Gość: Porażka
IP: *.finemedia.pl
27.06.04, 22:50
Na wlasne zyczenie zrezygnowalam dzis z bardzo atrakcyjnej ofery pracy. Umkne
lo mi sprzed nosa jakies 25 tys. do zarobienia w dosc krotkim czasie. Siedze
i mysle co moglabym z tymi pieniedzmi zrobic. Wyjechac w koncu na jakies
fajne wakacje. Skonczyc remont mieszkania. Kupic aparat fotograficzny.
Zaplacic za studia. Starczyloby na wszystko. A tak nie zarobie tyle w rok.
I wszystko dlatego, ze chce byc uczciwa i lojalna wobec kogos innego. Nie
moge spac tylko siedze i mysle. O wielu straconych w ten sposob szansach. Czy
kiedys ktos mi to wynagrodzi? Kolejna zmarnowana okazja. Ech.... Az sie chce
plakac.