Dodaj do ulubionych

AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowców?

    • Gość: Romek Pan Mrugasiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 09:23
      >> "Mogę się domyślić, że jadąc na południe, będę musiał przeciąć autostradę. Naprawdę wystarczy trochę pomyśleć. Gdy siada się za kierownicą, trzeba mieć to minimum wyobraźni przestrzennej" - tak, całkiem serio, mówił nam w styczniu Artur Mrugasiewicz"

      Ten Pan ma chyba kierowców za idiotów. To ja jadąc od strony Poznania mam pod każdym wiaduktem łypać, czy przypadkiem nie przejeżdżam nad A4 ? Nawet jeśli, to i tak będzie za późno bym zjechał.

      Owszem, kierowałem się logiką jadąc i w ostatnim momencie DOMYŚLIŁEM SIĘ by zjechać, po czym trzeba dostrzec na rondzie MAŁĄ tabliczkę oznaczającą zjazd na A4. Trafiłem, ale uważam, że cudem.

      Kierunki wielkimi białymi wołami na Lubawkę czy inne popierdółkowe miejscowości są ewenementem na skalę światową chyba.

      Nie mówię, że u nas w Poznaniu jest lepiej. Autostradowe zjazdy "Krzesiny, Dębina czy Komorniki" zamiast "Poznań Wschód, Centrum, Zachód" to też debilizm nie z tej ziemi.
    • mreck nie będzie Niemiec pluł nam w twarz 28.02.12, 09:28
      Co mnie interesuje wiocha Berlin, na drogowskazie powinny być Piepszydłowice Popaprańskie. Qurka wodna. Te oznakowania przypominaja system logowania na portalu Gazeta.pl. Niby jest, a jakoby nie było. Jak transkrypcja nazwisk Białorusinów: "Jakowleou", bo juz Rosjanin to "Jakowlew", jak Pjang Srang zamiast Pekin. Jak wszystko w tym porąbanym kraju. Jak ministra Mucha, pałac kutury, narodowy przekręt. A wy tu o kłopotach Wacka Obłozy co do cioci na imieniny nie zdążył. Może Niemcy opatentowali sposób oznaczania autostrad i musimy wynaleźć nowy?
    • wqb kalambury 28.02.12, 09:30
      Wrocław wywalili miliard zlotych na stadion (3 mecze na euro a potem dożywotnie ciepłe posadki dla kolesiowskiej spółki "zarządzającej" tym kosztogennym obiektem i wszelkimi przekrętami jakie tam się będą odbywać pod pozorem promocji miasta)

      i w efekcie już nie starczyło na kogoś z maturą by sparwdził oznakowanie AOW.

      jak jedziesz AOW z Warszawy albo Poznania na A4 to zapomnij o wioskach typu Kraków, Katowice, Legnica, Zgorzelec/Goerlitz i nie szukaj też banalnego znaku A4
      tylko postaw tarota i jedź na Lubawka City przy drodze 94.

    • czyli.kon.karne AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowców? 28.02.12, 09:32
      nie ma co zbytnio zdziwieniu reda z wawy dziwić się, bo ludzie z wawy, to jakies dzikie są - skąd u nich by była np. znajomość autostrady skoro może za 10 lat będą jakąś mieli...
    • Gość: Adam podróżnik Re: AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowc IP: *.gemini.net.pl 28.02.12, 09:34
      he he, wracałem w te wakacje znad morza do Krakowa i też zwiedziłem praktycznie całą obwodnicę Wrocławia (za jednym razem). Na następne wakacje chyba sobie wykupię Tanie loty tam i z powrotem, bo już obwodnicę obejrzałem zza kółka, to teraz jeszcze tylko z góry zostało...
    • jorn AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowców? 28.02.12, 09:34
      Racja nie leży ani po stronie GDDKiA, ani po stronie autora tekstu.

      Z jednej strony prawdą jest, że więcej sensu by miały drogowskazy nie na wioski przy granicach, a na duże miasta za i przed tymi granicami (w przypadku A4 byłyby to z jednej strony na Zgorzelec i Drezno, plus na Berlin przez A18, z Drugiej na Kraków, Rzeszów i Lwów; w przypadku A8 z jednej strony na Kudowę i Pragę, z drugiej na Łódź i Warszawę), z drugiej strony taki system oznakowań obowiązuje w Polsce przynajmniej od 30 lat i wypadałoby, żeby kierowcy się go nauczyli i wiedzieli, że na końcach A4/DK4 z jednej strony jest Korczowa, z drugiej Jędrzychowie, a np. na końcach A2/DK2 odpowiednio Terespol i Świecko (choć zgadzam się, że lepiej by było Brześć-Mińsk i Frankfurt/O.-Berlin). Zresztą od kilkunastu lat przy nazwach miejscowości granicznych są umieszczone symbole państw i nie trzeba być jakimś geniuszem, żeby się domyślić, że chodzi o granicę. Wystarczy rzut oka na mapę przed rozpoczęciem podróży. Ten sam rzut oka pozwoli zobaczyć, że z Wrocławia do Niemiec pojedziemy A4 z ewentualnym odbiciem na A18; na Ukrainę A4 w przeciwnym kierunku; do Warszawy A8; do Czech DK8. A jak komuś się nie chce lub nie potrafi, niech sobie kupi GPS, bo bez tego i przy najlepszych znakach sobie nie poradzi.

      Ciekawe, co taki niezorientowany kierowca zrobi, gdy już przekroczy granicę i zobaczy przy autostradzie drogowskazy nie na Drezno, ale na miasteczko, do którego może zjechać na następnym węźle. Bo wbrew temu, co się wydaje autorowi, tak właśnie są oznakowane niemieckie autostrady (drogowskazy na duże miasta stoją tylko przed największymi rozjazdami, gdzie krzyżują się autostrady). Nieprawdą również jest, że w miastach zachodnioeuropejskich drogowskazy kierują tylko na trasy prowadzące najszybszymi drogami. W wielu miastach niemieckich mamy podane alternatywne trasy, gdzie obok nazwy miasta jest nr drogi, a trasa na autostradę jest podana na niebieskim znaku, trasa inną drogą na żółtym. Podobnie jest we Francji, z tą różnicą, że drogowskazy na autostradę są niebieskie, na drogę krajową zielone, na pozostałe drogi żółte (modyfikacja francuskiego systemu kolorów jest system polski, tylko bez żółtych tablic); dodatkowo na zielonych znakach jest często informacja „par route nationale”. W Belgii jest jeszcze większy bałagan, go drogowskazy są co do zasady niebieskie, te prowadzące na autostrady zielone, ale już na samej autostradzie znów niebieskie, bez względu na to, czy oznaczają kontynuowanie podróży po autostradzie, czy zjazd na drogę innej kategorii. Zanim się napisze bzdury o tym, że na zachodzie jest tak, czy inaczej, wypadałoby sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest, bo można na zakompleksionego głupka wyjść.

      Dodam jeszcze, że w przypadku nazw zagranicznych dochodzi jeszcze kwestia językowa, o czym w tym tekście nie napisano. W Polsce oraz kilku innych krajach obowiązuje nazewnictwo w języku oryginalnym, czyli jeśli trafi się drogowskaz na Drezno (trafia się zwykle na tablicy z odległościami), to jest napisane „Dresden”. W zachodniej części Europy zwykle stosuje się nazwę w języku obowiązującym w miejscu ustawienia znaku, dlatego kiedyś jadąc z Wiednia do Bratysławy trafiłem tylko dlatego, że wiedziałem iż „Bratislava” to po niemiecku „Preßburg”. W Belgii nawet wewnętrzne drogowskazy kierują na to samo miasto pod różnymi nazwami. W zależności od tego, skąd jedziemy do Liège kierujemy się na „Liège”, „Luik” lub „Lüttich”. Ten sam system stosują Niemcy, z wyjątkiem miast polskich. Do Pragi trzeba się kierować na „Prag”, ale do Wrocławia na „Wrocław (Breslau)” lub „Breslau (Wrocław)”.

      Jak widać powyżej, żeby trafić tam, gdzie chcemy, trzeba myśleć, a jeśli jedziemy nieznana trasą, trzeba się też trochę przygotować. Inna sprawa, że zarządcy dróg (nie tylko w Polsce) mogliby orientację trochę bardziej ułatwić.
      • hanno Re: AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowc 28.02.12, 10:08
        Juz kilka razy czytalem tu wypowiedzi, ze w Niemczech oznakowanie na autostradzie pokazuje tylko nazwe nastepnego zjazdu. To jest prawda, ale nie calkiem, bo dodatkowo wielkimi "kulfonami" na tej samej tablicy podaje sie duze miasto, do ktorego prowadzi autostrada. Nawet jadac w strone Polski ma sie wypisane kierunki Szczecin, Warszawa lub Wroclaw. (Przejezdzam niemieckimi autostradami tysiace kilometrow rocznie i chyba jestem w stanie to ocenic.) Choc moja zdolnosc rozumowania byla ostatnio wlasnie we Wroclawiu jednak niewystarczajaca kiedy z ul. Zmigrodzkiej staralem sie wjechac na AOW i wyladowalem na obwodnicy srodmiejskiej.
        Czyzby Wroclaw staral sie o nowy slogan, "miasto zagadek drogowych"? lub "Wsiadz w auto i zobaczymy dokad dojedziesz"? ;-)

      • Gość: normalny Re: AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowc IP: 88.220.76.* 28.02.12, 10:54
        W zachodniej części Europy zwykle stosuje się nazwę w języku obowiązującym w miejscu ustawienia znaku, dlatego kiedyś jadąc z Wiednia do Bratysławy trafiłem tylko dlatego, że wiedziałem iż „Bratislava” to po niemiecku „Preßburg”.


        Coś zmyślasz chłopie.
        Ja tego nie wiedziałem jak jechałem w zeszłym roku i idealnie trafiłem do Bratysławy, a znaki "Bratislava" wiszą w Austrii skoro trafiłem (z Wiednia).
        Ważne, że byłeś przygotowany do podróży bo byś się kurde zgubił.
      • Gość: wrocekianin A jak to było kiedyś w Poznaniu IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.12, 12:02
        Spotkała mnie kiedyś przygoda na A2. Jechałem od strony Łodzi do Poznania własnie. Ufałem, że porządni poznanianie prawidłowo oznakowali zjazd z autostrady do centrum Poznania. Zawiodłem sie, przejechałem wszystkie zjazdy i musiałem zawracać. Na forum Gazety Poznań opisałem swoje rozczarowanie. Odzew na forum był zbliżony do tego na naszym ale był też efekt materialny. Kilka miesięcy później poijawiły się oznakowania zjazdów do centrum Poznania. Tamtejsi urzednicy nie poszli w zaparte i nie sugerowali nikomu "włączania myslenia", generalnie wydają się lepsi od naszych, a może to przez to, że tamta autostrada prywatna?
    • 2janeczek Beznadziejne oznakowaie, piękna droga! 28.02.12, 09:37
      Ostatnio jechałem do Kudowy. Oznakowanie obwodnicy Wrocławia od strony północy to istna porażka i nieudolność urzędników decydujących o znakach drogowych. Niestety ale nie jestem odosobniony w tej opinii. Mają tak blisko do granicy... Wystarczyłoby podpatrzeć jak Niemcy oznaczają swoje drogi. Podobny bałagan w oznaczaniach kierunku jazdy jest na obwodnicy Torunia.
      PANOWIE DROGOWCY! Proszę, pojedzcie na wycieczkę za zachodnią granicę i nauczcie się czytelnie i intuicyjnie oznaczać drogi!
    • Gość: x Re: AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 09:38
      Sku...enie urzędników zaczyna sięgać w tym kraju zenitu. Chciałbym im więc przypomnieć, żeby zajrzeli do dowolnego podręcznika historii i zobaczyli, co w tym kraju w przeszłości robiono z takimi jak oni, jak tylko się ludzie porządnie wku...li. Może to im da do myślenia.
    • p7luki AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowców? 28.02.12, 09:47
      Jechałem tamtędy miesiąc temu do Karpacza. Nastawiłem się na obwodnicę, a potem kląłem jadąc przez centrum. Zjazd na, jak się potem okazało, obwodnicę właśnie oznaczony był jako kierunek na jakąś wiochę czy coś podobnego, mało samochodów tam jechało, nawigacja oczywiście nie miała o niej pojęcia. W drodze powrotnej już na nią wjechałem, ale ponownie gps zwariował, jechał przez pola i łąki, natomiast ruchu wielkiego również nie było. Za to wyjazd z niej na krajówkę trwał dobre 10 minut przez światła i skręt w lewo. Generalnie - droga piękna, piękny most, stadion i futurystyczne ekrany. Tylko dla wybranych, jak widać... Swojaki wiedzą, bo spotkałem na niej "L-kę" :)
      • Gość: Antoni Re: AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowc IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 10:00
        Patrząc na natężenie ruchu na AOW należysz, niestety, do zdecydowanej mniejszości. Proponuję samemu wyciągnąć wnioski.
    • adamowski1 AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowców? 28.02.12, 10:01
      Najbardziej powala mnie oznakowanie na autostradach,są wieeeelkie tablce przy zjazdach,ale nie informują do jakiej miejscowości się zjedzie,tylko podają nazwę węzła,z reguły jest to jakaś pipidówka i kierowcy muszą się zatrzymać i pooglądać mapę aby się zorientować gdzie danym zjazdem dojadą.
      No ale żyjemy w Polsce,cieszmy się że mamy kilka autostrad w kawałkach i że kilometr jazdy nie kosztuje jeszcze 50 gr.
      A myślących drogowców zatrudnimy wtedy gdy obecni się odpowiednio "nachapią",łapówek,premii.
    • sylros AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowców? 28.02.12, 10:06
      jestem z Wrocławia, więc jeżdżę obwodnicą na pamięć, ale gdybym jej nie znał i chciał jechać z Wawy do Opola, a jak pokazuje zdjęcie numer 3 drogowskaz zepchnąłby mnie przy stadionie na DK 94 (przejazd przez całe miasto) i dalej 90km przez wioski zamiast swobodny przejazd autostradą, to byłbym wkurzony. Co za kretyn oznaczał tą drogę, nie można dać dodatkowo, że na Opole można też jechać prosto autostradą?! Wysłać go na obwodnicę Berlina i zawiązać oczy!
    • mefissto AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowców? 28.02.12, 10:25
      Jechalem kilka razy obwodnica a nie jestem z Wroclawia i nie mialem zadnego problemu zeby trafic bez gps. Pewnie idealnie by bylo gdyby kazdy mial oznaczony zjazd napisem "do mnie do domu" Sporo jezdze po Niemczech i nie widzialem zeby np przed kazdym zjazdem bylo oznaczenie Wroclaw pojawia sie sporadycznie kiedy musimy zmienic kierunek jazdy (choc tez nie zawsze) podobnie jest na A8 i jadac z Warszawy nie mialem problemu zeby dojechac do A4 na Zgorzelec, nie ma oznaczenia jade prosto. A panu redaktorowi polecam odwiedzic Ausfahrt najwieksze miasto w Europie bo przez cale Niemcy jest na nie oznaczenie :)
    • wqb Pan Artur M. 28.02.12, 10:50
      Mogę się domyślić, że jadąc na południe, będę musiał przeciąć autostradę. Naprawdę wystarczy trochę pomyśleć. Gdy siada się za kierownicą, trzeba mieć to minimum wyobraźni przestrzennej" - tak, całkiem serio, mówił nam w styczniu Artur Mrugasiewicz,


      to ja powiem tak
      Gdy powierza się nieźle płatną funkcję rzecznika w tak poważnej spółce, wypadałoby mieć minimum przyzwoitości i powierzyć to komuś kompetentnemu kto potrafi w kryzysowej sytuacji zachować kulturę a nie absolwentowi kulturoznawstwa(!) który będzie obrażał inteligencję kierowców choć niewiele wie o budownictwie i logice

      www.goldenline.pl/artur-mrugasiewicz - naprawdę "imponujące" porfolio i wizerunek jak na kogoś kto kierowców, redaktorów i czytelników GW ma za idotów.


    • 1witold4444 AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowców? 28.02.12, 13:51
      Kilka uwag od obserwatora z zewnatrz. Juz od dawna, krazac po Dolnym Slasku zastanawialem sie, dlaczego NIGDZIE nie ma drogowskazow do Berlina czy Pragi, a tylko do jakichs tajemniczych Lubawek czy Olszyn. Gdzie tu logika, gdzie tu sens? Dlaczego wyjezdzajac z czeskiej Pragi kierujemy sie drogowskazami do Wroclawia, w polskiej pisowni lacznie z "eu', w odroznieniu od mojego tekstu. Tak, juz w samej Pradze sa pierwsze, a potem caly czas po drodze do granicy. Podobnie jest wzdluz autostrady po niemieckiej stronie. A po polskiej stronie? Lubawka i Olszyna - z uporem maniaka. Podejrzewam, ze genialny pan Mrugasiewicz uwaza, ze te drogi tam sie koncza i ze dalej nie ma juz nic. Tysiace kierowcow codziennie jedzie wlasnie do tej tajemniczej Olszyny i na tym koniec. Mam racje?
    • maiesky AOW. Piękna droga, ale dokąd prowadzi kierowców? 29.02.12, 09:56
      Jechałem do Jeleniej Góry. Oczywiście to miasto nie istnieje na drogowskazach AOW. Był drogowskaz do Katowic, ale pomyslałem: przecież to nie mój kierunek i pojechałem w kierunku Kudowa-Słone. W efekcie musiałem się wracać.
      Zjazd na Poznań z AOW w kierunku W-wy też nie jest najlepszy- mam na myśli dojazd tuż przed rondem, gdzie omyłkowo można pojechać do Wrocławia, bo chwilę wcześniej drogowskazy wskazuję w prawo na Poznań i Wrocław.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka