Dodaj do ulubionych

Na Psim Polu marznie się na przystanku i tłoczy...

22.10.09, 00:02
Ja już jeżdżę samochodem. Komunikacja z Psiego Pola do Centrum jest nad wyraz
fatalna i jedynie powrót do stanu sprzed zmian może pomóc. Wielu z moich
sąsiadów wybiera samochód - co z tego, że drożej, skoro pewniej, szybciej i
zawsze na czas. Gdyby było lato, wybrałbym rower. Pan Dutkiewicz i pogoda
jednak nie dają mi wyboru.
Obserwuj wątek
    • najlepszykajak1 Na Psim Polu marznie się na przystanku i tłoczy... 22.10.09, 06:49
      Proponuje aby pan prezydent Dutkiewicz obowiązkowo jeżdził do pracy
      autobusem i trmwajem i do domu.
      • embriao Re: Na Psim Polu marznie się na przystanku i tłoc 22.10.09, 12:42
        Dokładnie! 6stką do Placu Kromera a później w 130 do przystanku Pawłowicka. Dalej kilometer z buta do Ramiszowa Osiedle Przylesie.

        Załóżmy, że ma na 7:30 do pracy. To ma autobus o 6:20 - czyli wyłazić o 6:00 z domu. O 6:40 będzie na Kromera. Później tylko pasy, wysepka, pasy i jest na przystanku gdzie o 6:47 przyjedzie do niego tramwaj numer 6. O 7:17 wysiądzie na przystanku "Rynek" i później jeszcze 10 minut spacerku i jest w urzędzie.
        Z powrotem to już prosto:
        15:48 - 6stką do Kromera i stamtąd o 16:18 130 do przystanku pawłowicka. Na po teleekspresie będzie w domu!
    • pracownikxyz Psie Pole, Nowy Dwór i KŁAMCA 22.10.09, 08:14
      Wygląda na to, że jeden Pan na wysokim stanowisku okazał się kłamcą. Była obietnica przywrócenia starych, dobrych rozkładów, która potem zmieniła się w ustach tego Pana w bajkę o cudownych tramwajach, jeżdżących często. Obietnicy więc ten Pan złotousty nie dotrzymał. Tylko czy wyborcy będą o tym pamiętać?
      • Gość: D1 Re: Psie Pole, Nowy Dwór i KŁAMCA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.09, 08:36
        No ja napewno juz nie zaglosuje. Glosowalem na tego Pana 2 razy i pokładałem w
        nim pewne nadzieje. Teraz czuje sie oszukany. Zeby jakos w miae dostac sie do
        centrum musze wstawac o 5:20.
        • Gość: tito Re: Psie Pole, Nowy Dwór i KŁAMCA IP: 148.81.175.* 22.10.09, 11:01
          Prawda, parwda, prawda.
          nie wcisnąłem się dzisiaj do autobusu D. W szczycie rannym
          przyjeżdza krókki, połowa ludzi na przystanku nie daje rady wejść.
          No szlag może trafić na miejscu/
          • Gość: Ola Re: Psie Pole, Nowy Dwór i KŁAMCA IP: *.chello.pl 23.10.09, 11:46
            Coraz więcej ludzi przesiada się do aut, a to, w połączeniu w remontem wiaduktu
            (jeszcze na dobre nie zaczętym) powoduje coraz większe korki - w zeszłym
            tygodniu przejazd z przystanku Kiełczowska na przystanek Psie Pole ok. godziny
            7.00 zajął 25 minut (normalnie koło 3 minut)!!!

            I jeszcze jedna "ciekawostka" - wejście do autobusu linii N na placu
            Dominikańskim w niedzielę po południu i wieczorem jest niemożliwe - nie dość, że
            jest załadowany ludźmi wracającymi z tonami bagażu z dworca,to puszczane są
            autobusy krótkie, do których mieści się mniej ludzi. A jest to jedyna linia,
            którą na Psie Pole "można" z Dominikańskiego dojechać - teoretycznie.

            Pozostaje chyba tylko uparcie słać skargi do mpk.
            • embriao Re: Psie Pole, Nowy Dwór i KŁAMCA 23.10.09, 11:59
              Nie do MPK! Ale do Wydziału Transportu Urzędu Miejskiego.

              wtr@um.wroc.pl

              Pamiętaj o tym, że muszą ci odpisać!
            • Gość: KRZYKI to samo KRZYKI - KŁAMCA IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.10.09, 12:27
              Ostatnio jechałam z Wagonowej na Klecinę i co? Najpierw na Wagonowej
              na autobus sie czeka z 25 minut - środek dnia, dzień roboczy.
              Przyjezdzaja nie pasujace mi 132 i 609 dopiero 149 - pełen ludzi!!!
              Przeciez dopiero ruszył z pętli ND! Dobrze, jakos dotelepałam sie do
              PDTu - tam wsiadam w tramwaj jadacy na Krzyki - jak na Wrocłąw to
              szybko po 10 minutach czekania (w zadnym innym miescie w Europie by
              to nie przeszło). Przyjechała 20 - dobra, moze byc. Na Powstancow
              staje w korku tramwajowym, jakos docieram w tłoku i korku na
              Hallera, tam patrze a w korku tramwajowym stoja 4, 20, 14, 4, 2!! Po
              co tyle tramwajow na Grabiszynek? Ktos tam mieszka z GW? czy z MPK?
              albo z UM? a moze z Hali Ludowej?
              Dobra, lece samochodom przed nosem na przystanek autobusowy, bo
              jedzie 133 na Klecine (dlaczego przystanki autobusow i tramwajow
              jadacych w te same strone, sa tak daleko, mozna przeciez na Klecine
              jechac byle czym do Hallera,a potem w D lub 133 sie przesiasc, ale
              jest to bardzo niebezpieczne ze wzgledu na rozmieszczenie
              przystankow!!)
              133 pełen, popycham kogoś w drzwiach i wsiadam z trudem ledwo sie
              mieszcząc. Ale - uwaga!! - na nastepnym przystanku pt. Gimnazjum 23
              chyba całe gimnazjum skonczylo lekcje - ładuje sie do autobusu -
              zaczyna sie koszmar - ludzie nie moga juz nic - ani wsiasc ani
              wysiasc, pot spływa po szybach. Na przystanku pod basenem na
              Racławickiej dopakowuje sie nastepna spora grupa, czesc dzieci
              dostaje histerii, bo maluszki nie zmiesciły sie do autobusu i rycza
              na przystanku. Autobus odjezdza w kierunku Kleciny. Mysle tylko zeby
              jakos dotrwac do przystanku Klecina i tam rzucic sie pod kola tym
              kierowcom, ktorzy wyprzedzaja autobus stojacy na przystanku
              (przydalby sie patrol policji w krzakach, pula mandatow
              gwarantowana!) i bieg przed maska "nie po pasach", bo pasów tam nie
              ma, mimo ze jest to jedyna droga z przystanku na osiedla. Przydałaby
              sie wiata przystankowa, pasy i znak uwaga piesi! Potem tylko
              rozkładam parasol i trzymam go wcale nie nad głowa tylko z boku,
              zeby cudowni "kierowcy" (w cudzysłowie, bo jak inaczej) nie oblali
              mnie błotem od stop po czubek głowy jak im to sie juz wielokrotnie
              zdarzało. Witamy w Polsce, witamy we Wroclawiu. Niech zyje prezes
              naszego klubu. Łubudubu!
    • Gość: o!o Jeśli jest tak źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 12:25
      to czemu nie śmigają prywatne busy? Monopol MPK czy jednak zbyt mały
      popyt?
      • nomina Re: Jeśli jest tak źle 23.10.09, 19:11
        Ja bym chętnie przesiadła się w busiki.

        We Lwowie, w Czerniowcach itd. - na tym pogardzanym Wschodzie -
        autobusy/trolejbusy "za moich czasów" (kilka lat temu) jeździły średnio co 3
        minuty i zawsze kilka w jednym kierunku. Nawet rozkłady nie były potrzebne, bo
        zawsze człowiek w coś wsiadł. Nie było żadnych kanarów ani cudownych
        "biletomatów" - po zamknięciu drzwi przez cały autobus szła pani bileterka i
        drukowała bilet-paragon z takiej przenośnej kasy fiskalnej. Bilet jednorazowy
        kosztował 50 kopiejek i nie było, że ktoś nie zapłacił (ci, co mieli okresowe,
        normalnie pokazywali swoje bilety), więc bilety mogły być bardzo tanie, bo
        ściągalność 100%. Pani bileterka miała specjalne krzesło przy drzwiach - widać
        było, że ktoś sprawdza te bilety :). A dodatkowo jeździły tanie jak barszcz
        marszrutki, dowożące nie tylko w odległe rejony miasta, ale i do podmiejskich
        miejscowości.

        Oczywiście - stan techniczny ichniego MPK pozostawiał wiele do życzenia, ale
        marzy mi się import tamtejszych rozwiązań komunikacyjnych...
    • Gość: Złotniczanin Re: Jak ja Wam zazdroszczę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 18:34
      Narzekacie na tłok i spóźnienia autobusów. A na co my mamy narzekać? My, tzn.
      mieszkańcy ulic Rzeszowskiej, Kieleckiej, Limanowskiej, Nowotarskiej,
      Grybowskiej, Przemyskiej i Chęcińskiej na Złotnikach. Ulica Kielecka, Rzeszowska
      i Przemyska toną w błocie po kolana, a z pozostałych ulic dojście do autobusu i
      tramwaju jest możliwe tylko tymi ulicami. Do tej pory z biedą dało się
      przejechać samochodem. Od dziś stanowi to ryzyko. Pierwszy samochód utopił się w
      dziurze i tkwi do tej pory.
      A co będzie jak zacznie padać? Szkoła przetrwania?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka