Gość: Maria
IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl
05.11.02, 09:43
Ciesze sie, ze Gazeta zapoczatkowala merytoryczna debate.
Szkoda, ze nie ma wiecej debat z udzialem publicznosci mogacej
zadawac pytania.
Mialabym jedno dosc istotne pytanie do p. Zaleskiego,
podnoszacego swoje umiejetnosci kierowania firma jaka jest
spoldzielnia mieszkaniowa. Nalezalam kiedys do spoldzielni
mieszkaniowej, bo innego systemu uzyskania mieszkania nie bylo.
Byla to Mlodziezowa Spoldzielnia Mieszkaniowa, do ktorej
musialam wplacic calkiem sporo pieniedzy, ciulanych przez lata!
Po latach zaledwie 8 udalo mi sie uzyskac mieskanie na
Rubinkowie o metrazu az 38 m (z balkonem;). DUZY SUKCES!
Po latach kilkunastu od tego sukcesu zyciowego, w momencie
wprowadzenia denominacji zlotego otrzymalam pismo ze Spoldzielni
iz przed kilkunastoma wlasnie laty NADPLACILAM kwote 4000 zl, co
po denominacji daje 0,40 zl. Pytanie brzmialo jak Spoldzielnia
ma zaksiegowac powyzsza kwote. Oczywiscie nie bylo mowy o
odzyskaniu realnej kwoty nadplaconej. Musialabym walczyc o to w
sadzie. I oczywiscie jak wielu naciagnietych w ten sposob przez
Spoldzielnie , zrezygnowalam z procesu.
Rozumiem, ze p. Zaleski, szef Spoldzielni Mieszkaniowej, ma inny
punktu widzenia na te sprawe i uwaza takie dzialanie za
GOSPODARNOSC.
Ciesze sie, ze p. Zaleski juz nie dba o komfort mojego
mieszkania, gdyz udalo mi sie kupic mieszkanie niespoldzielcze.
Mam nadzieje, ze p. Zaleski nie zostanie gospodarzem tego
miasta, bo strach pomyslec jak bardzo zdolal rozwinac
gospodarskie podejscie w ciagu ostanich kilku lat.