Z alkoholi najbardziej lubię sok grapefruitowy. Z lodem.
          W miłym towarzystwie. :-)
          • Gość: Wiech Re: dieta na upały IP: 217.97.134.* 30.07.02, 16:07
            Gość portalu: Jaskółka napisał(a):

            > wszystko OK, wyjąwszy piffffko, bo po pierwsze zazwyczaj jestem kierownicą, a
            > po drugie nie gustuję. Z alkoholi najbardziej lubię sok grapefruitowy. Z
            lodem.
            >
            > W miłym towarzystwie. :-)

            "wielkieś mi poczyniła,
            moja droga Jaskólko,
            pustki w sercu moim,
            tym okrutnym zwierzeniem swoim..."
            ;))

            bój się Boha!!! Grejfrut? To gorsze przecież od denaturatu!...

            A tak na marginesie: ja strasznie lubię prowadzić samochód, ale obydwa nałogi
            można z powodzeniem godzić! :)
            • Gość: Jaskółka Re: dieta na upały IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 16:11
              Gość portalu: Wiech napisał(a):

              ja strasznie lubię prowadzić samochód, ale obydwa nałogi
              > można z powodzeniem godzić! :)

              Może całkiem spustoszę Twą duszę, ale w myśl moich zasad są one nie do
              pogodzenia. Właśnie dlatego, ze jestem dobrym kierowcą, NIGDY nie pijam
              alkoholu, jeśli mam prowadzić!

              A jeśli patrzenie jak sączę sok grapefruitowy miałoby być dla Ciebie tak bardzo
              bolesne to ewentualnie moze byc białe wytrawne i second driver ;-)
              • Gość: Wiech Re: dieta na upały IP: 217.97.134.* 31.07.02, 08:21
                Gość portalu: Jaskółka napisał(a):

                > Gość portalu: Wiech napisał(a):
                >
                > ja strasznie lubię prowadzić samochód, ale obydwa nałogi
                > > można z powodzeniem godzić! :)
                >
                > Może całkiem spustoszę Twą duszę, ale w myśl moich zasad są one nie do
                > pogodzenia. Właśnie dlatego, ze jestem dobrym kierowcą, NIGDY nie pijam
                > alkoholu, jeśli mam prowadzić!
                >

                a jeśli Ty z kolei uwazasz, że ja nabieram fantazji po paru głebszych, to nie
                pozostaje mi nic innego, jak poczuć się urażonym!..
                • Gość: Jaskółka Re: dieta na upały IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 08:55
                  Wiech,
                  ja nic nie uważam: jest środa 8:51, piłam dopiero jedną kawę, za oknem jakieś
                  34 C, w biurze 56 C, klimatyzacji brak, sukienka lepi mi się nieprzyzwoicie do
                  ciała, a Ty chcesz, żebym miała zdanie w jakiejkolwiek sprawie?
                  Poczekaj aż wypiję jeszcze ze dwie kawy to Ci napiszę, że nigdy Cię nie
                  posądzałam o ułańską fantazję w pijanym widzie za kierownicą! Czyż inaczej
                  nadałabym Ci tak zaszczytną funkcję w mojej ekipie? ;-)))
                  • Gość: Wiech Re: dieta na upały IP: 217.97.134.* 31.07.02, 09:13

                    wyjaśnienia przyjęte :))))
                    zważywszy na pozostałą część postu, pozwolę sobie odesłać Panią do wątku 'żyć
                    nie umierać' w celu odbudowania pokładów optymizmu....
                    :))
                    • Gość: Jaskółka Re: dieta na upały IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 09:21
                      Na brak optymizmu nie narzekam, dziekuję. To raczej upalny spadek energii. Ale
                      z każdą chwilą coraz mi lepiej, czego wszystkim życzę! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka