Dodaj do ulubionych

W piątek rozpoczął się proces wrocławskich urzę...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 21:42
menadżer klubu celtik w którym udziuały ma spólka administrator -
zwyciężca przetargu - biznes nie zna granic ni barier / ziścił sie sen
grzegorza o/
Obserwuj wątek
    • Gość: Zenek Re: W piątek rozpoczął się proces wrocławskich ur IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 12.03.04, 21:46
      Jakiś mało gramotny nam się grześ zrobił
    • wielki_czarownik Kpina z prawa! 12.03.04, 23:33
      "Sprawę odraczano osiem razy. Wczoraj, po dwóch latach od powstania aktu oskarżenia, proces się wreszcie rozpoczął."
      To jest po prostu kpina! Ten proces powinien się już dawno zakończyć, a on się ledwo rozpoczął. Jak tak dalej pójdzie to za grzechy dziadków będziemy sądzić ich wnuków.
      • Gość: jot23 Re: Kpina z prawa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 14:01
        grzegorz o , jaroslaw s , jan m co laczy tych ludzi - biznes , pieniadze i
        uklady , kto na tym korzysta - pub celtic
    • Gość: Marika Re: W piątek rozpoczął się proces wrocławskich ur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 20:29
      Nie nadarmo został nazwany grześkiem oszustem . Mam wielką nadzieje że,
      sprawiedliwie zostanie osądzony i w czsie procesu wyjdą inne sprawki
      niewymienionych kolegów i jego koleżanek. W Polsce nigdy nie będzie dobrze jak
      tacy urzędnicy nie będą odpowiadać za podejmowanie niekorzystnych decyzji.
      Przykre że,najważniejsza jest dla nich prywata.
    • Gość: Rysiek Re Tak jak w średniowieczu poopcinać ręce!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 20:41
      Śmieszne , towarzystwo się rozchorowało nic nie pamiętają ogólna amnezja.
      Szkoda że,wcześniej ich to nie spotkało jak na koniec roku dzielili między
      sobą zyski. A to wielka szkoda!!!!!!!!!!!!! bo były to ogromne pieniądze.
      • Gość: Pani hrabina Re: Re Tak jak w średniowieczu poopcinać ręce!!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.04, 20:58
        Już święty Paweł w swoich listach apostolskich zanotował: "Wszelkie
        nieszczęścia tego świata przez pieniądze".Szkoda, że bohaterowie artykułu nie
        zapoznali się wcześniej z tą jakże pouczającą lekturą.
        • Gość: baro-un Re: Re Tak jak w średniowieczu poopcinać ręce!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 23:05
          oszast dostanie w zawiasach podobnie aksel r. gorzej z magdaleną o.- może
          stracić uprtawnienia radcy prawnego , krystyna k - jest pośmiewiskiem i to
          wystarczy za karę - grzegorz O. wywinie sie ze wszystkiego i będzie dalej
          serował piwo w pubie / chyba że tam nigdy nie zajrzał /
    • Gość: kurak Re: W piątek rozpoczął się proces wrocławskich ur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.04, 00:34
      I tacy to są wrocławscy urzędnicy. Dyrektorzy i kierownicy napędzają, potem
      zakładają swoje firemki, a mniejsi po prostu biorą. Może ktoś sie temy
      przyjrzy, albo wszystkich ich wymienic. Jest dosyć bezrobotnych na ich miejsca!
      • Gość: urod Re: W piątek rozpoczął się proces wrocławskich ur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 19:32
        to nic takiego - jak władze miasta taki stan tolerują - to znaczy że jest im
        wszystko jedno , urzenicy mogą robić co chcą - a grzegorz Osz i tak swoje
        zarobił
    • map4 Początek jest obiecujący... 15.03.04, 10:15
      Ten list zawiera "anonimowe wskazówki". Jego nadawca podlega ochronie z
      paragrafu "dziennikarskie źródło informacji". Kochana Gazeto - nie wkopcie mnie
      tak, jak BBC wkopała Kelly'ego. Zastrzegam sobie anonimowość.

      Magdalena O. znana była swego czasu z regularnego odwiedzania gabinetu
      prezydenta. Może warto pójść tym tropem ? Ciekawe, co do powiedzenia w sprawie
      miałby niejaki Bogdan Z. Zastanawiam się, dlaczego szeregowa wicedyrektorka
      regularnie przesiadywała u - było nie było - gościa stojącego o trzy poziomy
      wyżej od niej w hierarchii UM... wspólne zainteresowania, czy wspólne interesy ?
      A może była to jedynie niewinnie współdzielona słabość do kawy ? Kto wie ?
      Kim naprawdę była Magdalena O. ? Może wtyczką prezydenta w kotrolowanym przez
      jego koalicjanta wydziale ? Ile wiedział prezydent ? Czy przypadkiem to wszystko
      nie działo się za jego zgodą i akceptacją ?
      A tak już zupełnie na marginesie: Magdalena O. to przecież młoda, pełna wigoru
      osoba. Aż tak zdążyła się w dwa lata postarzeć, żeby nie móc brać udziału w
      rozprawie ? Sprawdźcie lepiej jej papiery i jej lekarza.

      Grzegorz O. to osobna para kaloszy. Bardzo barwna postać :-) Nie łudźcie się, w
      hierarchii organizacji był on zaledwie "pułkownikiem". Zadajcie sobie pytanie,
      kto tak naprawdę umieścił go na stołku członka zarządu miasta. Dla ułatwienia
      dodam, że decyzja o tej nominacji tylko formalnie pochodziła z gabientu
      ówczesnego prezydenta. Kto wtedy rozdawał karty w koalicyjnym ugrupowaniu ? Dla
      kogo tak naprawdę pracował Grześ ? Kto wyciągnął go z niebytu i katapultował go
      z fabryki pianin prosto na stołek członka zarządu miasta ? Znajdźcie jego
      "padrone", a wiele pytań znajdzie swoje odpowiedzi. Ten miły starszy pan na
      zdjęciu w jego gabinecie, przed którym klęka Grześ z rodziną nie jest jego
      "promotorem". Zapewniam.

      Dyr. R-R: toż to był swego czasu prawdziwy "pistolet" Grzesia.
      Wierny pionek, który swój awans z dyrektora PGR'u na dyrektora biura a później
      wydziału polityki mieszkaniowej w UM zawdzięczał tylko jednej osobie : Grzesiowi
      O. Zostawcie Aksla w spokoju. On tylko wykonywał polecenia, niezależnie od
      ustroju. Za głupie sześć tysięcy miesięcznie.

      Krycha K. - była dyrektorka wydziału finansowego: To jest gruby temat na osobny
      wątek. Radzę redaktorom "GW" trochę nad babą popracować. Jeśli uda Wam się ją
      "złamać", to sprawa Bogdanowego VAT'u okaże się małym, nic nie znaczącym
      epizodem. Problem polega na tym, że jeśli zaczniecie naprawdę grzebać (a
      poleciłbym do kompletu Adasia G., wtedy szefa wydziału nieruchomości oraz
      Leontynę G. - wszyscy wiedzą, kogo mam na myśli), to uderzycie w pewien układ,
      który od zawsze rządzi Wrocławiem.
      To gorzej, niż puszka Pandory. O wiele gorzej.

      Do redaktorów Gazety: pogrzebcie trochę głębiej - a nóż, a widelec wypłynie przy
      tym nazwisko pewnej dynastii zarządzającej wrocławskimi lokalami użytkowymi...
      temat jest fajny, a siła jego rażenia jest przerażająca. Jeśli wam się uda, to
      mogłyby z tego wyjść nawet przyspieszone wybory. Wskazówka: spróbujcie dojść do
      tego, co tak naprawdę znajdowało się w dużych, szarych, nieoznakowanych
      kopertach zaadresowanych "do rąk własnych" lądujących co miesiąc w sekretariacie
      Grzesia i Aksla. Znajdźcie odpowiedź na pytanie po co te koperty tam lądowały...
      Anonimowa wskazówka: oficjalny powód jest li tylko ... no cóż... oficjalnym
      powodem ;-)

      Ława oskarżonych jest w tym procesie zdecydwanie za krótka, można ją natomiast
      wykorzystać do przestraszenia oskarżonych i skłonienia ich, żeby zaczęli mówić.
      Tak naprawdę liczą się Grześ i Krycha. Reszta to pomagierzy. Dopiero po złamaniu
      Grzesia i Krychy będzie można uderzyć w szajkę rozdającą karty. Znaczone karty.
      Kochana Gazeto: władza we Wrocławiu leży w waszych rękach. Nie zawiedźcie mojego
      zaufania. Prawidłowo i zacięciem poprowadzony temat spowoduje, że Rywin czy
      Starachowice zbledną. To nie groźba, to obietnica. To murowany Pulitzer. To
      obietnica naszej małej, lokalnej "Watergate".

      O ciekawych interesach ZDiK'u i firmy należącej do trzech braci też już kiedyś
      pisałem. W tej ich małej fortecy na ulicy Długiej leżą naprawdę fajne papiery...
      trzeba tylko chcieć w nich pogrzebać, ale trzeba również cholernie uważać.
      Budynek ZDiK'u chroniony jest przez samego prezydenta. Zastanawiam się,
      dlaczego... No cóż, jakikolwiek powód by to nie był: bez nakazu rewizji możecie
      im jedynie skoczyć.

      Jak każda organizacja, również organizacja która trzęsie Wrocławiem ma trzy
      warstwy. Nasza władza też oglądała "Ojca chrzestnego" i też potrafi wyciągać
      wnioski. Aksel i Magdalena to zaledwie "cyngle". Krycha i Grześ to
      "pezzonovanti". Najpierw musicie ich wszystkich porządnie przestraszyć, musicie
      wywołać reakcję łańcuchową wewnątrz organizacji. Początek jest dobry: najpierw
      cyngle muszą wkopać pułkowników, potem pułkownicy muszą wkopać szefów. Dopiero
      upadek szefów zmiecie mafię z powierzchni Wrocławia.

      Ufam, że się Wam będzie chciało. W końcu Wam nie jest wszystko jedno.
      Pamiętajcie o jednym : ludzie chcą poznać prawdę, za wszelką cenę.

      PS. Moim zdaniem warto puścić całą czwórkę wolno, jeśli wsypią szefów. Ale tego
      dealu na pewno nie zaproponują wrocławscy prokuratorzy. Mam takie jakieś
      graniczące z pewnością przeczucie. Żeby uderzyć w szefów, trzeba przenieść
      śledztwo poza Wrocław.

      Powodzenia !
      • Gość: polit Re: Początek jest obiecujący... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 20:11
        political fikcjon ? wybujała fantazja ? a jeżli nie - to dziennikarze nic nie
        wiedzieli - tych mieszkań kupowanych na pęczki , biur w pasażu pod słońcem ,
        mercedesów , kupna agencji jednej ze stacji tv - skąd na to brały się
        pieniądze ? z pensji i nagród czy z gospodarnego szafowania majątkiem...
        gminy - gazeta o tym nie napisze bo ległaby w gruzach legedna byłych
        konspiratorów - obecnie gospodarzy miasta / tacy oni byli konspiratorzy jak
        obecnie gospodarze /
        • map4 Re: Początek jest obiecujący... 16.03.04, 07:51
          Gość portalu: polit napisał(a):

          > political fikcjon ? wybujała fantazja ?

          Jest na to tylko jeden sposób. Sprawdzić fakty.
          • k4free Re: Początek jest obiecujący... 16.03.04, 11:27
            map4 napisał:

            > Jest na to tylko jeden sposób. Sprawdzić fakty.

            ciekawe ze ty znasz pewne fakty i wielu ludzi
            zna pewne drobne fakty ja tez znam wiele
            ciekawych faktów o ludziach z parszywej dwunastki
            a gazeta zapewne juz dawno o wszystkim wie
            tylko nie moze jakos tych faktów pozbierac
            do kupy
            • map4 Re: Początek jest obiecujący... 16.03.04, 12:02
              k4free napisała:

              > a gazeta zapewne juz dawno o wszystkim wie
              > tylko nie moze jakos tych faktów pozbierac
              > do kupy

              Ja bym tu postawił pod znakiem zapytania pojęcie "nie może"...
              Pojęcie to można na wiele sposobów rozumieć: nie ma woli, nie ma możliwości
              intelektualnych czy też nie ma pozwolenia z góry. Pewnie wszystkiego po trochu.
      • Gość: Bogdan Zdrojewski Re: Początek jest obiecujący... IP: 213.76.107.* 16.03.04, 14:25
        map4 napisał:
        Magdalena O. znana była swego czasu z regularnego odwiedzania gabinetu
        prezydenta/.../ciekawe co do powiedzenia w sprawie miałby niejaki Bogdan Z..
        itd.

        odpowiadam: NIGDY MAGDALENA O. NIE BYŁA W MOIM GABINECIE, NIGDY Z NIĄ NIE
        ROZMAWIAŁEM .... o kawie nawet nie wspominając !!!

        Nie wiem po co map4 coś takiego wymyśla, mam jednak wrażenie, iż te konfabulacje
        nie są przypadkowe.

        Czy przeprosi? Wątpię !

        bogdan Zdrojewski

        • map4 Re: Początek jest obiecujący... 16.03.04, 15:11
          Gość portalu: Bogdan Zdrojewski napisał(a):

          > odpowiadam: NIGDY MAGDALENA O. NIE BYŁA W MOIM GABINECIE, NIGDY Z NIĄ NIE
          > ROZMAWIAŁEM .... o kawie nawet nie wspominając !!!

          No przecież jasne jest, że nie zaglądałem Wam do filiżanek. Przeceniacie mnie.
          Co do odwiedzin zaś: świadków jest więcej. Ufam, że zechcą kiedyś się odezwać,
          lecz najpierw muszą zmienić pracodawcę, a najlepiej miasto zamieszkania.
          Wrocław to mała wieś, wszyscy wszystkich znają. Uderzyć w układ oznacza tu
          pogrzebać swoją przyszłość. Prawdziwy Bogdan to wie, ja to wiem i wiele jeszcze
          innych osób też to wie. Siedzą cicho, bo przecież coś jeść muszą.

          > Nie wiem po co map4 coś takiego wymyśla, mam jednak wrażenie, iż te
          > konfabulacje nie są przypadkowe.
          >
          > Czy przeprosi? Wątpię !

          Nie ma za co przepraszać.
          Wiem, co widziałem - trzeżwy wtedy byłem.
          Kręcić się po Sukiennicach w stanie wskazującym to nie byłaby szczególnie mądra
          taktyka.

          Powoli rzeczywiście zapominam niektóre szczegóły, ale cóż - starość nie radość.
          W tym przypadku czas pracuje na korzyść oskarżonych oraz tych, którzy jeszcze
          nie zdążyli zostać oskarżonymi. Z urzędowego punktu widzenia nie ma też powodów
          do obaw: wtedy nagrywanie rozmówców nie było tak modne jak teraz.

          > bogdan Zdrojewski

          Jakoś nie wierzę. Prawdziwy Bogdan - jak go znam - napisał by swoje imię wielką
          literą.

          Śpijcie spokojnie: "GW" nie ruszy tematu z powodów politycznych, "Fakt" jest na
          to za krótki, a Urban w naszym mieście nie ma jeszcze prawdziwych psów. Na razie
          nie musicie się zatem jeszcze ewakuować.
          • Gość: pam - 1 Re: Początek jest obiecujący... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 06:27
            coś wycofujemy się raczkiem ? fakty przez mapa opisane miały rzeczywiście
            miejsce - nikt o tym nie napisze bo wrocław to grajdołek w którym wszyscy się
            czują dobrze - bo każdy w jakiś sposób załatwia swoje interesy btw w
            ostatnim wprost jest ranking sądów - oczywiście sądy wrocłąwskie są na końcu
            jeżeli chodzi o sądy cywilne i karne , delegatura nik jest słaba , rio -
            wiadomo , wrocław w uzp ma fatalną opinię - ale cyrk się kręci i nikt przy
            zdrowych zmysłach nie podskoczy
            • k4free UKLAD WROCLAWSKI 17.03.04, 12:59
              Kilkanascie lat rzadów jednej mafii wszyscy byli umoczeni wszyscy poczawszy od
              dawnego wiceprezydenta Turkowskiego cichaczem zmuszonego przez Zdroja do
              dymisji za ZBYT ORDYNARNE branie lapówek W Ukladzie Wroclawskim pieniadze
              bierze sie bardziej inteligentnie przez odpowiednich posredników przez wybrane
              firmy bylych urzedników a niewygodnych redaktorów naczelnych krytycznie
              nastawionych gazet zmienia sie przy pomocy szantazu w mafijnym stylu:
              fotografuje sie delikwenta nago z wynajeta panienka i posyla sie zdjecia do
              gazet w tym do Wyborczej aby szantazem zmusic gazete do zmiany polityki
              redakcyjnej wobec NASZEGO czlowieka

              Tak drodzy wroclawianie rzadzi u nas Uklad Wroclawski
              Kradnie i pije Kradnie i szantazuje Kradnie i ucisza Kradnie i sie bezczelnie
              usmiecha ale w koncu bedzie krecha i posypia sie wasze glowy po kolei jedna za
              druga bez wyjatku
              Nazwiska niektórych mozna znalezc tutaj www.bil.pl/pilka_nozna.htm
              • Gość: pilka Re: UKLAD WROCLAWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 18:12
                istniją uzasadnione podejrzenia iż map for to ksywa grzegorza \O który w ten
                przewrotny sposób daje znać magdalenie O że wie o niej dużo i dużo może
                powiedzieć / będę zeznawał po tym aż wszyscy złożą zeznania / - gdy ona w
                osobnym procesie zacznie sypać - lub pusci farbę w innych okolicznościach
                • map4 Re: UKLAD WROCLAWSKI 18.03.04, 08:09
                  Gość portalu: pilka napisał(a):

                  > istniją uzasadnione podejrzenia iż map for to ksywa grzegorza \O

                  1. Mógłbyś jakoś te "uzasadnione podejdzenia" uzasadnić ?
                  2. Grzegorz O. - to rzeczywiście klucz w całej sprawie. On wie naprawdę dużo.
                  Tyle, że Grzegorz O. chroni swoich przełożonych. Zastanówmy się wspólnie, czy
                  chodzi nam o udupienie młodego, dobrze zapowiadającego się lecz jedynie
                  pomagiera mafii, czy też zależy nam na zniszczeniu tejże mafii w całości. Takich
                  Grzegorzy O. są we Wrocławiu setki. Powinniśmy zasadzić się na prawdziwych
                  wrocławskich "władców marionetek", a nie na jakichś tam liniowych,
                  nieopierzonych jeszcze oficerów. Na jego miejsce już przyszli następni, sam zaś
                  układ nawet nie został draśnięty.

                  który w ten
                  > przewrotny sposób daje znać magdalenie O że wie o niej dużo i dużo może
                  > powiedzieć / będę zeznawał po tym aż wszyscy złożą zeznania /

                  1. Kto tam na sali sądowej rozdaje karty ? Grzegorz O. ? I sędzia mu na to pozwala ?
                  2. To bardzo miękka strategia procesowa. Oznacza jedynie, że Grzegorz O.
                  dobrowolnie oddał inicjatywę i czeka jedynie na to, do czego dogrzebie się
                  prokurator. Jak z listy zarzutów wiemy, prokurator nie był w tym przypadku zbyt
                  ciekawski.

                  - gdy ona w
                  > osobnym procesie zacznie sypać - lub pusci farbę w innych okolicznościach

                  Gdyby prokuratorzy byli choć w połowie tak inteligentni jak Ty, to już
                  mielibyśmy tu powtórkę z Opola :-)
                  • k4free Re: UKLAD WROCLAWSKI 18.03.04, 10:24
                    map4 napisał:

                    > 2. Grzegorz O. - to rzeczywiście klucz w całej sprawie. On wie naprawdę dużo.

                    Pewnie nie tylko w tej sprawie

                    > Tyle, że Grzegorz O. chroni swoich przełożonych.

                    Do czasu

                    > 1. Kto tam na sali sądowej rozdaje karty ? Grzegorz O. ? I sędzia mu na to pozw
                    > ala ?

                    A czemu sędzia tak szybko osądził Kociębę? Kto mu takie działanie zlecił?

                    > Gdyby prokuratorzy byli choć w połowie tak inteligentni jak Ty, to już
                    > mielibyśmy tu powtórkę z Opola :-)

                    Opole może być jednym z kluczy do Sezamu
                    Czy słyszałeś coś o właścicielach firmy FEROMA?
                    • map4 Re: UKLAD WROCLAWSKI 18.03.04, 11:54
                      k4free napisała:

                      > > Tyle, że Grzegorz O. chroni swoich przełożonych.
                      >
                      > Do czasu

                      Nie wierzę. To znaczy: nie wierzę w to, że prokurator zdoła mu się porządnie
                      dobrać do <ocenzurowano>. A bez tego - bez porządnego zastraszenia - Grześ nie
                      zacznie sypać. Najpierw trzeba mu plastycznie opisać perspektywę 10-15 lat
                      oglądania chmur w kratki. No i oczywiście jest jeszcze Krycha. Krychę trzeba
                      złamać. Krycha to już nawet nie jest klucz. Krycha to prawdziwy wytrych. Tyle,
                      że jeśli Krycha zaczęła by sypać, to (założę się) zaraz spadła by ze schodów
                      idąc na spacer i skręciła by sobie nieszczęśliwym zbiegim okoliczności kark.
                      Krychę trzeba odwrócić, a potem wywieźć gdzieś na Islandię. Może tam będzie
                      bezpieczna.
                      Tyle, że Ty tego nie zrobisz, ja tego nie zrobię, a prokuratorowi przecież też
                      nie płacą za grzebanie w koszu z brudami. Platforma idzie do władzy, więc
                      oskarżenie przyszłych ministrów byłoby dla niego samobójstwem.
                      Polityka, stary. Polityka.

                      > > Gdyby prokuratorzy byli choć w połowie tak inteligentni jak Ty, to już
                      > > mielibyśmy tu powtórkę z Opola :-)
                      >
                      > Opole może być jednym z kluczy do Sezamu
                      > Czy słyszałeś coś o właścicielach firmy FEROMA?

                      Nie. Opowiedz coś ciekawego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka