Gość: stefano
IP: *.wroclaw.mm.pl
10.05.04, 22:42
Całkiem przypadkiem , ale obejrzalem na tv4 program o zywnosci w marketach ,
na przykladzie Alberta (cenilem sobie ten sklep) . Reporter zajal sie glownie
wyrobami miesnymi .
Oto cuda !
Zepsute mieso jest zanuzane na kilka godzin w peklosoli i jest swieze !
Przeterminowane czekoladki , pierogi itp. co sie da rzucic na luz to sie po
terminie rzuca i idzie .
Z miesa zepsutego , lub wedlin , robi sie wedzonki ,potrawy na grill,
pasztety , pieczenie itp.
Wiele zepsutego towaru skupuja firmy cateringowe i przerabiajac je np. na
obiady szkolne .
Od siebie dodam ostrzezenie co do ryb , po nich mozna zejsc !
Co do mies i wedlin to sa w stanie wywolac sepse .
Na koniec reporter rozmawial z szefem sieci Albert , ktore doprowadzil mnie
do lez . On nie wiedzial , to jest odosobniony przypadek i oni to zbadaja , a
wogole to on dziekuje reporterowi , ze takie programy sie pojawiaja .
Na co reporter informuje pana szefa , ze to szefowie dystryktow ustalaja
normy zgodnie z ktorymi nie ma strat .
Kazdy sklep ma straty jesli jest normalnie prowadzony , warzywa i owoce to
okolo 30 % , mieso i wedliny 15 % .
Pamietam , ze jedna ze sztuczek na stoisku wedliniarskim w latach 90 tych
bylo przecieranie kielbas oliwa , tzw odswierzanie .
Teraz jest latwiej , peklosol i wszystko jest jasne !
Duzo,tanio,sepso.
Palce lizac.