Dodaj do ulubionych

Gądów - wyścigi samochodów

05.04.04, 19:52
HEHE! Jak widać można gównażerię przegonić. Tylko trzeba chcieć. Teraz im nie popuszczać. Policja powinna ich zatrzymywać i długo oraz wnikliwie badać stan techniczny pojazdów. A jak coś nie tak to zabierać dowodziki rejestracyjne.
Obserwuj wątek
    • Gość: sdasd Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 20:59
      Bardzo dobrze. Ja bym gnojom dał "zabawe".
    • piast9 Re: Gądów - wyścigi samochodów 05.04.04, 21:37
      To ja jeszcze proszę o ostateczne rozwiązanie sprawy motocylkistów na
      Legnickiej. Siedzą sobie w knajpce w dawnej Dolpimie, i od czasu do czasu robią
      rundkę na jednym kole po Legnickiej.
      • Gość: ram Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 19:11
        Dwie niedziele temu motocykliści używali sobie między Leśnicą a Środą Śl.
        Szczególnie na dwupasmówce przed Komornikami. Zadzwoniłem więc na 112 i odezwał
        się dyżurny z komendy średzkiej. Powiedziałem o co chodzi, ten zaś, bez
        dalszych pytań stwierdził - już wysyłam tam radiowóz. I faktycznie, nie minęło
        10 min. i przyjechał, w dobrym momencie, bo motory własnie ruszyły z kopyta. No
        i chłopcy wynieśli się z drogi. I trzeba tak robić, niech ... nie myślą, że są
        bezkarni i nikt nie reaguje.
    • Gość: JaRuLeXz Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.poznan.tktelekom.pl 05.04.04, 22:20
      Wreszcie jakiś underground we Wrocku. Nie ma to jak szybcy i wściekli. RESPECT
      • Gość: rybak Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: 212.127.78.* 05.04.04, 22:43
        Underground następuje na ogół na trzeci dzień po nieplanowanym BUM! Bywa nawet
        uroczysty.
        Można mówić o szczęściu, jeśli jedyną ofiarą jest sprawca.
        Pozdrawiam
    • el_chueco Re: Gądów - wyścigi samochodów 05.04.04, 23:14
      Ech - kolejny sfrustrowany rowerzysta - co jest kolego - ktos ci srubki
      poodkrecal i teraz latasz jak ze sraczka? Zakladasz nowe watki po to zeby
      zaistniec czy co? Ech - tak to jest z tym bydlem co sie wypowiada na forum nie
      majac swojego zdania. Wypowiedzi bez sensu, przesycone gniewem - istna
      Apokalispa Sw. Jana. My przynajmiej staramy sie byc kulturalni w dyskusji a wy?
      Jaki poziom ze soba reprezentujecie w tym dyskursie? Lepiej idz dziecko do
      mamuci - bo widac, ze ci mamusia mordki po obiadku nie wytarla.
      • wromario ROTFL - tego jeszcze "nie grali" :D (NT) 05.04.04, 23:25
      • wielki_czarownik Chamstwo! Ja i rowerzysta!! 05.04.04, 23:25
        el_chueco napisał:

        > Ech - kolejny sfrustrowany rowerzysta - co jest kolego - ktos ci srubki
        > poodkrecal i teraz latasz jak ze sraczka? Zakladasz nowe watki po to zeby
        > zaistniec czy co?

        Widać, żeś nowy na forum więc wybaczam posądzenie mnie o rowerowość.

        Ech - tak to jest z tym bydlem co sie wypowiada na forum nie
        > majac swojego zdania. Wypowiedzi bez sensu, przesycone gniewem - istna
        > Apokalispa Sw. Jana. My przynajmiej staramy sie byc kulturalni w dyskusji a wy?

        W dyskusji jak w dyskusji. A na drodze? Pierdzące samochody, przepisy głęboko gdzieś, wariactwo na całego... to jest kultura?

        >
        > Jaki poziom ze soba reprezentujecie w tym dyskursie? Lepiej idz dziecko do
        > mamuci - bo widac, ze ci mamusia mordki po obiadku nie wytarla.

        Idź sobie koleś lepiej sprawdź czy ci nikt w yarisie oponek nie poprzebijał. Bo podem jak będziesz jechał pierdząc tym żałosnym, maleńkim silniczkiem to możesz stracić panowanie nad tą swoją hulajnogą i sobie zrobić kuku.
      • woo-cash wielki... - LOL! :-) 06.04.04, 07:23
        w_c, może się przyłączysz do Koalicji "Rowerowy Wrocław"? Ktoś z dobrą
        znajomością prawa by nam się przydał nawet... ;-)

        LOL! :-D Się obśmiałem :-))

        el_chueco: piszesz jak "kolejny sfrustrowany forumowicz", parafrazując Twoje
        słowa. Jakbyś "zgrubnie" przejrzał forum (zwłaszcza polecam wątek w części "Na
        rowerze" pt. "Wielki czarownik twój wróg", czy jakoś tak), to z większą ogładą
        szastałbyś słowami.

        w_c to po prostu skrajny przypadek legalisty. A kolejnym sfrustrowanym
        rowerzystą to co najwyżej ja jestem. A sfrustrowany bywam tylko wówczas, gdy
        ktoś stówą mnie wyprzedza w mieście na grubość lakieru. Kiedy indziej
        frustracje mnie nie dopadają. :-P

        Pzdr,
        Woo.
    • Gość: mieszkaniec G. Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.kogeneracja.com.pl 06.04.04, 09:20
      Te wyscigi trwają tam od dawna. W niedzielę tez gównażeria stała na parkingu
      przy Orlińskigo i po drugiej stronie przy wjeździe na osiedle. A policji nie
      było! Apel do policjantów zacznijcie wreszcie coś robić bo jak dotychczas to z
      wazych niemrawych działań nic nie wynika.Może trzeba zainteresować brakiem
      skutecznych działań policji ministra Oleksego. To wtedy coś się ruszy jak
      komendant dostnie op.. od zwierzchnika.
      • Gość: pani hrabina Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.wroclaw.mm.pl 06.04.04, 09:32
        Cóż, bawią się dzieci, jak potrafią.Dali matula grosza na wózek, to czemu nie
        przyszpanować przed kumplami?Jak nie ma czym szpanować,bo Bozia specjalnie nie
        obdarowała walorami wewnętrznymi, to sobie człowiek radzi, jak może.Nacisnąć
        pedał gazu do dechy potrafi każdy głupek. Do tego nie potrzeba doktoratów i
        certyfikatów zagranicznych uczelni.
        • Gość: M_u Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.sbc.man.ac.uk 06.04.04, 11:20
          Zawsz mozna zrobic sobie niezalezne spotkanie na Ostatnim Groszu- takie z
          drewnianymi palami. Chetnie sam sprawdze stan techniczny pojazdow, np. czy
          zainstalowane sa nietlukace szyby. Silniki podrasowane? OK! Tereaz czas na cos
          dla 'ducha'. Chetnie podrasuje bejzbolem nerandentalska buzke jednego czy
          drugiego gnoja.
          • Gość: tiggy Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 06.04.04, 12:46
            Gratuluje kultury.
            To juz jest grozba karalna a za to mozna beknac.
    • Gość: ReDeviL Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:48
      Wiesz co.. nie wiem ile masz lat, ale powiem Ci jedno. Sam jestem jednym z
      takich ludzi, którzy mają samochód z cieniutkimi oponami, alugelgami i innymi
      niezrozumiałymi dla Ciebie rzeczami. Za to NIGDY nie ścigałem się nim po ulicy
      stwarzając zagrożenie dla innych. Od tego są zloty tuningowe i wyznaczone do
      tego miejsca. Chcesz badać stan techniczny pojazdu ? Proszę Cię bardzo, daję
      sobie głowę uciąć, że u mnie będzie wszystko chodzić jak w zegarku. Dlaczgo ?
      Dlatego, że ten samochód to moja pasja. Co do debili ścigających się po
      mieście.. przyznaję rację, powinno się z tym walczyć. Nie oceniaj książki po
      okładce co ? Nigdy nie wiesz kto zasiada za kierownicą takiego samochodu, to
      niekoniecznie musi być debil albo gówniarz.

      Do Twojej wiadomości. Stan techniczny takich pojazdów jest niejednokrotnie
      idealny (nie mówię tu o ewenementach - czarnych szybach, przysłoniętych
      światłach itp.), mi osobiście przeszkadza nawet spalona żarówka w schowku a co
      dopiero zły stan techniczny.

      Pozdrawiam
    • Gość: Zabkaa Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 18:40
      Nie kazdy ztuningowany samochod sciga sie na nielegalnych wyscigach i nie kazdy
      samochod ktory ma sportowy tlumik. Uwazam ze autor artykulu nie jest do konca
      obiektywny. Jestem przeciwko nielegalnym wyscigom i uwazam ze tego nie powinno
      byc. Ale trzeba takze pamietac ze sa ludzie ktorzy tuninguja auta nie po to
      zeby sie scigac lecz np. po to by miec cos innego niz normalni zwykli ludzie,
      tuning jest dla wielu pasja i nie mozna klasc na takich ludzi odrazu krzyzyka
      ze o taki to napewno sie sciga. Gazeta powinna opisywac obie strony
      przyslowiowego medalu a nie tylko jedna.
    • Gość: Fan Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.biskupin.wroc.pl / 80.55.194.* 06.04.04, 19:19
      To juz jest nudne. Znowu sie powtorzy to samo od poczatku. Lepiej bylo to
      ciagnac na starym artykule ;). Najbardziej jak narazie podobal mi sie pan od
      drewnianej palki :D to jest bardzo prosta postawa. A wielki czarownik za
      przeproszeniem czym jezdi >>> Nowka z salonu ? czy moze jest zwyklym
      smiertelnikiem stapajacym twardo po ziemi ??? Skonczcie z tym. Policja tez jest
      dobra. A zeby bylo ciekawiej to puszcze sobie ploteczke ... dlaczego wczesniej
      nie bylo policji ?? otoz sprawa jest bardzo prosta sciga sie jeden z
      policjantow wyzszy ranga hmm a zeby jeszcze bardziej to ukolorowic w
      streeracing jest tez zamieszany jeden z wroclawskich biznesmenow gangsterow i
      tak pisac mozna do usranej smierci ... a wy sie bedziecie w to wkrecac ...
      wyzszy tekst pokazuje moje ... hmmm ... moj szacunek do tych komentarzy ...
      heheehhe
    • Gość: streetracer Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.visp.energis.pl 06.04.04, 22:53
      w ostatnią niedzielę też się ścigaliśmy tylko już gdzie indziej - dużo dobrych
      dróg we wrocku, więc kochana policja nigdy nie obstawi wszystkich miejsc :)
      Podczas ostatniego ścigania na "tor" przyjechała nawet polewaczka z
      transformersu i umyła nam drogę :D (niestety kierowca nie chciał się ścigać
      hehe)
    • el_chueco Re: Gądów - wyścigi samochodów 07.04.04, 06:38
      Tak! Kulturka tutaj widze niezla. Pewnie jedni groza nam smiercia, pobiciem i
      bog wie jeszcze czym. A my nawet czlowieka nie dotknelismy. Piekna i prosta
      postawa ludzi, ktorzy sa przeciw streetracingowi. Od siebie jeszcze dodam, ze
      Ostatni Grosz to byla jedyna najbezpiecznijesza droga we Wroclawiu gdzie mozna
      bylo sie poscigac od swiatel do swiatel, bez udzialu kierowcow obcych, czy tez
      pieszego przechodzacego przez jezdnie. Do Komentujacych artykul: polecalbym
      najpierw sprawdzic gdzie to jest i jak to sie odbywa, zeby potem wysunac swoje
      prostackie i neandertalskie komentarze. Jestescie naprawde zabawni z waszymi
      komentarzami - caly czas sie powatarzacie - wiecie co? Nudni jestescie.
      • tomek854 Re: Gądów - wyścigi samochodów 07.04.04, 16:03
        el_chueco napisał:

        > Tak! Kulturka tutaj widze niezla. Pewnie jedni groza nam smiercia, pobiciem i
        > bog wie jeszcze czym. A my nawet czlowieka nie dotknelismy. Piekna i prosta

        NIe wszyscy od razu. Prosze nie podsumowywac. Wlaczylem sie pozno do dyskusji na
        drugim watku, ale zawsze...

        A co do dotkniecia czlowieka. jestm przeciwny wyscigom na dziko, wlasnie
        dlatego, ze powstaje ryzyko "dotkniecia czlowieka". A jak kiedys np. gume
        zlapiez i wylecisz z bezpiecznej drogi przy 100 swoim yarisem WRC przelecisz
        przez sciezke dla rowerow, zywoplocik i spadniesz na glowe babci spacerujacej ze
        swoim ratlerkiem to co?

        I nie pisz ze to sie nie moze stac,bo wiesz doskonale, ze moze. Takie wypadki
        zdarzaja sie i na rajdach, gdzie trasa jest ( a przynajmniej powinna) dobrze
        zabezpieczona.

        A ze ryzyko jest male? Moze i jest, ale ja wole zeby bylo jeszcze mniejsze. I
        nie wmowisz mi, ze dziadek w berecie opedzacy 70 km/h swoja skoda 105 l stwarza
        wieksze zagrozenie...
        • el_chueco Re: Gądów - wyścigi samochodów 07.04.04, 19:06
          Wiesz co - musze sie z toba zgodzic - tak samo jak ty jadac na rowerze zagapisz
          sie wpadiesz pod Tira (czego Ci nie zycze) - z twojej winy, a biedny kierowca
          bedzie mial wyzuty sumienia do konca zycia. Nie ma takiej czynnosci gdzie nie
          byloby bezpieczenstwa - piekac ciasto - mozesz wysadzic sasiadow, bo okazalo
          sie ze zle podlaczyles kuchenke - albo zostawisz wlaczone zelazko i zjarasz
          cala "brame" w ktorej mieskzales - tez bedziesz winny.
          Co do dziadka - to polemizowalbym, czy aby taki dziadek, ktory nie wlacza
          kierunkow, jest totalnie nieprzewidywalny i w ogole nie uzywa hamulcow czy jest
          bardziej bezpieczny niz mlodzian (do 35 roku zycia) ktory przekracza predkosc o
          40 km/h lecz bedacy otrzaskany ze swoim samochodem. Co do babci spacerujacej z
          se swoim ratlerkiem - coz - nie ma takiej mozliwosci - bo babcia musiala by
          spacerowac po jednym z pasow na ddrodze - co jest wykluczone.
          • tomek854 Re: Gądów - wyścigi samochodów 08.04.04, 14:35
            el_chueco napisał:

            > Wiesz co - musze sie z toba zgodzic - tak samo jak ty jadac na rowerze
            zagapisz
            >
            > sie wpadiesz pod Tira (czego Ci nie zycze) - z twojej winy, a biedny kierowca
            > bedzie mial wyzuty sumienia do konca zycia. Nie ma takiej czynnosci gdzie nie
            > byloby bezpieczenstwa - piekac ciasto - mozesz wysadzic sasiadow, bo okazalo
            > sie ze zle podlaczyles kuchenke - albo zostawisz wlaczone zelazko i zjarasz
            > cala "brame" w ktorej mieskzales - tez bedziesz winny.

            Hmmm... Nie wiem do czego to, ale generlanie masz racje :)

            > Co do dziadka - to polemizowalbym, czy aby taki dziadek, ktory nie wlacza
            > kierunkow, jest totalnie nieprzewidywalny i w ogole nie uzywa hamulcow czy
            jest
            >
            > bardziej bezpieczny niz mlodzian (do 35 roku zycia) ktory przekracza predkosc
            o
            >
            > 40 km/h lecz bedacy otrzaskany ze swoim samochodem. Co do babci spacerujacej

            Hmmm. Jakos nie widzialem dziadkow w skodach slalomujacych na Legnickiej miedzy
            innymi uczestnikami ruchu z predkoscia 120 na h. Mlodych otrzaskanych widzialem

            Co do bycia otrzaskanym: wiesz, ze wedlug badan robionych na Polskich
            kierowcach gdyby wierzyc w to co mowili, to 90 % kierowcow nalezalo by do grupy
            10% najlepszych kierowcow? Problem w tym, ze wydaje sie Wam ( i nie tylko wam)
            ze jestescie o wiele bardziej otrzaskani niz to jest naprawde...

            z
            > se swoim ratlerkiem - coz - nie ma takiej mozliwosci - bo babcia musiala by
            > spacerowac po jednym z pasow na ddrodze - co jest wykluczone.

            ... czego najlwpszym dowodem jest to, ze nie przewidujeesz takiej mozliwosci,
            jak ta o ktorej wspomnialem. Guma, zarzuca Cie, dachujesz, koziolkujesz i
            wpadasz na chodnik. Ja sam widzialem na wlasne oczy tak scene pod Koscianem -
            na prostej drodze duzy fiat z przyczepa. Zarzuca mu przyczepa, przewraca sie na
            bok i sunie bokiem 15 metrow... A nie jechal wiecej niz 50...

            Po za tym jakis czas temu pokazywali w TV honde civic ze streetrace'a w W-wie.
            Gdyby nie bylo latarni jak daleko by zaleciala?\

            Ten:
            www.joemonster.org/mig/index.php?pageType=folder&currDir=./Skolowany%20swiat/Bylo_sobie_AUDI
            tez jechal po prostej drodze...

            Pozdrawiam i nie zycze (wam ani sobie) zebyscie mieli takie przygody
            • el_chueco Re: Gądów - wyścigi samochodów 08.04.04, 19:09
              tomek854 napisał:

              > Ja sam widzialem na wlasne oczy tak scene pod Koscianem -
              > na prostej drodze duzy fiat z przyczepa. Zarzuca mu przyczepa, przewraca sie
              na
              >
              > bok i sunie bokiem 15 metrow... A nie jechal wiecej niz 50...
              Ale my nie scigamy sie z przyczepami :D
              • tomek854 Re: Gądów - wyścigi samochodów 08.04.04, 19:33
                el_chueco napisał:
                > Ale my nie scigamy sie z przyczepami :D

                Wiesz, ze nie o to mi chodzilo.

                Skoro zarzucenie tylem duzego fiata jadacego powoli moze go wywrocic, to
                tymbardziej zarzucenie samochodu jadacego 2 razy szybciej ( obojetnie czy go
                zarzuci przyczepa czy sam zlapie gume) tez moze sie zle skonczyc:)
                • el_chueco Re: Gądów - wyścigi samochodów 08.04.04, 20:38
                  Lecz dobrze zmodyfikowane zawieszenie moze sprawic ze najwyzej w/w samochod
                  moze sie tylko okrecic wokol wlasnej osi - nie wywroci sie - nie
                  przekoziolkuje....
                  • wielki_czarownik Wiesz co? 08.04.04, 20:50
                    Miałem znajomego. On miał dobre zawieszenie, ABS, sportowe opony... a teraz ma trumnę i nagrobek.
                    A co do tego zawieszenia to nie pleć bzdur bo wystarczy, że podczas tego obracania się stukniesz w krawężnik i wylatujesz w górę niczym Amerykański żołnierz w Bagdadzie.
                    • el_chueco Re: Wiesz co? 08.04.04, 22:48
                      Ja tylko pisze, ze przy byle poslizgu nie musi miotac twoim wozem dachujac przy
                      okazji na asfalcie czy tudziez szutrze jak masz stuningowane zawieszenie. A
                      kolega coz....umarl - zdarza sie ze zaczadzisz sie w domu - bywa.
                      • wielki_czarownik Re: Wiesz co? 08.04.04, 23:00
                        Słyszałeś takie pojęcie jak minimalizacja ryzyka? Chyba przyznasz, że jednak o wiele większe szanse na zakończenie życia masz pędząc samochodem 120 km/h w mieście niż siedząc we własnej wannie (szczególnie jeśli nie masz bojlera). Pół biedy jak sam się zabijesz - gorzej jeśli przez twoją głupotę zginie ktoś niewinny.
                        • el_chueco Re: Wiesz co? 08.04.04, 23:08
                          Powiedz mi prosze co jest bardizej niebezpieczne.
                          To ze dwoch kolesi jedzie dokladnie po pustej prostej od swiatel do swiatel (bo
                          stricte o tym chyba mowimy - czyli ul. Na Ostatnim Groszu i to co sie tam
                          dzialo?). Czy Ktos tam (niekoniecznie ty) jadacy grubo ponad 130 km/h po
                          zatoczonej niemieckiej autostradzie, ktora jada kierowcy chyba wszystkich
                          krajow europy?
                          • wielki_czarownik Mój drogi. 08.04.04, 23:17
                            To, że sąsiad zabił żonę nie oznacza, że ja mogę kraść samochody. Mamy przepisy i musimy się ich trzymać. Bo skoro można w nocy jeździć 130 to powolutku obniżymy poprzeczkę aż dojdziemy do tego, że wolno wszystko.
                            A ponadto:
                            1. Na autostradzie wszyscy jadą szybko a więc różnica prędkości jest mała - o wiele mniejsza niż pomiędzy kimś szalejącym 130 km/h i kimś jadącym przepisowe 60.
                            2. Autostrada jest specjalnie skonstruowana do szybkiej jazdy - szeroka, łagodne, odpowiednio wyprofilowane zakręty etc.
                            3. Na autostradzie nie ma możliwości by ktoś wyjechał nagle z bocznej albo przechodził na jej drugą stronę.
                            • el_chueco Re: Mój drogi. 08.04.04, 23:43
                              wielki_czarownik napisał:

                              > 3. Na autostradzie nie ma możliwości by ktoś wyjechał nagle z bocznej albo
                              prze
                              > chodził na jej drugą stronę.
                              To bys sie zdziwil - widocznie malo jezdzisz po autostradach. Ja juz widzialem
                              jak pewnien ukrainiec zawracal na autostradzie za Dreznem, widzialem jak pan
                              zatrzymal sie na pasie dla pogotowia i szedl na srodkowy pas bo przez szybe
                              (widocznie) wyleciala mu aktowka (lub cos innego podobnego do teczki) -
                              widzialem jak matka z dzieckiem przechhodza w poprzek autostrady. Pozatym na
                              auotstradach osiaga sie wyzsze predkosci przez co "dlugosc" czasu rekacji sie
                              wydluza anizeli w miescie.
                              • wielki_czarownik Re: Mój drogi. 09.04.04, 12:42
                                el_chueco napisał:


                                > To bys sie zdziwil - widocznie malo jezdzisz po autostradach. Ja juz widzialem
                                > jak pewnien ukrainiec zawracal na autostradzie za Dreznem, widzialem jak pan
                                > zatrzymal sie na pasie dla pogotowia i szedl na srodkowy pas bo przez szybe
                                > (widocznie) wyleciala mu aktowka (lub cos innego podobnego do teczki) -
                                > widzialem jak matka z dzieckiem przechhodza w poprzek autostrady.

                                Owszem, ale to są sytuacje ekstremalne, nietypowe, nieprzewidywalne. A na zwykłej ulicy całkowicie naturalne jest, że ktoś przez nią przejdzie czy wyjedzie z boku.

                                Pozatym na
                                > auotstradach osiaga sie wyzsze predkosci przez co "dlugosc" czasu rekacji sie
                                > wydluza anizeli w miescie.
                                >

                                Tak - ale wszyscy jadą szybciej a więc prędkość względna wobec innego użytkownika ruchu jest o wiele mniejsza.
                                • el_chueco Re: Mój drogi. 09.04.04, 18:27
                                  wielki_czarownik napisał:
                                  > Tak - ale wszyscy jadą szybciej a więc prędkość względna wobec innego
                                  użytkowni
                                  > ka ruchu jest o wiele mniejsza.

                                  Tu akurat zaprzeczasz sam sobie - bo w takim przypadku niespodziewane
                                  okolicznosci pociagaja za soba znaczne ilosci poszkodowanych.
                                  Pisales, ze w miescie sa boczne ulice itp - ale czlowieku NIE ZMIENIAJ TEMATU -
                                  my rozmawiamy caly czas o sprincie spod swiatel po jednym pasie dla samochodu -
                                  tak trudno to zrozumiec?
                                  • wielki_czarownik Re: Mój drogi. 09.04.04, 19:02
                                    el_chueco napisał:


                                    > Tu akurat zaprzeczasz sam sobie - bo w takim przypadku niespodziewane
                                    > okolicznosci pociagaja za soba znaczne ilosci poszkodowanych.

                                    Nie przeczę. Wystarczy utrzymywać bezpieczne odległości i nie ma problemu.

                                    > Pisales, ze w miescie sa boczne ulice itp - ale czlowieku NIE ZMIENIAJ TEMATU -
                                    >
                                    > my rozmawiamy caly czas o sprincie spod swiatel po jednym pasie dla samochodu -
                                    >
                                    > tak trudno to zrozumiec?

                                    Wyjazd z parkingu, zjazd z chodnika, przejście na drugą stroną ulicy. Nie może się zdarzyć?
                                    • el_chueco Re: Mój drogi. 09.04.04, 20:15
                                      Ale dalej troche OT'ujesz - tu konkretnie chodzilo o konkretna ulice konkretne
                                      zdarzenie - a tam nie ma szans zeby cos wyjezdzalo, zjezdzalo czy przechodzilo.
                                      • wielki_czarownik Re: Mój drogi. 09.04.04, 21:39
                                        el_chueco napisał:

                                        > Ale dalej troche OT'ujesz - tu konkretnie chodzilo o konkretna ulice konkretne
                                        > zdarzenie - a tam nie ma szans zeby cos wyjezdzalo, zjezdzalo czy przechodzilo.

                                        Nie ma? Ulica jest otoczona płotem czy murem? A może drutem kolczastym? Jest zamknięta dla innego ruchu? Są zapory? To czyjaś prywatna droga? Jeśli tak, to przepraszam. Jeśli nie to szanse są i to duże.
                                        • el_chueco Re: Mój drogi. 09.04.04, 22:54
                                          Gdybys tam byl zobaczyl gdzie konkretnie to sie odbywa to nie plotlbys teraz
                                          takich glupot
                                          • wielki_czarownik Re: Mój drogi. 09.04.04, 23:05
                                            Sądzisz, że nigdy tam nie byłem? Skoro jest tam tak bezpiecznie i wspaniale to czemu nie odbywają się tam wyścigi F1?
                                            • el_chueco Re: Mój drogi. 09.04.04, 23:56
                                              ooooo matko to tu juz ty przesadzasz.
                                              • tomek854 Re: Mój drogi. 10.04.04, 20:04
                                                el_chueco napisał:

                                                > ooooo matko to tu juz ty przesadzasz.

                                                A wlasnie ze nie.

                                                Skoro nawet na autostradzie dzieja sie takie rzeczy jak opisujesz, to co
                                                dopiero na osiedlu w srodku miasta.

                                                Sam widzialem taka zabawe dzieciakow ( choc akurat po drugiej stronie estakady,
                                                na muchoborze) kto przebiegnie blizej przed samochodem. I niech taki dzieciak
                                                nie ceni prawilowo twojej predkosci...
                                                • Gość: Andre Re: Mój drogi. IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 10.04.04, 23:57
                                                  > Sam widzialem taka zabawe dzieciakow ( choc akurat po drugiej stronie
                                                  estakady,
                                                  > na muchoborze) kto przebiegnie blizej przed samochodem. I niech taki dzieciak
                                                  > nie ceni prawilowo twojej predkosci...

                                                  Mojej? a może Twojej? czy samochód pod który wpadną musi być koniecznie
                                                  stuningowany? bo jeśli nie, to nie wiem po co to napisałeś :)
                                                  • tomek854 Re: Mój drogi. 14.04.04, 20:41
                                                    Gość portalu: Andre napisał(a):
                                                    > Mojej? a może Twojej? czy samochód pod który wpadną musi być koniecznie
                                                    > stuningowany? bo jeśli nie, to nie wiem po co to napisałeś :)

                                                    Ja jade fordem courierem 60 a jezeli ktos sie sciga i jedzie 100 to jest wtedy
                                                    bardziej bezpiecznie? Jezeli skupia sie na jak najlepszym przyspieszeniu
                                                    patrzac wciaz w bok czy konkurent juz go dogania?
                      • piast9 EOT? 10.04.04, 11:49
                        Cała ta dyskusja jest jałowa.
                        Streetacerzy nigdy nie zrozumieją, że w imię wolności i uprawiania hobby
                        stanowią zagrożenie dla innych ludzi. Każdy kierowca stanowi pewne zagrożenie,
                        ale ściganie się po mieście to zagrożenie wielokrotnie powiększa.
                        Nie zrozumieją również nigdy, że są uciążliwi dla otoczenia. Ryk silników nie
                        jest kojącym odgłosem dla mieszkańców miasta.
                        Ścigać powinno się w miejscach do tego przeznaczonych. Na Niskich Łąkach jest
                        przecież tor. Przynajmniej widziałem kiedyś, że jest. Nie wiem jak z jego
                        dostępnością, ale myślę, że da się to zorganizować jakoś.
                        Gadki "a to niech nam zbudują" są idiotyczne. Może by tak ściganci się jakoś
                        zrzucili na budowe takiego toru? Wędkarze przecież płacą składki i rzeki są
                        zarybiane. A że tor wymaga wydania większych pieniędzy - no cóż, trzeba wybierac
                        hobby takie, na jakie kogoś stać.
                  • tomek854 Re: Gądów - wyścigi samochodów 10.04.04, 20:00
                    el_chueco napisał:

                    > Lecz dobrze zmodyfikowane zawieszenie moze sprawic ze najwyzej w/w samochod
                    > moze sie tylko okrecic wokol wlasnej osi - nie wywroci sie - nie
                    > przekoziolkuje....

                    Mhm. Powiedz to mojemy wujkowi, ktory w latach 80 podczas wyscigu w okolicach
                    Nidzicy nad Dunajcem dachowal formulka (taka do wyscigow gorskich, nie wiem jak
                    to sie nazywalo)

                    Czy formulka to nie jest przyklad skrajnie stuningowanego nie tylko zawieszenia
                    ale calego pojazdu?
    • Gość: grosz ostatni Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 22:57
      Pierdolicie, tijuninkowcy, tudzież IBIZA BOYS!
      Wrrruummm, wrrrummmmmm!
      Umc,umc,umc,umc,umc,umc,umc....
      Fioletowa świetlóweczka pod progiem i takież dysze spryskiwaczy.

      Życie jest piękne, a co? :-D
      • el_chueco Re: Gądów - wyścigi samochodów 08.04.04, 01:36
        hę - a tobie na mózg się co rzucilo?
        • Gość: dede Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.04.04, 03:26
          nie jestem zwolennikiem wyscigow w miescie, lecz nie tylko oni stwazaja tam
          zagrozenie!!! pedaly w swych nowych WULWACH z MPK ktorzy nie patrza w
          lusterka!! tylko kierunek i wyjezdza z zatoki.. owszem maja pierwszenstwo, ale
          maja nie stwazac zagrozenia!!! ja dzisiaj jadac w strone kozanowa nadzialbym
          sie na pedala w oblesnym niebieskim przepoconym sweterku jadacym niu
          wulwem...tak ze modzi ludziska uwazajcie na wulwa... ja nigdy nie scigalbym sie
          tam...ciagniecie temat wyscigow a czego kochana GAZETA.PL nie zajmie sie
          TIROWCAMI ci to dopiero stwarzaja zagrozenie... tylko przez te swoje CymBaly
          nawijaja "mobil mobil jak tam drozka na warszawe???? czysto miales..." i
          zapiepszaja grubo ponad dozwolonej predkosci.. i to jest bezpieczne????????
          kiedys majac jeszcze radio CB nie jeden pytal o drozke to im odpowiadalem do
          cmentarza bylo czysto i prawiekazdy dziekowal i jeszcze informowal mnie gdzie
          stoja (w ich slangu) federani.. taka jest ich inteligencja.. wiec paczcie
          obiektywnie na zagrozenia na drodze... a nie drozycie jeden temat...
    • el_chueco Rozmowa o konkretnej sprawie 08.04.04, 23:06
      Hej co sie dzieje! Ja myslalem ze my tu rozmawiamy o konkretnej sprawie, a
      mianowicie o tym co się dzieje (a wlasciwie dzialo) na ul. Na Ostatnim Groszu.
      Jednak co poniektorzy zboczyli na inny tor. Coz widac ze nie potrafia usiedziec
      w jednym miejscu i miotaja sie jak wolny elektron :D.
    • Gość: aero Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.04, 05:31
      Nie chce bronic scigajacych sie po nocach "jezdzcow", ale uwazam, ze kazdy ma w
      sobie jakas tam potrzebe wolnosci. A potrzeba wolnosci jest u kazdego inna.
      Pecha maja ci, ktorzy chca realizowac te swoje potrzeby w sferze ograniczonej
      (mniej lub bardziej) przez panstwo.
      Pamietacie niedawna sprawe ministra Pola dot. licencji i kursow dla lotniarzy?
      Wszyscy z tego srodowiska byli zszokowani, ze ogranicza im sie swobode
      uprawiania tych sportow poprzez wymogi (drogie i skomplikowane zdobywanie
      licencji) podobne do tych, co maja piloci samolotow. I teraz zastanowmy sie:
      czy przed wprowadzeniem takich restrykcji lotniarze byli uwazani przez nas za
      niebezpiecznych? Nie sadze. Ale teraz (zakladajac wprowadzenie zmian
      proponowanych przez Pola), jesli by latali nadal bez papierow, na dziko, to tez
      byliby szykanowani za to? Bo przeciez lotniarz tez moze wyladowac komus na
      glowie i zabic. A co by nas interesowaly jego tlumaczenia, ze potrafi panowac
      nad sprzetem swoim.
      Moze przyklad ten nie jest adekwatny do dzikich rajdow samochodowych, ale
      chcialem wykazac, ze w roznych dziedzinach roznie ludzie sa ograniczani. Gdyby
      w przypadku Waszego hobby, pasji wprowadzone byly duze restrykcje, to nie
      buntowalibyscie sie?
      I jeszcze w gre wchodzi element ryzyka. Na co dzien narazamy siebie i innych
      np. lamiac prawo, przepisy, zalecenia albo po prostu postepujac wbrew zdrowemu
      rozsadkowi. Przy kazdej takiej sprawie ludzie chetnie by oceniali stopien
      zagrozenia jaki czynimy do okola.
      Setki razy przechodzilismy przez ulice na czerwonym swietle (no, moze wsrod
      forumowiczow jest kilku Aniolkow..), tlumaczac sobie, ze "nie ma problemu", bo
      widze, ze na ulicy nic nie jedzie, ze nie powoduje zadnego niebezpieczenstwa na
      drodze. I niby to jest wykroczenie, teoretycznie moglibysmy spowodowac
      katastrofe, a jednak to robimy. Wiec, skoro sami doprowadzamy czasami do
      sytuacji, w ktorych moglibysmy byc sprawcami tragedii (oczywiscie caly czas
      zakladajac, ze naprawde uwazamy i nie wierzymy w to, ze mozemy cos
      napaskudzic), to moze powinnismy byc bardziej powsciagliwi przy ocenie innych,
      np. tych rajdowcow. Bo czemu nazywac ich od razu debilami, kiedy nas samych nie
      stac czesto na autorefleksje.
      Oczywiscie, wkur... bym sie nieziemsko, gdybym byl ofiara kogos z brakiem
      wyobrazni. Ale to rownie dobrze moglby byc nocny rajdowiec-amator, ale takze
      zwykly zamyslony czlowiek, ktory popelnil blad zycia i niefrasobliwie wyszedl
      mi pod kola samochodu.
      Kazdy z nas, w okreslonych warunkach, moze spowodowac powazne zagrozenie.
      Zgadzam sie z tym, ze musimy uwazac, ryzykowac mozemy sami, ale starac sie nie
      ryzykowac czyjes zdrowie i zycie. Ale nigdy nie wyeliminujemy ryzyka w pelni,
      a "minimalizacja ryzyka", o ktorej pisal ktos powyzej jest do pewnego stopnia.
      Nie mozemy wciaz i wciaz minimalizowac ryzyka, bo przestaniemy cieszyc sie
      zyciem. Zwlaszcza jesli miejsce, w ktorym zyjemy (panstwo, miasto itp.)
      wprowadza coraz wiecej "zasad zycia", a tak przeciez sie dzieje.
      Pozdrawiam! :)
      • Gość: aero Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.04, 05:37
        Troche niefortunnie zaczalem swoj wpis (ale nie wiedzialem jak rozwinie sie),
        bo wlasciwie to bronie nocnych scigaczy. Ale nie oznacza to, ze popieram w
        ciemno. Bronie tylko element ludzkiej natury, ktory u jednych jest zagrozeniem
        wiekszym, a u innych mniejszym.
        • wielki_czarownik Rozumiem 09.04.04, 12:46
          Ale nich jeżdżą na zamkniętych torach a nie na publicznej drodze. Niektórzy np. lubią sobie strzelać z broni palnej. Ale nikt przy zdrowych nie strzela z pistoletu w nocy na pustej ulicy. Ludzie ci uprawiają swoje hobby na strzelnicy - tam gdzie możliwość wystąpienia wypadku jest minimalna. I o to chodzi. Niech się ścigają ale tak by nie zagrażać innym.
          • el_chueco Re: Rozumiem 09.04.04, 18:25
            To prosze wskaz mi w obrebie 20 km od Wroclawia pas o dlugosci ok 400 m gdzie
            moglibysmy sie pobrobowac!
            • wielki_czarownik Re: Rozumiem 09.04.04, 19:00
              A czy to ja się chcę ścigać? To wasz problem. Czy ja się ciebie pytam gdzie jest najbliższa strzelnica?
              • tomek854 Re: Rozumiem 10.04.04, 20:06
                wielki_czarownik napisał:

                > A czy to ja się chcę ścigać? To wasz problem. Czy ja się ciebie pytam gdzie
                jes
                > t najbliższa strzelnica?
                >

                Dobre WC, dobre :)))

                A tak na marginesie: lotnisko pod sroda slaska. Co prawda jada z przeciwka, ale
                w nocy mozna by ustawic kolesia z CB na koncu ktory mowil by, czy droga wolna.
                Czy tak nie robili w waszym kultowym filmie "Szybcy i wsciekli?"
    • kk071 Re: Gądów - wyścigi samochodów 09.04.04, 23:22
      Co z tego, że nie ma wyścigów na Gądowie, skoro są gdzie indziej :) i to
      całkiem niedaleko - samochodem 10 minut.
      Byłem nawet popatrzeć w zeszłą niedziele i przyjechało koło 100 aut. Potem sie
      zrobiło troche niebezpiecznie, bo jeździł pojazd WPO oblewający jezdnie i
      gapiów wodą, ale fajnie było :)
      • Gość: Lucky Luke Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.04.04, 00:00
        Bylo i bedzie a policja to durne chuje co mysla ze daja rade byli ostatnio na
        ostatnim gorszu kilkoma VW wento co maja chyba z 10 lat i jednym mondeo ktore
        ma chujowy silnik !!! Ci debile jezdza po pasoie zieleni moze im wart bylo by
        sie przryjzec !!! a pozatym wyscigi sa i będą a nowego "Toru" nie obnstawia bo
        ich pozabijaja , tam jest ciemno i rowy po boku !!! Zreszta policja sie
        boi !!!!!!!
        • Gość: Lucky Luke Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.04.04, 00:05
          Przepraszam w ramach sprostowania Vento pisze sie przez V a nie W sorry to
          przez zmeczenie ! Najlepsze jest to ze policja nie ma nawet homologowanych
          radarów !!! :-) i zadnych urzadzen do pomiarow i jak ktos sie uprze to ciezko
          cos mu udowodnic !!! Np ja mialem kiedys w aucie przednie boczne szyby
          przyciemnione i policjant nie mogl stwierdzic w jakim % sa przyciemnione i
          guzik nie zabral dowodu ( pewnie bal sie , ze po przegladzie wyjdzie na
          kretyna , ktory nie zna sie wogole ;D a szyby byly przyciemnione piecowo !!! )
    • Gość: GT4 Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 00:23
      o jednmo prosze na przyszlosc redakcje Wyborczej+ jesli bedziecie pozwalali by
      tacy ludzi pisali artykuly u was, to was Rzepa przeđcignie
      Pozdr
    • Gość: Jacek_koz Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 11.04.04, 11:55
      Ludzie!! Jak to wszystko czytam to smiać mi sie chce... Co za pajac napisał, że
      trzeba gównażerię zatrzymywać i im nie popuszczac... Ja sam czasami sie tam
      ścigam i jeszcze nie raz będę... nigdy nie stwarzam zagrozenia ruchu, zawsze
      ścigamy sie jako pierwsi na światłach i przed nami nie ma aut... A czasami jak
      ludzie sie wracajacy z koscioła sie pchaja na czerwonym świetle to trzeba na
      nich zatrabic.. A potem gadaja, że gówniarze się ścigaja i bedzie tragedia... A
      poza tym- ludzie-każdy ma swoje zainteresowania-my interesujemy się tuningiem i
      o tym potrafimy gadac cały czas, dajcie nam zamkniety teren PAJACE!!!
    • Gość: Jacek_koz Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.ks.k.pl / 80.55.196.* 11.04.04, 13:21
      drogi wielki czarowniku odpierdol sie od nas, jednym słowem co cię to
      interesuje?? miałbys satysfakcje z tego że zabieraja nam dowody, wlepiaja
      mandaty?? Jestes pewnie na czele tych jebanych konfidentów, którzy wydzwaniają
      na policje... A najbardziej mnie smieszy to, że ostatnio podjechała do nas
      policja i powiedzieli nam, że ludzie dzwonią i mówią, że stoi ekipa na
      skrzyżowaniu z kijami basebolowymi i będa sie bic...... Śmiac mi sie chce z
      takich ludzi jak Ty Wielki Czarowniku-jebany konfidencie...
      • el_chueco Re: Gądów - wyścigi samochodów 11.04.04, 15:04
        TYlko bez miecha - bez miecha.
        Hehehe A to bylo smieszne jak staly dwie grupki osob kiedys po obu stronach
        skrzyzowania (jedni ogladali z tej strony a inni z tamtej) przyjechala policja
        wylegitymowala goscia, a pod koniec "powiedzieli" ze robmy se co chcemy
        pozabojajmy sie tymi bejzbolami :D - hehe idioci mysleli ze my tam bedziemy sie
        bic - ech Ci ludzie co dzwonia nie maja lepszych argumentow ?
    • Gość: mr_pope Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.04.04, 21:25
      Przeczytałem Twoje wypowiedzi w_c i muszę powiedzieć, że jesteś strasznie
      czepialski w tym szukaniu niebezpieczeństw tak szybkiej jazdy. Chodzi mi
      konkretnie o te przypadkowe osoby, które przypadkiem mogą przechodzić przez
      jezdnię i przypadkiem wpaść pod samochód. Wynika z tego, że nawet polną drogą
      nie można szarżować, bo zawsze z kępy krzaków wyskoczy pijaczek i coś mu się
      stanie:/

      Nie oznacza to oczywiście, że popieram tego rodzaju 'zabawy' jako z gruntu
      ryzykowne dla osób trzecich. Ale dużo bardziej wkurzają mnie kierowcy, którzy
      prują ponad setkę w centrum miasta w okolicach godzin szczytu. Nie potrafią
      sobie policjanci z tym poradzić bo nikt nie opisał tego w gazecie?
      • tomek854 Re: Gądów - wyścigi samochodów 14.04.04, 20:48
        Gość portalu: mr_pope napisał(a):
        > jezdnię i przypadkiem wpaść pod samochód. Wynika z tego, że nawet polną drogą
        > nie można szarżować, bo zawsze z kępy krzaków wyskoczy pijaczek i coś mu się
        > stanie:/

        Zebys sie nie zdziwil: jechalem kiedys mitsubishi pajero przez kepe pokrzyw
        pare kilometrow od wsi Mecina ( powiat Limanowski). Zmierzalem na przelaj dfo
        chatrki kolegi polozonej zdala od jakiejkolwiek drogi. Kepa byla taka okazala,
        ze w kazda strone bylo po pare metrow a pokrzywy byly takie dorodne, ze
        wystawaly powyzej maski terenowki. Niezle sie zdziwilem jak w pewnym momencie
        pod kola wskoczyl mi jakis pijaczek, oparl sie o maske i zazadal zeby go do wsi
        po wodke zawiezc...

        :))))

        Zeby nie bylo: nie mowie ze gromady pijaczkow zatrzymuja streetracerow. po
        prostu nie mozna wykluczyc zadnej sytuacji :)
        • Gość: mr_pope Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.04.04, 21:17
          Nie twierdzę, że niemożliwe jest trafić o północy na starszą panią
          wyprowadzającą psa i przechodzącą w niewłaściwym miejscu. Twierdzę tylko, żeby
          nie popadać w skrajności a taka sytuacja, którą ciągle wielki_czarownik
          przedstawia, właśnie jest taką skrajnością. Co innego gdyby goście ścigali się
          w dzień albo w miejscu, gdzie o późnej porze tłumy chodzą. A tak ryzykują
          głównie swoje życie.
    • Gość: Trzykropek Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.cjb.net / *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.04, 16:45
      Wszystko to szukanie taniej sensacji, wcześniej motocykliści teraz
      samochodziarze. Trzeba na kogoś ponarzekać bo przecież inaczej będzie nudno, co
      nie?

      Po codziennej szybkiej jeździe pojawia się tak jakby szósty zmysł, specjana
      podzielność uwagi, która naciska pedał hamulca zanim się pomyśli żeby to
      zrobić. Jak szybko jeżdżę to nie stwarzam zagrożenie dla innych tylko ci inni
      dla mnie. To nie jest tylko bezmyślna szybka jazda, jeszcze trzeba przewidywać
      czy nikt nie wyskoczy zza zaparkowanego samochodu itp.
      Ale nikt tego nie zrozumie kto nie lubi jeździć samochodem lub kupuje sobie
      samochód bo jest wyznacznikiem jego bogactwa a tak naprawdę jak siada za kółko
      to czuje się jakby robił to za karę.
      • Gość: Roman Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 18:00
        Nie podniecaj się tak ani nie dorabiaj teorii do tego co wielu ma za sobą. A
        jeśli jednak tak myślisz jak piszesz, to jest to tylko przejaw niedojrzałości
        emocjonalnej.
        • Gość: Trzykropek Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.cjb.net / *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.04, 20:18
          Czy to znaczy, że na stare lata też będę tak narzekał?
          Tym bardziej jak wielu ma za sobą to powinni zrozumieć.
          Chyba, że to zazdrość, są już dojrzali emocjonalnie i tak nie mogą.
          • Gość: Roman Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 20:26
            A co to znaczy móc - wdepnąć w gaz, zakręcić kierownicą, ochłonąć po ryzykownym
            manewrze? To są czynności na poziomie średnio sprawnego motorycznie osobnika. I
            nic więcej.
            • Gość: Trzykropek Re: Gądów - wyścigi samochodów IP: *.cjb.net / *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.04, 20:43
              Trzeba jeszcze wiedzieć co się robi tak żeby jak najbardziej zminimalizować
              ryzyko stworzenia sobie i innym zagrożenia. A daje to doświadczenie w
              prowadzeniu i poznanie skrajnych możliwości swojego pojazdu.

              Taki co spokojnie jeździ i od czasu do czasu daje gaz do dechy żeby się popisać
              i blednie licząc, że się uda lub nie to jest faktyczne zagrożenie na drodze.


      • tomek854 Re: Gądów - wyścigi samochodów 14.04.04, 20:52
        Gość portalu: Trzykropek napisał(a):
        > Po codziennej szybkiej jeździe pojawia się tak jakby szósty zmysł, specjana
        > podzielność uwagi, która naciska pedał hamulca zanim się pomyśli żeby to
        > zrobić. Jak szybko jeżdżę to nie stwarzam zagrożenie dla innych tylko ci inni
        > dla mnie. To nie jest tylko bezmyślna szybka jazda, jeszcze trzeba
        przewidywać
        > czy nikt nie wyskoczy zza zaparkowanego samochodu itp.
        > Ale nikt tego nie zrozumie kto nie lubi jeździć samochodem lub kupuje sobie
        > samochód bo jest wyznacznikiem jego bogactwa a tak naprawdę jak siada za
        kółko
        > to czuje się jakby robił to za karę.


        Aha ta teoria mi sie podoba.

        :)))

        Po codziennym glosnym graniu na gitarze wytwarza mi sie taki zmysl, ze wszystko
        zagram jak z nut :)))

        Po codziennej szybkiej jezdie na rowerze wytwarza mi sie taki zmysl, ze nie
        musze sie rozgladac dookola. Wydawalo by sie: jak jade szybciej, to sie musze
        czesciej rozgladac. Ale nie, tu juz jest specjalny zmysl :))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka