wrocek.net
17.01.12, 18:22
Witam serdecznie,
Takie pytanie mam, ponieważ odpowiedź ze spółdzielni zarządu osiedla jest trochę śmieszna.
Dostałem rachunek do zapłacenia za wodę.
Liczyłem na nadpłatę i zwrot gotówki - tak ze 200 zł.
Co się okazuje, rachunek przyszedł z niedopłatą prawie 150 zł! (ponad 300 zł więcej niż miałem wrażenie).
Samo zużycie wody było prawie takie same jak w roku zeszłym, natomiast "Wspólne koszta" wynosiły 1/5 zużycia wody zimnej, czyli 20% kwoty.
Po telefonicznej rozmowie okazało się że doszło do dwóch awarii wodociągowych i zarząd ustalił sobie pokrycie kosztów straty wody w rachunku.
I pytanie brzmi.
Czy nie jest to najzwyczajniej kradzież?
Czy PRZYNAJMNIEJ zarząd nie powinien ustalić w takim przypadku stałej opłaty dla wszystkich mieszkańców, a nie % od ilości zużycia wody?
Tak na marginesie wydaje mi się że zarząd powinien być ubezpieczony od takich wypadków.
Pozdrawiam.