elpastis
11.08.11, 07:52
Haha "piękny" przetarg. Kto nie jest w temacie może myśleć że spoko. Ale to wygląda tak, projekt zrobiła wrocławska firma... już się boje jak wiele tam jest błędów. Jakie mają doświadczenie w projektowaniu takich systemów? Pewnie grube... :D Kolejnym dobrym motywem jest to ze przetarg jest nieograniczony. Co to oznacza w praktyce? Że wszelkie dokumenty przetargowe, dane firmy, pracownicy, rozne KRS , KRK etc etc referencje składa się razem z ofertą. A wadium wynosi... 2mln zł :D Jeśli dokumentacja będzie niepełna i składająca nie będzie w stanie uzupełnić jej to przepadnie mu te 2mln. Znając życie to po ogłoszeniu wyników generalni wykonawcy zaczną atakować się wzajemnie protestami. Pytanie ile firm się wzajemnie wykończy i tym samym ile kasy przytuli Zamawiający, 2, 4, 6, 8 mln? :D Czy to jest jakiś nowy pomysł na zarabianie kasy? Jeszcze chyba żaden przetarg w Polsce na ta kwotę nie był jednoetapowy. Nieprawodą jest też fakt że musi to robić firma doświadczona. Zapewne wygra to jakaś mała czy średnia firma. Referencji, czy papierów na taki temat nie ma, wystarczy wejść w konsorcjum z firmą która się na tym zna np z USA lub Australii. Konsorcjum na papierze żeby na przetargu się zgadzało, a na budowie ta firma która tak naprawdę sie zna nigdy się nie pojawi... Później będą wielkie oczy hehe szkoda gadać ;-) Trzecie "genialne" rozwiązanie to płatności. Firma wykonuje prace a pieniądze otrzymuje do roku 2025 w ratach z banku. Nie wiem czy spełni się marzenie dyrektora "Mamy nadzieję, że zgłosi się wielu chętnych, będzie z czego wybierać." . Poza tym nie będzie miał z czego wybierać bo warunki przetargu mówią że wygrywa cena najniższa - to jedyne kryterium. Po prostu żenada w polskim wykonaniu, na przetargu będzie strzelanka cenowa lub.. ofertę złoży jedna firma bo reszta stwierdzi że warunki tego przetargu to jakiś wild west. Tak jak było na PKP...