Gość: Wiech
IP: 217.97.134.*
12.11.02, 08:58
...czyli 'curiosity death match' (czy jakoś tak) - dla niewtajemniczonych
dodam, ze to taka plastelinkowa bajka na hamerykańskiej muzycznej telewizji
kiedyś była. Bajka wyróżniała sie głównie tym, że trwała tam
nieustająca 'napierdalanka', bez przebierania w środkach, podzielona na mecze
pomiędzy osobowościami kina i świata muzyki.
Walka jak na naszym forum, nie przymierzając...
Bajka hamerykańska miała tą przewagę jednak, że była odrealizowana do granic
możliwości i wszelkie pojedynki były tylko śmieszne (no, może dla niektórych
tylko głupie), a cała agresja mocno nieprawdziwa.
U nas śmiesznie nie jest - ostatnio jest wręcz żenująco (zwłaszcza w okresie
wyborczym, ale nie tylko). Fajny trend.
Tak trzymac proletariusze, tak trzymać...
:((