1410_tenrok
29.05.11, 22:17
na żonę mojego znajomego napadnięto na Biskupinie wczesną wiosoną. Zadzwonił na nr 112, po długim oczekiwaniu odebrała bardzo chamsko odzywająca sie policjantka, która go zbyła. Zza je gadki dochodziły jakieś dziwne hałasy, jakby odbywała sie tam impreza. Napisałiśmy skargę na działalność policji. nigdy nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Ten numer we Wrocławiu to kpina!