Dodaj do ulubionych

Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpiec...

23.04.12, 16:12
Tak własnie na szczegółach wywalają się najwięjsze strategie.
Sam mialem zamiar taki list napisać. Popieram wnioski.
Można jeszcze tylko dodać że przystanek autobusowy powinien być dokladnie na przeciwko wyjścia z terminala lotniczego a nie 50m dalej. I tak jak pisze czytelnik, autobus powinien jeździć przez Legnicką i Plac 1 maja, gdzie można się przesiąść na Super Plusy ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: PW Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.wroclaw.vectranet.pl 23.04.12, 16:32
      Co racja to racja. Wczoraj wracałem samolotem z Gdańska. W Gdańsku - nie miałem żadnego problemu ze znalezieniem przystanku autobusowego. We Wrocławiu zaś wyszedłem z terminala i... czułem się obcy we własnym mieście, bo nie miałem pojęcia gdzie jest przystanek autobusowy. Zdecydowanie powinien być lepiej oznakowany i powinien mieć wiatę
    • radeberger Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 23.04.12, 16:41
      Autor artykułu rozmija się nieco z prawdą.

      W prawdziwym europejskim mieście masz możliwość dotrzeć na lotnisko transportem szynowym - mniejsza już o to, czy jest to kolej, tramwaj, czy metro. Toteż prosiłbym uprzejmie, aby wrocławskiego lotniska nie nazywać nadaremno europesjskim. Dziękuję.
      • Gość: baba Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: 172.25.254.* 23.04.12, 17:26
        Przecież ten pan napisał ironicznie o prawdziwie europejskim mieście, a w tym kontekście słowo 'europejski' jest jak najbardziej uzasadnione
      • tomek854 Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 23.04.12, 19:46
        radeberger napisał:

        > W prawdziwym europejskim mieście masz możliwość dotrzeć na lotnisko tran
        > sportem szynowym - mniejsza już o to, czy jest to kolej, tramwaj, czy metro. To
        > też prosiłbym uprzejmie, aby wrocławskiego lotniska nie nazywać nadaremno europ
        > esjskim. Dziękuję.

        A zatem Glasgow, Edynburg czy Londyn to nie są prawdziwe Europejskie miasta. Dziękuję.
        • Gość: Antoni Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.12, 22:50
          Dlaczego Londyn nie?
          • tomek854 Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 24.04.12, 03:32
            Gość portalu: Antoni napisał(a):

            > Dlaczego Londyn nie?

            Liverpool miał być. Ale nie jestem pewien, czy na wszystkie Londyńskie lotniska można dojechac po torach...
      • Gość: gnago Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.opera-mini.net 23.04.12, 21:51
        Jakby był z blachy falistej ze szczurami biegającymi wewnątrz byłby europejski - geografia
    • wojtas71 Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpiec... 23.04.12, 17:11
      Jak przystało na prawdziwie europejskie miasto, masz do wyboru dwa środki transportu. Jednym z nich jest taksówka, a drugim autobus komunikacji miejskiej.

      co ty bredzisz, kazde prawdziwe europejskie miasto ma polaczenie lotniska z centrum pojazdem szynowym, albo szybka kolejka, albo szybkim tramwajem. Niestety Dlugiemu Rafałkowi stadionik przeżarł większość zdolności kredytowej i teraz tłuszcz przewija się autobusami.
      • embriao Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 23.04.12, 19:47
        Jebane Helsinki.
      • Gość: Mix Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.internetia.net.pl 23.04.12, 19:48
        Trzeba mierzyć siły na zamiary, co dla Ciebie jest prawdziwie europejskim miastem? Paryż, Madryt, Monachium? Nie ta liga. Tam ilość odprawianych pasażerów jest kilkanaście razy większa i istnienie połączenia kolejowego ma sens i uzasadnienie ekonomiczne. Nie bez znaczenia jest też odległość - często kilkadziesiąt kilometrów od centrum. Kto ma zapłacić za budowę linii kolejowej i utrzymanie połączenia które albo będzie wozić powietrze, albo będzie miało taki takt, że okaże się zupełnie nieopłacalne dla pasażerów?
        Tak więc przestań bredzić, z łaski swojej.
        • 1410_tenrok może byś tak sam nie bredził??? 23.04.12, 19:57
          Monachium kiedyś było niezbyt wielkim lotniskiem, pamiętam lotnisko na Riem, a mimo to docierał tam S-Bahn. I nie było żadnych kłopotów. Obecne lotnisko na wrzosowisku erdinskim, to inwestycja późniejsza. We Wrocku nic sie nie opłaca, ponieważ wedle zipserystów nie ma potoków, a jak nie ma potoków, to nie ma transportu. To, że potoków nie ma, ponieważ nie ma transportu - a co to idiotę zipserystę interesuje.
          Ta linia kolejowa - tory tam położyli jeszcze Niemcy - obsługiwać mogłaby nie tylko port lotniczy.............. Tyle, że tu sie KZ katuje, a nie rozbudowuje.

          PS.
          komunikacja zbiorowa we Wrocławiu ma tak, czy inaczej taki takt, że dla pasażerów jest niezbyt sensowna.



          • Gość: Mix Re: może byś tak sam nie bredził??? IP: *.internetia.net.pl 23.04.12, 20:18
            Ilość pasażerów na starym lotnisku w Monachium była większa niż aktualnie we Wrocławiu, bagatela, 47 lat temu.
            To może wskaż lotnisko o porównywalnej ilości pasażerów, w porównywalnej odległości do miasta, w którym wybudowano połączenie kolejowe?
            Albo chociaż przedstaw jakieś własne oszacowania, w jaki sposób to miałoby się opłacać, bo póki co wyglądasz mi na kompletnego laika.
            • 1410_tenrok a ty oczywiście jesteś wybitnym specjalistą od tra 24.04.12, 00:38
              ansportu, co?
              Jeżeli stworzonoby linię SKM do lotniska, to znaleźliby sie również i pasażerowie. S-Bahn do Riemu nie obsługiwał jedynie lotniska. Miał szereg innych stacji. Ponieważ sporo razy latałem z riemu, to wiem, że ta stacja nie była nigdy zbyt oblegana...............

              Po co mam przedstawiać własne oszacowania, skoro oszacowania specjalistów we Wrocławiu to wróżby z fusów. Mam również wróżyć z fusów? Niemcy zostawili tu doskonale rozwinięty układ metropolitalnych połączeń kolejowych. Niestety, gdyby to było miasto niemieckie, to S-Bahn by tu istniał już dawno. Ponieważ jest to miasto polskiej, to tzw. fachowcy bawią w opowiadanie bzdur o opłacalności przedsięwzięcia od conajmniej lat 20.

              A ja znam historię linii do Trzebnicy. Powody jej likwidacji i walkę o jej odtworzenie i choćby z tego powodu uważam tutejszych specjalistów za psy szukające lepszej michy, a nie za rzeczywistych specjalistów.
            • indywidualismus Re: może byś tak sam nie bredził??? 10.05.12, 22:49
              Gość portalu: Mix napisał(a):


              > To może wskaż lotnisko o porównywalnej ilości pasażerów, w porównywalnej odległ
              > ości do miasta, w którym wybudowano połączenie kolejowe?

              Kraków kolego! Odległość niemal identyczna, ilość pasażerów podobna. Niestety, Wrocław okazuje się być EUROZADUPIEM!
          • wari Re: może byś tak sam nie bredził??? 23.04.12, 23:19
            1410_tenrok napisał:

            > Monachium kiedyś było niezbyt wielkim lotniskiem, pamiętam lotnisko na Riem, a
            > mimo to docierał tam S-Bahn. I nie było żadnych kłopotów. Obecne lotnisko na wr
            > zosowisku erdinskim, to inwestycja późniejsza.

            Szkoda, że nie zauważyłeś drobnego szczegółu: Monachium leży na terenie jednego z najbogatszych państw świata. Trasa kolejowa czy tramwajowa na lotnisko byłaby kolejnym, po stadionie, wyrazem megalomanii. Bardzo drogim i niepotrzebnym dla tak małego miasta o znikomym ruchu lotniczym.
            • 1410_tenrok Megalomania??? 24.04.12, 00:41
              Kolego, S-Bahn w monachium powstał w czasach, kiedy była tam bieda!! Powstał z potrzeby chiwli, ponieważ ludzie odpowiedzialni za miasto i kolej uznali, że coś takiego jest potrzebne.
              U nas obowiązuje zipseryzm, czyli kompletne niezrozumienie potrzeby komplementarnej komunikacji zbiorowej. A Wrocław jest takim miastem, które aż się prosi o coś takiego.
      • Gość: j Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.bb.online.no 24.04.12, 09:51
        Boze chron lotnisko przed PKP. Palma de Mallorca, Malaga, Tallin, Poznan, Paris Beauveis. Na lotnisku pociagi nie potrzebne, tylko samoloty.
      • Gość: ja Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.internetia.net.pl 27.04.12, 20:05
        A nie widzisz w tym sarkazmu :)
    • chybawierzacy Jak wejdą kibole to jest niebezpiecznie 23.04.12, 17:21
      A tak prawdę mówiąc to ta wrocławska, (jak i wszędzie w Polsce zresztą ) komunikacja jest do roztrzaskania wiadomo o czego kant. Na stałe mieszkam w UK i za każdą wizytą w Polsce wybór MPK przyprawia mnie o wymioty. Kiedyś aplikowałem na prezesa i proponowałem rozwiązania brytyjskie. Jeżeli ktokolwiek był w UK to doskonale wie, że to nawet nie ma porównania. Zarówno pod względem komfortu, bezpieczeństwa jak i ekonomii. Ale niestety kolejni prezesi, z gażami większymi jak na zachodzie, zamiast korzystać z gotowych wzorców bawili się w ustrajanie gówna.
      • tomek854 Re: Jak wejdą kibole to jest niebezpiecznie 24.04.12, 03:36
        No bo w UK to wiadomo, wszsytko perfect. A już autobusy szczególnie :)
    • Gość: pasażer Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.12, 17:40
      "Przed terminalem, w pewnym oddaleniu, znajduje się przystanek MPK bez wiaty"
      Mówisz, że to jest 50 m, moim zdaniem znacznie więcej - 150 albo 200 m. Przystanek dla wysiadających jest bardzo wygodny, dla wsiadających na lotnisku beznadziejny. Całkowicie Cię popieram. Wizerunkowo straszny jest przejazd przez śmietniki na Robotniczej i nikt tam wsiada, kto jedzie na lotnisko. W autobusach informacja o trasie słaba jest, a to co się wyświetla, jest przerywane reklamami. I jak się ma połapać ktoś, kto nie zna polskiego. Ludzie nie wiedzą, o co chodzi, gdy autobus zajeżdża na stary terminal i tam zawraca (domyślamy się, że o dojazd dla mieszkańców Strachowic lub na dodatkowy parking). A to powinna być możliwie najszybsza i prosta trasa, np. w Warszawie autobus 175 w sumie jest Ok, choć też nie dostosowany.
      • Gość: aa Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.04.12, 17:55
        ostatnio byłam na lotnisku i 2 wiaty stały, więc założyłam, że to wiaty autobusowe bo na lotnisku nie było zadnej informacji w którym kierunku się udać. No i ani na wiatach, ani na słupkach nie było żadnego oznaczenia autobusu lub rozkładu jazdy. Przystanki widma? Był niedzielny wieczór. Nie miałam pojęcia ile przyjdzie mi czekać. Pojechałam taksówką. Szkoda.
    • Gość: @ krowa nie zrodzi sokoła IP: *.internetia.net.pl 23.04.12, 17:56
      Czy wy nie oczekujecie zbyt wiele?
    • 13monique_n Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpiec... 23.04.12, 18:03
      generalnie połowa uwag słuszna, a połowa to zwykłe czepianie się.
      Znam komunikację w Berlinie, Wiedniu, Paryżu, Londynie, Moskwie, Kijowie i Montrealu. Kal widać - od Sasa do Lasa. NIGDZIE nie ma komunikatów w językach innych niż ojczysty. Mądrze, głupio? Nie ma. Kropka.
      Biletomaty są dostępne na stacjach metra oraz stacjach końcowych/początkowych autobusów. Brak biletomatu na lotnisku we Wrocławiu to minus do naprawienia.
      NIe przyjmowanie przez biletomat wszystkich kart potencjalnych pasażerów - to dowód na ich nieprzygotowanie do podróży. Wciąż nie wszystkie banki dbają o to, by ich karty były czytane wszędzie, gdziekolwiek ich klienta wzrok oraz linie lotnicze poniosą. To nie problem obsługi biletomatu.
      Brak znajomości języków u kierowcy - hmmm, nie spotkałam zbyt wielu kierowców mówiących językami obcymi, chyba, że sami mają jakieś inne pochodzenie niż większość etniczna w danym kraju. A już w Wlk Brytanii to wprost krąży żart o trilingual - ludziach mówiacych 3 językami, bilingual - 2 językami i ludziach mówiących jednym językiem - Englishmen. Pozdrawiam
      • ka_zet Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 23.04.12, 21:13
        13monique_n napisała:

        > NIe przyjmowanie przez biletomat wszystkich kart potencjalnych pasażerów - to d
        > owód na ich nieprzygotowanie do podróży. Wciąż nie wszystkie banki dbają o to,
        > by ich karty były czytane wszędzie, gdziekolwiek ich klienta wzrok oraz linie l
        > otnicze poniosą. To nie problem obsługi biletomatu.

        Taa, w szczególności że nawet nie wszystkie karty wydawane w Polsce są przez biletomat akceptowane. Oczywiście, że to jest wygodnictwo mennicy.
        • Gość: Antoni Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.12, 22:52
          > Oczywiście, że to jest wygodnictwo mennicy.

          Oczywiście, że nie.
          • ka_zet Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 25.04.12, 02:29
            Gość portalu: Antoni napisał(a):

            > > Oczywiście, że to jest wygodnictwo mennicy.
            >
            > Oczywiście, że nie.

            Pewnie, w całej Polsce można wieszać w pojazdach automaty przyjmujące gotówkę, tylko Wrocław jest specyficzny.

            Gotówkowe ani nie są znacząco większe, ani nie padają ofiarą wandali częściej niż inne. Tylko, o zgrozo, trzeba je obsługiwać.

            Za to nie ma sytuacji że pasażer dostaje mandat, bo przecież mógł mieć inną kartę debetową z innego banku, łoś jeden, a nie się z jakimś maestro na salony pchać.
      • Gość: WK Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.internetia.net.pl 23.04.12, 22:40
        1. Angielski, niemiecki i francuski są "nieco" lepiej rozumiane przez obcokrajowców niż polski. Można się na to oburzać ale tak jest i wypada przyjąć to do wiadomości. W Atenach i Stambule są napisy po angielsku - widać rozumieją, że ich język jest słabo rozumiany przez obcych.
        2. Biletomaty w innych krajach niemal zawsze przyjmują TAKŻE pieniądze. I po kłopocie.
        3. Parę (podstawowych) napisów po angielsku i niemiecku na przystanku i w autobusie, wymalowana czytelna mapa trasy do centrum miasta i nikt nie będzie się czepiać kierowcy.
        4. To, że autobus obsługujący linię na lotnisko powinien być specjalny (z regałami na bagaże) i powinien mieć trasę pospieszną do centrum, tylko z kilkoma przesiadkami w węzłach (np. Muchobór-Faktory, Nowy Dwór, Legnicka, Pl.JPII, pl.Legionów, Świdnicka, Dworzec Główny) to, wydawałoby się, oczywiste. Podobnie jak to, że powinien on jeździć PRZEZ CAŁĄ DOBĘ.
        Lotnisko we Wrocławiu to nie Heathrow i dostatecznie często kursujący autobus załatwiłby transport, zwłaszcza teraz, gdy może jechać AOW lub obw. śródmiejską do Legnickiej.
        • Gość: Antoni Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.12, 23:01
          ad 1. Z punktu widzenia cudzoziemca nie znającego francuskiego czy niemieckiego - żadne pocieszenie.

          ad. 2. Stacjonarne biletomaty we Wrocławiu przyjmują pieniądze. Niestety, tu jest Polska i okazja aż kusi złodzieja. Skoro ja współfinansuję ten system, w pełni popieram, że w autobusach i tramwajach monetami czy baknotami płacić nie można.

          ad. 3. Zamiast to wszystko malować, może jednak lepiej zainstalować punkt informacyjny na lotnisku i rozdawać turystom takie mapki?

          ad. 4. Nijak nie składa się mi zaproponowana przez Ciebie trasa, a zwłaszcza po kolei Pl. JPII, Pl. Legionów i Świdnicka. Tak samo nie bardzo wiem, dokąd miałby jechać AOW? A w środku nocy to pewno miałby muchy wozić? Tylko dlaczego za pieniądze podatników?
          • Gość: WK Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.internetia.net.pl 24.04.12, 01:13
            Ad ad 1. Trudno, żeby wszystkich zadowolić ale gdy napisy są tylko polsku to niemal na pewno inni pobłądzą.
            Ad ad 2. No nie wiem czy to naprawdę taki problem? Na płatnych parkingach są przecież kasy automatyczne, które przyjmują i karty i pieniądze.
            Ad ad 3. Mapki OK, punkt info OK. Byle dotrzeć z informacją
            Ad ad 4. Legnicką do Podwala, dalej Piłsudskiego do dworca głównego PKP z przystankami na pl.JPII (przesiadki do Kazimierza Wlk. i Podwala), pl. Legionów (Grabiszyńska), skrzyżowanie ze Świdnicką (Powstańców i centrum) i sam Dworzec PKP.
            Wariant przez AOW to dojazd do stadionu.
            Całą dobę nie oznacza co kwadrans. Na pewno autobus powinien kursować tak aby obsłużyć CAŁY regularny ruch na lotnisku, bo obecnie np. pasażerowie z Wawy o 23.45 autobusu już nie mają. Nad ranem w sezonie latają też czartery i sądzę, że autobus by się jednak przydał.
            Ogólnie: regularny, SPECJALNY (regały na bagaże!) autobus centrum-lotnisko jest ważnym, konkretnym elementem promocyjnym lotniska i lotów z Wrocławia (czyli także hoteli, restauracji, itd.). Kilkujęzyczny opis trasy (+ mapki) kosztuje grosze a robi dobre wrażenie "przyjaznego" miasta. Więcej pożytku przyjdzie z takiego autobusu niż z głupawych spotów reklamowych, które przecież też nie są za darmo.
            • svarte_sjel Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 24.04.12, 13:20
              Gość portalu: WK napisał(a):
              > bsłużyć CAŁY regularny ruch na lotnisku, bo obecnie np. pasażerowie z Wawy o 23
              > .45 autobusu już nie mają. Nad ranem w sezonie latają też czartery i sądzę, że

              A tam nie mają. Jest kurs o 0:23, całkiem akuratnie.
              • Gość: WK Rozumiem, że żartujesz IP: 156.17.73.* 25.04.12, 11:43
                0:23 czyli "drobne" pół godziny po przylocie około północy (!) jest autobus ale do Jarnołtowa. Rzeczywiście, super połączenie do centrum miasta, szczególnie w środku nocy.
                Nigdy nie leciałeś samolotem za granicę na główne lotniska miejskie i nie widziałeś jak są one skomunikowane z centrum? Tylko proszę nie porównywać Strachowic - głównego lotniska Wrocławia - z peryferyjnymi lotniskami tanich linii typu "Paryż" Beauvais, Londyn Stanstead, itd. (zresztą już np. z Glasgow Prestwick jest kolej do centrum Glasgow).
                Po prostu: wydano setki milionów na piękny port lotniczy i zabrakło pomyślunku o konieczności niezawodnego połączenia transportem publicznym z centrum miasta.
                A może wcale nie zabrakło, tylko taksówkarze znaleźli "argumenty"?
                • svarte_sjel Re: Rozumiem, że żartujesz 25.04.12, 12:41
                  Gość portalu: WK napisał(a):
                  > 0:23 czyli "drobne" pół godziny po przylocie około północy (!) jest autobus ale

                  Zanim wysiądą i odbiorą bagaże z pół godziny zrobi się parę minut.

                  > do Jarnołtowa. Rzeczywiście, super połączenie do centrum miasta, szczególnie w

                  Nigdzie nie pisałem, że jest rewelacyjne.
                  A przedrostek "super" się pisze łącznie.

                  > Nigdy nie leciałeś samolotem za granicę na główne lotniska miejskie i nie widzi
                  > ałeś jak są one skomunikowane z centrum? Tylko proszę nie porównywać Strachowic

                  Widziałem i co to ma do rzeczy? Zarzut przedpiścy był taki, że nie da się z lotu z Wawki odjechać autobusem.
                  • Gość: WK Re: Rozumiem, że żartujesz IP: 156.17.73.* 25.04.12, 12:58
                    svarte_sjel napisał:
                    > Widziałem i co to ma do rzeczy? Zarzut przedpiścy był taki, że nie da się z lot
                    > u z Wawki odjechać autobusem.
                    Żeby było jasne - mogłem (z trudem) zrozumieć i zaakceptować poprzednią sytuację, gdy dziadowskie, malutkie lotnisko z paroma lotami dziennie było kiepsko skomunikowane z miastem ale nie mogę zrozumieć i zaakceptować obecnej sytuacji, gdy normalnie wyglądające (i słono kosztujące!) lotnisko ze sporą i rosnącą liczbą lotów wita gości tuż za progiem iście peerelowskim autobusem.

                    > A przedrostek "super" się pisze łącznie.
                    Dziękuję.
                • tomek854 Re: Rozumiem, że żartujesz 27.04.12, 14:25
                  Akurat na Glasgow Prestwick też jest problem z komunikacją na wczesne/późne loty. Pociągi nie jeżdżą całą dobę, jest tam jakiś jeden kurs nocnego autobusu i w sumie tyle.
    • Gość: wroclawianin Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.wemif.pwr.wroc.pl 23.04.12, 18:05
      W pełni popieram, też chciałem taki list napisać, ale mnie czytelnik ubiegł. Odwiedziłem w swoim zyciu kilka portów lotniczych i najbardziej lubię ze względu na wygodę połączenia szynowe jak tramwaj (np. w Portland, OR), pociąg (np. Mediolan Malpensa) czy metro (Singapur). Oczywiście jeśli nie ma co się lubi... to pozostaje autobus. I tak na przykład w Tuluzie czy Lizbonie kursuje specjalny autobus. W Lizbonie AERO BUS o numeracji 1, 2 i 3 rozwozi podróżnych po całej Lizbonie (nr 1 kursuje co 20 minut i jedzie przez samo centrum). Można? Można! Autobusy są odpowiednio oznakowane, szata graficzna na nich różni się od autobusów miejskich (z daleka widać) i numeracja jest rozsądna (u nas autobus 406 - przecież to łatwo zapamiętać, czyż nie?).
      Zwracam sie do Szanownych Włodarzy Wrocławia - Nie wystarczy wybudować pięknego terminala... trzeba jeszcze dojechać z niego do miasta i z powrotem! Jako wrocławianin miałem ten sam problem co czytelnik, aż nie chcę myśleć co mogą czuć obcokrajowcy, nie znający naszych realiów!
      Pozdrawiam
      Wrocławianin
    • sloninaa Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpiec... 23.04.12, 18:21
      jeździłam ostatnio z lotniska wrocławskiego i też widziałam hiszpanów, co to nie mogli sobie poradzić z kartą i biletomatem, powinien być na monety na przystanku! no a informacja o przystankach w autobusie to jest tragiczna, trzeba cały czas patrzeć, a jak się przymruży oczy, to akurat wtedy okazuje się że było info o przystanku... A to że w nocy nie można się dostać do miasta niczym poza taksówką???? to jest dopiero koszmar 50/60 zł to jest min za taxi
      • Gość: Pol-Pot Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 19:31
        Temat znany od dawna. Pracuje w okolicach lotniska. Tam nie ma żadnej sensownej komunikacji. To co tam jeździ to tylko jakaś proteza MPK. Latałem po całym świecie i nawet na Filipinach można sobie wsiąść do autobusu. Jedyne miejsce gdzie nie ma innej opcji niż transport prywatny to Kambodża. Tutaj mamy bardzo podobnie z tą różnicą, że tam mają ładniejsze lotnisko.
    • Gość: janisko Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.12, 19:35
      Bla bla bla... jak jesteś w obcym mieście za granicą i planujesz jechać z lotniska autobusem, to dowiadujesz się szczegółowo gdzie i kiedy masz wysiąść! Nie wyobrażam sobie jechać do Paryża i przepytywać Francuzów nie znających angielskiego o to gdzie wysiąść by znaleźć się pod srakim hotelem. To jest zwykła ignorancja za którą płaci się problemami.

      Rację przyznaję z biletami. Na lotnisku informacja powinna być rozszerzona o wszelkie komunikacyjne zagwozdki i to tam powinno się kierować wszystkich, którzy potem mają mieć problemy.
      • Gość: FreakyMisfit Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: 78.8.136.* 23.04.12, 21:40
        A tam, ignorancja :)
        To jest full luz, pełen spontan i wypas :) Teraz taka moda, nie znasz się :)
    • Gość: locik Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.play-internet.pl 23.04.12, 19:44
      I ja miałam ostatnio wątpliwą przyjemność ladowania we Wrocławiu i powrotu z lotniska do centrum. Padał descz, przystanek na samayk końcu "pernu" - raczej słupek z tabliczką ! brak wiaty , wszyscy mokną , ale najpierw włosi polacy ruszyli tam gdzie stał autobus... w drugim końcu "peronu" . Kierowca nie umiał włochom wytłumaczyć niczego! wkońcu zmoknieci wsiedliśmy do autobusu , kupowanie biletu w automacie to czas ok. 5 przystanków autobusowych !!!! w autobusie żadnej informacji odnośnie trasy !! Ja to już się zastanawiam co jeszcze we Wrocławiu zorganizować żeby się zbłźnić !! EURO, Europejska Stolisa Kultury... a nam po prostu brak kultury myślenia !!! ale ci co otwierali lotnisko , wstegi przecinali to przecież autobusem MPK nie jechali !!! na przystanku w deszczu nie stali(pod słupkiem hehehe !!!) BRAWO WROCŁAW!!!!
    • odis Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpiec... 23.04.12, 20:46
      to moze jeszcze dołożę fakt, że ostatnio jadąc busem z lotniska dwupasmówką kierowca przegubowca rozwinął taką prędkość i tak ostro wjeżdzał w zakręty, ze razem z 5 innymi pasazerami powpadaliśmy na siebie niczym kręgle. Ale Wrocław, to miejsce spotkań, więc spotkanie z miłą panią na podłodze było całkiem całkiem. Biletu nie kupiłem bo karty nie chciał biletomat przyjąć. Kierowca ani słowem po angielsku. Czułem się jak na serpentynach Kaukazu.
      A można choćby zrobić podstawowy test z języka angielskiego i dać na tamtą trasę mądrego a nie wąsatego drajwera. Ale tacy to chyba już jeżdzą busami po Londynie. Może da się wypożyczyć kilku na czas Euro?:)
      • odis Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 23.04.12, 20:48
        sorry, a może to były jednak Indie?



        odis napisał:

        > to moze jeszcze dołożę fakt, że ostatnio jadąc busem z lotniska dwupasmówką kie
        > rowca przegubowca rozwinął taką prędkość i tak ostro wjeżdzał w zakręty, ze raz
        > em z 5 innymi pasazerami powpadaliśmy na siebie niczym kręgle. Ale Wrocław, to
        > miejsce spotkań, więc spotkanie z miłą panią na podłodze było całkiem całkiem.
        > Biletu nie kupiłem bo karty nie chciał biletomat przyjąć. Kierowca ani słowem p
        > o angielsku. Czułem się jak na serpentynach Kaukazu.
        > A można choćby zrobić podstawowy test z języka angielskiego i dać na tamtą tras
        > ę mądrego a nie wąsatego drajwera. Ale tacy to chyba już jeżdzą busami po Londy
        > nie. Może da się wypożyczyć kilku na czas Euro?:)
      • mkibic Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 24.04.12, 15:45
        odis napisał: Człowieku ja jadąc do córki do Londynu nie obrażam się,ze kierowca nie zna naszego języka .Moim problemem jest żeby się dogadać szanujmy się.

        > to moze jeszcze dołożę fakt, że ostatnio jadąc busem z lotniska dwupasmówką kie
        > rowca przegubowca rozwinął taką prędkość i tak ostro wjeżdzał w zakręty, ze raz
        > em z 5 innymi pasazerami powpadaliśmy na siebie niczym kręgle. Ale Wrocław, to
        > miejsce spotkań, więc spotkanie z miłą panią na podłodze było całkiem całkiem.
        > Biletu nie kupiłem bo karty nie chciał biletomat przyjąć. Kierowca ani słowem p
        > o angielsku. Czułem się jak na serpentynach Kaukazu.
        > A można choćby zrobić podstawowy test z języka angielskiego i dać na tamtą tras
        > ę mądrego a nie wąsatego drajwera. Ale tacy to chyba już jeżdzą busami po Londy
        > nie. Może da się wypożyczyć kilku na czas Euro?:)
    • mjasinski Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpiec... 23.04.12, 21:31
      A w Warszawie w piątek 20 kwietnia 2012 roku o 22:35 pierwszy raz otworzyły się drzwi pociągu pasażerskiego, który wjechał na podziemną stację Warszawa Lotnisko Chopina. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. wraz z SKM Warszawa w ramach prób technicznych oraz w celu zapoznania się maszynistów z trasą przeprowadziły pierwszą jazdę składu pociągu tunelem wiodącym do stacji Warszawa Lotnisko Chopina.
      A u nas tylko są schody ruchome do nieczynnego peronu stacji Wrocław Lotnisko.

      Tekst linka
    • Gość: waldek Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.12, 21:31
      Generalnie nie znoszę tego wiecznego czepialstwa i narzekania na wszystko u Polaków i na początku pomyślałem że gazeta publikuje kolejny list kolejnego malkontenta niezadowolonego ze wszystkiego, jednak tym razem trochę racji muszę przyznać. Człowiek chciałby nie narzekać i być zadowolony ze wszystkiego, ale jak ma być skoro na co dzień widzi pełno absurdów wynikających z urzędniczego niedbalstwa i braku logicznego myślenia oraz zwyczajnego zastanowienia się nad decyzją którą ma podjąć?

      Również zwiedziłem wiele portów lotniczych na świecie, ja jednak gdy mam zamiar poruszać się komunikacją publiczną w obcym mieście, nie znając języka gospodarza i zwyczajów tam panujących, najpierw dokładnie to studiuję i przylatując wiem w jaką linię mam wsiąść, jaki kupić bilet itp. Przecież nie można się dziwić że kierowca nie rozmawia po angielsku albo nie wyjaśnia jak kupić bilet, albo gdzie jedzie i dlaczego nie zatrzymuje się tam gdzie ja chcę, bo takiego wymogu nie ma i to nie jest jego zadanie - on ma tylko jechać po wyznaczonej trasie, a pasażer nie powinien mu zawracać głowy pytaniami bo on już to powinien wiedzieć wsiadając do pojazdu.

      Natomiast rację przyznaję co do umiejscowienia przystanku, bo on powinien być jak najbliżej wyjścia i od razu rzucać się w oczy. Informacja o sposobie kupna biletu jak i automaty oraz plan miasta również powinny być w widocznym miejscu. Co do trasy 406 też mam zastrzeżenia. Problemem u nas jest to, że ta linia nie służy jedynie klientom lotniska, ale także mieszkańcom wszystkich osiedli po drodze. Wg mnie na lotnisko powinna jeździć specjalna linia pospieszna, która wyróżniałaby się numeracją (np. "L") i która jak najszybszą trasą łączyłaby lotnisko z centrum i dworcami kolejowym oraz autobusowym. Do obsługi osiedli niech będą inne zwykłe linie, a turysta nie ma zamiaru zwiedzać Nowego Dworu czy okolic targowiska przy Świebodzkim, które to miejsce w niedzielę wygląda jak obraz z kraju trzeciego świata. A więc szybka trasa i mało przystanków po drodze, najlepiej obwodnicą autostradową, zjazd przy stadionie i Legnicką do Centrum, W-Z, przez Dominikański i w prawo do dworców (nie do obskurnej Dworcowej, bo stamtąd żadne dojście do dworca). Przystanki tylko na najważniejszych węzłach. Jeszcze żeby tych korków nie było... ale przynajmniej po drodze byłoby więcej możliwości do przesiadek w tramwaj.
      • Gość: Megi Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.04.12, 21:58
        Kolejna miejska prowizorka. Dziwi jedynie to, ze potrafia wydac 500mln zeby cos fajnego zbudowac, a nie potrafia wydac kilku tys zeby dopiac szczegoly. To swiadczy o braku profesjonalizmu i braku spojnego myslenia o calosci. Trudno to co prawda ocenic z zewn., ale jezeli takie proste rzeczy sa tak slabo rozwiazane to w sumie strach pomyslec, jak zarzadzane sa te miliony wydawane na inwestycje.....
      • Gość: Antoni Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.12, 23:11
        "L" to za mało dynamicznie i tajemniczo, lepiej "X" :)
        Co do trasy linii autobusowej z lotniska, to nie wiem, czy proponowana przez Ciebie trasa wygeneruje większy potok, a już prawie na pewno nie będzie szybszym dojazdem do / z dworca PKP. Dysusyjna jest przewaga przystanku przy JPII nad Pl. Legionów czy GALERIA DOMINIKAŃSKA nad Renoma. Przystanej przy Dworcowej też nie jest taki zły, gdyż proponowany przez Ciebie dojazd (pod wiaduktem) wydłużyłby czas przejazdu. A remont na dworcu kiedyś skończy się. Byleby dobrze oznakować przystanki i dać konkretną wskazówkę turyście.
      • svarte_sjel Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 24.04.12, 13:26
        Gość portalu: waldek napisał(a):
        > odze. Wg mnie na lotnisko powinna jeździć specjalna linia pospieszna, która wyr
        > óżniałaby się numeracją (np. "L") i która jak najszybszą trasą łączyłaby lotnis
        > ko z centrum i dworcami kolejowym oraz autobusowym. Do obsługi osiedli niech bę

        No i jeździła jakiś czas temu taka linia.
        I woziła powietrze.
        • tomek854 Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 24.04.12, 14:45
          svarte_sjel napisał:
          > No i jeździła jakiś czas temu taka linia.
          > I woziła powietrze.

          Bo przejazd kosztował 20 złotych czy ileś. Na głowę chyba upadli.
          • Gość: Antoni Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.12, 18:42
            I dalej woziłaby powietrze, bo w 406 grubo ponad 2/3 pasażerów nie jedzie z / na lotnisko.
            • tomek854 Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 24.04.12, 19:53
              Zawsze jak przylatuję na lotnisko to jadę 406 do Nowego Dworu gdzie się przesiadam. Zawsze jest tłok i ścisk... To nie wiem, gdzie ta rezta się mieści ;-)
              • glazuu Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 06.11.13, 22:28
                zamów bilet na eloty.pl tanie bilety szybki system rezerwacji be kolejek bez nerwów ....
            • Gość: WK Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: 156.17.73.* 25.04.12, 11:50
              Oczywiście, gdy WSZYSCY wiedzą, że jedyna linia autobusowa z lotniska jest do bani, bo ma mnóstwo przystanków i jedzie do miasta pół dnia, to ludzie albo biorą taxi albo własny przewóz. Gdyby był szybki (mało przystanków), często kursujący, dostosowany do przewozu ludzi z dużą ilością bagaży, ze zwykłą cena przejazdu (niby czemu miałaby być inna?) autobus, to rychło by się okazało, że jednak jest b.potrzebny a taksówki mają mniejsze wzięcie.
              I tu zapewne jest pies pogrzebany - taksówkarze to zgrana ekipa i wiedzą jak i gdzie zadbać o swoje interesy.
    • osmiol Racja! 23.04.12, 22:11
      Co to w ogóle za pomysły,żeby jeździć autobusem. Samolot powinien lądować od razu w rynku, albo sobie pojechać i po kłopocie. Co to? Kół nie ma czy co?
      A skandalem jest brak znajomości języków obcych u kierowców. Na czas EURO należy zatrudnić absolwentow filologii i to po kilku w jednym autobusie.
      Przystanek bez wiaty? A po co deszcz przede wszystkim? Powinno nie padać!
      Do noszenia bagaży należy wynająć młodych tragarzy. Tylu biednych bezrobotnych to sobie ponoszą i zarobią.
      Oznaczenia w całym mieście powinny być w siedemnastu językach - na każdym rogu choinka z drogowskazami - do kibelka, do jadłodajni, do najbliższego hotelu, do agencji towarzyskiej, do telefonu, na pocztę i na wifi
      A na 3 mecze ( słownie: trzy) przyjedzie w sumie około 10 tysięcy kibiców z których połowa wpadnie na popołudnie z Czech i wróci wieczorem do domu samochodem. Myślę, że porównywalne tłumy zjawiają sie na wystawy psów rasowych, więc proponuję organizować takowe co roku - nawet stadionów nie potrzeba - wystarczy trochę kup posprzątać.

      Dlugo pomysl zanim palniesz bzdure.Myslenie nie boli,choc bywa meczace.Agresja wypowiedzi nie wzmacnia sily jej przekazu.
      • Gość: Rafcio Czyli znowu się będą z nas śmiać, z nas -Polaków? IP: *.e-wro.net.pl 23.04.12, 23:28

        Czyli znowu się będą z nas śmiać, z nas -Polaków?
      • wari Re: Racja! 23.04.12, 23:35
        osmiol napisał:

        > Co to w ogóle za pomysły,żeby jeździć autobusem.

        Ani śmieszne, ani mądre.
      • Gość: RobUK Re: Racja! IP: *.as13285.net 24.04.12, 00:01
        Bzdury najglupsze Pan piszesz... wszedzie miasta zarabiaja na turystach i albo miasto otworzy sie na nich i bedzie przyjazne zachecajac ich do powrotu kiedys i zarabiajac na tym niezle... albo bedzie zapadla dziura ktorej wydaje sie ze jest pepkiem swiata i ma turystow w d... To z Panskiej wypowiedzi przebuija agresja i totalnie niezrozumienie intencji autora listu...typowe szowinistyczne pojecie...jak chca przyjechac (turysci) to juz ich problem, zenada!!!!
    • mistrzu_ogniowy Chill out, tak jest nie tylko u nas... 24.04.12, 09:17
      W Rzym-Ciampino, czy Teneryfa Sur też się nie dogadasz z kierowcą i całkowicie ich to zlewa, a przystanki często nie są w ogóle oznakowane, więc gdyby nie eTrex nie wiedział bym gdzie mam wysiąść. Nie ma co się pieklić, że jesteśmy zaściankiem bo tylko u nas kierowcy nie rozmawiają po angielsku i nie ma super ułatwień dla turystów...
      • Gość: wroclawianin bylem w Wenecji i tez tak samo wiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.12, 11:06
        niech tak ten czlowiek nie placze, w Londynie np na pewno mowia po Angielsku ale jak ci gosc odpowie po Iransku ablo Hindusku to sie dopiero zdziwisz... tez nie mozna byc pewnym.

        W Wenecji np nie bylo wyswietlaczy z nazwami przystankow a mialem na ktorym wysiadac napisane, z tym ze bez wyswietlacza w busie to sobie moge wsadzic to w ... albo pytac lokalsow, tylko i wylacznie. U nas wyswietlacze istnieja, otwieraja sie wszystkie drzwi a nie tylko srodkowe (przez to przejechalem jeden przystanek w owej Wenecji).

        Nie jest zle, tez sie czulem troche zagubiony, zle kasowalem bilet (bardzo skape informacje, po angielsku na bilecie NIC).

    • koloko2 Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 24.04.12, 15:04
      Moim zdaniem z Lotniska powinny jeździć 2 linie autobusowe
      406 - tak jak obecnie, linia szczególnie dla mieszkańców
      L - linia ekspresowa/pośpieszna w relacji Dworzec Gł. PKP <-> Lotnisko. Linia jeżdżąca ul. Legnicką zatrzymująca się albo tylko pod dworcem i lotniskiem albo z dodatkowymi przystankami na ND Krzyżówka, Kwiska i JP II. Dobrze by było aby taka linia była obsługiwana autobusami przystosowanymi do przewożenia większej ilości bagażu. Godziny odjazdów dostosować do przylotów/odlotów.

      P.S. Taryfę pośpieszną i nocną należy zlikwidować.
    • Gość: lukk Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.12, 16:56
      A ja twierdzę, że osoba, która pisała ten artykuł jest źle doinformowana/nie była nigdy na lotnisku. I uważam, że tekst jest po prostu zły.

      Z rzeczą, z którą się zgodzę, to jest to, że przystanek powinien być tuż przy wyjściu z lotniska. Rozwiązałoby to też problem schronienia (wiaty), bo ludzie mogliby czekać w środku. Można by też postawić biletomat na przystanku, który rozwiązałby problem automatu w autobusie. Miałem dzisiaj taką sytuację, że w linii 406 na zapytanie kontrolera o bilet, pewien Polak (chyba) odpowiedział, że nie ma żadnej polskiej karty bankomatowej, bo nie mieszka tu na stałe. Dobrze, że kontroler przyznał mu rację. I dlatego uważam, że przystanki powinny posiadać biletomaty.

      A teraz zastrzeżenia: autobusy linii 406 to Mercedesy Citaro O530G w wersji przegubowej, które POSIADAJĄ z tyłu miejsce na bagaż. Miejsca starczy przynajmniej dla części osób siedzących w autobusie. Gdyby zrobić więcej miejsca na bagaże, byłoby mniej miejsc siedzących, a co za tym idzie - kolejny och ach artykuł "Autobusy dowożące ludzi z lotniska mają zbyt mało miejsc siedzących. Ludzie mówią, że muszą stać całą drogę!" czy coś w tym rodzaju.

      Gdyby zmienić trasę linii 406, żeby jechała przez Legnicką, to znów trzeba by było przyzwyczajać ludzi do zmiany trasy. Znów kolejne artykuły i narzekanie: "Linia 406 była idealnym połączeniem między lotniskiem, a D.H. Renoma. Ludzie chcą przywrócenia autobusu" czy znowu coś w tym rodzaju. Gdyby ominąć okolice ul. Robotniczej, zwiększyłby się czas przejazdu, a przecież linie zaczynające się na cyfrę 4 to linie przyspieszone, a co za tym idzie - ich trasa powinna być jak najkrótsza.

      Po co kierowcy muszą umieć rozmawiać w języku angielskim? Mogą umieć, ale skoro większość osób, które wożą, to są zdecydowanie Polacy, to niby dlaczego muszą umieć. Są to kierowcy, którzy uczyli się innego języka obcego pewnego naszego kalingradzkiego sąsiada. W dzień powszedni to nie jest na gwałt potrzebne. Inną sprawą jest Euro, podczas którego na linię 406 powinni zostać wysłani ci ze znajomością języka angielskiego.

      Obcokrajowcy pytają się ludzi, bo podawane komunikaty nie są w języku obcym. No, owszem. Ale jakoś nie widziałem w żadnym kraju Europy, żeby trasa przejazdu była podawana w języku obcym. Jakoś mam wrażenie, że to są ludzie OBCY, którzy przyjadą, przenocują i pojadą.

      Oznakowanie, oznakowaniem. Samochód się psuje, rower się psuje i autobus też się psuje. Jeśli jest to problem z wyświetlaczami, to kierowca NIE WIE o nim, dopóki nie wyjdzie na zewnątrz. A nie robi tego na każdej pętli.

      "Mimo prośby jednego z pasażerów bardzo nieuprzejmy kierowca powiedział, że to nie jego problem i nie zatrzymał się na przystanku. Następna taka szansa jest dopiero przy pl. Orląt Lwowskich." - akurat w to chce mi się wierzyć najmniej. Naciskając przycisk 5 metrów przed przystankiem, stojąc za przegubem KIEROWCA NIE MOŻE SIĘ ZATRZYMAĆ. Inaczej złamałby przepis dotyczący przewozu pasażerów, który mówi, że autobus nie może zatrzymać się w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Wystarczy parę metrów. Kara za złamanie tego przepisu wynosi 3,5 tysiąca złotych. Wątpię, żeby przy marnej pensji, która wynosi dwa razy mniej (tak, to my wybraliśmy władze miasta, przystępując do wyborów na wiecie kogo! - to nasza wina, bo zarząd MPK jest bezpośrednio podległy prezydentowi) jakikolwiek kierowca chciał tak ryzykować. Ja bym tego nie zrobił. I też bym się nie zatrzymał.

      W wielu artykułach które dotyczą niewłaściwego postępowania kierowców, oni są linczowani. A to, że kierowca wredny, a to to, a to tamto. Jak ich bronię, bo wiem, jak ciężka jest ta praca. Przy obecnej sytuacji z taborem, wyposażeniem zajezdni, naprawami i płacą kierowców dobre podejście do niemal codziennej jazdy jest wręcz niemożliwe. Kierowcy nie dbają o autobusy, bo nie są one regularnie naprawiane i 90% nie powinno wyjechać z zajezdni. Tylko tego nie widać. Mechanicy nie dbają o nie, bo albo jest ich za mało (masowe, niepotrzebne zwolnienia - tu nie chodzi o oszczędności, tu chodzi o dołożenie pewnym ludziom u władzy i to nie tylko tym bezpośrednio związanym z MPK, do kieszeń kilkanaście tysięcy złotych za "plan restrukturyzacji") albo mają tak fatalne warunki pracy... podobnie jak kierowcy, którzy często mają popsute siedzenia, co skutkuje spadkiem zaangażowania w pracę (podobnie jak nieodpowiednie oświetlenie w biurach). A wszystkiemu winny jest prezes MPK na S, który w rządzie prezydenta dostaje więcej niż włodarz naszego miasta. Gdy był pan na T(którego zdjęli zresztą po kryjomu z dnia na dzień - po prostu po przyjściu do pracy dowiedział się, że już tam nie pracuje, bo był niewygodny w wielu "radosnych" pomysłach Miasta) do takich rzeczy by nie dochodziło. E pewnie by istniało, 135 też... a Plusy byłyby tylko na papierze.

      Pozdrawiam. ;)
      • Gość: WK Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: 156.17.73.* 25.04.12, 17:36
        Gość portalu: lukk napisał(a):
        > A teraz zastrzeżenia: autobusy linii 406 to Mercedesy Citaro O530G w wersji prz
        > egubowej, które POSIADAJĄ z tyłu miejsce na bagaż.
        Zostawisz swój bagaż z tyłu przegubowca a sam usiądziesz z przodu? Już to widzę:)

        > Gdyby zmienić trasę linii 406, żeby jechała przez Legnicką, to znów trzeba by b
        > yło przyzwyczajać ludzi do zmiany trasy.
        Nie, nie trzeba zmieniać 406. Potrzebny jest inny autobus - tzw. "shuttle" łączący lotnisko z centrum z minimalną liczbą przystanków tylko w głównych węzłach. W dodatku potrzebny jest specjalny pojazd - z regałami OBOK miejsc siedzących, z miejscem na bagaż dla KAŻDEGO pasażera.
        Kierowca oczywiście nie musi mówić po angielsku - wystarczy, gdy wszędzie będzie czytelna mapka trasy, objaśnienia i biletomat "na wszystko" (W TYM NA MONETY, które każdy będzie mógł otrzymać po wymianie w kantorku na lotnisku).

        > autobus też się psuje. Jeśli jest to problem z wyświetlaczami, to kierowca NIE WIE o nim,
        > dopóki nie wyjdzie na zewnątrz. A nie robi tego na każdej pętli.
        Powinien. Choćby dla zdrowia.
    • Gość: lunch Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.04.12, 21:47
      Sam lubię ponarzekać i wytykać takie błędy warto, ale:
      1. Łatwo się mówi, że "na Zachodzie to są autobusy z półkami", "na Zachodzie kierowcy wiążą krawaty" itd. OK, tylko że 406 to jest normalna linia komunikacji miejskiej - na większości europejskich lotnisk, gdy takie spotykałem, to niczym się od niej nie różniły. A te specjalne autobusy z półkami to są z reguły komercyjne linie lotniskowe (DLA kiedyś taką miało) o odpowiednio wyższej cenie. W Szwecji jest cała sieć takich - obsługuje je firma Flygbussarna. W Polsce umierały śmiercią naturalną (Warszawa, Wrocław), bo tu u nas panuje dziwne przeświadczenie, że autobusem to jedzie biedak (czyli zwykłym), a snob taksówką.
      2. Zatrzymanie przy WPP nie jest możliwe, bo gdy kierowca nie ma przystanku w rozkładzie jazdy zleconym przez miasto, to zatrzymanie się grozi wedle polskiego prawa mandatem od ITD za 3000 zł.
      3. Automat? gdy ostatnio lądowałem we Wrocławiu, to przy lotnisku stał ten stary, przyjmujący jedynie monety i to był faktycznie problem. Ale potem w mieście pojawiło się sporo nowych, więc liczyłem, że i tu. Jest ich też, zdaje się, sporo w pojazdach.
      • tomek854 Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi 26.04.12, 10:53
        Gość portalu: lunch napisał(a):

        > Sam lubię ponarzekać i wytykać takie błędy warto, ale:
        > 1. Łatwo się mówi, że "na Zachodzie to są autobusy z półkami", "na Zachodzie ki
        > erowcy wiążą krawaty" itd. OK, tylko że 406 to jest normalna linia komunikacji
        > miejskiej - na większości europejskich lotnisk, gdy takie spotykałem, to niczym
        > się od niej nie różniły. A te specjalne autobusy z półkami to są z reguły kome
        > rcyjne linie lotniskowe (DLA kiedyś taką miało) o odpowiednio wyższej cenie.

        Tylko ze ta odpowiednio wyzsza cena to jest 2-3 razy wiecej niz normalny autobus, a nie 10 jak w przypadku owego autobusu DLA.
    • Gość: Jar Re: Autobusem z lotniska: ani wygodnie, ani bezpi IP: *.internetia.net.pl 27.04.12, 20:10
      Tak w ogole to fajny pomysl ten ulesz wroclaw www.facebook.com/ulepszwroclaw
      www.ulepszwroclaw.pl
      Dobrze sie zapowiadaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka