Dodaj do ulubionych

Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, a...

03.08.12, 17:14
Hasło XXI-go wieku "miasta dla ludzi, nie dla samochodów" najwyraźniej nie spodobało się Prezydentowi, który, jak wiadomo, sam mieszka poza Wrocławiem i dojeżdża do pracy samochodem.
Obserwuj wątek
    • Gość: www Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.internetia.net.pl 03.08.12, 17:27
      W samochodach są ludzie - dla nich tez jest to miasto. Oni nie pchają się do centrum z nudów. Maja interesy do załatwienia, pracują po kilkanaście godzin dziennie i nie maja czasu na jeżdżenia na rowerkach. Nie pracują w redakcjach, gdzie bywa się po kilka godzin w tygodniu. Dla trasy W-Z i Krupniczej i WZ nie stworzono ŻADNEJ alternatywy. Zamkniecie tej ostatniej odcina praktycznie południe od centrum.
      NIGDZIE w europie nie zauważyłem tak szaleńczego trendu do zamykania i utrudniania ruchu jak w Polsce. Byłem ostatnio w Paryzu, Wiedniu, Berlinie, Monachium.... wszędzie można spokojnie dojechać. Buduje się wygodne drogi międzydzielnicowe i tunele. Sa tez oczywiście ściezki rowerowe, kosztem zwezenia ulic - to w scisłym centrum popieram.
      O czym my mówimy, skoro nie da sie nawet połączyć Legnickiej z Grabiszyńska i jak 100 lat temu trzeba cały czas objeżdżać dworzec Świebodzki.

      Całe szczęście, ze miasto wycofało się z pomysłu na całkowitą blokadę naszego miasta.
      • Gość: antoni Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: 91.90.161.* 03.08.12, 17:33
        Brawo Magistrat. Pani Saraczynska nie rozumie, ze obowiazuje logika w przebudowywaniu komunikacji w miescie. Podawanie za przyklad Kopenhagi jest surrealistycznym absurdem: Kopenhaga ma metro, ma system park and ride i ma obwodnice miejskie. Nie jedną, kilka. Wroclaw nic z tych rzeczy nie ma. Dlatego dalsze zamykanie ulic w miescie to bylby paraliz miasta. Saraczynska, zawzięta cyklistka, tego niestety, nie rozumie.
        • Gość: Mietek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.wroclaw.mm.pl 03.08.12, 17:50
          Ruch w centrum musi byś spokojniejszy, ale równocześnie musi być jakaś alternatywa. Co prawda i tak będą korki, bo tego się nie da uniknąć, ale przynajmniej trzeba coś zrobić, żeby i dla aut alternatywa była. Tymczasem miasto po prostu robi czasem coś dla pieszych, czasem dla kierowców, potem w innym miejscu rowerzyści mają powody do zadowolenia, ale i tak wszystko jest w powijakach, bo nikomu te działania nie ułatwiły przemieszczania się po Wrocławiu. Nie ma prostu żadnego większego planu.
          A przy okazji we Wrocławiu jest ulica świętego Mikołaja, a nie jak p. Saraczyńska napisała Mikołaja. Czyżby GW była już tak postępowa, że nawet przez gardło nie przejdzie ich dziennikarzom nazwa ulicy związana w jakiś sposób z wiarą i kościołem?
          • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 10:42
            > Ruch w centrum musi byś spokojniejszy, ale równocześnie musi być jakaś alternat
            > ywa. Co prawda i tak będą korki, bo tego się nie da uniknąć, ale przynajmniej t
            > rzeba coś zrobić, żeby i dla aut alternatywa była. Tymczasem miasto po prostu r
            > obi czasem coś dla pieszych, czasem dla kierowców, potem w innym miejscu rowerz
            > yści mają powody do zadowolenia, ale i tak wszystko jest w powijakach, bo nikom
            > u te działania nie ułatwiły przemieszczania się po Wrocławiu. Nie ma prostu żad
            > nego większego planu.
            > A przy okazji we Wrocławiu jest ulica świętego Mikołaja,
            Nie ma ulicy świętego Mikołaja jak już się bierzesz za poprawianie jest ulica Świętego Mikołaja .

            >a nie jak p. Saraczyńs
            > ka napisała Mikołaja. Czyżby GW była już tak postępowa, że nawet przez gardło n
            > ie przejdzie ich dziennikarzom nazwa ulicy związana w jakiś sposób z wiarą i ko
            > ściołem?
            Czepiasz się.
            Tak se skrótowo na tę ulicę mówi tak jak Jedności czy Komuny, Kazimierza itd
            Oczywiście w tekście powinna być pełna nazwa.
            Ale czepianie się spraw drugorzędnych świadczy o niezrozumieniu problemów opisywanych w artykule.

            • Gość: yaro Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.12, 03:18

              > Czepiasz się.
              > Tak se skrótowo na tę ulicę mówi tak jak Jedności czy Komuny, Kazimierza itd
              > Oczywiście w tekście powinna być pełna nazwa.
              > Ale czepianie się spraw drugorzędnych świadczy o niezrozumieniu problemów opisy
              > wanych w artykule.
              >
              Dziennikarz za to nie wie o czym pisze skoro nawet nie wie jakie udogodnienia mają kierowcy w Kopenhadze. Artykuł to dalszy ciąg manipulacji i kłamstw kliki "kołobrzeskiego fachofca".
              • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 06.08.12, 09:26
                > Dziennikarz za to nie wie o czym pisze skoro nawet nie wie jakie udogodnienia m
                > ają kierowcy w Kopenhadze.
                Chyba takie same jak we Wrocławiu.Jednak to dzięki ułatwieniom dla rowerów ograniczono liczbę aut.
                Mniejsza liczba aut spowodowała zmniejszenie problemów jakie mają kierowcy.



                W Kopenhadze zamknięto główna ulicę;
                link


                >Artykuł to dalszy ciąg manipulacji i kłamstw kliki "
                > kołobrzeskiego fachofca".
                Wiele nie wnosisz. do dyskusji.


                Gadanie o ułatwieniach dla kierowców wypada śmiesznie gdy zestawimy to z faktem że nawet 56% ludzi pokonuje drogę do pracy na rowerze.
                Taki efekt osiągnięto raczej dzięki szykanom a nie ułatwieniom dla kierowców.


        • brsdtv Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 04.08.12, 07:49
          Takiego systemu jaki jest w Kopenhadze można życzyć wszystkim..... kierowcom. Olbrzymia ilość ulic dwupasmowych i kilka AUTOSTRADOWYCH obwodnic śródmiejskich. Poza tym można pooglądać zdjęcia na google maps - tam prawie wszędzie są samochody, więc gadanie o zamknięciu miasta dla nich w przypadku Kopenhagi to jakiś absurd. Może ograniczono rejon wielkości wrocławskiego rynku, ale na pewno nie więcej.
          • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 11:04
            > Takiego systemu jaki jest w Kopenhadze można życzyć wszystkim..... kierowcom. O
            > lbrzymia ilość ulic dwupasmowych i kilka AUTOSTRADOWYCH obwodnic śródmiejskich.
            > Poza tym można pooglądać zdjęcia na google maps - tam prawie wszędzie są samoc
            > hody, więc gadanie o zamknięciu miasta dla nich w przypadku Kopenhagi to jakiś
            > absurd. Może ograniczono rejon wielkości wrocławskiego rynku, ale na pewno nie
            > więcej.

            Uprasza się o czytanie artykułu ze zrozumieniem.
            Nikt nie chce zamykać miasta dla aut

            Widzisz różnicę z wrocławskim centrum link

        • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 10:06
          > Brawo Magistrat. Pani Saraczynska nie rozumie, ze obowiazuje logika w przebudow
          > ywaniu komunikacji w mieście. Podawanie za przyklad Kopenhagi jest surrealistyc
          > znym absurdem:
          Tu masz rację.
          Nie ma co porównywać mentalność Polskich kierowców do duńskich.
          No ale tam zaczęto wyrzucać auta już w 1968 roku , z czasem i naszych kierowców da się ucywilizować.
          Mam nadzieje ze potrwa to krócej niż 40 lat dzięki korzystaniu z doświadczeń Kopenhagi czy innych miast.

          >Kopenhaga ma metro,
          Ilu kierowców we Wrocławiu byłoby skłonnych przesiąść się na metro,,
          Chciałbyś linie metra pod każdą ulicą ?
          Przecież dla kierowcy przejść się 150 m do tramwaju to za daleko a jak będzie jedna linia we Wrocławiu to bedzie trzba do neij zapychc tramwajem do sąsiedniej dzielnicy.
          Wrocławia nie stać na parkingi i załatanie dziur po bombach a temu się marzy metro.
          Kolej i MPK dogorywa bo wielu nie może się oderwać od auta.
          Miasta nie stać aby kupić jeden szynobus.

          > ma system park and ride i ma obwodnice miejs
          > kie.
          Przy naszych pętlach nie ma problemu z parkowaniem i tez mamy dwie obwodnice.

          >Nie jedną, kilka.
          Co maja obwodnice do chęci zastawiania centrum przez jadących tam autami ?
          Przecież nikt nie jest wrogiem aut tylko trzeba skończyć z wjeżdżaniem do centrum bo auta się tam nie mieszczą.
          Nie zamyka się ulic poza centrum.
          Nie tworzy się deptaków na peryferiach.
          Chodzi o uratowanie starówki
          Kopenhaga tez ma tylko obwodnice na zachodzie czyli gorzej niz Wrocław bo u nas mozna centrum objechcz każdej strony
          mapa
          Zatem trafiłeś kulą w plot.
          Pewnei dlatego ze Kopenhaga ma 50% udział w ruchu rowerowym to zasługa obwodnic i metra ?
          Kompletny brak zrozumienia.
          W 1968 roku zaczeto wyrzucać auta z centrum i zastępować je ruchem rowerowym.
          ktory w podróżach do rpacy przejał już 56% ruchu .Ojciec tego sukcesu Jan Gehl przuje teraz dla Nowego Yorku.
          Był we Wrocławiu i pouczał naszego prezydenta i radnych.
          link
          link

          >Wroclaw nic z tych rzeczy nie ma.
          Gdyby przyjąć ze nie ma to tym bardziej należy wyrzucać auta z centrum aby zrobić meijsce dla KZ.
        • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 10:07
          >Dlatego dalsze zamykan
          > ie ulic w miescie to bylby paraliz miasta. Saraczynska, zawzięta cyklistka, teg
          > o niestety, nie rozumie.
          Nie ściemniaj.Auta z Kopenhagi wyrzucają już 44 lata , a metro ma zaledwie 10 lat i tylko 22 km długości.

          Wrocław ze wschodu na zachód ma 42 km a MPK obsługuje 1200 km tras.
          Twój atak na panią Saraczyńska jest kretyński.Jeśli jeździ ona rowerem to masz więcej miejsca na drodze i parkingu, dla swego auta.
          Pewnie nie jesteś w stanie zrozumieć ze metro niczego nie rozwiązuje bez zniechęcenia kierowców do jazdy autem.
          Gdyby nie steki milionów pakowane co roku w drogi dawno metro byśmy mieli.
          Kopenhaga na udział transportu publicznego 26% a Wrocław ok 35%
          link
          Mit metra kopenhaskiego upada.
          Udział aut w Kopenhadze 26% a we Wrocławiu 43%.
          Mit o obwodnicach koprnhaskich upada.
          Dane sprzed 8 lat od tego czasu Europa znacznie poprawiła udział rowerów.
          Francja np poprawiła ustawodawstwo które teraz bardzo wspiera inwestowanie w rowery.
          Takie Monachium ma udział ruchu rowerowego na tym samym poziomie ile we Wrocławiu jeździ tramwajami a przecież są miasta w Europie gdzie rowerami jeździ 2-2,5 raza więcej niż w Monachium i 10 razy więcej niż we Wrocławiu.
          W małych miasteczkach gdzie trudno o sprawna komunikacje zbiorowa udział ruchu rowerów czy skuterów jest jeszcze większy niż w dużych miastach pokazanych w tabeli.
          Wrocławskiej starówki nie zaprojektowano dla takiej ilości aut.
          Są tacy co chcieliby aby wyburzyć trochę domów aby poszerzyć ulice, ale tych błędów dziś już nikt nie popełni.
          Zatem nie am odwrotu.
          W centrum rozwija się KZ i rowery a drogi i kolej aglomeracyjna w odległych dzielnicach.
          Do rynku mogą wozić riksze a z odleglejszych dzielnic taksówki .
          Dzięki temu nie będzie problemu z miejscami parkingowymi .
          Między Uniwerkiem a Grunwaldem może jeździć tramwaj wodny.
          Do zoo tez się powinno statkiem płynąc a nie jechać autem, szczególnie że zlikwidowali miejsca parkingowe na Wróblewskiego.

          Jednak największy potencjał jest w rowerach.
          Wrocław ma 150.000 studentów.
          Są kładki pozwalając przejeżdżać rzeki i fosę na skróty.Jest w eiele skrótów wzdłuż walów , torów, i ogródków dziłakowych
          Miasto powinno tworzyć deptaki handlowe i i bulwary nadrzeczne do spacerów.
          To miasto musi zapomnieć wojnę a zastawianie go autami szkodzi mu.
          Dziś Wrocław gorzej wygląda jak za komuny która np dbała o ukwiecenie miasta.
          Jak wyglądał Wrocław widać na pocztówkach czy to niemieckich czy komunistycznych.
          Dziś najlepiej miasto wygląda z lotu ptaka bo zieleń jakoś się jeszcze broni przed spalinami.
          Zieleń zakładana przez Niemców bo dziś się ją wycina dla aut
          Jednak ludzie przestali już spacerować.
          Ci co pomykają to głównie w drodze na przystanek.
          Nie ma w mieście ulicy handlowej ani długiego deptaka.
          Galerie nie zastąpią miasta, bo miasto pełni wiele funkcji które muszą współgrać aby się w nim żyło dobrze i przyjemnie.
          Osiedla mieszkaniowe zamieniły się w parkingi , uratujmy chociaż centrum aby było gdzie się wybierać na spacery i co pokazywać turystom.

          Żal mi prezydenta bo wyszedł na tchórza ale tak naprawdę chciał dobrze tylko, że stadion i Euro kosztowało 2 razy więcej niż zakładano.Po 3 kadencjach zostawi Wrocław zadłużony i zakorkowany.
          Na oceny przyjdzie czas później.

      • Gość: z Dokładnie. Czytam ten bełkot pani Saraczyńskiej i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.12, 17:49
        nadziwić się nie mogę:
        "
        Nieszczęsna wuzetka, brutalnie przecinająca tkankę miejską, miała przestać oddzielać okolice Rynku od reszty miasta. Ruch miał zostać uspokojony - w miejscu północnej jezdni Kazimierza Wielkiego planowano deptak oraz trasę rowerową łączącą plac Dominikański z ulicą Mikołaja"

        Na kiego grzyba komu wyłączanie podziemnego przejścia na Świdnickiej i zmuszanie przechodniów do biegania górą, zarówno na drugą stronę ulicy jak i na przystanki tramwajowe? Koniecznie trzeba wypadków w tym miejscu, żeby wróciło otrzeźwienie? Niechaj "pomysłodawcy" zapytają przechodniów, czy chcą mieć podziemne przejście, czy przebiegać na światłach. Ustawianie układu komunikacyjnego "pod rowerki" to jakaś paranoja, nigdy w życiu i w żaden sposób nie zrobicie z Wrocławia Kopenhagi, bo to zupełnie inne organizmy miejskie. No i Kopenhaga ma 2 linie metra, co pani Saraczyńska "raczyła" przemilczeć.
        I najpierw należałoby wybudować trasy alternatywne, o których jak na razie ni widu, ni słychu - a dopiero potem zabierać się za zamykanie głównych arterii w mieście.
        • Gość: Antoni Re: Dokładnie. Czytam ten bełkot pani Saraczyński IP: *.204.41.61.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.08.12, 19:05
          Wot, światowy człowiek zabrał głos. Ile przejść podziemnych jest w centrum Drezna, tak żeby za daleko nie szukać?
          • Gość: z a co to ma do rzeczy, gumofilcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.12, 21:43
            Rozmawiamy o konkretym mieście i konkretnych mieszkańcach. A to że w Dreźnie nikt nie wybudował podziemnych przejść, to inna sprawa. Zresztą mają tam doskonały układ komunikacyjny, mieszkałem tam parę miesięcy.
            • Gość: benek Re: a co to ma do rzeczy, gumofilcu? IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 11:43
              > Rozmawiamy o konkretym mieście i konkretnych mieszkańcach. A to że w Dreźnie n
              > ikt nie wybudował podziemnych przejść, to inna sprawa. Zresztą mają tam doskona
              > ły układ komunikacyjny, mieszkałem tam parę miesięcy.

              A zauważyłeś że w Dreźnie jest 5 razy więcej rowerzystów niż we Wrocławiu ?
              Chyba to miałeś na myśli pisząc do dobrym układzie komunikacyjnym.
              Transport publiczny w Dreźnie przejął tylko 21% ruchu a we Wrocławiu 35%
              Auta w Dreźnie mają 38% ruchu a we Wrocławiu 43%.
              Rowery w Dreźnie 17% a we Wrocławiu 3,56%.
              Piesi w Dreźnie 24% a we Wrocławiu 18%.
              Jak z tego widać ten twój mityczny model komunikacyjny oznacza duży ruch pieszych i rowerów większy niż ruch aut i 2 razy większy niż transport publiczny.
              Zatem chłopie tworzysz jakieś mity.
              Rower królem, auta do tuneli pod ziemię.
              Zaraz zaczną kopać tunel pod Pułaskiego.
        • Gość: benek Re: Dokładnie. Czytam ten bełkot tego autoholika IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 11:34
          > Nieszczęsna wuzetka, brutalnie przecinająca tkankę miejską,
          i to tuż przy Rynku



          >miała przestać oddz
          > ielać okolice Rynku od reszty miasta.
          Szczególnie ze maisto zainwestowało w tereny na Pd od tej autostrady.
          Park Staromiejski,Mediateka, Teatr Lalek, PDT Renoma, Centrum Muzyki, Synagoga, Pałac Królów,Opera ,Monopol, pl.Teatralny

          > Ruch miał zostać uspokojony - w miejscu p
          > ółnocnej jezdni Kazimierza Wielkiego planowano deptak oraz trasę rowerową łączą
          > cą plac Dominikański z ulicą Mikołaja"
          >
          > Na kiego grzyba komu wyłączanie podziemnego przejścia na Świdnickiej i zmuszani
          > e przechodniów do biegania górą,
          Pewnie po co mają chodzić w gorę jak mogą prościutko pod ziemią sobie łazić gdzie mają bezpiecznie bo żaden wariat ich nie rozjedzie ?
          Tego żaden grzyb w aucie nie zrozumie.


          > zarówno na drugą stronę ulicy jak i na przysta
          > nki tramwajowe?
          Jest już 160 pomysłów na przebudowę przejścia.
          Czekamy na szybka realizacje.
          Wreszcie piesi a szczególnie rowerzyści i matki z wózkami nie będa chodzić do następnego skrzyżowania z ul.Widok.



          >Koniecznie trzeba wypadków w tym miejscu,
          Grozisz jako kierowca jołop ?
          Zapewniam cię, ze to będzie konik dla policji i szybciutko tam idiotów nauczą jeździć autem.

          >żeby wróciło otrzeźwi
          > enie?
          Dla takich jak ty nie ma już nadziei na otrzeźwienie.


          > Niechaj "pomysłodawcy" zapytają przechodniów, czy chcą mieć podziemne prz
          > ejście, czy przebiegać na światłach.
          I wpadać pod koła.
          Światełka będą miały priorytet dla pieszych to sobie postoisz albo zaczniesz jeździć objazdami.Trasa w-z ma mieć charakter lokalny.

          > Ustawianie układu komunikacyjnego "pod row
          > erki" to jakaś paranoja,
          Dla paranoika

          > nigdy w życiu i w żaden sposób nie zrobicie z Wrocławi
          > a Kopenhagi, bo to zupełnie inne organizmy miejskie.
          Wiemy ale właśnie naśladujemy dobre wzorce bo wizja jaka popierają podobni tobie nam nie odpowiada.


          > No i Kopenhaga ma 2 linie
          > metra, co pani Saraczyńska "raczyła" przemilczeć.
          Wrocław ma 1200 km linii transportu publicznego a Kopenhaga tylko 22 km metra.
          Gdyby były we Wrocławiu 2 linie metra to byś musiał autem lub tramwajem do nich dojeżdżać.
          Gdyby zaczęli budować metro we Wrocławiu to byś przeklął auto.


          > I najpierw należałoby wybudować trasy alternatywne, o których jak na razie ni w
          > idu, ni słychu
          To w złe meijsce przykładasz ucho.

          >- a dopiero potem zabierać się za zamykanie głównych arterii w m
          > ieście.
          Tak będzie najpierw poprawia Podwale i Kościuszki a potem zamkną trasę w-z .Jak już ją zamkną to drugi raz będą przebudowywać Krupnicza na deptak bo po co Krupniczą jak trasa w-z będzie zwężona.
          To marnotrawstwo kasy.
        • prawdziwy-ghostdog Re: Dokładnie. Czytam ten bełkot pani Saraczyński 05.08.12, 19:07
          "> Na kiego grzyba komu wyłączanie podziemnego przejścia na Świdnickiej i zmuszani
          > e przechodniów do biegania górą, zarówno na drugą stronę ulicy jak i na przysta
          > nki tramwajowe? Koniecznie trzeba wypadków w tym miejscu, żeby wróciło otrzeźwi
          > enie? Niechaj "pomysłodawcy" zapytają przechodniów" może się zapytaj ty przechodniów, które przejście jest wygodne. zważywszy na to jaką popularnością cieszy się przejście dla pieszych na JPII, chyba znasz odpowiedz.
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 08:17
        > W samochodach są ludzie - dla nich tez jest to miasto. Oni nie pchają się do ce
        > ntrum z nudów.
        Wielu jedzie tam aby się napić alkoholu.
        Właśnie dla nich otwierają Kiełbaśniczą aby się nie musieli czołgać po pijaku więcej jak 20 m.
        o najmniej 50% aut pchających się do centrum jedzie tam "z nudów" lub z innych błahych powodów.
        Ich użytkownicy np nie cierpią MPK mówiąc ze w tramwajach brudno lub śmierdzi.
        Jednak po to jest komunikacja zbiorowa aby dowoziła ludzi do centrum.
        Nie ma ulicy w centrum na której nie byłoby nielegalnego parkowania a SM bezradnie rozkłada ręce .

        > Maja interesy do załatwienia, pracują po kilkanaście godzin dzie
        > nnie
        I tyle godzin blokują miejsca ze nawet turysta ma problem z zaparkowaniem na krótko.
        Rozumiem ze interesu nie da się załatwić bez auta.Chyba je na plecach wnosisz do urzędu lub knajpy na rozmowę.
        A może ty nazywasz robieniem interesów jadę autem do hurtowni budowlanej przy Rynku bo 10 worków cementu ? No fakt autobusem to trudno przewieźć.
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 08:19
        >i nie maja czasu na jeżdżenia na rowerkach.
        Widać to po tym jak nie mają czasu szukać miejsca parkingowego i stają na trawnikach , często tez szkoda czasu na podejście do parkomatu.
        Liczyłeś kiedyś ile czasu tracą jak muszą szukać auta wywiezionego na lawecie ?
        Tak wiem że wywozi się tylko 1% chamów więc ryzyko niewielkie i nie opłaca się szukać legalnego miejsca.

        >Nie pracują w redakcjach, gdzi
        > e bywa się po kilka godzin w tygodniu.
        A co to redaktorek od kasjera w banku ma daje do przystanku ?

        >Dla trasy W-Z i Krupniczej i WZ nie stw
        > orzono ŻADNEJ alternatywy.
        A co już zamknięto ?
        Po co ci alternatywa dla Krupniczej?
        Przecież idzie do remontu i tak się odzwyczaisz przez rok po niej jeździć.
        Trasy w-z całej nie zamkną tylko jedna nitkę i to dopiero po wyremontowaniu Podwala i Kościuszki.To będzie alternatywa .Zamiast 2-3 pasów dostaniesz 4-6.

        >Zamkniecie tej ostatniej odcina praktycznie południe
        > od centrum.
        Od kiedy to trasa WZ służy do jady z południa na północ ?

        > NIGDZIE w europie nie zauważyłem tak szaleńczego trendu do zamykania i utrudni
        > ania ruchu jak w Polsce.
        Pieprzysz. Widzisz to co chcesz.
        Normalny światowy trend do wywalania aut ze starówek i ograniczania ruchu w centrum
        Pojedź sobie do Londynu, Mediolanu, Sztokholmu i zobacz czy cie wpuszcza do centrum.
        W Budapeszcie co rusz ogłaszają zakaz jazdy autem z powodu smogu.
        W wielu miastach włoskich czy na północy Europy ruch rowerowy osiągnął poziom 30% to się aut nie wyrzuca bo ich po prostu ubyło.
        U naszych sąsiadów Niemców czy Czechów na starówkach porobili Strefy Zamieszkania i tylko mieszkańcom wolno powolutku między pieszymi i rowerzystami dojechać na zaplecze swego domu.

        >Byłem ostatnio w Paryżu, Wiedniu, Berlinie, Monachium.
        We wszystkich tych miastach udział ruchu rowerowego jest większy niż we Wrocławiu i stale wzrasta.
        W takim Paryżu jest 26.000 rowerów miejskich czyli 130 razy więcej niż we Wrocławiu.
        Tam rowerem wolno jeździć po wszystkich jednokierunkowych ulicach a u nas wydaja pieniądze na jakieś kontrapasy.
        Nie wolno zbudować biurowca lub domu mieszkalnego bez parkingu rowerowego.
        Nie wolno zbudować nowej drogi lub wyremontować starej bez utworzenie ścieżki.
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 08:22
        > ... wszędzie można spokojnie dojechać.
        U nas też.
        Jak sie wyrzuci 30% aut to bęziemy ejdzic jeszcze szybciej.
        Duzo większym problemem niz jazda jest możlwiosc zaparkowania na Starym Mieście i to jest glowny powod zamykania centrów dla aut.
        Gdy ograniczą wjazd autem do centrum we Wroclawiu to wielu kierowców będzie się musiało przełamać i sprawdzić ze MPK nei ejst atak straszna i djae rade codziennie przewieźć 500.000 pasażerów w mieście liczącym 632.000 mieszkańców.
        Z obszaru wewnątrz fosy powinno zniknąć co najmniej 50% aut.
        To łatwo osiągnąć pozwalając parkować tylko na 2 godziny.
        Powinno starczyć na zrobienie "interesu".
        Wczoraj widziałem mandat za zaparkwoowie na zakazie z 26 tego lipca a auto dalej stoi czyli dziś 10-ty dzień.
        Powinni takich odholowywać.

        > Buduje się wygodne drogi międzydzielnico
        > we i tunele.
        Rozmawiamy o centrum,z którego chcą zrobić wioskę głownie przyjezdni pracownicy najemni.

        >Sa tez oczywiście ściezki rowerowe, kosztem zwezenia ulic - to w s
        > cisłym centrum popieram.
        No to rozumeisz że trzeba auta wyrzucić bo jak stoją na wąskiej jezdni w centrum to miejsca na jadące auta i wyznaczenie ścieżki nie znajdziesz.
        Ulce są dla ruchu a nie do zastawiania autami.
        ale rowerzyści nie potrzebują ścieżek w centrum a nawet ich nie chcą.
        Chcą uspokojenia ruchu czyli tego co się robi na zachodzie.
        Nie da sie tego osiągnąć bez ograniczenia liczby aut.

        > O czym my mówimy, skoro nie da sie nawet połączyć Legnickiej z Grabiszyńska i j
        > ak 100 lat temu trzeba cały czas objeżdżać dworzec Świebodzki.
        >
        O czym ty piszesz ?
        We Wrocławiu dla aut jest dość ulic.
        Nie da się przejechać przez miasto rowerem bo nie ma ani jednej ciągłej ścieżki.


        > Całe szczęście, ze miasto wycofało się z pomysłu na całkowitą blokadę naszego m
        > iasta.

        Trzeba nie mieć rozumu albo mieszkać poza Wrocławiem aby myśleć że miasto rezygnuje z wyrzucania aut z centrum.Prezydent jest do tego zobowiązany Uchwałą Rady Miasta czyli musi to zrobić czy mus ie podoba czy nie.
        Trzeba byc naiwnym aby nie rozumeić że chodzi o peiniadze.
        Wrocław jest w tak tragicznej sytuacji finansowej ze musi zaprzestać wszelkich inwestycji .
        Zatem to tylko odwleczenie w czasie ale nei da sie od tego odejść bo Wrocław jest juz 3-cim najbardziej zakorkowanym miastem w Europie.
        Utrudnienie wjazdu do centrum spowoduje spore zmniejszenie ruchu w całym mieście oraz zarówno popyt jak i presje na inwestowanie w KZ.
        Cza jaki będziemy czekać na nowe deptaki jest czasem straconym dla Wrocławia no ale ktoś uznał ze Euro jest ważniejsze.
        Po Euro przyjadą turyści i przekonają się ze tu ani nie ma gdzie zaparkować ani gdzie chodzić.
        Całe szczęście ze paliwo podrożało bo gdyby nie to to dziś nie dałoby się po mieście jeździć.

        Wstyd mi za prezydenta że zafundował święto kibolom zamiast usprawniać transport w mieście i usuwać pozostałości wojny.

        Im bardziej się przyzwyczaisz do wjeżdżania do centrum to tym bardziej cię zaboli jak cię tego pozbawią.
        Nie jestem w centrum codziennie ale bywa ze kilka razy dziennie.Coraz rzadziej używam do tego auta. Da się.


      • polujacy_na_kaczki Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 06.08.12, 20:21
        Tak, w samochodach są ludzie, ale samochody TO NIE ludzie. Bo w odróżnieniu od nich są wielkie, głośne i śmierdzące. Ograniczenie ich ilości w miastach (nie tylko w centrum) to jedyny sposób na powstrzymanie degeneracji miast (miasta w Europie powoli stają się skupiskami firm, galerii handlowych itp, podczas gdy ludzie uciekają poza miasta, lub na ich obrzeża, w rezultacie miasta powoli zamierają pozbawione ludzi). Samochody to nie tylko ruch uliczny, ale i co raz więcej olbrzymich parkingów (choć we Wrocławiu to tylko parkingi przy centrach handlowych), które dla człowieka są przeszkodą (duży plac, który trzeba przejść piechotą pośród samochodów- również w ruchu). A alternatywą dla ruchu samochodowego jest sprawna i wygodna komunikacja miejska (której Wrocławiowi brakuje, ale to da się poprawić). Czyli podstawa egzystencji miasta jako olbrzymiego skupiska ludności. problem w tym, że Polacy od niedawna mogą wreszcie korzystać ze swoich samochodów, dla tego nie ma sposobu na zmuszenie ich do przesiadki do autobusów.
    • qwerfvcxzasd Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, a... 03.08.12, 17:41
      "Nieszczęsna wuzetka, brutalnie przecinająca tkankę miejską, miała przestać oddzielać okolice Rynku od reszty miasta. "

      Niczego, nic brutalnie nie przecina. To jakiś chory mit. W ten sposób można zakwestionować istnienie każdej ulicy, w każdym mieście. To trasa WZ jest brutalnie poprzecinana przejściami dla pieszych i światłami co 100 metrów.
      Zobaczmy Monachium, to normalne, ze kazda starówka ma ring:
      goo.gl/maps/KAsGa
      Ja rozumiem punkt widzenia kobiety dojeżdżającej sobie zgodnie z hipstersko-lewicowymi ideałami rowerkiem do redakcji, ale w tym mieście żyją też normalni ciężko pracujący ludzie.
      • Gość: bez piany Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.08.12, 17:49
        tam gdzie mozna nalezy robic sciezki rowerowe, tam gdzie nie ciagi pieszo-rowerowe ale zamkniecie polowy ul. Kazimierza Wielkiego, czy zamkniecie Krupniczej to jakas paranoja; rozumiem waskie uliczki w rynku: Kużnicza, Oławska czy Świdnicka to dobre miejsca na deptaki ale Krupnicza? nawet świetne przejscie podziemne na Świdnickiej chcą zamknąć i zmusić mnie do czekania na światłach, teraz też mogę ale nigdy tego nie robię! dlaczego na Szewskiej jest tylko jedno torowisko? gdyby były dwa to przyklasnął bym tej idei a tak mamy martwy deptak z protezą tramwajową; google street view to świetna rzecz poogladajcie sobie np tę Kopenhagę, tam są ścieżki rowerowe i często obok wąziutkie chodniki ale u nas podniósł by sie zaraz raban: jak to musi byc min 1,5 m, guzik, jak jest wasko to wystarczy polowa z tego, chodniki tez moga byc jednokierunkowe! Wtedy zmieszcza sie na waskich ulicach gdzie inaczej nie mozna i samochody i rowery i piesi.
        • marian1949 Tramwaje nie powinny jeździć po Szewskiej 03.08.12, 19:37
          Gdy tramwaj jedzie po Szewskiej wywołuje szkodliwe dla budynków wstrząsy i straszliwy hałas. Na Starym Mieście w obrębie fos w ogóle nie powinny jeździć tramwaje. Jaki interes ma Pan/i bez piany, że tak pragnie dwutorowej linii tramwajowej na Szewskiej, która jest zbyt wąska na dwa tory? Wymaganą szerokość chodnika ustalili specjaliści, którzy wyobrażają sobie pieszych poruszających się w obydwu kierunkach, inwalidów na wózkach, opiekunów z wózkami dziecięcymi i inne sytuacje występujące na chodnikach.
          • Gość: benek Re: Tramwaje nie powinny jeździć po Szewskiej IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 15:00
            > Gdy tramwaj jedzie po Szewskiej wywołuje szkodliwe dla budynków wstrząsy i stra
            > szliwy hałas.

            bujda
            Po pierwsze i tak jedzie wiec drugi tor nie zwiększyłby hałasu.
            Po drugie to nowe torowisko wytłumione gumą.
            Po drugie spece od transportu wypowiadają się ze to był błąd ,
            Sam prezydent chyba zrozumiał ze to był błąd.
            To strefa zamieszkania i tramwaje jadą wolno.
            W wielu krajach tramwaje jadą po wąskich ulicach tu przykładem jest Portugalia.

            > Na Starym Mieście w obrębie fos w ogóle nie powinny jeździć tramw
            > aje.
            Zatem zróbmy dookolny tramwaj

            >Jaki interes ma Pan/i bez piany, że tak pragnie dwutorowej linii tramwajow
            > ej na Szewskiej, która jest zbyt wąska na dwa tory?
            Nie jest za wąska , wystarczyło wyrzucić te ohydne slupy od trakcji a trakcje zwiesić na Kamienicach tak jak to robili Niemcy.
            Co do interesu to byłoby to szybkie dotarcie do Rynku

            >Wymaganą szerokość chodnika
            > ustalili specjaliści,
            Tam nie ma chodnika to strefa zamieszkania.

            > którzy wyobrażają sobie pieszych poruszających się w oby
            > dwu kierunkach, inwalidów na wózkach, opiekunów z wózkami dziecięcymi i inne sy
            > tuacje występujące na chodnikach.
            Da się zmieścić.
            Dziś tam parkują ciężarówki z dostawami do Feniksu
        • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 14:37
          > tam gdzie mozna nalezy robic sciezki rowerowe, tam gdzie nie ciagi pieszo-rower
          > owe ale zamkniecie polowy ul. Kazimierza Wielkiego, czy zamkniecie Krupniczej t
          > o jakas paranoja; rozumiem waskie uliczki w rynku: Kużnicza, Oławska czy Świdni
          > cka to dobre miejsca na deptaki ale Krupnicza?

          Krupnicz łączy pl.Solny z Włodkowica kora staje się deptakiem.
          Dodatkowo ejst mozlwośc spacerowania wzdłuż promenady Staromiejskiej.
          To naturalny ciąg pieszo-handlowey.
          Piękna Krupnicza umiera bo nie można się zatrzymać autem.
          Trudno sie rpzechodzi wzdluz fosy zarówno Podwalem, promendą jak i Włodkowicza.
          Tam tłumy powinny walić i będą walić jak Centrum Muzyki ukończą.
          Przecież turyści nie ,mogą biegać wokół pl.Solnego.
          trzeba ich wysłać na tereny zielone i w okolice opery.
          Piękny gmach sadu i inne zabytki zasługują aby tam był deptak.
          Krupnicza lepiej się nadaje na deptak niż Kuźnicza.
          Pl.Wolności kiedyś żył.Były np turnieje szachowe.

          >nawet świetne przejscie podziemn
          > e na Świdnickiej chcą zamknąć
          Kiedy ty tam ostatnio prowadziłeś wózek dziecięcy lub rower ?


          >i zmusić mnie do czekania na światłach,
          te światła będą nastawione na pieszych.
          Jedna jezdnia będzie zamieniona na deptak to pokonanie drugiej będzie proste.


          >teraz też
          > mogę ale nigdy tego nie robię! dlaczego na Szewskiej jest tylko jedno torowisk
          > o?
          Tak zadecydował prezydent.



          > gdyby były dwa to przyklasnął bym tej idei a tak mamy martwy deptak z protez
          > ą tramwajową;
          martwy bo dzielnica martwa.
          Ożywienie Kuźniczej może ożywić Szewska ale na Szewskiej trzeba nową zabudowę w miejscu klocków.
          Brdzie nowa brama rowerowa na końcu Szewskiej.
          Będzie przejazd rowerowy z ul.Widok .
          Będzie nowy przystanek koło muzeum.
          To wszystko musi być zgrane.trudno ożywić coś co zostało wyburzone i przeznaczone na arterie wzdłuż której nie było sensu robić lokali użytkowych.

          google street view to świetna rzecz poogladajcie sobie np tę Kope
          > nhagę, tam są ścieżki rowerowe i często obok wąziutkie chodniki ale u nas podni
          > ósł by sie zaraz raban: jak to musi byc min 1,5 m, guzik, jak jest wasko to wys
          > tarczy polowa z tego, chodniki tez moga byc jednokierunkowe! Wtedy zmieszcza si
          > e na waskich ulicach gdzie inaczej nie mozna i samochody i rowery i piesi.
          Dojdziemy i do tego.
          Kierowco trzeba wyrywać ulicę po ulicy.
          To się nazywa odzyskiwanie przestrzeni publicznej.
        • prawdziwy-ghostdog Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 05.08.12, 19:13
          Gość portalu: bez piany napisał(a):

          > tam gdzie mozna nalezy robic sciezki rowerowe, tam gdzie nie ciagi pieszo-rower
          > owe ale zamkniecie polowy ul. Kazimierza Wielkiego, czy zamkniecie Krupniczej t
          > o jakas paranoja; rozumiem waskie uliczki w rynku: Kużnicza, Oławska czy Świdni
          > cka to dobre miejsca na deptaki ale Krupnicza? nawet świetne przejscie podziemn
          > e na Świdnickiej chcą zamknąć i zmusić mnie do czekania na światłach, teraz też
          > mogę ale nigdy tego nie robię! dlaczego na Szewskiej jest tylko jedno torowisk
          > o? gdyby były dwa to przyklasnął bym tej idei a tak mamy martwy deptak z protez
          > ą tramwajową; google street view to świetna rzecz poogladajcie sobie np tę Kope
          > nhagę, tam są ścieżki rowerowe i często obok wąziutkie chodniki ale u nas podni
          > ósł by sie zaraz raban: jak to musi byc min 1,5 m, guzik, jak jest wasko to wys
          > tarczy polowa z tego, chodniki tez moga byc jednokierunkowe! Wtedy zmieszcza si
          > e na waskich ulicach gdzie inaczej nie mozna i samochody i rowery i piesi.
          wszędzie buduje się jedno torowisko.
      • Gość: klops Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.12, 18:55
        > "Nieszczęsna wuzetka, brutalnie przecinająca tkankę miejską, miała przestać odd
        > zielać okolice Rynku od reszty miasta

        To taka sama brednia jak "dzielnica 4 świątyń" wymyślona zapewne za biurkiem na potrzeby turystycznego folderu.

        Inny przykład absurdu z "Gazety" - artykuł o dzikim koczowisku rumuńskich Cyganów opatrzony tytułem "Wrocławscy Romowie..." Noż kurza twarz...
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 12:04
        > "Nieszczęsna wuzetka, brutalnie przecinająca tkankę miejską, miała przestać odd
        > zielać okolice Rynku od reszty miasta. "
        >
        > Niczego, nic brutalnie nie przecina. To jakiś chory mit. W ten sposób można zak
        > westionować istnienie każdej ulicy, w każdym mieście. To trasa WZ jest brutalni
        > e poprzecinana przejściami dla pieszych i światłami co 100 metrów.
        Ha ha ha jakiś wieśniak który pisze o Wrocławiu choć go nie zna
        Mogli przesunąć wz-ke o 150 metrów i przez Rynek poprowadzić.
        Przecięli Stare Miasto na pół gamoniu.
        Ogrodzili płotem torowiska
        Zlikwidowali przejścia na głównych drogach Świdnickiej, Krupniczej, Zamkowej, Widok, Wierzbowej , Św Doroty, Leszczyńskiego,Dobrzyńskiej , pl.Społecznym i Traugutta , Krasińskiego, Piotra Skargi,Błogosławionego Czesława, ofiar Oświecimskich, Łaciarskiej.
        To jest nic ?
        Pozbawiono Wrocław Starówki

        > Zobaczmy Monachium, to normalne, ze kazda starówka ma ring:
        > goo.gl/maps/KAsGa

        Monachium ma 4krotnie większy ruch rowerowy niż Wrocław.
        Ma mniejszy udział aut w ruchu.
        Ma aż 28% ruchu pieszych a Wrocław nie ma deptaków więc długo będzie gonił Monachium.


        > Ja rozumiem punkt widzenia kobiety dojeżdżającej sobie zgodnie z hipstersko-lew
        > icowymi ideałami rowerkiem do redakcji, ale w tym mieście żyją też normalni cię
        > żko pracujący ludzie.
        W Monachium żyją pewnie nienormalni skoro jeździ tam 4 razy więcej osób rowerami niż u nas ?
        A może moda idzie z Monachium i Kopenhagi ale ty jesteś betonem ?
        Rozumiesz ze we Wrocławiu żyją tez normalni ludzie którzy nie dają się wtłoczyć do aut ?
        Chcą mieć sprawną komunikacje i autobus zatrzymujący się pod ratuszem jak w Monachium czy ścieżki rowerowe.
        Nie może być tak że magistrat wyszyła na szkolenia urzędników do Kopenhagi ci przyjeżdżają i chcą drobić deptak na Krupniczej a jakiś radny mający układ z właścicielami knajp czy bojący się stracić swoje meijsce parkingowe narzeka ze będzie musiał autem jeździć druga strona fosy i prezydent wymięka i cofa wszystkie decyzje, wyrzuca kasę która poszła na projekty zmian do kosza.
        Prezydent nie może być sternikiem.
        Fachowcy uznali, że Krupniczą można zamknąć bez szkody dla ruchu więc prezydent nie może być mądrzejszy od fachowców, których zatrudnia.
        • Gość: Murphy Wyluzuj, chłopie! IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.08.12, 12:19
          Spieniasz się jak mydło wsłuchane w śpiew Elleni.
          Epatujesz przykładami, które są tak samo adekwatne do wrocławskich warunków jak te podane przez autora opinii, na którą wylewasz pomyje. Nie patrz z bliska, popatrz z perspektywy. Nic nie jest takie, jakim się wydaje.
          • Gość: benek Re: Wyluzuj, chłopie! IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 14:17
            > Spieniasz się jak mydło wsłuchane w śpiew Elleni.
            > Epatujesz przykładami, które są tak samo adekwatne do wrocławskich warunków jak
            > te podane przez autora opinii, na którą wylewasz pomyje. Nie patrz z bliska, p
            > opatrz z perspektywy. Nic nie jest takie, jakim się wydaje.

            Dlatego podaje punkt widzenia rowerzysty bo kierowcy nie rozumieją że jak bydło rogate pchane stadnym pędem zbliżają się ku przepaści.
            Ile to było narzekań ze UM nic nie robi aby korki zlikwidować.
            Jedzie taki palant w szczycie tam gdzie notoryczne korki i jeszcze się dziwi.
            Jedzie bo mu szkoda nadłożyć drogi i chce oszczędzić na benzynie.
            Jeśli jakiś kierowca chciałby porozmawiać z punktu widzenia rowerzysty to zapraszam na kilka jazd testowych aby wiedział o czym chce pisać.


    • wojtas71 Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, a... 03.08.12, 17:44
      tak wlasnie jasnie panujacy Rafal Dutkiewicz realizuje wlasne wizje zawarte w dokumencie rady miejskiej POLITYKA TRANSPORTOWA MIASTA.

      On ma za nic wszystko, robi tak jak mu sie aktualnie podoba. Wydal 2 mln na pilkarzykow, drogi nie robi dla rowerzystow.
      • Gość: o!o mam genialną propozycję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 20:36
        doprowadzić komunikację zbiorową do stanu używalności! Tak, by pozostawienie auta pod domem czy na peryferyjnym parkingu było oczywiste! Czysty tramwaj - autobus co 3-4 minuty w szczycie, 10-12 poza szczytem, możliwość dojazdu w dowolny punkt miasta z jedną przesiadką w ciągu max. 30 minut.
        • Gość: benek Re: mam genialną propozycję IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 14:42
          > doprowadzić komunikację zbiorową do stanu używalności! Tak, by pozostawienie au
          > ta pod domem czy na peryferyjnym parkingu było oczywiste! Czysty tramwaj - auto
          > bus co 3-4 minuty w szczycie, 10-12 poza szczytem, możliwość dojazdu w dowolny
          > punkt miasta z jedną przesiadką w ciągu max. 30 minut.

          Po kilku latach neikorzystania z MPK spróbowałem jak to jest i pojeziłem w róznych kierunkach.
          Jest świetnie.
          Jest o niebo lepiej gdy ja jeździłem MPK.
          jedyny problem to zdarza się ze wyskoczy jakiś autobus z rozkładu na peryferiach i jest duza dziura.

          Zatem kierowcy ściemniają ze brudno , niepunktualnie i wolno.
          Gadaja tak bo się boją, że ktoś ich będzie do MPK wciskał.




    • Gość: qww To straszne! IP: *.cdma.centertel.pl 03.08.12, 18:09
      Ludzie (czyli istoty poruszające się wyłącznie na rowerach, pieszo i konno) zostaną znów wyparci przez Jednokie Ludożercze Budynie z Jowisza (gdyż to własnie one używają samochodów i nic, tylko na złość ludziom jeżdżą nimi po ulicach).
      • Gość: benek Re: To straszne! IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 14:47
        > Ludzie (czyli istoty poruszające się wyłącznie na rowerach, pieszo i konno) zos
        > taną znów wyparci przez Jednokie Ludożercze Budynie z Jowisza (gdyż to własnie
        > one używają samochodów i nic, tylko na złość ludziom jeżdżą nimi po ulicach).

        Już wyparły .
        W warszawie rowerami jeździ tylko 1 % .
        W bogatszych krajach nawet do 40%
        Po Krupniczej nikt już nie spaceruje.
        Jedni przejeżdżają szybko autem a inni nie chcą patrzyć an te błoto i korz na elewacjach.
        A kiedyś chodziło się do Bieriozki, ech.
        Ludzi staja się więźniami auta jadać od punktu a do punktu B bez możliwości zatrzymania się.
        Zapomnieli gdzie są jakie sklepy i po wszystko jada do hipermarketów.

    • oliveira Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, a... 03.08.12, 18:26
      Kolejna niedo...pieszczona frustratka bez fałd na mózgu. Zamknijmy całkiem Wrocław dla samochodów. Ale ja jako pieszy żądam również zamknięcia go dla rowerzystów. A idźmy krok dalej, zamknijmy Wrocław dla ludzi! Bo tak!
      • Gość: Antoni Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.204.41.61.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.08.12, 19:10
        > Kolejna niedo...pieszczona frustratka bez fałd na mózgu.

        Skoro już przedstawiłeś swoją matkę, teraz może dodasz coś merytorycznego do dyskusji dorosłych?
        • Gość: kinga Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.18.25.213.easy-com.pl 03.08.12, 20:36
          Niezależnie od powiązań rodzinnych twój przedmówca ma rację. Ha, ha, ha. Mamuska.
          • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 14:52
            > Niezależnie od powiązań rodzinnych twój przedmówca ma rację. Ha, ha, ha. Mamusk
            > a.

            Jako kierowca ma rację.
            Po co nadkładać 200 m autem tylko po to aby robić dobrze pieszym?
            Nie mogą sobie piesi kopic autka i rozwiązać w ten sposób swoje problemy ?
        • Gość: z A ty co masz "merytorycznego" do powiedzenia, poza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.12, 21:49
          przypinaniem kolejnych łatek, gumofilcu? :DDD
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 14:49
        > Kolejna niedo...pieszczona frustratka bez fałd na mózgu. Zamknijmy całkiem Wroc
        > ław dla samochodów. Ale ja jako pieszy żądam również zamknięcia go dla rowerzys
        > tów. A idźmy krok dalej, zamknijmy Wrocław dla ludzi! Bo tak!

        Nie gadasz jak pieszy tylko jak kierowca.
        Nikogo nie oszukasz.
        Kiedy ostatnio spacerowałeś po krupniczej ?

    • Gość: WK Blondynka na rowerze IP: 156.17.73.* 03.08.12, 18:26
      "Wczoraj zaryzykowałam - pojechałam zgodnie z przepisami Krupniczą w jedną i w drugą stronę. Jadąc z Kazimierza, poruszałam się równolegle z tramwajem, tamując ruch aut, których kierowcy próbowali trąbieniem zmusić mnie do ustąpienia miejsca. Gdy wracałam, było jeszcze gorzej, bo jadący za mną taksówkarz obrzucił mnie stekiem wyzwisk. Żądał, bym zjechała na chodnik i nie tarasowała drogi. Przypominam, miałam do tego prawo!"
      Do czego niby miała prawo Pani redaktor? Do bezmyślnego tamowania ruchu? Gdy nie postawili znaku "zakaz wjazdu rowerom", to zdrowego rozsądku nie wystarczyło, żeby nie powodować zagrożenia bez potrzeby? Nie lepiej byłoby pojechać tym rowerem bulwarem nad fosą od pl.JPII do Krupniczej?
      Czy na ulicy Szewskiej Pani redaktor też jedzie swoim rowerkiem dostojnie przed tramwajem - a co, niech ta setka pasażerów w tramwaju sobie poczeka - Pani od nich ważniejsza, bo na rowerze!
      Dochodzę do wniosku, że ze zwykłego poruszania się po mieście rowerem - tam, gdzie to bezpieczne i wygodne - postępactwo zrobiło kolejną "świecką" religię, której nieustannie musi odprawiać nabożeństwa.
      • Gość: rowero-samochodowy Re: Blondynka na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 18:47
        Nie wiem jak było, ale oczekuję, że zamiast bezmyślnie tamować ruch swoim blaszakiem stojącym w korku i dasz przejechać rowerzyście. Zamiast bezmyślnie pchać się do centrum, masz przecież obwodnicę, jedź sobie do Krakowa i tam tamuj.
        • Gość: zgoda Re: Blondynka na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 18:57
          dlaczego do Krakowa?
          • Gość: rowero-samochodowy Re: Blondynka na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 19:01
            A czemu nie? :D
            • Gość: hehe Re: Blondynka na rowerze IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.12, 21:19
              wyslij go do Kopenhagi tam zobaczy jak wygląda ruch samochodowo-rowerowy plus zbiorowy...a wtedy bedzie mogl powtorzyc podobne rzeczy
              • Gość: z Re: Blondynka na rowerze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.12, 21:55
                Kolejny "inteligentny inaczej", który usiłuje porównywać Wrocław do Kopenhagi, która ma 2 linie metra.
                Weź facet olej i się polej, jak to mówią.
                • Gość: inżynier Re: Blondynka na rowerze IP: *.play-internet.pl 03.08.12, 22:32
                  i która nie ma ani jednej linii tramwaju, a te 2 linie metra jadą tylko na lotnisko. wypada się doinformować, zanim się gada bez sensu.
                  • Gość: eee Re: Blondynka na rowerze IP: *.internetia.net.pl 04.08.12, 00:02
                    Może lepiej sam sie doinformuj. Masz tam przede wszystkim świetna siec kolei miejskiej i podmiejskiej. Tramwaje mknace ulicami razem z rowerami, pieszymi i samochodami to przezytek i koszmarne marnotrastwo czasu i pieniedzy. Tramwajo/pociag mknacy na niekolizyjnych wiaduktach/tunelach - tylko to ma sens.
                    • Gość: benek Re: Blondynka na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 18:07
                      > Może lepiej sam sie doinformuj. Masz tam przede wszystkim świetna siec kolei mi
                      > ejskiej i podmiejskiej. Tramwaje mknace ulicami razem z rowerami, pieszymi i sa
                      > mochodami to przezytek i koszmarne marnotrastwo czasu i pieniedzy. Tramwajo/poc
                      > iag mknacy na niekolizyjnych wiaduktach/tunelach - tylko to ma sens.

                      Wrocławia nie stać na drogie metro które w Kopenhadze am raptem 22 km.
                      MPK we Wrocławiu jest tańsze i ma 1200 km linii.

                      Jak chcesz 300 km 2 połączyć metrem mającym 20 km długości ?
                      Uwzględniając ze w MPK przystanki są co 400 metrów to pasażer am najdalej 200 m do przystanku.
                      Daje to pokrycie metrem około 8 km^2 czyli niecałe 3 % powierzchni Wrocławia.



                  • nikodem_73 Re: Blondynka na rowerze 04.08.12, 00:53
                    No popatrz - a ja głupi jeździłem koleją...

                    A tu dwie linie metra i OBIE na lotnisko. No mają gest ci Duńczycy.
                • Gość: benek Re: Blondynka na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 17:59
                  > Kolejny "inteligentny inaczej", który usiłuje porównywać Wrocław do Kopenhagi,
                  > która ma 2 linie metra.
                  > Weź facet olej i się polej, jak to mówią.

                  To co że tylko dwie.Kopenhaga to miasto wielkości Wrocławia położone na dwa razy mniejszym obszarze.
                  Tam około połowa ludzi jeździ rowerem to 2 linie wystarczą.

              • nikodem_73 Re: Blondynka na rowerze 04.08.12, 01:00
                Wysyłam Cię do Kopenhagi. Na Twój własny koszt.

                Przejazd około 10 km taksówką to w przybliżeniu 150 zł. Cena paliwa? Zbija z nóg. Cena nowego samochodu? Zawał w toku.

                Tam to nie jest podyktowane dobrowolnym wyborem ludzi, lecz faszystowską (i piszę to z pełną premedytacją) polityką państwa. To państwo DYKTUJE Ci jak masz się poruszać. Twoje wybory i preferencje są bez znaczenia.

                Tam ludzie jeżdżą rowerami nie dlatego, że chcą. Robią tak, bo jest to najtańszy sposób komunikacji. I jeżdżą tak nawet jak są ujemne temperatury, śnieg z deszczem i generalnie pogoda taka, że nic tylko się urżnąć na smutno.

                Bo co prawda średnia pensja brutto wygląda imponująco, lecz po szybkiej kalkulacji kosztów okazuje się, że Dania wcale nie jest nową "ziemią obiecaną".
                • Gość: www Re: Blondynka na rowerze IP: *.internetia.net.pl 04.08.12, 01:43
                  Z tą dumą mieszkańców Kopenhagi i innych lewackich/eko krajów z rowerów, jest ja w tym dowcipie, kiedy spotykają się kumple i jeden mówi, że się moczy w nocy.
                  - Idz do lekarza, znam świetnego psychiatrę, dam ci namiar - mówi drugi.
                  Spotykają się po miesiącu i ten z problemem jest szczęśliwy i dziękuje kumplowi za radę.
                  - Już się nie moczysz? - pyta kolega?
                  - Moczę, moczę, ale teraz jestem z tego dumny!
                  • Gość: benek Ekologię wielu ma w doopie IP: *.e-wro.net.pl 06.08.12, 09:36
                    > Z tą dumą mieszkańców Kopenhagi i innych lewackich/eko krajów z rowerów, jest j
                    > a w tym dowcipie, kiedy spotykają się kumple i jeden mówi, że się moczy w nocy.
                    >
                    > - Idz do lekarza, znam świetnego psychiatrę, dam ci namiar - mówi drugi.
                    > Spotykają się po miesiącu i ten z problemem jest szczęśliwy i dziękuje kumplowi
                    > za radę.
                    > - Już się nie moczysz? - pyta kolega?
                    > - Moczę, moczę, ale teraz jestem z tego dumny!

                    Tak Polska nie wypełni zobowiązań do osiągnięcia 15% energii odnawialnej w wymaganym czasie.
                    Potem będzie płacz jak nam wyłączą 5 GW w elektrowniach.
                    Będzie płacz jak nałożą podatek węglowy.
                    Bezie płacz jak firmy zajmujące się odnawialną energią będą raczkować czyli zawyżać ceny jak rząd będzie dofinansowywał ekonergię.
                    Jak coś będziemy robili za późno i źle to zapłacimy za to więcej niż inni.

                    Twój dowcip dowodzi ze nie dorosłeś do ekologicznego myślenia.
                    Za ekologię trzeba zapłacić pewną cenę, ale aby to robić z chęcią, trzeba rozumieć ile zyskujemy, czyli znać wartość nie zatrutego środowiska.
                • Gość: turysta Re: Blondynka na rowerze IP: *.dynamic.chello.pl 05.08.12, 17:40
                  Gdyby w tej Kopenhadze było tak biednie, jak to usiłujesz wciskac, ludzie by sie wkurzyli i zmienili władze. Może jednak ludziom się to podoba i wiedzą, że gdyby zamiast tych rowerów były tylko samochody, byłoby dużo gorzej? Oni to już przerabiali kilkadziesiąt lat temu. My przerabiamy teraz, jak widać.
          • Gość: benek Re: Blondynka na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 16:09
            > dlaczego do Krakowa?
            Wrocław wybudował obwodnicę dla tych co lubią szybko jeździć i nie lubią rowerzystów.

      • czechofil Re: Blondynka na rowerze 04.08.12, 00:46
        > Do czego niby miała prawo Pani redaktor? Do bezmyślnego tamowania ruchu? Gdy ni
        > e postawili znaku "zakaz wjazdu rowerom", to zdrowego rozsądku nie wystarczyło,
        > żeby nie powodować zagrożenia bez potrzeby? Nie lepiej byłoby pojechać tym row
        > erem bulwarem nad fosą od pl.JPII do Krupniczej?

        A jak ktoś chce jechać nie do pl. JPII, tylko dalej Grodzką na północ Wrocławia, to też ma jechać według ciebie bulwarami i nadkładać kilometrów? Poz tym rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego i ma obowiązek jechać w takim przypadku po jezdni. Czyżby pan kierowca zapomniał, że tak prawią przepisy PoRD?

        > Dochodzę do wniosku, że ze zwykłego poruszania się po mieście rowerem - tam, gd
        > zie to bezpieczne i wygodne - postępactwo zrobiło kolejną "świecką" religię, kt
        > órej nieustannie musi odprawiać nabożeństwa.

        To nie jest żadna religia, tylko zwykłe korzystanie ze swoich praw. Rowerzystka jechała jezdnią i nagle paru kierowców dostało z tego powodu apopleksji. A do budy psy i mi tu nie warczeć, bo kijem zdzielę!
        • nikodem_73 Re: Blondynka na rowerze 04.08.12, 01:07
          "Pełnoprawie" domaga się "pełnoobowiązkowia". W innym wypadku mamy do czynienia z naruszeniem konstytucji. No taki psikus.

          W związku z tym mam pytania:
          - w jaki sposób rowerzyści odprowadzają podatek drogowy? No przecież nie nabywają paliwa.
          - kto i w jaki sposób kontroluje, czy rowerzyści opłacają OC?
          - w jaki sposób można rozpoznać rowerzystę, który po kolizji uciekł z miejsca zdarzenia?
          - kto nadaje uprawnienia do poruszania się rowerem?

          Wiem czechofilu, żeś rowerowym entuzjastą. Prosiłbym jednakże żebyś jednak poza prawami widział także obowiązki rowerzystów.
          • Gość: joe brody Re: Blondynka na rowerze IP: *.wroclaw.mm.pl 04.08.12, 01:36
            Odpowiedź na Twoje pytania jest prosta i na wszystkie taka sama: jest dokładnie tak, jak w przypadku pieszych. Rower jest tylko maszyną wspomagającą siłę mięśni i domaganie się, by był traktowany jak pojazd silnikowy, jest nieporozumieniem, a najczęściej czystą złośliwością...
          • wari Re: Blondynka na rowerze 04.08.12, 01:39
            nikodem_73 napisał:

            > Wiem czechofilu, żeś rowerowym entuzjastą. Prosiłbym jednakże żebyś jednak p
            > oza
            prawami widział także obowiązki rowerzystów.

            Możesz uściślić jakie to obowiązki?
          • tbernard Re: Blondynka na rowerze 04.08.12, 03:00
            > W związku z tym mam pytania:
            > - w jaki sposób rowerzyści odprowadzają podatek drogowy? No przecież nie nabywa
            > ją paliwa.

            Ale z tego co wiem nasz kraj importuje paliwo, bo nie mamy wystarczających zasobów. Tak więc podatek w paliwie nic nie znaczy, bo i tak powstaje wyciek pieniędzy poza granice kraju. Tak więc rowerzyści zmniejszają ten wyciek, bo nie kupują paliwa z importu. Są więc przy okazji patriotami wzmacniającymi gospodarkę.
          • czechofil Re: Blondynka na rowerze 04.08.12, 07:22
            > W związku z tym mam pytania:
            > - w jaki sposób rowerzyści odprowadzają podatek drogowy? No przecież nie nabywa
            > ją paliwa.

            A po co mają płacić podatek drogowy, skoro nie korzystają z żadnej drogi, która jest zbudowana z jego funduszy? Rowerzyści jako obywatele Wrocławia płacą podatek PIT i CIT i z tych pieniędzy budowane są drogi gminne...


            > - kto i w jaki sposób kontroluje, czy rowerzyści opłacają OC?

            Rowerzyści nie mają żadnego obowiązku posiadania OC...

            > - w jaki sposób można rozpoznać rowerzystę, który po kolizji uciekł z miejsca z
            > darzenia?

            Po zapachu...

            > - kto nadaje uprawnienia do poruszania się rowerem?

            Jako 10-latek zdajesz egzamin na kartę rowerową. Potem tego nikt nie kontroluje i tu faktycznie ustawodawca poszedł chyba za daleko. Osobiście uważam, że dorośli rowerzyści nie posiadający prawa jazdy powinni być w jakiś sposób ponownie przeszkoleni i powinni posiadać jakiś dokument to potwierdzający...

            > Wiem czechofilu, żeś rowerowym entuzjastą. Prosiłbym jednakże żebyś jednak p
            > oza
            prawami widział także obowiązki rowerzystów.

            Rowerzyści mają te same obowiązki, co kierowcy i piesi, czyli też muszą przestrzegać PoRD. Brak dokumentu potwierdzającego posiadanie wiedzy do poruszania się na rowerze nie zwalnia z przestrzegania prawa...
          • Gość: benek Re: Blondynek w aucie ? IP: *.e-wro.net.pl 06.08.12, 10:11
            > "Pełnoprawie" domaga się "pełnoobowiązkowia". W innym wypadku mamy do czynienia
            > z naruszeniem konstytucji. No taki psikus.
            >
            > W związku z tym mam pytania:
            > - w jaki sposób rowerzyści odprowadzają podatek drogowy?

            Koszty uboczne rozwoju transportu wynoszą w Polsce 178 mld zł.
            Na to składa się całe społeczeństwo
            Podatek drogowy płaca tylko właściciele aut ciężarowych.
            Ty nawet nie wiesz że go nie płacisz a zabierasz głos.

            >No przecież nie nabywa
            > ją paliwa.
            To podatek drogowy jest w paliwie ?
            Podatek drogowy zamieniono na podatek od środków transportu i nie jest wliczany w cenę paliwa.

            > - kto i w jaki sposób kontroluje, czy rowerzyści opłacają OC?
            OC nałożono na kierowców bo trzrba płacić renty kalekom oraz wypłacać odszkodowania za auta ktorych remont przekracza cenę auta.
            Rowerzyści są zwolnieni z OC.
            Wygląda ze cie apli OC które musisz płacić.

            > - w jaki sposób można rozpoznać rowerzystę, który po kolizji uciekł z miejsca z
            > darzenia?
            Pewnie po OC.
            A w jaki sposób można rozpoznać kierowce który zabija i ucieka ?
            Malo to apeli od policji czy ktoś widział ?


            > - kto nadaje uprawnienia do poruszania się rowerem?
            przynajmniej tu nie ma łaówek.

            A kto ci dał uprawnienie do przechodzenia przez ulicę?
            Ni kompromituj się chłopie bo wychodzisz na idiotę.
            Jadąc autem osobowym masz mniej uprawnień niż kierowca operator dźwigu.
            Nie wiem czy zrozumiesz dlaczego ale zapamiętaj że na kierowce jest nakładanych więcej obowiązków niż na rowerzystę czy pieszego.
            Nie będę ci tłumaczył dlaczego bo nie zasługujesz na to.
            Spytaj np policjanta może potraktuje cie poważnie i odpowie.

            > Wiem czechofilu, żeś rowerowym entuzjastą. Prosiłbym jednakże żebyś jednak p
            > oza
            prawami widział także obowiązki rowerzystów.
            >
            A co mają obowiązki do entuzjazmu związanego z jazdą rowerem ?
            Nie rozumiem też o jakich prawach mówisz ?
            Czy chodzi ci o te prawa co ci stają solą w oku ?
            Zmień auto na rower to zmienią się też twoje prawa.
            Rower to nie auto i proste przenoszenia zasad ruchu i wszystkiego co dotyczy aut świadczy o niedorozwoju.
            Jeszcze mniej można wyegzekwować od jeżdżących na hulajnodze czy wrotkach.

          • tomaszpolak Re: Blondynka na rowerze 09.10.12, 15:06
            Podatek drogowy od zanieczyszczających powietrze i zajmujących miejsce samochodów? Na autostrady i drogi ekspresowe, z których rowerzysta przecież nigdy nie skorzysta? Jak najbardziej.

            Może OC też dla pieszych? Uszkodzenia powstałe w wyniku wypadku spowodowanego przez rowerzystę rzadko kiedy przekroczą 2000 zł (zarysowany lakier) a najczęsciej jedynym poszkodowanym jest sam rowerzysta. To samo z pieszymi - przecież też może wgnieść maskę czy stłuc szybę a nie wymaga się od niego OC. A przecież korzysta z dróg publicznych!

            Od rozpoznania rowerzysty, który uciekł z miejsca wypadku jest policja. Ja nie wiem, jak oni tak robią. Np. jak rozpoznają kierowcę samochodu (przecież tablice rejestracyjne wskazują tylko właściciela pojazdu, nie kierowcę)?

            Obsługa roweru i zakres szkód, które rower może spowodować jest zbliżony do tego, co może być efektem poruszania się drogami na piechotę. Skoro więc piesi nie potrzebują nabywać uprawnień, to dlaczego rowerzyści mieliby to robić?

            Na podstawie statystyk policyjnych (Wypadki drogowe w Polsce w 2011 roku, opracowanie Elżbieta Symon, Zespół Profilaktyki i Analiz Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Warszawa 2012 - dlakierowcow.policja.pl/download/15/90806/Segregator1.pdf ) w roku 2011:

            - rowerzyści byli sprawcami 1 854 wypadków, w których zginęły 143 osoby a rannych było 1 766 osób.

            - piesi byli sprawcami 4 377 wypadków, w których zginęły 754 osoby a rannych było 3 718 osób.

            - kierujący samochodami osobowymi (bez wliczania kierujących autobusami, ciężarówkami itp. itd.) byli sprawcami 24 573 wypadków, w których zginęło 2 097 osób, a rannych było 33 072 osób.

            Dalszy komentarz zbędny.

            • Gość: kumys Re: Blondynka na rowerze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.12, 16:09
              co to za dęte statystyki? co niby mają pokazać? że mozesz chamie bezkarnie pędzić na rowerku po chodniku albo po uliccy gnać bez trzymanki, srodkiem jezdni i bez świateł?
      • Gość: benek Blondyn w jednym aucie IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 10:31
        > "Wczoraj zaryzykowałam - pojechałam zgodnie z przepisami Krupniczą w jedną i w
        > drugą stronę. Jadąc z Kazimierza, poruszałam się równolegle z tramwajem, tamują
        > c ruch aut, których kierowcy próbowali trąbieniem zmusić mnie do ustąpienia mie
        > jsca. Gdy wracałam, było jeszcze gorzej, bo jadący za mną taksówkarz obrzucił m
        > nie stekiem wyzwisk. Żądał, bym zjechała na chodnik i nie tarasowała drogi. Prz
        > ypominam, miałam do tego prawo!"
        > Do czego niby miała prawo Pani redaktor? Do bezmyślnego tamowania ruchu?
        Tak zaczynają kretyni lub osoby uzależnione od auta.
        Stawiam na to drugie.

        >Gdy ni
        > e postawili znaku "zakaz wjazdu rowerom", to zdrowego rozsądku nie wystarczyło,
        Skoro to ma być ulica o znaczeniu tranzytowym To trzeba sprawdzić jak sie bedzie ejdziło autem jak nie bedzie tamzbudowanej sciezki,.
        Zwykle ejdze po chodniakch ale teraz bedę jezdził po Krupniczej i mało mnie obchodzi zę auta będą sie za mną ciągnąc.
        jak ktoś na mnie zatrąbi to zdjęcie i film i konfrontacja na policji oraz wniosek o mandat za używanie sygnału ćwiekowego w obszarze zabudowanym.
        jak sie nie da z chamstwem inaczej walczyć to trzeba mandatami.
        A twoje uwagi o blokowaniu ruchu ocierają sie o kretynizm.
        Każde auto stojące w korku tamuje mój ruch rowerem bo gdyby nie te auta jechałbym szybciej.
        kiedyś gościu pisałeś z sensem ale ostatnio ci odwala .
        Zestarzałeś się czy to stres komunikacyjny ?



        > żeby nie powodować zagrożenia bez potrzeby?
        bez komentarza.

        >Nie lepiej byłoby pojechać tym row
        > erem bulwarem nad fosą od pl.JPII do Krupniczej?
        Nie lepiej byłoby autom jeździć wzdłuż fosy Podwalem ?


        > Czy na ulicy Szewskiej Pani redaktor też jedzie swoim rowerkiem dostojnie przed
        > tramwajem - a co, niech ta setka pasażerów w tramwaju sobie poczeka
        Kretyn czy zagorzały kierowca ?
        Tramwaje to blokują auta , mogę podać listę miejsc gdzie torowiska nie są wyłączone ale kierowcy nie wiedzą że łamią prawo blokując torowisko .
        Na Szewskiej wyobraź sobie jest dość miejsca aby jechać rowerem tak aby tramwaj puścić.
        Kierowcy często nie chcą zjechać z torowiska tłumacząc się że nie mają gdzie.
        A kogo to obchodzi.
        Potem wychodzi jeden palant z drugim i pisze ze to rowery blokują ruch lub tramwaje.
        Napisałeś 2-3 zdania a każde następne głupsze od pierwszego.

        - Pani od
        > nich ważniejsza, bo na rowerze!
        Tak rowery się promuje i robi dla nich ułatwienia kosztem aut.
        Jeśli nie ma ścieżki to rower na jezdni jest "ważniejszy" z powodów bezpeiczeństwa.
        jeśli ci nie pasuje to przesiądź się na rower.
        Jesli nie rozumiesz co napisała autorka to ci przetłumaczę.
        Jeśli nie będzie deptaka ani ścieżki na Krupniczej to kierowcy tam nie pojeżdżą przynajmniej nie szybciej niż 20 km/h co niewiele odbiega od średniej wrocławskiej.

        > Dochodzę do wniosku, że ze zwykłego poruszania się po mieście rowerem - tam, gd
        > zie to bezpieczne i wygodne - postępactwo zrobiło kolejną "świecką" religię, kt
        > órej nieustannie musi odprawiać nabożeństwa.
        Musiałeś się nać[pac bo zwykle piszesz inaczej.
        Nie wiem czy to religia ale będziesz się za kilka lat modlił aby korki się zmniejszyły.
        Wątpię abyś się shańbł i przesiadł na szybszy środek transportu jak rower czy tramwaj.
        Ale nigdy nie mów nigdy.
        Być może będziesz zmuszony szybciej niż ci się wydaje.Oczywiście nikt cie na sile nie będzie zmuszał abyś wysiadł z auta lub przestał chodzić piechotą.
        Taki piękny bulwar nad fosą jak pisałeś.
        Po co pchasz się autem ?


      • Gość: WK Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerologii IP: *.internetia.net.pl 07.08.12, 10:49
        Z Prawa o ruchu drogowym:
        "[..] Art. 19.
        2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
        jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;[..]"
        Pani redaktor tymczasem SAMA napisała: "Wczoraj zaryzykowałam - pojechałam zgodnie z przepisami Krupniczą w jedną i w drugą stronę. Jadąc z Kazimierza, poruszałam się równolegle z tramwajem, TAMUJĄC ruch aut, [..]"
        Zatem Pani redaktor nie jechała rowerem tak jak setki rowerzystów, na których jakoś na ulicach nie trąbią (co zauważył jeden z dyskutantów, pisząc, że wielokrotnie jeździ NORMALNIE rowerem ulicą Krupniczą i nigdy nie miał z tym problemu!), tylko jechała by ZADEMONSTROWAĆ, do czego doprowadzi pozostawienia na Krupniczej i aut i samochodów.
        Powinna być ukarana mandatem za złamanie art.19.pkt.2 PoRD.
        Otóż wspólny ruch aut i rowerów nie musi doprowadzić do żadnego kłopotu, jeżeli tylko wszyscy kierujący będą zachowywać się zgodnie z PoRD i zdrowym rozsądkiem. Krupnicza jest wąska, ruchliwa i są tam tramwaje. Jeżeli zatem kierujący rowerem nie może (nie lubi, nie chce) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy, to jest rozsądne aby pojechał np. bulwarem naokoło.
        Funkcjonowanie w społeczeństwie wymaga aby nie utrudniać życia innym. W samochodach wlokących się za Panią redaktor, przekazującą światu swoje rowerowe posłannictwo, mógł jechać np. pacjent na ważne badanie lekarskie, kurier mógł wieźć terminową przesyłkę (spóźni się - straci pieniądze), ktoś inny mógł transportować materiały do pracy dla pracowników, których "goni" termin oddania robót, itd. Ogólnie ruch pojazdów jest związany z wykonywaniem pracy lub najróżniejszych mniej lub bardziej pilnych obowiązków. Postawa typu: mam prawo, więc uprzykrzę życie wszystkim naokoło (np. włączę wiertarkę punktualnie o 6. rano chociaż mógłbym wykonać inne prace) pokazuje tylko poziom kultury danego osobnika - podobnie jak ochoczo szafowane wyzwiska przez niektórych dyskutantów.
        • Gość: benek Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 12:17
          > 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
          > jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;[..]"
          No właśnie , auta jeżdżą z takimi prędkościami ze mi jako rowerzyście utrudniają jazdę.
          Może zrównać prędkości albo choćby znacznie zbliżyć ?

          > Pani redaktor tymczasem SAMA napisała: "Wczoraj zaryzykowałam - pojechałam zgod
          > nie z przepisami Krupniczą w jedną i w drugą stronę. Jadąc z Kazimierza, porusz
          > ałam się równolegle z tramwajem, TAMUJĄC ruch aut, [..]"
          Tak ruch rowerowy się zwiększa i można przyjąć ze niedługo rowerzyści będą tamować przejazd Krupniczą.
          Nowelizacja PoRD nadała prawo spowalniania ruchu do prędkości rowerzysty poprzez jazdę środkiem pasa,
          Tamowanie to uniemożliwianie ruchu.

          > Zatem Pani redaktor nie jechała rowerem tak jak setki rowerzystów, na których j
          > akoś na ulicach nie trąbią (co zauważył jeden z dyskutantów, pisząc, że wielokr
          > otnie jeździ NORMALNIE rowerem ulicą Krupniczą i nigdy nie miał z tym problemu!
          Też wielokrotnie jeździłem Krupniczą i nie pamiętam aby tam na mnie trąbili.Pamiętam jak trąbili na innych ulicach.
          I co z tego ze setkom udało się tam przejechać ?
          Ja bym był zadowolony jakby an 100.000 rowerzystów nie trąbiono.
          Spróbuje jeździć przepisowo po Krupniczej z włączoną kamerą i zobaczymy czy będą na mnie trąbić.

          > ), tylko jechała by ZADEMONSTROWAĆ, do czego doprowadzi pozostawienia na Krupni
          > czej i aut i samochodów.
          Masz racje. Zrobiła test i wypadł niekorzystnie.

          > Powinna być ukarana mandatem za złamanie art.19.pkt.2 PoRD.
          Chyba cie pogieło.
          Czy to już autoholizm ?
          Zapewniam cie ze można legalnie jechać wolniej po jezdni niż to zrobiła autorka.

          > Otóż wspólny ruch aut i rowerów nie musi doprowadzić do żadnego kłopotu,
          teoretycznie .
          Mam nadzieje że za 20 lat jak kierowców się wychowa to nie będzie tylu problemów co dziś.

          > jeżeli
          > tylko wszyscy kierujący będą zachowywać się zgodnie z PoRD i zdrowym rozsądkie
          > m.
          Zakaz trąbienia czy jeżdżenia rowerem ?

          >Krupnicza jest wąska, ruchliwa i są tam tramwaje.
          To źle wróży jak ruch rowerowy wzrośnie.

          > Jeżeli zatem kierujący row
          > erem nie może (nie lubi, nie chce) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy,
          Dla autoholika zawsze będzie utrudniał.

          > t
          > o jest rozsądne aby pojechał np. bulwarem naokoło.
          To autoholizm w czystej postaci.Chęć jazdy szybko przez kierowców prowadzi do takich utrudnień jazdy rowerem ze wyganiasz rower z jedni.
          To jest właśnie łamanie art 19.

          > Funkcjonowanie w społeczeństwie wymaga aby nie utrudniać życia innym.
          Zmniejszenie liczby aut spowoduje zmniejszenie utrudnień.

          >W samocho
          > dach wlokących się za Panią redaktor,
          Kpisz sobie ?
          Nazywasz jazdę z prędkością ok 20 km/h wleczeniem się ?
          Przecież na Sadowej i Krupniczej często średnia prędkość nie przekracza 10 km/h.


          >przekazującą światu swoje rowerowe posłan
          > nictwo, mógł jechać np. pacjent na ważne badanie lekarskie,
          Przez nadmiar aut jeszcze niejeden umrze w korku.
          To co uprawiasz to autoholizm. przejazd 100-150 m Krupniczej z prędkością 18 km/h zamiast 28 km/h to strata godziny na 10 km znaczy, że na tym odcinku strata wyniosła kilkadziesiąt sekund

          > kurier mógł wieźć t
          > erminową przesyłkę (spóźni się - straci pieniądze),
          Dlatego firmy wybierają kurierów rowerowych.Kurierzy samochodowi przegrywają na skutek nadmiaru aut.
          • Gość: WK Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.internetia.net.pl 07.08.12, 14:11
            Gość portalu: benek napisał(a):
            > > Powinna być ukarana mandatem za złamanie art.19.pkt.2 PoRD.
            > Chyba cie pogieło.
            > Czy to już autoholizm ?
            > Zapewniam cie ze można legalnie jechać wolniej po jezdni niż to zrobiła autorka
            Gdzie w artykule napisała z jaką prędkością jechała?
            Nieuzasadnienie powolna jazda rowerem JEDYNYM pasem ruchu może (i powinna!) być karana z art.19.pkt.2 PoRD - dokładnie tak samo, jak powolna jazda samochodem. Wiem, że w Twoim przeświadczeniu wszelkie czynności rowerzysty (może poza sianiem z kałacha w okna samochodów:) są z założenia legalne ale tak nie jest.

            > Kpisz sobie ?
            > Nazywasz jazdę z prędkością ok 20 km/h wleczeniem się ?
            Potrafisz wskazać w artykule red. Saraczyńskiej zdanie, w którym pisze o SWOJEJ jeździe z prędkością 20km/h? Bo ja znalazłem i zacytowałem JEJ zdanie o tym, że jadąc TAMOWAŁA ruch - gdyby jechała 20km/h ulicą Krupniczą to praktycznie byłaby to prędkość ruchu na tej ulicy i na pewno nikt by na nią trąbił.
            Trzymaj się faktów a nie swojej imaginacji. Kobieta opisała, jak rowerzyści mogą upierdliwie utrudniać ruch drogowy a ja wskazałem, że jest to wykroczenie drogowe.
            • Gość: benek Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.e-wro.net.pl 09.08.12, 12:43
              > > Zapewniam cie ze można legalnie jechać wolniej po jezdni niż to zrobiła a
              > utorka
              > Gdzie w artykule napisała z jaką prędkością jechała?
              Pisze że jechała z prędkością, która tamowała ruch aut.
              Zapewne była to typowa prędkość rowerowa 15-20 km/h


              > Nieuzasadnienie powolna jazda rowerem JEDYNYM pasem ruchu może (i powinna!) być
              > karana z art.19.pkt.2 PoRD - dokładnie tak samo, jak powolna jazda samochodem.
              UM chesz karac ?
              Powolna jazda to pojęcie względne,Gdyby jechał 4-5 km/h czyli jak powolna jazda obowiązująca na chodniku (5-15 km/h) to można by się czepiać.
              Ale to była normalna prędkość dla roweru a mała (powolna ) dla aut .
              Tak trudno zrozumieć że autorka nie martwi się o siebie ze wolno jedzie tylko ze kierowcy będą musieli jechać wolno za normalnie jadącym rowerzystą ?
              Liczba rowerzystów szybko wzrasta.Policja zgania ich z chodników na jezdnie.
              W takich miejscach jak krupnicza może dojść do paraliżu jak będzie jechało wielu rowerzystów.




              > Wiem, że w Twoim przeświadczeniu wszelkie czynności rowerzysty (może poza sian
              > iem z kałacha w okna samochodów:) są z założenia legalne ale tak nie jest.
              >
              Zdajesz sobie sprawę ze ostatnio ustawodawca uwzględnił że istnieją drogi jednopasmowe i że dochodzi na nich do nieprzepisowego wyprzedzania rowerzystów w zbyt małej odległości i z tego powodu zezwolił rowerzystom na jazdę środkiem pasa aby uniemożliwić wyprzedzanie ?



              > > Kpisz sobie ?
              > > Nazywasz jazdę z prędkością ok 20 km/h wleczeniem się ?
              > Potrafisz wskazać w artykule red. Saraczyńskiej zdanie, w którym pisze o SWOJEJ
              > jeździe z prędkością 20km/h?
              Przeprowadziła testowa jazdę.Chciała sprawdzić czy normalna jazda rowerem rodzi tam perturbacje w ruchu.
              Nic nie pisała że chce robić na złość i powoli jeździć rowerem.
              Jechała zapewne normalnie 15-20 km /h bo inaczej test by był nic nie wart,.


              >Bo ja znalazłem i zacytowałem JEJ zdanie o tym, ż
              > e jadąc TAMOWAŁA ruch - gdyby jechała 20km/h ulicą Krupniczą to praktycznie był
              > aby to prędkość ruchu na tej ulicy i na pewno nikt by na nią trąbił.
              Nie badź taki pewny.
              Tamowanie to dla każdego co innego bo nie istnieje definicja.Nawet jazda 2 km/h to nie tamowanie bo ruch się odbywa.Tamowanie to danie tamy czyli zapory zatrzymującej całkowicie ruch.Oprócz tamowania mamy jeszcze spowolnienie.Zatem nie czepiaj się słów bo to urąga twojej inteligencji.Autorka chciała udowodnić ze decyzje są nieprzemyślane bo nie uwzględniają interesów wszystkich uczestników ruchu oraz nie uwzględniają obecnej specyfiki ruchu która się zmienia wraz ze wzrostem liczby rowerzystów.Nie będzie ddrip na wąskim chodniku a po ukończeniu Centrum Muzyki zostanie oddana Promenada Staromiejska.
              W efekcie ruch rowerowy tam gwałtownie skoczy nawet 100 krotnie do tego co jest dziś, bo dziś parkany zlikwidowały tam ddr a na chodnikach parkują panowie sędziowie i policjanci.
              Pan Czuma lubi łgać jak każdy rzecznik ale zawsze jakaś prawdę niechcąco powie.
              Okrojona przebudowa Krupniczej i tak ma dać ułatwienia dla rowerzystów.Oficer i środowisko nie popuści.Zatem jakiekolwiek wpuszczenie tam ruchu rowerowego (np malowanka na jedni pasa) skieruje ruch rowerowy przez Krupnicza.
              Ma być pas rowerowy na Gepperta, ma być przedłużony pas rowerowy na św.Mikołaja i Kiełbaśniczej. Ma być przedłużony pas rowerowy w trasie w-z i wykonany przejazd przy ulicy widok.Ma być zamknięte przejście świdnickie.To wszystko skieruje rowery w te strony.


              > Trzymaj się faktów a nie swojej imaginacji. Kobieta opisała, jak rowerzyści mog
              > ą upierdliwie utrudniać ruch drogowy
              Tak upierdliwie bo niedługo rower będzie typowym środkiem do jazdy do centrum
              Dzis neicałe 5% a do 2020 roku am być 15% bo tak zakłada polityka transportowa Wrocławia.
              Obecnie są tworzone projekty tras a jak długi stadionowe zelżą to rusza inwestycje w oparciu o obecnie przygotowywaną dokumentację.
              PEdie alda moment remontowane Podwale i kopciuszki oraz Raciborska aby odciążyć Podwale. ulice będą jednokierunkowe i światła na Lelewela i Świdnickiej nadadzą tym drogom priorytet.Mało kto będzie się chciał pchać w korek na moście uniwersyteckim pomorskim,Grodzkiej i Krupniczej, jak będzie można jechać szeroka Dubois.
              Krupnicza z czasem będzie deptakiem bo on musi połączyć Rynek z Włodkowica i Pl.Wolności.
              Nie po to Napoleon(brat) założył planty aby trasa w-z blokowała do nich dostęp.

              Tylko pusta skarbona miejska spowodowała że deptak będzie odsunięty w czasie, czyli zapłacimy za 2 remonty.


              >a ja wskazałem, że jest to wykroczenie dro
              > gowe.
              Żałuję, ze poświeciłem czas na dyskusje na tym poziomie.
              Kiedys wydawałeś mi się fachowcem w dziedzinie komunikacji ale ostatnio zabierasz ludziom czas który mogliby wykorzystać na poprawianie swojego otoczenia.
              Gloryfikujesz KI która z kazdym rokiem w obrębie centrum się degraduje i opóźnia reformy KZ.

              • Gość: WK Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.internetia.net.pl 09.08.12, 14:28
                Gość portalu: benek napisał(a):
                > Pisze że jechała z prędkością, która tamowała ruch aut.
                > Zapewne była to typowa prędkość rowerowa 15-20 km/h
                Opisane fakty świadczą o tym, że było dokładnie przeciwnie - pani redaktor jechała celowo powoli, by udowodnić, że auta i rowerzyści na Krupniczej NIE MOGĄ współistnieć, co zresztą jest bzdurą.
                BTW, kobiety na rowerach w mieście rzadko jadą 15-20km/h - raczej 10-15km/h, szczególnie w spódnicach:)
                > Zdajesz sobie sprawę ze ostatnio ustawodawca uwzględnił że istnieją drogi jedno
                > pasmowe i że dochodzi na nich do nieprzepisowego wyprzedzania rowerzystów w zb
                > yt małej odległości i z tego powodu zezwolił rowerzystom na jazdę środkiem pasa
                > aby uniemożliwić wyprzedzanie ?
                Ale nie zezwolił na ślamazarną jazdę. Rowerem można jechać spacerowo 5km/h ale taka jazda na drodze jednopasmowej jest wykroczeniem z art.19.pkt.2 PoRD.
                Zresztą - o czym pisałem - nie idzie o wykroczenie tylko o kulturę i uwzględnianie potrzeb innych użytkowników drogi. Po prostu "mogę" nie znaczy "powinienem".
                • Gość: benek Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.e-wro.net.pl 09.08.12, 15:09
                  > Gość portalu: benek napisał(a):
                  > > Pisze że jechała z prędkością, która tamowała ruch aut.
                  > > Zapewne była to typowa prędkość rowerowa 15-20 km/h
                  > Opisane fakty świadczą o tym, że było dokładnie przeciwnie - pani redaktor jech
                  > ała celowo powoli, by udowodnić, że auta i rowerzyści na Krupniczej NIE MOGĄ ws
                  > półistnieć, co zresztą jest bzdurą.


                  Nie rozumiem do czego zmierzasz.
                  Pani redaktor nie jest umięśnionym 20 latkiem.
                  Rowerzyści jeżdżą z rożną prędkością.Ulicami jeżdżą zwykle ci co się spieszą.
                  Jaki sens miałoby tworzenie fikcji i testowanie podczas wolnej jazdy?
                  Zapewniam cie ze jadać tam 15-18 km.h w zależności od ilości dziur jeden rowerzysta nie spowolni ruchu, ale kilku zmniejszy przepustowość drogi dwukrotnie.

                  > BTW, kobiety na rowerach w mieście rzadko jadą 15-20km/h - raczej 10-15km/h, sz
                  > czególnie w spódnicach:)
                  Po chodniku ale nie po asfalcie.


                  > > aby uniemożliwić wyprzedzanie ?
                  > Ale nie zezwolił na ślamazarną jazdę.
                  to są niemierzalne wartości.Wpuść teraz na Krupniczą 10 rowerzystów i niech część jedzie szybko a część ślamazarnie.
                  Sam piszesz ze kobiety jeżdżą ślamazarnie.
                  To może w stronę synagogi pozwolimy jeździć tylko mężczyznom ?
                  autorka porusza pewien problem.Nie wiem na ile poważny ale jak się przyglądnę to może przyznam jej racje.
                  Cokolwiek by nie było to brak deptaka spowoduje ze rowerzyści sobie poradzą ale kierowcy będą mieli przekichane.
                  Kierowcy tego nie rozumieją bo przyzwyczaili się ze 98% rowerzystów jeździ po chodniku.

                  Rowerem można jechać spacerowo 5km/h ale
                  > taka jazda na drodze jednopasmowej jest wykroczeniem z art.19.pkt.2 PoRD.
                  Radar ma błąd pomiaru 10 km/h Czyli może wskazać 15km/h i za to mandat?
                  Zaczynasz trollowac.Jak ktoś chce jechać 5 km/h to jedzie parkiem
                  Po jezdni się jedzie szybko aby auta nie wyprzedzały.
                • czechofil Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog 09.08.12, 16:40
                  > BTW, kobiety na rowerach w mieście rzadko jadą 15-20km/h - raczej 10-15km/h, sz
                  > czególnie w spódnicach:)

                  Widać, że nie jeździsz na rowerze po Wrocławiu, bo masz o tym zielone pojęcie. Coraz więcej dziewczyn śmiga na dobrych rowerach, jeżdżą szybko i dynamicznie. Wczoraj na Klecińskiej taka jedna mnie wyprzedziła (a nie miałem na liczniku mniej niż 25 km/h), próbowałem jej usiąść na kółko, ale tak doginała, że sobie odpuściłem...

                  > Zresztą - o czym pisałem - nie idzie o wykroczenie tylko o kulturę i uwzględnia
                  > nie potrzeb innych użytkowników drogi. Po prostu "mogę" nie znaczy "powinienem"

                  Czyli jak nie muszę np. jechać autem przez centrum, tylko mogę nadłożyć trochę drogi obwodnicą, to tak właśnie czynię. I wtedy rowerzyści oraz piesi nie muszą wąchać moich spalin, a ja mogę o sobie powiedzieć, że jestem kulturalnym kierowcą, nieprawdaż?
                  • Gość: WK Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.internetia.net.pl 09.08.12, 16:57
                    Prawdaż
        • Gość: benek Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 12:21
          > ktoś inny mógł transportowa
          > ć materiały do pracy dla pracowników, których "goni" termin oddania robót, itd.
          Tak Wrocław by się zawalił bo Krupnicza to szlak dowozu materiałów budowlanych
          Pewnie w okolicy posadowiono hurtownie.

          > Ogólnie ruch pojazdów jest związany z wykonywaniem pracy lub najróżniejszych m
          > niej lub bardziej pilnych obowiązków.
          Bzdura.
          Tak było 20-30 lat temu.
          Teraz ruch generują wozidupki.

          >Postawa typu: mam prawo, więc uprzykrzę ż
          > ycie wszystkim naokoło (np. włączę wiertarkę punktualnie o 6. rano chociaż mógł
          > bym wykonać inne prace) pokazuje tylko poziom kultury danego osobnika - podobn
          > ie jak ochoczo szafowane wyzwiska przez niektórych dyskutantów.
          Mam auto i nie obchodzi mnie ze wszystkich rowerzystów przegoniono na chodniki.
          Mam auto i wolno mi korkować centrum.
          O takiej postawie piszesz ?
          • Gość: WK Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.internetia.net.pl 07.08.12, 14:24
            Gość portalu: benek napisał(a):
            > Tak Wrocław by się zawalił bo Krupnicza to szlak dowozu materiałów budowlanych
            > Pewnie w okolicy posadowiono hurtownie.
            Potrafisz sobie wyobrazić, że parę dni temu czekałem na transport specjalnego papieru do drukarki i było mi bardzo pilno a dostawca utknął w korku?
            Potrafisz zrozumieć, że restauracje (kawiarnie, sklepy) w centrum ciągle potrzebują dostaw?
            Wiesz, że w centrum jest mnóstwo biur i banków, do których trzeba dowozić różne materiały, dokumenty, pieniądze i wiele z tych przesyłek np. musi być konwojowanych?
            Zauważyłeś, że w ogóle wielu ludzi PRACUJE, co wiąże się często z koniecznością przemieszczania osób i towarów?
            > > Ogólnie ruch pojazdów jest związany z wykonywaniem pracy lub najróżniejsz
            > > ych mniej lub bardziej pilnych obowiązków.
            > Bzdura.
            > Tak było 20-30 lat temu.
            > Teraz ruch generują wozidupki.
            Masz obsesję.
            • czechofil Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog 09.08.12, 12:06
              > Potrafisz sobie wyobrazić, że parę dni temu czekałem na transport specjalnego p
              > apieru do drukarki i było mi bardzo pilno a dostawca utknął w korku?

              Pewnie ten korek spowodował jakiś złośliwy rowerzysta przemieszczający się ul. Krupniczą...

              > Potrafisz zrozumieć, że restauracje (kawiarnie, sklepy) w centrum ciągle potrze
              > bują dostaw?
              > Wiesz, że w centrum jest mnóstwo biur i banków, do których trzeba dowozić różne
              > materiały, dokumenty, pieniądze i wiele z tych przesyłek np. musi być konwojow
              > anych?
              > Zauważyłeś, że w ogóle wielu ludzi PRACUJE, co wiąże się często z koniecznością
              > przemieszczania osób i towarów?

              Potrafię, ale co ma z tym wspólnego ewentualne przemieszczanie się rowerzystów ul. Krupniczą?

              > > Teraz ruch generują wozidupki.
              > Masz obsesję.

              To tym masz obsesję, ponieważ przerzucasz odpowiedzialność za korki na rowerzystów. To jest jeden z klasycznych objawów cyklofobii...

              • Gość: WK Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.internetia.net.pl 09.08.12, 14:14
                czechofil napisał:
                > To tym masz obsesję, ponieważ przerzucasz odpowiedzialność za korki na rowerzystów.
                Potrafisz wskazać, gdzie tak napisałem?
                Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerologii i odpowiadajcie na temat albo wcale.
                • czechofil Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog 09.08.12, 16:49
                  > Potrafisz wskazać, gdzie tak napisałem?
                  > Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerologii i odpowiadajcie na temat albo w
                  > cale.

                  Sugerowałeś, że rowerzyści tamują ruch na jezdni i że przez to spóźnił się do ciebie dostawca papieru do drukarki...
                  • Gość: WK Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.internetia.net.pl 09.08.12, 17:08
                    Mylisz się. Tobie wszystko kojarzy się z rowerem ale mnie - już niekoniecznie. Przyczyną korków we Wrocławiu (o czym wielokrotnie pisałem) jest beznadziejna komunikacja publiczna, która zmusza do korzystania z transportu indywidualnego - samochodów lub rowerów. Ponieważ władze miasta nie potrafią poprawić KZ więc robią szum wokół rowerów, jakby mogły one cokolwiek w mieście rozwiązać oraz z premedytacją szczują kierowców na rowerzystów i wzajemnie.
                    • czechofil Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog 09.08.12, 18:08
                      > Mylisz się. Tobie wszystko kojarzy się z rowerem ale mnie - już niekoniecznie.

                      Chyba jednak nie wszystko. Za przeproszeniem w WC oraz w łóżku przy żonie o rowerze nie myślę, uwierz mi...

                      > Przyczyną korków we Wrocławiu (o czym wielokrotnie pisałem) jest beznadziejna k
                      > omunikacja publiczna, która zmusza do korzystania z transportu indywidualnego -
                      > samochodów lub rowerów.

                      Gdyby tak było, to z kz nie korzystałoby tak wiele osób (zdaje się ok. pół miliona przejazdów dziennie). To, że jest ona niedoskonała nie zmienia faktu, że sporo ludzi korzysta z auta w sposób nadmierny, nielogiczny i to właśnie jest główna przyczyna powstawania korków...

                      >Ponieważ władze miasta nie potrafią poprawić KZ więc r
                      > obią szum wokół rowerów, jakby mogły one cokolwiek w mieście rozwiązać oraz z p
                      > remedytacją szczują kierowców na rowerzystów i wzajemnie.

                      Ten szum wywoływany przez władze już od dawna jest zagłuszony przez szum wywoływany przez organizacje rowerowe, szczególnie w mediach. Nie da się przejść do porządku dziennego nad faktem, że magistrat przeznaczył w tym roku na budowę infrastruktury rowerowej jedynie 1,8 mln zł, co jest kwotą kilkunastokrotnie mniejszą niż ta, którą przeznaczył na to samo Gdańsk. A co do szczucia kierowców na rowerzystów, to ulegają jemu jednostki słabe psychicznie, które swoje frustracje związane ze stresem komunikacyjnym muszą na kimś wyładować, rowerzyści zaś nadają się do tego idealnie. Myślę, że większość kierowców zachowuje jednak w tych sprawach rozsądek, co widzę jeżdżąc prawie codziennie na rowerze po mieście. Sytuacja naprawdę się zmienia i ewidentnych kretynów za kierownicą widać na naszych ulicach z roku na rok coraz mniej...
            • Gość: benek Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.e-wro.net.pl 09.08.12, 13:43
              > Potrafisz sobie wyobrazić, że parę dni temu czekałem na transport specjalnego p
              > apieru do drukarki i było mi bardzo pilno a dostawca utknął w korku?

              To ty nie wiesz ze w centrum są korki ?
              Ja już 10 lat temu zrezygnowałem z dostaw do centrum
              Słyszłes że kurierzy rowerowi maa tam multum roboty bo są najszybsi w dostawach małych przesyłek ?

              > Potrafisz zrozumieć, że restauracje (kawiarnie, sklepy) w centrum ciągle potrze
              > bują dostaw?
              Bardziej potrzebują klientów, którzy otwierają drzwi z chodnika.
              Nie potrzebują kierowców którzy przed ich sklepami czy lokalami gastronomicznymi jada tranzytem do domu robiąc smród i podnosząc kurz tak że nie można postawić ogródka przy ulicy.Na ulicach gdzie nie można się zatrzymać np Krupniczej nigdy nikt nie zrobi interesu.
              Jeśli nie można się zatrzymać autem to trzeba tam skierować ruch pieszych poprzez poszerzenie i naprawienie chodników i poszerzenie oferty,
              Będzie deptak to będzie biznes.
              o dostawy się nie martw.
              Doba ma 24 godziny.
              Jak ułatwiono dostawy na Manhattanie po wywalenie z neigo aut (parkowania) to mozesz sobie zobaczyć np w StreetView. Miejsca do dostaw są oznaczone.Miliony ludzi chodzi po 5 alei ( lub 100 innych) a nie jest to Krupnicza, i zapewniam cie ze dostawy do tych sklepów nie odbywają się ani metrem ani w szczycie ruchu.
              Wrocław to wieś bo nie am deptaka(ma kawałek Olawskiej i Rynek oraz zabita czynszami Świdnicka).
              Taka Łeba Czy Kudowa Zdrój ma lepsze deptaki.
              • Gość: WK Re: Czytajcie ze zrozumieniem, wyznawcy rowerolog IP: *.internetia.net.pl 09.08.12, 14:31
                Gość portalu: benek napisał(a):
                > To ty nie wiesz ze w centrum są korki ?
                > Ja już 10 lat temu zrezygnowałem z dostaw do centrum
                Ale w centrum pracuję więc nie interesuje mnie dostawa gdzie indziej.
                > Słyszłes że kurierzy rowerowi maa tam multum roboty bo są najszybsi w dostawach
                > małych przesyłek ?
                2 paczki (10 ryz) papieru? Bierzesz do plecaka czy na ramę?:)
    • bombadilwlocie Może redaktor Saraczyńska nie wie, ale Wrocław nie 03.08.12, 18:30
      zamieszkują jedynie rowerzyści. Może redaktor Saraczyńska nie zauważa, że od listopada do kwietnia (to tylko drobne pół roku) jazda na rowerze to wyjątkowa przyjemność, w śniegu, mrozie i deszczu i nie każdy ma na to ochotę. Więc niech redaktor Saraczyńska pomyśli też troszkę o innych, bo nie mieszka w tym mieście sama i mogą być osoby które mają inne zdanie. I nie jest ich mało.
    • Gość: rowero-samochodowy Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 18:42
      Dziewczyno, musi być, że coś robisz nie tak, wiele razy jeżdżę Krupniczą, Grabiszyńską, Kazimierza i nikt na mnie nie trąbi.
      • Gość: MonX Dokładnie tak, pani Sraczyńska IP: *.wroclaw.mm.pl 03.08.12, 22:34
        Też jeżdżę sporo rowerem po centrum i nikt na mnie nie trąbi. Radzę jeździć bliżej prawej strony jezdni, nie chwiać się i nie kolebać niepewnie, sygnalizować kierunki skrętu. A w miejscach gdzie jest bardzo niebezpiecznie nie zamykać oczu.
        • nikodem_73 Re: Dokładnie tak, pani Sraczyńska 04.08.12, 01:19
          Och... Parę razy było mi dane widzieć panią Saraczyńską (a tak - kiedyś robiłem pośrednio dla Agory /pieniądz nie śmierdzi/ i wiem jak ta pani wygląda, oraz czym się porusza. Ba! Nawet byliśmy sobie przedstawieni, ale jakoś bez entuzjazmu z obu stron :) /no co taką boginię dziennikarstwa może obchodzić prosty robol z IT?/) jak dzielnie sunie swym jednośladem obowiązkowo środkiem pasa.

          Nie wiem - być może miałem pecha i jak ją widywałem to akurat tak jechała, a normalnie trzyma się prawej krawędzi jezdni (zgodnie z przepisami) - nie wiem, nie wiem.

          W każdym bądź razie - pani Agato - ten koleś na choperze, co mijając panią wyciąga środkowy palec - to ja! :D I nie! Nie muszę mijać w odległości minimum 1m. Mam do tego prawo!

          Ku swej uldze już parę lat nie muszę robić dla Agory, więc najspokojniej w świecie mogę się przyznać. :)
          • wari Re: Dokładnie tak, pani Sraczyńska 04.08.12, 01:37
            nikodem_73 napisał:

            > Och...

            Facet, zastanów się kogo obchodzą pomyje, które tu wylewasz anonimowo.
            • Gość: www Re: Dokładnie tak, pani Sraczyńska IP: *.internetia.net.pl 04.08.12, 01:47
              Mnie obchodzą. To sympatyczna krotochwila. ;)
          • Gość: Antoni Re: Dokładnie tak, pani Sraczyńska IP: *.dynamic.chello.pl 05.08.12, 02:08
            Prawie żeś orgazmu doznał...
      • Gość: rowerowerowerowe Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.man.tk-internet.pl 03.08.12, 23:17
        no k.. dokladnie, moze trzeba pania redaktor na kursy doszkalajace z jazdy na rowerze wyslac, 90% moich podrozy po miescie odbywam rowerem, dzien w dzien, i to glownie ulicami, waskimi i szerokimi, i nikt na mnie ani nie trabi ani nie bluzga
    • Gość: klops Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.12, 18:52
      Wybaczcie Państwo ale rowerzyści nie są punktem odniesienia! Są jednymi z wielu użytkowników dróg publicznych i mają zarówno prawa, jak i obowiązki. Nie można wywrócić do góry nogami komunikacji w mieście dla grupy sezonowych pasjonatów!!

      Państwo pedałujący uważają się za lepszych od wszystkich innych, bo pedałują. To daje im moralne prawo (w ich mniemaniu oczywiście) do zawłaszczania dróg. Im powinno się pozwolić na wszystko, bo oni jeżdżą rowerem. Żadne i ograniczenia ich nie powinny dotyczyć, a jeśli już są, to można je złamać w imię wyższych idei (bo jeżdżą rowerem):
      można jadąc ulicą przejechać na czerwonym świetle, bo to przecież tylko rower a nie blachsmrodziarz, a jeśli już ktoś ma opory przed jazdą na czerwonym, to zawsze można przed sygnalizatorem zjechać na chodnik i kontynuować jazdę, albo odwrotnie - z chodnika na jezdnię, bo rowerom wolno.

      Zastanawiam się, skąd u Was, drodzy rowerzyści, to poczucie wyższości nad innymi uczestnikami ruchu? Ta pogarda dla pieszych i kierowców? Podpowiem - z poczucia anonimowości. Zawsze możecie uciec na rowerze w siną dal, bo nie macie numerów rejestracyjnych, ubezpieczenia a często nawet i pojęcia o przepisach drogowych!
      • Gość: rowero-samochodowy Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 19:00
        Ogólnie poziom przestrzegania przepisów jest w Polsce mierny, nie wiązałbym tego ze sposobem komunikacji. Spójrz na kierowców, ilu z nich jedzie przepisowe 50km/h. Ilu pieszych czeka na zielone...
        • labeo Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 03.08.12, 21:47
          .. i ilu policjantów i straszników miejskich pilnuje przestrzegania przepisów.
          • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 08:25
            > .. i ilu policjantów i straszników miejskich pilnuje przestrzegania przepisów.

            Jakby było więcej to ruch aut by zamarł.
            24 pkt to nie tak dużo gdy np za niezatrzymanie auta przed przejazdem rowerowym można dostać 9 pkt.


      • wari Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 04.08.12, 01:53
        Gość portalu: klops napisał(a):
        Nie można
        > wywrócić do góry nogami komunikacji w mieście dla grupy sezonowych pasjonatów!

        Do wywracania komunikacji to jeszcze bardzo, bardzo daleko. Rowerzystów jest coraz więcej i nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Chodzenie po chodniku zaczyna być w wielu miejscach irytujące, bo wielu rowerzystów z nich korzysta, choć powinni z jezdni. Dlaczego tak robią? Bo się boją jeździć po ulicach i wcale mnie to nie dziwi. Dlatego konieczny jest system bezpiecznych ścieżek rowerowych, system, a nie kilka linii namalowanych na jezdni w różnych miejscach. Piszę to jako to "przyrośnięty do auta". Dziś nie wsiadłbym na rower w mieście, bo uważam to za bardzo niebezpieczne.

        Co do żałosnego obrzucania się obelgami poszczególnych grup, to jest to nie tylko głupie, ale nic nie wnosi. Zarówno kierowcy jak i piesi i rowerzyści to mieszkańcy tego samego kraju, niezdyscyplinowani, nie szanujący innych. Pomijając fakt, że kierowcy są tez czasem pieszymi i często rowerzystami.



        > !
        >
        > Państwo pedałujący uważają się za lepszych od wszystkich innych, bo pedałują. T
        > o daje im moralne prawo (w ich mniemaniu oczywiście) do zawłaszczania dróg. Im
        > powinno się pozwolić na wszystko, bo oni jeżdżą rowerem. Żadne i ograniczenia i
        > ch nie powinny dotyczyć, a jeśli już są, to można je złamać w imię wyższych ide
        > i (bo jeżdżą rowerem):
        > można jadąc ulicą przejechać na czerwonym świetle, bo to przecież tylko rower a
        > nie blachsmrodziarz, a jeśli już ktoś ma opory przed jazdą na czerwonym, to za
        > wsze można przed sygnalizatorem zjechać na chodnik i kontynuować jazdę, albo od
        > wrotnie - z chodnika na jezdnię, bo rowerom wolno.
        >
        > Zastanawiam się, skąd u Was, drodzy rowerzyści, to poczucie wyższości nad innym
        > i uczestnikami ruchu? Ta pogarda dla pieszych i kierowców? Podpowiem - z poczuc
        > ia anonimowości. Zawsze możecie uciec na rowerze w siną dal, bo nie macie numer
        > ów rejestracyjnych, ubezpieczenia a często nawet i pojęcia o przepisach drogowy
        > ch!
      • czechofil Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 04.08.12, 07:35
        > Zastanawiam się, skąd u Was, drodzy rowerzyści, to poczucie wyższości nad innym
        > i uczestnikami ruchu? Ta pogarda dla pieszych i kierowców? Podpowiem - z poczuc
        > ia anonimowości. Zawsze możecie uciec na rowerze w siną dal, bo nie macie numer
        > ów rejestracyjnych, ubezpieczenia a często nawet i pojęcia o przepisach drogowy
        > ch!

        Jestem rowerzystą, kierowcą i pieszym i w każdej z tych postaci staram się szanować prawa innych uczestników ruchu drogowego. Nie mam pojęcia, skąd szczególnie u kierowców bierze się mit o rzekomym poczuciu wyższości u rowerzystów? Jak jadę na rowerze, to najwyżej czuję przewagę w postaci szybszego poruszania się oraz możliwości docierania w punkty miasta, gdzie autem dojechać się nie da. Pod względem osobowościowym zarówno jako kierowca jak i rowerzysta czuję się identycznie...
        • Gość: poiu Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.internetia.net.pl 04.08.12, 14:51
          Pierdu, pierdu... Czesiu, wszyscy wiemy kim jesteś. "Heil rower!" to twoje motto :)
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 07:10
        > Wybaczcie Państwo ale rowerzyści nie są punktem odniesienia!

        Odniesienia do czego ?
        Wiadomo że na całym Świce wyrzuca sie auta z centrów miast.
        Wiadomo że na wąskie ulice starówki trudno wprowadzić tramwaje i wielkie autobusy.
        Wiadomo ze rower to idealny środek transportu w miastach zaś w centrum jest niezastąpiony..


        >Są jednymi z wielu
        > użytkowników dróg publicznych

        tak oprócz aut i KZ są jeszcze:
        kierujący koparkami
        kierujący spychaczami
        kierujący traktorami
        kierujący dorożkami
        kierujący Segwayami
        kierujacy deskorolkami
        jeżdżący na hulajnogach
        jeżdżący na wrotkach
        kierujący karawanami
        kierujacy polewaczkami
        kierujący pługami
        kierujący zamiatarkami
        itd

        Rowerzyści to tylko jedna grupa użytkowników dróg.
        Na dodatek tak zakompleksiona i zastraszona ze mało kto wyciąga z piwnicy , garażu czy balkonu rower których jest w Polsce 30 mln a tak mało na drogach.
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 07:27
        >i mają zarówno prawa, jak i obowiązki.
        Tak muszą trzymać obie nogi na pedałach.

        >Nie można
        > wywrócić do góry nogami komunikacji w mieście dla grupy sezonowych pasjonatów!
        > !

        Choczi ci o to ze nie można zakazać jazdy generatorami spalin na rzecz sprawnej ekologicznej i niezawodnej komunikacji rowerowej ?
        A kim ty jesteś ze chcesz tego zakazać ?
        Odwaliło ci od wąchania spalin ?
        Myślisz ze wszyscy są tak porąbani jak ty, że chcą stać w korkach i walczyć o miejsca parkingowe ?


        > Państwo pedałujący uważają się za lepszych od wszystkich innych,
        Tylko od idiotów piszących w tak jak ty.
        Nie pisz tak bo pomyślę że jesteś taki sam jak ci idioci.
        Lubisz się prażyć w autku w sierpniu ?
        Zapewniam ci ze wyznaczą ci dość miejsca w mieście gdzie to będzie możliwe.


        > bo pedałują.
        teraz nadchodzi moda na silniczki elektryczne

        > T
        > o daje im moralne prawo (w ich mniemaniu oczywiście) do zawłaszczania dróg.
        Pogubiłem się.
        Pisałeś o rowerzystach i nagle przeskoczyłaś na kierowców którzy zawłaszczyli drogi i zepchnęli rowerzystów na chodniki ?


        > Im
        > powinno się pozwolić na wszystko, bo oni jeżdżą rowerem.
        Przecież oni nie potrzebują żadnych pozwoleń aby rowerem jeździć.

        > Żadne i ograniczenia i
        > ch nie powinny dotyczyć,
        Zakazałbyś jazdy na łysych oponach ?
        Może bez apteczki lub trójkąta ostrzegawczego. Chłopie tobie odwaliło.
        Rowerem jeździ się w wieku 1,5-10 lat i z tego powodu występują pewne problemy bo każdy rowerzysta jeździ inaczej.Rower to wszechstronne narzędzie wzmacniające nasze możliwości fizyczne.
        To taki egzoszkielet .
        W średniowieczu marzono o nim wymyślając "buty siedmiomilowe".
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 08:22
        > a jeśli już są, to można je złamać w imię wyższych ide
        > i (bo jeżdżą rowerem):
        Tak zakaz parkowania roweru na zewnętrznej części chodnika można łamać zasłaniając się że korzyść z korzystania z roweru jest większa niż ewentualne trudności jakie rower sprawia.
        Rower przysparza korzyści jadącemu jak i otoczeniu.

        > można jadąc ulicą przejechać na czerwonym świetle, bo to przecież tylko rower a
        > nie blachsmrodziarz,
        Widzę że zaczynasz kumać różnicę między rowerem a maszyną do zabijania czyli bryła metalu ok 2 ton rozpędzona do kilkudziesięciu km/h.
        Jeśli boisz się że zabijesz autem przesiądź się na rower.

        > a jeśli już ktoś ma opory przed jazdą na czerwonym, to za
        > wsze można przed sygnalizatorem zjechać na chodnik i kontynuować jazdę, albo od
        > wrotnie - z chodnika na jezdnię, bo rowerom wolno.
        Tak bo rower jest wąski i bez problemu można się nim włączać z jezdni na chodnik i odwrotnie.
        Widzę, że doskonale poznałeś zalety roweru.

        > Zastanawiam się, skąd u Was, drodzy rowerzyści, to poczucie wyższości nad innym
        > i uczestnikami ruchu?
        Bo rower jest wyższy stad rowerzysta ma polepszoną widoczność.
        Naprawdę tak oczywiste rzeczy trzeba ci pisać ?

        >Ta pogarda dla pieszych i kierowców?
        Brałeś coś dzisiaj ?
        Można gardzić kierowcą, który jest lub udaje idiotę bo taki zagraża innym.

        >Podpowiem - z poczuc
        > ia anonimowości.
        Gdybyś nie był anonimowy wstydziłbyś sie pisac jak cymbał.
        Nie sądze abyś się taki urodził.
        To wpływ nadmiernego identyfikowania się z autem.
        Tak trudno pogodzić ci się ze niedługo będziesz musiał daleko od celu parkować i dalej chodzić piechota jak nie chcesz korzystać z szybkiego roweru ?
        Każde nowe auto cie do tego dnia przybliża.
        Wściekasz się, ze ludzie zrozumieli że rowerem szybciej i wygodniej?
        Jesteś kaleką, że nie możesz z roweru korzystać ?
        Ta frustracja cię zniszczy.

        > Zawsze możecie uciec na rowerze w siną dal, bo nie macie numer
        > ów rejestracyjnych,
        Ja mam.


        >ubezpieczenia a często nawet i pojęcia o przepisach drogowy
        > ch!
        Nie rozumiem po co ten bełkot.Wieli pieszych i kierowców nie am ubezpieczenia i pojęcia o przepisach drogowych.
        Polska ma z tego setki milionów z mandatów nakładanych na kierowców .
        Wielu kierowcom zabiera się prawa jazdy bo ich poczynania są karygodne.
        Aby oczekiwać ze rowerzyści będą znali dokładnie przepisy trzeb by mieć coś z głową.
        Po ilu larach jeżdżenia autem zaczęła co makówa odwalać ?
    • ttu Rozsądek wrócił - Koniec zamykania ulic w centrum 03.08.12, 19:29
      Na jednego rowerzystę poruszającego się po ścieżce, przypada kilkadziesiąt samochodów - zamykanie ulic dla tysięcy aut, by stu rowerzystów miało komfort poruszania się po pustych ścieżkach jest i było nierozsądne.

      Podwale nie ma tej przepustowości, WZ-ka, nie można jej też zwiększyć by przejąć ruch z WZ-ki, nareszcie ktoś w Magistracie włączył myślenie.
      • Gość: MonX Re: Rozsądek wrócił - Koniec zamykania ulic w cen IP: *.wroclaw.mm.pl 03.08.12, 22:35
        Tak debilny pomysł chyba by jednak nie przeszedł. Nawet we Wrocławiu pod zarządem najwspanialszego i najmądrzejszego prezydęta.
        • Gość: benek Re: Rozsądek wrócił - Koniec zamykania ulic w cen IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 09:36
          > Tak debilny pomysł
          Chodzi ci o przesunięcie w czasie zrobienia deptaka na Krupniczej ?
          A wiesz w jakie długi popadł Wrocław?


          > chyba by jednak nie przeszedł. Nawet we Wrocławiu pod zarząd
          > em najwspanialszego i najmądrzejszego prezydęta.
          Tak prezydęt naobiecywał i się wycofał.
          W obiecywaniu zawsze był dobry.
          Jest jednak dobra rzecz.
          On nie będzie kandydował na 4-ta kadencję bo by całkiem zakorkował miasto.





      • Gość: wera Re: Rozsądek wrócił - Koniec zamykania ulic w cen IP: *.internetia.net.pl 03.08.12, 22:38
        43% ruchu to samochody
        5% ruchu to rowery
        co 9 samochód na ulicy jest rowerem. Czyli klasycznie dla mototerrorystów ograniczyłeś ilość rowerzystów z 10 razy.

        • Gość: benek Re: Rozsądek wrócił - Koniec zamykania ulic w cen IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 09:41
          > 43% ruchu to samochody
          > 5% ruchu to rowery
          > co 9 samochód na ulicy jest rowerem.

          marka Rover nei ejst tak popularna.



          >Czyli klasycznie dla mototerrorystów ogran
          > iczyłeś ilość rowerzystów z 10 razy.
          Ja pisałem o udziale w ruchu.
          Rowerzystów jest znacznie więcej ale nie jeżdżą rowerem codziennie jak uzależnieni kierowcy od auta.
          tylko brak ścieżek powoduje ze rowery stoją w piwnicach a UM funduje rowery miejskie których nie ma kto pilnować.


      • Gość: benek Re: Rozsądek wrócił - Koniec zamykania ulic w cen IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 08:41
        > Na jednego rowerzystę poruszającego się po ścieżce, przypada kilkadziesiąt samo
        > chodów -
        Na jeden rower we Wrocławiu przypada 0,8 auta.
        Auta więcej stoją niż jeżdżą stad wrażenie ze jest ich dużo.
        Autami jeździ trochę więcej osób niz MPK i 9 razy więcej niż rowerami.
        Ma się to zmienić do 2020 roku dzięki inwestycjom w scieżki i rowerami będzie jeździć 15% czyli tyle ile tramwajem . Liczba aut wtedy trochę spadnie i będzie nimi jeździć 2-2,5 raza więcej niż rowerami.
        Dobrze by było osiągnąć wskaźniki krajów które postawiły an rowery gdzie liczba rowerzystów zrównała się z liczbą kierowców a w centrach miast praktycznie dominuje rower.
        i dobrze bo auto na starówce to debilizm.
        Na niektórych osiedla Wrocławia jest 624 rowery an 1000 mieszkańców.To ogromny potencjał jeśli chodzi o odkorkowanie miasta.


        > zamykanie ulic dla tysięcy aut,
        Tysiace aut na wąskeij uliczce starówki?
        To dawno powinna być zamknięta dla aut.



        >by stu rowerzystów miało komfort porus
        > zania
        Nie komfort a bezpieczeństwo .
        Udajesz debila tylko na potrzeby tej dyskusji czy taki jesteś na co dzień ?
        Pomiary na niedokończonej ścieżce na ul.Powstańców Śl. wykazały ze jeździ tam 4000 rowerzystów an dobę i liczba ta ciągle wzrasta.
        Są teraz zamontowane pętle indukcyjne do pomiarów.
        Potrafi przejechać na godzinę ponad 400 rowerzystów.
        To o 400 aut na godzinę mniej co ma niebagatelne znaczenie bo ta ulica przechodzi w Karkonoską która jest 3-ciia najbardziej zapchaną ulicą w Polsce.
        Wątpię abyś pojął korzyści z tego płynące.

        >się po pustych ścieżkach jest i było nierozsądne.
        Właśnie lawety jadą usuwać auta z jednej ścieżki.
        Trendu proekologicznego nie powstrzymasz bo u ludzi wzrasta świadomość.



    • mjasinski Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 03.08.12, 22:53
      Droga dziennikarko. należy więcej podawać obiektywnych faktów,
      a nie chodzić tylko na sznurku organizacji WIR.

      1. alternatywą dla kazimierza jest promenada wzdłuż fosy, dlaczego nic nie piszesz o tym, dlaczego oficer tak słabo walczy o remont tej trasy ? dlaczego ta ścieżka ddr jest przerywana chodnikami dla pieszych?
      2. dla ograniczenia ruchu na kazimierza i krupniczej musi być najpierw zbudowana alternatywa o podobnej przepustowości, na razie tego nie ma. Ruch wschód-zachód jest ogromny we wrocławiu (place grunwaldzki-strzegomski)
      3. Od strony Sądowej rowery można puścić przez Krupniczą, Plac Wolności, Zamkową do Kazimierza. Dlaczego nic o tym nie piszesz ?

      Pani Agato jesteś cholernie subiektywną rowerzystką, a nie dziennikarką. WSTYD.
      • dzielanski Wzdłuż fosy remont niestety pogorszył sprawę 04.08.12, 00:03
        Ta ścieżka wzdłuż fosy zostala wyremontowana w części zachodniej: niestety chyba nie ma ona pełnić roli trasy rowerowej, a jakiejś atrapy - nawet się nie dziwię notorycznie wchodząycm na nią pieszym, bo na chłopski rozum trudno nawet sobie wyobrazić jadący tym czymś rower rozwijający większą prędkość niz pieszy.
        Oczywiście zgadzam się, że należało wytyczyć tam porządną trasę dla rowerów. Ale widocznie prościej jest antagonizować rowerzystów i kierowców (jak większość rowerzystów, jestem też kierowcą, ale na razie - Bogu dzięki - polityka miasta nie wywołała u mnie schizofrenii ani autoagresji (czy też roweroagresji)).
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 09:04
        > 1. alternatywą dla kazimierza jest promenada wzdłuż fosy,
        Przecież jest od lat zamknięta ?
        To raczej obwodnica rowerowa Starego Miasta a trasa w-z przecina starówkę na pół więc jest 2-3 razy krótsza.

        > dlaczego nic nie pisz
        > esz o tym, dlaczego oficer tak słabo walczy o remont tej trasy ?
        A co tu walczyć jak z roku an rok dają mu coraz mniej pieniędzy?
        Starczy na trochę stojaków i malowanki w jezdni.



        >dlaczego ta śc
        > ieżka ddr jest przerywana chodnikami dla pieszych?
        Spytaj dlaczego na niej parkują auta pracowników sądu i policja i SM boi się te autka tkanc ?


        > 2. dla ograniczenia ruchu na kazimierza i krupniczej musi być najpierw zbudowan
        > a alternatywa o podobnej przepustowości,
        Nikt nie będzie budował nowej drogi.
        Wyremontuje sie Podwale i Kościuszki.
        T dwie ulice aż nadto przejmą ruch z jednej jezdni trasy w-z.
        Aby auta z Legnickiej nie pchały się w Ruska właśnie zaczyna się remont Braniborskiej.
        Zakładają światła na pl.Kościuszki i Lelewela.
        Odkorkuje się zapchana Sądowa i krupnicza.
        Auta przestana się pchać do wnętrza fosy.


        > na razie tego nie ma.
        Jest , spóźniają się tylko remonty przez Euro.
        Podwale miało być dawno wyremontowane ale bali się ze nie zdążą na Euro.

        >Ruch wschód-zach
        > ód jest ogromny we Wrocławiu (place grunwaldzki-strzegomski)
        Tak i nie powinien być wprowadzany do centrum.Do ruchu między dzielnicami położonymi po dwóch stronach miasta służą obwodnice.
        Pomoże w tym budowa mostu Wschodniego który miał być zbudowany zdaje się do 2014 roku


        > 3. Od strony Sądowej rowery można puścić przez Krupniczą, Plac Wolności, Zamkow
        > ą do Kazimierza. Dlaczego nic o tym nie piszesz ?
        Ścieżka z Leśnicy prowadzi ul.Legnicka, Ruską, tu brama do Rynku, lub na Wch pasem w jezdni po trasie w-z .
        Krupniczej nie zamyka się dla rowerzystów.
        Ma tam powstać deptak łączący pl.Solny z deptakiem na Włodkowica i promenada nad fosą.
        To ma być naturalny ciąg spacerowy aż na Ostrów Tumski.
        Dziś krupnicza jest martwa handlowo.
        To absurd aby ulice w centrum oddawać dla aut.


        > Pani Agato jesteś cholernie subiektywną rowerzystką, a nie dziennikarką. WSTYD.
        Mi za ciebie nei wstyd bo ejstę egoistą.
        Pchać się z Grabiszyńskiej pod ratusz aby skręcić w prawo ( w lewo zakazane) ?
        Przecież można skręcić w prawo już wcześniej i nie korkować centrum.
        Pchać sie z zachodu ruską pod ratusz aby zawrócić przez Krupniczą ?
        Jechać a północy na zapchany most Uniwersytecki i Grodzka aby wjecahc w Krupniczą ?
        Da się objechać Starem Miasto od Wsch lub od Zachodu.
        Trochę wąski jest most na Sikorskiego ale po to zrobiono Pułaskiego .
        lada moment obwodnic Śródmiejska będzie przedłużona.Ruch na północ poszedł przez AOW wiec można wypychać ruch z centrum z wnętrza fosy.

    • Gość: wer Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.12, 23:01
      Jestem rowerzystą, ale plan zamknięcia Krupniczej czy trasy WZ uważałem za totalnie nieprzemyślany. Rowerem jeździ się przez 1/3 roku, kiedy pogoda jest OK (pomijam tu masochistów, rowerowych fanatyków i tych, którzy w ten sposób oszczędzają). Siłą kierowców na rowery się nie wsadzi i koniec. Sam nie wyobrażam sobie jeżdżenia na rowerze codziennie do pracy (rozumiem, ładna pogoda, słońce świeci i nie spieszy mi się - jestem za) - dajcie ludziom wybór.
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 09:26
        > Jestem rowerzystą, ale plan zamknięcia Krupniczej czy trasy WZ uważałem za tota
        > lnie nieprzemyślany.
        Po pierwsze nie zamykają trasy w- tylko zmieniają klasę drogi.
        Po drugie która z ulic wewnątrz fosy nadaje się lepiej do zamknięcia dla aut?
        Chyba zgadzamy się ze nadmiar aut nie zniknie z centrum jak się nie zacznie zmniejszać ruchu ?

        >Rowerem jeździ się przez 1/3 roku,
        Chodziłeś do szkoły ?
        2-3 tygodnie przerwy w styczniu lub lutym jak pada śnieg..
        300-350 dni w roku da się jeździć rowerem co widać po wzrastającej liczbie rowerzystów jeżdżących zimą.
        Część rowerzystów odstawia rower na zimę na 2-3 miesiące ale tak samo robi cześć kierowców.

        >kiedy pogoda jest OK
        Pogoda na rower jest zawsze ok.
        Burzę można przeczekać.
        Nie ma złej pogody, jest tylko zły ubiór.
        Człowiek przez miliony lat przystosował się do warunków pogodowych panujący na naszej planecie.
        Wrocław położony jest w połowie drogi między równikiem a biegunem czyli ma klimat idealny na rower.
        1000 km na południe jeżdżą rowerami i trochę im doskwiera upał.
        1000 km na północ jeżdżą rowerami i trochę im doskwiera mróz.
        Jak oni zazdroszczą Wrocławiowi warunków idealnych na rowery.
        Dodatkowo jest płasko i nie ma bryzy od morza ani częstych deszczy.
        Dni śnieżnych tylko 33 .

        > (p
        > omijam tu masochistów, rowerowych fanatyków i tych, którzy w ten sposób oszczęd
        > zają).

        Zdaje się ze są wyliczenia ze w 6 (12?) lat oszczędza się na kawalerkę.
        ale najważniejsze jest zdrowie i czas.
        Ja np nigdy nie choruję.


        >Siłą kierowców na rowery się nie wsadzi i koniec.
        Siłą nie da rady.
        Musieliby sami zmądrzeć a tego nie można od każdego wymagać.
        Zatem kto zrozumie to wygra a inni mogą sobie robić co chcą.
        Wszak jedni palą nikotynę, inni zapijają się na śmierć a jeszcze inni ćpają na umór.
        Każdy wybiera głupotę jaka ,mu odpowiada,

        Głupiego kierowcę można poznać po wielu rzeczach.Jedna z nich to myślenie, że ktoś go siłą chce wsadzić na rower.
        Broń panie Boże, mało to idiotów już jeździ rowerami ?


        >Sam nie wyobrażam sobi
        > e jeżdżenia na rowerze codziennie do pracy (rozumiem, ładna pogoda, słońce świe
        > ci i nie spieszy mi się - jestem za) - dajcie ludziom wybór.
        Masz wybór .
        Wybrałeś źle źle to masz problem jak np centrum zamkną dla aut.
        Zawsze możesz dojechać autem a ten kawałeczek się przejść , podjechać tramwajem, lub rowerem miejskim.
        Ja się już autem w życiu najezdzilem w czasach gdy sprawiało to przyjemność i oszczędzało czas.
        Teraz domagam się ścieżek albo uspokojenia ruchu w ścisłym centrum.
    • Gość: ;-0 Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.08.12, 23:01
      zamknac centrum dla samochodow to dobry pomysł...restauratorzy zapewne sie uciesza rozwiazaniem a rowerem jechac z połnocy na południe przez centrum to jakas perwersja... szybciej przez krzyki kladka przy zoo i estakadami lub osobowice i milenijnym i juz jest sie na poludniu jakos ten argument mi nie lezy....uwolnijcie bulwary nadrzeczne miasta a wszedzie sie dojedzie na rowerze!
      • Gość: Antoni Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.dynamic.chello.pl 05.08.12, 02:11
        Rozsądnie zakładając, że restauratorzy najlepiej zarabiają na alkoholu, to klient zmotoryzowany chyba nie jest najbardziej wymarzonym...?
        • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 09:37
          > Rozsądnie zakładając, że restauratorzy najlepiej zarabiają na alkoholu, to klie
          > nt zmotoryzowany chyba nie jest najbardziej wymarzonym...?
          Restauratorzy umieją liczyć.
          Przecież nie do dziś wiadomo że miliony kierowców jeżdżą na kacu.
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 09:33
        > zamknac centrum dla samochodow to dobry pomysł...restauratorzy zapewne sie ucie
        > sza rozwiazaniem
        Właśnie liczą kasę bo w tym roku odkuli się na ogródkach rozstawionych na Kiełbaśniczej, Włodkowica, Więziennej , Oławskiej , Świdnickiej,pl.Solnym itd.

        >a rowerem jechac z połnocy na południe przez centrum to jakas
        > perwersja... szybciej przez krzyki kladka przy zoo i estakadami lub osobowice i
        > milenijnym i juz jest sie na poludniu jakos ten argument mi nie lezy....uwolni
        Tak zbudowali ścieżkę wzdłuż obwodnicy śródmiejskiej aby broń bożę rowery nie wjechały do centrum.

        > jcie bulwary nadrzeczne miasta a wszędzie się dojedzie na rowerze!
        Tak wszędzie się dojedzie a większość ciągnie rowerami do centrum czyli tam skąd wkrótce wygoni się połowę aut więc rowerem będzie jeszcze łatwiej dotrzeć.
    • bamapo Ulubieńcy Dupkiewicza nie jeżdżą na rowerach 03.08.12, 23:25
      Wolą sprawdzać ile mają koni pod maską a nie ile mają pary w nogach. Stąd w porównaniu do innych miast we Wrocławiu rola rowerzystów ulega marginalizacji. Inwestycje w infrastrukturę rowerową są minimalne. Zamiast dążyć do rozwoju sieci dróg rowerowych lub przynajmniej jej uspójnienia magistrat snuje plany jakiś tuneli samochodowych za grube miliardy itp. III świat.
    • radeberger Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 03.08.12, 23:34
      polujacy_na_kaczki napisał:

      > Hasło XXI-go wieku "miasta dla ludzi, nie dla samochodów"

      Nie wiem kto i gdzie takim hasłem rzuca, ale podejrzewam, że byłoby to raczej hasło z początku XX wieku..

      Poza tym - samochody to też ludzie, no chyba, że we Wrocławiu kierować potrafią tresowane do tego psy.
      • Gość: goldie Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 00:36
        Samochody to nie ludzie, tak samo jak rowery to też nie ludzie. To pojazdy i tylko od kultury osobistej zależy kto nimi kieruje, czy człekokształtne małpy, czy faktycznie myślący nie zawsze tylko o sobie obywatele. Z jednej strony rozumiem kierowców, ta trasa mimo wszystko jest raczej potrzebna z braku alternatyw, z drugiej jednak strony nie mam usprawiedliwienia dla agresywnych uczestników tych samych dróg. Każdemu z nich życzę aby przejechali się tą trasą na rowerze.
        Jeśli o mnie chodzi, czyli rowerzystę mającego w poszanowaniu prawa ruchu drogowego oraz innych pieszych, czy kierowców, niech będzie jak jest. Trasa dla bardzo odważnych.
        Faktem jest, że nie ma żadnej konkretnej alternatywy umożliwiającej przejechanie bez problemu rowerem z punktu A do punktu B przez centrum. Pomijam to, że w zasadzie spora część tras rowerowych świetnie wygląda tylko na papierze. Rozumiem, że to był taki wymóg, moda na wyznaczanie tras rowerowych, prześciganie się które miasto ma ich więcej. Niestety tak się nie da. Drogi rowerowe, jak i te dla samochodów powinny być planowane z "głową" ale gdzie wiele urzędniczych głów, tam wiele kiepskich pomysłów. Nawet jeśli pojawiają się konkrety, nie są w stanie przebić się przez beton, taka karma. Mimo wszystko coś się dzieje, można już przejechać przez sporą część miasta bez stresu, czy wulgaryzmów. Świat idzie do przodu, świadomość kierowców również. Mam nadzieję że wrażliwość urzędników podąża za tą myślą.
      • prawdziwy-ghostdog Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 06.08.12, 08:15
        "> Poza tym - samochody to też ludzie" a myslałem, że samochody, to maszyny
        • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 09:27
          > "> Poza tym - samochody to też ludzie" a myslałem, że samochody, to maszyny

          On już się zatracił w identyfikowania z autem
          Traktuje je jak protezę nogi to mu się wydaje ze człowiek z autem to człowiek.
        • radeberger Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 07.08.12, 10:03
          prawdziwy-ghostdog napisał:

          > "> Poza tym - samochody to też ludzie" a myslałem, że samochody, to maszyny

          Jakim cudem zaliczyles podstawowke, skoro interpretacja tekstu pisanego lezy i kwiczy?
    • dzielanski Sam jeżdżę rowerem 03.08.12, 23:46
      Zamiast robić jakieś cyrki na Kazimierza można byłoby na przykład wytyczyć drogę dla rowerów przez rynek (normalną, z przejściami dla pieszych i parkingami dla rowerów) - nie sądzę, żeby przeszkadzała spacerującym po rynku ludziom, a rowerzyści czuliby się na niej pewniej niż na Kazimierza Wlk.
      Ale dla mnie najważniejsze byłoby zrobienie normalnej drogi rowerowej przy Legnickiej - jazda tymi wijącymi się niby-ścieżkami przechodzącymi raz na jedną stronę jezdni, to znów na drugą jest może fajna jeśli ktoś chce rowerem dojechać spod bunkra do restauracji Hanoi. Żeby dojeżdżanie do miasta na rowerze miało sens, musi istnieć droga, na której można rozwijać prędkość powyżej 20 kilometrów na godzinę i po ktorej nie trzeba przerywać jazdy tylko po to, żeby przejechać na drugą stronę biegnącej do niej równolegle jezdni. (Lepiej byłoby chyba, gdyby zlikwidowano te niby-ścieżk - wtedy mozna byłoby legalnie jeździć rowerem po jezdni).
      A Kazimierza Wielkiego sprawdza się całkiem nieźle - jako trasa dla samochodów.
      • radeberger Re: Sam jeżdżę rowerem 03.08.12, 23:58
        dzielanski napisał:

        > Ale dla mnie najważniejsze byłoby zrobienie normalnej drogi rowerowej przy Legn
        > ickiej - jazda tymi wijącymi się niby-ścieżkami przechodzącymi raz na jedną str
        > onę jezdni, to znów na drugą jest może fajna jeśli ktoś chce rowerem dojechać s
        > pod bunkra do restauracji Hanoi. Żeby dojeżdżanie do miasta na rowerze miało se
        > ns, musi istnieć droga, na której można rozwijać prędkość powyżej 20 kilometrów
        > na godzinę

        Na tej trasie (generalnie wzdłuż Legnickiej) na rowerze jeździłem 55/h, na rowerze typu "promocja w hipermarkecie". Jeśli ktoś nie jest w stanie jechać tam 20/h - powinien się raczej zgłosić do lekarza, a nie do gazety ze swoimi gorzkimi żalami.

        > i po ktorej nie trzeba przerywać jazdy tylko po to, żeby przejechać
        > na drugą stronę

        A co cię powstrzymuje jechać północną stroną Legnickiej? Brak ścieżki rowerowej na szerokim chodniku, po którym praktycznie nikt nie chodzi? Można jechać tak szybko, jak się tylko chce.

        > by zlikwidowano te niby-ścieżk - wtedy mozna byłoby legalnie jeździć rowerem po
        > jezdni).

        Tak - jeszcze tylko rowerzystów na trzypasmówce trzeba.. Przypominam, że najbliższe chirurgie urazowe to Traugutta i Kamieńskiego, a karetka potrzebuje czasu by dojechać.
        • dzielanski Re: Sam jeżdżę rowerem 04.08.12, 00:10
          1) No, jeżeli jechałeś 55km/h na odcinku bezpośrednio na wschód od Zachodniej, to gratuluję: oczywiście nie kondycji tylko pogardy dla pieszych. Ja bym nie potrafił tak ich olać, ale Ty widzocnie jesteś Wielki. Już widze te matki z wózkami czmychające spod kół Twojego Roweru typu Promacja w Hipermarkecie.
          2) Co do jazdy po chodniku to jest ona nielegalna, a nawet jeśli olewam jej legalność, to patrz 1) - czasem jednak jakiś pieszy się pojawia.
          • radeberger Re: Sam jeżdżę rowerem 04.08.12, 08:34
            dzielanski napisał:

            > 1) No, jeżeli jechałeś 55km/h na odcinku bezpośrednio na wschód od Zachodniej,
            > to gratuluję: oczywiście nie kondycji tylko pogardy dla pieszych. Ja bym nie po
            > trafił tak ich olać, ale Ty widzocnie jesteś Wielki. Już widze te matki z wózka
            > mi czmychające spod kół Twojego Roweru typu Promacja w Hipermarkecie.

            Ciężko olać kogoś, kogo tam po prostu nie ma..

            > 2) Co do jazdy po chodniku to jest ona nielegalna, a nawet jeśli olewam jej leg
            > alność, to patrz 1) - czasem jednak jakiś pieszy się pojawia.

            Nikt nie mówi o jechaniu 50/h po przystankach, gdzie ktoś zawsze ci może wyskoczyć zza wiaty. Ale o długich prostych, które są na tej trasie.

            Ale to trzeba chcieć jechać, a nie jojczyć i wpier.... się na drogę dla samochodów :-)
            • dzielanski Re: Sam jeżdżę rowerem 04.08.12, 10:17
              500-metrowy odcinek może być "długą prostą" chyba tylko dla torowca.
              No i jeszcze dla biegacza (pod warunkiem, że trenuje on tylko na stadionie).
              A jeżeli nie dostrzegasz pieszych na chodniku przy Legnickiej, to może tym bardziej powinieś zwolnić - naprawdę grozi to kolizją.
              • radeberger Re: Sam jeżdżę rowerem 05.08.12, 00:59
                dzielanski napisał:

                > 500-metrowy odcinek może być "długą prostą" chyba tylko dla torowca.

                Wiesz.. na prawdę nie wiem co ci napisać. Nie wiem czy się śmiać, czy płakać nad tym ustawiczym jojczeniem. Jeśli Legnicka jest dla ciebie torem przeszkód/serią zakrętów (bo nie wiem jak inaczej to nastawienie wytłumaczyć) - odstaw rower do piwnicy i przesiądź się do MPK, bo kierowca z ciebie żaden.

                > A jeżeli nie dostrzegasz pieszych na chodniku przy Legnickiej, to może tym bard
                > ziej powinieś zwolnić - naprawdę grozi to kolizją.

                Wpier... się na siłę na jezdnię rowerem również grozi kolizją. Jednak jak widać jezdnia to dla "rowerzystów" swoisty owoc zakazany - choćby mieli dobre warunki jak na Legnickiej (jest parę wąskich gardeł - przyznaję) - i tak trawa bardziej zielona u sąsiada.

                Nic to, że latami jeździłem tam, wyprzedzając tramwaje - warunki są złe i basta. Nic z tego, że ludzi to praktycznie nie widywałem poza przystankami MPK - wg "rowerzystów" jest ich pełno.

                Złej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy.
        • Gość: Coppi Re: Sam jeżdżę rowerem IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.12, 00:13
          "Na tej trasie (generalnie wzdłuż Legnickiej) na rowerze jeździłem 55/h, na rowe
          rze typu "promocja w hipermarkecie".

          "przypominam, że najbliższe chirurgie urazowe to Traugutta i Kamieńskiego, a karetka potrzebuje czasu by dojechać"

          od razu widać że dużo razy już tam byłeś .
          • radeberger Re: Sam jeżdżę rowerem 04.08.12, 08:34
            Gość portalu: Coppi napisał(a):

            > od razu widać że dużo razy już tam byłeś .

            Taki zawód mistrzu.. taki zawód.
            • dzielanski Twoje ambicje zawodowe nie mają nic do rzeczy 04.08.12, 10:49
              Chodzi o to, że jazda z prędkością 15 m/s na ścieżce rowerowej wplecionej w ciąg chodnika, we wbrew pozorom gęsto zabudowanym terenie, a tym bardziej jazda samym chodnikiem jest bardziej niebezpieczna niz jażda z tą samą szybkością po jezdni (gdzie zresztą jest ona niższa tylko o 4 m/s od dozwolonej prędkości maksymalnej).
              Twoje plany i ambicje zawodowe nie mają nic wspólnego z poruszanym tematem.
              • radeberger Re: Twoje ambicje zawodowe nie mają nic do rzeczy 05.08.12, 01:03
                dzielanski napisał:

                > na ścieżce rowerowej wplecionej w cią
                > g chodnika, we wbrew pozorom gęsto zabudowanym terenie

                Tak.. jadąc po Legnickiej trzeba bardzo uważać na zabudowę, aby komuś nie przejechać przez ogród, albo nie wpaść z rowerem przez okno do jadalni.

                Krótkie pytanie - jeśli Legnicka to gęsto zabudowany teren - jak byś określił Wenecję?
      • Gość: benek Re: Sam jeżdżę rowerem IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 16:32

        > A Kazimierza Wielkiego sprawdza się całkiem nieźle - jako trasa dla samochodów.


        kiepsciutko

        link
    • slarwar Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, a... 04.08.12, 06:43
      Oczywiście - redaktorzy z GW wiedzą co jest lepsze dla ludu. A może by tak dobrać się do skóry ratuszowi w sprawie komunikacji zbiorowej - póki co mamy malowanie trawy na zielono, czyli pic i fotomontaż . . . Na rowerze porusza się jedna tylko jedna osoba, w tramwaju/autobusie przemieszcza się ciut więcej osób. I darujcie sobie redaktorzy tą Kopenhagę i inne metropolie . . .
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 16:07
        > Oczywiście - redaktorzy z GW wiedzą co jest lepsze dla ludu.
        Jak to redaktorzy, Dziennikarz ma kontakt z czytnikami i zna ich bolączki.

        >A może by tak dobr
        > ać się do skóry ratuszowi w sprawie komunikacji zbiorowej - póki co mamy malowa
        > nie trawy na zielono, czyli pic i fotomontaż . .
        Jak się dobierają to UM mówi po co komu MPK jak ludzie wybierają auta ?


        > Na rowerze porusza się jedna
        > tylko jedna osoba, w tramwaju/autobusie przemieszcza się ciut więcej osób.
        Ale tramwaj kosztuje prawie 9 mln a za roweru UM nie płaci.
        Do 2020 r rowerami am jeździć tyle samo osób co dziś tramwajami.
        Wiesz ze utrzymanie MPK kosztuje rocznie około 400 mln ?Do tego dodaj setki milonów na inwestycje.
        Wiesz co się dzieje jak sie psuje tramwaj na Powstańców Ślaskich ?
        Kilak kilometrów jest bez komunikacji.
        Ludzi idą piechota a obok przejedzą 4000 rowerzystów bo tak pokazują ostanie pomiary ruchu.
        Bilet kosztuje 3 zł a to daje 1/3 kosztów MPK.Czyli przejazd kosztuje realnie 9 zł a wiec jazda tam i z powrotem 18 zl.
        Tysiąc dni to koszt 18.000 na pasażera (z czego 6000 płaci pasażer).
        Rowery są za darmo i jak jeden się zepsuje to reszta jedzie.
        tramwaj nie dojedzie wszędzie.
        Dziesiątki tysięcy ludzi nie chce iść na piechotę na pętlę tramwajową z okolicznych osiedli lub wiosek.
        Jada rowerem.
        Ci co mieszkają w promieniu 2-3 km od centrum daliby się pokroić niż zrezygnowaliby z jazdy rowerem na rzecz MPK.

        >I d
        > arujcie sobie redaktorzy tą Kopenhagę i inne metropolie . .
        Nie musisz być taki złośliwy.
        Pamiętamy, że Wrocław nazywali pawiem Europy.
        Ale przeciez dystans można zmniejszyć.

    • b4r-t3k Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, a... 04.08.12, 07:36
      Pani Agato

      Dziwi się Pani że kierowcy przeganiają Panią na chodnik w miejscu będącym naprawdę wąskim gardłem na komunikacyjnej mapie centrum. Pani po powrocie do domu napisała artykuł nawołujący do przegonienia kierowców z ulic w centrum. Różnica między wami jest tylko taka że Pani mogła faktycznie pojechać chodnikiem a kierowcy będą musieli albo nadkładać drogi albo iść na piechotę.

      Czemu nikt nie bierze pod uwagę ludzi którzy nie mogą mieć roweru. Warunki lokalowe na to nie pozwalają a jak skończyło by się trzymanie roweru na parkingu pod domem nie muszę tłumaczyć. Co z nami?

      Pozdrawiam i przypominam że fanatyzm w każdym wydaniu jest niebezpieczny.
      • czechofil Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 04.08.12, 08:08
        > Dziwi się Pani że kierowcy przeganiają Panią na chodnik w miejscu będącym napra
        > wdę wąskim gardłem na komunikacyjnej mapie centrum. Pani po powrocie do domu na
        > pisała artykuł nawołujący do przegonienia kierowców z ulic w centrum. Różnica m
        > iędzy wami jest tylko taka że Pani mogła faktycznie pojechać chodnikiem a kiero
        > wcy będą musieli albo nadkładać drogi albo iść na piechotę.

        Przeganianie na chodnik jest w takiej sytuacji zwykłym chamstwem, zwłaszcza że teoretycznie po chodniku na rowerze jeździć nie można. Poza tym kto mówi przegonieniu kierowców z ulic centrum? Mieli zamknąć fragment zaledwie jednej uliczki i już kierowcy podnieśli larum...

        > Czemu nikt nie bierze pod uwagę ludzi którzy nie mogą mieć roweru. Warunki lok
        > alowe na to nie pozwalają a jak skończyło by się trzymanie roweru na parkingu p
        > od domem nie muszę tłumaczyć. Co z nami?
        >
        > Pozdrawiam i przypominam że fanatyzm w każdym wydaniu jest niebezpieczny.

        Fanatyzmem jest domaganie się, żeby auta miały w centrum uprzywilejowaną pozycję. Nigdzie w cywilizowanych państwach tak nie jest i ruch samochodowy w centrach dużych miast systematycznie się ogranicza. U nas też do tego dojdzie, tylko chwilowo z braku kasy pomysł ten został zarzucony...
        • b4r-t3k Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 04.08.12, 08:43
          czechofil napisał:

          >
          > Przeganianie na chodnik jest w takiej sytuacji zwykłym chamstwem, zwłaszcza że
          > teoretycznie po chodniku na rowerze jeździć nie można. Poza tym kto mówi przego
          > nieniu kierowców z ulic centrum? Mieli zamknąć fragment zaledwie jednej uliczki
          > i już kierowcy podnieśli larum...
          >

          Zgadzam się z tym iż było to chamstwo. Jednostki takie występują wśród wszystkich uczestników ruch pieszych, rowerzystów i kierowców i to trzeba napiętnować. W tej sytuacji jazda po chodniku nie była by sprzeczna z prawem o ruchu drogowym ze względu na wąską ulicę o dużym natężeniu ruchu. Inna sprawą że tym chodnikiem w godzinach szczytu trudno się nawet chodzi więc jak tam pojechać rowerem. Co do jednej ulicy postaram się wymienić te przedstawione tylko w tym artykule:
          - Kazimierza Wielkiego (dzielenie rynku od miasta)
          - Krupnicza
          - Trasa W-Z (połączenie rowerowe pl. Dominikańskiego z ul. Mikołaja)
          No tak nikt nie chce przeganiać kierowców ale jak chęć zamykania (ograniczania) ruchu będzie się tak rozwijać to zostanie im już tylko AOW.

          >
          > Fanatyzmem jest domaganie się, żeby auta miały w centrum uprzywilejowaną pozycj
          > ę. Nigdzie w cywilizowanych państwach tak nie jest i ruch samochodowy w centrac
          > h dużych miast systematycznie się ogranicza. U nas też do tego dojdzie, tylko c
          > hwilowo z braku kasy pomysł ten został zarzucony...
          >

          Proszę zachowajmy umiar. Brakuje nam do tych cywilizowanych państw jeszcze kliku ładnych lat. Wszystkie zacofania wyrównujmy równomiernie. Przy dzisiejszym stanie komunikacji miejskiej, infrastruktury drogowej przeniesienie w krótkim czasie komunikacji rowerowej rodem z Kopenhagi, Berlina, Paryża może się skończyć tylko katastrofą.
          • czechofil Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 04.08.12, 09:16
            > W tej sytuacji jazda po chodniku nie była by sprzeczna z prawem o ruchu drogowy
            > m ze względu na wąską ulicę o dużym natężeniu ruchu.

            Szerokość jezdni oraz natężenie ruchu nie mają w tym przypadku żadnego znaczenia. Jeśli dopuszczalna prędkość na tym odcinku wynosi 50 km/h, to rowerzysta ma obowiązek jechać po jezdni...

            > No tak nikt nie chce przeganiać kierowców ale jak chęć zamykania (ograniczania)
            > ruchu będzie się tak rozwijać to zostanie im już tylko AOW.

            Chodzi tylko o ograniczenie ruchu w ścisłym centrum. Poza tym dla kierowców sporo się jeszcze w tym mieście wybuduje, jak choćby drogę średnicową miedzy pl. Społecznym, a pl. Strzegomskim oraz Most Wschodni na Wielką Wyspę. Także z tą AOW bym nie przesadzał...

            > Proszę zachowajmy umiar. Brakuje nam do tych cywilizowanych państw jeszcze klik
            > u ładnych lat. Wszystkie zacofania wyrównujmy równomiernie. Przy dzisiejszym st
            > anie komunikacji miejskiej, infrastruktury drogowej przeniesienie w krótkim cza
            > sie komunikacji rowerowej rodem z Kopenhagi, Berlina, Paryża może się skończyć
            > tylko katastrofą.

            Katastrofę mamy już od jakiegoś czasu, bo rowerzystów systematycznie przybywa, nie mają oni gdzie jeździć i opanowali w mieście praktycznie wszystkie chodniki. Także budowa infrastruktury rowerowej to konieczność, inaczej policja zepchnie rowerzystów na jezdnie (od jakiegoś czasu przeprowadzane są tego typu akcje) i wtedy na rowerzystów zaczną lamentować kierowcy, że ci blokują im ruch...
          • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 16:27
            > Zgadzam się z tym iż było to chamstwo. Jednostki takie występują wśród wszystki
            > ch uczestników ruch pieszych, rowerzystów i kierowców i to trzeba napiętnować.
            > W tej sytuacji jazda po chodniku nie była by sprzeczna z prawem o ruchu drogowy
            > m ze względu na wąską ulicę o dużym natężeniu ruchu.
            Powiedz to policjantom czającym się w takich meijscach którzy ostatnio dali setki mandatów rowerzystom.

            > Inna sprawą że tym chodnik
            > iem w godzinach szczytu trudno się nawet chodzi więc jak tam pojechać rowerem.
            > Co do jednej ulicy postaram się wymienić te przedstawione tylko w tym artykule:
            > - Kazimierza Wielkiego (dzielenie rynku od miasta)
            > - Krupnicza
            > - Trasa W-Z (połączenie rowerowe pl. Dominikańskiego z ul. Mikołaja)
            > No tak nikt nie chce przeganiać kierowców ale jak chęć zamykania (ograniczania)
            > ruchu będzie się tak rozwijać to zostanie im już tylko AOW.
            >
            Popatrz na mapę.Starówka jest w promieniu 250-300 m od ratusza.


            > Proszę zachowajmy umiar. Brakuje nam do tych cywilizowanych państw jeszcze klik
            > u ładnych lat.
            Dlatego im wcześniej zaczniemy je gonić tym lepiej.
            Rezygnacja z deptaka na Krupniczej to kok do tyłu na co najmniej 5 lat.
            Dwa razy przebudowywać ulicę to marnotrawstwo.


            >Wszystkie zacofania wyrównujmy równomiernie.
            Ale świat nie stoi w miejscu i też się oddala.
            Musimy zatem wykorzystując doświadczenia tych krajów robić to szybciej niż robili oni.
            Oni chętnie zapraszają na seminaria i pokazują jakich błędów nie należy robić.


            > Przy dzisiejszym st
            > anie komunikacji miejskiej, infrastruktury drogowej przeniesienie w krótkim cza
            > sie komunikacji rowerowej rodem z Kopenhagi, Berlina, Paryża może się skończyć
            A przecież UEFA chwaliła naszą KZ ?

      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 16:18
        > Dziwi się Pani że kierowcy przeganiają Panią na chodnik w miejscu będącym napra
        > wdę wąskim gardłem na komunikacyjnej mapie centrum.
        Trudno nazwać to zdziwieniem.Chamstwo wrocławskich kierowców jest znane tez poza granicami Polski.

        >Pani po powrocie do domu na
        > pisała artykuł nawołujący do przegonienia kierowców z ulic w centrum.
        Bzdura jakaś.
        Tylko z zaplanowanych.

        >Różnica m
        > iędzy wami jest tylko taka że Pani mogła faktycznie pojechać chodnikiem
        Nie wolno jeździć chodnikiem.
        Ostatnio policja się uaktywniła wiec dlaczego autorka miałaby płacić mandaty za robienie kierowcom wygody ?

        >a kiero
        > wcy będą musieli albo nadkładać drogi albo iść na piechotę.
        Mierzyłeś ?
        Dla auta 200 m dalej nei zawsze znaczy dłużej.Ważna jest prędkość jazdy



        > Czemu nikt nie bierze pod uwagę ludzi którzy nie mogą mieć roweru.
        Sadowyz akaz ?

        >Warunki lok
        > alowe na to nie pozwalają a jak skończyło by się trzymanie roweru na parkingu p
        > od domem nie muszę tłumaczyć. Co z nami?
        Słyszałeś o rowerach miejskich ?
        Nie boisz się ze ukradną ci auto ?
        Masz gdzie trzymać auto ?


        > Pozdrawiam i przypominam że fanatyzm w każdym wydaniu jest niebezpieczny.
        Popierasz fanatyków którzy wpadli we wściekłość, że zabiera im się 100 m drogi z prawie 2000 km dróg wrocławskich .
        Zaczęli skowyczeć ze to jedyna droga do domu i prezydent skapitulowała dla picu a tak naprawdę szuka on kasy i nawet sprzedaje budynki magistrackie.
    • Gość: Stoperan Rzygać się chce IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.08.12, 09:51
      Rzygać się chce czytając brednie o ruchu ulicznym wypisywane przez tzw. redaktorów z GW. Poważnego już rozstroju układu pokarmowego nabywa się od lektury komentarzy, czyli tzw. postów. Dyskusje są na poziomie zkrapianych imienin u cioci w upalny wieczór. Zrozumcie w końcu, że zamykanie kolejnych ulic czy otwieranie parasola w tyłku nic nie zmienią. Dlaczego? Dlatego, że władze Wrocławia nie maja pomysłu ani środków, by rzeczywiście cokolwiek usprawnić. Wskazywanie Kopenhagi (jako przykładu do doścignięcia czy nawet prześcignięcia) jest pozbawione sensu i oderwane od rzeczywistości. Dajecie się podpuszczać i wylewacie na siebie pomyje. Skupiacie uwagę na aspektach, które w ogóle nie są istotą większego problemu.
      Nie wątpię, że gdyby magistrat ogłosił plan zamienienia Kaziemierz Wielkiego w kanał żeglugowy z gondolami i powołał się na przykład Wenecji, ta teoria też znalazłaby oddanych wyznawców a gondolierzy obrzucaliby inwektywami rowerzystów. Pani Sraczyńska, z gorliwością neofitki, opisywałaby przeżycia kajakarki posuwającej zygzakiem i spychanej na bok przez większe jednostki pływające. Bez sensu.
      • Gość: benek wyrzygaj się IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 15:13
        > Rzygać się chce czytając brednie o ruchu ulicznym wypisywane przez tzw. redakto
        > rów z GW. Poważnego już rozstroju układu pokarmowego nabywa się od lektury kome
        > ntarzy, czyli tzw. postów. Dyskusje są na poziomie zkrapianych imienin u cioci
        > w upalny wieczór. Zrozumcie w końcu, że zamykanie kolejnych ulic czy otwieranie
        > parasola w tyłku nic nie zmienią. Dlaczego?
        Bo kierowcy pojadą inną drogą.

        > Dlatego, że władze Wrocławia nie m
        > aja pomysłu ani środków, by rzeczywiście cokolwiek usprawnić.


        Przeceiż rozumiemy ze to jest główny powód wycofania się



        > Wskazywanie Kopen
        > hagi (jako przykładu do doścignięcia czy nawet prześcignięcia) jest pozbawione
        > sensu i oderwane od rzeczywistości.
        Oczywiscie ze masz racje.
        Musielibyśmy gonić 30 lat (kopenhadze zajeło to pinad 40).
        Zatem im później zaczniemy tym, lepiej.
        Może do tego czasu paliwo będzie po 15 zł i nie trzeba będzie nic zamykać ?


        > Dajecie się podpuszczać i wylewacie na sieb
        > ie pomyje. Skupiacie uwagę na aspektach, które w ogóle nie są istotą większego
        > problemu.
        > Nie wątpię, że gdyby magistrat ogłosił plan zamienienia Kaziemierz Wielkiego w
        > kanał żeglugowy z gondolami i powołał się na przykład Wenecji, ta teoria też zn
        > alazłaby oddanych wyznawców a gondolierzy obrzucaliby inwektywami rowerzystów.
        Dobrze się czujesz>
        Duże miasta jak i małe maja deptaki i ulice handlowe.Jak długo Wrocław będzie się zasłaniał skutkami wojny ?
        U nas nawet trakt od dworca do centrum straszy.

        > Pani Sraczyńska, z gorliwością neofitki, opisywałaby przeżycia kajakarki posuw
        > ającej zygzakiem i spychanej na bok przez większe jednostki pływające. Bez sens
        > u.
        To pisz z sensem.
        To prawie milionowe miasto i jego mieszkańcy chcą miedz prawo do zieleni, spokoju i wyremontowanej starówki jako miejsca spacerów i zakupów.
        Miasto to nie parking dla przyjeżdżających do pracy z gmin podwrocławskich.
      • Gość: Antoni Re: Rzygać się chce IP: *.dynamic.chello.pl 05.08.12, 02:16
        O, następny anonimowy sqrwielek. Nazwisko swojej matki neofitki też przekręcasz?
    • gti35 wyjątkowo durny i jednostronny tekst 04.08.12, 10:07
      autorka nie ma pojęcia, jak wygląda Kopenhaga, ani inne "wzorcowe" miasta europejskie. Tam się zamyka ulice, gdy jest mozlwiość poprowadzenia ruchu inaczej. Zamknięcie ul. Kazimierza Wielkiego i krupniczej dla samocodów było kretyńskim pomysłem, i bardzo dobrze, że ktoś się wreszcie puknął w główkę. teraz kolej na p. Saraczyńską
      • Gość: wrocka Re: wyjątkowo durny i jednostronny tekst IP: *.play-internet.pl 04.08.12, 14:16
        zgadzam się, tekst na poziomie gimnazjalistki. Miasto jest dla ludzi, a nie tylko czy przede wszystkim pieszych, rowerzystów i turystów. Mieszkaniec nie ma czasu, a czasem siły po pracy zasuwać per pedes, nawet jeśli pedały napędzają rower. Wycieczkowe trasy - ok, ale zamykanie jezdni w centrum dla aut to pomysł na miarę pierwszego wrocławskiego zarządcy, żeby zasypać wszystkie kanały i fosę, bo tylko komary się w nich gnieżdżą:) Aż dziw, że w czasie, gdy niejeden durny pomysł mógł liczyć na realizację, tego nie zrobiono.
        • Gość: benek Re: wyjątkowo durny i jednostronny tekst IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 15:54
          > zgadzam się, tekst na poziomie gimnazjalistki.
          Ale fakty podane prawidłowo ?

          >Miasto jest dla ludzi, a nie tyl
          > ko czy przede wszystkim pieszych, rowerzystów i turystów.
          Czyli dla aut?
          Bo przecież żadne auto nie zatrzymuje się na Krupniczej co zabija te ulicę.
          Wyraźnie odcinasz się od pieszych , rowerzystów i turystów?
          Czy nie bywasz żadnym z nich ?
          Nie obchodzi cię ich interes?
          Chcesz jechać Krupniczą zamiast sąsiednia ulicą mimo że żaden twój interes nie prowadzi na Krupniczą ?
          Typowe egoistyczne myślenie i właśnie z powodu takich postaw UM stara się odzyskać przestrzeń publiczna niezagarniętą przez kierowców.
          Kiedyś ta przestrzeń był równo dzielona ale ze wzrostem ilości aut kierowcy się rozepchali.
          Historia lubi się powtarzać.
          Kiedyś jak na Krupniczej były jeszcze mury obronne wozacy chcieli najechac miasto.
          Wprowadzono opłaty za wjazd aby za dużo wozów się nie wepchało.
          Tak się zawsze robiło aby usunąć nadmiar czegoś.
          aut w centrum jest za dużo i wiadomo to od dawna.
          Zamykanie ulic to najmniej dotkliwy sposób zmniejszania ruchu.
          Lepsze to niż podnoszenie opłat za parkowanie lub płacenie za wjazd.

          > Mieszkaniec nie ma cz
          > asu, a czasem siły po pracy zasuwać per pedes, nawet jeśli pedały napędzają row
          > er.
          Nie dziwne że nie ma czasu i siły jak nie jeździ rowerem.
          Ja jeżdżę rowerem aby zaoszczędzić czas i utrzymywać kondycję.

          >Wycieczkowe trasy - ok, ale zamykanie jezdni w centrum dla aut to pomysł na
          > miarę pierwszego wrocławskiego zarządcy, żeby zasypać wszystkie kanały i fosę,
          > bo tylko komary się w nich gnieżdżą:) Aż dziw, że w czasie, gdy niejeden durny
          > pomysł mógł liczyć na realizację, tego nie zrobiono.
          Bo fosa to skarb dla miasta.
          Spokój i porządek na starówce to wartość nie do przecenienia.
          Kierowcy to by zasypali fosę i wycieli drzewa aby mieć gdzie parkować.
          Potem w domu pitola coś dzieciom o ekologii i ratowaniu planety.
    • gti35 PS. Prawo Murphy'ego nic nie mówi na temat 04.08.12, 10:16
      prowizorki. Mówi za to, że jeśli jakąś rzecz da się zrobić źle, to na pewno ktoś to zrobi. Na przykład napisze taki bezsensowny artykuł :)
      • Gość: Murphy That's right, man IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.08.12, 10:53
        The lady writer sucks. Day-glo'd bitch has no idea about my laws or anything.
      • Gość: wsx 10/10 :) IP: *.internetia.net.pl 04.08.12, 14:52
        Pozdrawiam!
      • Gość: benek Re: PS. Prawo Murphy'ego nic nie mówi na temat IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 15:02
        > prowizorki. Mówi za to, że jeśli jakąś rzecz da się zrobić źle, to na pewno kto
        > ś to zrobi. Na przykład napisze taki bezsensowny artykuł :)

        Dlaczego bezsensowny ?
        Ktoś wyrznie powiedział ze prezydent wycofał się z wszystkich zapowiedzi porządkowania centrum.
        To skutek 3 dni święta piłkarzyków.



        • Gość: rozbawiony Re: PS. Prawo Murphy'ego nic nie mówi na temat IP: 91.90.161.* 04.08.12, 15:07
          ten obłąkaniec na prochach, czyli benek znów zasypuje forum licznym wpisami, jeden pod drugim. Prochy działają, to się spieszy. Potem znów popada w zadumę. Siostro, proszek dla pacjenta!
    • Gość: koV Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.internetia.net.pl 05.08.12, 00:48
      JEST! JEST! JEST!!!!!!!!!
      Dziękuję władzom miejskim (cokolwiek o nich myślę....) za rozsądek!!!!!!!! Już teraz jazda samochodem to koszmarek (całe szczęście spory ruch poszedł na obwodnicę..), a po tych zmianach miał nastąpić eksodus (czy jak to się pisze...)!!!!
      Najpierw likwidacja części ogródków działkowych między robotniczą, a grabiszyńską - żyby można tamtędy jakoś przejechać), potem budowa sieci parkingów (im więcej, tym tańszych mam nadzieję) potem dopiero myślenie o Kazimierza i Krupniczej.
      Rowerzyści na chodniki (w większości za szerokie)! Poszerzyć Grabiszyńską!!!!!! TYYYYYYYLE miejsca i raptem dwa wiadukty...
      Po przebudowie Długiej i Popowickiej też tamtędy może byc ruch rowerowy puszczony.
      Poza tym powinno być utworzonych sporo miejsc do przypinania rowerów! Gdzie to jest??? Jak tego nie będzie to nie ma sensu jechać nigdzie rowerem. Poza tym, kto ma w pracy prysznic, żaby się wykąpać po takiej drodze do pracy...?
      • Gość: Antoni Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.dynamic.chello.pl 05.08.12, 02:18
        I jeszcze postawicie CPN w Rynku! A te truchło ze środka wyburzcie i zróbcie tam parking wielopoziomowy!
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 06.08.12, 10:30
        > JEST! JEST! JEST!!!!!!!!!
        Więcej korków będzie.

        > Dziękuję władzom miejskim (cokolwiek o nich myślę....) za rozsądek!!!!!!!!
        Zadłużenie Wrocławia na 25 lat nazywasz rozsądkiem?
        Przecież lada moment komisarz odsunie prezydenta od władzy dlatego UM w panice wyprzedają budynki magistrackie i odwołuje inwestycje drogowe.
        Naprawdę myślisz że UM odsuwa budowę deptaka na Krupniczej bo kocha korki ?

        >Już
        > teraz jazda samochodem to koszmarek
        Ty jeszcze koszmarek zobaczysz.


        >(całe szczęście spory ruch poszedł na obwod
        > nicę..),
        Tylko dlatego ze tymczasowo jest bezpłatna.
        Już wiadomo że będzie płatna.

        >a po tych zmianach miał nastąpić eksodus (czy jak to się pisze...)!!!!
        > Najpierw likwidacja części ogródków działkowych między robotniczą, a grabiszyńs
        > ką - żyby można tamtędy jakoś przejechać),
        Pewnie po torach.

        >potem budowa sieci parkingów (im wię
        > cej, tym tańszych mam nadzieję)
        Głupoty piszesz.
        Im więcej tym mniejsze obłożenie i tym droższych.
        Naprawdę jesteś taki naiwny ze myślisz ze ktoś zacznie budować parkingi ?

        >potem dopiero myślenie o Kazimierza i Krupnicze
        > j.
        Pewnie że najpierw interesy kierowców a potem dopiero jakieś durne deptaki.

        > Rowerzyści na chodniki (w większości za szerokie)!
        Chodniki w centrum za szerokie ?
        Masz na swojej wsi chodniki czy tylko pobocza ?


        > Poszerzyć Grabiszyńską!!!!!!
        Do 8-pasów.


        > TYYYYYYYLE miejsca i raptem dwa wiadukty...
        Zburzyć wiadukty

        > Po przebudowie Długiej i Popowickiej też tamtędy może byc ruch rowerowy puszczo
        > ny.
        Już jadę na Popowicką bo na Krupniczej mnie auta nie wpuszczą.
        Sensowny objazd.


        > Poza tym powinno być utworzonych sporo miejsc do przypinania rowerów! Gdzie to
        > jest???
        2600 miejsc już jest. następne powstają i powstawać będą.

        >Jak tego nie będzie to nie ma sensu jechać nigdzie rowerem.
        Tyle lat przypinałem do znaków i latarni oraz ogrodzeń, wiec nie wiem o czym mówisz
        Jak jakiemuś sklepowi zależy na obrotach to stawia swój stojak.

        >Poza tym, k
        > to ma w pracy prysznic, żaby się wykąpać po takiej drodze do pracy...?
        Ja pracowałem an rano wiec jeździłem rowerem jak było chłodno po nocy.
        Prysznic przydaje się w domu po drodze powrotnej w upale, a to chyba każdy ma.
        W pracy miałem prysznic ale nie korzystałem.
        Obecnie buduje się biurowce zarówno z prysznicami jak i z parkingiem rowerowym.
        Jeśli piesi spieszący się do pracy nie mają prysznica to rowerzysta też sobie poradzi.Jak się jedzie tylko kilka km to nie ma czasu się spocić.



    • Gość: ewa Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.tktelekom.pl 05.08.12, 09:08
      Terroryzm rowerowy w mieście zaczyna mi potężnie działać na nerwy. Rozwiązania, które usiłują przeforsować szaleńcy na rowerach odstraszają od Wrocławia coraz więcej turystów, którzy nie mają szansy nigdzie dojechać co najwyżej dojść , a nikt o zdrowych zmysłach przez pół miasta nie pójdzie bo miejsc do zwiedzania jest tylko kilka i to oddalonych od siebie.
      Za to idąc pieszo mają duże szanse zostać potrąconymi przez nawiedzonych posiadaczy rowerów, którzy pojęcia nie mają do czego właściwie służy przerzutka i jak ustawią jedno przełożenie to będą na nim jeździć bez względu na warunki terenowe.
      Zamiast wymyślać jak utrudnić życie mieszkańcom posiadającym auto ( w tej grupie są rodzice z małymi dziećmi, osoby o ograniczonej sprawności ruchowej i wielu innych) najpierw należałoby wprowadzić kilka zmian w ruchu rowerowym
      1. Obowiązkowe elementy odblaskowe - rower najczęściej bez świateł (migające diody to nie światło) i rowerzysta w ciemnych ciuchach - wieczorem masakra.
      2. prawo jazdy dla rowerzysty (dawna karta rowerowa) - większość posiadaczy jednośladów pojęcia nie ma o przepisach ruchu drogowego. Przydałby się też kurs jazdy dla niektórych bo naciskanie na pedały to nie wszystko.
      3. Dla jeżdżących po ulicach kask obowiązkowo.
      4. Dla rowerzystów z promilami surowe kary pieniężne i rekwirowanie rowerów - zwłaszcza dla piwoszy którzy jak na razie są bezkarni, bo sprawda się tylko tych którzy idą zygzakiem trzymając się roweru.

      Rowerzysta to nie święta krowa której wolno wszystko, jest takim samym uczestnikiem ruchu jak pieszy i kierowca więc obowiązują go takie same przepisy.
      • czechofil Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, 05.08.12, 12:39
        > Terroryzm rowerowy w mieście zaczyna mi potężnie działać na nerwy. Rozwiązania,
        > które usiłują przeforsować szaleńcy na rowerach odstraszają od Wrocławia coraz
        > więcej turystów, którzy nie mają szansy nigdzie dojechać co najwyżej dojść , a
        > nikt o zdrowych zmysłach przez pół miasta nie pójdzie bo miejsc do zwiedzania
        > jest tylko kilka i to oddalonych od siebie.

        Nie wiedziałem, że magistraccy jeżdżą do pracy na rowerach...

        > Za to idąc pieszo mają duże szanse zostać potrąconymi przez nawiedzonych posiad
        > aczy rowerów, którzy pojęcia nie mają do czego właściwie służy przerzutka i jak
        > ustawią jedno przełożenie to będą na nim jeździć bez względu na warunki tereno
        > we.

        Pierdu, pierdu. Podaj lepiej jakieś dane na ten temat, inaczej jesteś zwykłym konfabulantem...

        > 1. Obowiązkowe elementy odblaskowe - rower najczęściej bez świateł (migające di
        > ody to nie światło) i rowerzysta w ciemnych ciuchach - wieczorem masakra.

        Rower musi posiadać z tyłu choć jedno światło odblaskowe, także nic oryginalnego nie wymyśliłeś. A co do czarnych ciuchów, to radzę zmienić okulistę, bo dotychczasowy coś się nie sprawuje. Nie widzieć rowerzysty w świetle tylu luxów wrocławskich latarni to faktycznie wyczyn...

        > 2. prawo jazdy dla rowerzysty (dawna karta rowerowa) - większość posiadaczy jed
        > nośladów pojęcia nie ma o przepisach ruchu drogowego. Przydałby się też kurs ja
        > zdy dla niektórych bo naciskanie na pedały to nie wszystko.

        Kierowcy posiadają prawo jazdy (choć też nie wszyscy) i też nie mają w większości pojęcia o przepisach ruchu drogowego (co widać często po wypowiedziach na tym forum). Najpierw zobacz belkę w swoim oku, a dopiero potem zajmij się źdźbłem w oku rowerzysty...

        > 3. Dla jeżdżących po ulicach kask obowiązkowo.

        W Niemczech zrobiono badania, że kask chroni przed niektórymi typami urazów, za to powoduje często inne, znacznie groźniejsze (np. uszkodzenia rdzenia kręgowego), także zanim napiszesz kolejną bzdurę, najpierw poczytaj coś na ten temat. Udowodniono również, że kierowcy widząc rowerzystę w kasku podświadomie nie zachowują wobec niego takich względów bezpieczeństwa jak wobec rowerzystów bez kasku...

        > 4. Dla rowerzystów z promilami surowe kary pieniężne i rekwirowanie rowerów - z
        > właszcza dla piwoszy którzy jak na razie są bezkarni, bo sprawda się tylko tych
        > którzy idą zygzakiem trzymając się roweru.

        Jesteśmy jedynym krajem w Europie, który spenalizował zjawisko nietrzeźwości na rowerze, mamy więc obecnie najbardziej restrykcyjne prawo w tej materii na naszym kontynencie. Co więc byś jeszcze chciał matole? Może kary śmierci za piwko na rowerze?

        > Rowerzysta to nie święta krowa której wolno wszystko, jest takim samym uczestni
        > kiem ruchu jak pieszy i kierowca więc obowiązują go takie same przepisy.

        Bajdu, bajdu, odkrycie Ameryki...
        • Gość: gość portalu Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.12, 15:50
          > Pierdu, pierdu.
          > Co więc byś jeszcze chciał matole?
          > Bajdu, bajdu, (...)

          "Argumenty" rowerowych terrorystów...
        • Gość: Telkom. Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.tktelekom.pl 06.08.12, 09:12
          Pierwszy cytat:
          > Kierowcy posiadają prawo jazdy (choć też nie wszyscy) i też nie mają w większoś
          > ci pojęcia o przepisach ruchu drogowego (co widać często po wypowiedziach na ty
          > m forum).

          Drugi cytat:
          > Pierdu, pierdu. Podaj lepiej jakieś dane na ten temat, inaczej jesteś zwykłym k
          > onfabulantem...

          Może zamiast pouczać innych aby rzucali nic nieznaczącymi statystykami, może sam o to zadbaj?
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 06.08.12, 10:36
        > Terroryzm rowerowy w mieście zaczyna mi potężnie działać na nerwy.
        Są lekarze którzy mogą ci pomóc.
        Zwykle tak znerwicowani są kierowcy którzy nie radzą sobie ze stresem za kółkiem.


        >Rozwiązania,
        > które usiłują przeforsować szaleńcy na rowerach odstraszają od Wrocławia coraz
        > więcej turystów,
        Widzę ze ocierasz się o szaleństwo.Zatem nie zwlekaj z wizytą u specjalisty bo potem leczenie może być długotrwałe.


        > którzy nie mają szansy nigdzie dojechać co najwyżej dojść , a
        > nikt o zdrowych zmysłach przez pół miasta nie pójdzie bo miejsc do zwiedzania
        > jest tylko kilka i to oddalonych od siebie.
        Starówkę mamy ogromną .Jak ktoś ma parę w płucach to można go usłyszeć na całym Starym Mieście.
        Ale masz rację , najlepiej się zwiedza starówkę autem.Nie trzeba się przeciskać przez chodniki zastawione autami.
      • Gość: benek Re: Koniec zamykania ulic w centrum? Krok milowy, IP: *.e-wro.net.pl 06.08.12, 10:50
        > Za to idąc pieszo mają duże szanse zostać potrąconymi przez nawiedzonych posiad
        > aczy rowerów, którzy pojęcia nie mają do czego właściwie służy przerzutka
        Do przerzucania się nad pieszymi.

        >i jak
        > ustawią jedno przełożenie to będą na nim jeździć bez względu na warunki tereno
        > we.
        Wiemy wiemy, Wrocław jest górzysty.

        > Zamiast wymyślać jak utrudnić życie mieszkańcom posiadającym auto ( w tej grupi
        > e są rodzice z małymi dziećmi,
        I murzyni więc to rasizm.

        > osoby o ograniczonej sprawności ruchowej
        Czyli kierowcy zmuszeni do opuszczenia swych aut przejścia 100 m.


        >i wielu
        > innych) najpierw należałoby wprowadzić kilka zmian w ruchu rowerowym
        > 1. Obowiązkowe elementy odblaskowe - rower najczęściej bez świateł (migające di
        > ody to nie światło)
        Chciałbyś aby wszystkie auta były przemalowane na kolory odblaskowe ?

        >i rowerzysta w ciemnych ciuchach - wieczorem masakra.
        Chciałbyś zakazać czarnych aut i ciemnych ciuchów dla kierowców i pieszych ?

        > 2. prawo jazdy dla rowerzysty (dawna karta rowerowa) -
        Mówisz o tym pomyśle komunistycznym, który został skasowany jak zaczęliśmy iść w stronę cywilizowanych krajów ?
        To właśnie przez takie działania komuny mamy dziś mniejszy ruch rowerowy niż na zachodzie.


        > większość posiadaczy jed
        > nośladów pojęcia nie ma o przepisach ruchu drogowego.
        Szczególnie tych obowiązujących kierowców.
        Jakie pojęcie o przepisach maja kierowcy widać po ilości wykroczeń na mieście i ilości wypadków.

        >Przydałby się też kurs ja
        > zdy dla niektórych bo naciskanie na pedały to nie wszystko.
        Zrobię ci test który wykaże że połowy przepisów nie znasz a jednak poruszasz się bezpiecznie autem
        Podobnie jest z rowerzystami.

        > 3. Dla jeżdżących po ulicach kask obowiązkowo.
        Nie zawadzałbyś o dach ?


        > 4. Dla rowerzystów z promilami surowe kary pieniężne i rekwirowanie rowerów - z
        > właszcza dla piwoszy którzy jak na razie są bezkarni, bo sprawda się tylko tych
        > którzy idą zygzakiem trzymając się roweru.
        Był projekt aby konfiskować auta.

        > Rowerzysta to nie święta krowa której wolno wszystko,
        Wszystko nie ale duzo więcej niż kierowcy i zapewne to cię tak wpiekla.

        > jest takim samym uczestni
        > kiem ruchu jak pieszy i kierowca więc obowiązują go takie same przepisy.
        A pieszych jakieś inne ?


        Wyluzuj chłopie.Odstaw auto na tydzień bo ci szkodzi,.




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka