10.01.12, 16:32
zaczęłam dziś dietowanie,czy ktoś się przyłączy?Planuję zrobić 2 tygodnie ścisłej a następnie 2 tygodnie 2dc+1 posiłek.W międzyczasie mogą mi się plany pozmieniać bo wszystko zależy od tempa w jakim będę chudnąć.To jest jedyna dieta na której potrafię się zmobilizować,byłam na niej 3 lata temu i byłam super zadowolona,efekty zaprzepaściłam na własne życzenie-po prostu rozpusta.Chcę schudnąć nie tak dużo bo 6 kg.ale dla mnie to koszmar.Byłoby super gdyby ktoś się przyłączył bo to forum przy ostatnim dietowaniu bardzo mi pomogło.Postaram się pisać o efektach i samopoczuciu codziennie.
Obserwuj wątek
    • baklazanek.pl Re: To znowu ja 11.01.12, 19:40
      Bo nikt się nie odzywa.Końcówka drugiego dnia,czuję się bardzo dobrze,tylko ta suchość w ustach mi przeszkadza.Bałam się że to dziś nadejdzie kryzys bo jeśli dobrze sobie przypominam poprzednim razem to był właśnie 2-gi dzień.a tu nic.oby tak dalej.
      • baklazanek.pl Re:dzień 3 12.01.12, 19:28
        Wszystko ok.Czuję się bardzo dobrze,suchość w ustach jakby mniejsza,mam energię na wysokim poziomie,po prostu nic mi nie jest.Przed chwilą skończyłam zupkę jarzynową i jestem pełna.Ważyć będę się dopiero w poniedziałek więc zobaczę co i jak.
    • patrycjajenny Re: witam 13.01.12, 19:29
      Hello
      Ja jestem już na 4 dniu diety. Czuje się rewelacyjnie ale bardzo powoli spada mi waga. Narazie spadł 1 kilogram. Mam nadzieje że wytrwamy
      Pozdrawiam
      • baklazanek.pl Re: witam 14.01.12, 12:19
        Hej fajnie że ktoś tu jeszcze zagląda,wygląda na to że idziemy równo u mnie dziś 5 dzień.Jakaś taka słaba jestem,właśnie piję kawkę.Napisz coś o sobie ,ile chcesz zrzucić, czy pierwszy raz jesteś na DC.Ja się jeszcze nie ważyłam,w poniedziałek to zrobię.Za pierwszym razem ważyłam się codziennie i każdy mały spadek wagi lub jego brak powodował złe samopoczucie i chęć rzucenia diety tak więc teraz postanowiłam raz na tydzień.Pozdrowionka.
    • netfunfun Re: witam 14.01.12, 23:05
      Ja zaczęłam w poniedziałek, więc prawie idziemy łeb w łeb:-)

      Czuję się tak sobie. Jestem już któryś tam raz na cambr, zawsze byłam zadowolona, mam nadzieję, że i tym razem wyjdzie, bo przytyłam po ciąży 20 kg i bardzo mi z tym źle.
      Utyłam tak na własne życzenie, jak się je, zwłaszcza wieczorami, to się tyje. Ważę aktualnie 80 kg (po 6 dniach diety), chcę ważyć max 60 kg, a najchętniej to 55 :-D
      • baklazanek.pl Re: Dzień szósty 15.01.12, 18:30
        Hej,witam kolejną dietującą.Ja jestem maksymalnie chora,ból gardła,zawroty głowy i potworny katar.Gardło płukam wodą z solą tylko to mi przyszło do głowy i piję gorącą herbatę.Nie zamierzam się poddać z powodu przeziębienia.Jutro ważenie ciekawa jestem ile mnie ubyło.Ja też marzę o 55 kg.przy tej wadze najlepiej się czuję.Piszcie dziewczyny,wspierajmy się a napewno będzie nam łatwiej i rażniej.pozdrowionka.
        • netfunfun Re: Dzień szósty 15.01.12, 21:11
          Mój siódmy.
          Dzisiaj czuję się wyjątkowo dobrze, cały dzień rozpierała mnie energia, sprzątałam, gotowałam, nie potrafiłam usiedzieć w miejscu. Oby nie przeszło:-)
          Współczuję Ci, że jestes chora, zwłaszcza, że nie bardzo teraz możesz brać leki. Z "nieinwazyjnych" sposobów na leczenie przychodzi mi jeszcze na myśl inhalacja solą fizjologiczną i smarowanie maściami rozgrzewającymi. Ja swoją córkę jak jest chora smaruję pulmo coś tam. A jak się poważnie rozchorujesz to leki, ja kiedyś brałam na cambridge i żyję i schudłam wtedy również.

          • wiolonczel-la Re: Dzień szósty 15.01.12, 21:42
            witam,
            ja właśnie zakończyłam dzień dziesiąty ale kiepsko mi idzie. Jestem ciągle głodna, każdy zapach jedzenia to dla mnie masakra. Ogólnie fatalnie. Od trzech dni podjadam - to taki jakby jeden dodatkowy mały posiłek, jakieś 200-300 kalorii. Przez pierwszy tydzień zeszło mi z wagi 5 kilo (w tym 3 to zwykłe świąteczne obżarstwo, więc się nie liczy). Prawdę mówiąc jak poczytałam opinie w internecie, to spodziewałam się czegoś innego - zwłaszcza chodzi mi o to uczucie głodu. Na DC byłam już kiedyś 13 lat temu i było podobnie. Owszem schudłam wtedy 10 kg nie pamiętam w jakim czasie ale dość szybko one powróciły. A teraz mam 34 lata i chciałabym schudnąć 20 kg - ideałem byłoby 25.
            • netfunfun Re: Dzień szósty 15.01.12, 22:12
              a od kiedy podjadasz?
              bo z cambr to jest tak, że jak się jej trzymasz jak Bóg przykazał, to uczucie głodu znika dzięki łagodnej ketozie po ok 3 do 6 dniach;
              i u mnie to tak działa; dzisiaj robiłam zupę, drugie, ciasto (mąż próbował i doprawiał) karmiłam dziecko i nic mnie nie ruszało; może trochę, ale jak sobie siebie wyobraziłam 20kg mniej to odpuszczało:-)

              • wiolonczel-la Re: Dzień szósty 16.01.12, 13:15
                zaczęłam podjadać na 8 dzień :(
                nie wiem, może to siedzi w psychice i powinnam sobie wmówić(!), że nie jestem głodna? tylko jak to zrobić? dzisiaj ostatnia próba. jeżeli tym razem znowu się nie uda to zaczynam szykać czegoś nowego.
                • baklazanek.pl Re: Dzień siódmy 16.01.12, 19:29
                  Cześć laseczki.No to się zważyłam i...du..schudłam tylko jakieś2 kg. po 6 dniach diety,załamka,piszę jakieś bo nie ważyłam się przed i dokładnie nie wiem ,więc jak któraś z was chyba wiolonczela pisze że przez pierwszy tydzień zleciało jej tylko 5 to mam ochotę zamordować.Nie wiem co jest nie podjadam,trzymam się ściśle trzech posiłków,kurde.Za pierwszym razem leciałam dużo ładniej.Na przeziębienie musiałam wziąść gripex w tabletkach bo nie dawałam rady.A i jeszcze ani razu nie byłam na kibelku od tygodnia buuuu.Ale i tak się nie poddam,a co u was?
                  • wiolonczel-la Re: Dzień siódmy 16.01.12, 21:43
                    nie morduj, haha. człowiek się zawsze cudów spodziewa stąd to moje "tylko". z kibelkiem nie mam problemów - czerwona herbata, zielona herbata i colon c - to wszystko po jednym razie dziennie i daję radę. dziś nie podjadałam. zważę się jutro i mam nadzieję, że będzie pozytywnie.
                    • baklazanek.pl Re: Dzień siódmy 17.01.12, 19:46
                      No tak,zasmarkana jestem niemiłosiernie aż się przyduszam.Kupiłam dzisiaj colon c i sam fakt kupienia podziałał na mnie tak że zaliczyłam kibelek.A teraz muszę się do czegoś przyznać.Zjadłam kawałek kabanoska,taki malutki,chudzinka był no i za karę nie zjadłam trzeciego posiłku DC.Kurde musiałam coś pogryzć .Osądzcie mnie i powiedzcie co tu dalej robić.Pa Pa.
                      • wiolonczel-la Re: Dzień siódmy 18.01.12, 01:23
                        więc jednak jest tak jak napisałam - colon c działa :)) a co do kabanosika. ja pochłonęłam tego rogalika z reklamy o podwójnym nadzieniu. wyrzuty sumienia ma jak stąd na alaskę. uwielbiam ciasto wszelakiej maści. ale ten rogal był paskudnie słodki i jak zjadłam, to się okazało, że wcale mi nie smakował. ech, pokrętna ta natura. ta dieta chyba nie jest jednak dla mnie. lepiej się czułam, zwłaszcza psychicznie, jak byłam na diecie ułożonej przez dietetyka. nie jestem pewna czy to normalne, że czlowiek żywi się jakimiś chemicznymi mieszankami. a tu jutro zakończę drugi tydzień diety. acha, na pocieszenie rano waga pokazała mi kilo mniej. na wszelki wypadek jutro wagę ominę szerokim łukiem (rogaliki były 2).
                        • baklazanek.pl Re: Dzień 9 18.01.12, 07:32
                          Po pierwsze chyba zostałyśmy same na polu bitwy.Na pewno masz rację przecież DC to sama chemia też mam tę świadomość ale przez tak krótki okres żywienia nic nam raczej nie będzie,a jak dla mnie to taki dobry mobilizujący wstęp do zrobienia czegoś z sobą.Potem człowiek myśli patrząc na kawałek ciasta że nie po to się tak męczył żeby teraz zaprzepaścić wszystko maleńkimi chwilami przyjemności.Ten twój rogalik hmmm...ty jakaś dziwna jesteś jeśli zjadasz na ścisłej rogalika i jeszcze chudniesz do tego;).ja na szczęście ketozy nie zaburzyłam moim kabanoskiem, rano sprawdzałam, co nie zmienia faktu że przez 2 dni od ostatniego ważenia zleciało 0,5kg.czyli łącznie od początku Jakieś 3 kg,jestem rozczarowana.Ja ścisłą planuję zrobić 2-tygodniową więc już też niewiele zostało.A ty ile będziesz na scisłej i co dalej?.
                          • wiolonczel-la Re: Dzień 9 18.01.12, 13:07
                            ja niestety jak zobaczę rogalika, to mój mózg przestaje racjonalnie myśleć. skąd wiesz, że nie zaburzyłaś ketozy? ja planowałam ścisłą przez 3 tygodnie ale czy to co wyprawiam można nazwać ścisłą? ten ostatni tydzień jeszcze wytrzymam, pewnie na zasadach takich jak teraz :( a później albo wracam do diety od dietetyka byćmoże w połączeniu z dietą rozdzielną (daaaawno temu bardzo ładnie na niej schudłam) to wszystko jeszcze w połączeniu z dietą 1000 kalorii. albo myślałam jeszcze o diecie dukana ale obawiam się, że może być na początku trudna i znowu się zniechęcę jak nie zobaczę efektów. prawdopodobnie zdecyduję się na pierwszą opcję.
                            a co do wczorajszego rogalika - dawka colonu była podwójna (to kara za mój słaby charakter). myślałam też o hipnozie ale nie mogę nic znaleźć w pobliżu (w zasadzie chodzi my tylko o wyeliminowanie słodyczy). podobno jak się w to wierzy to daje świetne efekty. więc jak będzie potrzeba to uwierzę :)) haha
                            ech, nie mam wyjścia, muszę coś ze sobą zrobić bo lada chwila nie zmieszczę się w drzwi. najgorsze na co sobie do tej pory pozwoliłam, to rozpasanie w trakcie ciąż.
                            • baklazanek.pl Re: Dzień 9 18.01.12, 16:18
                              No hej.Mam takie paski do mierzenia poziomu ciał ketonowych w moczu nazywają się keto-diastix firmy bayer.Ranne siusiu zbadałam i mam maksymalne stężenie.No własnie to mnie zastanawia podjadasz a i tak chudniesz-co ty za typ jesteś.A tak wogóle to doczytałam we wcześniejszym wątku że masz 34 lata czyli mamy tyle samo.Ja zaczęłam się zastanawiać czy to właśnie wiek nie ma wpływu na tempo chudnięcia bo wcześniej lepiej mi szło.Byłam na dukanie jakiś czas ale ja muszę mieć rygor bo jeśli mogę sobie dobierać produkty i jeszcze do tego jeść ich ile mi się podoba to nie daję rady,dlatego właśnie DC bo nie wolno nic i już.Ty masz problem ze słodyczami a ja zupełnie odwrotnie lubię mięsko,kabanoski,salami szczególnie pleśniowe a do tego lampka czerwonego wytrawnego winka mniam.Już mi slinka leci,słodycze mogą nie istnieć..mmm no może ptasie mleczko waniliowe.Ja ostatnią ciążę zakończyłam prawie 6 lat temu więc od tamtej pory miałam już okresy kiedy podobałam się sobie i takie kiedy nie mogłam na siebie patrzeć.Wiesz? a o hipnozie nic nie słyszałam.Pozdrowionka.
                              • wiolonczel-la Re: Dzień 9 19.01.12, 00:52
                                tak naprawdę to mam olbrzymie problemy żeby schudnąć. po pierwsze gubi mnie łakomstwo, a po drugie to i z hormonami jest nie do końca wporządku. jak dodać do tego brak regularnych zajęć ruchowych (zajmowanie się dziećmi się nie liczy) to wychodzi z tego całkiem pokaźna nadwaga :(
                                a dzisiaj znowu udało mi się nie podjadać ale głód daje o sobie znać i wyobraźnia podrzuca coraz to nowe obrazki jakichś smakołyków :) w sumie to już się nie mogę doczekać kiedy będę mogła zacząć cokolwiek jeść, docenię wkońcu walory smakowe brokułów gotowanych na parze :)) haha
                                • baklazanek.pl dzień 10 19.01.12, 16:39
                                  Od rana było mi po prostu nie dobrze,zapach napoju czekoladowego wywoływał u mnie mdłości i po prostu bałam się go wypić żeby nie ...Organizm zaczął się buntować.Postanowiłam zjeśc coś normalnego na obiad i przygotowałam sobie pierś grilowaną i taki ala omlet na 1 jajku,zjadłam,popiłam cherbatą i jest mi lepiej.Zastanawiam się co tu dalej robić,na produkty DC nie mogę już patrzeć,no nic pomyślę dzisiaj i ułożę jakiś nowy plan.A co u ciebie wiolonczel-la?
                                  • wiolonczel-la Re: dzień 10 20.01.12, 01:58
                                    kryzys? załamanie? rezygnacja? a raczej wszystko razem. postanowiłam! od jutra dieta rozdzielna - dwa posiłki i jeden DC. chciałabym to zamknąć w 800 kcal. zobaczę jak mi się uda. pierwsze zakupy zrobiłam dzisiaj. i bardzo, bardzo bym chciała/potrzebowała jakiegoś ruchu - fitness, taniec, basen, cokolwiek (chyba bardziej dla mojego zdrowia psychicznego). nie wiem tylko skąd brać czas, wolne mam tylko późne wieczory.
                                    • baklazanek.pl Re:Dzień kolejny 20.01.12, 18:28
                                      Drugi dzień odżywiam się normalnie czyli chude mięsko,warzywka...Waga stoi w miejscu co uważam za sukces bo strasznie bałam się że wzrośnie ze 2 kilo i znowu się załamę.Żołądek ewidentnie mi się skurczył bo po małej porcji jedzenia jestem napchana,mam nadzieję że za parę dni waga znowu zacznie lecieć.Mam jeszcze kupę produktów DC więc będę sobie co jakiś czas przyrządzać coś z saszetek jak poczuję nagły głód albo nie będę miała czasu na przygotowanie posiłku.Wskoczyłam też dzisiaj na rowerek stacjonarny i 45 minut pedałowałam czuję się super że zrobiłam coś dla siebie.A u ciebie dieta rozdzielna czyli Montignac(czy jakoś tak)?.Spróbuj wygospodarować trochę czasu dla siebie może wstań rano trochę wcześniej,chociaż patrząc na godziny o których piszesz posty,czyli siadasz do kompa to chodzisz spać bardzo póżno .Wieczorami nic się nie chce wiem po sobie że padam,zaraz jak dzieci pójdą spać.Pozdrowionka i powodzonka.
                                      • netfunfun Re:Dzień kolejny 21.01.12, 14:28
                                        Hej, hej.
                                        NIe zostałyście same na polu bitwy, tylko kilka dni byłam niedostępna w sieci:-)
                                        No i czytam i nie wierzę, teraz to ja sama zostałam, bo ja cały czas na ścisłej, ani razu nie podjadłam. Tylko, że u mnie jest tak, że jak zacznę podjadać, to po będzie po herbacie, juz nie schudnę więcej.
                                        Więc nie podjadam, piję dużo wody, generalnie wszystko jak trzeba i schudłam dopiero dwa kilogramy. Pocieszam się tym, ze po pierwsze na cambridge chudnie się skokowo - nie bardzo sobie to wyobrażam, ale czytałam kilka opinii o tym, a poza tym w końcu chudnę, więc jak długo będę na cambr, a później na lekkostrawnej, to w końcu schudnę.

                                        A! Ja mam 35 lat, więc podobnie jak Wy:-)
                                        • wiolonczel-la Re:Dzień kolejny 21.01.12, 21:55
                                          a ja wcale nie tęsknię za DC. teraz jest dobrze- jem 2x dziennie coś normalnego i jeden camridge. nie przytyłam więc traktuję to jako sukces. prawdę mówiąc to gdyby nie całkiem pokaźny zapas DC to bym wróciła do "całkowicie normalnego sposobu odżywiania". a póki co udaje mi się zmieścić w 800 kcal.
                                          • labuba Re:Dzień kolejny 24.01.12, 12:22
                                            Witam dziewczyny, zaniedbałam forum i dietowanie, bo miałam strasznie dużo na głowie. Wracam z wagą 117,9kg ;-(, % tłuszczy 43,9, woda 40% (zgodnie ze wskazaniami mojej wagi). Pierwszy dzień diety, piję wode i tęsknię za czekoladą. Mój pierwszy cel to zejść do wagi dwucyfrowej.
    • dondas Re: witam 28.01.12, 13:59
      Witam Dzisiaj jestem 2 dzień na scisłej diecie , nie wiem ile wytrzymam ale chciałabym dotrwac do konca .moje załozenie to 7-9 kg
      • nata_gs80 Re: witam 03.03.12, 17:22
        Witam szanowne forumowiczki:-) czy któraś może nadal na ścisłej DC?? Ja dziś 5 dzień... minus 3.5 kg ale przeokropne samopoczucie... Czy ktoś też tak miał?? Każdy posiłek "przypomina" mi się jeszcze kilka godzin, choć i przed i po duża szklanka wody... Gdyby nie dość spory ubytek wagi i zapas batonów, napojów i owsianki zrezygnowałabym....
        • ancona50 Re: witam 09.03.12, 20:19
          Witam.... DC zaczynam po raz pierwszy,już otrzymałam dietę na 3 tygodnie, zaczynam od jutra!!!! Muszę schudnąć 10 kg przed zabiegiem chirurgicznym. Kiedyś nie miałam takich problemów, ale ostatnio po operacjach nabrałam nadprogramowych kilogramów. Mam 50 lat więc nie wiem czy Panie w moim wieku są na tym forum, ale chętnie skorzystam z doświadczeń młodszych forumowiczek. Mamy ten sam problem, a wsparcie - mile widziane.
          • nata_gs80 Re: witam 10.03.12, 18:00
            Trzymam kciuki... ja trochę "poległam"... miało być trzy tygodnie ścisłej...wytrzymałam 10 dni.. i musiałam zamienić jeden posiłek na tradycyjny.... i waga wooooolno leci w dół...
            • ancona50 Re: witam 10.03.12, 18:40
              Dziękuję....
              pierwszy dzień minął...jakoś przełknęłam zupę porową , napój czekoladowo - miętowy, batonik pomarańczowy, który rozłożyłam na 3 podejścia....z całego tego menu to najbardziej smakuje mi woda. Nie czuję głodu więc może wytrwam. Z uwagi na tak ujemny bilans energetyczny zaczynam odczuwać zimno....innych niedogodności na razie nie zauważyłam.....pozdrawiam
              • laurka112 witam serdecznie 09.04.12, 17:43
                dietę C. zaczęłam po raz pierwszy w życiu i mam nadzieję, że nie polegnę choć łatwo nie jest:(
                zaczęłam w Wielki Piątek-dietetyczka odradzała- i chyba miała rację(musiałam napatrezć się na tony świątecznego jedzenia u obojga rodziców i byłam bliska zrezygnowania i zaczęcia po świetach, ale dziś już czwarty dzień i jakoś leci:/
                od samego początku zdecydowałam o 3 posiłkach C+jeden mały normalny posiłek(czekam na niego z utęsknieniem całą dobę:))- co prawda jem tylko tuńczyka z ogórkiem, ale tuńczyk w życiu aż tak bardzo mi nie smakował:D
                ostatnie trzy dni to jakiś koszmar głodowy, smutek ogólny i nieustanne myślenie o jedzeniu - wczoraj przez cały dzień mówiłam mężowi, że mogłabym się wytarzać w bigosie, który ugotowałam mu na święta:D
                no nic, jest czwarty dzień, jest lepiej niż wczoraj, trzymam się, waga wskazuje 2kg mniej, więc radość jest(choc wiem, że to tylko woda); zaczynam od wagi 87kg/171cm, mam 36 lat i pragnęłabym osiągnąć wagę 69kg-rozmiar L/XL.
                pożyjemy-zobaczymy:D
                póki co pozdrawiam wszystkie odchudzające się i 3mam kciuki za nas:)
                • bombelekja78 Re: witam serdecznie 11.04.12, 15:42
                  Witaj jak dobrze ,ze ktos tutaj jest.Dzis zaczelam dc po raz 2. pierwszy raz 2 lata temu ze znikomym efektem.Celowo chcialam przeczekac swieta,bo wiedzialam ,ze nie dam rady tylko patrzec na suto zastawione stoly.Jestem na drugim stopniu z trzema posilkam dc i jednym "normalnym".Dzis mysle,ze dam rade,ale pamietam jak dwa lata temu nie dalam...mam nadzieje ,ze poprzez relacjonowanie kolejnych dni i Twoich doswiadczeniach uda mi sie choc przez 2 tygodnie.Pozdrawiam goraco i zycze powodzenia ,choc jak na razie swietnie sobie dajesz rade,podziwiam taki zapal.
                  • j.e.kaczmarek Re: witam serdecznie 12.04.12, 10:21
                    To i ja się przywitam. Dietę rozpoczęłam wczoraj. Dziś drugi dzień i nie jest narazie źle. Zaczynam z wagą 104 kg przy 176 cm wzrostu, zdecydowałam się na fazę I, czyli 4 posiłki DC. Mam nadzieję, że wytrwam. Pierwszy raz podchodzę to tej diety i chciałabym zrzucić 25 kg. Ciuchutko tutaj na tym forum...
                    • laurka112 Re: witam serdecznie 12.04.12, 17:13
                      melduję się-dzień siódmy.
                      głodu już tak mocno nie czuję, natomiast odczuwam mega tęsknotę za ciastem/słodkim czyms, i ciągle nasuwają się myśli czy to ma sens???? to całe odchudzanie:)
                      płakać mi się chce, ze inni moga bezkarnie obzerac sie pysznosciami, a ja taka biedna:/
                      musze chyba gdzies wyjsc zeby o tym nie myslec.....
                      pozdrawiam.
                    • nata_gs80 Re: witam serdecznie 12.04.12, 17:56
                      Witam dziewczyny :-) jak tam idzie?? ja po trzech tygodniach ścisłej z jednym posiłkiem "normalnym" minus dziewięć, ale po świętach 2kg więcej.... wytrwałam... od 7-8 dnia zero łaknienia.... nie jadłabym normalnego posiłku gdyby nie ten cholerny niesmak... trzymam za Was mocno kciuki!!!
                      • laurka112 Re: witam serdecznie 14.04.12, 16:43
                        dzień dziewiąty:
                        czuję się bardzo dobrze, ważę 82 kg, czyli -5:)) we wszystkich swoich ubraniach wyglądam ładnie, nie są napięte jak wcześniej-mąż zachwycony:)
                        nie czuję głodu, myślę nawet o odstawieniu normalnego posiłku, chociaż uwielbiam bielucha więc może jednak nie zrezygnuję; wody wypijam około 3litry -niesamowite, bo gdy zaczynałam myślałam, że to nie możliwe:D a tu proszę...
                        we wtorek jadę na ważenie i dokupienie kolejnych posiłków - jedyne co to nie mogę znieść zup przesyf po prostu; czy Wam smakują te zupy?
                        • laurka112 Re: witam serdecznie 19.04.12, 23:05
                          minęły dwa tygodnie schudłam 7 kg i czuję się fantastycznie:)
                          lekko mi, bardzo rzadko odczuwam głód i chęć na fajne rzeczy:)
                          jeszcze 11 do schudnięcia; przede mną kolejne dwa tygodnie na diecie 3 posiłki+200kcal posiłek,a później się zobaczy:) pozdrawiam optymistycznie:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka