orsinger
05.09.11, 08:43
Łemkowska, wołyńska, czadecka?... Co to ma wspólnego z kulturą śląską w kontekście ciągłości historycznej? Czy różnej maści władze dalej będą usilnie pracowały nad wykorzenieniem resztek rodzimej kultury? Czyżbyśmy powracali do epoki "odwiecznych ziem piastowskich?"
Nawiasem mówiąc, tzw. "Bomba Apostołów", to, z tego co się orientuję, a właśnie w tej materii orientuję się dość dobrze, to miejscowa mutacja bomby legnickiej (Liegnitzer Bombe) - piernika o faktycznie długim rodowodzie. W tej jednak wersji, to, ot, wynalazek, spreparowany na potrzeby doraźnych celów komercyjnych.
Uprzedając ewentualnych adwersarzy gadających przy podobnych okazjach o wymianie ludności itp.dyrdymałch, chciałbym dodać, że kultura to nie tylko ludzie - to także miejsce, a człowiek cywilizowany nie pali wszystkiego do fundamentów, ale stara się zachować to, co zastał cennego tam, gdzie przybył.