Dodaj do ulubionych

"Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu

IP: *.retsat1.com.pl 11.05.04, 12:14
Podczas łódzkich juwenaliów zginęła 23-letnia studentka. To wielka tragedia,
zginęła niewinna osoba. Ale większość mediów jako niewinną ofiarę
zajść podaje również dziewiętnastoletniego Damiana. Tymczasem:
"W południe ulicami Łodzi kilka tysięcy studentów i uczniów przeszło w marszu
solidarności z ofiarami niedzielnych zajść. Przed nimi szła cały czas grupa
14-15-latków - szalikowców Widzewa - z transparentami "POLICJA PSY"
i "CH.W.D.P". - Niech tylko przyjdą na Widzew, to ich zaje...y - chełpili
się, śpiewali kibolskie piosenki i obrażali policję. Twierdzili są kolegami
Damiana - pierwszej ofiary strzelaniny. 19-latek mieszkał na starym Widzewie
(biedna dzielnica Łodzi), z zawodu był ślusarzem. Chodził na mecze Widzewa,
był członkiem tzw. Czerwonej Armii (jedna z grup szalikowców)."

Dlaczego media przedstawiają owego chłopaka jako niewinną ofiarę zajść. Był
jednym z bandytów, którzy wywołali zamieszki na juwenaliach. "Niewinna
ofiara" się lepiej sprzedaje?? Niestety to chyba jedyne wytłumaczenie reakcji
mediów.

Policja popełniła błędy i należy wyciągnąć z tego wnioski. Wraz z
konsekwencjami karnymi dla osoby, która omyłkowo wydała z magazynu ostrą
amunicję. Ale prawdziwym zagrożeniem nie jest policja, lecz bandyci, którzy
wywołali zamieszki. Jednym z nich był ów postrzelony śmiertelnie chłopak.
Bandyci muszą zdawać sobie sprawę z tego, że siejąc wiatr zbiorą burzę. I
nikt nie ma prawa po śmierci bandyty robić z niego niewinnej ofiary.
Obserwuj wątek
    • Gość: kibicWKS Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 11.05.04, 12:38
      No właśnie to trochę dziwne, bo nawet w TV mówili że zginął student.
      To jeszcze jeden dowód na to jaką prawdę przekazują nam media i jak bardzo
      swoimi niesprawdzonymi tekstami szkodzą innym np PRAWDZIWYM KIBICOM WIDZEWA

      Z onet.pl
      sport.onet.pl/917085,wiadomosci.html
      Tragiczne Juwenalia: Mówią kibice Widzewa

      Czy ktoś wracając z pogrzebu idzie na zadymę? Czy 20 osób jest w stanie w ciągu
      godziny sklonować się i rozgonić kilka tysięcy ludzi? Po incydentach podczas
      łódzkich Juwenaliów, kibice Widzewa nie mają najlepszych humorów - czytamy
      w "Trybunie".

      "Nie ma co owijać w bawełnę, w ostatnim czasie nie do końca byliśmy grzeczni.
      Klasyfikowaliśmy się raczej w górnych grupach złego zachowania. Od grudnia nie
      zrobiliśmy jednak niczego złego. Bardzo mocno uporządkowaliśmy sprawy
      organizacyjne na trybunach. Skończyła się nawet niezbyt chlubna era
      kamieniarzy" - powiedział Robert Potargowicz, jeden z liderów kibiców Widzewa.

      Na meczu z Górnikiem Zabrze było ok. 8 tysięcy widzów.

      "Widzew przegrywał 0:2, ale do końca był doping, do końca wierzyliśmy, że
      jeszcze nie wszystko stracone. Przegraliśmy 1:2. Po ostatnim gwizdku była
      cisza, jakiej na tym stadionie nie pamiętam. Na Widzewie jest knajpka, do
      której chodzimy po każdym spotkaniu, gadamy o tym co się wydarzyło. Zawsze jest
      tam full. W sobotę było 13 smutnych osób. Dla nas widzewiaków był to dzień
      żałoby. Praktycznie spadamy do II ligi, a może okazać się, że skończymy w IV.
      Czy w takim momencie myśli się o zabawie? Czy wracając z pogrzebu, idziesz na
      zadymę?" - twierdzi "Potar".

      Mowa oczywiście o zajściach podczas łódzkich Juwenaliów.

      "Bili się 16-letni gnoje z okolicznego osiedla. W pewnym momencie zaczęli kraść
      piwo, walczyć. Policja zamiast wkroczyć i spałować gówniarzy, pozwoliła im na
      zbyt wiele. Zastanawia mnie, że najpierw mówiono o grupie 20-30 chuliganów
      Widzewa. Później w relacjach było już 100, 200, wreszcie z policją walczył
      tysiąc uzbrojony w łańcuchy i kije bejsbolowe. Klonowali się?" - irytuje się
      Robert.

      Czy byli tam kibice Widzewa? Zapewne też. Na Lumumbowie było 8 tysięcy ludzi,
      wśród nich również sympatycy Widzewa, ŁKS-u, czy innych klubów.

      "Teraz ludzie mówią, że słyszeli, że ich znajomi widzieli chuliganów w
      szalikach Widzewa... Przez kilka niedzielnych godzin według różnych stacji
      telewizyjnych i radiowych to sympatycy naszego klubu byli mordercami. Udupili
      nas, bo do godziny 16 nikt nie wiedział, kto to zrobił. Padło na Widzew, bo co
      mieli mówić, że studenci kogoś zabili? To byłoby niezbyt chwytliwe hasło" -
      mówi Robert.

      ***

      Zaniepokojeni doniesieniami mediów o tym, że kibice Widzewa wywołali zamieszki
      podczas Juwenaliów oświadczamy, że fani Widzewa nie mają nic wspólnego z
      awanturami, które miały tam miejsce ostatniej nocy. Jesteśmy wstrząśnięci
      tragedią jaka wydarzyła się na osiedlu studenckim. Łączymy się w bólu z
      rodzinami ofiar.

      Zapominacie Państwo, że imprezy na osiedlu studenckim przyciągnęły młodzież z
      różnych środowisk z całej Łodzi, którzy niekoniecznie za sobą przepadają.
      Ubolewamy, że pod wpływem emocji społeczeństwo wyciąga bardzo pochopne wnioski
      i obwinia za to kibiców. Żenujący jest też fakt, że media próbują obwinić za to
      właśnie nas, tylko dlatego, że kilka godzin wcześniej odbył się w Łodzi mecz
      (...) Pragniemy nadmienić, że wielu studentów przychodzi na nasz stadion i
      razem z nami bawi się na meczach. Nie widzimy więc powodu by wszczynać z nimi
      bójki. Od lat staramy się poprawić wizerunek społeczny kibiców i propagujemy
      ideę kulturalnego dopingu na meczach naszego klubu. Nie prawdziwe są
      doniesienia, że kibice Widzewa pojawili się na juwenaliach zorganizowaną grupą
      by wszczynać awantury.

      Kibice Widzewa
    • Gość: y&roll Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.04, 12:51
      Zgadzam się w 100%. Bandyta za życie nie staje się sympatycznnym chłopięciem po
      śmierci. Niewazne jak absurdalną i zawinioną przez Policję ta śmierć była. Same
      zaś zdarzenia w Krakowie, Łodzi, Ełku, Katowicach zamiast stać się powodem
      szerokiej dyskusji jak zapobiegac i walczyć z pseudokibicami spowodują
      ograniczenia uprawnień Policji i utratę znacznej częsci pewności siebie
      oddziałów prewencji a takze społecznego poparcia dla ich działań. Tradycyjnie
      wydaje się, że wylejemy znów dziecko z kąpielą ...
      • Gość: kibicWKS Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 11.05.04, 13:09
        Mi się wydaje, że wiem gdzie jest źródło tej bezmyślnej agresji. Ci ludzie się
        nie boją ani policji ani kar z prostego powodu. Nie mają kompletnie nic do
        stracenia. Dorywcza praca za parę złotych, brak perspektyw rozwoju i małe
        szanse na lepsze jutro. To prowadzi do frustracji a ta powoduje złość i agresję
        (obojętnie przeciwko komu).
        Sam się nie pcham w zadymy bo wiem że mam za dobrze poukładane życie aby to
        stracić przez głupoty ale są tacy którzy naprawdę nic nie mają i oni nawet się
        nie wystraszą strzelania ani stu pał na plecy. To wywoła tylko w nich jeszcze
        większą nienawiść.
        Ktoś kto będzie miał dobrą pracę(nie mylić z byle jaką pracą za 600zł), żonę
        lub dziewczynę będzie miał w życiu inne cele niż szwędanie się po ulicach.
        Jestem tego pewny.
        • Gość: sprawiedliwy Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: 195.205.7.* 11.05.04, 15:17
          No, świetna wymówka. Skoro pracuję w banku i mało mi płacą mogę kraść, skoro
          nie mam pracy mogę być bandytą, jeśli jestem rolnikiem i była klęska i komornik
          chce mi zająć majątek to mogę go pobić i wyrzucić.

          Pomyśl chwilę.

          NIC, POWTARZAM, NIC! nie usprawiedliwia działania niezgodnego z prawem. Nawet
          jeśli ludzie kradną z głodu - powinni to odpracować lub odkupić w inny sposób.

          pozdrawiam
          • Gość: kibicWKS Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 11.05.04, 15:33
            Nie, ja nie usprawiedliwiam. Ja staram się wskazać przyczyny wzrastającej
            agresji. Tu nie ma co usprawiedliwiać. Jeśli nie zlikwiduje się patologii
            społecznych to policji zabrakanie rąk do pałowania i nabojów do strzelania
            (nawet tych prawdziwych). Zapełnianie więzień też nie pomoże, bo wyjdą za 10
            lat jeszcze gorsi niż są teraz.
            Uważam że czym więcej osób bedzie miało pracę i wynagrodzenie takie, które
            pozwoli oprócz wegetacji rozwijać jeszcze jakieś zainteresowania tym bedzie
            bezpieczniej. Bo jak kogoś bedzie stać na swoje hobby to nie bedzie miał czasu
            i chęci na bieganie z kijami po ulicach. Tak mi się wydaje.
            pozdrawiam
        • Gość: y&roll kolejni biedni polscy bandyci zatrzymani IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.04, 23:36
          tym razem w ... Czechach. Za www.interia.pl :
          "Polscy pseudokibice awanturują się nie tylko w kraju. 12 Polaków, fanów Banika
          Ostrawa, zatrzymała czeska policja po burdach, jakie wybuchły w tym mieście po
          sobotnim meczu Banika ze Spartą Praga.
          Polscy pseudokibice w wieku od 20 do 28 lat, pochodzący z Katowic, Mysłowic i
          Jaworzna, w pościgu za 40-letnim Słowakiem, z którym wcześniej mieli słowny
          spór, zdemolowali bar "Studna" w centrum miasta. Rzucali krzesłami i kuflami.
          Doszło do rękoczynów. Czeska policja wstępnie oszacowała szkody na 40 tysięcy
          koron (ok. 6 tysięcy złotych).
          Zatrzymani Polacy są sympatykami pierwszoligowego klubu GKS Katowice, a ich
          obecność w Ostrawie to efekt tzw. "zgody" między kibicami obu drużyn."
          Na pewno te "bidulki: też nie mają pieniędzy i za chlebem po prostu pojechali
          do Ostrawy ...
      • Gość: Paweł Z. Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.05.04, 14:01
        Podstawowa sprawa jest taka, że żaden policjant, którego moralne kwalifikacje
        mogą być bardzo różne, nie ma prawa, by zabawiać się w Brudnego Harriego. Pod
        pozorem dużego zagrożenia przestępczością i psychozy strachu sianej przez media
        policja obroniła swoje ogromne prawa, które wyniosła z okresu totalitarnej
        dyktatury komunistycznej. Po zdarzeniach w Łodzi i Poznaniu widać, że te prawa
        są stanowczo zbyt wielkie. Społeczeństwo powinno domagać się ograniczenia
        uprawnień policji, w pierwszym zaś rzędzie do ograniczenia możliwości używania
        broni palnej przez niedouków, a może wręcz psychopatów w mundurach. Gadanie o
        wylewaniu dziecka z kąpielą to kompletne nieporozumienie.
        • Gość: fredrus Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.239.207.126.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 11.05.04, 14:49
          Pawle Z. Dlaczego nie pojsc jeszcze dalej,i odebrac bron policji i rozdac
          bandytom?
          • Gość: Paweł Z. Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.05.04, 15:14
            Może poprzestańmy na pierwszej części propozycji.
            W Anglii policjanci chodzą zazwyczaj bez broni palnej.
            W Stanach są uzbrojeni po zęby.
            Pytanie za 100 punktów - w którym z tych krajów policja działa sprawniej.
            • wielki_czarownik Pytanie za 1000 punktów 11.05.04, 20:54
              Ilu Brytyjczyków a ilu Amerykanów ma broń?
        • Gość: y&roll Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.04, 14:51
          Uprawnienia polskiej policji w porównaniu do uprawnień policji amerykańskiej sa
          nieznaczne i znacznie ostrożnie wykorzystywane więc nie ma sensu sięgać do
          komunistycznych fundamentów tychże kompetencji jako argumentu do ich
          ograniczenia. A Polska to nie Szwecja czy Malta żeby uprawnienia Policji i ich
          sposób działania odpowiadał warunkom panującym w tych krajach. Żyjemy w Polsce
          i miejmy na uwadze polskie realia. Nic nie usprawiedliwia niekompetencji czy
          wręcz głupoty niektórych policjantów, przykłady poznański i łódzki są tutaj
          jaskrawe ale niestety nie wyjątkowe. Nie widze jednak powodów, dla których tych
          kretynów w dresach miałyby obowiązywac inne zasady niż pozostałą część
          społeczeństwa. Przykładowo gdybys wziął kij ponabijany gwoździami i chciał
          zatłuc policjanta na komisariacie bo nie wykryto sprawcy włamania do Twojej
          piwnicy nikt nawet by się nie zająknął gdybys został zastrzelony w dzwiach
          komisariatu. Tymczasem gdy na ulicy czy stadionie taki gówniarz wali policjanta
          koszem na śmieci po głowie to powinniśmy zastanawiać się nad jego trudnym
          dzieciństwem i problemami dojrzewania. Dbajmy więc o komptencje i wyszkolenie
          policjantów, o warunki rozwoju do ludzi młodych ale nie dajmy się sterroryzować
          bandytom w spodniach z 3 paskami a często w szalikach w środku lata ...
          • Gość: Paweł Z. Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.05.04, 15:28
            1. Może i są nieznaczne, ale standardy demokratyczne w USA są jednak wyższe niż
            w Polsce. W Polsce policjant może Cię w każdej chwili np. zawlec do suki i
            pobić, nie ryzykując kompletnie niczym, mimo że stan wojenny w tym kraju
            skończył się wiele lat temu. Nieudolna policja nadyma statystykę, łapiąc babcie
            handlujące pietruszką, a nie jest w stanie poradzić sobie z problemem dresiarzy
            terroryzujących osiedla. W Stanach takie rzeczy nagłośniłyby media, a winni
            ponieśliby konsekwencje. W Polsce nikomu to jakoś nie przeszkadza.
            2. W Polsce poziom przestępczości nie jest wcale specjalnie wysoki. Wrażenie,
            że jest przeciwnie, podsycają media goniące za sensacją. A politykom i policji
            jest to na rękę, bo w ten sposób ludzie sami domagają się, żeby ich władza
            brała za gębę. Podoba się to i władzy, i tym, co namacalnie za gębę biorą.
            3. Nikt chyba nie twierdzi, że dresiarzy powinny obowiązywać inne standardy niż
            pozostałą część społeczeństwa.
            4. A szkoda, że by się nie zająknął. Dla mnie przyzwolenie na mordowanie ludzi
            w kraju podobno katolickim jest czymś szokującym. Niestety, katolicy nie mają
            zwyczaju czytać Biblii, a dość sięgnąć do Ksiąg Mojżeszowych, by znaleźć tam
            przykazanie "nie zabijaj". W podanym przez Ciebie przypadku policjant najpierw
            powinien starać się rozbroić napastnika, a strzelać to może w razie absolutnej
            konieczności. Wydaje mi się to dość oczywiste.
            5. Dlaczego mamy nie zastanawiać się nad trudnym dzieciństwem dresiarza?
            Prewencja to dobra rzecz. Gdy wykryjemy, skąd biorą się dresiarze, to może
            będziemy mogli zrobić coś, żeby ich więcej nie było.
            • Gość: y&roll Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.04, 16:02
              To sympatyczne, że na świecie są jeszcze idealiści tacy jak Ty. Nie sposób
              oprzeć się wrażeniu, że jakis czas temu uważałeś, że należy negocjowac z
              Serbami żeby przestali zabiajać Chorwatów w Srebrenicy i krytykowałeś USA za
              ich interwencję a teraz uważasz, że jest znacząca szansa aby Al Kaida
              przekształciła się w filię Polskiej Akcji Humanitarnej. Zgadzam się, że lepiej
              zwalczać przyczyny a nie skutki jednakowoż jeżeli koszmarne i zagrażające
              wszystkim skutki się ujawniają również z nimi należy walczyć i to walczyć
              bezwzgędnie i oczywiscie z głową. Po prostu czasem trzeba uderzyć pięścią w
              stół żeby nie zostać wyrzuconym z własnego domu.
              • Gość: y&roll Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.04, 16:06
                po slowie "Chorwatów" pominąłem słowa "czy muzułmanów". Sorrki
              • Gość: Paweł Z. Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.05.04, 08:48
                Natomiast nie jest sympatyczne, że są na świecie ludzie, którzy uważają, że
                można mieć w nosie pewne zasady, ponieważ niewielu ich przestrzega. Takie
                myślenie świadczy, jak sądzę, o słabym ugruntowaniu zasad moralnych. Nie dziwi
                przeto, że osoby takie - mające się pewnie za przyzwoitych członków
                społeczeństwa - nawołują do popełniania zbrodni, jaką jest zabijanie innych
                ludzi.
                • Gość: y&roll Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.04, 11:55
                  O czym ty człowieku piszesz? Gdzie wśród tych postów znalazłes "nawoływanie do
                  popełnienia zbrodni jaka jest zabijanie innych ludzi" ? Zdrowy rozsądek rani
                  naiwne uszy dziecinnego idealisty?
                  • Gość: Paweł Z. Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.05.04, 13:08
                    W jednym z postów pewnego pana pojawiło się zdanie:
                    "Dresiarze na odstrzał".
                    Chciałem jedynie zakomunikować, że sądzę, iż lepiej być idealistą (tak się
                    dzisiaj w pewnych kręgach mówi o naiwniakach) niż reprezentować tego typu
                    postawy.

            • wielki_czarownik Drogi Pawle 11.05.04, 20:51
              Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

              > 1. Może i są nieznaczne, ale standardy demokratyczne w USA są jednak wyższe niż
              >
              > w Polsce. W Polsce policjant może Cię w każdej chwili np. zawlec do suki i
              > pobić, nie ryzykując kompletnie niczym, mimo że stan wojenny w tym kraju
              > skończył się wiele lat temu. Nieudolna policja nadyma statystykę, łapiąc babcie
              >
              > handlujące pietruszką, a nie jest w stanie poradzić sobie z problemem dresiarzy
              >
              > terroryzujących osiedla. W Stanach takie rzeczy nagłośniłyby media, a winni
              > ponieśliby konsekwencje. W Polsce nikomu to jakoś nie przeszkadza.

              W USA za uderzenie policjanta kijem dostałbyś taki wyrok, że jeszcze twoje wnuki by siedziały w pierdlu. W Polsce dostajesz zawiasy. W takiej sytuacji jaka jest w USA rzeczywiście można wiele wymagać od policji. Tam prawo chroni policję i chroni przed policją. A u nas? Prawo chroni bandytów i tylko ich.
              A co do statystyki to masz rację, ale nie jest to wina policjantów tylko idiotów którzy rządzą tym krajem i tworzą takie prawo jakie tworzą.

              > 2. W Polsce poziom przestępczości nie jest wcale specjalnie wysoki. Wrażenie,
              > że jest przeciwnie, podsycają media goniące za sensacją. A politykom i policji
              > jest to na rękę, bo w ten sposób ludzie sami domagają się, żeby ich władza
              > brała za gębę. Podoba się to i władzy, i tym, co namacalnie za gębę biorą.

              I tak jest ZBYT wysoki.

              > 3. Nikt chyba nie twierdzi, że dresiarzy powinny obowiązywać inne standardy niż
              >
              > pozostałą część społeczeństwa.

              Ja twierdzę. Dresiarze na odstrzał.

              > 4. A szkoda, że by się nie zająknął. Dla mnie przyzwolenie na mordowanie ludzi
              > w kraju podobno katolickim jest czymś szokującym. Niestety, katolicy nie mają
              > zwyczaju czytać Biblii, a dość sięgnąć do Ksiąg Mojżeszowych, by znaleźć tam
              > przykazanie "nie zabijaj". W podanym przez Ciebie przypadku policjant najpierw
              > powinien starać się rozbroić napastnika, a strzelać to może w razie absolutnej
              > konieczności. Wydaje mi się to dość oczywiste.

              Nie wplataj tu religii bo jesteśmy krajem świeckim.

              > 5. Dlaczego mamy nie zastanawiać się nad trudnym dzieciństwem dresiarza?
              > Prewencja to dobra rzecz. Gdy wykryjemy, skąd biorą się dresiarze, to może
              > będziemy mogli zrobić coś, żeby ich więcej nie było.

              Owszem, ale z obecnymi eurosocjalistycznymi politykami biedy nie zlikwidujemy. Pamiętaj jednak, że w wielu przypadkadkach dresiarz jest po prostu zły. WIdzi, że uczciwością do niczego nie dojdzie, a kradnąc tak. Dlatego ja uważam, że tępienie dresiarstwa należy zacząć od fizycznej eliminacji bandytyzmu. Tak aby dresiarz nie miał wzorów pokroju "ukradł i nie siedzi".
              • mr_pope Re: Drogi Pawle 11.05.04, 21:22
                > Ja twierdzę. Dresiarze na odstrzał.
                Jak zwykle wykazałeś się iście prawniczym umysłem. Zgodnie z Twoją logiką
                wystarczy zamienić dres na dżinsy a komórę na kartę telefoniczną i już nie jest
                się dresiarzem. A wtedy do odstrzału zostaną tylko sportowcy:/
              • Gość: Paweł Z. Re: Drogi Pawle IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.05.04, 09:03
                1. Po pierwsze to jest jawna nieprawda. Za uderzenie policjanta dostałbyś
                wyrok. Jaki? To już zależy - jako prawnik powinieneś wiedzieć - od stanu. W
                Polsce też dostałbyś jakiś wyrok. Oczywiście najpierw byś dostał nieźle w
                pierdol na komendzie, w Polsce takie obowiązują standardy - rodem z państw
                totalitarnych.
                2. Oczywiście. Zawsze jest zbyt wysoki - jeśli chodzi o przestępstwa, które
                powodują czyjąś stratę. Po prostu chciałbym zauważyć, że psychoza strachu przed
                wieczornymi spacerami, na którą pod wpływem telewizji zaczęły cierpieć w Polsce
                staruszki, nie jest specjalnie uzasadniona.
                3. Jesteś zatem człowiekiem niemoralnym. Twoje przekonania moralne budzą moją
                odrazę.
                4. A Ty pewnie jesteś świeckim katolikiem, tj. takim, co to chodzi do kościoła,
                a czytaną na Mszy Biblię traktują jak starą ramotę? Co to znaczy, że jesteśmy
                krajem świeckim? Podobno w tym kraju 90% mieszkańców to katolicy. Rozdział
                Państwa i Kościoła to jedno, a to, że jeśli ktoś jest katolikiem, to powinien w
                życiu codziennym stosować się do zasad swojej religii - chyba że jest
                człowiekiem bez zasad - to drugie.
                5. A Ty niby jesteś dobry? Też jesteś zły. Chcesz zabijać ludzi. Może trzeba by
                zabić Ciebie? Ten sposób myślenia, który reprezentujesz, do niczego dobrego nie
                prowadzi. Ja bynajmniej nie mam zamiaru nikogo zabijać.
                • wielki_czarownik Re: Drogi Pawle 12.05.04, 10:48
                  Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                  > 1. Po pierwsze to jest jawna nieprawda. Za uderzenie policjanta dostałbyś
                  > wyrok. Jaki? To już zależy - jako prawnik powinieneś wiedzieć - od stanu. W
                  > Polsce też dostałbyś jakiś wyrok. Oczywiście najpierw byś dostał nieźle w
                  > pierdol na komendzie, w Polsce takie obowiązują standardy - rodem z państw
                  > totalitarnych.

                  Nie czaruj mój drogi. Dobrze wiesz, że w Polsce za uderzenie policjanta teoretycznie możesz dostać 10 lat a w praktyce dostajesz zawiasy. A o biciu na komendach to przestań chrzanić takie durnoty.

                  > 2. Oczywiście. Zawsze jest zbyt wysoki - jeśli chodzi o przestępstwa, które
                  > powodują czyjąś stratę. Po prostu chciałbym zauważyć, że psychoza strachu przed
                  >
                  > wieczornymi spacerami, na którą pod wpływem telewizji zaczęły cierpieć w Polsce
                  >
                  > staruszki, nie jest specjalnie uzasadniona.

                  Mam trochę inne zdanie ale to może dlatego, że często chodzę wieczorami.

                  > 3. Jesteś zatem człowiekiem niemoralnym. Twoje przekonania moralne budzą moją
                  > odrazę.

                  Moralność jest rzeczą względną.

                  > 4. A Ty pewnie jesteś świeckim katolikiem, tj. takim, co to chodzi do kościoła,
                  >
                  > a czytaną na Mszy Biblię traktują jak starą ramotę? Co to znaczy, że jesteśmy
                  > krajem świeckim? Podobno w tym kraju 90% mieszkańców to katolicy. Rozdział
                  > Państwa i Kościoła to jedno, a to, że jeśli ktoś jest katolikiem, to powinien w
                  >
                  > życiu codziennym stosować się do zasad swojej religii - chyba że jest
                  > człowiekiem bez zasad - to drugie.

                  Jestem ateistą, do kościoła nie chodzę, biblii nie przeczytałem w żadnych bożków nie wierzę.

                  > 5. A Ty niby jesteś dobry? Też jesteś zły. Chcesz zabijać ludzi. Może trzeba by
                  >
                  > zabić Ciebie? Ten sposób myślenia, który reprezentujesz, do niczego dobrego nie
                  >
                  > prowadzi. Ja bynajmniej nie mam zamiaru nikogo zabijać.

                  Czy jestem dobry, czy zły? Jak mawiają dobry jest ten kto zwycięża. A nie chcesz nikogo zabijać? Twój wybór. Ale czasami zabijesz albo zostaniesz zabity.
                  • Gość: kibicWKS Re: Drogi Pawle IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 12.05.04, 11:36
                    wielki_czarownik napisał:

                    > Nie czaruj mój drogi. Dobrze wiesz, że w Polsce za uderzenie policjanta
                    > teoretycznie możesz dostać 10 lat a w praktyce dostajesz zawiasy. A o biciu
                    > na komendach to przestań chrzanić takie durnoty.

                    Czarowniku jeśli chodzi o bicie na komendach to nie są durnoty tylko zapewniam
                    cię że 100% prawdy.
                    Za uderzenie policjanta mogę dostać 10 lat a jaki jemu grozi wyrok jeśli on
                    uderzy bez powodu mnie? Żaden.
                    Policjant w Słupsku który zabił chłopaka na ulicy pałą dostał kilka lat
                    więzienia a ja jak się będę bronił przed jakimś zakompleksionym zboczeńcem w
                    mundurze mam dostać 10 lat?
                    I nie pisz mi że policja bije tych którym się należy bo rozrabiają. Z własnego
                    doświadczenia wiem że policja bije jak leci każdego po kolei bez względu na to
                    czy się awanturował czy tylko stał bo akurat kupił bilet na mecz. Uwierz mi że
                    nie raz dostałem tylko za to że jestem kibicem a nie za to że złamałem prawo.
                    Muszę być cholernie cierpliwy skoro nie biegam jeszcze za policjantami z
                    kamieniami i deskami co nie zmienia faktu że swoją postawą doprowadzili do tego
                    że ich po prostu nienawidzę.
                    • wielki_czarownik Re: Drogi Pawle 12.05.04, 17:28
                      Gość portalu: kibicWKS napisał(a):

                      >
                      > Czarowniku jeśli chodzi o bicie na komendach to nie są durnoty tylko zapewniam
                      > cię że 100% prawdy.

                      Tak. Każdy komisariat ma w piwnicach izbę tortur.

                      > Za uderzenie policjanta mogę dostać 10 lat a jaki jemu grozi wyrok jeśli on
                      > uderzy bez powodu mnie? Żaden.

                      Skoro Cię biją to złóż doniesienie do prokuratury i się przekonaj.

                      > Policjant w Słupsku który zabił chłopaka na ulicy pałą dostał kilka lat
                      > więzienia a ja jak się będę bronił przed jakimś zakompleksionym zboczeńcem w
                      > mundurze mam dostać 10 lat?

                      Policja to policja. Jej się słucha albo dostaje po dziobie.

                      > I nie pisz mi że policja bije tych którym się należy bo rozrabiają. Z własnego
                      > doświadczenia wiem że policja bije jak leci każdego po kolei bez względu na to
                      > czy się awanturował czy tylko stał bo akurat kupił bilet na mecz. Uwierz mi że
                      > nie raz dostałem tylko za to że jestem kibicem a nie za to że złamałem prawo.
                      > Muszę być cholernie cierpliwy skoro nie biegam jeszcze za policjantami z
                      > kamieniami i deskami co nie zmienia faktu że swoją postawą doprowadzili do tego
                      >
                      > że ich po prostu nienawidzę.

                      Jakoś mnie nigdy policja nie atakowała, nie biła, nie ubliżała mi ani nic w tym stylu. Ciekawe dlaczego. Może dlatego, że jestem porządnym obywatelem?
                      • Gość: kibicWKS Re: Drogi Pawle IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 12.05.04, 17:54
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Tak. Każdy komisariat ma w piwnicach izbę tortur.
                        Zaczynasz ironizować a w tym wypadku dyskusja traci sens. Przecież wiadomo że
                        policjanci nie biją i nie poniżają oficjalnie tylko w skryciu ale do czasu tak
                        jak amerykanie w Iraku.

                        > Skoro Cię biją to złóż doniesienie do prokuratury i się przekonaj.
                        Dyskusja z tobą naprawdę traci sens bo twoje komentarze nie mają nic wspólnego
                        z rzeczywistością jaka nas otacza. Znasz kogoś kto wygrał z policją? Kiedyś
                        kibice Arki kupili od skorumpowanego policjanta kasetę z nagraniem jak ci
                        poniżali i łamali prawo wobec kibiców jadących na mecz. Pokazywały te sceny
                        wszystkie telewizje. Sprawę rozmyto i ucichła. I tyle można zrobić z policją
                        nawet jak ma się nagrane dowody więc powiem ci brzydko. Pierdo....sz jeśli
                        uważasz że złożenie doniesienia do prokuratury na policję ma jakikolwiek sens.
                        Ile lat czy już wręcz dziesięcioleci trwa sprawa Reduty? A cała Polska widziała
                        jak demolują lokal.

                        > Policja to policja. Jej się słucha albo dostaje po dziobie.
                        Chyba idzie do trumny i to nawet jak się jej słucha(drastyczny przykład
                        dziewczyny z Łodzi a to tylko wierzchołek góry lodowej bo akurat ktoś zginął)

                        > Jakoś mnie nigdy policja nie atakowała, nie biła, nie ubliżała mi ani nic w
                        tym
                        Napisz to rodzinom chłopaków postrzelonych w Poznaniu i rodzinie dziewczyny z
                        Łodzi. Ich też do tej pory policja nie krzywdziła ale do czasu. I tu znów ci
                        napiszę że u nas o łamaniu prawa przez policję piszę się tylko gdy ktoś zginie
                        a ich wykroczenia są na porządku dziennym i to wobec przypadkowych niewinnych
                        osób. My się dowiadujemy tylko o tych którzy umarli.
                        • wielki_czarownik Re: Drogi Pawle 12.05.04, 21:23
                          Gość portalu: kibicWKS napisał(a):


                          > Dyskusja z tobą naprawdę traci sens bo twoje komentarze nie mają nic wspólnego
                          > z rzeczywistością jaka nas otacza. Znasz kogoś kto wygrał z policją? Kiedyś
                          > kibice Arki kupili od skorumpowanego policjanta kasetę z nagraniem jak ci
                          > poniżali i łamali prawo wobec kibiców jadących na mecz. Pokazywały te sceny
                          > wszystkie telewizje. Sprawę rozmyto i ucichła. I tyle można zrobić z policją
                          > nawet jak ma się nagrane dowody więc powiem ci brzydko. Pierdo....sz jeśli
                          > uważasz że złożenie doniesienia do prokuratury na policję ma jakikolwiek sens.
                          > Ile lat czy już wręcz dziesięcioleci trwa sprawa Reduty? A cała Polska widziała
                          >
                          > jak demolują lokal.

                          Ja wygrałem z policją. Już dwukrotnie. Raz kiedy permanentnie ignorowała moje wezwania do przepłoszenia gównażerii hałasującej w bramie i raz kiedy wyjątkowo opieszale zajmowała się dochodzeniem w pewnej sprawie w której byłem żywotnie zainteresowany. Wystarczyła 1 skarga do przełożonych i brali się do roboty aż furczało. Z policją można wygrać bardzo łatwo - tylko trzeba wiedzieć gdzie i jak uderzać.

                          > Chyba idzie do trumny i to nawet jak się jej słucha(drastyczny przykład
                          > dziewczyny z Łodzi a to tylko wierzchołek góry lodowej bo akurat ktoś zginął)

                          Akurat znam sprawę trochę lepiej niż z mediów i wiem, że dziewczyna po części sama sobie była winna. Zadyma się szykowała, bo policja się zbierała i przez jakiś czas nie atakowała tłumu bo czekała na posiłki i tylko odpierała ataki dresów. A ludzie zamiast uciekać to stali i czekali co będzie - chcieli bitwę pooglądać. No i mieli bitwę. W normalnym kraju w takim wypadku wszyscy ludzie zmykają gdzie pieprz rośnie. W Polsce wręcz przeciwnie - przybiegają i się gapią.


                          > Napisz to rodzinom chłopaków postrzelonych w Poznaniu i rodzinie dziewczyny z
                          > Łodzi.

                          Ci z Ponania sami sobie byli winni - poszukaj moich wypowiedzi na forum ŚWIAT. Tam napisałem trochę więcej niż GW i przedstawiłem swoje poglądy na ten temat (nie chce mi się powtarzać).

                          Ich też do tej pory policja nie krzywdziła ale do czasu. I tu znów ci
                          > napiszę że u nas o łamaniu prawa przez policję piszę się tylko gdy ktoś zginie
                          > a ich wykroczenia są na porządku dziennym i to wobec przypadkowych niewinnych
                          > osób. My się dowiadujemy tylko o tych którzy umarli.

                          Jasne. Bo my wszyscy święci i niewinni a oni to banda zwyrodnialców którzy tylko czychają aby komuś przysunąć Z Mosberga breneką w łeb.
                          • Gość: kibicWKS Re: Drogi Pawle IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 13.05.04, 10:59
                            wielki_czarownik napisał:

                            > Akurat znam sprawę trochę lepiej niż z mediów i wiem, że dziewczyna po części
                            > sama sobie była winna...
                            > ...
                            > Ci z Ponania sami sobie byli winni - poszukaj moich wypowiedzi na forum
                            > ŚWIAT. Tam napisałem trochę więcej niż GW ...

                            To ja czarowniku zaczynam się domyślać skąd Twoje takie podejście do tych
                            spraw. Wnioskuję że jeśli wiesz więcej niż media to może sam jesteś
                            pracownikiem policji bądź prokuratury. No bo chyba z własnej woli nie
                            prowadziłeś jakiegoś prywatnego śledztwa? W takim wypadku rozumiem Twoją
                            postawę i punkt widzenia ale zgodzić się z nim nie zgodzę.
                            • wielki_czarownik Jam jest zwykły student. 13.05.04, 11:47
                              Ale ze znajomościami ;)
                              • Gość: kibicWKS Re: Jam jest zwykły student. IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 13.05.04, 12:07
                                A już mi się wydawało że mam zadatki na detektywa i rozgryzłem zagadkę a tu
                                klops!
                                :)))
                  • Gość: Paweł Z. Re: Drogi Pawle IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.05.04, 13:15
                    1. Dziwne masz informacje. Jeśli chodzi o wyrok, to zależy, kto bije i w jakich
                    okolicznościach - szczegóły ocenia sąd. Nie ma żadnych wytycznych, że za bicie
                    policjanta należy dawać wyroki pozbawienia wolności w zawiasach.
                    A bicie ludzi przez policję to - niestety - smutny fakt.
                    2. Przykro mi. Współczuję. Ja bardzo lubię spacerować wieczorami. Smutno by mi
                    było, gdybym się podczas tych spacerów bał.
                    3. Owszem jest. Właśnie zakomunikowałem, jaka jest moja osobista ocena pewnych
                    opinii i zachowań.
                    4. To po części Cię tłumaczy.
                    5. Wolę być zabity niż zabijać. Taki jest mój wybór. Dobry jest ten, kto
                    postępuje dobrze w myśl pewnych zasad moralnych, które - jak słusznie
                    zauważyłeś - są względne. Niemniej są.
                    • wielki_czarownik Re: Drogi Pawle 12.05.04, 17:25
                      Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                      > 1. Dziwne masz informacje. Jeśli chodzi o wyrok, to zależy, kto bije i w jakich
                      >
                      > okolicznościach - szczegóły ocenia sąd. Nie ma żadnych wytycznych, że za bicie
                      > policjanta należy dawać wyroki pozbawienia wolności w zawiasach.

                      Owszem nie ma wytycznych. Jest rzeczywistość.

                      > A bicie ludzi przez policję to - niestety - smutny fakt.

                      Jasne. Mordują na komisariatach a ciała rozpuszczają w kwasie.

                      > 2. Przykro mi. Współczuję. Ja bardzo lubię spacerować wieczorami. Smutno by mi
                      > było, gdybym się podczas tych spacerów bał.

                      Mi też, dlatego jestem odpowiednio zabezpieczony.

                      > 3. Owszem jest. Właśnie zakomunikowałem, jaka jest moja osobista ocena pewnych
                      > opinii i zachowań.

                      A tu o co chodzi? Nie wypisuj tak odpowiedzi bez moich cytatów bo się łątwo pogubić.

                      > 4. To po części Cię tłumaczy.

                      Co? Że jestem ateistą?

                      > 5. Wolę być zabity niż zabijać. Taki jest mój wybór.

                      Owszem. Ale w takim razie nie narzekaj na policję, bandytów i innych takich bo to Twój wybór.

                      Dobry jest ten, kto
                      > postępuje dobrze w myśl pewnych zasad moralnych, które - jak słusznie
                      > zauważyłeś - są względne. Niemniej są.

                      Owszem są. Ale inne dla silnych inne dla słabych.
                      • Gość: Paweł Z. Re: Drogi Pawle IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.05.04, 11:35
                        1.
                        > Owszem nie ma wytycznych. Jest rzeczywistość.

                        Jaka rzeczywistość? Skąd masz taki obraz rzeczywistości? O ile mi wiadomo, w
                        Polsce stosuje się dość restrykcyjny system karny w porównaniu z innymi
                        cywilizowanymi krajami. Uważam, że Twoje twierdzenia, że w Polsce łagodnie
                        traktuje się przestępców napadających na policjantów są gołosłowiem.
                        > Jasne. Mordują na komisariatach a ciała rozpuszczają w kwasie.

                        Nic takiego nie twierdziłem. Nic takiego zapewne nie ma miejsca. W
                        przeciwieństwie do bicia.

                        3.
                        > A tu o co chodzi? Nie wypisuj tak odpowiedzi bez moich cytatów bo się łątwo
                        pog
                        > ubić.

                        Po to numeruję wątki, żeby nie generować maili składających się głownie z
                        cytatów. Zakomunikowałem Ci swoją subiektywną ocenę moralną.

                        4.

                        > > 4. To po części Cię tłumaczy.
                        >
                        > Co? Że jestem ateistą?
                        >

                        No tak. Wielu ateistów przeżywa pewien zamęt moralny, np. odrzucając całą
                        moralność np. jako rezultat zabobonów, a w każdym razie zespół norm bez
                        ontycznego umocowania. W sumie ateizm uważam za zjawisko pozytywne. Szkoda, że
                        jego wyznawcy niekiedy mają kłopoty z przyznaniem, że istnieje pewne wartości,
                        których warto przestrzegać.

                        > > 5. Wolę być zabity niż zabijać. Taki jest mój wybór.
                        >
                        > Owszem. Ale w takim razie nie narzekaj na policję, bandytów i innych takich
                        bo
                        > to Twój wybór.

                        Bzdura. Mój wybór jest taki, że wolę zostać zabity niż zabić. Nie oznacza to
                        jednak, że pozwalam innym na to, żeby zabijali.

                        > Dobry jest ten, kto
                        > > postępuje dobrze w myśl pewnych zasad moralnych, które - jak słusznie
                        > > zauważyłeś - są względne. Niemniej są.
                        >
                        > Owszem są. Ale inne dla silnych inne dla słabych.

                        Hmmm, dość dziwny punkt widzenia. A dlaczego niby tak?
                        • wielki_czarownik Re: Drogi Pawle 13.05.04, 11:51
                          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):


                          > Jaka rzeczywistość? Skąd masz taki obraz rzeczywistości? O ile mi wiadomo, w
                          > Polsce stosuje się dość restrykcyjny system karny w porównaniu z innymi
                          > cywilizowanymi krajami. Uważam, że Twoje twierdzenia, że w Polsce łagodnie
                          > traktuje się przestępców napadających na policjantów są gołosłowiem.

                          To źle Ci się wydaje. Był nawet na GW artykuł o tym - średni wyrok w Polsce jest kilka razy niższy niż wyrok na zachodzie. Bo co z tego, że możesz za jakieś przestępstwo dostać 2-10 lat skoro sądy najczęściej dają właśnie 2 lata?


                          > Nic takiego nie twierdziłem. Nic takiego zapewne nie ma miejsca. W
                          > przeciwieństwie do bicia.

                          Biją a ludzie jak te owce milczą i się nie skarżą.


                          > No tak. Wielu ateistów przeżywa pewien zamęt moralny, np. odrzucając całą
                          > moralność np. jako rezultat zabobonów, a w każdym razie zespół norm bez
                          > ontycznego umocowania. W sumie ateizm uważam za zjawisko pozytywne. Szkoda, że
                          > jego wyznawcy niekiedy mają kłopoty z przyznaniem, że istnieje pewne wartości,
                          > których warto przestrzegać.

                          Naczelna wartość moralna - wszystko dobre co MI służy.


                          > Bzdura. Mój wybór jest taki, że wolę zostać zabity niż zabić. Nie oznacza to
                          > jednak, że pozwalam innym na to, żeby zabijali.

                          Pozwalasz siebie zabić.

                          >
                          > Hmmm, dość dziwny punkt widzenia. A dlaczego niby tak?

                          Bo silny może narzucić swą wolę a słaby nie.
                    • Gość: realista Re: Drogi Pawle IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.04, 11:20
                      > 5. Wolę być zabity niż zabijać. Taki jest mój wybór. Dobry jest ten, kto
                      > postępuje dobrze w myśl pewnych zasad moralnych, które - jak słusznie
                      > zauważyłeś - są względne. Niemniej są.
                      no wiec o co chodzi? dla czego w imie swoich zasad odmawiasz prawa do obrony
                      innym ktorzy wola zyc niz byc zabitymi. ja tam wole w takiej sytuacji aby
                      policja (a w ostatecznosci ja sam) spowodowala smierc takiego osobnika niz
                      zebym ja ustapil mu miejsca na tym padole.
                      taki moj wybor i mam prawo go bronic zwlaszcza ze jest zgodny z prawem (twoja
                      postawa tez jest chyba zgodna z prawem choc moralnie nieakceptowalna).
                • Gość: realista Re: Drogi Pawle IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.04, 10:23
                  wlacze sie bo temat interesujacy.
                  > 1. Po pierwsze to jest jawna nieprawda. Za uderzenie policjanta dostałbyś
                  > wyrok. Jaki? To już zależy - jako prawnik powinieneś wiedzieć - od stanu. W
                  > Polsce też dostałbyś jakiś wyrok. Oczywiście najpierw byś dostał nieźle w
                  > pierdol na komendzie, w Polsce takie obowiązują standardy - rodem z państw
                  > totalitarnych.
                  ameryka a ktorej mowa nie jest panstwem totalitarnym a tam za probe wreczenia
                  lapowki policjantowi dostajesz pala i lecisz na glebe a pozniej do "suki";
                  wszystko jest na kamerze i nikt z tego nie robi problemu bo dzialanie
                  policjanta jest w swietle prawa uzasadnione (przypadek z relacji swiadka jesli
                  bys nie chcial wierzyc). w polsce rzucanie w policje kamieniami, bronami,
                  butelkami czy czym kto ma pod reka pozostaje najczesciej bez kary (just
                  usprawiedliwiane wzburzeniem spolecznym czy innymi bzdurami) lub kara jest
                  minimalna jak wspomniane wczesniej zawiasy.

                  > 2. Oczywiście. Zawsze jest zbyt wysoki - jeśli chodzi o przestępstwa, które
                  > powodują czyjąś stratę. Po prostu chciałbym zauważyć, że psychoza strachu
                  > przed wieczornymi spacerami, na którą pod wpływem telewizji zaczęły cierpieć
                  > w Polsce staruszki, nie jest specjalnie uzasadniona.
                  taaaaaaak ? to ciekaweaa teoria ... no chyba ze spacerujesz po ogrodzonym i
                  strzezonym osiedlu wtedy nawet uzasadniona.

                  > a czytaną na Mszy Biblię traktują jak starą ramotę? Co to znaczy, że jesteśmy
                  > krajem świeckim? Podobno w tym kraju 90% mieszkańców to katolicy. Rozdział
                  > Państwa i Kościoła to jedno, a to, że jeśli ktoś jest katolikiem, to powinien
                  > w życiu codziennym stosować się do zasad swojej religii - chyba że jest
                  > człowiekiem bez zasad - to drugie.
                  jestesmy krajem swieckim (ilosc chrzcin nie ma tu odniesienia do realnej liczby
                  katolikow)- oznacza to ze mamy obowiazek stosowac sie do praw ustanowionych
                  litera prawa a nie interpretacja biblii - z tym ostatnim bywa zreszta roznie bo
                  interpretacji tyle co kosicolow sie na nia powolujacych a i w kazdym kosciele
                  jeszcze kilka w zaleznosci od odlamow i dzialjacych w obrebie danego kosciola
                  oszolomow tlumaczacych swoje poglady zapisami madrej ksiegi (to samo zreszta
                  dotyczy koranu ale temat juz na inna dyskusje)

                  > 5. A Ty niby jesteś dobry? Też jesteś zły. Chcesz zabijać ludzi. Może trzeba
                  > by zabić Ciebie? Ten sposób myślenia, który reprezentujesz, do niczego
                  > dobrego nie prowadzi. Ja bynajmniej nie mam zamiaru nikogo zabijać.
                  i widzisz odebralemem to tez inaczej (kwestia interpretacji). ja rozumiem i sie
                  z tym zgadzam ze przeciwko bandycie powinno sie uzywac wszelkich dostepnych
                  srodkow aby obronic siebie i inna osobe napadnieta. nie widze powodu zeby
                  przestepcy z bronia w reku tlumaczyc ze jest be i niech odda noz czy pistolecik
                  zanim sie skaleczy lub komus cos odstrzeli; jedno ostrzezenie i odstrzal
                  obezwladniajacy lub smiertelny w przypadkach kiedy to pierwsze moze okazac sie
                  malo skuteczne. dla tego jestem za tym zeby dresiarzom wypelzajacym na mecze z
                  arsenalem lancuchow, pal, kamieni, kastetow i innych rzeczy, ktorych pewnie na
                  oczy nie widzialem, strzelac po nogach zamiast narazac zdrowie i zycie
                  policjantow w bezposrednim starciu na palki i tarcze. a jesli ktorys z
                  napastnikow zginie - no coz - zapewne zdawal sobie sprawe z ryzyka jakie
                  podejmuje stajac sie przestepca.

                  PS pogrzeby i leczenie rannych na ich koszt tak samo jak naprawa samochodu po
                  wypadku po pijaku - efektu zlamania prawa nie obejmuje zadne normalne
                  ubezpieczenie.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Drogi Pawle IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.05.04, 12:03
                    Przepraszam, ale nie chce mi się ciągnąć tej dyskusji.
                    Wiadomo przecież, że się nie dogadamy.
                    Moim zdaniem, policja ma zbyt szerokie uprawnienia, policjanci za dużo mogą, za
                    słabe są mechanizmy kontroli społecznej nad policją. I tyle.
                    Natomiast co do tego:
                    > jestesmy krajem swieckim (ilosc chrzcin nie ma tu odniesienia do realnej
                    liczby
                    >
                    > katolikow)- oznacza to ze mamy obowiazek stosowac sie do praw ustanowionych
                    > litera prawa a nie interpretacja biblii - z tym ostatnim bywa zreszta roznie
                    bo
                    >
                    > interpretacji tyle co kosicolow sie na nia powolujacych a i w kazdym kosciele
                    > jeszcze kilka w zaleznosci od odlamow i dzialjacych w obrebie danego kosciola
                    > oszolomow tlumaczacych swoje poglady zapisami madrej ksiegi (to samo zreszta
                    > dotyczy koranu ale temat juz na inna dyskusje)

                    to chciałbym oświadczyć, że jestem ateistą i antyklerykałem. Po prostu bawi
                    mnie, że jako taki znam Biblię i jej moralne przesłanie znacznie lepiej niż
                    zdecydowana większość ludzi, którzy co niedziela chodzą do kościoła i mają
                    siebie za wierzących. I z pewnością lepiej niż niektórzy przedstawiciele partii
                    politycznych mających siebie za reprezentatów katolickiej większości naszego
                    narodu.
            • mr_pope Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu 11.05.04, 21:20
              1. Policjant nie może zawlec do suki i pobić, za coś takiego są kary
              dyscyplinarne. To faktycznie nie są czasy stanu wojennego czy inszego PRLu gdy
              można było połamać 'wywrotowców'. Zauważ, że jeśli ktoś o coś takiego oskarży
              policjanta, to do niczego się nie pryznaje. Dlaczego, jeśli wg Ciebie nic mu
              nie grozi? Zaś z tym zaufaniem do amerykańskiej policji radzę nieco
              przystopować. W USA też są osiedlowe gangi, jest silna mafia, handel
              narkotykami, tzw. nielegalną bronią i wiele innych przestępstw, z którymi
              policja amerykańska sobie nie radzi, pomimo rozgłosu w mediach. Z tym łapaniem
              babci handlującymi pietruszką też nieco przesadziłeś. Rozumiem, że to
              przenośnia tylko, ale kiepska. Babcie handlujące pietruszką nie popełniają
              przestępstwa tylko wykroczenie, więc nie wpływają na wynik w
              rubryce 'wykrywalność przestępstw'.
              2. Nie tylko poziom przestępczości nie jest tak wysoki jak media prezentują,
              ale nawet sama policja nie jest tak nieudolna, jak tego niektórzy chcą. Owszem,
              w chwili 'kryzysowej' często potrafi coś spieprzyć, vide ostatnia akcja w Łodzi
              czy swego czasu bierność wobec stoczniowców w Szczecinie. Ale przecież media
              nie piszą o wszystkich udanych akcjach, mandatach czy aresztowanych.
              4. Z tym 'nie zabijaj' to żeś walnął. Widać sam niechętnie sięgasz do Biblii,
              ani nawet do księgi, z której pochodzą cytowane przez Ciebie słowa.
              5. A tutaj się z Tobą zgodzę, lepiej zapobiegać niż leczyć. Tańsze to i mniej
              szkodliwe dla osób przypadkowych.
              • Gość: Paweł Z. Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.05.04, 09:14
                1. Musiałbyś mieć naprawdę wielu świadków, żeby Twoje zdanie przeważyło nad
                zdaniem policjanta. Pamiętasz, jak kilka lat temu policjanci jadący radiowozem
                bez świateł w nocy spowodowali wypadek, w którym zginął człowiek. Było dwóch
                obcych sobie i policji świadków, którzy stwierdzili, że tak było. Zostali
                skazani przez "niezawisły" sąd za składanie fałszywych zeznań. Słowo
                policjantów więcej waży niż zwykłych luzi.
                Nie gloryfikuję też amerykańskiej policji. Przeciwnie - myślę, że jest dość
                kiepska - w porównaniu np. z brytyjską. Ale i tak lepsza od naszej.
                Babcia to wykroczenie - jedno więcej też dobrze wygląda w statystyce.
                Przestępstwo jednak też łatwo wygenerować. Jeśli pójdziesz na pocztę odebrać
                awizo żony i nieświadom podpiszesz się jej nazwiskiem, to też już możesz dostać
                ładny wyrok. Prokurator pewnie nie będzie wiedział lub będzie udawał, że nie
                wie, co to jest niewielka szkodliwość społeczna. I srututu - wymiar
                sprawiedliwości plus organa ścigania odniosą kolejny wielki sukces.
                2. Hmmm, moim zdaniem poziom polskiej policji jest wręcz żenujący. Posterunek
                policji mam pod oknem. Przed moim blokiem jest droga ewakuacyjna, zapewniająca
                dojazd dla np. straży pożarnej na podwórko. Wiecznie jest zastawiona
                samochodami mimo zakazu ruchu. A policja ma to gdzieś.
                4. Biblię czytałem. O co Ci chodzi? O jej niekonsekwencje? Przyjmijmy, że
                jednak obowiązuje nas nowotestamentowe przykazanie miłości. Chyba że jesteś
                starowierny?
                • mr_pope Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu 12.05.04, 16:30
                  1. Ta wiara ma swoje dobre i złe strony. Niewątpliwe złą jest to, że faktycznie
                  bez świadków (niekoniecznie wielu, wystarczą odpowiedni), opinii psychologa czy
                  fizycznych niemożliwości trudno przeciwstawić się słowom policjanta/ów. Zauważ
                  jednak, że gdyby nie to, wystarczyłoby przed sądem powiedzieć 'policjanci mnie
                  bili, żebym się przyznał', 'policjanci zwinęli mnie z ulicy i wrzucili do
                  kurtki te narkotyki, ja ich nigdy nie widziałem'. I tym sposobem bez
                  przekonywujących dowodów policja czy prokuratura nie mogłaby nic zrobić.
                  2. Żenujący to za dużo powiedziane. Rzeczywiście poziom wyszkolenia policji
                  jest niski/słaby czy jak to tam nazwać, ale jednak bardziej przemawiają za tym
                  tzw. fakty medialne niż rzeczywistość. Wg autorów programu 'policja na świecie'
                  (czy coś w tym guście) polscy policjanci mają bardzo dobrą opinię
                  wśród 'kolegów' z innych krajów. Co oczywiście nie zmienia faktu, że nie jest z
                  tym dobrze.
                  4. Nie chciałbym wkraczać w dyskusje nt. biblijne i tematy teologiczne, dlatego
                  wyjaśnię tylko co miałem na myśli. Nie można rozpatrywać (moim zdaniem)
                  dekalogu bez odniesienia tego do historii. Niby jest 'nie zabijaj', ale
                  przecież nie dotyczyło to zabijania w obronie własnej, w wojnie sprawiedliwej
                  czy innych.
                • drom75 Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu 13.05.04, 11:44
                  Pamiętasz, jak kilka lat temu policjanci jadący radiowozem
                  > bez świateł w nocy spowodowali wypadek, w którym zginął człowiek. Było dwóch
                  > obcych sobie i policji świadków, którzy stwierdzili, że tak było. Zostali
                  > skazani przez "niezawisły" sąd za składanie fałszywych zeznań. Słowo
                  > policjantów więcej waży niż zwykłych luzi.

                  masz akta sprawy? chetnie sie z nimi zapoznam i w razie czego zgodze sie z toba
                  w kwesti "niezawislosci" lub niezawislosci tegoz sadu.
                  no chyba ze masz sie za wyrocznie ... ?
        • wielki_czarownik Mylisz się mój drogi. 11.05.04, 18:49
          Tu nie chodzi o zbyt szerokie uprawnienia policji. Tu chodzi o to, że brak wyszkolenia i rutyna funkcjonariuszy doprowadziły do tragedii. Akurat w przypadku Poznania nawarstwiły się następujące przyczyny:
          1. Zbieg okoliczności (pochylenie fotela pasażera dające złudzenie ukrywania się kogoś na tylnym fotelu, ten sam model samochodu o którym mówił informator itp.)
          2. Brak odpowiednich środków u policji (bez odpowiedniego sprzętu, za mało funkcjonariuszy)
          3. Złe wyszkolenie policjantów.
          4. Dziewulski powiedział, że kierowca miał we krwi ślady amfetaminę a pasażer 2,5-3 promile.
          A w Łodzi? Zła organizacja, za słabe wyszkolenie policji i rutyna.
          Przepisy nie mają tu nic do rzeczy.
          Czyja to wina? Polityków - dano policji broń ale nie dano pieniędzy na szkolenia. Na pałacyki dla Kwaśniewskiego są pieniądze a na dobre wyposażenie i wyszkolenie policji brakuje. I mamy tego efekty.
    • mr_pope Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu 11.05.04, 15:18
      Ciekawe czemu nikt jeszcze z Was nie zaproponował profilaktycznie zastrzelenie
      każdego łysego kibola ganiającego po mieście z kijem bejsbolowym. Po co
      prowokować następne wydarzenia, lepiej od razu przejść do państwa totalitarnego
      eliminujacego jednostki nieprzydatne.

      Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie bronię bandytów, którzy napadli na
      studentów. Uważam, że interwencja policji była słuszna, co więcej nie
      protestowałbym gdyby używali ostrej amunicji od początku.

      Problem polega jednak na tym, że użycie ostrej amunicji było przypadkowe i
      niezamierzone. Wnioski jakie się wysuwają są takie: policja jest zagrożeniem
      dla bezpieczeństwa. Ledwie tydzień minął a już są trzy ofiary śmiertelne
      działań policji, w tym dwie całkowicie niewinne. Jak długo zamierzasz wyciągać
      wnioski, aż w końcu Ciebie policja zastrzeli bo pomyli telefon komórkowy z
      pistoletem?
    • Gość: Turysta Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.04, 18:32
      Megafon jest już z tym tekstem na forum Krakowa,Poznania,Wrocławia,dalej nie
      sprawdzam.Czy ty jesteś zaangażowany emocjonalnie po stronie policji?
      • Gość: Rafis Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 11.05.04, 20:08
        własnie widziałem zdjecia z Chorzowa gdzie jakis koles stracił oko od pocisku
        gumowego. Zarzekał sie, ze nie brał udziału w bójce. Film pokazuje, ze był na
        pierwszej linii frontu.Niewiniątko.
        • Gość: kibicWKS Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 11.05.04, 20:25
          Gość portalu: Rafis napisał(a):

          > własnie widziałem zdjecia z Chorzowa gdzie jakis koles stracił oko od pocisku
          > gumowego. Zarzekał sie, ze nie brał udziału w bójce. Film pokazuje, ze był na
          > pierwszej linii frontu.Niewiniątko.

          A w Krakowie kilkudziesięcioletni dziadek podał do sądu Cracovię bo na meczu
          dostał gumową kulą. Nieźle musiał rozrabiać.
          Kiedyś w TV pokazywali dziewczynę z ranami po gumowych kulach. Dziewczyna była
          na meczu z matką.
          Takiego cela ma nasza policja. Wie do kogo strzelać. Przykładów można mnożyć.
          Jest trochę celnych strzałów ale i bardzo często dostają przypdkowe osoby bo
          policja strzela w tłum a nie do konkretnej osoby. Dziewczyna która zmarła w
          Łodzi jest tego przykładem.
          • Gość: Rafis Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 11.05.04, 20:36
            ale praprzyczyna wszystkiego są osobniki zwane kibolami.Wiec zajmijmy sie tym
            tematem a nie Policją.
            • Gość: kibicWKS Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 11.05.04, 20:50
              Gość portalu: Rafis napisał(a):

              > ale praprzyczyna wszystkiego są osobniki zwane kibolami.Wiec zajmijmy sie tym
              > tematem a nie Policją.

              Z doświadczenia wiem że policjanci i kibole sposobem bycia niewiele się od
              siebie różnią. Prezentują ten sam typ chamstwa i arogancji. Więc policję też
              bym zaliczył do osobników psujących ład i porządek społeczny :)
              • Gość: Rafis Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 11.05.04, 21:01
                > Z doświadczenia wiem że policjanci i kibole sposobem bycia niewiele się od
                > siebie różnią. Prezentują ten sam typ chamstwa i arogancji. Więc policję też
                > bym zaliczył do osobników psujących ład i porządek społeczny :)

                a co chciałbys, żeby chłopcy z seminarium duchownego pacyfikowali bandytów?
                Jak sie ma do czynienia z chamem to trzeba go traktowac jak chama.
                • mr_pope Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu 11.05.04, 21:24
                  > Jak sie ma do czynienia z chamem to trzeba go traktowac jak chama.
                  A jeśli się nie wie czy osoba na celowniku to cham, to należy prewencyjnie
                  zastrzelić. A potem wywiad środowisko ustali czy strzał był słuszny.
                  • Gość: kibicWKS Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 11.05.04, 23:10
                    No właśnie trudno jest stwierdzić z kim ma się doczynienia. Jak ktoś biegnie na
                    policjanta z dechą to uważam że ten powinien go nie postrzelić ale nawet
                    zastrzelić.
                    Prawda jest taka że nie ma złotego środka na rozwiązanie tego problemu a
                    strzelanie do wszystkich dookoła nie jest zbyt rozsądnym rozwiązaniem. I żadna
                    pociecha z tego że w Chorzowie kogoś trafili, bo nikt nie wie ile kul poleciało
                    w trybuny w przypadkowe osoby które tak samo nienawidzą chuliganów jak reszta
                    społeczeństwa. Jedno jest pewne że następnym razem ci co dostali przypadkowo
                    będą przeciwko policji a to nic dobrego nie wróży na przyszłość.
                    • mr_pope Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu 12.05.04, 16:33
                      Uważam, że jeśli ktoś biegnie na kogokolwiek z dechą, to ten 'kogokolwiek' ma
                      brawo zabić tego 'ktosia' bez względu na to czy to policjant, czy nie. Sam fakt
                      włożenia na siebie munduru nie powinno dawać nikomu prawa do zabijania ludzi.
                      • Gość: kibicWKS Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 12.05.04, 17:33
                        O to mi właśnie chodziło, bo jeśli ktoś chce mi zrobić krzywdę to muszę się
                        bronić bez względu na to czy jest to bandyta czy policjant. Gorzej jak broniąc
                        się zabiję przy okazji postronną osobę. Wtedy pewnie dostanę 25 lat a policjant
                        na służbie w takim samym przypadku 10 (jeśli w ogóle ktoś go będzie chciał
                        skazać).
                        • Gość: realista Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.04, 10:53
                          jak leci na ciebie policjant z pala bo jestes w tlumie kiboli z kamieniami w
                          rekach to sie kladziesz na ziemi zeby udowodnic swoje niezaangazowanie w burde
                          a nie "bronisz" przed zlym policjantem.
                          jak jest burda na ulicy to sie usuwasz na bok zamiast podchodzic jak najblizej
                          zeby lepiej widziec bo wiaze sie to ryzykiem oberwania od ktorejs strony.

                          to chyba jest oczywiste ?
                          • Gość: kibicWKS Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 13.05.04, 11:09
                            Gość portalu: realista napisał(a):

                            > jak leci na ciebie policjant z pala bo jestes w tlumie kiboli z kamieniami w
                            > rekach to sie kladziesz na ziemi zeby udowodnic swoje niezaangazowanie w
                            burde
                            > a nie "bronisz" przed zlym policjantem.
                            > jak jest burda na ulicy to sie usuwasz na bok zamiast podchodzic jak
                            najblizej
                            > zeby lepiej widziec bo wiaze sie to ryzykiem oberwania od ktorejs strony.
                            >
                            > to chyba jest oczywiste ?

                            Nie jest oczywiste, bo nie mam zamiaru kłaść się w błocie lub na brudnej ziemi.
                            Wydaje mi się że jak stoję z rękoma w kieszeni i nie wykonuję gwałtownych
                            ruchów aby nie prowokować policji do ataku to, powinno to wystarczyć ale to nie
                            prawda bo z doświadczenia wiem że dla policjanta wtedy jestem najlepszym celem
                            bo nie mam deski i się nie bronię więc bez obawy mozna mi przywalić pałą, tak
                            na wszelki wypadek. To jest właśnie z życia wzięty przykład którego już nie raz
                            doswiadczyłem. Będąc na meczu wyjazdowym musiałbym leżeżeć bez przerwy bo nigdy
                            nie wiadomo z której strony spadnie na ciebie pała lub ktoś psiknie gazem.
              • Gość: realista Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.04, 10:57
                moze i policja z prewencji lagodnoscia nie grzeszy (i dobrze) ale gdyby nie
                burda na stadionie wywolana przez kiboli to ci pierwsi siedzieli by w koszrach
                i nikomu glowy nie opalowali. niestey kiboli/dresiarzy nie da sie zkoszarowac i
                kontrolowac :-(

                PS kibol i dresiarz to odniesienia do rodzaju zachowania a nie ubrania
                sportowca czy zwyklego sympatyka zespolu/sportowca danego klubu/kraju.
                • Gość: kibicWKS Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 13.05.04, 11:18
                  Gość portalu: realista napisał(a):

                  > moze i policja z prewencji lagodnoscia nie grzeszy (i dobrze) ale gdyby nie
                  > burda na stadionie wywolana przez kiboli to ci pierwsi siedzieli by w
                  koszrach
                  > i nikomu glowy nie opalowali.

                  To prawda ale wolałbym aby policjanci zamiast odpowiedzialności zbiorowej tłumu
                  kibiców i pałowania jak leci zaczęli wyłapywać tą niewielką grupę która te
                  zamieszki prowokuje. Bo nie raz już widziałem jak 20 osób się gorączkowało a
                  200 patrzyło z politowaniem na ich wyczyny. W momencie interwencji policji i
                  strzelania do całej grupy wzrastała już agresja u wszystkich a nie tylko u
                  wspomnianej dwudziestki. Wtedy o ogromną zadymę już nie trudno ba każdy się
                  wkur... jeśli dostanie pałą chociaż był tylko biernym obserwatorem.
          • Gość: realista Re: "Niewinna" ofiara juwenaliów - prawda ekranu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.04, 11:09
            > > własnie widziałem zdjecia z Chorzowa gdzie jakis koles stracił oko od
            > > poci sku gumowego. Zarzekał sie, ze nie brał udziału w bójce.
            > > Film pokazuje, ze był na pierwszej linii frontu.Niewiniątko.
            >
            > A w Krakowie kilkudziesięcioletni dziadek podał do sądu Cracovię bo na meczu
            > dostał gumową kulą. Nieźle musiał rozrabiać.
            widzisz - skierowal swoje pretensje pod lepszy adres. klub jest blizej zwiazany
            z kibicami i kibolami niz policja ich pacyfikujaca.

            > Kiedyś w TV pokazywali dziewczynę z ranami po gumowych kulach. Dziewczyna
            > była na meczu z matką.
            > Takiego cela ma nasza policja. Wie do kogo strzelać. Przykładów można mnożyć.
            i to sa wlasnie wypadki tak samo jak przypadkie jest byc poszkodowanym w
            karambolu choc stalo sie w korku na autostradzie. nie doszlo by jednak do tego
            gdyby nie jakis debil ktory karambol spowodowal.
            oczywiscie nalezy wystrzegac sie takich sytuacji i szkolic policje w celu jej
            lepszego przygotowania do podobnych sytuacji jednak nie mozna generalnie
            obciazac jej oskarzeniem o cale zlo i zniszczenie po wojnie z bandziorami bo to
            nie policja wszczela burde tylko bandziorzy choc faktycznie policja uzyla do
            ich rozpedzenia gazu czy kol gumowych (ostra amunicja to oczywista pomylka a
            nie celowe dzialanie - powinna byc uzywana po na prawde gruntownym
            przeszkoleniu i traningu strzeleckim)

            > Jest trochę celnych strzałów ale i bardzo często dostają przypdkowe osoby bo
            > policja strzela w tłum a nie do konkretnej osoby. Dziewczyna która zmarła w
            > Łodzi jest tego przykładem.

            dziewczyla w lodzi jest ofiara wypadku. tragiczna ofiara ludzkiej pomylki i
            zadymy spowodowanej przez bandziorow (gyby nie oni nie byloby tam nawet policji)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka