Dodaj do ulubionych

Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratuszu

06.06.11, 10:44
z takimi gadkami, to może już czas, aby mister obemski poszedł już na emeryturę politycznąąąąąąąąąąąąąąąą
Obserwuj wątek
    • agusia1234567 Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratuszu 06.06.11, 11:18
      Wybudujmy jeszcze ze trzy fontanny i dwa stadiony. Bo na to są pieniądze.
      • Gość: marian Racja, jakie sa kryteria? Wroclaw dla Wroclawian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 11:24

        jakie sa kryteria? Przyjedza parka z poza miasta, dajmy na to z Nysy - czy ich dziecko ma wieksza szanse na dostanie sie do przedszkola we Wroclawiu czy mniejsza czy taka sama?

        Wroclaw dla Wroclawian chyba byc powinno, bo ze korkuja i sprawiaja ze miasto jest coraz drozsze to juz wiemy. Tam (w takiej Nysie) wszystko bedzie sie walic na leb, na szyje bo mlodzi wyjedzaja. A tu bedzie coraz gorzej.

        A ze polityka prezydenta i wladz jest taka ze na stadion i fontanny oraz europejska stolice kultury kasa jest a na baseny czy przedszkola nie ma to juz pogratulowac lemingom.
        • Gość: gosc Re: Racja, jakie sa kryteria? Wroclaw dla Wroclaw IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.06.11, 14:45
          jak ja lubie takie przemowienia pelne milosci blizniego ale za to bez zadnej znajomosci realiow. Otoz spiesze poinformowac, ze ludzie spoza miasta chca miec dziec w przedszkolu w miere blisko pracy (chocby po ty, by w razie "awari" byc w ciagu 0,5h a nie trzech...). Skoro pracuja tutaj, wydaja pieniadze a ich pracodawca zasila lokalny oddzial US zaliczkami na poczet podatku to nie jest to wymog jakos niesamowicie wygorowany. W wolnym tlumaczeniu- oni to miasto swoimi pieniedzmi wspieraja a nasi rajcy jak tylko moga to sie na nich wypinaja (bo tak sie sklada, ze glosowac tutaj nie moga ;)

          Acha- uprzedze atak ad personam. Otoz ja niestety w tym bagnie nad Odra i jej doplywami mieszkam i to od urodzenia. O wyprowadzce natomiast mysle caly czas i mam nadzieje, ze niedlugo sie uda ;)
          • Gość: Aga Re: Racja, jakie sa kryteria? Wroclaw dla Wroclaw IP: *.internetia.net.pl 07.06.11, 11:20
            Jasne...
            A ja swoje dziecko może mam zapisać do Nysy bo tam będą najbliższe wolne miejsca w przedszkolu.Bo wrocławskie będą zajęte przez dzieci spoza miasta.
            Uważam że w pierwszej kolejności pierwszeństwo powinny mieć dzieci wrocławskie(urodzone i zamieszkujące od urodzenia we Wrocławiu) a to co zostanie niech rozdzielą na tych co spoza miasta.
      • oelefante Tak długo jak są równi i równiejsi nie można mówić 06.06.11, 20:02
        o uczciwości.
        Dlaczego samotne matki i menele mają preferencje w dostępie do przedszkoli? Czy dzieci z pełnych normalnych rodzin są gorsze?
    • karolinamarcin bo cieżko było sprawdzić liczbę urodzonych dzieci 06.06.11, 11:23
      w dobie internetu, infromatyzacji to naprawdę trzeba być ,,urzędnikiem'' żeby nie sprawdzać liczby urodzonych dzieci!!! Wystarczy prosty system i wówczas nie ma kombinowania, tylko musimy mieć tyle i tyle miejsc w przedszkolach!!! Ale ja nie Jestem radnym, urzednikiem i nikim wybitnym, wiec problem bym rozwiązał, Panie Obremski czekam na ofertę!!!
      • Gość: agata Re: bo cieżko było sprawdzić liczbę urodzonych dz IP: *.internetia.net.pl 06.06.11, 11:57
        a kto powiedział że miejsce musi miec KAZDE dzievko, gdzie tak jest???? co to 655 dzieci :)
        • wx15 Re: bo cieżko było sprawdzić liczbę urodzonych dz 06.06.11, 12:55
          dwojka rodzicow zatrudnionych na etat, placacych podatki we Wroclawiu i posiadajacych jedno dziecko NIE MA SZANS na oddanie dziecka do publicznego przedszkola. Kazdy kto twierdzi inaczej jest klamca. to ze w rekrutacji znalazlo sie przedszkole do ktorego przyjeto dziecko z mniejsza iloscia punktow (a bylo ich doslownie kilka na okolo 100 publicznych przedszkoli) to zaden argument. chcialbym wiedziac czy faktycznie zyjemy w patologicznym spoleczenstwie: na liscie 50 przyjetych dzieci 14 z nich mialo punkty wskazujace ze rodzic siedzi w wiezieniu lub jest pozbawiony praw rodzicielskich. a ja musze jezdzic po prywatnych przedszkolach w okolicy i nie znalazlem tanszego niz 1000 za miesiac. chcielismy, ale nie mozemy w takiej sytuacji miec drugiego dziecka...
          • Gość: M Re: bo cieżko było sprawdzić liczbę urodzonych dz IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 13:28
            potwierdzam, że to prawda!!! Niestety, im większa patologia to tym łatwiej zapisać dziecko do przedszkola, wiec pytanie moje jest takie, po co starać się i być uczciwym i nornalnym rodzicem? To jest prorodzinna polityka!!!! A co do wpisu, że nie wszystkie dzieci muszą mieć miejsce, Kto to pisze? Jak mamy, my rodzice, pracować skoro nasze dzecko musi być w domu? Nie da rady zostawic dziecka na 8 godzin. Nie ma tematu, dzieci muszą mieć kontakt z równieśnikami i miejsca muszą być !!!!
            • Gość: Doti Re: bo cieżko było sprawdzić liczbę urodzonych dz IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 14:53
              Moja jedynaczka znalazła miejsce w przedszkolu, w podaniu nie kłamałam, mało tego zameldowani jestesmy na drugim końcu Polski.
        • Gość: M Re: bo cieżko było sprawdzić liczbę urodzonych dz IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 13:29
          pytanie, po co Ty Jesz? przecież nie jest nigdzie napisane ,ze musisz jeść. Poziom komentarza porażająco żenujący!!! I chyba to jakis urzędnik wykomibnował!!
      • Gość: XYZ Pozwy zbiorowe IP: 159.245.16.* 06.06.11, 12:11
        "Gminy powinny zadbać o zapewnienie miejsc w przedszkolu dla wszystkich chętnych. Jeśli dziecko nie zostanie przyjęte do przedszkola, a rodzic ponosi koszty czesnego w placówce prywatnej lub zatrudnienia opiekunki, może złożyć pozew do sądu przeciwko gminie o odszkodowanie. Wystarczającym dowodem w takiej sprawie będą rachunki, które opłacają rodzice. Rodzice nieprzyjętych przedszkolaków mogą również skorzystać z tzw. pozwów zbiorowych. Wystarczy, że złoży go 10 rodziców, których dzieci nie dostały się do przedszkola.

        Samorządowcy powinni też pamiętać, że niezadowoleni mieszkańcy mogą na postawie art. 96 i 97 ustawy o samorządzie gminnym domagać się, za brak miejsc w przedszkolach, odwołania np. wójta czy burmistrza. Zarzutem uzasadniającym takie posunięcie będzie brak wykonywania ustawowych zadań nałożonych na gminę."
      • sverir Re: bo cieżko było sprawdzić liczbę urodzonych dz 06.06.11, 13:35
        I bardzo dobrze, że nie jesteś ani radnym, ani urzędnikiem. Twój pomysł sprowadziłby się do tego samego burdelu, który jest obecnie.
        Wyobraź sobie, że w tym roku urodziło się np. 1000 dzieci. Za 3 lata ten 1000 będzie szedł do przedszkola. Twój pomysł jest taki, żeby przygotować tylko 1000 miejsc.
        W ogóle nie bierzesz pod uwagę, że w ciągu tych 3 lat wprowadzi się np. 200 kolejnych dzieci. Nie bierzesz też w ogóle pod uwagę 'cudów meldunkowych'.
        I w efekcie dalej brakowałoby miejsc.
        Reasumując, powtarzam jak na wstępie: dobrze, że nie Ty jesteś decydentem.
        • Gość: M Re: bo cieżko było sprawdzić liczbę urodzonych dz IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 14:17
          kolejny mądry: to proste, wraz z urodzeniem deklracja i rejestracja z wyborem przedszkola, jeśli mamy 1000 urodzeń to jaki procent sie ,,wyprowadzi''? Jeśli będzie 1000 miejsc to nie będzie problemu z ,,cudami meldunkowymi'' poza tym, dołożyłbym jakiś ułamek tzw ,,rezerwy miejsc''. Najważniejszym jest żeby system miał wygenerowane te 1000 miejsc, a alokacja to naprawdę niewielki problem!!!! Widać, że chyba pracujesz w urzędzie skoro tego nie ,,ogarniasz''
          • sverir Re: bo cieżko było sprawdzić liczbę urodzonych dz 06.06.11, 14:40
            > Widać, że chyba pracujesz w urzędzie skoro tego nie ,,ogarniasz''

            W takim razie musimy pracować razem, bo napisałeś w zasadzie to samo co ja. Różnica polega na tym, że wg Ciebie rodzice składaliby jakąś deklarację, a wg mnie nie musieliby. Ech, ale najważniejsze, że masz możliwość oplucia kogoś, prawda?
            • Gość: M Re: bo cieżko było sprawdzić liczbę urodzonych dz IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 15:10
              sevivr: wybacz, ale nie chcę nikogo opluwac, mam tylko dosć biadolenia, że czegos nie mozna i czegoś sie nie da!!! Ja mam naprawdę dosć bycia pokoleniem straconych szans!!! Rozwalają mnie wylalusiowani gostkowie w gajerkach i w swych gabientach, któzy nie umieją rozwiązać problemu!!! Według mnie taki problem można i trzeba rozwiązaći nie trzeba ,,robic show politycznego, bo to w samorządzie nie jest potrzebne''. Ja myśle, żę trzeba pomagać sobie i dlatego bedę bronił swoich racji, że problem miejsc jest do rozwiazania, a prawda jest taka, że moje dziecko uczęszczało do przedszkola i nie miałem z tym problemu, aby sie dostało. Ale pomimo tego nie jestem bierny i nie jestem obojętny wobec innych rodziców!!!
              • na100procent sferir 06.06.11, 15:23
                sferir to znany dynamista, oczywiście nie wpadł na pomysł, że system rejestrujący dzieci do przedszkola można odpalic rok wczesniej, i dzieki temu poznac bardzo dokladnie zapotrzebowanie
                • sverir Re: sferir 06.06.11, 15:36
                  Po raz drugi pozwolę sobie na złamanie osobistej deklaracji i jednak Ci odpowiem: nie jestem dynamistą. Jestem antyantydynamistą. Listę pomysłów, które Tobie nie wpadły do głowy, a które jedynie powtórzyłeś za zdolniejszymi od siebie, taktownie przemilczę.
                  • Gość: M Re: sferir IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 15:50
                    sverir: przepraszam jeśli przekręcam twój nick, ale zauważyłem, że odchodzimy od teamtu, nie traktuj tego jako swojej wendety. Ja nie mam lepszych czy gorszych pomysłow, dziele sie spostrzeżeniami i namawiam do działania. Jeśli jest kłopot ,, za mało miejsc w przedszkolu'' i ten kłopot znamy od wielu lat, to ja wzywam do rozwiązywania problemu. Skoro nie ma żadnych postępów to dlatego ośmielam się składać propozycje jak rozwiazać problem. Jak jednak widze, tylko mnie na tym zależy, bo Ty np skupiasz sie na osobistych animozjach i swoich interpetacjach, a nie proponujesz nic!!!! Czyżby to jednak krótkowzrocznosć i szukanie tematów zastępczych? Typowie dla polityków, rozpolitykowanych samorządowców i ...to przemilczę
                    • sverir Re: sferir 06.06.11, 17:57
                      M., po kolei.

                      Po pierwsze, w nawiązaniu do wcześniejszego Twojego posta, nie gniewam się. I wybacz za drobną osobistą uwagę, ale postaraj się bronić swoich racji dopiero wtedy, kiedy ktoś je zaatakuje.

                      Bo widzisz, ja wcale nie uważam, że nie można niczego zrobić, że taki system jest ok, że to wina ufoludków i mieszkańców sąsiednich gmin, że plan był dobry, tylko wykonanie zawiodło. Nawet gdyby w istocie pomysły były dobre, to wobec ich efektów, należałoby się bezwzględnie zastanowić nad innymi. Wydaje mi się, że nieporozumienie wynikło z faktu, że skrytykowałem pomysł osoby, która najechała na urzędników. No, ale nie gniewam się. Przyzwyczaiłem się do faktu, że ktoś kto poucza urzędników ma rację z definicji, a osoba broniąca urzędników lub pouczająca pouczającego z tej samej definicji się myli.

                      Po drugie, to już ad meritum, rejestracja dziecka czy deklaracja jego rodziców to całkiem dobre rozwiązania, ale dopiero wtedy, gdy jest już w miarę kompletna baza przedszkolna i miasto potrzebuje informacji głównie dla celów budżetowych. Tymczasem obecny problem to przede wszystkim problem fizycznego braku miejsc. Dopóki ich nie będzie, rejestrowanie dzieci do przedszkola niewiele da.
                  • na100procent sferir 06.06.11, 15:53
                    sferir, jesteś wyjątkowo kompetentnym dynamistą, nie ma się chyba czego wstydzić? przecież to twoje całe zycie
    • Gość: XYZ Spotkanie jest zamknięte dla mediów - dlaczego IP: 159.245.16.* 06.06.11, 12:19
      "Spotkanie jest zamknięte dla mediów." A niby dlaczego?
      Czyżby można było z 15 matkami się dogadać, naobiecywać i ukręcić łeb sprawie....

      No i ta propaganda sukcesu...
      Brakło 1300 miejsc.
      W piątek, po podliczeniu złożonych deklaracji "uzyskano" około 100 miejsc.
      Dzisiaj brakuje już tylko 655 miejsc.
      jak tak dalej pójdzie, to we wrześniu zostaną nieosadzone miejsca...


    • elwoodwroclaw Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratuszu 06.06.11, 14:04
      Przestańcie wreszcie pieprzyć o tym ileż to na fontannach można zaoszczędzić. Bo wali to w dwie strony. Fontanna na rynku, tymczasowa ;-) powstała z inicjatywy Zdrojewskiej przy poklasku kolegów z ugrupowania męża a teraz jej samej.
      Faktyczny problem to wpisywanie nieprawdy oraz kombinacje przy wypełnianiu zgłoszenia do przedszkola wrocławskiego i brak możliwości weryfikacji danych zawartych w tym formularzu. Sprowadza się to do tego, ze można tam napisac każde kłamstwo a miasto nie może tego zweryfikować. Każdy, kto ma dziecko w miejskim przedszkolu może sam wskazać kilka osób o których wie że mieszkają w gminach podwrocławskich. Rodzice mieszkający w domku pod Jelczem, dziecko zameldowane u dziadków i sprawa prosta. to najprostrzy model naciągania. Ale tych jest więcej, tyle że nikt nie ma prawa weryfikacji i UM musi, przyjąć oświadczenie za prawdziwe.
      • Gość: . Re: Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratus IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 14:59
        Przestańcie wreszcie pieprzyć o tym ileż to na fontannach można zaoszczędzić.
        .
        oczywiście fontanny są niezwykle potrzebne dla ustawiania się i robienia sobie zdjęć przyjezdnym wieśniakom. Prawdziwi mieszkańcy są zbędni:)
      • 45rtg Re: Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratus 06.06.11, 15:32
        elwoodwroclaw napisał:

        > Faktyczny problem to wpisywanie nieprawdy oraz kombinacje przy wypełnianiu zgło
        > szenia do przedszkola wrocławskiego i brak możliwości weryfikacji danych zawart

        Jak będzie odpowiednio dużo miejsc w przedszkolach to nie będzie problemu co kto wpisał. Znalazł się - następny co myśli ze jakby ludzie wpisali coś innego w formularze to przybyłoby cudownym sposobem miejsc.

        A pomysł że dziecko ma iść do przedszkola tylko w gminie w której jest zameldowane jest chory. Dziecko powinno iść tam, gdzie to jest wygodne, a nie gdzie mu papierek mówi. Dlatego właśnie Wrocław powinien przewidzieć miejsca także dla części dzieci spoza samego miasta. Finansować się to da.
      • Gość: A Re: Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 21:41

        A wiesz ile ta jedna fontanna kosztowała? Za to wybudowano bvy co najmniej ze trzy przedszkola. O stadionie już zmilczę, bo mnie szlag trafi. Niestety takich matołow nieumiejących liczyć mamy w urzędzie miejskim więcej.
        • Gość: gość Re: Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratus IP: *.gdcw.pl 07.06.11, 09:37
          A ja nie mam dzieci i fontanny we Wrocławiu mi się podobają.

          Mieszkam tu od urodzenia i płacę wysokie fontanny.
          Mi też się coś od miasta należy. Nie może być tak, że wszędzie są przedszkola, place zabaw dla dzieci itp. Mam czasem ochotę posiedzieć w parku, ale w ciszy, bez tuzina drących się dzieciaków.

          Miasto to nie prywatny folwark dla rodziców z dziećmi.
    • lapodan Re: Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratus 06.06.11, 14:24
      A dlaczego nikt nie moze złożyć oświadczeń, że Państwo x złożyli fałszywe oświadczenie? W swoim dobrze pojętym interesie?
      • 45rtg Re: Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratus 06.06.11, 15:28
        lapodan napisała:

        > A dlaczego nikt nie moze złożyć oświadczeń, że Państwo x złożyli fałszywe oświ
        > adczenie? W swoim dobrze pojętym interesie?

        A co to ma za znaczenie? Myślisz że od zamiany jednych nieprzyjętych dzieci na inne przybędzie miejsc w przedszkolach?
    • map4 co tajnego miał Obremski do powiedzenia ? 06.06.11, 14:54
      Obremski wyrzucając dziennikarzy ze spotkania na pewno powołał się na ustawę o ochronie informacji niejawnych. Bo inaczej nie miałby prawa wyrzucić ich ze spotkania.

      Na jaki konkretnie artykuł ustawy o ochronie informacji niejawnych powołał się wiceprezydent Obremski ? Czy któryś z rodziców sporządzał notatki, a może wziął ze sobą dyktafon i zechce udostępnić nagranie ?

      W końcu brak miejsc w przedszkolach to jest problem, który urząd miejski Wrocławia pragnie zamieść pod dywan nakładając knebel na informacje ...

      Czy na to spotkanie zaproszono któregoś z radnych Komisji Edukacji i Młodzieży Rady Miasta ?
      Następujący radni biorą za nadzór nad przedszkolami pieniądze:
      1. Bohdan Aniszczyk - przewodniczący komisji
      2. Jarosław Krauze;
      3. Renata Mauer- Różańska;
      4. Jacek Ossowski;
      5. Agnieszka Rybczak;
      6. Jerzy Skoczylas;
      7. Mirosława Stachowiak- Różecka;
      8. Maciej Zegan.

      Z niecierpliwością czekam na zajęcie oficjalnego stanowiska przez Czumę.
      • na100procent mauzer?? 06.06.11, 15:33
        ta mauzer to od specjalistka od strzelania, nie? co ona robi w komisji od dzieci?
        • map4 Re: mauzer?? 06.06.11, 15:49
          na100procent napisała:

          > ta mauzer to od specjalistka od strzelania, nie? co ona robi w komisji od dziec
          > i?

          Odstrzeliwuje nadprogramowe przedszkolaki ? ;-)
      • trawina Re: co tajnego miał Obremski do powiedzenia ? 06.06.11, 15:55
        mam nagranie na dyktafonie - prawie całe spotkanie. właśnie z niego robię notatki. ale komu mam je udostępnić i w jakim celu?
        • map4 Re: co tajnego miał Obremski do powiedzenia ? 06.06.11, 16:11
          trawina napisała:

          > mam nagranie na dyktafonie - prawie całe spotkanie. właśnie z niego robię notat
          > ki. ale komu mam je udostępnić i w jakim celu?

          Udostępnij je, opublikuj je, gdziekolwiek, w internecie. Po prostu.

          W jakim celu, pytasz ...
          to coś nazywa się "kontrola władzy". Obywatele kontrolują władzę, bo takie mają prawo i obowiązek. Bo zarządzanie Wrocławiem to nie tylko konferencje prasowe, na których władza się sukcesami chwali ale i świecenie oczami za swoje porażki.
          • trawina Re: co tajnego miał Obremski do powiedzenia ? 06.06.11, 16:22
            ja to wszystko rozumiem. ale nie wiem, czy nie dojdzie do złamania prawa - nie mam zgody od np. rodziców, którzy nie są publicznymi osobami.
            • embriao Re: co tajnego miał Obremski do powiedzenia ? 06.06.11, 16:25
              trawina napisała:

              > ja to wszystko rozumiem. ale nie wiem, czy nie dojdzie do złamania prawa - nie
              > mam zgody od np. rodziców, którzy nie są publicznymi osobami.

              Zapytaj się ich albo ich wytnij.
              • natalia2712 Re: co tajnego miał Obremski do powiedzenia ? 06.06.11, 19:16
                Witam serdecznie

                Byłam na tym spotkaniu.Jeżeli chodzi o mnie nie widzę problemu by upublicznić zapis ze spotkania
                • Gość: Klaus Re: co tajnego miał Obremski do powiedzenia ? IP: *.dynamic.mm.pl 06.06.11, 21:01
                  Bardzo proszę o upublicznienie stenogramu z tego spotkania - jako mieszkaniec Wrocławia bardzo chciałbym wiedzieć jak ono wyglądało, jestem bardzo zaskoczony, że było ono zamknięte dla dziennikarzy. Takich informacji nie powinno się ukrywać.
                  • Gość: sierżant fydrych Re: co tajnego miał Obremski do powiedzenia ? IP: *.dynamic.mm.pl 06.06.11, 21:25
                    Drodzy rodzice oszukanych maluszków!

                    Wybraliście sobie zły termin na protest - poczekajcie aż do Wrocławia przyjedzie jakaś ważna delegacja z zagranicy (coś a la Wrocław Europejską Stolicą Kultury). Wtedy zbierzcie odrobinę więcej ludzi i zróbcie jakiś ciekawy happening - np. plac zabaw przed gabinetem prezydenta, latające przedszkole na korytarzach UM, etc. Nie musi Was być dużo - wystarczy, że będziecie głośni i kolorowi (a przecież z dzieciaczkami o to nietrudno). Wtedy nikt Was nie oleje w taki perfidny sposób, jak miało to miejsce...

                    Załóżcie też stronę internetową o całej sprawie (wrzućcie tam zapis z dzisiejszego spotkania), koniecznie z tłumaczeniem na angielski, bo "dutkiewicze" jak diabli się boją, że kiedyś się wyda, że Wrocław to nie "meeting place", niech to będzie taki pierwszy mały kamyczek uruchamiający lawinę...

                    Szczerze trzymam za Was i za Wasze maluchy kciuk,
                    pozdrawiam!
                    • Gość: Łoś_bimbacz tajna strategia Dynamizmu, która IP: *.ip.netia.com.pl 06.06.11, 22:17
                      nie może dostać się do wrogich rąk i umysłów, które zazdroszczą nam w zgryzocie Sternika oraz Zdobyczy Dynamizmu
                      • 1410_tenrok a ty jak zwykle 06.06.11, 23:52
                        pieprzysz degenracie od komucha ficktora!
                        • Gość: Łoś_bimbacz trzylatki POdstępnie zaskoczyły Dynamistów! IP: *.ip.netia.com.pl 07.06.11, 00:15
                          Złośliwi rodzice rodzą dzieci od razu trzyletnie, które chcą do przedszkola. Wskutek podstępnych narodzin trzylatków czujni urzędnicy nie mogą przewidzieć zaPOtrzebowania na przedszkola, bo trzylatki od urodzenia wymykają się narzędziom demografów:)
                          I ta agresja oraz brak cierpliwości rodziców do oczekiwania do października na ewentaualne wolne miejsce. Vice Sternik, to święty człowiek, że tak cieRPliwie i dyskretnie/tajnie w ogóle potrafi rozmawiać z roszczeniowymi rodzicami:)))
                    • Gość: WK Re: co tajnego miał Obremski do powiedzenia ? IP: 156.17.73.* 07.06.11, 10:26
                      Chcesz, żeby zostali zatrzymani przez Policję jak kibice, którzy mieli niewłaściwy transparent?
            • Gość: WK Re: co tajnego miał Obremski do powiedzenia ? IP: 156.17.73.* 07.06.11, 10:24
              Wypowiedzi innych rodziców nie muszą być podpisane imieniem i nazwiskiem, gdyż dokumentują sprawę ogólną a nie indywidualną (np. Pan A, Pani B, itd.). Oczywiście wyrzucenie prasy ze spotkania jest skandalem i złamaniem prawa prasowego ale to już wymagałoby akcji ze strony dziennikarzy.
        • Gość: obecny0606 Przebieg spotkania: A co na to Panowie Czuma i Obr IP: *.e-wro.net.pl 08.06.11, 19:39
          Przebieg spotkania: A co na to Panowie Czuma i Obremski?
          Próbowali wyświetlić rodzicom slajd zaprezentowany mediom na piątkowej konferencji prasowej. Za jego pomocą próbowali oświecić uczestników swą propagandą sukcesów. Skończyło się na pierwszej stronie pokazującej Wrocław na tle Polski. To wzbudziło ironię oraz propozycję pokazania danych jak prezentuje się Wrocław na tle Europy w nawiązaniu do kandydowania miasta jako Europejskiej Stolicy Kultury. Potem były tłumaczenia, że ministerstwo, że sanepid, że wyż demograficzny, że marcowy cud meldunkowy są plagą nie pozwalającą od lat rozwiązać problemu. Rodzice odpowiadali, że stadion, że fontanna, że obwodnica. Socjotechnika, brak konkretów, brak pomysłów i bezradność władzy skutecznie zaczęły męczyć przybyłe maluchy i ich rodziców. Pan Obremski zapytany wprost o konkrety podsumowujące spotkanie nie był w stanie nic zaproponować oprócz tego, że we wrześniu pewnie będzie lepiej. Większość odebrała to jako zapewnienie z cyklu: nic wam nie poradzę, ale nie martwcie się, jakoś to będzie! Emocje opadną, rodzice dadzą sobie jakoś radę, a w przyszłym roku może ich grupa będzie mniej zdeterminowana. Będzie EURO, będą igrzyska, ale problem zapewne pozostanie. Na dzień dzisiejszy podstawowe potrzeby mieszkańców władza zamiata pod piękny dywan.
          Mała refleksja: Dawno nie widziałem takiego ignoranta problemu jak Pan Czuma. Chyba ostatnio podobnie zachowywał się Jerzy Urban. Z jednej strony rodzice wyrażający swoje postulaty, z drugiej pokątne uśmieszki wyraźnie lekceważące poruszane problemy, najwyraźniej obce uczestniczącemu. Wstyd Panie Czuma. Jeszcze długo musi się Pan uczyć jak rozmawiać ze zwykłymi obywatelami!
    • pawel_zet Re: Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratus 06.06.11, 16:28
      Smutne, że ludzie dają się upupić. Postulat prześwietlania ludzi, których dzieci dostały się do przedszkoli, jest zwyczajnie durny. Wszystkie dzieci chętnych rodziców powinny znaleźć miejsce we wrocławskim przedszkolu.
      Należy jasno powiedzieć, że:
      * przedszkola były likwidowane zgodną decyzją R.Dutkiewicza, PO i PiS (a także do pewnego momentu SLD),
      * nie budowano nowych przedszkoli, zwłaszcza na nowych osiedlach, do czasu, gdy pojawił się ogrooomny problem z brakiem miejsc w przedszkolach.
      • mko7 Re: Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratus 06.06.11, 22:50
        Popieram wszystkie wypowiedzi odnośnie iliości miejsc w przedszkolach - gdyby było ich wystarczająco, to ludzie nie musieliby patrzeć na siebie wilkiem i obliczać, ile kto ma punktów.

        Natomiast tłumaczenie, że władze miast nie mogły nic zrobić, w kwestii wymagalności dokumentów, to dla mnie dziecinada. Wystarczyło dodać punkty w rekrutacji osobom, które dobrowolnie złożą wszystkie dokumenty i nie byłoby problemu: kto chce składa, kto nie chce. nie musi.
      • 1410_tenrok kolejny 06.06.11, 23:55
        degenerat idiota!

        Przedszkola likwidowano, ponieważ był niż demograficzny! Stały puste, ponjatna tovarisc???

        A likwidowali je zupełnie inni ludzie!

        Ale twoi kumple dzielnie likwidowali coś innego w innych czasach................
        • Gość: twój psychiatra Re: kolejny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 03:22
          Kopnij się w łeb palancie i przestań pisać imbecylu.
        • pawel_zet Re: kolejny 07.06.11, 07:16
          Trollu tenroku, wypisujesz bzdury (rzadko Ci się zdarza ich nie pisać, ale taka już natura trolla).
          Po pierwsze, niż i wyż to pojęcia, które opisują względny poziom liczby urodzeń. Z punktu widzenia zapewnienia miejsc w przedszkolach ważne są jednak nie względne współczynniki, ale bezwzględna liczba dzieci.
          Po drugie, przedszkola nigdy we Wrocławiu nie stały puste. Był natomiast stan, gdy w niektórych przedszkolach występowały wolne miejsce, przeważnie w ilości 15-20%, co uważam za sytuację zdrową. Po pierwsze, niektórzy rodzice mogli zdecydować się na wysłanie dziecka do przedszkola w trakcie roku szkolnego. Po drugie zaś, istnieje zjawisko zwane ruchem ludności i je także należy uwzględnić.
          Po trzecie, przedszkola likwidowano, nie budując nowych na nowych osiedlach. Jeśli dobrze pamiętam dopiero w 2007 czy 2008 rozpoczęto budowę nowych przedszkoli na nowych osiedlach, wcześniej je tylko likwidowano.
          Po czwarte, łatwo dotrzeć do protokołów RM, z których jasno i niezbicie wynika, że decyzje o likwidacji podejmowały PO i PiS ze wsparciem Rafała Dutkiewicza oraz - do czasu - SLD. Przeważnie Lilka Jaroń lub ktoś inny z Wydziału Edukacji opowiadał radnym o zaletach likwidacji kolejnych przedszkoli, a "semafory" podnosiły karnie rączki. Szczególne "zasługi" na polu likwidacji przedszkoli należą się radnemu Aniszczykowi, który zawsze chętnie i entuzjastycznie odpowiadał na zapotrzebowanie Urzędu Miejskiego.
          Po piąte, znacznie łatwiej coś zlikwidować niż wybudować. Trendy w liczbie urodzeń się zmieniają.
          Po szóste, jak łatwo sprawdzić, przeglądając dane GUS, w latach 2003-2004 trend spadkowy w liczbie urodzeń dzieci zatrzymał się, a następnie odwrócił. Mimo to do 2006 podejmowano ciągle decyzje o likwidacji kolejnych przedszkoli. Urzędnicy nie śledzili danych o liczbie urodzeń, co było ich obowiązkiem, lecz po staremu, bez sensu ględząc o spadającej liczbie dzieci, likwidowali przedszkola przy wsparciu RM aż do 2006. Efekt był oczywisty.
          Na Twoje obelgi odpowiadać zaś nie zamierzam. Sam sobie przy ich pomocy wystawiasz świadectwo.
    • pantalonik666 co roku przed rekrutacją w mieście masowo przybywa 06.06.11, 22:58
      "co roku przed rekrutacją w mieście masowo przybywa trzylatków" - tajemnicza sprawa.
      • map4 Re: co roku przed rekrutacją w mieście masowo prz 07.06.11, 03:14
        pantalonik666 napisała:

        > "co roku przed rekrutacją w mieście masowo przybywa trzylatków" - tajemnicza sp
        > rawa.

        Trzeba powiadomić Foxa Mouldera.
      • Gość: WK Re: co roku przed rekrutacją w mieście masowo prz IP: 156.17.73.* 07.06.11, 10:28
        To chyba powód do radości, bo to znaczy, że więcej rodziców małych dzieci (a nie ma lepszych konsumentów niż rodzice!) wiąże swoje codzienne życie z Wrocławiem!
    • Gość: xyz Re: Rodzice z niedoszłymi przedszkolakami w ratus IP: 62.128.26.* 08.06.11, 10:38
      Problem polega na tym, że ludzkiej nieuczciwości nie da się niczym zwalczyć. Jeżeli nie można zweryfikować prawdziwości oświadczeń, to jaki problem skłamać?
      Zeszłoroczna rekrutacja (też z wadami i to wieloma) była przynajmniej w miarę uczciwa. Płacisz podatek we Wrocławiu - pokaż to lub zgódź się na sprawdzenie.
      Jesteś zameldowany - pokaż to lub zgódź się na sprawdzenie.
      To samo z pracą, aczkolwiek to kryterium nie do końca jest ok, bo jak kobieta (tak bowiem jest najczęściej) była z dzieckiem w domu, bo nie miała możliwości pracować / chciała z nim być, to brak tych puktów za pracę obojga rodziców powodował, że dziecko nie dostało się do przedszkola i kobieta nadal nie mogła do tej pracy pójść.
      Generalnie jestem za pełną weryfikacją oświadczeń. Jestem uczciwy i się tego nie boję. Boję się za to cwaniakó, którzy skłamią żeby mnie próbować prześcignąć.
      A tak, niestety, nie dojdziemy do niczego dobrego.
    • wredna84 Bardziej rygorystyczna kontrola dokumentów! 08.06.11, 13:19
      Bardziej starannie powinno się sprawdzać gdzie zameldowani są rodzice i dziecko a także gdzie mieszkają. Gdzie pracują i gdzie płacą podatki. Często jest tak, że rodzice zameldowani są na jakiejś wsi a dziecko u rodziny w mieście. Jedno z rodziców lub oboje pracują w mieście, ale podatki płacą już na gminę gdzie mieszkają.
      Druga sprawa samotne matki. Powinno żądać się okazania papierka potwierdzającego jej samotność poprzez okazania dowodu na to, że ojciec dziecka jest pozbawiony praw, nie żyje bądź przebywa w więzieniu. A nie, że jest samotną matką bo nie brała ślubu tylko żyje z partnerem na tz. kocią łapę. Powinny też okazywać zaświadczenie o tym, że pracują z zakładu pracy. Duża część matek wpisuje, że pracuje by dostać dodatkowe pkt a tymczasem siedzi sobie na bezrobociu w domu i pobiera zasiłek.

      Moim zdaniem w pierwszej kolejności powinny być przyjmowane dzieci, których rodzice są zameldowani w mieście, tu mieszkają, pracują i płacą podatki. Dzieci rodzin ze wsi swoją szansę powinny dostać w drugim naborze. To by było dużo bardziej sprawiedliwe.
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: Bardziej rygorystyczna kontrola dokumentów! IP: *.ip.netia.com.pl 08.06.11, 13:51
        A przed POczęciem należy jeszcze wysłać oświadczenie, że rodzice nie będą natrętnie domagać się miejsca w przedszkolu oraz niweczyć Akcji PRomocyjnej Dynamizmu przez nieodPOwiedzialne akcje i protesty!
        Gdzie kupujesz towar? Ja też chce takie odloty:)))
        • map4 Re: Bardziej rygorystyczna kontrola dokumentów! 08.06.11, 14:59
          Gość portalu: Łoś_bimbacz napisał(a):

          > A przed POczęciem należy jeszcze wysłać oświadczenie, że rodzice nie będą nat
          > rętnie domagać się miejsca w przedszkolu oraz niweczyć Akcji PRomocyjnej Dynam
          > izmu przez nieodPOwiedzialne akcje i protesty!

          Oświadczenie to za mało. Gmina powinna żądać weksla in blanco.

          Akcja protestu na rynku na pewno została uwieczniona przez monitoring rynku. Ludzie od Adamskiego pewnie siedzą już nad zapisem wideo i porównują rozpoznane twarze z aktami najemców mieszkań komunalnych. Jak kogoś rozponają, to pewnikiem go z wynajmowanego od miasta lokalu komunalnego wyeksmitują.
      • pawel_zet Re: Bardziej rygorystyczna kontrola dokumentów! 08.06.11, 17:28
        Wypisujesz głupstwa. Nie należy nic kontrolować i nie należy stosować jakichkolwiek punktów za cokolwiek podczas naboru do przedszkoli. Rodzic powinien zgłosić fakt chęci wysłania dziecka do przedszkola, a przedszkole powinno dziecko przyjąć. Tego należy domagać się od władz miasta, a nie tworzenia specpolicji tropiącej fałszywe samotne matki.
        • Gość: ms Re: Bardziej rygorystyczna kontrola dokumentów! IP: *.internetia.net.pl 08.06.11, 22:57
          Ok. Pod warunkiem, że odpłatność za pobyt dziecka będzie na poziomie rynkowym. Jakoś skwapliwie zapominacie wszyscy, że gmina w znacznej mierze "stawia" przedszkola rodzicom, tak jak mieszkanie - komunalnym, tak jak komunikację miejską- mieszkańcom i przyjezdnym.
          To KOSZTUJE.
          • pawel_zet Re: Bardziej rygorystyczna kontrola dokumentów! 08.06.11, 23:31
            W sumie to nawet mógłbym się na to zgodzić pod warunkiem, że równocześnie państwo znacznie obniżyłoby obciążenia podatkowe (nie chce mi się liczyć, ale pewnie będzie to jakieś 60% moich przychodów co najmniej), gdyby nie to, że jestem człowiekiem lewicy i uważam, że ludzie, zwłaszcza bogatsi mają obowiązek moralny łożyć na edukację i opiekę nad dziećmi. Racjonalnie rzecz biorąc, jest to zresztą w ich interesie. Młode matki zamiast siedzieć w domach jako kury domowe mogą iść do pracy. Standard życia młodych ludzi, którzy - wiadomo - na starcie nie mają lekko, zwiększa się, mogą więcej konsumować. Nie muszą też żyć z zasiłków z MOPSu, a ich wyższe dochody lepiej pracują na przyszłe emerytury. Sprzyja to rozwojowi gospodarczemu i pomaga obniżać wydatki na opiekę społeczną i system emerytalny. Dzieci też mają w sumie lepiej, bo od młodego mają okazję socjalizować się i korzystać z dostępnych w przedszkolu form edukacji.
            Nie chciałbym zmieniać tematu dyskusji, który dotyczy przecież dostępności miejsc w przedszkolach, a nie tego, czy przedszkola powinny być współfinansowane z podatków, bo to jest po prostu pewnik. Nie chcę bawić się po raz enty w jałowy spór z liberałami (który wszędzie w cywilizowanych krajach liberałowie przegrali dziesiątki lat temu), dlatego na tym zakończę ten wątek dyskusji.
    • truten.zenobi a gdzie byli 10-20 lat temu... 08.06.11, 15:25
      przecież obecne problemy to nie wynik błędów z ostatniego roku...

      radzę też juz teraz pomyśleć co będzie się działo gdy dzieciaki dorosną do wieku szkolnego!
      • Gość: mama Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... IP: *.cable.net-inotel.pl 09.06.11, 21:06
        utworzymy grupe na www.wspolnypozew.com i zrobimy pozew zbiorowy ?
        • pawel_zet Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... 09.06.11, 23:19
          Słabo to widzę. Polskie prawo nie zobowiązuje żadnych instytucji państwowych czy samorządowych do zapewnienia dzieciom miejsc w przedszkolu. Tu wchodzi w grę tylko odpowiedzialność polityczna, a jak wskazują wyniki wyborów wrocławianom spodobał się pomysł z likwidowaniem przedszkoli.
          • truten.zenobi Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... 10.06.11, 19:11
            nawet jeśli by zobowiązywało to pewnie nie może zobowiązywać do zrobienia cudu... a więc takie prawo było by martwe a pozew w większości przypadków został by oddalony.

            prawda jest taka że na starych osiedlach lokale przedszkolne (także szkoły i żłobki) posprzedawano i teraz nawet gdyby znalazła się kasa na to fizycznie nie ma gdzie je zbudować
            podobnie na nowych osiedlach które budowano każdą wolną przestrzeń przeznaczając na mieszkania, sklepy i lokale usługowe.

            teraz zbieramy żniwo "polityki prorodzinnej" z ostatnich 22 lat...
            jako antyklerykał mógłbym przypomnieć wywody rożnych moralizatorów katolickich którzy postulowali i wykonywali likwidacje przedszkoli w imię dobra rodziny ale "bogiem a prawdą"
            sld i inni też to robili - każdy pretekst był dobry byle tylko kasa na premie w budżecie została.
            • pawel_zet Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... 10.06.11, 23:41
              > nawet jeśli by zobowiązywało to pewnie nie może zobowiązywać do zrobienia cudu.
              > .. a więc takie prawo było by martwe a pozew w większości przypadków został by
              > oddalony.

              E tam. To da się zrobić. Kwestia tylko w pieniądzach. Skoro dało się stadion wybudować w dwa lata, to jakiż byłby problem w wybudowaniu 20 dodatkowych przedszkoli?

              > prawda jest taka że na starych osiedlach lokale przedszkolne (także szkoły i żł
              > obki) posprzedawano i teraz nawet gdyby znalazła się kasa na to fizycznie nie m
              > a gdzie je zbudować
              > podobnie na nowych osiedlach które budowano każdą wolną przestrzeń przeznaczają
              > c na mieszkania, sklepy i lokale usługowe.

              W kwestii przedszkoli na starych osiedlach - wskazywałem już na to, o czym piszesz, dawno temu. Niestety, niszczyć jest łatwo, z odbudową może być kłopot. Nawet gdyby przyjąć argumentację zarządu miasta, że jak jest mniej dzieci, to trzeba likwidować przedszkola (która wydaje się z wielu powodów absurdalna), to należałoby zrobić tak, by obiekty nadal pozostawały w gestii miasta. Tymczasem miasto radośnie likwidowane przedszkola sprzedawało. Odtworzenie przedszkoli w Śródmieściu (trzeba będzie kiedyś to zrobić) będzie teraz trudne i niezwykle kosztowne.
              Z nowymi osiedlami jest znacznie lepiej. Na takich osiedlach jak Gądów, Kozanów, Nowy Dwór czy Krzyki jest wciąż jeszcze dość luźna zabudowa. Oczywiście nie zawsze odpowiedni na przedszkole teren należy do miasta i załatwienie różnych formalności może zająć trochę czasu, ale to jest do zrobienia. Niestety, tu znowu brakuje woli politycznej. Na tych osiedlach, gdzie mieszkają stosunkowo młodzi ludzie i które są wciąż rozbudowywane, jest właśnie obecnie najdotkliwszy brak miejsc. Problem można by rozwiązać w rok czy dwa, ale od czterech lat niewiele się w tej sprawie dzieje. Miasto chwali się wybudowaniem czterech czy pięciu przedszkoli, ale wciąż brakuje co najmniej kilkunastu.
              A woli politycznej brakuje, bo - jak wskazują sondaże i wyniki wyborów - dla większości wrocławian koncert Dody na rynku i jakaś sikawka jest większym sukcesem władz niż zapewnienie miejsc dla dzieci w przedszkolach.
              > teraz zbieramy żniwo "polityki prorodzinnej" z ostatnich 22 lat...

              Zbieramy żniwo tego, że Polacy nie rozumieją demokracji i głosują na pajaców.

              > jako antyklerykał mógłbym przypomnieć wywody rożnych moralizatorów katolickich
              > którzy postulowali i wykonywali likwidacje przedszkoli w imię dobra rodziny ale
              > "bogiem a prawdą"
              > sld i inni też to robili - każdy pretekst był dobry byle tylko kasa na premie w
              > budżecie została.

              SLD (a wcześniej SdRP) to ugrupowanie, które uczestniczyło także w likwidowaniu przedszkoli. I trudno je też nazwać antyklerykalnym. W Polsce panuje klimat dla pragmatyzmu liberalnego. Wyborcom też - jak się zdaje - jest to wszystko jedno. Większość ludzi ma, niestety, w głowach krzyże smoleńskie i inne pierdy, a nie troskę o zapewnienie sobie i innym ludziom godziwego standardu życia.
              • truten.zenobi Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... 11.06.11, 11:54
                to jakiż byłby problem w wybudowaniu 20 dodatkowych przedsz
                > koli?
                w wolnych terenach pod budowę?

                Naw
                > et gdyby przyjąć argumentację zarządu miasta, że jak jest mniej dzieci, to trze
                > ba likwidować przedszkola
                gwoli ścisłości: planom likwidacji nie przeszkadzało to że na jedno wolne miejsce było kilku chętnych!

                Na takich osiedlach jak Gądów, Kozanów
                > , Nowy Dwór czy Krzyki jest wciąż jeszcze dość luźna zabudowa.

                czyli co? zabierać pod przedszkola place zabaw i boiska... a i to że jest trochę miejsca to nie zawsze oznacza ze zmieści się tam przedszkole (budynek spełniający normy+ plac zabaw spełniający normy)

                Problem można by rozwiązać w rok czy dwa, ale od czterech lat niewiele
                > się w tej sprawie dzieje. Miasto chwali się wybudowaniem czterech czy pięciu p
                > rzedszkoli, ale wciąż brakuje co najmniej kilkunastu.
                jeśli się nie mylę to jeszcze jakieś 2 lata temu w dalszym ciągu planowano likwidację
                a to ze się buduje przedszkola gdzieś na przedmieściach nie rozwiązuje problemu

                W Polsce panuje klimat dl
                > a pragmatyzmu liberalnego.
                raczej dla rozpasanej biurokracji, nepotyzmu i korupcji!

                > Zbieramy żniwo tego, że Polacy nie rozumieją demokracji i głosują na pajaców.
                wadą demokracji jest ot iż decyduje większośc a więc poziom "przecietnego wyborcy"

                skoro większosc wybierała ludzi który jawnie głosili że "nie wazne czy biedna czy bogata ważne żeby katolicka" to jest biedna i katolicka... więc skąd teraz te pretensje...

                > SLD (a wcześniej SdRP) to ugrupowanie, które uczestniczyło także w likwidowaniu
                > przedszkoli. I trudno je też nazwać antyklerykalnym.
                dokładnie! cała scena polityczna odpowiada za stan obecny...
                • Gość: tratwa Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... IP: 77.252.122.* 11.06.11, 16:51
                  Byłam na tym posiedzeniu Rady Miejskiej , na którym przegłosowano uchwałę o likwidacji przedszkoli/ na tym samym posiedzeniu pozbawiono środowisko akademickie Wrocławia- miasta spotkań - funkcjonującej od 50 lat opieki zdrowotnej w przychodni na pl. Katedralnym.Dziura straszy do dziś - od 2005 r /.Radny Skoczylas był wtedy także na sali i głosował za likwidacją przedszkoli . Pan Obremski wtedy także odpowiadał za edukację przedszkolną małych obywateli Wrocławia. Trudno mieszka się w mieście , gdzie w hierarchii ważności władz " nadbudowa "wygrywa z" bazą" potrzeb jego mieszkańców.Może przy kolejnych wyborach '"wybierać", a nie "olewać"?
                  • truten.zenobi Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... 12.06.11, 09:26
                    Może przy kolejnych wyborach '"wybierać",
                    > a nie "olewać"?
                    może przed wyborami warto się zorganizować a nie czekać na cud?
                    bo prawda jest taka ze obecny układ polityczny jest taki ze niezależnie kto wygra wybory i tak realizuje podobną politykę... bo tak naprawdę niekompetentni politycy są zakładnikami urzędników i politycy z różnych partii mogą sobie różne deklaracje składać ale w kluczowych momentach i tak robią to samo co ich adwersarze.

                    czyli w obecnej chwili mamy tylko ułudę wyboru...
                    jakieś 20 lat temu daliśmy poparcie klerykałom, biurokratom i populistom - i takie frakcje zwyciężyły we wszystkich partiach politycznych...
                    • Gość: tratwa Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... IP: 77.252.122.* 12.06.11, 22:29
                      No dobra.To kto organizuje? Komuś jeszcze ręce nie opadły? Ma czas , chęci , siłę i środki?
                      • Gość: artt Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... IP: *.cable.net-inotel.pl 12.06.11, 22:41
                        ja moge zalozyc tą grupe na www.wspolnypozew.com tylko czy bedzie conajmiej 10 chetnych do pozwu ? trzeba dzialac grupą bo inaczej znowu nas oleją ;/
                        • truten.zenobi Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... 13.06.11, 22:11
                          a podstawa prawna?
                      • truten.zenobi Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... 13.06.11, 22:10
                        > No dobra.To kto organizuje? Komuś jeszcze ręce nie opadły? Ma czas , chęci , si
                        > łę i środki?

                        i to jest właśnie sedno problemu
                        nie potrafimy się zorganizować, oczekujemy że ktoś to zrobi za nas, i w miedzy czasie ciągle głosujemy na tych samych polityków udając że wybieramy mniejsze zło.

                        nawet jeśli wiem w ogólnym zarysie jakie zmiany należało by wprowadzić to jestem zbyt głupi by zaproponować szczegółowe rozwiązania. więc nie rwę się do władzy bo zdaje sobie sprawę z swojej niekompetencji.
                        pewnie znaczna cześć ludzi dużo mądrzejszych ode mnie podchodzi to tego problemu w sposób podobny - ot taka zwykła ludzka uczciwość.
                        niestety tej odrobiny przyzwoitości nie ma przytłaczająca większość polityków i urzędników.

                        drugi problem to jak zorganizować partię by w razie sukcesu nie obrosła biurokratami i karierowiczami? jak zrobić by kadry opierały się na pragmatykach/specjalistach a nie ludziach rządnych władzy, wpływów, kasy? jak pozyskać specjalistów nie proponując wysokich wynagrodzeń?

                        itd, itd...

                        niestety jakieś 20 lat temu Polacy wybierali populistów, biurokratów i klerykałów dając jasny sygnał fachowcom, pragmatykom, i ludziom uczciwym ze w polityce nie mają czego szukać...
                        a teraz nie da się tego tak łatwo zmienić. sama chęć mądrego/pragmatycznego głosowania nie już wystarczy bo nie ma na kogo :(
                    • Gość: tratwa Re: a gdzie byli 10-20 lat temu... IP: 77.252.122.* 14.06.11, 09:12
                      No właśnie. Ja też po przypadkowym kontakcie z "polityką" samorządową popaliłam sobie skrzydła , rąbnęłam tyłkiem o ziemię / boli do dziś/, ideały sięgnęły bruku , a ja udałam się na "emigrację wewnętrzną". Liczyłam na młodych - przypatruję się im życzliwie , ale gdy widzę to wilcze pokolenie , które po dojściu bezpardonowym do żłobu obrazuje jedynie mimikrę, przystosowując się do nawyków poprzednika, myślę sobie ....ech.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka