andrutos
08.12.09, 16:09
Powiedzcie mi proszę jak to jest, mamy XXI wiek, Wrocław jest dużym przeszło 600tyś miastem, stolicą regionu, będziemy mieli Euro, tramwaj plus i takie tam, ale żeby pójść z dzieckiem do ortopedy, na rehabilitację trzeba czekać 2 miesiące? Żeby w ogóle spróbować zarejestrować dziecko do neurologa trzeba czekać 3 miesiące?
I nie piszę tu o "bezpłatnych" wizytach finansowanych z NFZ tylko o kolejkach do prywatnych gabinetów specjalistów, na wizyty za pieniądze.
Niby się zmieniło, niby już jest inaczej, mamy wolny rynek i demokrację, ale mam wrażenie, że to wszystko jakaś fikcja i już nawet nie pieniądz rządzi...