Dodaj do ulubionych

Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej)

05.07.11, 09:15
Dzisiaj (5.07.) straż miejska wznowiła akcję ustawiania fotoradaru na ul. Starogroblowej (przedłużenie Długiej), pomiędzy ogródkami działkowymi. Fotoradar jest zamontowany w samochodzie marki Skoda Octavia, kombi, ciemnozielona, DW 485AG.

Oczywiście nie byłoby by w tym nic nagannego, gdyby celem straży miejskiej było dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców, a nie "uzyskiwanie dochodów" z mandatów. Tymczasem wszystkie okoliczności wskazują na ten drugi cel, w szczególności:
- fotoradar jest ustawiany w miejscu, gdzie większość pojazdów (w tym również autobusy MPK, samochody policji oraz straży miejskiej) przekracza dopuszczalną prędkość (50 km/h - standardowe ograniczenie dla obszaru zabudowanego), gdyż ograniczenie jest zbyt restrykcyjne w opinii większości kierowców, ze względu na brak zabudowań w okolicy i związany z tym brak zagrożeń (prędkość na poziomie 70 km/h jest tam w pełni bezpieczna),
- fotoradar jest ustawiany w czasie (rano, dzień powszedni, wakacje), gdy przejeżdża tamtędy najwięcej aut, zaś ruchu pieszego (jedynego czynnika, który uzasadnia jakiekolwiek ograniczenie prędkości) praktycznie nie ma - zatem celem naszych dzielnych strażników miejskich nie jest dbanie o bezpieczeństwo pieszych, tylko "zarabianie" na mandatach.

Celem niedawnej zmiany zasad ustawiania fotoradarów było właśnie przejście od funkcji "nabijania kabzy" do funkcji zapewniania bezpieczeństwa (tzw. prewencyjnej). Niestety, nasze lokalne organy strzegące porządku publicznego po raz kolejny pokazują, że potrafią obejść tworzone przepisy i wykorzystać je dla swoich celów.

PS. 1. Samochód straży miejskiej z fotoradarem jest zaparkowany nieprawidłowo. Czy ktoś ze strażników miejskich wypisał za to mandat sobie lub koledze?

PS. 2. Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, to proponuję udać się na ulicę Długą w niedzielę rano (w czasie giełdy). Jest tam wówczas dużo samochodów zaparkowanych niezgodnie z przepisami (na zakazie zatrzymywania), co zwęża przepustowość drogi, ogranicza widoczność i stwarza zagrożenie dla ruchu. Przejeżdża tamtędy policja i straż miejska i nikt nic z tym nie robi. Czy w działaniach straży miejskiej chodzi więc naprawdę o bezpieczeństwo?
Obserwuj wątek
    • Gość: Anka18 Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) IP: *.internetia.net.pl 05.07.11, 10:27
      Kazde działanie w kierunku poprawienia bezpieczenstwa na drodze uwazam za słuszne.Jesli ustawodawca wprowadzil max predkosc 50km/h to niestety trzeba sie dostosowac a,nie miec pretensje do Strazy Miejskiej ze wykonuje swoje statutowe obowiazki.Jak sie nauczymy jezdzenia z prawidłowa dozwoloną predkoscia to bedzie z korzyscia dla nas wszystkich.
      • Gość: z ukosa Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.07.11, 10:34
        Szeroka ulica --->>> 80-90 km/h
        Tak jest w mozdzkach roztropkow i juz.
        Jak dostana po du... to sie zala.
        Biedactwa.

        • kklement Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 05.07.11, 11:36
          Owszem, na takiej ulicy powinno być 70 km/h.
          • Gość: z ukosa jezdzliby wtedy ~ 120 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.07.11, 11:42
            • zetkaf Re: jezdzliby wtedy ~ 120 06.07.11, 06:50
              To egzekwowac te 70 radarami.
              Rozumiem, ze wedlug ciebie powinni postawic znak 30kmph, ktory to magicznie (bez wsparcia radaru) sprawi, ze wszyscy kierowcy zwolnia do 70, i bedzie bezpiecznie? To jakbys powiedzial w ustawie: sluchajcie, my sobie ustawiamy znaki, ale ustalamy tez granice, ze niby nie wolno, ale zawsze do predkosci 40 mozecie sobie dodac, i tez bedzie ok.
              Wlasnie wtedy bedzie niebezpieczniej - bo ci, co juz jezdza 100kmph dalej beda jezdzic 100kmph, ci co teraz jezdza 40 kmph (bo predkosc zabija) beda jezdzic 20.... roznica predkosci wzrosnie 2krotnie!!! To oznacza, ze ryzyko wzrosnie tez pewnie 2 krotnie....
              • Gość: z ukosa Znowu cos kombinujesz. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.11, 11:55
                (co to niby jest "wedlug mnie")

                Wedlug mnie kazdy idiota wie dobrze, ze w miescie jest 50-ka.
                No wiec niech wytezy ten swoj mozg idioty i niech jezdzi 50-ka.

                Tylko tak ma szanse przestac byc idiota, przynajmniej w tym prostym przypadku.

                Sa miasta ( poza Polska), gdzie tak ludzie wlasnie robia.
                I wcale nie dlatego, ze chca przestac byc idiotami.
                (Oni nimi nie sa od poczatku, wiec i nie moga "przestac").






                • zetkaf Re: Znowu cos kombinujesz. 06.07.11, 23:54
                  > Wedlug mnie kazdy idiota wie dobrze, ze w miescie jest 50-ka.
                  > No wiec niech wytezy ten swoj mozg idioty i niech jezdzi 50-ka.
                  Ale skoro na tej drodze jest bezpiecznie przy 70, to idiotyzmem jest stawianie duzo nizszego ograniczenia, bo wszyscy beda je lamac. To postawic rozsadne ograniczenie i je egzekwowac... a nie durne teksty: "to beda jezdzic 120". To lapac tych, co beda jezdzic 120, ale nie traktowac tego jako argumentu zeby obnizac predkosc dopuszczalna.
                  • Gość: z ukosa Mylisz dwa zagadnienia. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.11, 09:45
                    Jedno - to notoryczne LAMANIE wszelkich zasad (ograniaczenia predkosci tez) przez
                    zbyt wielu statystycznie kierowcow. Ta notorycznosc staje sie juz prawie "normalnoscia".

                    Drugie - to zgodne z rozsadnymi zasadami OZNAKOAWNIE.

                    W tym pierwszym zagadnieniu glowna role graja kierowcy.
                    W tym drugim mniej lub bardziej kompetentni urzednicy i "inzynierowie ruchu".

                    Z dyskusji wynika, ze i JEDNI i DRUDZY sa siebie warci.
                    Wnioski sam wyciagnij.



                    • zetkaf Re: Mylisz dwa zagadnienia. 07.07.11, 11:19
                      > Jedno - to notoryczne LAMANIE wszelkich zasad (ograniaczenia predkosci tez) prz
                      I co z tego powodu? Czy prawo jest wazniejsze od bezpieczenstwa? Lapac, zeby lapac?
                      Niech najpierw obstawia okolice przejsc bez swiatel, szkol, miejsca gdzie najczesciej dochodzi do wypadkow. A potem zajma sie za puste egzekwowanie prawa dla prawa...
                      ps. Kiedys po drogach jezdzily nieoznakowane pojazdy. I lapaly nie tylko za predkosc... dzis notorycznie lamane sa przepisy dotyczace pierwszenstwa (ciekawe czy fotoradar zlapie samochod, ktory z przepisowa predkoscia wymusza pierwszenstwo na pieszym?), sygnalizowania manewrow, itp. i nikt nic z tym nie robi. Ale co tam, chociaz za predkosc sie wezma i scieme beda robic. Glownie statystyczna...
          • Gość: Irek Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 12:11
            Wcale tam nie jest bezpiecznie ani pusto.
            Łuk jest niebezpieczny, bo ogranicza widoczność. Widziałem tam kilka wypadków, łącznie z dachowaniem.
            Jest jeszcze kwestia bezpieczeństwa pieszych. Przejście przez jezdnię jest bardzo ryzykowne, bo wchodząc na pasy przy pustej jezdni, nie można być pewnym czy ktoś nie wyjedzie zza zakrętu.
            • tbernard Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 05.07.11, 13:31
              Otóż to. Jak jednak sprawić aby takie niuanse zaczęli uwzględniać osobnicy dla których każda droga z dwoma pasami w tym samym kierunku, to już autostrada.
              • Gość: tiktak Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.07.11, 17:38
                Pod kładką dla pieszych na Grabiszyńskiej też się ustawiają.
                Zapewne dbają o przechodniów.
                K...... żarty i wyciąganie kasy.
                Pod szkołą to ich jeszcze nie widziałem,prócz Jednosci.
                • Gość: merol Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. IP: *.e-wro.net.pl 05.07.11, 22:21
                  > Pod kładką dla pieszych na Grabiszyńskiej też się ustawiają.
                  > Zapewne dbają o przechodniów.
                  > K...... żarty i wyciąganie kasy.
                  Ale przecież wyciągają tylko od idiotów to co nas to obchodzi ?
                  A rady ustawia się tam gdzie najszybciej można kogoś złapać.
                  W ten sposób w tym samym czasie można większą ilość kierowców oduczyć.


                  > Pod szkołą to ich jeszcze nie widziałem,prócz Jednosci.
                  Pod szkołami jest 40km/h.
                  Musieliby wlepiać 80% kierowców.
                  Skończy im się żniwo na Legnickiej to pójdą pod szkoły.
                  Ale żniwa trwają już wiele lat a plony się nie zmniejszają.


                  • zetkaf Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 06.07.11, 06:47
                    > A rady ustawia się tam gdzie najszybciej można kogoś złapać.
                    Wiec czy na pewno chodzi o bezpieczenstwo? Jesli tak, czemu nie lapie sie tam, gdzie jest niebezpiecznie, ale ustawia sie tam, gdzie kierowcy przyspieszaja... bo wiedza, ze pieszy im pod kola nie wlizie bo ma kladke?

                    > Pod szkołami jest 40km/h.
                    A ludzie jezdza 80... wiec jak na zakazie 70 jezdza 120 to jest zle, ale jak na zakazie 40 jezdza 80, to juz ok?

                    > Musieliby wlepiać 80% kierowców.
                    To zle? Dopoki wlepiaja tym, co przekroczyli predkosc, a nie wedlug statystyk (mandat za bycie w 70% najszybszych, mimo iz predkosc byla 39 - ale inni jechali wolniej ;) to co w tym zlego? Jak 80% ci przeszkadza, to niech stawiaja tylko tam, gdzie sa dziury, wtedy beda wlepiac 1% kierowcow...

                    > Ale żniwa trwają już wiele lat a plony się nie zmniejszają.
                    Widzisz, w takim Gorzowie policja przez wiele lat ustawiala sie w miejscu, gdzie nie bylo duzego zagrozenia, byla piekna bezpieczna droga, dlugi odcinek lepszy, niz w niektorych miejscach ekspresowki i porownywalny nawet do naszej auostrady, gdzie kierowcy wiedzieli, ze JEST BEZPIECZNIE (potwierdzaja to statystyki wypadkow - mimo iz wszyscy jezdzili nieprzepisowo, nie bylo zbyt duzo wypadkow). Ale okazja byla, mozna bylo szybko uczyc duze ilosci kierowcow. Po kilku latach policja poszla po rozum do glowy - sami zglosili sie do UM, zeby zwiekszono limit. I co, kiedys na TYM SAMYM ODCINKU wystawiali mandaty za predkosc 65 kmph i bylo ok, a teraz nagle droga stala sie bezpieczniejsza i juz nie wystawiaja mandatow za predkosc 65kmph? Dodam, ze na drodze nie zmienilo sie nic na lepsze - nie zmieniono organizacji, nie zrobiono remontow, nie dorobiono chodnika dla pieszych czy ddr (od poczatku byla ddpir).
                    • tbernard Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 06.07.11, 09:44
                      > Wiec czy na pewno chodzi o bezpieczenstwo?

                      Nie tym ma się kierowca przejmować o co chodzi. Jego zadanie polega tylko na przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego. Jeśli uważa, że te przepisy są złe lub oznakowanie niewłaściwe to metodami obywatelskimi niech to zmienia: wybory, petycje i takie tam.

                      > > Musieliby wlepiać 80% kierowców.
                      > To zle? Dopoki wlepiaja tym, co przekroczyli predkosc, a nie wedlug statystyk (
                      > mandat za bycie w 70% najszybszych, mimo iz predkosc byla 39 - ale inni jechali
                      > wolniej ;) to co w tym zlego? Jak 80% ci przeszkadza, to niech stawiaja tylko
                      > tam, gdzie sa dziury, wtedy beda wlepiac 1% kierowcow...

                      Tutaj się zgadzam, że dziwny był to argument, że niby za dużo było by wlepianych mandatów przy szkołach. Nie rozumiem dlaczego za dużo. To niech powiększą im liczbę etatów lub wynagrodzenie podniosą aby się wyrobili, bo widać, że chętnych na ich utrzymanie nie brakuje.
                      • zetkaf Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 06.07.11, 11:42
                        > Nie tym ma się kierowca przejmować o co chodzi. Jego zadanie polega tylko na pr
                        > zestrzeganiu przepisów ruchu drogowego.
                        Dokladnie. Co do kierowcy, jest to bezsprzeczne. Ja mowie o tym, co powinna zrobic POLICJA/SM. DBAC O BEZPIECZENSTWO.

                        > Tutaj się zgadzam, że dziwny był to argument, że niby za dużo było by wlepianyc
                        > h mandatów przy szkołach. Nie rozumiem dlaczego za dużo.
                        Za duzo DURNYCH KIEROWCOW. A mandatow moze byc co najwyzej ZA MALO.

                        > To niech powiększą im
                        > liczbę etatów lub wynagrodzenie podniosą aby się wyrobili, bo widać, że chętnyc
                        > h na ich utrzymanie nie brakuje.
                        Tez to zawsze mowie ;) Ale nie mozemy z SM/POLICJI robic maszynki do zarabiania pieniedzy - bo zaraz jakis mundry ekunum policzy, ze Legnicka ma wieksza rentownosc niz przejscie przed szkola. I takie same mandaty beda placili ci, co jezdza gdzies szybciej, bo jest lepsza droga i ci, co pedza zawsze i wszedzie, nawet przed szkola. A jakies rozroznicowanie powinno byc. I nie mowie o ulgach dla tych, co przed szkola hamuja - mowie o zarznieciu finansowym (czyt. "edukacji" ;) tych, ktorzy nie hamuja przed szkola...
                        Wlasnie to jest durne w Polsce - zamiast zaczac egzekwowac prawo i scigac tych, co pedza 120 na Legnickiej, to tworzy sie coraz to kolejniejsze puste przepisy, ktore nic nie wnosza. Dopoki po Legnickiej beda pedzily samochody z predkoscia 120kmph, to bez roznicy na bezpieczenstwo bedzie mialo czy tam stoi znak 70, czy obowiazuje "ogolnomiejskie" 50. A moze nawet brak znaku przyczyniac sie bedzie do ZWIEKSZENIA RYZYKA?
                • tbernard Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 06.07.11, 09:36
                  > Pod kładką dla pieszych na Grabiszyńskiej też się ustawiają.
                  > Zapewne dbają o przechodniów.

                  Proponuję użyć wyobraźni.
                  Otóż często tam jeżdżę i pomimo, że z daleka widać czerwone i konieczność zatrzymania do zera, to wszyscy prawie uczestniczą w wyścigu szczurów o lepszą pozycję. Zamiast stopniowo wytracać prędkość to cisną gaz tak długo aż "przeciwnicy" spasują aby po chwili walić ostro w hamulce. Powstaje więc większe spalanie niż jest to konieczne. Tak więc część spalin które wdychają piesi na kładce nie musiała być wyemitowana, to tylko produkt ścigających się głupich szczurów. Tak więc jest to jak najbardziej dbanie o tych przechodniów, tylko potrzeba odrobinę inteligencji aby to dostrzec.

                  Aby nie udawać świętego, to przyznam, że sam czasem głupio (w kontekście zbliżania się do czerwonych z perspektywą zatrzymania za chwilę) daję się wciągać tam w "dynamiczną" jazdę ale przy prędkości 70 gdy dalej widzę, że innym ciągle za mało to odpuszczam. Tak więc radar tam jak najbardziej ma uzasadnienie.
                  • zetkaf Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 06.07.11, 11:48
                    > Otóż często tam jeżdżę i pomimo, że z daleka widać czerwone i konieczność zatrz
                    > ymania do zera, to wszyscy prawie uczestniczą w wyścigu szczurów o lepszą pozyc
                    > ję.
                    Pisalem: dajcie zegary, z jaka predkoscia jechac, aby dalej miec znowu zielone. Inaczej nie wiem, czesto jade szybciej i lapie sie na koncowke zielonych, wiec nastepnym razem znow probuje - tym razem sie nie udalo, trudno, i tak bym stal. Koniec koncow bilans wychodzi na plus. Bo co ktorys raz sie uda...

                    > Zamiast stopniowo wytracać prędkość to cisną gaz tak długo aż "przeciwnicy"
                    > spasują aby po chwili walić ostro w hamulce.
                    ZDARZA MI SIE (taka drobna roznica niz "zazwyczaj" ;) ze dotoczylbym sie bez gazu, akurat by sie zielone zapalilo - ale widze, ze mi sie juz 5 wciska, wiec nie ma dotaczania sie, bo jak sie tamci wcisna, to i tak bede musial stanac - wiec czemu mam stac za nimi?

                    > ż jest to konieczne. Tak więc część spalin które wdychają piesi na kładce nie m
                    > usiała być wyemitowana, to tylko produkt ścigających się głupich szczurów.
                    Ale jakbym jechal 50, to tez bym spalil, wiec roznica jest glownie przy przejsciu - nie na kladce ;)

                    > więc jest to jak najbardziej dbanie o tych przechodniów, tylko potrzeba odrobin
                    > ę inteligencji aby to dostrzec.
                    Sorry, wiekszym dbaniem byloby, jakby staneli PRZY PRZEJSCIU - ale to by statystyki sie popsuly...
                    • tbernard Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 06.07.11, 12:36
                      > Pisalem: dajcie zegary, z jaka predkoscia jechac, aby dalej miec znowu zielone.
                      > Inaczej nie wiem, czesto jade szybciej i lapie sie na koncowke zielonych, wiec
                      > nastepnym razem znow probuje - tym razem sie nie udalo, trudno, i tak bym stal
                      > . Koniec koncow bilans wychodzi na plus. Bo co ktorys raz sie uda...

                      Tylko, że ja wyraźnie pisałem, że chodzi o sytuację, gdy jest czerwone i na pewniaka będzie konieczne zatrzymanie.

                      > ZDARZA MI SIE (taka drobna roznica niz "zazwyczaj" ;) ze dotoczylbym sie bez ga
                      > zu, akurat by sie zielone zapalilo - ale widze, ze mi sie juz 5 wciska, wiec ni
                      > e ma dotaczania sie, bo jak sie tamci wcisna, to i tak bede musial stanac - wie
                      > c czemu mam stac za nimi?

                      Aby mniej spalić? Przy czym nie chodzi o jakieś oszczędności, bo wierzę Ci na słowo, że jesteś tak bogaty, że stać Cię. Ale dlaczego truć bardziej niż to konieczne? Tylko w imię ambicji? To niech ci ambitni robią zrzutę przy kontroli prędkości skoro tak ostentacyjnie ogłaszają, że paliwo jest za tanie.

                      > Ale jakbym jechal 50, to tez bym spalil, wiec roznica jest glownie przy przejsc
                      > iu - nie na kladce ;)

                      Ale spalił byś mniej niż bezsensownie ścigając się.

                      > Sorry, wiekszym dbaniem byloby, jakby staneli PRZY PRZEJSCIU - ale to by statys
                      > tyki sie popsuly...

                      A czy jedno wyklucza drugie?
                      Ponadto potrafisz udowodnić, że było by to większe dbanie?
                      • zetkaf Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 06.07.11, 23:59
                        > Aby mniej spalić?
                        Spale nieduzo mniej, bo i tak musze stanac, i tak. Spalilbym mniej, gdyby mi sie nie wciskali i moglbym sie dotoczyc spokojnie a w miedzyczasie zapaliloby sie zielone. Jesli i tak musze hamowac, i tak - to oszczednosci sa prawie zerowe.

                        > Ale dlaczego truć bardziej niż to konieczne?
                        ale skoro oni sie wcisna, to ja stoje dluzej - wiec i tak spale, i tak spale. No, chyba ze ty na 10-20 sekund wylaczasz silnik...

                        > Tylko w imię ambicji?
                        Nie, takze w imie traconego czasu. I tego, ze czasem probuje sie wcisnac jeszcze kilku, stwarzajac zagrozenie. Wiec niech sobie na swoim pasie bezpiecznie jada...

                        > To niech ci ambitni robią zrzutę przy kontroli prę
                        > dkości skoro tak ostentacyjnie ogłaszają, że paliwo jest za tanie.
                        Jak mowie, ze bym sie dotoczyl, to nie mowie o predkosciach rzedu 100, czy nawet 50kmph... mowie o dotaczaniu sie...

                        > Ale spalił byś mniej niż bezsensownie ścigając się.
                        Ale mowiles, ze dla dobra pieszego na kladce - dla jego dobra nic by sie nie zmienilo.

                        > A czy jedno wyklucza drugie?
                        Nie, nie wyklucza. problem w tym, ze oni staja tam, gdzie szybko punkty nabija, a tam gdzie by sie przydalo - zazwyczaj ich nie ma. Wiec skoro to oni sami wybrali opcje albo, albo - to ja poprosze o to bezpieczniejsze albo, a nie o to lepsze statystycznie.
                        • tbernard Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 07.07.11, 15:11
                          > > Aby mniej spalić?
                          > Spale nieduzo mniej, bo i tak musze stanac, i tak. Spalilbym mniej, gdyby mi si
                          > e nie wciskali i moglbym sie dotoczyc spokojnie a w miedzyczasie zapaliloby sie
                          > zielone. Jesli i tak musze hamowac, i tak - to oszczednosci sa prawie zerowe.

                          Ale wtedy sponsorami fotoradarowej instalacji byli by ci co się wciskali wcześniej ścigając się i trując bardziej niż to konieczne. Być może kiedyś się nauczą jak nauka będzie odpowiednio droga i już później nie będą się ścigać. Ale jeśli chcesz, to możesz razem ze stadem dać się doić, jeśli tak bardzo nie chcesz od tego stada odstawać.

                          > > A czy jedno wyklucza drugie?
                          > Nie, nie wyklucza. problem w tym, ze oni staja tam, gdzie szybko punkty nabija,
                          > a tam gdzie by sie przydalo - zazwyczaj ich nie ma. Wiec skoro to oni sami wyb
                          > rali opcje albo, albo - to ja poprosze o to bezpieczniejsze albo, a nie o to le
                          > psze statystycznie.

                          A ktoś Ci zabrania jeździć bezpiecznie i przepisowo w tych miejscach, które uznajesz, że powinny być kontrolowane?
                          • zetkaf Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 07.07.11, 22:38
                            > Ale wtedy sponsorami fotoradarowej instalacji byli by ci co się wciskali wcześn
                            > iej ścigając się i trując bardziej niż to konieczne.
                            Ale fotoradar nie mierzy zanieczyszczen, nie mierzy tego, ze do czerwonego swiatla dojezdzam z predkoscia 50kmph a potem ostro hamuje, nie mierzy, ze ktos mi wlasnie zajechal droge...
                            wiec nie chrzan bzdur nie na temat...

                            > A ktoś Ci zabrania jeździć bezpiecznie i przepisowo w tych miejscach, które uzn
                            > ajesz, że powinny być kontrolowane?
                            Ale ja sie pytam: czemu nie kontroluja tam, gdzie jest zagrozenie, a tam gdzie jest duzo mniejsze - stoja i pilnuja? Jesli chodzi o bezpieczenstwo, to juz mowilem - puscic cywilne auta na drogi, ustawiac radary przed szkolami. Nie zamiast tych na legnickiej czy dlugiej - OPROCZ. Ale czy na pewno chodzi o bezpieczenstwo?
                            PS. nikt mi nie zabrania. Problem w tym, ze w miejscach niebezpiecznych niby prawo zabrania, ale praktycznie NIKT NIE ZABRANIA JEZDZIC NIEPRZEPISOWO. I o to mi chodzi...
          • Gość: merol Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. IP: *.e-wro.net.pl 05.07.11, 22:15
            > Owszem, na takiej ulicy powinno być 70 km/h.
            To zrób.
            Zresztą co za różnica , i tak będą płacili mandaty tylko niższe o 200 zł.
            A żeby płacili i tak tam trzeba będzie Skodę trzymać.

            Dziś się kierowcom pobłaża i fotoradar ustawia na +20km/h .
            Proponuję ustawić znak 70km/h i karać za przekroczenie o 1 km.


            • zetkaf Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 06.07.11, 06:52
              > A żeby płacili i tak tam trzeba będzie Skodę trzymać.
              Nie, zawsze mozna ustawic slupek i co jakis czas wstawiac radar do srodka.

              > Proponuję ustawić znak 70km/h i karać za przekroczenie o 1 km.
              I SM zamiast wystawiac mandaty, musialaby chodzic po sadach i tlumaczyc sie, czemu wystawili nielegalne mandaty (najnizszy mandat jest za przekroczenie o 10,1kmph i wiecej).
              • Gość: merol Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. IP: *.e-wro.net.pl 06.07.11, 14:54
                > Nie, zawsze mozna ustawic slupek i co jakis czas wstawiac radar do srodka.
                >
                Niestety automaniaków jest też sporo w sejmie .
                Przegłosowali likwidację 750 pustych fotoradarów.
                Zostało zatem tylko 300
                Krokodyle się zbuntowały (ITD) i jak maja przejąc fotoradary to chcą zarabiać, a na 300 nie zarobią.
                Zatem wymyślili ze jak na likwidację słupów jest 3 lata to na razie nie będą ich demontować tylko postarają się o kasę na 300 nowych radarów aby je wstawić do słupów.
                Pytanie czy osłoautomaniacy zgodzą się na wydanie kasy na nowe radary.
                Posły głosowali za likwidacja fotoradarów bo immunitet nie chroni przed mandatami.

                > I SM zamiast wystawiac mandaty, musialaby chodzic po sadach i tlumaczyc sie, cz
                > emu wystawili nielegalne mandaty (najnizszy mandat jest za przekroczenie o 10,1
                > kmph i wiecej).
                >
                Dlatego jest 50km/h.
                Za coś trzeba karać a jazda 80 km/h ma mało wspólnego z bezpieczeństwem.
                • zetkaf Re: Oni uwazaja, ze jezdzi sie wg. krajobrazu. 07.07.11, 00:02
                  > Za coś trzeba karać a jazda 80 km/h ma mało wspólnego z bezpieczeństwem.
                  ZALEZNIE OD WARUNKOW - i nawet w PoRD to napisano. Ale masz racje, 80 mph na autostradzie ma malo wspolnego z bezpieczenstwem, i dlatego czasem nawet za to karaja ;)
                  A na powaznie - przy dobrej widocznosci, dobrych warunkach drogowych, przy szerokich drogach, przy rzadko wystepujacych przejsciach, na dodatek ze swiatlami, to 80kmph MOZE BYC BEZPIECZNE. Czego dowodem jest chocby wniosek policji w Gorzowie, gdzie sami wystapili o zwiekszenie predkosci dopuszczalnej. Myslisz, ze wystapili bez powodu, a inz. miejski to klepnal mimo iz jest niebezpiecznie?
      • zetkaf Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 06.07.11, 06:39
        > zne.Jesli ustawodawca wprowadzil max predkosc 50km/h to niestety trzeba sie dos
        > tosowac a,nie miec pretensje do Strazy Miejskiej ze wykonuje swoje statutowe
        quis custodies, ipsos custodiet?
        Nie problem w tym, ze stoi radar. Problem w tym, ze jakis debil wpisal, ze jak nie ma radaru, to ma nie byc znaku. A radar ma stac na zoltym slupku. Skoro ktos wpisal to do prawa, znaczy, ze SM przestrzegac musi. Dura lex, sed lex.
        Btw, drugim wiekszym problemem jest, ze egzekwujac prawo, nie mozna stwarzac zagrozenia. A tem samochod zdaje sie, zaparkowany legalnie nie jest? Wiec skoro SM daje zly przyklad, to czemu sie dziwisz, ze inni prawa nie przestrzegaja?

        > owiazki.Jak sie nauczymy jezdzenia z prawidłowa dozwoloną predkoscia to bedzie
        > z korzyscia dla nas wszystkich.
        To samo sie tyczy prawidlowego parkowania... jak sie nauczymy jezdzic z dozwolona predkoscia, ale za to parkowac tuz przy przejsciach, skrzyzowaniach, itp. to ilosc wypadkow smiertelnych moze wzrosnac...
    • wrednywroclawianin Nawet na strażnika byś się nie nadawał biedaku 05.07.11, 10:48
      i choć sam nie przepadam za SM i jej metodami to gdzie Twoim zdaniem powinni ustawić fotoradar? Tam, gdzie nikogo nie złapią na łamaniu przepisów Sherlocku? :)
      • Gość: poiu Re: Nawet na strażnika byś się nie nadawał biedak IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 10:51
        Przy mostach Jagiellońskich w stronę wylotu na Warszawę mają większe pole do popisu ograniczenie do 30km/h, w przeciwną stronę tego ograniczenia już nie ma :)
        • aleef Re: Nawet na strażnika byś się nie nadawał biedak 05.07.11, 17:29
          To ograniczenie o którym piszesz to ciekawy przypadek, obowiązuje tylko na nitce drogi w kierunku Psiego Pola, bardziej niebezpieczna jest nitka w stronę centrum, zdarzały się tam śmiertelne potrącenia - a ograniczenia tam nie ma. Myślałem, że to ze względu na przejście dla pieszych - logicznym wydawałoby się, że w takim przypadku ograniczenie powinno obowiązywać na obu kierunkach a nie tylko na jednym.
      • zetkaf Re: Nawet na strażnika byś się nie nadawał biedak 06.07.11, 06:59
        > i choć sam nie przepadam za SM i jej metodami to gdzie Twoim zdaniem powinni us
        > tawić fotoradar? Tam, gdzie nikogo nie złapią na łamaniu przepisów Sherlocku? :
        A jaki jest cel fotoradaru? Lapanie i wystawianie mandatow, czy moze ELIMINOWANIE ZAGROZEN? Jesli to drugie, to trzeba go ustawic tam, gdzie JEST NIEBEZPIECZNIE i wylapywac ten jeden przypadek na 100. Jesli to drugie - ustaw na autostradzie ograniczenie do 30kmph, postaw za 10 km fotoradar. Bezpieczenstwo od tego nie wzrosnie, a zobacz ilu bedzie zlapanych?
        Na trasie Gorzow-Wroclaw w kilku miejscach fotoradar postawiony jest rewelacyjnie. Tabliczka o obszarze zabudowanym - duzo wczesniej, puszczam gaz, samochod wytraca predkosc, do niebezpiecznego miejsca (np. skrzyzowanie) dojezdzam z predkoscia 50kmph, tam czeka na mnie fotoradar - ja nie stwarzam zagrozenia, nie musze ostro hamowac, i chyba o to chodzilo?
        Nie pamietam gdzie, zdarzyla mi sie inna sytuacja. Z daleka widze informacje o fotoradarze, rozgladam sie, znaku "obszar zabudowany" nie widac, kontrolnie na licznik - 95, lekko puszczam gaz, do tabliczki ostrzegajacej o radarze dojezdzam juz z przepisowa predkoscia. I nagle panika - drzewa, uklad terenu i tabliczka doskonale do tej pory maskowaly znajdujacy sie kilka metrow dalej znak "obszar zabudowany". I nagle na kilku metrach musze wyhamowac z 90 do 50... czyli STWARZAM DODATKOWE ZAGROZENIE. Dodam, ze na wspomnianym odcinku czesto wlasnie po to stoi wczesniej znak "obszar zabudowany", zeby jezdzacy troche wedlug krajobrazu wczesniej wiedzieli, ze juz powoli trzeba sobie odpuszczac z predkoscia. Ale sa i miejsca, gdzie znak stoi tuz przed szkola, skrzyzowaniem, itp... - jakby zbawilo dac go kilkaset metrow wczesniej?
    • kklement Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h 05.07.11, 11:41
      Nawet policja - swoją droga ciekawe czy też płacą mandaty i zbierają punkty ? Jak myślicie ?

      A z czego to wynika ? Ano z tego, że każdy kierowca instynktownie tam przyspiesza, ponieważ KAŻDY kierowca czuje że na tej ulicy bezpieczna prędkość jest większa od 50 km/h.

      W wielu miastach policja sama wnioskuje o podniesienie ograniczeń prędkości w miejscach, w których dotychczasowe są bez sensu i w związku z tym nikt ich nie przestrzega. Niestety, we Wrocławiu panuje psychoza nienawiści wobec użytkowników samochodów, zarówno na górze (Dutkiewicz i jego chore plany zamykania centrum miasta), jak i na dole, żeby kilka mend z tego forum wskazać.
      • Gość: z ukosa ...instynktownie to mozesz... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.07.11, 11:44
        udac si do toalety.
        Jezdzic masz wg. oznakowania.
        O ile mozgowie jeszcze pracuje.
        • kklement Re: ...instynktownie to mozesz... 05.07.11, 11:49
          Niech zgadnę - nie jeździsz samochodem, prawda ?
          • Gość: z ukosa ...nie pajacuj... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.07.11, 12:04
            (zgadywanie zostaw sobie na inne okazje)

            To po cholere cale to oznakowanie?
            Po cholere masz czekac na zielone, skoro mozesz jechac na czerwonym.
            I tak dalej.
            Nie pajacuj wiec.
            Roztropku.

          • c2h6 Re: ...instynktownie to mozesz... 05.07.11, 12:47
            kklement napisał:

            > Niech zgadnę - nie jeździsz samochodem, prawda ?
            >

            Ja jeżdżę samochodem. 50 km/h po ulicach Wrocławia. Tak jak mówią przepisy. Mam jaja tak duże że mogę sobie na to pozwolić, nie muszę sobie niedostatków łatać rzekomym "instynktem".

            • kklement Re: ...instynktownie to mozesz... 05.07.11, 12:55
              To chyba jeździsz po innych częściach miasta, bo ja takich jeżdżących 50 km/h na Legnickiej czy Starogroblowej nie widuję. Nie widzę też na Obwodnicy Śródmiejskiej jeżdżących 70 km/h.

              A tak swoją drogą to ja Ci zazdroszczę tego komfortu, że jedziesz gdzieś i Ci zwisa kiedy tam dojedziesz. Większość ludzi jedzie gdzieś, bo musi się tam znaleźć i z reguły o jakiejś mniej lub bardziej określonej godzinie. I nie ma to nic wspólnego z wielkością jąder (jeśli masz tak duże, jak piszesz, to może obustronny wodniak ? polecam wizytę u urologa).
              • Gość: as Re: ...instynktownie to mozesz... IP: *.xdsl.centertel.pl 05.07.11, 13:12
                Świetne usprawiedliwienie łamania przepisów - bo MI się śpieszy.

                Chyba 99% zatrzymanych tak się tłumaczy drogówce...
              • c2h6 Re: ...instynktownie to mozesz... 05.07.11, 13:13
                kklement napisał:

                > To chyba jeździsz po innych częściach miasta, bo ja takich jeżdżących 50 km/h n
                > a Legnickiej czy Starogroblowej nie widuję. Nie widzę też na Obwodnicy Śródmiej
                > skiej jeżdżących 70 km/h.

                www.pf.pl/serwis/okulista-wrocław-V1_YP.html
                > A tak swoją drogą to ja Ci zazdroszczę tego komfortu, że jedziesz gdzieś i Ci z
                > wisa kiedy tam dojedziesz. Większość ludzi jedzie gdzieś, bo musi się tam znale
                > źć i z reguły o jakiejś mniej lub bardziej określonej godzinie. I nie ma to nic

                Bardzo dobrze rozumiem tych ludzi. Dlatego zaopatrzyłem się już dawno w zegarek oraz opanowałem podstawy posługiwania się nim. Dzięki temu sprytnemu posunięciu umiem zaplanować sobie dojazd w potrzebne mi miejsca w taki sposób, że zdążam nie łamiąc przepisów.

                > wspólnego z wielkością jąder (jeśli masz tak duże, jak piszesz, to może obustr
                > onny wodniak ? polecam wizytę u urologa).

                Byłem kiedyś, w sprawie niegroźnej, choć nieco uciążliwej infekcji. Pogratulował.

              • tbernard Re: ...instynktownie to mozesz... 05.07.11, 13:28
                > A tak swoją drogą to ja Ci zazdroszczę tego komfortu, że jedziesz gdzieś i Ci z
                > wisa kiedy tam dojedziesz. Większość ludzi jedzie gdzieś, bo musi się tam znale
                > źć i z reguły o jakiejś mniej lub bardziej określonej godzinie.

                Bzdura, że łamanie przepisowej prędkości w mieście jakoś istotnie wpływa na sprawność w przemieszczaniu się. Daje tylko przetasowanie i faktycznie czasem przeskoczysz kilka pojazdów aby końcu w ogonku znaleźć się nieco szybciej. Takie prostackie przepychanie się łokciami do kolejki i nic więcej.
      • Gość: as Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h IP: *.xdsl.centertel.pl 05.07.11, 12:00
        > A z czego to wynika ? Ano z tego, że każdy kierowca instynktownie tam przyspies

        Dokładnie, dlatego w mieście nie powinno budować się tak szerokich dróg. Należy zwęzić część jezdni - wtedy kierowcy INSTYNKTOWNIE zwolnią.
        Nie bez przyczyny jezdnia na autostradzie jest taka szeroka.
      • tbernard Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h 05.07.11, 12:02
        > A z czego to wynika ? Ano z tego, że każdy kierowca instynktownie tam przyspies
        > za, ponieważ KAŻDY kierowca czuje że na tej ulicy bezpieczna prędkość jest więk
        > sza od 50 km/h

        Nie zgadzam się z tym ponieważ. Obstawiam wyścig szczurów aby lepszą pozycję zając przy światłach na Popowickiej i na kolejnych skrzyżowaniach które lubią się zatykać w miarę zbliżania do Pilczyckiej. Tam zresztą zupełnie nie mają uzasadnienia dwa pasy w jednym kierunku, bo wiadukt i tak zwęża. Tym samym nadmiar pasów prowokuje do wyścigów i tasowania aby zaraz wyhamowywać. Jeden z tych pasów mógłby być spokojnie buspasem.
        • Gość: as Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h IP: *.xdsl.centertel.pl 05.07.11, 12:22
          Przecież buspas to największa zbrodnia przeciwko kierowcom! Nie odbieraj swobody kklementowi! Przecież on musi tam gnać ponad 70, nie rozumiesz tego?!
        • zetkaf Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h 06.07.11, 07:04
          > Nie zgadzam się z tym ponieważ. Obstawiam wyścig szczurów aby lepszą poz
          > ycję zając przy światłach na Popowickiej i na kolejnych skrzyżowaniach które lu
          > bią się zatykać w miarę zbliżania do Pilczyckiej.
          Widzisz, z komuny pamietam dwa "wynalazki" drogowe, ktore zniknely po jej upadku. Sekundniki odliczajace czas do zmiany swiatel, ktore teraz z taka wielka pompa wprowadzaja, oraz tablice pomiedzy skrzyzowaniami informujace, jadac z jaka predkoscia dojedziesz na nastepnym skrzyzowaniu na zielone swiatlo (gdy predkosc wychodzila wieksza od dopuszczalnej, tablica automatycznie tak liczyla, zebys trafil na KOLEJNE zielone, a nie podawala predkosci niedopuszczalnych). I czesto na Legnickiej/Lotniczej/... chetnie dostosowalbym sie do tego, ale... ale skoro nie wiem, ile powinienem dojechac to jade, i licze na to, ze trafie na zielone.
          • tbernard Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h 06.07.11, 09:10
            Chyba piszesz o komunie w jakiejś alternatywnej rzeczywistości niż tej w której ja żyłem. Albo mi już tak mocno pamięć szwankuje.
            • zetkaf Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h 06.07.11, 11:49
              > Chyba piszesz o komunie w jakiejś alternatywnej rzeczywistości niż tej w której
              > ja żyłem. Albo mi już tak mocno pamięć szwankuje.
              No, ja wtedy mieszkalem w Szczecinie. Moze to inna rzeczywistosc, ale jak we Wroclawiu pol roku temu wieszali sekundniki, to GW tez sie rozpisywala, ze za komuny takie byly...
      • Gość: merol Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h IP: *.e-wro.net.pl 06.07.11, 15:10
        > A z czego to wynika ? Ano z tego, że każdy kierowca instynktownie tam przyspies
        > za, ponieważ KAŻDY kierowca czuje że na tej ulicy bezpieczna prędkość jest więk
        > sza od 50 km/h.
        Skoro wszędzie przekracza się 50 to o ile tam się przekracza ?


        > W wielu miastach policja sama wnioskuje o podniesienie ograniczeń prędkości w m
        > iejscach, w których dotychczasowe są bez sensu i w związku z tym nikt ich nie p
        > rzestrzega. Niestety, we Wrocławiu panuje psychoza nienawiści

        u policji ?

        >wobec użytkownikó
        > w samochodów,
        Tylko w stosunku do idiotów za kółkiem.

        >zarówno na górze (Dutkiewicz i jego chore plany zamykania centrum
        > miasta),
        A co ma odgracanie centrum do przekraczania prędkości ?
        Przecież usuwanie nadmiaru aut z centrum może tylko zwiększyć prędkość podróżną jazdy autem.



        >jak i na dole, żeby kilka mend z tego forum wskazać.
        Menda to osoba która płaci podatki na policję aby ta pilnowała porządku ale jak przyjedzie do ukarania gdy samemu się prawo łamie to wylewa krokodyle łzy ze policja wrocławska jest be bo w innych miastach postuluje podnoszenie prędkości.
        Każdy kierowca wie ze na Długiej od 10 lat łapią a i tak tam gna ( ja też nieraz leciałem 80) .
        Niestety za dużo tam przekracza setkę stad stawiają radar.
        Tu nie chodzi o wykroczenie w tym miejscu.Jeśli ludzie nauczą się że w tym miejscu można testować auto do 140 km/h to będą szarżować też w innych meijscach.
        Dla mnie nie ma znaczenia czy się łapie w miejscu bezpiecznym czy bezpiecznym bo chodzi i wyrabianie nawyków.
        Gdyby w Polsce było 10 razy więcej kontroli to sam byłbym przeciwnikiem restrykcji.
        Ale statystyki stawiają Polskę na szarym końcu w Europie wiec mamy do wyboru albo karać na Długiej albo zwiększyć ilość policji ( i za to zapłacić ) aby stali na 10 razy większej ilości ulic niebezpiecznych.
        Uważam że łapanie tam gdzie ludzi fantazja ponosi jest najskuteczniejsze i najtańsze.
        W końcu nie płaci się mandatu za przekroczenie o 20 km/h.
        Gdyby karano w tym miejscu za 51 km/h to przyznałbym ę to głupota.
        Ale skoro ludzie płaca kilkaset zł mandatu to znaczy, że przekraczają o kilkadziesiąt kilometrów prędkość dopuszczalną.




        • zetkaf Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h 07.07.11, 00:10
          > Każdy kierowca wie ze na Długiej od 10 lat łapią a i tak tam gna ( ja też niera
          > z leciałem 80) .
          I co, takie wielkie zagrozenie?

          > Niestety za dużo tam przekracza setkę stad stawiają radar.
          To niech go stawiaja CODZIENNIE. I rownoczesnie zwieksza dopuszczalna predkosc do 70. Za 80 nie dostaniesz predkosci, a ilosc tych jezdzacych 100-tka znaczaco spadnie. Bo placic beda codziennie, a nie jak obecnie, co pol roku jak bedzie mial pecha... I co, nie bedzie bezpieczniej?

          > Tu nie chodzi o wykroczenie w tym miejscu.Jeśli ludzie nauczą się że w tym miej
          > scu można testować auto do 140 km/h to będą szarżować też w innych meijscach.
          To postawic radar na stale, zeby sie nauczyli, ze NIE MOZNA. I postawic znak, zeby wiedzieli, ze jednak jakis inteligent siedzi za biurkiem, i jak mozna, stawia 70 - jak nie stawia, znaczy ze nie mozna. Obecnie raczej bym pomyslal, ze w wielu miejscach mozna (z punktu widzenia bezpieczenstwa) ale komus sie nie chce postawic znaku. problemem moze byc, gdy ja ocenie, ze takich punktow na trasie jest 10, a okaze sie, ze ich bylo 9 - i na 10 stwarzam zagrozenie, bo inzynierowi miejskiemu nie chcialo sie stawiac znakow, a ja sie pomylilem.

          > Dla mnie nie ma znaczenia czy się łapie w miejscu bezpiecznym czy bezpiecznym b
          > o chodzi i wyrabianie nawyków.
          Ale skoro ja jade na Legnickiej 80, ale hamuje np. przed przejsciami (zwlaszcza w okolicy szkol), przed ostrym zakretem, przed niebezpiecznymi miejscami, to czemu ktos, kto tez jezdzi legnicka 80, ale jezdzi tez 80 po waskich uliczkach, przed szkolami itp., ma placic tyle samo co ja? Przeciez jest bardziej niebezpieczny, wiec chyba powinien wiecej placic?

          > Ale statystyki stawiają Polskę na szarym końcu w Europie wiec mamy do wyboru al
          > bo karać na Długiej albo zwiększyć ilość policji ( i za to zapłacić )
          a kto za to zaplaci? Ci, co stwarzaja zagrozenie. I taki jest wlasnie cel mandatow...

          > aby stali na 10 razy większej ilości ulic niebezpiecznych.
          po pierwsze, niech stoja tam gdzie jest niebezpiecznie i gdzie cos pomoga. A nie tam, gdzie i tak nic sie nie poprawi, ale "sie wykaza". Lapaniem, choc niekoniecznie zwiekszaniem bezpieczenstwa. Czy PoRD stworzono, zeby policja miala za co mandaty wystawiac, czy zeby zapewnic bezpieczenstwo na drogach?

          > W końcu nie płaci się mandatu za przekroczenie o 20 km/h.
          Ooo, a czemu sie nie placi? Powiedz, powiedz, bo ja wlasnie glownie w tej kategorii jezdze ;)

          > Gdyby karano w tym miejscu za 51 km/h to przyznałbym ę to głupota.
          Na dodatek, NIELEGALNA.
      • jureek Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h 07.07.11, 10:28
        kklement napisał:

        > A z czego to wynika ? Ano z tego, że każdy kierowca instynktownie tam przyspies
        > za, ponieważ KAŻDY kierowca czuje że na tej ulicy bezpieczna prędkość jest więk
        > sza od 50 km/h.

        I masz jakieś nadprzyrodzone zdolności, że widzisz, czy pieszy za zakrętem, który Cię nie widzi, nie wychodzi akurat na przejście? Jeżeli tak, to gratuluję radarów w oczach.
        Jura
        • zetkaf Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h 07.07.11, 11:32
          > I masz jakieś nadprzyrodzone zdolności, że widzisz, czy pieszy za zakrętem, któ
          > ry Cię nie widzi, nie wychodzi akurat na przejście? Jeżeli tak, to gratuluję ra
          > darów w oczach.
          A ja gratuluje nad-sokolego wzroku, bo grabiszynska czy legnicka to odcinki, gdzie sa calkiem dlugie odcinki prostej. Wiec skoro ty zauwazasz zakret (nie mylic ze skrzyzowaniem ;) to chyba masz nadprzyrodzone zdolnosci, skoro widzisz za linia horyzontu ;)
          • tbernard Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h 07.07.11, 15:15
            Tylko, że to odgałęzienie wątku dotyczy nie Legnickiej ani Grabiszyńskiej, tylko Starogroblowej, gdzie jest łuk.
          • jureek Re: Dokładnie - NIKT tam nie jeździ 50 km/h 07.07.11, 18:14
            zetkaf napisał:

            > A ja gratuluje nad-sokolego wzroku, bo grabiszynska czy legnicka to odcinki, gd
            > zie sa calkiem dlugie odcinki prostej.

            Przecież Klement pisząc, że tam każdy instynktownie przyspiesza, miał na myśli bardzo konkretne miejsce, o którym jest ten wątek i nie jest to ani Legnicka, ani Grabiszyńska.
            Twoje złośliwości są więc chybione.
            Jura
    • g625 Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 05.07.11, 11:45
      forum.gazeta.pl/forum/w,72,76470489,,znowu_wypadek_na_Dlugiej.html?v=2&wv.x=1
      tam co chwilę są wypadki przez takich miszczów kierownicy jak ty.
      • faux.pas Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 05.07.11, 12:10
        Czy przypadkiem w myśl nowych przepisów miejsce pomiaru prędkości nie powinno być odpowiednio oznakowane? Bo jak na razie na wspomnianym odcinku jest tablica "fotoradar 1000 m." ale dziś na przykład "skodzinka stała jakieś 300 metrów za znakiem. Mało tego: pomiar został zakończony, a znak pozostał.

        Po drugie - zdaje się, że polowania z fotoradarem miały być jawne. Tymczasem mamy do czynienia z cywilnym na pierwszy rzut oka samochodem, w dodatku nieprawidłowo zaparkowanym. Gdzie tu jawność działania SM i możliwość dostrzeżenia fotoradaru?
        • Gość: gej polski a co z wydzielonymi pasami dla osób homoseksualnyc IP: *.e-wro.net.pl 05.07.11, 12:54
          a co z pasem dla gejów? Ile razy można powtarzać, że geje mają gorzej niż większość?
          Nie ma związków partnerskich, a gej w Polsce nie może zajść w ciążę!
          Dlaczego dyskryminowane geje nie mają możliwości jezdzenia po swoich własnych, gejowskich pasach?
          • Gość: z ukosa Jak to- maja przeciez sciezki dla rowerow! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.07.11, 14:31
            Moga sobie pedalowac, ile chca.

      • zetkaf Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 06.07.11, 07:06
        > tam co chwilę są wypadki przez takich miszczów kierownicy jak ty.
        A moze dodaj, PRZY JAKICH PREDKOSCIACH? Bo zdaje mi sie, ze przy 100kmph. Wiec moze lepiej postawic znak 70 i go KONSEKWENTNIE pilnowac, a nie zostawiac 50, i zazwyczaj go nie pilnowac, ale jak ktos bedzie mial kaprys, to jednego dnia dbamy o bezpieczenstwo? A w pozostale dni - trudno, niech piesi gina.
        PS. jakby chodzilo o BEZPIECZENSTWO, to lepiej delikwenta zlapac od razu - bo jak jedzie 100-tka, to fotoradar zlapie go, a za kilkaset metrow on zabije czlowieka.
        • bellassij A lobby rowerowe skręcone ze złości 06.07.11, 07:55
          że znowu wątek o samochodziarzach, a oni nie mogą za bardzo pogadać, bo który jeździ chociażby 40 km/h (w mieście)? :P
    • map4 Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 05.07.11, 13:58
      gelu napisał:

      > Oczywiście nie byłoby by w tym nic nagannego, gdyby celem straży miejskiej było
      > dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców, a nie "uzyskiwanie dochodów" z mandatów.
      > Tymczasem wszystkie okoliczności wskazują na ten drugi cel,

      Rzeczywiście, akurat tam ustawianie radaru to strzyżenie jeleni. Ale proponuję, żebyś zatrzymał się tam i zażądał wylegitymowania się przez funkcjonariuszy SM. Strzel im kilka zdjęć i zgłoś wykroczenie nieprawidłowego parkowania. Data, miejsce, nazwiska, zdjęcia.
      • c2h6 Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 05.07.11, 14:01
        map4 napisał:

        > gelu napisał:
        >
        > > Oczywiście nie byłoby by w tym nic nagannego, gdyby celem straży miejskie
        > j było
        > > dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców, a nie "uzyskiwanie dochodów" z manda
        > tów.
        > > Tymczasem wszystkie okoliczności wskazują na ten drugi cel,
        >
        > Rzeczywiście, akurat tam ustawianie radaru to strzyżenie jeleni. Ale proponuję,
        > żebyś zatrzymał się tam i zażądał wylegitymowania się przez funkcjonariuszy SM
        > . Strzel im kilka zdjęć i zgłoś wykroczenie nieprawidłowego parkowania. Data, m
        > iejsce, nazwiska, zdjęcia.

        To swoje też niech dołączy, nie? Skoro ma się tam zatrzymać...
      • Gość: janek Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) IP: *.wroclaw.hypnet.pl 05.07.11, 15:07
        No ale na czym właściwie to wykroczenie polegało?
        Ponadto to auto to nie auto, a urządzenie ustawione przy drodze.
        • radeberger Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 05.07.11, 17:23
          Przenoszą je na plecach, czy też porusza się samodzielnie po drodze?
          • Gość: tiktak Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.07.11, 17:46
            Lemingowe mohery jeźdżące rowerami po chodnikach mają tu najwiecej dopowiedzenia.
            Zbudujcie se kolejny pomnik.
            • radeberger Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 05.07.11, 19:31
              Za kodeksem drogowym:
              pojazd samochodowy - pojazd silnikowy, którego kontrukcja umożliwia jazdę z prędkością przekraczającą 25 km/h, z wyłączeniem ciągnika rolniczego

              Skoda Octavia zdaje się spełniać podane kryteria..
              • zusto129 Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 06.07.11, 08:16
                a oni mieli ten fotoradar na słupku jakimś ustawiony czy fotografowali z bagażnika tak jak kiedyś?
                • faux.pas Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 06.07.11, 12:11
                  Gdyby aparatura stała na zewnątrz samochodu - osobiście słowem bym się nie odezwał. Dowcip polega na tym, że focili po tajniacku, czyli obiektyw po wewnętrznej stronie tylnej szyby źle zaparkowanego samochodu. Nowa ustawa miała zapobiegać łapankom, a tymczasem własnie z nią mieliśmy do czynienia.

                  Dziś już uzbroiłem się w aparat i chciałem pstryknąc fotkę zielnej "skodzince", ale jej nie było... Czyzby ktoś to wszystko przeczytał?
                • faux.pas Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 06.07.11, 12:13
                  Gdyby aparatura stała na zewnątrz samochodu - osobiście słowem bym się nie odezwał. Dowcip polega na tym, że "focili" po tajniacku, czyli obiektyw po wewnętrznej stronie tylnej szyby źle zaparkowanego samochodu. Nowa ustawa miała zapobiegać łapankom, a tymczasem właśnie z nią mieliśmy do czynienia.

                  Dziś już uzbroiłem się w aparat i chciałem pstryknąc fotkę "skodzince", ale jej nie było... Czyzby ktoś to wszystko przeczytał?
                  • map4 Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 06.07.11, 12:47
                    faux.pas napisał:

                    > Dziś już uzbroiłem się w aparat i chciałem pstryknąc fotkę "skodzince", ale jej
                    > nie było... Czyzby ktoś to wszystko przeczytał?

                    Lotna kontrola polega właśnie na tym, że zwierzyna łowna nigdy nie może być pewna, gdzie radar będzie stał. Zjazd z mostu im. Prezydenta Tysiąclecia w kierunku południowym też jest uklubionym miejscem myśliwych. Nie za bardzo potrafię skojarzyć, dlaczego akurat na moście jest ograniczenie do 50 km/h (żadnych zabudowań, żadnych pieszych) ale właśnie ten debilizm urzędników stawiających znaki zapewnia stały dopływ gotówki policji.
                    • zetkaf Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 07.07.11, 00:14
                      > Lotna kontrola polega właśnie na tym, że zwierzyna łowna nigdy nie może być pew
                      > na, gdzie radar będzie stał.
                      Gorzej, gdy lotna kontrola wykonywana jest z NIELEGALNIE ZAPARKOWANEGO POJAZDU.
                      Niech sobie wsadza radar w skodzine i LEGALNIE (czyt. zgodnie z PoRD) jezdza po ulicy, a nie stawiaja samochod na trawniku.

                      > ojarzyć, dlaczego akurat na moście jest ograniczenie do 50 km/h (żadnych zabudo
                      > wań, żadnych pieszych) ale właśnie ten debilizm urzędników stawiających znaki z
                      > apewnia stały dopływ gotówki policji.
                      No wlasnie, tu pies pogrzebany - nie chodzi o bezpieczenstwo, chodzi o wplywy gotowki...
                      • zusto129 artykuł 07.07.11, 00:30
                        znalazłem ciekawy artykuł,ciekawe czy cos sie zmieni:

                        www.news.portalisko.pl/news/view/8065/trybunal_konstytucyjny__straz_miejska_fotoradary
                        • Gość: ostrajazda Re: artykuł IP: 91.90.161.* 07.07.11, 10:25
                          spokojnie mozna tam posuwac ze 140, nie ma zadnej kontroli
                          • Gość: dupajasiukaruzela Re: artykuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.11, 12:09
                            można i 300 - tylko po co skoro zaraz światła?
                            • Gość: z ukosa A co tam swiatla... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.11, 12:14
                              Przeciez u was jezdzi sie czesto na czerwonym ( ostatnio obserwowalem, nagminnie sie
                              to zdarza).
                              Mozna to mozna.
                              Po cholere hamowac na swiatlach?
    • Gość: Krzysztof Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) IP: *.xdsl.centertel.pl 07.07.11, 15:39
      Nie rozumiem ludzi tak ubolewających, że muszą jeździć 50 km/h. Przecież w warunkach miejski nie przynosi to praktycznie żadnego pożytku. Odległości są na tyle małe, że różnica 10 km/h w punkcie docelowym jest wręcz niezauważalna. Na autostradach i długich trasach 100 a 120 km/h przekłada się na realne odległości, ale w mieście? Tak niektórym zależy żeby być szybciej o pół minuty?
      • Gość: z ukosa Nie rozumiesz? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.11, 15:51
        To ich EGO cierpi, gdyz musza sie do tego dostosowac.
        Czuja sie gnebieni przez system.
        Czuja sie pokrzywdzeni, poniewaz maja np. SUVa i musza si toczyc razem z pospolstwem
        50 na godzine.

        Czy to jest tak trudno zrozumiec?
        To jest sprawa nie dla policji tylko dla psychiatry.
        • Gość: Artek Re: Nie rozumiesz? IP: *.xdsl.centertel.pl 07.07.11, 19:06
          > Czy to jest tak trudno zrozumiec?
          > To jest sprawa nie dla policji tylko dla psychiatry.

          Ale przecież nasz forumowy psychiatra też ma ten problem... :(
      • zetkaf Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) 07.07.11, 22:40
        > Nie rozumiem ludzi tak ubolewających, że muszą jeździć 50 km/h. Przecież w waru
        > nkach miejski nie przynosi to praktycznie żadnego pożytku.
        No wlasnie czesto daje ogromne roznice. Jechalem dzis za ciapkiem 40kmph, i on jeszcze wjechal na zoltym, mi juz nie wypadalo na czerwonym. Gdyby jechal 50, to z pewnoscia bym zdazyl na zielonym. Nastepne zielone - kilka minut pozniej. Pare takich swiatel, bo celowo omijam glowne trasy, na ktorych sie stoi a nie jedzie - i juz sie robi realny wynik...
        • Gość: Krzysztof Re: Fotoradar na ul. Starogroblowej (Długiej) IP: *.xdsl.centertel.pl 07.07.11, 22:56
          Też tak narzekasz jak jedzie koparka albo traktor?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka