Dodaj do ulubionych

Wrocław - plusy i minusy

13.10.10, 12:28
Witam! Czeka mnie przeprowadzka do Waszego pięknego miasta, więc bardzo proszę o opinie: jakie Waszym zdaniem są podstawowe plusy i minusy (poza zakorkowanymi ulicami :) ) mieszkania we Wrocławiu, szczególnie z dziećmi (szkoła podstawowa). Czy bardzo trudno dostać się do gimnazjum? Które jest dobre? I wreszcie - w której dzielnicy warto zamieszkać, jeśli będzie się pracować przy ul. Muchoborskiej? Mam wrażenie, że to na końcu świata...
Dziękuję za konstruktywne rady!
Obserwuj wątek
    • Gość: chemix nie rób tego! IP: *.ch.pwr.wroc.pl 13.10.10, 12:38
      a dasz radę jakoś się wyplątać z tej przeprowadzki? stanowczo odradzam wrocław.
      • prawdziwy-ghostdog Re: nie rób tego! 13.10.10, 12:51
        a ja własnie Wrocław polecam
      • Gość: Logic Re: nie rób tego! IP: 91.90.161.* 13.10.10, 12:54
        Nie zakładaj tutaj takiego wątku, bo zaraz cię szczeniaki i trolle opadną i zaczną znów ujadać. Oni tylko czekaja na takie wątki:)) żeby pluć, szczuć i szczekać.
        Prawda jest taka: we Wrocławiu codzienność bywa uciążliwa, bo miasto nie radzi sobie z problemami komunikacji i korków. To właściwie jedyny ale ważny minus (drugim jest pogoda: jak jestes meteopatą będziesz się czesto przeziębiał, będziesz czuł zmęczenia, bóle głowy itd).
        Komunikacja nie daje rady, bo miasto nadrabia epokowe zapoźnienia w rozwoju sieci dróg. W dodatku urzędnicy miejscy utrudniają zycie kierowców, zamykając kolejne ulice w centrum, albo likwidując miejsca parkingowe. To najbardziej szkodliwa działalnosc dla miasta: póki nie ma systemu obwodnic ani sprawnego systemu parkingów, nie można dodatkowo piętrzyć korków a to własnie ci debile robią.
        Muchobór to fatalna lokalizacja: nabudowano tam osiedli ale nie rozwinięto sieci dróg. Skutkiem tego całą dobę jest tak korek, smród spalin, itd.
        Poza tym miasto rozwija się, oferuje wiele, jak na polskie standardy.
        • reka-poza-nocnikiem Wrocław ma tylko 4 minusy 13.10.10, 14:58
          w porządku alfabetycznym:
          1) Bela
          2) Logic
          3) liuzzi
          3) 1410_tenrok

          Poza tym to typowe, duże polskie miasto. Ale nie zniechęcaj się, 4 durni na ponad pół miliona mieszkańców to nie tak dużo - jest duża szansa, że na nich nie trafisz, o ile oczywiście poza tym wątkiem nie będziesz tu zaglądać. Pozdrawiam i życzę bezstresowej asymilacji.
    • Gość: HM_ Re: Wrocław - plusy i minusy IP: *.wroclaw.vectranet.pl 13.10.10, 13:00
      Napisz, skąd się chcesz przeprowadzić. Jeśli z małej/średniej miejscowości, to przygotuj się na stratę wielu, wielu godzin życia (i pieniędzy, jeżdżąc autem) w korkach - Wrocław jest pod tym względem na 3 miejscu w Europie, po Brukseli i Warszawie! Jeśli z powodów finansowych np. lepsza o 20% pensja, to też sobie daj spokój, chyba że już teraz masz "1" z przodu i po niej 4 cyferki. :-)
      A jeżeli ze wsi, to nigdy nie przyzwyczaisz się do tutejszego klimatu społecznego, który nie jest tak różowy, jak to przedstawiają foldery reklamowe - jest szaro, brudno a stopień zaniedbania znacznej części miasta jest POTWORNY i, prywatnie, to mnie najbardziej wkurza.
      We Wrocławiu mieszka się ciężko - myślę, że podobnie mają we Władywostoku (przepraszam, że obraziłem tamtejszych mieszkańców za porównanie ale nigdy tam nie byłem) - choć pod względem sprawności komunikacji, mam nadzieję, że nastąpi poprawa po oddaniu do użytkowania obwodnic.
      • koyaanis.qatsi Re: Wrocław - plusy i minusy 13.10.10, 13:13
        Dzięki, Logic i HM! Przeprowadzka jest raczej pewna, więc muszę się duchowo przygotować. Może nie tylko trolle odpowiedzą? Wasze opinie na przykład są bardzo cenne, bo konkretne. @HM - mam za sobą mieszkanie w małych i dużych miastach. Rozmiarowo nic mnie nie zdziwi. :)
        Pozdrawiam!
        • Gość: tiktak Re: Wrocław - plusy i minusy IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.10, 14:37
          współczuję
        • Gość: xwro Re: Wrocław - plusy i minusy IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.10, 15:13
          W sumie minusy zostału tu już uwzględnione:
          - dość mocno zacofana komunikacja
          - niezbyt dobrze skoordynowane remonty
          - brak dobrego systemu dróg rowerowych
          - straszny syf (bohomazy, śmieci) tuż po wyjściu z głównego rynku (nie licząc ogrodzonych osiedli i budynków)
          - dość mało w okolicy ND/MM otwartych obiektów sportowych
          Główny minus Twojego miejsca zamieszkania to to, aby dostać się do centrum będziesz musiała albo przebijać się na jednopasmówkę (Strzegomska), albo jechać okrężnie przez OŚ
          Teraz kilka plusów:
          - sporo szkół w okolicy (może nie renomowanych ale nie beznadziejnych)
          - i na razie tyle :)
    • map4 Re: Wrocław - plusy i minusy 13.10.10, 15:34
      koyaanis.qatsi napisała:

      > I wreszcie - w
      > której dzielnicy warto zamieszkać, jeśli będzie się pracować przy ul. Muchobors
      > kiej? Mam wrażenie, że to na końcu świata...

      Pracując na Muchoborskiej postaraj się znaleźć mieszkanie w okolicy ulicy Muchoborskiej.
      Ponadto - jakkolwiek brzmieć to może żałośnie - koniecznie unikaj zamieszkania po innej stronie rzeki niż miejsce pracy. Mosty, ich kondycja i przepustowość to bardzo wrażliwe tematy we Wrocławiu. Rzeka ciągle jeszcze Wrocław dzieli, zamiast spajać.

      Na ofertę kulturalną nie ma się co nastawiać. Kina studyjne zlikwidowano, kluby jazzowe pozamykano. Pojęcie kultura definiowane jest we Wrocławiu poprzez chlanie przepłaconego piwa w rynku, wizyty w multiplexach na seansach amerykańskiej siekaniny oraz podziwianiu tryskającej od czasu do czasu sikawy. Pod warunkiem, że się z Muchoborskiej na Biskupin w ogóle jakoś dostaniesz, co nie jest niestety gwarantowane.

      Wrocław to było kiedyś zajefajne miasto. Było dużo pruskich klimatów, okraszonych tu i ówdzie komunistycznym badziewiem a wojna wyprodukowała w mieście dużo przestrzeni zielonych. Było czym oddychać. Niestety, teraz centrum zabudowano, skwery powyprzedawano albo porozdawano znajomym królika.

      Jeśli jeszcze możesz tą przeprowadzkę jakoś odkręcić, to się ją odkręcić postaraj.
      Szkoda Twojego zmarnowanego życia.
    • Gość: Kaska Re: Wrocław - plusy i minusy IP: *.range86-154.btcentralplus.com 13.10.10, 16:08
      hej, mieszkam we Wrocławiu od ponad 3 lat(wczesniej w Warszawie i Poznaniu) i szczerze mowie, ze Wrocław to najfajniejsze miasto, owszem sa korki, ale to normalka w duzych miastach. Duzo miejsc do spedzania czasu wolnego z dziecmi (np.park wodny na borowskiej, bombelandia na dlugosza itd) piekne tereny spacerowe i rowerowe, osobiscie czuje sie tu jak ryba w wodzie :) dobrze mi tutaj jest, na muchoborze jest duuuzo nowych blokow mieszkalnych,lecz od razu zaznaczam jest tu dosyc tłoczno, bo developerzy maksymalnie rozbudowuja osiedla,ale jesli to komus nie przeszkadza to mozna fajnie mieszkac w tej dzielnicy.
      • Gość: Maxi Re: Wrocław - plusy i minusy IP: 195.187.134.* 13.10.10, 16:14
        ooo i tutaj jest Map4:))) teraz nie podoba mu się, ze ktos chce u nas zamieszkać. Tropienie sladów Mapa4 to fascynująca zabawa. Teraz to kiedyś ponure zapomniane przez Boga i ludzi miasto, gdzie było ciemno, zimno i ponuro a po Rynku jezdziły tramwaje, nazywa "zajefajnym miastem":)))
        Musi być naprawdę mocno sfrustrowany swoim życiem.Hej Map?
        • map4 Re: Wrocław - plusy i minusy 13.10.10, 16:39
          Gość portalu: Maxi napisał(a):

          >. Teraz to kiedyś ponure zapomni
          > ane przez Boga i ludzi miasto, gdzie było ciemno, zimno i ponuro a po Rynku jez
          > dziły tramwaje, nazywa "zajefajnym miastem":)))

          Jeżdżące po rynku tramwaje powodowały, że wysiadało się o rzut beretem od "piwnicy świdnickiej".

          Ciemno ? Poniemieckie oświetlenie wiszące na drutach nad ulicami i kołyszące się na wietrze powodowało, że cień był zawsze bardziej pijany od jego właściciela.

          Zimno ? Za komuny bramy były ogrzewane a i domofonów nie było. Było gdzie pić.

          Ponuro ? Nie żartuj. Było mniej kolorowo, żeby nie rzec pstrokato. Wystarczyło jednakże wsiąść w jakikolwiek nocny tramwaj (za komuny nocą jeździły po Wrocku tramwaje - info dla młodszych wyborców pana Dutkiewicza) aby z dużą dozą prawdopodobieństwa trafić na ekipę, która się na imprezę wybierała albo z niej wracała. Czasami nawet motorniczy potrafił wskazać melinę i zatrzymywał się wprost przed nią.

          Podobno nawet raz poczekał, aż klient komunikacji zbiorowej dokona zakupu.
          Piszę "podobno", bo mnie osobiście przy tym nie było.
          • renifer77 Re: Wrocław - plusy i minusy 14.10.10, 00:09
            map4 napisał:

            > Jeżdżące po rynku tramwaje powodowały, że wysiadało się o rzut beretem od "piwn
            > icy świdnickiej".

            A kiedy już wysiadłeś mogłeś zatankować na CPNie znajdującym się na rynku. To były czasy. Teraz kiedy chcesz przepłukać gardło po 22 musisz iść na stację Arala. Biedaczek na wygnaniu.


            > Ciemno ? Poniemieckie oświetlenie wiszące na drutach nad ulicami i kołyszące si
            > ę na wietrze powodowało, że cień był zawsze bardziej pijany od jego właściciela.

            To nie kwestia światła. W przeciwieństwie do swojego cienia nawet nie potrafisz się upić.


            > Zimno ? Za komuny bramy były ogrzewane a i domofonów nie było. Było gdzie pić.

            Już wiadomo dlaczego tak dobrze wspominasz czasy komuny. Teraz by się napić w spokoju musisz zamknąć starą w piwnicy (zgodnie z niemieckimi standardami współżycia małżeńskiego:).


            > Ponuro ? Nie żartuj. Było mniej kolorowo, żeby nie rzec pstrokato. Wystarczyło
            > jednakże wsiąść w jakikolwiek nocny tramwaj

            Jasne. Hałas tramwaju przejeżdżającego o 2 nad ranem po zdezelowanym poniemieckim torowisku był doświadczeniem na które każdy z mieszkańców kamienicy na Sienkiewicza czekał z niecierpliwością kładąc się spać po 8 godzinnej robocie na 2 zmianę w Pafawagu.

            > Czasami nawet motorniczy potrafił wskazać melinę i zatrzymywał się wprost pr
            > zed nią.

            W szczególności tam gdzie nie było torów. To straszne co wiek robi z ludzką pamięcią. Za dużo pijesz bawarskiego sikacza.


            > Podobno nawet raz poczekał, aż klient komunikacji zbiorowej dokona zakupu.
            > Piszę "podobno", bo mnie osobiście przy tym nie było.

            Wiadomo, że ciebie osobiście nie było. W tym czasie, po wizycie na CPNie na rynku piłeś w ogrzewanej bramie i goniłeś swój cień.
        • prawdziwy-ghostdog Re: Wrocław - plusy i minusy 13.10.10, 21:42
          Gość portalu: Maxi napisał(a):

          > ooo i tutaj jest Map4:))) teraz nie podoba mu się, ze ktos chce u nas zamieszka
          > ć. Tropienie sladów Mapa4 to fascynująca zabawa. Teraz to kiedyś ponure zapomni
          > ane przez Boga i ludzi miasto, gdzie było ciemno, zimno i ponuro a po Rynku jez
          > dziły tramwaje, nazywa "zajefajnym miastem":)))
          > Musi być naprawdę mocno sfrustrowany swoim życiem.Hej Map?
          NO WIESZ MAP4 LUBI SOBIE POSZCZEKAĆ I WYLEWAĆ FRUSTRACJE.
      • koyaanis.qatsi Re: Wrocław - plusy i minusy 13.10.10, 22:59
        Dzięki, Kaśka, xwro i map4! To, co piszecie, jest bardzo pomocne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka