Dodaj do ulubionych

Wrocław 1980

04.06.10, 14:15
Solidarność we Wrocławiu. Rok 1980-83. Co, oprócz strajków się wtedy działo?
Czy coś się zmieniło dzięki tym wydarzeniom sprzed 30 lat? Jaki stosunek mają
Wrocławianie do tamtych wydarzeń? Sucha historia z książek to nie wszystko.
Chciałabym uzyskać informacje od ludzi interesujących się historią swojego
miasta, a może i naocznych świadków, strajkujących robotników, studentów.
zakładam wątek, ponieważ nie znalazłam podobnego :) biorę udział w projekcie
Wagon2010 i opiekuję się miastem Wrocław. Muszę znaleźć jak najwięcej
informacji na powyższy temat. Proszę o wypowiedzi :)
Obserwuj wątek
    • amorawiec23 Re: Wrocław 1980 04.06.10, 14:19
      Ludzie mają większe problemy niż zajmowanie się takimi pierdołami.
    • amorawiec23 Re: Wrocław 1980 04.06.10, 14:22
      Wrocławianie pierdzą na tamte wydarzenia. Liczy się tu i teraz.
      "Nie ważne czy to kłak czy wełna aby kicha była pełna"
    • z-reka-w-nocniku Re: Wrocław 1980 04.06.10, 14:52
      oj syny synu dzialo sie wtedy i to ile. mozna by cala noc opowiadac.
      pamietne czasy, tyle krzyku i bolu. wszystko pamietam. wszystko.
      najgorsze byly te kolejki za jedzeniem, cala komuna. to
      najwazniejsza informacja- karteczki i kolejki. tak bylo synu, ciezki
      zywot. papierza wybrali polaka, zginal popieluszko. to wazne fakty.
      nie zapomnij o tym synu.

      p.s. gdybys mogl to glosuj na mnie jako na moderatora, opowiem ci za
      to duzo wiecej o latach 80-tych
      • radioaktywna-wagon2010 Re: Wrocław 1980 04.06.10, 15:17
        córko, nie synu :)
        tyle, co mi napisałeś/aś, to to wiem. chodzi mi głównie np. o relacje naocznego
        świadka. o to, co się zmieniło we Wrocławiu od tamtego czasu. o rzeczy, których
        nie znajdę w książkach :)
        • z-reka-w-nocniku Re: Wrocław 1980 04.06.10, 15:25
          no to ja jestem naocznym swiadkiem. stalem w kolejkach, widzialem
          karteczki. widzialem na milicja tlukla palami ludzi. godzina
          policyjna byla. tego nie znajdziesz w ksiazkach. a ja to widzialem.
          straszne. nie wolno bylo flagi wywiesic, a kto wywiesil to mial
          przechlapane. a kto glosno powiedzial ze w katyniu mordowali
          naszycjh to juz w ogole.

          ale dziecko czego ty od komuny chcesz? ja bym tyle dal zeby komuna
          wrocila. czasy byly inne. za prlu to i praca byla i z bandytami sie
          obchodzili jak powinno. czlowiek sie nie bal wyjsc, kto slyszal o
          jakis pedofilach? o zbokach? gwaltach? no kto??? zylo sie lepiej,
          weselej bylo. i sie spiewalo "zeby polska byla polską". piekne
          czasy, dobrze mi sie zylo chcoiaz nie mialo sie tyle tego
          wszystkiego co teraz, nie bylo tego internetu, komorek, telewizory
          tez nie wszyscy mieli to sie ludzie spotykali, chodzili do siebie,
          na ogniska, pogadac, do lasu, na pole, nad rzeke, nie to co teraz-
          wszyscy przed telewiozrami. zawsze powtarzam komuno wroc...

          • amorawiec23 Re: Wrocław 1980 04.06.10, 15:30
            A ciebie ta milicja nie potłukła. Mówiłeś coś o niesprawności fizycznej.
            • z-reka-w-nocniku Re: Wrocław 1980 04.06.10, 15:33
              fizycznie to mi chodzilo o to, ze zamiast jelit mam woreczek. to nie
              przez milicje, zachorowalem po prostu.
          • radioaktywna-wagon2010 Re: Wrocław 1980 04.06.10, 15:36
            ale ja nic od komuny nie chce. chce tylko informacji. no okej, komuno wróć. a
            widzisz jakieś zmiany w społeczeństwie wrocławskim, w samym mieście Wrocławiu?
            są jakieś różnice między Wrocławiem 1980 a Wrocławiem 2010? oczywiście oprócz
            braku kolejek, pełnym asortymencie produktów itd.
            • z-reka-w-nocniku Re: Wrocław 1980 04.06.10, 15:45
              dziecko jest tylko gorzej. bandyctwo, strach wyjsc na ulice. bo sie
              demokracji zachcialo. z wolnosci tez trzeba umiec krozystac, a jak
              ktos nie umie to musi zyc pod dyktaturą. zobacz co sie dzieje w
              polskich szkolach. gowniarze w sloneczka sie bawia i inne. zeby
              dzieci mialy dzieci??? nie widze zmian na lepsze. zadnych. ile sie
              tych partii narobilo w rządzie?> po co ich tyle? a wroclaw? pelno
              bezdomnych, syf, brud, smród, pelno psich kup, strach wyjsc
              wieczorem. nie pamietasz tamtych czasow to co ty mozesz wiedziec.
              ale wyobrazasz sobie spokojnie wyjsc w nocy na ulice bez mysli a
              zeby mnie kto nie zaatakowal? no wlasnie, ja teraz tez nie, a za
              komuny tego nie bylo. jak jaki pijan y szedl to od razu sie nim
              zajeli, teraz policja boi sie bandziorow. ile porwan jest, ile
              zabojstw. polacy nie sa stowrzeni do samodzielnego myslenia,
              potrzebuja kogos, kto zrobi to za nich. pelno bandytow, ludzie
              chamy, smarkacze i cala ta mlodziez arogancka, nie szanuje
              starszych. jedyne co jest teraz dobre to to, ze kosciol jest wolny.
              mozna swobodnie wywieszac flagi, byc tym jakims patriota, glosno
              mowic prawde, ale to za malo. my potrzebujemy nie tylko wolnosci ale
              takze poczucia bezpieczenstwa, stabilizacji. a co mamy w zamian za
              nasza walke? bezrobocie, klotnie i prostactwo w naszym rządzie,
              chamstwo, bandyctwo, brud, smród, ubustwo, psie kupy. dzis zaluje,
              ze bylem wtedy w gdansku
            • vratislavian Re: Wrocław 1980 04.06.10, 16:23
              Łatwiej o narkotyki no i większy asortyment chyba jest.
              Polka by uciec z biedy może na rynku próbować wyrwać do łóżka jakiegoś obcokrajowca.
              Czyli wiele się zmieniło.
              Ciekawe ile np. Nadodrze się zmieniło w ciągu tych lat buehhehehe.
            • rk111 Re: Wrocław 1980 04.06.10, 18:42
              Wrocław lat 80 to okropny okres i oby się nigdy nie powtórzył , bród smród i
              ubóstwo. Praca była ale jaka to praca my udawaliśmy że pracujemy a oni komuchy
              udawali ze płacą , zresztą tymi biletami NBP można był zamiast papieru
              toaletowego w kibelku używać bo tyle był warty. Pensja robola wynosiła kilka
              dolarów w przeliczeniu. Ludzie kombinowali jak mogli jeden drugiego okradał a
              już masowo okradano tak zwany majątek państwowy czyli ten co dysponentami byli
              PZPRowcy. W 80 latach kwitła korupcja a raczej łapówkarstwo bo NICZEGO bez
              łapówy nie załatwiłeś - to w niektórych dziedzinach życia zostało do dzisiaj (
              lekarze, pielęgniarki). W PRLu pracowałeś bez perspektyw za niby pieniądze bez
              możliwości wyjazdu na zachód a o normalnym wypoczynku można było pomarzyć no
              chyba że w ośrodku zakładowym z kolegami i kierownikami z pracy których często
              miałeś już dosyć .
              • vratislavian Re: Wrocław 1980 05.06.10, 16:50

                > Wrocław lat 80 to okropny okres i oby się nigdy nie powtórzył , bród smród i
                > ubóstwo.

                No to rzeczywiście duża różnica, teraz we Wrocławiu smrodu, brudu i ubóstwa w
                ogóle nie ma :D

                Praca była ale jaka to praca my udawaliśmy że pracujemy a oni komuchy
                > udawali ze płacą

                Teraz trzeba zasuwać a oni nadal udają że płacą.

                zresztą tymi biletami NBP można był zamiast papieru
                > toaletowego w kibelku używać bo tyle był warty.

                A dziś za roczną pensję możesz sobie kupić kilka metrów porządnego mieszkania.
                Jakieś 50 lat to na kawalerkę zarobisz :D

                Pensja robola wynosiła kilka
                > dolarów w przeliczeniu.

                A teraz wynosi kilka banknotów w euro.

                iu. Ludzie kombinowali jak mogli jeden drugiego okradał

                Całe szczęście że dziś tak nie jest.

                > już masowo okradano tak zwany majątek państwowy czyli ten co dysponentami byli
                > PZPRowcy.

                Ufff, dobrze że tak już nie jest :D

                W 80 latach kwitła korupcja a raczej łapówkarstwo bo NICZEGO bez
                > łapówy nie załatwiłeś

                Widzę tu istotne różnice :D

                W PRLu pracowałeś bez perspektyw za niby pieniądze bez
                > możliwości wyjazdu na zachód

                W III RP pracujesz bez perspektyw za niby pieniądze z
                możliwością wyjazdu na zachód. No chociaż to się zmieniło.


                > chyba że w ośrodku zakładowym z kolegami i kierownikami z pracy których często
                > miałeś już dosyć .

                Normalka w korporacjach i wyjazdach "integracyjnych".

                Kurcze ten PRL był całkiem podobny...
                • Gość: Piper Re: Wrocław 1980 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.10, 20:13
                  vratislavian napisał:

                  >
                  > > Wrocław lat 80 to okropny okres i oby się nigdy nie powtórzył , bród smró
                  > d i
                  > > ubóstwo.

                  > No to rzeczywiście duża różnica, teraz we Wrocławiu smrodu, brudu i ubóstwa w
                  > ogóle nie ma :D

                  Ale jest też całkiem dużo odnowionych rejonów miasta gdzie syfu nie ma, przed 89
                  wszystko to był wielki syf
                  >
                  > Praca była ale jaka to praca my udawaliśmy że pracujemy a oni komuchy
                  > > udawali ze płacą

                  > Teraz trzeba zasuwać a oni nadal udają że płacą.

                  Teraz stać nas na więcej niż przed 89, taki telewizor masz za miesięczną pensję
                  a nie jak w PRL za roczną jeśli w ogóle był
                  >
                  > zresztą tymi biletami NBP można był zamiast papieru
                  > > toaletowego w kibelku używać bo tyle był warty.

                  > A dziś za roczną pensję możesz sobie kupić kilka metrów porządnego mieszkania.
                  > Jakieś 50 lat to na kawalerkę zarobisz :D

                  przed 89 nie mało się wcale szans na mieszkanie no chyba że ktoś był szmata z
                  ZSMP czy PZPR
                  >
                  > Pensja robola wynosiła kilka
                  > > dolarów w przeliczeniu.

                  > A teraz wynosi kilka banknotów w euro.

                  tak ale o nominale 100 euro
                  >
                  > iu. Ludzie kombinowali jak mogli jeden drugiego okradał

                  > Całe szczęście że dziś tak nie jest.
                  >
                  > > już masowo okradano tak zwany majątek państwowy czyli ten co dysponent
                  > ami byli
                  > > PZPRowcy.

                  > Ufff, dobrze że tak już nie jest :D
                  >
                  > W 80 latach kwitła korupcja a raczej łapówkarstwo bo NICZEGO bez
                  > > łapówy nie załatwiłeś

                  > Widzę tu istotne różnice :D

                  Łapówa jest łapówą
                  >
                  > W PRLu pracowałeś bez perspektyw za niby pieniądze bez
                  > > możliwości wyjazdu na zachód

                  > W III RP pracujesz bez perspektyw za niby pieniądze z
                  > możliwością wyjazdu na zachód. No chociaż to się zmieniło.

                  Złotówka jest mocnym wymienialnym pieniądzem a już niedługo będzie ruro
                  >
                  >
                  > > chyba że w ośrodku zakładowym z kolegami i kierownikami z pracy któryc
                  > h często
                  > > miałeś już dosyć .

                  > Normalka w korporacjach i wyjazdach "integracyjnych".

                  Wyjazd integracyjny to nie urlop tylko delegacja, na urlop możesz jechać gdzie
                  chcesz
                  >
                  > Kurcze ten PRL był całkiem podobny...

                  PRL to gnój i całe szczęście że już nie wróci a ci co tęsknią za nim to albo
                  PZPRowcy albo UBecy albo debile .
          • fuck_book Re: Wrocław 1980 05.06.10, 17:00
            Masz rację z-reka-w-nocniku, to straszne, ale prawdziwe: za komuny
            nie było komórek, internetu, cyfrowej TV i dlatego ona padła.
    • Gość: Giggs Re: Wrocław 1980 IP: 195.187.134.* 04.06.10, 16:25
      Trolle forumowe ci opowiedzą na pewno:) szczeniaki bez wiedzy
      historycznej i doświadczenia, plujące dziś na wszystko, głąby i
      przygłupy z wiedzą z wikipedii.
      A szczekać mogą własnie dzięki tamtym rewolucjom, na które teraz
      plują. Śmiecie.
      • vratislavian Wrednym karłom reakcji mówimy nie! 04.06.10, 17:45
        Wrednym karłom reakcji sprzeciwiającym się jedynie słusznej linii ideowej
        chwalącej Rewolucje 89 mówimy nie !
        • radioaktywna-wagon2010 Re: Wrednym karłom reakcji mówimy nie! 04.06.10, 19:18
          fakt, nie mam pewności. ale chcę się zorientować. dlatego też zapraszam do grupy
          na facebooku Walczący Wrocław. jak ktoś chce się szerzej wypowiedzieć, to
          zapraszam :). chodzi mi głównie o opinie ludzi, o ich zdanie. to co się działo,
          to ja wiem :) a wiem też, że będą zdania podzielone. komuno wróć vs komuno
          precz. ale chodzi mi o uzasadnienia, dlaczego. ;)
          • Gość: bbkk Re: Wrednym karłom reakcji mówimy nie! IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.06.10, 20:04
            Dziewczyno! Chyba czujesz, że "drą z ciebie łacha".
            • radioaktywna-wagon2010 Re: Wrednym karłom reakcji mówimy nie! 04.06.10, 21:03
              ojtam ojtam. ale działać musze. moze ktoś się wreszcie znajdzie.
              • Gość: leila smaki lat 80tych-dla mlodziezy ku pamieci IP: *.k623.webspeed.dk 05.06.10, 21:50
                Mam 40 lat , lata 80-te ,pamietam jak wczoraj.Na Rynku wroclawskim
                nie bylo ogrodkow kawiarnianych ,ale byla Herbowa,Ratuszowa, U
                Prospera i inne nazwy niestety nie pamietam. Mlodziez bawila sie w
                dyskotece Klub Lekarza na K.wielkiego lub Miedzy mostami.
                W przejsciu podziemnym na Swidnickiej sprzedawali tosty ,czuc bylo
                ten zapach na cale przejscie.Bar Tempo po prawej a po lewej byl dom
                towarowy Merkury (tam gdzie HM teraz jest).piekne byly czasy,
                chociaz nie bylo nieraz co dobrego zjesc np w kawiarni Witaminka
                kupowalo sie bita smietane z polewa truskawkowa .obok byla pierwsza
                pizzeria ,gdzie sprzedawali pizze krojona w kwadraty z jajkiem!
                Ciuchy kupowalo sie na Krakowskiej(bazar),buty w Bubie na
                Szewskiej .Byly Peweksy ...W restauracjach zamawialo sie dewolaja
                lub bryzol, a na rogu gdzie jest inter marche na Pilsudskiego byla
                Amrozja bar z lodami i ciastkami -chodzilo sie tam w sobote ...na
                dyskoteke do Sezamu zaraz po drugiej stronie ulicy.Takie to byly
                czasy droga mlodziezy.
                • radioaktywna-wagon2010 Re: smaki lat 80tych-dla mlodziezy ku pamieci 08.06.10, 08:40
                  o, czyżby było aż tak różowo? cóż, jeszcze nie czytałam aż tak "wspaniałej"
                  opinii o początku lat 80, dlatego trochę nie chce mi się wierzyć. a pamiętasz
                  strajki? powiedz o strajkach. powiedz, co się we Wrocławiu zmieniło, a może nic
                  się nie zmieniło?
                  • fuck_book Re: smaki lat 80tych-dla mlodziezy ku pamieci 08.06.10, 13:33
                    Dołożę coś od siebie: na rogu Podwala i Swidnickiej był Klub
                    Dziennikarza (można było zjeść super pierogi) i szef tego klubu był
                    inicjatorem Wrocławskiego Swięta Kwiatów. Czy ktoś pamięta tę
                    imprezę? Ludzie przyjeżdżali z całej Polski, by zobaczyć przecudne
                    kompozycje kwiatowe, bez tych gadżetów, jakimi zaśmieca się dzisiaj
                    wiązanki. Wystawy zaczynały się w Klubie Muzyki i Literatury
                    (cudo!), a kończyły w Piwnicy Swidnickiej. Na całej długości ul.
                    Swidnickiej można było podziwiać kwiaty, polskie kwiaty.
                    Niestosowność tej imprezy polegała na tym, że p. Lucjan Socha
                    wpasował swój pomysł w okolice 22 lipca i chyba dlatego Wrocławskie
                    Swięto Kwiatów musiało "zejść" z tego świata, ale żal pozostał, bo
                    co te kwiaty zawiniły i komu? Poszukaj coś na ten temat, a
                    zrozumiesz, czego mi żal.
                    • Gość: leila Re: smaki lat 80tych-dla mlodziezy ku pamieci IP: *.k623.webspeed.dk 08.06.10, 16:20
                      pamietam Swieto Kwiatow ,piekna sprawa, a czy przypominasz sobie
                      swieto Ksiazki , bylo chyba w maju?robili kiermasze ksiazek w parku
                      za Pedetem ,pamietam jako dziecko kupilam Tytus Romek i Atomek
                      ktora podpisal mi sam autor!bylo duzo impreaz tego typu ,ze smaczna
                      oranzada, balonami i lodami na patyku ...
                      starjki pamietam na Grabiszynskiej gromadzili sie robotnicy ale
                      ogolnie jako dziecko nie odczuwalam tego.Pamietam za to stan
                      wojenny ,zomowcy na ulicach stali, snili mi sie po nocach jak stoja
                      i grzeja dlonie przy takich kotlach na ulicach...pamietam jak czolgi
                      w stanie wojennym jechaly przez Kamienna.
                      moj tato byl internowany tzn aresztowany i spedzil 3 miesiace w
                      Glowgowie w wiezieniu.Pamietam jak sie balam powiedziec o tym
                      kolezankom, jego aresztowali a ja jakby nic siedzialam w klasie i
                      nic nikomu nie mowilam, udawalam ze jest ok...
                      dostawalismy paczki z ciuchami z Francji, Ameryki, Canady i Szwecji
                      pamietam bylam najlepiej ubrana w klasie...
                      • radioaktywna-wagon2010 Re: smaki lat 80tych-dla mlodziezy ku pamieci 08.06.10, 16:27
                        oo to to o właśnie takie odpowiedzi mi chodzi. dzięki bardzo :) i zachęcam
                        innych do dzielenia się wspomnieniami, nie tylko tymi dobrymi.
                        • z-reka-w-nocniku Re: smaki lat 80tych-dla mlodziezy ku pamieci 08.06.10, 19:15
                          a ja pamietam wycieczki do pedetu. to bylo coS! POkazac sie w
                          pedecie, kupic tam cos... miec znajomosci, rodzine za granica ktora
                          zawsze cos przyslala. EHHH KOMUNO WROC!!!
                          • Gość: leila Re: smaki lat 80tych-dla mlodziezy ku pamieci IP: *.k623.webspeed.dk 08.06.10, 22:24
                            Pamietam PDT z dwoch okresow-pierwszy to lata 70 te , czasy Gierka i
                            delikatesy lepsze niz teraz ,pachnace mielona kawa Orient ,
                            pistacie, mandarynki i granaty.PdT z czasow 80-tych to puste haki w
                            miesnym i garmazeryjnym na dole ,restaracja Centralna na pietrze i
                            zapach bigosu ,oraz dzial z materialami chyba na 2 pietrze i bele
                            roznych materialow ....W chyba 1986 (tak bo mialam wtedy ok 16 lat)
                            otworzono tam nawet solarium, poszlam tam pierwszy i ostatni raz,
                            jak mnie obsypalo czerwonymi plamami ,a myslalam ,ze bede brazowa
                            po pierwszym razie.W tym dziale z tkaninami polowalo sie na bawelne
                            w drukowane kwiatki, z ktorych szylo sie modne bluzki z bialymi
                            kolnierzykami i sukienki.
                            Co do zomowcow , mieli swoja kwatere na Sleznej przy cmentarzu
                            zydowskim, jako mlodziez ciekawi bylismy tego cmentarza,byl jak
                            dzungla taki zarosniety, przelazilismy przez ogrodzenie od strony
                            zomowcow co bylo ryzykowne ,bo potrafili grozic postrzeleniem...
                • fuck_book Re: smaki lat 80tych-dla mlodziezy ku pamieci 09.06.10, 10:29
                  Buty z Buby to były buty o jakich dzisiaj można pomarzyć.
                  Dzisiejsza "echte Leder" nie ma nić wspólnego ze skórą. Do dzisiaj
                  mam kozaczki kupione w Bubie i, gdyby nie "ząb czasu",nosiłabym je
                  nadal, ale jest pamiątka. Ważne: kozaczków "ząb czasu" nie nadgryzł!
    • fuck_book Re: Wrocław 1980 09.06.10, 10:18
      Może coś na wesoło? To było 1 stycznia 1982, wybrałam się do mojej
      mamy. Mój syn, nie pamiętam dlaczego został w domu i miał do Babci
      przyjść niebawem. Gdy minęła godzina, zaczęłyśmy się denerwować, bo
      nie zjawiał się. Wreszcie przyszedł, w ręce dzierżył mocno
      zardzewiałe klucze, które znalazł idąc do Babci. Wrócił więc do
      domu, napisał 10 karteczek nast. treści: Znaleziono klucze. Odbiur
      (sic!) przy ul....., tel.... i maszerując do Babci, naklejał te
      karteczki na słupach. Na szczęście nikt mu nie przypałował. I drugie
      zdarzenie: na rogu ulic Pratficza i Gajowickiej stał SKOT. Syn razem
      z oczarowanymi "Czterema pancernymi i psem" kolegami pobiegli
      oglądać maszynę. Ponieważ nie było "załogi", chcieli sprawdzić, czy
      to nie atrapa. Zaczęli więc stukać w blachę, opukiwać, klepać itd.
      Nagle ze SKOT-a wyszedł żołnierz i, jak opowiadał syn, wydał im
      rozkaz: "wyp......lać" i uciekliśmy". Nie wiem, czy spowodowała to
      niepohamowana ciekawość okolicznych dzieciaków, ale nigdy więcej w
      naszej okolicy nie oglądaliśmy żadnej bojowej, groznej maszyny.
      • radioaktywna-wagon2010 Re: Wrocław 1980 10.06.10, 19:28
        wow. właśnie, może pójdźmy w kierunku wspomnień. opowiadajcie dalej :) a może
        powiecie mi, jak rodziny dawały sobie radę właśnie bez ojców, mężów? czy wiecie
        coś więcej o lubelskim lipcu? jak się miała kwestia dochodzenia informacji do
        Wrocławian z reszty Polski? no i czy dostrzegacie jakieś zmiany, różnice
        pomiędzy Wrocławiem sprzed 30 lat i Wrocławiem obecnym?
        • Gość: leila Re: Wrocław 1980 IP: *.k623.webspeed.dk 10.06.10, 23:50
          dawalismy sobie rade bez ojcow ale bylo ciezko ...to glownie ojciec
          zajmowal sie staniem po mieso zawsze w sobote szedl na Legnicka juz
          o 3 rano i sie ustawial w kolejce po mieso , szynke i kielbasy...
          pieniedze sie mialo ,bo nie bylo na co wydawac
          roznice byly np w wygladzie ludzi ,byli wtedy szczuplejsi,
          bledsi,kobiety ubieraly sie bardziej kobieco, czesto w spodnice i
          sukienki.ogolnie np mlode malzenstwa nie mialy zle, dostawali kredyt
          mm,tylko mebli nie bylo...
          pamietam w ferie zimowe chyba w 1981 wybralam sie na
          zakupy ...mydla ,schodzilam cale Powstancow, Hirszelda ,wrocilam bez
          mydla ,ale ze smietana ...
          za garnkami i recznikami na pl Grunwaldzkim w takim sklepie AGD w
          tych sedesowcach stalam chyba z 5 godzin.recznik dobrej jakosci nie
          to co dzisiaj , grubbe frotte uzywam do dzis
          • radioaktywna-wagon2010 Re: Wrocław 1980 12.06.10, 13:52
            czyli co, "komuno wróć?" :D czy komuno precz? jak się możecie ustosunkować do
            takich dwóch stanowisk?
            • Gość: leila Re: Wrocław 1980 IP: *.k623.webspeed.dk 13.06.10, 00:30
              te czasy to przeszlosc i glupota by bylo zadac powrotu...mieszkam w
              Dani , tutaj tez wiele ludzi teskni za bezpieczenstwem socjalnym lat
              70,80 i 90tych ale to jest przeszlosc , jest kryzys , dobre czasy
              sie skonczyly tutaj na zachodzie.bezrobocie ,obcinaja pensje ,
              wydluzaja czas pracy do 67 roku zycia.a w Polsce jest to jeszcze
              bardziej skomplikowane...
            • vratislavian Re: Wrocław 1980 13.06.10, 01:18
              Oczywiście, że wróć. Życie było wygodniejsze i bezpieczniejsze. Gdyby nie
              strajki Solidarności i wydatki na zbrojenia także i materialnie nie byłoby tak żle.
              Owszem były grupy uprzywilejowane, ale i dziś tak jest-procent bogatych a
              procent partyjniaków zapewne wygląda podobnie. Problem w tym, że wtedy nie było
              aż takiej pogardy dla zwykłych obywateli, a i te grupy mniej kradły niż dzisiaj
              elity.
              • fuck_book Re: Wrocław 1980 13.06.10, 10:25
                Rano wyszłam na spacer z Burusiem - powietrze świeże, rześkie.
                Przypomniałam sobie, jak w latach 80-tych, w czasie upałów i nie
                tylko, nocą miasto przemierzały polewaczki, zmywały kurz i brud z
                naszych ulic, nawadniały pasy zieleni obok nich i orzezwiały
                powietrze. Przestały jezdzić, gdy wszystko stało się "towarem", a
                szkoda. Fontanny nie zastąpią starych, dobrych polewaczek. Mieszkam
                w południowej części miasta. Na niewielkim obszarze było tu niegdyś
                5 odkrytych basenow i staw przy górce Skarbowców. Stwarzało to
                sympatyczny mikroklimat, blisko było do wody i ulgi od upału. Dziś
                nie ma ani jednego basenu, jest sucho, buro i nieprzyjaznie. Szkoda
                słow.
                • Gość: leila Re: Wrocław 1980 IP: *.k623.webspeed.dk 13.06.10, 13:14
                  Pamietam basen na Sleznej na przeciwko cmentarza zydowskiego,wstep
                  byl chyba po 5 zl,fajne lody z automatu ,brodzik dla dzieci ...
                  Morskie Oko na Biskupinie tez lubilam za atmosfere mini-
                  kurortu ,wszystko bylo wtedyjakies takie przyjazne i dla ogolu
                  ludzi -tak to pamietam...zapach mokrych jezdni, polanych polewaczka
                  byl super , szkoda ze juz nie jezdza...
                  • fuck_book Re: Wrocław 1980 14.06.10, 10:26
                    Gość portalu: leila napisał(a):

                    > Pamietam basen na Sleznej na przeciwko cmentarza zydowskiego,wstep
                    > byl chyba po 5 zl,fajne lody z automatu ,brodzik dla dzieci ...
                    > Morskie Oko na Biskupinie tez lubilam za atmosfere mini-
                    > kurortu ,wszystko bylo wtedyjakies takie przyjazne i dla ogolu
                    > ludzi -tak to pamietam...zapach mokrych jezdni, polanych
                    polewaczka
                    > byl super , szkoda ze juz nie jezdza...
                    Leila, miło się czyta Twoje wpisy. Cieszę się, że pamiętasz fajny,
                    przyjazny Wrocław. Serdecznie Cię pozdrawiam
              • fuck_book Re: Wrocław 1980 14.06.10, 10:21
                vratislavian napisał:

                > Oczywiście, że wróć. Życie było wygodniejsze i bezpieczniejsze.
                Gdyby nie
                > strajki Solidarności i wydatki na zbrojenia także i materialnie
                nie byłoby tak
                > żle.
                > Owszem były grupy uprzywilejowane, ale i dziś tak jest-procent
                bogatych a
                > procent partyjniaków zapewne wygląda podobnie. Problem w tym, że
                wtedy nie było
                > aż takiej pogardy dla zwykłych obywateli, a i te grupy mniej
                kradły niż dzisiaj
                > elity.
                Mój szef, dyrektor dużej firmy zarabiał 6tys., ja - 2,5. On po
                trzydziestu latach pracy "dorobił się" kaszlaka i własnościowego
                mieszkania. Jak to porównać do dzisiejszej sytuacji??? Jeszcze jedno
                jest ważne: "tamci" mieli jednak jakieś hamulce, wiedzieli bowiem,
                że nie otacza ich uwielbienie, że traktowani są jak zło konieczne.
                Nowi właściciele Polski, nasi wyzwoliciele nie mają żadnych
                zahamowań, drą pod siebie wszystko, co się da, bo przekonani są, że
                naród jest im tak wdzięczny, że łyknie wszystko, każdą ciemnotę,
                jaką mu się wciśnie pod hasłem "kosztów transformacji". Niech to
                szlag!
              • Gość: rj-k4 Re: Wrocław 1980 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 15:20
                Komuna to najgorszy okres w moim życiu a mam 44 lata , dziwię się że ludzie tak
                dobrze wspominają ten nieludzki okres ale może to partyjniacy lub związkowcy ,
                ci mieli dobrze , ślizgali się na karkach pozostałych. W każdym zakładzie było z
                40 % takich szumowin, to oni dostawali talony na AGD czy telewizor, później też
                na inne towary bo były wszechobecne braki. Nic dziwnego jeśli te 40 % załogi
                zakładów nic nie robiła poza propagandą . Oprócz tego były tak samo jak dzisiaj
                urzędy miejskie dzielnicowe rejonowe i komitety PZPR , ZSMP i takie tam
                darmozjady . te wszystkie komusze świnie miały zwykłego robotnika za gnoja i
                mogły go zniszczyć zwykłym donosem na UBecję . Jednym słowem KOMUNO zdychaj i
                żeby pamięć o tobie zgasła.
    • fuck_book Re: Wrocław 1980 14.06.10, 10:11
      Jeśli wjedzie na polewaczce, to może być nie tylko prezydentem
      Polski, może być prezydentem Gabonu nawet! Zwróć uwagę człowieku, o
      czym piszemy, a agitować idz tam, gdzie najczęściej to robicie.
      • Gość: leila Re: Wrocław 1980 IP: *.k623.webspeed.dk 14.06.10, 12:38
        dzieki za mile slowa ,gdy jestem na wakacjach w Polsce chodze sobie
        w te moje ulubione miejsca i porownuje co sie zmienilo, miasto jest
        piekne i ma wiele wpanialych miejsc ,ktore sie zachowaly , a
        niektore zniknely .nie pamietam jak sie nazywa ten skwerek kolo
        Ronda ,gdzie wybudowali apartamentowiec, byla tam plackarnia i
        skwerek ,a w glebi jakies pozostalosci po restauracji
        poniemieckiej tzn. tylko posadzka ,pamietam juz jako dziecko
        interesowalam sie takimi sprawami...
        • fuck_book Re: Wrocław 1980 15.06.10, 10:49
          Witaj Leila, miejsce, o ktorym piszesz to był park, a te
          pozostałosci w głębi parku to był niegdysiejszy "parkiet". Nie wiem,
          czy pamiętasz była tam górka, na której stała "altanka", a w niej w
          latach 60-tych grały najrózniejsze zespoły, a na tym betonie
          tanczyło się nieraz do białego rana. Podczas jednego z dancingów do
          grającej kapeli dołączył Jan Walasek, tu objawił się talent Ryśka
          Kędziory, ale zniszczył sam siebie. Plackarnia istaniała jeszcze
          po "przemianach", nawet odbudowana po pożarze. Na nieszczęście teren
          okazał się bardzo atrakcyjny dla developerów i dziś mamy
          apartamentowiec, a zamiast plackarni - kebaby, pizzerie i inne
          różne, niekoniecznie mniamniuśne, knajpki. Pozdrawiam
          • Gość: leila Re: Wrocław 1980 IP: *.k623.webspeed.dk 15.06.10, 17:03
            no tak ja potancowek z lat 60-tych nie moge pamietac, ale moj tato
            cos mi o nich wspominal...
            pamietam jak sie spalila ta plackarnia chyba w 89 roku ,potem ja
            ladnie odbudowali ,ale nie na dlugo ,to jest jak piszesz atrakcyjny
            teren. My jako dzieci nie myslelismy o tym ,znalo sie kazdy kat i
            kazde drzewo w parku na Rondzie ,bylo ladnie ,ale nie
            wiedzielismy ,ze to tzw lepsza dzielnica.sam sklep Rondo tzn
            supersam ,pamietam jak na pietrze byl monopolowyi slodycze, a w
            zamierzchlych latach 70-tych ,byly tam stoliki, mozna bylo zjesc
            ciastko firmowe i wypic Pepsi ze szklanej butelki.Na dole byla
            pralnia ,oddawalo sie pranie tzn posciel i reczniki do prania .

            • fuck_book Re: Wrocław 1980 15.06.10, 17:58
              Coś mi mówi, że wychowałyśmy się niemal po sąsiedzku, no może ja
              jestem 2 tygodnie starsza. Pozdrawiam
              • Gość: leila Re: Wrocław 1980 IP: *.k623.webspeed.dk 15.06.10, 18:25
                Jestem rocznik 1970 ,wspanialy i niepowtarzalny;)
                chodzilam do SP 110 na Hirszfelda to byly czasy...w drodze ze szkoly
                kupowalam gumy Mamba na sztuki w warzywniczym lub gofra z polewa z
                dzemu ,na przeciwko nieistniejacego juz Poltegoru, a kolezanka moze
                z tej samej szkoly?Pozdrawiam!
                • fuck_book Re: Wrocław 1980 16.06.10, 22:37
                  Hej leila, tak czułam, jestem dwa tygodnie starsza, chodziłam do V
                  Liceum (wtedy przy ul.Kruczej), a Ty jesteś rówieśnicą mojego syna,
                  który chodził do SP nr 57 i bardzo lubił wyciągać mnie do "supersamu
                  na supersamie" przy Hirszfelda. Cokolwiek by nie mówić - patrzę na
                  pokolenie 40-latków i nadziwić się nie mogę, jakie dorodne
                  dziewczyny i chłopaki wyrosły z Was, wykarmionych (podobno) octem i
                  musztardą. Pozostaję z serdeczną myślą, pozdrawiam
                  • Gość: leila Re: Wrocław 1980 IP: *.fa.dk 16.06.10, 23:23
                    witaj,tak nasze pokolenie kryzysowe ladne jest i dorodne i nie
                    starzejemy sie...jak patrze na dzisiejsza mlodziez to jacys sa mali
                    lub tez za otyli...pozdowienia dla Ciebie i syna rowiesnika;)PS
                    supersam wyburzyli ,ja lubilam ksiegarnie te na gorze i gospodarswo
                    domowe
                    • kupalnik Re: Wrocław 1980 27.06.10, 17:48
                      Hej leila, to ja f_b, dzięki za pozdrowienia w imieniu własnym i
                      syna. A pamiętasz Pewex w "supersamie na supersamie"? Księgarnię
                      odwiedzałam co tydzień, ksiązki były tanie i dostępne i o to chodzi,
                      nie musi to być wydanie bibliofilskie, tylko na kieszeń
                      przeciętniaka. Dzisiaj słucham skomlenia, że ludzie nie czytają. Co
                      mają czytać, jeśli nie stać ich na kupno gazety? Biblioteki
                      polikwidowane albo poprzenoszone w odległe miejsca, gdzie ptaki
                      zawracają w locie. Widać to nie są priorytety na dzisiejsze czasy,
                      a w tamtych czasach były!!! Pozdrawiam f_b.
                      • Gość: leila Re: Wrocław 1980 IP: *.k623.webspeed.dk 01.07.10, 13:59
                        pamietam Pewex jak najbardziej ,na murze byl znak Pewexu jeszcze
                        dlugo po obaleniu komunizmu.Ksiegarnia u gory byla super , byla tez
                        drugamala ksiegarnia w strone Zaporoskiej ,miescila sie w takim
                        malym budynku niby kiosku ,zaraz za szkola podstawowa 110-tka, jak
                        sie szlo w strone apteki na Zaproskiej ,pozdrawiam !
                        • kupalnik Re: Wrocław 1980 07.07.10, 21:16
                          Witaj leila, myślałam, że już nie zaglądasz na tę stronę. Pamiętam
                          obie księgarnie, w tej w "supersamie na supersamie" miałam
                          zaprzyjaznioną panią, która odkładała mi wszystkie książki z
                          serii "Nike", szkoda, że nie ma już księgarni, mojej ulubionej
                          serii, szkoda Pewexu. Było, minęło. Serdecznie pozdrawiam
                          • Gość: leila Re: Wrocław 1980 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 19:04
                            zagladam , wlasnie jestem we Wroclawiu i rowniez pozdrawiam serdecznie ...ale upaly!
                            • kupalnik Re: Wrocław 1980 16.07.10, 13:41
                              Gość portalu: leila napisał(a):

                              > zagladam , wlasnie jestem we Wroclawiu i rowniez pozdrawiam
                              serdecznie ...ale u
                              > paly!
                              Leila, nieustające pozdrowienia, a upały doprowadzają mnie do
                              szaleństwa. Jestem rodzinnym odmieńcem, bo wszyscy kochają słonko i
                              ciepełko, a ja powtarzam, że każdy dzień tej męki, to bliżej do
                              zimy. A` propos zimy - pamiętasz saneczkowanie na górce PaFaWag? A
                              na górce Skarbowców (w czasach mojej młodości to była Górka
                              Miłości)? Pozdrawiam
    • mfmarylka_1 Ładny wątek - miły nastrój:) 17.06.10, 00:00
      Taki wątek nostalgiczno- wspomnieniowy,przyjemnie poczytać.
    • z-reka-w-nocniku Re: Wrocław 1980 17.06.10, 18:38
      komuno wroc! juz wole te kolejki niz palikota ogladac
      • z-reka-w-nocniku Re: Wrocław 1980 17.06.10, 18:48
        pamietam soczki z woreczkow.
        • Gość: mfmarylka_1 Re: Wrocław 1980 IP: *.as.kn.pl 17.06.10, 23:07
          No co ty? ja za młodością i beztroską chlipię:)
      • Gość: rj-k4 Re: Wrocław 1980 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 15:25
        Tak czułem , PiSoskie ścierwa tęsknią za tym co stracili bo tylko nieroby i
        aktywiści mieli w tym PRLowskim gó...e dobrze .
        • kupalnik Re: Wrocław 1980 08.07.10, 17:29
          Gość portalu: rj-k4 napisał(a):

          > Tak czułem , PiSoskie ścierwa tęsknią za tym co stracili bo tylko
          nieroby i
          > aktywiści mieli w tym PRLowskim gó...e dobrze .
          Nie wiem, jakim jesteś ścierwem, ale nie zauważylam tu tęsknoty za
          PRL-em, raczej za fajnymi rzeczami, które zupłnie niepotrzebnie
          poznikały, a przecież nikomu nie przeszkadzały. Wracaj więc tam,
          skąd przypełzłeś - do krainy Oz.
          • Gość: saszka77 Re: Wrocław 1980 IP: *.wroclaw.vectranet.pl 15.07.10, 20:50
            A ja pamiętam pewexy, mleko w butelkach, chude było ze srebrną
            zakrętką, tłuste z czerwonawą,kolejki , jak rzucili owoce,fartuszki
            w szkole, akademie szkolne, targ na Grunwaldzkim, gdzie kupowało się
            owoce, czołg na ulicy chyba w stanie wojennym ,kartki,grę w klasy i
            w gumę, Świat Młodych, i jakiś taki dobry klimat między ludźmi
            mimo wszystko.

            Takie migawki tylko pomieszane zapamiętane z dzieciństwa.

            Spróbuj poczytać może numery archiwalne gazet wrocławskich( choć
            tam pewnie propaganda), albo np. numery archiwalne Odry.
            • Gość: hanys czolgi na ulicach... IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.10, 23:06
              Autor: Gość:
              ja pamiętam pewexy, mleko w butelkach, chude było ze srebrną
              zakrętką, tłuste z czerwonawą,kolejki , jak rzucili owoce,fartuszki
              w szkole, akademie szkolne, targ na Grunwaldzkim, gdzie kupowało się
              owoce, czołg na ulicy chyba w stanie wojennym ,kartki,grę w klasy i
              w gumę, Świat Młodych, i jakiś taki dobry klimat między ludźmi
              mimo wszystko.

              Takie migawki tylko pomieszane zapamiętane z dzieciństwa.


              Z klimatem, to racja

              Ale czolg na ulicy, to pewnie zawirowanie w glowie od "4 Sobak i
              tankista" We Wrocku nie bylo czolgow na ulicach. Przerasowanie
              wspomnien, to moda na bycie prawym!
              • Gość: wroclafanka Ludzie byli wobec siebie życzliwi IP: 109.243.198.* 16.07.10, 00:37
                Ponieważ istniała skromna - ale jednak - klasa średnia, która teraz wynędzniała
                w większości, ludzie byli wobec siebie życzliwsi. I to jest z punktu widzenia
                jakości psychicznej życia największa różnica. Oczywiście zołzy i paskudy były
                zawsze i wszędzie, ale w środowiskach, gdzie większość ludzi zarabiała tyle
                samo, zawiści nie było. Nie znam środowisk robotniczych, w środowisku, które
                znam żadnych talonów nie było:) Za to był ORS - pożyczki bezprocentowe i kasa
                zapomogowo-pożyczkowa w zakładzie pracy, więc zdobycie pieniędzy było łatwiejsze
                od nabycia mebli/sprzętu - do czego potrzebne były znajomości, działające w
                "barterze" - twój teść załatwił mi pralkę, mój kuzyn ściągnie dla ciebie meble
                ze Swarzędza.
                Lata kartek to masa wyrzeczeń, masło na kartki chowało się dla dzieci, ale
                wyrosły z nich normalne osobniki:)
                Strajk MPK w lecie 80 sparaliżował miasto (moda na rowery jeszcze nie istniała,
                a samochodów było o wiele mniej).
                Najważniejsze - miasto tworzyli przyjaźni w większości dla siebie ludzie i było
                ono dla nich. Do tego wiele osób tęskni, nie do PRL.
                Na pergoli koło Hali Ludowej w zimie było bezpłatne lodowisko, w lecie
                wypożyczalnia kajaków, którymi mogły pływać dzieciaki, bo woda była płytka.
                Ogródek japoński był zadbany, nawet przez krótki czas była tam pagoda, chociaż
                nie był ogrodzony i płatny.
                Za to wyjazdy na wakacje - walka o miejsce w pociągu, często jazda na stojąco
                kilkaset kilometrów - to zdarza się już teraz rzadko. O nieosiągalności taksówek
                nie ma chyba co pisać, ale w połączeniu z życzliwością można było się spotkać z
                podwiezieniem prywatnym - co zabrzmi teraz idiotycznie - bezinteresownym, czyli
                bezpłatnym.
                Za to studiowanie na wydziałach humanistycznych było horrorem - mała dostępność
                do literatury, skąpe biblioteki wydziałowe, bo i ksero wtedy nie było dostępne:)
                Kolejki w mięsnym były na zapisy, często był komitet kolejkowy i trzeba było
                dyżur nocny odbębnić, żeby coś za te kartki dostać, jeśli się nie miało
                znajomych w rzeźni ani rodziny na wsi.
                Były wspaniałe ciuchy z Telimeny, świetnie odszyte, ciekawy krój i dobre
                gatunkowo tkaniny, poza tym sporo komisów, gdzie dobra z zachodu kusiły za
                złotówki. A Cepelia była na o wiele wyższym poziomie, niż teraz.
                Powszechne było robienie własnych przetworów na zimę, nawet z kupionych na targu
                jarzyn czy owoców i ogólnie panujący lęk przed tym, że zabraknie, powodował, że
                każdy starał się mieć jakiś zapas w domu czegoś, co nie było mu niezbędne, ale
                może się kiedyś przydać.
                A sprzedawca w sklepie - to był ktoś ważny. Panie zasuwające w centrach
                handlowych mogą pomarzyć:)
                • Gość: nemo Re: Ludzie byli wobec siebie życzliwi IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.07.10, 13:07
                  Za komuny tylko nieudacznikom i pijakom zyło sie żle.
                  Ja zapie... po 12-14 godz dziennie i miałem wszystko,nikomu w dupę
                  nie właziłem jak wy dzisiaj.Każdy kto chciał zarobić to zarabiał,kto
                  nie był sk.... to w sklepie i na stacji benzynowej dostał wszystko
                  bez kartek obojetnej w jakiej był części kraju.
                  Było czysto, przyjemnie i bezpiecznie,bez buraków na drogach do
                  Mielna na wakacje jechało się polonezem 5h,a jak cie dupneli dawałeś
                  50zł i jechaleś dalej.
                  Pamietaj tylko śmierdzące lenie robią rewolucje.
                  Kto dzisiaj rządzi krajem:historycy,filozofowie,botanicy itd- to
                  były kierunki na których naprawdę się nic nie robiło oni się tylko
                  slizgali,a z was robią teraz durniów i wkrótce każą wam zap... do
                  śmierci bo jest kryzys.
                  Jak historyk lub filozof może mówić o przyszłosci kraju.
                  Plujecie się że trzeba było stać po mięcho w długich kolejkach,a
                  teraz stoicie w korkach i mało kto ma z was klimę a aucie,macie to
                  po prostu w genach jestescie niewolnikami systemu i bez znaczenia
                  czy to nazywa sie komuna czy demokracja nie dorosliście do
                  demokracji nie wyciągacie wniosków z obietnic.
                  Tylko dla ludzi bez honoru danie słowa jest jak śmieć.
                  ps
                  Nigdy nie należałem do żadnej partii,kościoła ani stowarzyszenia.
                  Ja tylko was obserwuję GŁUPCY.
                  • kupalnik Re: Ludzie byli wobec siebie życzliwi 16.07.10, 13:31
                    W te upalne dni wiecie za czym jeszcze tęsknię? Za prawdziwym
                    mlekiem, które stawiało się "na kwaśne". To, co dzisiaj można kupić
                    w kubeczku ma tyle wspólnego z tamtym, co kałuża z oceanem. Takie
                    zsiadłe mleko, wyjęte z lodówki - marzenie. Dlaczego dzisiaj nie ma
                    takiego mleka, dlaczego nabiał jest nabiałopodobny? Dlaczego nasz
                    świat stał się światopodobny?
              • Gość: saszka77 Re: czolgi na ulicach... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 16.07.10, 21:54
                Nie, to nie był Rudy o taktycznym numerze 102.Szarika też tam nie
                było.
                Czołg, który pamiętam z dzieciństwa stał na podwórku i widziałam go
                z okna. Widziałam, a nie wydaje mi się , że widziałam, choć dużo
                czasu minęło.
                "We Wrocławiu nie było czołgów na ulicach" . Czy aby nie mijasz się
                z prawdą?
                " We Wrocławiu do niektórych fabryk przez mury wjeżdżały na siłę
                czołgi, była pacyfikacja. Wyglądało to w pierwszych dniach naprawdę
                dosyć groźnie, mogło i naprawdę przestraszyło wielu ludzi- A.
                Szałański." źródło:
                www.origines.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=66&Itemid=70
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka