Dodaj do ulubionych

Nadpobudliwy kierowca złamał nogę siedmiolatkowi

23.08.10, 13:34
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • allcapone Re: Nadpobudliwy kierowca złamał nogę siedmiolatk 23.08.10, 15:17
      Ale się gnojek rozejrzy jak będzie znowu przechodził czy wbiegał, znaczy kara
      słuszna i ma sens.
      • Gość: Fakir Re: Nadpobudliwy kierowca złamał nogę siedmiolatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 15:32
        Gnojkiem to może ty byłeś lub jestes nadal.
        To że sie chłopak zagapił, nie upoważnia skretyniałego sadysty do samosądów...
        • wielki_czarownik Nie - nie upoważnia 23.08.10, 15:37
          Ale może ta złamana noga oszczędzi mu przedwczesnej wyprawy na tamten świat.
          Nie usprawiedliwiam kierowcy i uważam, że powinien kilka latek sobie posiedzieć, ale rodzice muszą wpajać dzieciom zasady zachowania się na drodze. Piłkę można kupić, życia nie.
          • nazimno Metody "wpajania" zdaja sie przypominac 23.08.10, 15:58
            praktyki tego towarzysza ze stopki.
            Pogratulowac patrona.
        • Gość: taka prawda Re: Nadpobudliwy kierowca złamał nogę siedmiolatk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 15:49
          A jak by się debilu kierowca zagapił to by małolata zabił i byś
          ujadał że to była wina kierowcy co nie?? W 90% wypadków jest winny
          pieszy.
          • Gość: Bartek Re: Nadpobudliwy kierowca złamał nogę siedmiolatk IP: *.150.140.19.internetia.net.pl 23.08.10, 16:00
            Dokładniej w 47%.
            • Gość: pieszy wy głupie sk***syny bez mózgu IP: *.chello.pl 23.08.10, 17:03
              w cywilizowanych krajach samochody przed przejściami się zatrzymują widząc zbliżającyh się do nich pieszych

              nie ma takiego pojęcia jak "pieszy wtargnął na jezdnię"

              to funkcjonuje tylko w Azji, która zaczyna się na wschód od Odry

              do was trzeba strzelać z kałasznikowa tępe matoły, bo inaczej nie wychowa się was

              • Gość: inkwizytor Re: wy głupie sk***syny bez mózgu IP: *.chello.pl 23.08.10, 18:51
                Racja. Tylko "kałach" najlepszym kursem na prawo jazdy.
              • wielki_czarownik Bzdury 23.08.10, 19:06
                Pamiętaj, że praw fizyki nie oszukasz. Jeżeli samochód jedzie dajmy na to 50 km/h, to przy awaryjnym hamowaniu potrzebuje jakieś 12 metrów, aby się zatrzymać. Jeśli do tego dodasz czas reakcji kierowcy, to wyjdzie ok. 16 metrów.
                Tak więc ja nawet jeżeli bardzo chcę Cię przepuścić, to czasami nie jestem w stanie się odpowiednio szybko zatrzymać. Uwierz mi, że jeżeli 30 czy 40 metrów przed pasami widzę, że ktoś się do nich zbliża, to zwalniam i go puszczam. Ale jeżeli ktoś nagle mi włazi na pasy 10 czy 15 metrów przed autem, to sorry, ale robi to na własną odpowiedzialność, bo ja nie dam rady się zatrzymać!
                Kolejna sprawa - co to znaczy zbliża się do pasów? Większość przejść dla pieszych jest umiejscowiona poprzecznie do chodników - wówczas o tym, że ktoś chce przejść dowiaduję się dopiero w momencie w którym on podejdzie do pasów i zwróci się twarzą w stronę jezdni. Wcześniej nie wiem, czy on chce przejść, czy tylko idzie sobie.
                Tak więc nie gorączkuj się. Wbrew pozorom są kierowcy, którzy przepuszczają pieszych i wbrew pozorom nie każde nieprzepuszczenie jest objawem chamstwa, ale często jest to wynik konieczności spowodowanej prawami fizyki.
                Jeszcze raz powtarzam - jeżeli zauważam, że pieszy chce przejść i odległość pomiędzy nami wynosi przynajmniej 30 metrów (czyli +/- jeden odstęp pomiędzy latarniami) to się zatrzymuję, jeżeli mniej to niestety nie, bo może to spowodować karambol. Co z tego, że ja się zatrzymam, skoro jadąca za mną ciężarówka wpadnie mi w tyłek i popchnie do przodu? No?
                • almac Re: Bzdury 24.08.10, 02:59
                  Masz rację, ale z drugiej strony...Też byłem pieszym w tak zwanej Europie
                  Zachodniej. Dochodząc do przejścia dla pieszych jakoś automatycznie (mając
                  doświadczenia z Polski) zatrzymywałem się i rozglądałem czy nic nie jedzie. Jak
                  coś jechało to czekałem aż przejedzie, a ta "cholera" się z reguły
                  zatrzymywała... Trochę czasu mi zajęło, że "tam" na przejściu jako pieszy mam
                  bezwarunkowe pierwszeństwo. Wracając do Polski jestem na przejściu natychmiast
                  przywrócony do rzeczywistości....
                • Gość: Fttr Nagadałeś się, a była jasno powiedziane że .... IP: 194.114.62.* 25.08.10, 02:00
                  dziecko stało i czekało na swiatła.
              • tomek854 Re: wy głupie sk***syny bez mózgu 24.08.10, 09:36
                Gość portalu: pieszy napisał(a):

                > nie ma takiego pojęcia jak "pieszy wtargnął na jezdnię"

                Oczywiście, że jest. Kiedyś pieszy wtargnął mi na jezdnię prosto pod koła mojej
                ciężarówki w Edynburgu na oczach policji, która go zatrzymała i ukarała mandatem.

                Co więcej, zatrzymali też mnie i poprosili, żebym sprawdził ładunek, bo się
                przesunął podczas gwałtownego hamowania wózek do palet i słychać było huk.
                Powiedzieli, że gdyby doszło do jakichś zniszczeń, pieszy zostałby obciążony
                kosztami.
                • Gość: hanys lon na LKW? IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.10, 17:29
                  Autor: tomek854 ☺ 24.08.10, 09:36Dodaj do ulubionych Skasujcie
                  Odpowiedz cytując Odpowiedz Gość portalu: pieszy napisał(a):

                  > nie ma takiego pojęcia jak "pieszy wtargnął na jezdnię"

                  Oczywiście, że jest. Kiedyś pieszy wtargnął mi na jezdnię prosto pod
                  koła mojej
                  ciężarówki w Edynburgu na oczach policji, która go zatrzymała i
                  ukarała mandatem.

                  Co więcej, zatrzymali też mnie i poprosili, żebym sprawdził ładunek,
                  bo się
                  przesunął podczas gwałtownego hamowania wózek do palet i słychać
                  było huk.
                  Powiedzieli, że gdyby doszło do jakichś zniszczeń, pieszy zostałby
                  obciążony
                  kosztami.
              • Gość: Frrr W końcu ktoś to dobrze określił. IP: 194.114.62.* 25.08.10, 01:58
          • Gość: fakir Re: Nadpobudliwy kierowca złamał nogę siedmiolatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 17:09
            o szczekaczek forumowy sie obudził :) na szczęście twoje wypowiedzi jak i i czarownika z reguły ignoruję, tak że pozwolisz ze nie będę twoich statystycznych bredni komentował...
            • Gość: fakir Re: Nadpobudliwy kierowca złamał nogę siedmiolatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 17:12
              mala errata, Czarowniku, niesłusznie wsadziłem cie do jednego worka z (nie)twoją (nie)prawdą - moje przeoczenie, żle przeczytałem tytuł postu...
          • Gość: Fddee To może miał prawo go jeszcze bardziej skatować ? IP: 194.114.62.* 25.08.10, 01:55
            Żal mi Ciebie i twoich dzieci o ile jakaś baba pozwoliła Ci je
            zrobić.
      • Gość: hanys jo ci skopia IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.10, 17:18
        Autor: allcapone
        Ale się gnojek rozejrzy jak będzie znowu przechodził czy wbiegał,
        znaczy kara słuszna i ma sens


        Jo ci chytnia skopia doopa ! bezmozgowcu rychnienty !
      • Gość: autoidea Re: Nadpobudliwy kierowca złamał nogę siedmiolatk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 10:32
        Widac ciebie tez tak w domu "slusznie karcili". Coz, bandytyzm
        przenosi sie z czlowieka na czlowieka.
        A tego "damskiego boksera" wsadzilbym na 15 lat bez prawa
        wczesniejszego wyjscia, i juz go tam wiezniowie odpowiednio
        wychowaja, ze nie bedzie mogl chodzic.
      • Gość: Crre Jaki chory NIK "allcapona" ... IP: 194.114.62.* 25.08.10, 01:50
        ... taka chora wypowiedz. Szkoda mi ciebie, pajjacu. Obyś nigdy nie
        miał dzieci,a jak masz to żal mi ich.
    • badziewiak66 Jak ja bym był tatą tego dziecka to bym nie 23.08.10, 17:01
      dzwonił na policję. Spotkałbym się ze sprawcą by mu wyjaśnić parę rzeczy.
      • Gość: t Re: Jak ja bym był tatą tego dziecka to bym nie IP: *.as.kn.pl 23.08.10, 17:33
        i byłbyś takim sami idiotą jak on.
        • Gość: inkwizytor Re: Jak ja bym był tatą tego dziecka to bym nie IP: *.chello.pl 23.08.10, 19:04
          Ty oczywiście koleżanko jesteś bardzo mądra i pozwalasz, żeby mąż ciebie kopał.
          • czechofil Re: Brak słów... 24.08.10, 08:39

            Troglodyta w aucie skatował dziecko, które śmiało wybiec mu na
            jezdnię (w jego mniemaniu obszar zarezerwowany wyłącznie dla niego)
            i pojawiają się jeszcze głosy jego usprawiedliwiające. To świadczy
            tylko, do jakiego poziomu zdziczenia obyczajów doszliśmy. Dorosły
            mężczyzna, który sam podróżował z dziećmi wyskakuje z auta i kopie
            siedmiolatka! Gdybym to zobaczył osobiście, to bym mordę tego gnoja
            wprasował w najbliższą studzienkę kanalizacyjną! A do ciebie wielki
            czarowniku mam prozycję. Wybierz się zza naszą zachodnią granicę i
            zobacz, jak wygląda tam ruch drogowy w miastach. To, że dopuszczalna
            prędkość też wynosi tam 50 km/h wcale nie świadczy, że wszyscy i
            wszędzie się z nią cały czas poruszają. Musisz zrozumieć, że jadąc
            wzdłuż ruchliwego chodnika nie możesz zabawiać się w ocenę długości
            hamowania według ustawienia latarni. Najlepiej zwolnij do 30 km/h, a
            wtedy zdążysz zahamować przed każdym dzieckiem z piłką, sklerotyczną
            staruszką, czy jakimś pijaczkiem, którego zatoczyło na jezdnię.
            Miasto to przestrzeń wspólna, w której wszyscy uczestnicy ruchu
            drogowego mają prawo czuć się bezpiecznie. A szczególnie ci, którzy
            nia mają tyle wyobraźni i doświadczenia, żeby wiedzieć, że
            wtargnięcie na jezdnię może zakończyć się dla nich tragicznie...
            • Gość: jola Re: Brak słów... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 09:09
              jasne. źle, ze skopal. mógł go po prostu przejechać.
            • wielki_czarownik Re: Brak słów... 24.08.10, 09:59
              o prawda wiadomo, że rozmowa z tobą nie ma sensu, ale coś ci powiem. Nie będę zwalniał do 30 km/h tylko dlatego, że obok jest chodnik. mam prawo jechać 50 i jadę. Pieszy zaś nie ma prawa włazić mi pod koła. Jeżeli wlezie, to jego strata, bo ja ten wypadek na 100% przeżyję. Natomiast jak będzie z pieszym, to już nie moje zmartwienie. Przepisy obowiązują wszystkich a nie tylko kierowców!
              • czechofil Re: Brak słów... 24.08.10, 11:00
                wielki_czarownik napisał:

                > o prawda wiadomo, że rozmowa z tobą nie ma sensu, ale coś ci
                powiem. Nie będę z
                > walniał do 30 km/h tylko dlatego, że obok jest chodnik. mam prawo
                jechać 50 i j
                > adę. Pieszy zaś nie ma prawa włazić mi pod koła. Jeżeli wlezie, to
                jego strata,
                > bo ja ten wypadek na 100% przeżyję. Natomiast jak będzie z
                pieszym, to już nie
                > moje zmartwienie. Przepisy obowiązują wszystkich a nie tylko
                kierowców!

                Z takim podejściem daleko nie zajedziesz, chociaż z wielu twoich
                wypowiedzi można faktycznie wywnioskować, żeś człek silnie napalony
                na przestrzeganie literalne prawa, choćby nie wiem jak głupie i
                niedorzeczne ono było (co w tym kraju często się przecież zdarza).
                Znam jednak człowieka, który zabił autem pieszego i mimo, że nie
                było w tym kompletnie jego winy, od kilkunastu lat nie może sobie z
                tym psychicznie poradzić. Poza tym zapamiętaj, że siedmioletnie
                dzieci nie muszą znać przepisów, za nich odpowiadają ich
                opiekunowie, których, jak widać w opisywanym przypadku, niestety
                zabrakło...
                • Gość: jola Re: Brak słów... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 11:46
                  No właśnie. Wiemy juz co grozi kierowcy. A jak zostaną ukarani
                  rodzice?
                • wielki_czarownik Re: Brak słów... 24.08.10, 12:54
                  Po pierwsze co robi 7 latek sam, bez opieki?
                  Po drugie ja zanim się nauczyłem pisać, to widziałem jak się zachować na drodze.
                  Przepisy obowiązują wszystkich - i pieszych i kierowców. Prawa fizyki też!
                  • truten.zenobi Re: Brak słów... 24.08.10, 15:09
                    rodzic przecież nie prowadzi 7 letniego dziecka na smyczy... (zresztą jest to
                    chyba taki wiek że nawet nie musi sprawować nad nim bezpośredniej opieki -
                    przecież dzieci jakoś muszą np. iść do szkoły)

                    dziecko może mieć 1k1x tłumaczone że jak piłka albo cokolwiek wypadnie mu na
                    jezdnię to ma za tym przedmiotem nie wybiegać - ale pewnie mu się zdarzy.

                    kierowca widząc wypadającą piłę na ulicę powinien przewidzieć że za nią może
                    biec dziecko - to chyba oczywiste.

                    a przepisy mają nam pomagać w bezpiecznym i bezkonfliktowym współistnieniu a nie
                    są licencją na zabijanie!

                    poza tym masz rację
              • garym Re: Brak słów... 24.08.10, 14:36
                wielki_czarownik napisał:

                > Nie będę zwalniał do 30 km/h tylko dlatego, że obok jest chodnik.
                > mam prawo
                > jechać 50 i jadę. Pieszy zaś nie ma prawa włazić mi pod koła.
                > Jeżeli wlezie, to jego strata,

                Mylisz się. Nie masz prawa jechać 50 km/h jeżeli widzisz, że do przejścia zbliża
                się pieszy:

                Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest
                obowiązany zachować
                szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na
                przejściu.


                Masz obowiązek zachować ostrożność (w tym również zwolnić) i przepuścić
                pieszego. W tym punkcie nie ma nic o tym, że pieszy nie może wejść pod koła. To
                jest inny przepis i dotyczy pieszego, a nie kierowcy. kierowcę obowiązuje art.
                26. 1 mówiący wyraźnie o pierwszeństwie pieszego na przejściu.

                Dla porównania przepis określający pierwszeństwo na drogach równorzędnych. Czy w
                tym przypadku również pojazd nadjeżdżający z prawej strony nie może
                wleźć/wjechać pod koła szanownego Wielkiego Czarownika?

                Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest
                obowiązany zachować szczególną
                ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a
                jeżeli skręca w lewo -
                także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.




                • wielki_czarownik Re: Brak słów... 24.08.10, 15:22
                  garym napisał:


                  > Mylisz się. Nie masz prawa jechać 50 km/h jeżeli widzisz, że do przejścia zbliż
                  > a
                  > się pieszy:
                  >
                  > Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jes
                  > t
                  > obowiązany zachować
                  > szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na
                  > przejściu.

                  >
                  > Masz obowiązek zachować ostrożność (w tym również zwolnić) i przepuścić
                  > pieszego.

                  Mam obowiązek zachować szczególną ostrożność, co nie oznacza z automatu, że mam zwolnić. Mam obowiązek przepuścić pieszego i to robię.

                  W tym punkcie nie ma nic o tym, że pieszy nie może wejść pod koła. To
                  > jest inny przepis i dotyczy pieszego, a nie kierowcy. kierowcę obowiązuje art.
                  > 26. 1 mówiący wyraźnie o pierwszeństwie pieszego na przejściu.

                  Ale przepisów nie można czytać wyrywkowo. O tym uczą na I roku studiów. Pieszy nie ma prawa wejść tuż przed pojazd i to jest podstawa. Natomiast ja mam obowiązek przepuścić pieszego ani nie wolno mi "spędzać" go z pasów. Przepuszczam więc pieszych, ale z uwzględnieniem praw fizyki i zasad bezpiecznego poruszania się na drogach! Nie zatrzymam auta w miejscu. Nie da się! Dlatego też zawsze powtarzam - daj sobie 3 sekundy na wejście na pasy. Stań i jeżeli jadą auta, to zaczekaj 3 sekundy. Jeżeli jedzie Wielki Czarownik, to za chwilę sobie przejdziesz. W 3 sekundy auto jadące z miejską prędkością przejedzie ok. 45 metrów. To jest taki dystans na którym ja widząc Ciebie mogę zareagować i łagodnie zahamować nie powodując zagrożenia w ruchu drogowym. Uwierz mi, że jeżeli tylko mogę, to zawsze puszczam ludzi na pasach. Ale czasami nie mogę po prostu, bo zauważam takiego zbyt późno. Nie będę przecież hamował z piskiem opon, bo ktoś mnie stuknie z tyłu i zmiotę Cię z pasów, jak auto skoczy do przodu.

                  >
                  > Dla porównania przepis określający pierwszeństwo na drogach równorzędnych. Czy
                  > w
                  > tym przypadku również pojazd nadjeżdżający z prawej strony nie może
                  > wleźć/wjechać pod koła szanownego Wielkiego Czarownika?
                  >
                  > Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest
                  > obowiązany zachować szczególną
                  > ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a
                  > jeżeli skręca w lewo -
                  > także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.

                  >

                  Ależ oczywiście, że mam obowiązek ustąpić. Ale co to ma do rzeczy? Auto wyjeżdżające z drogi głównej nie ma zakazu wjeżdżania analogicznego, do zakazu wtargnięcia przez pieszego.
                  • garym Re: Brak słów... 24.08.10, 15:56
                    wielki_czarownik napisał:

                    > Ale przepisów nie można czytać wyrywkowo. O tym uczą na I roku studiów. Pieszy
                    > nie ma prawa wejść tuż przed pojazd i to jest podstawa.

                    to jest przepis dla pieszych nie dla kierowców. W dodatku, zdaje się przepis
                    niezgodny z Konwencją Wiedeńską i niejednoznaczny w połączeniu z art. 26.1

                    > c pieszych, ale z uwzględnieniem praw fizyki i zasad bezpiecznego poruszania si
                    > ę na drogach! Nie zatrzymam auta w miejscu.

                    jeżeli odpowiednio zwolnisz i przewidzisz taka sytuację to się zatrzymasz.
                    Chodzi właśnie o to by przejście dla pieszych było traktowane tak samo jak
                    skrzyżowanie z drogą główną. W tej chwili mało kto ma nawyk w Polsce, zbliżając
                    się do przejścia dla pieszych, rozglądać się czy nie idzie pieszy. Sam się na
                    tym często łapię niestety.
                    Każdy natomiast, dojeżdżając do drogi głównej, sprawdza czy jest możliwość
                    przejazdu, odpowiednio zwalniając, czy nawet zatrzymując się, po to by się
                    upewnić. Jak widać w poprzednim wpisie, przepisy są identyczne, więc i
                    zachowanie powinno być takie same. I tak jest w wielu krajach w Europie
                    Zachodniej. Dzięki temu ilość wypadków z udziałem pieszych jest dużo mniejsza.

                    • wielki_czarownik Re: Brak słów... 24.08.10, 16:07
                      garym napisał:


                      >
                      > to jest przepis dla pieszych nie dla kierowców. W dodatku, zdaje się przepis
                      > niezgodny z Konwencją Wiedeńską i niejednoznaczny w połączeniu z art. 26.1

                      To nie jest przepis tylko dla pieszych. To jest przepis, który zakazuje pewnego zachowania pieszemu, ale ma wpływ na zachowanie się kierujących. A w/w przepisu nikt nie kwestionował, więc on obowiązuje. Poza tym zerknij no w art. 20 konwencji:
                      "piesi nie powinni wchodzić na jezdnię bez uwzględnienia odległości i szybkości zbliżających się pojazdów."


                      >
                      > jeżeli odpowiednio zwolnisz i przewidzisz taka sytuację to się zatrzymasz.

                      Sorry, ale czarodziejskiej kuli w aucie nie mam.

                      > Chodzi właśnie o to by przejście dla pieszych było traktowane tak samo jak
                      > skrzyżowanie z drogą główną. W tej chwili mało kto ma nawyk w Polsce, zbliżając
                      > się do przejścia dla pieszych, rozglądać się czy nie idzie pieszy. Sam się na
                      > tym często łapię niestety.

                      Ale nie jest tak traktowane.

                      > Każdy natomiast, dojeżdżając do drogi głównej, sprawdza czy jest możliwość
                      > przejazdu, odpowiednio zwalniając, czy nawet zatrzymując się, po to by się
                      > upewnić. Jak widać w poprzednim wpisie, przepisy są identyczne, więc i
                      > zachowanie powinno być takie same. I tak jest w wielu krajach w Europie
                      > Zachodniej. Dzięki temu ilość wypadków z udziałem pieszych jest dużo mniejsza.
                      >

                      Przepisy nie są identyczne. Wyraźnie masz problemy z ich rozumieniem i interpretacją.
                      • Gość: romek Re: Brak słów... IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.10, 16:17
                        Temu gościowi to trzeba przede wszystkim odebrać prawa
                        rodzicielskie, bo robił to na oczach swoich dzieci, które były w
                        aucie. Jeśli tak wychowuje swoje dzieci, to dla ich dobra trzeba je
                        umieścić w rodzinie zastepczej, w przeciwnym razie wyrosną z nich
                        takie bandziory, jak ich tatuś.
              • hrabiaa idioticus gigantus 24.08.10, 17:24
                Autor: wielki_czarownik ☺ 24.08.10, 09:59Dodaj do ulubionych
                Skasujcie
                Odpowiedz cytując Odpowiedz o prawda wiadomo, że rozmowa z tobą nie
                ma sensu, ale coś ci powiem. Nie będę zwalniał do 30 km/h tylko
                dlatego, że obok jest chodnik. mam prawo jechać 50 i jadę. Pieszy
                zaś nie ma prawa włazić mi pod koła. Jeżeli wlezie, to jego strata,
                bo ja ten wypadek na 100% przeżyję. Natomiast jak będzie z pieszym,
                to już nie moje zmartwienie. Przepisy obowiązują wszystkich a nie
                tylko kierowców!
              • Gość: fhg6y Czubie, jesteś pewnie 18 latkiem i .... IP: 194.114.62.* 25.08.10, 02:23
                nie masz pojęcia co to znaczy mieć własne dziecko bo jak narazie
                jesteś dla mnie tępym gó...arzzem i nie wypowiadaj się już bo ryby i
                dzieci głosu nie mają.
            • Gość: Vttrre P o p i e r a m ! IP: 194.114.62.* 25.08.10, 02:14
              Nic dodać nic ująć !
      • Gość: anamir Re: Jak ja bym był tatą tego dziecka to bym nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 16:15
        a moze jakbyś był tatą tego dziecka to lepiej byłoby porozmawiac ze swoim
        dzieckiem żeby umiał się zachować na ulicy lub jeszcze lapiej pomyśleć "co ja
        jestem za tata że jeszcze go tego nie nauczyłem? "
        • Gość: Ftrrr Dziecku piłka wyleciała, a wam wszystkim odbija IP: 194.114.62.* 25.08.10, 02:42
          Obyście wy starzy myślący ludzie, jutro przypadkiem nie wpadli pod
          auto.
      • Gość: frEEW Już by nogi nie podniósł na obce dziecko IP: 194.114.62.* 25.08.10, 02:08
        Zobaczyłby jak boli otwarte złamanie.
    • oldscoolman Cham skrzywdzil dziecko 24.08.10, 19:15
      Tego chama powinni wsadzić za kraty na co najmniej 25 lat.Dziecko jest tylko dzieckiem,trzeba to zrozumieć natomiast ten cham nie miał prawa nawet tknac małolata!
      • wrednywroclawianin I znowu zbiegowisko mądralińskich :) 24.08.10, 20:50
        Jakie to typowe...
        Sens informacji dawno został zatracony, teraz najważniejsze są przepychanki pomiędzy pieszymi i kierowcami. Aaaa... zapomniałbym o rowerzystach :P
      • Gość: miał szczęscie Re: Cham skrzywdzil dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.10, 08:17
        A ty napewno sprawujesz funkcje kuratora i pieprzysz , żebys miał
        prace.Co za różnica , czy to ma miejsce na ulicy czy na podwórku
        Dziecko pozostawione na ulicy i z piłka , dziecko na kilku metrach
        podwórka z piłka kopiące z przodu w okna ludziom , a z tylu w
        samochody. I nie wolno takiemu dziecku zwrócic uwagi ,bo dziecko
        jeszcze bardziej będzie kopać, a rodzice najwyżej z okna popatrza i
        prztakną. Baw się dziecko, co ci ten stara, stara zrobi . Ty nasz ,
        my cię wychowujemy.A co z tego , że jak wybijesz kilka szyb, to
        psycholog weżmie cię w obrone.A gorzej jak na drodze wewnętrznej w
        padnie piłka pod koła niewinnego kierowcy , to go zliczować. W dupie
        mam takie beztrodkie wychowanie.Gdzie za błędy rodziców odpowiada
        kierowca. Dziecko i dzieci powinny mieć opiekunów. I nie wolno
        jeszcze takich spraw pokazywać w telewizji i brać w obronę biedne
        dziecko.I przyzwalać na takie zabawy.
        Za KOMUNY WSZYSTKIE DZIECI < SZCZEGÓLNIE TE BIEDNR MIAŁY ZAPRWNIONE
        W WAKACJE O NIE WAŁęsały siĘ PO MIEŚCIE I PODWÓRKACH SAMOPAS> A
        BoISKA pozamykane W SZKOŁACH CHOC SA MONITOROWANE I MAJĄ WOŻNYCH.
        A kierowca powinien nakopać do pustej głowy opiekunom , jak również
        tej psycholożce, która wyłącznie widzi winę w kierowcy.
        Do tego niedoszłoby gdyby psycholodzy również zainteresowani byliby
        w tym temacie i bacznie zwracali uwagę na nierozsądne zachowania i
        starszych rodziców oraz ich dzieci
        • Gość: taka prawda Re: Cham skrzywdzil dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 08:49

          To, że dziecku wypadła piłka kiedy przechodziło na ZIELONYM ŚWIETLE
          PRZEZ PASY i lekko odbiła się od auta nie usprawiedliwia zachowania
          kierowcy debilu. Sam się udaj do kuratora, bo widać że cie mamusia
          wychowywała bezstresowo.
    • truten.zenobi kto dał mu prawojazdy.. 24.08.10, 21:26
      OK zdaję sobie sprawę że w Polsce każdy wariat może mieć prawko ale...
      chyba powinno być także osoba która je dostaje ma jakąś tam odporność na stres,
      zdolność właściwej oceny sytuacji, zdrowa psychicznie i stabilna emocjonalnie...

      jeden rzuca się z nożem inny łamie dziecku nogę.. jestem gotów się założyć że
      ich sposób jazdy jest niebezpieczny!
    • Gość: fakir bandzior za kólkiem IP: *.chello.pl 24.08.10, 23:36
      no i okazuje sie że ten debil (inaczej nie potrafie tego sadysty nazwac) STAL NA
      CZERWONY ŚWIETLE. Tak że wszystkimi rozważaniami tłumaczącymi jego działania
      można sobie...
    • Gość: fakir bandzior za kólkiem IP: *.chello.pl 24.08.10, 23:41
      no i okazuje sie że ten de...bil (inaczej nie potrafie tego sadysty nazwac) STAL
      NA CZERWONY ŚWIETLE. Tak że wszystkimi rozważaniami tłumaczącymi jego działania
      można sobie...
    • Gość: Xrri N a j l e p s z a w y p o w i e d z - LINK IP: 194.114.62.* 25.08.10, 02:17
      forum.gazeta.pl/forum/w,72,115632914,115662621,Re_Brak_slow_.html
    • Gość: Vxx Wielki_czarownik - cała prawda L I N K :) IP: 194.114.62.* 25.08.10, 02:32
      Czasem ma racje, czyli jest Trolem tak jak pisze w swoim Loginie, a
      w dodatku alkoholik , LINK
      ludzie.gazeta.pl/wielki_czarownik/0,0.html
      • wielki_czarownik Re: Wielki_czarownik - cała prawda L I N K :) 25.08.10, 11:03
        Nie wolno skreślać ludzi tylko dlatego, że mają problem z piciem!
    • Gość: Platformers Mam pretensje do GW o tytuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 15:02
      To nie był żaden nadpobudliwy kierowca tylko zwykły tchórzliwy bandzior. Do
      dorosłego by nie podskoczył. Męska szuja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne