Dodaj do ulubionych

Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne ulice

11.12.11, 10:06
Zauważyłem, że mimo zbudowania szerokich chodników, ścieżek rowerowych i atrakcyjnych pasów zieleni (kosztem wydzielenia torowiska tramwajowego) po ulicy Krakowskiej nie przemieszcza się szeroki strumień ludzi. Proponuję wobec tego w ramach ożywienia tej ulicy zamienić ją w deptak.
Obserwuj wątek
    • pleple.pl Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne ulice 11.12.11, 10:08
      No to teraz:

      - "do przejścia dla pieszych górą z priorytetem właśnie dla pieszych" się tramwaje zdziwią... Musi trzeba tam jeszcze + puścić z pierwszeństwem przejazdu.

      - "miejsca parkingowe przy pl. Wolności" w którym miejscu? W NCM?

      - "Solpol powinien się rozbudowywać" toż coraz częściej wspomina się o wyburzeniu wersji I.

      - "pomysł budowy parkingu pod fosą się sprawdzi" a jak się nie sprawdzi, to przynajmniej kilkanaście milionów wydamy ( zasilą kieszenie znajomych ) na studium wykonalności...

      - "scena miejska i organizowanie tam czasowych imprez" ???

      • Gość: max Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.man.tk-internet.pl 11.12.11, 10:23
        To magiczne biuro najpierw, którym kieruje ten przygłup najpierw doprowadziło do tego, że każdy rozsądny człowiek omija centrum, teraz myśli nad tym jak ten stan rzeczy odwrócić. Ogólnie niezły pomysł na życie.
        Mieszkam naprawdę blisko centrum, ale każda próba wyprawy MPK to była porażka i pukanie się w głowę. Samochodem po ostatnich zmianach też się nie da dojechać więc dziękuję za wizyty w centrum miasta. Myślę, że z czasem wyniesie się z centrum coraz więcej firm, bo trzeba do nich jakoś dojechać, kurierzy muszą się do nich dostać, klienci czasami też. Potem będą knajpy, które z pracowników tych firm żyją, zostaną biedni studenci i pan prezydent marzący o turystach.
        • Gość: merol Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 14:37
          > To magiczne biuro najpierw, którym kieruje ten przygłup najpierw doprowadziło d
          > o tego, że każdy rozsądny człowiek omija centrum,
          Ja tam nie omijam, przygłupy omijają bo żałuja na parking.
          Czyżby na środku Świdnickiej nie stał parking na 600 aut w połowie wykorzystany ?
          Może na dachu każdego sklepu zrobić tam parking ?

          >teraz myśli nad tym jak ten s
          > tan rzeczy odwrócić.
          ten stan to zawyżanie czynszów w centrum i budowanie arterii którymi kierowcy przelatując przez centrum.
          Pospólstwo biegnie Świdnicką aby zobaczyć rynek i nie stać ich zaglądać do sklepów dla bogaczy.
          Mady właściciel kamienicy na pl.Kościuszki robi tam Biedronkę i to chyba strzał w 1--kę.
          Biedronka to sklep dla ludzi bez aut a takich najwięcej na deptakach.





          >Ogólnie niezły pomysł na życie.
          > Mieszkam naprawdę blisko centrum, ale każda próba wyprawy MPK to była porażka i
          > pukanie się w głowę. Samochodem po ostatnich zmianach też się nie da dojechać
          > więc dziękuję za wizyty w centrum miasta.
          Zapomniałeś dodać, że MPK dostałą w dupę przez samochody.Jak widać auta wykańczają miasto.
          Puki jest ich mało to ożywiają ale po przekroczeniu pewnej liczby zabijają bo ludzie tracą serce aby tam jeździć jak się nawkurzają w korku lub w tramwaju.

          >Myślę, że z czasem wyniesie się z cen
          > trum coraz więcej firm,
          Wszyscy z utęsknieniem na to czekamy.To firmy wypchnęły usługi i handel z centrum ściągnęły tam na cały dzień auta pracowników.

          > bo trzeba do nich jakoś dojechać,
          To w tym mieście nie ma komunikacji ?


          >kurierzy muszą się do
          > nich dostać,
          Wiele firm kurierskich dział we Wrocławiu.
          Najszybciej przesyłki dostarczają kurierzy rowerowi co nie dziwi bo rower w mieście wygrywa z autem prędkością.

          >klienci czasami też.
          Bo w centrum to się kupuje ziemniaki na worki i trzeba donieść worek do auta :)

          > Potem będą knajpy, które z pracowników tych
          > firm żyją,
          Nigdy bym nie pomyślał.


          >zostaną biedni studenci i pan prezydent marzący o turystach.
          I dla tych biednych studentów, którzy w liczbie 150.000 przebiegają po mieście bez aut potworzono sklepy z luksusowymi towarami i knajpy z piwem po 8-10 zł.
          Turysta jak przyjeżdża w okolice Rynku i chciałby zapłacić drogo za parkowanie to nie ma gdzie auta postawić bo sprzątaczki i elektrycy z tych firm wszystkie parkingi i podwórka obstawili autami.
          Bogaci nie przejmują się parkowaniem bo ich stać zapłacić mandat 100 zł.
          Wiele osób latami nie odwiedza centrum.
          To miast dawno przestało być dla ludzi.



      • Gość: Obserwator Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 10:37
        Uważam, że jedyną szansą na ożywienie Świdnickiej jest likwidacja centrów handlowych i wydanie zakazu budowy nowych w poblizu Wrocławia. Niestety, ludzie wolą pójść na zakupy do Magnolii, na Bielany lub ... duzo tego. Zaparkuja na miejscu, mają duzy wybór sklepów, niższe ceny. Nawet kino tam mają i knajpy. Może ktoś sprawdzi, kto i po co oraz kiedy spędza czas w okolicach rynku. Ratuszowi chcą budować, ale dobrze byłoby gdyby wiedzieli, dla kogo.
        • Gość: obserwator2 Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 11:41
          Masz rację. Za dużo supermarketów i dużych galeri jest blisko Rynku i Świdnickiej. Pierwszą decyzję podjął prez. Zdrojewski, chyba w 95 r. Chodziło o Hit (dzisiejsze Tesco) na Długiej. Protestowano, że sklepy wielkopowierzchniowe w ciągu 10 lat wymiotą prawie cały handel z centrum. A potem już poszło bez większego pomyślunku. Teraz trzeba sobie z tym jakoś poradzić. W Krakowie widać, jak małe sklepy, butiki kwitną na Grodzkiej, Floriańskiej itd., ale blisko Rynku są tylko dwie galerie handlowe. Galerie mają wielkie zalety, ale taką wadę, że życie na ulicy zamiera.
          • qwerfvcxzasd Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 11.12.11, 11:45
            HIT na Długiej konkurencja dla Rynku? Chyba kpisz.
            • Gość: obserwator2 Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 11:59
              Nie kpię, tylko przypominam przed czym ostrzegano, gdy powstawał. Oczywiście, że sam Hit nie jest konkurencją dla Świdnickiej.
        • qwerfvcxzasd Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 11.12.11, 11:44
          Tylko, ze centra handlowe rozumieja potrzeby ludzi. Robia odpowiednie badania i trzaskaja kase.
          Terrorysci z urzedu maja tylko wyobrazenia na podstawie swoich lewicowych ideologii.
          Efekt widoczny - puste centrum i zyjaca Magnolia.
          Ozywienie Rynku i Swidnickiej? Swietny dojazd - tunel, parkingi, stacja metra i kolejki podmiejskiej krzyzujacej sie w rynku.

          Dlaczego chcesz zakazac powstawania miejsc, dzieki ktorym da sie jeszcze jako tako zyc, w tym zasyfiałym, brudnym, rzadzonym przez matołów mieście?
          • Gość: obserwator2 Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 12:10
            Tylko właśnie w tym problem, że sklep to jest tylko sklep, a nie miejsce do życia, bez względu na wszystkie atrakcje różnych galerii. Zapominasz o tym. Ja bym nie chciał spędzać życia w sklepie czy w galerii.
            • qwerfvcxzasd Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 11.12.11, 12:18
              W Magnolii sa restauracje, kino, usługi, sklep spożywczy, czyli wszystko czego potrzebujesz w codziennym zyciu. Moje potrzeby estetyczne i kulinarne zaspokajam podczas wyjazdów z polski.
              Kiedy pomysle o horrorze komunikacyjnym jaki nam funduja- nie, Rynek nie jest mi do niczego potrzebny. ;) Niech sobie koń sam oprowadza wycieczki.
              • Gość: obserwator2 Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 12:40
                No nie, w Magnolii jednak na szczęście wszystkiego nie ma. Jesteś chyba w błędnym kole. Tym sposobem u siebie i koło siebie nigdy nie będziesz miał fajnie.
              • zetkaf Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 11.12.11, 12:50
                > W Magnolii sa restauracje, kino, usługi, sklep spożywczy, czyli wszystko czego
                > potrzebujesz w codziennym zyciu.
                Magnolia to świetne miejsce... na zakupy spożywcze czy ciuchowe. Choć garnitur wolałbym w bardziej ekskluzywnym miejscu kupować (mówię o umiejscowieniu sklepu a nie marce ;).
                Co do restauracji... no właśnie, od pewnego czasu buduje się w kraju pewna "marketowa" moda. Że bardziej wypada się pokazywać w galeriowej czy marketowej restauracji tej samej marki, gdzie jest ona wciśnięta między mydło i powidło, i ciężko mówić o jakiejś atmosferze, niż pójść do tej samej restauracji gdzie jest ona tylko restauracją i ma się jednak większą prywatność.
                Co do kin... to mi wsio ryba, gdzie one są, i ktoś dał ciała że nie znalazł dla nich miejsca w normalnych miejscach, jak chociażby zrobiono z Heliosem w centrum. Jedyne czego nie lubię, to wychodzenie z późniejszych seansów poprzez opustoszałe centrum handlowe - takie wyalienowanie i izolacja od żywego świata, jakby (mimo tłumów wychodzących z seansu) człowiek wyszedł do świata, w którym na zewnątrz sali odbyła się w trakcie seansu jakaś apokalipsa ;)
          • Gość: x Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 12:54
            zgadzam sie!
            Mozna sie pokusic o teze, ze centrum wroclawia obecnie jest przy legnickiej i nazywa sie Magnolia. Jezeli ta teza jest za mocna, to takiej, ze jest to niekwestionowane centrum dla zachodu wroclawia nikt nie podwazy.

            Galerie kieruja sie kasa. Wiedza jak ludzi przyciagnac.
            A Dupkiewicz jakis eko-homo-rowerkowymi haslami i propaganda
            Dupkiewicz i jego banda skutecznie wygonila ludzi z centrum.
            • Gość: rowerek Z tego co czytam po różnych forach IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.12.11, 16:17
              to Dynamista rowerzystów też ma w doopie. Tylko przed wyborami szuka frajerów robiąc jakieś przejażdżki.
        • Gość: merol Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 14:43
          > Uważam, że jedyną szansą na ożywienie Świdnickiej jest likwidacja centrów handl
          > owych i wydanie zakazu budowy nowych w poblizu Wrocławia. Niestety, ludzie wolą
          > pójść na zakupy do Magnolii, na Bielany lub ... duzo tego. Zaparkuja na miejsc
          > u, mają duzy wybór sklepów, niższe ceny. Nawet kino tam mają i knajpy. Może kto
          > ś sprawdzi, kto i po co oraz kiedy spędza czas w okolicach rynku. Ratuszowi chc
          > ą budować, ale dobrze byłoby gdyby wiedzieli, dla kogo.

          Można też wywalić 30% aut np poprzez ograniczenie czasu parkowania do 2 godzin.
          Można na przetargach promować sklepy np spożywcze czyli sklepy dla ludzi a nie dla snobów.
          Można wywalić filie banków na piętra.
          Można zaaranżować przestrzeń poprzez nastawianie donic z kwiatami , wpuścić drobny handel na stoiskach ulicznych, ustawić więcej ławek, zrobić ścieżki rowerowe
          Ma być ruch pieszych a nie ruch auta bo auto się nie zatrzyma co kawałek.


          • zetkaf Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 11.12.11, 15:31
            > Można na przetargach promować sklepy np spożywcze czyli sklepy dla ludzi a nie
            > dla snobów.
            A co to da? Kto tam będzie kupował? Tambylcy już mają wystarczająco dużo sklepów. Ci z dalszych części miasta... zakupy "podręczne" zrobią pod domem, nie przyjadą specjalnie do centrum. Po duże... pojadą do magnolii, bo to akurat najrozsądniejsze - taniej, blisko parking (przy pełnym koszu zakupów to akurat oczywiste, że do auta nie może być pół kilometra ;)
            Więc dla kogo te sklepy?

            > Można wywalić filie banków na piętra
            A co na dole?

            > Można zaaranżować przestrzeń poprzez nastawianie donic z kwiatami , wpuścić dro
            > bny handel na stoiskach ulicznych, ustawić więcej ławek,
            o, o, o, nareszcie jakieś porządne i konstruktywne uwagi ;)

            > zrobić ścieżki rowerowe
            Przy tym ruchu który tam jest, to jak rowerzyści będą się kulturalnie zachowywać, to bez problemu między pieszymi przejadą. A jak deptak, to deptak, a nie że pieszy ma się rozglądać, czy wchodząc do sklepu nie zostanie rozjechany ;)
            • Gość: merol Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 23:48
              > > Można na przetargach promować sklepy np spożywcze czyli sklepy dla ludzi
              > a nie
              > > dla snobów.
              > A co to da? Kto tam będzie kupował? Tambylcy już mają wystarczająco dużo sklepó
              > w.
              Widziałeś gdzieś sklep spożywczy na Świdnickiej ?
              Właśnie montują regały w Biedronce to dzielnica się ożywi.
              Tambylcy zapewne są bywalcami Opery lub Snob-Polu.
              Część się stołuje w Monopolu.

              >Ci z dalszych części miasta... zakupy "podręczne" zrobią pod domem,
              A mogliby w drodze z pracy.

              >nie przy
              > jadą specjalnie do centrum.
              Handel nie polega na jeździe " specjalnie".
              Specjalnie to się jeździ na Bielany.
              Centrum to gęsta sieć sklepów czyli kupowanie przy okazji oraz kupowanie ciekawych dopiero co wypatrzonych rzeczy.

              > Po duże... pojadą do magnolii,
              W centrum nie sprzedaje się mebli ale ciuchy można.



              >bo to akurat najrozs
              > ądniejsze - taniej,
              Jak ktoś chce kupić kurtkę która kupują wszyscy biedacy to jedzie do hipermarketu na promocję chińszczyzny.
              Jak ktoś szuka czegoś oryginalnego to odwiedza 20 sklepów w centrum.
              Spacerujesz i zaglądasz do sklepów i barów.

              > blisko parking (przy pełnym koszu zakupów
              Dobre zakupy to nie pełne torby tylko znalezienie czegoś czego się szukało albo na co się wpadło przypadkowo.
              Zakupy to też oglądanie i wyrabianie sobie gustu i potrzeb.
              Lepiej spacerować po mieście niż po Magnolii.


              > to akurat oczywis
              > te, że do auta nie może być pół kilometra ;)
              Zalezy jak duże zakupy.
              Wielkość zakupów zależy od ich częstotliwości.
              W centrum zakupy robi się przy okazji i da rade donieść je 400 m do auta czy do tramwaju


              > Więc dla kogo te sklepy?
              Popyt trzeba wykreować.
              Najpierw ludzie muszą się naoglądać rożnych ofert a nie kupować byle czego w hipermarkecie.

              > > Można wywalić filie banków na piętra
              > A co na dole?
              Coś do czego się będzie wchodzić bez pilnej potrzeby.
              Do banku się nie wchodzi aby sprawdzić czy coś ciekawego nie dałoby się kupić.
              Musi być duża liczba np barów aby była konkurencja i ceny dla ludzi.
              Miasto powinno brać mniejsze czynsze ale od większej ilości najemców.


              > > Można zaaranżować przestrzeń poprzez nastawianie donic z kwiatami , wpuśc
              > ić dro
              > > bny handel na stoiskach ulicznych, ustawić więcej ławek,
              > o, o, o, nareszcie jakieś porządne i konstruktywne uwagi ;)
              >
              Wzorce są , wystarczy skopiować z zachodu


              > > zrobić ścieżki rowerowe
              > Przy tym ruchu który tam jest, to jak rowerzyści będą się kulturalnie zachowywa
              > ć, to bez problemu między pieszymi przejadą.
              Na Świdnickiej jest główna trasa z południa.
              Tam mogą tysiące rowerzystów przyjechać .
              Pod Renoma są miejsca na ok 100 rowerów i wszystkie zajęte.
              Rowerzysta jak tam przyjeżdża to w jakimś celu.
              Jak nie ma problemu z zaparkowaniem to wejdzie do sklepu.
              Tam nigdy nie będzie dość miejsc parkingowych więc powinno być więcej miejsc do postawienia skutera czy roweru.
              Gdy tam zrobili normalną ścieżkę rowerowa w jezdni a nie jakieś malowanki rowerków to już na wiosnę byłoby widać wzrost klienteli.
              No i rozładowanie korków tramwajowych np poprzez zrobienie podwójnego przystanku pod Renomą.

              > A jak deptak, to deptak, a nie że
              > pieszy ma się rozglądać, czy wchodząc do sklepu nie zostanie rozjechany ;)
              Ścieżki się robi w jezdni a nie na chodnikach.
              • zetkaf Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 12.12.11, 17:33
                > >Ci z dalszych części miasta... zakupy "podręczne" zrobią pod domem,
                > A mogliby w drodze z pracy.
                Nie mogliby... bo ciężary to oni noszą, ale na siłowni ;)
                A pomyśl sam, nie wygodniej zrobić zakupy pod domem, a nie nosić z centrum?

                > Centrum to gęsta sieć sklepów czyli kupowanie przy okazji oraz kupowanie ciekaw
                > ych dopiero co wypatrzonych rzeczy.
                o właśnie, ciekawych, dopiero co wypatrzonych rzeczy - czy chleb zaliczysz do tej kategorii? Chyba jakiś specjalny, a nie ten "powszedni". Dla tego już chyba wspominałem, jak już to jakieś galerie, drobiazgi z bibelotami... a nie rossman taki sam jak na osiedlu ;)

                > W centrum nie sprzedaje się mebli ale ciuchy można.
                Ciuchy są tak lekkie (no dobra, z wyjątkiem kurtki, płaszcza, itp.) że spokojnie do samochodu doniesiesz 400m i ci ręce nie odpadną ;)
                PS. Ale ciuchy nie a'la bazarek czy barchanowe gacie w środku miasta ;)

                > Jak ktoś szuka czegoś oryginalnego to odwiedza 20 sklepów w centrum.
                > Spacerujesz i zaglądasz do sklepów i barów.
                Ooo, o właśnie, już coś świta ;)

                > Dobre zakupy to nie pełne torby tylko znalezienie czegoś czego się szukało albo
                > na co się wpadło przypadkowo.
                I tyle możesz zabrać ze sobą, 500 metrów do auta nie jest problemem ;)

                > Najpierw ludzie muszą się naoglądać rożnych ofert a nie kupować byle czego w hi
                > permarkecie.
                Dlatego mówię, że nie sklepy dla sprzedawców z marketu, których na nic nie stać co poza marketem, ale np. na ekskluzywne sklepy, żeby biznesmen miał ten luksus, że się z "motłochem" (takim jak ja chociażby) nie musi przepychać, i walczyć o zainteresowanie sprzedawców.

                > Do banku się nie wchodzi aby sprawdzić czy coś ciekawego nie dałoby się kupić.
                > Musi być duża liczba np barów aby była konkurencja i ceny dla ludzi.
                > Miasto powinno brać mniejsze czynsze ale od większej ilości najemców.
                Miasto? A tylko miasto jest tam najemcą?

                > > o, o, o, nareszcie jakieś porządne i konstruktywne uwagi ;)
                > Wzorce są , wystarczy skopiować z zachodu
                "wystarczy" - jakże łatwo powiedzieć ;)

                > Na Świdnickiej jest główna trasa z południa.
                > Tam mogą tysiące rowerzystów przyjechać .
                Ale KULTURALNIE... i wtedy nawet ich z chodnika nie pogonię. Jednak wydzielanie jakiegokolwiek pasa na którym benek z czechofilem będą pokazywać że oni tu rządzą, bo jest ddr? Nie, każdy musi mieć możliwość przejścia na drugą stronę "bo akurat coś zauważył na wystawie na przeciwko" - pod wpływem IMPULSU i emocji. Bez zastanawiania się, czy go bene nie rozjedzie "bo ma prawo".

                > Gdy tam zrobili normalną ścieżkę rowerowa w jezdni
                w jezdni... to chyba mówimy o innym odcinku świdnickiej, ja mówię o cześci deptakowej, bezjezdniowej ;)

                > > A jak deptak, to deptak, a nie że
                > > pieszy ma się rozglądać, czy wchodząc do sklepu nie zostanie rozjechany ;
                > Ścieżki się robi w jezdni a nie na chodnikach.
                A widziałeś jezdnię na jakimkolwiek deptaku? ;)
                (PS. chyba po prostu rozmawiamy o różnych częściach świdnickiej ;)
                • urko70 Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 13.12.11, 08:59
                  zetkaf napisał:

                  > > >Ci z dalszych części miasta... zakupy "podręczne" zrobią pod domem,
                  > > A mogliby w drodze z pracy.
                  > Nie mogliby... bo ciężary to oni noszą, ale na siłowni ;)
                  > A pomyśl sam, nie wygodniej zrobić zakupy pod domem, a nie nosić z centrum?

                  "Po drodze" nie znaczy od razu "w centrum".
                  Po drodze może być kilka sklepów które komus odpowiadają, szanse na to że "pod domem" jest akurat taki jaki odpowieada jest mniejsza. Poza tym nie każdy ma pod domem, jeden ma 50 inny 10, jeszcze inny 200, a jeszcze inny ma najbliższy domu sklep 400m. "Pomyśl sam" czy łatwiej zapakować zakupy, nawet nie duże ot dwie torby, do bagaznika samochodu na parkingu pod sklepem i potem prosto do domu czy nieść jest przez te wlasnie 200-400m?


                  > > Centrum to gęsta sieć sklepów czyli kupowanie przy okazji oraz kupowanie
                  > ciekaw
                  > > ych dopiero co wypatrzonych rzeczy.
                  > o właśnie, ciekawych, dopiero co wypatrzonych rzeczy - czy chleb zaliczysz do t
                  > ej kategorii? Chyba jakiś specjalny, a nie ten "powszedni".

                  Od ok roku staram się kupować chleb z Kośnic k./Milicza nie wszędzie jest. Niby zwykły ale o niebo smaczniejszych od innych.



                  > każdy musi mieć możliwość przejścia na drugą stronę "bo
                  > akurat coś zauważył na wystawie na przeciwko" - pod wpływem IMPULSU i emocji. B
                  > ez zastanawiania się, czy go bene nie rozjedzie "bo ma prawo".

                  Albo skopać specjalnym butem do kopania samochodów bo mu się wydało, ze ów pieszy to "wczoraj" jechał autem i za blisko podjechał. ;)
    • rayan222 A dlaczego tak nieladnie postapił ze swoja żoną - 11.12.11, 10:23
      przykry gośc...................
      • Gość: benek Re: A dlaczego tak nieladnie postapił ze swoja żo IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 10:06
        > przykry gośc...................
        Zabrał jej auto i kupił miesięczny ?
    • Gość: z Oderwanie od rzeczywistości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 10:30
      Z Renomą jest taki sam problem jak z całą Świdnicką - brak sensownego dojazdu dla zmotoryzowanych (i miejsc parkigowych z niewygórowaną oplatą i np. 1 godziną wolną od opłat). No i sklepy do tnich też nie należą.

      "Prezydent chce stopniowo zmieniać rolę trasy W-Z, na której ruch samochodowy będzie ograniczany."
      A my chcemy zmienić prezydenta, i to natychmiast. Najpierw wybudujcie alternatywne trasy dla ruchu pomiędzy dzielnicami, bo nikt nie będzie jeździł z Biskupina na Nowy Dwór korzystając z AOW, pacany.
      • Gość: gość Re: Oderwanie od rzeczywistości IP: *.internetia.net.pl 11.12.11, 15:38
        Jakby Pan Dutkiewicz zaczął jeżdzić /i parkować /w centrum swoim prywatnym samochodem to by musiał zmienić politykę miasta ze zmniejszania ilości miejsc parkingowych na zwiększania/ przecież to jest logiczne/.
        Mój pomysł na " Świdnicką " to wybudowanie jeszcze jednego kościółka.......
    • 1410_tenrok trzeba sobie otwarcie powiedzieć: to nie jest żad- 11.12.11, 10:36
      na ulica, a jedynie nie wiadomo co, na dodatek przecięte nie wiadomo czym. Przejście podziemne jest idiotyzmem, który śmierdzi zapiekankami od lat. Na dodatek, zapewne ceny wynajmu są paranoidalne. Polityka miasta w zakresie wysokości czynszów spowodowała, że w rynku mamy jedynie knajpy, na Swidnickiej padają sklepy. To nie jest kwestia parkingów! To jest kwestia wyśrubowanych cen, jak na warunki tej ulicy. Ta cała ulica krzyczy: won stąd, jak najszybciej.
      Wygląda na to, że w tym zakresie krytykanci mają rację: miastem rządzą debile, którym brak racjonalnego spojrzenia na rzeczywistość.

      Byłem w Krakowie ponad tydzień i, mówiąc prawdę, zrobiło mi sie wybitnie przykro! Centrum Wrocławia w obrębie Starego Miasta jawi się być kompletną porażką! Tam, gdzie pozostała przedwojenna substancja, widać sens. Tam, gdzie po wojnie szalał jakiś Broniewski, Molicki lub Hawrylakowa et consortes, widać bezsens i brak zrozumienia idei miasta, okraszony wyjątkowo prymitywnym modernizmem z okładzinami ze żwiru. Tu trzeba wizjonerów, a nie palantów!!!!! Niestety.
    • polujacy_na_kaczki Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne ulice 11.12.11, 10:40
      Zasypanie przejścia podziemnego na Świdnickiej i puszczenie ludzi górą, po konwencjonalnym przejściu dla pieszych, to kiepski pomysł. Miasto chce zamienić Świdnicką w deptak, dla czego więc chce, żeby w połowie tego deptaku ludzie stali na przejściu dla pieszych? Przejście podziemne jest o wiele lepsze. Tylko trzeba o nie trochę zadbać. Przegonić fałszywych żebraków (ale uliczni muzycy i inni artyści niech zostaną), posprzątać, dobrze oświetlić itd.
      • pleple.pl "posprzątać, dobrze oświetlić itd." I jeszcze 11.12.11, 10:44
        czego? We łbie Ci się przewraca :-)

        Faktem jest, że się samo nie brudzi ( a robią to ludzie ), ale nie oczekuj, że Miasto będzie się takimi duperelkami zajmowało...
    • trombozuh Ossowicz: jestem niekompetentnym palantem 11.12.11, 10:57
      Przecież ten człowiek bredzi co drugie zdanie. Zasypać przejście podziemne i puścić pieszych pasami? Jak wielkim idiotą trzeba być? Od kiedy to czekanie na światłach aż śmierdzący korek przejedzie ma uatrakcyjnić spacer? Wystarczy w przejściu podziemnym zrobić jakieś atrakcyjne galerie zamiast śmierdzącej gastronomii. Solpol ma się rozbudowywać? Po jaką cholerę? I tak dalej i tak dalej...
      • trombozuh Re: Ossowicz: jestem niekompetentnym palantem 11.12.11, 11:00
        No i nie napisałem najważniejszego, ale najbardziej oczywistego - Świdnicka zamiera, bo nikt nie ma ochoty przebijać się w korkach, aby tam dojechać, a potem nie móc gdzie zaparkować. W tym kontekście zwężanie ulic i likwidacja parkingów to po prostu szczyt głupoty panie Ossowski. Dlaczego w Berlinie centrum tętni radosnym życiem? Bo każdy mieszkaniec Berlina może w każdej chwili wsiąść w S-Bahn albo U-bahn i za 15 minu już tam jest.... a we Wrocławiu?
    • Gość: m. Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.nat.tvk.wroc.pl 11.12.11, 11:12
      No rewelacja. Czyli będą stały samochody, autobusy, piesi i Tramwaj+... Deptaki, promenady mają sens kiedy ruch nie jest wstrzymywany przez żadne światła.
      • Gość: po co to? Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.11, 11:43
        zgadza sie, to co mowi ten czlowiek to jakies monstrualne brednie, on chce zeby wiecej ludzi przyjezdzalo do rynku i robilo zakupy na swidnickiej? a po co wlasciwie? nie bardzo rozumiem dlaczego to mialoby byc czyms wspanialym ale jesli juz bardzo chce to mam rozwiazanie: niskie podatki od nieruchomosci, likwidacja oplaty od sprzedazy alkoholu i lokale z piwem (nie jakims lanym roztworem!!!) po max 3 pln za pol litra, ludzie przybeda ale potoki wieksze ludzi tam sie nie pojawia, swidnicka chodzi sporo ludzi ale nie tlumy, tam sa rozne rzeczy, sklepy itd ale dlaczego oni marza zeby tam byly tlumy i wszyscy kupowali cos w okolicznych drogich sklepach? jak kupie szampon w rossmanie u siebie na osiedlu to kiepsko a jak tam to bedzie super? ok jeszcze 500 innych osob niech tam kupi zamiast u siebie na osiedlu, o to chodzi? zamykac przejscie podziemne? moje ulubione przejscie podziemne? jedyne i niepowtarzalne? a jesli chodzi o funkcjonalnosc, dzieki ktoremu nie musze isc tym na gorze, ktore istnieje? wiekszosc tam to ludzie mlodzi i te schodki problemem nie sa a jak ktos chce to gora sobie moze i dzis przejsc... nie rozumiem naprawde, a co do zamkniecia polowy Kazimierza Wielkiego, po co mam nia spacerowac? tam jest chodnik i moge nim przejsc, jak zbuduja nfm to i w bok z krupniczej mozna bedzie pojsc a teraz i rynkiem isc mozna jesli ktos nie chce isc K.W. (ale dlaczego nie chce?) co do przerzucenia ruchu samochodowego na podwale i kosciuszki: to zablokuje cale centrum a na podwalu i kosciuszki bedzie horror, wladze miasta maja te ulice w d*pie? dlaczego? mam wrazenie, ze chca sie czyms wykazac, pokazac swoja aktywnosc jak Adaś Miauczyński w "Nic śmiesznego" przed kierownikiem planu, machajac czapeczką, skonczy sie to tak samo, bedzie niezly balagan... Dlaczego nikt nie pyta po co to wszystko? czy to z powodu jakichs osobistych uprzedzen? komus przejscie podziemne smierdzi zapiekankami jak jednemu z przedpiszcow? cholera, ja lubie zapiekanki a nawet jakbym nie lubil to idz sobie gora juz dzis lub nawet tym dolem, to trwa cale pol minuty...
        • zetkaf Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 11.12.11, 12:59
          > a oplaty od sprzedazy alkoholu i lokale z piwem (nie jakims lanym roztworem!!!)
          > po max 3 pln za pol litra
          Kolejny z wielkimi aspiracjami, które po wzięciu się za bary z rzeczywistością pokazały, że na więcej niż obsługa kasy w markecie się nie nadajesz.
          Jak takiś mądry, proszę bardzo, wynajmij lokal, zatrudnij ludzi, zapłać im tyle, żeby jeszcze jakoś porządnie klienta obsługiwali, zaryzykuj swoją kasę... i zobaczymy, czy po 3 zł będziesz piwo sprzedawał.

          > licznych drogich sklepach? jak kupie szampon w rossmanie u siebie na osiedlu to
          > kiepsko a jak tam to bedzie super?
          No właśnie, taki patrzy tylko swoimi kategoriami... a jakby tam ekskluzywne sklepy zrobić? Z lepszymi garniturami, z lepszymi ciuchami... a może nie, dla odmiany galerię artystyczną zrobić? Ale taki z kasy w markecie to tylko żyje swoim biednym życiem bieżącym i nie pomyśli szerszymi kategoriami...

          Jedyne z czym muszę się zgodzić, to sprzeciw przeciw likwidacji przejścia bezkolizyjnego. Choć podziemne jest ciężkie do utrzymania (NADziemne, otwarte lepiej się sprawdzają - i ludzie mniej leją w takim, bo mu wstyd tak na widoku lać, i w razie czego szybciej zapach wywietrzeje), to robienie przejścia "kolizyjnego" w takim miejscu (w połowie deptaka, na głównej arterii ruchu kołowego w centrum) jest idiotyzmem. Po prostu trzeba zadbać o porządek w tym podziemiu, nie wiem, monitoring, patrole, OGÓLNIE DOSTĘPNA TOALETA (najlepiej bezpłatna, bo zawsze się znajdzie jeden taki, który wyda 50zł na 6 kufli piwa, ale złotówki mu będzie szkoda na toaletę - i się odleje na zewnątrz). Ale likwidacja przejścia podziemnego z powodu szczyn i bezdomnych to jak wylewanie dziecka z kąpielą...
          • Gość: antytroll Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.11, 16:43
            żal mi cię, naprawdę, jesteś żałosny/a, gdyby podatki od nieruchomosci byly nizsze i zlikwidowac calkowicie podatek od sprzedazy alkoholu, co napisalem wyzej oraz ceny najmu bylyby nizsze to taka piwiarnia z nizszymi cenami: 3-4 pln za piwo to bylby swietny pomysl; musisz byc naprawde straszliwie zakompleksiony, rozumiem, ze w zyciu sie nie udalo i jestes kierownikiem zmiany w markecie, wiec wmawiasz sobie, ze wszyscy sa pracownikami marketu, twoimi podwladnymi, gratuluje, prosze od razu: pisz wiecej, atak zdesperowanego idioty/ki to naprawde zabawna sprawa, nawet nie do konca mi ciebie zal, gdybys nie wymyslal takich debilizmow, probujac obsmarowac swoim gowienkiem innych to byloby inaczej a tak to... umyj sie albo nos swoje rozsmarowane po calym obmierzlym ludzkim trupku gowienko dalej. milego smierdzenie pierdzioszku
            • zetkaf Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 11.12.11, 16:56
              > żal mi cię, naprawdę, jesteś żałosny/a, gdyby podatki od nieruchomosci byly niz
              > sze i zlikwidowac calkowicie podatek od sprzedazy alkoholu, co napisalem wyzej
              > oraz ceny najmu bylyby nizsze to taka piwiarnia z nizszymi cenami: 3-4 pln za p
              > iwo to bylby swietny pomysl;
              dla klientów, niekoniecznie dla przedsiębiorców. Dodajmy, że w innych miastach, w których ceny najmu są niższe, piwo za 3-4 zł masz jedynie w podrzędnych spelunkach z dala od centrum...

              > musisz byc naprawde straszliwie zakompleksiony, ro
              > zumiem, ze w zyciu sie nie udalo
              widzisz, ja nie narzekam, że wszystko wokół jest do bani, za drogie, że trzeba za to płacić...
              • Gość: . Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.11, 17:20
                widze, ze masz trudnosci z czytaniem, to byl pomysl dla pana Ossowicza co mozna zrobic by przyciagnac w to miejsce wiecej ludzi skoro tak mu na tym zalezy, mnie nie przeszkadzaja ceny, albo kupie albo jesli mi nie pasuje to nie kupie, pojde gdzie indziej i problemu nie ma, narzekam jedynie na pomysly naszych urzednikow, ktorzy chca zniszczyc miasto, co wiecej jesli to zaczna robic to zaanagazuje sie w zablokowanie tego idiotuzmu
    • ewswr Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne ulice 11.12.11, 11:32
      Jacy ludzie zaczną tam krażyc? Kilka wycieczek niemieckich emerytów?
      Dojechac do centrum, zaparkowac i wyjechac to jest k..wa wielki problem. A oni dalej chca zamykac ulice dla ruchu samochodowego...Geniusze.

      • Gość: benek Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 10:07
        > Jacy ludzie zaczną tam krażyc? Kilka wycieczek niemieckich emerytów?
        > Dojechac do centrum, zaparkowac i wyjechac to jest k..wa wielki problem. A oni
        > dalej chca zamykac ulice dla ruchu samochodowego...Geniusze.

        Przecież jak zamkną to będzie po problemie.
      • Gość: rockisdead Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.connecta.pl 16.12.11, 19:13
        Jaki problem? Godzina 15:30. Samochód zostawiony w Arkadach Wrocławskich na bezpłatną godzinę - potem tramwaj linii 6 - bank na placu Bema - znowu 6-tka z powrotem. Wyrobiłem się w godzinę bez problemu. Pewnie zdążyłbym jeszcze coś zjeść po drodze w Arkadach gdyby nie kierowcy, którzy zastawili plac Kościuszki wjeżdżając na niego bez możliwości zjazdu. No, ale jak komuś dupa przyrosła do samochodu to sorry...
    • ewswr Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne ulice 11.12.11, 11:34
      A jak wam zmiany na 1 Maja? To tez pomysł tego goscia? :)
    • qwerfvcxzasd Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne ulice 11.12.11, 11:37
      "Po zmianie charakteru ulicy oraz przejścia podziemnego może się okazać, że ludzie chętniej przebywać będą w tym miejscu."

      Po co? Zrobiono nowe przejscie na WZ. Nie widze tłumow, ktore z niego korzystaja. Przed chodzeniem Swidnicka odstrasza szerokie wygodne przejscie podziemne? A niby dlaczego?
      Zamknieto dla aut Kiełbasnicza - ulica trup. Zamknieto Szewska - trup. Oławska dziala tylko dzieki Galerii Dominikanskiej. Moze włodaze w koncu zrozumieja, ze wyrzucanie aut nic nie daje, a wrecz poglebia upadek.

      • Gość: antykon Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.opera-mini.net 11.12.11, 11:53
        Większość wpisów to opinie od ludzi, którzy myślą że mogą wygrać kopaninę z koniem.
        Z Koniem R.D. nie wygracie, bo to jest na dodatek Koń z zakutym łbem, otoczony sforką zapatrzonych w konia.
        Mieliście rok temu szansę, aby go wysłać na zieloną trawkę. Najbliższa szansa dopiero za 3 lata.
        Będziecie ględzić, narzekać, proponować. Ale to nie trafia do Zakutego Łba. Szkoda zdrowia na kopanie z koniem :) Mądrzy już dawno wyjechali z Wrocławia, mieszkają pod Wrocławiem ( Koń zresztą też mieszka pod Wrocławiem ), robią interesy pod Wrocławiem, żyją z dala od Rynku, centrum, tramwajów. Żyją i są zadowoleni. I to jest metoda na rzeczywisty problem. Nie kop się z koniem, bo nie wygrasz. A KOŃ dobrze o tym wie, i robi to co Koń potrafi. Najczęściej pod siebie, i często jest to śmierdzące :)
        • qwerfvcxzasd Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 11.12.11, 12:13
          Tez tak zrobiłem, ale niestety raz czy dwa razy w miesiacu musze podjechac do Centrum Końskiego Dynamizmu. Za kazdym razem, kiedy jakas firma czy lekarz proponuja mi wizyte w Rynku sugeruję im wyprowadzkę i informuje o moich ostatnich odwiedzinach. Kiedy już Koń całkiem zamorduje miasto przyjade poogladac zgliszcza.
          • Gość: x Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 13:14
            Koń jaki jest kazdy widzi
            wiśta wio!
      • Gość: ddd Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.wcss.wroc.pl 11.12.11, 23:06
        > Zamknieto dla aut Kiełbasnicza - ulica trup. Zamknieto Szewska - trup.

        Strasznie żywotny ten trup:
        www.tuwroclaw.com/pliki/duze_zdjecia/wiadomosci/szewska.jpg
        Po takich ulicach to aż się chce spacerować i ozywiać je:
        histmag.org/grafika/mag007/wroclaw1.jpg
    • Gość: za dynamizmem popieram dynamizm władz miejskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 12:29
      popieram starania o Expo, Euro, tytuł Europejskiego Miasta Kultury
      jestem wdzięczny za fontannę
      zagranicznych gości oprowadzam przez parę godzin między Ostrowem, Rynkiem, pl. Solnym, Świdnicką, uliczkami wokół Rynku i wszystkim się podoba

    • Gość: x swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego ze IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 12:41
      swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego ze nie mozna tam jak autem dojechac, nie ma gdzie zaparkowac (przepraszam, ale dredziarze, studenci, rowerki i eko-homo to nie klientela wroclawskiego centrum, nie te ceny nie te dochodzy). Wyrzucaja klientow z centrum i sie dziwia ze im zdycha. Jak zamkna kazimierza bedzie totalny zgon nie tylko swidnickiej ale i centrum
      • Gość: AntyOssowicz Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.181.231.143.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.12.11, 12:50
        Panie i panowie, czas na serio rozpocząć jakąs poważną dyskusję, z wykorzystaniem mediów, bo inaczej ta oszołomiona ekipa wizjonerów kompletnie rozpieprzy to miasto. Serio piszę: macie dojscia do ludzi z mediów, trzeba zacząć o tym mowić, pisać. Samo Forum nie starczy.
        • Gość: x Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 12:56
          mozna rozsylac listy i petycje do roznych mediow i organizacji. Moze jak zastraszeni czy zaszantazowani dajnamizmem dziennikarze zobacza ze jest duza grupa normalnych to wstana z kolan i otworza geby
          • Gość: benek Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 10:03
            > mozna rozsylac listy i petycje do roznych mediow i organizacji. Moze jak zastra
            > szeni czy zaszantazowani dajnamizmem dziennikarze zobacza ze jest duza grupa no
            > rmalnych to wstana z kolan i otworza geby

            Myślisz ze dziennikarze to idioci ?
        • marter7 Pomyliło Ci się! 11.12.11, 14:04
          Forum nie czyta się po to, by działać, ale by _narzekać_!
        • Gość: maxim Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 15:34
          > Panie i panowie, czas na serio rozpocząć jakąs poważną dyskusję, z wykorzystani
          > em mediów, bo inaczej ta oszołomiona ekipa wizjonerów kompletnie rozpieprzy to
          > miasto. Serio piszę: macie dojscia do ludzi z mediów, trzeba zacząć o tym mowić
          > , pisać. Samo Forum nie starczy.

          no właśnie media piszą, że trzeba oddać Świdnicką pieszym.
      • zetkaf Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 13:05
        > swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego ze nie mozna tam jak autem dojecha
        A czemu AUTEM dojechać? Zrobić PORZĄDNĄ KM, żeby się dawało dojechać i wystarczy. Ew. "strefy" parkingowe wokół centrum (Gal. Dominikańska, Nar. Forum Muzyki, plac JP II), tam zawsze zakupy doniesiecie. Ktoś powie, że pakuje, to na siłowni, a zakupów targać nie będzie - a co chcecie tam kupować? Cały kosz artykułów spożywczych? Bo się uśmieję, drobne zakupy zrobić można pod domem, duże w markecie, więc kto tam zakupy spożywcze do domu będzie robił? Tylko mieszkańcy... Więc co takiego ciężkiego chcesz do samochodu nosić? Mało kto ma tak ciężką wypłatę, żeby mówić o dźwiganiu. Ciuchy? W galeriach i tak większość chodzi objuczona torbami po galerii, zamiast odnieść wszystko do samochodu, zresztą ciężko tu mówić o dźwiganiu. Zresztą sam się przekonaj: powiedz kobiecie, że dałbyś jej 1.000zł na zakupy, ale nie chcesz żeby sama dźwigała, a pojechać nie możesz - zaraz się przekonasz, że dla kobiety ciuchy to nie ciężar, a mężczyźnie chodzącemu na siłownię miałoby być ciężko? Aaaa, że na piwko by się autem pojechało... no i bardzo dobrze, że się nie da, bo jeszcze byś chciał pewnie samochodem wrócić?

        Więc ja się pytam, czemu samochodem do centrum?
        • Gość: x Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 13:26
          W przeciwienstwie do ciebie ludzie maja mozgi. Natomiast i handlowcy i klienci kieruja sie kasa.
          Ludzie tez z natury sa wygodni. Jak ktos zafunduje im wygode i w miare tanio i duzy wybor to tam beda (patrz galerie handlowe).

          Ludzie nie beda jezdzic do centrum i biegac z siatkami kilka kilometrow do auta bo masz taka zachcianke. Bo tak bredzi jakies eko-homo-rowerkowe oszolomstwo.

          Mam mala prosbe do oszolomow. Zobaczcie ciekawa zaleznosc: im bardziej zamyka sie centrum dla samochodow tym wiecej mamy w centrum bankrotów i pustostanów. Zamkniete dla aut szewska i kielbasnicza to trupy totalne,wlasnie umiera swidnicka. Olawska zyje tylko dzieki temu ze jest na niej galeria dominikanska ,tak znienawidzona przez eko-homo galeria utrzymuje ta ulice przy zyciu.

          Ja w tym roku nie bylem rynku ani razu!! Jak czasem sie chce z kims spoktac i przyzwyczajony do dawnych czasow, rzucam: "to moze w rynku?" padaja take odpowiedzi: "po co?", "tam nic nie ma", "nie ma jak zaparkowac", "jest drogo", "nie majak dojechac", itd.

          Mozecie sobie cos belkotac o KZ, o rowerach, o chodzeniu kilometrow na zakupy a w tym czasie centrum wroclawia wzorcowo umiera
          • zetkaf Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 15:18
            > W przeciwienstwie do ciebie ludzie maja mozgi.
            Jeśli włożenie dla ciebie czegoś do plecaka jest przejawem braku mózgu... a może chodzenie na nogach?
            W przeciwieństwie do ciebie, niektórzy ludzie mają wciąż jeszcze nogi. Choć już niedługo, jeśli nie będą ich wreszcie używać.
            Niedotlenione mózgi też zaczną wymierać, jeśli nie zaczniesz się ruszać - być może gdybyś swój dotlenił potrafił być coś sensownego powiedzieć w temacie "dlaczego nie autem". A może nie, bo byś zrozumiał sens istnienia innych środków poruszania się?

            > Ja w tym roku nie bylem rynku ani razu!! Jak czasem sie chce z kims spoktac i p
            > rzyzwyczajony do dawnych czasow, rzucam: "to moze w rynku?" padaja take odpowi
            > edzi: "po co?"
            po co się spotkać?

            > "tam nic nie ma"
            kafejki, restauracje, puby - akurat okazja, aby pogadać...

            > "nie ma jak zaparkowac",
            Gal. Dominikańska, plac JP II, wkrótce forum muzyki - to wszystko w obrębie 5-10 minut drogi na piechotę.
            Ale co tam, musi pod samą kawiarnią zaparkować, bo się zmęczy i brzucha straci... potem się dziwić, skąd te wrzaski że chodniki za wąskie - jaśnie pan pod klatką też samą musi zaparkować, a to "miasto" niedobre, że miejsca dla matki z wózkiem nie zrobiło?

            > "jest drogo"
            ceny w sphinxie w rynku przypuszczam że takie same, jak w sphinxie w galeriach handlowych. Jeśli porównamy np. ceny czekolad pitnych w Magnolii (wedel) i kawałek od rynku, to chyba w magnolii droższa będzie. Oczywiście, są lokale b. drogie - są też bardzo tanie...

            > Mozecie sobie cos belkotac o KZ, o rowerach, o chodzeniu kilometrow na zakupy
            długość świdnickiej w porównaniu z długością korytarzy na jednym piętrze magnolii (krążenie po sklepie pomijam, bo robiąc zakupy na świdnickiej też po sklepie pokrążysz)... wiesz, chyba wyjdzie, że robisz kilometry na zakupach i tego nawet nie zauważasz...
            a wspomniane dojście na rynek z parkingów... hmmm, to chyba pora przejść się (najlepiej na piechotę) do Sevres, żeby się przekonać jak długi jest metr i co znaczy "kilo" dodane przed metrem, żeby się przekonać, że mówienie o kilometrach jest kłamstwem i nadużyciem...
            • Gość: x Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 16:32
              Plecaka??? Moja zona i nie tylko ona twierdzi ze facet od pewnego wieku z placakiem na plecach wyglada jak bezdomny. Tu sie z nia zgadzam.

              Ja juz sie nie spotykam ze znajomymi w centrum/rynku spotykamy sie w innych miejsach.
              Dupkiewicz przez swoja polityke skutecznie wygonil ludzi z centrum.

              Gdzie dokladnie mam zaparkowac na Gal. Dominikanskiej?? Na parkingu galerii? Czynnym do 21? Na parkingu tej galerii co to galerie dynamisci oskarzaja o niszczenie rynku i centrum?

              Gdzie dokladnie mam zaparkowac na JPII?

              Gdzie dokladnie mam zaparkowac na forum muzyki? Jakim znowu forum? Tym co powstanie w 2020 albo i pozniej ?

              Jest drogo, 12 zl za chrzczonego ksiaza, sorry.

              Dobrze wiec, zakupy na swidnickiej. Tylko gdzie? Ta ulica straszy pustostanami.
              Ale zalozmy ze sa sklepy na mitycznej swidnickiej.
              Ide do pierwszego sklepu: czapke, rekawice zdejmi, kurtke rozepnj, parasol zloz.
              Wychodze z pierwszego sklepu: czapke, rekawice zaloz, kurtke zapnij, parasol rozloz.
              Ide do drugiego sklepu: czapke, rekawice zdejmi, kurtke rozepnj, parasol zloz.
              Wychodze z drugiego sklepu: czapke, rekawice zaloz, kurtke zapnij, parasol rozloz.
              Ide do n sklepu: czapke, rekawice zdejmi, kurtke rozepnj, parasol zloz.
              Wychodze z z sklepu: czapke, rekawice zaloz, kurtke zapnij, parasol rozloz.

              Zakupy skonczone :-) Teraz tylko kila kilometrow marszu w blocie, sniegu, deszczu do auta zaprakowanego niewiadomo gdzie
              • zetkaf Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 16:47
                > Plecaka??? Moja zona i nie tylko ona twierdzi ze facet od pewnego wieku z placa
                > kiem na plecach wyglada jak bezdomny. Tu sie z nia zgadzam.
                Z takimi bzdurami to aż strach dyskutować...

                > Gdzie dokladnie mam zaparkowac na JPII?
                Dokładniej, to na placu Solidarności, mój błąd, czasem jeszcze mi się nazwy ulic mylą... choć dużej różnicy geograficznie nie ma ;)

                > Gdzie dokladnie mam zaparkowac na forum muzyki? Jakim znowu forum? Tym co powst
                > anie w 2020 albo i pozniej ?
                Słyszałem, że trochę wcześniej... a tymczasem na Włodkowica chyba wciąż nie ma zakazu? Przynajmniej tu bliżej forum...
                Renoma nie ma żadnego parkingu, jeśli mówimy o tej okolicy?

                > Jest drogo, 12 zl za chrzczonego ksiaza, sorry.
                Wiesz, znajdę ci pub, w którym i po 20zł będzie. Ale są i tanie - 8 zł za ciechana miodowego (w tesco widziałem raz, koło 5zł za butelkę), więc za "normalne" piwa zapewne będzie taniej...

                > Dobrze wiec, zakupy na swidnickiej. Tylko gdzie? Ta ulica straszy pustostanami.
                Czemu? Bo niektórym daleko przejść 400m od zaparkowanego auta - to i sklepy padły...

                > Ide do pierwszego sklepu: czapke, rekawice zdejmi, kurtke rozepnj, parasol zloz
                Och, już widzę, jak tak w każdym sklepie się rozbierasz... dodajmy, że szatnię widziałem tylko na pasażu grunwaldzkim, a w Magnolii... chyba nie zostawiasz czapki, rękawiczek i kurtki w aucie? Tak bez kurtki przez parking zewnętrzny iść... brrr, ty to masz zdrowie ;)

                > Zakupy skonczone :-) Teraz tylko kila kilometrow marszu w blocie, sniegu, deszc
                > zu do auta zaprakowanego niewiadomo gdzie
                Idz ty do Sevres, naucz się ile wynosi kilometr w jednostkach układu SI. Kilometra lenia co to mu du... przyrosła do fotela samochodowego nie biorę pod uwagę, oficjalnie takowy nie jest jednostką miary ;)
                • Gość: x Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 17:08
                  Mialo byc kilka kilometrow. Az dziwne ze oszlomstwo szlyszlo o Sevres.

                  Czyli nam zaparkowac w Renomie :-) ??
                  Czyli znow w galerii czynnej do 21, w galerii ktora to galeria niszczy dajnamiczny obraz wroclawia? Ktora to morduje deptaki, swidnickie, szewskie i inne?

                  Sam widzisz, ze gdy by nie te przeklete galerie, nie bylo by gdzie zaparkowac w tym cholernym miescie w centrum

                  Alleluje galerie

                  • zetkaf Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 17:14
                    > Mialo byc kilka kilometrow. Az dziwne ze oszlomstwo szlyszlo o Sevres.
                    Może wcale nie oszołomstwo, skoro słyszało o Sevres? Może to nie ja jestem tym oszołomstwem, skoro to moi oponenci właśnie nie słyszeli o wzorcu metra i jednostkach układu SI? Wiesz, też mógłbym powiedzieć, że (w jednostkach układu lenia samochodowego) to ja dziennie setki kilometrów umiem zrobić na własnych nogach ;)

                    > Czyli znow w galerii czynnej do 21, w galerii ktora to galeria niszczy dajnamic
                    > zny obraz wroclawia? Ktora to morduje deptaki, swidnickie, szewskie i inne?
                    Zdaje się, że mówiliśmy o zakupach robionych na Świdnickiej... myślisz, że te sklepy będą otwarte po 21-ej?
          • Gość: benek Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 10:33
            > W przeciwienstwie do ciebie ludzie maja mozgi. Natomiast i handlowcy i klienci
            > kieruja sie kasa.
            > Ludzie tez z natury sa wygodni.
            Widzę to pod drzewami. Wielu sra lub szcza tam gdzie stoi bo nie chce się im iść do kibla.
            Inny wypieprzają śmiecie do lasu , pety rzucają pod nogi w windzie lub na przystanku, jeszcze inni dziurawią swoje szamba, bo tak jest wygodniej.
            Jakbym był wygodny i nie chciałoby mi się szukać miejsca do zaparkowania to bym parkował na trawniku.
            Wielu wygodnych tak robi.


            > Ludzie nie beda jezdzic do centrum i biegac z siatkami kilka kilometrow do auta
            Kilka kilometrów to ma całe miasto bez osiedli peryferyjnych. Ścisłe centrum to 300 m wokół Rynku.

            > bo masz taka zachcianke. Bo tak bredzi jakies eko-homo-rowerkowe oszolomstwo.
            >
            Ja myślę że oni nie bredzą ale łatwiej im jest dotrzeć do centrum i kupić to po co pojechali.
            Oni też mają mózgi i nie tracą czasu w MPK czy w aucie, a zapychają z kopyta, skuterem czy rowerem.
            Jedni się cieszą życiem i korzystają z uroków miasta a inni klną i są skazani tylko na galerie.
            Miasto straciło swoją funkcję użytkową.
            Wystarczyłoby wybudować w polu osiedle a obok galerię .Nawet jakby stała 300-500 m od osiedla to musi mieć parking na prawie 1000 aut.



            > Mam mala prosbe do oszolomow. Zobaczcie ciekawa zaleznosc: im bardziej zamyka s
            > ie centrum dla samochodow
            Centrum to sobie same samochody zamykając zalepiając każdą dziurę.
            Ja nie słyszałem aby jakaś ulica została zamknięta dla aut przez magistrat?
            Jeżdżę autem po wszystkich ulicach jak dawniej , ale jak jadę autem to mało kupuję bo najwyżej raz się zatrzymam.
            Galerii nie cierpię więc bardzo rzadko w nich bywam.
            Wole auto zaparkować 500 m od centrum i się przejść przez 10-15 minut wzdłuż sklepów.
            mak jadę po coś konkretnego i muszę odwiedzić kilka miejsc to wybieram rower bo mamy chora MPK.
            Domyslam się że nie wiesz o czym piszesz bo widzisz tylko tyle ile widać przez szyby twego auta.
            To przez takich jak ty miasto umiera.
            Ale jest kara za takie myślenie.
            Za kilak lat będziesz stal w korku i zgrzytał zębami, ze są galerie i są w nich parkingi tylko trzeba stać w korkach aby tam dojechać.
            Centrum żyje z piwa, ale połączenie alkoholu i auta nie jest chyba normalne.
            Chociaż kto wie bo widzę że masz swoje zdanie.
            Jak widać najwięcej szumią klienci galerii i hipermarketów.
            Chcesz to ci podam adresy aptek gdzie nie trzeba wysiadać z auta











            tym wiecej mamy w centrum bankrotów i pustostanów. Za
            > mkniete dla aut szewska i kielbasnicza to trupy totalne,wlasnie umiera swidnick
            > a. Olawska zyje tylko dzieki temu ze jest na niej galeria dominikanska ,tak zni
            > enawidzona przez eko-homo galeria utrzymuje ta ulice przy zyciu.
            >
            > Ja w tym roku nie bylem rynku ani razu!! Jak czasem sie chce z kims spoktac i p
            > rzyzwyczajony do dawnych czasow, rzucam: "to moze w rynku?" padaja take odpowi
            > edzi: "po co?", "tam nic nie ma", "nie ma jak zaparkowac", "jest drogo", "nie m
            > ajak dojechac", itd.
            >
            > Mozecie sobie cos belkotac o KZ, o rowerach, o chodzeniu kilometrow na zakupy a
            > w tym czasie centrum wroclawia wzorcowo umiera
            • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 12.12.11, 11:12
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > W przeciwienstwie do ciebie ludzie maja mozgi. Natomiast i handlowcy i kl
              > ienci
              > > kieruja sie kasa.
              > > Ludzie tez z natury sa wygodni.
              > Widzę to pod drzewami. Wielu sra lub szcza tam gdzie stoi bo nie chce się im iś
              > ć do kibla.

              Co jakiś czas i owszem widzę podpitego faceta sikającego gdzieś w krzakach, sporadycznie trzeźwych widuję tak sikających, żeby ktoś srał to nie przypominam sobie.
              Gdzie Ty bywasz benek, gdzie Ty mieszkasz... że takie obrazki widujesz?



              > Centrum to sobie same samochody zamykając zalepiając każdą dziurę.
              > Ja nie słyszałem aby jakaś ulica została zamknięta dla aut przez magistrat?

              Innych pytasz co ty słyszałeś... dobre sobie :)

              > Jeżdżę autem po wszystkich ulicach jak dawniej ,

              Wyjeżdżając z ul.Widok w Szewską jedziesz nią do samej Grodzkiej?
              Solny objeżdżasz podnosząc auto nad słupkami?



              ze są galerie i są w nich
              > parkingi tylko trzeba stać w korkach aby tam dojechać.
              > Centrum żyje z piwa, ale połączenie alkoholu i auta nie jest chyba normalne.

              Za trudne do ogarnięcia, że kierowca nie musi pić?

              > > Mam mala prosbe do oszolomow. Zobaczcie ciekawa zaleznosc: im bardziej za
              > myka sie centrum dla samochodow
              > > tym wiecej mamy w centrum bankrotów i pustostanów. Za
              > > mkniete dla aut szewska i kielbasnicza to trupy totalne,wlasnie umiera sw
              > idnick
              > > a. Olawska zyje tylko dzieki temu ze jest na niej galeria dominikanska ,t
              > ak zni
              > > enawidzona przez eko-homo galeria utrzymuje ta ulice przy zyciu.

              Gdzieś już o tym pisałem ale powtórzę: niedawno potrzebowąłem kupić wieczorem kwiaty, no to na Solny. Wjechać nie mozna bo idioci zamkneli i jak wjadę to wyjadę z drugiej strony a potrzebuję wrócić na KW. Trudno staję kawałek wczesniej, deszcz pada ale co tam. Kwiaciarka pakuje pakuje, pytam jak długo teraz stoją, ona, ze do polnocy, czasem troche dluzej ale ruch teraz mniejszy. Pytam czemu mniejszy, odpowiada :"nie wiem", Pytam od kiedy mniejszy, odpowiada od kiedy zamknieli Solny. Pytam "A pani to caly czas na tym placu to widizala pani zeby tu jakies wyapdki, potracenia, zeby jedni drugim przeszkadzali? Odpowiada :"nie, zawsze auta wolno podjezdzaly, miedzy nimi piesi rowerzysci wszystko bylo dobrze a teraz dobrze maja tylko knajpiarze i to tylko latem.
              • lapodan Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 13.12.11, 17:37
                urko70 napisał:

                > Kwiaciarka pakuje pakuje, pytam jak długo teraz stoją, ona, ze do polnocy, czasem troche
                > dluzej ale ruch teraz mniejszy. Pytam czemu mniejszy, odpowiada :"nie wiem", Pytam od kiedy > mniejszy, odpowiada od kiedy zamknieli Solny.

                Z faktu, że kiedyś nie będzie można wjechać na Solny wynika, że im teraz spadły obroty?
                A po północy to nawet są tam wolne miejsca parkingowe... To czemu zamykają wcześniej??
                • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 13.12.11, 19:00
                  lapodan napisała:

                  > urko70 napisał:
                  >
                  > > Kwiaciarka pakuje pakuje, pytam jak długo teraz stoją, ona, ze do polnocy
                  > , czasem troche
                  > > dluzej ale ruch teraz mniejszy. Pytam czemu mniejszy, odpowiada :"nie wie
                  > m", Pytam od kiedy > mniejszy, odpowiada od kiedy zamknieli Solny.
                  >
                  > Z faktu, że kiedyś nie będzie można wjechać na Solny wynika, że im teraz
                  > spadły obroty?
                  > A po północy to nawet są tam wolne miejsca parkingowe... To czemu zamykają wcze
                  > śniej??

                  Nie, kombinuj dalej.
                  • anu_anu Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 13.12.11, 21:25
                    W zasadzie - o ile można by zrozumieć, że teraz tam trudniej zaparkować - i stąd mniejszy obrót - o tyle zamykanie nocne trudno pojąć, w nocy są tam miejsca, serio, serio...
                    • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 13.12.11, 23:08
                      anu_anu napisała:

                      > W zasadzie - o ile można by zrozumieć, że teraz tam trudniej zaparkować - i stą
                      > d mniejszy obrót - o tyle zamykanie nocne trudno pojąć, w nocy są tam miejsca,
                      > serio, serio...

                      Trudniej i zaparkować i wjechać i przejechać i stąd mniejszy obrót.
                      A jeśli chodzi o wcześniejsze zamykanie to jeśli dobrze ją zrozumiałem w ogóle mniej ludzi się tamtędy przemieszcza.
                      I jeśli to prawda, czyli spadające zainteresowanie miejscem, nikomu nie przeszkadzające auta czy to stojące czy przejeżdżające Solnym to powstaje pytanie: co było rzeczywistą przyczyną przymknięcia Solnego z perspektywą całkowitego zamknięcia?
                      • anu_anu Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 13.12.11, 23:37
                        Wjeżdża i przejeżdża się tak samo, mniej jest miejsc do zaparkowania no i nie da się zrobić kółka.
                        Ale sądzę, że jeżeli jadę na Solny po kwiaty - to nie ma cudów, zaparkuję i je kupię. Najwyżej kawałek dalej stanę i podejdę. Ale nie sądzę aby mnie to zraziło do zakupu, bo gdyby nawet - to niby co w zamian? Można założyć, że jak ktoś przyjeżdża po kwiaty - to je kupi.
                        Skoro mniej kupują - to muszą mniej kupować Ci, którzy już są na Rynku/Solnym.
                        Lub może ich jest mniej?
                        Nie jestem stałym bywalcem - ale tak raz w miesiącu jestem na rynku. Na oko nie widać żeby mniej ludzi tam bywało...
                        Zatem może ludzie mniej kupują kwiaty?
                        Ostatnio kolega wspomniał, że zamiast kwiatów woli jakiś ekstra ser... Młodzi na ślubach proszą o dobre wino lub datki na schronisko dla zwierząt... Zwyczaje się zmieniają?
                        Natomiast co do aut - to forma "nikomu nie przeszkadzające auta" nie jest tu chyba uprawniona?
                        • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 13.12.11, 23:53
                          anu_anu napisała:

                          > Wjeżdża i przejeżdża się tak samo, mniej jest miejsc do zaparkowania no i nie d
                          > a się zrobić kółka.

                          Sama sobie przeczysz albo "tak samo" albo "nie można" wrócić na KW.


                          > Ale sądzę, że jeżeli jadę na Solny po kwiaty - to nie ma cudów, zaparkuję i je
                          > kupię. Najwyżej kawałek dalej stanę i podejdę. Ale nie sądzę aby mnie to zraził
                          > o do zakupu, bo gdyby nawet - to niby co w zamian?

                          Jeśli to pora wieczorowo nocna to oczywiscie nic w zamian ale jeśli popoludniowa to się tam nie wjeżdżą bo jest tam wtedy tzw Sajgon i trzeba kombinować z jakąś inną kwiaciarnią albo się znajdzie albo nie.


                          > Można założyć, że jak ktoś przyjeżdża po kwiaty - to je kupi.
                          > Skoro mniej kupują - to muszą mniej kupować Ci, którzy już są na Rynku/Solnym.
                          > Lub może ich jest mniej?

                          Mi? :)
                          No przecież napisałem to kilkanaście minut temu.....

                          > Nie jestem stałym bywalcem - ale tak raz w miesiącu jestem na rynku. Na oko nie
                          > widać żeby mniej ludzi tam bywało...
                          > Zatem może ludzie mniej kupują kwiaty?

                          Tak, jest to możliwe, nagle ludzie przestali kupowac kwiaty, lub mniej kupować. :D

                          > Ostatnio kolega wspomniał, że zamiast kwiatów woli jakiś ekstra ser... Młodzi n
                          > a ślubach proszą o dobre wino lub datki na schronisko dla zwierząt... Zwyczaje
                          > się zmieniają?

                          W moim osobistym odczuciu na SOlnym najczęściej kupowalo się kwiaty dziewczynie/kobiecie bo wlasnie przechodzimy i chce sie kupic lub wlasnie w sytuacjach awaryjnych "wali się w ciemno na Solny" Oczywiście zwyczaje się zmieniają ale ja nie uwierzę w przypadek że przełom zbiegł się z przymknięciem Solnego.


                          > Natomiast co do aut - to forma "nikomu nie przeszkadzające auta" nie jes
                          > t tu chyba uprawniona?

                          Wg mnie jest bo ja mówię o zasadach, a nie literalnym, wręcz matematycznym traktowaniu problemu... O, O tamtemu panu na rowerze przeszkadzały to się nie liczy?
                          • anu_anu Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 00:17
                            W pełni zgadzam się z Twoją opinią, że:
                            > W moim osobistym odczuciu na SOlnym najczęściej kupowalo się kwiaty dziewczynie
                            > /kobiecie bo wlasnie przechodzimy i chce sie kupic lub wlasnie w sytuacjach awaryjnych
                            > "wali się w ciemno na Solny"
                            I właśnie stwierdziłam, że jak ktoś awaryjnie jedzie tam po kwiaty - to je kupi. Najwyżej zaparkuje dalej.
                            A spadek sprzedaży wynika z tego, że mniej kupują ludzie przechodzący.
                            Dalej rozwijałam tę tezę - że może to wynikać z tego, że:
                            1. Jest ich mniej (sądzę, że nie)
                            2. Kupują mniej...
                            • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 08:11
                              anu_anu napisała:

                              > I właśnie stwierdziłam, że jak ktoś awaryjnie jedzie tam po kwiaty - to je kupi
                              > . Najwyżej zaparkuje dalej.

                              Odpisałem na to:
                              "Jeśli to pora wieczorowo nocna to oczywiscie nic w zamian ale jeśli popoludniowa to się tam nie wjeżdża bo jest tam tzw sajgon"

                              > Dalej rozwijałam tę tezę - że może to wynikać z tego, że:
                              > 1. Jest ich mniej (sądzę, że nie)

                              Albo jest ich mniej i/lub struktura się zmieniła. Pewnie że to nie miarodajne źródło ale jednak... wg tej kwiaciarki "mniej ludzi przechodzi".

                              > 2. Kupują mniej...

                              I odpisałem ironicznie: "Tak, jest to możliwe, nagle ludzie przestali kupowac kwiaty :D"
                              • anu_anu Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 08:22
                                urko70 napisał:

                                > "Jeśli to pora wieczorowo nocna to oczywiscie nic w zamian ale jeśli popoludniowa to się
                                > tam nie wjeżdża bo jest tam tzw sajgon"

                                Wiesz - jak mam czynny kiosk koło domu - to nie jadę na Solny, niezależnie od tego jak tam jest. Śmiem twierdzić, że tam się jeździ "awaryjnie" jak nic się w okolicy nie ma. I wtedy się może i narzeka - ale kupuje.

                                > Albo jest ich mniej i/lub struktura się zmieniła. Pewnie że to nie miarodajne źródło ale
                                > jednak... wg tej kwiaciarki "mniej ludzi przechodzi".
                                A na moje oko jest ich tyle samo. Takie samo miarodajne źródło. Poza tym - u nas w modzie narzekanie.

                                > I odpisałem ironicznie: "Tak, jest to możliwe, nagle ludzie przestali kupowac kwiaty :D"

                                Ironia to nie argument. Natomiast ja serio to widzę, ciętych kwiatów kupuje się mniej. Sądzisz, że podane przeze mnie przykłady nie mają nic do rzeczy?
                                • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 08:50
                                  anu_anu napisała:

                                  > urko70 napisał:
                                  >
                                  > > "Jeśli to pora wieczorowo nocna to oczywiscie nic w zamian ale jeśli popo
                                  > ludniowa to się
                                  > > tam nie wjeżdża bo jest tam tzw sajgon"
                                  >
                                  > Wiesz - jak mam czynny kiosk koło domu - to nie jadę na Solny, niezależnie od t
                                  > ego jak tam jest. Śmiem twierdzić, że tam się jeździ "awaryjnie" jak nic się w
                                  > okolicy nie ma. I wtedy się może i narzeka - ale kupuje.

                                  Warunkiem jest to, że masz tą kwiaciarnię "obok", drugim warunkiem jest jakoś towaru w kwiaciarni osiedlowej.


                                  > > Albo jest ich mniej i/lub struktura się zmieniła. Pewnie że to nie miarod
                                  > ajne źródło ale
                                  > > jednak... wg tej kwiaciarki "mniej ludzi przechodzi".
                                  > A na moje oko jest ich tyle samo. Takie samo miarodajne źródło. Poza tym - u na
                                  > s w modzie narzekanie.
                                  >
                                  > > I odpisałem ironicznie: "Tak, jest to możliwe, nagle ludzie przestali kup
                                  > owac kwiaty :D"
                                  >
                                  > Ironia to nie argument. Natomiast ja serio to widzę, ciętych kwiatów kupuje się
                                  > mniej. Sądzisz, że podane przeze mnie przykłady nie mają nic do rzeczy?

                                  No to proszę bardzo wprost: przyzwyczajenia ludzi nie zmieniają się tak gwałtownie/szybko.
                                  Jeśli chodzi o zamienniki kwiatów i owszem mają, też znam takie przypadki "kupcie pluszaki zamiast kwiatów - zawieziemy te pluszaki do domu dziecka". Tak znam takie przypadki ale takie zmiany są powolne, to nie są gwałtowne zmiany przyzwyczajeń. Najtrudniej i najwolniej zmieniają się przyzwyczajenie ludzi.
                                  • anu_anu Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 09:23
                                    urko70 napisał:

                                    > Warunkiem jest to, że masz tą kwiaciarnię "obok", drugim warunkiem jest jakoś towaru w kwiaciarni osiedlowej.

                                    Jak Ci jakość towaru w osiedlowej nie pasuje to też nie zważasz na sajgon - tylko jedziesz na Solny.
                                    Jak nie mam kwiaciarni obok - to też jadę na Solny, bo tam mam pewność, że kupię ładne kwiaty.
                                    Więc tak czy siak - sajgon na Solnym nie zmienia mojej decyzji pojechania tam.
                                    A ile razy wróciłeś z Solnego bez kupienia kwiatów?
                                    Mi się takie coś nie zdarzyło nigdy.

                                    > No to proszę bardzo wprost: przyzwyczajenia ludzi nie zmieniają się tak gwałtownie/szybko.
                                    > Jeśli chodzi o zamienniki kwiatów i owszem mają, też znam takie przypadki "kupcie pluszaki > zamiast kwiatów - zawieziemy te pluszaki do domu dziecka". Tak znam takie przypadki ale > takie zmiany są powolne, to nie są gwałtowne zmiany przyzwyczajeń. Najtrudniej i
                                    > najwolniej zmieniają się przyzwyczajenie ludzi.

                                    No i co, że powolne? Ale trwałe. Więc sprzedaje się mniej kwiatów. Poza tym działają teraz tzw. poczty kwiatowe, które dostarczają wiązankę pod wskazany adres w umówionym czasie. To się sumuje...
                                    Właśnie usiłuję sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz kupowałam kwiaty. Wyszło mi, że ze dwa lata temu, daliśmy w teatrze... A chodzę na urodziny, imieniny, śluby... Aha, i jeszcze kupowałam kwiaty na groby. Ale to nie na Solnym..
                                    • Gość: zniesmaczony Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: 91.90.161.* 14.12.11, 09:56
                                      załóżcie sobie jakis odrębny wątek kwiatowy ok?
                                    • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 10:02
                                      anu_anu napisała:

                                      > > Warunkiem jest to, że masz tą kwiaciarnię "obok", drugim warunkiem jest j
                                      > akoś towaru w kwiaciarni osiedlowej.
                                      >
                                      > Jak Ci jakość towaru w osiedlowej nie pasuje to też nie zważasz na sajgon - tyl
                                      > ko jedziesz na Solny.
                                      > Jak nie mam kwiaciarni obok - to też jadę na Solny, bo tam mam pewność, że kupi
                                      > ę ładne kwiaty.
                                      > Więc tak czy siak - sajgon na Solnym nie zmienia mojej decyzji pojechania tam.

                                      Sama widzisz, ze posiadanie kwiaciarni osiedlowej nie wplywa na kupowanie na Solnym.

                                      Może Twojej nie zmienia (jesli kupujesz raz na dwa lata na specjalną okazję). Swego czasu dość często jeździłem KW i zajeżdżałem na Solny po kwiatka, auto zawsze mozna bylo gdzies dokoła Solnego zostawić, i wrócić na KW, teraz wjeżdżanie na Solny z perspektywą znacznie mniejszych szans na znalezienie miejsca choćby na 40s, a potem stania na Kiełbaśniczej czy Ruskiej skutecznie zniechęca do takich zakupów.

                                      > A ile razy wróciłeś z Solnego bez kupienia kwiatów?

                                      Jw. + w ogóle tam nie zajeżdżam w ciągu dnia w dni powszednie.


                                      Jeżeli dobrze Cię rozumiem, to stawiasz tezę, że oto obojętnie jakie tam będą utrudnienia to nikogo one nie zniechęcą do wybrania sie na Solny po kwiatki. Uważam, ze to bzdura, uważam, ze im więcej utrudnień tym mniej ludzi będzie tam jeździło po kwiatki, oczywiście składają się na to również inne powody i oczywiście awaryjnie zawsze ktoś tam podjedzie ale tak przy okazji wpaść na kilkadziesiąt sekund, wyskoczyć z auta i szybko wziąć trzy kwiatki ... nie sądzę. Swoją drogą korzystając z KM byłoby utrudnione do granic niewykonalności bo nie wierzę, żeby komuś sie chciało wysiąść na Świdnickiej, pojsc na Solny, kupic kwiata, wrocic na Swidnicką i daleko jechac KM z narażeniem kwiata na zniszczenie.


                                      > > No to proszę bardzo wprost: przyzwyczajenia ludzi nie zmieniają się tak g
                                      > wałtownie/szybko.
                                      > > Jeśli chodzi o zamienniki kwiatów i owszem mają, też znam takie przypadki
                                      > "kupcie pluszaki > zamiast kwiatów - zawieziemy te pluszaki do domu dzieck
                                      > a". Tak znam takie przypadki ale > takie zmiany są powolne, to nie są gwałt
                                      > owne zmiany przyzwyczajeń. Najtrudniej i
                                      > > najwolniej zmieniają się przyzwyczajenie ludzi.
                                      >
                                      > No i co, że powolne?

                                      No i to, że nie wierzę w zbieg okoliczności zmiany tego przyzwyczajenia z przymknięciem Solnego.

                                      > Właśnie usiłuję sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz kupowałam kwiaty. Wyszło m
                                      > i, że ze dwa lata temu,

                                      A ja gdybym nadal tak wlasnie codzinnie przejezdzal przez KW z pewnością min. raz w tyg skręcałbym na Solny po świeży kwiat - zużywając na to MAX 5 min (kiedyś nie zajmowalo mi to więcej niz 3 min). Niestety po drodze do domu nie mam kwiaciarni, no powiedzmy ze jest jedna ale dwa razy tam kupując zawiodłem się na jakości, niedaleko jest też druga porzadniejsza ale tam zawsze spore kolejki, a i zaparkować czasem trudno.
                                      • anu_anu Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 10:14
                                        Zgubiłam się.
                                        Zajeżdżasz na Solny w celu kupowania kwiatów tak samo jak kiedyś?
                                        Czy raczej kiedyś zajeżdżałeś częściej a teraz z powodu braku miejsca parkingowego kupujesz te kwiaty gdzieś indziej (lub wcale nie kupujesz co dla kwiaciarek na Solnym na jedno wychodzi)?
                                        • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 11:00
                                          anu_anu napisała:

                                          > Zgubiłam się.
                                          > Zajeżdżasz na Solny w celu kupowania kwiatów tak samo jak kiedyś?
                                          > Czy raczej kiedyś zajeżdżałeś częściej a teraz z powodu braku miejsca parkingow
                                          > ego kupujesz te kwiaty gdzieś indziej (lub wcale nie kupujesz co dla kwiaciarek
                                          > na Solnym na jedno wychodzi)?

                                          1. "Swego czasu dość często jeździłem KW i zajeżdżałem na Solny po kwiatka [...] teraz [...] zniechęca" - pisząc to dałem do zrozumienia, że już tamtędy nie jeżdżę.

                                          2. "A ja gdybym nadal tak wlasnie codzinnie przejezdzal przez KW z pewnością min. raz w tyg skręcałbym na Solny po świeży kwiat - zużywając na to MAX 5 min" - pisząc to jasniej dałem do zrozumienia, że już nie jeżdżę ale gdybym jeździł to bym skręcał na Solny.

                                          Czyli, głównym powodem jest to ze już tamtędy nie jeżdżę, ale gdybym jeździł to bym tam nie zajeżdżąl z powodu istotnie utrudnionego wjazdu/parkowania/wyjazdu.

                                          Także nie wychodziłoby to kwiaciarkom "na jedno". Kwiaciarki mają w plecy bo ogranbiczono im ilość Klientów.
                                          • anu_anu Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 11:08
                                            Czyli masz potrzebę kupowania kwiatów raz w tygodniu, to fajne :)
                                            I jak ją obecnie realizujesz?
                                            • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 13:30
                                              anu_anu napisała:

                                              > Czyli masz potrzebę kupowania kwiatów raz w tygodniu, to fajne :)
                                              > I jak ją obecnie realizujesz?

                                              O tym też pisałem, proponuję czytać to co piszę.
                                              "Niestety po drodze do domu nie mam kwiaciarni, no powiedzmy ze jest jedna ale dwa razy tam kupując zawiodłem się na jakości, niedaleko jest też druga porzadniejsza ale tam zawsze spore kolejki, a i zaparkować czasem trudno."

                                              Jeżeli trzeba jeszcze jaśniej to proszę bardzo: wobec dwóch wskazanych utrudnień nie kupuję tak często. Nie każde potrzeba musi być realizowana za każdą cenę.

                                              Niemniej nie o mnie tu mowa, a o utrudnieniu dla wielu ludzi wjazdu "na chwilę" na Solny. Utrudnieniu bez uzasadnienie. Utrudnieniu będącym częścią całego utrudniania poruszania się autem po mieście, przez urzędników nazywanym "wyrzucaniem aut z centrum"
                                              • g625 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 14:00

                                                > Jeżeli trzeba jeszcze jaśniej to proszę bardzo: wobec dwóch wskazanych utrudnie
                                                > ń nie kupuję tak często. Nie każde potrzeba musi być realizowana za każdą cenę.


                                                już się nie dziwię skąd korki we Wrocławiu, jeśli po kwiaty, zamiast do kwiaciarni na osiedlu, jeżdżą do nas ludzie z okolicznych wsi.
                                                • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 14.12.11, 22:11
                                                  g625 napisał:

                                                  >
                                                  > > Jeżeli trzeba jeszcze jaśniej to proszę bardzo: wobec dwóch wskazanych ut
                                                  > rudnie
                                                  > > ń nie kupuję tak często. Nie każde potrzeba musi być realizowana za każdą
                                                  > cenę.
                                                  >
                                                  >
                                                  > już się nie dziwię skąd korki we Wrocławiu, jeśli po kwiaty, zamiast do kwiacia
                                                  > rni na osiedlu, jeżdżą do nas ludzie z okolicznych wsi.

                                                  To współczuję Ci.
                                              • anu_anu Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 15.12.11, 09:56
                                                Ja sądzę, że jak ktoś chce kupić kwiaty na Solnym - to wjedzie i je kupi.
                                                Hipotetyczni kupujący, którzy by kupowali częściej - gdyby mogli się zatrzymać pod straganem - zapewne są. Ale nie sądzę aby było ich tak wielu.

                                                Natomiast - jak sądzisz - co powinno być na Świdnickiej? Bo wątek jest właśnie o tym ;)
                                                • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 15.12.11, 10:55
                                                  anu_anu napisała:

                                                  > Ja sądzę, że jak ktoś chce kupić kwiaty na Solnym - to wjedzie i je kupi.
                                                  > Hipotetyczni kupujący, którzy by kupowali częściej - gdyby mogli się zatrzymać
                                                  > pod straganem - zapewne są. Ale nie sądzę aby było ich tak wielu.

                                                  To jest kwestia powodu tegoż kupowania, jeśli to kwiaty na uroczystość urodziny to się wjedzie, jeęli to kwiaty ot tak bez powodu to się odpuszcza bo koszty czasowe istotnie urosły.

                                                  > Natomiast - jak sądzisz - co powinno być na Świdnickiej? Bo wątek jest właśnie
                                                  > o tym ;)

                                                  Wątek jest o centrum, a Solny to jak najbardziej jest centrum, i to o centrum, w kontekście zabijania ruchu samochodowego.

                                                  Przede wszystkim powaliło mnie zdanie Ossowcza "Po zmianie charakteru ulicy oraz przejścia podziemnego może się okazać, że ludzie chętniej przebywać będą w tym miejscu. Bo na razie to jest mało atrakcyjne miejsce."
                                                  Może okazać się .... czyż to nie cudowna podstawa do rozpieprzania praktycznie jedynego przejazdu WZ (nie, Podwale tego nie przejmie).
                                                  Tam nie ma po co chodzić więc po co te zmiany? Lokale głównie gastronomiczne, wszelkiego rodzaju puby, knajpy powstają w przedziwnych miejscach, a ta okolica ... nic, dupa zimna, pustynia "malo atrakcyjne miejsce". A może by tak tak dla jaj zrobić coś od poczatku a nie od końca (?) możeby te lokale powstały i przyciągneły do siebie ludzi swoją atrakcyjnością, charakterem, organizacją czy w końcu ceną(?) jak ludzi przyciągną to wtedy zrobić dojścia a nei odwrotnie.
                                                  Chodniki powinno sie robić tam gdzie ludzie wydeptują miejsce a nie wszędzie na oślep.

                                                  Ale odpowiadając: na Świdnickiem moim zdaniem: knajpy, cukiernie, restauracje, puby, złotnictwo etc ale dokoła Świdnickiej mozliwość dojazdu i zaparkowania.
                                                  • anu_anu Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 15.12.11, 12:42
                                                    Zgadzam się z opinią, że jest to obecnie mało atrakcyjne miejsce. No bo co tam jest?
                                                    Już wcześniej pisałam, że w centrach większych miast są tzw. eleganckie ulice a na nich są eleganckie sklepy z rzeczami, które większość ludzi tylko ogląda. Sprzedają tam ciuchy, kosmetyki, porcelanę, biżuterię, designerskie meble... Plus równie drogie lokale gastronomiczne. Czasem za sam fakt spożywania w takim miejscu do rachunku się dolicza 30%...
                                                    Ale też tam na takie ulice zwykle nie są wpuszczane samochody.
                                                    A jak są - to i tak nie można tam parkować na ulicy, są tylko parkingi podziemne, słono się za nie płaci.
                                                    I na tych ulicach jest naprawdę sporo ludzi, miejscami jest nawet tłok! Chodzą, oglądają i - jako się rzekło - zwykle nie kupują... bo za drogo. No to po co przychodzą? Może pooglądać? Lub poczuć się lepiej? Bo ja wiem?
                                                    Czy u nas coś takiego by się sprawdziło?
                                                    No wątpię.
                                                    Ale nie umiem odpowiedzieć na pytanie - dlaczego?
                                                    Sądzisz, że u nas jedynym kryterium jest dojechanie autem plus możliwość parkowania bardzo blisko?
                                                  • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 16.12.11, 10:14
                                                    anu_anu napisała:

                                                    > Zgadzam się z opinią, że jest to obecnie mało atrakcyjne miejsce. No bo co tam
                                                    > jest?

                                                    Tak się odniosłem do tego w poprzednim poście:
                                                    "Tam nie ma po co chodzić więc po co te zmiany?"
                                                    "może by te lokale powstały i przyciągneły do siebie ludzi swoją atrakcyjnością, charakterem, organizacją czy w końcu ceną(?) jak ludzi przyciągną to wtedy zrobić dojścia a nie odwrotnie."


                                                    > Już wcześniej pisałam, że w centrach większych miast są tzw. eleganckie ulice a [...]
                                                    > Ale też tam na takie ulice zwykle nie są wpuszczane samochody.

                                                    Powtórzę:
                                                    "knajpy, cukiernie, restauracje, puby, złotnictwo etc ale dokoła Świdnickiej możliwość dojazdu i zaparkowania."


                                                    > Sądzisz, że u nas jedynym kryterium jest dojechanie autem plus możliwość parkow
                                                    > ania bardzo blisko?

                                                    Nigdy (prawie nigdy) nie ma tak że bierze się pod uwagę jedno kryterium, szczególnie pisząc o dużej grupie ludzi - każdy jest inny i każdy ma swoje kryteria.
                                                    Poza tym kwestia def. "blisko".
                                                    Powyżej zacytowałem to co wcześniej pisałem: niech będzie deptak ale blisko niego niech będzie możliwość przejazdu z zaparkowaniem. A wprost: tak, uważam że jezeli nie będzie możliwości dojazdu autem do centrum to ludzie nie będą tam specjalnie jechali. Ci co tam pracują, załatwiają sprawy to zostaną, ci którzy chcą specjalnie się tam wybrać nie sądzę aby się tam pchali KM (ofc zawsze znajda się wyjątki).
                                                  • anu_anu Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 16.12.11, 16:41
                                                    Pewnie, że zawsze działa wiele czynników - ale zwykle też są czynniki ważniejsze i mniej ważne. Czy sądzisz, że najważniejszym kryterium będzie możliwość dojazdu samochodem (plus możliwość zaparkowania)?
                                                  • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 19.12.11, 13:29
                                                    anu_anu napisała:

                                                    > Pewnie, że zawsze działa wiele czynników - ale zwykle też są czynniki ważniejsz
                                                    > e i mniej ważne. Czy sądzisz, że najważniejszym kryterium będzie możliwość doja
                                                    > zdu samochodem (plus możliwość zaparkowania)?

                                                    Myślę, że decydującą jest wypadkowa m.in.: atrakcyjności miejsca do którego chce się dojechać oraz stopnia trudności dojechania.

                                                    I powtórzę chyba po raz trzeci: niech najpierw zrobi się ciekawe, atrakcyjnie, a potem ewentualnie niech ułatwiają dojście utrudniając innym życie.
                                    • Gość: zmotoryzowany Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.static.korbank.pl 14.12.11, 12:40
                                      Anu- anu napisała:
                                      > A ile razy wróciłeś z Solnego bez kupienia kwiatów?

                                      A ja wróciłem wiele razy z solnego bez kwiatów bo nie miałem gdzie zaparkować. Kiedyś mozna było objechac plac do okoła i kierowca mógł pokrązyć jak ja kupowałem kwiaty teraz to jest nie wykonalne więc juz tam nie jadę.
            • Gość: x Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 12.12.11, 20:44
              ot oszolom. Nie slyszal ze we wroclawiu zamknieto ulice dla aut. A swidnicka, kilbasnicza, olawska, szewska, czesc solnego, to co? Chyba ze rozmawiamy o włocławku a nie wroclawiu.
              Ja w korku stal nie bede, mieszkam daleko od centrum a do pracy mam 3km, praca tez jest daleko od centrum.
              Rynek i centrum moze dla mnie splonac
          • Gość: benek Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 11:48
            >Zobaczcie ciekawa zaleznosc: im bardziej zamyka s
            > ie centrum dla samochodow tym wiecej mamy w centrum bankrotów i pustostanów.
            Czy ty masz mózg zdolniejszy do lepszego działania niż tylko obsługa 3 pedałów.
            jestes w stanie poukałdac sobie po kolei zdarznia i nie mylić przyczyn za skutkami ?

            Dlaczego wyrzuca się auta z centrum, ze złośliwości ?
            auta wyrzuca się bo się nie mieszczą.
            Jak w kiblu czy w szambie kupa się nie mieści to albo się je opróżnia albo spuszcza .
            A przecież kibel i szambo to miejsce na gówna wyrzucanie ich nie zmienia przeznaczenia tych miejsc.
            Po prostu jak jest czegoś za dużo to się nie mieści.
            przepraszam że tak obrazowo piszę ale polowa kierowców inaczej nie zrozumie.
            Aby zaczęło się mieścić to trzeba jeśli nie wszystko to choćby nadmiar usunąć
            Nie ma sensu rozbudowywać ciągle szamba bo smrodu się nie opanuje.
            Trzeba co jakiś czas szambo opróżnić nawet jak przy tej czynności trochę smrodu będzie. .
            Widzę że nie jesteś w stanie pojąc że wyrzucanie aut z centrum jest w interesie kierowców.
            Bowiem ostatni zrezygnuje z auta ten co musi go używać.
            A nie zrezygnuje jak zrezygnują przed nim ci co nie muszą.Inaczej ani ten co musi ani ten co nie musi korzystać z auta zawsze się będą wściekać, że jeden drugiemu zabiera miejsce.
            Zatem z tego wywodu zapamiętaj ze opróżnianie gówien w szambie to nie walka z gównami tylko robienie miejsca pod nowe.
            Pole powierzchni rośnie z kwadratem promienia.Zatem im dalej od Ratusza wyrzucisz auta to ilość miejsc parkingowych wzrasta.
            Odzwyczajenie ludzi od parkowania pod Ratuszem daje im czas na przyzwyczajenie się ze w centrum przejście się 350 m to nie dyshonor.
            Im częściej będziesz te 350 m przechodził wzdłuż linii sklepów tym częsciej do nich zajrzysz.
            Jak nie chcesz to twoja sprawa ale nie narzekaj ze tam nie można dotrzeć skoro nawet codziennie tam przechodzisz.
            Oczywiście aby to miało sens nie lokuje się w centrum hurtowni budowlanych ani wielkich salonów meblowych.
            Zatem zamykanie sklepów w centrum nie ma nić wspólnego z brakiem miejsc parkingowych ale raczej z niechęcią kupowania często biletów parkingowych przy każdym zatrzymaniu.
            Denerwowanie się w poszukiwaniu miejsc odbiera przyjemność parkowania.
            Otworzenie kilku ulic nie zmniejszy trudności z parkowaniem.
            To można osiągnąć tylko budując wiele parkingów.Ale nie ma gwarancji ze kierowcy będą chcieli iść od parkingu do Rynku.Liczba wolnych miejsc w istniejących parkingach dobitnie o tym świadczy.
            Parking to nie wszytko o czym świadczy przykład Renomy.
            Zatem jak się gubisz w ustaleniu co jest przyczyną a co skutkiem to posłuchaj tych co od dawna autem jeżdżą.
            Zwiększanie się liczby aut powodowało dwa skutki.Bogaci klienci często wpadali do miasta a biedni jeździli autem tam do pracy.
            Ponieważ ci drudzy opanowywali miasto z samego rana jasne było ze jak liczba aut się zwiększy to klienci zostaną z centrum wyparci.
            Do tego czasu sklepy nastawiały się na bogatego klienta bo na początku gdy aut przybywało a ludzie się bogacili takich klientów przybywało.
            Centrum żyło ze sprzedaży towarów luksusowych oraz z gastronomi.Tanie towary sprzedawano na peryferiach i coraz więcej osób przeniosło się tam z zakupami.
            Odzwyczaili się od spacerów po centrum bo co to za spacer wzdłuż aut gdy nic się nie kupuje.
            Strzałem w stopę było otwarcie galerii.
            Od tego czasu miasto musi dogorywać jeśli nie zmieni modelu komunikacyjnego.
            UM miasta popełnił błąd licząc że ludzie kupią auta i zwolnią UM od inwestycji w KZ.
            Ale nikt nie przewidział ze po 2005 roku przybędzie aż tyle aut.
            Auta juz nie kupują tylko ludzie bogaci skłonni do częstych zakupów.
            Ci biedni jeżdżący autami do procy sporo pieniędzy przeznaczali na utrzymanie aut i zaczęli oszczędzać na zakupach .Zmiana stylu życia(ciągły pospiech) spowodowała ze ludzi przestali chodzić na zakupy, do kina .Dla nich miasto zamieniło się w wieś bo przestali korzystać z atrakcji miasta.
            Wzrost ilości aut spowodował, że ludzie chętniej kupowali mieszkania poza miastem a zaopatrywali się na obrzeżach.
            Wzrost ilości kroków zniechęca ich do wychodzenia z auta i łażenia po centrum bo czasu im brakuje.
            Zatem auto które 15 lat temu bardzo poprawiało mobilność ludzi, dziś służy tylko do
            przebijania się przez korki w drodze do i z pracy.
            Liczba ulic zastawionych autami gdzie nie ma szans się autem zatrzymać, dramatycznie wzrosła, a z nią zmienił się charakter sklepów .
            Dziś koniem nie ma sensu do miasta jechać.
            Niedługo nie będzie sensu jechać tam autem.
            A galerie generują tylko niepotrzebny ruch aut w centrum.
            Skoro są dla zmotoryzowanych to mogłyby stać 3-4 km od centrum.
            Miasto chciało zabudować działki w centrum ale to był błąd.
            Dziś jadać autem widzimy piękne galerie a tuż obok odrapane od wojny kamienice z ktorych wynieśli się rzemieślnicy i drobni handlowcy a połowa ludzi nie płaci czynszu bo nie ma zajęcia.
            To afrykanizacja miasta z tym że na peryferiach mieszkają bogaci a w centrum biedacy.
            Potrzeba urbanisty który by przywrócił użyteczne funkcje miasta.
            W sobotę w kinie Warszawa był pokaz filmów podróżniczych .
            Ludzie się tam nie mogli dostać bo sala była za mała.
            Stalo się tak bo podzielili sale na 4 małe salki, bo ludzie przestali chodzić do kina.
            Ile kin, basenów itp zlikwidowano i to nie dlatego ze nie można kolo nich zaparkować.
            Świat się zmienia a przyjdzie czas gdy autem się nie da poruszać po centrum niezaleznie czy będą wyłączać ruch czy nie.
            cdn
            • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 12.12.11, 12:21
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > >Zobaczcie ciekawa zaleznosc: im bardziej zamyka s
              > > ie centrum dla samochodow tym wiecej mamy w centrum bankrotów i pustostan
              > ów.
              > Czy ty masz mózg zdolniejszy do lepszego działania niż tylko obsługa 3 pedałów.

              Powiedział benek odpowiadając drugi raz na tą samą wypowiedź :)
              BTW obsługa trzech jest trudniejsza od obsługi dwóch. ;)

              > Dlaczego wyrzuca się auta z centrum, ze złośliwości ?

              Tak.

              > auta wyrzuca się bo się nie mieszczą.

              Jak się nie mieszczą to trzeba miasto udrażniać a nie zamykać. Poprawić OŚ, jak najszybciej zacząć robotę z ringiem szpitalna robotnicza etc.

              > Jak w kiblu czy w szambie kupa się nie mieści to albo się je opróżnia albo spus
              > zcza .

              Miedzy kiblem a szambem jest rura, jesli jest za wąska to i owszem masz kupę w kiblu. Oznacza to, że ta rura jest za wąska, trzeba ją poszerzyć.


              > Widzę że nie jesteś w stanie pojąc że wyrzucanie aut z centrum jest w interesie
              > kierowców.

              W interesie kierowców jest przejezdne miasto. Nie kazdy, a nawet neiwiele potrzebuje do centrum, wielu zaś potrzebuje na druga stronę centrum, potrzebuje z jednego osiedla na drugie ale musi przez centrum bo nei ma innego polaczenia.
              Wystarczy zrobic uklad komunikacyjny laczacy rozne osiedla bez koniecznosci wjazdu do centrum.

              > Zatem z tego wywodu zapamiętaj ze opróżnianie gówien w szambie to nie walka z g
              > ównami tylko robienie miejsca pod nowe.

              Od kiedy to wyrzucanie aut z centrum to robienie miejsca na nowe auta w centrum?

              > Zatem zamykanie sklepów w centrum nie ma nić wspólnego z brakiem miejsc parking
              > owych ale raczej z niechęcią kupowania często biletów parkingowych przy każdym
              > zatrzymaniu.

              Jak nie znajdziesz miejsca to nici z placenia za nie.
              • Gość: benek Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 13:09
                > > Dlaczego wyrzuca się auta z centrum, ze złośliwości ?
                >
                > Tak.
                Trzeba być psychopatą aby tak pomyśleć :)


                > > auta wyrzuca się bo się nie mieszczą.
                >
                > Jak się nie mieszczą to trzeba miasto udrażniać a nie zamykać.
                Coś zostało zamknięte ?
                Jest syf bo nie zostało zamknięte a robi się tylko szum aby przygotować kierowców na zamykanie.

                Udrażniać tzn przepchać zator a nie dawać grubszą rurę lub robić obejście.
                Co jakiś czas trzeba usunąć to co zatyka system drogowy.


                > Miedzy kiblem a szambem jest rura, jesli jest za wąska to i owszem masz kupę w
                > kiblu. Oznacza to, że ta rura jest za wąska, trzeba ją poszerzyć.
                Sa kible typu słwojki lub toi toi .Tam co jakiś czas trzeba osuwać to co się nazbierało.
                Nie widziałem nigdy aby do kibla usuwano starą rurę a dawano szersza.
                Kible projektuje się jak drogi na konkretna przepustowość :)

                W kiblu rura musi być dopasowana do otworu w kiblu.
                NA drogach jest tak samo , jak nie ma gdzie zapracować to nie ma sensu poszerzać drogi prowadzącej w to miejsce.
                Trzeba postawić drugi kibel jak jest za dużo chętnych do jego użycia.
                Tak samo należy budować drugie centra a nie poszerzać drogi do niego.
                W kiblu to by miało sens bo tam szersza rura służy do szybszej ewakuacji ale drogi służą w dwóch kierunkach i to przyczyna, że szeroka droga nie tylko udrażnia korki na zewnątrz miasta ale także przyśpiesza dotarcie do korka większej ilości aut w kierunku do centrum.
                jest oczywiste ze zwiększenie ilości miejsc parkingowych w centrum zachęci do jazdy autem do centrum większej ilości kierowców.
                Zatem problem parkowania szybko wróci a na dodatek korki się zwiększą.
                • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 12.12.11, 13:52
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > > Dlaczego wyrzuca się auta z centrum, ze złośliwości ?
                  > >
                  > > Tak.
                  > Trzeba być psychopatą aby tak pomyśleć :)

                  Dla Ciebie każdy kto ma inne niż ty zdanie to psychopata.
                  Emocjonalny stosunek do samochodów widać w słownictwie urzędasów.

                  > > > auta wyrzuca się bo się nie mieszczą.
                  > >
                  > > Jak się nie mieszczą to trzeba miasto udrażniać a nie zamykać.
                  > Coś zostało zamknięte ?

                  Tak.


                  > Udrażniać tzn przepchać zator a nie dawać grubszą rurę lub robić obejście.

                  Jesli to sporadyczny zator to oczywiście tak, przechać i z głowy, jeśli stale się korkuje to dodakowa droga, niekoniecznie przy tej juz istniejącej.


                  > Co jakiś czas trzeba usunąć to co zatyka system drogowy.

                  Niestety wybory dopiero za trzy lata ale i owszem wtedy należy go usunąć.


                  > > Miedzy kiblem a szambem jest rura, jesli jest za wąska to i owszem masz k
                  > upę w
                  > > kiblu. Oznacza to, że ta rura jest za wąska, trzeba ją poszerzyć.
                  > Sa kible typu słwojki lub toi toi .Tam co jakiś czas trzeba osuwać to co się na
                  > zbierało.

                  Sławojki... nadal tkwisz w przeszłości. A te drugie mają zupełnie inne zalety.

                  > Nie widziałem nigdy aby do kibla usuwano starą rurę a dawano szersza.
                  > Kible projektuje się jak drogi na konkretna przepustowość :)

                  Niestety, a powinno się projektować inaczej, bo tak jak kazdy człowiek robi podobną ilość tak w komunikacji nei jest to wielkość stała w czasie.


                  > W kiblu rura musi być dopasowana do otworu w kiblu.
                  > NA drogach jest tak samo , jak nie ma gdzie zapracować to nie ma sensu poszerza
                  > ć drogi prowadzącej w to miejsce.

                  Układ komunikacyjny tym sie M.IN. rózni od układu dupa kibel kanalizacja że można poprowadzić ruch wieloma róznymi drogami. Ty sprowadzasz to do tylko jednej drogi.

                  > Trzeba postawić drugi kibel jak jest za dużo chętnych do jego użycia.
                  > Tak samo należy budować drugie centra a nie poszerzać drogi do niego.

                  Nic drugie centrum nie pomoże jesli nie będzie do niego dojazdu - i o tym piszę.

                  > jest oczywiste ze zwiększenie ilości miejsc parkingowych w centrum zachęci do j
                  > azdy autem do centrum większej ilości kierowców.
                  > Zatem problem parkowania szybko wróci a na dodatek korki się zwiększą.

                  To wcale nie jest oczywiste. Już teraz widać spadek atrakctyjności centrum, z kazdym kolejnym rokiem spadek będzie się pogłebiał bo tam nie ma po co być. Ale niestety tamtędy trzeba przejechać jak się jedzie na drugą stronę centrum.
              • Gość: benek Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 15:42
                > > Widzę że nie jesteś w stanie pojąc że wyrzucanie aut z centrum jest w int
                > eresie
                > > kierowców.
                >
                > W interesie kierowców jest przejezdne miasto.
                Przejezdność miasta zabija handel czyli miasto. Do tranzytu są obwodnice.
                Do centrum powinno się wpuszczać tylko tych co potrzebują tam wjechać.
                Handel w centrum ma tylko sens gdy przed sklepem będą wolne miejsca.
                Jeśli to jest niemożliwe to należy wprowadzić tam priorytet dla ruchu pieszych.



                > Nie kazdy, a nawet neiwiele potrz
                > ebuje do centrum, wielu zaś potrzebuje na druga stronę centrum,
                I ich tory się krzyżują w centrum tak że czas przejazdu wynosi tyle samo co naokoło.
                Dlatego nic się nie stanie jak cześć aut z centrum zniknie.Spala trochę więcej paliwa ale mogą być nawet szybciej na drugiej stronie miasta.
                W korkach mogą nawet więcej paliwa spalić niż gdy jadą na około.
                Gdy będzie mniej aut w centrum to światła dla pieszych będą przyjaźniejsze (można cześć z nich zlikwidować) i będzie przyjemniej po nim spacerować.


                >potrzebuje z je
                > dnego osiedla na drugie ale musi przez centrum bo nei ma innego polaczenia.
                Budowano obwodnice przez środek miasta 50 m od pl.Solnego.
                Jeśli popełniono błąd to można go naprawić.
                Zamiast burzyć kamienice w centrum lepiej wyburzyć blokowiska pod obwodnice.
                Jeśli estakada kolejowa i tory blokują ruch aut to można nad nimi postawić estakadę dla samochodów.
                Nie ma innego sposobu jak odepchniecie aut od centrum.
                Aut będzie jeszcze długo przybywać.

                > Wystarczy zrobic uklad komunikacyjny łączący różne osiedla bez koniecznosci wja
                > zdu do centrum.
                O tym piszę, ale należy też zmniejszyć chęć pchania się autem do centrum np na piwko, czy do galerii.
                Hallera się zapycha i trzeba szybko coś wymyślić.



                • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 13.12.11, 08:39
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > > Widzę że nie jesteś w stanie pojąc że wyrzucanie aut z centrum jest
                  > > > w interesie kierowców.
                  > >
                  > > W interesie kierowców jest przejezdne miasto.
                  > Przejezdność miasta zabija handel czyli miasto.

                  Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Poza tym jest dokładnie odwrotnie co udowodniono wskazując zamierające sklepy w miejscach gdzie wyłączono ruch dla aut i kwitnący handel tam gdzie można dojechac autem. A i kwiaciarka z Solnego dokładnie to samo powiedziała.

                  > > Nie kazdy, a nawet neiwiele potrz
                  > > ebuje do centrum, wielu zaś potrzebuje na druga stronę centrum,
                  > I ich tory się krzyżują w centrum tak że czas przejazdu wynosi tyle samo co nao
                  > koło.
                  > Dlatego nic się nie stanie jak cześć aut z centrum zniknie.Spala trochę więcej
                  > paliwa ale mogą być nawet szybciej na drugiej stronie miasta.

                  Od dawna o tym piszę, od bardzo dawna, tyle tylko, że do tego potrzebne są właśnie ringi na kształt OŚ. Póki co, OŚ nie spełnia tej roli. Obecnie odcinek Rondo na Powstańców-targowisko na Obornickiej szybciej przejechać przez miasto niż przez OŚ.


                  > >potrzebuje z jednego osiedla na drugie ale musi przez
                  > >centrum bo nei ma innego polaczenia.
                  > Budowano obwodnice przez środek miasta 50 m od pl.Solnego.
                  > Jeśli popełniono błąd to można go naprawić.
                  > Zamiast burzyć kamienice w centrum lepiej wyburzyć blokowiska pod obwodnice.
                  > Jeśli estakada kolejowa i tory blokują ruch aut to można nad nimi postawić esta
                  > kadę dla samochodów.
                  > Nie ma innego sposobu jak odepchniecie aut od centrum.
                  > Aut będzie jeszcze długo przybywać.

                  Bardzo, ale to bardzo sie cieszę że po roku mojego pisania tego właśnie, w końcu dotarło to między innymi do Ciebie i sam zaczynasz to pisać i mam nadzieję rozumieć.
                  Setki raz pisalem o poprawieniu OŚ o skrzyżowania bezkolizyjne, o łacznikach typu SZpitalna-Robotnicza czy Racławicka-Al.Piastów.


                  > > Wystarczy zrobic uklad komunikacyjny łączący różne osiedla bez koniecznos
                  > ci wja
                  > > zdu do centrum.
                  > O tym piszę, ale należy też zmniejszyć chęć pchania się autem do centrum np na
                  > piwko, czy do galerii.
                  > Hallera się zapycha i trzeba szybko coś wymyślić.

                  Galerii jest tak dużo że ruch się rozkłada poza tym każda z nich ma swój parking.
                  Do galerii częśto jeździ się całymi rodzinami (dziecku kurtkę, mamie buty, ojcu spodnie, córce bluzkę - etc) Korzystać całą rodziną z KM gdy jest w domu auto jest skrajnie nieefektywne.
              • Gość: benek Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 15:53
                > > Zatem z tego wywodu zapamiętaj ze opróżnianie gówien w szambie to nie wal
                > ka z g
                > > ównami tylko robienie miejsca pod nowe.
                >
                > Od kiedy to wyrzucanie aut z centrum to robienie miejsca na nowe auta w centrum
                > ?
                Od zawsze.
                Gdy wyrzucono auta z reklamami z pl.Solnego to uwolniono miejsca parkingowe dla potrzebujących.
                Jak wprowadzono wyższy abonament i odebrano go firmom to przybyło miejsc dla klientów .
                Gdy zmniejszono liczbę aut poniżej przepustowości drogi to korek skracał się na każdym cyklu aż wystarczyło przejechać skrzyżowanie na jednym cyklu.


                > > Zatem zamykanie sklepów w centrum nie ma nić wspólnego z brakiem miejsc p
                > arking
                > > owych ale raczej z niechęcią kupowania często biletów parkingowych przy
                > każdym
                > > zatrzymaniu.
                >
                > Jak nie znajdziesz miejsca to nici z placenia za nie.
                Miejsca są skoro 10.000 aut tam parkuje.
                Trzeba tylko o miejsce zawalczyć.
                Jeśli się czeka na zwolnienie miejsca a następnie kilkaset metrów dalej ma się inna sprawę do załatwienia to nie chce się powtarzać manewrów z krążeniem.
                Jeśli się zaparkuje i daleko chodzi , to można się nie zmieścić w czasie wykupionym i dostać karę.
                Należy wyrzucić cześć aut aby innym ułatwić parkowanie.
                Jak ten paradoks obejść ?
                Należy skrócić dozwolony czas parkowania.
                • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 13.12.11, 08:48
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > > Zatem z tego wywodu zapamiętaj ze opróżnianie gówien w szambie to n
                  > ie wal
                  > > ka z g
                  > > > ównami tylko robienie miejsca pod nowe.
                  > >
                  > > Od kiedy to wyrzucanie aut z centrum to robienie miejsca na nowe auta w c
                  > entrum
                  > > ?
                  > Od zawsze.
                  > Gdy wyrzucono auta z reklamami z pl.Solnego to uwolniono miejsca parkingowe dla
                  > potrzebujących.
                  > Jak wprowadzono wyższy abonament i odebrano go firmom to przybyło miejsc dla kl
                  > ientów .

                  Znów odnosisz się do sytuacji mało istotnych.

                  > Gdy zmniejszono liczbę aut poniżej przepustowości drogi to korek skracał się na
                  > każdym cyklu aż wystarczyło przejechać skrzyżowanie na jednym cyklu.

                  To nie jest wyrzucanie aut z centrum tylko zwiększanie ich rotacji. Wyrzucanie aut z centrum to zamykanie kolejnych ulic (sytuacja typu zamknięcie Szewskiej, wyrzucono auta i juz tamtędy nie jeżdżą, poza krótkim odcinkiem)


                  > > > Zatem zamykanie sklepów w centrum nie ma nić wspólnego z
                  > > > brakiem miejsc parkingowych ale raczej z niechęcią kupowania
                  > > > często biletów parkingowych przykażdym zatrzymaniu.
                  > >
                  > > Jak nie znajdziesz miejsca to nici z placenia za nie.
                  > Miejsca są skoro 10.000 aut tam parkuje.

                  Dwa pytania:
                  1. Gdzie jest tyle miejsc w okolicy Świdnickiej/Szewskiej? - wskazywanych tu jako ulice z padającymi sklepami.
                  2. Czemu "kwitną" sklepy gdzie jest możliwość zaparkowania?
            • pleple.pl Beniu- pieprzysz jak potłuczony, nie 12.12.11, 19:00
              obraź się.

              Dla przykładu- z jednej strony piszesz, że centrum to 300 metrów od Rynku.

              Z drugiej strony przywołujesz przykład galerii w centrum. Pytanie- ile ( jeśli są w ogóle ) znasz takowych?

              Dalej absurdów i sprzeczności nie będę podawał na tacy- musiałbym całe twoje wpisy kopiować.
            • Gość: x Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 12.12.11, 20:51
              Ddkad zamknieto polowe solnego dla aut kwiaciarki maja otwarte maks do polnocy, jak solny by caly otwarty dla aut i o 4 rano mozna bylo kwiatka kupic.

              To ze centrum zdycha mnie nie boli wcale, to ze juz od dawna wroclaw nie ma swojego klimatu tez mnie nie boli.
              Oszolomstwo chce gasic pozar benzyna :-)
              Brawo! Im szybciej centrum zdechnie tym szybciej wymiecie sie to oszolomsto i zapanuje normalnosc.
          • Gość: benek Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 12:48
            Auto zmieniło przyzwyczajenia, upodobania i potrzeby ludzi.
            Miasto przestało być potrzebne.
            Wiele osób co chodzi co centrum na spacery robi to coraz rzadziej i z obrzydzeniem.
            Jak się jedzie autem to tego syfu tak nie widać i to też jest jeden z powodów do kupna auta.
            A galerie to fikcja, to sztuczny świat w którym dochodzi do prania mózgów szczególnie młodzieży.
            Stąd np galerianki.
            Miasto ożywić może tylko sprawna KZ bo nie ma szans na zbudowanie 20 parkingów po 500 aut.
            UM tu znów dało ciała tłumacząc, że wpuszczając galerie do centrum spowoduje że one zbudują parkingi za miasto.
            To absurd.
            Wpuszczając auta do centrum miasta nie ożywimy.Wzrośnie tylko tranzyt.
            Stąd decyzja o wyłączaniu Kazimierza Wielkiego jest wymuszona przez życie.
            Pytanie czy odzyskaną przestrzeń będą umieli zagospodarować czy znów będą maksymalizować zyski jak przy sprzedaży działek pod galerie, czy windując czynsze na Świdnickiej.
            Centrum należy poszerzyć aby nie licytowali ogromnych czynszy an Świdnickiej.
            Jak będą małe czynsze to nie będą bankrutować i nie będą oferować towarów luksusowych których sprzedaż podlega wahaniom mody i kondycji portfela w kryzysie.
            Jak jest kryzys ludzie w pierwszej kolejności rezygnują z zakupów towarów luksusowych.
            Napisałem dużo ale nie łudzę się abyś cokolwiek zrozumiał.
            To co pisałeś świadczy o całkowitym niezrozumieniu problemu i poddaniu się manipulacjom handlowców.
            Na szczęście miasto to nie tylko handel (choć na nim stoi) i jak handel padnie to może miasto jakoś ten czas przetrwa do naprawy.
            Przy takim budżecie jaki ma Wrocław miasto powinno zatrudnić uznanego urbanistę i tak zaoszczędziło by miliardy.
            Nie będę tu pisał że jak się ratuje miasta, to się odbiera prawa kierowcom bo to byłoby jak kij w mrowisko sądząc po liczbie uzależnionych od auta na tym forum.
            Jeżdżę autem od czasów Gierka i wiem o czym piszę.
            Myślę, że umiem korzystać z auta.
            Bardziej kocham to miasto niż auto bo gdyby było odwrotnie dawno bym się z niego wyniósł.

            > Za
            > mkniete dla aut szewska i kielbasnicza
            Jakiś bełkot .Idąc po Szewskiej czy Kiełbaśniczej trzeba uważać aby nie być rozjechanym przez auto.
            Miał tam być dwukierunkowy tramwaj, a pozostawiono auta.

            >to trupy totalne,
            To które ulice żyją ?
            Może ul Widok lub Kazimierza Wielkiego ?
            Może Grodzka , Gepperta , Św Mikołaja ? Wymieniam tylko te przy Szewskiej i Kiełbaśniczej.Nawet poczta z Rzeźniczej się wyniosła .
            Centrum to wielki parking a sklepy ustępują miejsca bankom bo banki przerzucają koszty na klientów a ludzie nie potrafią liczyć.

            >wlasnie umiera swidnick
            > a.
            Umiera już od kilku lat.

            >Olawska zyje tylko dzieki temu ze jest na niej galeria dominikanska ,tak zni
            > enawidzona przez eko-homo galeria utrzymuje ta ulice przy życiu.
            Bzdura .Ci co odwiedzają sklepy na Oławskiej czy korzystają z ogródków to nie są klienci galerii biegnacy na piwo do rynku.
            Oławska odżyła jak wyrzucono z niej auta.
            Oławska żyje bo nie ma na niej banków a oferta sklepów jest dopasowana do mniej zamożnego klienta. Są tam np najtańsze sklepy komputerowe w mieście.
            Zaaranżowano przestrzeń.
            Nie ma tam żadnych ułatwień dla kierowców a tylko dla pieszych.
            Podobnie będzie z Kuźniczą, ale to musi potrwać bo tak jest gorsza linia zabudowy.

            > Ja w tym roku nie bylem rynku ani razu!!
            Zmam ludzi co przez 15 lat byli tam mniej razy niż mają palców u ręki.
            Jak uwalili handel w rynku ,zamknęli komunikacje i wpuścili piwo to cześć mieszkańców nie ma tam czego szukać.
            Wprowadź zakaz sprzedaży piwa a zobaczysz ile oferuje Rynek.


            >Jak czasem sie chce z kims spoktac i p
            > rzyzwyczajony do dawnych czasow, rzucam: "to moze w rynku?" padaja take odpowi
            > edzi: "po co?", "tam nic nie ma",
            Tam nic nie ma to rpawda.


            >"nie ma jak zaparkowac",
            Bo dureń dociera tylko tam gdzie można zaparkować.
            A to że wokół rynku jest 6000 miejsc parkingowych to dureń pomija milczeniem.

            > "jest drogo",
            Bo rynek jest dla "bogatych" kierowców, oni najwięcej piwa żłopią :]
            Tak się kończy promowanie jednego miejsca w mieście.

            > "nie m
            > ajak dojechac", itd.
            Inwalida dojedzie wózkiem , pan Piechota jest tam regularnie (codziennie) a zdrowy na ciele a chory na umyśle ,nie ma jak dotrzeć do Rynku.
            Widocznie parking przy Kameleonie jest zbyt daleko od Rynku.
            Parking powinien być na placu Gołębim.
            Ja chyba jestem zdrowy, bo zdarza mi się być 3 razy dziennie w Rynku i nie mam z tym żadnego problemu
            Po prostu tam gdzie można samolotem to nim lecę, tam gdzie można autem jadę autem.Wystarczy się nauczyć .
            Jeśli gdzieś nie mogę dojechać autem wysiadam z niego wcześniej.
            Jak mi się śpieszy biorę rower lub skuter.
            Jak będę jechał nad morze to przecież nie wsiądę na rower czy skuter.
            Tylko idiota wszędzie chodzi w jednym ubraniu i tylko on wszędzie chce się dostać autem.

            > Mozecie sobie cos belkotac o KZ, o rowerach,
            Tobie też nie odmawiamy prawa do bełkotu :)

            >o chodzeniu kilometrow na zakupy
            Obyś jak najszybciej nie mógł się podnieść z łózka.
            Wtedy zamarzysz o chodzeniu piechotą.

            >a
            > w tym czasie centrum wroclawia wzorcowo umier
            Wyrzucono z centrum srające konie,
            Przestały kursować przez miasto parowce.
            Zlikwidowano śmierdzące parowozy.
            Przyjdzie czas na auta.
            Już przemysł uruchamia produkcję aut elektrycznych a miasta zakazują jazdy autami za wyjątkiem elektrycznych.
            Ropa się kończy a Polacy nie nacieszą się autami i nowymi autostradami bo motoryzacja u nas się spóźniła.
            Ropy natura stworzyła tylko na niecałe 200 lat. Została resztka a tempo jej zużycia rośnie.
            Najpierw przestaną latać samoloty a potem jeździć auta spalinowe.
            I co cywilizacja zginie ?
            Kopenhaga też 40 lat temu umierała, a dziś jest wzorcowym miastem bo rozwiązała problem aut.






            • Gość: bmx27 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 20:17
              Miasto ożywić może tylko sprawna KZ bo nie ma szans na zbudowanie 20 parkingów
              > po 500 aut.
              Ale dlaczego tylko KZ ma ożywić miasto?
              Ludzie benek ożywiają miasto nie żadne rowery samochody czy KZ... jak nic się nie bedzie działo to i nikt tam nie przyjdzie.
              > A to że wokół rynku jest 6000 miejsc parkingowych to dureń pomija milczeniem.
              Chyba dla rowerów??
              > Kopenhaga też 40 lat temu umierała, a dziś jest wzorcowym miastem bo rozwiązał
              > a problem aut.
              Już odzczep się od tej Kopenhagi bo to straszna dziura ( mi się wcale nie podobała) i do tego niczego nie rozwiązała tylko zamaskowała problem...Po prostu miasto dla turystów i nic więcej..
        • Gość: DW Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 14:03
          Odpowiadam:
          By pójsc do kawiarni czy cos zjesc lub kupic, nie chce parkowac na zadupiu i zasuwac w deszcz, śnieg, mróz czy upal kilka km, czy set metrów, tylko normalnie zaparkowac pod lokalem. A pozniej se odjechac.
          • optelwb Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 14:12
            Dodałbym, że Galeria Dominikańska to też już nie to, co kiedyś. Ona była pierwsza, ale teraz ma dużą konkurencję. Jeśli rzeczywiście dojdzie do zamknięcia KW to prawdopodobnie opustoszeje. Bywam tam rzadko, ale mam wrażenie, że ruch tam wyraźnie zmalał. Handlowcy czują dobrze, jak przyciągnąć klientów, a hasło "po co do Rynku, tam nic niema" im też obija się o uszy. Nie tylko ja go słyszę coraz częściej. Rynek i okolice stają się miejscem spotkań młodych, którzy znajdują tam jeszcze kluby i szukają sobie podobnych.
            • Gość: kierowca Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 14:18
              ja już taki młody nie jestem, ale też chciałbym bywać w Rynku, nie zabiorę narzeczonej do restauracji w Magnolii, na Bielanach czy w Koronie, w Rynku są jednak dużo lepsze lokale

              • Gość: DW Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 14:25
                >w Rynku są jednak dużo lepsze lokale

                Do czasu. Niedługo pozostana same kebaby i zapiekanki dla młodzieży i rowerzystów:)
              • radeberger Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 14:51
                Gość portalu: kierowca napisał(a):

                > ja już taki młody nie jestem, ale też chciałbym bywać w Rynku, nie zabiorę narz
                > eczonej do restauracji w Magnolii, na Bielanach czy w Koronie, w Rynku są jedna
                > k dużo lepsze lokale

                Ciut wyolbrzymiasz. W rynku są raptem dwa lokale do których czasem chodzę. Ale założę się, że znajdę ich odpowiedniki poza rynkiem, jeśli tylko poszukam.

                Rozwodnione piwa za 8 zł przestały mnie interesować już jakiś czas temu, by się ekscytować rynkiem.
                • zetkaf Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 15:22
                  > Ciut wyolbrzymiasz. W rynku są raptem dwa lokale do których czasem chodzę. Ale
                  > założę się, że znajdę ich odpowiedniki poza rynkiem, jeśli tylko poszukam.
                  W centrum handlowym? To co najwyżej kiepskie podróbki znajdziesz, bo jak żarcie pewnie będzie jeszcze to samo, to już klimat... no cóż, jeśli klimatem nazywasz tłum łażący obok i szukający co kupić, to rynek nie ma szans ;)

                  > Rozwodnione piwa za 8 zł przestały mnie interesować już jakiś czas temu
                  dodajmy, że poza rynkiem będzie ci ciężko znaleźć knajpkę z ciekawym klimatem i tańszym piwem. A piwa... nie tylko rozwodnione można za 8 zł kupić, no chyba że w butelkach rozwadniają? ;)
                  • radeberger Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 15:50
                    zetkaf napisał:

                    > W centrum handlowym? To co najwyżej kiepskie podróbki znajdziesz, bo jak żarcie
                    > pewnie będzie jeszcze to samo, to już klimat... no cóż, jeśli klimatem nazywas
                    > z tłum łażący obok i szukający co kupić, to rynek nie ma szans ;)

                    A kto tutaj mówi o centrum handlowym? Ostatnio znalazłem knajpę z rewelacyjnym jedzeniem, duży parking jakieś 50 metrów dalej. Można? Można.

                    > dodajmy, że poza rynkiem będzie ci ciężko znaleźć knajpkę z ciekawym klimatem i
                    > tańszym piwem. A piwa... nie tylko rozwodnione można za 8 zł kupić, no chyba ż
                    > e w butelkach rozwadniają? ;)

                    Ale tu nie idzie o cenę, tylko o smak. W "Zakładzie usług piwnych" jeszcze coś sobie wybiorę, ale poza tym? Warkę, albo Lecha w butelce mam kupować i się jeszcze cieszyć? No sorry..
                  • Gość: x Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 16:17
                    W rynku to sa knajpy dla wymagajacego klienta, z klimatem :-) HAHAHA
                    Chrzczony książ za 12 zł i przebój kulinarny wrocławia: smierdzące frytki z jeszcze gorszym starym gyrosem. Wszystko niedowazone, stare, smierdzace a ceny jak z centrum Paryża.

                    Dla dredziarzy, studentów i eko-homo to bez roznicy oni i tak przychodza juz wstawieni na "dyskoteki" czasem musza kupic jakis tani alkohol aby podtrzymac faze. A najwieksze oblozenie w rynku to ma Macdonalds, takie to maja wroclawianie gusta kulinarne, no chyba ze Mac ma najlepszy stosunek jakosci do ceny, w porownaniu do wroclawskich lokali dla "wymagajacego" klienta.
                    Obecne lokale dla wymagajacych (hahah) z rynku sa nastawione na klienta jednorazowego. Przychodzi taki turysta, daje sie orznac, wychodzi wku..., wiecej to nie wroci. To nie wazne, bo on i tak wiecej nie bedzie we wroclawiu "restaurator" zarobil.

                    Doskonałym przykładem upadku gastronomii we wroclawiu jest spadek jakosci (a wlasciwie likwidacja jakosci) piwa ze Spiżu

                    Nie wszyscy musza chlać na umór jak przychodza do lokalu, ja nie musze pic. Jak był by dojaz do rynku to bym przyjechal tam autem czasem, bardziej z nostalgii za czasami jak studiowałem, jak nie było takiego debilizmu i takiego zdzierstwa jak teraz. Pamietam jak wtedy centrum zylo, jak byla ksiegarnia Kwant na swidnickiej, jak nie bylo zadnego pustostanu na tejze ulicy, jak byly dyskoteki (dyskoteki w liczbie mnogiej) i sklepy. Pamietam jak sie lawirowalo miedzy autami na solnym, na szewskiej, nikomu to nie przeszkadzalo. Pamietam jak w lecie musialem zrobic klika rundek wokol rynku aby znalesc miejsce w ogrodku piwnym. Teraz w w lecie w weekend bywaja lokale z ogrodkami gdzie nie ma ani jednego klienta. Zasadniczy teraz to sie siada gdzie chce i to wieksza grupa ludzi, zawsze sa miejsca.

                    Wroclaw zdycha, jest wiele tego czynnikow.
                    Odebranie miasta mieszkańcom i danie go rowerkom, dredziarzom, lumpom, żula i propagandzie eko-homo spowodowalo to co widzimi obecnie. Dla tych wszystkich zwolenikow obecnej wladzy, buduja wam druga biedronke w centrum :-) Biedronka bedzie tam gdzie byl Empik, zamienilismy miejsce gdzie byla choc odrobina kultury na sklep z VIPami. Pierwsza biedronka powstala na olawskiej, byla tam kiedys dyskoteka Parowoz, teraz jest sklep z VIPami. Pewnie niedlugo beda kolejne i widok dresiarzy i lumpów z piwem VIP na lawecze w rynku bedzie codziennoscia. Wroclaw juz od dawna nie ma klimatu ktory mial jeszcze z 10 lat temu.

                    Agonii wrocławia już sie nie da zatrzymac, dupkiewiczowska banda zlodzieji wyrzadzila za duzo zla.

                    Dobrze ze jestem na tyle wiekowy ze zdazylem sie jeszcze zalapac na koniec swietnosci wroclawia, nostalgia i wspomnienia pozostana.
                    • zetkaf Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 17:04
                      > Chrzczony książ za 12 zł i przebój kulinarny wrocławia: smierdzące frytki z je
                      > szcze gorszym starym gyrosem. Wszystko niedowazone, stare, smierdzace a ceny ja
                      > k z centrum Paryża.
                      Widzisz, a ja potrafiłem znaleźć już kilka lokali, gdzie piwo nie jest rozwodnione, kosztuje poniżej dychy. Dodam, że piwo z podobnej wielkości browarów, a nie "wielkobrowarowe". Co do jedzenia, tylko w jednym z nich kupowałem jedzenie - i powiem, że wracam tam. Powiesz, że po pijaku to człowiek smaku nie czuje? No cóż, chyba zawsze przychodziłem tam trzeźwy, wychodziłem... dwa piwa później, więc oczywiście o wracaniu autem to nie ma mowy, ale i o konieczności "podtrzymywania fazy" chyba też ciężko rozmawiać? Co do kebabów, to już tuż poza "obwodnicą rynkową" jadłem, i uważam, że wiele lokali mogłoby się od nich uczyć.
                      Co do frytek się nie wypowiadam, rzadko jadam, a we Wrocławiu na rynku - to chyba nigdy ;)

                      > yskoteki w liczbie mnogiej) i sklepy. Pamietam jak sie lawirowalo miedzy autami
                      > na solnym, na szewskiej, nikomu to nie przeszkadzalo. Pamietam jak w lecie mus
                      > ialem zrobic klika rundek wokol rynku
                      no i co, brak ci tego? Taka wielka frajda obwozić się wozem przed ogródkami piwnymi? Znam chyba tylko jedną grupę ludzi dla których to niesamowita frajda - właściciele BMW wyrywający blachary....

                      > az w w lecie w weekend bywaja lokale z ogrodkami gdzie nie ma ani jednego klien
                      Może wina kryzysu?

                      > Odebranie miasta mieszkańcom i danie go rowerkom, dredziarzom, lumpom, żula i
                      > propagandzie eko-homo spowodowalo to co widzimi obecnie.
                      No jak nic, drech w BMW-icy z wygoloną głową, zapewne jeszcze niosący flagę 11 listopada, i tylko co rusz pilnowany przez inteligentniejszych od siebie, że hasła rasistowskie to nie 11 listopada ;)
                      • Gość: x Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 17:10
                        wole lysielca z flaga na 11 listopada nie kolorowa lajze z mozgiem wypranym przez media
                    • 45rtg Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 12.12.11, 16:22
                      Gość portalu: x napisał(a):

                      > wa jak teraz. Pamietam jak wtedy centrum zylo, jak byla ksiegarnia Kwant na swi

                      To prawda, likwidacja tej księgarni to był chyba początek końca Świdnickiej.

                      > olenikow obecnej wladzy, buduja wam druga biedronke w centrum :-) Biedronka bed
                      > zie tam gdzie byl Empik, zamienilismy miejsce gdzie byla choc odrobina kultury

                      Nikt nic nie zamieniał. Empik się przeniósł do nowej części pedetu, więc nie desperuj. A Biedronka tez jest potrzebna, bo przecież gdzieś trzeba kupować żarcie, nie? (Żarcie, bo jedzeniem to tego nie nazwę, ale na to też jest zapotrzebowanie)

              • kklement A mogę zapytać... 11.12.11, 15:38
                ... co powiedziałaby narzeczona na romantyczną kolację, jeśli do restauracji i z powrotem musiałaby na swoich eleganckich szpileczkach i w seksownej, ale co za tym idzie niezbyt ciepłej kreacji, przejść kilometr w deszczu ze śniegiem ? Ano właśnie, zapewne to samo, co moja żona :)

                Dlatego Tobie też powinno zależeć na tym, żeby atrakcje Rynku (póki jeszcze są) były dostępne autem.

                Pozdrawiam !
                • czechofil Re: A mogę zapytać... 11.12.11, 16:37
                  kklement napisał:

                  > ... co powiedziałaby narzeczona na romantyczną kolację, jeśli do restauracji i
                  > z powrotem musiałaby na swoich eleganckich szpileczkach i w seksownej, ale co z
                  > a tym idzie niezbyt ciepłej kreacji, przejść kilometr w deszczu ze śniegiem ? A
                  > no właśnie, zapewne to samo, co moja żona :)


                  Z żadnego przystanku kz wokół ścisłego centrum nie jest dalej do Rynku niż 300 m, więc nie wiem, skąd żeś wytrzasnął ten kilometr? Wczoraj byłem z rodziną na jarmarku bożonarodzeniowym, przyjechaliśmy tam autobusem (przystanek k. Renomy), doszliśmy do Rynku o własnych siłach i nogi nam do dupy się nie wbiły. Podobnież po wypiciu grzańca i zjedzeniu oscypka wróciliśmy do tego samego przystanku, wsiedliśmy w autobus i w ciągu pół godziny byliśmy w domu. Nawet przez sekundę nie przyszło mi do głowy, żeby jechać tam autem. Byłby to kretyński pomysł, zważywszy na przewidywalne problemy ze znalezieniem miejsca do parkowania, a przede wszystkim na alkohol, który piliśmy z żoną...
                  • kklement Re: A mogę zapytać... 11.12.11, 17:42
                    A ja na przykład moją żonę kocham. I nie lubię skazywać ją ani na tłuczenie się autobusem (z Koziej trochę się jedzie), w towarzystwie dresiarzy słuchających głośno hiphopu i drinkujących meneli ) jedni i drudzy to sama populacja, różni ich tylko 20 lat ;) ), ani na długie marsze w eleganckich, choć przez to niekoniecznie wygodnych, bucikach. Moja żona MPK nie znosi tak bardzo, że jest gotowa zrezygnować z alkoholu (gdy ja komunikuję, że tym razem jednak chciałbym dzioba umoczyć) i pojechać autem niż znosić niewygody związane z MPK.
                    • liwiaaa Re: A mogę zapytać... 11.12.11, 19:30
                      Dobrze Żona ma z Tobą ;-)) choć czasem i ona pewnie chciałaby się napić ;-))))

                      A taksówką wrócić nie możecie? ;-)
                      • kklement Re: A mogę zapytać... 11.12.11, 20:19
                        Mniej więcej co drugi raz ja prowadzę, tak więc ma naprawdę bardzo dobrze :)
                        Taksówka na Kozią to wydatek kilkudziesięciu złotych.
                        • liwiaaa Re: A mogę zapytać... 11.12.11, 20:26
                          Ah, no chyba, że tak :)))

                          Mam numer na taksówkę, która za 15 zł dowiezie Cię wszędzie w granicach Wrocławia :) Gdybyś chciał oczywiście... ;-))
                          • liwiaaa Re: A mogę zapytać... 11.12.11, 20:31
                            Jechałam jakiś miesiąc temu na Lubelską ( gdzieś w granicach Koziej)- i tyle właśnie za "zapie...jkę" zapłaciłam ;-))
                            • kklement Re: A mogę zapytać... 11.12.11, 23:18
                              A to poślij mi mailem, z góry dziękuję :)

                              Tak, Lubelska to blisko mnie, nawet jakieś 400 metrów dalej od centrum.
                          • Gość: benek Re: A mogę zapytać... IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 10:02
                            > Mam numer na taksówkę, która za 15 zł dowiezie Cię wszędzie w granicach Wrocław
                            > ia :) Gdybyś chciał oczywiście... ;-)

                            Daj
                            Naprawdę wszędzie ?
                            Ile godzin trzeba czekać ?
                            • liwiaaa Re: A mogę zapytać... 12.12.11, 12:53

                              > Daj
                              > Naprawdę wszędzie ?
                              > Ile godzin trzeba czekać ?


                              Podaj mail na który mogę podesłać.
                              czekałam z zegarkiem w ręku 15 min
                      • Gość: merol Re: A mogę zapytać... IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 23:23
                        > Dobrze Żona ma z Tobą ;-)) choć czasem i ona pewnie chciałaby się napić ;-))))
                        >
                        > A taksówką wrócić nie możecie? ;-)

                        Nie kpij sobie.
                        Auto to odtrutka na MPK .Jak kupowali auto to nie było ich stać na taksówki.
                        Teraz nawet gdyby w MPK zrobili kasę biznes to auto nie może stać.
                        Ile to tałatajstwa jeździ MPK dowiaduje się na forum.
                        Może o złych porach jeżdżę KZ gdy dresiarstwo jest w pracy ?
                        Zawsze myślałem ze dresiarze jeżdżą starymi golfami i BMK-ami .
                        Jak widać są też dresiarze ekologiczni.
                        Co to będzie jak auta będą wyposażone w alkotesty.
                        Albo trzeba będzie wozić trzeźwego aby z tylnego siedzenie dmuchał albo tramwaje będą przepełnione.





                        • kklement Re: A mogę zapytać... 11.12.11, 23:44
                          1. Polecam przejażdżkę 103 w sobotę wieczorową porą. A potem powrót 245. Wtedy pogadamy.

                          2. Ani ja ani żona nie mamy takiego ciśnienia na alkohol, żeby rezygnacja z jego konsumpcji miała być dla nas nie wiadomo jakim poświęceniem. Nad stan ubzdryngolenia przedkładam tempo, komfort i przyjemność powrotu do domu własnym autem.

                          3. Wożę w schowku alkotest, na wypadek gdybym miał wątpliwości czy na pewno po lampce wina albo małym piwie mogę prowadzić. I używam go.
                          • radeberger Re: A mogę zapytać... 12.12.11, 13:16
                            kklement napisał:

                            > 3. Wożę w schowku alkotest, na wypadek gdybym miał wątpliwości czy na pewno po
                            > lampce wina albo małym piwie mogę prowadzić. I używam go.

                            Rozumiem, że pomiary dokonujesz min. 2h po ukończenia picia, by miało to sens? :-)
                            • kklement Re: A mogę zapytać... 12.12.11, 22:13
                              Kolego szanowny, po dwóch godzinach to ja już dawno jestem w domu, pławiąc się w wannie z książką w ręku :) Jak mam 0,15 w dwóch pomiarach to nie ma szans żebym przekroczył 0,20 w przeciągu najbliższych 15 minut, a tyle jadę z centrum do siebie. Gdybym pił mocny alkohol, który by się szybko wchłaniał, to może, może. Ale zakładam że po lampce wina czy 0,3 piwa wchłanianie szybko równoważone jest metabolizowaniu.
                              • radeberger Re: A mogę zapytać... 12.12.11, 23:27
                                Za takimi założeniami módl się, by cię nikt nie zatrzymał. Nim cię dowiozą, nim ci wbiją igłę - już dawno będziesz powyżej 0,2.
                    • czechofil Re: A mogę zapytać... 12.12.11, 07:59
                      kklement napisał:

                      > A ja na przykład moją żonę kocham. I nie lubię skazywać ją ani na tłuczenie się
                      > autobusem (z Koziej trochę się jedzie), w towarzystwie dresiarzy słuchających
                      > głośno hiphopu i drinkujących meneli ) jedni i drudzy to sama populacja, różni
                      > ich tylko 20 lat ;) ), ani na długie marsze w eleganckich, choć przez to niekon
                      > iecznie wygodnych, bucikach. Moja żona MPK nie znosi tak bardzo, że jest gotowa
                      > zrezygnować z alkoholu (gdy ja komunikuję, że tym razem jednak chciałbym dziob
                      > a umoczyć) i pojechać autem niż znosić niewygody związane z MPK.

                      Niewygody związane z MPK, dresiarze, hiphopowcy, menele... Oj, człowieku. Widać że dawno nie jechałeś autobusem bądź tramwajem w naszym mieście...
                      • Gość: mieszkaniec Maślic Re: A mogę zapytać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 09:06
                        >
                        > Niewygody związane z MPK, dresiarze, hiphopowcy, menele... Oj, człowieku. Widać
                        > że dawno nie jechałeś autobusem bądź tramwajem w naszym mieście...
                        Ma rację Czechofil, od wielu miesięcy po kilku latach pobytu za granicą jeżdżę z Maślic autobusem i muszę przyznać, że jest świetnie. Autobusy jeżdżą często, nie spóźniają się, są czyste, ciepłe. Jeśli chodzi o towarzystwo, ludzie są kulturalni, studenci, profesorowie uczelni, kupcy i urzędnicy. Rano można spotkać byłego wiceprezydenta, senatora RP, rektora Uniwersytetu, posłów, ... Owszem, bywa że czasem późnym wieczorem pojawi się pasażer, który po spektaklu w Operze, wstąpił na drinka i pachnie nieco wytrawnym Martini. Ale wygodnych miejsc do siedzenia jest wiele, więc nie trzeba siadać w pobliżu.
                        • kklement Re: A mogę zapytać... 12.12.11, 11:40
                          Buhahahaha, niezłe, niezłe ! :D Dodajmy do tego przedsiębiorców z branży gospodarki surowcami wtórnymi i uczonych, zapalonych fizyków, nawet w drodze do domu prowadzących badania nad grawitacją :D
                      • kklement Re: A mogę zapytać... 12.12.11, 11:43
                        Jeżdżę niestety komunikacją miejską mniej więcej raz w miesiącu, tak więc jestem na bieżąco.
                        Kiedy jechałem ostatnio grupka sztajmersów urządziła sobie w 103 głośną imprezę.
                        • czechofil Re: A mogę zapytać... 12.12.11, 14:01
                          kklement napisał:

                          > Jeżdżę niestety komunikacją miejską mniej więcej raz w miesiącu, tak więc jeste
                          > m na bieżąco.
                          > Kiedy jechałem ostatnio grupka sztajmersów urządziła sobie w 103 głośną imprezę

                          To masz wyjątkowego pecha. Ja korzystam z MPK kilka, kilkanaście razy w tygodniu i sztajmesów nie widziałem w autobusie od lat...
                          • urko70 Re: A mogę zapytać... 12.12.11, 14:44
                            czechofil napisał:

                            > kklement napisał:
                            >
                            > > Jeżdżę niestety komunikacją miejską mniej więcej raz w miesiącu, tak więc
                            > jeste
                            > > m na bieżąco.
                            > > Kiedy jechałem ostatnio grupka sztajmersów urządziła sobie w 103 głośną i
                            > mprezę
                            >
                            > To masz wyjątkowego pecha. Ja korzystam z MPK kilka, kilkanaście razy w tygodni
                            > u i sztajmesów nie widziałem w autobusie od lat...

                            Ja też mam tego podobne szczeście co kklement.
                            Jest jeszcze inna możliwość, mianowicie nie nie zauważasz osób brudnych, śmierdzących, zachowujących się w sposób uciążliwy dla innych.
                • zetkaf Re: A mogę zapytać... 11.12.11, 17:07
                  > ... co powiedziałaby narzeczona na romantyczną kolację, jeśli do restauracji i
                  Romantyczna kolacja, bez wina? No nie wierzę, że lekarz z dyplomem tak po plebejsku... ;)
                  A po winku, jak ma być romantycznie, to jedyną furą do wyboru jest taksówka, która całkiem blisko do rynku podjechać może. A jak nie... no cóż, jeśli noc w areszcie nazwiesz romantyczną... choć trzeba przyznać, że wrażenia miałbyś niepowtarzalne, i ta adrenalina... i seks później gwarantowany, choć nikt nie mówi że z wybranką ;)
                  • kklement Re: A mogę zapytać... 11.12.11, 17:44
                    Po lampce wina mam 0,15 promila. Wielokrotnie testowane :) Tak więc snując swoje fantazje o homoseksualnym gwałcie obsadzaj w roli głównej kogoś innego.
                • wielki_czarownik Na rower ją :P 12.12.11, 00:57
                  Niech wsiada w kreacji i szpilkach na rower i zasuwa przez całe miasto do lokalu czy teatru. To przecież takie dynamiczne i europejskie... ;)
            • zetkaf Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 15:20
              >"po co do Rynku, tam nic niema" [...]Rynek i okolice stają się miejscem spotkań młodych,
              > którzy znajdują tam jeszcze kluby i szukają sobie podobnych.
              Nie no, widać starym ostrość wzroku na starość siadła i już nawet lokalu nie zauważają ;)
              • optelwb Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 15:41
                zetkaf napisał:

                > >"po co do Rynku, tam nic niema" [...]Rynek i okolice stają się miejscem
                > spotkań młodych,
                > > którzy znajdują tam jeszcze kluby i szukają sobie podobnych.
                > Nie no, widać starym ostrość wzroku na starość siadła i już nawet lokalu nie za
                > uważają ;)
                >

                Proponuję przejść się po Rynku, szczególnie wieczorem i zrobić statystykę przechodzących ludzi pod kątem ich wieku. A hasło "tam nic nie ma" słyszę ostatnio od wielu ludzi i to coraz częściej. Nawet moja żona, która wcześniej lubiła spacery po tej okolicy ostatnio takie mi serwuje.

                Moja diagnoza jest prosta: Miejsce, gdzie są właściwie tylko restauracje, w większości raczej niewysokich lotów, trochę sklepów z alkoholem, banki i kancelarie prawne oraz tym podobne firmy, miejsce wokół którego mnóstwo lokali świeci pustkami (radzę się przejść po ulicach z Rynkiem sąsiadujących) do którego dojazd jest nieszczególny, i gdzie ceny nie są nazbyt atrakcyjne, będzie odpychać potencjalnych klientów w miarę przybywania alternatyw. A te w naturalny sposób będą powstawać.

                Galerie handlowe są we Wrocławiu najwyraźniej bardziej atrakcyjną ofertą i zdziwiłbym się, gdyby nie rozbudowywano na przykład takiej Magnolii. Przecież na oko widać, że okolica ta ma realną szansę stać się prawdziwym rynkiem tego miasta. Miejscem, gdzie ludzie będą chcieli bywać, gdzie znajdą to, co ich przyciąga i do którego łatwo będzie dojechać.
                • Gość: x Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 16:09
                  Przecierz magnolia wlasnie sie rozbudowuje. Magnolia juz jest "centrum" czy "rynkiem" dla zachodu wroclawia. Jeszcze kilka lat obecnej polityki i bedzie "rynkiem" calego wroclawia. Jezeli wlasciciel Magnoli by oszalal i zaczal likwidowac parking czy dojazd tam to spotkal by go taki los jaki obecnie spotkal Swidnicka a niedlugo spotka cale centrum
                • zetkaf Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 11.12.11, 17:12
                  > Moja diagnoza jest prosta: Miejsce, gdzie są właściwie tylko restauracje, w wię
                  > kszości raczej niewysokich lotów,
                  to fakt, mnie zaskakuje że w centrum coby nie było mocno turystycznego miasta jest tak dużo wątpliwej jakości barów z tanim żarciem...
                  Ale są i te porządne, choć np. o Piwnicy Świdnickiej słyszałem opinie negatywne co do samej obsługi. Jeśli jest tak samo jak Karczmie Tumskiej... to ciężko mówić o porządnych restauracjach...

                  > jest nieszczególny, i gdzie ceny nie są nazbyt atrakcyjne,
                  Na Jarmarku Bożonarodzeniowym grzańce są dużo droższe niż w pubach. I o dziwo idą...

                  > Galerie handlowe są we Wrocławiu najwyraźniej bardziej atrakcyjną ofertą i zdzi
                  > wiłbym się, gdyby nie rozbudowywano na przykład takiej Magnolii.
                  Jeśli lubisz restauracje w takiej magnolii, jeśli uważasz, że tam chciałbyś iść do pubu na piwo (zwłaszcza, że ci go zamkną o 21-ej ;)... no cóż, de gustibus non disputandum est, ja pozostaję "tradycjonalistą", dla którego liczy się jeszcze klimat miejsca...
        • Gość: kierowca jak mam przejsc 400 metrow to juz mnie to wku.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 14:09
          jak mam cos zalatwic na pl. Gołębim a więc strona Rynku obok BZ-WBK to nie będę parkował obok Galerii Dominikańskiej i szedł z buta pół kilometra

          • zetkaf Re: jak mam przejsc 400 metrow to juz mnie to wku 11.12.11, 15:24
            > jak mam cos zalatwic na pl. Gołębim a więc strona Rynku obok BZ-WBK to nie będę
            > parkował obok Galerii Dominikańskiej i szedł z buta pół kilometra
            A czemu? Bo nogi odpadną? Niepełnosprawni owszem, mogą mieć problem - ale zdaje się dla nich miejsce zostawili do parkowania? Pod domem jak nie będzie miejsc parkingowych tuż pod klatką, to też zaparkujesz na chodniku tak, że matka z wózkiem nie przejdzie?
        • Gość: melek Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 09:59
          > Więc ja się pytam, czemu samochodem do centrum?

          Taki model i moda.
          Jak ktoś kupuje w markowych sklepach i snobuje nosząc te ciuchy na grzbiecie to dziwisz się że kupuje porządne auto które podnosi wartość człowieka ?
          A jak ktoś wypruwa żyły na nowe auto to przecież nie będzie go trzymał w garażu.
          ja tam widzę, że piesi robią więcej dobrego niż policją kopiąc w lusterka drogich fur czy rysują karoserie jak auto zagradza przejście.



          • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 12.12.11, 10:39
            Gość portalu: melek napisał(a):

            > > Więc ja się pytam, czemu samochodem do centrum?
            >
            > Taki model i moda.

            Dla kogoś powierzchownie oceniającego temat.

            > Jak ktoś kupuje w markowych sklepach i snobuje nosząc te ciuchy na grzbiecie to
            > dziwisz się że kupuje porządne auto które podnosi wartość człowieka ?

            Jest tu na forum pewien gość, który ciągle się dziwi, że lampki w rowerze często mu się psują albo nie może wyhamować, równocześnie wiele razy pisał że kupuje wszystko po najniższej cenie (rowery z hipermarketu są super, lampki za 2zł "nie mają napisane, że są złe" etc.
            Są oczywiście ludzie, którzy potrzebują się dowartościować autem czy ubraniem - nie twierdzę ze ich nie ma ale skąd wiesz, że oni to większość, że cała reszta kupujących markowe rzeczy po to aby mieć coś dobrej jakości to nieistotna część (nieistotna bo wszystkich wrzucasz do jednej kategorii)?


            > ja tam widzę, że piesi robią więcej dobrego niż policją kopiąc w lusterka drogi
            > ch fur czy rysują karoserie jak auto zagradza przejście.

            Problem zaczyna się wtedy kiedy utrwali się przekonanie, że samosąd jest powszechnie akceptowany. Ten kierowca, wróci do auta, zobaczy rysy, wkurzy się ale zaraz ktoś mu powie "Paaanie, złamał pan przepis, ktoś szedł i porysował". Potem ten sam kierowca jadąc ulicą zobaczy , że pieszy wbiega na jezdnię w niedozwolonym miejscu i również ma mu wymierzyć sprawiedliwość? Albo jak będzie szedł chodnikiem, a obok niego po chodniku będą przejeżdzali rowerzyści to też ma ich porysować?

            Jeśli odpowiesz na oba ww pytania "TAK" to doprowadzi to do stałego ulicznego mordobicia.
            Jeśli odpowiesz "nie" to pytanie: czemu jednym dajesz prawo samosądów a innym nie?
        • urko70 Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego 12.12.11, 10:10
          zetkaf napisał:

          > > swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego ze nie mozna tam jak autem d
          > > ojecha
          > A czemu AUTEM dojechać?

          Temu, że nie ma KM na poziomie choćby zblizonym do poziomu jaki oferuje KI.

          > Zrobić PORZĄDNĄ KM, żeby się dawało dojechać i wystarczy.

          I taka powinna być kolej rzeczy, najpierw dać rzeczywistą alternatywę, a potem zakazać wjazdu.
          Najpierw zbudować i oddać do użytku parking, a potem zlikwidować miejsca parkingowe na okolicznych uliczkach.
          Najpierw oddać do użytku obwodnicę z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami, a potem ograniczać KI w centrum

          > Więc ja się pytam, czemu samochodem do centrum?

          Czasem do centrum, a czasem tylko przez centrum bo innej drogi nie ma lub jest znacznie dłuższa.
      • Gość: merol Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 15:05
        > swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego ze nie mozna tam jak autem dojecha
        > c, nie ma gdzie zaparkowac (przepraszam, ale dredziarze, studenci, rowerki i ek
        > o-homo to nie klientela wrocławskiego centrum, nie te ceny nie te dochodzy).
        Bredzisz.Sam piszesz że kierowcy się tam nie zatrzymują i nie zatrzymają.No chyba żeby zbudowali an Świdnickiej hipermarket albo galerię.
        Kierowca to bieda, która woli kupić auto aby jeździć za miasto po tańsze towary.
        Kierowca to bieda, która jedzie 3-4 przystanki autem bo to taniej niż kupić bilety MPK.
        Kierowca to bieda, która nie zatrzyma się na parkingu na Świdnickiej w Renomie bo mu szkoda pieniążków.
        Taka bieda wmawia, że pojechałaby na Świdnicką autem gdyby mogła.
        Dla tej biedy hipermarket daje darmowe parkowanie bo inaczej by tam nie zajechała .
        Świdnicka zamknęli 40 lat temu dla aut i nieźle prosperowała do czasu aż właśnie piesi nie przesiedli się licznie do aut.


        >Wy
        > rzucaja klientow z centrum
        Klienci zapomnieli ze maja nogi i przyprawili sobie koła.
        A na kolach do sklepu nie wejdziesz.

        > i sie dziwia ze im zdycha.
        Mylisz przyczyny ze skutkami.
        Więcej galerii bo idiotów przybywa.
        Jest taka reklama "Nie dla idiotów", która wmawia, że klient galerii nie jest idiotą.
        Ta reklama ma ściągnąć właśnie idiotów.




        > Jak zamkna kazimierza bed
        > zie totalny zgon nie tylko swidnickiej ale i centrum
        Czekamy na ten zgon aby normalnie kupować i spacerować.
        Dla tych co nie mogą się rozstać z autem powinni budować hipermarkety do ktorych będzie się wjeżdżać autem, a towar będzie się wrzucać przez otwarte okno auta.
        Centrum nie ożywią ci co jeżdżą tam na wódkę ami po drogie towary.
        Większość tam przebiega w drodze do pracy i nie ma czasy zaglądać do drogich sklepów bo jeszcze czeka ich powrót tramwajem do domu w korkach.
        Wywalono komunikację zbiorowa w centrum otwierając je dla aut i takie skutki.
        Ci co jeżdżą autem sami siebie okłamują.
        Wywalono auta z Oławskiej i to jedyna ulica co żyje.
        Miasto kiedyś było ładne a dziś to wielki parking.
        Po co się tam pchać skoro sklepy nie na kieszeń ludzi, jak i nie ma na czym oczu zaczepić ?

        • pleple.pl "Świdnicka zamknęli 40 lat temu" to już świadczy o 11.12.11, 15:14
          Twojej "wiedzy" i sposobie prowadzenia dyskusji...


          Resztę niech przykryje zasłona milczenia.
        • Gość: x Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 15:59
          Żenujące argumenty :-)
          Swidnicka zakneli w 1971? Pierwsze słysze :-)
          Swego czasu to pod sam ratusz podjezdzało sie samochodem i był tam CPN :-)

          Kierowcy to nie bieda, przecież jest naturalnym ze aby kupic auto i je utrzymać trzeba miec pieniadze. Przy obecnych cenach paliwa to auta sa juz chyba dla bogaczy, bo juz nie dla normalnych ludzi, ale to nie ten temat. Bieda to chodzi na piechotę, używa roweru w celu innym niz rekreacja i nosi dredy.

          Swidnicka zdycha z dwoch powodów:
          1: horendalne czynsze dla najmecow (wyzsze niz w bogatych miasta europy zachodniej)
          2: brak parkingów i w ogole dramatyczne poruszanie sie autem po centrum

          Ostatni raz kupilem cos na swidnickiej chyba w 2006 jak jeszcze mozna bylo blisko zaparkowac

          W tej chwili swidnicka jest dla pieszych, auta po niej nie jeżdżą, jaki efekt??? Bankrut za bankrutem, pustostan goni pustostan, gdzie sa ci mityczni piesi co mieli ożywić Swidnicka???

          Sa w galeriach. Komunikacja miejsca nie pelni juz roli transportu ludzi z osiedli do centrum i z powrotem, wozi ludzi miedzy galeriami...


          Jezdziłem autem do centrum to tzw lokali , w czasach jak mozna bylo zaparkowac i spacer 10-15 minut mnie nie ruszal. Teraz juz nawet tego nie ma. Niedługo aby dojsc do rynku trzeba bedzie parkowac pod Magnolia :-)

          Obecnie zależność jest taka, ze wraz z zamykaniem ulic dla aut ulice zdychaja: Szewska, Kielbasnicza, Swidnicka, Solny. Zdychac beda inne ulice w centrum, trzeba byc kompletnym ignorantem aby tego nie widziec.

          Wroclaw jest za malym miasteczkiem na tak duze centrum wylaczone z ruchu aut. Zaledwie 700tys ludzi zyje na 300km kwadratowych. To jest ewenement. Tak malo osob nigdy nie wypelni (poprzez spacery, dreptanie, lansowanie, clubbingowanie, itd.) tak duzego centrum pelnego zamknietych ulic. Brak zycia na Kielbasniczej czy Szewskiej jest wielce wymowny. Nie zapomne jak zaraz po zamkniecu Kielbasniczej przeszedlem sie nia, po poludniu, dzien wolny, byłem JEDYNYM czlowiekiem na tej ulicy! Glupie uczucie, pamietam wroclaw z czasów jak centrum zylo i takich widokow nie bylo. Jak bylem sam na tej ulicy az cierki przeszly.

          Olawska zyje tylko dzieki tak bardzo znienawidzonej galeri Dominikanskiej. Caly ruch na tej ulicy jest z galeri do galerii.

          Chciano powtorzyc ta sztuczke z Renoma. Nie udalo sie :-) Wroclaw ma za malo ludzi na za duzym terenie aby wszyscy "zyli" w centrum.

          Jak chcesz wiedziec gdzie podziali sie ci wszyscy ludzie to zapraszam do galerii. Nie mowie ze galerie sa zle czy dobre. Ludzie maja mozgi i pieniadze i nie nabieraja sie na jakas eko-propagande ze w imie durnych haselek nie beda biegac po deszczu i mrozie kilometrami ze Swdnickiej do auta zaparkowanego nie wiadomo gdzie.

          Mozecie sobie krzycec aby wyrzucac auta z centrum, z kazda zamknieta ulica wroclaw coraz bardziej przypomina miasto 3 swiata
          • Gość: merol Re: Świdnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 21:49
            > Żenujące argumenty :-)
            Oj to aż piszczę z radości czkając na twoje merytoryczne :)

            > Swidnicka zakneli w 1971? Pierwsze słysze :-)
            A czy ja pisałem że w 1971 ?
            Przejście zbudowali w 1974 r a to nie 5 lat temu a 38.


            > Swego czasu to pod sam ratusz podjeżdżało sie samochodem i był tam CPN :-)
            Wtedy się do Rynku jeździło na zakupy i nie trzeba było maić do tego auta bo po Rynku jeździły tramwaje.
            Jak widać wyrzucenie aut z Rynku wyszło mu na zdrowie.
            Dzięki wyrzuceniu aut ze Świdnickiej ceny lokali na przetargach poszybowały do astronomicznych kwot.
            Głupi magistrat zacierał ręce, ale jak ubywało pieszych a przybywało kierowców to zbliżała się śmierć nie tylko Świdnickiej.
            Otwieranie galerii w centrum było jak gwóźdź do trumny.Wiele miast miało uchwały zakazujące budowy dużych sklepów w centrum aby nie zabić handlu.



          • Gość: merol Re: Świdnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 22:55
            > Kierowcy to nie bieda, przecież jest naturalnym ze aby kupic auto i je utrzymać
            > trzeba miec pieniadze.
            Pieniądze to trzeba było mieć w latach 70-tych.
            Ma zdjęcie auta które właściciel che oddać za trochę węgla.
            Dziś bezdomni załatwiają sobie auta aby w nich spać lub magazynować swój dobytek.


            >Przy obecnych cenach paliwa to auta sa juz chyba dla bo
            > gaczy,
            Dla biedaków.
            Dopiero co przejazd 4 rodziny do zoo z jedną przesiadką kosztował 40 zł tam i z powrotem.
            Nawet jedna osoba kalkulowała ze jak ma płacić 5 zł za przejechanie w jedna stronę 2-3 przystanków to taniej jej wyjdzie autem.
            Jeżdżąc codziennie autem 3 km spalał paliwa za 35-50 zł a jak jeździł maluchem to dużo mniej.
            Za tramwaj zapłaciłby 150 zł.
            Auto to bieda , ludzie dzielili nimi do hipermarketów aby zaoszczędzić 5 zł na zakupach spalając przy tym paliwa za 4 zł.
            Dało się w ten sposób zaoszczędzić złotówkę a jak się robiło większe zakupy to nawet jeszcze więcej :)
            Hipermarkety budowano dla biedaków przyciągając ich darmowymi parkingami.
            Aby bieda nie musiała jechać autem po zakupy a robiła je przy okazji powrotów z rożnych miejsc, wydłużono czas otwarcia hipermarketów do 22-giej :)

            >bo juz nie dla normalnych ludzi,
            5 zł to według ciebie droga benzyna ?
            Chyba należysz do tych kierowców co się łudzą że jak spada wydobycie ropy a rośnie liczba aut to cena benzyny nie przekroczy 15 zł .


            >ale to nie ten temat. Bieda to chodzi n
            > a piechotę, używa roweru w celu innym niz rekreacja i nosi dredy.
            Też ale jak kogoś stać kupić rower za 2000 zł to kupić używane auto za 400 chyba też ?
            Bieda auta polega na tym ze tym ze trzeba na nie zarobić.
            Wielu bierze dodatkową pracę aby zarobić pieniądze na paliwo i odłożyć na naprawy i następne auto.
            Osoby jeżdżące autami są biedne :)Biedne bo auto ich doi a oni nie potrafią się bez auta obyć bo się uzależnili.
            Narkotyki tez są drogie a nie powiesz ze narkomani są bogaci. To biedacy.
            Oczywiście nie mówimy o wszystkich właścicielach aut bo spora cześć z nich to auta nowe.
            Ale ile aut jest własnością tych co nimi jedzą ?
            Ile osób jeździ drogimi autami i zaciska pasa aby je spłacić ?
            Ile aut Polacy kupują nowych a ile złomu sprowadzają z zachodu ?
            Ale nikt nie robi badań ile aut w Polsce jest starszych niż 10 lat bo liczy się ze jeżdżą.
            A przemysł petrochemiczny zaciera ręce.
            Osoby "bogate" wydające polowe zarobków na samochód to biedacy którzy mają tyle samo co inni ale muszą zapieprzać na auto dużo dłużej.
            Nie dość ze maja mniej czasu to jeszcze nie mają siły i ochoty aby np wybrać się na spacer.
            Bywa ze zanim spłacą leasingowe auto to je rozpieprza w wtedy nie bieda tylko nędza.

            Wile o zamożności kierowców mówi sposób w jaki parkują.
            Wściekają się na parkin na Szewskiej ze trzeba zapłacić 5z ł za godzinę.
            Ale w te godzinę potrafią spalić za więcej niż 50 zł .Jak maja zapłacić 100 zł za złe parkowanie to pocałowaliby strażnika w dupę aby ich nie karał.
            Bieda wśród kierowców jest tak wielka że jeżdżą na łysych oponach , leją do baku olej roślinny zamiast ropy, nie stać ich naprawić i pomalować auto po stłuczce i jeżdżą pogiętym
            Jeśli naprawdę uważasz że auto jest dla bogatych to zobacz jak szybko wzrasta liczba aut w Indiach czy w Chinach.
            Auto w Polsce jest przedmiotem kultu i uwielbienia a to typowe zachowania biednych społeczeństw.
            Gdy nie ma kasy an metro, gdy sypie się tabor MPK , gdy kolej dogorywa to w tak biednych krajach ratunkiem są auta wycofywane ze starości z krajów zamożnych.
            Inne porównanie to to ze w najbogatszych krajach jak Holandia, Belgia, Dania, Niemcy, UK, Francja dynamicznie rozwija się ruch rowerowy a auta wyrzuca się z centrum.
            To biedne kraje przejmują stare samochody z zachodu.
            W Belinie jest 317 aut na 1000 mieszkańców a w Krakowie i w kilku dzielnicach Wrocławia przekroczyła już 620 i ciągle rośnie .
            Cóż jak dziadek i ojciec całe życie składali na auto to wnuczek czuje się kimś jak kupi auto za 1-2 pensje.
            Jakby tym biedakom kazać płacić za parkowanie w centrum i pod domem to 1/3 aut by znikła od razu :)
            A tak ci biedacy chodzą na giełdę aby kupić tańsze lusterko lub kołpaki które skradziono sąsiadowi a sąsiad kupi skradzione im.
            To samo z oponami.Jak Niemiec zdejmuje stare opony to Polak je kupuje na giełdzie i jeszcze parę lat pojeździ.
            Mam wymieniać dalej ?
            Dziś nie można nie mieć auta bo sąsiedzi będą cie traktować jak biedaka.
            Ale czy kupując auto ktoś się wzbogacił ?
            Znałem górnika co się wzbogacił codziennie jeżdżąc do roboty z Wałbrzycha do Lubina.
            Ale to koszmar zasuwać codziennie przed szychtą tam a na wieczór wracać.
            Im droższa benzyna tym więcej aut stoi nie ruszanych. To świadczy o biedzie właścicieli.


            Ale co mnie to czy kogoś stać czy nie.Nie ma na co wydawać pieniędzy to wydaje na auto.
            Im więcej wydaje na auto tym mniej ma na inne rzeczy i kółko się zamyka.
            Ludzie muszą mieć coś swojego dlatego tak łatwo auta się nie wyrzekną.
            Biedacy kupują auta bo kiedyś auta nie były ludziom potrzebne.
            Tak naprawdę były tak samo potrzebne jak dziś ale kiedyś biedaków nie było na nie stać .
            Dziś aut jest 5 razy więcej niż kiedyś a to znaczy że biedaków jest 4/5 w społeczeństwie :) i czekali 30 -40 lat aż ceny aut spadną do możliwości biednych ludzi.
            kiedyś autem jeździło się do Bułgarii na wczasy a dziś się jeździ do centrum aby zaoszczędzić na bilecie MPK i an butach :)
            Gdyby dać na pół roku darmowe bilety MPK to zaraz by było widać ilu biedaków przestaje jeździć autem.
            Gdyby wprowadzić opłaty na AOW to prawie nikt by nią nie jeździł.
            Nawet właściciele ciężarówek czyli ludzie bogaci, zjeżdżają z AOW aby zaoszczędzić.
            A co by było gdyby miasto nie dopłacało do każdego biletu MPK 2/3 ceny ?
            Ludzie z biedy kupiliby auta.
            Gdyby wprowadzono bilety czasowe kilka lat wcześniej to nie byłoby tyle aut :]
            • Gość: x Re: Świdnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 23:36
              nasuwa sie jedno slowo: debil

              dobrze ze wroclaw zdechnie wraz ze swoimi deptakami, swidnickimi, szewskimi, mitycznymi pieszymi i takimi durnami

              moze na gruzach narodzi sie normalnosc
          • Gość: merol Re: Świdnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 23:09
            > Swidnicka zdycha z dwoch powodów:
            > 1: horendalne czynsze dla najmecow (wyzsze niz w bogatych miasta europy zachodn
            > iej)

            Ponieważ był to deptak to najemcy sami wywindowali tak wysoko czynsze.
            Dlaczego nie zrobili swoich sklepów przy ulicach gdzie wolno jeździć autami ?
            Bo dojazd jest nic nie wart jak pod sklepami miejsca są zastawione autami.



            > 2: brak parkingów i w ogole dramatyczne poruszanie sie autem po centrum
            >
            Bajki
            Świdnicka to jedyna ulica przy której są 3 gigantyczne parkingi wielopoziomowe i kilka innych .
            Są to Arkady, Renoma i obok przejścia podziemnego czyli przy ul.Szewskiej.
            Pl Kościuszki to jeden wielki parking, Wzdłuż fosy parkuje wiele aut. Parking przy Monopolu i za Operą. Parkingi w podwórkach.Tylko przy tej ulicy jest na 2-3 tys miejsc parkingowych.
            Czy to robi obroty w sklepach ?
            Tylko głupek uwierzy, że parking pod fosą na 1000 aut ożywi Świdnicką. Zaparkują tam policjanci , sędziowie i prokuratorzy.
            Świdnicka ożyje jak będą drogie sklepy przemieszane z tanimi.
            Bary nie są dla kierowców bo po alkoholu nie można prowadzić auta.
            Zatem musi być sprawna KZ.
        • Gość: eee Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.internetia.net.pl 11.12.11, 19:55
          "Wywalono komunikację zbiorowa w centrum otwierając je dla aut i takie skutki. "
          merol-debil
          • Gość: x Re: swidnicka i centrum zdychaja wlasnie dlatego IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 23:27
            to zwykly debil, co zrobisz
            najgorsze ze tacy jeszcze sie odzywaja zamiast siedziec cicho
    • Gość: wert Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.static.korbank.pl 11.12.11, 12:59
      na środku pl.Kościuszki przydałaby się fontanna albo pomnik T.Kościuszki
    • Gość: x dobrze ze Dupkiewicz nie mial nic do powiedzenia w IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 13:00
      dobrze ze Dupkiewicz nie mial nic do powiedzenia w sprawie AOW, bo inaczej tez by zamienil ja w deptak.

      Chodziarz z drugiej strony, mielibyśmy najdluzszy depktak swiata, ponad 30km :-)
    • Gość: x Dupkieiwcz wozi dupsko w aucie pod sam ratusz IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 13:06
      Dupkieiwcz wozi dupsko w aucie pod sam ratusz, znalaz sie zwolennik wyzuciania aut z centrum. No chyba ze te panisko chce pokazac tej wroclawskiej cholocie (zwyklym obywatela) ze jemu wolno i gdzie jest nasze miejsce.

      Prezydentem i tak nie zostanie. Cala "magia" dupkieiwcza znika wraz z tablicami koncowymi wroclawia.

      Jego ruch polityczny"przyglupy do senatu" czy inny "polska XIX wieku" to totalne porazki, chyba juz nie istniaja nawet
      • radeberger Re: Dupkieiwcz wozi dupsko w aucie pod sam ratusz 11.12.11, 14:27
        Gość portalu: x napisał(a):

        > Jego ruch polityczny"przyglupy do senatu" czy inny "polska XIX wieku" to totaln
        > e porazki, chyba juz nie istniaja nawet

        Miej trochę szacunku dla najbrzydszych potencjalnych senatorów RP! Jakiś w końcu musiał być powód zastąpienia ich zdjęć przez zdjęcie Dutkiewicza ;-) :-)
      • Gość: merol Re: Dupkieiwcz wozi dupsko w aucie pod sam ratusz IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 15:07
        > Dupkieiwcz wozi dupsko w aucie pod sam ratusz, znalaz sie zwolennik wyzuciania
        > aut z centrum. No chyba ze te panisko chce pokazac tej wroclawskiej cholocie (z
        > wyklym obywatela) ze jemu wolno i gdzie jest nasze miejsce.
        >
        > Prezydentem i tak nie zostanie. Cala "magia" dupkieiwcza znika wraz z tablicami
        > koncowymi wroclawia.


        To kierowcy na Dutkiewicza głosowali i dlatego teraz taki syf i korki.
        W ostatniej kadencji musi naprawić to co zepsuł.

        • Gość: x Re: Dupkieiwcz wozi dupsko w aucie pod sam ratusz IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 16:00
          nie kierowcy, a znane juz w calej polsce wroclawskie lemingi
          • Gość: merol Re: Dupkieiwcz wozi dupsko w aucie pod sam ratusz IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 23:13
            > nie kierowcy, a znane juz w calej polsce wroclawskie lemingi

            Toż mówię że lemingi kierowcy , którzy uwierzyli że za kasę UE da się przebudować drogi w 10 lat, że korki znikną.
    • Gość: merol Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 14:08
      > Zauważyłem, że mimo zbudowania szerokich chodników, ścieżek rowerowych i atrakc
      > yjnych pasów zieleni (kosztem wydzielenia torowiska tramwajowego) po ulicy Krak
      > owskiej nie przemieszcza się szeroki strumień ludzi. Proponuję wobec tego w ram
      > ach ożywienia tej ulicy zamienić ją w deptak.

      co ty smucisz?
      Karkowska to ulica prowadząca przez dzielnice zakładów.
      Ograniczona z jednej stroni linia Oławy i Odry z drugiej strony torami kolejowymi.
      tam nie ma gdzie skręcić.
      kiedy ty ostatnio dojechałeś swoim autkiem do Parku Wschodniego ?
      A torowisko tam nie jest wydzielone i tramwaje stoją w korku z autami.
      Wystarczyło dać światła nad torowiskiem i blokować auta gdy tramwaj się zbliża .
      Jakby tam tramwaje nie stały w korkach to więcej ludzi wolałby jechać szybkim tramwajem niż stać autem w korku.
      To się z czasem stanie gdy auta stracą priorytet w tym mieście.
      niebawem będzie obwodnica wschodnia oraz Most Wschodni na Obwodnicy Śródmiejskiej to się tak wiele aut nie będzie pchać przez Traugutta.




      • Gość: DW Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 14:30
        he he
        Kto normalny przesiadzie z wygodnego auta, z ogrzewaniem, klimą itd do tramwaju?? A te wszystkie graty, typu laptop, teczka itd ? W plecaku?
        A kaprysy pogodowe?
        Tylko garstka wariatów miejskich. No bo sam Dutkiewicz, co to wszystko serwuje, napewno nie:)
        • Gość: merol Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.e-wro.net.pl 11.12.11, 15:27
          > he he
          > Kto normalny przesiadzie z wygodnego auta, z ogrzewaniem, klimą itd do tramwaju
          > ??
          To prawda, w aucie jest przytulnie i ciepło.Z tego samego powodu mucha siada na gó...e :)
          A kierowca udaje że nie widzi ze z roku an rok większe korki.
          Wmawia sobie, że AOW zmniejszy korki na 15 lat.


          >A te wszystkie graty, typu laptop, teczka itd ? W plecaku?
          Dziś oglądałem plecak na laptop.
          Wole go nie zostawiać w aucie.


          > A kaprysy pogodowe?
          No właśnie jak śnieg popada i zaspy zabiorą połowę miejsc parkingowych to 30% kierowców boi się ruszać auto spod domu i biegnie na MPK.
          Jak na jesieni popada deszcz to w mieście robią się kilkugodzinne korki.
          To prawda że pogoda ma ogromny wpływ na korzystanie z auta.
          A to trzeba skrobać szyby i machać łopata aby wyjechać.
          A to niedobrze się robi jak się wchodzi do rozgrzanego do 60 stopni auta i w korku nie można go przewietrzyć.
          A to stoi się w korku przy 33 stopniach i opary topionego asfaltu odbierają chęć do jazdy.
          A to służby udają że dały się zaskoczyć i wszystkie auta jadą 20km/h po śliskiej drodze.
          A to się jedzie szybko za innym autem 10 m i jak poprzednikowi odpadnie kawał lodu z nadkola to lądujemy na przystanku.
          A to się ktoś w nas wpieprzy bo nie stać go na zimowe opony.
          A to ktoś się spieszył i nie oskrobał szyby i teraz się pcha na nas bo wycieraczki skrobią lód.


          > Tylko garstka wariatów miejskich. No bo sam Dutkiewicz, co to wszystko serwuje,
          > napewno nie:)
          Codziennie MPK przewozi 500.000 pasażerów.
          To muszą być wariaci , że jeszcze nie wsiedli do aut i nie stoją w korku ale za to jak przyjemnie ;)
          • Gość: x Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 16:04
            Nawet sam dupkiewicz i jego swita oglosili w tym roku raport (mozna znalesc na portalach wroclawskich) z badania przez ostatnie lata komunikacji miejskiej. Z przykroscia przyznali ze z roku na rok ilosc osob korzystajacych z komunikacji miejskiej spada a uzywajacych aut wzrasta :-)

            Wcale mnie to nie dziwi. Naturalnym dazeniem kazdego czlowieka jest posiadanie samochodu.
            Dodatkwo we wroclawiu dochodzi najgorsza komunikacja miejska w polsce
            • zetkaf Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 11.12.11, 17:24
              > Wcale mnie to nie dziwi. Naturalnym dazeniem kazdego czlowieka jest posiadanie
              > samochodu.
              NATURALNYM dążeniem, to jest chęć posiadania futra. A wytwory sztuczne, jak samochód, to żadne tam dążenie naturalne ;)
              A jeśli uważasz, że naturalnym dążeniem każdego człowieka jest stanie w korkach... no cóż, de gustibus non disputandum est, moim dążeniem jest, aby stać mnie było na nieposiadanie auta i np. dojeżdżanie taksówkami ;)
              Inna sprawa, to wspomniana przez ciebie jakość komunikacji miejskiej, którą niejednokrotnie bym się przejechał zamiast wyjeżdżać autem z mojego podwórka, czego mocno nie lubię ze względu na jego (podwórka) stan. No, ale zazwyczaj dyskomfort podwórka i stania w korkach przebija dyskomfort komunikacji miejskiej... a tak dobrze czyta się książkę w tramwaju czy autobusie, a ja muszę w tym czasie tracić czas na prowadzenie auta... ;)
            • Gość: merol Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 00:09
              > Nawet sam dupkiewicz i jego swita oglosili w tym roku raport (mozna znalesc na
              > portalach wroclawskich) z badania przez ostatnie lata komunikacji miejskiej. Z
              > przykroscia przyznali ze z roku na rok ilosc osob korzystajacych z komunikacji
              > miejskiej spada a uzywajacych aut wzrasta :-)
              Tak to am tłumaczyć zaniedbania UM w rozwijaniu KZ.
              Pewnie z tego samego powodu nie chcą wyłączyć torowiska na Podwalu.
              Na Podwalu w które chcą wtłoczyć ruch auta z Kazimierza Wielkiego i tramwaje będą stać w jeszcze dłuższych korkach.
              Pakują setki milionów w tramwaje Plus, kupują system sterowania za 100 mln. Dotują setki milionów do biletów tylko po to aby MPK stalą w korkach zamiast przewieźć większą liczbę pasażerów w tym samym czasie i stać się rentowna.
              Ludzie widza ze to są celowe działania magistratu i sądzą ze auta będą mieć priorytet wiec je kupują.

              > Wcale mnie to nie dziwi. Naturalnym dazeniem kazdego czlowieka jest posiadanie
              > samochodu.
              Bo auto jest potrzebne wiekowości ludzi , ale czy ma sens pchnie się autem do centrum czyli tam gdzie co kilkadziesiąt sekund jedzie tramwaj lub autobus ?

              > Dodatkwo we wroclawiu dochodzi najgorsza komunikacja miejska w polsce
              I wiemy kto do tego doprowadził.
    • wonderdummy Prezydent chce stopniowo zmieniać 11.12.11, 14:31
      Może zrobić tak, że prezydent wybrany przez ludzi spyta najpierw wyborców co sądzą o jego zachciance? Tej i innych.
      Głosowałem na Dutkiewicza ale przy najbliższej okazji na tego człowieka swojego głosu już nie zmarnuję. Basta!
      Mam dość coraz to dziwaczniejszych pomysłów oraz wątpliwej użyteczności przedsięwzięć. Zamiast się poprawiać, życie we Wrocławiu staje się z każdym miesiącem coraz bardziej trudne. Na dodatek, praktycznie każda inwestycja ma błędy i ciągnie się jak przemówienie Gomułki Władysława.
      • zetkaf Re: Prezydent chce stopniowo zmieniać 11.12.11, 17:18
        > Może zrobić tak, że prezydent wybrany przez ludzi spyta najpierw wyborców co są
        > dzą o jego zachciance? Tej i innych.
        Spytał w zeszłym roku. I wyborcy zgodnie orzekli, że podoba im się to, co robi, i ma to robić dalej...

        > Głosowałem na Dutkiewicza
        Wniosek: sam mu powiedziałeś, że podoba ci się to, co robi i że ma robić tak dalej ;)
        Następna okazja do powiedzenia mu, co o nim myślisz, za 3 lata...
    • anu_anu Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 11.12.11, 14:36
      Jak tak czytam Wasze wypowiedzi to widzę, że potrzebna jest knajpa ze świetnym tanim piwem (max 3 zł za pół litra) za to otoczona sporym parkingiem. Usytuowana na Świdnickiej.
      A może zastanówmy się - co to właściwie jest życie miasta?
      Wg mnie jest to zarówno bazarek jak i ulica z eleganckimi (i drogimi) sklepami, basen i galeria sztuki, galeria handlowa i muzeum, deptak i hala targowa, hala widowiskowa i knajpa. Oraz fontanny, parkingi, opery, pomniki, teatry, bulwary, kina, kościoły, zabytki, toalety, miejsce do biegania na nogach i na nartach, giełdę staroci i licho wie co tam jeszcze. To wszystko jest potrzebne! Im więcej - tym lepiej, wtedy każdy coś dla siebie znajdzie... I jak znajdzie to niech to robi, zamiast pyskować na forum...
      • pleple.pl Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 11.12.11, 15:18
        bazarek - niestety nie pasuje do dynamicznej wizji JNP i takowe zostały zlikwidowane

        ulica z eleganckimi (i drogimi) sklepami - niestety, we Wrocławiu nie ma i raczej na razie nie będzie takowej

        basen - wystarczy Aqua dla wszystkich i puszczona kantem Teatralna dla wybranych

        galeria sztuki - parę jest, ale chyba nie stanowią ogólnopolskiej czołówki

        galeria handlowa - tego Ci u nas dostatek

        muzeum - również ( jak galerie ) mocno poniżej średniej

        deptak - się robi

        hala targowa - jest, szkoda że drugą rozebrano


        dalej nie będę, bo nawet publicznych toalet się nie opłaca w tym mieście postawić ( ale można Rynek toi-tojami ustroić ).
        • maxgazeta.pl Pytanie do Dynamicznego Prezydenta 11.12.11, 17:44
          Prezydencie lansujacy KZ i rowery,zamykajacy ulice bo samochody to zlo-dlaczego sam korzystasz z samochodu dojezdzajac do pracy w Rynku?
          Moze wytlumaczysz ten paradoks?Dlaczego zadna usluzna wroclawska dziennikarzyna nie zada tego pytania?Taki swietny pomysl zeby korzystac z roweru i komunikacji dla ludzi ale JNP Dutkiewicz jakos nie korzysta,bo co sie pytam?

          Dutkiewicz tlumacz sie swoi wyborcom bo to Twoj psi obowiazek,narzucasz innym jak maja postepowac nie pytajac ich o zgode a sam jaki dajesz przyklad?

          Toz to czysta kpina,mam nadzieje ze juz niedlugo zawita komisarz a Ty prezydenciku nigdy wiecej nie bedziesz psul tego miasta swoimi chorymi wizjami.
          • Gość: anty Re: Pytanie do Dynamicznego Prezydenta IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.12.11, 18:06
            X- szacun za wpisy. zetkaf: gubisz sie,dyskutujesz obok tematu. nie chodzi o gloryfikace sa.ochodow ale o rozsadek w planowaniu miasta. ten rozsadek obecnie ginie. rzadzi opetana wizja. a ty merol...sorry chlopie,nie dorosles do rozmowy. komentujesz na serio wpis o krakowskiej:))) synu...to wpis ironiczmy, trzeba to dostrzegac:))
          • Gość: melek Re: Pytanie do Dynamicznego Prezydenta IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 09:05
            > Prezydencie lansujacy KZ i rowery,zamykajacy ulice bo samochody to zlo-dlaczego
            > sam korzystasz z samochodu dojezdzajac do pracy w Rynku?
            Samochody to nie zło lecz spora część kierowców nie umie z nich korzystać.
            Im np nie przeszkadza, że pchają się tam gdzie największe kroki.
            Każdy system działa do czasu aż się nie zapcha.
            Jak do gazociągu zaczniesz wpompowywać coraz więcej gazu bo rośnie zapotrzebowanie to rozdupczysz rurę i nikt nie skorzysta.
            Tak samo jest z przepustowością ulic.
            Najpierw jest 90% i źle się jeździ, potem wzrasta do 98% i wleczesz się.
            Jak liczba przekroczy 100% przepustowości ulic albo gdzieś powstanie stłuczka, to za każdym cyklem świetlnym liczb aut na końcu korka będzie się zwiększać
            Z parkowaniem jest podobnie.
            Oszczędzasz czas jadąc autem a po przyjeździe wku...asz się szukając miejsca.
            Albo się przyzwyczajasz albo zaczynasz rejon omijać jak tam nie pracujesz.
            W jednym i w drugim przypadku kupa.
            Wbrew pozorom ograniczenia ruchu sa w interesie kierowców bo w pierwszej kolejności zniechęcają do pchania się "w korki" czyli do centrum osoby które nie muszą korzystać na co dzień z auta.

            > Moze wytlumaczysz ten paradoks?Dlaczego zadna usluzna wroclawska dziennikarzyna
            > nie zada tego pytania?Taki swietny pomysl zeby korzystac z roweru i komunikacj
            > i dla ludzi ale JNP Dutkiewicz jakos nie korzysta,bo co sie pytam?
            Widziałem Dutkiewicz na rowerze i skuterze.
            Jeździ też z rodziną na wycieczki.


            > Dutkiewicz tlumacz sie swoi wyborcom bo to Twoj psi obowiazek,narzucasz innym j
            > ak maja postepowac nie pytajac ich o zgode a sam jaki dajesz przyklad?
            >
            Tu się z tobą zgadzam.
            Może na rower ma za daleko z Ramiszowa ale rowerem miejskim, szynobusem, czy tramwajem mógłby raz na jakiś czas przyjechać.
            Ale on jeździ autem bo auto ma w mieście priorytet.

            > Toz to czysta kpina,mam nadzieje ze juz niedlugo zawita komisarz a Ty prezydenc
            > iku nigdy wiecej nie bedziesz psul tego miasta swoimi chorymi wizjami.
            Nowy prezydent może szybciej zamiatać w centrum,.
            takie są tendencje światowe i potrzeby Wrocławia.
            Nie bez powodu umieszczono nas na liście jako 3 miast w Europie najbardziej zakorkowane.
            Kraków wywalił auta z centrum i jest na miejscu 40-tym.
            Kraków się tez milej zwiedza.
            Kraków też inwestuje w szybkie tramwaje np jeżdżące bezkolizyjnie w tunelu.
            Wystarczy porównać prędkości podróżne tramwai w Krakowie czy Poznaniu 24-26 km/h z Wrocławiem 15,5 km/h.
            Prezydent zakorkował nam miasto i teraz robi nerwowe ruchy aby go nie bluzgano za to przez dziesięciolecia.
            Są proste metody ograniczania ruchu aut bez zamykania ulic.
            Wystarczy karć za nielegalne parkowanie.
            Za zarobione pieniądze budować parkingi na obrzeżach centrum.







    • yourwrcek Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne ulice 11.12.11, 21:26
      Świdnicką i całą Starówkę można uratować bez żadnych nakładów zdejmując jedynie znaki zakazu ruchu samochodowego. Przywrócenie ruchu tylko na ostatnio zamkniętych i kompletnie wymarłych: Szewskiej, Kiełbaśniczej, części pl.Solnego i zlikwidowanie ścieżek rowerowych z których nikt nie korzysta to możliwość dojazdu i zaparkowania pięciuset samochodów co daje możliwość tysiącu ludziom więcej przebywania na Starówce. Niestety nie wydaje się to realne przed ustąpieniem ze swoich stanowisk rządzących nami kretynów, którzy na odwrót chcą zamykać następne ulice.
      Podobnie pustoszeją wszystkie inne główne ulice Wrocławia. We wszystkich dużych miastach Europy najczęściej spotykanym znakiem drogowym jest zakaz postoju pow. 5 min. We Wrocławiu nie ma już chyba ani jednego takiego znaku. Są tylko bezwzględne znaki zakazu zatrzymywania i trawniczki za krawężnikiem. Efekt to opustoszałe, wyludnione chodniki jak pobocza przy autostradach.
      PS. Informuję tych którzy uważają, że powodem wymierania Starówki są zbyt wysokie czynsze.
      Przez ostatnich pięć na Wrocławskiej Starówce czynsze spadły o połowę i nadal będą spadały wprost proporcjonalnie do jego wymierania po każdej kolejnej zamkniętej ulicy, i likwidacją miejsc parkingowych.
      W tej chwili cena m.2 powierzchni handlowej na Starówce jest 2,5 razy niższa niż w galeriach handlowych ( tam można dojechać i zaparkować ) i 10 razy niższa niż w miastach Niemieckich.
      • Gość: antyk Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.wcss.wroc.pl 11.12.11, 23:13
        > Świdnicką i całą Starówkę można uratować bez żadnych nakładów zdejmując jedynie
        > znaki zakazu ruchu samochodowego.

        I wszystkie ulice będą "żywe" jak Kiełbaśnicza przed zamknięciem:
        histmag.org/grafika/mag007/wroclaw1.jpg
        > Przywrócenie ruchu tylko na ostatnio zamkni
        > ętych i kompletnie wymarłych: Szewskiej, Kiełbaśniczej, części pl.Solnego i zli
        > kwidowanie ścieżek rowerowych z których nikt nie korzysta to możliwość dojazdu
        > i zaparkowania pięciuset samochodów co daje możliwość tysiącu ludziom więcej pr
        > zebywania na Starówce.

        Kompletnie wymarła Szewska? Może byś ruszył dupę z własnego auta i zobaczył, że tak nie jest. Tak jak nie jest wymarła Kiełbaśnicza i plac Solny. To, że gdzieś nie da się wjechac to nie oznacza, że jest to wymarłe.
        • Gość: x Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.189.40.209.azart.pl 11.12.11, 23:32
          Ja byłem na kielbasniczej zaraz po zamknieciu jej dla ruchu aut. Zero aut, zero ludzi, byłem jedynym czlowiekiem na calej ulicy.

          Na tym zdjeciu prznajmniej sa samochody ludzie wsiadajacy i wysiadajacy, przynajmniej jest jakies zycie na ulicy
          • Gość: antyk Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.wcss.wroc.pl 11.12.11, 23:39

            No zajebiście... zredukowałeś właśnie jedną z ładniejszych ulic w mieście do parkingu osiedlowego. To ma być "życie", to jest antyprzykład na "życie", to jest miejsce z którego ludzie uciekają.

          • Gość: wyobcowana Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.static.korbank.pl 12.12.11, 09:52
            Ja byłam wczoraj na kiełbaśniczej i byłam tam kompletnie sama, mimo że w jarmarcznych budach na ryku było troche ludzi..
        • wielki_czarownik Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne 12.12.11, 00:56
          Gość portalu: antyk napisał(a):


          >
          > I wszystkie ulice będą "żywe" jak Kiełbaśnicza przed zamknięciem:
          > histmag.org/grafika/mag007/wroclaw1.jpg

          No i co w tym złego? Sam wiele razy zostawiałem tam auto idąc z partnerką moją do kina czy knajpki jakiejś.


          >
          > Kompletnie wymarła Szewska? Może byś ruszył dupę z własnego auta i zobaczył, że
          > tak nie jest. Tak jak nie jest wymarła Kiełbaśnicza i plac Solny. To, że gdzie
          > ś nie da się wjechac to nie oznacza, że jest to wymarłe.

          Akurat Szewska jest wymarła totalnie. Snują się tam studenci historii i archeologii, trochę ludzi czeka na tramwaj a poza tym nic. Absolutnie nic. Betonowa pustynia, bez żadnej sensownej knajpki z ogródkiem (pomijamy tą meksykańską czy jak jej tam), bez ciekawych sklepów. Absolutne dno i trzy metry mułu.

          Dawno temu, kiedy Szewska była normalną ulicą bywałem z moją ówczesną w knajpkach tam ulokowanych. Zostawiało się samochód koło księgarni na rogu z Wita Stwosza i szło do jednego z lokali w okolicy. W dzień zaglądało się do w/w księgarni. Dzisiaj czasami tamtędy przechodzę i nie zwracam nawet uwagi na to, co się tam znajduje.
        • Gość: melek Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 09:52
          > Kompletnie wymarła Szewska? Może byś ruszył dupę z własnego auta i zobaczył, że
          > tak nie jest. Tak jak nie jest wymarła Kiełbaśnicza i plac Solny. To, że gdzie
          > ś nie da się wjechac to nie oznacza, że jest to wymarłe.

          On myśli, że tam gdzie go nie ma to jest miejsce wymarłe.
          To miejsce jest odbucowane .
          Ja kiedyś często do Rynku zaglądałem.
          Dziś częściej jestem na Szewskiej.
          Na Kiełbaśniczą też zaglądam aby sprawdzić czy oferta sklepów się zmienia.
          No ale oczywiście w pół roku nie wymienia się najemcy ani nie zmienia oferty.
          Podobają mi się ogródki na Kiełbaśniczej dużo bardziej niż na innych ulicach.
          Szkoda że pod ogródkami jeszcze jeżdżą auta.

      • Gość: melek Re: Ossowicz: Szansa dla ul. Świdnickiej? Boczne IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 09:46
        > Świdnicką i całą Starówkę można uratować bez żadnych nakładów zdejmując jedynie
        > znaki zakazu ruchu samochodowego. Przywrócenie ruchu tylko na ostatnio zamkni
        > ętych i kompletnie wymarłych: Szewskiej, Kiełbaśniczej, części pl.Solnego i zli
        > kwidowanie ścieżek rowerowych z których nikt nie korzysta to możliwość dojazdu
        > i zaparkowania pięciuset samochodów co daje możliwość tysiącu ludziom więcej pr
        > zebywania na Starówce.
        No idiotyzm kompletny.Tam tylko stale parkujący przestawią auta bliżej swoich firm.
        500 aut to musiałoby być ponad 2 km ścieżek rowerowych ?
        Gdzie tam jest chodciąz 200 m prawdziwej ścieżki rowerowej ?
        Tam sa tylko pasy rowerowe w jezdni.
        Jak byś wsiadł do auta zaparkowanego na jezdni jak teraz auta parkują na chodniku ?
        Wsiadałbyś drzwiami pasażera czy parkował tyłem pod prąd ?
        Wolnych miejsc na starówce jest około 1000 w parkingach wielopoziomowych.
        Tylko kretyn chciałby parkować na ścieżkach rowerowych.
        Mało ci parkowania na chodnikach i trawnikach ?
        Policz ile aut będzie tam parkować jak wprowadzą zakaz parkowania na chodnikach na starówce.
        Tam wszystkie ulice powinny być jednokierunkowe, a parkowanie powinno być dozwolone tylko po jednej stronie ulicy .

        > Niestety nie wydaje się to realne przed ustąpieniem ze s
        > woich stanowisk rządzących nami kretynów, którzy na odwrót chcą zamykać następn
        > e ulice.
        A która ulica głąbie została zamknięta ?
        Przyjechałeś z jakiejś zapadłej wsi i znasz miasto tylko z forum ?
        No czekam na odpowiedź
        We Wrocławiu jest prawie 2000 ulic.
        Ile ulic zamknięto dla ruchu aut ?

        > Podobnie pustoszeją wszystkie inne główne ulice Wrocławia.
        A jak mają nie pustoszeć jak ludziom dupy przyrastają do aut a życie kreci się wokół galerii i hipermarketów ?
        Jest oczywiste że będzie jeszcze gorzej.
        Zamykanie ulic tez na niewiele pomoże.
        trzeba 30 lat aby ludzie przypomnieli sobie po co mają nogi.Tyle lat potrzeba aby dało się ożywić ulice handlowe i poprawić KZ.

        >We wszystkich dużych
        > miastach Europy najczęściej spotykanym znakiem drogowym jest zakaz postoju pow
        > . 5 min.
        W centrach to raczej strefa piesza

        >We Wrocławiu nie ma już chyba ani jednego takiego znaku. Są tylko bezw
        > zględne znaki zakazu zatrzymywania i trawniczki za krawężnikiem. Efekt to opust
        > oszałe, wyludnione chodniki jak pobocza przy autostradach.
        Efekt to parkowanie an zakazach i lanie ze SM która przymyka na to oko .
        A jak się zabiera do roboty to tylko [przegania z jednego trawnika na drugi bo działa metodami z lat 90-tych czyli maksymalnie dopieprzyć jak najmniejszej ilości kierowców aby tylko kasa była.

        > PS. Informuję tych którzy uważają, że powodem wymierania Starówki są zbyt wysok
        > ie czynsze.
        > Przez ostatnich pięć na Wrocławskiej Starówce czynsze spadły o połowę i nadal b
        > ędą spadały wprost proporcjonalnie do jego wymierania po każdej kolejnej zamkni
        > ętej ulicy, i likwidacją miejsc parkingowych.
        Dziki temu nie będą wygrywać przetargów tylko najbogatsze firmy,
        Może kiedyś na Świdnickiej będzie można kupić świeżutkie pieczywko wprost z ulicy ?
        Może lody nie będą tam już 3 razy droższe niż na innych ulicach?

        > W tej chwili cena m.2 powierzchni handlowej na Starówce jest 2,5 razy niższa ni
        > ż w galeriach handlowych ( tam można dojechać i zaparkować )
        Poczekaj aż się galerie znudzą.
        Na Świdnickiej tez były kiedyś rekordowe czynsze dopóki ulica się ludziom nie znudziła.
        Jeśli uważasz że ratunkiem dla starówki są parkingi to należy pól starówki zburzyć aby uratować drugą połowę.
        Na szczecie ten model skompromitował się na zachodzie w latach 70-tych i dziś się zwerża ulice które kiedyś poszerzano.
        Wprowadza się uspokojenie ruchu, zieleń i małą architekturę.
        Na Manhattanie sklepów i kupujących nie brakuje mimo że normalny człowiek nie pcha się tam autem.
        W Polsce jest jedna taksówka na 300 mieszkańców a na zachodzie na 1000.
        Taksówki u nas więcej stoją niż jeżdżą a Polaków nie stać na taksówki.

        >i 10 razy niższa n
        > iż w miastach Niemieckich.
        Miasto zarżneło kure znosząca złote jakka.
        Podnosiło czynsze co powodowało ze sklepy z towarami dla mas wychodziły z centrum.
        Magistrat nie zwracał uwagi ze pozwolenia na duze sklepy wytłuką drobny handel

        Jak otwierano HIT na Długiej to magistrat zacierał ręce ze upadną sklepiki rodzinne a le dostanie prace 300 osób w HIT.
        Kto dziś jeździ do dawnego HITA ?
        Tak samo ma kłopoty Marino,Magnolia mimo że maja parkingi.
        Ludzie się rzucają na nowe a potem im się nudzi.
        Pobrali kredyty na auta , znaleźli daleko od domu robotę to teraz nie mają czasu się zatrzymywać autem an zakupy.
        Zresztą nie ma gdzie za wyjątkiem hipermarketów.
        Zatem wypromowanie modelu poruszania się autem stało się dla miasta zgubne.
        Wzrost ceny benzyny tez zniechęci ludzi do używania auta tak jak dawniej
        Do tego kryzys i już jest wahnięcie sprzedaży. Włosi w tym roku robią o 20% zakupów mniej niż w zeszłym.
        Parkin przed hipermarketem się nigdy nie zapełni bo tam nie parkują pracownicy. W centrum większość aut to auta pracowników i dla klientów nie ma miejsca.
        Mieszkańcy centrum tez obkopują się autami i nie pozwalają zwiększać ilości parkingów .
        Centrum by się ożywiło gdyby każdy sklep miał pule miejsc parkingowych tylko dla siebie.
        Ale jeszcze szybciej można to osiągnąć dając całkowity priorytet dla MPK.
    • Gość: Adas Plac Kościuszki to parking, a nie plac. IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.11, 23:00
      Chodniki na Placu Kościuszki jest cały zastawiony parkującymi na ukos samochodami, które nie zostawiają nawet przepisowego 1,5. Dopóki nasze ulice będą zdławione przez samochody dopóty będą martwe, a jedyny ruch jaki na nich będzie panować to ruch samochodów.
      • Gość: anty Re: Plac Kościuszki to parking, a nie plac. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.12.11, 01:19
        No i masz taki wpis adasia i po dyskusji. ludzie argumentuja,dyskutuja a taki bezmozg wpada,watku nie czyta,wyglosi demagogicznego pawia, bez zadnego odniesienia do reszty wpisow i znika:) i gadaj z debilem :))
        • Gość: melek Re: Plac Kościuszki to parking, a nie plac. IP: *.e-wro.net.pl 12.12.11, 09:11
          > No i masz taki wpis adasia i po dyskusji. ludzie argumentuja,dyskutuja a taki b
          > ezmozg wpada,watku nie czyta,wyglosi demagogicznego pawia, bez zadnego odniesie
          > nia do reszty wpisow i znika:) i gadaj z debilem :))

          No i czego go obrażasz ? Przecież prawdę napisał.
          Do czego ma się odnosić jak opisuje fakty ?
          To raczej twój wpis jest demagogiczny i stosując twoje kryteria oceny świadczy żeś debilem :]
          przejście np z wózkiem dziecinnym pod Desą graniczy z cudem.
          Jak ludzie mają tam spacerować i odwiedzać sklepy ?



          • Gość: anty Re: Plac Kościuszki to parking, a nie plac. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.12.11, 16:04

            Nie napisal prawdy tylko demagogiczne puste hasla. ktos wyzej pisal o krakowie.takie same
            bred ie. krakow nie wywalil aut z gentrum. podjedziesz tam pod same centrum. bez problemu. strefe piesza jeso krok obok
    • Gość: jebanezydy ossowiczowska ulica IP: *.play-internet.pl 12.12.11, 17:54
      jak ossowicz mysli ozywic ulice swinicka? zaprosic swoja cala wesola rodzine zeby tam sobie zamiszkali jak wyeksmituja Polakow. Kleska jednych bedzie szansa dla jego krewnych:

      soa111.files.wordpress.com/2010/09/chimpanzees.jpg
    • Gość: Gustlik Re: Dutkiewicz ty debilu pieprzony! IP: 91.90.161.* 13.12.11, 10:45
      W Krakowie jest tak:
      bardzo blisko centrum, 10 minut piechotą w obręb Plant jest dworzec PKP, obok niego, połączony przejściem dworzec PKS, na dachu dworców postój taxi i wielki parking, darmowy do godziny, dla przyjezdzających na dworce i odbierających pasażerów. To wszystko jeszcze połączone z galeria handlową.
      Każdy kto w dowolny sposob przyjedzie do Krakowa, jest przy samym centrum bez problemu.
      Auta jezdzą bardzo blisko Rynku i jego otoczenia, na niektóre ulice jest dozwolony wjazd, na przykład na parking pod Teatrem Słowackiego, nie ma problemu. Tramwaje z róznych kierunków opasują centrum, dojscie do rynku z kazdej strony to 3 do 5 minut.
      Wiele razy ulice z ruchem, uspokojonym, przecinają deptaki, i nie ma z tym problemu.

      Można? Mozna. To, co władza Dutkiewicza próbuje zrobić tutaj, to HORROR. Dworzec PKS chcą wywalić na obwodnicę: przyjezdzający czy przesiadający się, bedą musieli dymać tramwajami do centrum. Brawo, nie ma jak nowoczesne rozwiązania. Ulice wokół centrum zamyka się albo zwęża. Wypycha się ruch aut na sąsiednie ulice, również juz teraz zakorkowane i wąskie.
      Ktoś tutaj popadł w obłęd i tym kimś jest Magistrat Wrocławia.
      W Krakowie jest 3 miliony turystów rocznie, u nas 3 razy mniej. I jakos oni sobie doskonale radzą, w centrum jest ruch ale kazdy, pieszo, autem, tramwajem czy na hulajnodze, spokojnie sie w centrum i wokoło przemieszcza.
      Wrocław i jego szef, Dutkiewicz, centrum miasta zabiją.
      • kklement Dutkiewicz wdraża Doktrynę Kononowicza 13.12.11, 11:05
        O, o dworcu PKS nie słyszałem. Jakoś ten genialny pomysł umknąl mojej uwadze w natłoku innych wydzielin prezyDĘCKIEGO umysłu.

        Spoko, jeszcze trochę a nie będzie niczego, jak mawiał wizjoner z Białegostoku, ani chybi guru naszego Sternika.
    • Gość: wert Re: Dutkiewicz ty debilu pieprzony! IP: *.static.korbank.pl 13.12.11, 11:49
      niezłe chamstwo...powinno się banować za takie inwektywy
      • kklement Re: Dutkiewicz ty debilu pieprzony! 13.12.11, 11:56
        Wiesz, naprawdę nie byłem w stanie ująć tego inaczej. Serio.
    • anu_anu Centra innych miast 13.12.11, 18:19
      Nie mogę powiedzieć abym cały świat objechała - ale w kilkunastu miastach Europy byłam. O ile pamiętam, to w centrach większych miast są eleganckie sklepy z rzeczami, które większość ludzi tylko ogląda. A dobrze zarabiający też nie za często kupują ;). Sprzedają tam ciuchy, kosmetyki, porcelanę, biżuterię, designerskie meble... Są też lokale z drogim jedzeniem. Czasem za sam fakt spożywania w takim miejscu do rachunku się sporo dolicza, nawet 30%...
      I na takie ulice czasem wcale nie są wpuszczane samochody. A nawet jak czasem są to i tak nie można tam zaparkować na ulicy. Oczywiście wtedy są parkingi, słono się za nie płaci.
      I na tych ulicach jest sporo ludzi. Chodzą, oglądają i - jako się rzekło - zwykle nie kupują... Po co przychodzą? Pooglądać. Poczuć się lepiej? Bo ja wiem?
      Sieciówki z tańszymi ciuchami to raczej domena galerii handlowych a sklepy typu Biedronka czy Rossmann - powstają na osiedlach mieszkaniowych, nikt nie jedzie po tanie jedzenie czy szampon do centrum miasta! Tam ten parking by drożej kosztował niż zakupy! A zakupy robi się w hipermarketach, w których podjeżdża się wózkiem do samochodu.

      Ale sądzę, że u nas takiej ulicy nie będzie....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka