sarenka_forum
10.09.02, 16:46
Wszystkich przyjaciół Profesora oraz tych, którzy jego przyjaciółmi się nie
mienią, lecz tak żarliwie z tajemniczych względów stają w obronie tego
mitomana przepraszam jeśli nie rozumieją mojego absurdalnego poczucia humoru.
Informuję niniejszym że nigdy nikomu grozić nie zamierzałam, ale
potrzebowałam kilku dni, żeby zrozumieć, że wśród forumowiczów dominuje nie
tylko inteligencja określana mianem błyskotliwej (co sądziłam po poznaniu w
realu kilku starych bywalców forum), ale też tzw. ciężki tok myślenia oraz
skłonność do dyskryminacji kobiet jak również szukanie powodów do konfliktów
za wszelką cenę.
Przepraszam was smutasy, poważni docenci, zastraszeni krasnale i wszystkie
ich mutacje.
Pozdrawiam zaś normalnych śmiertelników, w szczególny sposób tych wychowanych
podobnie jak ja na absurdzie i monthy pythonie.
O profesorka się nie bójcie, ten sobie zawsze poradzi, a wy, jego zastraszeni
obrońcy wyjdziecie na tym jak Zabłocki.
Pap, więcej luzu chłopaki.