eskawro
12.05.10, 18:41
Dziś (12 maja 2010) w okolicach ul.Gnieźnieńskiej/Starogranicznej [Wrocław] (pod wiaduktem) ochlapałem rowerzystę. Powinienem zatrzymać się przeprosić i zaproponować rekompensatę jakąkolwiek. Nie zrobiłem tego i dopiero po 5 minutach wróciłem się. Próbowałem go poszukać. Niestety nie znalazłem. Biorąc pod uwagę, że była godzina około 17.00 to być może ktoś wracał z pracy i jutro w pracy opowie o przykrym wypadku. Ktokolwiek zna sprawę lub kontakt do rowerzysty to z chęcią przeproszę czy postawie pizze. Sprawę zgłosiłem także do lokalnego portalu "rowerowego"
ZagonRowerDoRoboty.pl mają do mnie kontakt mailowy.
Dzięki za wszelką pomoc i przepraszam poszkodowanego :-(
ESKA