Dodaj do ulubionych

Poszukiwanie asystentki

02.08.11, 08:08
Od pewnego czasu poszukuję asystentki. Wydawało mi się że to będzie szybka i łatwa rekrutacja niestety dziewczyny z zerowym doświadczeniem a czasem bez szkoły oczekują bajońskich sum w ramach wynagrodzenia. 2 tygodnie poszukiwań i żadnej konkretnej osoby. Skąd w narodzie taki duch? Wyjaśnijcie mi proszę dlaczego czym słabsze CV tym większe wymogi skierowane do pracodawcy? Za czasów gdy ja szukałem pracy byłem gotów zrobić prawie wszystko aby wykreować sobie dobre CV.
Obserwuj wątek
    • Gość: poszukiwana Re: Poszukiwanie asystentki IP: *.wroclaw.mm.pl 02.08.11, 09:12
      Jestem wykształcona, doświadczona, stara i mogę pracować za darmo!
      Proszę o kontakt.
      • tomasz.kawiak Re: Poszukiwanie asystentki 02.08.11, 09:16
        Nie napisałem że oczekuję pracy charytatywnej. Pisze o osobach które nigdy nie pracowały a oczekują wypłatę rzędu 5tys netto na start.
        • aa.6 Re: Poszukiwanie asystentki 02.08.11, 11:42
          Za niższe wynagrodzenie to już raczej w naszym kraju nie da się żyć. Wystarczy zobaczyć ceny paliw a dzięki nim za chwilę poszybują w górę ceny żywności. Doświadczenie podpowiada że jaką kwotę wynegocjują taką będą miały przez następne 5 lat więc im się nie dziwię.
          • zetkaf Re: Poszukiwanie asystentki 02.08.11, 11:59
            > Za niższe wynagrodzenie to już raczej w naszym kraju nie da się żyć.
            Widac mozna, skoro ludzie zyja nawet za minimalna krajowa.
            Ktora jest ok. 4x nizsza. 5 tys to znaczaco powyzej sredniej krajowej, na ktore skladaja sie przeciez takze wynagrodzenia osob z wieloletnim doswiadczeniem i o wiele wyzszymi stanowiskami.
            Ale co tam, lepiej byc bez pracy i plakac, ze w kraju bezrobocie...

            > Wystarczy zobaczyć ceny paliw
            Jakby nie bylo zbytu, i ceny bylyby nizsze...
            Zdaje sie, ze mimo iz ciagle placzemy ze jestesmy biednym spoleczenstwem, to wydaje mi sie, ze biorac pod uwage ilosc mieszkancow przypadajacych na jeden samochod osobowy (ciezarowki pomijam jako malo odzwierciedlajace zamoznosc spoleczenstwa) jestesmy jednym z najbogatszych spoleczenstw.

            > iadczenie podpowiada że jaką kwotę wynegocjują taką będą miały przez następne 5
            > lat
            Jesli na poczatku oczekuja takiej stawki, na jaka maja szanse zasluzyc po 5 latach pracy, to nie dziwie sie, ze podwyzki wczesniej nie dostana.
            Btw, z tego co przypominam sobie statystyki, to jestesmy tez jednym z najmniej robotnych narodow w pracy (mam tu na mysli efektywnosc pracy w pracy i czas spedzany na przegladaniu prywatnych maili, plotkach, itp.)
            • aa.6 Re: Poszukiwanie asystentki 02.08.11, 14:35
              > Widac mozna, skoro ludzie zyja nawet za minimalna krajowa. Ktora jest ok. 4x nizsza.
              Można ale to nie życie tylko wegetacja

              > Ale co tam, lepiej byc bez pracy i plakac, ze w kraju bezrobocie...
              Do pracy nie chodzi się po to by "mieć pracę" tylko po to by zarobić na życie. Jeśli praca nie pozwala zarobić na życie to już nie jest to praca tylko hobby. Kogo stać na hobby skoro nie ma za co żyć? Kółko się zamyka i szuka się dalej pracy za którą można wyżyć.

              > to wydaje mi sie, ze biorac pod uwage ilosc mieszkancow przypadajacych na jeden samo
              > chod osobowy
              Dobrze napisałeś, wydaje ci się. Ile samochodów przypada na jednego mieszkańca UE a ile na Polaka? Ile zarabia przeciętny mieszkaniec UE i ile może za to kupić benzyny? Wiesz że mamy najdroższe paliwo na świecie?
              biznes.onet.pl/mamy-najdrozsze-paliwo-na-swiecie,18493,4810272,3030583,57,1,news-detal
              Jak to się ma do naszych zarobków?

              > z tego co przypominam sobie statystyki, to jestesmy tez jednym z najmniej
              > robotnych narodow w pracy (mam tu na mysli efektywnosc pracy w pracy i czas spe
              > dzany na przegladaniu prywatnych maili, plotkach, itp.)
              Te statystyki to robili właśnie ci którzy nie chcą płacić. Fakty a nie zmyślone statystki pokazują że ten według ciebie mało robotny naród gdy wyjedzie za granicę jest chwalony za efektywność, pracowitość i posiadaną wiedzę. To co napisałeś to wymówka tych którzy właśnie chcieliby mieć pracowników za półdarmo.

              > Jesli na poczatku oczekuja takiej stawki, na jaka maja szanse zasluzyc po 5 lat
              > ach pracy, to nie dziwie sie, ze podwyzki wczesniej nie dostana.
              Masz rację że nie dostaną, bo gdy przyjdzie czas obiecanej podwyżki to się zwalnia pracownika i szuka się kolejnego "na próbę", któremu znów się obiecuje. Sami pracodawcy takim zachowaniem nauczyli pracowników że od razu żąda się wysokiego wynagrodzenia.
              • zetkaf Re: Poszukiwanie asystentki 02.08.11, 15:37
                > > Widac mozna, skoro ludzie zyja nawet za minimalna krajowa. Ktora jest ok.
                > 4x nizsza.
                > Można ale to nie życie tylko wegetacja
                Lepsza wegetacja niz smierc z glodu? Moze lepiej przebiedowac kilka lat i zdobyc doswiadczenie, a potem pojsc do co prawda bardziej wymagajacego, ale i lepiej placacego pracodawcy? A i tak na 5 tys, to juz i doswiadczenie, i jakis porzadny zawod trzeba miec chyba?

                > > Ale co tam, lepiej byc bez pracy i plakac, ze w kraju bezrobocie...
                > Do pracy nie chodzi się po to by "mieć pracę" tylko po to by zarobić na życie.
                > Jeśli praca nie pozwala zarobić na życie to już nie jest to praca tylko hobby.
                > Kogo stać na hobby skoro nie ma za co żyć?
                Sugerujesz, ze lepszym rozwiazaniem jest nie miec zadnej pracy? czy moze jednak zacisnac pasa i probowac zyc za ta minimalna krajowa? Owszem, uraga to cywilizowanym standardom zyciowym (np. gniezdzenie sie w niewiadomo ile osob w niewiadomo jak malym mieszkaniom), ale czy mozesz zaproponowac cos innego?

                > Dobrze napisałeś, wydaje ci się. Ile samochodów przypada na jednego mieszkańca
                > UE a ile na Polaka? Ile zarabia przeciętny mieszkaniec UE i ile może za to kupi
                > ć benzyny?
                Skoro ktos ja kupuje, widac ze nas stac na jezdzenie autem, czyz nie?

                > Wiesz że mamy najdroższe paliwo na świecie?
                Wiem. A wiesz, ze cena jest jednym z podstawowym sposobow regulowania podazy i popytu?
                Wiec czy z naszej biedoty wynika tak wysoka cena, czy raczej odwrotnie?

                > Jak to się ma do naszych zarobków?
                A no tak, ze wciaz nas na nia stac, i na jezdzenie do sklepiku za rogiem. Wciaz jest za tania, zebysmy na urlop woleli sie telepac pociagiem (choc i jakosc tych pociagow ma bardzo istotny wplyw na nasz wybor ;)

                > Te statystyki to robili właśnie ci którzy nie chcą płacić.
                Jakos po tym co sie dzieje w pracy, to tez widze, ze pracownik biurowy wyjatkowo duzo czasu spedza na przegladaniu internetu w sposob niezwiazany z praca.

                > gdy wyjedzie za granicę jest chwalony za efektywność, pracowitość i posiadaną wiedzę.
                Gdy wyjedzie za granice. Bo nieroby zostaja w Polsce. Tak ze to, co widza za granica, to nie jest proba statystyczna. Btw, jak ci, co osiedli w Polsce oceniaja nasze urzedy? Czy to nie jest przypadkiem wina... pracownikow?

                > Masz rację że nie dostaną, bo gdy przyjdzie czas obiecanej podwyżki to się zwal
                > nia pracownika i szuka się kolejnego "na próbę"
                Chyba juz pisalem, zeby zdobyc doswiadczenie, a potem pojsc do takiego, co szuka kogos drogiego, ale porzadnego? Takie firmy tez istnieja - ale jak ktos nie przeskoczy progu I zatrudnienia, to potem powtarza, jacy to niedobrzy pracodawcy...

                > Sami pracodawcy takim zachowaniem nauczyli pracowników że od razu żąda się wysokie
                > go wynagrodzenia.
                No coz, zarowno ze swojego doswiadczenia, jak i z doswiadczenia znajomych wiem, ze gdy pracodawcy zalezalo na pracowniku, to potrafil dac nienajgorsze podwyzki albo pozafinansowe przywileje wybrane przez pracownika. Oczywiscie, nie zawsze podwyzka byla porownywalna z oczekiwaniami, ale nikt nie broni, pracodawce mozesz zmienic zawsze.
                ps. ale to najpierw trzeba sprawic, ze pracodawcy bedzie zalezalo na takim pracowniku..
    • Gość: Taka jedna Re: Poszukiwanie asystentki IP: *.xdsl.centertel.pl 02.08.11, 09:19
      To zależy co komu kojarzy się ze słowem "asystentka". Może to być typowa sekretarka, może być prawa ręka zarządzającego, albo panienka z rozszerzonym pakietem usług...
      Ja pojęcie asystentki rozumiem jako w/w opcję drugą.
    • aa.6 Re: Poszukiwanie asystentki 02.08.11, 11:39
      Szanowny Jaśnie Panie! Za pracę trzeba płacić a jak się nie chce płacić to samemu do roboty!
    • Gość: z ukosa Popelniasz blad. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.11, 12:15
      Asystentka to ktos, kto wyobraza sobie, ze za tym okresleniem kryje sie rzeczywista funkcja,
      za ktora, gdybys chcial zaplacic wg stawki godzinowej, nalezaloby zaplacic sowicie.
      Zapewne domyslasz sie, o co chodzi.

      Byc moze udajesz Greka, ale i tak wiadomo, co jest grane.
      Po prostu daj ogloszenie, ze potrzebujesz pani znajacej sie na organizacji biura.
      Ale nie "asystentki".



      • zetkaf Re: Popelniasz blad. 02.08.11, 12:47
        > Zapewne domyslasz sie, o co chodzi.
        Czyzbys nie mowil wprost, bo chodzilo ci o najstarszy zawod swiata? Na to sa rozne nazwy, prostytutka, kurtyzana, dziwka, itp., a asystentka to jedynie dla takich, co sie wstydza przyznac, kogo zatrudniaja lub w jakim zawodzie pracuja.
        Asystentka np. prezesa, tak naprawde, a nie dla tych, co sie wstydza tego co robia, to osoba zamawiajaca hotele, przeloty, piszaca pisemka, przygotowujaca kawe.
        Ale widze, ze tu chyba kazdy poprzez seksualne oddanie sie szefowi dostal swoja prace i innej opcji nawet nie widzi...
      • muszu155 Re: Popelniasz blad. 02.08.11, 12:57
        W sumie dobry pomysł, na następnej rozmowie weź kilka dziewczyn delikatnie nakieruj na odpowiedni trop i wypadaj co one rozumieją pod pojęciem asystentki
    • na100procent a ile płacisz? 02.08.11, 18:03
      zapomniałeś napisać, ile chcesz zapłacić
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka