gandalf-is-total-bro
26.05.11, 10:32
Na wyspę w celu spożycia piwka ze znajomymi na ŁONIE NATURY chodzę od kiedy pamiętam. Reklamówka w której piwa na wyspę dotarły staje się miejscem składowania pustych butelek/puszek oraz innych w celu późniejszego wyrzucenia do najbliższego śmietnika. Ludzie którzy zostawiają syf w miejscu w którym przebywają to najzwyklejsze w świecie brudasy a zwiększenie ilości patroli na wyspie / zmiana przepisów tego nie zmieni. Większość zostawionych butelek/puszek znika w reklamówce zbieraczy którzy skutecznie czyszczą teren. Młodzi wrocławianie nigdy nie zasiądą przy podstawionych "ogródkach" piwnych bo na tym polega cały urok wyspy, żeby usiąść na trawce/ kocyku w gronie znajomych z ew. grillem (który też zapewne jest nielegalny bo tak)...