Dodaj do ulubionych

Czy Wrocław jest dziurą?

08.12.09, 16:09
Powiedzcie mi proszę jak to jest, mamy XXI wiek, Wrocław jest dużym przeszło 600tyś miastem, stolicą regionu, będziemy mieli Euro, tramwaj plus i takie tam, ale żeby pójść z dzieckiem do ortopedy, na rehabilitację trzeba czekać 2 miesiące? Żeby w ogóle spróbować zarejestrować dziecko do neurologa trzeba czekać 3 miesiące?
I nie piszę tu o "bezpłatnych" wizytach finansowanych z NFZ tylko o kolejkach do prywatnych gabinetów specjalistów, na wizyty za pieniądze.
Niby się zmieniło, niby już jest inaczej, mamy wolny rynek i demokrację, ale mam wrażenie, że to wszystko jakaś fikcja i już nawet nie pieniądz rządzi...
Obserwuj wątek
    • Gość: st 1 idz do ksiedza IP: 67.159.5.* 08.12.09, 16:12
      idz do ksiedza, ksiadz zawsze znajdzie dla ciebie czas za pieniadzei
    • alicez Re: Czy Wrocław jest dziurą? 08.12.09, 17:30
      Nie odpowiem na pytanie czy Wrocław jest dziurą bo przyjechałam tu z większego miasta, ale odpowiem w kwestii lekarzy. Do ortopedy prywatnie umawiam dziecko w tym samym tygodniu, w którym dzwonię, to samo z innymi specjalistami. Trochę gorzej z prywatnym pediatrą ale zawsze mogę zadzwonić po lekarkę na wizytę domowa w pilnym przypadku. Ja tu akurat problemu nie widzę.
    • orejap234 Re: Czy Wrocław jest dziurą? 08.12.09, 18:04
      A jak ma być skoro emeryci i renciści (75% rejestrujących się)
      wymyslili sobie sposób na nudę i na wykorzystanie możliwości
      leczenia suię za free.
      Gwarantuję wam, że nie byłoby takich dziur w NFZ, tak odległych
      terminów i tych całych cyrków, gdyby za lekarza trzeba było zapłacić.

      Kiedyś poważnie zachorowałem i przez pół roku spotykałem pod
      gabinetem, w laboratorium te same starowinki. Teraz jak idę do
      apteki to widze nadal te same nudne gęby czekające na wizytę u
      lekarza.
      • Gość: grot Re: Czy Wrocław jest dziurą? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.12.09, 18:34
        orejap234 napisała:

        > A jak ma być skoro emeryci i renciści (75% rejestrujących się)
        > wymyslili sobie sposób na nudę i na wykorzystanie możliwości
        > leczenia suię za free.
        > Gwarantuję wam, że nie byłoby takich dziur w NFZ, tak odległych
        > terminów i tych całych cyrków, gdyby za lekarza trzeba było zapłacić.
        >
        > Kiedyś poważnie zachorowałem i przez pół roku spotykałem pod
        > gabinetem, w laboratorium te same starowinki. Teraz jak idę do
        > apteki to widze nadal te same nudne gęby czekające na wizytę u
        > lekarza.

        A co ty tam "nastolatko" robisz wśród tych "starowinek"??
        Już w tym wieku tak zdrówko szwankuje?? Z tego wniosek, że nie doczekasz starości...cherlawe pokolenie hihihi..wszystkie choroby biorą się z głowy, czyli twoja psyche cię zniszczyła co można wywnioskować z jadu w twoim poście. Poprzednie pokolenia były zdrowsze, bo potrafili się cieszyć młodością i nie zionęli jadem jak ty i tobie podobni. Więcej luzu "młoda, a już mentalność staruszki"
      • Gość: Gosia Re: orejap234 IP: 61.88.236.* 09.12.09, 00:06
        Czytaj dobrze zanim zabierzesz glos. Autorka pytania placi za wizyte
        a nie leczy sie za "free"! I na Twoim miejscu bym tak nie
        gwarantowala (z tymi terminami) Jakbys np. "dawal glowe" z latwoscia
        mogl bys ja stracic. Powiem wiecej - niech prywatyzuja wiecej,
        kolejki sie nie tylko wydluza, service sie pogorszy i ceny znacznie
        wzrosna. Mysle ze za 2 lata bedziesz w stanie zauwazyc to sam.
        Narazie sie "podniecasz" bo nasze (polskie) lecznictwo przechodzi
        na "zachodni styl" (jesli to tak mozna ujac) Radze wiec przyjrzyj
        sie temu "stylowi" np. w Ameryce, Australii sa ludzie co nie
        widzieli dentysty lata. Jak juz wspominalam w innmy "post" na
        ortopede (w jednym z tych krajow) czekalam tylko ... 2 lata!! Wiec
        nie narzekajcie u Was i tak jest lepiej ....ale bedzie gorzej!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka