Dodaj do ulubionych

Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczenie

10.01.11, 21:09
o 16.45 w faktach powiedzieli już że został usunięty przez policję z urzędu, więc chyba ta wzmianika juz powinna w artykule z 20:27 być zawarta, "w głodówkach jestem obcykany" - troche jak dla mnie dziwnie to brzmi... no ale powodzenia
Obserwuj wątek
    • gabkamski Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczenie 11.01.11, 08:35
      Takie same wywiady przeprowadzano z powodzianami!!! Skandal, skandal, kompromitacja, i mobbing urzędniczy sterowan y przez idiotyczne prawo. A jak w spółkach zasiadają dzieci naszych władców, to nikt nie robi z nimi wywiadu...
      • wielki_czarownik Skandal? 11.01.11, 15:19
        Z publicznymi pieniędzmi trzeba się liczyć. Nie widzę sensu w pomaganiu powodzianom, którzy mają np. 3 domy i dobrze prosperującą firmę.
        Z jednej strony krzyczycie, że system ubezpieczeń społecznych kuleje, że mnóstwo świadczeń jest wyłudzanych i nie starcza pieniędzy dla naprawdę potrzebujących, ale jak system stara się wyeliminować patologie, to jest krzyk, że skandal.
    • gabkamski Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczenie 11.01.11, 08:56
      A może w końcu odważycie się na rozwiązania Norymberskie, tak jak za Hitlera - nieudaczników do obozów pracy, chorych, niepełnosprawnych do gazu!!!
      • Gość: obserwator Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.11, 14:55
        Proponowałbym Pani Redaktor, aby lepiej przyjrzała się temu Panu. Osoby niepełnosprawne, np. bez jednej ręki, uznawane są jako zdolne do pracy. W takim razie pytam, jak silny był to mikrowylew, że ten pan jest niezdolny do pracy? Po sposobie prowadzenia rozmowy widać, że to osoba, która w ten sposób, próbuje naciągnąć państwo i wszystkich podatników, by mu płacono za ubezpieczenie. Pytam z jakich powodów??? Skoro wpada na takie pomysły rodem z PRL-u, by głodówką wymóc na państwie ubezpieczenie, to z pewnością znalazłby też pracę. TRZEBA TYLKO CHCIEĆ JĄ ZNALEŹĆ. Przecież w biurze siedzieć nie musi!!!
        Skoro jest tak otrzaskany w głodówkach, to niech się otrzaska w chodzeniu po firmach i szukaniu zatrudnienia. Nauczyli się jeden z drugim tylko ryczeć, że im się należy, a ja mam się na takich składać. NIE NIE NIE! To jest wyłudzenie! Na wywiad się nie zgadza? A dlaczego się nie zgadza, pani Redaktor zapytała???
        • Gość: cosia Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.centertel.pl 11.01.11, 20:53
          Proponuje obserwatorowi jeszcze raz przeczytać artykuł. Facet ma niewładna prawa rękę po wylewie. Przywiąż sobie prawa rękę z tyłu do paska (jeżeli jesteś leworęczny to lewą) i spróbuj przewertować kartki w książce...mądrala ;-)!
          Życzliwość to ponoć ludzka cecha...czy aby na pewno ?
        • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 08:59
          > Skoro jest tak otrzaskany w głodówkach, to niech się otrzaska w chodzeniu po fi
          > rmach i szukaniu zatrudnienia.
          Nie bądź naiwna.
          Życzę ci aby cię zwolnili z pracy jak będziesz miał tyle lat co on.
          Życzę ci abyś zanim znalazła nowa prace abyś zachorowała.
          Życie ci aby żaden nowy pracodawca nie chciał cie przyjąć bo po co jej schorowana stara kobieta która zaraz pójdzie na zwolnienie.
          Zatem rusz głową i nie pisz bzdur bo pomyśle żeś bardziej chora nić ten gość.
          Ma gość prawa ustawowe ? Jeśli ma to go nie obrażaj ze się domaga ich przestrzegania.
          No chyba , że uważasz ze nieleczony będzie mniejszym ciężarem dla społeczeństwa.
          W MOPSIE pracuje ponad 700 osób i zarabiają średnio 3500 zł.Dodatkowo trzeba ich ubezpieczać. Przy 19 dniach roboczych w miesiąca (bez odliczania chorobowych itd) dniówka pracownika MOPS który musi jechać na taki wywiad to ponad 200 zł.Sprawę będzie prowadziło wiele dni kilka osób z MOPS a i tak decydować będą kierownicy którzy zarabiają 2 razy więcej. Będzie to kosztowało MOPS dziennie więcej niż ubezpieczenie zdrowotne tego gościa przez kwartał. Będzie wiele pism przesyłanych a ponieważ sprawa nieszablonowa spreparowanie każdego będzie trwać godzinę. Gość będzie kilkakrotnie wzywany do wyjaśnień. Sprawa jest prosta.On nie prosi o zapomogę Pieniężną na jedzenie jakich MOPS często daje alkoholikom którzy przeznaczają je wiadomo na co. MOPS przejada połowę środków jakie dostaje na pomoc społeczna. Idzie taki pracownik na wywiad i cały dzień nie ma go w pracy bo przecież korki itd. Taki wywiad nie jest obowiązkowy i przeprowadza się go wyrywkowo tylko u części ludzi. Niestety MOPS stosuje praktykę odwlekania wydawania decyzji i u pewnych osób robi wywiady co kilka miesięcy a u innych nigdy. To zwykłą szykana powszechnie stosowana przez MOPS aby np nie dotrzymać 30 dniowego terminu rozpatrzenia sprawy. Stosuje się ja w stosunku do osób które były natarczywe a ten gościu podpadł w MOPS i będą wszystko robić aby go ujajić. Znam te sprawy bo moja koleżanka pracuje w MOPS. Stosują np takie szykany że żądają aby podczas wywiadu była obecna cała rodzina i nie obchodzi ich czy ktoś pracuje czy nie. Straszą przy tym, że jeśli jakiejś osoby nie będzie to decyzja będzie odmowna. Stosuje się tu taki myk, że nie podaje się godziny wywiadu a dokładniej podaje się między 8-15 i kilka osób musi siedzieć na tyłku i ani wyjść na zakupy ani do lekarza .Bywa że rodzina cały dzień siedzi na tyłku a potem się okazuje ze z jakiś przyczyn pracownik MOPS nie dotarł i trzeba wyznaczyć nowy termin oczywiście też bez podania godziny. Tu też stosuje się często sposób aby zaszkodzić petentowi bo pracownik MOPS zawsze może stwierdzić że był ale nie został wpuszczony.
          Fakt niewpuszczenia działa bowiem na niekorzyść petenta i można mu odmówić pomocy.
          Zatem to metoda na niezmiękczanie petenta za to że śmiał zawalczyć o swe prawa.
          Ustawa ustawą a pracownik MOPS robi łaskę i to on decyduje czy pomoc przyznać jeśli petent spełnia wymogi ustawowe. Bo czym jest wywiad środowiskowy ? To zwykłe wypełnienie formularza oświadczenia majątkowego. Taki formularz mógł ten gość wypełnić w MOPSie skoro już tam był. Czarno widzę te sprawę.Gość zafikał i urzędnicy pokażą mu gdzie jego miejsce.Pomoc przyznawana jest albo i nie na zasadzie że albo ktoś się podoba kierowniczce albo nie a nie czy spełnia wymagania ustawowe. To bardzo korupcjogenna sytuacja.
          Dziesiątki milionów wydajemy na pensje pracowników MOPS i drugie tyle na utrzymanie wielu siedzib a pracownicy połowę czasy tracą zamiast pomagać ludziom na robienie niewielkich oszczędności. Dlatego tak wiele osób , które nie chcą być poniżane nie chce iść do MOPS po pomoc mimo ze żyjemy w cywilizowanym kraju gdzie ta pomoc i kryteria jej przyznawania są jasno określone w prawie.
          Niestety pracownik MOPS jest panem "życia i śmierci". Jest jak feudał, który łaskawie rzuca ochłap poddanym. Aby dostać pomoc nie wolno fikać i udowadniać że się należy.
          Temu gościowi będą szukać pretekstu aby nie przydzielić ubezpieczenia i będą to robić do skutku aż znajda albo on sam się zniechęci.On nie zna prawa a oni znają i będą szukać dziur w całym. Sprawdza czy ma auto i będą mu kazali sprzedać choćby było warte 500 zł. Sprawdzą czy nie żyje w konkubinacie i czy konkubina nie mogłaby go utrzymywać. Sprawdzą czy ma wykupione mieszkanie i czy nie mógłby sprzedać lub zamienić na mniejsze.
          Spytają dlaczego nie wynajmie jednego pokoju jeśli nie mieszka w kawalerce.
          Poproszą o pokazanie wyciągów z konta bankowego. Będą pytali kiedy kupił lodówkę , telewizor, itd. Żadne przepisy nie określają jak stary ma być sprzęt w domu i ile można mieć odłożone na czarną godzinę aby ubiegać się o pomoc ale gościa będą straszyć że ma lepiej niż inni. W tym kraju aby uzyskać pomoc jaką się należy z mocy ustawy , trzeba być golcem, najlepiej alkoholikiem.Urzędnik ma całkowitą swobodę w podjęciu decyzji odmownej.Można tę decyzję tylko zaskarżyć w sądzie i nawet wygrać (po latach) a urzędnik niczym nie ryzykuje ,że złamał prawo. W końcu chciał zaoszczędzić dla kasy miejskiej a że przy okazji poniża ludzi to go nie obchodzi. Petent w sporze z urzędnikiem nie ma szans. Urzędnik latami się szkoli aby mieć przewagę i zwykle wygrywa w sporze z petentem bo ten w walce o swe prawa uczy się na błędach.Jak popełni błąd jest wyganiany i jak nie czuje się upokorzony może stanąć na końcu kolejki


          >Nauczyli się jeden z drugim tylko ryczeć, że im
          > się należy,
          No bo jeśli się należy to jak nie poznasz swoich praw i nie wyżebrzesz to nikt ci nie przyjedzie i nie pomoże. Możesz zawsze zdechnąć pod mostem co się dzieje z setkami osób.

          > a ja mam się na takich składać.
          Nie musisz. Płać podatki na armię urzędników , którzy chcąc czuć się ważni komplikują wszystkie sprawy. Emerytura też jest wypłacaną w systemie solidarnościowym.
          Życzę ci aby gdy ty będziesz chciała mieć godną emeryturę aby składający się na nią również odmawiali płacenia na ciebie.
          Nie jesteś w stanie pojąc że ten facet jak pracował to pomagał swoimi podatkami innym w tym utrzymywał armię urzędników często darmozjadów.
          Nie wiesz co to jest cywilizacja i prawo.

          >NIE NIE NIE!
          Tak, Tak Tak, jeśli jest takie prawo. Nie wrzeszcz kobieto , bo wygląda, że masz problemy i wkrótce będziesz ciężarem dla społeczeństwa tak jak ten gość.
          Wtedy usłyszysz nie raz od urzędnika "nie, nie , nie" a możne nawet "NIE,NIE,NIE".


          >To jest wyłudzenie!
          Co ty wiesz o życiu.Co ty wiesz o przepisach ubezpieczeniowych.
          "Wyłudzałaś" od rodziców gdy cię wychowywali.
          "Wyłudzałaś" od państwa gdy cię za darmo edukowali.
          Wyłudzałaś od lekarza gdy w szkole korzystałaś z jego usług choć składki zdrowotnej nie płaciłaś.

          > Na
          > wywiad się nie zgadza? A dlaczego się nie zgadza, pani Redaktor zapytała???
          A wiesz jakie jest zadanie wywiadu ?
          Nie wiesz bo za mało edukacji "wyłudziłaś".
          • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 15.01.11, 14:19
            > Ma gość prawa ustawowe ? Jeśli ma to go nie obrażaj ze się domaga ich przestrze
            > gania.
            Ma, i nikt ich mu nie odmawia. Jedynie stawia USTAWOWE wymagania, np. kontrola czy nie jest naciagaczem.
            > pomoc społeczna. Idzie taki pracownik na wywiad i cały dzień nie ma go w pracy
            > bo przecież korki itd.
            ILE??? Toz to od razu powinno budzic podejrzenia kierownika...

            > To zwykłą szykana powszechnie stosowana przez MOPS aby np nie dotrzymać 30 dnio
            > wego terminu rozpatrzenia sprawy.
            Tak, to nalezy tepic - ale nie o to ten gosciu chyba walczy?

            > Stosuje się ja w stosunku do osób które były
            > natarczywe a ten gościu podpadł w MOPS i będą wszystko robić aby go ujajić.
            To jak przegna, to pod sad ich, i licze na brak wyrozumialosci. Jesli jednak na zlosc mu decyzje wydadza 30 dnia - to ich prawo. A gosciu jest ewidentnie namolnie natarczywy i utrudnia prace, co moze zaowocowac tym, ze ci zwykli dostana pozniej niz po 30 dniach...

            > m te sprawy bo moja koleżanka pracuje w MOPS. Stosują np takie szykany że żądaj
            > ą aby podczas wywiadu była obecna cała rodzina i nie obchodzi ich czy ktoś prac
            > uje czy nie. Straszą przy tym, że jeśli jakiejś osoby nie będzie to decyzja będ
            > zie odmowna.
            Decyzja odmowa MUSI MIEC PODSTAWE - jesli bedzie nia brak osoby, wystarczy udokumentowac przyczyny i musza wydac pozytywna zgode. Wiesz, kolezanka z ZUSem walczyla... i wygrala, bez sadu. Wlacznie z zaplata wstecz...

            > Stosuje się tu taki myk, że nie podaje się godziny wywiadu a dokła
            > dniej podaje się między 8-15 i kilka osób musi siedzieć na tyłku i ani wyjść na
            > zakupy ani do lekarza .
            Wychodza, po czym w odwolaniu jako przyczyne pisza brak okreslenia godziny i okolicznosci wynikajace z normalnego funkcjonowania w spoleczenstwie, np. koniecznosc zakupow. Aha, w trakcie wywiadu sie mowi, ze ten ktos wyszedl na zakupy, wroci o 14-tej, jak urzednik chce poczekac, niech czeka. Zazadac aby w zapisach urzednika byla informacja, ze zostal poinformowany, ze zasugerowano mu zaczekanie, zazyczyc sobie kopii.

            > Bywa że rodzina cały dzień siedzi na tyłku a potem się
            > okazuje ze z jakiś przyczyn pracownik MOPS nie dotarł i trzeba wyznaczyć nowy t
            > ermin oczywiście też bez podania godziny.
            Jak sie to kilka razy powtorzy, sad, oskarzenie o celowe dzialanie na niekorzysc wnioskujacego, nieuzasadnione szykanowanie i nierownowne traktowanie...

            > zaszkodzić petentowi bo pracownik MOPS zawsze może stwierdzić że był ale nie zo
            > stał wpuszczony.
            A jakis swiadek? Skoro nie zostal wpuszczony, czemu nie wezwal policji celem umozliwienia dokonania swoich czynnosci lub potwierdzenia tego faktu? To jawne oskarzenie o uchylanie sie od obowiazkow i utrudnianie pracownikowi pracy - a wtedy trzeba zastosowac zasade DOMNIEMANEJ NIEWINNOSCI.

            > Fakt niewpuszczenia działa bowiem na niekorzyść petenta i można mu odmówić pomo
            > cy.
            To UDOWODNIJCIE ten fakt...

            > Zatem to metoda na niezmiękczanie petenta za to że śmiał zawalczyć o swe prawa.
            Urzedactwo mozna (i trzeba) zwalczac, USTAWOWO.

            > Ustawa ustawą a pracownik MOPS robi łaskę i to on decyduje czy pomoc przyznać j
            > eśli petent spełnia wymogi ustawowe.
            Zawsze mozna sie odwolac od decyzji...

            > łe wypełnienie formularza oświadczenia majątkowego. Taki formularz mógł ten goś
            > ć wypełnić w MOPSie skoro już tam był.
            Wiesz, majac w domu plazme 100 cali, zawsze moge wpisac, ze go nie mam...

            > Gość zafikał i urzędnicy pokażą mu gdzie jego miejsce.
            Gosciowi sie wydawalo, ze jest ponad prawem - i mam nadzieje, ze urzednicy go wyprostuja, i ze skrajna rzetelnoscia naucza go prawa. Jak 30 dni maja, to nie wazne, ze po jednym dniu juz wydadza decyzje - zawsze moga przetrzymac. Jak jest zapis, ze dochod nie wiekszy niz iles tam zlotych - to co do zlotoweczki policza, co do grosika, i nie przymkna uwagi na zaden, nawet 2 zloty dochod ;)

            > Pomoc przyznawana jest albo i nie na zasad
            > zie że albo ktoś się podoba kierowniczce albo nie a nie czy spełnia wymagania u
            > stawowe. To bardzo korupcjogenna sytuacja.
            Jaka korupcjogenna? Jasne kryteria przyznawania, udokumentowane decyzje - to wlasnie UTRUDNIA korupcje. A jak sie nepotyzm szerzy - to latwo udokumentowac i zaskarzyc.

            > Dziesiątki milionów wydajemy na pensje pracowników MOPS i drugie tyle na utrzym
            > anie wielu siedzib a pracownicy połowę czasy tracą zamiast pomagać ludziom na r
            > obienie niewielkich oszczędności.
            Jak by nie weryfikacja, to zaraz by sie okazalo, ze polowa Wroclawia potrzebuje pomocy mopsu ;)
            • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 16:34
              > Ma, i nikt ich mu nie odmawia.
              To poczytaj posty.


              > Jedynie stawia USTAWOWE wymagania, np. kontrola
              > czy nie jest naciagaczem.
              Nie ma w ustawie że ma być wywiad przeprowadzony.
              Gdyby przeprowadzano wywiady u wszystkich to trzeba by 10 razy więcej ludzi zatrudnić w MOPSIE.
              Jest w przepisach ze odmowa może być powodem wypłacenia zasiłku ale on nie chce zasiłku stałego ani okresowego .On chce tylko ubezpieczenie chorobowe.
              Tak samo jak MOPS wypłaca dodatki do protez ortopedycznych czy do turnusów rehabilitacyjnych to nie robi wywiadów.

              >np. kontrola
              > czy nie jest naciagaczem.
              Przepisy zdjae sie wyraxnie mówią jak się rpzeprowadza wywiad. To ządna kontrola naciagactwa tyklko konkretne czynnosci polegające głownie na sprawdzeniu ile osób żyje w gospodarstwie bo od tego uzaleznia się rozmaite progi dochodowosci czy zuje sie zamotnie czy w kilka osób.
              Głownie chodzi o zeznanie majątkowe a te moze złożyć w siedzibie MOPSu .Nie ma różnicy czy skłamie o swych zasobach (dolarach w poduszce) w domu lub w MOPS.
              Są ludzie którzy nie chcą wpuszczać nikogo do domu. Nawet policja bez nakazu nie ma prawa wchodzić do prywatnego domu. Przecież jakby miał coś drogiego w domu to by wyniósł więc takie wywiady to tylko biurokracja.Facet dobrze kuma ze chcą na niego znaleźć haka. Ponieważ w Ustawie nie ma co jest hakiem to facet ma prawo się bać.

              > ILE??? Toz to od razu powinno budzic podejrzenia kierownika...
              Kierownik nie wnika. Dostaje 3-4 wywiady do zrobienia i jak zrobi szybko to idzie do domu.


              > Tak, to nalezy tepic - ale nie o to ten gosciu chyba walczy?
              On walczy o nieprzedłużanie procedury.Mają mu powiedzieć czy mu się należy czy nie .Powinni goscia uspokic i powiedzieć mu ze jak zobaczą u niego DVD czy laptopa z najtańszym internetem to go nie wyślą do diabła.
              No weź na rozum .Co można znaleźć u schorowanego czlowieka kotry pracował w hipermarkecie ?
              Moja sąsiadka miała kiedyś śmieci zbierane na śmietnikach i nikogo nie wpuszczała do domu.
              Mój dom moją twierdzą,Niech mu uczciwie powiedzą co mu wolno a co nie bo mają swoje wewnętrzne przepisy które skrywają przed ludźmi .Znaczy zamiast pomagać wolą szkodzić.
              Kilka razy mu odmówią zanim się połapie czego mu nie wolno posiadać i do tego czasu już mu ubezpieczenie nie będzie potrzebne :(


              >A gosciu jest ewidentnie namo
              > lnie natarczywy i utrudnia prace, co moze zaowocowac tym, ze ci zwykli dostana
              > pozniej niz po 30 dniach...
              Przecież w artykule pisało ze siedział sobie spokojnie na krzesełku i groził głodówka i ze nie wyjdzie po zamknięciu MOPS.Czy to paraliżuje prace urzędu ?
              Facet tylko chciał nagłośnić sprawę aby jakiś prawnik mu pomógł.
              Petent sam z urzędem nie ma szans bo urząd się ćwiczy na innych jak kiwać.

              > Decyzja odmowa MUSI MIEC PODSTAWE - jesli bedzie nia brak osoby, wystarczy udok
              > umentowac przyczyny i musza wydac pozytywna zgode.
              Nie muszą .Będą dotąd ustalać nowe terminy aż wszystkich zbiorą w jednym czasie w domu. Każdy z mieszkańców oczywiście traci kolejna dniówkę .
              MOPS stosuje zasade ze nieusprawiedliwiana nieobecność kogokolwiek z domowników jest podstawą wydania odmownej decyzji . Nie znam tych spraw ale wydaje mi się to łamaniem prawa .


              > Wiesz, kolezanka z ZUSem wal
              > czyla... i wygrala, bez sadu. Wlacznie z zaplata wstecz...
              Znam wiel osób kóre z ZUSEm przegrały. Słynna sprawa z zawieszaniem działalnosci gospodarczej i zmuszaniem po latach przez ZUS do opłacenia ogromnych składek.
              Teraz dzięki sądom poprawiono zdaje się ustawodawstwo ale ci co rpzegrali pieniedzy nie odzyskają.
              Nawet dziś wchodziłem na jakies strony zwiazane z MOPS i ze zdziwieneim znalazłem ze
              link

              "Zawieszenie wykonywania działalności gospodarczej nie powoduje utraty dochodu, która legitymowałaby do ubiegania się o zasiłek rodzinny, a którego wartości nie uwzględnia się przy obliczaniu dochodu rodziny."
              Ztem do skarbówki ten gosc po zawieszniu działnosci gospodarczej nie uzyskiwałby dochodu ale dla MOPSu już tak .Miałby dochód nawet jesliby nie zarobił złotówki i nie przysługiwałby mu zasiłek stały bo minimalny dochód z DG był kiedyc 1800 zł wiec dziś z pewnoscia przekracza 447 jako próg przyznania dodatku.
              I do takiego goscia przychodzi urzędas znajacy ostanie orzeczenia sądu u szuka jakby osobie która nei ma srodków do życia przypisac jakis dochód.Spytają go czy syn da mu prezenta na świeta. Juz maja pretekst do przedłuzenia postepowania o następne 30 dni i wzywania syna aby poakzał doód zakupu. Darowizna bedzie uznana za dochód.
              Jesli syn spłacił mu zadłuzenie w energetyce czy zaległy czynsz za kilka miesiecy to jest to darowizna czyli dochód pozbawiający gościa zasiłku.
              Mam mówić dalej ?
              Jak trafisz na skoorwysyna urzędnika to cię udupi.
              Czasem pracownik jest uczciwy ale realizuje polecenie kierowniczki.
              Właśnie znam takie przypadki ze ktoś podpadł kierowniczce i pracownicy zdradzili ze muszą znaleźć haka.

              > Wychodza, po czym w odwolaniu jako przyczyne pisza brak okreslenia godziny i ok
              > olicznosci wynikajace z normalnego funkcjonowania w spoleczenstwie, np. koniecz
              > nosc zakupow.
              Nie rozumiesz.
              Możesz się odwoływać do MOPS na działania MOPS.
              Ale te działania to są celowe szykany aby sprawdzić czy np ktoś nie pracuje na czarno.
              Możesz się odwołać i jak litościwie czy wyznaczą nowy termin to stracisz następną dniówkę jaki i członkowie rodziny. To chodzi chyba o zmęczenie i zniechęcenie do występowania z następnymi wnioskami.

              > Jak sie to kilka razy powtorzy, sad, oskarzenie o celowe dzialanie na niekorzys
              > c wnioskujacego, nieuzasadnione szykanowanie i nierownowne traktowanie...
              Po pierwsze nie zdarzy się kilka razy bo już za pierwszym razem dadzą ci decyzję odmowną ze nie wpuściłeś bo chciałeś coś ukryć.
              Myślisz ze ktoś pójdzie do sądu aby udowodnić ze cały dzień siedział w domu ?
              Słyszałem ze jednej pani taki numer dwa razy zrobili.Za drugim razem była cwańsza i miała świadków w postaci sąsiadki ze z domu nie wychodziła. Wtedy pracownica jak niepyszna przyszła jeszcze raz.
              Jak nie masz świadków to nie wygrasz w sądzie z urzędnikiem.Czy dalej nie rozumiesz że biedni ludzie nie chodzą do sądu tylko uczą się na błędach i co najwyższej po odmownej decyzji która czasem następuje po kilku miesiącach prowadzenia wyjaśnień składają następny wniosek przez co tracą wielomiesięczny zasiłek ?
              Ludzie są starzy , schorowani, ledwo chodzą, nie maja pieniędzy na prawników.Nawet nie wiedzą ze mogliby wygrać w sądzie i na to urzędy zwykle liczą.Urząd ma swojego prawnika a taka babina ma rady sąsiadki.
              • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 15.01.11, 23:12
                > Nie ma w ustawie że ma być wywiad przeprowadzony.
                Jest, ze MA SPELNIC PEWNE WYMOGI. A jak je sprawdzic? Na gebe?
                ps. Nie ma tez w ustawie, ze wywiadu przeprowadzic nie wolno, czyz nie?
                Demokracje mamy - co nie zakazane, jest dozwolone ;)

                > Gdyby przeprowadzano wywiady u wszystkich to trzeba by 10 razy więcej ludzi zat
                > rudnić w MOPSIE.
                Wiec pozostaje narzedzie niesprawiedliwosci - wyrywkowa kontrola. Bo mnie sprawdzaja, a mojego sasiada nie - a tak ciezko zrozumiec, ze NA KOGOS musialo trafic? A ze na ciebie... no coz, na kogos musialo, jak by trafilo na sasiada, to by takie same pretensje mial, wiec komu robic, skoro kazdy sie nie zgadza?

                > Jest w przepisach ze odmowa może być powodem wypłacenia zasiłku ale on nie chce
                > zasiłku stałego ani okresowego .On chce tylko ubezpieczenie chorobowe.
                A moze dokladnie zacytuj przepis? Bo jeszcze sie okaze, ze np. mozna odmowic WSPARCIA, a nie zasilku?

                > Przepisy zdjae sie wyraxnie mówią jak się rpzeprowadza wywiad.
                I kazde odstepstwo od przepisow nalezy tepic. Wiec jak pani przyjdzie na wywiad, JEJ PRAWO. Jak zacznie sprawdzac, czy szynka nie jest przypadkiem szwardzwaldzka, to jej lodowe przed nosem zamknac i powiedziec, ze to nie jej broszka.

                > Głownie chodzi o zeznanie majątkowe a te moze złożyć w siedzibie MOPSu .
                Mozna, ale skoro urzednik chce je uwiarygodnic wywiadem? A moze nalezy zwrocic uwage na slowo "GLOWNIE" w twoim poscie? To takie samo magiczne slowo-wytrych jak prawie w reklamie zywca ;)

                > różnicy czy skłamie o swych zasobach (dolarach w poduszce) w domu lub w MOPS.
                Ale troche trudniej bedzie sklamac naprzeciw 100calowej plazmy. Z kolei zeznanie bedzie jeszcze bardziej wiarygodne gdy w mieszkaniu beda choc zadbane, to widac ze stare meble, dywany, itp.

                > Są ludzie którzy nie chcą wpuszczać nikogo do domu. Nawet policja bez nakazu ni
                > e ma prawa wchodzić do prywatnego domu.
                Zalozmy ze nie bede sie czepial szczegolow ;)
                Ale skoro pan nie chce wpuscic do domu, to nikt mu nie kaze nikogo wpuszczac. Jedynie odbierze mu sie zasilki, itp. Ale wpuszczac nie musi ;)

                > Facet dobrze kuma ze chcą na niego znaleźć haka.
                Skoro daje sie znalezc haka, znaczy ze sie nie nalezy (bo nie spelnia wymagan).

                > Ponieważ w Ustawie nie ma co jest hakiem to facet ma prawo się bać.
                A nie ma? A zajrzales do niej chociaz?
                Jak nie ma - to nie ma podstaw do wydania decyzji odmownej. A bez podstaw odmowic nie mozna. Bo podstawy przyznania sa - zapisane w konstytucji prawo do opieki medycznej ;)

                > > ILE??? Toz to od razu powinno budzic podejrzenia kierownika...
                > Kierownik nie wnika. Dostaje 3-4 wywiady do zrobienia i jak zrobi szybko to idz
                > ie do domu.
                To kierownika za morde... co on nie dba, gdze sie jego ludzie szlajaja? A jak taki po wywiadzie polizie na wode, i po pijaku pod samochod wlizie to co, wypadek przy pracy?

                > On walczy o nieprzedłużanie procedury.
                On wlasnie PRZEDLUZA procedure. Jest zlozenie wniosku, jest iles czasu na wydanie decyzji, I BASTA. Jakby wykonal co do niego nalezy, wpuscil wywiadowczynie, odczekal ustawowa ilosc dni, A POTEM BY SIE PRZYKUL DO KALORYFERA W MOPSIE argumentujac tym, ze bez decyzji nie wyjdzie - to bym go poparl. Ale on chce pokazac, ze smiecie zgodnie z prawem odczekuja ustawowa ilosc dni, a on, Bohatyr Sulidarnusci, stoi ponad prawem?

                > Mają mu powiedzieć czy mu się należy czy nie .
                I maja to powiedziec W USTAWOWYM OKRESIE CZASU. A nie natychmiast...

                > No weź na rozum .Co można znaleźć u schorowanego czlowieka kotry pracował w hip
                > ermarkecie ?
                Dowody nieudokumentowanych dochodow?

                > Mój dom moją twierdzą,Niech mu uczciwie powiedzą co mu wolno a co nie bo mają s
                > woje wewnętrzne przepisy które skrywają przed ludźmi .
                A maja? czy to tylko twoje urojenia?

                > Znaczy zamiast pomagać wolą szkodzić.
                Tak, chodza po pracujacych i robia wszystko, zeby stali sie bezrobotnymi...

                > Kilka razy mu odmówią zanim się połapie czego mu nie wolno posiadać
                kilka razy mu odmowia, AZ NAUCZY SIE OSZUKIWAC? Znaczy co, ciagle mowimy o oszuscie?
                Bo takie mam wrazenie po twojej ostatniej wypowiedzi...

                > Przecież w artykule pisało ze siedział sobie spokojnie na krzesełku i groził gł
                > odówka i ze nie wyjdzie po zamknięciu MOPS.
                A urzednik zamiast zajac sie praca, przejmowal sie, czy mu sie nic nie stanie.
                I zdaje sie z tym wychodzeniem tez byly problemy?
                ps. no dobrze, nie czepiam sie pomylki jezykowej - ze chodzilo oczywiscie o wyjscie W MOMENCIE ZAMYKANIA mopsu, a nie tuz po - bo jak, przez zamkniete drzwi? ;)

                > Czy to paraliżuje prace urzędu ?
                Dopoki tylko sobie siedzi od otwarcia do zamkniecia MOPSu, to niech sobie siedzi ;)

                > Facet tylko chciał nagłośnić sprawę aby jakiś prawnik mu pomógł.
                A po co mu prawnik? Sam myslec nie umie? Przeczytac ustawy?

                > Petent sam z urzędem nie ma szans bo urząd się ćwiczy na innych jak kiwać.
                Jak petent ustaw nie chce czytac i glupi, to szans nie ma. Nie mam zadnego wyksztalcenia prawniczego, a pomagalem innym z urzedem wygrac. Swoje sprawy zalatwilem dzieki kompetencjom i dobrej woli urzednikow, bez walki (w niektorych przypadkach bylbym skazany na przegrana Z WLASNEJ WINY).

                > Nie muszą .Będą dotąd ustalać nowe terminy aż wszystkich zbiorą w jednym czasie
                > w domu.
                A to juz pod celowe opoznienie wydania decyzji podchodzi...

                > Każdy z mieszkańców oczywiście traci kolejna dniówkę .
                Nie, kazdy z mieszkancow powoluje sie na 'zyciowo wazna koniecznosc' i okazuje sie, ze to wina urzednika, ze domownikow nie zastal.
                PS. Trzeba naprawde zrobic jazde urzednikom, zeby sami sie takim chamstwem wykazali. Zazwyczaj jednak okazuja sie ludzmi, probuja zadzwonic, umowic sie na inny termin.

                > MOPS stosuje zasade ze nieusprawiedliwiana nieobecność kogokolwiek z domowników
                > jest podstawą wydania odmownej decyzji .
                Nieusprawiedliwiona - byc moze. Ale to udokumentowane "bycie w pracy" jest USPRAWIEDLIWIONA nieobecnoscia. Wizyta w szpitalu, odebranie dziecka z przedszkola, itp. Chwilowe wyjscie na zakupy zalatwia sie wspomnianym zapisem w protokole, ze poinformowano urzednika o przyczynie chwilowej nieobecnosci i poinstruowano o mozliwosci odczekania kilku minut - i ze to urzednik nie chcial rozmawiac z innymi czlonkami rodziny ;)

                > Nie znam tych spraw
                No wlasnie, to po co swoje chore wymysly wmawiasz innym?

                > Znam wiel osób kóre z ZUSEm przegrały. Słynna sprawa z zawieszaniem działalnosc
                > i gospodarczej i zmuszaniem po latach przez ZUS do opłacenia ogromnych składek.
                Skoro zapis w prawie mowi, ze po zawieszenie nie wystarczy, to ZUS moze jedynie przepisu przestrzegac. Podobnie jak przedsiebiorcy mogli ZLIKWIDOWAC a nie zawieszac dzialalnosc.

                > Teraz dzięki sądom poprawiono zdaje się ustawodawstwo ale ci co rpzegrali pieni
                > edzy nie odzyskają.
                Nie, bo PRAWO NIE DZIALA WSTECZ. Btw, to kolejny dowod na to, ze urzednicy wydaja swoje decyzje NA PODSTAWIE PRAWA. I nie im oceniac, czy prawo madre, sprawiedliwe - oni sa od tego, zeby na podstawie prawa wydawac decyzje. NA PODSTAWIE PRAWA, a nie swojego widzimisie ;)
                "Pojecie zdrowego rozsadku jest obce sadowi" - wyciag z decyzji sadu najwyzszego ;)
              • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 15.01.11, 23:26
                > "Zawieszenie wykonywania działalności gospodarczej nie powoduje utraty docho
                > du, która legitymowałaby do ubiegania się o zasiłek rodzinny, a którego wartośc
                > i nie uwzględnia się przy obliczaniu dochodu rodziny."

                Podobnie jak zawieszenie nie uprawnia do traktowania jak bezrobotny - w koncu masz swoja firme, no nie? A co szkodzi ja ZLIKWIDOWAC?

                > I do takiego goscia przychodzi urzędas znajacy ostanie orzeczenia sądu u szuka
                > jakby osobie która nei ma srodków do życia przypisac jakis dochód.
                Nie urzedas, a urzednik ktorego obowiazkiem jest zweryfikowac przestrzeganie warunkow przyznania wsparcia. No, a skoro zgodnie z prawem nalezy naliczyc dochod - to mozna sobie podyskutowac o sensownosci takiego zapisu, ale swoje naliczyc musi. Nawet jesli uwaza to za niesluszne...
                ps. nic nie stoi na przeszkodze, zeby ZLIKWIDOWAC dzialalnosc, a potem zalozyc ponownie ;

                > y syn da mu prezenta na świeta. Juz maja pretekst do przedłuzenia postepowania
                > o następne 30 dni i wzywania syna aby poakzał doód zakupu.
                Oj, chyba nie.

                > Darowizna bedzie uznana za dochód.
                A bedzie? Czy tylko ci sie zdaje?

                > Jesli syn spłacił mu zadłuzenie w energetyce czy zaległy czynsz za kilka miesie
                > cy to jest to darowizna czyli dochód pozbawiający gościa zasiłku.
                Ale zgodnie z przepisami, darowizny w obrebie najblizszej rodziny sa traktowane inaczej niz inne darowizny.

                > Jak trafisz na skoorwysyna urzędnika to cię udupi.
                Nie, to ja go udupie. Czepie sie kazdego przecinka w paragrafach na ktore sie powola (a nie moze na ustawy, musi na konkretne paragrafy) i jak sobie ktorys nadinterpretuje raz, drugi, trzeci - to skarga do kierownika, ze gosciu jest skoorwysynem i sie czepia.

                > Czasem pracownik jest uczciwy ale realizuje polecenie kierowniczki.
                Urzednik ma realizowac nie polecenia kierowniczki, a prawa. Kierowniczka tez ma swoich przelozonych ;)

                > Możesz się odwoływać do MOPS na działania MOPS.
                MOPS tez ma kogos nad soba. W ostatecznosci do sadu mozna sie odwolac.
                > Ale te działania to są celowe szykany aby sprawdzić czy np ktoś nie pracuje na
                > czarno.
                To w koncu szykany, czy kontrola legalnosci zatrudnienia? Bo to dwie rozne sprawy.

                > Możesz się odwołać i jak litościwie czy wyznaczą nowy termin to stracisz następ
                > ną dniówkę jaki i członkowie rodziny.
                NIE, NIE STRACE. Powtarzam, powolujesz sie na "ZYCIOWO UZASADNIONE POTRZEBY", i to oni maja problem.

                > To chodzi chyba o zmęczenie i zniechęceni
                > e do występowania z następnymi wnioskami.
                To zawsze ich mozna zmeczyc i zniechecic do pisania kolejnej umowy. urzednik tez czlowiek, pozytywna odpowiedz go nic nie kosztuje, wiec jak kazda odmowe odkupi dodatkowo robota, to za ktoryms pismem sam przymknie na cos oko ;)

                > Po pierwsze nie zdarzy się kilka razy bo już za pierwszym razem dadzą ci decyzj
                > ę odmowną ze nie wpuściłeś bo chciałeś coś ukryć.
                Pisze ODWOLANIE, musza je uwzglednic, wiec masz drugi raz. Pisza nowe bzdury - i w stosunku do nich znowu sie odwoluje. Sprawa jest wciaz nie zamknieta - wiec to kolejne szanse.

                > Myślisz ze ktoś pójdzie do sądu aby udowodnić ze cały dzień siedział w domu ?
                Nie, pojdzie do sadu, zeby dostac zasilek ;)

                > Czy dalej nie rozumiesz że biedni ludzie nie chodzą do sądu tylko uczą się na błędach
                nie biedni ludzie, a GLUPI ludzie? a ze zazwyczaj jedno idzie z drugim w parze - no wlasnie, ZAZWYCZAJ. Ale nikt biednemu nie zabrania byc madrym, i niektorzy biedni o tym pamietaja.
                A glupi niech sami ponosza konsekwencje swojej glupoty.

                > zej po odmownej decyzji która czasem następuje po kilku miesiącach prowadzenia
                > wyjaśnień składają następny wniosek przez co tracą wielomiesięczny zasiłek ?
                Ale jaki kolejny wniosek? Skladaja jeden, sie odwoluja, odwoluja - a jak sie okaze, ze urzad nie mial racji, to placi zalegle zasilki plus odsetki...

                > Ludzie są starzy , schorowani, ledwo chodzą, nie maja pieniędzy na prawników.
                Kartka papieru, dlugopis, no znaczki na koperte sa w tym wszystkim najdrozsze. Ale zawsze mozna zazadac zwrotu kosztow ;)
                Nooo, ale to trzeba pomyslec... a nie tylko na swiat sie obrazac.

                > Nawet nie wiedzą ze mogliby wygrać w sądzie i na to urzędy zwykle liczą.Urząd ma
                > swojego prawnika a taka babina ma rady sąsiadki.
                Ma takze internet, wlasny rozum, dostep do ustaw i rozporzadzen...
                Czasem sa jeszcze bezplatne porady prawne, czasem mozna pojsc do urzedu i zapytac i tez ci podpowiedza, co zrobic...
            • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 17:47
              > A jakis swiadek? Skoro nie zostal wpuszczony, czemu nie wezwal policji celem um
              > ozliwienia dokonania swoich czynnosci lub potwierdzenia tego faktu?
              oni nawet nie wchodza na klatke aby zapukac do drzwi starej osoby która nie usłyszała domofonu albo był źle odłozony.
              Taka stara osoba ma prawo pójśc do toalety jak ma czekac 7 godzin na urzędniczkę.
              Jeśli urzedniczka naciśnie nie ten guzik w domofonie to nie zadzwoni dla sprawdzenia do sąsiada aby węjsć nawet an 1 piętro.
              Zrozum ze urżedniczka ma polecenie uwalić sprawę i jeśli na domofon nikt jej nie odpowie to jej w to graj.Odmowa przeprowadzenia wywiadu oznacza podstawę do odmownej decyzji.
              Naprawdę nie wierzysz mi ?
              Jakbyś zrozumiał że ktoś jedzie ze złą wola to być zrozumiał dlaczego nie wzywa policjanta ze np 80-letnia staruszka która miała czekać na urzędniczkę cały dzień oraz kilka osób z jej rodziny miało się zwolnić z pracy .Skora stara osoba nie daje znaku życia to albo ma trudność w 3 sekundy dobiec do domofonu albo upadła.
              Akurat znam taki przypadek a urzędniczka wiedziała ze stara osoba musi mieć czas aby się podnieść z łóżka.
              Terminu tej staruszce nie przywrócili .
              Od tamtego czasu mam wyrobione zdanie o MOPSie że tam muszą pracować złodzieje.
              Nie jedna oszustka bo skoro odwołanie nie zostało uwzględnione to znaczy że kierownictwo tez ma złą wolę. Chyba chodzi o oszczędzanie na stadion.

              >To jawne os
              > karzenie o uchylanie sie od obowiazkow i utrudnianie pracownikowi pracy - a wte
              > dy trzeba zastosowac zasade DOMNIEMANEJ NIEWINNOSCI.
              W sądzie penie wygrasz ale nie w urzędzie.
              Dlatego tak często ludzie dają łapówki bo czują się bezradni.
              Zobacz ile takich spraw jest w MOPSIE (googlaj).
              Mnie to brzydzi.Moja koleżanka tez już mi nie mówi wszystkiego abym nie pomyślał ze ona nie chce się zwolnić z tak parszywej instytucji.
              Inna koleżanka opowiadała mi o dzieleniu lodówki przez pracownika MOPS ale to było dawno i nie chcę tu pisać abym nie pomówił i nie pokręcił czegoś.
              Oni upokarzają ludzi. Ludzie się boją i zaczynają kłamać na wszelki wypadek.
              Od znajomego żadali wyciągów przysyłanych z banku .
              Czy to jest legalne ?

              > To UDOWODNIJCIE ten fakt...
              Zrozum ze ta pani nie miała świadków.Liczyła ze pracownicy MOPS są od pomagania a nie szkodzenia.
              Ja nie mam czasu jej pomagać bo musiałbym się wielokrotnie z pracy zwalniać.
              Ale jakby ona udowodniła pracownikom MOPS ze kłamali to mogłaby tam więcej po pomoc nie przychodzić. To jest chory system oparty na uznaniowości i kto zafika to będzie traktowany jak żebrak .
              Ci co potrzebują na wódkę nie mają godności i będą chodzić aż wychodzą , inni często rezygnują po jednej czy drugiej odmowie.

              > Zawsze mozna sie odwolac od decyzji...
              Ludzie się odwołują do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i wygrywają.
              Ale to nic nie zmienia bo cała kołomyja zaczyna się od początku.Wtedy urzędnicy przez długi czas szukają nowego haka . Może to trwać miesiącami a nawet latami . Potem możesz odwołać się od drugiej negatywnej decyzji i jak wygrasz zaczyna postępowanie na nowo.
              Zaczynasz łapać ?
              Urzędnik nie odpowiada za wydanie złej decyzji.
              musiałbyś w sadzie udowodnić starty związane z opieszałością urzędu.Ale jak idziesz po zapomogę strzelam na węgiel to ponieważ nie było gwarancji że zasiłek dostaniesz nie możesz udowadniać strat.
              Jak kierownik powie że nie da ubezpieczenia bo petent zawołał telewizję na korytarz MOPS to za karę wykorzysta wszystkie znane kruczki prawne i pozaprawne aby sprawę ciągnąc w nieskończoność. To jest powód dla, którego gościu nie idzie do sądu tylko ogłasza głodówkę.

              > Jaka korupcjogenna? Jasne kryteria przyznawania, udokumentowane decyzje - to wl
              > asnie UTRUDNIA korupcje. A jak sie nepotyzm szerzy - to latwo udokumentowac i z
              > askarzyc.
              No to zacznijmy od początku. Gościu dostarczył wszystkie dokumenty (dochody, świadectwo zdrowia itd) .
              Jak myślisz co urzędnik chce znaleźć w jego mieszkaniu ?
              Gdzie sa te jasne kryteria jesli urżednik swoimi oczami musi coś zmierzyc ?
              No strzelaj co można zobaczyć i poszukamy przepisu czy to wolno mieć.
              przykładowo ile może mieć w portfelu aby uznać go bogatym i odmówić ubezpieczenia ?Czy jest przepis mówiący zę np 1000 zł to mało a 3000 to podstawa do odmowy ?
              Nie ma takich przepisów to po co ten wywiad ?
              To zwykłą szykana. A w swoim domu mozna się łatwo dogadąc ile ma kosztować pozytywna decyzja.
              W urzędzie przy ludziach nie możesz o to spytać.
              Dotarło w jakim państwie żyjemy ?
              Jakby były przepisy to temu panu powiedziano by spokojnie :proszę pana art ten mówi ze jak pan odmówi wywiadu to nie mzoan oprzyznac zasiłku.
              Pokazano mu taki przepis ?
              Może nie maja Dziennika Ustaw w MOPSIE ?
              Zrozum ze to jak u Kargula prawo prawem a zasiłki przyznawane są uznaniowo , na czuja .
              tego ludzie nie rozumieją i ten gość pewnie też nie.
              Jemu się wydaje że jeśli spełnia kryteria to mus ie należy.
              Nie w Polsce.
              Tu sie ludzi traktuje jak złodzieji i oszustów.
              Jak sie nic nie znajdzie to sie szuka dalej.
              Czytaj link
              Tu po sposobie rozmowy forumowicz uznał ze to naciągacz,
              Nie ważne ze gość spełnia kryteria ustawowe w tym kryterium dochodowości .Ważne że się domaga jakby był świadomy swych praw.
              A skoro taki butny to my go uwalimy i udowodnimy ze się myli i że mu się nie należy.
              Urzędnik jak ten forumowicz nie sprawdza kryteriów dochodowości a chciałby praw pozbawić sprawdzając stan posiadania chociaż ustawa na to nie zezwala.
              Ten pan może mieć np biżuterię swojej zmarłej żony i nie musi jej sprzedawać.
              Nie ma takiego prawa które by to nakazywało. Jest zawiść ludzka i niezrozumienie ludzkich problemów.
              • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 15.01.11, 23:43
                > oni nawet nie wchodza na klatke aby zapukac do drzwi starej osoby która nie usł
                > yszała domofonu albo był źle odłozony.
                Ale potrafi udowodnic ze nie bylo osoby w domu? Nie, nie potrafi. Wiec zeznanie urzednika kontra zeznanie petenta.

                > Taka stara osoba ma prawo pójśc do toalety jak ma czekac 7 godzin na urzędniczk
                > ę.
                Oooo, i to jest doskonaly pomysl do wpisania w odwolaniu. I niech jeszcze raz przychodza. I ze wzgledu na to, ze sprawa sie ciagnie, prosisz o przyspieszenie kontroli plus dokladne okreslenie godziny wizyty. Pokaz, ze ty chcesz jak najlepiej, ze to po to, zeby sie sytuacja nie powtorzyla - a nie zeby urzedowi dopierdzielic ;)
                Ze ty nawet myslisz o tym, zeby im bylo latwiej ;)

                > Zrozum ze urżedniczka ma polecenie uwalić sprawę i jeśli na domofon nikt jej ni
                > e odpowie to jej w to graj.
                Ale taka odmowe mozna zakwestionowac...

                > Odmowa przeprowadzenia wywiadu oznacza podstawę do o
                > dmownej decyzji.
                Ale przeciez nikt nie odmowil - no skoro nie wpuscil to jak mial odmowic? ;)

                > Jakbyś zrozumiał że ktoś jedzie ze złą wola to być zrozumiał dlaczego nie wzywa
                > policjanta ze np 80-letnia staruszka która miała czekać na urzędniczkę cały d
                > zień oraz kilka osób z jej rodziny miało się zwolnić z pracy
                Jakbys przeczytal ze zrozumieniem o czym pisze, to bys wiedzial, ze zla wole mozna wytepic. I to problem urzednika... najlepiej dzien po niedoszlej wizycie urzednika piszesz skarge do urzedu na niewykonanie kontroli i jak nie maja dowodu np. w postaci protokolu policji o niewpuszczeniu to sie okazuje, ze to oni dali du...

                > Skora stara osoba nie daje znaku życia to albo ma trudność w 3 sekundy dobiec do
                > domofonu albo upadła.
                Wlasnie dlatego sugeruje wezwanie policji - oni nie odpuszczaja po 3 sekundach ;)

                > Terminu tej staruszce nie przywrócili
                a poprosila o wyznaczenie ponownej kontroli?
                Napisala odwolanie od odmownej decyzji?

                > Od tamtego czasu mam wyrobione zdanie o MOPSie że tam muszą pracować złodzieje.
                I raz wyrobionego zdania bronisz na sile...

                > Nie jedna oszustka bo skoro odwołanie nie zostało uwzględnione to znaczy że
                to znaczy, ze musieli znalezc jakas podstawe. Ktora mozna zakwestionowac, gdy nie wynika z przepisow. Owszem, to trwa, trzeba sie troche nachodzic - ale jak mowie, udalo mi sie pomoc kolezance i wygrac z zusem.

                > kierownictwo tez ma złą wolę. Chyba chodzi o oszczędzanie na stadion.
                Oczywiscie, ty wiesz najlepiej, co sie dzieje w MOPSie. Bo ktos ze znajomych raz przegral, i na pewno nie z wlasnej glupoty ;)

                > W sądzie penie wygrasz ale nie w urzędzie.
                Jak mowie, z podobnymi drobiazgami (urzednicy ewidentnie nie sprawdzili niezbednych dokumentow, tylko sobie z gory zalozyli, ze sa na niekorzysc ;) moja kolezanka, dzieki mojej pomocy, wygrala z zusem. bez sadu, metoda kolejnych i upierdliwych odwolan, sztuk trzy.

                > Dlatego tak często ludzie dają łapówki bo czują się bezradni.
                To ludzi za morde, i pod sciane.

                > Inna koleżanka opowiadała mi o dzieleniu lodówki przez pracownika MOPS ale to b
                > yło dawno i nie chcę tu pisać abym nie pomówił i nie pokręcił czegoś.
                Wymog prawny - oddzielne gospodarstwo domowe. Dodam, ze u kolezanki to tez bylo podstawa jednej z odmow - tyle, ze do lodowki nie zajrzeli, bo przeciez nikt tak nie robi. No, ale sie okazalo, ze jednak ma swoja poleczke (nie, nie opisana, nie bylo jakichs sztucznych przegrod ani innych bajerow). I uznali odrebnosc gospodarstw. ale samej idei odrebnosci nie mozesz kwestionowac, gdy czepiasz sie mopsu - bo to nie mops wpisal to w kryteria przyznania pomocy. Jako urzednicy, moga jedynie sprawdzic, czy cos takiego jest przestrzegane.

                > Oni upokarzają ludzi.
                Jesli upokorzeniem nazwiesz wpuszczenie kogos do domu? Dla pewnosci, jakbym sie czegos obawial, poprosilbym znajomych o pozyczenie dyktafonu, laptopa z mikrofonem i cala rozmowe dokumentowal. Zeby miec dowody na wypadek ewentualnego ponizenia. Ale do domu bym wpuscil ;)

                > Ludzie się boją i zaczynają kłamać na wszelki wypadek.
                Sie w klamstwach zapetlili i wyszli na oszustow - to nie dziwota, ze urzednik stal sie bardziej podejrzliwy?

                > Od znajomego żadali wyciągów przysyłanych z banku .
                A jak inaczej udokumentowac dochody?

                > omoc nie przychodzić. To jest chory system oparty na uznaniowości i kto zafika
                > to będzie traktowany jak żebrak .
                Ale zrozum, ze tam NIE MA MIEJSCA NA UZNANIOWOSC - sa suche, bezduszne przepisy.

                > Ci co potrzebują na wódkę nie mają godności i będą chodzić aż wychodzą
                wspomniana przeze mnie metoda upierdliwosci ;)

                > Ludzie się odwołują do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i wygrywają.
                > Ale to nic nie zmienia bo cała kołomyja zaczyna się od początku.
                To w koncu wygrywaja, czy nie? Bo jak wygrywaja, to chyba wygrywaja, a nie wracaja do punktu wyjscia?

                > Wtedy urzędnicy przez długi czas szukają nowego haka
                Powtarzam - znalezienie haka jest dla mnie oczywistym powodem do odmowy przyznania zasilku. 500 kryteriow i wszystkie musisz spelnic - nie spelniasz jednego, to znaczy ze ci sie nie nalezy, wiec o co krzyk? Ze ci nienaleznego swiadczenia nie przyznali?

                > Może to trwać miesiącami a nawet latami
                Na pewno moze? Sa jakies urzedowe terminy...

                > Jak kierownik powie że nie da ubezpieczenia bo petent zawołał telewizję na kory
                > tarz MOPS to za karę wykorzysta wszystkie znane kruczki prawne i pozaprawne aby
                > sprawę ciągnąc w nieskończoność.
                Skoro sa haki, znaczy ze sie nie nalezy, wiec o co chodzi?

                > To jest powód dla, którego gościu nie idzie d
                > o sądu tylko ogłasza głodówkę.
                I tak juz zalazl za skore, wiec juz gorzej byc nie moze ;)
            • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 18:37


              > Jak by nie weryfikacja, to zaraz by sie okazalo, ze polowa Wroclawia potrzebuje
              > pomocy mopsu ;)
              Mało wiesz o godności ludzkiej.
              Nie zdajesz sobie sprawy jak duży 5 spełnia kryteria przyznawania zasiłków ale nie przychodzi po nie czy to z godności czy z niewiedzy.

              Nie wiesz ile dni trzeba stracić i ile się nażebrać i napokazywać kulasów aby wzbudzić litość i dostać zapomogę. Nie każdy kaleka ma siły stać w tych wielkich kolejkach.
              Myślisz,że wielu Wrocławian jest w stanie udowodnić ze długo pracowało w hipermarkecie za 700-900zł i ze miało paraliż i potrzebna jest szybka rehabilitacja bo bez tego możną zostać kaleką na całe życie ?
              Wiesz że tu się liczy czas ?
              Urzędnik to wie ale liczą się inne względy. Wykorzystają każde potknięcie formalne aby nie udzielić pomocy.
              To jak z kanarami w MPK. Jak ich będzie za dużo to wpływy z kar zrównaja sie z pensjami kanarów.Niby korzyść jest choć zysku nie ma bo prawo trzeba szanować.
              Rzecz w tym że nikt nie liczy kosztów społecznych gdy biedni ludzie zaczną chodzić na piechotę to mniej czasu będą mieli dla dzieci, szukanie pracy, rozrywkę i odpoczynek itd.
              Zatem nie tylko oni ale społeczeństwo straci.
              Zatem kontrola nie może być zbyt mocna bo np kanarów można by zatrudnić do bardziej produktywnej pracy ( dla społeczeństwa) np do wyciągania śniegu ze zwrotnic bo tramwaje się wykolejają.

              Praktyka sądowa jest taka ze lepiej pościć 10 przestępców wolno niż skazać jednego niewinnego.
              W cywilizowanym świecie odchodzi się od zaświadczeń na rzecz oświadczeń pod odpowiedzialnością karna.
              Czyli wierzy się obywatelowi w ciemno.
              Tu ma dokumenty w tym lekarskie jeśli widok bezwładnej ręki nie wystarcza.
              Ale urzędnik chce sprawdzić czy on chodzi w nowych czy starych gaciach.Może zakopała pieniądze w ogródku.

              Paranoja a raczej nadmiernie rozdmuchana biurokracja.
              Moze cie dziwi ze jak atk bronię goscia korego nei znam.
              Ale wiem zę MOPS potrafi u biednych ludzi przeprowadzać wywiad środowiskowo do każdego wniosku.
              Po co ? To zwykłe szykany.
              Skoro te wywiady na które pewnie często jeździ po kilku urzędników kosztują krocie to znaczy że urząd marnuje pieniądze które powinny iść na biednych.
              On powinien tylko przynieś zaświadczenie od rehabilitanta, że podjął leczenie.

              Cała reszta to skoooooooooorwysyństwo.
              Po tych kilku wpisach jakie tu przeczytałem to mną zatrzęsło.
              Wstydzę się że jestem Polakiem.
              Takiej znieczulicy się nie spodziewałem .Dodatkowo głupota poraża.
              Myślenie, że nie udzielenie pomocy medycznej na początku schorzenia nie będzie skutkowało np całkowitym unieruchomieniem, koniecznością poruszania się na wózku.Przyznanie opiekunki z PCK . Drogim leczeniem, Domem Pomocy Społecznej, opłacaniem mieszkania przez UM lub wspólnotę . Wyrzuceniem z mieszkania, przyznaniem lokalu socjalnego. Pożarem lub wybuchem po odłączeniu mediów za niepłacenie. Złodziejstwem lub bandyctwem.
              Nie wiedziałem że ludzie są tacy głupi aby skazywać innych na wykluczenie czy margines.
              To przecież działanie na własną szkodę.

              O MOPSIE miałem już wcześniej złą opinię, a to że pomagają jednym nie usprawiedliwia ich że poniżają innych.
              Przewlekłość postępowania często prowadzi do niewłaściwego dysponowania budżetem domowym. Komuś się wydaje że z ustawy wynika prawo do zasiłku i np kupuje leki a nie płaci za mieszkanie. Potem po wielu miesiącach dostaje decyzje odmowną i ma do zapłaty wysokie odsetki.Zatem MOPS w pewnych sytuacjach nie tylko że nie pomaga to jeszcze szkodzi. Jest oczywiste ze instytucja wywiadu jest potrzebna i zapisana w prawie.Ale skoro nie stosuje się wywiadu do każdego wniosku to w tak oczywistej sprawie jeśli MOPS wyda decyzje odmowną to będzie to tylko upór urzędniczy (buta urzędnicza) .
              Ile mogliby więcej zrobić gdyby nie bawili się w nadmierną biurokrację i nie traktowali sparaliżowanej osoby jak oszusta tylko dlatego ze chce się leczyć.
              Nawet jeśli gość robi coś źle to i tak należy mu pomóc.
              Gdyby on był psychiczny to polski urzędnik "wyśle go pod most" zamiast pomóc , wytłumaczyć, zrobić coś za niego.
              Urzędnik nie skupia się aby pomóc ale aby nie dać naciągnąć urzędu.
              Gdyby urzędnik pracował społecznie to można by to zrozumieć, ale on jest opłacany i to bardzo dobrze aby pomagać a nie pilnować kasy miasta.Zaoszczędzone pieniądze na krzywdzie ludzkiej i tak pójdą na pierdoły typu promocja miasta, reaktywację klubów sportowych itd.
              • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 16.01.11, 00:01
                > Mało wiesz o godności ludzkiej.
                > Nie zdajesz sobie sprawy jak duży 5 spełnia kryteria przyznawania zasiłków ale
                > nie przychodzi po nie czy to z godności czy z niewiedzy.
                Nie, nie zdaje sobie sprawy. Ale zdaje sobie sprawy, ilu ludzi chetnie by wyludzilo kazda kase, gdyby wiedzialo ze sie da.

                > Myślisz,że wielu Wrocławian jest w stanie udowodnić ze długo pracowało w hiperm
                > arkecie za 700-900zł
                a to ma w ogole jakiekolwiek znaczenie?

                > i ze miało paraliż i potrzebna jest szybka rehabilitacja b
                > o bez tego możną zostać kaleką na całe życie ?
                No, ale po co mieliby udowadniac, jakby zadnej kontroli nie bylo?

                > Urzędnik to wie ale liczą się inne względy. Wykorzystają każde potknięcie forma
                > lne aby nie udzielić pomocy.
                Obowiazkiem urzednika jest wlasnie kontrola, czy nie ma potkniec formalnych. I to nie chodzi o oszczednosci - chodzi o podstawoe zadania urzednika. On wlasnie od tego jest, zeby sprawdzic wszystkie wymagania formalne. Jak formularz ma byc wypelniony niebieskim dlugopisem, to nie ma prawa przyjac formularza wypelnionego czarnym.

                > To jak z kanarami w MPK. Jak ich będzie za dużo to wpływy z kar zrównaja sie z
                > pensjami kanarów.
                Uwzglednij jednak, ze zwieksza sie tez dochody z biletow ;)

                > Zatem kontrola nie może być zbyt mocna bo np kanarów można by zatrudnić do bard
                > ziej produktywnej pracy ( dla społeczeństwa) np do wyciągania śniegu ze zwrotni
                > c bo tramwaje się wykolejają.
                Nie - przepisy nie pozwalaja ;) trzeba by dodatkowe badania, szkolenia robic, itp.

                > Praktyka sądowa jest taka ze lepiej pościć 10 przestępców wolno niż skazać jedn
                > ego niewinnego.
                Co rozumiesz pod pojeciem "praktyka sadowa"? Chyba raczej mowisz o dysputach moralnych prawnikow i podejsciu do karania ;) ps. ci, co maja rownie roszczeniowe poglady jak ty, a wiec np. PiS, maja wlasnie odwrotne przekonanie - najwazniejsze, zeby winnemu sie nie upieklo ;)

                > W cywilizowanym świecie odchodzi się od zaświadczeń na rzecz oświadczeń pod odp
                > owiedzialnością karna.
                A co ty wiesz o cywilizowanym swiecie? w ilu krajach starales sie o zapomoge?
                ps. w normalnym swiecie nie ma tylko Polakow (znaczy, mniejszy odsetek oszustow ;)

                > Tu ma dokumenty w tym lekarskie jeśli widok bezwładnej ręki nie wystarcza.
                a) postoj 24 h w miejscach gdzie zebrza - to zobaczysz, ilu ma bezwladna reke, ktorej potem wraca wladnosc gdy wraca do domu.
                b) czy ktokolwiek w tej sprawie zakwestionowal chorobe petenta? Chyba nie, wiec po co wyciagasz nie zwiazane z tematem bzdury?

                > Ale urzędnik chce sprawdzić czy on chodzi w nowych czy starych gaciach.
                A skad ty wiesz, co bedzie sprawdzal?

                > Paranoja a raczej nadmiernie rozdmuchana biurokracja.
                Po prostu kontrola. Na zachodzie tez jest.

                > Ale wiem zę MOPS potrafi u biednych ludzi przeprowadzać wywiad środowiskowo do
                > każdego wniosku.
                Wiesz - bo plotek zes sie nasluchal? Plotek ludzi zbyt glupich, zeby poznac przyczyny i napisac odwolanie?

                > Skoro te wywiady na które pewnie często jeździ po kilku urzędników kosztują kro
                > cie to znaczy że urząd marnuje pieniądze które powinny iść na biednych.
                Juz ci tlumaczylem po co sa kontrole - zeby nie bylo oszustow.

                > On powinien tylko przynieś zaświadczenie od rehabilitanta, że podjął leczenie.
                On powinien SPELNIC WYMOGI ODNOSNYCH PRZEPISOW. Nic wiecej, nic mniej. Nie chce spelnic - to jego problem.

                > Cała reszta to skoooooooooorwysyństwo.
                Nie, to prawo. Byc moze masz racje, w wielu sprawach prawo to skoorwysynstwo. Ale nie MOPS je wymysla. Poza tym to wlasnie prawo ogranicza jeszcze wieksze skoorwysynstwo, jak lanie ludzi po mordach, okradanie, itp.

                > Wstydzę się że jestem Polakiem.
                Powiem inaczej - wstydze sie, ze chyba jestem tej samej narodowosci co ty.
                Ale bycia Polakiem sie nie wstydze.

                > Takiej znieczulicy się nie spodziewałem.
                A ja sie spodziewalem, ze jak mowa o urzedzie, to mowa o prawie, a nie o emocjach.

                > Dodatkowo głupota poraża.
                Tak, masz racje - twoja glupota tez mnie zaskodzyla ;)

                > Myślenie, że nie udzielenie pomocy medycznej na początku schorzenia nie będzie
                Myslenie, ze ja sie postawie prawu i nie poniose konsekwencji madre nie jest. Przeciez wystarczyloby wpuscic tego urzednika - a jak bedzie szopki wywijal, to wtedy polezc do telewizji. I te szopki pokazac - to za gosciem stalyby i emocje, i poparcie prawa. Tym by sobie zjednal wielu ludzi. Ale widac ze to taki, co by tylko burdy robil - a takich nie lubie.

                > lokalu socjalnego. Pożarem lub wybuchem po odłączeniu mediów za niepłacenie. Z
                > łodziejstwem lub bandyctwem.
                I do tego wybuchem bomby atomowej ;)

                > Nie wiedziałem że ludzie są tacy głupi aby skazywać innych na wykluczenie czy m
                > argines.
                Nie wiedzialem, ze ludzie sa tacy glupi zeby SIEBIE SAMEMU skazywac na wykluczenie.

                > To przecież działanie na własną szkodę.
                Tak, podobnie jak niewpuszczenie kontroli...

                > O MOPSIE miałem już wcześniej złą opinię
                i widze, ze nic jej nie zmieni dopoki MOPS nie zacznie pracowac dokladnie tak, jak sie panu nie znajacemu na MOPSie sie ubzduralo...

                > Przewlekłość postępowania często prowadzi do niewłaściwego dysponowania budżete
                > m domowym. Komuś się wydaje że z ustawy wynika prawo do zasiłku i np kupuje lek
                > i a nie płaci za mieszkanie. Potem po wielu miesiącach dostaje decyzje odmowną
                > i ma do zapłaty wysokie odsetki.
                A mozna bylo wpuscic kontrole...

                > Zatem MOPS w pewnych sytuacjach nie tylko że ni
                > e pomaga to jeszcze szkodzi.
                Nie, to ten pan sam sobie szkodzi...

                > Jest oczywiste ze instytucja wywiadu jest potrzebna i zapisana w prawie.
                No wiec czemu bronisz pana, ktory sie jej sprzeciwil, bo mial kaprys?
                Jakby wpuscil kontrole, a potem ich pogonil za ponizanie - to co innego. Nawet jakby go ponioslo i pobilby urzedniczke, bo traktowala go jak smiecia - to pewnie tez bym troche zrozumienia znalazl. Ale jak nie wpuscil bo kontrola sama w sobie jest narzedziem szatana - to co najwyzej bym poprosil o BEZPLATNE skierowanie do psychiatry ;)


                > Ale skoro nie stosuje się wywiadu do każdego wniosku
                to potem kazdy, na kogo trafi uznaje to za szykane, a nie przyslugujace urzednikowi prawo.

                > Ile mogliby więcej zrobić gdyby nie bawili się w nadmierną biurokrację
                nic by nie zrobili, bo by cale pieniadze szly na oszustow.

                > Nawet jeśli gość robi coś źle to i tak należy mu pomóc.
                O ile sam nie utrudnia pomagania sobie. A ten wlasnie UTRUDNIA. Widzisz lekarz tez nie ma prawa cie leczyc, jesli wyraznie mu tego zabronic - i nie wazne, ze nieudzielenie pomocy sprawi, ze zdechniesz.

                > Urzędnik nie skupia się aby pomóc ale aby nie dać naciągnąć urzędu.
                Skupia sie na PRZESTRZEGANIU PRAWA.

                > ny i to bardzo dobrze aby pomagać a nie pilnować kasy miasta.Zaoszczędzone pien
                > iądze na krzywdzie ludzkiej i tak pójdą na pierdoły typu promocja miasta, reakt
                > ywację klubów sportowych itd.
                Ooo, a w jakiz to sposob? przeniesienie srodkow do zupelnie innego dzialu takie proste nie jest... a zdaje sie, ze urzad i tak ma ciagle braki kasy, wiec po prostu rozdysponuje na innych...
          • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 15.01.11, 14:33
            > Temu gościowi będą szukać pretekstu aby nie przydzielić ubezpieczenia
            jesli preteksty beda ustawowe - to BARDZO DOBRZE.

            > On nie zna prawa
            to TYLKO I WYLACZNIE JEGO WINA.
            Prawo jest ogolnodostepne, za darmo.
            A jak ktos za glupi, zeby sie nauczyc - no, za glupote trzeba placic.

            >a oni znają
            I BARDZO DOBRZE...

            > Sprawdza czy ma auto i będą mu kazali sprzedać choćby było warte 500 zł.
            Skoro taki biedny, to po co mu auto? A nawet jesli nie jezdzisz, to wydatek kilku stowek rocznie na samo OC. Widzisz, zmniejsza mu koszty ;)

            > Sprawdzą czy nie żyje w konkubinacie i czy konkubina
            > nie mogłaby go utrzymywać.
            Skoro tak mowi prawo... skoro faktycznie pomocy nie potrzebuje...

            > Sprawdzą czy ma wykupione mieszkanie i czy nie mógłb
            > y sprzedać lub zamienić na mniejsze.
            Sprzedazy nie moga chyba wymusic. Co do zamiany na mniejsze - a po co mu 5 pietrowa willa? Niektorzy za wlasne sie w malutkich klitkach gniezdza, czemu z publicznych pieniedzy niektorzy maja miec lepiej?

            > Spytają dlaczego nie wynajmie jednego pokoju jeśli nie mieszka w kawalerce.
            Nie wiem, czy takich poswiecen moga wymagac...

            > Poproszą o pokazanie wyciągów z konta bankowego.
            I BARDZO DOBRZE. A jak sprawdzic, czy nie oszukuje?

            > Będą pytali kiedy kupił lodówkę , telewizor, itd.
            No i co z tego? Sprawdza, czy nie oszukuje...

            > Żadne przepisy nie określają jak stary ma być sprzęt w domu
            > i ile można mieć odłożone na czarną godzinę
            ale jak sie okaze, ze deklaruje minimalne zarobki, a tu nagle nie wiadomo skad mial kase, to znaczy, ze klamie. I oszukuje nie tylko MOPS, ale byc moze takze skarbowke?
            Oczywiscie, jesli mial oszczednosci calego zycia o udokumentowanym zrodle, pochodzace z okresu kiedy jeszcze mial prace, to nie mozna mu nic zrobic za to, ze ma nowa lodowke ;)

            > gościa będą straszyć że ma lepiej niż inni.
            To niech strasza, decyzja jest decyzja. A jak przegna ze straszeniem, skarga o szykanowanie...

            > W tym kraju aby uzyskać pomoc jaką się należy z mocy ustawy ,
            trzeba spelnic wymagania okreslone w tej ustawie. to chyba normalne.

            > Urzędnik ma całkowitą swobodę w podjęciu decyzji odmownej.
            Nie, nie ma. Odmowy wydane zbyt swobodnie moga byc odrzucone przez sad.

            >Można tę decyzję tylko zaskarżyć w sądzie
            mozna pisac odwolania, metoda sprawdzona na zusie. Trzy kolejne kontrole, w kazdej wytknieto bledy, w koncu sprawe rozpatrzono pozytywnie... z braku powodow do odmowy.
            Poszukaj w sieci, przyklady takiego niedopatrzania wraz z poradnikami, jak w koncu wygrac, mozna znalezc dosyc latwo. Chociazby "akcja brzuszek" ;)

            > i nawet wygrać (po latach) a urzędnik niczym nie ryzykuje ,że złamał prawo
            Miejmy nadzieje, ze sie to w koncu zmieni.

            > . W końcu chciał zaoszczędzić dla kasy miejskiej a że przy okazji poniża ludzi
            > to go nie obchodzi.
            Za ponizenie mozna domagac sie kary. Od urzedu, od pracownika... Btw, pare takich zgloszen i skonczy sie rozmowa z przelozonym, sugerujaca zmiane stylu pracy lub miejsca pracy.

            > Petent w sporze z urzędnikiem nie ma szans.
            Ma, i to ogromne.

            > Urzędnik latami się szkoli aby mieć przewagę
            petent za to nie mysli schematami, co daje mu ogromna przewage.

            > bo ten w walce o swe prawa
            wiec ma wyzsza motywacje, to bardzo silny orez...
            urzednik nie ma nic do stracenia, a chce miec swiety spokoj...

            > No bo jeśli się należy
            ale urzednik chcial sprawdzic czy sie nalezy, nic wiecej - a ten stwierdzil ze nie, nalezy mu sie i basta, BEZ KONTROLI. Bez udowodnienia ze sie nalezy...

            > to jak nie poznasz swoich praw
            a ktos ci zabroni je poznac? A moze np. urzednicy PIPu maja chodzic i sami sie dopytywac, czy ktos moze zasilku dla bezrobotnych nie chce?

            > i nie wyżebrzesz
            nie, ZADNEGO ZEBRANIA - sprawa administracyjna, jasne kryteria, zadne wpraszanie sie.

            > nikt ci nie przyjedzie i nie pomoże.
            Nie, to TY masz przyjsc. To chyba oczywiste? PS. a w tym przypadku urzednik CHCIAL PRZYJSC I POMOC - ale go potrzebujacy pogonil...

            > Możesz zawsze zdechnąć pod mostem co się dzieje
            > z setkami osób.
            Skoro ci sie nie chce nic zrobic...

            > Nie musisz. Płać podatki na armię urzędników , którzy chcąc czuć się ważni komp
            > likują wszystkie sprawy.
            Nie, na takich skladam skargi. Zwalczam urzedactwo.

            > Życzę ci aby gdy ty będziesz chciała mieć godną emeryturę aby składający się na
            > nią również odmawiali płacenia na ciebie.
            A ja tobie zycze, zeby dla ciebie zabraklo, bo naciagaczom rozdali.

            > Nie jesteś w stanie pojąc że ten facet jak pracował to pomagał swoimi podatkami
            > innym w tym utrzymywał armię urzędników często darmozjadów.
            Ale nikt nie sugeruje, ze facet nie zasluguje na wsparcie. Tak, zasluguje - O ILE SPELNIA KRYTERIA PRZYZNANIA WSPARCIA. I pozwoli, na ich udokumentowanie - na przyjscie kogos, zeby mu pomogl.

            > A wiesz jakie jest zadanie wywiadu ?
            > Nie wiesz bo za mało edukacji "wyłudziłaś".
            Oczywiscie, panstwo jest w tym kraju zeby cie oszukiwac, tepic, gnoic, i w ogole...
            widac za malo edukacji daja w zakladach dla psychicznie chorych ;)
            • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 19:45
              > > Temu gościowi będą szukać pretekstu aby nie przydzielić ubezpieczenia
              > jesli preteksty beda ustawowe - to BARDZO DOBRZE.

              To wymień jeden preteks , który pozbawia tego ubezpieczenia .
              Wywiad to sztuka dla sztuki.
              Gościu przeczytał ustawę i wymogi spełnił.
              Chodzi o zwykłą formalność typu wypełnienie oświadczenia majątkowego.To wypełnienie można zrobić w siedzibie MOPS jak i u neigo w domu.W MOPS byłoby 10 razy sprawniej.
              No ale żyjemy w bogatym państwie.

              > > On nie zna prawa
              > to TYLKO I WYLACZNIE JEGO WINA
              Założę się ze ty nie znasz prawa z wielu dziedzin.
              Jak przychodzisz do urzędu to oczekujesz podania stosownych przepisów abyś się z nimi zapoznał.
              Gosć twierdzi że spełnia wymogi ustawowe to znaczy zę przepisy przeczytał.
              Mały egzamin dla ciebie.
              Czy jeśli dam ci worek ziemniaków to musisz wykazać go jako dochód ?
              Pytanie nr 2 . Czy jeśli pierwszego styczna kupisz telewizor za 2000 zł i sprzedasz go 20-tego to ile maiłeś dochodu w styczniu ?
              Podpowiadam 2000 zł.
              Wiedziałeś o tym ?
              Uważasz ze znasz prawo ?
              Jeśli pożyczasz od brata 500 zł pierwszego styczna o oddajesz 20-tego to ile masz dochodu w styczniu ?
              Jeśli pożyczasz komuś 500 zł w grudniu a on ci oddaje w styczniu to ile masz dochodu w styczniu ?
              Wiesz ze musisz dostarczyć umowę pożyczki nawet jeśli pożyczyłeś od brata ?
              Wiesz ze jeśli nie masz umowy to jesteś oszustem ?
              Jeździsz autem brata to wiesz że masz dochód który ukryłeś ?
              Wiesz co to są pożytki i jak się liczy dochód z pożytków ?
              Znasz jakiegoś prawnika który by to wiedział ?
              Zapewniam cie że każdy wredny urzędnik skarbowy lub z MOPS zagoni cię w kozi róg.
              Nikt nie zna prawa w tym kraju i nie znają go pracownicy MOPS.Znają je wyrywkowo mimo że na ich szkolenia idzie 2,5 mln roczne.
              Ta kie nazwy jak Optimus, Kluska, JTT są ci znane ?
              To podobna sytuacja jak z tym MOPS.
              Pod pretekstem dbania o interesy publiczne zniszczono firmy (to pierwsza sprawa) i narażono skarb państwa na odszkodowania ( druga strata).
              Nikt nie zna prawa bo prawo nie reguluje dokładnie wszystkich sfer.
              Zatem dużo zależy od złej lub dobrej woli urzędnika , który to prawo interpretuje albo na korzyść petenta albo na jego szkodę.
              Można prawo rozbudowywać aby nie było dowolności interpretacji.Ale nadmierne regulacje poczynią więcej zła niż dobrego.
              Nie ma prostszej relacji jak schorowany człowiek przychodzi do instytucji powołanej do pomocy społecznej.
              Tu nikt nie każe łamać prawa , chodzi o to aby nie interpretować go na korzyść kasy UM a niekorzyść kaleki.
              Jeśli ktoś wyżej stawia formalności, choć one nie są do końca sprecyzowane, nad zdrowie ludzi to powinien zmienić zawód.


              > >a oni znają
              > I BARDZO DOBRZE..
              I za znajomość prawa biorą niezła kasę a chory człowiek urządza głodówkę.
              tymczasem powołano ich do pomagania a nie szkodzenia za pomocą prawa.
              Komuna tez wsadzała ludzi do wieżień z wykorzystaniem prawa,
              Łukaszenko za pomocą prawa walczy z opozycją.
              Prawo ma dwa oblicza.
              To samo prawo wykorzystuje prokurator i obrońca.
              Urzędnik MOPS częściej staje się prokuratorem i śledczym zamiast dystrybuować środki i podpowiadać petentowi jak ma działać aby pomoc uzyskać.
              MOPS powinien działać tylko na podstawie ustawy a nie wewnętrznych okólników.

              • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 16.01.11, 00:12
                > To wymień jeden preteks , który pozbawia tego ubezpieczenia .
                JA??? to ty ciagle bredzisz, ze powody odmow sa idiotyczne ;)

                > Gościu przeczytał ustawę i wymogi spełnił.
                Wiesz jak to zabrzmialo? Co najmniej smieszne. Gosciu wzial ustawe i czytal: musi byc bezrobotny - poszedl do szefa, zlozyl wypowiedzenie. Musi byc biedny - to rozdal biednym co mial ;)
                No, ale to juz offtopic ;)

                > Chodzi o zwykłą formalność typu wypełnienie oświadczenia majątkowego.To wypełni
                > enie można zrobić w siedzibie MOPS jak i u neigo w domu.W MOPS byłoby 10 razy s
                > prawniej.
                Ale skoro maja prawo do kontroli, to maja prawo do kontroli. Czy tak ciezko to zrozumiec? A gosciu sam im dal haka, zeby mu nie dali.

                > Założę się ze ty nie znasz prawa z wielu dziedzin.
                Nie, nie znam - bo mi niepotrzebne. Np. nie wiem, ile mozna siedziec za zabicie czlowieka. Nikogo nie zabilem, to i sie nie interesowalem.

                > Jak przychodzisz do urzędu to oczekujesz podania stosownych przepisów abyś się
                > z nimi zapoznał.
                Nie. Sam sie z nimi zapoznaje przed przyjsciem do urzedu - zeby mnie urzednik nie wydymal. Ale czasem faktycznie, ide do urzedu i sie pytam - i mi odpowiadaja ;)

                > Gosć twierdzi że spełnia wymogi ustawowe to znaczy zę przepisy przeczytał
                A gdzie to mowi? Mowi jedynie, ze przyniosl wszystkie wymagane dokumenty. A moze nie przeczytal, ze trzeba jeszcze wpuscic urzednika ktory chce sprawdzic, czy nie naklamal?

                > Czy jeśli dam ci worek ziemniaków to musisz wykazać go jako dochód ?
                Nie wiem.

                > Pytanie nr 2 . Czy jeśli pierwszego styczna kupisz telewizor za 2000 zł i sprze
                > dasz go 20-tego to ile maiłeś dochodu w styczniu ?
                > Podpowiadam 2000 zł.
                > Wiedziałeś o tym ?
                Tak, wiedzialem. I na dodatek wiem, ze jak byles bezrobotny, to MASZ OBOWIAZEK zglosic to do PUP. I wtedy na ten miesiac ci odbieraja zasilek.
                PS. dla pewnosci zajrzalbym do ustawy, bo nie jestem pewien, czy jak calosc odbyla sie w przeciagu miesiaca, to czy na pewno tak jest, jak mowimy ;)

                > Uważasz ze znasz prawo ?
                Nie, znam tylko niektore dziedziny - te ktore mnie dotycza i sa mi potrzebne.

                > Wiesz ze musisz dostarczyć umowę pożyczki nawet jeśli pożyczyłeś od brata ?
                > Wiesz ze jeśli nie masz umowy to jesteś oszustem ?
                A wiesz ze na dodatek musisz odprowadzic podatek? Albo ty, albo brat ;)

                > Jeździsz autem brata to wiesz że masz dochód który ukryłeś ?
                Wiesz, US juz cwiczyl takie rzeczy, i np. odciaganie podatku od tego, ze ktos starszej emerytce psa na codzien wyprowadza. Nie udalo im sie ;)

                > Zapewniam cie że każdy wredny urzędnik skarbowy lub z MOPS zagoni cię w kozi ró
                > g.
                Zapewniam cie, ze jesli bedzie mi to potrzebne, to bede znal te przepisy na wyrywki.

                > Nikt nie zna prawa w tym kraju i nie znają go pracownicy MOPS.
                No i w tym wlasnie twoja sila - ze mozesz tez sie z nim zapoznac, i mozesz pokazac niedouczonemu urzednikowi ze sie myli ;)

                > Ta kie nazwy jak Optimus, Kluska, JTT są ci znane ?
                Tak, sa mi znane - i wiem, ze urzednicy okazali sie niewinni. Sam sie zdziwilem gdy sie okazalo, ze winne bylo prawo samo w sobie.

                > Zatem dużo zależy od złej lub dobrej woli urzędnika , który to prawo interpretu
                > je albo na korzyść petenta albo na jego szkodę.
                Pozostaje prawo do odwolania. I sad.

                > Tu nikt nie każe łamać prawa , chodzi o to aby nie interpretować go na korzyść
                > kasy UM a niekorzyść kaleki.
                Chodzi tez o to, zeby korzysc kaleki nie stala nad prawem...

                > > >a oni znają
                > > I BARDZO DOBRZE..
                > I za znajomość prawa biorą niezła kasę a chory człowiek urządza głodówkę.
                > tymczasem powołano ich do pomagania a nie szkodzenia za pomocą prawa.
                Powolano ich do PRZESTRZEGANIA PRAWA. Jak sam zauwazyles, to sa URZEDNICY.

                > Komuna tez wsadzała ludzi do wieżień z wykorzystaniem prawa,
                tyle ze komuna robila to tez BEZ wykorzystania prawa ;)

                > Urzędnik MOPS częściej staje się prokuratorem i śledczym
                widzisz, nie rozrozniasz nawet roli sledczego i prokuratora. A bycie sledczym to wlasnie zadanie urzednika ;)

                > MOPS powinien działać tylko na podstawie ustawy a nie wewnętrznych okólników.
                Ustawy, rozporzadzen, itp. ;)
            • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 19:50
              > Skoro taki biedny, to po co mu auto?
              Gadasz jak komunista :). Mozę dziecko wozi do przedszkola, może jeździ na rehabilitację.
              Może handluje bo nie ma zasiłku a kraść nie chce.
              Może spytaj po co mu TV skoro może odbiornik sprzedać i tydzień przeżyć?

              > Skoro tak mowi prawo... skoro faktycznie pomocy nie potrzebuje...
              Ale znowu używasz trybu przypuszczającego ("skoro").
              Ustawa nie nakazuje aby obca osoba czyli konkubina płaciła za jego ubezpieczenie.To jest zadanie MOPSU.

              Jeśli, skoro , urzędnik lepiej zna prawo od petenta --to są sformułowania z których wynika ze ani ty ani petent nie wie na czym stoi.
              Sejm uchwalił prawo i gość sadzi że mu się należy MOPS nie mówi że che zastać konkubinę w jego mieszkaniu aby jej nie schował.
              Kodeks Postępowania Administracyjnego wyraźnie mówi że urzędnik jest zobowiązany do dokładnego zapoznania petenta ze stanem prawnym (które często się zmienia) .
              Polski urzędnik ukrywa stan prawny przed petentem bo zachowuje się jakby był w sporze z petentem i chce mieć przewagę.

              > > Poproszą o pokazanie wyciągów z konta bankowego.
              > I BARDZO DOBRZE. A jak sprawdzić, czy nie oszukuje?
              Czytałeś Dzierżyńskiego ?
              Co petenta obchodzi ze urzędnik nie ma ustawowych możliwości sprawdzenia stanu konta bo obowiązuje tajemnica bankowa i dopóki nie toczy się postępowanie karne nie można obywatela prześwietlać ?
              Jak jest zła ustawa to należy ją poprawić.
              Obywatel nie ma obowiązku ujawniania stanu swego konta.
              A może znasz przepis ?
              Czy rozumiesz ze to komunistyczne poza prawne metody które chcesz usprawiedliwić, ze być może petent jest nieuczciwy ?

              Następne pytanie co ma do rzeczy ile gość ma oszczędności skoro ustawa nie mówi jaka jest ich wysokość przy której zasiłek się nie należy ?
              Czy jesteś w stanie pojąc tak prostą sprawę ze urzędnik chce być panem "życia i śmierci": chociaż nie ma umocowań prawnych do oceny majątku a kryterium przyznania zasiłków jest głównie kryterium dochodowości a nie to ile np lat inwestowałeś w wyposażenie mieszkania ?
              Powiedz tak szczerze kiedy ty sam przyznałbyś zasiłek.Ile mógłby ten facet mieć na koncie na czarną godzinę?

              U nas jeden urzędnik jest posłem i uchwala niepełne prawo.Drugi urzędnik też nieźle opłacany wykorzystuje te ułomne prawo na swoja korzyść.
              Obydwoje uważają się za specjalistów z prawa i dlatego uważają ze powinni tak dużo zarabiać jak zarabiają.
              Tymczasem jakby ludzi było stać na prawnika to większości odmów by wygrali w sądzie.
              Jak mówią urzędnicy z tego MOPSu takiej sytuacji jeszcze nie mieli.
              Mimo to są pewni że mają rację.
              przecież w wszystkich urzędach urzędnicy zaczynają inaczej interpretować prawo jeśli są wyraki sądów przyznające rację petentom.
              Często w okresie pozamiejscowym jest tak ze w jednym województwie sad przyznaje rację petentowi a w innym urzędowi w takich samych sprawach.Czasem taka sytuacja trwa kilka lat aż sprawa trafia do SN czy TK.
              Dopiero po wyprostowaniu wszystkie urzędy są zmuszone przyjąć jedną interpretację.
              Jeśli jest przepis ze odmowa wywiadu środowiskowego jest podstawą do odmowy to powinni mu ten przepis okazać.Z tego co wiem od koleżanki to MOPS pracuje na różnych ustawach i one często są rożne aby nie powiedzieć po części sprzeczne.
              Wiem że jedna z tych ustaw nie pozwala przyznać zasiłku bez złożenia oświadczenia majątkowego ale nie z braku możliwości przeprowadzenia wywiadu.
              Słyszałem od ludzi ze MOPS ich kłamał ze oświadczenie majątkowe można złożyć tylko w miejscu zamieszkania ale to nie prawda bo znam przypadki składania takich oświadczeń nie w trakcie wywiadu.

              Szkoda czasu an takie gadanie.
              Uwierz mi że jak weźmiesz ustawę do ręki i ja poznasz to uznasz że masz do czegoś prawo.
              urzędnik ci powie hola hola.
              Słyszałeś że Lech Kaczyński zabronił marszu gejów niezgodnie z prawem ?
              podobne prezydent Poznania?
              Słyszałeś że Komorowski nie przyjął petycji o legalizacji marihuany niezgodnie z prawem?
              Zdajesz sobie sprawę że w pomniejszych sprawach ludzie codziennie są kiwani a najczęściej ci biedni i niewykształceni ?
              Wredny nadgorliwy urzędnik jest gorszy od faszysty.

              Słyszałeś o bonzach mafijnych wyciąganych przez prawników od mamra?
              Słyszałeś o gościu który dostał wyrak za to ze za komuny jak nie było w kiosku zakładowym bułek to kupując sobie je na osiedlu kupował więcej i odsprzedawał ludziom w pracy ?
              posadzili gościa bo był groźniejszy od mafioza.
              powiesz ze nieznajomość prawa szkodzi.
              A wiesz jakie byłoby dziś prawo gdyby ludzie niezgodnie z prawem nie uwalili poprzedniego systemu ?
              Janusz Wais przez lata w audycji "dzwonię do pana w nietypowej sprawie" walczy z ZUS-em aby nie trzeba było co miesiąc wysyłać tych samych druków DRA .
              Po 5-10 latach przyznano mu rację że to zbędne powielanie papierów.
              Podobnie jest z tym wywiadem , który ograniczy się do rozmowy z nim samym.
              Mówisz ze nie można mu ufać ?
              Ależ przecież sprawdzenie czy mówi prawdę będzie polegało na spytaniu go o to więc jakby kłamał to może drugi raz skłamać.

              • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 16.01.11, 00:30
                > Gadasz jak komunista :). Mozę dziecko wozi do przedszkola, może jeździ na reha
                > bilitację.
                Nie, nie gadam jak komunista - to ty bronisz sie jak buraczany kapitalista. napisalem, ze sa uzasadnione przypadki i je nalezy uwzglednic - ale W WIEKSZOSCI przypadkow... znowu slowo wytrych - wiekszosc nie oznacza to samo co zawsze...

                > Może handluje bo nie ma zasiłku
                Znaczy sie, ma zrodlo dochodow - a czy to juz nie jest podstawa odmowy? Jak handluje, to juz w PUPie mogliby go z rejestru wykreslic...

                > Może spytaj po co mu TV skoro może odbiornik sprzedać i tydzień przeżyć?
                A spytalem? Spytalbym jedynie, czy musi miec 100 calowa plazme... starego rubina mu nie wypomne ;)

                > Ustawa nie nakazuje aby obca osoba czyli konkubina płaciła za jego ubezpieczeni
                > e.To jest zadanie MOPSU.
                A nie ma zapisu ze uwzglednia sie osoby we wspolnym gospodarstwie? Btw, czy bezrobotny wspolmalzonek nie lapie sie na ubezpieczenie zony/meza? Wiec wtedy odmowa MOPSu bylaby uzasadniona...

                > Jeśli, skoro , urzędnik lepiej zna prawo od petenta --to są sformułowania z któ
                > rych wynika ze ani ty ani petent nie wie na czym stoi.
                Ja nie wiem, bo nie interesowalo mnie to nigdy. Petent nie wie - bo jest glupi. Ale jesli jest zapis w ustawie, ze maja sprawdzic - to maja sprawdzic i basta. Nawet jesli ja nie wiem, co maja sprawdzic ;)

                > Sejm uchwalił prawo i gość sadzi że mu się należy
                Sadzic, to sie moze w sadzie. A MOPS ma wydac nie osad, a decyzje - oparta na prawie.

                > Kodeks Postępowania Administracyjnego wyraźnie mówi że urzędnik jest zobowiązan
                > y do dokładnego zapoznania petenta ze stanem prawnym (które często się zmienia)
                A czy gosciu ma pretensje, ze go nie zapoznano? Nie. Wiec po co poruszamy ten temat?

                > Polski urzędnik ukrywa stan prawny przed petentem bo zachowuje się jakby był w
                > sporze z petentem i chce mieć przewagę.
                I to moze byc doskonala podstawa do odwolania od odmownej decyzji ;)

                > Co petenta obchodzi ze urzędnik nie ma ustawowych możliwości sprawdzenia stanu
                > konta bo obowiązuje tajemnica bankowa i dopóki nie toczy się postępowanie karne
                > nie można obywatela prześwietlać ?
                Nie bede sie z toba klocil, bo nie znam tak dokladnie prawa w tych kwestiach. Ale masz racje - jesli jest zapis w prawie, to nie ma obowiazku dostarczyc papierow. Jakbym znalazl taki przepis w prawie, a z powodu niedostarczenia wyciagow by mi odrzucono wniosek - to byloby polowanie na urzedaka ;)

                > Jak jest zła ustawa to należy ją poprawić.
                Ale to nie do MOPSu kieruj pretensje.

                > Obywatel nie ma obowiązku ujawniania stanu swego konta.
                A moze ma, a ty jedynie nie znasz przepisu? Jakbym nie chcial ujawniac stanu konta, to poprosilbym o podstawe prawna - nie ma, nie ujawniam. Jest - sprawdzam, jak faktycznie sie zgadza, to niestety, musze i basta.

                > Czy rozumiesz ze to komunistyczne poza prawne metody które chcesz usprawiedliwi
                > ć, ze być może petent jest nieuczciwy ?
                Czy nie rozumiesz, ze wlasnie sam wykazujesz taka sama postawe?
                Skoro jest prawo ktore zezwala na kontrole, to jest prawo ktore zezwala i basta. Sie nie podoba, to nie skladaj wniosku.
                Oczywiscie, jak nie ma prawa do kontroli - to nie moga na tej podstawie napisac odmowy ;)

                > Następne pytanie co ma do rzeczy ile gość ma oszczędności skoro ustawa nie mówi
                > jaka jest ich wysokość przy której zasiłek się nie należy ?
                Nie wiem, co mowi ustawa. Jak mu odmowia z powodu nieujawnienia konta i podadza podstawe - to nalezy sprawdzic podany paragraf, i jak nie jest zwiazany - to pisac odwolanie.

                > Czy jesteś w stanie pojąc tak prostą sprawę ze urzędnik chce być panem "życia i
                > śmierci":
                to go za morde, i do ziemi - jedno, drugie trzecie odwolanie i pokazac, kto tu jest glupi. Jak bedzie glupszy ode mnie, to jego problem ;)

                > chociaż nie ma umocowań prawnych do oceny majątku a kryterium przyzn
                > ania zasiłków jest głównie kryterium dochodowości a nie to ile np lat inwestowa
                > łeś w wyposażenie mieszkania ?
                Widzisz, ja z ta plazma to tak strzelilem - ale jakbym zobaczyl w mieszkaniu biedaka nowa plazme, to sam bym podejrzewal, ze mnie w bambuko robia. No, ale dopoki sie nie udowodni, to oczywiscie nowa plazme moze sobie miec ;)

                > Powiedz tak szczerze kiedy ty sam przyznałbyś zasiłek.Ile mógłby ten facet mieć
                > na koncie na czarną godzinę?
                Nie wiem. Po pierwsze, pracujac w mopsie po pierwsze przeczytalbym ustawy, rozporzadzenia itp. ;)

                > U nas jeden urzędnik jest posłem i uchwala niepełne prawo.
                A trzeba bylo urzednika na posla wybierac? ;)

                > Drugi urzędnik też nieźle opłacany wykorzystuje te ułomne prawo na swoja korzyść.
                SWOJA??? A co on z tego ma? ;)

                > Tymczasem jakby ludzi było stać na prawnika to większości odmów by wygrali w są
                > dzie.
                Jakby ludzie chcieli, za darmo by sie dowiedzieli co trzeba i utarli im nosa ;)

                > przecież w wszystkich urzędach urzędnicy zaczynają inaczej interpretować prawo
                > jeśli są wyraki sądów przyznające rację petentom.
                Wystarczy odwolanie, i sie zastanawiaja ;) Ale dziwne by bylo, gdyby wydawali decyzje inne niz sady ;)

                > Dopiero po wyprostowaniu wszystkie urzędy są zmuszone przyjąć jedną interpretac
                > ję.
                Jesli przepis jest niejednoznaczy, to nie jest wina MOPSu.

                > Jeśli jest przepis ze odmowa wywiadu środowiskowego jest podstawą do odmowy to
                > powinni mu ten przepis okazać.
                Nie, jedynie w odmowie podac sie na konkretny przepis.

                > Z tego co wiem od koleżanki to MOPS pracuje na ró
                > żnych ustawach i one często są rożne aby nie powiedzieć po części sprzeczne.
                No coz, zycie. Ale czy to wina MOPSu? Urzednik musi sie zabezpieczyc z kazdej strony zeby nie wydac decyzji sprzecznej z prawem. Ani z jednym, ani z drugiej.

                > Wiem że jedna z tych ustaw nie pozwala przyznać zasiłku bez złożenia oświadczen
                > ia majątkowego ale nie z braku możliwości przeprowadzenia wywiadu.
                Ale tym samym nie wyklucza mozliwosci odmowy z braku wywiadu? Wiec jesli druga dopowiada ze wywiad musi byc, to nie ma sprzecznosci, jest tylko balagan.

                > Słyszałem od ludzi ze MOPS ich kłamał ze oświadczenie majątkowe można złożyć ty
                > lko w miejscu zamieszkania ale to nie prawda bo znam przypadki składania takich
                > oświadczeń nie w trakcie wywiadu.
                To, ze cos sie dzialo nie znaczy, ze jest zgodne z prawem.

                > urzędnik ci powie hola hola.
                No niech sobie mowi - to jak mi powie dlaczego, to ja tez mu powiem hola hola ;)

                > Słyszałeś że Lech Kaczyński zabronił marszu gejów niezgodnie z prawem ?
                I zdaje mi sie, ze na tym sie nie skonczylo. Ze geje pisali odwolania, i w koncu zdaje sie parada doszla do skutku?

                > Słyszałeś że Komorowski nie przyjął petycji o legalizacji marihuany niezgodnie
                > z prawem?
                To go za morde i pod sciane ;)
                a przeciez sama petycja nic nie wnosi, nie wiem co mu szkodzilo ;)

                > Zdajesz sobie sprawę że w pomniejszych sprawach ludzie codziennie są kiwani a
                > najczęściej ci biedni i niewykształceni ?
                Nie biedni i niewyksztalceni - ale GLUPI. Nikt im nie zabrania byc madrymi ;)
              • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 16.01.11, 00:38
                > Słyszałeś o bonzach mafijnych wyciąganych przez prawników od mamra?
                Bo sedzia byl glupi... albo prokurator ;) No, ew. ustawodawca.
                No i co z tego? Jaki to ma zwiazek z mopsem?

                > A wiesz jakie byłoby dziś prawo gdyby ludzie niezgodnie z prawem nie uwalili po
                > przedniego systemu ?
                No i bardzo dobrze. Ale co, nastepny tez beda uwalac? Przeciez jest mozliwosc go poprawienia. Ale nie poprzez glodowki - poprzez SEJM!!!

                > Po 5-10 latach przyznano mu rację że to zbędne powielanie papierów.
                > Podobnie jest z tym wywiadem , który ograniczy się do rozmowy z nim samym.
                > Mówisz ze nie można mu ufać ?
                > Ależ przecież sprawdzenie czy mówi prawdę będzie polegało na spytaniu go o to w
                > ięc jakby kłamał to może drugi raz skłamać.
                Ale do tego widzi sie, gdzie mieszka, w jakich warunkach. Wiec juz bogacz nie naklamie tak latwo... a biedaka nie bedzie o co pytac, jak z mieszkania bedzie bila bida i nedza...
            • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 20:07
              > Sprzedazy nie moga chyba wymusic.
              Niby znasz prawo a jednak nie wiesz.
              A ja słyszałem że kazali sprzedanie mieszkania .
              I co z tego że nie mają prawa.
              Kazali i zrobili petenta w głupa. Ciebie też by zrobili bo wiesz tylko że "chyba nie mogą wymusić".
              Nie mogą wymusić ale zasiłku nie przyznają. Czy dotarło do ciebie jakie to chore państwo ?

              > Co do zamiany na mniejsze - a po co mu 5 piet
              > rowa willa?
              A gdzie powiedziane ze to willa ?
              Może ma 2-3 pokojowe mieszkanie .


              > > Spytają dlaczego nie wynajmie jednego pokoju jeśli nie mieszka w kawalerc
              > e.
              > Nie wiem, czy takich poswiecen moga wymagac...
              Nie wiem czy mogą ale robią tak.
              Nie znam nikogo kto by z tym do sądu poszedł.
              Nie znam przepisu który by zobowiązywał osobę której się zasiłek należy do wyprzedaży swego majątku czy ograniczenia powierzchni mieszkalnej.
              Ale nie musi być przepisów wszak tłumaczę że połowa działań MOPS odbywa się bezprawnie bo od widzimisię urzędnika zależy czy przyznają ci zasiłek czy nie.
              nie jest tu ważne czy spełnił ustawowe wymagania .Oczywiście ze jak nie spełniasz ich to nici.
              Ale jeśli spełniasz to wcale nie musisz dostać dodatku .Jeśli śpisz na śmeiciach to ci dodatek przyznają.
              Jeśli masz mieszkanie zadbane to będą podejrzewać że masz dodatkowe źródlo zarobku .
              Znałem alkoholików którzy dostawali systematyczna pomoc z MOPS.
              Znałem narkomana którego deportowano z USA za narkotyki i też żył kilka lat z zasiłków MOPS. Ten gościu nie pije i nie ćpa więc się nei kwalifikuje do pomocy bo może sobie pomóc sam.
              Dotarło ?


              > Oczywiscie, jesli mial oszczednosci calego zycia o udokumentowanym zrodle, poch
              > odzace z okresu kiedy jeszcze mial prace, to nie mozna mu nic zrobic za to, ze
              > ma nowa lodowke ;)
              No nie zartuj sobie.
              Urzędnicy właśnie tracą czas na sprawdzanie daty produkcji lodówki.
              My im za to płacimy z naszych podatków aby takimi bzdurami się zajmowali.
              urzędnik jak nie wie co ma robić to robi byle co.
              Przecież biorąc 4 kzł musi się czymś wykazać.
              • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 16.01.11, 00:48
                > Kazali i zrobili petenta w głupa.
                Nie, petent byl glupi, a oni tylko to potwierdzili. Jakby byl madry, napisalby odwolanie.

                > Ciebie też by zrobili bo wiesz tylko że "chyba nie mogą wymusić".
                Widzisz, w przeciwienstwie do tamtego glupa, przeczytalbym ustawe, spytal o podstawe prawna, itp. To, ze nie znam w tej chwili ustawy nie znaczy jeszcze, ze nie bede jej znal, gdy mi bedzie potrzebna ;)

                > Nie mogą wymusić ale zasiłku nie przyznają. Czy dotarło do ciebie jakie to chor
                > e państwo ?
                Napisza odmowe? To jak bedzie glupia, to sie ustosunkuje. Jak bedzie madra, znaczy ze mi sie nie nalezalo i nie ma o co walczyc.

                > A gdzie powiedziane ze to willa ?
                > Może ma 2-3 pokojowe mieszkanie .
                A po co mu 2-3 pokoje na jedna osobe? Jak ma wiecej, a urzedak sie przyp... to mu pisemko przyp.. ;)

                > Nie wiem czy mogą ale robią tak.
                Jak nie moga, to mu pisemko przyp... ze jest glupi ;)

                > Nie znam nikogo kto by z tym do sądu poszedł.
                Widzisz, kolezanka tez nie poszla do sadu - konsekwentnie podwazala kazda odmowe.

                > Nie znam przepisu który by zobowiązywał osobę której się zasiłek należy do wypr
                > zedaży swego majątku czy ograniczenia powierzchni mieszkalnej.
                Jesli urzednik tego zazada, to musi ja znac - jak nie zna, to mu pisemkiem przyp...
                i guzik mnie obchodzi, ze przepisy zabraniaja mu nosic wiecej niz 30 kg - to niech na mniejsze kupki moje odwolania pouklada ;)

                > Ale nie musi być przepisów wszak tłumaczę że połowa działań MOPS odbywa się bez
                > prawnie
                bo pisemko, odwolanie i basta. Niech sie mecza. Jak sie zgadzasz na bezprawie, TO CZYJA WINA?

                > bo od widzimisię urzędnika zależy czy przyznają ci zasiłek czy nie.
                Nie, od tego, ze urzednik widzi biale myszki nie zalezy nic. Ale trzeba napisac odwolanie. ILE RAZY MAM CI TO POWTARZAC? Mam wrazenie, ze mam do czynienia z jakims tepym urzedakiem...

                > nie jest tu ważne czy spełnił ustawowe wymagania .
                COO??? NIE JEST WAZNE? I ty smiesz mowic o demokracji?

                > Oczywiście ze jak nie spełniasz ich to nici.
                Jak twierdzisz ze spelniasz, to urzednik chce to sprawdzic, chyba normalne?

                > Ale jeśli spełniasz to wcale nie musisz dostać dodatku.
                Nie. Moze sie zdarzyc, ze urzednik sie pomyli. I trzeba mu wtedy wytlumaczyc jego blad ;)

                > Jeśli masz mieszkanie zadbane to będą podejrzewać że masz dodatkowe źródlo zaro
                > bku .
                A skad wiesz, ze beda podejrzewac? Bo ci sie tak ubzduralo? Oczywiscie, jak bedziesz mial nowiutenkie meble, to sie im nie zdziwie. Jak bedziesz mial stare, ale zadbane to chyba az tak durni nie sa?

                > Znałem alkoholików którzy dostawali systematyczna pomoc z MOPS.
                No i co, z tego powodu powinni kazdemu naciagaczowi bez kontroli dawac?

                > Urzędnicy właśnie tracą czas na sprawdzanie daty produkcji lodówki.
                Musza sprawdzic, bo a nuz sie okaze, ze to z nieudokumentowanej wyplaty? ;)

                > urzędnik jak nie wie co ma robić to robi byle co.
                A ja wtedy pisze mu, ze zgodnie z paragrafem (...) jest glupi i niech daje ta zapomoge albo mu pokaze co znaczy prawo ;)

                > Przecież biorąc 4 kzł musi się czymś wykazać.
                Tak. Na pewno nie robieniem glupot. Btw, 10 odwolan od durnych decyzji powinno dac cos do zrozumienia jego szefowi. Wiesz, mysle, ze jak po prostu jest bezdennie glupi to przy 5 odwolaniu zrozumie, ze dalsze odmowy groza zwolnieniem z pracy, ze lepiej dac mi na swiety spokoj ta zapomoge i nie przekonywac sie o dalszej glupocie. W koncu i tak zaraz znajdzie glupszego od siebie, na ktorym sobie odbije ;)
                Nikt nie zabroni ci byc glupim - ale nie miej potem pretensji do swiata, ze ponosisz tego konsekencje ;)
            • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 20:42
              > > gościa będą straszyć że ma lepiej niż inni.
              > To niech strasza, decyzja jest decyzja. A jak przegna ze straszeniem, skarga o
              > szykanowanie...
              Tysiące osób korzystają z pomocy MOPS.
              Setki lub tysiące są wyganiani.Słyszałeś aby ktokolwiek założył sprawę o szykanowanie ?
              Przecież nawet Ty wyżej pisałeś ze ktoś ma lepiej niż inni na koszt społeczny (nie zrozumiałem).
              Albo są jakieś kryteria oceny standardu życia albo ich nie ma .
              Jak nie mam to te zabawy w wywiady to pozorowana robota.
              Urzędnicy uwielbiają pozorowaną robotę.Czują się ważni a przy tym wiedza ze nie popełnią błędu bo to czym się zajmują to banialuki.


              > ale jak sie okaze, ze deklaruje minimalne zarobki, a tu nagle nie wiadomo skad
              > mial kase, to znaczy, ze klamie.
              Chyba nie wiesz co mówisz.
              Ma minimalne zarobki to fakt.
              Skąd ma kasę ?
              A ty przepijasz cała wypłatę czy odkładasz na czarną godzinę ? :)
              Zauważ ze pisze i myślisz jak ten urzędnik.facet stracił prace bo mia wylew . Tymczasem ma odłożone pieniądze na trumnę , wymianę okien, wykup mieszkania aby płacić mniejszy czynsz.

              > > W tym kraju aby uzyskać pomoc jaką się należy z mocy ustawy ,
              > trzeba spelnic wymagania okreslone w tej ustawie. to chyba normalne.
              Czytałeś artykuł ? Facet spełnia wymogi ustawy.

              > ale jak sie okaze, ze deklaruje minimalne zarobki, a tu nagle nie wiadomo skad
              > mial kase, to znaczy, ze klamie. I oszukuje nie tylko MOPS, ale byc moze takze
              > skarbowke?
              Alem się uśmiał .
              Zabrać mu zasiłek chociaż spełnia wymogi ustawowe bo ma kasę to znaczy ze kłamie. Skoro kłamie --ale zaraz kogo kłamie skoro to on właśnie powiedział ile ma pieniędzy pracownikowi MOPSU ?

              Aha chodzi ci ze nie da się kupić lodówki jak ma się minimalne zarobki ?
              Dziwne bo teraz nie ma żadnych zarobków czyli mniej niż minimalne a przecież lodówkę kiedyś kupił .
              A jak cie czytam to myślę że to scenariusz do filmu Barei.
              Facet nie ma krawata to musi być denerwujący się.
              Ma lodówkę to musi być oszustem .Niech pokaże rachunek sprzed lat za ile ją kupił to jak nie MOPS to go Skarbówka prześwietli.
              Parszywy nabab .Kogo w XIX wieku stać na lodówkę ?
              Ale on pracował w hipermarkecie i kupił za grosze porysowana w transporcie ?
              Hipermarkety nie płacą podatków dzięki wirtualnej księgowości transferując zyski do spółki matki za granicą, ale trzeba zamknąć chorego faceta bo ma lodówkę młodszą niż 10 lat ?
              Zamknąć bo musiał oszukać (kiedy i kogo nie mówisz).


              Czy ty nie pracujesz w MOPSIE lub Skarbówce :)
              Z tego co wiem tak głupio myślących ludzi w skarbówce już nie zatrudniają.
              Czy w MOPSIE to nie wiem , ale wiem ze łamią prawo częściej niż urzędnicy skarbowi.
              Dzieje się tak ponieważ jak skarbówka zaszkodzi przedsiębiorcy to ten upomni się o odszkodowanie. Jak MOPS zaszkodzi biednej starej osobie to ta podwinie ogon i wróci do domu popłakać w poduchę.
              • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 16.01.11, 01:09
                > Setki lub tysiące są wyganiani.Słyszałeś aby ktokolwiek założył sprawę o szykan
                > owanie ?
                No to zawsze mozesz byc tym pierwszym. Nikt nie zabrania.

                > Przecież nawet Ty wyżej pisałeś ze ktoś ma lepiej niż inni na koszt społeczny
                > nie zrozumiałem).
                To po co probujesz sie na to powolac? Ja wlasnie mowie, ze nie powinno byc tak, ze on sobie mieszka w pieciopietrowej willi i jeszcze mu panstwo doplaca do opieki zdrowotnej bo go nie stac, a pracujacy ludzie gniezdza sie z wielopokoleniowa rodzina w kawalerce - bo panstwo zabralo swoj haracz i oddalo "biednym inaczej".

                > Albo są jakieś kryteria oceny standardu życia albo ich nie ma .
                Jak nie ma - to jak uzasadnia odmowe przyznania pomocy?

                > Urzędnicy uwielbiają pozorowaną robotę.Czują się ważni a przy tym wiedza ze nie
                > popełnią błędu bo to czym się zajmują to banialuki.
                Och, jaka piekna merytoryczna dyskusja. Szkoda ze nie dodales, ze urzednicy to gnoje, swinie, i w ogole zrodlo wszelkiego zla na swiecie ;)

                > Ma minimalne zarobki to fakt.
                A skad wiesz? Bo w prasie napisali?

                > Skąd ma kasę ?
                > A ty przepijasz cała wypłatę czy odkładasz na czarną godzinę ?
                Odkladam. I jak mnie wyrzuca z pracy, to sie zastanawiam, czy naprawde musze kupic nowa lodowke.
                PS. jakbys nie czytal z uprzedzeniem, to bys zrozumial, co pisze. Ze sugeruje, ze jak sie udowodni, ze to oszczednosci calego zycia, a nie nagly przyplyw gotowki, to mu odpuscic.

                > Zauważ ze pisze i myślisz jak ten urzędnik.
                Po prostu zamiast kierowac sie emocjami, probuje postawic sie na jego miejscu. A nie tylko patrzec jednostronnie. Wiesz, sady tez tak oceniaja...

                > facet stracił prace bo mia wylew. T
                > ymczasem ma odłożone pieniądze na trumnę , wymianę okien, wykup mieszkania aby
                > płacić mniejszy czynsz.
                Wiesz, jak sie traci prace, to moze pora zmienic priorytety? Zrozumiec, ze jest ciezka sytuacja, i wykup mieszkania i wymiana okien nie sa priorytetem?
                ps. to oczywiscie ma sie nijak do decyzji o przyznaniu pomocy. To jedynie glos o zdrowy rozsadek - pojecie obce polskiemu prawu ;)

                > Czytałeś artykuł ? Facet spełnia wymogi ustawy.
                Ale odmowil kontroli majacej to sprawdzic.
                Czytales artykul?

                > Zabrać mu zasiłek chociaż spełnia wymogi ustawowe bo ma kasę to znaczy ze kłami
                > e.
                No wlasnie kontrola miala sprawdzic CZY SPELNIA. A on stwierdzil, ze niech sie kontrola wypcha.

                > Skoro kłamie --ale zaraz kogo kłamie skoro to on właśnie powiedział ile ma p
                > ieniędzy pracownikowi MOPSU ?
                Ale czy na pewno nie ma wiecej?

                > Dziwne bo teraz nie ma żadnych zarobków czyli mniej niż minimalne a przecież lo
                > dówkę kiedyś kupił .
                Ale jak ma i nowiutka plazme, i nowiutka pralke, i nowiutka lodowke, to juz chyba podejrzane. Ale jakbys przeczytal ze zrozumieniem moj tekst, to bys wiedzial, ze moze miec nowiutka lodowke mimo minimalnych zarobkow.

                > A jak cie czytam to myślę że to scenariusz do filmu Barei.
                Ech, kocham merytoryczne argumenty. A ja jak czytam twoje wypowiedzi, to mam wrazenie ze to transkrypcja z badania w szpitalu psychiatrycznym ;)

                > Facet nie ma krawata to musi być denerwujący się.
                Nie, facet jest denerwujacy sie, bo sie uparl, ze kontrola jest glupia mimo iz jej jeszcze nie widzial ;)

                > Ma lodówkę to musi być oszustem.
                Nie, nie musi - i urzednik MA SPRAWDZIC, czy jest, czy nie jest, a nie z urzedu - jest lodowka, znaczy oszust.

                > Niech pokaże rachunek sprzed lat za ile ją kup
                > ił to jak nie MOPS to go Skarbówka prześwietli.
                Jakby po lodowce nie bylo widac, ze ma juz kilka lat...

                > Parszywy nabab .Kogo w XIX wieku stać na lodówkę ?
                Czy ty tylko udajesz, czy naprawde masz problemy ze zrozumieniem?

                > Hipermarkety nie płacą podatków dzięki wirtualnej księgowości transferując zysk
                > i do spółki matki za granicą,
                a jak ma sie to do MOPSu? NIJAK? I kto tu pisze scenariusz do barei?
                Wiesz, na forach zauwazylem juz pewien typ, ktory wchodzi w absurdy, potem zmienia watek na zupelnie niezwiazany, itp.
                Wiesz, przyslowie mowi wtedy, zeby z takim glupcem nie dyskutowac, bo najpierw sciagnie cie na twoj poziom, a potem pokona doswiadczeniem - wiec pozwolisz, ze pomine te bzdury nie zwiazane z watkiem?

                > Zamknąć bo musiał oszukać (kiedy i kogo nie mówisz).
                A czy ja wogole mowie, ze musial oszukac? Czy ja mowie, ze 9 letnia lodowka to nowosc?

                > Czy ty nie pracujesz w MOPSIE lub Skarbówce :)
                Juz raz to komentowalem. Widac za glupi jestes, zeby zrozumiec. Ale jak komus sie argumenty koncza, to potem takie argumenty pisze. No coz, skoro jestes zbyt glupi zeby zrozumiec postawe urzednika, to nie znaczy, ze kazdy jest taki glupi jak ty.

                > Z tego co wiem tak głupio myślących ludzi w skarbówce już nie zatrudniają.
                Czyli co, jednak nie pracuje w skarbowce? Widzisz, jakie glupie te twoje argumenty?

                > Czy w MOPSIE to nie wiem , ale wiem ze łamią prawo częściej niż urzędnicy skarb
                > owi.
                Wiesz, czy ci sie tylko wydaje?

                > ę o odszkodowanie. Jak MOPS zaszkodzi biednej starej osobie to ta podwinie ogon
                > i wróci do domu popłakać w poduchę.
                No coz, za glupote sie placi...
            • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 22:04
              > Nie, nie ma. Odmowy wydane zbyt swobodnie mogą być odrzucone przez sad.
              Ale temu człowiekowi nie chodzi o sądzenie się latami .
              Rozume4isz ze może nie dożyc :
              Co z tego że sąd mu przyzna racje po śmierci ?
              Co z tego że wywalczy ubezpieczenie za pół roku czy za rok czy za kilka lat.
              A co w międzyczasie ?

              > mozna pisac odwolania, metoda sprawdzona na zusie.
              Do kogo odwołania ?Do dyrektora MOPS ? Przecież odwołanie idzie do działu który prowadzi sprawę .kierownik tego działu pisze odpowiedz ze sprawa jest rozpatrywana i że z powodu złożoności będzie jeszcze trwać. Dyrektor się pod tym podpisze.
              Porównanie z ZUS-em jest niezasadne bo atm są czytelniejsze zasady bo ludzie w sądzie udowadniają swe prawa i wtedy centrala nakazuje właściwe podjecie do wszystkich w kraju.Znam sprawy sądowe w rożnych województwach gdzie raz wygrywał MOPS a raz petent.
              jak spytasz w swoim MOPSie dlaczego wybieraja niekorzystna dla klienta interpretacje sądu to powiedzą ci że wybierają tę z którą się zgadzają.
              Do czasu wydania decyzji żadne twoje odwołania nie nieskutkująca .Do sądu też nie możesz pójść bez decyzji odmownej.Rzecz w tym ze decyzję można podejmować latami.
              Niby urząd ma obowiązek wydać decyzję w 30 dni ale może w nieskończoność np 2 lata przysyłać zawiadomienie że przesuwa termin załatwienia sprawy.
              I jest to zgodne z prawem w tym chorym państwie bo chyba nie ma przepisu mówiącego ile razy można termin przesuwać


              >Trzy kolejne kontrole, w kaz
              > dej wytknieto bledy, w koncu sprawe rozpatrzono pozytywnie... z braku powodow d
              > o odmowy.
              Tak znam sprawę gdy MOPS po kilku odmowach przyznał w końcu zasiłek jak okazało się ze decyzje odmowna wydał z naruszeniem prawa.
              Ale trwało to chyba 2-3 lata (muszę sprawdzić).
              W MOPSIE nie pracują durnie aby wydawać decyzje z łamaniem prawa.
              Oni to robią celowo bo większość ludzi im wierzy ze prawo do zasiłku im nie przysługuje.
              Oni po prostu oszukują ludzi., bo wiedza ze większość petentów MOPS to ludzie którzy nie radzą sobie z interpretacja prawa.
              Sprawdź np ilu z tych co mieszkają na działkach korzysta z pomocy MOPSu .

              > Poszukaj w sieci, przyklady takiego niedopatrzania wraz z poradnikami, jak w ko
              > ncu wygrac, mozna znalezc dosyc latwo. Chociazby "akcja brzuszek" ;)
              A ja wiele razy sąsiadce dawałem rady i nie pozwalałem się poddawać w walce z Mopsem .
              Ale ludzie są upokarzani i nie chcą się poniżać.
              Np bezrobotnych wyzywa się w MOPSie od leni którzy unikają podjęcia pracy.
              Dlatego życzę temu panu powodzenia w walce z MOPSem bo on przetrze szlak następnym będącym w takiej samej sytuacji.
              Zwracam uwagę ze gość stracił pracę stracił zdrowie.W MOPSIE mówią ze to nietypowa sytuacja.
              Znaczy ile ludzi unika MOPSu.Dają zasiłek stały i ubezpieczenie.
              Gość chce samo ubezpieczenie a robią mu trudności.
              Powinien olać dumę i nie tracić nerwów na MOPS tylko złożyć wniosek o dodatek stały .Wtedy oprócz ubezpieczenia dostanie kasę ale wtedy będzie musiał się zgodzić na wywiad bo przy dodatku stałym jest taki wymóg.

              > > i nawet wygrać (po latach) a urzędnik niczym nie ryzykuje ,że złamał praw
              > o
              > Miejmy nadzieje, ze sie to w koncu zmieni.
              Ten przykład MOPSu pokazuje ze jest gorzej niż myślałem.
              Należy poprawić przepisy odnośnie terminu rozpatrywania wniosków oraz terminy wnoszenia spraw do sądów jak i przyśpieszyć pracę sądów w drobnych sprawach.
              Być może ten nowy e-sąd będzie właściwy.
              Nie wyobrażam sobie jednak aby sąd karał wrednego urzędnika.
              Trudno biedakowi udowodnić straty materialne błędnej decyzji.
              Może zatem straty moralne czyli to poniżenie ?

              > Za ponizenie mozna domagac sie kary. Od urzedu, od pracownika...
              Czekam na pierwsza sprawę i dodam otuchy ludziom ktozy czują się upokorzeni w MPSIE.
              Widziałem płaczących ludzi .
              Ludzi, którzy zdali sobie sprawę dzięki MOPSowi jak mało szary człowiek znaczy i jak na nim ktoś zarabia .Taka osoba jak jej wskażesz szansę boi się ponownie prosić o pomoc.
              Kiedyś czytałem co to jest dochód dla MOPS i czym się rożni od ustawy o podatku dochodowym.
              To są zupełnie inne rzeczy.
              Przykładowo jeśli sto razy pożyczę ci 1000 zł i sto razy mi oddasz bo potrzebowałeś ich tylko na chwilkę ( hazard , zastaw ) to twój miesięczny dochód dla MOPS wyniesie 100.000 zł.
              Jeśli swoje oszczędności wpłacisz na niewłaściwe konto i bank dokona sprostowania i przeleje ci je z powrotem to masz dochód według MOPS :)
              MOPS to porąbana instytucja, PKP przy ich to idealny twór. .Pewnie dlatego że pasibrzuchy posłowie uchwalili ustawę o rzeczach, o których nie mają bladego pojęcia bo syty głodnego nie zrozumie.
              Potem sądy próbowały to prostować ale przecież nie mogły zmienić idiotycznej ustawy więc tylko interpretowały babola. Te grzebanie przy przepisach prowadziło do ciągłej zmiany nastawienia MOPS do tych spraw.
              Pamiętam jak kilka lat temu do dochodu doliczano dodatek pielęgnacyjny ale zasiłku pielęgnacyjnego już nie, choć różnił się tylko 19 groszy ale był przydzielany z mocy innej ustawy.
              Po jakimś czasie MOPS w końcu po jakimś wyroku sądu zaczął iść ludziom na rękę i przyjął korzystniejsza dla ludzi interpretację sądu. Jak ludzie i urzędnicy nauczyli się liczyć swe dochody to znów się zmieniło i zaczęli doliczać te dodatki ponownie przez co wnioski były źle wypełnione i ludzie nie dotrzymywali terminów ich składania przez co były wielkie kolejki bo petenci przyjeżdżali po klika razy .W efekcie wiele osób przez te 19 groszy straciło zasiłki bo nie złożyli wniosków w czasie.
              Takich błędów w ustawie jest sporo i nie zazdroszczę starym ludziom którzy muszą się w tym połapać.
              Ustawa to jedno a wyroki sądów to dwa a stosowanie wyroków sądu przez oddziały MOPS to trzy,
              Chory kraj.
              Kumpela mi mówiła że jest jeden zasiłek który osoby więcej zarabiające dostają w większej wysokości niż osoby mające mniejsze dochody.
              Jest źle ułożony wzór na liczenie tego dodatku.
              Jak ktoś umie liczyć to zadeklaruje wyższy dochód tylko po to aby dostać większy zasiłek ale ponoć w MOPSie boją się o tym informować a staruszki kalkulatorem się nie posługują:)
              Porąbane przepisy są wszędzie i powoli się je zmienia (mam nadzieje że dzięki takim osobom jak głodujący) ale najgorsze jest to co w tym artykule. Pełna dowolność albo w interpretowaniu ustawy a jak petent cwany i się z nią zapoznał to się przychodzi do domu i subiektywnie ocenia po "ścianach "czy mu przyznać zasiłek czy nie.
              Dlatego rozumiem tego gościa. Być może ktoś mu wytłumaczył o co w tej grze chodzi.

              > Btw, pare taki
              > ch zgloszen i skonczy sie rozmowa z przelozonym, sugerujaca zmiane stylu pracy
              > lub miejsca pracy
              Dużo napisałem ale chyba nie zrozumiałeś najwalniejszej rzeczy wiec powtórzę .

              W MOPSie nie ma samowoli ( nie wierzę w to). Przyjmują tam część osób po studiach prawniczych reszta się intensywnie szkoli w trakcie pracy.
              Rzecz w tym że pracownicy robią co im kierownicy każą więc nie można składać do kierownika skargi na pracownika za opieszałość czy omijanie przepisów.
              Żaden kierownik nie jest zainteresowany aby przesuwać doświadczonego pracownika w inne miejsce.Doświadczenie jest potrzebne bo nowy pracownik będzie się stosował sztywno do ustawy a to mogłoby spowodować konieczność wypłacania zasiłków większej ilości osób :)
              Krótko mówiąc potrzebne jest doświadczenie w kiwaniu ludzi bo ustawy są proste i do ich zrozumienia i zapamiętania nie potrzeba wiele., szczególnie że tam każdy pracuje w dziale innych zasiłków więc nie musi znać wszystkich ustaw.
              A obcesowość w stosunku do petentów też jest pomocna w zwiększaniu ilości odmów.
              Trzeba wmówić ludziom, że są pasożytami lub nierobami to nie będą tacy hardzi w dopominaniu się pomocy.
              • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 16.01.11, 01:27
                > Ale temu człowiekowi nie chodzi o sądzenie się latami .
                A nie rozumiesz, ze mozna napisac odwolanie od odmowy? I ze czesto to wystarczy? Ale co tam, lepiej paszcze rozwierac i na urzedy pomstowac, niz samemu cos zrobic...

                > Do kogo odwołania ?Do dyrektora MOPS ? Przecież odwołanie idzie do działu który
                > prowadzi sprawę .kierownik tego działu pisze odpowiedz ze sprawa jest rozpatry
                > wana i że z powodu złożoności będzie jeszcze trwać.
                Jak to "trwac"? A ustawy o postepowaniu administracyjnym nie obowiazuja? Jest termin, i basta - jak sobie ze sprawa nie potraficie poradzic, to musicie przyznac racje.

                > Porównanie z ZUS-em jest niezasadne bo atm są czytelniejsze zasady
                Widac, ze w zusie nie byles. Tam wlasnie jest bardzo czesto, ze nie ma zadnych instrukcji, pomocy - pani w okienku wie, i tyle ;)

                > jak spytasz w swoim MOPSie dlaczego wybieraja niekorzystna dla klienta interpre
                > tacje sądu to powiedzą ci że wybierają tę z którą się zgadzają.
                No coz, skoro sady sie myla, to czemu MOPS mialby sie nie mylic. Jednak decyzja zgodna z interpretacja sadu to jednak dobra wola w kwestii PRZESTRZEGANIA PRAWA? A ze sa dwie przeciwstawne, to juz sadow sie czepiaj, ze sa glupie...

                > Rzecz w tym ze decyzję można podejmować latami.
                Zdaje sie, ze nie mozna - a jak nie zachowuja termin, to oczywiscie nie mozesz zakwestionowac odmowy (bo jej przeciez nie ma) ale mozesz sie sadzic o nieterminowe wydanie decyzji.

                > Niby urząd ma obowiązek wydać decyzję w 30 dni ale może w nieskończoność np 2 l
                > ata przysyłać zawiadomienie że przesuwa termin załatwienia sprawy.
                A moze? Czy ty wciaz komuna zyjesz?

                > Tak znam sprawę gdy MOPS po kilku odmowach przyznał w końcu zasiłek jak okazało
                > się ze decyzje odmowna wydał z naruszeniem prawa.
                > W MOPSIE nie pracują durnie aby wydawać decyzje z łamaniem prawa.
                Nie, pracuja LUDZIE. Errare humanum est...

                > Oni to robią celowo
                to juz sa durnie, ze pisza celowo glupoty ;)

                > bo większość ludzi im wierzy ze prawo do zasiłku im nie przysługuje.
                Widac, petenci tez durnie. Ale coz, polskie prawo nie zabrania byc durniem ;)

                > Oni po prostu oszukują ludzi., bo wiedza ze większość petentów MOPS to ludzie k
                > tórzy nie radzą sobie z interpretacja prawa.
                No coz, chcesz byc glupi, to sobie badz ;)

                > Ale ludzie są upokarzani i nie chcą się poniżać.
                To skarga i do sadu ich o UPOKARZANIE.
                Odszkodowanie za szkody moralne, i nawet skarge o to, ze z ich powodu sobie odpuscilem wnioski o zasilki bym odpuscil, bo to juz by ledwie grosze byly ;)

                > Np bezrobotnych wyzywa się w MOPSie od leni którzy unikają podjęcia pracy.
                dyktafon i heja do sadu ;)

                > Zwracam uwagę ze gość stracił pracę stracił zdrowie.
                No i co z tego, ponad prawem stoi?

                > Gość chce samo ubezpieczenie a robią mu trudności.
                A czy jest przepis, ze jak samo ubezpieczenie, to maja niesprawdzac?

                > Powinien olać dumę i nie tracić nerwów na MOPS tylko złożyć wniosek o dodatek s
                > tały .
                I co, wtedy nie beda kontrolowac?

                > Wtedy oprócz ubezpieczenia dostanie kasę ale wtedy będzie musiał się zgod
                > zić na wywiad bo przy dodatku stałym jest taki wymóg.
                Ooo, widzisz, wlasnie O TA KONTROLE CHODZI. Czyli znowu bedzie siwy dym a nie zasilek ;)

                > Należy poprawić przepisy odnośnie terminu rozpatrywania wniosków oraz terminy w
                > noszenia spraw do sądów jak i przyśpieszyć pracę sądów w drobnych sprawach.
                A trzeba? Czy jedynie trzeba zmienic postawy spoleczne?

                > Nie wyobrażam sobie jednak aby sąd karał wrednego urzędnika.
                Jak zwykle zycie okazuje sie bardziej wyrafinowane niz fantazja ludzi ;)

                > Może zatem straty moralne czyli to poniżenie ?
                O ile ponizal, jak najbardziej. I to jeszcze przed wydaniem decyzji...

                > Ludzi, którzy zdali sobie sprawę dzięki MOPSowi jak mało szary człowiek znaczy
                Ale poki jeszcze pracowali, to tez nic nie znaczyli. I jedyne co sie zmienilo, to ze to zrozumieli.

                > Kiedyś czytałem co to jest dochód dla MOPS i czym się rożni od ustawy o podatku
                > dochodowym.
                > To są zupełnie inne rzeczy.
                No i co z tego? Prawo jest prawo, i basta...

                > Przykładowo jeśli sto razy pożyczę ci 1000 zł i sto razy mi oddasz bo potrzebow
                > ałeś ich tylko na chwilkę ( hazard , zastaw ) to twój miesięczny dochód dla MOP
                > S wyniesie 100.000 zł.
                To idz do sadu, a nie do MOPSU, ze prawo jest glupie. A MOPS nie ma prawa go nieprzestrzegac...

                > Jeśli swoje oszczędności wpłacisz na niewłaściwe konto i bank dokona sprostowan
                > ia i przeleje ci je z powrotem to masz dochód według MOPS :)
                TO PSIOCZ NA SAD, a nie na MOPS.

                > MOPS to porąbana instytucja,
                MOPS to NAJNORMALNIEJSZY URZAD. A ze mu glupie przepisy dali... prawo nie zna pojecia zdrowego rozsadku ;)

                > asibrzuchy posłowie uchwalili ustawę o rzeczach, o których nie mają bladego poj
                > ęcia bo syty głodnego nie zrozumie.
                pewnie dlatego. I co z tego, MOPS ma lamac prawo?

                > Potem sądy próbowały to prostować ale przecież nie mogły zmienić idiotycznej us
                > tawy więc tylko interpretowały babola.
                Tym bardziej MOPS nie moze zmienic...

                > Ustawa to jedno a wyroki sądów to dwa
                przeciez wyroki sadow MUSZA BYC ZGODNE z ustawa, czyz nie?

                > a stosowanie wyroków sądu przez oddziały MOPS to trzy
                Jakbys nie wiedzial, w Polsce nie obowiazuje prawo precedensowe...

                > Kumpela mi mówiła że jest jeden zasiłek który osoby więcej zarabiające dostają
                > w większej wysokości niż osoby mające mniejsze dochody.
                > Jest źle ułożony wzór na liczenie tego dodatku.
                I co, MOPS ma go nie przestrzegac? Czy o co ci chodzi?
                ps. wiesz, to ma takze swoje uzasadnienie. Wiec placil panstwu, to ma prawo wiecej oczekiwac ;)

                > (mam nadzieje że dzięki takim osobom jak głodujący)
                wielki obronca glodujacych ma nadzieje, ze prawo poprawi sie ich kosztem ;)

                > ale najgorsze jest to co w tym artykule. Pełna dowolność albo w interpretowaniu ustawy
                Nie, gorsza jest pelna dowolnosc w interpretowaniu artykulu i pisania glupot ;)

                >a jak petent cwany i się z nią zapoznał to się przychodzi do domu i subiektywnie ocenia po
                > "ścianach "czy mu przyznać zasiłek czy nie.
                I co, wielka szykana, jakby do innych nie chodzili...

                > Dużo napisałem ale chyba nie zrozumiałeś najwalniejszej rzeczy wiec powtórzę .
                > W MOPSie nie ma samowoli ( nie wierzę w to).
                Znaczy co, nie ma, czy nie wierzysz? A moze jest jakze czesta (choc niektorzy nie potrafia w to uwierzyc, ale chyba najczestsza przyczyna) NIEKOMPETENCJA? Przyszedl glupek, za kolegami jakies glupoty powtarza, jeszcze sie probuje wykazac, no sie wykazuje. Az tu nagle przychodzi taki jeden, co mu pokazuje, ze jest glupi - to ze strachu odpusci, zeby sie nie wydalo.

                > Rzecz w tym że pracownicy robią co im kierownicy każą
                a czesto to, co im sie wydaje sluszne - im, nie znajacym prawa.

                > kierownika skargi na pracownika za opieszałość czy omijanie przepisów.
                Kierownik tez ma swoich przelozonych. Im wyzej, tym wyzsza swiadomosc konsekwencji lamania prawa...

                > Żaden kierownik nie jest zainteresowany aby przesuwać doświadczonego pracownika
                > w inne miejsce.
                Ale niekompetentnego - jak najbardziej.
    • benkmen I słusznie.Prawcownicy MOPS zrobią wywiad 11.01.11, 15:39
      w mieszkaniu pytając się pustej ściany lub dziada na obrazie, co on o tym sądzi. Sztuka dla sztuki.Niech żyje sztuka.
    • zetkaf chodzi o bunt dla buntu??? 11.01.11, 22:16
      Bo jakze inaczej wytlumaczyc durne teksty, ze wizyta pani z MOPSu to naruszenie jego prywatnosci? Chce dofinansowania - to go pewne zasady obowiazuja, nie chce sie do nich stosowac - to niech z dofinansowania zrezygnuje, i tyle.
      A nie, ze facet za komuny pokazal panstwu, ze nic nie znaczy i teraz dalej walczy z systemem. To o co on walczy? Walka dla walki? Bunt dla samej idei buntu? To niech sobie teraz pogloduje - dla poznania idei glodu...
      • Gość: socjalna Re: chodzi o bunt dla buntu??? IP: 87.105.15.* 13.01.11, 14:37
        Nie pracownicy wymyślili ustawę i nie wymyślił jej Dyrektor. Na tej zasadzie Pan Kowalski mógłby korzystać w Warszawie a za dwa dni w Ciechanowie itd......Nie wiem co ten pan ma do ukrycia ale wiem ,że na pewno ma.... Proszę pamiętać ,że pomimo ,że świadczenia zdrowotne to nie pomoc pieniężna ( bezpośrednia) ale któraś placówka wystąpi do NFZ o zwrot kosztów, na podstawie tej decyzji, a to już państwa i moje podatki. łatwo jest zrobic nagonkę, myslenie trochę trudniej przychodzi.
        Kierownik! Trzymaj się!
        • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: chodzi o bunt dla buntu??? IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 10:02
          > Nie pracownicy wymyślili ustawę i nie wymyślił jej Dyrektor.
          Czy ustawa nakazuje obowiązkowo przeprowadzić wywiad czy tylko wyrywkowo ?

          >Na tej zasadzie P
          > an Kowalski mógłby korzystać w Warszawie a za dwa dni w Ciechanowie itd......
          Z pewnością zaglądając mu do szafy stwierdzicie w ilu miastach pobiera zasiłki.


          >Ni
          > e wiem co ten pan ma do ukrycia ale wiem ,że na pewno ma....
          I to jest właśnie to chamstwo urzędnicze.
          Nie wiem co ma ale na pewno ma.
          Na pewno jest złodziejem i oszustem.
          Udowodnimy mu to bo przecież "na pewno ma coś do ukrycia".
          Jak mawia wielki_czarownik "dajcie mi człowieka a znajdzie się paragraf".
          Urzędnik MOPS to osoba szkolona na koszt państwa i dobrze opłacana w wyszukiwaniu paragrafów działających na szkodę obywatela.
          Proszę wymienić co możecie znaleźć u neigo aby nie przyznać mu ubezpieczenia ?
          Czy prawo określa co może gościa pozbawić zapomogi czy jest to tylko wasza zła wola to znaczy uznaniowość ?
          Przykładowo jeśli okaże się że był głupi i wykupił od miasta 10 lat temu mieszkanie to co kazecie mu zamienić na mniejsze lub sprzedać ?
          Każecie mu ścieśnić się w jednym pokoju i wynająć?
          Słyszałem że takie skoorwysyńskie rady dajecie ludziom.
          Proszę wymienić czy jest jakaś ustawowa lista dóbr , wydatków, stylu życia, która pozbawia prawa do jakichkolwiek zasiłków przyznawanych przez MOPS ?
          Wielokrotnie słyszałem od ludzi żyjących w nędzy, że nie pójdą do MOPS bo nie chcą się poniżać.
          Ten gościu ma prawo się was bać bo pewnie się nasłuchał jak kiwaliście innych ludzi.


          > Proszę pamiętać ,ż
          > e pomimo ,że świadczenia zdrowotne to nie pomoc pieniężna ( bezpośrednia) ale k
          > tóraś placówka wystąpi do NFZ o zwrot kosztów, na podstawie tej decyzji, a to
          > już państwa i moje podatki.
          Nie wkurzaj kobieto. Płacimy podatki nie po to aby budować stadiony dla najbogatszego Polaka właściciela Polsatu. Nie po to aby otrzymywać prawie 1000 pracowników MOPS przeżerających pieniądze na pomoc społeczną bo zarabiających 3 razy tyle co te pracownice kuchni szpitalnej które strajkowały 3 dni temu.

          >łatwo jest zrobic nagonkę, myslenie trochę trudnie
          > j przychodzi.
          > Kierownik! Trzymaj się!
          Darmozjady. Skoro średnia u was w MOPSIE jest 3500 +ubezpieczenia płacone przez pracodawcę to ile u was zarabiają kierownicy i ilu ich jest ?
          link
          Skoro wiekszość powie ze zarabia ok 2 kzł to macie jednego kierownika na 5 pracowników i każdy z tych kierowników zarabia po 7,5-8,5 kzł.
          Okradacie ludzi którym mieliście pomagać.
          Za prace polegająca głownie na odmowach powinniście mieć pobory najwyzej1400 zł.
          A pani kierownikowi życzę aby go sparaliżowało i aby musiał snuć się po korytarzach w MOPSie.
          Aby nowy kierownik kazał go wyrzucić za drzwi po 15-tej ochroniarzom, lub aby wezwał policję.
          W ogóle powinniście napisać kartę na drzwiach w MOPSIE, że biedni i śmierdzący mają zakaz wchodzenie do budynku.
          Dlaczego do żula czy pijaka nie chodzicie na wywiady.
          Ludzie biedni zwykle są nieświadomi praw .Są to najczęściej osoby stare które łatwo oszukać.
          One nie pójdą do sądu udowadniać że urzędnik podjął odmowną decyzję na podstawie subiektywnej oceny np czystego zadbanego mieszkania z TV , pralką i lodówką oraz nowym dywanem.
          Ten gościu nie jest na tyle stary aby dał się oszukać dlatego podjął głodówkę.
          Ale pasibrzuchy wiedzą lepiej.
          Ciekawe czy byłym pracownikom MOPS też odmawiacie pomocy.

          Pytanie na koniec .Ile musi być warte stare auto tego pana aby mu odmówić ubezpieczenia ?
          Jest na to jakiś przepis czy sobie sami z kierownikiem ostaliście "przepisy wewnętrzne" ?

          Urzędnik , był, jest i będzie zawsze górą.
          W żadnym urzędzie nie wolno fikać bo urzędnik zawsze znajdzie kruczek na podstawie którego wyda decyzję odmowną.
          Gdyby urzędnicy trzymali się prawa i nie było uznaniowości to nie byłoby korupcji.

          Prokuratorzy nie wychodzą z MOPSów bo to gniazdo zła.
          link
          • zetkaf Re: chodzi o bunt dla buntu??? 15.01.11, 14:50
            > > Nie pracownicy wymyślili ustawę i nie wymyślił jej Dyrektor.
            > Czy ustawa nakazuje obowiązkowo przeprowadzić wywiad czy tylko wyrywkowo ?
            Nawet jesli wyrywkowo - czy jest jakikolwiek zapis mowiacy, ze temu a innemu nie wolno przeprowadzic kontroli? To wyrywkowo NA KOGOS MUSI W KONCU trafic, wiec po co pytania: a czemu na mnie, a nie na sasiada?

            > I to jest właśnie to chamstwo urzędnicze.
            > Nie wiem co ma ale na pewno ma.
            Powiem tak: tez uwazam, ze to zbytnie zakladanie, byc moze gosciu po prostu buntuje sie dla buntu (zwlaszcza biorac pod uwage jego historie). Jednak prawo zostaje prawem, wymagania musi spelnic, jak nie, NIE NALEZY MU SIE NIC. I basta. Jak chce pomoc zebrakowi, to tez mam kryteria, ktorym pomagam, ktorym nie. I jak bedzie namolny, to NIE DOSTANIE NIC, BO TAKIE SA MOJE KRYTERIA. Urzad ma swoje kryteria (np. poddanie sie kontroli) i koniec. Nie chcesz, nie pros o pomoc.

            > Urzędnik MOPS to osoba szkolona na koszt państwa i dobrze opłacana w wyszukiwa
            > niu paragrafów działających na szkodę obywatela.
            Nie, to osoba szkolona na koszt panstwa w kontroli zgodnosci paragrafow. Jak nie ma zrodla dochodow, to przeciez mu nie udowodnia, ze zarabia?

            > Proszę wymienić co możecie znaleźć u neigo aby nie przyznać mu ubezpieczenia ?
            Nowy telewizor, maszyne do produkcji, to, ze jest bogaty (w tym momencie niech udokumentuje zrodlo bogactwa - byc moze sie okaze, ze naklamal we wniosku?).

            > Czy prawo określa co może gościa pozbawić zapomogi czy jest to tylko wasza zła
            > wola to znaczy uznaniowość ?
            Nie wierze, zeby nie. Btw, urzednik musi na koniec wydac decyzje i w razie odmowy, ja uzasadnic - wtedy jakakolwiek uznaniowosc nie wchodzi w rachube.

            > Przykładowo jeśli okaże się że był głupi i wykupił od miasta 10 lat temu mieszk
            > anie to co kazecie mu zamienić na mniejsze lub sprzedać ?
            Sprzedac raczej nie, ale jesli na 1 osobe ma 5 pokojow - to nie uwazasz, ze to troche duzo? Oczywiscie, jesli go stac, to czemu nie, ale jesli go nie stac, to czemu spoleczenstwo ma za to placic?

            > Słyszałem że takie skoorwysyńskie rady dajecie ludziom.
            Slyszales... znaczy sie, plotka? A nawet jesli sugeruja nieoficjalnie, to opier... na miejscu, jak oficjalnie - to odwolanie.

            > Wielokrotnie słyszałem od ludzi żyjących w nędzy, że nie pójdą do MOPS bo nie c
            > hcą się poniżać.
            Wielu ludzi sama potrzebe pomocy uwaza za ponizenie. Wiesz jakim upokorzeniem dla zebrakow jest nie to, ze ktos ich poniza ale to, ze w ogole zebraja? A ilu z tego powodu nie zebra, tylko grzebie w smietnikach - bo sie wstydzi poprosic o pomoc?

            > Ten gościu ma prawo się was bać
            ja mam prawo bac sie osoby przechodzacej kolo mnie po chodniku - i co, zakazac innym chodzic kolo mnie po chodniku?

            >bo pewnie się nasłuchał jak kiwaliście innych ludzi.
            Bo pewnie ktos takie piekne ploty jak ty rozpuszcza...

            > Nie wkurzaj kobieto.
            Uspokoj sie. Ktos wyrazil swoja opinie, a ty juz masz o to pretensje?

            > yle co te pracownice kuchni szpitalnej które strajkowały 3 dni temu.
            a ktos im zabroni pracowac w mopsie?

            > Darmozjady. Skoro średnia u was w MOPSIE jest 3500
            to jak zazdroscisz, to tez sie tam zatrudnij.

            > Okradacie ludzi którym mieliście pomagać.
            Tak, kazdy pracownik okrada swojego pracodawce. Jestes bezrobotnym, czy zlodziejem?

            > Za prace polegająca głownie na odmowach powinniście mieć pobory najwyzej1400 zł
            A czemu powinni? Bo jakis przepis tak mowi? Czy dlatego, ze jakis niedowartosciowany czlowiek, ktory jest za cienki zeby zarobic wiecej niz 1400 zl, ma kompleksy?

            > Aby nowy kierownik kazał go wyrzucić za drzwi po 15-tej ochroniarzom, lub aby w
            > ezwał policję.
            a co to, schronisko dla bezdomnych?

            > W ogóle powinniście napisać kartę na drzwiach w MOPSIE, że biedni i śmierdzący
            > mają zakaz wchodzenie do budynku.
            A ktokolwiek nie wpuszcza biednych i smierdzacych?

            > Dlaczego do żula czy pijaka nie chodzicie na wywiady.
            A skad wiesz, ze nie chodza?

            > Ludzie biedni zwykle są nieświadomi praw .
            Czy to wina MOPSu?

            > One nie pójdą do sądu udowadniać że urzędnik podjął odmowną decyzję na podstawi
            > e subiektywnej oceny np czystego zadbanego mieszkania z TV , pralką i lodówką o
            > raz nowym dywanem.
            To juz ich problem, ze nie walcza o swoje.

            > Ten gościu nie jest na tyle stary aby dał się oszukać dlatego podjął głodówkę.
            Temu gosciowi odmowiono wsparcia Z OBIEKTYWNYCH PRZYCZYN. Odmowil kontroli czy nie oszukuje. Nikt go nie oszukal...

            > Pytanie na koniec .Ile musi być warte stare auto tego pana aby mu odmówić ubezp
            > ieczenia ?
            Ile musi byc warte twoje auto, zebys mial prawo pisania postow na forum? ;)

            > Jest na to jakiś przepis czy sobie sami z kierownikiem ostaliście "przepisy wew
            > nętrzne" ?
            Nawet jesli ustalili z kierownikiem, to co z tego? Zakwestionuj przepis, brak podstaw, a nie tylko szczekasz...

            > Urzędnik , był, jest i będzie zawsze górą.
            Za urzednikiem stoja prawa. Wygrac z URZEDAKIEM jest bardzo prosto.

            > W żadnym urzędzie nie wolno fikać bo urzędnik zawsze znajdzie kruczek
            jesli jest kruczek, to bardzo dobrze, ze znajdzie. Takie jego zadanie. Wazne, ze jesli nie ma kruczka, to wydaje decyzje pozytywna.

            > Gdyby urzędnicy trzymali się prawa i nie było uznaniowości to nie byłoby korupc
            > ji.
            Znajdowanie kruczka to NIE JEST UZNANIOWOSC - to wlasnie jest ANTYKORUPCYJNE. Scisle przestrzeganie prawa.

            > Prokuratorzy nie wychodzą z MOPSów.
            I bardzo dobrze, trudniej im oszukiwac. Szkoda tylko, jesli jedyna podstawa jest zawisc ludzi, i niepotrzebnie odciaga sie pracownikow MOPSow od ustawowych zadan...
            • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: chodzi o bunt dla buntu??? IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 22:21
              > Nawet jesli wyrywkowo - czy jest jakikolwiek zapis mowiacy, ze temu a innemu ni
              > e wolno przeprowadzic kontroli? To wyrywkowo NA KOGOS MUSI W KONCU trafic, wiec
              > po co pytania: a czemu na mnie, a nie na sasiada?

              Już ci odpowiadam.
              Jeśli nie ma możliwości przeprowadzenia wywiadu u wszystkich to robi się go tam gdzie może chodzić o wyłudzenie.
              Zatem osoby powinny być typowane a nie na zasadzie przypadku czy złośliwości bo wezwała telewizję.
              Jeśli ktoś nie chce wpuścić do domu to nie można go traktować jak oszusta.
              powody mogą być rożne.
              Może ma coś czego nie chce pokazywać.
              Za komuny widziałem gościa który budował samolot w domu.
              Nie pamiętam czy chciał nim uciec na zachód czy bal się że mu zakażą hobby .
              Dziś prawa własnościowe do lokali są pogmatwane.
              Może gościu mieszka w dobrze wyposażonym mieszkaniu syna , który wyjechał na zachód ?
              Wtedy mu wyliczą dochód jako że za darmo korzysta z mieszkania za które płaci syn.Będą oglądali rzeczy syna a ten sobie może nie życzyć wizyty obcych w jego pokoju.
              Mogą się pytać czy jest wspólne gospodarstwo i pytać o dochody syna za granicą i czy syn płaci podatek w naszej skarbowce czy też pracuje na czarno.
              mogą żądać rachunków na zakup każdej rzeczy w domu.
              Trudno przewidzieć jak daleko posuną się w inwigilacji.
              mogą wstrzymać wydanie decyzji do czasu powrotu syna z zagranicy aby go przesłuchać w charakterze świadka.
              Przekonałem ?

              Za komuny nie było takiej inwigilacji .
              • zetkaf Re: chodzi o bunt dla buntu??? 16.01.11, 00:55
                > Jeśli nie ma możliwości przeprowadzenia wywiadu u wszystkich to robi się go tam
                > gdzie może chodzić o wyłudzenie.
                A czemu wyrykowko tez nie mozna?

                > Zatem osoby powinny być typowane
                wlasnie po to jest wyrywkowa kontrola - zeby nie wpasc w schematy. US tez sprawdza wyrywkowo, i nie jest to z ich strony zadna zlosliwosc...

                > złośliwości bo wezwała telewizję.
                Zdaje sie, ze najpierw MOPS zaproponowal kontrole, a dopiero potem gosciu poszedl po telewizje?

                > Jeśli ktoś nie chce wpuścić do domu to nie można go traktować jak oszusta.
                A czemu nie?

                > powody mogą być rożne.
                Np. oszustwo. Zadaniem urzednika jest sprawdzenie i wyeliminowanie podejrzen. Zwlaszcza bezzasadnych ;)

                > Może ma coś czego nie chce pokazywać.
                To juz jego problem. W urzedach nie ma chce/nie chce.

                > Może gościu mieszka w dobrze wyposażonym mieszkaniu syna , który wyjechał na za
                > chód ?
                To przyjdzie kontrola, wzbudzi podejrzenia - ale je rozwieje pokazujac akt notarialny. I w czym problem?

                > Wtedy mu wyliczą dochód jako że za darmo korzysta z mieszkania za które płaci s
                > yn.
                A policza? Czy tak sobie zakladasz? Bo zdaje sie, ze jak syn, to nie policza...
                Btw, SKORO PRAWO MOWI, ZE MAJA POLICZYC, to maja policzyc i basta. Czyli co, nie nalezy mu sie, a probuje oszukac. Wyludzenie jak nic.
                Przypomne "prawo nie zna pojecia zdrowego rozsadku" ;)

                > Będą oglądali rzeczy syna a ten sobie może nie życzyć wizyty obcych w jego pokoju.
                Zyczyc, to on sobie moze. A ja bym sobie zyczyl wakacji na Haiti ;)

                > Mogą się pytać czy jest wspólne gospodarstwo i pytać o dochody syna za granicą
                > i czy syn płaci podatek w naszej skarbowce czy też pracuje na czarno.
                Jesli jest we wspolnym gospodarstwie, to moga spytac o syna. Jak nie jest - to im od tego wara. Niech sobie nawet na czarno pracuje, i co z tego? Nic zrobic nie moga ;)

                > mogą żądać rachunków na zakup każdej rzeczy w domu.
                > Trudno przewidzieć jak daleko posuną się w inwigilacji.
                Jesli dalej niz im pozwala prawo - to pogonic z domu ;)

                > mogą wstrzymać wydanie decyzji do czasu powrotu syna z zagranicy aby go przesłu
                > chać w charakterze świadka.
                A moga? Jesli tak - to coz, pretensje do ustawodawcy.

                > Za komuny nie było takiej inwigilacji .
                Nie. Nikt nie potrzebowal wejsc do domu, zeby to wszystko sprawdzic ;)
      • Gość: Mam4kzł urzędnicze Re: chodzi o bunt dla buntu??? IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 09:28
        > Bo jakze inaczej wytlumaczyc durne teksty, ze wizyta pani z MOPSu to naruszenie
        > jego prywatnosci?
        A wiesz co to prywatność ?
        Przykładowo ustawowo należy ci się renta lub wynagrodzenie chorobowe od ZUSu bo zdarzył się np wypadek w pracy.
        ZUS wydał za dużo na wystrój swoich siedzib i wysyła ludzi do takich jak ty aby znaleźli haka aby ci zasiłku nie wypłacić.
        Zaglądają ci do szafy aby sprawdzić czy nie masz tam ubrania roboczego znaczy czy nie dorabiasz na zwolnieniu. Zaglądają ci do apteczki aby sprawdzić czy naprawdę się leczysz i czy masz wykupione stosowne leki. Sprawdzają ile lat ma twój samochód bo moze jesteś bogaty i poradziłbyś sobie bez renty.
        Sprawdzają w lodówce czy macie wspólne półki z konkubiną i czy czasem nie jest to wspólne gospodarstwo domowe i czy ona nie mogłaby cię utrzymywać.
        Wypytują o kondycją finansową twoje dzieci czy one nie mogłyby cię wziąć na utrzymanie aby państwo zaoszczędziło.
        Każą ci pokazać stan konta i jakie zakupy z niego robiłeś tzn czy nie żyjesz ponad stan i np nie wykupiłeś wczasów zagranicznych. Sprawdzają twoje dochody np jeśli pożyczyłeś pieniądze od dzieci to ci liczą to jako dochód i mało ich obchodzi ze musisz oddać.
        Jeśli przed wypadkiem kupiłeś drogi TV np za 6.000 a po wypadku sprzedałeś go za 5000 czyli ze strata to ci policzą że zarobiłeś 5000 zł.
        Lista idiotyzmów jest długa i każdy działa na szkodę petenta.
        Urzędnik MOPS potrafi być większym skoorwysynem niż urzędnik skarbowy.
        Nie dziwne że ostatnio jeden z dyrektorów MOPS poszedł siedzieć za łapówki a przecież te sprawy nie wychodzą na światło dzienne bo dający łapówkę nie jest zainteresowany przyznać się że gdy zrozumiał że to od kaprysu urzędnika MOPS zależy czy zapomogę dostanie czy nie był zmuszony dać łapówkę .


        >Chce dofinansowania - to go pewne zasady obowiazuja,
        Znasz te zasady ?
        Facet spełnia wymogi i wkurza się że go zmuszają aby prosił o jałmużnę.



        >nie chc
        > e sie do nich stosowac - to niech z dofinansowania zrezygnuje, i tyle.
        Przecież on rozumie ze to są szykany.
        Podczas wywiadu będą tylko jego pytać o status materialny i on może to podać pod odpowiedzialnością karną w siedzibie MOPS.


        > A nie, ze facet za komuny pokazal panstwu, ze nic nie znaczy i teraz dalej walc
        > zy z systemem.
        Dobrze zauważyłeś że system się nie zmienił.Dalej biedak traktowany jest jak śmieć.


        >To o co on walczy?
        O to aby stosowano się do prawa. Spełnia warunki albo nie.
        Żadna subiektywna ocena stanu mieszkania nie jest zasadna.



        > Walka dla walki? Bunt dla samej idei buntu?
        Walka z biurokracją.
        Nie pojmujesz ze gdyby nie tacy ludzie ty dalej mógłbyś przebierać się za krasnoludka z Frydrychem?


        >T
        > o niech sobie teraz pogloduje - dla poznania idei glodu...
        "A w USA murzynów biją."
        Wyglada ze tkwisz w głębokiej komunie.
        Z uznaniowością skończyliśmy spuszczając komunę do kible.
        Koniec ze znajomościami i łapówkami.
        Spełnia wymogi prawne czy nie spełnia i występuje o nadzwyczajną pomoc do dyrektora MOPS ?
        Można odmówić niepełnosprawnej osobie prawa do leczenia ?
        Można odmówić alkoholikowi wypłaty zasiłku gdy nie ma na węgiel i jedzenie ?

        Dlaczego facet nie chce wpuścić do domu ?
        Bo może ma zadbany i ładnie urządzony.
        Bo może ma taką nędze np zbiera po śmietnikach że nie chce tego pokazywać.
        Może wynajmuje pokój w czynszówce za 350 zł i boi się konsekwencji.
        Może nie lubi jak go traktują jak żebraka.
        Może jest świadomy swoich praw.

        Abyś to zrozumiał musiałbyś się zamienić z nim rolami choćby na tydzień.


        • zetkaf Re: chodzi o bunt dla buntu??? 15.01.11, 15:12
          > A wiesz co to prywatność ?
          Tak, wiem - i nie narusza jej zapowiedziana wczesniej kontrola.
          A wiesz, co to wyludzenia?
          Zadaniem urzednika jest kontrola, czy nikt nie wyludza publicznych pieniedzy, zapobieganie oszustwom, itp. Jak to zapewnic bez kontroli?

          > Przykładowo ustawowo należy ci się renta lub wynagrodzenie chorobowe od ZUSu bo
          > zdarzył się np wypadek w pracy.
          > ZUS wydał za dużo na wystrój swoich siedzib i wysyła ludzi do takich jak ty aby
          > znaleźli haka aby ci zasiłku nie wypłacić.
          Niezaleznie od tego, czy wydal za duzo na wystroj, czy nie wydal, zadaniem ZUSu jest kontrola, czy wypadek byl, czy mowa o wyludzeniu.
          Btw, skoro JEST HAK, to znaczy, ze ustawowo ci sie NIC NIE NALEZY.

          > Zaglądają ci do szafy aby sprawdzić czy nie masz tam ubrania roboczego znaczy c
          > zy nie dorabiasz na zwolnieniu.
          Sorry, ale to juz podchodzi pod rewizje, przeszukania, itp. - zadania ustawowo dozwolone jedynie dla policji, a i to pod specjalnym nadzorem prokuratury. Jesli beda probowali dokonac przeszukania, wzywasz policje, zglaszasz probe naduzycia, i urzednik ryzykuje nie tylko urzedowymi pieniedzmi, ale wlasna wolnoscia.

          > Zaglądają ci do apteczki aby sprawdzić czy naprawdę się leczysz
          To mu w leb, i obrona wlasna, naruszenie mienia osobistego. Co najwyzej dokumenty moze sobie zazyczyc...

          > Sprawdzają ile lat ma twój samochód bo moze jesteś bogaty i poradziłbyś sobie bez renty.
          Sprawdzaja? najpierw bym spytal o podstawe prawna takiego pytania. Nie ma - to ich problem.

          > Sprawdzają w lodówce czy macie wspólne półki z konkubiną i czy czasem nie jest
          > to wspólne gospodarstwo domowe i czy ona nie mogłaby cię utrzymywać.
          Znaczy, sprawdzaja zgodnosc z przepisami. Btw, ciezko na jeden dzien poprzestawiac jedzenie? ;) Choc to akurat juz byloby wyludzenie.

          > Wypytują o kondycją finansową twoje dzieci czy one nie mogłyby cię wziąć na utr
          > zymanie aby państwo zaoszczędziło.
          Nie - aby panstwo zaoszczedzilo, tylko czy sa spelnione USTAWOWE wymagania przyznania pomocy.

          > Każą ci pokazać stan konta i jakie zakupy z niego robiłeś tzn czy nie żyjesz po
          > nad stan i np nie wykupiłeś wczasów zagranicznych.
          No, skoro jest okreslone, ze pomoc jest dla BIEDNYCH, to czemu maja doplacac do zycia tym, ktorzy trwonia pieniadze na wyjazdy? Wiesz, w tym kraju cholernie duzo ludzi nie stac na wycieczki zagraniczne, i nikt im nie doplaca - wiec czemu temu panu mieliby doplacac "bo jest biedny"?

          > Sprawdzają twoje dochody np
          > jeśli pożyczyłeś pieniądze od dzieci to ci liczą to jako dochód i mało ich obch
          > odzi ze musisz oddać.
          Ustawa wyraznie okresla, co dochodem jest, a co nie.

          > Jeśli przed wypadkiem kupiłeś drogi TV np za 6.000 a po wypadku sprzedałeś go z
          > a 5000 czyli ze strata to ci policzą że zarobiłeś 5000 zł.
          Nie, ze zarobiles, a ze masz PRZYCHOD. Pretensje do ustawodawcy.

          > Lista idiotyzmów jest długa i każdy działa na szkodę petenta.
          Tak, kazda niezgodnosc z wymaganiami uniemozliwia przyznanie swiadczenia. To chyba oczywiste? ps. liste ustala SEJM, a nie mops.

          > Urzędnik MOPS potrafi być większym skoorwysynem niż urzędnik skarbowy.
          Urzednik MOPS ma przestrzegac obowiazujacego prawa bez wzgledu na to, jak to ocenia sie moralnie.

          > Nie dziwne że ostatnio jeden z dyrektorów MOPS poszedł siedzieć za łapówki a pr
          > zecież te sprawy nie wychodzą na światło dzienne bo dający łapówkę nie jest zai
          > nteresowany przyznać się że gdy zrozumiał że to od kaprysu urzędnika MOPS zależ
          > y czy zapomogę dostanie czy nie był zmuszony dać łapówkę .
          Jesli cie nie stac na lapowke, a ustawowo ci sie nalezy zasilek, to w twoim interesie jest zgloszenie sie na policje. A potem "lapowka kontrolowana". Zasilek dostaniesz, pieniedzy nie stracisz - czyli interes masz?
          No, a jesli komus sie NIE NALEZY zasilek, a dostal - to chyba ewidetne WYLUDZENIE? Wiec co zlego, ze bez lapowki nie dostaniesz? A ze z lapowka dostaniesz - ooo, tu jest problem. No, ale nie mozna z tego powodu walczyc z odmowami bez lapowki ;)

          > Znasz te zasady ?
          > Facet spełnia wymogi i wkurza się że go zmuszają aby prosił o jałmużnę.
          SPELNIA? Jednym z wymogow jest poddanie sie kontroli, i on odmowil.
          Nie zmuszaja go do proszenia o JALMUZNE - bo nie o jalmuzne prosi, a o POMOC SOCJALNA. Zasilek.

          > Przecież on rozumie ze to są szykany.
          Co ON ROZUMIE, nie ma znaczenia. Wazne, ze to NIE SA SZYKANY - to jawne egzekwowanie prawa. Prawa, ktore dotyczy KAZDEGO, i zadna walka z solidarnoscia go z przestrzegania prawa nie zwolni.

          > Podczas wywiadu będą tylko jego pytać o status materialny i on może to podać po
          > d odpowiedzialnością karną w siedzibie MOPS.
          Ale jak zweryfikuja, ze ich oszukal i podadza go do sadu bez kontroli?
          Ps. Mnie zawsze uczono, ze lepiej zapobiegac, niz leczyc. W tym wypadku oznacza to, ze lepiej nie dac nienaleznego zasilku, niz potem scigac za wyludzenie ;)

          > Dobrze zauważyłeś że system się nie zmienił.
          Wlasnie problem w tym, ze SYSTEM SIE ZMIENIL. Kiedys walka z systemem byla uzasadniona, bo system byl komunistyczny. Teraz juz nie, ale niektorzy maja stare przyzwyczajenia.

          > O to aby stosowano się do prawa. Spełnia warunki albo nie.
          No wlasnie TO ON NIE CHCE SIE DOSTOSOWAC DO PRAWA.

          > Żadna subiektywna ocena stanu mieszkania nie jest zasadna.
          Ale OBIEKTYWNA tak.

          > > Walka dla walki? Bunt dla samej idei buntu?
          > Walka z biurokracją.
          Z biurokracja WYMAGANA PRZEPISAMI. A wiec to walka Z PRAWEM.

          > Nie pojmujesz ze gdyby nie tacy ludzie ty dalej mógłbyś przebierać się za krasn
          > oludka z Frydrychem?
          Nie pojmujesz, ze czasy SIE ZMIENILY? Moge powiedziec, ze urzednik wydal nielegalna decyzje, i nikt mnie za to nie spaluje. Co najwyzej kaza mi to udowodnic - i jak udowodnie, to nic mi nie zrobia, za to za urzednika sie wezma. Podobnie z policjantem, jak powiem, ze chcial mi wystawic mandat mimo ze sie nie nalezal - to nie przyjdzie mi do domu i mnie nie spaluje. Ale dalej nie mozna jezdzic na czerwonym swietle...

          > Wyglada ze tkwisz w głębokiej komunie.
          TKWIE? Ja jestem ZBYT MLODY, zeby moc ja poznac. Ale co tam, na redaktora bys mnie nie przyjal, bo nie przyniose oswiadczenia lustracyjnego, mimo ZE MNIE TEN PRZEPIS NIE OBOWIAZUJE Z RACJI WIEKU? Taaak, to jest wlasnie NOWOKOMUNA.

          > Koniec ze znajomościami i łapówkami.
          Koniec. Jasny wyrazny przepis, kontrola zgodnosci z wymogami - nie chce poddac sie kontroli, jego problem.

          > Można odmówić niepełnosprawnej osobie prawa do leczenia ?
          Jesli nie spelnia ustawowych przeslanek - tak. Np. jesli sama odmowi leczenia, poddania sie konkretnemu badaniu (bo on by chcial, zeby takie leki podali - no, ale przeciez on wie, ze ma wade serca, i zadno EKG nie jest mu potrzebne, co mu lekarz badania narzuca? ;)

          > Można odmówić alkoholikowi wypłaty zasiłku gdy nie ma na węgiel i jedzenie ?
          Podajac ustawowe powody odmowy - TAK, MOZNA.

          > Dlaczego facet nie chce wpuścić do domu ?
          > Bo może ma zadbany i ładnie urządzony.
          No i niech sobie ma. Jesli nie ma przepisu zabraniajacego posiadania ladnie urzadzonego mieszkania, zasilek musza mu dac. Jesli jest - musza odmowic.
          USTAWOWE WYMAGANIA MUSI SPELNIC. Jesli mu sie one nie podobaja, to niech idzie do sejmu o zmiane ustawy. Ale kontrola lub jej brak tego NIE ZMIENI.

          > Bo może ma taką nędze np zbiera po śmietnikach że nie chce tego pokazywać.
          Jesli sie wstydzi prosic o pomoc - to nie mozna mu jej narzucac.

          > Może wynajmuje pokój w czynszówce za 350 zł i boi się konsekwencji.
          KOMUS WYNAJMUJE? To znaczy, nie spelnia przepisow ustawy? Znaczy, probuje wyludzic, pod sad.

          > Może nie lubi jak go traktują jak żebraka.
          Znaczy jak? POMAGAJA? To po co prosi o pomoc?

          > Może jest świadomy swoich praw.
          Wyglada na to, ze jest nadswiadomy - swiadomy takze tych praw, ktorych nie ma.

          > Abyś to zrozumiał musiałbyś s
    • Gość: jcfksjdflsdfv Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 14:05
      i bardzo dobrze, że sprawdzają! Mało to ludzi, którzy biorą zasiłki z mopsu, a w domu mają telewizor plazmowy, laptop i dobry samochód na parkingu?? Jak się pan czegoś wstydzi, to niech zarobi pieniądze, a jak chce od miasta, to sorry, ale musi się zgodzić na ich warunki, choćby mieli co wieczór przychodzić i wymagac obecności. Niech głoduje do usranej smierci skoru mu si ę nie podoba sprawdzanie.
      • Gość: kika Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 14:09
        jakim prawe człowiek biorący pieniądze z m. in. moich podatków nie zgadza się na gruntowne sprawdzenie, czy te pieniądze faktycznie mu się należą??? Nie chce sprawdzenia? To niech zdycha z głodu, jego problem!
        • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 13:48
          > jakim prawe człowiek biorący pieniądze z m. in. moich podatków nie zgadza się n
          > a gruntowne sprawdzenie, czy te pieniądze faktycznie mu się należą???
          Nalezą się albo się nie należą.
          Nie istnieje pojęcie faktycznego należenia .
          Nie ma definicji życia ponad stan.
          Co chcesz sprawdzać ? Czy używa drogiego papieru do dooopy ?
          Gacie w szafie byś policzył ?
          Telewizor ma być starszy niż 5 lat ?
          Wolisz płacić podatki na urzędników tracących czas na jeżdżenie po mieście zamiast zredukować ich a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na pomoc ludziom ?
          Urzędnik robiący zbędne wywiady obsłuzy dzienie 3-4 osoby.
          W biurze obsluzy 100 osób dziennie czyli jeden zastapi 25 szwendaków.
          Jestescie tak naiwni ze myslicie ze u goscia ktory pracował w hipermarkecie znajdziecie pieniadze zaszyte w materacu ?

          Powiecie ze trzeba sprawdzić aby nie było oszustw.
          Ale jak złapią jednego bogatego na 1000 wizyt to trzeba przez rok wysyłać pracownika do 4 osób dziennie.
          To kosztuje około 100.000 rocznie ,
          Temu gościowi mogliby przyznać 500 zł w ciągu 3 miesięcy czyli za jednego urzędnika można by pomóc 200 osobom. Trzeba pamiętać że urzędnik biegający po mieście na wywiady nie ma czasu na pisanie pism, decyzji , wezwań, itd. Do tego potrzeba 1-2 urzędników dodatkowo i kierownika oraz zastępce na 5-7 pracowników działu.Czyli na te 3 osoby szeregowy przypada jedna z kierownictwa. Ponieważ kierownik zarabia podwójnie to tak jakby 5 etatów było było zaangażowanych aby jeden pracownik zajmował się tylko wywiadami (4-5 dziennie) .To daje koszt 0,5 mln rocznie a druga połowa działu(4-5 osób) obsługuje na miejscu 50-100 osób dziennie.
          Koszty osobowe 704 pracowników to 30 mln rocznie i drugie tyle kosztu utrzymania stanowisk pracy. A gdzie urlopy , chorobowe itd ?
          MOPS opłaca ubezpieczenie społeczne dla osób bezdomnych.tam wywiadu środowiskowego nie zrobią wiec brak wywiadu nie jest podstawą od odmowy ubezpieczenia/Ubezpieczenie zdrowotne jest opłacane dla osób które dostają zasiłek stały .
          Ale ten gośc nie che zasiłku stałego chociaz by mu przysługiwał bo ma mniejsze dochody niż 477 zł.
          Gość ma dumę i nie chce pieniędzy które mu się należą a chce tylko dostępu do świadczeń medycznych które państwo oferuje wielu grupom społecznym w tym i niepracującym.
          Jest pewność że nie przepije ani złotówki a szybko zrehabilitowany powróci do pracy i będzie płacił podatki na innych.
          Ale są głąby które tego nie rozumieją.
          Urzędnika mogę zrozumieć bo czy się stoi czy się leży......
          MOPS to nie fabryka gdzie jak nie ma efektywnej pracy to zarobki spadają lub forma plajtuje

















          Nie chce
          > sprawdzenia? To niech zdycha z głodu, jego problem!
          • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 15.01.11, 15:19
            > Nalezą się albo się nie należą.
            > Nie istnieje pojęcie faktycznego należenia .
            Sa jasne kryteria, i urzednik musi je sprawdzic.

            > Co chcesz sprawdzać ? Czy używa drogiego papieru do dooopy ?
            > Gacie w szafie byś policzył ?
            > Telewizor ma być starszy niż 5 lat ?
            O takie szczegoly spytaj w MOPSie.

            > Wolisz płacić podatki na urzędników tracących czas na jeżdżenie po mieście zami
            > ast zredukować ich a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na pomoc ludziom ?
            Wolisz, zeby za miesiac sie okazalo, ze co drugi wroclawianin ma zapomoge kosztem twoich podatkow?

            > Urzędnik robiący zbędne wywiady obsłuzy dzienie 3-4 osoby.
            W tym ilu oszustow?

            > W biurze obsluzy 100 osób dziennie czyli jeden zastapi 25 szwendaków.
            No, i to jest "obiektywna" analiza do tematu? Ty z gory wiesz, ze kazdy urzednik jest zbedny...

            > Jestescie tak naiwni ze myslicie ze u goscia ktory pracował w hipermarkecie zna
            > jdziecie pieniadze zaszyte w materacu ?
            A skad maja pewnosc, ze nie byl jego prezesem? ;)

            > Ale jak złapią jednego bogatego na 1000 wizyt to trzeba przez rok wysyłać praco
            > wnika do 4 osób dziennie.
            Jak w tym roku nie zlapia jednego, to w nastepnym roku bedzie ich 100. A za dwa lata - 10.000...
            po dwoch latach, to tylko uczciwi frajerzy nie przyjda, kazdy normalny przyjdzie, bo skoro innym daja, to czemu mi nie?

            > Temu gościowi mogliby przyznać 500 zł w ciągu 3 miesięcy czyli za jednego urzęd
            > nika można by pomóc 200 osobom.
            Urzednik nie ma za zadanie analizowac co taniej, ma jasne kryteria i ma ich przestrzegac. W kryteriach nie zapisano "jezeli zapomoga krotkotrwala, to mniejsze wymagania". Tak, masz racje, byc moze trzeba to zmienic - ale to nie MOPS, a sejm...

            > Gość ma dumę
            a ja jak bede mial dume nie pracowac - to co, tez mnie maja zywic? ;)

            > a chce tylko dostępu do świadczeń medycznych które
            ktore kosztuja, i ktos musi za to zaplacic...

            > Jest pewność że nie przepije ani złotówki
            A jest? moze byc co najwyzej przypuszczenie...

            > a szybko zrehabilitowany powróci do pracy
            jest pewnosc, ze znajdzie prace?

            > Ale są głąby które tego nie rozumieją.
            Ale sa glaby ktore nie rozumieja, ze tu nie ma subiektywnych kryteriow typu znajdzie prace, sa tylko kryteria OBIEKTYWNE i urzednik musi ich przestrzegac...

            > Urzędnika mogę zrozumieć bo czy się stoi czy się leży......
            to swoje zrobic musi, bo jak nie, to mu wyplaty nie dac...
      • Gość: mam4kzł urzędnicze Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen IP: *.e-wro.net.pl 15.01.11, 10:59
        > i bardzo dobrze, że sprawdzają! Mało to ludzi, którzy biorą zasiłki z mopsu, a
        > w domu mają telewizor plazmowy, laptop i dobry samochód na parkingu??
        A co syn nie może sobie kupić TV plazmowego ?
        Może starej osobie nie wolno oglądać cudzego TV lub korzystać z jego auta ?
        To syn starej matce która ma połamane nogi i nie wychodzi z domu nie może kupić porządnego TV jak chce jak osłodzić ostanie lata życia?
        Czy jak człowiek dostanie wylewu to ma ukryć swój TV lub przepić aby mógł korzystać z pomocy MOPS ? MAS się wstydzić ze dotąd jak maił prace to go było stać wziąć na raty nowy TV ?
        Czy 10-letni laptop o wartości 200 zł który służy głownie do oglądania zdjęć wnuków ma być powodem odebrania jakiegokolwiek zasiłku ?
        Czy ludzie muszą wynosić TV do sąsiada lub chować laptop w tapczanie na czas wizyty wrednej urzędniczki ?
        Czy petent ma prawo odmówić otwarcia tapczanu w poszukiwaniu laptopów ?
        Weź się puknij w główkę bo widzę żeś podatny na usprawiedliwianie bezprawnych działań urzędników.
        A może sam pracujesz w MOPSIE ?
        Przyznaj się ilu złapałeś biedaków z plazmą, laptopami i drogim samochodem ?
        W oparciu o jaki przepis odmówiłeś należnego zasiłku ?

        Czy my żyjemy w państwie prawa czy w prywatnym folwarku ?
        Czy było warto niszczyć komunę aby żyć w państwie bezprawia?
        Mało że mamy kapitalizm powodujący coraz większe rozwarstwienie społeczeństwa to jeszcze tych biedaków i chorych wysyła się na żebry na ulicę bo żebranie w MOPSIE jest mało skuteczne.
        Taki żebrak Rumun przyznaje się, że uzbiera na ulicy od 50-300 zł dziennie.
        Człowiek pracuje oddając 50% podatków bo ma nadzieje ze jak mu się coś przytrafi to państwo mu pomoże.Tymczasem nie chcą mu przyznać 180 zł ubezpieczania zdrowotnego miesięcznie które i tak idzie do lekarzy i wraca częściowo do skarbu państwa.

        A na forum przybywa idiotów, którzy myślą, że nie lecząc ludzi można zaoszczędzić.
        Proponuję wygonić przewlekle i nieuleczalnie chorych ze szpitali.
        Proponuję nie wysyłać karetek do bezdomnych.


        > Jak się p
        > an czegoś wstydzi, to niech zarobi pieniądze,
        Ty się wstydzisz żeś egoistą pozbawionym ludzkich cech ?

        >a jak chce od miasta, to sorry, a
        > le musi się zgodzić na ich warunki,
        Właśnie chodzi o te warunki . To sztuczne problemy zresztą jak w każdym urzędzie gdzie im więcej problemów wygenerują tym łatwiej dostana łapówkę.
        Jak się nie da to się nie da.


        > choćby mieli co wieczór przychodzić i wymag
        > ac obecności.
        To są szykany (właśnie dużo się nasłuchałem o takich metodach)
        a tym masz ciągotki do nękania ludzi aby zrezygnowali ze swych uprawnień.
        Dobrze ze nie żyjesz w czasach Dzierżyńskiego :P

        A może ty po prostu pracujesz w Mopsie i przesiąkłeś tymi metodami ?


        >Niech głoduje do usranej smierci skoru mu si ę nie podoba sprawdz
        > anie.
        A wy o 12:00 biegiem do kasy a o 15:30:01 będziecie przeskakiwać nad jego trupem w drodze do domciu zanosząc te ciężko zarobione 3,5kzł .
        Nie trzeba było podejmować pracy w Mopsie jak was mierzi pomoc innym ludziom.
        Jak śmierć nie robi wrażenia to może w zakładzie pogrzebowym znajdziesz ciekawszą pracę.
        Ale który prywaciarz da zarobić tyle co na urzędniczej posadzie ?
        MOPS nie zbankrutuje chociaż płaci 2-3 razy więcej niż w wielu zakładach gdzie się wypracowuje zysk.

        Nie życzę ci źle .
        Życzę ci abyś musiał pójśc po pomoc do mopsu.
        Oj miało nie być złych zyczeń a tu życzyłem podwójnie źle .Raz aby cie życie doświadczyła a dwa aby cię uposażano w MOPSIE.
        Praca w mopsie ma dwie zalety.
        Pierwsza to zawyżone pensje a druga to możliwość poznania podstępnych chwytów stosowanych do odmów.
        Zwykły szary człowiek ,często stary lub schorowany nie ma szans w starciu z urzędnikiem który ma ratować budżet miasta nadszarpnięty budową Coloseum Sternika.
        Jedni się cieszą z nowego mostu a inni jeszcze nie wiedzą że tam będzie najwięcej miejsca dla bezdomnych w Polsce.
        Temu panu nie dawać na leczenie. Jak żemrze to miasto odzyska mieszkanie komunalne i będzie można je przyznać po znajomości.
        Tu znów urzędnik panem życia i śmierci.
        Jedni się pchają do polityki a inni do urzędów.
        Nie będę pisał po co bo mądrzy już to wiedzą.

        • zetkaf Re: Otrzaskany w głodówkach, walczy o ubezpieczen 15.01.11, 15:49
          > A co syn nie może sobie kupić TV plazmowego ?
          co to za syn, co ojcu kupuje tv plazmowy, ale na lekarza mu szkoda?
          zreszta, nawet jesli to od syna - to niech udokumentuje...

          > Może starej osobie nie wolno oglądać cudzego TV lub korzystać z jego auta ?
          Moze. A czy odmowiono mu zasilku bo mial za duze tv albo jezdzil samochodem?
          Poza tym, pozostaje pytanie, czy jak go nie stac na lekarza, to jakim cudem stac go na benzyne? No ja rozumiem, w nielicznych przypadkach jest to KONIECZNOSC, ale podkreslam - W NIELICZNYCH. Reszta to po prostu rozpasanie, na ktore nie kazdego stac.
          No i wreszcie - czy po wylewie, z niedowladem reki, MA PRAWO JEZDZIC POJAZDEM?
          Moze jakies badania by sie przydaly - no, a jak nie ma, to przeciez moze sprzedac ;)

          > Czy jak człowiek dostanie wylewu to ma ukryć swój TV lub przepić aby mógł korzy
          > stać z pomocy MOPS ?
          A czy to telewizor byl przyczyna odmowy przyznania zasilku?

          > Czy 10-letni laptop o wartości 200 zł który służy głownie do oglądania zdjęć wn
          > uków ma być powodem odebrania jakiegokolwiek zasiłku ?
          A czy z powodu laptopa nie przyznano mu zasilku?

          > Czy ludzie muszą wynosić TV do sąsiada lub chować laptop w tapczanie na czas wi
          > zyty wrednej urzędniczki ?
          Nie, nie musza - a ktos cos takiego zasugerowal?

          > Czy petent ma prawo odmówić otwarcia tapczanu w poszukiwaniu laptopów ?
          Tak, ma prawo - o ile prosi urzednik. Jak jakis prokurator uzna to za zasadne, i przyjdzie policja - to wtedy nie ma prawa.
          Pozostaje pytanie, ktory prokurator uzna to za zasadne ;)

          > Weź się puknij w główkę bo widzę żeś podatny na usprawiedliwianie bezprawnych d
          > ziałań urzędników.
          A czemu bezprawnych? Skoro bezprawne - to dawaj, smarujemy pismo, urzedaka dorwiemy.

          > A może sam pracujesz w MOPSIE ?
          Wiesz, ja juz w tylu urzedach pracuje, ze jakby domysly forumowiczow bylyby dowodem w sadzie pracy, to i Kulczyk bylby przy mnie biedakiem ;)

          > Przyznaj się ilu złapałeś biedaków z plazmą, laptopami i drogim samochodem ?
          100 mln w samej Polsce.
          ps. zanim skomentujesz, pomysl. mala podpowiedz: sprawdz ilosc mieszkancow Polski ;)

          > W oparciu o jaki przepis odmówiłeś należnego zasiłku ?
          Nie, nigdy w zyciu NIE ODMOWILEM NIKOMU ZADNEGO zasilku. Ani naleznego, ani nienaleznego - wiesz, jeszcze w zyciu nigdy nie odmowilem zasilku.

          > Czy my żyjemy w państwie prawa czy w prywatnym folwarku ?
          W panstwie prawa. W panstwie, w ktorym (niestety tylko czasami) kontroluje sie jego przestrzeganie.
          ps. mala podpowiedz: skoncentruj sie na slowie "kontroluje" ;)

          > Czy było warto niszczyć komunę aby żyć w państwie bezprawia?
          Tak, bo wtedy bezprawie bylo jeszcze wieksze. Tak, bo teraz mozna probowac egzekwowac to prawo.

          > Mało że mamy kapitalizm powodujący coraz większe rozwarstwienie społeczeństwa
          i co, to przeczy prawu?

          > o jeszcze tych biedaków i chorych wysyła się na żebry na ulicę bo żebranie w MOPSIE jest
          > mało skuteczne.
          Tak, masz racje - zebranie wsrod bogatych jest skuteczniejsze, zaden zebrak nie idzie zebrac wsrod biednych. A swoje (nielegalne zdaje sie zreszta) proby zebrania w MOPSIE moze ukierukowac jedynie na petentow - tu bogaczy nie znajdzie.
          No, owszem, moglby jeszcze pojsc do urzednikow - ale po zasilek. Ale przeciez nie mowisz chyba o zasilka, a o zebraniu?

          > Taki żebrak Rumun przyznaje się, że uzbiera na ulicy od 50-300 zł dziennie.
          No i co z tego? Zazdroscisz? To idz zebrac?

          > Tymczasem nie chcą mu przyznać 180 zł ubezpieczania zdro
          > wotnego miesięcznie które i tak idzie do lekarzy i wraca częściowo do skarbu pa
          > ństwa.
          Ale tylko czesciowo - a co z reszta?

          > A na forum przybywa idiotów, którzy myślą, że nie lecząc ludzi można zaoszczędz
          > ić.
          A to niezaprzeczalny fakt matematyczny. Ale nie popieram takiego szukania oszczednosci. Ale przeciez nie o tym mowa - mowa o odmowie zasilku Z POWODU NIEPODDANIA SIE KONTROLI?
          Przeciez nie powiedziano gosciowi, ze odmowiono mu, bo "szukaja oszczednosci"?

          > Proponuję wygonić przewlekle i nieuleczalnie chorych ze szpitali.
          A czemu?

          > Proponuję nie wysyłać karetek do bezdomnych.
          A czemu?
          w obydwu przypadkach dopytam: zaplacisz z wlasnej kieszeni za konsekwencje - odszkodowania, itp.?

          > Ty się wstydzisz żeś egoistą pozbawionym ludzkich cech ?
          A moze jedynie osoba, ktora potrafi zrozumiec, a nie tylko zadac? Sorry, ja jak cos chce, to probuje zrozumiec, ze ten ktos, aby to dla mnie zrobic, musi spelnic jakies wymagania, ma jakiegos przelozonego, ma ograniczone srodki - i nie odmawiam mu tylko dlatego "bo on jest glupi, on czegos chce".

          > Właśnie chodzi o te warunki.
          A co, dawac kazdemu, kto poprosi? Kulczykowi tez - bo poprosil? ;)

          > To sztuczne problemy
          to PRZESTRZEGANIE PRZEPISOW. Nic wiecej. Jak masz jakis sztuczny, nawet poswiece swoj czas i pomoge ci pisac urzedowa skarge. Bo URZEDAKI TRZEBA TEPIC ;)

          > zresztą jak w każdym urzędzie
          wiesz, nie w kazdym, pare razy wlasnie dzieki urzednikom udalo mi sie znalezc jakas luke, dzieki ktorej uniknalem konsekwencji bledow, niezrozumienia dokumentow, itp.

          > gdzie im więcej problemów wygenerują tym łatwiej dostana łapówkę.
          Ooo, a od kogo dostana? OD PRZESTEPCY. Sorry, jak nauczyles dawac lapowki, to nie miej pretensji, ze teraz idac kolejny raz znowu jej oczekuja.
          Dwa, trzy sztuczne problemy - i jak trafia na mnie, to sie urzednicy przekonaja, ze lepiej dac mi swiety spokoj i przestrzegac prawa niz sugerowac lapowke. A moze nawet ze lepiej przymknac na pewne sprawy oko - ale to juz ich wlasny wybor ;)

          > To są szykany (właśnie dużo się nasłuchałem o takich metodach)
          No, i jesli tylko tobie trafiaja sie takie szykany - to skarga do mopsu, jak trzeba to wyzej, ze jestes szykanowany. To legalne nie jest...

          > a tym masz ciągotki do nękania ludzi aby zrezygnowali ze swych uprawnień.
          Ale jakie nekanie do zrezygnowania z uprawnien? Na przyklad ja co najwyzej nekam do PRZESTRZEGANIA PRAWA. Nic wiecej.
          Jak chce jakiegos poblazliwego, nie wynikajacego z prawa, traktowania - to wtedy ladnie prosze.

          > Dobrze ze nie żyjesz w czasach Dzierżyńskiego :P
          Dobrze, dobrze - zabiliby mnie za to, ze w prawie napisali, a oni i tak swoje ;)

          > A może ty po prostu pracujesz w Mopsie i przesiąkłeś tymi metodami ?
          A moze jestes idiota?

          > A wy o 12:00 biegiem do kasy
          kasy? jakiej kasy? a o koncie bankowym nie slyszales? ;)

          > o 15:30:01 będziecie przeskakiwać nad jego trupem w drodze do domciu
          nie. wywozenie trupow ktos ma w obowiazkach - znaczy, bede go nekal do PRZESTRZEGANIA PRAWA ;)

          > Nie trzeba było podejmować pracy w Mopsie jak was mierzi pomoc innym ludziom.
          To i nie podejmowalem, mimo iz mnie nie mierzwi ;)

          > Jak śmierć nie robi wrażenia to może w zakładzie pogrzebowym znajdziesz ciekaws
          > zą pracę.
          Ale jaka smierc? Ktos wydal wyrok smierci? A wiesz, naszego panstwa nie stac na to, zeby zyli wszyscy - albo zabraknie na lekarzy, albo na biednych, albo na cos innego. Koniec koncow, ktos musi umrzec - ale czemu ty chcesz decydowac o tym, ktorzy? Kosztem nieuzasadnionego przyznania pomocy jednemu jest odebranie jej komus innemu...

          > Ale który prywaciarz da zarobić tyle co na urzędniczej posadzie ?
          Wlasnie z tego powodu nie pracuje w urzedzie - bo mozna znalezc lepiej platna ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka