Dodaj do ulubionych

UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektorskich

22.02.12, 12:48
Pacholski niestety nie ma szans, leśne dziadki z wydziałów humanistycznych i prawnego, którzy boją się zmian na Uniwersytecie, w życiu na niego zagłosują. Lepiej głosować na Bojarskiego, który nic nie zrobi, i mieć spokój. A tymczasem, cytując Dybczyńskiego, Uniwersytet tonie...
Obserwuj wątek
    • Gość: dr Zaorać! IP: *.opera-mini.net 22.02.12, 13:31
      Zaorać tę pseudouczelnię. Już tylko to pozostaje.

      Ja proszę, żeby "Gazeta Wyborcza" zabrała się za porządki na uniwerku, skoro sami pracownicy mają w d... los tej uczelni. Aż strach pomyśleć, co tam będzie się działo przez kolejne 4 lata. To już dno dna.
      • Gość: gość Re: Zaorać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.12, 13:51
        Po czym wnosisz?
        • Gość: aristo Re: Zaorać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 14:08
          Po rankingach i skandalach?
    • Gość: kinga Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.dynamic.mm.pl 22.02.12, 14:35
      Uniwerek, powoli acz systematycznie traci w kolejnych rankingach. Cóż takiego kręci tzw. uczonych z tego zakładu pracy, że są zadowoleni ze swojej spadającej pozycji. Ano, mają głęboko gdzieś uprawianie nauki. Niestety główna przyczyna istnienia uniwersytetu jest w obecnych realiach jednym z powodów patologicznie funkcjonującego systemu. Z jednej strony niedouczeni i z brakiem jakiejkolwiek motywacji za to z przerośniętym ego młodzi ludzie podejmujący studia, a z drugiej kadra zajmująca się zbijaniem kasy na dydaktyce. Zdaje się, że samorealizacja dydaktyczna nie pomogła podciągnąć pozycji uczelni. Patrząc się na proporcje głosów to Science ma przerąbane i będzie ciągnięta w dół, chyba że reszta pójdzie po rozum do głowy. Stosunek głosów 91/27 świadczy o istnieniu takiego właśnie podziału.
      • Gość: gostek Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.Red-88-9-1.dynamicIP.rima-tde.net 22.02.12, 14:41
        Moze rzeczywiscie, jak to kiedys ujal Marcinkowski z instytutu informatyki, uniwersytet powinien sie podzielic na te czesci ktore chca efektywnie pracowac (rozwijajac dydaktyke na najwyzszym poziomie i probujac dobic do sredniej europejskiej pod wzgledem naukowym) i pozostalych ktorzy sa zainteresowani jedynie swietym spokojem i zarabianiem pieniedzy (sa to rowniez sprawy wazne, bo potrzebna jest stabilizacja, ale cele uniwersytetu - wyznaczone przez rektora - powinny mierzyc gdzie indziej).

        Widac ze ani (pseudo-) reforma ani dyskusja w mediach nic nie zmieniaja, a skoro swiat idzie do przodu to pozycja UWr nawet nie stoi w miejscu, ale idzie do tylu. Szkoda. Tylko dlatego ze Pacholski ma trudna osobowosc odrzuca sie sluszne koncepcje ktore proponuje.
        • Gość: taka prawda UWr jest jak PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 14:51
          Mogą na nich pluć wszyscy i wszędzie, a po nich i tak wszystko spływa.
        • Gość: hmm Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: 176.31.222.* 22.02.12, 15:07
          Gość portalu: gostek napisał(a):

          > Tylko dlatego ze Pacholski ma trudna osobowosc odrzuca sie sluszne
          > koncepcje ktore proponuje.

          Trudna, jak trudna. Do przeprowadzenia reform konieczna jest pewna doza bezkompromisowości, bez niej raczej byłoby to niemożliwe. Już nie mówiąc o tym, że "trudna osobowość" może co najwyżej dotykać najbliższych współpracownikow, a nie większość uniwersytetu, która przecież nawet Pacholskiego nie zna osobiście. Ona może (i powinna) oceniać tylko jego program wyborczy i sprawności menadżerskie. Więc sądzę, że to nie osobowość jest tu powodem - ona może być co najwyżej pretekstem do zracjonalizowania zupełnie innych powodów (o których napisali już przedmówcy).
          • Gość: sdsd Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 16:07
            Pomysł prawyborów powinien być stosowany w każdej uczelni, ale do dyskusji - przed czy po wyborze elektorów.
            Z tego głosowania wynika, że .....czy ktoś ma wątpliwości kto będzie rektorem uniwerku?
            Chyba już po wyborach.........



        • wari Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 15:43
          Gość portalu: gostek napisał(a):

          > Moze rzeczywiscie, jak to kiedys ujal Marcinkowski z instytutu informatyki, uni
          > wersytet powinien sie podzielic na te czesci ktore chca efektywnie pracowac (ro
          > zwijajac dydaktyke na najwyzszym poziomie i probujac dobic do sredniej europejs
          > kiej pod wzgledem naukowym) i pozostalych ktorzy sa zainteresowani jedynie swie
          > tym spokojem i zarabianiem pieniedzy (sa to rowniez sprawy wazne, bo potrzebna
          > jest stabilizacja, ale cele uniwersytetu - wyznaczone przez rektora - powinny m
          > ierzyc gdzie indziej).

          Trudno o większe uproszczenie, żeby nie powiedzieć mocniej. Dobić do średniej europejskiej.? Dawno się tak nie uśmiałem. Może średniej światowej, po co się ograniczać. Byłby to niewątpliwy sukces, może na miarę kosmiczną - kraj który na naukę przeznacza w przeliczeniu na mieszkańca 10-36 razy mniej pieniędzy niż cywilizowany kraj europejski jest na szczytach rankingów naukowych :))))))))).
          • Gość: WT Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 16:27
            Jednak to nie tylko o pieniądze tu idzie. UWr od lat szoruje doły rankingów, tymczasem pieniądze dostaje wg tego samego przelicznika, co UW, UJ czy nawet UAM, które stoją dużo wyżej w rozmaitych zestawieniach. Tyle, że przy tych uczelniach (nota bene też nie orłów w europejskich rankingach) nasz uniwersytet to prowincjonalna szkółka, w której nikt nie myśli o rozwoju czy odbiciu się w górę, a większość tylko pragnie przewegetować do emerytury na państwowej posadce, ewentualnie dorabiając sobie rozmaitymi chałturami. Co świetnie pokazują wybory rektorskie, w których reformator, ktoś znany w świecie z aktywności organizacyjnej, nie ma żadnych szans z oportunistą i dyplomatą. Prof. Pacholskiemu radzę, aby przeniósł się na UJ czy UW - tam będzie miał dużo większe szanse w kandydowaniu na stołek rektora niż u nas.
          • Gość: gostek Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.Red-88-9-1.dynamicIP.rima-tde.net 22.02.12, 20:29
            Nie mam dokladnych danych dotyczacych wydatkow panstw na nauke, jedynie praktyczne obserwacje:

            - bardziej cywilizowane panstwa niekoniecznie wydaja az tak duzo, gdyz wiem ze bardzo duzy procent budzetow uczelni pochodzi z inwestycji tychze uczelni oraz od sponsorow (bogatych mecenasow lub firm); warto by to przeszczepiac powoli na polski grunt, choc na poczatku efekty moga byc mizerne, no i trzeba bylo by zlikwidowac te patologiczna forme demokracji uczelnianej

            - moje realne obserwacje wsrod znajomych sa takie ze te proporcje sa nie wieksze niz 4-8 razy, liczac zarowno dochody jak i finanse na badania; w Izraelu tez kokosow nie maja, a uczelnie i instytuty sa tam na najwyzszym poziomie

            - nowa ustawa daje mozliwosc placenia dowolnie ponad widelki, wiec teoretycznie nie powinno byc problemu z zaplaceniem 2 razy wiecej osobom ktore naukowo pracuja 4 razy wiecej i efektywniej niz pozostali (zakladam ze polowa pensji to dydaktyka, druga to badania naukowe); problemem moze byc skad uczelnia ma wziac jesli panstwo dotuje ilosc nie jakosc

            Ostatecznie jednak to rektor bedzie sie tlumaczyl dlaczego UWr nie zdobedzie zadnego osrodka wiodacego (KNOW'a) w Polsce, czyli przegra rywalizacje juz nie z europejskimi, ale i z wieloma polskimi uczelniami. Chyba ze wszyscy beda zadowoleni i nikt nie bedzie zadal takiego rozliczenia, a prezydent Dutkiewicz nadal bedzie dotowal to g.... i twierdzil ze Wroclaw jest miastem akademickim i inowacyjnym.
            • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 20:38
              Oj wydają, wydają! Tylko budżet NSF jest jest z dwadzieścia razy większy od całości nakładów na naukę w Polsce. Tylko wydaje się z głową: na science i społecznie przydatne, a nie na hobby (co oznacza nie tylko "humanistyke", ale także badania ćwierkania wróbli w Oławie etc.)
              • Gość: dix Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:02
                Zauważ, że na Zachodzie dużo większy procent przychodów uczelni daje tzw. biznes. U nas wciąż tego rodzaju finansowanie uczelni jest w powijakach. Poza tym są różnego rodzaju granty, np. unijne. Wiesz, jakie jest u nas wykorzystanie grantów unijnych? Najgorsze w UE. U nas wciąż naukowcy nauczeni są wyciągać rączkę do państwa po kolejne fundusze, a inwencji w samodzielnym ich zdobywaniu nie ma praktycznie żadnej. Kiedyś, jako pracownik instytucji samorządowej, zwróciłem się do jednego z instytutów UWr z prośbą o wykonanie pewnego opracowania leżącego w ich kompetencjach, a nam potrzebnego w celach użytkowych. Wiesz, jakie było zainteresowanie? Żadne.
                • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 21:24
                  Nie "poszli na kasę"? Aż trudno uwierzyć ;)
                  Co do finansowania przez darczyńców i prywatny biznes etc., to trudno w najbliższym czasie na to liczyć (jeżeli chodzi o znaczy udział w finansach uczelni - wiele powodów: od mentalności wielu uczonych, po niskie nakłady na badania rozwojowe polskich firm).
                  Swoją drogą: większość (chyba jakieś 80%) badań naukowych na prywatnych amerykańskich uczelniach jest finansowana z finansów publicznych, a nie prywatnych. Prywatnie, to one uczą studentów ;)
                  A pieniądze (granty) unijne: rzeczywiście duża mizeria w zdobywaniu (nie w "wykorzystaniu"! - granty na badania są ogólnoeuropejskie). do tego się dokłada "wybitna" pomoc administracji...
                  Nie rozumiem natomiast, co masz na mysli pisząc "U nas wciąż naukowcy nauczeni są wyciągać rączkę do państwa po kolejne fundusze,..."? Od roku działa niezły system grantowy (nie, nie jestem jego beneficjentem ;) i tak powinno być: dotacja jest przenoszona z dotacji "równościowej" (statutowej) na konkursy grantowe.
                  • Gość: dix Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:54
                    > Swoją drogą: większość (chyba jakieś 80%) badań naukowych na prywatnych ameryka
                    > ńskich uczelniach jest finansowana z finansów publicznych, a nie prywatnych.

                    Źródło proszę.

                    > Nie rozumiem natomiast, co masz na mysli pisząc "U nas wciąż naukowcy nauczeni
                    > są wyciągać rączkę do państwa po kolejne fundusze,..."? Od roku działa niezły s
                    > ystem grantowy (nie, nie jestem jego beneficjentem ;)

                    To, że rok czasu, to trochę mało, żeby zmienić mentalność zasiedziałych dziadków.

                    Reszta tylko potwierdza, że miałem rację pisząc, że winy należy szukać w obrębie uczelni, a nie na zewnątrz.
                    • Gość: zz Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.technologpark.net 23.02.12, 10:55
                      To, czy źródło jest publiczne czy prywatne nie ma znaczenia wobec sposobu rozliczania tych funduszy.
                      • Gość: WT Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 13:26
                        Ma o tyle znaczenie, że prywaciarz może sobie robić co chce z funduszami - najwyżej zbankrutuje. Ktoś korzystajacy z pieniędzy publicznych - już nie.
            • Gość: kol4 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 20:45
              Finansowanie uczelni w Polsce wcale nie jest na bardzo niskim poziomie a możliwości zdobywania funduszy na badania naukowe są całkim spore i dotyczy to zarówno źródeł krajowych jak i zagranicznych. Jednym z problemów jest za bardzo rozbudowana dydaktyka, która demoralizuje zarówno wykładowców - wieloetatowców jak i studentów, z których tak naprawdę być może 15-20% zasługuje na tytuł magistra. Reszta powinna trafić do szkół pomaturalnych aby zdobyć zawód a nie aspirować do miana "naukowców", gdyż to ich po prostu przerasta. Natomiast zróżnicowanie płac wykładowców, zależne od efektów ich pracy (oczywiście głównie naukowej i to tylko tym, którzy zatrudnieni są na 1 etacie) byłoby możliwe choćby od jutra (żadne przepisy tego nie zabraniają). Jednak na UWr raczej jest to mało prawdopodobne, jeśli pozostanie stary rektor. A pracownicy, którzy mają dodatkowe etaty lub inne źródła zarobkowania (w tym rektor !) powinni dostawać płacę minimalną i to tylko w tym przypadku, gdy nie pracują na innej uczelni (czyli dla konkurencji). Gdy chcą pracować dla konkurencji - należy ich natychmiastowo wyrzucić z UWr. Ale się rozmarzyłem....
              • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 20:52
                Dużo racji, ale finanse są mizerne (głównie na naukę, na pensje zresztą też niespecjalne).
                No i kuriozalne polskie przepisy: przetarg na dwa oporniki, czy kilogram soli...(zresztą tutaj Uniwerek jest chlubnym wyjątkiem "migającym się" od przetargów ;)
                • Gość: kol4 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:04
                  Oczywiście zgadzam się że środki, które trafiają do zespołów pracujących w miarę wydajnie są marne, powinny być znacznie wyższe. Jednakże obawiam się, że proste dofinansowanie uczelni państwowych (na przykład podwojenie nakładów na naukę w Polsce, co zrówna nas w jej finansowaniu z takimi krajami jak Czechy czy Słowenia) spowoduje jeszcze większe marnotrawstwo niż jest to dzisiaj. Należy najpierw zreformować nieco ten skostniały system. W przypadku UWr to jest niemożliwe "od środka", wszystko zablokują cyniczni i zdemoralizowani pracownicy, których jest większość, także wśród elektorów. Istotnie, może jedynym wyjściem byłby podział UWr na szkołę humanistyczno-prawną oraz na szkołę skupiającą nauki eksperymentalne. Jednakże to musiałaby być raczej decyzja odgórna, a na to także nie ma co liczyć.
                • Gość: dix Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:04
                  Akurat to żadne usprawiedliwienie, bo inne uczelnie (UJ, UW) mają finansowanie na tych samych zasadach, a stoją w rankingach dużo lepiej. Przepisy też obowiązują ich te same. Nieudacznik zawsze będzie szukał winy u wszystkich, tylko nie u siebie.
                  • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 21:11
                    ?
                    • Gość: dix Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:17
                      Czego nie zrozumiałeś? Tego, że fakty nie potwierdzają twoich "teorii", że wszystkiemu znowu winny jest mityczny system, a nie sami naukowcy?
                      • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 21:30
                        Zbudowałeś sobie jakąś teorię, o której nie pisałem i próbujesz ją mi imputować?
                        Jeżeli jesteś zbyt leniwy, ażeby przeczytać dyskusje, to może lepiej nie zabieraj głosu.
                        • Gość: dix Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:56
                          Jaką teorię sobie zbudowałem i co ci próbuję imputować? Teraz to ja nie rozumiem...

                          Więc może sam lepiej nie zabieraj głosu, zamiast wypisywać bzdury.
      • wari Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 15:45
        Gość portalu: kinga napisał(a):

        > Uniwerek, powoli acz systematycznie traci w kolejnych rankingach.

        Podaj tak ze 3 rankingi, w których UWr. traci.
        • Gość: lutek Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: 148.81.190.* 22.02.12, 16:04
          Kinga nie ma racji! Uniwersytet nieustannie zyskuje dzięki naszym wspaniałym scientystom! A to dopiero początek! My wam jeszcze pokażemy!!! Trzeba tylko podzielić uniwersytet i pozbyć się humanistycznego motłochu! Hej sokoły! Do słońca! Do słońca!
          • Gość: WT Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 16:35
            Ci scientyści są niewiele więcej warci niż reszta uniwersyteckiego bydła. Tak się składa, że swego czasu miałem okazję załatwiać różne ważne sprawy np. u jednego z prorektorów (który jest fizykiem) czy u dziekanów wydziałów ścisłych i przyrodniczych oraz dyrektorów instytutów. Sprawy ważne zarówno z punktu widzenia tzw. ogólnonaukowego, jak i korzyści dla uczelni czy wydziałów. Podejście do petentów jednym słowem: skandaliczne. Na tej uczelni wszystkim wszystko zwisa i wszyscy są siebie warci, a aktywność pracowników sprowadza się głównie do przerzucania się nawzajem winą jednych na drugich.
            • Gość: kinga Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.dynamic.mm.pl 22.02.12, 17:02
              Bzdura.
        • Gość: kinga Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.dynamic.mm.pl 22.02.12, 17:01
          To nie piaskownica. Sam sobie poszukaj. Odkryjesz jaka to satysfakcja coś znaleźć. Chyba masz czas, a może studenci czekają?
    • Gość: sąsiad Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.internetia.net.pl 22.02.12, 18:41
      Prof. Pacholski już był i jakoś na kolejną kadencję nie został, zasłynął z ciągłego zamieszania i siania zamętu za pomocą swoich popleczników.
      • Gość: BObgo Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.12, 19:11
        Ano. Wymagał aktywności i zaradności. Nic tak nie wprawia w popłoch jak oczekiwania.
    • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 20:13
      Nie, nie tak działa system publikacji naukowych.
      Ale niewątpliwe "widoczność i przyjazność" internetowa ma znaczenie dla atrakcyjności uczelni (głównie studentów i potencjalnych "sponsorów"). No, ale poziomu badań to nie poprawia...
    • Gość: kol4 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 20:24
      Wyników badań naukowych (tych prawdziwych a nie pozorowanych) nie umieszcza się w ramach "stosownych informacji w internecie" ale drukuje się w specjalistycznych czasopismach naukowych po rygorystycznej weryfikacji ich znaczenia dla nauki. Moja rada -
      lepiej nie zabierać głosu w dyskusji, jeśli się nie ma pojęcia o omawianym temacie.
    • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 20:32
      ;)
      Swoją drogą dobrze, że WT nie dotarł na wydziały "humanistyczne".
      Swoją drogą, to chyba jednak Marcinkowski miał racje: czas podzielić UWr na dwie części. Uniwersytet scientystyczny ma szansę na poprawę pozycji naukowej - ilość dobrych jednostek jest na tyle duża, że może zmusić nieproduktywna lub pseudonaukową resztę do zmian (mało prawdopodobne) lub odejścia. Dotacja statutowa się zmniejsza i głównym źródłem finansowania badan będą granty.
      A Uniwersytet humanistyczny jakoś sobie poradzi finansowo - małe koszty, dużo studentów. A że naukowo nie będzie istniał... no, szkoda tylko tych paru Katedr i Instytutów (jednego, czy dwóch), które będą w tym bagnie intelektualnym,
    • Gość: kol4 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:29
      Nie za bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. Czy uważasz, że współpracę naukową nawiązuje się na podstawie informacji o placówkach naukowych, które zawarte są w internecie ? To jest absurd. Jeśli pracujesz w danej dziedzinie nauki (a w dzisiejszych czasach najczęściej jest to dosyć "wąska" działka, szczególnie w naukach eksperymentalnych) to po prostu znasz wszystkich ważniejszych ludzi na świecie, którzy się tym trudnią. Poznajesz ich, czytając prace naukowe. A później osoby te (przynajmniej niektóre) poznajesz osobiście na zjazdach naukowych, czasami zapraszasz do siebie na wykład lub nawet wspólne badania.
      • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 21:36
        Bo dix ma rozregulowane przewodnictwo neuronalne. Albo wypił za dużo piw, albo nie wie co mówi z natury.
    • Gość: kol4 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:53
      "Skoro dużo lepiej stojące naukowo uczelnie mają wyższe pozycje w tym rankingu, to znaczy, że jakaś korelacja pomiędzy informacją a osiągnięciami naukowymi jednak jest" . To nie jest za bardzo logiczny wywód. Skąd wiesz, które uczelnie lepiej stoją w rozwoju naukowym ? Jeśli omawiamy ten sam ranking (Webmetrics) to korelacja jest dosyć wątpliwa. Zajrzyj sobie do tego rankingu, czy zgadzasz się, że AGH jest lepszą naukowo uczelnią od Uniwersytetu Warszawskiego ? A może Uniwersytet Białostocki jest lepszy od UWr ? To może Uniwersytet Rzeszowski wyrósł na niemal lidera polskich uniwerytetów ? Tak wynika z rankingu Webmetrics. Tak naprawdę, o sile naukowej informuje nas przede wszystkim lista cytowań publikacji naukowych, które powstały w badanych uczelniach. Dla polskich uniwersytetów wyniki były umieszczone kiedyś na stronie Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu (może tam jeszcze są). Wynika z nich, że mamy 2 czołowe uczelnie (ok.60,000 cytowań przez badany okres, o ile pamiętam było to 8 lat) - to oczywiście UJ i UW. Poźniej idą uczelnie średniej klasy (UAM, UWr i UG) - miały ok. 25,000-30,000 cytowań, czyli w przybliżeniu 2 razy mniej. Wszystkie te wyniki nie są niestety bardzo dobre ale porównywalne ze średniej klasy uniwerytetami europejskimi (czyli z ich 2-gą ligą). A te wspaniałe jednostki wg. Webmetrics (U.Białostocki czy Rzeszowski) cytowań miały ok. 4,000-5,000, czyli kompromitująco mało, nawet jak na warunki polskie. W internecie biły za to pianę bardzo skutecznie. Taka to jest korelacja informacji i rozwoju nauki.
      • Gość: gostek Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.Red-88-9-1.dynamicIP.rima-tde.net 22.02.12, 23:31
        Ciekawe sa te dane, bo daja pojecie o skali. Jesli sa rzeczywiscie prawdziwe, to moj obecny instytut (na uczelni zachodniej z drugiej setki szanghajskiej), liczacy raptem kilkadziesiat osob, ma wiecej cytowan w przedziale 10 lat niz caly UWr. Daje do myslenia o skali zapasci i o tym jak duzo trzeba by zrobic zeby sie przebic nawet do sredniej ligi (podkreslam - jesli dane przytoczone przez kol4 sa prawdziwe).
        • Gość: ryszard Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: 204.45.29.* 23.02.12, 00:28
          Odnośnie ważności informacji w nauce: posiadanie własnej strony internetowej przez czasopismo jest jednym z warunków, żeby dane czasopismo było wysoko punktowane. Mnóstwo polskich czasopism takich stron, niestety, nie ma, co jest m.in. wynikiem takiego myślenia, jakie prezentuje "kol4" i jemu podobni. Widać tu związek pomiędzy informacją a poziomem nauki. Oczywiście takich przykładów można znaleźć wiele. Dlatego nieporozumieniem jest udowadnianie, że ranking Webometrics o niczym nie świadczy. Pokaż, że jesteś dobry w tym rankingu i dopiero wtedy go krytykuj. O ile wiem, UWr w żadnym rankingu nie wypada dobrze, a zawsze, ilekroć pojawia się jakiś nowy ranking, schemat postępowania obrońców UWr jest taki sam - próbuje się dyskredytować dany ranking (mniej więcej na takiej samej zasadzie: że jeden jest zbyt żółty, a mało czerwony, a drugi zbyt czerwony, a mało żółty), bez refleksji nad stanem uczelni. Pojedynczy ranking nigdy nie jest do końca obiektywny (każdy eksponuje jeden wybrany czynnik albo grupę czynników), ale wszystkie razem mogą nam już powiedzieć bardzo dużo o danej uczelni.
          • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 23.02.12, 07:11
            Ależ nikt nie krytykuje tutaj tego rankingu - po prostu nie jest on związany z jakością nauki uprawianej w danej jednostce.
            Nie chodzi o to, ażeby bezmyślnie atakować wszystko co jest związane z UWr, bo wtedy ośmieszasz ideę jakiejkolwiek zmiany.
            Co do ciekawej uwagi: "posiadanie własnej strony internetowej przez czasopismo jest jednym z warunków, żeby dane czasopismo było wysoko punktowane." Nie, to nie jest prawda (chociaż oczywiście wszystkie czasopisma naukowe stronę posiadają, także polskie). Jakość ("punktowalność") czasopisma naukowego zależy ilości cytowań publikacji zawartych w danym czasopismie.
            • Gość: WT Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 13:33
              Niby "naukowiec", a pisze takie androny, że aż się czytać nie da. Ot, taki "naukowiec" - wrocławski. Mało wiesz o czasopismach naukowych, bo punkty (przynajmniej te ministerialne) są nie tylko za cytowalność. Za stronę internetową m.in. też. I wiele innych różnych czynników. Proponuję zapoznać się z formularzem ankiety stosowanej do zgłaszania czasopism naukowych. Po drugie, nie wszystkie polskie czasopisma naukowe mają stronę, znam wiele takich, które jej nie posiadają. Po trzecie, tylko ktoś, kto sam internetu używa wyłącznie do trollowania po forach, może twierdzić, że informacja w sieci nie ma wpływu na jakość uprawianej nauki czy funkcjonowania instytucji naukowych. To tak, jakbyś napisał, że informacja w sieci nie ma znaczenia dla funkcjonowania sklepów czy przedsiębiorstw. Po co zatem uniwerek ma stronę internetową? Przecież to tylko zbędny balast wg ciebie.
    • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 22:23
      No, akurat to prawda: wyślą tobie imienne zaproszenie (tyle, ze e-mailem) - w dodatku znając tylko twoje nazwisko z publikacji.
      Rozumiem, że dla kolegi to niepojęte.
      • Gość: dr Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.opera-mini.net 22.02.12, 22:27
        A kolega zawsze podaje w publikacji e-mail do siebie?
        • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 22.02.12, 22:29
          A kolega nie? To gdzie kolega publikuje? Wieści Dolnosląskie?
          • Gość: dr Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.opera-mini.net 22.02.12, 22:47
            Kolega chyba mało publikował w swojej karierze naukowej (albo w ogóle nic nie publikował). Więc tłumaczę koledze: w publikacjach standardem jest, że się podaje dane personalne i afiliację. E-mail - praktycznie już nie. Każdy może sam znaleźć kontakt na podstawie afiliacji (o ile potrafi posługiwać się przeglądarką internetową). Czasy imiennych zaproszeń wysyłanych pocztą polską minęły już bezpowrotnie. Teraz informacje o konferencjach naukowych, zjazdach, stażach, stypendiach etc. umieszcza się w sieci. Jeśli ktoś liczy, że dostanie każdą informację w postaci imiennego zaproszenia (czy to pocztą, czy e-mailem), to może się nigdy nie doczekać. I nawet nie wiedzieć, że coś wartościowego mu umknęło.

            Osobiście wielokrotnie sam sobie wyszukiwałem na stronach różnych uczelni czy instytucji informacje o konferencjach, stażach, stypendiach, o profilu naukowym czasopism, dorobku różnych naukowców czy profilu instytutów czy zakładów (bardzo przydatne, gdy się np. szuka pracy). To ty szukasz potrzebnej informacji (o ile ona jest), a nie tobie ją przysyłają. Więc nie przekonasz mnie, że to nie ma znaczenia i się nie przydaje. Udowadniasz jedynie, że twoja aktywność jest bardzo niska. Ktoś, kto mało robi lub robi bardzo niewiele, siedząc w małym, sterylnym, zamkniętym środowisku, gdzie wszyscy znają się jak łyse konie, nigdy się o tym nie przekona. Proponuję wyjść trochę na zewnątrz i samemu poznać, zamiast pleść farmazony nie mające nic wspólnego z prawdą.
            • futurama2012 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors 23.02.12, 07:55
              Rozumiem, że kolega humanista, albo nigdy nie był autorem korespondującym. Informuję więc, że wysyłając pracę podaje się e-mail (niemal we wszystkich czasopismach) wszystkich współautorów. "W druku" pojawia się tylko "corresponding". Przynajmniej w czasopismach impaktowanych.
              Jeżeli kolega nie dostaje na maila codziennie z dwudziestu informacji o konferencja i innych eventach, to chyba po prostu jeszcze nie opublikował niczego w czasopismach impaktowanych. Zgadzam, że dla studentów i doktorantów młodszych lat strony internetowe jednostek dużo dają, ale to nie mówi o "jakości naukowej", tylko "przyjazności" jednostki dla studenta.
              Informuje także kolegę, że jednostki naukowe praktycznie nie wydają czasopism naukowych, więc przeglądanie stron "uniwersyteckich" niewiele Panu powie o "o profilu naukowym czasopism". Ażeby zaś sprawdzić dorobek naukowy uczonego, używa się Web of Science (and/or Knowledge).
              "Więc nie przekonasz mnie, że to nie ma znaczenia i się nie przydaje. Udowadniasz jedynie, że twoja aktywność jest bardzo niska. Ktoś, kto mało robi lub robi bardzo niewiele, siedząc w małym, sterylnym, zamkniętym środowisku, gdzie wszyscy znają się jak łyse konie, nigdy się o tym nie przekona. Proponuję wyjść trochę na zewnątrz i samemu poznać, zamiast
              pleść farmazony nie mające nic wspólnego z prawdą"
              A) Dyskusja była nie o przydatności, tylko o adekwatności konkretnego rankingu do oceny jakości naukowej (żadna) .
              B) Długi, merytoryczny akapit...uważasz, że wykazując Tobie nieznajomość pracy naukowej pokazuję swoje ograniczenia? Naucz się czytać ze zrozumieniem. Biorąc pod uwagę jakość merytoryczną i odważny język Twoich innych wypowiedzi na forum przypuszczam, że przed Tobą jeszcze długa droga do rozpoczęcia kariery naukowej. Dobrze, że chcesz coś zmieniać, tylko więcej neuronów, a mniej hormonów!
              • Gość: kol4 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.biotech.uni.wroc.pl 23.02.12, 11:16
                Daj spokój Kolego, szkoda się denerwować. Zawsze zastanawiała mnie pewność siebie ludzi (takich jak dr), którzy nie mając pojęcia o poruszanym temacie, są świecie przekonani, że mają rację. Może rzeczywiście wynika to z problemów ze zrozumieniem treści naszych postów, które (delikatnie mowiąc) raczej nie były przychylne dla sytuacji panującej na polskich uczelniach.
                PS. Nigdy nie spotkałem się z publikacją z listy filadelfijskiej, która nie miała kontaktu e-mailowego autora korespondencyjnego (a często zdarza się, że są tam e-maile wszystkich współautorów). Każdy, kto publikuje jako autor korespondencyjny w takich czasopismach wie doskonale, że nie ma możliwości wprowadzenia tekstu publikacji naukowej na stronę czasopisma, jesli nie poda się adresu e-mail, już podczas logowania (rejestracji). Widać kolega dr nie miał jeszcze takich doświadczeń.
    • Gość: J-22 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.dawid.uni.wroc.pl 23.02.12, 11:44
      Zdumiony jestem frustracją, która przebija się w większości wpisów. Obawiam się, że większość autorów cierpi na jakieś kompleksy i w ten sposób próbuje podnieść swoją samoocenę. Arogancja do niczego jednak nie prowadzi. Prof. Pacholski przegrał ostatnie wybory nie w wyniku "spisku", lecz został w ten sposób oceniony po kilku latach sprawowania władzy.
      Na tle polskich uczelni nie wypadamy źle - warto prześledzić rankingi z kilku lat (np. 2011 www.perspektywy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3821&Itemid=835 )
      • Gość: WT Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 13:56
        To może podasz sukcesy prof. Bojarskiego podczas rektorowania? Mnie się kojarzy głównie ze skandalem wywołanym przez A. Dybczyńskiego, mobbingiem w Bibliotece Uniwersyteckiej, awanturą o ordery na WNS czy kłótnią o portrety rektorów w senacie. O sukcesach nie słyszałem żadnych. Co do rankingów - nie sztuka pokazać wybiórczo jeden i piać z zachwytu nad poziomem uczelni (nawiasem mówiąc, 7. miejsce tak dużej uczelni jak UWr to też nie jest rewelacja). Popatrz lepiej na wszystkie rankingi i wyciągnij średnią, a ta już nie wypada dobrze dla uczelni. Faktem jest, że wśród dużych uniwersytetów w Polsce UWr ma opinię prowincjonalnej szkółki.

        Ale cóż, gdy dla kogoś miarą wysokiej pozycji jest wyższe miejsce w rankingach niż Politechniki Częstochowskiej albo Uniwersytetu Rzeszowskiego... Samozadowolenie jest najważniejsze, prawda?
        • Gość: J-22 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.215.200.89.otvk.pl 23.02.12, 20:05
          Hmmm. Ciekawa może być analiza Pani/Pana wpisu (skandal Dybczyńskiego, mobbing w Bibliotece, awantura o ordery, kłótnia o portrety) same użyte słowa doskonale ilustrują Pana/Pani emocje i …. sposób myślenia (jeżeli jest Pani/ Pan „ścisłowcem” sugeruję lektury dotyczące analizy dyskursu – warto, mogą dać wiele do myślenia). Zwracam uwagę, że w mojej opinii nie odnosiłem się do pracy obecnego Rektora, tylko do jego potencjalnego konkurenta, którego dokonania (przy całym szacunku) nie można ocenić jako „pasmo sukcesów”. W moim odwołaniu do rankingu uczelni nie ma mowy o – jak to zostało przez Panią/Pana ujęte – „pianiu z zachwytu”; wskazuję jedynie, że mieścimy się w czołówce polskich Uniwersytetów. Proszę śmiało sięgnąć do innych rankingów np.: (www.perspektywy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2667&Itemid=717
          www.pw.edu.pl/Uczelnia/Aktualnosci/Ranking-Szkol-Wyzszych-2009 )
          Jest to fakt, z którym trudno dyskutować! Jeżeli Pani/Pana wydział ma trudności i jest nisko oceniany, to przykre, jednak nie jest to wina tego, czy innego Rektora, ale ….samej kadry wydziału. W Uniwersytecie Wrocławskim są także wydziały, które mają wysokie oceny (I kategoria) i…..też jest to przede wszystkim zasługa samej kadry.
          • Gość: gostek Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.Red-88-9-1.dynamicIP.rima-tde.net 23.02.12, 21:07
            Zgadzam sie ze to nie jest dyskusja o samych kandydatach, ale o kadrze. Jako profesorowi nigdy nie przyszlo by mi do glowy zaglosowanie na czlowieka ktory oficjalnie mowi ze nie chce zmian. Poniewaz de facto mowi - w obliczu tego ze wiekszosc uczelni na swiecie idzie do przodu i rywalizuje z innymi - ze uczelnia bedzie spadac w dol. Ja na takiego bezplciowego kandydata swojego glosu bym nie oddal, nie mowiac o tym ze takowego wstydzil bym sie nawet zaproponowac. Skoro ponad 50% elektorow nie widzi zadnego kandydata na UWr ktory chce zeby uniwersytet sie rozwijal, tylko chce szefa ktory zapewnia coraz wieksza zasciankowosc, to o czym tu dyskutowac? To juz nawet nie jest problem cv kandydatow i ich dokonan - problem lezy juz na poziomie oficjalnych deklaracji i ich poparcia wsrod elektorow.
            • Gość: dr Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.opera-mini.net 23.02.12, 22:44
              Kolega J-22 zna tylko jeden ranking "Perspektyw" (w którym uczelnia wypadła trochę lepiej niż w innych) i teraz przytacza go w każdej wypowiedzi jako dowód, że Bojarski jest dobrym menadżerem. Do innych rankingów już nie sięgnął. Nie ma to jak propaganda, która na uniwersytecie zawsze miała się dobrze. Pamiętam ze studiów doktoranckich, że w taki sam sposób przekazywano informacje na zebraniach instytutu, tzn. przekazywano tylko te dobre dla instytutu, złe pomijano dyskretnym milczeniem (ewentualnie mówiono o nich, dając zawsze do zrozumienia, że znowu jakaś niegodziwa zewnętrzna siła uwzięła się na nas biednych, a my jak zwykle staliśmy się jej ofiarą). Prawda jest taka, że UWr nie dorównuje nawet do pięt UJ czy UW i nigdy nie będzie dorównywał. A reszta polskich uniwersytetów... cóż, jest jaka jest. Żaden powód do chluby, co doskonale pokazują europejskie rankingi uczelni. To tak, jakby cieszyć się, że się mieszka w dużym mieście (bo największym na Dolnym Śląsku), podczas gdy się weźmie szerszą, światową perspektywę, okaże się, że jest to mała, zapyziała mieścina. Wszystko jest kwestią skali, a nauki nie uprawia się już na forum dolnośląskim czy nawet krajowym, ale europejskim i światowym.
              • Gość: J-22 Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.215.200.89.otvk.pl 24.02.12, 09:49
                Rzecz w tym, że w przywołanym przez aristo dowcipie, w wyścigu brał udział tylko Rosjanin i Amerykanin, a ranking wskazuje na siódme miejsce U.Wr. wśród 89 Szkół Wyższych. Podałem ten, bo był dość szczegółowy i wskazywał wiele kategorii (proszę otworzyć pełną tabelę, w której są podane różne kryteria poddawane ocenie). Oczywiście nie jest to jedyny ranking (proszę zerknąć do publikowanego w GW: wyborcza.pl/1,75478,9624513,Oto_najlepsze_uczelnie_w_Polsce__RANKING_.html )
                Przyglądając się poziomowi dyskusji i przytaczanym argumentom (w tym Pana) nie mogę pozbyć się wrażenia stopniowego odchodzenia od merytorycznej debaty nad wyborem Rektora w stronę leczenia własnych kompleksów (Uniwersytet Wrocławski nie dorównuje do pięt UJ, a Wrocław to w szerszej perspektywie „zapyziała mieścina”) . Deprecjonowanie własnego otoczenia społecznego pomaga – jak wspomniałem w pierwszym wpisie – w podniesieniu samooceny, jednak jest to tylko mechanizm obronny. Jeżeli rzeczywiście nie ma Pan tu szans na rozwój, to proponuję zmienić ośrodek i nie celować w Uniwersytet Warszawski czy UJ bo – jak sam Pan to ujął – „w szerszej światowej perspektywie” to również tylko prowincjonalne uczelnie. Proszę spróbować w MIT, tam na pewno zostanie Pan zauważony i doceniony na miarę Pana kompetencji.
      • Gość: gostek Re: UWr: Prof. Bojarski faworytem wyborów rektors IP: *.Red-88-9-1.dynamicIP.rima-tde.net 23.02.12, 14:10
        Przyznaje, jestem troche sfrustrowany jak obserwuje sytuacje na UWr (z zewnatrz - z Wroclawiem jestem tylko zwiazany prywatnie). Tylko ze, jesli tego nie wiesz, w przypadku naukowcow frustracja rzeczywistoscia jest elementem powszechnym - w przeciwnym razie nie rodzila by sie wewnetrzna presja zeby te rzeczywistosc lepiej poznawac i ulepszac (to co sie da). Oczywiscie mowimy o prawdziwych naukowcach, nie osobach szukajacych cieplych posadek.

        To jak UWr wypadnie na tle polskich uczelni okaze sie za kilka miesiecy jak oglosza wyniki konkursu na KNOW'y - proponuje wtedy podyskutowac na ktoryms z forum dotyczacych UWr. A swoja droga, zawsze mi sie wydawalo ze uczelnia ktora powoluje sie na tradycje dwoch europejskiej klasy uniwersytetow ma wieksze aspiracje niz bycie w pierwszej piatce lub dziesiatce uniwersytetow w Polsce.

        Ostatnia sprawa - Pacholski vs Bojarski w kontekscie UWr (bo o tym przeciez jest artykul). Przewrotu oczywiscie nie bylo, ale co do "umowy" czesci elektorow to juz nie bylbym taki pewien (pytanie czy przez "spisek" masz na mysli to pierwsze czy to drugie). Oczywiscie ze bylo to wynikiem oceny dzialania Pacholskiego przez to grono - tylko ze byla to ocena przez pryzmat wlasnych interesow, a nie dobra UWr. Bojarski chwali sie tym ze za jego kadencji "nie bylo zmian na gorsze, i nie bedzie"; a ja mowie: caly akademicki swiat idzie do przodu (wyraza sie to rowniez tym ze uniwersytety zachodnie wywieraja coraz wieksza presje na akademikach), i to ze nie ma "zmian na gorsze" nie wystarczy zeby sie nie zsuwac w dol. To tak jakbys postawil samochod na rowni pochylej i twierdzil ze jest dobrze bo nie wlaczyles wstecznego biegu. Uczelnia MUSI postawic wysokie wymagania pracownikom aby sama mogla sie rozwijac, a przy okazji musi sie zrestrukturyzowac aby znalezc fundusze dla tych ktorzy te wymagania spelnia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka