mlodywroclaw.pl
04.10.11, 09:43
Nareszcie tekst na ten temat w Wyborczej! Jedna z większych i z pewnością najważniejszych miejskich inwestycji miasta w ostatnich latach była do tej pory właściwie niezauważana przez główne media.
Teza artykułu jak najbardziej prawdziwa - Wrocław nie realizuje własnej polityki transportowej sprzed kilkunastu lat. Rzekomy priorytet komunikacji zbiorowej to fikcja. Tory są wydzielane tylko tam, gdzie nie przeszkadza to samochodom. Światła są przestawiane tak, żeby samochody nie musiały za długo czekać. Urzędnicy przyzwyczaili mieszkańców do poruszania się samochodami. Sami do takiego myślenia przywykli, zatem bez "zmiany warty" wśród osób, które decydują o systemie komunikacyjnym, będziemy żyli w mieście zarządzanym według dwudziestowiecznych zasad. A co za tym idzie - będziemy tracić czas w korkach.