Gość: Malwina
IP: *.wroclaw.mm.pl
23.06.04, 10:10
Mój ojciec od wielu lat leczy się w przychodni na Dobrzyńskiej i często mu
towarzyszę. Oburza mnie fakt, że starzy, schorowani pacjenci wspinają się po
wysokich schodach, bo windy są zbyt małe, by pomieścić wszystkich chętnych, a
tymczasem urzędnicy marszałka fundują sobie osobny dźwig. Przychodnia nie
była remontowana od kilkunastu lat. Z sufitów tynk spada na głowy pacjentom.
Toalety warto obejrzeć, bo drugich tak wyjątkowo zaniedbanych ze świecą dziś
szukać we Wrocławiu.Łatwo do nich trafić po zapachu. Wstydźcie się panowie
urzędnicy! Tworzycie sobie klimatyzowaną enklawę, gdy tuż pod bokiem taka
bieda.Wstyd!