aeogameo
15.02.12, 20:52
Ci studenci to jacyś naiwni - liczyli, że skuteczne będą odwołania rozpatrywane przez osoby, które nigdy nie rozumiały i nie są w stanie zrozumieć standardów demokracji. Na tej samej zasadzie można by zorganizować wybory parlamentarne w długi majowy weekend, a listy wyborcze wywiesić tylko w urzędach miasta - profesorowie z UWr też nie widzieliby w tym niczego złego.
Do gazet z takimi sprawami, drodzy Państwo Studenci, tylko do gazet! To jedyny sposób na załatwianie tego rodzaju spraw, bo na uczelnianą "demokrację" nie liczcie.