dhondrub 17.06.11, 09:22 wiadomo że nic tak nie koi bólu jak znalezienie winnego Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
japoni1 Co za narod 17.06.11, 09:43 Kobita jeszcze nie umarla a rodzina juz korzysta z okazji i walczy o odszkodowanie. Brawo za pomyslowosc. Odpowiedz Link Zgłoś
woodz_311 Re: Co za narod 17.06.11, 09:50 japoni1 napisał: > Kobita jeszcze nie umarla a rodzina juz korzysta z okazji i walczy o odszkodowa > nie. Brawo za pomyslowosc. Moment, moment! Nikt o żadnym odszkodowaniu w artykule nie pisał! Na razie zgłoszono sprawę do prokuratury, żeby wyjaśnić zdarzenie. Rodzice mają do tego pełne prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olaola puknij sie w łeb! IP: *.am.wroc.pl 17.06.11, 10:05 weź sie ogarnij człowieku! konowały muszą odpowiedzieć! mogę się założyć, ze lekarz przed zabezpieczeniem dokumentacji siedział całą noc i wymyślał.... i tylko po to żeby swoją dupe ochronić. pracuję w służbie zdrowia i wiem co tu się wyprawia. bardzo dobrze, wszyscy powinni wiedzieć i być świadomymi- rodzina bardzo dobrze zadecydowała- to buduje świadomość społeczeństwa na znieczulice w szpitalach, brak opieki i brak zainteresowania- to jest nie do pomyślenia, żeby kobieta pod stała opieką będ~ąca w szpitalu straciła dzieci,to woła o pomstę do nieba! inną kwestią są braki w personelu medycznym które pozwalają na zaistnienie takich sytuacji, to pozostawiam bez komentarza i do przemyślenia Dyrektorowi Pobrotynowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konowalczyk Re: puknij sie w łeb! IP: *.wssk.wroc.pl 17.06.11, 10:18 Racja dla przedmówczyni. Pozdrawiam wss. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjentka Re: puknij sie w łeb! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.11, 21:00 sama sie ogarnij skoro pracujesz w sluzbie zdrowia to piszesz o sobie, sa ludzie i ludziska jak w kazdym miejscu pracy wiec nie oceniaj innych przez swoj pryzmat, kazdy kto ma do czynienia z medycyna zwlaszcza z praktyka kliniczna wie ze sa rzeczy ktorych przewidziec sie nie da i nic nie jest tak oczywiste jak sie pozniej o tym pisze, latwo wymadrzac sie po sprawie i oceniac innych, poczekajcie na zdanie prokuraury w tej kwestii, dajcie sie wypowiedziec specjalistom - a jesli okaze sie ze zawinil ktos inny to ciekawe czy bedziecie mieli godnosc zeby przeprosic osobe ktorej nazwiskiem i dobrym imieniem teraz szargacie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - beti- Re: Co za narod IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.11, 10:23 człowieku weź się zastanów co piszesz, nigdy nie przeżyłeś czegoś takiego to się nie wypowiadaj. leżałam w tym szpitalu (jeszcze na dyrekcyjnej) 2 razy na patologii ciąży więc wiem jak wygląda opieka, regularne USG ???? chyba jak się upomnisz, bo inaczej nikt się tymi kobietami nie interesuje, a one leżą zestresowane tym co się dzieje z ich dziećmi, informację otrzymasz dopiero jak będziesz latac za lekarzem cały dzień i tak nic Ci nie powiedzą poza "trzeba czekać" więc rozumiem rodzinę, że chce poznać prawdę !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matka Re: Co za narod IP: *.pl 17.06.11, 10:56 Zapewne nie masz dzieci i nie będziesz i chciał mieć. Nie rozumiesz i nigdy nie zrozumiesz. Kobieta żyje i żyć będzie, ale straciła najukochańsze istoty na świecie. Jak być czekał kilka miesięcy na te maleństwa, miał wszystko przygotowane w domu i nagle miałby się Tobie świat zawalić to może myślałbyś inaczej. B Osobiście bardzo współczuję tym ludziom, bo to wielka tragedia, z której czasami można się już nigdy nie otrząsnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Co za narod IP: *.static.korbank.pl 17.06.11, 12:49 > Zapewne nie masz dzieci i nie będziesz i chciał mieć. Nie rozumiesz i nigdy nie > zrozumiesz. > Kobieta żyje i żyć będzie, ale straciła najukochańsze istoty na świecie. > Jak być czekał kilka miesięcy na te maleństwa, miał wszystko przygotowane w dom > u i nagle miałby się Tobie świat zawalić to może myślałbyś inaczej. B > Osobiście bardzo współczuję tym ludziom, bo to wielka tragedia, z której czasam > i można się już nigdy nie otrząsnąć. Nic dodać, nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
ola.55 Re: Co za narod 18.06.11, 00:12 Gość portalu: Matka napisał(a): > Zapewne nie masz dzieci i nie będziesz i chciał mieć. Nie rozumiesz i nigdy nie > zrozumiesz. > Kobieta żyje i żyć będzie, ale straciła najukochańsze istoty na świecie. > Jak być czekał kilka miesięcy na te maleństwa, miał wszystko przygotowane w dom > u i nagle miałby się Tobie świat zawalić to może myślałbyś inaczej. B > Osobiście bardzo współczuję tym ludziom, bo to wielka tragedia, z której czasam > i można się już nigdy nie otrząsnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moko Re: Co za narod IP: *.iel.wroc.pl 17.06.11, 11:25 Żałosny/a jesteś. Przeczytaj tekst ze zrozumieniem, a potem komentuj jeśli musisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość krysta Re: Co za narod IP: *.4.199.109.static.rdi.pl 17.06.11, 15:01 Puknij się w głowę .... co tu wypisujesz ?? Kobieta straciła 2 dzieci , najprawdopodobniej zaniedbanie lekarzy doprowadziło do śmierci jednego z nich ....Miej trochę serca a nie tylko kase widzisz !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egghead Re: Co za narod IP: *.wroclaw.mm.pl 17.06.11, 22:33 Nie "najprawdopodobniej" tylko w opinii pacjenta. Oczywiście nie wiem, jak było w tym przypadku, będzie to wyjaśnione, ale wiem, że pacjenci na siłę szukają winnych. W winę natury ciężko uwierzyć. O swojego raka oskrzela wolą oskarżyć lekarzy, a nie własne palenie przez 20 lat po 2 paczki dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
woodz_311 Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic 17.06.11, 09:48 dhondrub napisał: > wiadomo że nic tak nie koi bólu jak znalezienie winnego To prawda, niektórym to pomaga. Ale to jest złudne i chwilowe. Na razie nie wiemy czy doszło faktycznie do zaniedbania czy też nie. Dlatego uważam, że powinniśmy się wstrzymać z komentarzami przesądzającymi o czyjejś winie, do momentu rozstrzygnięcia sprawy przez prokuraturę. Bardzo łatwo kogoś oczernić, natomiast przywrócić dobre imię nie. Nie wyobrażam sobie co czują rodzice. Ten, kto nie przeżył takiej straty, ani tego nie poczuje, ani nie zrozumie. Jest mi bardzo przykro z powodu ich straty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja P****** Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: 91.213.96.* 17.06.11, 09:54 Faceci pomyślcie sobie co czuje ta kobieta, miała zapłodnienie in vitro to znaczy że pewnie bardzo długo starała się o dziecko i kiedy już miało się ku końcowi ktoś coś spaprał. (K*** skoro sam lekarz powiedział że musieli nie zauważyć że jedno z dzieci nie żyje to jest chore KTG w takich przypadkach powinno być robione codziennie) szkoda słów Mówią nam żeby rodzić dzieci, albo wmawiają że nie chcemy rodzić bo kariera ważniejsza, ale żeby zapewnić godziwe warunki dla kobiet do rodzenia to na to K***A nikt nie wpadł. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic 17.06.11, 10:19 Gość portalu: Ja P****** napisał(a): > Faceci pomyślcie sobie co czuje ta kobieta, miała zapłodnienie in vitro to znac > zy że pewnie bardzo długo starała się o dziecko i kiedy już miało się ku końcow > i ktoś coś spaprał. (K*** skoro sam lekarz powiedział że musieli nie zauważyć ż Ten "ktoś" to był jej własny organizm. No sorry, ale jak trzeba się wspomagać aż in vitro to z organizmem coś jest mocno nie halo. Smutna sprawa, ale jeszcze nie skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karl Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: 91.213.96.* 17.06.11, 10:28 Możliwe że i tak było, że to organizm zawiódł ale żeby lekarz nie wiedział że kobieta leży z martwym płodem to przegięcie!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yellowjournalism cautious media reporting of sensitive issues IP: *.play-internet.pl 17.06.11, 10:37 "The European Council approved in 1993 Resolution 1003 on the Ethics of Journalism which recommends journalists to respect yet the presumption of innocence, in particular in cases that are still sub judice." "assembly.coe.int//main.asp?link=http://assembly.coe.int/documents/adoptedtext/ta93/ERES1003.HTM" en.wikipedia.org/wiki/Yellow_journalism soundmedicine.iu.edu/segment/1913/Sound-Ethics--Medical-News-Reporting en.wikipedia.org/wiki/Privacy www.suite101.com/content/defamation-law-in-the-united-kingdom-a362871 It is better to err on the side of caution when reporting on sensitive medical issues, unjudicious reporting may interfere with the process - even medical process and potentially outcome. The family's right to privacy at this point should be respected. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: respect Re: cautious media reporting of sensitive issues IP: *.play-internet.pl 17.06.11, 11:11 The priority at at this point is respect for the family privacy. Later fact finding is a an arduous process that cannot be influenced by media sensationalism espcially in medicine. Obstetrics as a specialty is generally considered to be high risk specialty that is frequently complicated by a multitude of factors. Just like in a plane crash finding the source of cause is a complicated process, so it is in medicine and especially in obstetrics. Trying to sensationalize the process maybe going over and beyond journalistic duty and the media frenzy may adversely influence outcome if mishandled by unjuditious use of journalism. Many young doctors choose not go into this specialty because it is such high risk, thus there is a shortage of physicians in this specialty. The doctors that do enter the specialty understand the risks and the processes and procedures that govern the practice of this specialty also account for anticipation of risks. Just like a pilot has a checklist that is checked and rechecked, so do physicians excercise such hypervigilance. In fact hypervigilance characterizes this specilaty especially, thus patients are often checked and rechecked. In vitro is another issue touched upon in this article. But considering the sensitivity of this this event, in my humble opinion the in vitro issue as a general issue should be handled separately and here the respect for family privacy should take precedent over the discussion of in vitro and at least not here and now become the vehicle that carries in vitro issue into public discussion. Odpowiedz Link Zgłoś
cheffin Re: cautious media reporting of sensitive issues 17.06.11, 15:18 Szkoda ze bufonada przerosla osobe piszaca odpowiedz, skoro potrafila ta osoba przeczytac artykul. . Mysle ze moja uwaga latwa jest do przeczytania po polsku w polskiej gazecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bufonada Re: cautious media reporting of sensitive issues IP: *.play-internet.pl 17.06.11, 21:09 dobra sprubuje po polsku poczynajac od naglowka: ostrozne medialne reportowanie wrazliwych spraw. no i jak? lepiej? podoba mi sie nowe slowko: "bufonada." dziekuje za pouczenie i obiecuje ze wejdzie w moja ojczysta mowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: cautious media reporting of sensitive issues IP: *.54.18.22.static.telsat.wroc.pl 31.07.11, 18:23 "spróbuję" pisze się przez "Ó" koleś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.srv.volvo.com 17.06.11, 10:38 > Ten "ktoś" to był jej własny organizm. No sorry, ale jak trzeba się wspomagać a > ż in vitro to z organizmem coś jest mocno nie halo. Smutna sprawa, ale jeszcze > nie skandal. W tym co zostalo tu napsiane jest prawda , ale osoba ktora to pisze nie ma pojecia jak to boli starac sie miec wrazenie , ze juz juz bliziutko, dziecko sie urodzi bedzie cudownie a tu psikus.... Nie pisz tak bo nie masz pojecia o czym mowisz ja staralm sie 3 lata jak sie wreszcie udalo to stracilam dziecko nie masz prawa wypowiadac takich opinii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: Śmierć bliźniąt IP: *.internetia.net.pl 17.06.11, 11:20 Pracuję teraz w Wielkiej Brytanii i to, co mnie nieodmiennie zachwyca w tutejszych pacjentach (oczywiście nie w roszczeniowych emigrantach np. z Polski), to stosunek do choroby, jako zdarzenia losowego. Dzieci zginęły, ale urodzone z zakażenia i przedwcześnie i tak miałyby niskie szanse na pełnię zdrowia. Są w medycynie takie sytuacje, w których nie można nic poradzić, ani przewidzieć. I niczyja to wina, że ciąży nie udało się donosić. I w przypadku tej konkretnie rodziny spodziewam się, że gdyby ktoś rozpoznał zagrożenie wcześniej (natchniony przez Ducha Świętego ?), zrobił cesarskie cięcie, a dzieci wyszłyby ze szpitala z powikłaniami lub nawet uszkodzone np. neurologicznie, to tez byłoby dochodzenie, tym razem o to, czy decyzja o cięciu nie była zbyt pochopna. Angielski pacjent przyjąłby do wiadomości, że dzieci umarły, bo ciąża była zagrożona, czyli nietypowa, czyli obarczona dużym ryzykiem powikłań. Co nie umniejsza prawa rodziny do cierpienia i bólu, ale na litość boską przestańmy wreszcie jako naród węszyć i poszukiwać winnych zawsze i wszędzie. Życie jest loterią, wypadki się zdarzają, nagłe zgony również, a także zgony niewyjaśnialne. Lekarz nie jest Panem Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: Śmierć bliźniąt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.11, 13:20 Angielski (oraz niezorientowany polski) pacjent ufa, że lekarz podejmuje decyzje - bywa, że ryzykowne - na podstawie wyników odpowiednich badań i swojej wiedzy. Wyraźnie napisano, że rutynowe w tym przypadku badanie wcześniej ujawniłoby stan zdrowia matki. Fakt, że ciąża była zagrożona nie skutkuje możliwością zaniechania przewidzianych procedurą badań. W opisywanym przypadku pacjentka przez kilka miesięcy nabijała szpitalowi dniówki w NFZ a do działań personel skłonił dopiero krwotok. Czy naprawdę w Wielkiej Brytanii podobnie traktuje się chorych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Śmierć bliźniąt IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 13:38 Jak pracujesz w Anglii to powinieneś wiedzieć, że tam lekarze z reguły staja na wysokości zadania, jeśli ktoś czegoś nie dopilnuje to będzie miał kłopoty i nikt nie będzie próbował takich błedów tuszować. Niestety w Polsce pacjenci maja świadomość tego, że z lekarzami różnie bywa, ten sam lekarz może do jednego pacjenta bardziej sie przyłożyć do innego mniej. Też przez kilka ładnych lat pracowałem w szpitalach zagranicznych i widziałem jak to wygląda w praktyce, za granica z pacjentem szczerze się rozmawia w Polsce niekoniecznie, za granicą pacjent i jego rodzina są uświadamiani przez lekarzy o zagrożeniach, przedstawiają różne scenariusze, w Polsce niekoniecznie. Za granica lekarz jest dla pacjenta, w Polsce pacjent dla lekarza, więc nie opisuj głupot jak to za granicą pacjent a w zasadzie jego rodzina przyjmie coś do wiadomości a w Polsce nie, polski pacjent czy jego rodzina nie różni się niczym od angielskich, niemieckich, włoskich czy amerykańskich. Pokuszę sie o stwierdzenie, że polscy są jednymi z bardziej łagodnych, bo mają jeszcze w pamięci czasy gdy z personelem medycznym w szpitalu się nie dyskutuje, żeby nie podpaśc i nie być gorzej traktowanym. BTW Na jakiej uczelni medycznej śmierć pacjenta w szpitalu określano " pacjent zginął" a nie zmarł. Generalnie na podstawie tego artykułu nie odważyłbym sie napisać czegoś podobnego: "I w przypadku tej konkretnie rodziny spodziewam się, że gdyby ktoś rozpoznał za > grożenie wcześniej (natchniony przez Ducha Świętego ?), zrobił cesarskie cięcie > , a dzieci wyszłyby ze szpitala z powikłaniami lub nawet uszkodzone np. neurolo > gicznie, to tez byłoby dochodzenie, tym razem o to, czy decyzja o cięciu nie by > ła zbyt pochopna. " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: Śmierć bliźniąt IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.06.11, 15:00 To dobrze ze pracujesz w Wielkiej Brytanii-ale szkoda anglikow. Co do twojego komentarza-jako lekarz zanim sie wypowiadasz powinienes zapoznac sie ze standardami medycznymi. Zgon wewnatrzmaciczny w ciazy powyzej 25 tygodnia w kazdym cywilizowanym europejskim kraju jest wielkim wydarzeniem konczacym sie prawie zawsze postepowaniem sadowym.Dziecie urodzone z ciazy od 28 Tygodnia przezywaja bez powaznych uszczerbow na zdrowiu , dzieci urodzone w przedziale 24- 27 maja w normalnych warunkach rowniez znaczne szanse na normalny rozwoj warunek to porod w centrum perinatalnym -ale szpital na Borowskie ma takie mniemanie o sobie. Pacjenci w wielu krajach Europy zbyt czesto skarza lekarzy, ale Polska jeszcze do tych krajow nie nalezy. Co do opieki medycznej w Wielkiej Brytanii- poza faktem ze lekarze znacznie lepiej zarabiaja niz w Polsce sama opieka jest na bardzo niskim poziomie a dostep do lekarza specjalisty bardzo ograniczony. Przyklad moja znajoma, sama jest lekarzem, czeka na wizyte do pulmonologa ponad 3 miesiace -oczywiscie jak wszedzie sa tez wyjatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neon Re: Śmierć bliźniąt IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.11, 21:34 to co piszesz jest prawda jesli dotyczy noworodka ktory poza wczesniactwem nie ma zadnych obciazen a nie noworodka z ciazy wysokiego ryzyka po IVF gdzie juz zarodki przy transferze mogly byc zakazone ani noworodka zainfekowanego ktory nawet urodzony w terminie ma ogromne szanse w najlepszym razie przynajmniej na zaburzenia neurologiczne a w najgorszym razie po prostu umiera pomimo wszelkich staran i przestrzegania wszelkich mozliwych procedur, chuchania, dmuchania i modlitw! ogromne wspolczucie dla rodzicow...nikt nikomu nie zyczy takiej straty, ale szukanie winnych nie przywroci zycia niewinnych a czlowiek jest tylko czlowiekiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Śmierć bliźniąt IP: *.internetia.net.pl 17.06.11, 23:16 ale bzdura ciekawe jak zarodki zakazone przy transferze przezylyby do 31 tyg ,pomijam wszystkie badania usg w trakcie ciazy ,czy chociazby banalne badanie krwi matki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.m. Re: Śmierć bliźniąt IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 16:24 tak niekiedy konczy sie zaplodnienie in vitro,niestety.cos nie tak ze zdrowiem tej kobiety i nie jest jej dane miec potomstwo.jest ze skaza a lekarze nie sa winni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: Śmierć bliźniąt IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.11, 21:20 I to sa Swiete Slowa - lekarz nie jest Bogiem!!! a angielski pacjent jest pacjentem swiadomym a nie jak wiekszosc polskich pacjentow niedouczonym madrala ktoremu sie wydaje ze pozjadal wszystkie rozumy (polak w koncu najlepszym lekarzem jest bez wzgledu na zawod ktory wykonuje na codzien ta wiedz jest wrodzona wyssana z krwia matki polki!) bez urazy - mam tu na mysli wypowiedzi zamieszczone na forum bo sprawy tej akurat pacjentki nie znam, i zgadzam sie ze swiadomosc pacjentow rosnie i coraz czesciej na szczescie zdarzaja sie pacjentki i pacjenci ktorzy rozumieja ze nie wszystko zawsze zalezy od lekarza i nie na wszystko mozna polknac cudowny lek, nie zawsze uklada sie po naszej mysli a juz zwlaszcza w poloznictwie! miejmy nadzieje ze angielski pacjent wkrotce zarazi polskiego pacjenta odrobina rozsadku! Odpowiedz Link Zgłoś
macumi Re: Śmierć bliźniąt 31.03.14, 12:54 Jassssne, bo angielski pacjent to cyborg, nie podpadający pod prawa rządzące resztą ludzkości (tu akurat szukanie winnego nieszczęścia, które mimo że nie zawsze uzasadnione, jest zupełnie naturalnym i ludzkim odruchem). Psychologię na studiach miałeś? Pewnie traktowałeś jak nikomu niepotrzebne "zakuć-zdać-zaliczyć"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Śmierć bliźniąt IP: *.play-internet.pl 30.03.14, 23:26 Dobrze że jesteś lekarzem w Wielkiej Brytanii zostań tam i nie wracaj już do Polski (PROSZE!!!) My nie chcemy u nas takich lekarzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astro Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.11, 20:44 Ale nie jest to powod zeby szargac dobre imie lekarza przed wyjasnieniem sprawy do konca, lekarza, ktory jest swietnym specjalista i uratowal juz niejedno zycie! Zwlaszcza niesprawiedliwe sa osoady wydawane przez osoby ktore zupelnie nie maja pojecia o czym mowia i kieruja sie emocjami, wspolczucie owszem ale trzeba zachowac jakis umiar w swoich wypowiedziach...nie znasz sie to nie wypowiadaj sie najlepiej bo jeszcze nie daj Boze ktos przeczyta te bzdury i przyjmie do siebie... Zgadzam sie z przedmowca - braki personelu zarowno wsrod lekarzy jak i personelu sredniego moga prowadzic do kolejnych nieszczesc niestety! karygodne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astro Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.11, 20:52 Ale nie jest to powod zeby szargac dobre imie lekarza przed wyjasnieniem sprawy do konca, lekarza, ktory jest swietnym specjalista i uratowal juz niejedno zycie! Zwlaszcza niesprawiedliwe sa osoady wydawane przez osoby ktore zupelnie nie maja pojecia o czym mowia i kieruja sie emocjami, wspolczucie owszem ale trzeba zachowac jakis umiar w swoich wypowiedziach...nie znasz sie to nie wypowiadaj sie najlepiej bo jeszcze nie daj Boze ktos przeczyta te bzdury i przyjmie do siebie... Zgadzam sie z przedmowca - braki personelu zarowno wsrod lekarzy jak i personelu sredniego moga prowadzic do kolejnych nieszczesc niestety! karygodne! jeden lekarz powinien miec pod opieka 3-4 pacjentow a nie 40 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.play-internet.pl 30.03.14, 23:22 Lekarzy powinno się sowicie karać!!! W Polsce praktycznie każde zaniedbanie lekarskie upieka się im. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marze_na Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 10:59 Nooooooooooo, dużo wiesz o in vitro. Wyobraź sobie, że robi się je np. także przy mizernych plemnikach faceta i organizm kobiety nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic 17.06.11, 11:34 Gość portalu: marze_na napisał(a): > Nooooooooooo, dużo wiesz o in vitro. Wyobraź sobie, że robi się je np. także pr > zy mizernych plemnikach faceta i organizm kobiety nie ma tu nic do rzeczy. Czymże byłby wątek na taki temat bez wyskoku wojującej feministki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta in vitro IP: *.play-internet.pl 17.06.11, 11:44 In addition to the raised risk by virtue of this being a twin pregnancy, there is additional risk posed by the fact that this was an in vitro pregancy. www.reuters.com/article/2008/11/17/us-birth-defects-idUSTRE4AG6QK20081117 thinking logically there had to be a reason why this woman received in vitro fertilizationinthe first place. Also what is not mentioned is the maternal age and the reasons why she sought in vitro initially. That's why to speculate and sensationalize this event at this point is counterintuitive given that the situation is evolving and all the facts are not in. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.11, 14:14 strzel se w łeb człowieku..takie brednie wypisujesz że aż razi po oczach Odpowiedz Link Zgłoś
ola.55 Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic 18.06.11, 21:15 Myślę że są tu osoby wypowiadające się które wiedzą co znaczy stracić dziecko ,gdy masz poprasowane ciuszki ,wózek najlepszy fotelik by było bezpieczne,butelki smoczki itp.Na dłoni ostatnie usg stwierdzające ze twoje maleństwo jest zdrowe.I o zgrozo trafiasz na konowała który jest cudem lekarza w jego mniemaniu wie co robi a dziecko rodzi się w zamartwicy bo cudny wszechwiedzący pewny siebie doktorek jest ślepy nie widzi co się dzieje aż serduszko przestaje bić a dziecko umiera.To do kogo masz żal kogo obwiniasz.Ja jako matka która straciła swe dziecko całe, zdrowe.Z całego serca współczuję rodzicom tych dzieci bo ból jest nie do wypowiedzenia i nikt kto tego nie doznał nie pojmie jak to boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.internetia.net.pl 18.06.11, 22:57 Boże, co za egzaltacja i jaki wysoki poziom wiedzy o biologii. To że w usg dziecko ma rączki, nóżki, główkę i bijące serduszko, jeszcze nie znaczy, że jest w pełni zdrowe. Może wyczytałaś w "Gospodyni doskonałej" lub "Super lasce", czy innym pisemku dla wybitnych intelektualistek, że bakterie w usg szczerzą zęby w kierunku głowicy ułatwiając rozpoznanie zakażenia. I uwierzyłaś w to, biedactwo. Nikt nie kwestionuje bólu i rozpaczy rodziców, ale być może dzieci umarły, bo nie były w pełni zdrowe i niczyja to wina. Dzieci czasem umierają, zwłaszcza niedonoszone, zwłaszcza w zakażonej ciąży. Ale Polak musi sobie ulżyć i na pewno, jak znajdzie kozła ofiarnego, to z miłości bliźniego powiesi go na najbliższym drzewie. Albo jakaś ola.55 po zawodówce dla konserwatorów powierzchni płaskich stwierdzi kategorycznie, że na pewno lekarz jest winien. Może pójdziesz leczyć genialna olu i wybitny diagnosto płodów ? Życzę samych sukcesów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: 62.128.26.* 20.06.11, 10:56 Jeżeli jesteś studentką medycyny (a to właśnie podejrzewam), to wygląda mi na to że trafisz, ze swoim podejściem, przedzej czy poźniej na prokuratora. Życzę ci tego (przy założeniu, że nikt z twojego powodu nie umrze i nie zostanie kaleką) jak najszybciej, żebyś jak najmniej zaszkodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.06.11, 12:32 Lecz sie. Życzysz komuś prokuratora, bo stwierdza bezsprzeczny fakt, że pcjent g..o wie w porównaniu z lekarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
ola.55 Re: Śmierć bliźniąt "studenko" 20.06.11, 21:24 Boże, co za egzaltacja i jaki wysoki poziom wiedzy o biologii. To że w usg dziecko ma rączki, nóżki, główkę i bijące serduszko, jeszcze nie znaczy, że jest w pełni zdrowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack Re: IP: *.internetia.net.pl 20.06.11, 23:05 Do szkoły Olu, do szkoły. Najlepiej do klas 1-3, bo tam uczą posługiwania się językiem polskim. To jest właśnie w Polakach najgorsze: każdy niedouczony bęcwał, jak ola.55 uważa, że wie lepiej, niż profesjonaliści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Starrrrrs Re: Śmierć bliźniąt "studenko" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.11, 12:24 Olu,interpunkcja się kłania ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zebra.666 Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.11, 12:22 Interpunkcja się kłania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agama33 Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.internetia.net.pl 17.06.11, 10:22 Dwa razy leżałam na patologii w I i II ciąży na Brochowie, co 3 godziny było sprawdzane tętno dziecka (nawet w nocy nas budzono!), 3 razy na dzień KTG... Przy takim monitoringu nic nie umknie uwagi... Wyrazy współczucia dla rodziców... Odpowiedz Link Zgłoś
kartrait Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinicznym 17.06.11, 10:42 wcześniej na Dyrekcyjnej był bajzel nie z tej ziemi, teraz to się wszystko przeniosło do super nowego szpitala przy Borowskiej i bajzel jest ten sam i ten sam chamski personel... Do szpitala na Borowskiej mieliśmy najbliżej, jednak w ostatniej chwili zrezygnowaliśmy i chwała... kilka dni temu w USC spotkałem również wkurzonego ojca którego żona rodziła na Borowskiej, nie życzył tego nikomu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamaduo Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.devs.futuro.pl 17.06.11, 11:05 To nie pierwsza smierc dzieci we Wroclawkisch szpiatlach "akademickich". Lekarze maja gdzies pacjentki i dzieci, dobrze, ze prokuratura sie tym zajela, moze sie wreszcie cos zmieni. Nie bez powodu wroclaw jest na szarym koncu jesli chodzi o przezywalnosc dzieci przy porodzie i opieke poloznicza. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: respect Twin pregancies - higher risk IP: *.play-internet.pl 17.06.11, 11:34 Twin pregancies and multiple-pregnancies in general are associated with increased risks: multiples.about.com/od/pregnancy/a/pregnancyrisk.htm multiples.about.com/od/pregnancy/a/pregnancyrisk_2.htm multiples.about.com/od/pregnancy/a/pregnancyrisk_is These twin pregancies are treated with particular attention and thus it is unlikely and unnecessarily presumptuous at this point to specualte that negligence would be here the cause. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: Twin pregancies - higher risk 17.06.11, 11:35 Gość portalu: respect napisał(a): > Twin pregancies and multiple-pregnancies in general are associated with increas > ed risks: Już się podrajcowałeś tym że umiesz wkleić tekst po angielsku? Nazbierałeś tego, ROTFL, respectu czy jeszcze będziesz szpanował jaki to z ciebie światowiec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: respect Re: Twin pregancies - higher risk IP: *.play-internet.pl 17.06.11, 11:47 :) ok, i've grown accustomed to these types of comments, among others of late. they come with the territory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ertbor Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: 156.17.104.* 17.06.11, 11:52 Fakt, że warunki do rodzenia we Wrocławiu sa poniżej polskiego stadardu. Ale tez normalne że zdarza się niezawiniona śmierć przy porodzie (chyba że wierzysz we wszechmoc człowieka) i oczywiste że do śmierci dochodzi w szpitalach akademickich bo tylko tam zajmują sie patologiami i powikłaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.11, 15:16 Nie bez powodu wroclaw jest na szarym koncu jesli chodzi o przezywalnosc dzieci przy porodzie i opieke poloznicza. Wstyd. nie jest na "szarym" końcu tylko literalnie na końcu nie wiem czy wstyd, czy tym nie powinno się zająć ABW, CBA, prokuratura czy jakieś inne służby, skoro tyle ich mamy, ktoś za to powinien w końcu bęknąć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwen Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.11, 15:35 zgadzam się, że wrocław jest na szarym końcu jeśli chodzi o przeżywalność porodów, co do chamstwa personelu to się nie odniosę, gdyż nie mam takich doświadczeń, podobnie co do zaniedbań. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na dwie kwestie: 1) wrocław, jako centrum akademickie położone blisko granicy często gęsto jest wybierane jako miejsce porodu przez emigrantów (np do niemiec), którzy jeszcze korzystają z NFZtowskiej opieki (bo wolą po polsku). Te ciąże są źle lub wcale prowadzone, często brakuje podstawowych badań a termin porodu zbliża się wielkimi krokami (często pacjentka trafia pierwszy raz do szpitala bez dokumentacji już z rozpoczynającym się porodem). 2) do Wrocławia kierowane są wszystkie przypadki wątpliwe z całego województwa oraz województw ościennych (np. opolskiego gdzie nie ma uniwersytetu medycznego) - tak więc ilość ciąż patologicznych lub zagrożonych lub na podtrzymaniu we wrocławiu jest kilka razy większa niż w innych ośrodkach w centrum Polski czy na wschodzie kraju (przy zachodniej granicy mamy jedynie 3 uniwersytety medyczne, na ścianie wschodniej jest ich aż 5 - wliczając warszawę). 3) to, że we wrocławiu nie ma godnych warunków do porodów wynika niestety z faktu, że stąd łatwiej wyjechać. Tak zrobili np. anestezjolodzy i nie ma komu znieczulać do porodów (a już na pewno nie za stawki proponowane przez dyrektorów szpitali - za darmo nikt tego nie zrobi i warto o tym wiedzieć szanowni dyrektorzy). Tak więc patrząc na zagęszczenie ludności, dostępność ośrodków referencyjnych III stopnia można śmiało założyć, że wrocław ma wybitnie pod górkę, stąd też wysoka śmiertelność. Oczywiście można polemizować, czy personel jest dobrze wykształcony i czy zachowuje wymaganą staranność w opiece, ale zważywszy na fakt, że jest zbyt mało personelu na zbyt wiele porodów i pacjentów (kolejne zaniedbanie dyrektora placówki) należy zadać pytanie - czy tak powinno być. Kolejnym moim pytaniem jest - dlaczego już teraz oskarża się lekarza, skoro sprawa dopiero trafiła DO WYJAŚNIENIA do prokuratury? Stąd jeszcze bardzo daleka droga do wysnucia oskarżenia i do udowodnienia winy konkretnemu lekarzowi. Co do samej ciąży - nie wydaje mi się, aby to był aż taki szok dla rodziców. Pacjentka musiała zdawać sobie sprawę, że leżąc tyle czasu w szpitalu na podtrzymaniu - coś jest z ciążą nie tak, ktoś lub coś (np. ulotki czy literatura) musiały ją choć w części przygotować na to, że ciąże zagrożone mogą się skończyć śmiercią noworodka. To jest normalne - właśnie dlatego nazywa się taki stan ciążą zagrożoną. Nie znam dokładnie sytuacji więc nie będę wchodził z butami i twierdził, że lekarz to idiota albo na odwrót, że matka to idiotka, ale niech nikt nie wmawia innym, że taki scenariusz to totalny szok i wielka strata. To musiało być brane pod uwagę, ryzyko tej ciąży musiało być wyjaśnione pacjentce - albo osobiście albo za pomocą literatury. Ktoś tu się ośmiesza mówiąc, że to wielka tragedia dla rodziny - owszem, jest to tragedia (jak każda śmierć niezawiniona) ale bez przesady, że nikt nie brał takiego scenariusza pod uwagę. Moim zdaniem to jest zwyczajny 'skok na kasę' niestety i to jest smutne. Bo co innego - ze zdrowej ciąży urodzić martwe dziecko albo niech nawet nastąpi nagły zgon noworodka, a co innego mieć bliźniaki w ciąży zagrożonej i być zdziwionym takim scenariuszem. To już trzeba być totalnym ignorantem w tej kwestii... Odpowiedz Link Zgłoś
pani.szalonego.owczarka Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinicznym 17.06.11, 11:07 Spędziłam 2 tyg na patologii ciąży, jeszcze na Dyrekcyjnej. KTG bylo owszem dwa razy dziennie, ale USG to naprawdę rzadko, ze 3 razy zrobili. A najbardziej rozwalił mnie tekst lekarki 7 ( siedem !!) dni po badaniu koloru wód płodowych, w sytuacji gdy byłam już 2 tyg po spodziewanej dacie porodu, że o co mi chodzi przecież kolor wód płodowych jest OK, można czekać dalej. Kazałam sobie dać to na piśmie, że są pewni że możemy sobie tak dalej czekać, a jak nie chcieli to zrobiłam taką awanturę, że zaraz miałam cesarkę. Ciekawe którego to lekarza zawiesili, jedni są tam naprawdę w porządku i się przejmują jakoś tak po ludzku, ale niektórzy ... szkoda słów. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_ma_mat Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinicznym 17.06.11, 11:12 Wyrazy współczucia. Nic tak nie boli. Pozostaje tylko po raz kolejny refleksja nad stanem naszej służby zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
fajny.mongrel Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic 17.06.11, 11:44 po co taki głupi komentarz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.play-internet.pl 17.06.11, 12:47 Może to się wydawać nieprawdopodobne, ale dzieci czasem umierają. Często się to zdarzało w ubiegłym stuleciu, teraz wszystko idzie do przodu, ale to nie znaczy, że takie sytuacje już nie mają miejsca. Rozumiem ogromny ból, ale przy ciąży zagrożonej, niektórych zakażeniach to tylko Bóg może pomóc... Odpowiedz Link Zgłoś
magdus-81 Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic 17.06.11, 13:50 Ja też rodziłam na Dyrekcyjnej i na dodatek bliźniaki. Na całe szczęście nie leżałam na patologi :/ ale miałam już skurcze. Przyjęli mnie na oddział i zrobili KTG i wyszły te skurcze i co i stwierdzili "że to sprzęt warjuje" :( potem zanikało tetno mojego jednego synka i co stwierdzili "że dziecko się przesuwa" a brzuch miałam napięty do granic możliwości i chyba zero miejsca w środku. Trzymali mnie na skurczach porodowych całą noc aż przyszedł lekarz na obchód i stwierdził " U tej pani wszystko w porządku" na co się wściekłam i wydarłam że mam skurcze itd Dopiero na kolejnym obchodzie prof. Zimmer dotknął (hehe na dotyk bo maszyna warjuje) mojego brzucha i stwierdził że "U tej pani akcja porodowa już trwa" i miałam cesarkę zrobioną w 15 min!!!! Jeden syn nie oddychał był siny bo drugi go przyduszał bo chciał się już urodzić :( koszmar nie z tej ziemi. Na całe szczęście teraz jest wszystko w porządku i nic się nie dzieje w związku z tym przyduszeniem rozrabiają aż miło i męcząco :). Jak miałabym rodzić drugi raz to będe "głośniej" się domagać wszystkiego i jak już któraś z dziewczyn wspominała "na piśmie" wszystkiego. A RODZICOM BLIŹNIACZEK MOJE NAJSZCZERSZE WSPÓŁCZUCIA :( NIKT NIE BEDZIE W STANIE ZROZUMIEC WASZEGO BÓLU MAM TYLKO NADZIEJE ZE BOZIA DAM WAM WASZE SZCZĘŚCIE I NA BUŹKACH ZAGOŚCI UŚMIECH I RADOŚĆ W SERCACH :( A głupie komentarze zostawcie sobie głęboko w dupach!!! Tylko człowiek bez serca i bez duszy może sobie pozwolić na popier..... złośliwości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kluska11 A to jest ten szpital, w ktorym... 17.06.11, 13:38 tak aktywnie badano macice? Czy trzeba, czy nie trzeba byle wytargac kolejne tysiace zl z NFZ-u? To ten sam? A Zimmer kare juz zaplacil? Odpowiedz Link Zgłoś
pacjent101 Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinicznym 17.06.11, 17:07 Omijajcie Borowską szerokim łukiem. Tam niema pacjentów tylko "przypadki chorobowe", szpital jest odhumanizowany. Lekarze są obrażeni, że muszą leczyć pacjentów a pielęgniarki przepracowane. Niektórzy ordynatorzy tak nadęci, że prawie unoszą się pod sufitem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutny Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 17:13 Wykonuje się np. regularne badania USG i KTG, czyli monitorowanie pracy serca płodu - tłumaczy prof. Zimmer. - Jeśli wszystkie procedury były zachowane, to lekarz na pewno zauważyłby, że płód obumarł – dodajeTzn. , że kierownik kliniki nie wie już teraz czy były zachowane? Wygląda na to, że nie były zachowane, bo przecież musi być jakiś powód zawieszenia lekarza!!!!!!......, ale oczywiście zgadzam się, że trzeba poczekać, bo prasa czasami przekłamuje czyjeś wypowiedzi!!!!.... dyrektor zawiesza lekarza zawsze wtedy, gdy ktoś umiera????? Chyba jednak nie….. muszę być jakieś powody …a jakie ? cholera wie zobaczymy…. Odpowiedz Link Zgłoś
knidyjka Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic 17.06.11, 18:59 Drogi pacjencie,nic dodać nic ująć - trafiłeś w sedno! Horror co się tam dzieje.:( Kto może niech omija szpital na Borowskiej szerokim łukiem. Szkoda pieniędzy jakie wpompowano w budowę tego ogromnego monstrum, gdzie nawet personel się gubi. Arogancja personelu sięga zenitu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.play-internet.pl 17.06.11, 20:58 Swoja droga Wroclawskie szpitale potrzebuja dobrego PR. Ale i na to nie ma kasy ani zasobow ludzkich ktore by sie tym zajely. A lekarze na to nie maja czasu. Sa niedocenieni. Latwo generalizowac ale to robiac nie szanuje sie pracy i poswiecenia wielu osob pracujacych w szpitlach. Przypadki zdarzaja sie i sa procedury ktore sa przestrzegane. Ale PR pada pod presja medi takich jak GW, ktore troszeczke lekcewazaco podchadza do strat ktore powoduja w generalnym PR. Jezeli sprawa dotyczy jednego lekarza, do dlaczego szaklowac cala ginekologie i nawet cala Borowska? Sprawa z pacjetka, jej stanem i lekarzem tej pacjentki jest do wyjasnienia. Prof. Zimmer odpoweidzialne zareagowal zawieszajac lekarza do wyjasnienia sprawy. Tak sie czesto robi. Ktos napisal ze lekarze nie sa Bogami, to jest prawda. Ludzie choruja i ludzie umierja nawet czasami kiedy interwencja ze strony lekarzy jest optymalna. Na tym wczesnym etapie fakty sa do roztrzygniecia, kiedy stan pacjetki jeszcze jest niejasny, to juz pada medialna afera i lekarz, i nawet szpital jak niektorzy tutaj sugeruja - winny. To troche wczesne i pochopne, nie myslicie? Media powinny ostrozniej podchodzic do sprawy, poniewaz szkodza innych lekarzom, ich calozyciowemu dorobkowi budujacamu kariery. Naprawde potrzeba duzo poswiecenia i pracy, wiec takie lekkie podejscie i rozpetanie medialnej afery na tym etapie moze zrobic wiele niepotrzebnej szkody. Nie wiadomo do konca co zaszlo i watpie ze osoby pracujace dla GW sa wyposazone w wiedze zeby taka sytuacje poprawnie interpretowac, a z pofragmentowanych urywkow wypowiedzi nie mozna skonstruowac calego obrazu tego co zaszlo. Czasami diabel siedzi w detalu. A w medycynie ewentualnosci, komplikacji, mozliwosci, i niespodzianek, zagadek jest wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
yoka1 Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic 20.06.11, 12:16 pacjent101 napisał: > Omijajcie Borowską szerokim łukiem. Tam niema pacjentów tylko "przypadki chorob > owe", szpital jest odhumanizowany. Lekarze są obrażeni, że muszą leczyć pacjent > ów a pielęgniarki przepracowane. Niektórzy ordynatorzy tak nadęci, że prawie un > oszą się pod sufitem ni c dodać nic ująć. UCIEKAJCIE od tej placówki jak najdalej!!! Największy burdel w całym mieście, pacjent w ogóle nie liczy się, wręcz przeszkadza, że się pojawił i coś chce. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Ten "pracownik kliniki" (nie lekarz) to sprzątacz? 17.06.11, 22:11 A to źródło wiedzy - "pracownik kliniki", który nie jest lekarzem, a wie, czego lekarze nie zauważyli - to sprzątacz czy portier? Lekarze nie są wszechmocni. Jeśli matka leżała na patologii ciąży, to pewnie nie dlatego, że wszystko było w porządku i nie było żadnych powodów do obaw. Stało się - to się stało, wyrazy współczucia dla rodziców, ale skarżenie lekarzy w tym przypadku jest bez sensu. Przecież to nie ich wina, że kobieta ma problemy z donoszeniem ciąży, nawet pod taką opieką. Odpowiedz Link Zgłoś
yoka1 Re: Ten "pracownik kliniki" (nie lekarz) to sprzą 20.06.11, 12:19 bezpocztyonline napisała: > > Jeśli matka leżała na patologii ciąży, to pewnie nie dlatego, że wszystko było > w porządku i nie było żadnych powodów do obaw. > > Stało się - to się stało, wyrazy współczucia dla rodziców, ale skarżenie lekarz > y w tym przypadku jest bez sensu. Przecież to nie ich wina, że kobieta ma probl > emy z donoszeniem ciąży, nawet pod taką opieką. Człowieku, ale po to jest patologia ciąży, aby monitorować pacjentkę szczególnie dokładnie i POMÓC jej donosić ciąże, a w razie czego szybko ją rozwiązać, jeśli jest zagrożenie życia dzieci lub matki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jack Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.pool.mediaWays.net 18.06.11, 11:07 No patrzcie,ciąża wysokiego ryzyka,zapewne przyjęcie na patologię ciąży ponad 8 tygodni przed terminem też było bez powodu i zwyczajnie-czyjąś fanaberią...? Cała ta sprawa jest OBURZAJĄCA.Zgon szpitalny o dość jasnych przyczynach-a mimo to,zamiast normalnej sekcji szpitalnej,sekcja sądowa i to od razu z konsultantem wojewódzkim.Samo oskarżenie jest nielogiczne-to tak,jak oskarżyć neurologa,że NIE WYLECZYŁ pacjenta z parkinsona. I rodzynek na koniec:nikomu z was nie przeszkadza najbardziej oburzający fakt-zawieszono lekarza przed udowodnieniem mu CZEGOKOLWIEK.Gdzie tutaj jakaś cholerna podstawowa sprawiedliwość i poszanowanie prawa-o czym zdaje się dziennikarze tak często i chętnie piszą...? Podsumowując: Od pół roku pracuje w Niemczech.I ile razy widzę takie "kwiatki",tyle razy dociera do mnie,że do Polski jako lekarz nie mam po co wracać.A wszystkim "mądralińskim" przydałby się kontakt z medycyną na poziomie europejskim-odrobinę by się zdziwiły polskie cwaniaczki,zarówno ceną-jak i jakością... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 16:31 Szczere wyrazy współczucia dla matki i ojca zmarłych bliźniaków. mam wątpliwości, czy lekarz został zawieszony słusznie. Przecież to kolejny problem w tym szpitalu, który będzie badała prokuratura. Pamiętacie?: przeszczep nerek -błąd lekarski bałagan organizacyjny,. badanie macic i wyciąganie kasy z NFZ, może są inne, które nie dotarły do prasy? Może dyrektor by się sam zawiesił, lub zawiesił go minister zdrowia - bo to wskazuje, że w szpitalu jest bałagan. Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic 20.06.11, 21:52 leżałam na patologii na chałbińskiego, też szpital kliniczny! przez pierwszy dzień nie wykonano mi żadnych badań prócz ktg. drugiego dnia zrobiono mi mocz i krew. trzeciego dnia usg i powtórzono mocz. czwartego dnia lekarz prowadzący salę wyparł się mnie na obchodzie, nic o mnie nie wiedział, nie znał moich badań, jakby mnie pierwszy raz na oczy widział. piątego dnia ten sam lekarz wydarł się na mnie za źle wypełnioną kartę ciąży (jakbym to ja ją wypełniała). wypisałam się na własne żądanie. żaden z lekarzy nie zrobił nic aby mi/nam pomóc. długo wychodziliśmy z niedotlenienia mojego dziecka w okresie prenatalnym. takich historii jak moja znam dziesiątki. uważam, że być może był czas aby uratować przynajmniej jedno dziecko, ale lekarze generalnie swoich klientów mają w dupiu. liczy się praktyka prywatna i antykoncepcja - to proste i przynosi dochód. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja38 Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.spzoz.zgorzelec.pl 21.07.11, 11:47 primo: oddziały patologii ciąży istnieją by pomóc ciężarnej ciążę donosić i urodzić zagrożone dziecko - nie by brac kasiore z nfz i olewać pacjentki; duo: z artykułu można wyczytać, ze prawdopodobnie zgon jednego dziecięcia był wcześniejszy (o kilka dni?!) i lekarz nie zauważył? Dalej: sekcja szpitalna zamiast prokuratorskiej? by "rączka rączkę umyła"? by w karcie hospitalizacji pojawiły się "cudem" nowe wpisy? Jaka etyka lekarska - takie zaufanie.. Dalej: lekarz został zawieszony - bo jest podejrzenie, że popełnił przestępstwo. I jest to prawidłowa procedura. Gdy mu się je udowodni - winien być skazany i pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Widzisz różnicę? Oburzające jest to, że twoim zdaniem lekarz jest od brania kasy - nie od leczenia, nie można mu staac zarzutów - bo wszak "święte krowy" inaczej sie winno traktować... Lecz dalej w Niemczech i nie wracaj tutaj ze swa spaczoną etyką...Niemców mi nie żal. Odpowiedz Link Zgłoś
13monique_n Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinicznym 20.06.11, 15:42 1) Wrocław jest najgorszym możliwym miejscem w regionie do rodzenie dziecka/dzieci. Wszelkie okoliczne miejscowości i szpitale są o niebo bezpieczniejsze. 2) Argumentem zachęcającym do OSTROŻNOŚCI przy obrzucaniu błotem lekarza jest fakt, że in vitro świadczy o tym, że państwo owi sami NIE MOGLI począć/donosić dzieci. Czyli - coś jest nie tak z organizmem któregoś/obojga. 3) Ciszej nad tymi trumnami, zostawmy sądzenie sądom. 4) Egzaltowane specjalistki po studiach na Akademii doktora Googla zachęcam do wypicia szklanki wody PRZED napisaniem posta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianka Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.128.107.226.static.crowley.pl 26.06.11, 09:43 Dhondrub, jak zginą następne dzieci to ból rodziców tych bliźniąt na pewno będzie mniejszy? A może jak lekarze poniosą choć częściową choć najmniejszą odpowiedzialność to inne dzieci pozostaną przy życiu i zdrowiu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianka Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.128.107.226.static.crowley.pl 26.06.11, 10:12 Byłam przyjęta na Dyrekcyjną tuż przed porodem. Miałam mieć cesarkę z powodu blizny po wcześniejszych cesarkach zagrażającej rozerwaniem w trakcie naturalnego porodu, byłam zdrowa, w trakcie ciąży nie brałam żadnych leków farmaceutycznych, nie chorowałam na nic, wszystkie wyniki miałam bardzo dobre. Był 39 tydzień ciąży i rozkręcały mi się skurcze. Na KTG wyszło, że moje dziecko ma zaburzenia tętna - maszyna wyła. Przychodziła położna i ją wyłączała, bo był hałas. Domagałam się ratowania mojej ukochanej córeczki, na co położne i lekarze nie reagowali. Na odczepnego obiecali, że cesarkę zrobią mi na drugi dzień rano. Oczywiście nie zrobili, choć rano była tylko jedna cesarka innej mamy!!!! Kolejne KTG wykazało jeszcze gorsze zaburzenia w tętnie mojej córeczki. Maszyna wyła, położna przychodziła ją wyłączała(bo był hałas), ja domagałam się ratowania dziecka i tak w kółko. Kiedy moje skurcze szły jak burza jeden za drugim wyskakując aż poza setkę czasem, a córeczka miała coraz gorsze tętno, dwaj lekarze ginekolodzy przyszli niespiesznie do mnie. Jeden się zastanawiał głośno, czy by mi fenoterolu nie podać we wlewie, żeby te skurcze wygasić. W końcu łaskawie wzięli mnie na cesarkę. Moja córka urodziła się uszkodzona, miała wylew krwi do mózgu trzeciego stopnia, była wiotka, nie głużyła itd. Nie wiem czy śmiać się czy płakać jak czytam teksty o tym że lekarze są zawsze niewinni. Jak nikt ich nie kontroluje i nigdy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, bo opinie piszą ich koledzy lekarze to dlaczego mieliby się starać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławianka II Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.11, 17:12 A ja chcę idąc do szpitala czuć się bezpieczniej niż na przejściu dla pieszych. I mam nadzieję,że żaden konował mnie nie zwyzywa jak przeciętny wrocławski kierowca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rena To zostań lekarzem, dlaczego nie jesteś lekarzem? IP: *.dynamic.mm.pl 09.07.11, 18:15 Krytykanci - zrozumcie, że lekarze nie są Bogami. Nie ma takich samych ciąż i takich samych porodów. Wszyscy umrzemy i lekarze też. Narzekamy, że społeczeństwo płaci straszne sumy za cesarki. Oskarżamy lekarzy, że cesarki są szkodliwe dla matki i dziecka ( patrz internet)... . To oburzające, że pojedyncze, stronnicze, subiektywne oceny wypisywane są na szpital, gdzie mnóstwo cudów dokonali i dokonują lekarze. Na zachodzie lekarz jest szanowany, opłacany, i ma limit zajęć. U nas byle nieuk może czynić zarzuty, nie przyjmując, że działania wbrew naturze czasem kończą się źle. W położnictwie, ginekologii ból, szok miesza się ze szczęściem. Niestety, ale i nadzieje, marzenia mieszają się z bólem. Strasznie boli jak nas dotknie tragedia, . Pomimo, że ludzie umierają w naszej rodzinie, niziutko chylę czoła i pamiętam o ich poświęceniu, mądrości i , lekarz jest tylko człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
macumi Re: To zostań lekarzem, dlaczego nie jesteś lekar 31.03.14, 12:59 > Krytykanci - zrozumcie, że lekarze nie są Bogami. Masz rację, ale też zrozum, że pacjent ma prawo isc ze swoimi żalami czy podejrzeniami do prokuratury, ta zaś ma obowiązek sprawdzić z pomocą biegłych, czy są one uzasadnione. Nie sa, to ok. Ale lekarze też się czasem mylą, i dlatego nie powinni być stawiani w pozycji jakiegos nadrzędnego bytu, którego poczynań nie wolno oceniać. Taka specyfika pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja38 Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.spzoz.zgorzelec.pl 21.07.11, 11:13 skąd! najlepiej zostawić niekompetentnego konowała niech dalej tak dba o pacjentów - może trafisz na niego ty lub twoja rodzina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: semen Re: Śmierć bliźniąt w Akademickim Szpitalu Klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.11, 20:10 Każda z afer opisanych w GW skończyłaby w cywilizowanym kraju się wy...niem dyrektora szpitala. Ale pomiot plagiatora ma się doskonale. W szpitalu działa jego prywatna firma. Odpowiedz Link Zgłoś
jackie71 BRAK SŁÓW!!! 25.07.11, 15:55 Rodzina powinna domagać sie odszkodowania za smierć dzieci! Może wtedy- gdy szpitale zapłaca parę solidnych odszkodowań i ich dyrektorzy w zwiąkzu z tym zdyscyplinują swoje pseudo-załogi- lekarze zaczną interesować się pacjentkami, a nie JEDYNIE zawartością ich portfeli! Nie potrafię wyobrazic sobie bólu tych ludzi. Bardzo współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: BRAK SŁÓW!!! IP: *.play-internet.pl 30.03.14, 23:42 Zgadzam się że brak słów jak można bronić takich lekarzy chciałabym dożyć czasów kiedy lekarz będzie odpowiadał za to co robi. W Polsce traktujemy lekarzy jak Bogów, wręcz boimy się nich, a oni mają pacjentów gdzieś raz łaskawie podejdą do pacjenta raz nie. NIkt ich nie dyscyplinuje!!! Stosunek do pacjenta jest karygodny. Jestem za surowymi karami dla konowałów oraz wyzszymi odszkodowaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apostoł Judasz. Wszystko ku chwale bożej.... IP: *.play-internet.pl 28.04.14, 19:50 To wszystko przez Palikmiota. Naród polski zatracił wiarę w Boga Trójjedynego Najwspanialszego. Maryjia zawsze dziewica najczystszego serca bez grzechu poczęta poprowadzi naród polski do Boga. Odmawiaj różaniec, a wszystko będzie dobrze. Kieruj się w życiu naukami św. Cyplicjusza z Adegradeny. Kocham Boga, Maryjie i Jezusa i Jana Pawła II. Tylko katolicyzm wyzwoli Polskę z rąk szatana. Ks. Rydzyk dopomaga w tym dziele !!!! Alleluja i do przodu ! Odpowiedz Link Zgłoś