szafir51 13.08.12, 16:30 "Poruszała się lewym pasem z prędkością ok. 40 km na godz., cały czas zwalniając (na skrzyżowaniu, do którego dojeżdżała, było czerwone światło)." z ciekawości - dlaczego jechała lewym pasem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bbb Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.dynamic.chello.pl 13.08.12, 16:33 debilu może skręcała w lewo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.12, 16:53 Bo to motocyklista! Im - wszystko wolno. Samo niech sobie patrzą w lusterka, a potem pouczają innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R2r Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.31.68.149.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.08.12, 17:07 Z tej samej przyczyny dla której pchał się tam transporter. Tyle, że ona nie przejechała ciągłej linii. Debilom STOP!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA 75 Jak mi motocyklista wyskoczy w mieście 120km/h IP: *.static.tvk.wroc.pl 13.08.12, 17:37 Jak mi motocyklista wyskoczy w mieście 120km/h to patrzenie w lusterka nie pomoże. Niech jedzie zgodnie z przepisami swoim pasem to przeżyje. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Mala korekta. 13.08.12, 17:39 Szanowne Reaktorstwo napisalo: "Apelujemy więc do wszystkich kierowców, nie traktujcie motocyklistów jak wariatów na dwóch kółkach lub zła koniecznego. Oni również są uczestnikami ruchu. Jeżdżą na motocyklach, bo to ich pasja i miłość." Ten apel to absurd. Po pierwsze: to kierowca transportera powinien byc poddany badaniu psychiatrycznemu, wiec mowa o traktowaniu motocyklistow "jak wariatow" jest absurdalna. Po drugie: Kierowca, ktory przekracza ciagla linie i na dodatek w ogole nie patrzy w lusterka daje swiadectwo tego, ze powinno sie go odeslac na reedukacyjne szkolenie polaczone z ostrym ponownym egzaminem koncowym. Po trzecie: Tego rodzaju apele sa bez sensu, poniewaz kierowcy powinni wiedziec ze wszyscy uczestnicy ruchu sa rownouprawnieni. Stad tez powolywanie sie na "pasje i milosc" jest zupelnie bez sensu. Kazdy ma prawa wynikajace z przepisow. A przepisy nic nie mowia o pasji i milosci. Jesli durnie otrzymuja PJ, to nalezy sie zastanowic, dlaczego. Dziewczyna na motocyklu na pewno jechala poprawnie, co zreszta potwierdzaja okolicznosci. Zastanawiajace jest, dlaczego tak wielu kierowcow BLAZNI sie swoja jazda. I nie widza nic szczegolnego w tych swoich blazenstwach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA 75 Re: Mala korekta. IP: *.static.tvk.wroc.pl 13.08.12, 17:59 Tu się zgodzę. Nieraz gdy jechałem samochodem o mało mnie nie staranował inny samochód, który chciał wjechać koniecznie na mój pas nie patrząc co się dzieje z tyłu. To nie dotyczy tylko wypatrywania motocyklistów ale wszystkich pojazdów na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA 75 Ale przyznam szczerze 40km/h na kilka metrów przed IP: *.static.tvk.wroc.pl 13.08.12, 18:03 Ale przyznam szczerze 40km/h na kilka metrów* przed skrzyżowaniem z czerwonym światłem ... szacun, bo ja bym nie ryzykował. * (linia ciągła niepozwalająca zmienić pasa przed skrzyżowaniem zaczyna się mniej więcej kilka metrów przed skrzyżowaniem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damian Re: Ale przyznam szczerze 40km/h na kilka metrów IP: *.static.korbank.pl 13.08.12, 18:18 mapy.google.pl/maps?q=Wroc%C5%82aw,+Aleja+Wi%C5%9Bniowa&hl=pl&ie=UTF8&ll=51.087155,17.012672&spn=0.003444,0.010504&sll=51.126368,16.99173&sspn=0.22021,0.672226&hnear=Aleja+Wi%C5%9Bniowa,+Wroc%C5%82aw,+dolno%C5%9Bl%C4%85skie&t=m&z=17&layer=c&cbll=51.087002,17.012494&panoid=yleMfaav9SKRnvHC0ItFww&cbp=12,194.29,,1,8.87 W tym miejscu gdzie stoi ten pierwszy Tir dziewczyna jechała 40kmh, no nieźle, w dodatku miala czerwone swiatło. Ma dobre hamulce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: świadek Re: Ale przyznam szczerze 40km/h na kilka metrów IP: *.dynamic.chello.pl 13.08.12, 19:05 Trzeba zacząć od tego, że chyba nikt nie zauważyl, że ulica pokazana w tym linku nie jest al. Wiśniową. Nie wiem, czemu większość z Was chce teraz z tej dziewczyny z ofiary zrobić sprawcę? Wina ewidentnie była faceta w dostawczaku. Dla jasności, żeby już nikt nie miał wątpliwości, ona nie została portącona przy samym skrzyżowaniu, tylko przez wierzą ciśnień jak jest ten wyjazd z lewej strony z podporządkowanej. Do skrzyżowania miała jeszcze spory kawałek, także mogła tam spokojnie sobie jechać 40 i uwierzcie, że nie jechała szybko. Gość tak ją rąbnął, że przeleciała prawie pod samo skrzyżowanie ( na wysokości wierzy ciśnień). Nawiązując do innego komentarza, pewnie to wlaśnie dlatego redakcja umieścila fragment o miłości do motocykla bo ludzie z niechęci do tych pojazdów obwiniają teraz tę dziewczynę za to zdarzenie... No tak , kobieta na motocyklu to musi być równoznaczne z katastrofą! Otóż nie drodzy komentatorzy, tu ewidentnie zawinił inny uczestnik ruchu, co więcej miał szczęście, że nie posadził kobiety na wózku do końca życia, tylko i wyłącznie przez swoją brawurę i nieuwagę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damian Re: Ale przyznam szczerze 40km/h na kilka metrów IP: *.static.korbank.pl 13.08.12, 20:11 Zwracam honor nie doczytałem że wypadek miał miejsce na wysokości Sudeckiej. Tylko że tam przed światłami nie ma ciągłej lini Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: driver Re: Ale przyznam szczerze 40km/h na kilka metrów IP: *.dynamic.chello.pl 13.08.12, 22:34 a jest! Przed wyjazdem z tej lewej strony z podporządkowanej przed wierzą jest linia ciągła, krotka bo krótka ale jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Mala korekta. IP: *.e-wro.net.pl 13.08.12, 18:16 Co najmniej 155 kierowców to idioci. Wiedzą o tym wszyscy rowerzyści. Nie wiadomo jak oni dostają prawo jazdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezsens Re: Mala korekta. IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.08.12, 19:48 akurat z rowerzystami sprawa jest trudniejsza, gdyż oni poruszają się po jezdni nie mając odpowiedniego egzaminu za sobą (a nawet jeśli posiadają PJ to i tak zazwyczaj nagminnie łamią przepisy). Stąd apel wystosowali motocykliści - jak najbardziej pełnoprawni uczestnicy ruchu drogowego, znający przepisy (jak na zobrazowanej sytuacji - moto jechało zgodnie z przepisami), natomiast rowerzyści - cóż - najpierw chyba powinni w szerszym zakresie szerzyć u siebie kursy co wolno a co nie wolno i we własnym zakresie upominać innych rowerzystów, że łamią przepisy. Nie mam tutaj zamiaru wszczynać wojny pod tytułem "bo każdy rowerzysta jeździ przepisowo, a jak nie to udowodnij" tylko taką aluzję rzucam, ze motor to nie to samo co rower, bo to jednak jest niebezpieczna moc pomiędzy nogami, a pancerza praktycznie żadnego. Dlatego zawsze staram się spogądać w lusterka i w tym mieście (nie licząc godzin późnonocnych) motocykliści jeżdżą spokojnie i 'przyzwoicie'. Na szczęście coraz więcej z nich wybiera jazdę środkiem pasa ruchu - dzięki temu łatwiej ich zauważyć w tylnym lusterku niż w martwym punkcie. Sam robię prawko na motor w tej chwili, ale od zawsze zwracałem na nich uwagę, bo tata jeździ na motorze od czasów zanim jeszcze się urodziłem. Opowiada, jak nieodpowiedzialni są kierowcy (szczególnie dowstawczaki, tiry i malutkie piździkółka wyskakujące z podporządkowanej - przeważnie młode chłopaki lub starsze kobity). Zwracajcie proszę uwagę. Zwykło się mawiać, że motocyklista sam się prosi o wypadek, ale jest to opinia wyłącznie osób poruszających się samochodami. Sami motocykliści mają szereg legend o tym jak głupi kierowca niejednego praktycznie zabił,a motocyklista uparcie nie dał się zabić. Szaleństwo szaleństwem, ale przy prędkości rzędu 50 km/h nie ma prawa dojść do kolizji z motocyklem (szczególnie widzianym, bo z niewidzianym to może się zdarzyć). Także - patrzajcie w te swoje sreberka i dajcie się poruszać motocyklistom - pamiętajcie - jeden motor więcej to jeden samochód mniej = mniejsze korki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo Re: Mala korekta. IP: *.internetia.net.pl 13.08.12, 22:55 ja mam prawo jazdy i jeżdżę na rowerze i samochodem. To co niektórzy kierowcy wyczyniają widząc przed sobą rowerzystę woła o pomstę do nieba. Choćby wyprzedzanie przed samym skrzyżowaniem z sygnalizacją zapaloną na czerwone i zajeżdżanie drogi przed samym kołem, żeby się zmieścić. Pytam się PO CO? i tak Was wyprzedzę w kolejce - zgodnie z przepisami zresztą. Nie ma co się spinać i tworzyć niebezpiecznych sytuacji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Mala korekta. IP: *.e-wro.net.pl 15.08.12, 05:50 > akurat z rowerzystami sprawa jest trudniejsza, gdyż oni poruszają się po jezdni > nie mając odpowiedniego egzaminu za sobą Robiono egzaminy przecież dając w zamian kartę rowerowa ale okazało się to bezsensem. Po pierwsze nikt na świecie tego nie robi. Po drugie egzamin przyjmowała pani nauczycielka w szkole, która nie miała zielonego pojęcia o ruchu na drodze. Zatem egzaminy ograniczały się zwykle do 3 pytań z zestawu 10 mądrych i 20 głupich. Często pani nauczycielka wykorzystywała taki zestaw pytań przygotowany przez policjanta który kiedyś uczestniczył w egzaminie w sąsiedniej szkole. Gorzej gdy wybierała jakaś pierdółkę z kodeksu i wymagała jej znajomości. Potem bywało ze pan Dyrektor podpisywał karty. Ale pan dyrektor zwykle nie miał prawa jazdy wiec nie wiedział co podpisuje a kogo oblewa ,bo np dzieciak nie pamiętał jaka jest maksymalna prędkość na autostradzie itp Troche lepiej było gdy zaczęło się wychowanie komunikacyjne to przynajmniej pytania były z zakresu omawianego na lekcji a dzieciaki maja dobrą pamięć to klepały regułki jakich wymagano. Oczywiście wszystko w zupełnym oderwaniu od jazdy na jezdni aby jeszcze w trakcie egzaminu nikogo nie zabito. Realna umiejętność to nauka jazdy między aplikami i to jeszcze na czas. Toteż egzaminy na kartę sprowadzały się do zawodów na sprawność na boisku szkolnym dla dwóch drużyn. W takiej Hollandii np nie ma żadnej karty (jak i wszędzie indziej poza Polską pokomunistyczną) ale wszystkie dzieci uczy się realnego poruszania po drogach. W tym celu robi się jazdy testowe po mieście i uczy na błędach. Wygląda to tak ze dziatwa wypuszczana jest an miasto i nikt się nie boi ze kierowcy ich pozabijają. Na rożnych skrzyżowaniach na trasie przejazdu stoją stoją egzaminatorzy zapisujący jak się dzieciaki zachowują. Żadnych papierków ukończenia kursu nie dają bo tylko idioci myślą że dziecko będzie jeździło z kartą w kieszeni przez 10 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Mala korekta. 05.09.12, 10:12 Gość portalu: benek napisał(a): > > akurat z rowerzystami sprawa jest trudniejsza, gdyż oni poruszają się po > jezdni > > nie mając odpowiedniego egzaminu za sobą > Robiono egzaminy przecież dając w zamian kartę rowerowa ale okazało się to bezs > ensem. > [...] > Po drugie egzamin przyjmowała pani nauczycielka w szkole, która nie miała zielo > nego pojęcia o ruchu na drodze. Czyli wystarczy aby egzamin był porządny, a nie fikcyjny. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Mala korekta. IP: *.e-wro.net.pl 15.08.12, 05:51 Po co egzamin ja dziecko zapamiętuje ważne dla niego tylko 2 przepisy jak wygląda znak ustąp pierwszeństwa oraz że pierwszeństwo mają ci z prawej. Na zachodzie nikt dziecku krzywdy nie zrobi bo trzymają od neigo bezpieczny dystans (nie wiadomo co zrobi). U ans zaś świeżo upieczonego rowerzystę z wystająca kartą z kieszonki jeszcze pachnącą farbą z drukarni zabija w pieszym miesiącu i to na środku przejazdu rowerowego. To nie znajomość przepisów przez rowerzystów decyduje o tym czy ą bezpieczni. To zależy od kierowców którzy wprawdzie płacą 1500 zł za kurs a pytania układają specjaliści ale i tu kierowca uczy się a potem pamięta tylko tych przepisów które jego dotyczą. Natomiast w prawie jak i w materiałach szkoleniowych WORD za mały nacisk kładzie się na naukę kierowców jak jechać aby nie zabić rowerzysty. Efekty takich szkoleń widać w statystykach policyjnych. W Holandii czy w Norwegii przy dużej liczbie rowerzystów ginie ich 14-tu a u nas 500. U nas jest wprawdzie Miasteczko Ruchu Drogowego ale ścieżka rowerowa prowadząca doń jest zastawiona samochodami. Prośby do policji a szczególnie do SM o usuniecie z niej aut są jak groch o ścianę.W MRD nigdy nie widziałem lekcji czy egzaminów na kartę. natomiast powtarza się stereotyp który wygłosiłeś ze jakby więcej rozdać kartoników pod nazwa karta rowerowa to by się zrobiło bezpieczniej. Wiesz dlaczego rozsądni policjanci np z drogówki nie włączają się w te lekcje ? Bo wiedza że im więcej dzieciaków zachęca przez naukę PoRD do jazdy po jezdni to tm więcej zginie. Jak dzieciak pozna swoje prawa to zacznie je egzekwować bo dzieci myślą że dorośli są mądrzy i te sama prawa będą respektować. natomiast wiedzę i stosunek do rowerów naszych kierowców można określić jednym zdaniem które często wygłaszają na widok roweru : "wypad na chodnik". U nas uważa się ze jak dziecko potrafi zrobić slalom miedzy 5 pachołkami to przeżyje na jezdni. Że jak będzie miało kask i dzwonek to będzie bezpieczne. Polskie prawo nakazuje 10 letniemu dziecku zjechać z chodnika na jezdnię po której jeżdżą pijacy, kierowcy 40 -tonowych ciężarówek i autobusów którzy potrafią nawet dorosłego zepchnąć na krawężnik a co dopiero dziecko. Polska to dziki kraj w którym im więcej kierowców tym częściej słyszy się pogląd, że brak karty jest przyczyną tego ze kierowcy rowerzystów zabijają. No i te kaski, kamizelki i lampki w dzień są wymówka dlaczego potraciłem. kierowca mówi, że nie widział i uważa to za okoliczność łagodzącą. No bo przecież logiczne jest, że jak nie widział bo jak np wjeżdżał na przejazd to nie patrzył w prawo to jak miał zahamować ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Mala korekta. IP: *.e-wro.net.pl 15.08.12, 06:00 > akurat z rowerzystami sprawa jest trudniejsza, gdyż oni poruszają się po jezdni > nie mając odpowiedniego egzaminu za sobą (a nawet jeśli posiadają PJ to i tak > zazwyczaj nagminnie łamią przepisy). Trudno zrozumieć o co ci chodzi . To normalne że jak maja prawo jazdy to lamią przepisy. Nie ma przepisów ktorych kierowcy i inni by nie łamali. Np prawie wszyscy rowerzyści w Polsce jeżdżą po chodnikach. Przecież każdy wie ze powodem tego jest że policja nie radzi siebie z usuwanie idiotów w autach z jezdni oraz że nie ma w Polsce miasta gdzie stworzono by sieć dróg dla rowerów. Zatem namawianie do przestrzegania przepisów to jak wydawanie biletów na cmentarz. >Stąd apel wystosowali motocykliści - jak n > ajbardziej pełnoprawni uczestnicy ruchu drogowego, Masz specyficzny sposób wysławiania się. Albo nie potrafisz jasno napisać o co ci chodzi albo piszesz bzdury. Jacy najbardziej pełnoprawni uczestnicy ruchu ? To inni mają mniejsze prawa ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Mala korekta. IP: *.e-wro.net.pl 15.08.12, 06:10 >Stąd apel wystosowali motocykliści - jak n > ajbardziej pełnoprawni uczestnicy ruchu drogowego, znający przepisy (jak na zob > razowanej sytuacji - moto jechało zgodnie z przepisami), Z faktu ze ta motocyklistka mieściła się na lewym pasie i nie wykonywała żadnych manewrów wyciągasz wniosek że motocykliści znają przepisy ? Widziałeś ile motocykli ma zgięte blachy rejestracji aby utrudnić identyfikacje ? a co z doświadczeniem na drodze ? Czy ta motocyklistka jechała w martwej strefie lusterka busa? >natomiast rowerzyści - > cóż - najpierw chyba powinni w szerszym zakresie szerzyć u siebie kursy co wol > no a co nie wolno i we własnym zakresie upominać innych rowerzystów, że łamią p > rzepisy. Gołosłowne gadanie. Organizacje rowerowe same ucza dzieci w szkołąch bo nie moga patrzyć jak to robia nauczyciele i policja. Czy osoby prywatne powinny robić to czego nie chce robić system ? Skąd brać środki To organizacje rowerowe ze swoich skromnych środków drukują broszury edukacyjne. Widziałeś kiedyś taka broszurę wydaną przez policję , szkołę czyli kuratorium, lub Komisje Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ? Słyszałeś aby ktoś uczył kierowców co to są scieżki rowerowe ? Przedwczoraj jeden kierowca mówił mi ze rowerzysta nie ma pierwszeństwa na przejedzie jak przejazd nie jest pomalowany na czerwono. Wiesz ilu takich matołów jeździ po drogach ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Mala korekta. IP: *.e-wro.net.pl 15.08.12, 06:28 > Nie mam tutaj zamiaru wszczynać wojny pod tytułem "bo każdy rowerzysta jeździ p > rzepisowo, a jak nie to udowodnij" tylko taką aluzję rzucam, ze motor to nie t > o samo co rower, bo to jednak jest niebezpieczna moc pomiędzy nogami, a pancerz > a praktycznie żadnego. Oczywista teza tylko pokrętnie przedstawiona. Ani rowerzyści ani motocykliści nie jeżdżą przepisowo ale rozmowa na tym poziomie nie ma sensu bo nikt nie jeździ przepisowo, nawet wrotkarze. Przepisy są po to aby je łamać. Jakby ludzie jeździli dobrze to by szczegółowe przepisy nie powstały. Jak rozmawiać to trzeba umieć porównać różnice zagrożenia np motoru rozpędzanego do prędkości 160 km/h przy ryku silnika 30.000 obrotów i przejazdu rowerem po chodniku. wiadomo, ze problem dotycz różnicy czasu jaki kierowca ma na zauważenie ayuta czy rowerzysty (pierwsze duże, a drugi wolny) a motoru który zwykle jedzie szybciej niz auto. Motocyklista zwykle nie zdaje sobie sprawy ze jest niewidziany zatem dynamiczna jazda motorem to "odłożone w czasie samobójstwo"Zegar tyka i odlicza czas do wypadku. Stąd motocykliści wymyślili sobie hasełko że są wszędzie. Co to zmienia ? Czy któryś kierowca inaczej patrzy w lusterka ? Nie kierowcy jada tak aby im było wygodnie. Zmieniłbym hasełko na czytelniejsze bo "wszędzie" jest mało czytelne. Powinno być "motocykliści są na kazdym cmentarzu". Dyskusja czy to bardziej wina ich czy kierowców jest trudna. Każdy rzucając okiem na motocyklistę od razu widzi czy jeździ bezpiecznie czy nie. Pierwsza zasada brzmi ze motocykliście zajada drogę sto razy częściej niż autu szczególnie gdy jest ubrany na czarno na czarnym motorze i jedzie bardzo szybko na drodze jednopasmowej. Druga zasada: jak nie wyprzedzasz to nie jedź w martwej strefie. Trzecia : nie wyprzedzaj z prawej itd Moi znajomi zanim poznali te zasady lądowali w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Mala korekta. IP: *.e-wro.net.pl 15.08.12, 06:54 > Dlatego zawsze staram się spogądać w lusterka i w tym mieście (nie licząc godzi > n późnonocnych) motocykliści jeżdżą spokojnie i 'przyzwoicie'. he he i znów ciekawa zbitka. Myślałem że spoglądanie w lusterka to obowiazek każdego kierowcy a tu proszę bardzo są tacy co się tym chwalą. Wczoraj motocyklista na drodze przecinającej blokowisko gdzie na przejściach nie am świateł rozpędził się tak ze nie wiem jak po 400 metrach zdołał zahamować. Było to w biały dzień. Ciekawe za którym razem wpadnie na pieszego. Znam ulice i pory gdzie motocykliści robią to notorycznie. jadą ile bozia dała bo sprawdzaj motor i swoje możliwości. Bezmózgowie. > Na szczęście cor > az więcej z nich wybiera jazdę środkiem pasa ruchu - dzięki temu łatwiej ich za > uważyć w tylnym lusterku niż w martwym punkcie. Tak trochę później w nich walną. Co to zmienia jak kierowca wrzuca migacz i patrzy w lusterko z czasami dopasowanymi do aut czyli prędkości z jaką sam jedzie i rozmiaru auta w lusterku? Nie wiesz co to jest martwy punkt lusterka skoro myślisz ze jazda środkiem pasa powoduje wyjście z niego. Wręcz odwrotnie jazda środkiem pasa powoduje że łatwiej wjeżdżasz w martwą strefę bo im bardziej na lewo od auta tym ona jest dłuższa. > Sam robię prawko na motor w tej chwili, Tego się obawiałem :) Dobrze ci życzę ale mam poważne obawy o twoje bezpieczeństwo po tym jak się wypowiadasz. Domyślam się ze tak jak się wypowiadasz tak myślisz. > ale od zawsze zwracałem na nich uwagę, Gołosłowie. Albo się ich widzi albo nie. Jak się widzi to można jechać kulturalnie aby mu nie zajeżdżać drogi. Motocykliści wiele robią aby ich nie zobaczyć. Przede wszystkim za szybko jadą w otoczeniu aut. Wykonują zbyt gwałtowne manewry. Nie upewniają się że są widziani. Czują MOC a euforia ich zaślepia i ogłupia. > bo tata jeździ na motorze od czasów zanim jeszcze się urodziłem. To nie ma nic do rzeczy. Tata jeździł jak było mniej aut. Motorem to sobie można pojeździć za miastem. >Opowiada, jak > nieodpowiedzialni są kierowcy (szczególnie dowstawczaki, tiry to każdy wie nie trzeba byc motocyklistą. Im większy pojazd tym gorzej się jeździ. Zapewniam cie że osobówek jest więcej zatem prawdopodobieństwo że potrąci cię idiota w osobówce jest dużo większe. Kup rower pożyjesz dłużej. >malutkie piźdz > ikółka wyskakujące z podporządkowanej Malutkich jest więcej Zapewniam cię że tak samo słabo widzi kierowca dostawczaka. > - przeważnie młode chłopaki lub starsze k > obity). Każdy kierowca jak jedzie to nie myśli że spotka motor. Jedzie w tempie zależnym od tego co widzi. A motoru nie widać a jak widać to łatwo w lusterku przegapić bo tak działa umysł . Kierowcy nie pamiętają o rowerzystach i motocyklistach. Uważają, że drogi są tylko dla aut. To może zmienić tylko wzrost liczby rowerzystów i motocyklistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Mala korekta. IP: *.e-wro.net.pl 15.08.12, 07:42 >Zwracajcie proszę uwagę. Apel bezcelowy świadczący o niezrozumieniu zasad panujących na drodze. Droga to dżungla a pierwszeństwo ma większy. Motocykl jest szybki ale to nie ma znaczenia dla pierwszeństwa.Wręcz odwrotnie , zajeżdżanie drogi jest coraz powszechniejsze zatem im wolniej jedzie rowerzysta, auto czy motor tym rzadziej pakuje się na pojazd co zajechał drogę. Motor wpadnie najszybciej i najgorzej zahamuje. O swoje bezpieczeństwo zatem muszą zadbać przede wszystkim motocykliści. >Zwykło się mawiać, że motocyklista sam się pro > si o wypadek, To jest prawda i takie nalepki bym naklejał na motor. > ale jest to opinia wyłącznie osób poruszających się samochodami. Sądzę, że rowerzyści też się pod tym podpiszą. Jeśli motocykliści nie chcą się pod tym podpisać to niech giną w nadziei że za nich sprawę załatwia nalepki "motory są wszędzie". Motory są wszędzie czyli w zbyt wielu meijscach aby je zobaczyć. A wystarczy dopasować prędkość do aut i mieć dobry klakson . > Sami motocykliści mają szereg legend o tym jak głupi kierowca niejednego prakty > cznie zabił,a motocyklista uparcie nie dał się zabić. Trzeba jakoś stres rozładowywać. Z tego że są głupi kierowcy należy wyciągać wnioski a nie tworzyć legendy. Uda się nie dać się zabić jednemu to nie uda się uciec przed innym. Wydaje mi się ze motocykliści nie potrafią wyciągać wniosku a cieszą się szczęściem. Ale czego wymagać od nich. Wszak na motor wsiada pewna grupa osób myśląca podobnie. To ryzykanci nie szanujący życia (oczywiście nie można generalizować ale piszę o masie głównej) Apele aby motocyklista zaczął być rozważny są takim samym głosem na puszczę jak apele do kierowców aby zauważali na motocyklistów. To głupie. > Szaleństwo szaleństwem, Na szczęście zwykle giną młodo zanim założą rodzinę. >ale przy prędkości rzędu 50 km/h nie ma prawa dojść do > kolizji z motocyklem (szczególnie widzianym, bo z niewidzianym to może się zdar > zyć). Wreszcie zajarzyłeś ze problemem są ci niewidziani a to 99% wypadków. > Także - patrzajcie w te swoje sreberka i dajcie się poruszać motocyklistom Kierowca ma patrzyć na drogę a nie w sreberka. Nikt za ciebie nie zadba o bezpieczeństwo. Motor jest tak głośny ze jak zachowasz rozsądną prędkość to możesz bezpiecznie wyprzedzać i nie ma potrzeby cię oglądać w lusterku. > - pa > miętajcie - jeden motor więcej to jeden samochód mniej = mniejsze korki! Jeden motor więcej, to jeden wypadek więcej= większe korki. Chcesz zmniejszyć korki kup rower. Chcesz sprawdzić czy cię widzą kup motor. Podsumowując twoją "wypowiedz o wszystkim" trzeba jasno powiedzieć ze motocykli nie kupują ludzie pragnący zmniejszyć korki. Ryzyko motocyklistów to ryzyko na ich własne życzenie. Dużo ważniejszym problemem jest dyskusja o bezpieczeństwie jeżdżących na skuterach i rowerach bo tu błędy kierowców są dużo bardziej oczywiste. Ty nie masz jeszcze motoru a juz myślisz jak motocyklista. Teraz odwracamy problem : Myślisz jak motocyklista a to znaczy że kupisz motor. Bo właśnie motor kupują myślący tak jak ty. Jest wysokie prawdopodobieństwo ze będziesz jeździł jak większość motocyklistów. Fakt ze na nich uważasz jako kierowca tylko cie ogłupia i nie pozwala ci zrozumieć ze pół miliona kierowców tyko "czyha a by w motor walnąć". Część powodów już podałem a reszty mi się nie chce bo za dużo napisałem. Zasady są proste. Motor to wspaniała rzecz na bezdrożna Ameryki i jeszcze u nas się sprawdzi. Jednak nie w mieście. Polska w tym i Wrocław ma więcej aut niz na zachodzie ( korki) tam też są korki nawet na 8 pasmowych autostradach ale właśnie na te korki i autostrady nie przydaje się rower a motor. Zatem tam sznury motocyklistów jadą miedzy pasami albo mają swój pas i wyprzedzają auta, Nikt nikomu drogi nie zajeżdża a motor jest powszechny. Motor we Wrocławiu jako rzecz do szpanowania i ścigania się, tez pełni społeczną rolę bo usuwa ze społeczeństwa osoby nieodpowiedzialne. Z moich kolegów już nikt motorem nie jeździ choć mam takie osoby nawet w rodzinie i to dziewczyny. Jest jednak różnica w stylu jazdy. Motocyklisto auta są wszędzie. Auto i motor = złe zestawienie we Wrocławiu. Motor na korki = piękna sprawa ale przy 40-50 km/h a nie przy 70-80. Motocykliści to specyficzny gatunek ludzi (jak rowerzyści) .Szkoda, że tak szybko odchodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quba Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.12, 18:29 Pewnie chciała skręcić w lewo ? Takie trudne ? Odpowiedz Link Zgłoś
gajowy0 Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratować... 13.08.12, 19:51 Coraz częściej słyszy się o wypadkach z udziałem motocyklistów, nie ma co ukrywać, że w większości przypadków to właśnie oni są sprawcami stłuczek czy też wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Jeśli dobrze pamiętam prawo jazdy na pojazd jednośladowy można zrobić w wieku 21 (albo 24 lat- nie jestem pewny). Myślę, że wiek 24 lat jest dobrą granicą wiekową ponieważ większość zdąży się w tym czasie "wyszumieć" i wsiadając ma motocykl ruszyć z rozwagą a nie prując na terenie zabudowanym z zabójczą prędkością czy też odstawiając popisy na jednym kole. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow 14.08.12, 10:36 O ile ja pamietam, to klepiesz same bzdury... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m4ur Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: 195.20.110.* 05.09.12, 09:37 Delikatna sugestia: Czytaj tekst który komentujesz. W tym przypadku nie było weekendowego byczka na testosteronie, nie było żadnego szarżowania, tylko dziewczyna która spokojnie jechała do roboty. Skuterem, o ile się nie mylę. Za to kierowca samochodu przejechał linię ciągłą, co jest ewidentnym złamaniem przepisów. Nie wiem czy to powroty po wakacyjnych szarżach, czy jakaś inna przyczyna, ale ostatnio częściej widzę na ulicach piratów samochodowych. Jeden był wesoły: - przejazd na czerwonym (wczesnym, ale na sąsiednim pasie stały już 3 auta) - za swiatłami zmiana pasa przez podwójną ciągłą (na czerwonym przejechał pasem do skrętu w lewo, a potem przejechał na pas do jazdy prosto, na którym przed światłami stały samochody). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.dynamic.mm.pl 13.08.12, 20:01 Fakt, w tym przypadku najprawdopodobniej kierowca samochodu jest winny. Nie zwalnia to jednak motocyklistów z przestrzegania przepisów. Codziennie widzę motocykle pędzące po mieście grubo ponad 100 km/h. Wyprzedzają dosłownie wszędzie: na skrzyżowaniach, podwójnych liniach ciągłych, przejściach dla pieszych. Patrzenie w lusterko to często za mało - kierowca patrzy w lusterko, tam nikogo nie ma. A za chwilę nagle pojawia się pędzący z ogromną prędkością motocyklista. Nie wspomnę nawet o tym, że co drugi jeździ na długich światłach w dzień. Dodatkowo powinni coś zrobić z tym hukiem - szczególnie szkodliwe są choppery. Pomyślcie jednośladowcy o rodzicach, którzy idą wzdłuż ulicy po chodniku z wózkiem, wewnątrz którego znajduje się bardzo małe dziecko. Ale co tam - to przecież wasza pasja, wasze życie. Jesteście w większości przypadków zwykłymi hipokrytami. Samochodów jest dużo więcej niż motocyklistów, procentowo dużo większy odsetek motocyklistów zachowuje się jak kretyni niż kierowców. Chcecie się ścigać to wynajmijcie sobie jakiś tor wyścigowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.dynamic.chello.pl 13.08.12, 20:31 po pierwsze nie tylko motocyklisci jezdza po miescie 100km/h pokazcie mi ktore auto przez legnicka jezdzi 50km, kazdy cisnie 70-80km/h po drugie motocyklisci jezdza na dlugich zeby uniknac takich przypadkow ze ktos cie nie zauwazy i zginiesz przez czyjas nieuwage, i skonczcie pie...c ze wszystko jest wina motocyklistow nawet ze jakiejs pani nie chce dziecko w wozku zasnac no ku... jestescie wszyscy pojebani, droga jest dla wszystkich uzytkownikow nawet dla rowerzystow ktorzy wyjezdzaja na srodek jezdni pod jadacego 50km.h tira, wiec nieobwiniajcie dziewczyny ktora jechala przepisowo i walnal nia jakis burak transporterem bo nie popatrzyl w lusterka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.dynamic.mm.pl 13.08.12, 20:51 > po pierwsze nie tylko motocyklisci jezdza po miescie 100km/h pokazcie mi ktore > auto przez legnicka jezdzi 50km, kazdy cisnie 70-80km/h Zły przykład podałeś - pokaż mi który motocykl jeździ po Legnickiej przepisowo. Tam każdy tak jeździ niezależnie czy jest to samochód, czy tez motocykl. > po drugie motocyklisci jezdza na dlugich zeby uniknac takich przypadkow ze ktos > cie nie zauwazy i zginiesz przez czyjas nieuwage, Typowe podejście buraka na motocyklu. Po pierwsze: jest to prawnie zabronione, po drugie oślepiasz matołku innych użytkowników dróg. > i skonczcie pie...c ze wszystko jest wina motocyklistow nawet ze jakiejs pani n > ie chce dziecko w wozku zasnac no ku... jestescie wszyscy pojebani Trochę kultury. Tutaj nie chodzi o to czy dziecko nie może zasnąć, ale o potencjalne uszkodzenie delikatnego narządu słuchu. Wiesz buraczku ile decybeli wydobywa się z rury wydechowej takiego choppera, szczególnie kiedy się rozpędza lub wyprzedza? Nastolatkiem chyba szczylu jesteś i dzieci jeszcze nie masz. > wiec nieobwiniajcie dziewczyny ktora jechala pr > zepisowo i walnal nia jakis burak transporterem bo nie popatrzyl w lusterka Nie obwiniam dziewczyny i uważam, że kierowca popełnił najprawdopodobniej błąd i w tej sytuacji jest winny. Co nie zmienia faktu, że dla motocyklistów praktycznie nie istnieją podwójne linie ciągłe, przejścia dla pieszych i skrzyżowania kiedy wyprzedzają. I nie chodzi mi tutaj o wielopasmowe ulice, ale takie co mają po jednym pasie drogowym w każdym kierunku ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.e-wro.net.pl 15.08.12, 08:52 > po pierwsze nie tylko motocyklisci jezdza po miescie 100km/h pokazcie mi ktore > auto przez legnicka jezdzi 50km, kazdy cisnie 70-80km/h > Moje np. > po drugie motocyklisci jezdza na dlugich zeby uniknac takich przypadkow ze ktos > cie nie zauwazy i zginiesz przez czyjas nieuwage, > Pewnie, lepiej wpaść na pieszego niż samemu być staranowanym. > i skonczcie pie...c ze wszystko jest wina motocyklistow nawet ze jakiejs pani n > ie chce dziecko w wozku zasnac no ku... jestescie wszyscy pojebani, Skro wszyscy są pojebani to ty też. Żadna pani. Idę z dzieckiem w wózku które mi śpi bo huk aut mu nie przeszkadza a tu jakiś idiota często na chodniku rusza z parkingu motocyklem i napie... manetka przejeżdżając koło wózka pół metra. Jeszcze nie widziałem aby taki bulgot przestał przyspieszyć przy wózku aby cicho przejechać Jeśli bulgot można nazwać cichym (jest 50 razy cichszy niż ryk rozpędzanego silnika) Jak to dobrze że istnieje zależność że im większy cham tym szybciej go wyeliminują. Stoisz przed zebrą a tu cymbał wyprzedza auta jadać przy krawężniku i napierdziela tłumikiem ciesząc się ze słychać go kilka ulic dalej. Chyba są jakieś normy hałasu dla motocykli ? Znałem takich co produkowali tłumiki które bardziej hałasowały. > droga jest > dla wszystkich uzytkownikow nawet dla rowerzystow ktorzy wyjezdzaja na srodek j > ezdni pod jadacego 50km.h tira, A pod samoloty nie wjeżdżają ? > wiec nieobwiniajcie dziewczyny ktora jechala pr > zepisowo i walnal nia jakis burak transporterem bo nie popatrzyl w lusterka > i skonczcie pie...c ze wszystko jest wina motocyklistow Na pewno nie wszystko ale zbyt często. Motocykliści zapominają ze są gorzej widoczni i dynamika ich ruchu powoduje ze zaskakują. Dużo częściej przekraczają prędkość niż kierowcy. No ale motor jest po to aby się wyszaleć. Umiejętność jazdy na tylnym kole tez trzeba potrenować bo nic nie przychodzi od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
valana Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratować... 13.08.12, 23:04 Tak z ciekawości: co to znaczy, że "policja jednogłośnie orzekła"? Domyślam się, że chodzi o to, że członkowie patrolu zgodzili się co do winy kierowcy tego pojazdu dostawczego - no ale ja nie chcę się domyślać, ja wolę widzieć napisane prosto i poprawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dwservicepl Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratować... 13.08.12, 23:43 Ale przecież MOTOCYKLIŚCI NIE MUSZĄ PRZESTRZEGAĆ PRZEPISÓW! Co Wy tu piszecie. Od razu prawko zabrać kierowcy VW. Motocyklista ma prawo jechać 200km/h i gdy walnie w auto, bo kierowca za 15stym razem patrzenia w lusterko nie zobaczy to od razu prawko powinno się zabrać kierowcy. Motocyklistka jechała po linii, a kierowca VW na nią najechał i to była JEGO WINA. Bo on nie miał prawa jej nie pozwolić się wyprzedzić ciągłą, BO ONA MA PRAWO wyjechać na środek skrzyżowania gdy jest czerwone nie zważając na linie ciągłe. A autorka tematu to wróżka, bo wie jak motocyklistka jechała przez kilka skrzyżowań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Telkom. Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.centertel.pl 14.08.12, 09:26 > z ciekawości - dlaczego jechała lewym pasem? A Ty nigdy nie jechałeś lewym pasem? Odpowiedz Link Zgłoś
szafir51 Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow 14.08.12, 13:38 Jechałem. Tylko, że w Polsce jest ruch prawostronny i jeździ się prawym pasem (szczególnie pojazdy poruszające się nieco wolniej od innych uczestników ruchu). Przy tym skrzyżowaniu jest osobny pas do skrętu w lewo (a w zasadzie zawrócenia w al. Wiśniową). Inna sprawa, że wypadek miał miejsce sporo przed światłami, co nie wynika jednoznacznie z artykułu. W tym przypadku faktycznie, mogła chcieć skręcić w lewo. Mam wrażenie, że niektórzy koniecznie chcą mi wcisnąć, że oskarżam motocyklistkę o spowodowanie wypadku. Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.e-wro.net.pl 15.08.12, 09:12 > Tylko, że w Polsce jest ruch prawostronny Nie wiem czego cie uczyli na kursie.Jak jest ulica dwukierunkowa to masz jechać na prawej połowie jezdni. Ale nie na jednokierunkowej. >i jeździ się prawym pasem Jeździ się każdym pasem jak strzałki i linie pozwalają. Z pewnością nie jeździ się prawym pasem gdy chce się skręcić w lewo lub jechać prosto a na prawym pasie auta czekają na możliwość skrętu w prawo. Widzę, ze mamy tu miłośnika wolnych lewych pasów zarezerwowanych do wyprzedzania gdy prawym wszyscy jadą 50km/h. >(szczególni > e pojazdy poruszające się nieco wolniej od innych uczestników ruchu). Tak i to nieco wolniej strasznie wkurza tych co jeżdżą "nieco" szybciej niż inni uczestnicy ruchu. A może nie nauczyli cie ze lewym pasem wolno wyprzedzać ? Oczywiste ze na autostradzie wyprzedzenie lewem jest niewskazane ale przy jeździe w mieście 40-50 km/h i różnicy prędkości 5-10 km/h ? > Przy tym skrzyżowaniu jest osobny pas do skrętu w lewo (a w zasadzie zawrócenia > w al. Wiśniową). > Inna sprawa, że wypadek miał miejsce sporo przed światłami, No to sobie sam odpowiedziałeś > co nie wynika jedno > znacznie z artykułu. Co maiło wyniakć ? napisali ze kieroca nie widziało motocyklisty bo inaczej kierowca nie walnął by celowo. Kierowca zlekceważył ciągła linie bo nie rozumiał po co się ja maluje przed światłami. Zatem to nie martwe pole w lusterku zadecydowało tylko głupota tak powszechna u naszych kierowców. > W tym przypadku faktycznie, mogła chcieć skręcić w lewo. > Mam wrażenie, że niektórzy koniecznie chcą mi wcisnąć, że oskarżam motocyklistk > ę o spowodowanie wypadku. Czytanie ze zrozumieniem się kłania. A co prosto jej nie wolno było jechać ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BIMOTA Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.12, 18:57 > Kierowca zlekceważył ciągła linie bo nie rozumiał po co się ja maluje przed świ > atłami. To moze wytlumacz po co... Jak sie nie widzi, to sie nie skreca, obojetnie czy ciagla czy nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Automania już na etapie szkolenia. IP: *.e-wro.net.pl 15.08.12, 07:56 > Niestety, to wszystko zahacza o tzw. kulturę jazdy. A tej się nie da nauczyć na > kursie, ani sprawdzić na egzaminie. Da się . Trzeba zmienić program szkolenia. O tego wszystko sie zaczyna. Gdy zwróciłem uwagę instruktorowi dlaczego pozwala kursantowi parkować na zakazie B35 i na ścieżce dla rowerów to się zalał pianą. Inny instruktor wyjeżdżając z WORDU na ul.Na Niskich Łąkach nakazywał kursantom zajeżdżać drogę rowerzystom jadącym na ścieżce gdy auto było na wyjeździe z ośrodka. Robił to tak często ze trzeba było poprosić kierownictwo WORDu aby z tym coś zrobiło zanim wyhoduje setki potencjalnych zabójców lub sam potrąci. U nas nie szkoli się kierowców w poszanowaniu praw słabszych użytkowników drogi. Nie można się zatem dziwić że w kilku krajach Europy ginie ok 30 ludzi na mion a w Polsce aż 109 i jest to najgorszy wynik w Europie. U nas panuje przekonanie że jak WORD nie nauczy to nauczy policja mandatami. W tym jest trochę racji ale są dwie wady. Pierwsza to taka że dynamicznych wykroczeń się nie karze a to skutkuje tym, że się karze dopiero po potrąceniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: *.internetia.net.pl 15.08.12, 12:41 Pamiętam, jak kilka lat temu jechałem przez góry w Szwajcarii i zobaczyłem w lusterku kilka potężnych motocykli. Jechały za mną przez blisko kwadrans, mimo że mogłyby pojechać szybciej a ruchu z przeciwka nie było. Dopiero jednak gdy skończyła się ciągła linia, motocykliści mnie wyprzedzili. Najwyraźniej w Szwajcarii ciągła linia obowiązuje również motocyklistów (rowerzystów także, choć akurat dla nich jest znakomita sieć bezpiecznych, osobnych dróg), toteż nie pojawiają się oni "wszędzie" a tylko zgodnie z przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Co do Szwajcarii. 15.08.12, 12:50 Zdecydowana wiekszosc szwajcarskich motocyklistow jezdzi prawie perfekcyjnie. A na pewno bezpiecznie. No i maja gdzie jezdzic. Sa doskonale wyszkoleni technicznie i maja bardzo zadbane motocykle. Stan techniczny i stan opon jest bez zarzutu. Tam bowiem jezdzacych "na pokaz" lub "na wariata" lub wrecz niebezpiecznych idiotow uwaza sie w srodowisku wlasnym za blaznow, z ktorymi nie warto utrzymywac kontaktu. Niestety, w Polsce jest zupelnie inaczej. Postawa taka jak w Szwajcarii nalezy raczej do wyjatkow. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Przyklad jednego z klubow, Interlaken: 15.08.12, 12:57 www.motoclub-jungfrau.ch/html/fotogalerie.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Telkom. Re: Kierowcy, patrzcie w lusterka, to może uratow IP: 79.162.107.* 16.08.12, 08:23 > Pamiętam, jak kilka lat temu jechałem przez góry w Szwajcarii i zobaczyłem w lu > sterku kilka potężnych motocykli. Jechały za mną przez blisko kwadrans, mimo że > mogłyby pojechać szybciej a ruchu z przeciwka nie było. Dopiero jednak gdy sko > ńczyła się ciągła linia, motocykliści mnie wyprzedzili. Najwyraźniej w Szwajcar > ii ciągła linia obowiązuje również motocyklistów (rowerzystów także, choć akura > t dla nich jest znakomita sieć bezpiecznych, osobnych dróg), toteż nie pojawiaj > ą się oni "wszędzie" a tylko zgodnie z przepisami. Ja natomiast zauważyłem w naszym kraju wysoką kulturę "harlejowców". Osobiście nigdy nie uświadczyłem sytuacji przemykania pomiędzy autami w ruchu lub innego niebezpiecznego zachowania. Zawsze gdy ustąpi się im miejsce na światłach dziękuję ręką. Szacun. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno To dlatego, ze oni reprezentuja pewien... 16.08.12, 09:55 ...etos w podejsciu do jazdy motocyklem. Slowo "etos", a zwlaszcza jego znaczenie, zupelnie nie jest znane smarkatym porabancom bez doswiadczenia, stanowiacym material wyjsciowy dla przeszczepow, jezdzacym powyzej setki w miescie. No coz idiotow przybywa, ale tez jednak i ubywa. Niech kazdy uwaza, aby go nie ubylo. Odpowiedz Link Zgłoś