pawel_zet
01.08.12, 09:37
Wczoraj dostałem telefon od pracownika tej firmy. Domyślam się, że badania zlecił Urząd Miejski i chodziło o zebranie opinii wrocławian na temat Euro 2012, żeby pochwalić się dziennikarzom. Swoje domysły buduję na tym, że pytania dotyczy korzyści z Euro 2012, a nie strat, które organizacja Euro 2012 za sobą pociągnęła. Było tylko jedno pytanie na temat ogólnej oceny skutków Euro, później padły pytania m.in. na temat funkcjonowania komunikacji miejskiej i informacji dla mieszkańców, a także strefy kibica. Kazano też określić, jakie korzyści Wrocław odniesie z Euro 2012. Nie było żadnych pytań o koszty.
Piszę powyższe tylko dlatego, by koleżeństwo z placu Solnego wiedziało, w jaki sposób zinterpretować wyniki, które za chwilę wymowny pan Czuma pokaże dziennikarzom. Nawet ja, wojujący krytyk Euro, uważający, że organizacja Euro 2012 we Wrocławiu była pomysłem katastrofalnym, musiałem przyznać - przy tak postawionych pytaniach - że Euro 2012 przyniesie miastu takie czy siakie korzyści. Korzyści bowiem będą, chodzi jednak o to, że z bilansu korzyści i strat wynika, że korzyści nie są warte ceny, jakiej trzeba będzie za nie zapłacić. Ale o to już nikt mnie nie zapytał. IMO uważam za bardzo prawdopodobne, że badania te (finansowane zapewne z kieszeni podatników) będą wykorzystane do zafałszowania obrazu rzeczywistości.