litrowy
11.12.11, 17:43
zgadza sie, to co mowi ten czlowiek to jakies monstrualne brednie, on chce zeby wiecej ludzi przyjezdzalo do rynku i robilo zakupy na swidnickiej? a po co wlasciwie? nie bardzo rozumiem dlaczego to mialoby byc czyms wspanialym, tam sa rozne rzeczy, sklepy itd ale dlaczego oni marza zeby tam byly tlumy i wszyscy kupowali cos w okolicznych drogich sklepach? jak kupie szampon w rossmanie u siebie na osiedlu to kiepsko a jak tam to bedzie super? ok jeszcze 500 innych osob niech tam kupi zamiast u siebie na osiedlu, o to chodzi? zamykac przejscie podziemne? moje ulubione przejscie podziemne? jedyne i niepowtarzalne? a jesli chodzi o funkcjonalnosc, dzieki ktoremu nie musze isc tym na gorze, ktore istnieje? wiekszosc tam to ludzie mlodzi i te schodki problemem nie sa a jak ktos chce to gora sobie moze i dzis przejsc... nie rozumiem naprawde, a co do zamkniecia polowy Kazimierza Wielkiego, po co mam nia spacerowac? tam jest chodnik i moge nim przejsc, jak zbuduja nfm to i w bok z krupniczej mozna bedzie pojsc a teraz i rynkiem isc mozna jesli ktos nie chce isc K.W. (ale dlaczego nie chce?) co do przerzucenia ruchu samochodowego na podwale i kosciuszki: to zablokuje cale centrum a na podwalu i kosciuszki bedzie horror, wladze miasta maja te ulice w d*pie? dlaczego? mam wrazenie, ze chca sie czyms wykazac, pokazac swoja aktywnosc jak Adaś Miauczyński w "Nic śmiesznego" przed kierownikiem planu, machajac czapeczką, skonczy sie to tak samo, bedzie niezly balagan... Dlaczego nikt nie pyta po co to wszystko?