Dodaj do ulubionych

Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zachowań

26.05.11, 10:32
Na wyspę w celu spożycia piwka ze znajomymi na ŁONIE NATURY chodzę od kiedy pamiętam. Reklamówka w której piwa na wyspę dotarły staje się miejscem składowania pustych butelek/puszek oraz innych w celu późniejszego wyrzucenia do najbliższego śmietnika. Ludzie którzy zostawiają syf w miejscu w którym przebywają to najzwyklejsze w świecie brudasy a zwiększenie ilości patroli na wyspie / zmiana przepisów tego nie zmieni. Większość zostawionych butelek/puszek znika w reklamówce zbieraczy którzy skutecznie czyszczą teren. Młodzi wrocławianie nigdy nie zasiądą przy podstawionych "ogródkach" piwnych bo na tym polega cały urok wyspy, żeby usiąść na trawce/ kocyku w gronie znajomych z ew. grillem (który też zapewne jest nielegalny bo tak)...
Obserwuj wątek
    • 1410_tenrok może by pani Nogaj przestała............... 26.05.11, 10:51
      wszystko ma być dostępne dla wszystkich............... Partynice mają być centrum sportu brzuszkowców z Wojszyc, no bo oni tam chcą, a konie won! Wyspa Słodowa ma być grzecznai Rosnąć tam mają zasadniczo kwiatki i spokój ma być i cisza, aby myśli snuć można było nad rzeką, zamiast spiewu i pohukiwania (najbardziej ciche i ucywilizowane są cmentarze).............. Może by pani zaczęła myśleć, aby w efekcie tego trudnego problemu odwalić się od fajnego miejsca.
      chybya, że - tu zamapuję-4 - ktoś pani płaci malutki cha-cha-raczyk, aby skasować konkurencję, co się rozpleniła bezczelnie i, co więcej, pije nie to, co należy?????

      Zamknięto browary, tępi się piwo inne niż koncernowe.......... i co za to?????
    • Gość: Kosta urok urokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 10:51
      ale mlodzi wroclawianie nie zasiada do ogrodkow na rynku, bo piwo tam kosztuje czasem nawet 10zl... o wodce juz nie wspomne. prosta, prozaiczna przyczyna :)
      • Gość: 30 latek Re: urok urokiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.11, 12:24
        ogólnie to prawda leży po środku - jak jest jasno to można tam iśc na piwko w plenerze i takie wypady miło wspominam z czasow studenckich, gdy kazde 10zł sie liczyło.

        natomaist inna historia to chodzić tam po nocy - bandyterka i żulernia. ciemno jak d*** u murzyna. pamiętam jak byliśmy w 6(!) dorosłych chłopa a musieliśmy zwiewać przed nachalnym bydłem ...
      • zetkaf Re: urok urokiem 26.05.11, 20:46
        > ale mlodzi wroclawianie nie zasiada do ogrodkow na rynku, bo piwo tam kosztuje
        > czasem nawet 10zl... o wodce juz nie wspomne. prosta, prozaiczna przyczyna :)
        a czasem 6 zl... czy ktos ci kaze w najdrozszym ogrodku siadac? Poza tym, kelnerka to by ci miala za darmo nadskakiwac, i lokal tez ktos mialby utrzymywac, zebys ty se pyfko mogl strzelic?
    • softstorm Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zachowań 26.05.11, 10:53
      Widać, że artykuł pisała kobieta. Niestety nie wszyscy się zgodzą z tym co przytoczyła autorka. Oczywiście ofensywa kulturowa (więcej koncertów i innych atrakcji) to bardzo dobry pomysł. Jednak argument, że ludzie piją piwo na rynku i tam nie ma śmieci jest wyjęty nie wiem skąd... zgadywać nawet nie chce. Jest tak ponieważ na rynku piwo pije się w knajpach i kosztuje ono 7złotych.. Niestety w naszym pięknym kraju nie wszystkich stać na takie luksusy. Nie mówię tu tylko o studentach, ale o szarych obywatelach w wieku 20-30 ciężko pracujących za 1200zł miesięcznie też. Nie każdy ma ogródek i nie każdego stać na siedzenie w ogródku piwnym, no ale cóż. A, że śmieci niby są? Kubyły na wyspie często są przepełnione, tak, że się z nich wysupuje. O braku toalet nawet nie będę wspominał. Niestety dla dużej części przebywających tam osób jest to jedyna alternatywa na 'wypicie piwka pod chmurką'.
      • zetkaf Re: Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zac 26.05.11, 20:47
        > naszym pięknym kraju nie wszystkich stać na takie luksusy.
        Nie kazdego stac tez na limuzyne, wille z ogrodkiem, itp. I z tego powodu miasto ma im takie luksusy finansowac?
        • wielki_czarownik Nie manipuluj 26.05.11, 21:22
          Nie chodzi o fundowanie a o nieprzeszkadzanie. To zasadnicza różnica. Ludzie mają potrzebę napić się piwa pod chmurką. Ja nie, ale OK - rozumiem, że ktoś chce. No więc miasto powinno mu to umożliwić. Na Rynku drogo i betonowo, ogródek nie każdy ma, więc wyspa była fajnym miejscem dla wielu.
          Jasne - był problem śmiecenia, był problem pijaków, ale to się da rozwiązać. Więcej kubłów, więcej patroli, które bezwzględnie i bezlitośnie będą wywozić na izbę każdego awanturującego się i okaże się, że wyspa może być przyjemnym miejscem, gdzie człek może siąść i wypocząć przy kufelku czegoś zimnego.
          • droch Re: Nie manipuluj 26.05.11, 22:51
            No tak, ale różne marudy powiedzą, że to państwo policyjne i żadna przyjemność raczyć się piwem pod okiem stójkowych...
            A ja zgadzam się z tym, co napisałeś, może z wyjątkiem "betonowości"" Rynku, bo kostka jest, zdaje się, granitowa :)
          • zetkaf Re: Nie manipuluj 26.05.11, 23:03
            > Nie chodzi o fundowanie a o nieprzeszkadzanie.
            Alez nikt ci nie przeszkadza pic we wlasnym ogrodku ;)
            Ale jak nie masz swojego ogrodka, to twoj problem ;)
            Ale tak, tak, popieram, zeby to prawo to byl jedynie kij na niepokornych, ze jak znajda paragraf ktory pozwala im wyrzucic smieci - to my cie za chlanie w miejscu publicznym ukarzemy. Ale przeciez my straznicy tez ludzie, bledy sie zdarzaja - no, tego goscia, co rzekomo tez chlal obok, to my nie zauwazylismy, a moze to dlatego, ze siedzial cicho, smieciami w nas nie rzucal? ;)

            > Ludzie mają potrzebę napić się piwa pod chmurką.
            Ja mam potrzebe wyjechac na super wakacje za granice. I co z tego? Zagranice mi w parku zbuduja? ;)


            > Ja nie, ale OK - rozumiem, że ktoś chce
            > . No więc miasto powinno mu to umożliwić.
            A Lepper ma ochote gwalcic prostytutki. Wiec miasto powinno mu to umozliwic. Po pierwsze, kto tu nieostroznie slow uzywac? Przeciez mialo nie pomagac, jedynie nie przeszkadzac, a teraz juz "umozliwic"? Po drugie, nawet "nieprzeszkadzanie" jest niewskazane, wrecz powinno mu przeszkadzac, bo kobieta nie ma ochoty byc zgwalcona, a miasto powinno jej to umozliwic ;) Pozostaje wiec kwestia "uciazliwosci spolecznej", ktorej granica jest bardzo sliska - a prawo jedynie ja doprecyzowuje, nic wiecej. Ze nie w tym miejscu co trzeba - Czesi tez uwazali, ze slupki na granicy w 1918 sa "doprecyzowane" nie w tym miejscu co trzeba ;)

            > Na Rynku drogo i betonowo
            no, ale ze drogo, to twoj problem, miasto nie przeszkadza, tylko tyle mialo robic ;)

            > ogródek nie każdy ma
            ale ktos ci przeszkadza miec ogrodek? Jak cie stac, to sobie kup, nikt nie broni ;)
            Tak wiec retoryka "niech nie przeszkadza" to jednak troche pustawa jest, i nie koniecznie to ja tu manipuluje i czaruje innych ;)
            • wielki_czarownik Re: Nie manipuluj 27.05.11, 13:20
              zetkaf napisał:


              > Alez nikt ci nie przeszkadza pic we wlasnym ogrodku ;)
              > Ale jak nie masz swojego ogrodka, to twoj problem ;)

              Mój problem, ale mam prawo domagać się jakiegoś substytutu.

              > Ale tak, tak, popieram, zeby to prawo to byl jedynie kij na niepokornych, ze ja
              > k znajda paragraf ktory pozwala im wyrzucic smieci - to my cie za chlanie w mie
              > jscu publicznym ukarzemy. Ale przeciez my straznicy tez ludzie, bledy sie zdarz
              > aja - no, tego goscia, co rzekomo tez chlal obok, to my nie zauwazylismy, a moz
              > e to dlatego, ze siedzial cicho, smieciami w nas nie rzucal? ;)
              >

              ??


              > Ja mam potrzebe wyjechac na super wakacje za granice. I co z tego? Zagranice mi
              > w parku zbuduja? ;)
              >

              Nikt Ci nic nie zbuduje, ale nikt Ci też nie będzie utrudniał poprzez odbieranie paszportu itp. Widzisz różnicę pomiędzy "pomóc" a "nie przeszkadzać"?


              > A Lepper ma ochote gwalcic prostytutki. Wiec miasto powinno mu to umozliwic.

              Gwałcenie prostytutek narusza ich prawa.

              Po
              > pierwsze, kto tu nieostroznie slow uzywac? Przeciez mialo nie pomagac, jedynie
              > nie przeszkadzac, a teraz juz "umozliwic"?

              Masz problemy z językiem polskim. Pomagać, nie przeszkadzać, umożliwić to różne sprawy. Dam Ci przykład. Wchodzisz do przedziału kolejowego z wielką torbą. Ja mogę:
              1. Pomóc Ci - razem ją ładujemy na półkę.
              2. Nie przeszkadzać ci, czyli umożliwić Ci własnoręczne umieszczenie torby tam, gdzie należy. Bez szarpania za ręce i podkładania nogi.

              Po drugie, nawet "nieprzeszkadzanie
              > " jest niewskazane, wrecz powinno mu przeszkadzac, bo kobieta nie ma ochoty byc
              > zgwalcona, a miasto powinno jej to umozliwic ;) Pozostaje wiec kwestia "uciazl
              > iwosci spolecznej", ktorej granica jest bardzo sliska - a prawo jedynie ja dopr
              > ecyzowuje, nic wiecej. Ze nie w tym miejscu co trzeba - Czesi tez uwazali, ze s
              > lupki na granicy w 1918 sa "doprecyzowane" nie w tym miejscu co trzeba ;)

              Ale chrzanisz... Piłeś?


              > no, ale ze drogo, to twoj problem, miasto nie przeszkadza, tylko tyle mialo rob
              > ic ;)
              >

              Jak nie przeszkadza?


              > ale ktos ci przeszkadza miec ogrodek? Jak cie stac, to sobie kup, nikt nie bron
              > i ;)
              > Tak wiec retoryka "niech nie przeszkadza" to jednak troche pustawa jest, i nie
              > koniecznie to ja tu manipuluje i czaruje innych ;)
              >

              No cóż... Niezbyt mogę mieć ogródek w mieście - plany zagospodarowania przestrzennego. Więc jednak miasto przeszkadza ;)
              • zetkaf Re: Nie manipuluj 27.05.11, 23:13
                > > Alez nikt ci nie przeszkadza pic we wlasnym ogrodku ;)
                > > Ale jak nie masz swojego ogrodka, to twoj problem ;)
                > Mój problem, ale mam prawo domagać się jakiegoś substytutu.
                Nie. Masz jedynie prawo domagac sie, zeby ci nie przeszkadzali pic we wlasnym ogrodku ;)
                ps. picie w obskurnej melinie, gdzie co prawda mozna zawiesic siekiere w powietrzu, ale piwo jest po 2,50 to w koncu tez jakis substytut ;)

                > ??
                Chodzilo o to, zeby ganiac tych, co smieca, a co sie potem wpisze na mandat, to insza inszosc - byle zgodne z prawem bylo. A przymykac oczy na tych, co choc nieznacznie lamia prawo (np. spokojnie popijaja piwko, ale nie smieca) to jednak "uciazliwi spolecznie" nie sa.

                > Nikt Ci nic nie zbuduje, ale nikt Ci też nie będzie utrudniał poprzez odbierani
                > e paszportu itp. Widzisz różnicę pomiędzy "pomóc" a "nie przeszkadzać"?
                Widze. Podobnie jak miasto nie przeszkodzi ci, choc nie zbuduje specjalnie dla ciebie parku zebys mogl chlac pod chmurka ;)

                > Gwałcenie prostytutek narusza ich prawa.
                Ale przeciez panstwo nie ma prawa mu utrudniac ;) o ile dobrze cie zrozumialem...

                > Masz problemy z językiem polskim. Pomagać, nie przeszkadzać, umożliwić to różne
                > sprawy.
                No wlasnie. Wiec panstwo nie stawiajac "parku piwnego" co najwyzej nie pomaga, ale przeszkadza jedynie w takim stopniu, w jakim przeszkadza lepperowi w gwalceniu prostytutek ;)

                > Ale chrzanisz... Piłeś?
                Nie, dopiero zaczalem ;)

                > Jak nie przeszkadza?
                No nie przeszkadza. Nie stawia ci zakazow wybudowania sobie ogrodka, nie zakazuje ci pic w swoim prywatnym ogrodku. Jedynie nie pomaga ci, budujac ogrodek piwny ;)

                > No cóż... Niezbyt mogę mieć ogródek w mieście - plany zagospodarowania przestrz
                > ennego. Więc jednak miasto przeszkadza ;)
                Ale sobie na wiosce mozesz wykupic ;)
    • rusis1 Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zachowań 26.05.11, 10:54
      "Wyspa to jedno z nielicznych miejsc w centrum, gdzie można wyjść na spacer."

      Takich miejsc w centrum jest o całkiem sporo, jak chociażby wspomniany park Staromiejski, park za panoramą Racławicką, park S. Staszica. A to są tylko te w najbliższym otoczeniu Wyspy, bowiem dalej od centrum znaleźć można więcej i to o wiele ciekawszych parków. Natomiast miejsc w centrum Wrocławia, gdzie można ze znajomymi usiąść pod drzewkiem i się spokojnie napić piwa poza Wyspą praktycznie nie ma.

      "Młodzież, dla której picie piwa to jedyny sposób na spędzanie wolnego czasu, nie może zawłaszczać tego zakątka. To powinno być miejsce dla wszystkich."

      Dla wszystkich, czyli nie dla młodzieży chcącej napić się tam piwa. Więc może jednak nie dla wszystkich? A gdzie ta młodzież, chcąca gdzieś się spotkać na piwie ma pójść? Do rynku i płacić pod parasolami 7-8 zł restauratorom za kufel szczyn z największych koncernów? (pomijam Spiża i Bierhalle). Gdzieś będą musieli się podziać, a raczej nie przeniosą się "pod parasole" na rynku. Problem rozleje się po różnych zakątkach Wrocławia.


      Ciekawie swoją drogą szanowny rzecznik SM demonizuje ludzi tam będących. Wiele osób, które znam, a które na Wyspie czasem przesiadują, ma całkiem bogaty repertuar spędzania wolnego czasu - którego aż tak dużo zresztą nie mają - ale Wyspa jest jedynym miejscem w centrum, gdzie raz na jakiś czas mogą się na łonie natury napić piwa ze znajomymi. Na prawdę nie wszystkim odpowiada siedzenie w rynku pod parasolami.

      Ucywilizujmy Wyspę, zgoda. Ale nie niszczmy jej klimatu.

      Znieśmy ten bzdurny zakaz spożywania alkoholu na Wyspie - albo ograniczmy go do powiedzmy godziny 14 czy 16 i egzekwujmy go wtedy należycie. Bo nikt mi nie powie, że o godzinach, kiedy na Wyspie jest najwięcej młodzieży - czyli koło 19-21 - akurat tłumy matek z dziećmi i osób starszych chciałyby po niej spacerować, tylko nie mogą. Zamontujmy na wyspie toalety! Ukróci to jeden z najnieprzyjemniejszych obrazów związanych z imprezowaniem tam.

      Ucywilizujmy Wyspę, ale nie wyganiajmy stamtąd ludzi, którzy chcą się na łonie natury napić piwa ze znajomymi.
    • dunderszyc Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zachowań 26.05.11, 11:06
      A szanowna Pani Redaktor nigdy nie piła nad Odrą? Jakoś nie chce mi się wierzyć. Czas najwyższy skonczy z akcją "cywilizowania" Wyspy Słodowej. Dla mnie powinien istnieć tam zakaz wprowadzania dzieci bo drażnią one moje poczucie estetyki. Pani Nogaj! Zorganizujmy akcję wyrzucenia dzieci z Wyspy Słodowej! Bo drą ryje, są półinteligentne i nie potafią usiedzieć w miejscu! Co Pani na to?
      • Gość: freedom Re: Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zac IP: *.internetia.net.pl 26.05.11, 14:10
        Jestem za! Do zoo z nimi !
    • Gość: Jojek Re: Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zac IP: *.static.tvk.wroc.pl 26.05.11, 11:07
      Próba zagospodarowania Wyspy Słodowej nie przyniesie oczekiwanych przez redakcję czy straż wiejską korzyści, a już na pewno nie w oczekiwanym wymiarze. Hołota zaśmiecająca to piękne miejsce, przeniesie się w inne miejsce, a najbardziej poszkodowanymi będą 'kulturalni' ludzie. Urok wyspy polega między innymi na tym, że piwo pije się tam spontanicznie i bez narzuconych w góry reguł. Kwestia śmiecenia to niestety kawałek polskiej mentalności i nie dotyka ona tylko Wyspy, ale mnóstwa innych miejsc. Walczyć należy właśnie z osobami, które nie są w stanie uszanować czystości, a nie z ludźmi, którzy w spokoju spędzają tam czas ze znajomymi. Oczywiście picie piwa na wyspie to nie jedyny sposób spędzania wolnego czasu przez młodych ludzi, ale za to bardzo miły i strażnik miejski, który jak sądzić można po jego wypowiedzi piwa nie pijał i nie pija na ławeczce czy też w innych miejsca pod chmurką niech weźmie się za jakąś pożyteczną robotę.
      Toalety były ustawione już w zeszłym roku i można się jedynie zastanawiać, czemu jeszcze nie pojawiły się w tym sezonie.
      A do redakcji mam takie pytanie: faktycznie nie ma dla was miejsca na wyspie, czy po prostu uczepiliście się tematu, który jest ostatnio na topie, byle tylko było o was głośniej? Bo co jakiś czas przychodzi wam taki głupi pomysł na uzdrowienie miasta do głowy, w który ślepo brniecie jedynie dla czystego posłuchu.
    • olek_01 "Nie można tworzyć enklawy dla pijących (...) " 26.05.11, 11:17
      " - Nie można tworzyć enklawy dla pijących, to by się źle skończyło "

      To ciekawe , jakoś póki co jest dobrze , a jak pan rzecznik
      chce zabrać się za egzekwowanie prawa to może
      więcej patroli w centrum ??
      a pijących piwo na wyspie w sposób kulturalny niech zostawi w spokoju ,
      w ogóle ten zakaz jest kretyński - jak ja piję piwo na powietrzu ,jestem grzeczny i nie
      robię nikomu krzywdy to dlaczego mam płacić mandat ???
      Lepiej SM zabrałaby się za typowych alkoholików i wandali pod wpływem a nie
      tych którzy są spokojni . A czy ten zakaz picia w miejscach publicznych
      nie jest zamachem na swobody obywatelskie ? Jest zgodny z Konstytucją ???
      karać należy tych ,którzy rozrabiają po piwie, a nie spokojnie pijących !!!
    • krzysztofwroclaw Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zachowań 26.05.11, 11:23
      Witam,

      Wiec ja widzę to tak

      Pani redaktor wybaczy ale to będzie uszczypliwe. Kiedyś była Pani młoda, piła piwko na Wyspie Słodowej i cieszyła się swoim studenckim życiem. Teraz jest Pani mamą chce się przejść z dziećmi, mężem na spacerek i wszystko ok. Czy uważa Pani, że dobrym pomysłem będzie wybudowanie domu starców na WS kiedy będzie Pani w podeszłym wieku a głośna muzyka i piwo będzie przeszkadzać ?

      A teraz trochę poważniej.
      Jak dla mnie WS to fenomen na skalę całej Polski. Wiem, że żyjemy w dobie kapitalizmu ale sam pływający ogródek jest już dla mnie przesadą. Bardzo podoba mi się podejście Wrocławskich władz było by nie było najlepszych w Polsce. To miasto rozwija się, a rozwój nakręcają młodzi. Problem jest śmieci, toalety ale o to powinno zadbać miasto.

      Pani Redaktor proponuje przeprowadzić się na wieś, tam jest dużo miejsc do spacerowania.

      pozdrawiam, Krzycho.

      • Gość: d Re: Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zac IP: *.internetia.net.pl 26.05.11, 13:17
        Upraszczasz. Jestem studentką i abstynentką i może ta pani redaktor też nie pija alkoholu. Mimo to uważam, że nie jest źle że ludzie pijący są zebrani w jednym miejscu. I strasznie krępujące jest przebywanie tam nieco dłużej gdy nie ma toalet.
    • kalam07 Lobby sprzedawców szczyn 26.05.11, 11:51
      Wyspa to fenomen, niczego nie trzeba tam cywilizowac tylko postawić wiecej koszy na śmieci oraz toalety, skąd sie w ogole biora te pomysły ? Lobby sprzedawców szczyn z rynku inspiruje redakcje ?
      Nie ma nic przyjemniejszego niz rozłozyć sie w ciepły dzień ze znajomymi na trawce, zrobic grilla i wypic do tego piwko, co z tego że durny przepis tego zabrania, skoro jest durny i ogół społeczeństwa go odrzuca to traci on swoje znaczenie. Komu przeszkadza że wyspa jest jedynym miejscem w 700 tys. mieście gdzie mozna zrobic grilla i wypic piwko w otoczeniu zieleni. Jaka jest społeczna szkodliwość tego czynu ? Żadna ! Skoro nie ma szkodliwości nie ma przestępstwa.
      Matki z dziecmi ... jest olbrzmi plac zabaw na sąsiedniej wyspie bielarskiej, nikt tam z piwkujących nie zagląda, o co więc ten rwetes ? Bicie piany !!! I szkodzenie NORMALNYM obywatelom bez dupościsku.
      Straż miejska niech sie lepiej zajmie zasranymi przez psy chodnikami i trwanikami ! Wiekszym problemem niz człowiek który usiądzie na ławce i wypije piwo, a potem pójdzie, jest pies który przed ta ławka nasra i nikt po nim nie posprząta ... ale może mtaki z dziecmi lubia się w takim wonianym anturażu bawić.
      • Gość: mana Re: Lobby sprzedawców szczyn IP: *.pclk.net 26.05.11, 14:33
        > Nie ma nic przyjemniejszego niz rozłozyć sie w ciepły dzień ze znajomymi na tra
        > wce, zrobic grilla i wypic do tego piwko

        Przepraszam, na czym się rozłożyć? na trawce? ja bym tego trawą nie nazywała. Suche, wydeptane kępy wystające z ziemi to nie trawa. I tu nie rozumiem władz miasta. Wywalili kupę kasy na rewitalizację wyspy, porobili trawniki, ścieżki i ławki. Czy teraz tak trudno jest zatrudnić tam jakiegoś ogrodnika, który będzie dbał o to?! Czy nie można małymi fragmentami zamykać pewnych stref i dosiewać wydeptaną trawę, dbać o resztki krzaczków? Czy nie można postawić tam kontenerowych toalet?!!!! Takich nawet na drobne złotówki - to się coś tam zwróci za tą "inwestycję". Nawet taki patrol policji który tam przejeżdża czy przepływa motorówką mógłby z megafonów raz czy drugi poprosić o sprzątanie śmieci. To chyba nie wstyd? Mozna też dogadać się z jakąś firmą odpadową i postawić tam pojemniki do segregacji odpadów. Trzeba tylko chcieć.
        Drugim central parkiem to nie będziemy
        • zetkaf Re: Lobby sprzedawców szczyn 26.05.11, 20:54
          > Czy nie można małymi fragmentami zamykać pewnych stref i dosiewać w
          > ydeptaną trawę, dbać o resztki krzaczków?
          Chyba pancerna. Tam trawa sie po prostu NIE UTRZYMA - zadepcza ja, i basta. I nie ma co na sile utrzymywac trawnikow, zrobic taki teren, zeby sie tylko bloto po deszczu nie robilo, i starczy. Fajnie, ze sa chodniczki, fajnie, ze wszystko jest utrzymane w dobrym stanie, i tyle. Skoro to sie komis podoba, to czemu mu to zabierac? BO TRAWY NIE MA? Widac durnym pomyslem bylo robienie trawnikow ;)
          jedynie te toalety dostawic, bo jednak skoro sie czepiac ludzi, ze sie zle zachowuja, to trzeba im dac mozliwosc, zeby sie wykazali kultura. Jak sie okaze, ze on wciaz burak - to wtedy go pala, przez leb, na komende, i tam spisac, zeby wiedziec gdzie mandacik wyslac. I oplate za izdebke, bo przeciez miasto musi zarobic na utrzymanie wyspy ;)

          > inwestycję". Nawet taki patrol policji który tam przejeżdża czy przepływa motor
          > ówką mógłby z megafonów raz czy drugi poprosić o sprzątanie śmieci.
          No nie no, prosze cie, nie robmy siary. Mandaty tak, niech sobie pilnuja (choc to przeciez miala byc enklawa wolnosci), ale nie taka siara? Btw, jak mam posprzatac, to moze warto zapewnic najpierw kosze?
          • droch Re: Lobby sprzedawców szczyn 26.05.11, 20:56
            Można też zabrać śmieci, które się samemu przyniosło? Korona z głowy spadnie? W domu jak kosz pełny, to obierki jeden czy drugi burak rzuca na podłogę?
            • zetkaf Re: Lobby sprzedawców szczyn 26.05.11, 21:00
              > Można też zabrać śmieci, które się samemu przyniosło?
              Ale co to jest? Srodek lasu? Jak ide do lasu, biore czekolade, wode mineralna, i rozumiem, ze tam nie ma smietnikow, wiec zabieram ze soba.
              Ale jak ide na piwko, to dziwne mi sie wydaje, zeby potem z butelkami wracac przez pol miasta, w koncu to prawie ze srodek miasta, i smietnik to chyba nie jest jakis high-tech, zeby miasta nie bylo na niego stac? Zaraz mnie jakis straznik dorwie za halasowanie po nocy ;)
              • droch Re: Lobby sprzedawców szczyn 26.05.11, 22:58
                No, akurat na Wyspie Słodowej większość piwa jest łojona prosto z puszki, a skoro ktoś dał radę puszkę przynieść, to może też chyba i odnieść? Brak kosza czy jego zapełnienie to wymówka dla buraków... Kultury można uczyć do pewnego wieku, potem należy za jej brak wystawiać rachunki.
                BTW, byłeś w Lesie Rakowieckim? Syf totalny.
                • zetkaf Re: Lobby sprzedawców szczyn 26.05.11, 23:08
                  > No, akurat na Wyspie Słodowej większość piwa jest łojona prosto z puszki, a sko
                  > ro ktoś dał radę puszkę przynieść, to może też chyba i odnieść?
                  A moze sie "zmeczyl" noszeniem puszki i juz nie da rady? ;)
                  Czyzbys byl z urzedu, ze tak usilnie bronisz sie przed postawieniem tam koszy? Sorry, mamy XXI wiek, jakies standardy cywilizacyjne i sanitarne, i postawienie kosza to nie jakis wyczyn na miare wyslania rakiety w kosmos - a przeciez i to ludzie potrafia zrobic. A z koszem problem ;)

                  > Brak kosza czy jego zapełnienie to wymówka dla buraków...
                  Sorry, ale ja jestem w stanie wyrzucic smieci do kosza, ale nie nosic je ze soba 5 km. Zwlaszcza, gdy np. nie ide z reklamowka, tylko kupuje cos na miejscu (banana w sklepiku spozywczym, bo akurat mi sie zachcialo), wcinam i... i mam isc z ta skorka przez godzine? Nie wygladaloby ci to dziwnie? Kobitka pewnie by miala kobieca torebke - ale przeciez nie wrzuci do niej skorki od banana luzem? Albo... albo puszki od piwa, a przeciez zdaje sie tam mozna na miejscu kupic piwo?

                  > Kultury można uczyć do pewnego wieku
                  Ale kulturze trzeba tez wymagac. Sorry, kultura to po prostu pewien standard wspolzycia, i smietniki odpowiednio gesto, i odpowiednio czesto wywozone - to tez pewien standard wspolzycia. Jak wspomnialem, nie dla smietnikow w lesie, tam mozna sie spodziewac ze nikt nie zrobil smietnika, ale nie w centrum miasta.

                  > BTW, byłeś w Lesie Rakowieckim? Syf totalny.
                  To na szczescie tam mnie jeszcze nie bylo ;)
                  A smietniki sa? ;)
                  • droch Re: Lobby sprzedawców szczyn 26.05.11, 23:29
                    > Sorry, ale ja jestem w stanie wyrzucic smieci do kosza, ale nie nosic je ze soba 5 km.
                    To ciekawe, a pełną puszkę dałbyś radę tyle nieść? :-)
                    Kluczem jest tutaj świadomość - być może jestem wychowany w odpowiedzialności za swoje czyny, ale nie wyrzuciłbym ot tak puszki / butelki na trawę. Skórka banana czy ogryzek to niby co innego, ale jak na trawniku będzie 100 skórek, to też już nie będzie to sympatyczne miejsce. Przede wszystkim - sami szanujmy okolicę.
                    I nie jest to żaden argument, żeby koszy nie było. Tylko że dla brudasa odległość 5 metrów będzie i tak nie do pokonania.

                    > > BTW, byłeś w Lesie Rakowieckim? Syf totalny.
                    > To na szczescie tam mnie jeszcze nie bylo ;)
                    > A smietniki sa? ;)
                    Nie ma, ale przecież to jest las... I raczej nie wiewiórki tam śmiecą. Umówmy się, że Polska nie jest wzorem czystości.
                    • zetkaf Re: Lobby sprzedawców szczyn 26.05.11, 23:37
                      > To ciekawe, a pełną puszkę dałbyś radę tyle nieść? :-)
                      Nie, ale puszke kupilem 50 metrow od miejsca spozycia, na Wyspie SLodowej zdaje sie mozna jakas kupic?

                      > Kluczem jest tutaj świadomość - być może jestem wychowany w odpowiedzialności z
                      > a swoje czyny, ale nie wyrzuciłbym ot tak puszki / butelki na trawę.
                      Ale nie bede z nia sie szwendal przez godzine. Owszem, ja mam ja wyrzucic do smietnika, a nie na trawe - ale ktos ten smietnik ma zapewnic.

                      > Skórka banana czy ogryzek to niby co innego,
                      w lesie, o ile ja przysypie liscmi, ziemia, itp. W miescie to to samo - smiec.

                      > I nie jest to żaden argument, żeby koszy nie było. Tylko że dla brudasa odległo
                      > ść 5 metrów będzie i tak nie do pokonania.
                      To go morda do ziemi, i niech przy okazji morda wytrze chodnik na tych 5 metrach. Ale 5 km to przesada. kilometr zreszta tez. Dlatego mowie: zapewnic smietniki, i karac bez przebaczenia brudasow.
    • kalam07 Re: Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zac 26.05.11, 11:53
      Najsmieszniejsze jest to, że jak zwykle w tego typu sprawach głos zabieraja osoby których problem nie dotyczy, wyspe chca cywilizowac ludzie którzy na niej nie bywają i bywac nie będą, chyba że raz w roku, podobnie jest ze stadionami, najwięcej do powiedzenia mają ci którzy nigdy na nich nie byli i nie beda , ale oczywiście najlepiej wiedzą że na stadionach sa sami bandyci.
    • promilos Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zachowań 26.05.11, 11:55
      Zostawcie WS w spokoju. Nie można z każdego parku i skweru robić getta dla matek z dziećmi. W artykule przytoczono Park Staromiejski jako "dobry przykład zagospodarowania". Ogrodzenie tego parku jest większe niż on sam, nie wolno tam wejść z piwem, papierosem, psem, kotem ani nawet rowerem (przy bramie stoi cieć który tego pilnuje). Park jest gettem - ale proszę bardzo, można tam spokojnie pójść z małymi dziećmi. Studenci tam nie chodzą. W ogóle nie chodzi tam inna kategoria ludzi niż rodzice z małymi dziećmi. Mają swoje miejsce w centrum. Zachowajmy zatem umiar. Poza tym we Wrocławiu jest bardzo dużo zieleni, dalej od centrum - Szczytnicki, Wschodni i inne. Wyspa jest ewenementem. Fakt, że potrzebuje pewnych korekt - przede wszystkim stałych toalet, częstszego opróżniania koszy. I wtedy niech Straż Miejska czy Policja sprawdzają, czy ktoś nie leje pod mostek mimo iż ma toaletę, ludzie rzucający śmieci do Odry też powinni być karani. Ale nie pacyfikujmy WS na zasadzie stadionów. A Straż Miejska i Policja mogłaby przestać rzucać się na łatwą robotę i ruszyć np w Śródmieście.
    • kokainistka Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zachowań 26.05.11, 11:57
      Bylam niedawno w nieduzym bawarskim miescie, przez ktore przeplywa rzeka, ot taka mini-Odra. Z okazji lata na kamiennym brzegu wysypana sztuczna plaze, podstawiono lezaczki, zrobiono bar, gdzie do poznej nocy mozna saczyc cos dobrego sluchajac szmeru wody. My mamy pieknie i zielono, wiec piasku ni lezaczkow w sumie nie trzeba, ale:
      1) Strefa gastronomiczno-piwkujaca, dlaczego nie, jesli tak bardzo swobodne piwo pod chmurka razi straz (ale z dostepnem do wody i trawnika, w tym caly urok).
      2) Toalety i kosze, tak, zdecydowanie, moze nawet pomoc strazy miejskiej w oduczaniu zlych nawykow - ale mowie o obecnosci i upominaniu, nie wlepianiu mandatow (przynajmniej nie na poczatku).
      3) Wyspa Slodowa zawsze byla studencka. Mamy z dziecmi maja juz "swoje" tereny zielone, jak zauwazono w artykule, obok jest nawet plac zabaw, wiec niech wyspa zostanie dla studentow, skoro cywilizowane piwko pod chmurka jest mozliwe w Rynku to i tam. *Jest* roznica miedzy piciem akoholu na lawce, a dotluczeniem sie z akademika na Wyspe, zeby wypic piwko na lonie natury w piknikowej atmosferze, jakos w Bawarii nikt nie oskarza mieszkancow o brak umiejetnosci spedzania wolnego czasu.
      3a) Przeciez spacerowiczow czy mam z wozkami tak czy inaczej nikt nie bedzie przeganiac. Bylam, widzialam, "piknikujacy" i cala reszta zupelnie sobie nie wadzili.
    • pazza.eu Moja opinia - starszej pani - emerytki: 26.05.11, 11:58
      Nie naleze do mlodziezowych grup studenckich (niestety), nieczesto popijam piwko na laweczce i stac mnie na wypoczynek w ogrodkach na Rynku...
      I dlatego moja opinia moze byc dosc obiektywna.
      A wiec:
      1. Spacer z dziecmi - na sasiedniej wyspie, gdzie jest nawet plac zabaw (mozna ewentualnie doposazyc).
      2. Toalety: wybudowac stale na 2 przeciwleglych koncach wyspy (pod "kluczami" i od strony szkoly) - obsadzic krzaczkami, wydzierzawic "babciom" z obstawa - a oni juz beda potrafili utrzymac czystosc w przybytkach a takze poprawne zachowanie ...
      3. Zachowac czystosc na wyspie poprzez wynajecie malej, malutkiej firmy (nawet 1 osobowej), ktora bedzie "obchodzic" teren i na biezaco rozprawiac sie z odpadkami (jesli miasto stac na taki serwis w Rynku i innych miejscach - moze to zrobic takze dla wyspy).
      4. Zwiekszyc czestotliwosc patrolowania terenu przez Straz Miejska lub firme ochroniarska, aby wprowadzic i utrwalic okreslone zasady zachowania (przeciwdzialajac ew rozrobom, dewastacjom, obsikiwaniu - na zasadzie: panskie oko...).
      To sa najprostsze, elementarne sposoby na ucywilizowanie "problemu".
      Bez wywazania otwartych drzwi mozna rowniez popatrzec jak to robia inni - ktorzy np wynajmuja taki teren (pod okreslonymi ww warunkami na przyklad) firmie, ktora bedzie tam prowadzila swoja dzialalnosc zwiazana z imprezami masowymi (tez odplatnymi typu koncerty, pokazy itp).
      Wystarczy chciec..... choc najlatwiej jest ZAKAZAC! ;)

      • zetkaf Re: Moja opinia - starszej pani - emerytki: 26.05.11, 20:58
        > 2. Toalety: wybudowac stale na 2 przeciwleglych koncach wyspy (pod "kluczami"
        > i od strony szkoly)
        a czemu na 2 koncach? zeby buraki mialy mozliwosci powiedzenia: panie wladzo, ale daleko bylo?

        > wydzierzawic "babciom" z obstawa
        no tak, komuna pelna para - babcia klozetowa to komunistyczny przezytek, utrzymywany na sile monopol tez...

        > 3. Zachowac czystosc na wyspie poprzez wynajecie malej, malutkiej firmy
        no, bardzo dobrze, a skad kase? Moze... z mandatow od tych, ktorzy sie przyczyniaja do brudu? ;)

        > ktora bedzie "obchodzic" teren i na biezaco rozprawiac sie z odpadkami
        sprzatanie na biezaco to jedno, zeby to jednak nie byla syzyfowa praca, trzeba od razu uczyc kultury...
    • piotr.rogala zły pomysł 26.05.11, 12:22
      wcale nie jest złym pomysłem, żeby takie miejsce było enklawą z nieobowiązującym zakazem picia. potrzebne jest takie miejsce właśnie w sercu miasta, co więcej, w dużej części ciekawych europejskich miast takie miejsca występują: niech to będzie plaża w barcelonie czy lizbońskie bairo alto. różnica jest taka, gdy tylko wstaje słońce następnego dnia, służby porządkowe sprzątają pozostawione przez imprezowiczów śmieci. miejsca takie jak wyspa nadają charakter miastu. warto wspomnieć również o tym, że imprezy na wyspie to dużo tańsza alternatywa niż knajpy. złym rozwiązaniem byłoby zamknięcie wyspy i organizowanie tam "oferty kulturalnej", wyspa jest fajna wlasnie dlatego, ze jest dzika, że każdy może przyjść i wypić piwo. miasto powinno mieć ofertę spędzania wolnego czasu dla wszystkich: rodziny z dziećmi, czy ludzie starsi mają parki: szczytnicki, południowy, wschodni, grabiszyński itd. zostawmy jakiś kawałek miasta ludziom młodym. nawet takim, dla których jedną z nielicznych rozrywek jest picie piwa.
    • j.uzek Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zachowań 26.05.11, 13:27
      Nie widzę sensu w tej ekhm "akcji".
      Wszystkie teksty, które w związku z nią publikujecie, bardzo nieprzyjemnie zalatują brakiem pojęcia o temacie. A jak się nie ma o czymś pojęcia, to powstają straszne bzdury i czytać (ani też klikać) się nie chce.
      Różne podejmowaliście tematy ogłaszając je jako akcje, z różnym skutkiem, pewnie też odnosiliście sukcesy. W tym przypadku brniecie w stronę wyjątkowej porażki.
    • Gość: Mariusz O czym oni w ogóle piszą... Śmiech na sali IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 14:08
      A oto odpowiedź na ten śmieszny artykuł:
      1. Park Staromiejski- dlaczego nie piją? Odpowiedź jest prosta zaraz po jego otwarciu ruszyły tam zmożone patrole oddziałów prewencji oraz pupile naszego prezydenta czyli wieśniaki miejskie.
      2. Picie na rynku?- Rzeczniku drogi dlaczego nie piją na rynku i nie śmiecą?- bo na rynku piją piwsko w knajpach najtaniej za 7 zł ze szklanki czy kufla młodzieży na to nie stać to nie śmiecą.
      3.Picie na wyspie- Żeby był tam porządek policja musiała by być tam non stop. Policja nie wieśniaki miejska których formacje powinni rozwiązać już po 2000 roku Zdrojewski jakoś ich w ładzie trzymał teraz to ich praca jest dla mnie śmieszna.
      3B-Interwencja straży miejskiej na słodowej- 4 strażników vs. 2 pijących dlaczego tak? Bo się boją, bo nic nie mogą, bo są lewi, bo nikt ich nie szanuje ( zresztą słusznie) bo łatwiej spisać babcie i dać 500zł mandat za handel pietruszką.

      Żenada.
      I tak będzie dopóki jest tam ciche przyzwolenie policji i władz miasta. Na gó... się za jakaś akcja gówna wyborczego tylko policja i władze.
      • zetkaf Re: O czym oni w ogóle piszą... Śmiech na sali 26.05.11, 21:02
        > 2. Picie na rynku?- Rzeczniku drogi dlaczego nie piją na rynku i nie śmiecą?- b
        > o na rynku piją piwsko w knajpach najtaniej za 7 zł ze szklanki czy kufla młodz
        > ieży na to nie stać to nie śmiecą.
        Aha, a moze kupic piwo za 3 zl i NIE NASMIECIC? Nie da sie? Niech sobie pija piwko za 3 zl, ale czemu w standardzie z niska cena idzie chamstwo i brud? Po sobie posprzatac nie umie? To niech kupuje piwo za 7zl, z oplaconym sprzataniem po brudasie...
    • cyp-ska Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zachowań 26.05.11, 14:28
      rozwiązaniem problemu byłoby ustawowe zniesienie idiotycznego i niepotrzebnie restrykcyjnego zakazu picia w miejscach publicznych z wyłączeniem stref wskazanych przez samorządy, czyli powrót do tego, co było kiedyś. Tylko czy ktoś w RP się na to odważy? Zaraz przecież odezwą się głosy, że to promocja patologii, grzechu i w ogóle zła wszelkiego.
      Karane powinno być konkretne złe zachowanie (po wypiciu czy na trzeźwo bez różnicy), czyli np. szczanie w miejscu publicznym, śmiecenie, niszczenie mienia, wszczynanie rozrób itp. Niestety u nas dominuje podejście do prawa rodem chyba z Prus albo carskiej Rosji, gdzie Państwo nie służyło obywatelowi tylko obywatel Państwu i gdzie Państwo obywatelowi nie ufa, zamyka go w ramy setek zakazów, nakazów i gróźb...
      spotkałem niedawno strażników miejskich, którzy westchnęli: wszędzie naokoło mógłby pan siedzieć z piwem nad rzeką, ale niestety nie w Polsce. Mandatu nie dali (!), jednak musiałem wynieść się z miejsca, gdzie nikomu nie przeszkadzałem, a jedynie relaksowałem się, bo prawo mi tego typu relaksu zabrania :(
      • morning.calm Re: Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zac 26.05.11, 15:04
        Toalety na Wyspie pojawią się lada moment:
        wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/923033,wroclaw-na-wyspie-slodowej-stana-darmowe-toalety,id,t.html
        A ludzie, którym nie odpowiada istniejący bałagan na wyspie również się organizują. Przykład można znaleźć poniżej. Ta liczba osób, którą widać po lewej stronie zebrała się w ciągu zaledwie trzech dni i bez przerwy rośnie:
        www.facebook.com/pages/Sprz%C4%85tam-po-sobie-na-Wyspie-S%C5%82odowej/205599112811469
      • zetkaf Re: Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zac 26.05.11, 21:14
        > ię na to odważy? Zaraz przecież odezwą się głosy, że to promocja patologii, grz
        > echu i w ogóle zła wszelkiego.
        To niech sie odzywaja. Kazdy ma prawo byc glupi ;)
        Byle nie za glosno. Bo jak to bedzie halas, to ich za zaklocanie porzadku publicznego, za przekroczenie norm halasu, itp. ukarac ;)

        > Karane powinno być konkretne złe zachowanie (po wypiciu czy na trzeźwo bez różn
        > icy), czyli np. szczanie w miejscu publicznym, śmiecenie, niszczenie mienia, ws
        > zczynanie rozrób itp.
        Popieram ;)

        > Niestety u nas dominuje podejście do prawa rodem chyba z
        > Prus albo carskiej Rosji, gdzie Państwo nie służyło obywatelowi tylko obywatel
        > Państwu i gdzie Państwo obywatelowi nie ufa, zamyka go w ramy setek zakazów, na
        > kazów i gróźb...
        Niestety u nas dominuje podejscie do prawa rodem chyba z zaborow pruskich lub carskiej Rosji, gdzie kazdy zakaz okrzykuje sie ograniczeniem wolnosci, wlacznie z zakazem wyrzucania smieci gdzie popadnie, zaparkowania gdzie popadnie (i co z tego, ze skrzyzowanie, ale stad panie najblizej do mojej klatki ;) itp.

        > spotkałem niedawno strażników miejskich, którzy westchnęli: wszędzie naokoło mó
        > głby pan siedzieć z piwem nad rzeką, ale niestety nie w Polsce. Mandatu nie dal
        > i (!), jednak musiałem wynieść się z miejsca, gdzie nikomu nie przeszkadzałem,
        > a jedynie relaksowałem się, bo prawo mi tego typu relaksu zabrania :(
        Straznik tez czlowiek, oby jak najczesciej przymykali oko na pewne sprawy i zajmowali sie najpierw tym, co istotne
      • olek_01 Re: Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zac 28.05.11, 09:03
        cyp-ska napisał:

        > spotkałem niedawno strażników miejskich, którzy westchnęli: wszędzie naokoło mó
        > głby pan siedzieć z piwem nad rzeką, ale niestety nie w Polsce. Mandatu nie dal
        > i (!), jednak musiałem wynieść się z miejsca, gdzie nikomu nie przeszkadzałem,
        > a jedynie relaksowałem się, bo prawo mi tego typu relaksu zabrania :(

        Chyba trzeba zacząć walczyć z tym kretyńskim zakazem , przecież to
        jest pośmiewisko :/

        DTR,DOL - strzeż się tych blach ,dla własnego (i innych) bezpieczeństwa!
    • baymama Re: Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zac 26.05.11, 15:20
      gandalf-is-total-bro napisał:
      >......
      > .Młodzi wrocławianie nigdy nie z
      > asiądą przy podstawionych "ogródkach" piwnych bo na tym polega cały urok wyspy,
      > żeby usiąść na trawce/ kocyku w gronie znajomych z ew. grillem (który też zape
      > wne jest nielegalny bo tak)...


      Jacy z nich wrocławianie?! Zdecydowana większość studentów pochodzi spoza Wrocławia, więc nie mają interesu, by zachować tam porządek. Ciekawe, czy w swoich zagrodach pozwoliliby innym sr..., szcz... gdzie popadnie.
    • zetkaf Re: Na Wyspie Słodowej utrwalił się zły model zac 26.05.11, 20:44
      > ego śmietnika. Ludzie którzy zostawiają syf w miejscu w którym przebywają to na
      > jzwyklejsze w świecie brudasy a zwiększenie ilości patroli na wyspie / zmiana p
      > rzepisów tego nie zmieni.
      Zmiana przepisow nie, egzekwowanie przepisow przez zwiekszona ilosc patroli - tak. Bo albo mandacik bedzie mial funkcje edukacyjna (sam decydujesz, ile korepetycji ci wystarczy, zeby pojac istote lekcji ;), albo prewencyjna - jak pol wyplaty wydasz na mandaciki, to na piwo (i puszki-smiecie) cie nie bedzie stac ;)
      Dlatego sam poprę przyzwolenie na lekkie popijanie, ale juz smiecenie powinno byc bezwzglednie tepione.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka