miko_x 25.10.12, 17:50 Czytając wiadomości to tak rowerzyści we Wrocławiu to nie mają łatwo... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
manyquid Brutalna interwencja strażnika. Poturbował rowe... 25.10.12, 17:55 Czekamy na dyscyplinarkę i sprawe karną przeciwko temu żulowi i bandycie w mundurku. Żul ten jak widac pomylił "godnośc munduru" ze skorupką (mundurkiem) kartofla a raczej buraka. Ja uwazam, ze w sytuacji chamskiej i bezpodstawnej napaści na obywatela, ten ma pełne prawo sie bronić i skopać tak zachowującego się żula. Jestem ciekaw czy w zwyczaju straży wiejskiej jest np.: wybijanie szyb w źle zaparkowanych samochodach albo rzucanie cegłami za szybko jadące samochody. Bo mam podstawy sądzic że żul grasujący na Zaporoskiej może miec takie pokusy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscgosc Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: 78.10.80.* 25.10.12, 18:30 A ja czekam, aż rowerzyści zaczną prowadzać rowery po pasach. Dobrze, że zepchnął go strażak, nie kierowca.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glu2 Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.10.12, 19:26 a ja czekam az kierowcy zaczna jezdzic przepisowo.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.e-wro.net.pl 25.10.12, 19:52 > A ja czekam, aż rowerzyści zaczną prowadzać rowery po pasach. > Dobrze, że zepchnął go strażak, nie kierowca.. Ja myślę że wtedy gdy straznicy a nie strażacy nieuku, przestaną się opie...ć w pracy i udawać np, że nie widzą ilu kierowców źle parkuje i np niszczy trawniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisław Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.opera-mini.net 25.10.12, 23:48 Super, a masz coś do powiedzenia w temacie? Strażnik miejski zdjał z roweru kmiota niestosującego się do obowiązującego prawa i rozzuchwalonego bezkarnością wynikającą z braku możliwości identyfikacji. Prosta sprawa - równie dobrze mógłby to zrobić każdy obywatel, a jakikolwiek atak na interweniującego obywatela byłby traktowany jak atak na funkcjonariusza publicznego. Dura lex sed lex. Rowerzystów przepraszam za użycie dużej ilości trudnych słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe brody Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.wroclaw.mm.pl 26.10.12, 00:44 Umiesz czytać ze zrozumieniem? To program podstawówki... W artykule jest mowa o tym, w jakich sytuacjach strażnik może użyć środków przymusu bezpośredniego. Podstawowym warunkiem jest pościg za podejrzanym, a świadek twierdzi, że podejrzany nie uciekał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ździsław Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.opera-mini.net 26.10.12, 00:52 To strasznie przykre, wręcz żenujące. Ale niestety, w artykule jest mowa o tym, co przypadkowy świadek interwencji strażnika miejskiego sądzi na temat tego, co widział. Może pora na akcję "schowaj dowód rowerzyście"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe brody Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.wroclaw.mm.pl 26.10.12, 08:05 Ajajajaj, nikt nie spytał, co Jego Umundurowana Wysokość sądzi o rzucaniu się na rowerzystów... Witamy na forum następnego kretyna, który marzy o Karzącej Ręce Sprawiedliwości Ludowej, skrzyżowaniu szeryfa z Dzikiego Zachodu z sędzią Dreddem. Zmienisz zdanie, kiedy taki szeryf podejmie interwencję przeciw Tobie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.e-wro.net.pl 25.10.12, 19:48 > Czekamy na dyscyplinarkę i sprawe karną przeciwko temu żulowi i bandycie w mund > urku. Jaka dyscyplinarka ? Ludzi im brakuje i pozataja pod dywan To trzeba od razu zgłosić do prokuratury zanim złożą wniosek do sądu o ukaranie i wymyśla bajkę, że zaatakował strażnika. > Żul ten jak widac pomylił "godnośc munduru" ze skorupką (mundurkiem) kart > ofla a raczej buraka. > > Ja uwazam, ze w sytuacji chamskiej i bezpodstawnej napaści na obywatela, ten ma > pełne prawo sie bronić i skopać tak zachowującego się żula. > Trzeba było strażnika obezwładnić i sprawdzić czy nie był pod wpływem narkotyków lub alkoholu. Całe szczęście że był świadek bo jak znam podobne sytuacje to jeszcze się oskarżało poszkodowanego ze był agresywny itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianin Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: 156.17.44.* 26.10.12, 11:08 Za coś takiego to strażnik powinien wylecieć na zbity pysk! Oczywiście, rzecznik niczego nie słyszał, o niczym nie wie innymi słowy kryje kolegę-bandytę w mundurze. Takie zdarzenia utwierdzają mieszkańców, że Straż Miejska Wrocławia to samo zło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: john Re: Pan Maciej - autor, zgłoś do Prokuratury! IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.12, 18:07 Jestes świadkiemzdarzenia wespół z zeznaniamiposzkodowanego może uda się utrzeć nosa temu bydlakowi. Z wypowiedzi niedorzecznika już wynika krętactow i mataczenie, wyraźnie sugeruje że cała sytuacja to chyba jakis wymysl bajkowy a nie fakty. Wystarczy, że to widziałeś więc zawiadomom Prokuraturę. Za przekorczenie uprawnień można posłać troglodytę do pierdla na 2 albo nawet 3 lata, tam sobie porzuca kolegami spod celi a raczej oni nim, moze sie czegoś nauczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Re: Pan Maciej - autor, zgłoś do Prokuratury! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.12, 18:27 brawo strażnik! ktoś sie wreszcie bierze za te hołotę na rowerach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Pan Maciej - autor, zgłoś do Prokuratury! IP: *.e-wro.net.pl 25.10.12, 20:08 > brawo strażnik! ktoś sie wreszcie bierze za te hołotę na rowerach. Głupia hołoto .jak załatwia rowerzystów to się zabiorą za ciebie .Ciekawe co powiesz jak ci przywalą pałą za przechodzenie na czerwonym albo przywala pałą w szybę aby zatrzymać twoje auto SM stara się o broń palną to ci przestrzelą opony albo podziurawią karoserię. bedziesz szedł chodnikiem za przystaniem i zapalił papierosa to ci założą kajdanki ze było mniej niż 15 m od przystanku. Parę dni temu jakiś strażnik wyciągnął kierowcę z samochodu bo nie chciał się wylegitymować i powalił go na ziemię skuwając. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Pan Maciej - autor, zgłoś do Prokuratury! 25.10.12, 22:15 Gość portalu: edi napisał(a): > > brawo strażnik! ktoś sie wreszcie bierze za te hołotę na rowerach. > > Głupia hołoto .jak załatwia rowerzystów to się zabiorą za ciebie .Ciekawe co po > wiesz jak ci przywalą pałą za przechodzenie na czerwonym albo przywala pałą w s > zybę aby zatrzymać twoje auto Nie wolno im uszkodzić mienia, więc nie przywalą pałą w szybę. Za to pałą za przechodzenie na czerwonym - proszę bardzo. Mnie to nie przeszkadza, nie jestem daltonistą, a nawet gdybym był to odróżniam który ludzik jest który. Lepsza by była taka pała niż szarpanie się z mandatem. > SM stara się o broń palną to ci przestrzelą opony albo podziurawią karoserię. Jeżeli kierowca nie zatrzyma się na znak uprawnionego funkcjonariusza - niech mu dziurawią. > bedziesz szedł chodnikiem za przystaniem i zapalił papierosa to ci założą kajda > nki ze było mniej niż 15 m od przystanku. Kajdanki są środkiem przymusu a nie karą, więc nie zostaną założone. > Parę dni temu jakiś strażnik wyciągnął kierowcę z samochodu bo nie chciał się w > ylegitymować i powalił go na ziemię skuwając. No i bardzo dobrze. Widzisz w tym coś złego, żuliku? Widać masz się czego obawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misza Re: Pan Maciej - autor, zgłoś do Prokuratury! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.12, 09:49 @45rtg Proponuje wyprowadzkę na Białoruś, na Kubę lub przeniesienie w czasie do czasów realnego socjalizmu. Z taka mentalnością, tam twoje miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Pan Maciej - autor, zgłoś do Prokuratury! 27.10.12, 23:52 Gość portalu: Misza napisał(a): > @45rtg > Proponuje wyprowadzkę na Białoruś, na Kubę lub przeniesienie w czasie do czasów > realnego socjalizmu. Z taka mentalnością, tam twoje miejsce. Chcesz powiedzieć że tylko na Kubie i Białorusi są ludzie dla których normalne jest że jak ktoś łamie prawo to się go za to zatrzymuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Pan Maciej - autor, zgłoś do Prokuratury! IP: *.e-wro.net.pl 28.10.12, 10:52 > Chcesz powiedzieć że tylko na Kubie i Białorusi są ludzie dla których normalne > jest że jak ktoś łamie prawo to się go za to zatrzymuje? Zatrzymuje a nie poniża i bije, Panie pan żeś powinien żyć za komuny to tam zdarzało się zatrzymywać pałą. Motocyklistę też można zatrzymać rozciągając drut między drzewami. Jak nie zauważy to z pewnością nie ucieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Pan Maciej - autor, zgłoś do Prokuratury! IP: *.e-wro.net.pl 28.10.12, 10:48 > > SM stara się o broń palną to ci przestrzelą opony albo podziurawią karose > rię. > > Jeżeli kierowca nie zatrzyma się na znak uprawnionego funkcjonariusza - niech m > u dziurawią. Połowa kierowców to ślepcy o czym świadczą statystyki wypadków. Dać SM bron to podziurawią niejednego, bo się uniosą, że ktoś ich zlekceważył i się nie zatrzymał. > Kajdanki są środkiem przymusu a nie karą, więc nie zostaną założone. A z zrzucenie z roweru to kara czy środek przymusu ? > > Parę dni temu jakiś strażnik wyciągnął kierowcę z samochodu bo nie chciał > się w > > ylegitymować i powalił go na ziemię skuwając. > > No i bardzo dobrze. Widzisz w tym coś złego, żuliku? Widać masz się czego obawi > ać. Ja tam staram się jeździć porządnie ale ludzie opowiadają o tych strażnikach coraz groźniejsze historie. W necie też jest sporo o tym. To psychole są jacyś co się gotują jak kierowca nie chce się podporządkować ? Muszą powalić człowieka aby sprawdzić dokumenty ? Nie wystarczy numer rejestracji do nałożenia mandatu? Odpowiedz Link Zgłoś
feelmat Re: Pan Maciej - autor, zgłoś do Prokuratury! 26.10.12, 11:43 > brawo strażnik! ktoś sie wreszcie bierze za te hołotę na rowerach. A ja prosze SM o wziecie sie wreszcie za "te holote" w samochodach, rozjezdzajaca trawniki, zajmujaca chodniki, przekraczajaca predkosc i wymuszajaca pierwszenstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
pijanymarynarz Brutalna interwencja strażnika. Poturbował rowe... 25.10.12, 18:29 Zakompleksione ludziki, za słabe by dostać się do policji. Nawet policja nie odwaliłaby takiej akcji na jaką wymyślił sobie wielki strażnik teksasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.e-wro.net.pl 26.10.12, 14:17 > Zakompleksione ludziki, za słabe by dostać się do policji. Nawet policja nie od > waliłaby takiej akcji na jaką wymyślił sobie wielki strażnik teksasu chodził na sale gimnastyczna gdzie go uczyli jak obezwładniacz i rzucać ludzi o glebę oraz jak walić pałą aby zabolało. To ten psychol postanowił wypróbować to na ulicy. ha ha. Tak źle ze SM, ze biorą każdego, który wyszedł z psychiatryka ? Zatuszują, bo brakuje im ludzi w SM gdyż nikt nie chce w takim wariatkowie pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
copacojones Brutalna interwencja strażnika. Poturbował rowe... 25.10.12, 18:32 W tzw. Trójkącie bermudzkim jakoś tych osiłków w mundurkach nigdy nie widziałem. A jest co robić naprawdę. Pijaczki raczący się na podwórkach okowitką, miłośnicy wypróżniających się na chodnikach psów, nagminnie śmiecący wokół tzw. normalni obywatele. Ale to dla nich za trudne i niebezpieczne, bo można niechybnie oberwać. Im tylko pasi zakładać blokadki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.12, 18:35 brawo strażnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.12, 18:38 oby pajace następnym razem tak wielbiony przez was strażnik degenerat wybił wam szybę za złe zaparkowanie albo strzelił pięścia w ryj za palenie 14,5 metra od słupka przystanku czy inne pomniejsze wykroczenie. Przeciez wam to pasuje prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosc Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.dynamic.mm.pl 25.10.12, 19:15 Brawo dla strażnika. Tępić należy debili, którzy wyłamują kopniakami lusterka boczne w autach i nawołują na forach do tego. Jeszcze raz brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
feelmat Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 26.10.12, 11:46 Gość portalu: glosc napisał(a): > Brawo dla strażnika. Tępić należy debili, którzy wyłamują kopniakami lusterka b > oczne w autach i nawołują na forach do tego. Jeszcze raz brawo. Wyglada na to ze wyzywasz innych od debili, a sam nim jestes. Czy ten koles urwal komus lusterko? Jesli uwazasz ze slusznie, ze koles zostal znokautowany za czyn, ktory ma zadna szkodliwosc spoleczna (szczegolnie na tym skrzyzowaniu, gdzie pieszych prawie nie ma) to powinienes przeprowadzic sie do Korei Poludniowej. Tam do "przestepcow" strzela sie z mozdzierza, a kobietom zakazuje jazdy na rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
feelmat Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 26.10.12, 11:47 oczywiscie chodzilo o Koree Polnocna, my bad! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.e-wro.net.pl 04.11.12, 13:51 > Brawo dla strażnika. Tępić należy debili, którzy wyłamują kopniakami lusterka b > oczne w autach i nawołują na forach do tego. Jeszcze raz brawo. A pomyślałeś debilu aby parkować auto legalnie to ci nie będą lusterek kopem wyłamywać ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: józef Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.dynamic.chello.pl 04.11.12, 14:21 Benek, po cholerę zmieniasz te nicki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rty Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.12, 18:49 proponuję zlikwidować straż miejską. Pasożytniczy polip na miejskim organizmie. Chyba głównie do łatania budżetu zadłużonego bo nieumiejętnie zarządzanego miasta. Gdzies na Górnym Śląsku rozpisano referendum ws. likwidacji straży (mieszkańcy zebrali wystarczająca ilośc podpisów). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 18:52 Nie zauważyłem, wszędzie mam pierwszeństwo hłe hłe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIESZY Brawo dla strażnika ! IP: *.static.tvk.wroc.pl 25.10.12, 18:59 Brawo dla strażnika ! Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Niedowiary... 25.10.12, 19:20 No i mamy kolejny przykład na to, że cyklofobia zatacza coraz większe kręgi i zakaziła już nawet "stróżów" porządku. Nie chciałbym być złym prorokiem, ale podobnie zaczynał się faszyzm, czyli od pobić i gróźb, a skończyło się wiadomo na czym... BTW: Mam propozycję dla tego strażnika. Bądź gościu jutro w tym samym miejscu ok. 17.00, ja nadjadę od strony pl. Legionów, wjadę na pasy, a ty spróbuj mnie zatrzymać w ten sam sposób, w jaki zatrzymałeś tego chłopca. Sprawdzimy, czy jesteś taki gieroj tylko przy dzieciach, czy masz jednak jaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: Niedowiary... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 19:44 Popieram. Głupie przepisy i idiotów trzeba tępić. ZAWSZE PRZEJEŻDŻAM ROWEREM PO PASACH. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet zszed Re: Z 231 kk degenerata osądzić i skazać IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.12, 20:28 Tylko trzeba chcieć. A jak on albo przłożony pomimo świadków i zeznań będą usiłowali kłamać, groziimkolejnepare latek zafałszywe zeznania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qba Re: Niedowiary... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 22:40 Zacznijmy od podstawowej kwestii: stróżami prawa i porządku publicznego jest wyłącznie Policja. Nigdy nie reagowałem, nie reaguję i nie zamierzam reagować na jakiekolwiek zaczepki itp tej bandy nierobów. Gdybym jednak był świadkiem tego wydarzenia to przyziemiłbym tego bydlaka i wezwał Policję, powiadomił prokuraturę i skierowałbym sprawę do Sądu żeby bandytyzm tępić w zarodku. Ta banda amatorów powinna być jak najszybciej rozwiązana, ba - nigdy nie miała prawa powstać, a z zaoszczędzonych pieniędzy część przeznaczyć na Policję Miejską, a część spożytkować inwestując w remonty np chodników, oznakowanie czy budowę dróg rowerowych z rozmysłem odsuwając tak na marginesie Inicjatywę Rowerową z ich przygłupiałymi pomysłami rozwiązań komunikacyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Niedowiary... IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.12, 23:23 Tak, tak, przyziemniłbyś. A potem obudziłbyś się, zapakował śniadanie do tornistra i poszedł do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SF Re: Brawo dla strażnika ! IP: *.net-serwis.pl 26.10.12, 16:13 Brawo??? Jezu, tylko by mnie dotknął jakiś szmondak, a zaj..bym na miejscu jak psa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motorniczy Szkoda, że strażnicy nie mają jaj IP: 79.162.130.* 25.10.12, 19:13 kiedy trzeba wyrzucić z tramwaju lub autobusu śmierdzącego menela, którzy przeszkadza nie tylko pasażerom, ale przede wszystkim kierowcy/motorniczemu. Jazda w smrodzie, który utrzymuje się długo po wyjściu takiego delikwenta, to nic miłego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.12, 19:14 Rowerzystów co prawda nie znoszę, ale taka akcja strażnika (zakładając, że tak wyglądała) podpada pod 231k.k. Na miejscy rowerzysty bym nie odpuścił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 17:55 > Rowerzystów co prawda nie znoszę, ale taka akcja strażnika (zakładając, że tak > wyglądała) podpada pod 231k.k. Na miejscy rowerzysty bym nie odpuścił. Pokaże żółte papiery i nic mu nie zrobią Odpowiedz Link Zgłoś
ergosumek wyrzucić go! 25.10.12, 19:24 Im prędzej zlikwidujemy tą koślawą instytucję, tym lepiej. Jest potrzebna jak wrzód na dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.e-wro.net.pl 25.10.12, 19:33 Panu rzecznikowi to się chyba coś pomyliła z przymusem bezpośrednim. Może nie powinien być rzecznikiem jak nie zna prawa. Przymus to sobie można stosować do zatrzymania sprawcy wandalizmu który ucieka i nie zatrzymuje się na wezwanie ale nie do drobnego wykroczenia drogowego za które jest 50 zł mandatu. od kiedy wprowadzili premię dla strażników od ilości wypisanych mandatów ci poszaleli i łapią rowerzystów na potęgę. SM ogłasza kierowcom w gazecie wrocławskiej gdzie ustawi radary ale rowerzystów łapią zza węgła jakby ci zabijali pieszych tysiącami. Człowiek który naraził rowerzystę na obrażenia cielesne wykazał ze to nie rowerzyści zagrażają pieszym a "piesi na służbie" rowerzystom. Tak nadpobudliwy człowiek musi opuścić szeregi SM zanim zrobi przy następnej interwencji krzywdę. Uczą na kursach strażników jak walić pałką tonfy i jak obezwładniać ludzi którzy np stwarzają zagrożenie a tym kowbojom całkom odwala i biorą się za bicie spokojnych obywateli. Praca w SM nie jest tak stresująca aby komuś tak odwalało więc widocznie ten człowiek prześliznął się przez badania psychologiczne. I takim ludziom chcą przydzielać brań palną. Nigdy!!! Uczą ich jak taranować końmi demonstrantów . Mieszkańcy płaca za utrzymywanie 6 koni i wielu straganików do ich obsługi a wykorzystywane są raz w roku do parady na 11 listopada i parę spacerków nad Odra. Nawet warszawy nie stać na utrzymywanie koni. Całą ta nasza straż miejska to banda nieprofesjonalnych ludzi. To zwykła zbieranina.Za dużo ich jest ia przez to za mało płacą więc w 2 lata odchodzi 30% ludzi którzy w tym cyrku nie chcą pracować. Zostają tylko starzy ze stażem bo zarabiają 2 razy więcej a jak funkcyjni to i 3 razy. W efekcie poluźnili sito i przyjmują do pracy antydepresantów i debili. 3 miesięczne szklenie to za mało aby człowieka czegoś nauczyć oraz sprawdzić czy nie psychol. Co ten strażnik tam robił w pojedynkę skro zawsze chodzą parami ? Czyżby to był strażnik osiedlowy ? przecież na to stanowisko daje się ludzi sprawdzonych z praktyką. Trzeba skończyć z ta samowola straży, Przełożeni stosują mobbing zmuszając do przynoszenia określonej liczby mandatów dla rowerzystów . Strażnicy więc stosują wszelkie metody aby zarobić te nędzne 50-100 zł mandatu. jaki % z tego mają ze są zdolni do takich czynów ? Jeśli przełożeni będą wymuszać te mandaty an rowerzystach to strażnicy chcą się wykazać będą się imać różnych bezprawnych metod aby te mandaty zdobyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.e-wro.net.pl 25.10.12, 19:43 Ile już się SM nachapała w tej akcji rowerzysta ? Stadiony z tych mandatów ani długów Wrocławia nie spłacą. Strażnik się zachował tak jakby przestępcę zobaczył a tymczasem sam został przestępcą. To przecież oczywiste ze gwałtowne zatrzymanie osoby jadącej na rowerze grozi nawet śmiercią przy uderzeniu głową o granitową kostkę . ta sprawa nie powinien się zajmować rzecznik Sm tylko prokurator . Ludzie 2 lata temu złożyli na strażników 300 skarg a tylko 3 były uznane. Tę bandę agresywnych nieudaczników należy rozwiązać tak jak zrobili w Rybniku i innych miastach. Policja przejmie obowiazki a ze jest finansowana z budżetu państwa Wrocław zaoszczędzi na SM kilkanaście milionów. Przez 20 lat SM kosztowała nas realnie około 300 mln. Rozwiązać i pieniądze przeznaczyć na spłatę długów miasta . Czy na waszej ulicy SM zrobił porządek ? Spacerują tylko na ulicach wokół rynku i udają ze pracują. Na Oławskiej postawili słupki bo SM nie chciało się tam interweniować bo obok była siedziba PO. Przecież to pozoranci. Wmawiają niepopełniane wykroczenia licząc ze rowerzyści nie znają dokładnie kodeksu. Przecież to często jest wyłudzenie. Ten rowerzysta mógł się włączać z chodnika do ruchu na zasadach ogólnych co jest w kodeksie dozwolone. każde auto codziennie setki razy przejedzą przez przejście w poprzek a czasem na skos jak zmienia pas. Bywa ze i wzdłuż jak włącza się do ruchu. Wjeżdża nawet wtedy gdy piesi mają zielone gdy auto skręca w lewo ,zawraca, czy skręca w prawo. Auta wjeżdżają na zielonej strzałce oraz zawracają na sygnalizatorzy S3 i nic się nie dzieje. Łapanie rowerzystów na pasach czy chodnikach gdy brak ścieżki, świadczy, że SM nie ma nic lepszego do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Driver Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.12, 10:10 rybnik.naszemiasto.pl/artykul/1523795,nie-bedzie-referendum-w-sprawie-likwidacji-strazy-miejskiej,id,t.html W Rybniku? Ale w którym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Niedowiary... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 19:37 Gość portalu: k. napisał(a): > Uśmiałem się. Czechofil - pośmiewisko i popychadło całego forum (zwane cepoświr > em, pedofilem, nekrofilem, czeskim debilem itp.) udaje twardziela. Podobnie jak inny troll rowerowy, zwący się "trombozuhem". Ten swego czasu fantazjował, że stróżom porządku pokazuje faka. Może to jego dotyczy opisane zdarzenie? ;) Tak czy owak - brawo strażnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xXx Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.internetia.net.pl 25.10.12, 20:00 Bardzo dobrze strażnik postąpił. Skoro tłumaczenie nie pomaga należy prawo egzekwować siłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet zszed Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.12, 20:26 Gość portalu: xXx napisał(a): > Bardzo dobrze strażnik postąpił. Skoro tłumaczenie nie pomaga należy prawo egze > kwować siłowo. żałosn z ciebie przyjeb. Będzieszszczekał takie dyrdymały tonastępnymrazemjakisinny równie gorliwydegenerat z tej pozal się Boże służby uprzjmie zwóci ci uwagę na złe parkowanie demolując samochód. Oby ci sie to przytrafiło, szczerzę życze kmiocie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.10.12, 20:28 Czy we Wrocławiu nie dzieje się nic innego poza problemami cyklistów. Jednego przejechali innego wyrzucili z autobusu teraz SM zatrzymała innego. na Boga czy napradę nie ma innych tematów Odpowiedz Link Zgłoś
machov Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 25.10.12, 20:43 I dlatego potrzebny nam jest nadzór Brukseli, żeby takich cymbałów w mundurkach stawiać do pionu. W Krajach starej UE niewyobrażalne. Mam nadzieje, że Emigracja szybko wróć i wprowadzi w tym dzikim kraju Zachodnie standardy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tam Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.bb.sky.com 25.10.12, 21:09 wiesz, emigracja nic nie zrobi, jak większość będzie wolała takie bydło. Na zachodzie jak i południu przede wszystkim nie ma takiej wzajemnej agresji, a policja jest, by pomóc w razie czego - w końcu po to płacisz na nich podatki - wszyscy razem żyjemy w tym samym miejscu, po co jeszcze sobie wzajemnie utrudniać życie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.12, 22:06 I spróbuj tylko nie zatrzymać się na wezwanie policji. Konsekwencje nie muszą być tak delikatne, jak rzekome zrzucenie z roweru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdr Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.140.188.190.static.user.ono.com 26.10.12, 00:52 czytałeś artykuł? rowerzysta jechał w stronę strażnika, nie było wezwania. po prostu frusrtat ze straży miejskiej chciał się wyżyć. pomyśl, że kierowca parkuje zbyt blisko skrzyżowania czy jednym kołem na trawniku a strażnik, zamiast podejść i wypisać mandat, rzuca się na niego z pałą, bo próbował odejść z miejsca zdarzenia. też ok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.12, 01:07 I to wszystko z daleka widział "przypadkowy świadek"? Zawsze tak każdej opowieści dajesz wiarę? Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 26.10.12, 09:57 > czytałeś artykuł? rowerzysta jechał w stronę strażnika, nie było wezwania. po prostu frusrtat > ze straży miejskiej chciał się wyżyć. pomyśl, że kierowca parkuje zbyt blisko skrzyżowania czy > jednym kołem na trawniku a strażnik, A ty czytałeś? Panu Maciejowi wszystko tylko "wyglądało". Czyli nawet donoszący i "brutalnej interwencji" nie miał pewności, jaki był rzeczywisty przebieg sytuacji. A ty, pisząc z daleka, wiesz najlepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyważony Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.217.146.194.generacja.pl 25.10.12, 22:29 Akcja strażnika - nie podlega dyskusji, o ile okoliczności były jak opisano, to chamstwo i nadużycie. Ale nikt mi nie powie, iz to piesi zagrażają roweżystom. Prosze zobaczyć co się dzieje na przykład na "pieszo-rowerowym" ciągu wzdłuż Powstańców Śl. Tylko nieliczne rowery jadą strona dla nich przeznaczoną! Cykliści śmigają wokół pieszych doprowadzając ich do paniki. Zmuszają pieszych do ustępowania im miejsca na chodniku!!! Kochani roweżyści sami zapracowaliście na tak denną opinie o was. MOżecie wypisywać różne dziwne argumenty na swoją obronę - pewnie część bedzie słuszna. Ale nikogo nie zmusicie do pokochania was za totalne korzystanie jedynie z tych przepisów ruchu drogowego, które dają Wam przywileje. Totalnie zlewając swoje powinności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.10.12, 23:11 Rzecz w tym, że nie opisano żadnych okoliczności. Wiadokmo tyle, że zdjął goscia z roweru. I dla niektórych już jest to powód, żeby go osądzać i skazywać. Opamiętajcie się ludziska!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feelmat Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 26.10.12, 11:51 Gość portalu: xXx napisał(a): > Bardzo dobrze strażnik postąpił. Skoro tłumaczenie nie pomaga należy prawo egze > kwować siłowo. Zgadzam sie, do aut przekraczajacych predkosc nalezy strzelac z armaty. Kierowcow na poznym zoltym taranowac czolgiem. Srajace psy wywozic za miasto i przywiazywac w lesie do drzewa, razem z wlascicielem. A babcie z pietruszka powalac paralizatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Niedowiary... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.12, 20:06 Akurat tutaj Czesiu ma rację. SM to nie Policja. Takiego brutala, nawet w mundurze można swobodnie ująć obywatelsko, niezależnie od munduru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Niedowiary... IP: *.e-wro.net.pl 25.10.12, 21:13 > Akurat tutaj Czesiu ma rację. SM to nie Policja. Takiego brutala, nawet w mundu > rze można swobodnie ująć obywatelsko, niezależnie od munduru. Ustalmy tylko jego numer i sprawdzmy u sąsiadów czy ćpa czy tylko pije. A może go tylko baba rzuciła ? Takiego idiotę to tłum powinien zlinczować. Odpowiedz Link Zgłoś
valana Brutalna interwencja strażnika. Poturbował rowe... 25.10.12, 21:06 Dajcie już spokój. Można rowerzystów lubić, można ich nie lubić, ale takie zachowanie jest zupełnie nieproporcjonalne do charakteru czynu. Rozumiem żeby to był jakiś agresywny osiłek, który kogoś atakował, ale nie szaraczek na dwu kołach. Doradzałbym natychmiastowe zgłoszenie sprawy na policję, takie zachowania należy bezwzględnie tępić. Nie ma co czekać na jakieś wewnętrzne procedury w straży, to strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.12, 22:08 Zaraz, ale czego oczekujesz, gdy chuligan nie zatrzymał się na wezwanie uprawnionej osoby? Częstowania cukierkami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gazeta.pl Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.205.74.3.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.10.12, 22:51 półpionki po kursach doszkalającyh Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 26.10.12, 13:35 Gość portalu: Antoni napisał(a): > Zaraz, ale czego oczekujesz, gdy chuligan nie zatrzymał się na wezwanie uprawni > onej osoby? Częstowania cukierkami? No, zrzucenie z roweru to nie jest zatrzymanie. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 26.10.12, 13:45 valana napisał: > Gość portalu: Antoni napisał(a): > > > Zaraz, ale czego oczekujesz, gdy chuligan nie zatrzymał się na wezwanie u > prawni > > onej osoby? Częstowania cukierkami? > > No, zrzucenie z roweru to nie jest zatrzymanie. Rowerzysta nie uciekł czyli jest zatrzymaniem. Jak inaczej zatrzymać kogoś kto zaczyna uciekać i nie reaguje na polecenia? Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 30.10.12, 20:25 urko70 napisał: > Rowerzysta nie uciekł czyli jest zatrzymaniem. > Jak inaczej zatrzymać kogoś kto zaczyna uciekać i nie reaguje na polecenia? Też masz logikę. A gdyby go zabił, to byłoby to zatrzymanie na 100% skuteczne - na pewno już by nie uciekł. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 31.10.12, 11:01 valana napisał: > > Rowerzysta nie uciekł czyli jest zatrzymaniem. > > Jak inaczej zatrzymać kogoś kto zaczyna uciekać i nie reaguje na poleceni > a? > > Też masz logikę. A gdyby go zabił, to byłoby to zatrzymanie na 100% skuteczne - > na pewno już by nie uciekł. Wobec Twojego "No, zrzucenie z roweru to nie jest zatrzymanie. " informuję Cię, że było to zatrzymaniem. Jeśli przed zrzuceniem wydawał polecenia słowne na które nie było właściwej reakcji to użył środków przymusu bezpośredniego i zatrzymał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.e-wro.net.pl 26.10.12, 15:08 > Zaraz, ale czego oczekujesz, gdy chuligan nie zatrzymał się na wezwanie uprawni > onej osoby? Częstowania cukierkami? Sam jesteś chuligan a słowo chuligan na postępek strażnika to za mało. To przestępca niegodny nosić mundur. Nie można bić człowieka za to ze UM wolał wydać pieniądze na stadion niż na farbę do wymalowania przejazdu rowerowego. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_ked Scenka z ul. Ruskiej 25.10.12, 21:17 Ulica Ruska, tuż za USC, 2 pasy samochodów, korek... Pomiędzy autami slalomuje w najlepsze rowerzysta, auta stoją. Wtem słychać jakiś ostry dźwięk - rowerzyta wcisnął się pomiędzy auta, zahaczył czymś o jedno i naderwał mu lusterko, potem odbił się o inne w nie walnął - najpewniej je zarysował... Kierowcy nawet nie zdążyli wysiąść, a dizecka 2 pedałow już ocywiśice nie było... Panu Nadaktywnemu z Allertu24 życzę następnego kontaktu z rowerzystą waśnie w takiej formie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Scenka z ul. Ruskiej IP: *.e-wro.net.pl 28.10.12, 10:59 > Pomiędzy autami slalomuje w najlepsze rowerzysta, auta stoją. Wtem słychać jaki > ś ostry dźwięk - rowerzyta wcisnął się pomiędzy auta, zahaczył czymś o jedno i > naderwał mu lusterko, potem odbił się o inne w nie walnął - najpewniej je zary > sował... > > Kierowcy nawet nie zdążyli wysiąść, a dizecka 2 pedałow już ocywiśice nie było. > .. > > Panu Nadaktywnemu z Allertu24 życzę następnego kontaktu z rowerzystą waśnie w t > akiej formie ... to może niech juz zbuduja te ścieżki dla rowerzystów zanim wszystkie auta podrapią. Po co to odwlekac ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psychiatra Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 21:38 Jeszcze nic nie wiadomo, ale forumowy szpital wariatów w natarciu. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofczyz Brutalna interwencja strażnika. Poturbował rowe... 25.10.12, 21:47 Jeszcze nie słyszałem o przypadku aby straż miejska była winna. Trzeba jednak pamiętać, że nowelizacja ustawy o ruchu drogowym wprowadziła taki zamęt w interpretacji przepisów, że już nikt nie wie co jest dobre a co złe. Mogę tylko powiedzieć - strażnicy miejscy są aż nadgorliwi w przestrzeganiu przepisów. Drażni mnie ta ich znajomość litery prawa. Trzeba jeszce mieć wyczucie kiedy co wolno a kiedy należy odpuścić. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 25.10.12, 22:03 Nawet byłbym ciekaw co na to forumowy strażnik... ...ale z drugiej strony napisze, ze znamy tylko wersję wydarzeń jednej strony, a w ogóle u nas biją murzynów :) Czasem jak broni kolegów to mi się przypomina taki obrazek raczkowskiego - bandyta ucieka z torebką, babcia krzyczy "złodziej! Ukradł mi torebkę" a przechodzień: "jeszcze nie było rozprawy a pani juz wydała wyrok" :-) ------------- Z innej beczki: co za kretyn pisał ten artykuł: "Innego zdania jest rzecznik straży miejskiej Wrocławia. - Nie mogę się ustosunkować do tego wydarzenia, bo nie wiadomo, czy opisana sytuacja rzeczywiście miała miejsce. Będę to musiał dopiero sprawdzić - mówi Sławomir Chełchowski." Rzecznik jest ŻADNEGO zdania, bo się nie może ustosunkować, bo nic nie wie o tym zdarzeniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 25.10.12, 22:56 Nie widziałem zdarzenia, nie słyszałem o nim również, bo poczta pantoflowa niczego jeszcze nie przyniosła, dlatego trudno jest mi odnieść się do opisanego zdarzenia. Widzę jednak w liście dokładnie opisanego sprawcę wykroczenia, który jedzie beztrosko wprost na strażnika miejskiego (który, jak przypuszczam, bądź to gestem, bądź wezwaniem słownym, bądź na oba sposoby, wzywa sprawcę czynu zabronionego do zatrzymania się), patrząc mu głęboko w oczy i ignorując go. Korzysta wobec tego ów strażnik z uprawnień, które posiada i przy pomocy środka przymusu bezpośredniego w postaci chwytu obezwładniającego dokonuje ujęcia. Ja rozumiem przy tym, że dla kogoś patrzącego z boku wydawać się to mogło brutalnym potraktowaniem, ale gdy ktoś popełniający wykroczenie próbuje odjechać na rowerze w siną dal, to nie ma czasu na klękanie przed nim z wyciągniętymi w błagalnym geście rękoma w nadziei, że tę formę przekazu potraktuje ktoś niepoważny poważniej. Dlatego wzmianka w tytule o brutalnym poturbowaniu, gdy nawet nie wiemy, czy rowerzyście choćby włos spadł z głowy, uważam za przesadzone. Spójrzmy przy tym na przykład niestosowania się do wezwań policji: www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/policjanci-mysleli-ze-ukradl-samochod-ostrzelali-go,284928.html Strażnik był w pełnym umundurowaniu, stąd niestosowanie się do jego poleceń nie może być wytłumaczone nierozpoznaniem w nim funkcjonariusza. Pamiętam zdarzenie sprzed lat. Oto w miejscu, w którym dzisiaj wznosi się budynek Pasażu Grunwaldzkiego, był przed laty teren zielony, na który okoliczni mieszkańcy wyprowadzali swoje psy, by te mogły pozostawić tam swoje odchody. Patrolując to miejsce podjęliśmy z partnerką (ułożyła sobie życie w Wielkiej Brytanii, tak na marginesie) interwencję wobec kobiety, która wypuściła tam psa - przedstawiciela rasy zaliczanej do agresywnych. Podszedłem i poprosiłem o zapięcie go na smycz. Tylko tyle, non plus ultra. - Mój pies musi się wybiegać - usłyszałem w odpowiedzi. I to tak burkliwie raczej. Miałem się odwrócić i odejść? Nie. Musiałem podjąć interwencję. Wezwałem do okazania dowodu osobistego. Nie było odzewu. Kobieta zaczęła uciekać. Przytrzymana wyszarpywała się, próbowała drapać mnie po twarzy. Dla mnie też nie była to komfortowa sytuacja: ot, kobieta, z pozoru bezbronna, a ja - jak sądzić mogli przechodzący - pastwię się nad nią. Szybko podjechał wezwany radiowóz. Kobieta poproszona o wejście do jego przytulnego wnętrza jęła ubliżać nam w sposób zaiste rynsztoka godny. A zaznaczam, że w takim wypadku nie można odpuścić - następnym razem, rozzuchwalona, mogłaby zacząć kąsać. Wprowadzić więc próbujemy panią do auta stanowczo, ale ta zapiera się, uderza nogami w karoserię. Wtedy zbiera się tłum, nienawistny, dyszący. - Zostawcie ją, esesmani! - krzyczy ktoś mocny w tym tłumie i mocny w gębie. Nie rozumie, że dbamy i o jego dobro, bo któregoś dnia będący własnością tej kobiety pies może odgryźć pół twarzy jego dziecku albo jemu samemu. Widzi jednak taki człowiek zdarzenie z oddali, nie orientuje się wcale, kto przywraca ład i porządek publiczny, kto zaś chce go obalić, ale dobrze jest mu na sercu i lżej, gdy krzykiem wyładuje nagromadzoną w sobie frustrację. Innym razem stałem na ulicy Wróblewskiego na wysokości ulicy Piramowicza bodajże. Paliło się czerwone światło na sygnalizatorze przy przejściu, więc rozglądałem się wokoło w oczekiwaniu na zmianę koloru na zielone. Zauważyłem rowerzystę. Jechał drogą dla rowerów od strony ZOO. Nie bacząc na czerwone światło, na konieczność zejścia z roweru, na pieszych stojących na wprost jego koła, przecinać zaczął jezdnię. - Proszę się zatrzymać! - poprosiłem grzecznie, aczkolwiek stanowczo. W reakcji stanął, ale na pedałach, dociskając je ze wszystkich sił i odbił w przeciwną do mnie stronę, salwując się ucieczką. I wtedy uratowałem mu życie. Złapałem go w ostatniej chwili i przystopowałem jego szaleństwo, bo mknąc na złamanie karku nie zauważył, że wjechać mógłby prosto pod nadjeżdżający tramwaj. Nie podziękował za uratowanie zdrowia, może i życia. Ktoś jadący w swym aucie, widzący potem mnie spisującego rowerzystę, mógłby napisać list do Agory, w którym odsądzałby mnie od czci i wiary jako tego, który "czepia" się Bogu ducha winnego miłośnika dwóch pedałów (Szaranowicz? nie pamiętam tego...). Poczekajmy zatem na wyjaśnienie. Ja na chwilę obecną nie dostrzegam niczego złego w postępowaniu strażnika. Ujął sprawcę wykroczenia. Każdy zaś sprawca wykroczenia musi się liczyć z tym, że podczas próby ucieczki może doznać uszczerbku na zdrowiu. Nauczmy się wreszcie, że do poleceń uprawnionej osoby należy się stosować. Ucieczka jest najgorszym rozwiązaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 25.10.12, 23:01 A od kiedy strażnicy mają prawo zatrzymywać pojazdy będące w ruchu? Coś się zmieniło w tej kwestii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.12, 23:18 Na gorącym uczynku sprawcę to akurat może ująć każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 25.10.12, 23:51 przestępstwa, ale nie wykroczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.12, 00:11 Doucz się, zanim następnym razem publicznie zabierzesz głos. Art. 45 par. 2 KPwSoW. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 26.10.12, 05:40 Gość portalu: Antoni napisał(a): > Doucz się, zanim następnym razem publicznie zabierzesz głos. Art. 45 par > . 2 KPwSoW. Faktycznie. Jednak jeśli popatrzymy na logikę: środki przymusu bezpośredniego od razu, niech wszyscy obywatele je stosują wobec sprawców wykroczeń. Za rzucenie papierka na ulicę też powinni od razu powalać na ziemię? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.12, 08:05 Nie zawsze. Tylko gdy gdy istnieje ryzyko, że syfiarz może uniknąć identyfikacji. Ja nie śmiecę, więc nie miałbym nic przeciwko wyłapaniu rzucających papierki :) Skądś biorą się te sterty śmieci w parkach i na ulicach. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 26.10.12, 09:22 > Faktycznie. Jednak jeśli popatrzymy na logikę: środki przymusu bezpośredniego o > d razu, niech wszyscy obywatele je stosują wobec sprawców wykroczeń. Za rzuceni > e papierka na ulicę też powinni od razu powalać na ziemię? :) A dlaczego od razu? Jeśli śmieciarz na zwróconą uwagę przeprosi i podniesie papierek, to nie ma żadnego powodu go powalać. Ale jak spróbuje zignorować i oddalić się lub jeszcze do tego zacznie ubliżać zwracającemu uwagę, to jak najbardziej powinien liczyć się z tym, że nawet łapy może mieć połamane i ze strony prawnej nic nie powinno grozić komuś kto wykazał postawę obywatelską. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 27.10.12, 00:06 Myślisz, że strażnik z artykułu uprzejmie pouczył rowerzystę zanim sprowadził go do parteru? :) Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 27.10.12, 20:08 Tak, myślę że go pouczył. Czy uprzejmie, czy stanowczo, tego nie wiem, bo nie byłem na miejscu zdarzenia;) Myślę, że mógłby nawet odstąpić od stosowania pouczenia, bo zwłoka mogła niewątpliwie prowadzić do wystąpienia zagrożenia dla zdrowia (ba! nawet życia!) - przynajmniej tego strażnika, na wprost którego rowerzysta po kursie kolizyjnym jechał. Rozpędzone blisko sto kilogramów może narobić poważnych szkód w kośćcu uderzonego przez rowerzystę człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.e-wro.net.pl 28.10.12, 10:38 > Tak, myślę że go pouczył. Czy uprzejmie, czy stanowczo, tego nie wiem, bo nie b > yłem na miejscu zdarzenia;) > Myślę, że mógłby nawet odstąpić od stosowania pouczenia, bo zwłoka mogła niewąt > pliwie prowadzić do wystąpienia zagrożenia dla zdrowia (ba! nawet życia!) - prz > ynajmniej tego strażnika, na wprost którego rowerzysta po kursie kolizyjnym jec > hał. Rozpędzone blisko sto kilogramów może narobić poważnych szkód w kośćcu ude > rzonego przez rowerzystę człowieka. No i mamy wyjaśnienie dlaczego go zepchnął z roweru zamiast zagrodzić drogę i zaczekac na niego na chodniku. Może się bał że rowerzysta skręci na jezdni i odjedzie czyli włączy się do ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 28.10.12, 23:39 straznik.wroclawski napisał: > Tak, myślę że go pouczył. Czy uprzejmie, czy stanowczo, tego nie wiem, bo nie b > yłem na miejscu zdarzenia;) Biorąc pod uwagę, że przejazd przez pasy zajmuje dwie sekundy (bo taki jest artgument przeciwko temu - że przejeżdza się za szybko) to to musiałobyć bardzo szybkie pouczenie. Macie jakieś szkolenia u aukcjonerów bydła z południa USA? ;-) > Myślę, że mógłby nawet odstąpić od stosowania pouczenia, bo zwłoka mogła niewąt > pliwie prowadzić do wystąpienia zagrożenia dla zdrowia (ba! nawet życia!) - prz > ynajmniej tego strażnika, na wprost którego rowerzysta po kursie kolizyjnym jec > hał. Rozpędzone blisko sto kilogramów może narobić poważnych szkód w kośćcu ude > rzonego przez rowerzystę człowieka. No, ja własnie o tym - mogł odstąpić od pouczania. Mógł odstąpić też od fizycznego atakowania go. Idę o zakład, że rowerzysta nie próbował rozjechać Strażnika :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.e-wro.net.pl 29.10.12, 12:33 > No, ja własnie o tym - mogł odstąpić od pouczania. Mógł odstąpić też od fizyczn > ego atakowania go. Idę o zakład, że rowerzysta nie próbował rozjechać Strażnika Próba ominięcia pieszego na przejściu czyli legalne skręcenie trochę w bok aby nie jechać po pasach została przez strażnika potraktowana jako próba ucieczki. Niech się rowerzysta cieszy że nie dostał pałą w łeb lub piąchą w nos a tylko został regulaminowo zepchnięty z roweru. Strażnik jest przyuczony do udzielania pierwszej pomocy więc zagrożenia życia nie było. Trochę sińców i guz na głowie do wesela się zagoją. To strażnik ryzykował życiem bo wiadomo co moża uczynić taka rozpędzona masa i to jeszcze na czerwonym !!! Tylko ze rowerzysta mógł mięć zielone jak skręcał w prawo a potem jechał wzdłuż pasów gdy piesi mieli czerwone Może go zmyliła ta czerwona kostka, która tam pół chodnika pod Karczma Polską jest wyłożone, bo choć wygląda to jak ścieżką rowerową ścieżką nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.e-wro.net.pl 29.10.12, 12:49 Gdyby Strażnik zanim rzucił się na niczego się nie spodziewającego rowerzystę przeszedł się po okolicznych chodnikach poczynajać od SkyTowera to by zobaczył że na scieżkach (na końcach pzejazdów rowerowych) nie ma tam znakó C13a zakazuajcych jazdy po chdoniakch a wrecz odrrotneie wszędzie stoją znaki C13/C16 oznaczające że rowerem po chodnikach (ddrip) można jeździć Jeśli rowerzysta jechał po jezdni to jakoś musiał sie na te ściżki dostac i wybrał jazdę wzdłuż przejścia. Pieszym nie mógł zagrażać bo strażnik twierdzi, że było czerwone. Jako kierujący pojazdem uznał, że to dobry moment aby wykorzystac przepisy o właczniu sie do ruchu na zasadach ogólnych i w druga strone czyliz jedni an chodnik 9ddrip) . Zdaje się, że tak właśnie się rower poruszał, zejdzałz jedni na ddrip. Czy zatem nieświadomość strażnika co do statusu ścieżki (chodnika) oraz zamiaru manewru jaki rowerzysta miał zamair wykonac lub już wykonywał, była podstawą do brutalnego zatrzymania go bez wcześniejszego ostrzeżenia ? Skąd domniemanie strażnika, że rowerzysta chciał ucieć a nie zjechać z jezdni na cyklochodnik ? Czy zatrzymywanie roweru na środku jezdni na czerwonym, gdy rowerzysta wykonuje nietypowy manewr i zdecydował się na niego gdy auta i piesi nie byli tuz obok, jest dozwolone ? Czy policja może taranować auto i spychać go na pobocze lub gwałtownie zatrzymywać kolczatką tylko na podstawie domniemania, że kierujący się nie zatrzyma na widok lizaka ? Nie wolno takich rzezy robić. Do zatrzymywania pojazdów potrzebny jest radiowóz aby na niezatrzymanie udać się w pościg. Tu strażnik był nieprzygotowany do interwencji. W innych miastach SM dysponuje rowerami i może rowerzystę zatrzymać jeśli ten ucieka. Można też pojechać za nim radiowozem . Można zastąpić drogę dwójką strażników ale tu strażnik działał sam bardzo nieprofesjonalnie . Tym należy tłumaczyć jego pośpiech i chęć zatrzymania za każdą cenę nawet upadku. Nie wolno tak robić a pan starznik z forum nie zdaje sobie sprawy jak taka interwencja mogła się skończyć i broni kolegę po fachu A fe. Dlaczego udajecie się na służbę bez przygotowania (lizak, gwizdek, rower, radiowóz ,skuter) ? Przecież takie zachowanie to zwykłe polowanie czy też łapanka jak to ostatnio nazywają w prasie. Powinni was jeszcze wyposażyć w lasso aby wam żaden rowerzysta nie uciekał. Kompromitacja drodzy panowie. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 29.10.12, 13:24 Gość portalu: benek napisał(a): > Gdyby Strażnik zanim rzucił się na niczego się nie spodziewającego rowerzystę p > rzeszedł się po okolicznych chodnikach poczynajać od SkyTowera to by zobaczył ż > e na scieżkach (na końcach pzejazdów rowerowych) nie ma tam znakó C13a zakazuaj > cych jazdy po chdoniakch a wrecz odrrotneie wszędzie stoją znaki C13/C16 oznacz > ające że rowerem po chodnikach (ddrip) można jeździć Ale wtedy mógłby być na tyle zmęczony, że nie zdołałby zatrzymać rowerzysty na przejściu dla pieszych więc dobrze, że nie chodził. Fajne są te Twoje opisy wybielające rowerzystę i oczerniające strażnika. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Ale 25.10.12, 23:53 Sprawcę przestępstwa lub wykroczenia (na gorącym uczynku) mają prawo ująć i zatrzymać, choćby nawet samolotem uciekał. Odpowiedz Link Zgłoś
katonzwybiorczej Re: Ale 26.10.12, 00:08 A jak tym sprawcą będzie...gej? Czy wtedy obowiązują przepisy dotyczące kontaktu cielesnego strażnika prawa z łamiącym prawo gejem? Co na to wszystko Unia Jewropejska? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Ale 26.10.12, 05:42 wielki_czarownik napisał: > Sprawcę przestępstwa lub wykroczenia (na gorącym uczynku) mają prawo ująć i zat > rzymać, choćby nawet samolotem uciekał. Fajne mamy prawo w Polsce. Przejeżdżanie rowerem przez pasy - każdy moze Cię na glebę rzucić, najwyżej Ci połamie parę kości. Czyli jak Ty czarowniku jedziesz 95 km/h na ograniczeniu do 90 to mogę Cię z drogi zepchnąć, bo popełniasz wykroczenie, tak? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kąsek Re: Ale IP: *.tktelekom.pl 26.10.12, 09:00 > Czyli jak Ty czarowniku jedziesz 95 km/h na ograniczeniu do 90 to mogę Cię z dr > ogi zepchnąć, bo popełniasz wykroczenie, tak? :) Pod warunkiem, że udowodnisz mu, że jedzie 95. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Ale IP: *.e-wro.net.pl 26.10.12, 15:13 > > Czyli jak Ty czarowniku jedziesz 95 km/h na ograniczeniu do 90 to mogę Ci > ę z dr > > ogi zepchnąć, bo popełniasz wykroczenie, tak? :) > Pod warunkiem, że udowodnisz mu, że jedzie 95. Najpierw zepchnąć, zatrzymać a potem udowadniać. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ale 26.10.12, 09:41 > Fajne mamy prawo w Polsce. Przejeżdżanie rowerem przez pasy - każdy moze Cię na > glebę rzucić, najwyżej Ci połamie parę kości. Tej sytuacji z rowerem nie znamy dokładnie. Opisujący mógł albo celowo albo nieświadomie tylko wyrwany z kontekstu fragment przytoczyć. Często zdarza się, że na przejściu bez przejazdu rowerzysta wymusza na kierowcach jakby miał status pieszego albo jakby był to przejazd. Jeśli więc był jakiś pojazd który zwolnił aby nie potrącić rowerzysty, to rowerzysta powinien za wymuszenie być ukarany mandatem. Ponadto jeśli jakikolwiek pieszy musiał zrobić choćby najmniejszy unik, to też doszło do wymuszenia które kwalifikuje się na mandat. Niby jak miał strażnik spowodować aby rowerzysta zatrzymał się w celu przyjęcia mandatu (nie znam się dokładnie na paragrafach, czy strażnik może mandaty wystawiać za łamanie przepisów drogowych, to przyjmijmy, że strażnik chciał aby rowerzysta poczekał na wezwany radiowóz policji drogowej w celu nałożenia mandatu przez uprawnionych funkcjonariuszy)? > Czyli jak Ty czarowniku jedziesz 95 km/h na ograniczeniu do 90 to mogę Cię z dr > ogi zepchnąć, bo popełniasz wykroczenie, tak? :) O ile pojazd nie został dopiero co skradziony lub tablice nie są fałszywe, to kierowca jest w miarę identyfikowalny i możesz po prostu zapisać numery i zgłosić policji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Ale IP: *.e-wro.net.pl 26.10.12, 15:25 > Tej sytuacji z rowerem nie znamy dokładnie. Raczej znamy. Świadek jest osoba postronna wiec jest obiektywny. Wiemy jak Sm rzuca się na rowerzystów podczas ostatnich łapanek. Dla głupiego mandatu są w stanie z człowieka zrobić kalekę na całe życie. To się musiało tak skończyć wcześniej czy później. > Opisujący mógł albo celowo albo nie > świadomie tylko wyrwany z kontekstu fragment przytoczyć. Często zdarza się, że > na przejściu bez przejazdu rowerzysta wymusza na kierowcach jakby miał status p > ieszego albo jakby był to przejazd. Jeśli ścieżka prowadzi do jezdni i nie ma znaku końca ścieżki to jest tam przejazd nawet jak się starł lub jest schowany pod śneigiem. >Jeśli więc był jakiś pojazd który zwolnił a > by nie potrącić rowerzysty, to rowerzysta powinien za wymuszenie być ukarany ma > ndatem. Jeśli był znak C13a to tak. No chyba ze rowerzysta miał akurat status pieszego a tego to keirowca nie wie do ostatniej chwili. . > Ponadto jeśli jakikolwiek pieszy musiał zrobić choćby najmniejszy unik, > to też doszło do wymuszenia które kwalifikuje się na mandat. Musiałbyś dać w ciągu tygodnia mandaty wszystkim kierowcom którzy przejechali przez pasy. Każde niezatrzymanie się gdy pieszy jest na pasach to bardzo poważne wykroczrnie karane maksymalna ilością punktów. > Niby jak miał str > ażnik spowodować aby rowerzysta zatrzymał się w celu przyjęcia mandatu Nie ma obowiązku przyjmowania mandatów. >(nie zna > m się dokładnie na paragrafach, czy strażnik może mandaty wystawiać za łamanie > przepisów drogowych, to przyjmijmy, że strażnik chciał aby rowerzysta poczekał > na wezwany radiowóz policji drogowej w celu nałożenia mandatu przez uprawnionyc > h funkcjonariuszy)? > Nie pisz bzdur chłopie. Poczytaj sobie o środkach przymusu i podpisanego przez Polskę Europejski Kodeksu Etyki Policji z 2001 r. Poczytaj kiedy je wolno stosować i na jakiej osobie. Polska to nie Białoruś i tu obowiązują inne standardy. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Nie :) 26.10.12, 12:35 Obywatelskie (czyli dokonane przez zwykłego człowieka) zatrzymanie osoby na gorącym uczynku lub w pościgu może mieć miejsce tylko w przypadku popełnienia przestępstwa. Poza tym zgodnie z art. 129b PoRD strażnik miejski ma prawo zatrzymać rowerzystę. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Tak :) 26.10.12, 13:05 > Obywatelskie (czyli dokonane przez zwykłego człowieka) zatrzymanie osoby na gor > ącym uczynku lub w pościgu może mieć miejsce tylko w przypadku popełnienia prze > stępstwa. A nieprawda, powtarzasz "miejską legendę". Poszukaj sobie powyżej post z podstawą prawną dla ujęcia na gorącym uczynku sprawcy wykroczenia. A na logikę - inaczej nie miałbyś prawo zatrzymać złodzieja wynoszącego z Twojego sklepu parówki. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Mea culpa 26.10.12, 20:59 Faktycznie zapomniałem o art. 45 par. 2 KPW. Tak to jest, jak się głupio z pamięci pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś zaczny Re: Tak :) IP: *.e-wro.net.pl 03.11.12, 14:27 > A na logikę - inaczej nie miałbyś prawo zatrzymać złodzieja wynoszącego z Twoje > go sklepu parówki. Prawo masz ale mylisz to z instytucja zatrzymania obywatelskiego, którego może dokonywać osoba postronna (niepokrzywdzona). Nie wolno ci zatrzymywać jednej z osób kłócących się o jakąś rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: Nie :) 26.10.12, 13:13 Co podałem niżej cytując wspomniany artykuł. Jeśli mógłbym coś doradzić, to byłby to apel o stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy. Przecież oni nie gryzą. Jeśli mają podejrzenie popełnienia wykroczenia, to wylegitymują, pouczą lub nałożą grzywnę, której przyjęcia można odmówić. Nie trzeba uciekać. Sąd rozstrzygnie wtedy, czy istotnie doszło do wyczerpania znamion czynu zabronionego. Podam przykład z własnego życia: w zeszłym roku kupiłem auto we Francji. Przyjechałem do kraju, złożyłem deklarację w Urzędzie Celnym, dokonałem rejestracji. Po około dwóch tygodniach otrzymałem wezwanie na przesłuchanie w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia karno-skarbowego z art. 56 paragraf 4 ustawy kodeks karny skarbowy - nazbyt późne złożenie deklaracji (14 dni zgodnie z ustawą o podatku akcyzowym). Przeczytałem kodeks karny skarbowy, ustawę o podatku akcyzowym, postanowienie Sądu Najwyższego traktujące o takim dokładnie jak mój przypadku i uspokoiłem się, bo byłem niewinny. Na wezwanie stawiłem się karnie. Na żądanie okazałem dowód osobisty. Jedynie mandatu w wysokości 200,00 złotych nie przyjąłem. Wszak byłem niewinny! Właściwy wydział karny Sądu Rejonowego wydał wyrok nakazowy: 1000 złotych. Złożyłem sprzeciw, w którym wykazałem swą niewinność. Na posiedzeniu tego samego sądu moja sprawa została umorzona. Wszak byłem niewinny. Urząd Celny zapałał oburzeniem. Zażalił się do Sądu Okręgowego. Argumentował, że przecież tysiące osób wcześniej karane były mandatami, setki wyrokami sądów i to nawet za jednodniowe spóźnienie (ja spóźniłem się 17 dni, czym uszczupliłem należność publiczno-prawną na 3 złote i 36 groszy...). Sąd Okręgowy, widząc mą niewinność podtrzymał orzeczenie sądu niższej instancji. Nie popełniłem wykroczenia. Prawomocnie już. Wykroczenie stypizowane w art. 56 paragraf 4 kks można popełnić tylko i wyłącznie umyślnie, a obowiązkiem organu kierującego akt oskarżenia jest udowodnienie, że dana osoba wie, iż ma jedynie 14 dni na złożenie deklaracji. W przypadku, gdy o tym nie wie, o wykroczeniu nie może być mowy. Dlatego i rowerzysta, który przejeżdża po przejściu dla pieszych, może stanąć przed obliczem wymiaru sprawiedliwości, gdzie dowiedzie, że taka jazda nie jest wykroczeniem. Nie dowiedzie? Nie wolno jeździć po przejściu dla pieszych? Wykroczenie to można popełnić tak umyślnie jak i nieumyślnie? Ach, więc to dlatego rowerzyści uciekają? Teraz rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Nie :) 27.10.12, 00:21 straznik.wroclawski napisał: > Przeczytałem kodeks karny skarbowy, ustawę o podatku akcyzowym, postanowienie S > ądu Najwyższego traktujące o takim dokładnie jak mój przypadku (...) > Na wezwanie stawiłem się karnie. (...) Złożyłem sprzeciw (...) > Na posiedzeniu tego samego sądu moja sprawa została umorzona Piękny przykład. Widzisz, strażniku, nie każdy z nas ma przyjemnosć pracować w instytucji takiej jak Twoja. Większość z nas musi chodzić do pracy i tam pracować i nie ma czasu na czytanie kodeksu, karne stawianie się, pisanie sprzeciwów, chodzenie na kolejne rozprawy itd. tylko dlatego, że jakiś niedouczony bałwan któremu wydaje sie, że może sobie ludzi rozstawiać po kątach, połasił się na premię za wyniki i przyczepił sie do czegoś, do czego nie powinien. Dlatego ja na przykład kiedyś (mogę powiedzieć, bo już się przedawniło) kiedy wracałem z parkomatu z biletem parkingowym i zobaczyłem Strażnika Miejskiego spisującego mnie, pomimo że miałem jeszcze minutę parkowania (specjalnie wyskoczyłem z knajpy aby dokupić dodatkowy czas) nie poszedłem, nie legitymowałem się, nie wdawałem w dyskusje, nie pisałem odwołań i nie sądziłem się z nim przez ileś tam miesięcy, tylko po prostu postałem sobie dwie minuty, podszedłem do auta a włożony za wycieraczkę mandat wywaliłem do kosza. Nawet potem włascicielce auta przysłali coś do domu (auto było pożyczone) podała moje dane i spokój był. Dla kontrastu - bodaj w Szwajcarii albo w Austrii kiedyś miałem podobną sytuację, jednak tym razem to ja byłem spóźniony ok. dwie minuty. Po dojsciu do auta zagadałem do mundurowego (który pięknie mówił po angielsku oczywiście) i wytłumaczyłem, że dostawa się przedłuzyła, bo jedno z pudełek było rozdarte i trzeba było sprawdzić jego zawartość. Pan mundurowy przedarł wypisywanego kwita na pół i powiedział, że w takiej sytuacji nie ma sprawy, życzył szeriokiej drogi i poszedł. A dlaczego podszedłem do mundurowego zagranicznego choć nie miałem racji, a do mundurowego polskiego nie poszedłem, choć rację miałem? Bo z mojego doświadczenia wynika, że mundurowy zagraniczny wie, że jest w służbie społeczeństwu podczas gdy niestety większośc z Twoich kolegów po fachu wciąż myśli, że "panie władzo" to jest adekwatne określenie i zrobi wszystko, żeby to pokazać. Więc po prostu zamiast ryzykować że trafi się na przemądrzałego buca który chce pokazac swoją wyższość (bo niestety jeśli tak pracujesz, jak to opisujesz na forum, to jesteś w mniejszości) to się po prostu Was olewa gdzie tylko się da. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: Nie :) 27.10.12, 20:22 U nas pewnikiem kwity są drukami ścisłego zarachowania, więc z każdego trzeba się skrupulatnie rozliczyć. A jak się z zasady olewa, to nie można potem psioczyć, że leci się na ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Nie :) 28.10.12, 23:40 straznik.wroclawski napisał: > U nas pewnikiem kwity są drukami ścisłego zarachowania, więc z każdego trzeba s > ię skrupulatnie rozliczyć. > A jak się z zasady olewa, to nie można potem psioczyć, że leci się na ziemię. Wiesz co? Cieszę się, że nie żyję w Polsce. Naprawdę. Czasami mam takie momenty, że przez chwilę po prostu czuję całym sobą, że emigracja była słuszna. Przeczytawszy powyższego posta miałem właśnie jeden z tych momentów. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Nie :) 26.10.12, 13:42 wielki_czarownik napisał: > Obywatelskie (czyli dokonane przez zwykłego człowieka) zatrzymanie osoby na gor > ącym uczynku lub w pościgu może mieć miejsce tylko w przypadku popełnienia prze > stępstwa. > Poza tym zgodnie z art. 129b PoRD strażnik miejski ma prawo zatrzymać rowerzyst > ę. Nie mógłby Cię zatrzymać z innych względów, a co do meritum: jak rozumiesz: "§ 2. Art. 243 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio." ? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Nie :) 26.10.12, 21:01 Faktycznie - mea culpa. Zapomniałem o tym przepisie, a pisałem z pamięci i takie są tego skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Nie :) 29.10.12, 14:32 wielki_czarownik napisał: > Faktycznie - mea culpa. Zapomniałem o tym przepisie, a pisałem z pamięci i taki > e są tego skutki. Stosunkowo niedawno nasz forumowy czechofil przez kilka tygodni kwestionował to, nawet jak dostał linka, nawet jak dostał nr paragrafu... ale miałem wtedy ubaw. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie :) 29.10.12, 16:08 > Stosunkowo niedawno nasz forumowy czechofil przez kilka tygodni kwestionował to > , nawet jak dostał linka, nawet jak dostał nr paragrafu... ale miałem wtedy uba > w. Problem z tobą jest taki, że łżesz jak pies. Rozmawialiśmy wtedy o tzw.zatrzymaniu obywatelskim i próbowałeś mi udowodnić, że zwykły, szary obywatel może zatrzymać rowerzystę jadącego rzekomo nielegalnie po chodniku, a ja ci odpowiadałem, że według mnie jest to niezgodne z prawem. Spytałem cię również sarkastycznie (kpiąc z twoich poglądów), czy w takim razie mogę osobiście, jako zwykły obywatel zatrzymać innego zwykłego obywatela przechodzącego na czerwonym świetle. Na to pytanie nie raczyłeś już mi odpowiedzieć. Pewnie dlatego, gdyż zrozumiałeś, jaką bzdurę znów wypłodziłeś... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Nie :) 31.10.12, 11:48 czechofil napisał: > > Stosunkowo niedawno nasz forumowy czechofil przez kilka tygodni kwestiono > > wał to, nawet jak dostał linka, nawet jak dostał nr paragrafu... ale miałem wte > > dy ubaw. > > Problem z tobą jest taki, że łżesz jak pies. Rozmawialiśmy wtedy o tzw.zatrz > ymaniu obywatelskim i próbowałeś mi udowodnić, że zwykły, szary obywatel mo > że zatrzymać rowerzystę jadącego rzekomo nielegalnie po chodniku,.... Poniżej cytuję Twoją czechofilu wypowiedź: "Art. 243. § 1. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości. Jak więc widzisz, można zatrzymać tylko tego, kto popełnił przestępstwo... " Czyli mowa była o ZO i wykroczeniu jakim najczęściej jest jest jazda rowerzysty po chodniku, Ty twierdziłeś przez bardzo długi czas że może tylko za przestępstwo. W obecnym wątku wielki czarownik pisał o Obywatelskim zatrzymaniu: "Obywatelskie (czyli dokonane przez zwykłego człowieka) zatrzymanie" Czyli w oby wątkach mowa była o zatrzymaniu obywatelskim i o wykroczeniu czyli prawdę pisałem prawdę a Ty jak zwykle mijasz się z nią. :). Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: tak :) 31.10.12, 18:12 > Czyli w oby wątkach mowa była o zatrzymaniu obywatelskim i o wykroczeniu czyli > prawdę pisałem prawdę a Ty jak zwykle mijasz się z nią. :). Gówno pisałeś, a nie prawdę, a do tego nie odpowiedziałeś mi na pytanie, a mianowicie czy mogę analogicznie zatrzymać ciebie za przejście na czerwonym świetle. Zgodnie z twoją logiką pewnie tak, a jak będziesz się jeszcze stawiał, to mogę cię pewnie docisnąć kolanem do gleby, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: tak :) 31.10.12, 19:39 czechofil napisał: > > Czyli w oby wątkach mowa była o zatrzymaniu obywatelskim i o wykroczeniu > czyli > > prawdę pisałem prawdę a Ty jak zwykle mijasz się z nią. :). > > Gówno pisałeś, a nie prawdę, Czyli jak zwykle nawet jak wstawi się cytaty, jak masz czarno na białym to i tak nie przyznasz się do winy. > a do tego nie odpowiedziałeś mi na pytanie, hihihi... jak zaczniesz rozumieć słowo pisane i zaczniesz zachowywać się jak co najmniej młodzieniec bo do dorosłego to chyba nikt tu nie doczeka to daj znać. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: tak :) 01.11.12, 07:08 W myśl art. 45 § 2 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia prawo ujęcia obywatelskiego wynikające z art. 243 kodeksu postępowania karnego stosuje się także do wykroczeń. Każdy ma prawo ująć sprawcę wykroczenia, którego tożsamość nie jest ujmującemu znana. Należy jedynie niezwłocznie przekazać taką osobę policji, bądź to wzywając funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia, bądź też doprowadzając sprawcę czynu zabronionego do najbliższej jednostki policji. Wyobraź sobie, Czechofilu, że ktoś kradnie ci z roweru lampkę. Lampka ta - zakładamy - ma wartość poniżej 250 złotych, wobec czego czyn ten zakwalifikowany musi zostać jako wykroczenie. Miałbyś prawo ująć taką osobę, czy też musiałbyś patrzeć bezsilnie jak odchodzi w siną dal? Inny przykład: do sklepu ogólnospożywczego wchodzi młody człowiek, spragniony napojów wyskokowych, skąd zabiera jedno tanie wino. Czy sklepikarz ma przejść nad tym zdarzeniem do porządku dziennego, czy też może wezwać złodziejaszka do poczekania na miejscu do czasu przyjazdu wezwanej policji, a w razie próby ucieczki przytrzymać go, obezwładnić nawet? Czy widząc grafficiarza bazgrzącego coś flamastrem na szybie wystawowej możemy podejść i ująć go za serce swą kulturą osobistą, a za rękę silnym uchwytem? Tak. Każdorazowo każdy z nas ma prawo złapać sprawcę wykroczenia, nie tylko przestępstwa. Również ten, który przejeżdża przez przejście przy czerwonym świetle na sygnalizatorze musi liczyć się z tym, że ktoś go złapie. Pamiętać jedynie musimy, że sprawdza się tu zasada: mierz siły na zamiary. Najważniejsze jest bezpieczeństwo osoby dokonującej ujęcia sprawcy wykroczenia czy przestępstwa, a życie i zdrowie ludzkie jest dobrem o najwyższej wartości, nie trzeba zatem ryzykować utraty własnego zdrowia lub życia. To bowiem jest ryzykiem zawodowym przedstawicieli powołanych do przywracania ładu i porządku publicznego służb. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: tak :) 01.11.12, 09:10 > Tak. Każdorazowo każdy z nas ma prawo złapać sprawcę wykroczenia, nie tylko prz > estępstwa. > > Również ten, który przejeżdża przez przejście przy czerwonym świetle na sygnali > zatorze musi liczyć się z tym, że ktoś go złapie. Czyli rozumiem, że jako obywatel mam prawo zatrzymać oraz w razie próby uwolnienia się użyć siły w stosunku do innego obywatela, który np. przejdzie po pasach w mojej obecności na czerwonym świetle? Coś mi tu strażniku nie pasuje, obawiam się, że po przyjeździe policji zostałbym oskarżony o czynną napaść oraz bezprawne użycie siły. Inaczej mówiąc wykroczenie wykroczeniu nierówne, czyli nie można porównywać kradzieży, nawet drobnej z przejściem pieszego bądź przejazdem rowerzysty na czerwonym świetle, które nie stworzyło żadnego zagrożenia w ruchu drogowym. Gdyby było tak, jak mówisz, to mielibyśmy Dziki Zachód, a nie państwo prawa, ludzie by się bili w okolicach przejść dla pieszych, a policja nie nadążałaby z przyjmowaniem tego typu zgłoszeń. Ujawniłoby się też na pewno sporo obywateli o skłonnościach ORMO-wskich, którzy z wielką chęcią oraz zapałem dokonywaliby tego typu zatrzymań. Jednego już na forum mamy, podpisuje się (czasami) urko70... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: tak :) 01.11.12, 14:21 czechofil napisał: > > Tak. Każdorazowo każdy z nas ma prawo złapać sprawcę wykroczenia, nie tyl > ko prz > > estępstwa. > > > > Również ten, który przejeżdża przez przejście przy czerwonym świetle na s > ygnali > > zatorze musi liczyć się z tym, że ktoś go złapie. > > Czyli rozumiem, że jako obywatel mam prawo zatrzymać oraz w razie próby uwolnie > nia się użyć siły w stosunku do innego obywatela, który np. przejdzie po pasach > w mojej obecności na czerwonym świetle? Pół roku temu przez kilka tygodni tłumaczyłem Ci to włącznie z podaniem i zacytowaniem przepisu. A Ty jak beton cały czas swoje. > Coś mi tu strażniku nie pasuje, obawia > m się, że po przyjeździe policji zostałbym oskarżony o czynną napaść oraz bezpr > awne użycie siły. Jeśli użyłbyś środków niewspółmienrych przykłądowo uderzyły kogoś cegłą w głowę to z pewnością, ale póki co wskazany Ci pól roku temu a także teraz przepis pozwala na zatrzymanie obywatelskie w przypadku wykroczenia także wbij to sobie mocno do głowy i miej świadomość, że w kazdej chwili możesz być zdjęty z roweru :) > Inaczej mówiąc wykroczenie wykroczeniu nierówne, czyli nie mo > żna porównywać kradzieży, nawet drobnej z przejściem pieszego bądź przejazdem r > owerzysty na czerwonym świetle, które nie stworzyło żadnego zagrożenia w ruchu > drogowym. Wskaż proszę podstawy prawne do takiej interpretacji. > Gdyby było tak, jak mówisz, to mielibyśmy Dziki Zachód, a nie państwo > prawa, ludzie by się bili w okolicach przejść dla pieszych, a policja nie nadą > żałaby z przyjmowaniem tego typu zgłoszeń. Ujawniłoby się też na pewno sporo ob > ywateli o skłonnościach ORMO-wskich, którzy z wielką chęcią oraz zapałem dokony > waliby tego typu zatrzymań. Jednego już na forum mamy, podpisuje się (czasami) > urko70... Dziki zachód mamy obecnie w zachowaniach rowerzystów, przeskakują z jezdni na chodnik, przejeżdząją na czerwonym, na przejściach... jeżdżą z dużą prędkością po chodnikach. Wystarczy, żebyś stosował się do przepisów i nikt Cie nie zatrzyma. Ja na tym forum zawsze podpisuję się tym samym nickiem, a Ty znów piszesz rzeczy których nie umiesz udowodnić. Jesteś małym kłamczuszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: tak :) 01.11.12, 19:38 > Pół roku temu przez kilka tygodni tłumaczyłem Ci to włącznie z podaniem i zacyt > owaniem przepisu. A Ty jak beton cały czas swoje. Według mnie ten przepis nie pozwala na zatrzymywanie pieszych przechodzących na czerwonym świetle przez innych obywateli i o to właśnie pytam strażnika. Twoja opinia na ten temat mnie kompletnie nie interesuje... > Jeśli użyłbyś środków niewspółmienrych przykłądowo uderzyły kogoś cegłą w głowę > to z pewnością, Piszę o zatrzymaniu, a nie o biciu cegłą. Naucz się wreszcie języka polskiego... >póki co wskazany Ci pól roku temu a także teraz przepis po > zwala na zatrzymanie obywatelskie w przypadku wykroczenia także wbij to sobie m > ocno do głowy i miej świadomość, że w kazdej chwili możesz być zdjęty z roweru Spróbuj mnie "zdjąć" z roweru, a zobaczysz jak się to dla ciebie skończy. Naprawdę nie radzę... > Wskaż proszę podstawy prawne do takiej interpretacji. To ty wskaż... > Dziki zachód mamy obecnie w zachowaniach rowerzystów, przeskakują z jezdni na c > hodnik, przejeżdząją na czerwonym, na przejściach... jeżdżą z dużą prędkością p > o chodnikach. Wystarczy, żebyś stosował się do przepisów i nikt Cie nie zatrzym > a. Co nie znaczy, że jakiś walnięty koleś typu urko70 może ich za w trakcie tych wykroczeń zatrzymywać... > Ja na tym forum zawsze podpisuję się tym samym nickiem, a Ty znów piszesz rzecz > y których nie umiesz udowodnić. Jesteś małym kłamczuszkiem. Udowodnić ci tego nie mogę, ale napisać o tym na forum nikt mi nie zabroni... Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: tak :) 02.11.12, 09:02 Zarówno sprawca czynu zabronionego polegającego na potajemnym wyniesieniu ze sklepu butelki taniego wina, jak i ten, który przejeżdża po przejściu dla pieszych rowerem (wbrew czerwonemu światłu dodatkowo) są sprawcami wykroczeń, a postępowanie wobec nich toczy się na zasadach określonych w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia i w kodeksie postępowania karnego. Tak jeden, jak i drugi może być ujęty i przekazany policji. Gdyby któryś z nich był naszym sąsiadem, ujmowanie byłoby bezzasadne, bo przecież w takim przypadku wystarczające jest złożenie zeznań na komisariacie policji lub w siedzibie SM, te zaś organy w toku dalszego postępowania miałyby możliwość wezwania takiej osoby na przesłuchanie. Gdy jednak tożsamość sprawcy wykroczenia nie jest znana, każdy obywatel ma prawo ująć go "na gorącym uczynku". Wtedy i tylko wtedy. Jeśli spotkamy (my obywatele) tego złoczyńcę jakiś czas potem, musimy obejść się smakiem i ograniczyć do śledzenia, wezwania policji et cetera. Pracuję w SM kilkanaście lat, wobec czego niejednokrotnie problem ten był poruszany tak przez nas, jak i policję. Tutaj link do opracowania ze strony policji: ujęcie obywatelskie Najważniejsze informacje na interesujący nas temat na stronie czwartej dokumentu. Podam inny jeszcze przykład z tego lata. Przedsiębiorca prowadzący sklep spożywczy liczył na krociowe zyski ze sprzedaży truskawek. Niestety, plany te krzyżowali drobni plantatorzy, którzy zajmowali nieopodal pas ruchu drogowego swymi autami z otwartymi bagażnikami wyładowanymi kobiałkami pełnymi świeżych owoców. Przedsiębiorca podjeżdżał więc swym autem, parkował tak, by uniemożliwić odjazd sprawcy wykroczenia stypizowanego w art. 60''' § 1. Kto prowadzi sprzedaż na terenie należącym do gminy lub będącym w jej zarządzie poza miejscem do tego wyznaczonym przez właściwe organy gminy, podlega karze grzywny. Przyjeżdżał patrol, podejmował interwencję, ujęty pałał oburzeniem. Złożył nawet doniesienie do prokuratury w związku z tym "pozbawieniem wolności". A prokuratura odmówił wszczęcia postępowania, bo przestępstwo nie zaistniało, zgodnie z tym, co napisałem i cytowałem wyżej. Rzecz jasna nikt nie dokonuje ujęcia kogoś przechodzącego mimo czerwonego światła na sygnalizatorze, ale teoretycznie jest to możliwe i prawnie dopuszczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: tak :) 02.11.12, 10:01 > Rzecz jasna nikt nie dokonuje ujęcia kogoś przechodzącego mimo czerwonego świat > ła na sygnalizatorze, ale teoretycznie jest to możliwe i prawnie dopuszczalne. Czyli według Ciebie mogę również zatrzymać właściciela psa, który nie posprzątał po swoim pupilku, palącego papierosa na przystanku albo pijącego piwo na ławce w parku? Hmm... Mam świadomość, że żyję w kraju, który nie pozbył się jeszcze z prawa wszystkich elementów represji z czasów tzw. komuny, ale to, co piszesz autentycznie poraża. Osobiście uważam to za niesamowicie szkodliwe i niepotrzebne, ponieważ może to u pewnego typu ludzi (np. u takich ORMO-wców jak urko70) wyzwolić niepotrzebną, nieobliczalną nadaktywność, ta zaś może skutkować nieprzewidzianymi, bardzo dynamicznymi zdarzeniami. W pełni świadomie w tym miejscu zaręczam, że gdyby jakikolwiek cywil próbował mnie zatrzymać podczas jazdy na rowerze po chodniku (zdarza mi się to, ponieważ nie wszędzie da się dojechać ddr albo po jezdni, a prowadzenie roweru 500m po pustym chodniku uważam za abberację umysłową), zostałby przeze mnie potraktowany jak napastnik i broniłbym się przed jego atakiem tak samo, jak przed napadem pospolitego bandziora. Podobnie, gdybym zobaczył, że jakiś narwany obywatel zatrzymuje siłą innego rowerzystę, pomógłbym temu drugiemu się uwolnić, z pełnymi konsekwencjami tego zdarzenia (użycie siły wobec ORMO-wca-uzurpatora)... Dlatego zastanowiłbym się nad rozpowszechnianiem tego typu informacji na publicznym forum, gdyż, jak już wcześniej wspomniałem, może to u ludzi o wypaczonym poczuciu sprawiedliwości wywołać nieobliczalną w skutkach agresję wobec popełniających wykroczenia o niskiej szkodliwości społecznej, o odwecie tych drugich nie wspomnę... Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: tak :) 02.11.12, 14:42 Nie należy zbytnio się spieszyć z udzielaniem pomocy innemu rowerzyście tylko i wyłącznie w imię źle pojmowanej solidarności. Wyobraźmy sobie rowerzystę ogarniętego silną potrzebą doprowadzania do zbliżeń cielesnych z obcymi kobietami. Potrzeba ta zostaje zaspokojona. Zgwałcona kobieta wzywa pomocy. Może to być nasza matka, córka lub siostra, a nawet ojciec (rozszerzę pragnienie zboczeńca o obcych mężczyzn, by nikt nie posądził mnie o homofobię i nierówne traktowanie płci...). Z odsieczą późną wprawdzie, ale niosącą ukojenie, bo gwałciciel może być doprowadzony przed surowe oblicze wymiaru sprawiedliwości, spieszy pieszy. Dogania uciekającego rowerzystę i usiłuje ująć go, ale oto niczym deus ex machina na scenę zdarzeń wkraczasz Ty, drogi Czechofilu. Brutalnie poturbowujesz łapiącego, dając błogosławieństwo uciekającemu. Tak, jest to gwałciciel, ale i rowerzysta zarazem;) Odjeżdża więc, machasz mu na pożegnanie. On stuka się w głowę długo jeszcze, próbując dociec, kim jesteś. Pieszy, po tym, jak już zmełł setki przekleństw pod nosem, a może i wyrzucił je z siebie prosto w Twą twarz, wyjaśnia Ci, kim jest załzawiona kobieta doczłapująca się do Was i kim był rowerzysta. Nie ulegajmy zatem stereotypom i nie pędźmy na ratunek kierując się emocjami, lecz oceniajmy racjonalnie sytuację. Nie obawiałbym się zmasowanego łapania sprawców wykroczeń. Zazwyczaj każdy obojętnie przechodzi wobec otaczającego nas zła. Mamy postkomunistyczną mentalność. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: tak :) 02.11.12, 17:32 > Dogania uciekającego rowerzystę i usiłuje ująć go, ale oto niczym deus ex machi > na na scenę zdarzeń wkraczasz Ty, drogi Czechofilu. Brutalnie poturbowujesz łap > iącego, dając błogosławieństwo uciekającemu. Tak, jest to gwałciciel, ale i row > erzysta zarazem;) Strażniku, widzę, że sobie ze mnie dworujesz, a ja pisałem całkiem poważnie. Za długo już żyję i zbyt dużo widziałem jeżdżąc na rowerze, żeby nie umieć ocenić zdarzeń na drodze, które zdarza mi się czasem zaobserwować. I niestety muszę stwierdzić, że agresja wobec rowerzystów (podbijana coraz częściej przez media) jest faktem i jeśli będzie szło to dalej w tym kierunku, czeka nas regularna wojna pieszych i kierowców z rowerzystami. Czas wreszcie z tym skończyć i skupić się na autentycznych (a nie wydumanych) zagrożeniach w ruchu drogowym. Zboczeniec na rowerze jest w pierwszej kolejności zboczeńcem, a dopiero później rowerzystą... > Nie obawiałbym się zmasowanego łapania sprawców wykroczeń. Zazwyczaj każdy oboj > ętnie przechodzi wobec otaczającego nas zła. Mamy postkomunistyczną mentalność. Tak, to prawda. Rowerzysta przejeżdżający przez przejście dla pieszych to wcielone zło. Takiego bandytę powinno się powiesić na najbliższej latarni, a jego truchło powinno tam dyndać aż do rozkładu w celu odstraszania ewentualnych naśladowców... Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: tak :) 02.11.12, 17:51 Kiedyś to działało, a Pejzaż z szubienicą to całkiem ładna piosenka;) Gawiedź miała widowisko, z którego czerpała naukę: naśladować nie wolno, bo będzie się wisieć. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: tak :) 05.11.12, 20:38 czechofil napisał: > W pełni świadomie w tym miejscu zaręczam, że gdyby jakikolwiek cywil próbował m > nie zatrzymać podczas jazdy na rowerze po chodniku [...] > zostałby przeze mnie potraktowany > jak napastnik i broniłbym się przed jego atakiem tak samo, jak przed napadem p > ospolitego bandziora. Podobnie, gdybym zobaczył, że jakiś narwany obywatel zatr > zymuje siłą innego rowerzystę, pomógłbym temu drugiemu się uwolnić, z pełnymi k > onsekwencjami tego zdarzenia (użycie siły wobec ORMO-wca-uzurpatora)... To kolejny dowód na to że masz w d.pie przepisy, a ludzi działających zgodnie z prawem postrzegasz jako napastników. Twoje zachowanie jest chore. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: tak :) 07.11.12, 08:20 > W pełni świadomie w tym miejscu zaręczam, że gdyby jakikolwiek cywil próbował m > nie zatrzymać podczas jazdy na rowerze po chodniku (zdarza mi się to, ponieważ > nie wszędzie da się dojechać ddr albo po jezdni, a prowadzenie roweru 500m po p > ustym chodniku uważam za abberację umysłową), zostałby przeze mnie potraktowany > jak napastnik i broniłbym się przed jego atakiem tak samo, jak przed napadem p > ospolitego bandziora. Osoba, która chroni dobro chronione prawem (poza czcią i godnością), jest w momencie ochrony traktowana jak funkcjonariusz publiczny. Twoje oświadczenie, to ni mniej, ni więcej, jak zapowiedź pobicia funkcjonariusza publicznego, w związku z czym to ty jesteś pospolitym bandziorem, którego dobrze by było odizolować od społeczeństwa na jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: tak :) 07.11.12, 16:04 > Osoba, która chroni dobro chronione prawem (poza czcią i godnością), jest w mom > encie ochrony traktowana jak funkcjonariusz publiczny. Twoje oświadczenie, to n > i mniej, ni więcej, jak zapowiedź pobicia funkcjonariusza publicznego, w związk > u z czym to ty jesteś pospolitym bandziorem, którego dobrze by było odizolować > od społeczeństwa na jakiś czas. Izolować to sobie możesz swojego kota na balkonie, a mi zostaw ocenę, co jest dobrem chronionym prawem, a co nie jest. Ciekawy jestem, co byś zrobił, gdyby ktoś próbował cię siłą zatrzymać, gdybyś przeszedł na czerwonym świetle przez pasy (tylko się nie tłumacz, że tego nigdy w życiu nie uczyniłeś, bo ci i tak nie uwierzę). Ciekaw jestem, czy wtedy też byś się tak wymądrzał domorosły kauzyperdo... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: tak :) 11.11.12, 18:03 czechofil napisał: > > > Osoba, która chroni dobro chronione prawem (poza czcią i godnością), jest > w mom > > encie ochrony traktowana jak funkcjonariusz publiczny. Twoje oświadczenie > , to n > > i mniej, ni więcej, jak zapowiedź pobicia funkcjonariusza publicznego, w > związk > > u z czym to ty jesteś pospolitym bandziorem, którego dobrze by było odizo > lować > > od społeczeństwa na jakiś czas. > > Izolować to sobie możesz ... Dokładnie tak, MOŻE! :) A Ty się zacznij przyzwyczajać do tego, że możesz zostać zgodnie z prawem zatrzymany, a jak będziesz fikał to oskarżony o napaść. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: tak :) 05.11.12, 21:23 czechofil napisał: > > > Pół roku temu przez kilka tygodni tłumaczyłem Ci to włącznie z podaniem i > zacyt > > owaniem przepisu. A Ty jak beton cały czas swoje. > > Według mnie ten przepis nie pozwala na zatrzymywanie pieszych przechodzących na > czerwonym świetle przez innych obywateli i o to właśnie pytam strażnika. Twoja > opinia na ten temat mnie kompletnie nie interesuje... Tu nie ma znaczenia to jest wg Ciebie, znaczenie ma tylko co jestw przepisów. Ten przepis pozwala na ZO w przypadku wykroczeń :) I lepiej zacznij się stosować bo w końcu zostaniesz obywatelsko zatrzymany i możesz się potłuc upadając z roweru :) > > Jeśli użyłbyś środków niewspółmienrych przykłądowo uderzyły kogoś cegłą w > > głowę to z pewnością, > > Piszę o zatrzymaniu, a nie o biciu cegłą. Naucz się wreszcie języka polskiego.. > . Poinformowałem Cie kiedy mógłbyś być oskarżony jeśli to dla Ciebie za trudne to przykro mi. > >póki co wskazany Ci pól roku temu a także teraz przepis po > > zwala na zatrzymanie obywatelskie w przypadku wykroczenia także wbij to s > obie m > > ocno do głowy i miej świadomość, że w kazdej chwili możesz być zdjęty z r > oweru > > Spróbuj mnie "zdjąć" z roweru, a zobaczysz jak się to dla ciebie skończy. Napra > wdę nie radzę... Gdyby na moich oczach doszło do sytuacji takiej jak na tym filmiku, a do tego wiedziałbym że rowerzysta jest taki jak Ty to byłby to bardzo fajny dla mnie dzień. :) Ktoś inny potraktowałby to Twoje "naprawdę nie radzę" jako groźby, mnie cudownie to ubawiło. Czy Ty zdajesz sobie w ogóle sprawę z tego, że potrącony pieszy może stracić równowagę i zanim ją odzyska może niechcący nadepnąć na szprychy, podbrzusze czy twarz, może też w końcu upaść, a podpierać się może zaciśniętymi dłońmi lub też wyprostowanym kciukiem? > > Wskaż proszę podstawy prawne do takiej interpretacji. > > To ty wskaż... Ja mam wskazywać podstawy do Twoich interpretacji? Szaleju się objadłeś? > > Dziki zachód mamy obecnie w zachowaniach rowerzystów, przeskakują z jezdn > i na c > > hodnik, przejeżdząją na czerwonym, na przejściach... jeżdżą z dużą prędko > ścią p > > o chodnikach. Wystarczy, żebyś stosował się do przepisów i nikt Cie nie z > atrzym > > a. > > Co nie znaczy, że jakiś walnięty koleś typu urko70 może ich za w trakcie tych w > ykroczeń zatrzymywać... Każdy ma prawo zatrzymać. O tym właśnie mówią wielokrotnie wskazywane Ci przepisy. > > Ja na tym forum zawsze podpisuję się tym samym nickiem, a Ty znów piszesz > rzecz > > y których nie umiesz udowodnić. Jesteś małym kłamczuszkiem. > > Udowodnić ci tego nie mogę, [...] O tym właśnie napisałem mały kłamczuszku. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: tak :) 06.11.12, 07:03 > I lepiej zacznij się stosować bo w końcu zostaniesz obywatelsko zatrzymany i m > ożesz się potłuc upadając z roweru :) Przez ciebie? Obyś się nie zdziwił... > Poinformowałem Cie kiedy mógłbyś być oskarżony jeśli to dla Ciebie za trudne to > przykro mi. Polska języka, trudna języka... > Czy Ty zdajesz sobie w ogóle sprawę z tego, że potrącony pieszy może stracić ró > wnowagę i zanim ją odzyska może niechcący nadepnąć na szprychy, podbrzusze czy > twarz, może też w końcu upaść, a podpierać się może zaciśniętymi dłońmi lub też > wyprostowanym kciukiem? W przeciwieństwie do ciebie doskonale sobie z tego zdaję sprawę... > Ja mam wskazywać podstawy do Twoich interpretacji? Szaleju się objadłeś? Sprawdź sobie najpierw w wikipedii, co to jest szalej, bo używasz słów, których nie rozumiesz... > Każdy ma prawo zatrzymać. O tym właśnie mówią wielokrotnie wskazywane Ci przepi > sy. Powtarzam po raz n-ty. Spróbuj mnie w ten sposób zatrzymać... I zamów sobie już teraz wizytę u dentysty albo od razu u ortodonty... > O tym właśnie napisałem mały kłamczuszku. Twojego poziomu kłamstw i konfabulacji nikt na tym forum nie przebije... Jak tam urko, nauczyłeś się wreszcie, że ulica to nie tylko jezdnia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do czechofila Re: tak :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.12, 12:19 czechofil, daj na luz, Za pare tygodnie Boze Narodzenie, bedziesz miał mase czasu, zeby jak zwykle posiedzieć na forum i wtedy sobie popiszesz. Jak inni swiętują to Czechofil pisze na forum. A teraz odpuść nam troszkę, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: tak :) 07.11.12, 08:15 > Sprawdź sobie najpierw w wikipedii, co to jest szalej, bo używasz słów, których > nie rozumiesz... "Najeść się szaleju" jest zwrotem występującym w słowniku języka polskiego. Oznacza m.in. mówić nieprzytomnie, bredzić. Zaiste, wielka jest wiedza Twoja, jeżeli opierasz się li wyłącznie na wikii. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: tak :) 07.11.12, 16:11 > "Najeść się szaleju" jest zwrotem występującym w słowniku języka polskiego. Ozn > acza m.in. mówić nieprzytomnie, bredzić. Zaiste, wielka jest wiedza Twoja, jeże > li opierasz się li wyłącznie na wikii. Warto czasem przeczytać więcej niż jeden post, żeby zrozumieć, o co chodzi w danej dyskusji... Odpowiedz Link Zgłoś
opuszczam_galoty Re: tak :) 07.11.12, 16:13 czechofil, poczekaj te pare tygodni, bedą swięta, posiedzisz na forum, założysz parę wątków. My odpoczniemy od ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: tak :) 11.11.12, 17:58 czechofil napisał: > > I lepiej zacznij się stosować bo w końcu zostaniesz obywatelsko zatrzyman > y i m > > ożesz się potłuc upadając z roweru :) > > Przez ciebie? Obyś się nie zdziwił... Przez każdego czehofilu, przez każdego. A jeśli będziesz fikał to dodatkowo zostaniesz oskarżony o napad. :) Nie liczę, że takie szczęście by mnie spotkało. > > Czy Ty zdajesz sobie w ogóle sprawę z tego, że potrącony pieszy może stra > cić ró > > wnowagę i zanim ją odzyska może niechcący nadepnąć na szprychy, podbrzusz > e czy > > twarz, może też w końcu upaść, a podpierać się może zaciśniętymi dłońmi l > ub też > > wyprostowanym kciukiem? > > W przeciwieństwie do ciebie doskonale sobie z tego zdaję sprawę... A to bardzo dobrze. Czyli rozumiesz, że wszelkie szkody jakie powstaną w Twoim rowerku, a także na Twoim ciele będą powodem potrącenia pieszego przez Ciebie . Mówiąc bardziej obrazowo (żebyś zrozumiał) gdyby ten potrącony pieszy z filmku stanął na kole roweru, a potem na twarzy rowerzysty byłoby to tylko i wyłacznie winą rowerzysty. > > Ja mam wskazywać podstawy do Twoich interpretacji? Szaleju się objadłeś? > > Sprawdź sobie najpierw w wikipedii, co to jest szalej, bo używasz słów, których > nie rozumiesz... Szalej to mówiąc oględnie trucizna, po której gada się głupoty. Jak masz z tym problerm to dyskutuj sobie ze słownikiem języka polskiego > > Każdy ma prawo zatrzymać. O tym właśnie mówią wielokrotnie wskazywane Ci > > przepisy. > > Powtarzam po raz n-ty. To ja Ci powtarzam po raz kolejny: KAŻDY, KAŻDY MOŻE Cię zatrzymać jeśli robisz wykroczenie. > Spróbuj mnie w ten sposób zatrzymać... I zamów sobie już > teraz wizytę u dentysty albo od razu u ortodonty... Byłbyś łaskaw nie rozśmieszać mnie do łez...? :D:D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Nie :) IP: *.e-wro.net.pl 26.10.12, 15:29 > Obywatelskie (czyli dokonane przez zwykłego człowieka) zatrzymanie osoby na gor > ącym uczynku lub w pościgu może mieć miejsce tylko w przypadku popełnienia prze > stępstwa. > Poza tym zgodnie z art. 129b PoRD strażnik miejski ma prawo zatrzymać rowerzyst > ę. Mylisz zatrzymanie do kontroli z użyciem środków przymusu. Nie wolno zatrzymywać na środku drogi to raz. Nie wolno zatrudniać w służbach policyjnych ludzi niezrównoważonych to dwa. Funkcjonariuszowi nie wolno popełniać przestępstwa to trzy. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Ale 26.10.12, 13:11 tomek854 napisał: > wielki_czarownik napisał: > > > Sprawcę przestępstwa lub wykroczenia (na gorącym uczynku) mają prawo ująć > i zat > > rzymać, choćby nawet samolotem uciekał. > > Fajne mamy prawo w Polsce. Przejeżdżanie rowerem przez pasy - każdy moze Cię na > glebę rzucić, najwyżej Ci połamie parę kości. > > Czyli jak Ty czarowniku jedziesz 95 km/h na ograniczeniu do 90 to mogę Cię z dr > ogi zepchnąć, bo popełniasz wykroczenie, tak? :) Warunkiem jest brak możliwości ustalenia tożsamości. Jeśli ma tablicę rejestracyjną to możesz spisać numery i możliwość ustalenia tożsamości jest. Poza tym chyba nie uwzględniasz potencjalnych szkód wywołanych przez zdjęcie rowerzysty z roweru a zepchnięciem samochodu z drogi i to przy prędkości 95km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Ale 27.10.12, 00:30 urko70 napisał: > Warunkiem jest brak możliwości ustalenia tożsamości. Jeśli ma tablicę rejestrac > yjną to możesz spisać numery i możliwość ustalenia tożsamości jest. Zapytaj strażnika, na pewno chętnie Ci opowie jak to jest, bo oni ciągle walą zdjęcia z fotoradarów :) Tablica identyfikuje pojazd, nie kierowcę. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ale 28.10.12, 10:55 > Tablica identyfikuje pojazd, nie kierowcę. Oczywiście, że pojazd. Tym samym właściciela, który ma obowiązek wiedzieć kto prowadzi jego pojazd o ile nie został ukradziony. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Ale 29.10.12, 10:52 tomek854 napisał: > urko70 napisał: > > > Warunkiem jest brak możliwości ustalenia tożsamości. Jeśli ma tablicę rej > estrac > > yjną to możesz spisać numery i możliwość ustalenia tożsamości jest. > > Zapytaj strażnika, na pewno chętnie Ci opowie jak to jest, bo oni ciągle walą z > djęcia z fotoradarów :) Pytałeś czarownika czy możesz zepchnąć z drogi samochód który prowadzi przy 95/90 więc poinformowałem Cię, ze nie możesz bo nie są spełnione warunki konieczne do zastosowania ZO. > Tablica identyfikuje pojazd, nie kierowcę. Brawo drogi Watsonie. Tylko co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Ale IP: *.e-wro.net.pl 04.11.12, 15:00 Oleśnica policjant wie ze można mu skoczyć Wrocław. Niedawno ok10 radiowozów blokowało pas rowerowy na ul.Kazimierza Wielkiego. Udało się ustalić tylko trzech policjantów którzy prowadzili radiowozy. Jak z tego widać nic po tablicy rejestracyjnej. Następnym razem proponuję zatrzymaj policjanta popełniającego wykroczenie drogowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Ale IP: *.e-wro.net.pl 26.10.12, 15:11 > Sprawcę przestępstwa lub wykroczenia (na gorącym uczynku) mają prawo ująć i zat > rzymać, choćby nawet samolotem uciekał. Zatem powinien się sam przykuć kajdankami do słupa i zadzwonić po policję bandyta jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 26.10.12, 10:06 Tomku, zmieniło się już dawno. Ustawa prawo o ruchu drogowym: Art. 129b. 1. Kontrola ruchu drogowego w gminach lub miastach, które utworzyły straż gminną (miejską) może być wykonywana przez strażników gminnych (miejskich). 2. Strażnicy gminni (miejscy) są uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego wobec: 2) uczestnika ruchu naruszającego przepisy o: b) ruchu motorowerów, rowerów, wózków rowerowych, pojazdów zaprzęgowych oraz o jeździe wierzchem lub pędzeniu zwierząt, 3. W ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego w zakresie, o którym mowa w ust. 2, strażnicy gminni (miejscy) są upoważnieni do: 1) zatrzymania pojazdu [...] Rowerzystę popełniającego wykroczenie możemy zatrzymać zawsze i wszędzie. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś inny napisałby list do redakcji opisujący strażnika, który stał sobie beztrosko przy przejściu dla pieszych, gdy tymczasem rowerzysta jechał po przejściu na wprost niego bezczelnie patrząc mu głęboko w oczy. Grzmiałby oburzeniem czytelnik, dociekając, czy ten strażnik wie, do jakiego celu został powołany. Do reagowania na przejawy wykroczeń! - podpowiadałby zaraz. Kiedy podejmujemy interwencje wobec kierowców niestosujących się do zakazu ruchu w obu kierunkach, zatrzymuje się właściwie każdy (może 1% nie stosuje się do polecenia, ale i tak nie uniknie kary, bo przecież auto posiada tablice rejestracyjne...). Gdy rzecz tyczy się rowerzystów, to większość próbuje uciekać. Czym różni się kierujący pojazdem zmechanizowanym od kierującego tym napędzanym siłą ludzkich mięśni? Ano tym, że tego pierwszego można zidentyfikować, drugi zaś czuje się bezkarny, skryty za murem anonimowości. Swoją drogą, dziwi mnie zachowanie dziennikarzy. Każdy może napisać oszczerczy w swej treści list, a gazeta umieści go na pierwszej stronie tylko dlatego, że przyciąga uwagę? "Poturbował" sugeruje przecież wyraźnie, że ten, wobec którego podjęta była interwencja (jeśli była podjęta) odniósł poważne obrażenia. "Brutalny" to już taki sadystyczny wręcz atak, sugerujący czerpanie rozkoszy z zadawania niepotrzebnego bólu. Czy tak wygląda rzetelne informowanie? Raczej nie. Zwrócić należy uwagę także na subiektywność przekazu. Mimo tego nie pojawiają się zwroty "w jego ocenie", "odniósł wrażenie" itp. Tutaj podaje się informację jako odzwierciedlającą rzeczywisty przebieg zdarzenia. Za szybko. Użycie środków przymusu bezpośredniego, nawet w tej najłagodniejszej postaci chwytów obezwładniających czy zwyczajnej siły fizycznej, może przyciągać uwagę, bo oto wszyscy ci, którzy złaknieni są igrzysk, otrzymują widowisko, a jako że przez lata wmawia im się, że Straż Miejska jest "fuj", to natychmiast w obronę biorą sprawcę wykroczenia. I o ile zrozumiałym było bronienie uwięzionego przez zaborców, okupantów czy władze komunistyczne, o tyle w dobie demokracji jest to już nie na miejscu i dowodzi niedojrzałości naszego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok te, strasznik, tu ten bez kultury..... he, he, he 26.10.12, 11:59 słyszałeś coś o stosunkowości? to takie proste pojęcie prawnicze z cywilizacji, które stanowi o tym, że środki winny być dostosowane do czynu. Jeżeli bydle strasznicze zrzucilo człowieka z roweru, to zachowało sie to bydle jak bandyta. A brednie rzecznika każdej instytucji służą zawsze jednemu: wybielaniu głupoty/bandytyzmu własnych pracowników (niepotrzebne skreślić). Strach pomyśleć o tym, kiedy wywalczycie prawo do użycia broni palnej. Dopiero wówczas będzie śmieszne i pokażecie nam, gdzie raki zimują. Wy nie pojmujcie tego, co oznacza pojęcie DEMOKRACJA i państwo demokratycznego porządku prawnego. Macie nadal sowiecką mentalność, dla której obywatel to ciul do lania. Potrafię porównać polską policję czy strasz miejską i takie same służby z cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: te, strasznik, tu ten bez kultury..... he, he 26.10.12, 12:18 A może jest wręcz odwrotnie? Może to ci, którzy stawiają się z niewiadomych powodów po drugiej stronie barykady (gdy tymczasem jej nie powinno być wcale, bo zachowanie bezpieczeństwa powinno być wspólnym celem służb i społeczeństwa) mentalnością swą tkwią głęboko w PRL-u? Potrafię porównać nasze społeczeństwo "z tymi z cywilizacji" i niestety to my wypadamy gorzej w tym zestawieniu. Demokracja to nie jest przyzwolenie na robienie wszystkiego, co się tylko zamarzy. Demokracja to także stosowanie się postanowień wynikających z przepisów prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: te, strasznik, tu ten bez kultury..... he, he 26.10.12, 13:43 straznik.wroclawski napisał: > A może jest wręcz odwrotnie? Może to ci, którzy stawiają się z niewiadomych pow > odów po drugiej stronie barykady (gdy tymczasem jej nie powinno być wcale, bo z > achowanie bezpieczeństwa powinno być wspólnym celem służb i społeczeństwa) ment > alnością swą tkwią głęboko w PRL-u? > Potrafię porównać nasze społeczeństwo "z tymi z cywilizacji" i niestety to my w > ypadamy gorzej w tym zestawieniu. Tak? Widocznie Niemcy nie są cywilizowanym krajem, bo tam na porządku dziennym i w o wiele większym zakresie niż w Polsce jest przechodzenie na czerwonym świetle, gdy nic nie jedzie, nie mówiąc już o przejeżdżaniu rowerem po pasach, za które wg niemieckich przepisów nawet 5 euro mandatu nie grozi, bo nie jest to w ogóle żadne wykroczenie, dopóki nie zagraża się przy tym pieszym. Takie rzeczy robi się na oczach policji, która nie reaguje na takie błahostki, bo i po co. Za to nie cackają się służby, gdy np. jakaś banda kiboli demoluje tramwaj, czyli w sytuacjach, w których nasza policja i SM odwracają wzrok. Widziałem, jak takie bydło ładnie leżało na następnym przystanku z twarzą do gleby czekając na odwiezienie na posterunek. > Demokracja to nie jest przyzwolenie na robien > ie wszystkiego, co się tylko zamarzy. Demokracja to także stosowanie się postan > owień wynikających z przepisów prawa. Demokracja to także działanie w myśl zasady, że przepisy są dla ludzi, a nie ludzie dla przepisów. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok to wpis nie dla idiotów................. 26.10.12, 22:39 jak media markt................. Gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: te, strasznik, tu ten bez kultury..... he, he 02.11.12, 15:40 Straßenverkehrsordnung § 26 Fußgängerüberwege (1) An Fußgängerüberwegen haben Fahrzeuge mit Ausnahme von Schienenfahrzeugen den Fußgängern sowie Fahrern von Krankenfahrstühlen oder Rollstühlen, welche den Überweg erkennbar benutzen wollen, das Überqueren der Fahrbahn zu ermöglichen. Dann dürfen sie nur mit mäßiger Geschwindigkeit heranfahren; wenn nötig, müssen sie warten. Przejście dla pieszych to przejście dla pieszych, nie zaś przejazd dla rowerzystów, także w Niemczech. Nie musi się zatem kierujący autem zatrzymywać, by przepuścić rowerzystę, tak jak to musi mieć miejsce wobec pieszego. Nie korzysta rowerzysta z ochrony przewidzianej prawem dla pieszego. I choć istotnie, nie jest bezpośrednio zabronione przejeżdżanie, to jednak w przypadku zaistnienia kolizji lub wypadku rowerzysta jest niejako "wyjęty spod prawa" przynależnego pieszym. Kilka wyroków: - Ein Radfahrer, der sich als solcher fortbewegt, genießt bei Überquerung der Fahrbahn auf einem Fußgängerüberweg/Zebrastreifen nicht diesen Schutz (OLG Hamm, 13 U 219/91). - Radfahrer haben auf einem Fußgängerüberweg/Zebrastreifen keinen Vorrang gegenüber dem fließenden Verkehr gem § 26 (1) StVO, es sei denn, sie schieben ihr Rad. Andernfalls handeln sie verbotswidrig. Fußgängerüberweg/Zebrastreifene dienen dem Schutz von Fußgängern und Rollstuhlfahrern (OLG Düsseldorf, Az. 5 Ss (Owi) 39/98). - Zwischen einem Radfahrer, der einen Fußgängerüberweg/Zebrastreifen verkehrswidrig befährt, und einem Kraftfahrer, der sich nicht mit nachweisbar mäßiger Geschwindigkeit genähert hat, ist der Schaden zu teilen (AG Köln, 266 C 135/83). Przepraszam, że nie tłumaczę, ale przecież Gazeta nieustannie pisze, że to przedstawiciele służb mundurowych nie znają języków, wobec czego uprawnionym jest moje mniemanie, że wszyscy pozostali ludzie, niebędący funkcjonariuszami, znają języków wiele... Z samym zaś przechodzeniem na czerwonym jest różnie. Kiedyś w Koblencji byłem świadkiem zaistnienia awarii sygnalizatora. Auta miały czerwone i piesi czerwone. Potem dla pojazdów włączało się zielone, na powrót czerwone, a piesi ciągle oczekiwali na zmianę. Nikt nie przechodził, bo było czerwone. Niemcy oburzeni wymieniali uwagi, ktoś dzwonił zgłosić problem, ale minęły tak ze trzy cykle i dopiero ja dałem przykład, jak ludzie ze Wschodu radzą sobie w takich sytuacjach: przeszedłem wraz z moją małżonką i córką, ciągnąc za sobą naśladowców zza Odry. Lecz i wtedy, już po przejściu, oglądali się za siebie i roztrząsali zaistniały problem. Jakby jednak nie było u nas prawo nie zezwala na ignorowanie czerwonego światła. Czym różni się rowerzysta od pieszego czy kierującego autem? Niczym. Jest takim samym użytkownikiem ruchu. Może zatem i kierowcy mogliby przejeżdżać na czerwonym? Bo dlaczego nie mogą tego robić jak nic nie nadjeżdża po prostopadłej? Dlaczego tak częstym jest widok grupy pieszych stojących karnie przy przejściu i rowerzysty, lekceważącego wszystkich i wszystko? Innym ci on jest użytkownikiem drogi niźli ten pieszy? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: te, strasznik, tu ten bez kultury..... he, he 02.11.12, 16:07 Bardzo ładnie strażniku pokazałeś to, o czym mówimy. W cywilizowanym kraju nawet jeśli są jakieś przepisy, to nikt nie wymaga ich stosowania dopóki się coś nie stanie. Jeśli chciałeś przejść na czerwonym, to mogłeś swobodnie przejść, nie obawiając się, że ktoś Cię rzuci na glebę, spałuje, wykręci ręce i skuje w ramach "uzasadnionej interwencji". Co do ostatniego akapitu - myślę, że granicą jest tutaj skala konsekwencji takiego zdarzenia. Mieszkam w UK od lat i nie widziałem nigdy, żeby policja zatrzymała rowerzystów, którzy notorycznie przejeżdżają puste skrzyżowanie nieopodal mojego domu na czerwonym. Nie widziałem też, żeby zatrzymano kierowców, którzy wielokrotnie na moich oczach w nocy na pustym skrzyżowaniu skręcali na czerwonym w lewo (to tak jakby u nas w prawo). Za to widziałem nie raz, jak policja zatrzymała rowerzystę przejeżdżającego na czerwonym przez ruchliwe przejście dla pieszych. Po prostu - mundurowi myślą. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: te, strasznik, tu ten bez kultury..... he, he 02.11.12, 16:57 A i u nas mundurowi nie unikają myślenia, ale... Teraz psioczy redaktor Agata Saraczyńska na straszny los cyklofilów. A swego czasu media prowadziły z kolei nagonkę na tych spośród funkcjonariuszy, którzy ignorowali pieszych przechodzących w ich obecności mimo czerwonego światła na sygnalizatorze, rowerzystów pędzących chodnikami, przejeżdżających po przejściach. Mieszkańcy naszego miasta pisali ogromną liczbę skarg w stylu: "pragnę poinformować, że w dniu dzisiejszym byłem świadkiem zdarzenia jak strażnik szedł ulicą Olszewskiego i nie podjął interwencji wobec rowerzysty, który mając do dyspozycji drogę dla rowerów jechał po chodniku. Proszę wyciągnąć konsekwencje dyscyplinarne wobec tego leniwego strażnika!" I wie potem taki funkcjonariusz, czego pragnie naród i daje mu to, bo istotnie, rowerzysta w myśl obowiązującego prawa popełnia wykroczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do czechofila Re: te, strasznik, tu ten bez kultury..... he, he IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.12, 17:07 "W pełni świadomie w tym miejscu zaręczam, że gdyby jakikolwiek cywil próbował mnie zatrzymać podczas jazdy na rowerze po chodniku (zdarza mi się to, ponieważ nie wszędzie da się dojechać ddr albo po jezdni, a prowadzenie roweru 500m po pustym chodniku uważam za abberację umysłową), zostałby przeze mnie potraktowany jak napastnik i broniłbym się przed jego atakiem tak samo, jak przed napadem pospolitego bandziora." prosze bardzo, zostaniesz potraktowany jak kjtos, kto atakuje funkcjonariusza publicznego i twoja pupa niebawem bedzie dobrze służyła wytatuowanej recydywie. A my bedziemy mieli spokoj od twoich obłąkanych prowokacji. Acha, i w święta nie bedziesz sie nudził tutaj na forum, bo masz to w zwyczaju. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: te, strasznik, tu ten bez kultury..... he, he 03.11.12, 20:03 To mam taki pomysł: skoro umiecie myśleć, myslcie sami, a nie przejmujcie się tym, co wypisuje o was wrocławska wyborcza :) Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok te, strasznik, co to za bełkot???? 26.10.12, 22:37 co to za strony barykady? Pogrzało cie, lolo??? Pojmujesz, po co istnieje straż miejska??? Ty podstawowej wiedzy prawniczej nie posiadasz (chodzi tu o nieśmiertelne zasady prawa rzymskiego, a nie jakieś powielaczowe bzdurz i bełkotanie piarowców), zwłaszcza, że nie byłeś łaskaw odnieść się do zasadniczej kwestii: stosunku czynu rowerzysty do czynu strasznika debila!!!i Dokładnie, jak piszę: chama i debila lub jeszcze lepiej: BANDYTY! W cywilizacji strażnik miejski, czyli tzw. politess, zatrzymuje rowerzystę i poucza go. W kraju postsowieckim bydle powołane do tępienie obywatela wykazuje swoją siłę oraz majestat socjalistycznej władzy. I tu nie trzeba zadawać pytania: czym różni sie strasznik wrocławski u progu XXI wieku od zomowca. Odpowiedź jest jasna i prosta: obaj to bandyci i bydlaki. A dlaczego tak jest? PONIEWAż od czasów komucha millera przyzwyczajono nas, że to ani nasza straż miejska, ani nasza policja. To znowu bydło, ............na usługach???? Cholera, tylko czyich??? SWOICH WŁASNYCH!!! Taka jest bolesna prawda. Oni istnieją po to, aby istnieć. Również dobrze można by te służby rozwiązać. WY JESTEśCIE NIKOMU NIEPOTRZEBNI!!! Wobec bandytów, dresiarzy i choolsów sracie w gacie. Wobec normalnych ludzi odgrywacie chojraków. OHYDA!!! PS. Naucz sie lolek czytać ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: te, strasznik, co to za bełkot???? 27.10.12, 20:16 Zaperzyłeś się, tenroku, niepotrzebnie zupełnie. Radzisz czytanie ze zrozumieniem, gdy tymczasem ty sam masz z nim ogromne problemy. Może to żółć zalewa ci oczy, uniemożliwiając poznanie? Co za strony barykady? - zapytujesz. Przeczytaj uważnie, powoli, może nawet kilka razy dla lepszego efektu, ten oto mój zapisek: Może to ci, którzy stawiają się z niewiadomych powodów po drugiej stronie barykady (gdy tymczasem jej nie powinno być wcale, bo zachowanie bezpieczeństwa powinno być wspólnym celem służb i społeczeństwa) mentalnością swą tkwią głęboko w PRL-u? Widzisz to, co w nawiasie? Dla ciebie specjalnie dokonałem pogrubienia... Ja rozumiem, czym jest społeczeństwo obywatelskie, czym jest współdziałanie służb takich jak ta, w której pracuję, z każdym obywatelem. Ten obywatel musi się jednak nauczyć przestrzegania przepisów i reagowania na polecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: te, strasznik, co to za bełkot???? 27.10.12, 22:19 straznik.wroclawski napisał: > Ja rozumiem, czym jest społeczeństwo obywatelskie, czym jest współdziałanie słu > żb takich jak ta, w której pracuję, z każdym obywatelem. > Ten obywatel musi się jednak nauczyć przestrzegania przepisów i reagowania na p > olecenia. Jakie to charakterystyczne. Nie piszesz, co Ty powinieneś zrobić, żeby zadziałało współdziałanie służb z obywatelami, tylko stawiasz warunki drugiej stronie, czyli obywatelom. Łatwo wymagać od innych, trudniej od siebie. Takim pisaniem z pozycji nauczyciela (obywatel musi się nauczyć) na pewno do współdziałania się nie przyczyniasz, wręcz przeciwnie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: te, strasznik, co to za bełkot???? 28.10.12, 23:43 jureek napisał: > Jakie to charakterystyczne. Nie piszesz, co Ty powinieneś zrobić, żeby zadziała > ło współdziałanie służb z obywatelami, tylko stawiasz warunki drugiej stronie, > czyli obywatelom. Łatwo wymagać od innych, trudniej od siebie. Takim pisaniem z > pozycji nauczyciela (obywatel musi się nauczyć) na pewno do współdziałania się > nie przyczyniasz, wręcz przeciwnie. > Jura A mój poniższy post w którym piszę o tym, jak można by zwiększyć skutecznosć działania straży miejskiej gdyby zamiast łapać ludzi, którzy choć łamią prawo to nikomu nie szkodzą, zajęli się tym, co naprawdę jest istotne, pozostaje bez odpowiedzi. I wcale mnie to nie dziwi. Bo łatwiej kasować rowerzystow w centrum miasta niż źle parkujące auta na opłotkach (I mówiąc to - jestem przeciwny jeżdzeniu rowerami po chodnikach, ale nie mam z tym problemu jeśli ktoś jedzie po pustym chodniku i nikomu nie przeszkadza). Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: te, strasznik, co to za bełkot???? 01.11.12, 07:13 forum.gazeta.pl/forum/w,72,139942845,139942845,Holowanie_40_samochodow_z_Fabrycznej_.html Przecież zajmujemy się "źle parkującymi autami na opłotkach"... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: te, strasznik, co to za bełkot???? 02.11.12, 02:24 Ach, to zaczynam rozumieć jak to działa. Czyli jak będę przez pięć lat dzwonił i zgłaszał Wam problem, to za kolejne pięć lat zajmiecie się podobnym problemem zupełnie gdzieś indziej? Albo może jednak nie rozumiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: te, strasznik, co to za bełkot???? IP: *.e-wro.net.pl 28.10.12, 11:16 > Ten obywatel musi się jednak nauczyć przestrzegania przepisów i reagowania na p > olecenia. Drogi panie przepisów to się powinna najpiewr nauczyć SM bo u nas sąsiedzi wzywają SM do aut parkujących na trawniku a jak każdy wie SM ma to w dupie, bo kierowcy trzeba udowodnić zniszczeni a nie ma zakazu parkowania na trawniku. Co warta tak SM ? Przecież wychodzi an to ze to banda leni i nie ma się co dziwić ludziom ze mówią ze tylko chcecie zarabiać na lawetach i blokadach zamiast rozwiązywać problemy. Chyba nie wolno wyskakiwać przed pojazd. Wielu policjantów z suszarkami za to dostało po dupie. Do tego o ile się nie mylę aby zatrzymać pojazd trzeba się posługiwać lizakiem, albo musi byc obok radiowóz. Kierujący an skrzyżowaniu wcale nie ma obowiązku patrzyć na kogoś ubranego na czarno stojacego w pobliżu skrzyżowania gdzieś za tłumem pieszych. Wydaje mi się ze to zostały złamane wszystkie zasady zatrzymywania do kontroli. Na dodatek świadek opisuje że strażnik zachował się agresywnie że przypominało to wybryk chuligański co skończyło się upadkiem na jezdnie. I tak dobrze, że nie trzeba było wzywać pogotowia. Mój znajomy upadł na rowerze i przez wiele dni nie mogli go wybudzić ze śpiączki. Trzeba zatem sobie zdawać sprawę ze można zabić głupim zatrzymaniem. Zdaje się ze chodzicie dwójkami a rowerzysta to nie uciekający bandyta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: strażny strasznik Re: te, strasznik, co to za bełkot???? IP: *.e-wro.net.pl 29.10.12, 13:57 > Ten obywatel musi się jednak nauczyć przestrzegania przepisów i reagowania na p > olecenia. Przemyk też nie reagował na polecenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komandor Re: te, strasznik, co to za bełkot???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.12, 14:22 Benek, nie zmieniaj nickow, i tak widac po IP ze to ty. durniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: strażny strasznik Re: te, strasznik, co to za bełkot???? IP: *.e-wro.net.pl 29.10.12, 14:46 Coś co odpirdala Komodorze Pogadaj sobie benkiem , pasujecie do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: te, strasznik, co to za bełkot???? 29.10.12, 14:33 Gość portalu: strażny strasznik napisał(a): > > Ten obywatel musi się jednak nauczyć przestrzegania przepisów i reagowani > a na p > > olecenia. > > Przemyk też nie reagował na polecenia Mocny argument, powiedz to każdemu łamiącemu przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: te, strasznik, tu ten bez kultury..... he, he 27.10.12, 00:53 straznik.wroclawski napisał: > Potrafię porównać nasze społeczeństwo "z tymi z cywilizacji" i niestety to my w > ypadamy gorzej w tym zestawieniu. To prawda. U nas mundurowym ciągle się wydaje że są WŁADZĄ a nie SŁUŻBĄ. Demokracja to nie jest przyzwolenie na robien > ie wszystkiego, co się tylko zamarzy. Demokracja to także stosowanie się postan > owień wynikających z przepisów prawa. Demokracja to przede wszystkim stawianie na pierwszym miejscu człowieka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: te, strasznik, tu ten bez kultury..... he, he IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 09:50 > A może jest wręcz odwrotnie? Może to ci, którzy stawiają się z niewiadomych pow > odów po drugiej stronie barykady (gdy tymczasem jej nie powinno być wcale, bo z > achowanie bezpieczeństwa powinno być wspólnym celem służb i społeczeństwa) Jak nie bronic ludzi gdy ktoś nadużywa swojego stanowiska ? Za coś takiego to powinienem wstać i obić mordę strażnika tak że wziąłby zwolnienie aby nie pokazywać podbitych oczu. Niestety to funkcjonariusz i jest chroniony prawem.Dlatego bydle czuje się bezkarnie. W całej Polsce strażnicy nadużywają przemocy fizycznej. Zachowują się zupełnie inaczej niż policjanci. > ment > alnością swą tkwią głęboko w PRL-u? W PRL to milicja w parkach wykręcała wentylki z rowerów. No i wychowano pokolenie automobilistów. > Potrafię porównać nasze społeczeństwo "z tymi z cywilizacji" i niestety to my w > ypadamy gorzej w tym zestawieniu. SM karze pieszych i rowerzystów na czerwonym a w cywilizowanych krajach się dawno od tego odeszło i zajęto się sprawcami wypadków > Demokracja to nie jest przyzwolenie na robien > ie wszystkiego, co się tylko zamarzy. Demokracja to także stosowanie się postan > owień wynikających z przepisów prawa. Ale w demokracji prawo trzeba umieć egzekwować . Trzeba je rozumieć i nie można stosować brutalnego zatrzymania do sprawcy drobnego wykroczenia tak samo jak w stosunku do przestępcy. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 26.10.12, 13:18 straznik.wroclawski napisał: > Rowerzystę popełniającego wykroczenie możemy zatrzymać zawsze i wszędzie. > Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś inny napisałby list do redakc > ji opisujący strażnika, który stał sobie beztrosko przy przejściu dla pieszych, > gdy tymczasem rowerzysta jechał po przejściu na wprost niego bezczelnie patrzą > c mu głęboko w oczy. Oż, w mordę! Trzeba uważać. Popatrzy człowiek na strażnika, a ten uzna, że jest to bezczelne patrzenie prosto w oczy, i już nieszczęście gotowe. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 26.10.12, 13:33 jureek napisał: > straznik.wroclawski napisał: > > > Rowerzystę popełniającego wykroczenie możemy zatrzymać zawsze i wszędzie. > > Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś inny napisałby list do > redakc > > ji opisujący strażnika, który stał sobie beztrosko przy przejściu dla pie > szych, > > gdy tymczasem rowerzysta jechał po przejściu na wprost niego bezczeln > ie patrzą > > c mu głęboko w oczy. > > Oż, w mordę! Trzeba uważać. Popatrzy człowiek na strażnika, a ten uzna, że jest > to bezczelne patrzenie prosto w oczy, i już nieszczęście gotowe. Czemu pominąłeś łamanie przepisów a pozostawiłeś tylko patrzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 26.10.12, 13:46 urko70 napisał: > Czemu pominąłeś łamanie przepisów a pozostawiłeś tylko patrzenie? Nie pominąłem, tylko nie pogrubiłem. A pogrubiłem to, co moim zdaniem uznałem za kuriozalne. Bo czyż nie jest kuriozalną mentalność strażnika uznającego popatrzenie w oczy za bezczelność i okoliczność obciążającą? To przecież ta sama mentalność, jak jakiegoś dresiarza, który leje w mordę, bo ktoś krzywo na niego popatrzył. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 26.10.12, 13:56 jureek napisał: > urko70 napisał: > > > Czemu pominąłeś łamanie przepisów a pozostawiłeś tylko patrzenie? > > Nie pominąłem, tylko nie pogrubiłem. A pogrubiłem to, co moim zdaniem uznałem z > a kuriozalne. Bo czyż nie jest kuriozalną mentalność strażnika uznającego popat > rzenie w oczy za bezczelność i okoliczność obciążającą? To przecież ta sama men > talność, jak jakiegoś dresiarza, który leje w mordę, bo ktoś krzywo na niego po > patrzył. Nie pominąłeś (?), poniżej Twoja wypowiedź: "Oż, w mordę! Trzeba uważać. Popatrzy człowiek na strażnika, a ten uzna, że jest to bezczelne patrzenie prosto w oczy, i już nieszczęście gotowe." Możesz wskazać w którym miejscu poruszasz problem łamania przepisów? Kuriozalene to jest Twoje wyrywanie z kontekstu i przypisanie komuś łatki. Za samo patrzenie reakcji by nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 26.10.12, 14:13 urko70 napisał: > Nie pominąłeś (?), poniżej Twoja wypowiedź: > "Oż, w mordę! Trzeba uważać. Popatrzy człowiek na strażnika, a ten uzna, że > jest > to bezczelne patrzenie prosto w oczy, i już nieszczęście gotowe." > Możesz wskazać w którym miejscu poruszasz problem łamania przepisów? W żadnym. Pisząc, że nie pominąłem, miałem na myśli to, że zacytowałem całe zdanie strażnika, a tylko pogrubiłem tę część, do której się ustosunkowałem. > Kuriozalene to jest Twoje wyrywanie z kontekstu i przypisanie komuś łatki. > Za samo patrzenie reakcji by nie było. A traktowanie patrzenia w oczy jako okoliczności obciążającej jest normalne, tak? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 26.10.12, 14:47 jureek napisał: > urko70 napisał: > > > Nie pominąłeś (?), poniżej Twoja wypowiedź: > > "Oż, w mordę! Trzeba uważać. Popatrzy człowiek na strażnika, a ten uzn > a, że > > jest > > to bezczelne patrzenie prosto w oczy, i już nieszczęście gotowe." > > Możesz wskazać w którym miejscu poruszasz problem łamania przepisów? > > W żadnym. Pisząc, że nie pominąłem, miałem na myśli to, że zacytowałem całe zda > nie strażnika, a tylko pogrubiłem tę część, do której się ustosunkowałem. Nie pytałem o wypowiedź strażnika tylko o Twoją, a Ty właśnie w "żadnym" miejscu nie odniosłeś się do złamania przepisu. Ot wyrwałeś sobie coś z kontekstu. Nieładnie. > > Kuriozalene to jest Twoje wyrywanie z kontekstu i przypisanie komuś łatki > > Za samo patrzenie reakcji by nie było. > > A traktowanie patrzenia w oczy jako okoliczności obciążającej jest normalne, ta > k? Jak na razie to tu mowa o Twoim wyrywaniu z kontekstu. Ale OK. Oczywiście. Co innego złamać przepis przypadkiem, niechcący, przez nieuwagę, a zupełnie co innego z tzw premedytacją "wie, ze straznik patrzy i świadomie łamie przepisy" Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 26.10.12, 16:00 urko70 napisał: > Nie pytałem o wypowiedź strażnika tylko o Twoją, a Ty właśnie w "żadnym" miejsc > u nie odniosłeś się do złamania przepisu. No więc odpowiedziałem, że w żadnym. > Ot wyrwałeś sobie coś z kontekstu. Ni > eładnie. Odniosłem się do tego, co uznałem za stosowne, ale zacytowałem całe zdanie strażnika, więc niczego nie wyrywałem z kontekstu, bo każdy mógł przeczytać kontekst jego wypowiedzi. > > A traktowanie patrzenia w oczy jako okoliczności obciążającej jest normal > ne, ta > > k? > > Oczywiście. Co i > nnego złamać przepis przypadkiem, niechcący, przez nieuwagę, a zupełnie co inne > go z tzw premedytacją "wie, ze straznik patrzy i świadomie łamie przepisy" Aha, z patrzenia w oczy wyciągasz wniosek o premedytacji. Coraz ciekawiej. Z tego, że patrzy w oczy strażnikowi, ma wynikać, że wie o tym, że wg przepisów nie wolno przejeżdżać przez przejście, a jak w oczy nie patrzy, to znaczy, że się zapomniał. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 29.10.12, 11:09 jureek napisał: > urko70 napisał: > > > Nie pytałem o wypowiedź strażnika tylko o Twoją, a Ty właśnie w "żadnym" > miejsc > > u nie odniosłeś się do złamania przepisu. > > No więc odpowiedziałem, że w żadnym. Więc pominąłeś, co próbowałeś kwestionować :). > > Ot wyrwałeś sobie coś z kontekstu. Ni > > eładnie. > > Odniosłem się do tego, co uznałem za stosowne, ale zacytowałem całe zdanie stra > żnika, więc niczego nie wyrywałem z kontekstu, bo każdy mógł przeczytać konteks > t jego wypowiedzi. Ależ wyrwałeś bo odniosłeś się tylko do części jego wypowiedzi. > > > A traktowanie patrzenia w oczy jako okoliczności obciążającej jest > > > normalne, tak? > > > > Oczywiście. Co i > > nnego złamać przepis przypadkiem, niechcący, przez nieuwagę, a zupełnie c > o inne > > go z tzw premedytacją "wie, ze straznik patrzy i świadomie łamie przepisy > " > > Aha, z patrzenia w oczy wyciągasz wniosek o premedytacji. Coraz ciekawiej. Z te > go, że patrzy w oczy strażnikowi, ma wynikać, że wie o tym, że wg przepisów nie > wolno przejeżdżać przez przejście, a jak w oczy nie patrzy, to znaczy, że się > zapomniał. To zależy od okoliczności. Oczywiście jest to możliwe, że strażnik bez ostrzeżenia złapał rowerzystę i powalił na ziemię ale moim zdaniem jest to mało prawdopodobne. _wydajemisię_ że najpierw było jakieś ostrzeżenie czy polecenie zatrzymania się, a dopiero potem użycie siły fizycznej. I w takim kontekście to rozpatruję: strażnik wydaje polecenie, rowerzysta ignoruje go i jest zdjęty z roweru. Jeśli było inaczej, czyli bez żadnego ostrzeżenia, bez wydania polecenia do zatrzymania się zejścia z roweru czy czego tam jeszcze strażnik użył siły fizycznej wobec rowerzysty to MOIM zdaniem strażnik jest winny całemu zajściu bo powinien najpierw zatrzymać rowerzystę słownie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. IP: *.e-wro.net.pl 29.10.12, 13:04 > To zależy od okoliczności. > Oczywiście jest to możliwe, że strażnik bez ostrzeżenia złapał rowerzystę i pow > alił na ziemię ale moim zdaniem jest to mało prawdopodobne. Nie złapał i nie powalił tylko zepchnął.Gdyby złapał to ten by nie upadł. Opis przecież jest dokładny że wyglądało to jak wybryk chuligański. > _wydajemisię_ że na > jpierw było jakieś ostrzeżenie czy polecenie zatrzymania się, Chłe chłe Po czym ci się to wydaje ? >a dopiero potem u > życie siły fizycznej. Jednak świadek pisze wyraźnie a przejazd przez ulicę zajmuje góra 2,5 sekundy więc tu nie ma mowy o jakiejś przemyślanej interwencji tylko o impulsywnym działaniu. > I w takim kontekście to rozpatruję: strażnik wydaje polec > enie, rowerzysta ignoruje go i jest zdjęty z roweru. > I jeszcze przechodnie pomagali.Czy ty masz coś z głowa ? Czy świadek nie ma nic lepszego do roboty tylko pisać list ot ym co mu się przewidziało ? Czy ty nigdy nie słyszałeś o agresywnych funkcjonariuszach , którzy np bili do nieprzytomności ? Wiesz co to jest amok ? Niewykluczone ze rowerzysta chciał uniknąć potrącenia strażnika a ten się wściekł. > Jeśli było inaczej, czyli bez żadnego ostrzeżenia, bez wydania polecenia do zat > rzymania się zejścia z roweru czy czego tam jeszcze strażnik użył siły fizyczne > j wobec rowerzysty to MOIM zdaniem strażnik jest winny całemu zajściu bo powini > en najpierw zatrzymać rowerzystę słownie. Niestety uznał, że rowerzysta może uciec i prewencyjnie powalił go na ziemię. mało prawdopodobne aby zdoła uprzedzić odczekać na reakcje hamowania i dopiero zatrzymać. Strażnik źle się przygotował do interwencji. Powinien poczekać na rowerzystę na chodniku. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 29.10.12, 13:18 Gość portalu: benek napisał(a): > > To zależy od okoliczności. > > Oczywiście jest to możliwe, że strażnik bez ostrzeżenia złapał rowerzystę > i pow > > alił na ziemię ale moim zdaniem jest to mało prawdopodobne. > > Nie złapał i nie powalił tylko zepchnął.Gdyby złapał to ten by nie upadł. > Opis przecież jest dokładny że wyglądało to jak wybryk chuligański. Skup się na istocie tego co jest napisane. > > _wydajemisię_ że na > > jpierw było jakieś ostrzeżenie czy polecenie zatrzymania się, > Chłe chłe > Po czym ci się to wydaje ? Po tym, że nigdy w życiu nie widziałem tak agresywnego zachowania Strażnika, a wielokrotnie widziałem cwaniakujących rowerzystów. > >a dopiero potem użycie siły fizycznej. > Jednak świadek pisze wyraźnie a przejazd przez ulicę zajmuje góra 2,5 sekundy w > ięc tu nie ma mowy o jakiejś przemyślanej interwencji tylko o impulsywnym dzia > łaniu. W ciągu 2,5s można wydać polecenie "stój" czy :zejdź z roweru". > > I w takim kontekście to rozpatruję: strażnik wydaje polec > > enie, rowerzysta ignoruje go i jest zdjęty z roweru. > > > I jeszcze przechodnie pomagali.Czy ty masz coś z głowa ? Po jaki ...J te wstawki o głowie?! Chcesz rozmowę na poziomie rynsztoku? Mam Ci odpowiedzieć ze dostaniesz w ryj jak się spotkam? Zacznij zachowywać się jak przystało na swój wiek. Zgadzać się nie musimy ale daruj siebie taki wstawki. > > Jeśli było inaczej, czyli bez żadnego ostrzeżenia, bez wydania polecenia > do zat > > rzymania się zejścia z roweru czy czego tam jeszcze strażnik użył siły fi > zyczne > > j wobec rowerzysty to MOIM zdaniem strażnik jest winny całemu zajściu bo > powini > > en najpierw zatrzymać rowerzystę słownie. > Niestety uznał, że rowerzysta może uciec i prewencyjnie powalił go na ziemię. > mało prawdopodobne aby zdoła uprzedzić odczekać na reakcje hamowania i dopiero > zatrzymać. > Strażnik źle się przygotował do interwencji. > Powinien poczekać na rowerzystę na chodniku. A ileż na tym forum było takich wypowiedzi "nie zatrzymujcie się do kontroli tylko uciekajcie"? Ja nie wiem jak było albo bardziej prawdopodobna jest dla mnie wersja pierwsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. IP: *.e-wro.net.pl 29.10.12, 13:31 > > Po czym ci się to wydaje ? > > Po tym, że nigdy w życiu nie widziałem tak agresywnego zachowania Strażnika, a > wielokrotnie widziałem cwaniakujących rowerzystów. Ty powinieneś sędzią zostać i wmawiać świadkom ze im się przewidziało. Cytuję Według świadka reakcja strażnika nie była niczym uzasadniona. - Chłopak jechał w stronę strażnika, jakby go nie zauważył - mówi pan Maciej. - Nie wyglądało, jakby chciał uciekać. Był raczej zaskoczony całą sytuacją. Naprawdę nie widziałeś agresywnego strażnika ? Zobacz tu jak się 3 byków spociło szarpiąc siwego dziadka za złe parkowanie link Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 29.10.12, 13:44 Gość portalu: benek napisał(a): > > > Po czym ci się to wydaje ? > > > > Po tym, że nigdy w życiu nie widziałem tak agresywnego zachowania Strażni > ka, a > > wielokrotnie widziałem cwaniakujących rowerzystów. > > Ty powinieneś sędzią zostać i wmawiać świadkom ze im się przewidziało. Pytałeś to Ci odpowiedziałem. Z czym jeszcze masz problem? > Cytuję > Według świadka reakcja strażnika nie była niczym uzasadniona. - Chłopak jechał > w stronę strażnika, jakby go nie zauważył - mówi pan Maciej. - Nie wyglądało, j > akby chciał uciekać. Był raczej zaskoczony całą sytuacją. Uważasz, że cytowana w artykule relacja świadka oddaje stan rzeczywisty? > Naprawdę nie widziałeś agresywnego strażnika ? Mam Ci to skopiować i wkleić ze sto razy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. IP: *.e-wro.net.pl 29.10.12, 13:33 > > Jednak świadek pisze wyraźnie a przejazd przez ulicę zajmuje góra 2,5 sek > undy w > > ięc tu nie ma mowy o jakiejś przemyślanej interwencji tylko o impulsywny > m dzia > > łaniu. > > W ciągu 2,5s można wydać polecenie "stój" czy :zejdź z roweru". Tam masz rację . Okrzyk musiałby być wydany przed popełnieniem wykroczeniem aby zdążyć wyhamować Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 29.10.12, 15:12 Gość portalu: benek napisał(a): > > > Jednak świadek pisze wyraźnie a przejazd przez ulicę zajmuje góra 2 > ,5 sek > > undy w > > > ięc tu nie ma mowy o jakiejś przemyślanej interwencji tylko o impul > sywny > > m dzia > > > łaniu. > > > > W ciągu 2,5s można wydać polecenie "stój" czy :zejdź z roweru". > > Tam masz rację . > Okrzyk musiałby być wydany przed popełnieniem wykroczeniem aby zdążyć wyhamować Tylko wtedy kiedy rowerzysta praktycznie nie miał by refleksu lub gdyby jechał bardzo bardzo szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jako, że jestem trollem, to............... 26.10.12, 22:46 przypomnę naszemu strasznikowi, aby go pognębić, skąd pochodzą jego mondrości o bezczelnym patrzeniu głęboko w oczy: Aleksander III, car Wszczechrus,i wydał takie oto rozporządzenie: "Petent w stosunku do urzędnika obowiązany jest przyjąć postawę uniżoną, a wzrok kierować ku ziemi, aby swoim zachowaniem nie peszył urzędnika" Nasz strasznik miejski, jak typowy homo sovieticus, nie wyzwolił się nadal z orientalnej mentalności. Nie nadaje się ów, jako taki, do pełnienia czegokolwiek w społeczeństwie demokratycznym. Co więcej, jest ów osobnikiem niebezpiecznym, ponieważ wielu krzywdę niepomierną uczynić mógłby!!! CBDO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: jako, że jestem trollem, to............... 03.11.12, 09:30 Укaз cytowany znam, wobec czego nie sposób mnie pognębić tym przypomnieniem. Ja, generalnie rzecz ujmując, dużo czytam, wyostrzam umysł, więc jestem jak brzytwa (Józef Oleksy). Dziwię się, że mój opis bezczelności sprawcy wykroczenia wywołał takie poruszenie, że i jurki, i benki, i tenroki zapałały oburzeniem. Bo przecież kodeks wykroczeń w artykule 33 w paragrafie 4 wspomina o okolicznościach obciążających, pośród których rzuca się w oczy ta: 6) chuligański charakter wykroczenia Chuligański, czyli jaki? Otóż sprawca działa umyślnie, celowo godząc w porządek prawny. Czyni to publicznie, w miejscu dostępnym dla wszystkich, społecznie szkodliwie oddziałując na potencjalnych naśladowców, a powodowany jest błahymi przyczynami. Wszystko to połączone jest z okazywaniem rażącego lekceważenia podstawowych zasad porządku prawnego. Nasz omawiany rowerzysta tak właśnie działał: chuligańsko. Lekceważył przepisy, dawał zły przykład, dodatkowo ignorował zupełnie fakt ujawnienia jego wykroczenia przez funkcjonariusza uprawnionego do przywrócenia ładu i porządku publicznego. Nie wyrywajcie zatem słów jakichś z kontekstu, lecz patrzcie na całość, która jest spójna. Sąd, wymierzając grzywnę, uwzględnia okoliczności łagodzące i obciążające. Niewątpliwie dopuszczanie się czynu zabronionego w obecności funkcjonariusza jest bezczelnością, a patrzenie w takiej sytuacji (o czym donosi przecież wasz obiektywny świadek) w oczy funkcjonariuszowi jest dodatkowym przejawem tej bezczelności. Bo przecież nie głupoty jadącego po mandat, uchowaj Boże! Mam nadzieję, że pomogłem wam zrozumieć to, co oczywiste. Benku, tak na marginesie: w wątku podstawowym (pod relacją alertowicza Michała), cytowałeś rozporządzenie, tytułując swój wpis "braki wyszkolenia". Myliłeś się. Zajrzyj, jeśli chcesz te swoje, jak rozumiem, braki uzupełnić. Przy okazji muszę przyznać, że imponujesz samokrytycyzmem. Rzadko kto przyznaje się do tego, do czego ty się przyznałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 17:59 > Oż, w mordę! Trzeba uważać. Popatrzy człowiek na strażnika, a ten uzna, że jest > to bezczelne patrzenie prosto w oczy, i już nieszczęście gotowe. Zobaczcie strażnik wroclawaki popisujący się od dawna elokwencja na forum już broni tego śmierdzącego bandytę w mundurze. Przecież tacy luzie psuja opinie o SM a tu człowieka chorego bo jak go inaczej nazwać, bronią już zanim prokurator się wypowiedział. Znaczy zę sami zrobiliby to samo nawet jak gościa posadzą ? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Niebrutalny, niepoturbowany. Zmieszany. 27.10.12, 00:51 straznik.wroclawski napisał: > Rowerzystę popełniającego wykroczenie możemy zatrzymać zawsze i wszędzie. > Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś inny napisałby list do redakc > ji opisujący strażnika, który stał sobie beztrosko przy przejściu dla pieszych, > gdy tymczasem rowerzysta jechał po przejściu na wprost niego bezczelnie patrzą > c mu głęboko w oczy. Grzmiałby oburzeniem czytelnik, dociekając, czy ten strażn > ik wie, do jakiego celu został powołany. Do reagowania na przejawy wykroczeń! Ja kiedyś bezczelnie patrzyłem w oczy Polizei a w dodatku podle ich trollowałem - bo miałem rację :) Oczywiście jak im to wykazałem, to mnie puścili (choć wkurzeni byli nieźle). Dobrze, że to nie byli Strażnicy Wrocławscy, bo pewnie znaleźli by jakiś paragraf na Bezczelne Patrzenie W Oczy :) > Zwrócić należy uwagę także na subiektywność przekazu. Gazeta.pl to już dawno nie jest porządne dziennikarstwo, dlatego trzeba podawane tam informacje filtrować, na przykład przez doświadczenia własne. Z moich kontaktów z wrocławskimi mundurowymi wynika, że albo są przemądrzali i chcą pokazać jacy są ważni albo mają w dupie. Raz spotkałem sensownego który kulturalnie zareagował na zgłoszenie problemu (może to byłeś Ty?) > Użycie środków przymusu bezpośredniego, nawet w tej najłagodniejszej postaci ch > wytów obezwładniających czy zwyczajnej siły fizycznej, może przyciągać uwagę, b > o oto wszyscy ci, którzy złaknieni są igrzysk, otrzymują widowisko, a jako że p > rzez lata wmawia im się, że Straż Miejska jest "fuj", to natychmiast w obronę b > iorą sprawcę wykroczenia. Niekoniecznie. Jest jeszcze kwestia adekwatnosci działań mundurowych do skali wykroczenia. Mieszkam w Glasgow, dość dużo jeżdże na rowerze i, jak większość rowerzystów, przejeżdzam mniej ruchliwe skrzyżowania na czerwonym świetle jeśli nic nie jedzie. Niejednokrotnie robiłem to także na oczach policji - która nie reaguje, bowiem widzi, że żadnego ryzyka nie stwarzam, a odnoszę korzyść z tego, że nie muszę się zatrzymywać i czekać. Oczywiście gdybym stworzył ryzyko - zajechał komuś drogę zmuszając go do hamowania czy np. roztrącił pieszych na przejściu - o, wtedy nie mieliby litosci. Ale jeśli nic się nie dzieje - nic się nie dzieje. Tu nawet auta w nocy na czerwonym skręcają w lewo na oczach policji i ona nic im nie robi. Jestem pewien, że jak poprosisz swojego szefa, co się tak niedawno ładnie wypowiadał w kwestii jeżdzenia po świdnickiej, to znajdzie na to ładną łacińską formułkę (a zresztą, Tobie samemu są one nieobce). Działanie służb porządkowych, które reagują tylko wtedy, kiedy złamanie prawa przynosi szkodę - nawet najmniejszą - jest najbardziej korzystne dla społeczeństwa. Jeśli ten strażnik powaliłby na ziemię kogoś kto wczesniej potrącił na chodniku dziecko - wtedy miałby moje pełne wsparcie. Ale on zrzucił z roweru, narażając na odniesienie urazów, rowerzystę przejeżdzającego po przejściu z ruchem kierowanym (jest wyraźnie napisane o światłach) na dwupasmowej drodze. Oznacza to, że samochody stały (albo miały obowiązek zatrzymać się, jeśli była zielona strzałka) i nikt w tą jezdnię nie mógł wjechać. Ryzyko powodowane przez rowerzystę było więc zerowe, natomiast zrzucając kogoś z roweru Strażnik narażał go na realne ryzyko utraty zdrowia, a w skrajnym przypadku (niefortunne uderzenie głową o bruk) nawet życia. Naprawdę uwazasz, że jest to sensowne? W moim idealnym świecie... A czekaj, wróć, przecież to zadna utopia. Tu gdzie mieszkam, Policja nie marnuje czasu na nękanie tych, którzy nikomu nie szkodzą i ma dzięki temu więcej czasu na reakcje tam gdzie jest to konieczne - nawet jeśli szkodzenie to mazanie markerem po wiacie autobusowej. Też Ci dam przykład z życia. 1. Stoję na czerwonym świetle, jedzie karetka. Ruszam do przodu, auta z bocznych ulic zatrzymują się, przejeżdzam na czerwonym i zjezdżam na bok po przeciwnej stronie skrzyżowania, robiąc miejsce pojazdowi uprzywilejowanemu. Widzi to policja, kiwają do mnie głową w podzięce, każdy z nas po przejeździe karetki rusza w swoją stronę. 2. Stoję na czerwonym świetle, jest zima, ślisko. Widzę w lusterku, że auto za mną nie wyrobi, podjeżdzam więc do przodu o około 5 metrów, auto zatrzymuje sie tam, gdzie stałem wcześniej w akompaniamencie fleszy automatycznej kamery rejestrującej wjazd na czerwonym. Z automatu dostaję zdjęcie do domu (oczywiście na zdjęciu nie widać auta z tyłu, bo pole obejmuje dopiero obszar za linią zatrzymania, a auto przed którym uciekałem zatrzymało się przed linią - czyli tam gdzie stałem wcześniej). Mandatu nie przyjmuję, trzy razy stawiam się w sądzie, w końcu sąd uznaje, że o ile złamałem przepisy, to miałem uzasadniony powód aby to zrobić, dlatego "I am free to go". W obu przypadkach złamałem ciężki przepis - wjechawszy na skrzyżowanie na czerwonym świetle. W jednym z nich głupi automat rozpoczął żmudną biurokratyczną procedurę w wyniku której uznano, że miałem po temu powody. W drugim przypadku mundurowy widział jak łamię prawo, ale użył tego, co ma pod czapką służbową i zaniechał wszczynania jakiejkolwiek akcji, ponieważ widział, że mam po temu powody. Ale oczywiscie jest jedna róznica między brytyjskim policjantem i wrocławskim strażnikiem: brytyjski policjant nie musi wyrabiać norm mandatowych. > I o ile zrozumiałym było bronienie uwięzionego przez zaborców, okupantów czy wł > adze komunistyczne, o tyle w dobie demokracji jest to już nie na miejscu i dowo > dzi niedojrzałości naszego społeczeństwa. Z racji wykonywanej pracy podróżuję po całej europie. Tak się składa, że to wlaśnie w krajach dojrzałej demokracji (Wielka Brytania, Francja, NIemcy, Szwajcaria) chodzę sobie na czerwonym jeśli to nikomu nie szkodzi. Czystu puste czepialstwo ma miejsce tylko w krajach, które nie otrząsnęły się jeszcze z totalitaryzmu - Słowacja, Polska, Estonia, Serbia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 00:30 straznik.wroclawski napisał: (...) Brawo. Głos rozsądku. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytor.biskupa.breslau Coś to wszystko kupy się nie trzyma 26.10.12, 11:34 Panie Strażnik, mam bardzo sprecyzowane zdanie na temat Strażników co nie mają nic lepszego do roboty niż łapanie rowerzystów na pasach i z chęcią bym przyłączył się do chóru potępienia. Ale... jakoś ciężko mi sobie wyobrazić aby jakikolwiek strażnik chciał świadomie ściągnąć na siebie i formację takie problemy w tak głupi sposób. Skoro Gazeta tak jednostronnie pisze o tym wydarzeniu to znaczy że rzecz jest śliska i śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: Coś to wszystko kupy się nie trzyma 26.10.12, 12:13 I tak się właśnie ma rzecz. My wszyscy wiemy, w jak nieobiektywny sposób media oddają wszystko to, co czynimy, wobec czego każdy z nas na zimne dmucha. Dlatego niemożliwym mi się wydaje brak podstaw do interwencji w opisanym stronniczo przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok kłamiesz jak pies strasznik! Oj kłamiesz!!! 30.10.12, 21:13 Przykład waszego chuchania: w dniu wyłapywania dzików na Łęgu biskupinskim zamknięto wejścia dojścia. Przy każdym stał strasznik/strasznica oraz policjantka. Mieszkam tam i mam prawo być poinfomowanym, co się tam dzieje. Tak byłoby w cywilizacji. Tu jednak panuje polskie chamstwo urzędowe rodem z carskiego wielkoruskiego podejścia do "bezczeklnie gapiącego się obywatela". Na grzeczne pytania udzielano mi bezczelnych i wyjątkowo chamskich wypowiedzi typu " nie panski interes, odejść stąd". Takie odpowiedzi, bydlaków w mundurach, działają na mnie jak płachta na byka, ponieważ znam je z czasów komuny. Więc, nie pitol strasznik, że Wam na czymkolwiek zależy. Jesteście z krótkim okresem paru lat takie same chamy jak milicja ob lub ormo. Niestety!!!! PS. Znam jedynie dwóch (słownie dwóch strażników miejskich, którzy zasługują na to miano). Są to mili i przystępni ludzie. Niestety, o reszcie mogę powiedzieć, że im słomo z butów wyrasta. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: kłamiesz jak pies strasznik! Oj kłamiesz!!! 31.10.12, 18:05 Być może problem dzikości łapiących dziki miał swą przyczynę w niewłaściwym podejściu do mundurowych? Będąc naładowanym negatywną energią, agresywnością, wzbudziłeś nieprzychylność z indagowanych. Vim vi repellere licet... Warknąłeś zapewne nieprzyjemnie, używając wyrazów powszechnie uznawanych za wulgarne, stąd też nie znalazłeś nikogo skorego do miłej pogawędki. Możliwe, że i grymas na twarzy miałeś przy tym nieprzyjemny. Poczytaj swe wypowiedzi. Bądź krytyczny. Tak, to nie są wypowiedzi grzeszącego kulturą człowieka. Nie posiadłeś umiejętności budowania normalnej relacji. Często warczysz. Nie oczekuj zatem, że zwracając się w podobny sposób do funkcjonariusza uzyskasz informację, bo po tak postawionym pytaniu przybierze on na twarz maskę służbisty. Spróbuj następnym razem zagadać serdecznie, z uśmiechem. Taka postawa działa cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok a tu link dla kłamcy strasznika 01.11.12, 13:32 www.gazetawroclawska.pl/artykul/687181,straz-miejska-zarabia-na-rodzicach-chorych-dzieci-magistrat,id,t.html?fb_action_ids=109701632524148&fb_action_types=og.likes&fb_ref=.UI7n8mi2vgw.like&fb_source=aggregation&fb_aggregation_id=246965925417366&cookie=1 do tego są idioci i łachudry ze straszy miejskiej???? Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: a tu link dla kłamcy strasznika 02.11.12, 17:08 Kiedy strażnik widzi pojazd pozostawiony w miejscu obowiązywania znaku B-36 (zakaz zatrzymywania) nie możności odgadnięcia, czy sprawcą wykroczenia jest ktoś, kto przyjechał z dzieckiem do przychodni, czy też młody lekkoatleta. Jeśli potrafisz po spojrzeniu na auto wskazać na podstawie pozostawionego zapachu, sposobu zaparkowania czy innych jakichś szczególnych jego przypadłości, kim jest kierujący, ile ma lat, wzrostu czy też jakiego koloru są jego oczęta, to muszę przyznać, żeś posiadł niezwykły talent. Zazdroszczę. Tak jeszcze na marginesie dodam raz jeszcze, że prowadząc dysputę nie musisz deprecjonować swego interlokutora epitetami. Strażnik to strażnik, nie strasznik. Chcesz dodać sobie wartości ujmując jej innym? Udowadniasz coś sobie, innym? Jesteś aż tak słabym, miałkim człowieczkiem, że nie potrafisz pisać bez wulgaryzmów? Spróbuj jednak. Nie bądź prostakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sasseto Brutalna interwencja strażnika. Poturbował rowe... 25.10.12, 22:37 prostym rozwiązaniem problemu byłoby wytyczenie pasa przejazdowego dla rowerów na przejściach dla pieszych. oczywiście tylko tam gdzie przez jezdnie przebiegają drogi rowerowe. pomysł nie nowy, wypróbowany i stosowany w europie zachodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KK Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.teta.com.pl 26.10.12, 06:44 Mim zdaniem likwidacja przejazdów dla rowerów tam gdzie nie ma świateł. To bardzo niebezpieczne dla rowerzystów bo nie chce im sie zwalniać i jak jadą z prędkością 20 - 30 km/h to kierowca nie jest w stanie ich zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tc2 z 3miasta Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro IP: *.play-internet.pl 31.10.12, 23:15 > prostym rozwiązaniem problemu byłoby wytyczenie pasa przejazdowego > dla rowerów na przejściach dla pieszych. oczywiście tylko tam gdzie przez > jezdnie przebiegają drogi rowerowe. pomysł nie nowy, wypróbowany i > stosowany w europie zachodniej Jeszcze prostszym rozwiązaniem było by wypie...nie precz przepisu delegalizującego rowerzystę jadącego w poprzek przejścia jako pieszy, a legalizującego go wzdłuż, jako kierującego pojazd. Jazda jako pieszy jest LEGALNA (daleko z Wrocka nie macie) w Niemczech na każdym przejściu dla pieszych, nie tylko na przejściu dla pieszych i rowerzystów. Jak nie wierzycie, zobaczcie se quiz ichnich przepisów drogowych dla ichnich rowerzystów, który Niemcy dla Niemców zrobili w die Zeit. Jak kto ciemny a niekumaty, może se przetłumoczyć translate.google.pl... www.zeit.de/auto/2012-03/quiz-radfahren Wiem, wiem, polo-katolo kaczogrodzianom nie mieści się w pale, że gdzieś jest normalnie, myślą że wszyscy na świecie garują (Miś!!!). Nie, nie! Polskie piekło to nasza specyfika, znosza to tylko takie ćwoki jak ja, którzy jeszcze w tym chorym kraju siedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
kk071 Brutalna interwencja strażnika. Poturbował rowe... 25.10.12, 23:23 Wrocław. Codziennie nowy rowerowy dramat. Dobry temat zastępczy. Odpowiedz Link Zgłoś
katonzwybiorczej Re: Brutalna interwencja strażnika. Poturbował ro 25.10.12, 23:51 Wystarczy aby, tak jak w Texasie, każdy obywatel mógł bronić się używając broni palnej. Wtedy i strażnik 2 razy zastanowi się przed złapaniem rowerzysty i rowerzysta 2 razy pomyśli zanim zacznie uciekać strażnikowi. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Żądam podwyżki dla strażnika! 25.10.12, 23:50 Precz z rowerowymi chuliganami! W pełni popieram akcję strażnika i domagam się nagrodzenia go za wzorową postawę służbową! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KK Re: Żądam podwyżki dla strażnika! IP: *.teta.com.pl 26.10.12, 07:08 Nie wiem w czym problem - zatrzymał go pewnie a ten nie reagował na jego wzywanie. Kumpla też ściągneli kiedyś z roweru - bo udawał że ich nie słyszy. Też przez pasy jechał i jeszcze na dodatek był pijany. No niestety kosztowało go to zatrzymaniem prawa jazdy. I jakoś nikt afery z tego nie robił - ba jeszcze mógł dostać karę za próbę ucieczki. SM zna takich cwaniaków nie jest to pierwszy i ostani przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Żądam podwyżki dla strażnika! IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 18:10 > Nie wiem w czym problem - zatrzymał go pewnie a ten nie reagował na jego wzywan > ie. > Kumpla też ściągneli kiedyś z roweru - bo udawał że ich nie słyszy. Też przez p > asy jechał i jeszcze na dodatek był pijany. No niestety kosztowało go to zatrzy > maniem prawa jazdy. > I jakoś nikt afery z tego nie robił - ba jeszcze mógł dostać karę za próbę ucie > czki. > SM zna takich cwaniaków nie jest to pierwszy i ostani przypadek. Słyszałem tez ze miał pól plecaka maryśki Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Żądam podwyżki dla strażnika! 26.10.12, 09:30 wielki_czarownik napisał: > Precz z rowerowymi chuliganami! No proszę! Dowiedziałem się, że jestem rowerowym chuliganem, bo często nie zsiadam z roweru przejeżdżając przez pasy. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Żądam podwyżki dla strażnika! 26.10.12, 09:44 > No proszę! Dowiedziałem się, że jestem rowerowym chuliganem, bo często nie zsia > dam z roweru przejeżdżając przez pasy. > Jura Oczywiście sporo zależy czy doszło wcześniej do wymuszenia. Bo karanie za samo tylko przejechanie przez przejście, to zwyczajna nieuzasadniona nadgorliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Żądam podwyżki dla strażnika! 26.10.12, 09:54 > Oczywiście sporo zależy czy doszło wcześniej do wymuszenia. Bo karanie za samo > tylko przejechanie przez przejście, to zwyczajna nieuzasadniona nadgorliwość. Oczywiście, że tak! Przecież wiadomo, że karanie za popełnianie wykroczeń jest nadgorliwością. Przepisy o wykroczeniach nie są po to, żeby ich przestrzegać. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Żądam podwyżki dla strażnika! 26.10.12, 10:34 sverir napisał: > Oczywiście, że tak! Przecież wiadomo, że karanie za popełnianie wykroczeń jest > nadgorliwością. Przepisy o wykroczeniach nie są po to, żeby ich przestrzegać. Czyli chuliganem jest się wtedy, gdy nie przestrzega się przepisów, tak? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Żądam podwyżki dla strażnika! 26.10.12, 15:03 > Czyli chuliganem jest się wtedy, gdy nie przestrzega się przepisów, tak? Słusznie prawisz, straż miejska i inne instytucje w ogóle powinny odstąpić od karania kogoś, kto chuliganem nie jest, a po prostu złamał przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Żądam podwyżki dla strażnika! 26.10.12, 16:04 sverir napisał: > Słusznie prawisz, straż miejska i inne instytucje w ogóle powinny odstąpić od k > arania kogoś, kto chuliganem nie jest, a po prostu złamał przepisy. Niczego takiego nie napisałem. Pytałem tylko o kryteria nazwania kogoś chuliganem, ale jakoś nie doczekałem się odpowiedzi. Jeżeli takim kryterium jest bowiem samo przejeżdżanie przez przejścia, to jestem chuliganem, bo często tak robię. Jeżeli kryterium ma być łamanie przepisów, to chuliganem nie jestem, bo w kraju, w którym przez te przejścia przejeżdżam, nie jest to zabronione. No to jak to jest z tym chuliganieniem? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Żądam podwyżki dla strażnika! IP: *.e-wro.net.pl 13.11.12, 14:29 To gdzie ty teraz jesteś ? Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Re: Żądam podwyżki dla strażnika! 13.11.12, 18:59 Podobno w Wielkiej Brytanii ten, kto ośmieli się nakleić znaczek z wizerunkiem królowej do góry nogami, może zostać oskarżony o zdradę stanu. Czy ten sam czyn byłby karalnym w Polsce? Nie. Nie jest sprawcą wykroczenia ktoś, kto przejeżdża rowerem po przejściu dla pieszych w kraju, w którym jest to dozwolone, ale w Polsce ktoś taki dopuszcza się czynu zabronionego. Nie o tym jednak chciałem dzisiaj napisać, wobec czego do sedna rzeczy. Wpadł mi mianowicie w oczy poniżej linkowany artykuł: www.gazetawroclawska.pl/artykul/698061,wroclaw-w-bramie-przy-ul-legnickiej-20-latek-pobil-kobiete,id,t.html I powiem jedno: dziękuję Bogu, że pan Michał nie przejeżdżał tamtędy w owym czasie, boby powstał kolejny wątek o długości kilkuset wpisów;) Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Żądam podwyżki dla strażnika! 26.10.12, 14:15 > Oczywiście, że tak! Przecież wiadomo, że karanie za popełnianie wykroczeń jest > nadgorliwością. Przepisy o wykroczeniach nie są po to, żeby ich przestrzegać. Czy przepisy są po to aby się do nich modlić? Czy może powinny stanowić zbiór reguł kto komu ma w razie czego ustąpić aby jeden drugiemu na odcisk nie nadepnął. Jeśli więc nie ma sytuacji kolizyjnej, to idiotyczne jest się czepianie jakiegoś przepisu. Równie dobrze może car nakazać aby wszyscy chodzili w czerwonych czapkach i niektórzy by się do tego przepisu modlili, no bo to sam car wymyślił i bardzo byli by radzi aby surowo karać tych co się ośmielili przepis złamać. Jak już Jurek napisał, przepisy powinny być dla ludzi a nie na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Żądam podwyżki dla strażnika! 28.10.12, 23:41 > Oczywiście, że tak! Przecież wiadomo, że karanie za popełnianie wykroczeń jest > nadgorliwością. Przepisy o wykroczeniach nie są po to, żeby ich przestrzegać. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że przepisy stworzono po to, żeby uniknąć zachowań niebezpiecznych tudzież uciążliwych,. Jeśli zachowanie jest niezgodne z tymi przepisami, ale nie jest ani niebezpieczne, ani uciążliwe - to po co te przepisy stosować? Dla samego stosowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Żądam podwyżki dla strażnika! IP: *.e-wro.net.pl 29.10.12, 13:41 > Oczywiście sporo zależy czy doszło wcześniej do wymuszenia. Bo karanie za samo > tylko przejechanie przez przejście, to zwyczajna nieuzasadniona nadgorliwość To nie jest nadgorliwość tylko mobbing. Strażnik miał nie wracać na bazę bez mandatu na rowerzyście. Biedny tyle godzin się nachodził aż wreszcie przyuważył jednego to nie popuścił. Do szpitala by pojechał za karetka tylko aby mandat wystawić. Przecież to co ostatnio robią strażnicy to świadczy o jakiejś psychozie rowerowej. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Żądam podwyżki dla strażnika! 29.10.12, 13:51 Gość portalu: benek napisał(a): > > Oczywiście sporo zależy czy doszło wcześniej do wymuszenia. Bo karanie za > samo > > tylko przejechanie przez przejście, to zwyczajna nieuzasadniona nadgorliw > ość > > To nie jest nadgorliwość tylko mobbing. Skąd pewność, że rowerzysta był/jest podwałdnym lub współpracownikiem tego straznika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Żądam podwyżki dla strażnika! IP: *.e-wro.net.pl 13.11.12, 14:49 > > > tylko przejechanie przez przejście, to zwyczajna nieuzasadniona nad > gorliw > > ość > > > > To nie jest nadgorliwość tylko mobbing. > > Skąd pewność, że rowerzysta był/jest podwładnym lub współpracownikiem tego stra > znika? mobbingiem jest zmuszanie strażników do przyniesienia pewnej ilości mandatów zamiast pozwolenia mu oceniać realnie czy było stworzone zagrożenie. Niedługo rozkaz zostanie cofnięty i strażnicy odetchną z ulgą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: Żądam podwyżki dla strażnika! IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 18:18 Tak, budżet już zrobiony. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Żądam podwyżki dla strażnika! 13.11.12, 20:09 Gość portalu: benek napisał(a): > > > > tylko przejechanie przez przejście, to zwyczajna nieuzasadnio > na nadgorliwość > > > > > > To nie jest nadgorliwość tylko mobbing. > > > > Skąd pewność, że rowerzysta był/jest podwładnym lub współpracownikiem teg > o stra > > znika? > > mobbingiem jest zmuszanie strażników .... Ktoś nazwał zachowanie strażnika nadgorliwością, Ty to nazwałeś mobbingiem, a teraz piszesz że chodziło Ci o coś zupełnie innego. Kręcisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Miejmy nadzieję że stażnik nie spowodował poważnyc IP: *.e-wro.net.pl 14.11.12, 13:09 > > mobbingiem jest zmuszanie strażników .... > > Ktoś nazwał zachowanie strażnika nadgorliwością, Ty to nazwałeś mobbingiem, a t > eraz piszesz że chodziło Ci o coś zupełnie innego. Kręcisz. Jedno drugiemu nie przeczy. We Wrocławiu ok 100.000 rowerzystów jeździ po chodnikach. W praktyce jakieś 98-100% na niektórych niebezpiecznych ulicach. Zamiast się rzucać szczupakiem na rowerzystę bo mu się wydawało, że może uciec można było bezpiecznie zatrzymać 10 innych wybierając miejsce gdzie zatrzymanie nie spowoduje zagrożenia i nie zatamuje ruchu. Zatem nadgorliwość to wynik rozstroju nerwowego na skutek mobbingu. Miejmy nadzieję, że strażnik nie spowodował poważnych obrażeń ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbawiony:)) Re: Miejmy nadzieję że stażnik nie spowodował pow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.12, 13:14 tak Benek:) poproś o silniejsze prochy. Po tych słabych widzisz 100 tysięcy rowerzystów. Co szósty wrocławianin, wliczając dziadków i niemowlaki, posuwa po miescie na rowerze. Jak w Sajgonie:) Weź silniejsze prochy. Zobaczysz wtedy milion a nie 100 tysięcy. To będzie bliższe prawdzie:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Miejmy nadzieję że stażnik nie spowodował pow 14.11.12, 22:08 Gość portalu: benek napisał(a): > > > mobbingiem jest zmuszanie strażników .... > > > > Ktoś nazwał zachowanie strażnika nadgorliwością, Ty to nazwałeś mobbingie > m, a t > > eraz piszesz że chodziło Ci o coś zupełnie innego. Kręcisz. > > Jedno drugiemu nie przeczy. Nie twierdzę, że przeczy. Twierdzę, że piszesz nie na temat. Nie ważne o czym mowa, ważne żebyś mógł napisać to co Ty chcesz. > We Wrocławiu ok 100.000 rowerzystów jeździ po chodnikach. Podaj proszę źródło tych danych. W moim najbliższym otoczeniu mieszka ok 500osób, przy normalnej pogodzie widzę codziennie rano jednego, dosłownie jednego ruszającego do pracy. Oczywiscie o innej godzinie może jechać i drugi i trzeci ale wychodząc o różnych godzinach jakoś nie zauważyłem. > Zamiast się rzucać szczupakiem na rowerzystę bo mu się wydawało, że może uciec > można było bezpiecznie zatrzymać 10 innych wybierając miejsce gdzie zatrzymanie > nie spowoduje zagrożenia i nie zatamuje ruchu. Nie ma żadnego "zamiast", ten strażnik był w tym miejscu i zareagował. I dobrze. > Zatem nadgorliwość to wynik rozstroju nerwowego na skutek mobbingu. Kompletnie nieuprawniony wniosek. > Miejmy nadzieję, że strażnik nie spowodował poważnych obrażeń ciała. Też mam nadzieję, że nic się strażnikowi nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Miejmy nadzieję że stażnik nie spowodował pow 15.11.12, 12:18 urko70 napisał: > > We Wrocławiu ok 100.000 rowerzystów jeździ po chodnikach. > > Podaj proszę źródło tych danych. > > W moim najbliższym otoczeniu mieszka ok 500osób, przy normalnej pogodzie widzę > codziennie rano jednego, dosłownie jednego ruszającego do pracy. Oczywiscie o i > nnej godzinie może jechać i drugi i trzeci ale wychodząc o różnych godzinach ja > koś nie zauważyłem. Mowa o ilości rowerzystów i tu oczywiście chodziło mi o jednego ruszającego do pracy rowerzystę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Żądam podwyżki dla strażnika! IP: *.e-wro.net.pl 26.10.12, 14:18 > Precz z rowerowymi chuliganami! W pełni popieram akcję strażnika i domagam się > nagrodzenia go za wzorową postawę służbową! Dać podwyżkę i wysłać do kopania rowów razem z innymi osadzonymi na ul.Fiołkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Żądam podwyżki dla strażnika! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.12, 09:09 Najwyraźniej nie umiesz czytać ze zrozumieniem ani wyciągać wniosków. Jeśli zdarzy Ci się kiedykolwiek zachować nieprzepisowo (a nie wierzę, że nie ma takich sytuacji), to ciekawa jestem, czy równie gorliwie pochwalisz strażnika, który w imię prawa powali cię na ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do agnieszki Re: Żądam podwyżki dla strażnika! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.12, 09:47 jesli będe uciekał, mimo wezwania strażnika, ma prawo mnie powalić. Tak to własnie działa na świecie, droga agnieszko. Na tym polega koniecznosc wymuszania stosowania prawa, jesli delikwent ma gdzieś wezwanie funkcjoinariusza publicznego. Nie może byc tak, że hołota robi co jej się podoba, a strażnik nie może interweniować. Rowerzyści często tak własnie postępują. Działania strażnika jak najbardziej słuszne i żaden jazgot tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Żądam podwyżki dla strażnika! IP: *.e-wro.net.pl 29.10.12, 13:13 > jesli będe uciekał, mimo wezwania strażnika, ma prawo mnie powalić. Tylko powalic ? A skuć to już nie ? Kopa może ci sprzedać mówiąc że ci się nie udało spieprzyć ? Wrzucić na podłogę radiowozu i odwieźć na policje do aresztu też może ? A co z pałą i gazem które nosi , może sobie nimi ułatwić interwencje ? Może każdego może powalić kto nie chce przyjąć mandatu oskarżając go o próbę ucieczki ? Wysłałbym cię do Chin na przeszkolenie bo masz predyspozycje. >Tak to włas > nie działa na świecie, droga agnieszko. Na tym polega koniecznosc wymuszania st > osowania prawa, jesli delikwent ma gdzieś wezwanie funkcjoinariusza publicznego > . Obyś słyszał często wołanie padnij bo zastrzelę. > Nie może byc tak, że hołota robi co jej się podoba, Nie podpisuj się ":do agnieszki" hołoto tylko starym nickiem aby każdy wiedział że to ty psycholu romaniebrydzysto > żaden jazgot tego nie zmieni. Nie jazgocz już wrogu rowerów, bo to świadczy o twojej psychozie Odpowiedz Link Zgłoś
bamapo Ciekawe czy strasznik też by zreagował gdyby... 26.10.12, 00:00 - widział debila na motorze startującego na pełnej mocy ze świateł na czerwonym kiedy nawet nie zapaliło się żółte, - był świadkiem ostrego hamowania i trąbienia auta skręcającego w prawo kierowanego przez niedouczonego buraka nie mającego pojęcia, że rowerzysta też może mieć w tym momencie zielone i to ważniejsze niż zielone buraka, - w dżdżysty wieczór przejechało mu przed nosem auto bez jakiegokolwiek oświetlenia z tyłu (z przodu oczywiście obowiązkowo malutkie lampy LED domowej roboty) Odpowiedz Link Zgłoś
katonzwybiorczej Re: Ciekawe czy strasznik też by zreagował gdyby. 26.10.12, 00:11 Chyba wszyscy pamiętacie jak Biedroń, 11 listopada, zaatakował pałkę policjanta, który był na służbie. I co? Biedroń dalej jest w sejmie, a o policjancie i jego zaatakowanej pałce...cisza. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Rowerzyści - precz z chodnika na jezdnię !!! 26.10.12, 06:39 Wszystkiego najlepszego życzę strażnikowi!!! Podpisano: osoba dwukrotnie ostro poturbowana przez rower na chodniku. Odpowiedz Link Zgłoś
nowaak @Re: Rowerzyści - precz z chodnika na jezdnię !!! 26.10.12, 07:00 "> Podpisano: osoba dwukrotnie ostro poturbowana przez rower na chodniku.". Nie przez rower tylko przez bezkarnego, nieidentyfikowalnego użytkownika roweru! To jest skandal, że rowerzyści - ludzie biorący udział w ruchu drogowym nie znają przepisów, nie mają tablic rejestracyjnych i są praktycznie bezkarni. Korzystają z ulic, ścieżek rowerowych i chodników, wciskają się wszędzie, hamują ruch, stanowią zagrożenie i dla kierowców i dla pieszych. KOSZMAR!!! Jest ich w stosunku do innych użytkowników kilka procent a dezorganizują wszystko wszystkim. Ile razy każdy z nas wlókł się główna ulicą wśród dziesiątek innych samochodów, bo jakiś rowerzysta blokował pas jezdni? Ile razy trzeba było odskakiwać na chodniku przed rozpędzonym kretynem na rowerze? Czas na wprowadzenie równych przepisów dla wszystkich! Rowerzystów cechuje brak tablic, notoryczny brak oświetlenia, nagminna nieznajomość przepisów i bezczelny, roszczeniowy stosunek do innych, żądania dotyczące nowych ścieżek rowerowych, kiedy większość mieszkańców potrzebuje równych chodników i jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SS @Re: Rowerzyści - precz z chodnika na jezdnię !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 08:45 Pani/Panei Nowaak, zalecam wizyte u psychiatry. Rower bedzie uprzywilejowany bo tego wymaga komunikacja przyszlosci, ktora nie jest ani samochod ani autobus a wlasnie rower i spacer. Ale zeby to wykombinowac to trzeba troche mniej tv, troche mniej samochodziku i wiecej tlenu do mozgu. Nie pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 09:11 Gość portalu: SS napisał(a): > Pani/Panei Nowaak, > zalecam wizyte u psychiatry. Tobie tego nie zalecę, bo i tak nic ci to nie pomoże. > Rower bedzie uprzywilejowany bo tego wymaga komunikacja przyszlosci, Mam nadzieję, że nie na chodniku. > ktora nie jest ani samochod ani autobus a wlasnie rower i spacer. O właśnie - spacer! Tyle, że mój spacer po chodniku, dwa razy zakończył się w pogotowiu; dzięki rowerowym bandytom. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 09:22 Mam nadzieję, że nie na chodniku. Przykro mi, ale z powodu braku ścieżek rowerowych oraz coraz większego natężenia ruchu aut przygotowywana jest nowelizacja PoRD, w której rowerzyści uzyskają jeszcze większe prawa do jeżdżenia po chodnikach, niż mają teraz... > Tyle, że mój spacer po chodniku, dwa razy zakończył się w pogotowiu; dzi > ęki rowerowym bandytom. Jeśli zachowujesz się na chodniku w ten sposób link , to się potem nie dziw, że rowerzyści w ciebie wjeżdżają. Większość pieszych (w tym ja osobiście) nigdy nie miało żadnego kontaktu z rowerzystą na chodniku. A wiesz dlaczego? Bo zachowują się na nim PRZEWIDYWALNIE. W końcu chodnik to część pasa drogowego i na nim przepisy PoRD też obowiązują... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 11:42 czechofil napisał: > Jeśli zachowujesz się na chodniku w ten sposób link , to się potem nie dziw, że > rowerzyści w ciebie wjeżdżają. Uważasz, że rowerzysta na tym filmie zachował się w porządku? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 12:02 > Uważasz, że rowerzysta na tym filmie zachował się w porządku? > Jura Myślę, że tak, ponieważ poruszał się po prawej części chodnika, do tego wyraźnie widać, że chciał ominąć grupkę stojących pieszych i skręcił w tym celu jeszcze bardziej w prawo, poza tym nie był w stanie zobaczyć biegnącego pieszego, ponieważ ten wyskoczył na niego zza stojących innych pieszych. Na tym filmie również dokładnie widać, że to rowerzysta zostaje wręcz staranowany przez pieszego i w wyniku tego bardziej poszkodowany, co obala mity wypowiadane ciągle na tym forum przez rozhisteryzowanych cyklofobów, że rowerzysta po potrąceniu pieszego ZAWSZE wstaje jakby nigdy nic, wsiada na rowerek i ucieka w siną dal. Zupełnie inną kwestią jest to, czy miał on tam prawo jechać. Na to pytanie ci nie odpowiem, bo nie znam prawodawstwa w krajach typu Bułgaria, Serbia, Macedonia, Ukraina, Białoruś, Rosja (napisy na filmie są w cyrylicy). Widać jednak wyraźnie, że chodnik jest tam szeroki, miejsca jest dużo (co wskazuje, że może być on dostępny dla rowerzystów jako tzw. cyklochodnik) i wyłącznie niefrasobliwość pieszego doprowadziła do tego nieciekawego zdarzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 12:14 czechofil napisał: > > Uważasz, że rowerzysta na tym filmie zachował się w porządku? > > Jura > > Myślę, że tak, ponieważ poruszał się po prawej części chodnika, do tego wyraźni > e widać, że chciał ominąć grupkę stojących pieszych i skręcił w tym celu jeszcz > e bardziej w prawo, poza tym nie był w stanie zobaczyć biegnącego pieszego, pon > ieważ ten wyskoczył na niego zza stojących innych pieszych. A ja myślę, że nie, bo nawet jeśli na tym chodniku był dopuszczony ruch rowerów, to przy takim natężeniu ruchu pieszych, jak na filmie, rowerzysta jechał po prostu za szybko (w żargonie policyjnym - nie dostosował prędkości do warunków) Jura Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 12:24 > A ja myślę, że nie, bo nawet jeśli na tym chodniku był dopuszczony ruch rowerów > , to przy takim natężeniu ruchu pieszych, jak na filmie, rowerzysta jechał po p > rostu za szybko (w żargonie policyjnym - nie dostosował prędkości do warunków) > Jura No tak, bo skąd biedak miał przewidzieć, że jakiegoś pieszego osa ugryzie w fiuta i rzuci się nagle na niego jak wyposzczony chłop na babę... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 12:41 czechofil napisał: > No tak, bo skąd biedak miał przewidzieć, że jakiegoś pieszego osa ugryzie w fiu > ta i rzuci się nagle na niego jak wyposzczony chłop na babę... Pozostanę przy swoim zdaniu, że rowerzysta jechał zbyt szybko. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.e-wro.net.pl 26.10.12, 15:02 > A ja myślę, że nie, bo nawet jeśli na tym chodniku był dopuszczony ruch rowerów > , to przy takim natężeniu ruchu pieszych, jak na filmie, rowerzysta jechał po p > rostu za szybko (w żargonie policyjnym - nie dostosował prędkości do warunków) Przesadzasz. Na pasach pieszy też ma pierwszeństwo ale jak wbiegnie to jest uznany za winnego spowodowania wypadku. To co zrobił pieszy to jak rzucenie się pod koła. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 16:07 Gość portalu: benek napisał(a): > Przesadzasz. > Na pasach pieszy też ma pierwszeństwo ale jak wbiegnie to jest uznany za winneg > o spowodowania wypadku. Ale jeżeli samochód pojedzie setką, to i tak będzie współwinny. A tutaj rowerzysta jechał stanowczo zbyt szybko. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 12:14 A, nie był w stanie zobaczyć - no to dlaczego nie prowadził roweru? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 09:54 > A, nie był w stanie zobaczyć - no to dlaczego nie prowadził roweru? Rower służy do jazdy. Auto też można przepychać przez przejście ale na szczecie nikt tego nie postuluje. Dlaczego zakazuja rowerem przejeżdżać to niezrozumiałe. Prawdopodobnie PoRD pisali kierowcy którym rowery przeszkadzają. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 29.10.12, 11:30 Gość portalu: benek napisał(a): > > A, nie był w stanie zobaczyć - no to dlaczego nie prowadził roweru? > > Rower służy do jazdy. Samochód też słyży do jazdy co nie oznacza, że może jeździć po placu zabaw dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.e-wro.net.pl 04.11.12, 13:55 > > Rower służy do jazdy. > > Samochód też słyży do jazdy co nie oznacza, że może jeździć po placu zabaw dla > dzieci. Rower służy tez do jazdy dla dzieci dlatego jeździ często po placu zabaw dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 05.11.12, 20:27 Gość portalu: benek napisał(a): > > > Rower służy do jazdy. > > > > Samochód też słyży do jazdy co nie oznacza, że może jeździć po placu zaba > w dla > > dzieci. > > Rower służy tez do jazdy dla dzieci dlatego jeździ często po placu zabaw dla dz > ieci. Co kompletnie nie ma związku z tym o czym tu mowa. Jakby taki gnojek z taką prędkością jeździł po placu zabaw to trzeba by jak najprędzej powalić go na ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.e-wro.net.pl 14.11.12, 13:18 > > Rower służy tez do jazdy dla dzieci dlatego jeździ często po placu zabaw > dla dz > > ieci. > > Jakby taki gnojek z taką prędkością jeździł po placu zabaw to trzeba by jak naj > prędzej powalić go na ziemię. Strażnik z pałą i niech bije dzieci po głowach za zbyt szybką jazdę albo powala dzieciaka na ziemię jak radzisz wkładając pałę w szprychy. Subiektywna ocena zagrożeń może prowadzić do stworzenia prawdziwego zagrożenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbawiony Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.12, 13:20 100 tysiecy rowerzystów:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 14.11.12, 21:48 Gość portalu: benek napisał(a): > > > Rower służy tez do jazdy dla dzieci dlatego jeździ często po placu > zabaw > > dla dz > > > ieci. > > > > > Jakby taki gnojek z taką prędkością jeździł po placu zabaw to trzeba by j > ak naj > > prędzej powalić go na ziemię. > Strażnik z pałą i niech bije dzieci po głowach za zbyt szybką jazdę albo powala > dzieciaka na ziemię jak radzisz wkładając pałę w szprychy. Nie dzieci tylko tak szybko jadącego młodzieńca jak pokazane było na filmie. Moim zdaniem nie lać pałą ale kazać zatrzymać się, a jeśli nie posłucha to na glębę, ale skoro twierdzisz, że pałą po łbie to Twoja sprawa. > Subiektywna ocena zagrożeń może prowadzić do stworzenia prawdziwego zagrożenia. Kompletnie nic nie mówiące zdanie. Wszystko może prowadzić do zagrożenia. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 29.10.12, 11:28 czechofil napisał: > > Uważasz, że rowerzysta na tym filmie zachował się w porządku? > > Jura > > Myślę, że tak, ponieważ poruszał się po prawej części chodnika, do tego wyraźni > e widać, że chciał ominąć grupkę stojących pieszych i skręcił w tym celu jeszcz > e bardziej w prawo, poza tym nie był w stanie zobaczyć biegnącego pieszego, pon > ieważ ten wyskoczył na niego zza stojących innych pieszych. Na tym filmie równi > eż dokładnie widać, że to rowerzysta zostaje wręcz staranowany przez pieszego i > w wyniku tego bardziej poszkodowany, co obala mity wypowiadane ciągle na tym f > orum przez rozhisteryzowanych cyklofobów, że rowerzysta po potrąceniu pieszego > ZAWSZE wstaje jakby nigdy nic, wsiada na rowerek i ucieka w siną dal. Na początku filmiku widać, że rowerzysta jedzie lewą częścią chodnika, po chwili przejeżdża na prawą. Także nieprawdą jest to co napisałeś powyżej. Rowerzysta jedzie za szybko czego skutkiem było wpadnięcie na pieszego. Ruch pieszych po chodniku nie jest uregulowany więc nie można powiedzieć, że pieszy zachowywał się niezgodnie z przepisami natomiast ruch rowerzystów na chodniku jest jak najbardziej opisany w przepisach i śmiało można powiedzieć, że rowerzysta nie ustąpił pieszemu pierwszeństwa. Oczywiście odnoszę się do polskich przepisów. Szczęście w nieszczęściu, że pieszym był normlanych gabarytów mężczyzna a nie powiedzmy 3letnie dziecko, które po takim potrąceniu mogłoby doznać poważnych obrażeń. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 29.10.12, 11:56 > Rowerzysta jedzie za szybko czego skutkiem było wpadnięcie na pieszego. Po pierwsze to pieszy wpadł na rowerzystę, a po drugie, w jaki sposób można stwierdzić, że jechał za szybko? Jaka jest według ciebie trollu maksymalna prędkość, która gwarantuje rowerzyście, że nieobliczalny pieszy nie wyskoczy nagle zza zasłony i go nie powali na chodnik? > Ruch pieszych po chodniku nie jest uregulowany więc nie można powiedzieć, że pi > eszy zachowywał się niezgodnie z przepisami natomiast ruch rowerzystów na chodn > iku jest jak najbardziej opisany w przepisach i śmiało można powiedzieć, że row > erzysta nie ustąpił pieszemu pierwszeństwa. > > Oczywiście odnoszę się do polskich przepisów. Ruch pieszych jest na chodniku jak najbardziej uregulowany i pisałem ci to trollu już wiele razy: Art. 1 PoRD Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie. Przypominam ci, że pieszy jest również uczestnikiem ruchu drogowego... > Szczęście w nieszczęściu, że pieszym był normlanych gabarytów mężczyzna a nie p > owiedzmy 3letnie dziecko, które po takim potrąceniu mogłoby doznać poważnych ob > rażeń. Na szczęście rowerzystą był dorosły, bo gdyby pieszy w ten sposób staranował jadące na rowerze dziecko, mógłby mu zrobić poważną krzywdę... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 29.10.12, 13:04 czechofil napisał: > > Rowerzysta jedzie za szybko czego skutkiem było wpadnięcie na pieszego. > > Po pierwsze to pieszy wpadł na rowerzystę, a po drugie, w jaki sposób można stw > ierdzić, że jechał za szybko? Jaka jest według ciebie trollu maksymalna prędkoś > ć, która gwarantuje rowerzyście, że nieobliczalny pieszy nie wyskoczy nagle zza > zasłony i go nie powali na chodnik? Nieprawda, to rowerzysta wpadł na pieszego. W taki, że nie zdążył wyhamować. Naprawdę potrzebujesz się dowartościowywać pisząc do mnie trollu? Cienki jesteś. :) W różnych warunkach różna prędkość. Inna w środku nocy przy pustym chodniku, inne w sriodku dnia przy pustym chodniku, inna w środku dnia przy małym, śrdnim czy dużym natężeniu ruchu pieszych. To się nazywa dostosować prędkość do panujących warunków. Dowiesz się o tym jak pójdziesz na kurs. > > Ruch pieszych po chodniku nie jest uregulowany więc nie można powiedzieć, > że pi > > eszy zachowywał się niezgodnie z przepisami natomiast ruch rowerzystów na > chodn > > iku jest jak najbardziej opisany w przepisach i śmiało można powiedzieć, > że row > > erzysta nie ustąpił pieszemu pierwszeństwa. > > > > Oczywiście odnoszę się do polskich przepisów. > > Ruch pieszych jest na chodniku jak najbardziej uregulowany i pisałem ci to trol > lu już wiele razy: > > Art. 1 PoRD Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiąz > ani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożno > ść, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeń > stwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem za > kłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez > działanie rozumie się również zaniechanie. To jest bardzo ogólny przepis, przepis dotyczący wszystkich, tak pieszego jak i rowerzysty ani jeden ani drugi nie zachował odpowiedniej ostrożności przy czym pieszy był "u siebie" a rowerzysta NIE. Pieszy miał prawo przwidywać, że jesli już to wpadnie na innego pieszego, a jesli będzie rowerzsyta to rowerzysta mu ustąpi bo ma taki obowiązek. Poza tym nie ma tu wskazań jak pieszy ma się zachowywać. Za to ruch rowerzystów na chodniku jest bardzo dokładnie opisany: - po pierwsze generalnie: WON z chodnika. - po drugie: jak już w pewnych trzech przypadkach masz prawo to masz BEZWZGLĘDNY OBOWIĄZEK USTĘPOWANIA PIERWSZEŃSTWA PIESZYM. I ani słowa nie ma o tym czy pieszy idzie prosto, krzywo, zygzakiem, skokami czy jakkolwiek inaczej. > Przypominam ci, że pieszy jest również uczestnikiem ruchu drogowego... > > > Szczęście w nieszczęściu, że pieszym był normlanych gabarytów mężczyzna a > nie p > > owiedzmy 3letnie dziecko, które po takim potrąceniu mogłoby doznać poważn > ych ob > > rażeń. > > Na szczęście rowerzystą był dorosły, bo gdyby pieszy w ten sposób staranował ja > dące na rowerze dziecko, mógłby mu zrobić poważną krzywdę... I odpowiedzialnym za to byłby rodzic tego dziecka ponieważ na chodniku to rowerzsyta ma ustępować pierwszeństwa pieszemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komandor Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.12, 13:14 czy pacjent psychiatryka, Benek, potrafi wpisac wszystko w jednym poście, czy musi pisać jeden po drugim, dziesieć wpisów? Benku, odpowiedz prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: porąbany keiroca Normalny kierowca IP: *.e-wro.net.pl 29.10.12, 13:43 > czy pacjent psychiatryka,kamndor potrafi wpisac wszystko w jednym poście, czy m > usi pisać jeden po drugim, dziesieć wpisów? komandorze , odpowiedz prosze. Lecz się Komandorze :) Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 29.10.12, 17:08 > Nieprawda, to rowerzysta wpadł na pieszego. Ślepy jesteś, czy celowo kłamiesz? > W różnych warunkach różna prędkość. Inna w środku nocy przy pustym chodniku, in > ne w sriodku dnia przy pustym chodniku, inna w środku dnia przy małym, śrdnim c > zy dużym natężeniu ruchu pieszych. Nie odpowiedziałeś na moje bardzo konkretne pytanie, spodziewałem się tego... > To się nazywa dostosować prędkość do panujących warunków. Dowiesz się o tym jak > pójdziesz na kurs. Zrobiłem prawo jazdy w 1989 roku, kiedy ty pewnie jeszcze srałeś w pieluchy... > To jest bardzo ogólny przepis, przepis dotyczący wszystkich, tak pieszego A więc jednak... >ani jeden ani drugi nie zachował odpowiedniej ostrożności przy czym Wreszcie zaczynasz pisać z sensem... > pieszy był "u siebie" a rowerzysta NIE. W PoRD nie ma pojęcia być lub nie być u siebie... > - po pierwsze generalnie: WON z chodnika. W Rosji i na Białorusi też? > - po drugie: jak już w pewnych trzech przypadkach masz prawo to masz BEZWZGLĘD > NY OBOWIĄZEK USTĘPOWANIA PIERWSZEŃSTWA PIESZYM. Ale mam prawo też oczekiwać, że pieszy nie rzuci się na mnie znienacka i nie powali mnie na chodnik... > I ani słowa nie ma o tym czy pieszy idzie prosto, krzywo, zygzakiem, skokami cz > y jakkolwiek inaczej. Art. 3, ileż mam ci go jełopie przypominać? > I odpowiedzialnym za to byłby rodzic tego dziecka ponieważ na chodniku to rower > zsyta ma ustępować pierwszeństwa pieszemu. Jak zwykle błaźnisz się nieznajomością PoRD. Dziecko do lat 10-ciu jadąc po chodniku na rowerze ma status pieszego, także nie musi nikomu ustępować pierwszeństwa... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 31.10.12, 11:23 czechofil napisał: > > Nieprawda, to rowerzysta wpadł na pieszego. > > Ślepy jesteś, czy celowo kłamiesz? "Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym." Ani nie jechał powoli, ani nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu. > > W różnych warunkach różna prędkość. Inna w środku nocy przy pustym chodni > ku, in > > ne w sriodku dnia przy pustym chodniku, inna w środku dnia przy małym, śr > dnim c > > zy dużym natężeniu ruchu pieszych. > > Nie odpowiedziałeś na moje bardzo konkretne pytanie, spodziewałem się tego... Odpowiedziałem tylko nie zrozumiałeś. Nie rozumiesz, że w różnych warunkach bezpieczną może być różna prędkość. > > To się nazywa dostosować prędkość do panujących warunków. Dowiesz się o t > > ym jak pójdziesz na kurs. > > Zrobiłem prawo jazdy w 1989 roku, kiedy ty pewnie jeszcze srałeś w pieluchy... Skoro nie zrozumiesz pojęcia "dostosować prędkość do warunków" to znaczy, że ściągałeś. > > To jest bardzo ogólny przepis, przepis dotyczący wszystkich, tak pieszego > >ani jeden ani drugi nie zachował odpowiedniej ostrożności przy czym > > pieszy był "u siebie" a rowerzysta NIE. > > W PoRD nie ma pojęcia być lub nie być u siebie... Jest nałożony na rowerzystę jadącym po chodniku obowiązek: 1. jazdy powoli 2. zachowania szczególnej uwagi 3. ustępowania pieszym > > - po pierwsze generalnie: WON z chodnika. > > W Rosji i na Białorusi też? Dyskusja dotyczy Polski. > > - po drugie: jak już w pewnych trzech przypadkach masz prawo to masz BEZW > ZGLĘD > > NY OBOWIĄZEK USTĘPOWANIA PIERWSZEŃSTWA PIESZYM. > > Ale mam prawo też oczekiwać, że pieszy nie rzuci się na mnie znienacka i nie po > wali mnie na chodnik... On nie rzucił się na rowerzystę. > > I ani słowa nie ma o tym czy pieszy idzie prosto, krzywo, zygzakiem, skok > > ami czy jakkolwiek inaczej. > > Art. 3, ileż mam ci go jełopie przypominać? Sam jesteś jełop. :) Tam nic nie ma o zakazie chodzenia zygzakiem. Ty po prostu nie rozumiesz, że jesli rowerzysta jedzie za szybko po chodniku to KAŻDE działanie może być niebezpieczne. Stąd też jest nakaz jazdy WOLNO. > > I odpowiedzialnym za to byłby rodzic tego dziecka ponieważ na chodniku to > rower > > zsyta ma ustępować pierwszeństwa pieszemu. > > Jak zwykle błaźnisz się nieznajomością PoRD. Dziecko do lat 10-ciu jadąc po cho > dniku na rowerze ma status pieszego, także nie musi nikomu ustępować pierwszeńs > twa... Wskaż proszę przepis nadający mu ten status, przepis zamieniający rowerzystę z pieszego. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 31.10.12, 18:31 > > Ślepy jesteś, czy celowo kłamiesz? > > "Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiąz > any jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym." > Ani nie jechał powoli, ani nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu. Nie wiedziałem, że na Białorusi obowiązuje polskie PORD... > Odpowiedziałem tylko nie zrozumiałeś. > Nie rozumiesz, że w różnych warunkach bezpieczną może być różna prędkość. No i temu rowerzyście wydawało się, że jedzie z odpowiednią prędkością, nie przewidział jednak, że pieszy nagle się na niego rzuci... > Skoro nie zrozumiesz pojęcia "dostosować prędkość do warunków" to znaczy, że śc > iągałeś. Rozumiem jełopie, dlatego wiem, że jakakolwiek prędkość w tym przypadku nie uchroniłaby go od powalenia przez pieszego... > Jest nałożony na rowerzystę jadącym po chodniku obowiązek: > 1. jazdy powoli > 2. zachowania szczególnej uwagi > 3. ustępowania pieszym Co to znaczy powoli? Mógłbyś podać mi choć jakąś przybliżoną tego wartość? > Dyskusja dotyczy Polski. Dyskusja dotyczy jełopie konkretnej sytuacji, która miała miejsce w kraju, gdzie obowiązuje zapis w cyrylicy. Nie wiem, jaką szkołę kończyłeś, ale chciałbym ci przypomnieć, że w Polsce obowiązuje alfabet łaciński... > Tam nic nie ma o zakazie chodzenia zygzakiem. Literalnie nie ma, podobnie jak nie ma zapisu, co to znaczy jechać wolno... > On nie rzucił się na rowerzystę. Masz nas za idiotów jełopie? Przecież na filmie wyraźnie widać, że pieszy dosłownie taranuje rowerzystę, powodując jego boczny upadek... > Wskaż proszę przepis nadający mu ten status, przepis zamieniający rowerzystę z > pieszego. Sam fakt, że ma nakaz jazdy po chodniku czyni z niego pieszego... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 31.10.12, 19:34 czechofil napisał: > > > Ślepy jesteś, czy celowo kłamiesz? > > > > "Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest o > bowiąz > > any jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pie > szym." > > Ani nie jechał powoli, ani nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu. > > Nie wiedziałem, że na Białorusi obowiązuje polskie PORD... Ty w ogóle mało wiesz. Nie wiesz też tego, że my mówimy o Polsce a Twój link był tylko przykładem na zachowania. > > Odpowiedziałem tylko nie zrozumiałeś. > > Nie rozumiesz, że w różnych warunkach bezpieczną może być różna prędkość. > > No i temu rowerzyście wydawało się, że jedzie z odpowiednią prędkością, nie prz > ewidział jednak, że pieszy nagle się na niego rzuci... To, że jemu czy Tobie coś się wydaje nie znaczy, że tak jest (jedzie/jedziesz wolno) Mam nadzieję, że zrozumiałeś w końcu od czego zależy czy dana prędkość jest bezpieczna. > > Skoro nie zrozumiesz pojęcia "dostosować prędkość do warunków" to znaczy, > że śc > > iągałeś. > > Rozumiem jełopie, dlatego wiem, że jakakolwiek prędkość w tym przypadku nie uch > roniłaby go od powalenia przez pieszego... Sam jesteś jełopem. Mylisz się, gdyby jechał znacznie wolniej to by zdążył wyhamować i ustąpić pierwszeństwa pieszemu, a tak to wpadł na pieszego. > > Jest nałożony na rowerzystę jadącym po chodniku obowiązek: > > 1. jazdy powoli > > 2. zachowania szczególnej uwagi > > 3. ustępowania pieszym > > Co to znaczy powoli? Mógłbyś podać mi choć jakąś przybliżoną tego wartoś > ć? Oczywiście że mógłbym ale Ty tego nie zrozumiesz. Dyskutuj sobie z PORD. > > Dyskusja dotyczy Polski. > > Dyskusja dotyczy jełopie konkretnej sytuacji, która miała miejsce w kraju, gdzi > e obowiązuje zapis w cyrylicy. Nie wiem, jaką szkołę kończyłeś, ale chciałbym c > i przypomnieć, że w Polsce obowiązuje alfabet łaciński... Znów się pogubiłeś. Napisałeś: "Jeśli zachowujesz się na chodniku w ten sposób link ," tu wyraźnie widać, że to tylko przykład zachowania a nie początek do dyskusji o waunkach w innym kraju. > > Tam nic nie ma o zakazie chodzenia zygzakiem. > > Literalnie nie ma, Miło że w końcu douczyłeś się. > > On nie rzucił się na rowerzystę. > > Masz nas za idiotów jełopie? Przecież na filmie wyraźnie widać, że pieszy dosło > wnie taranuje rowerzystę, powodując jego boczny upadek... Piszesz w l.mn. w sumie to dobrze, że w końcu przyznałeś się, że piszesz spod wielu nicków. Bzdura, pieszy porusza się po chodniku a rowerzysta swoją obecnością na chodniku i zbyt dużą prędkością nie umie zapanowac nad pojazdem i wpada na pieszego. > > Wskaż proszę przepis nadający mu ten status, przepis zamieniający rowerzy > stę z > > pieszego. > > Sam fakt, że ma nakaz jazdy po chodniku czyni z niego pieszego... Jak zwykle zostałeś przyłapany na fantazjowaniu nt PORD. Cienki jesteś chłoptasiu. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 31.10.12, 21:58 > Ty w ogóle mało wiesz. Nie wiesz też tego, że my mówimy o Polsce a Twój link by > ł tylko przykładem na zachowania. Ja mówię o tym konkretnym przypadku, tak więc jeśli chcesz o tym dyskutować, to się dostosuj albo zwyczajnie zamknij mordę... > Mam nadzieję, że zrozumiałeś w końcu od czego zależy czy dana prędkość jest bez > pieczna. Wiem o tym doskonale, czyli że żadna prędkość, nawet minimalna nie gwarantuje ci bezpieczeństwa, jeśli pieszy nagle rzuci się na ciebie i cię powali na chodnik... > Sam jesteś jełopem. Mylisz się, gdyby jechał znacznie wolniej to by zdążył wyha > mować i ustąpić pierwszeństwa pieszemu, a tak to wpadł na pieszego. Nie ma żadnej gwarancji, że wolniejsza prędkość uchroniłaby rowerzystę przed staranowaniem przez pieszego... > Oczywiście że mógłbym ale Ty tego nie zrozumiesz. > Dyskutuj sobie z PORD. Nie podasz, bo takiej zwyczajnie nie ma. Jesteś żałosny... > Znów się pogubiłeś. Napisałeś: > "Jeśli zachowujesz się na chodniku w ten sposób link ," > tu wyraźnie widać, że to tylko przykład zachowania a nie początek do dyskusji o > waunkach w innym kraju. No właśnie, podałem przykład, że zachowanie pieszego też ma wpływ na bezpieczeństwo innych użytkowników chodnika. Idealny przykład pokazujący, że nieodpowiedzialny pieszy może doprowadzić od upadku oraz poturbowania rowerzysty... > > Literalnie nie ma, > > Miło że w końcu douczyłeś się. Wyrywanie pojedynczych zdań z całej wypowiedzi wypacza jej sens. Ale przecież trollom chodzi o sianie zamętu na forum, a nie o rzeczową dyskusję... > Piszesz w l.mn. w sumie to dobrze, że w końcu przyznałeś się, że piszesz spod w > ielu nicków. Nas, czyli userów na tym forum. Nie wiem, czy wiesz, ale twoje i moje wypowiedzi czytają też inni internauci. A co do pisania spod wielu nicków, to nie projektuj sowich zachowań na innych. Nie wszyscy są takimi tchórzami jak ty, żeby musieli pisać bez logowania... > Bzdura, pieszy porusza się po chodniku a rowerzysta swoją obecnością na chodnik > u i zbyt dużą prędkością nie umie zapanowac nad pojazdem i wpada na pieszego. A skąd wiesz, że na Białorusi nie można poruszać się legalnie na rowerze po chodniku? > Jak zwykle zostałeś przyłapany na fantazjowaniu nt PORD. > > Cienki jesteś chłoptasiu. To ma być merytoryczna odpowiedź? Udowodnij mi, że rowerzysta w takiej sytuacji nie ma statusu pieszego... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 31.10.12, 23:24 czechofil napisał: > > Ty w ogóle mało wiesz. Nie wiesz też tego, że my mówimy o Polsce a Twój l > ink by > > ł tylko przykładem na zachowania. > > Ja mówię o tym konkretnym przypadku, tak więc jeśli chcesz o tym dyskutować, to > się dostosuj albo zwyczajnie zamknij mordę... Sam masz mordę. :) A jeśłi tak mówisz to znaczy, ze piszesz nie na temat bo ten wątek nie dotyczył ani nie dotyczy sprawo poza Polską. > > Mam nadzieję, że zrozumiałeś w końcu od czego zależy czy dana prędkość je > st bez > > pieczna. > > Wiem o tym doskonale, Teraz już wiesz. Cieszę się. > > Sam jesteś jełopem. Mylisz się, gdyby jechał znacznie wolniej to by zdąży > ł wyha > > mować i ustąpić pierwszeństwa pieszemu, a tak to wpadł na pieszego. > > Nie ma żadnej gwarancji, że wolniejsza prędkość uchroniłaby rowerzystę przed st > aranowaniem przez pieszego... Tylko wtedy kiedy kierujący rowerem nie umiałby panować nad tym pojazdem. Film, który wstawiłeś jest świetnym przykłądem na to czemu rowerzyści nie powinni jeździć po chodniku, a jeśli już jadą to mają to robić WOLNO i ZAWSZE ustępować pierwszeństwo pieszym. > > Oczywiście że mógłbym ale Ty tego nie zrozumiesz. > > Dyskutuj sobie z PORD. > > Nie podasz, bo takiej zwyczajnie nie ma. Jesteś żałosny... jw. dyskutuj z PORD, a jeśli nie rozumiesz czemu jest napisane wolno a nie np 5 czy 10km/h to lepiej nie prowadź żadnych pojazdów > > Znów się pogubiłeś. Napisałeś: > > "Jeśli zachowujesz się na chodniku w ten sposób link ," > > tu wyraźnie widać, że to tylko przykład zachowania a nie początek do dysk > usji o > > waunkach w innym kraju. > > No właśnie, Więc nie pisz głupot, że tu mowa o Rosji, Bułgarii czy jakimkolwiek innym niż Polska kraju. > podałem przykład, że zachowanie pieszego też ma wpływ na bezpieczeń > stwo innych użytkowników chodnika. Idealny przykład pokazujący, że nieodpowiedz > ialny pieszy może doprowadzić od upadku oraz poturbowania rowerzysty... Pieszemu wg polskiego pord wolno chodzic wolno, szybko, zygzakiem czy jakkolwiek a rowerzysta ma jechac wolno i przy takich przepisach wina jest tylko i wyłączeni rowerzysty. > > > Literalnie nie ma, > > > > Miło że w końcu douczyłeś się. > > Wyrywanie pojedynczych zdań z całej wypowiedzi wypacza jej sens. Ale przecież t > rollom chodzi o sianie zamętu na forum, a nie o rzeczową dyskusję... Jeśli piszesz nie na temat to po co to cytowac i odnosic sie? > > Piszesz w l.mn. w sumie to dobrze, że w końcu przyznałeś się, że piszesz > spod w > > ielu nicków. > > Nas, czyli userów na tym forum. Tak tak... zasłaniaj się innymi. BARDZO często spieram się z jurkiem, on deklaruje sie jako rowerzysta bez samochodu i również oceniał jazde rowerzysty jako za szybką. > > Bzdura, pieszy porusza się po chodniku a rowerzysta swoją obecnością na c > hodnik > > u i zbyt dużą prędkością nie umie zapanowac nad pojazdem i wpada na piesz > ego. > > A skąd wiesz, że na Białorusi nie można poruszać się legalnie na rowerze po cho > dniku? Ja jednak nadal trzymam się TEGO wątku. Ale Ty nie przeszkadzaj sobie... fantazjuj dalej skoro nie umiesz nic innego. > > Jak zwykle zostałeś przyłapany na fantazjowaniu nt PORD. > > > > Cienki jesteś chłoptasiu. > > To ma być merytoryczna odpowiedź? Udowodnij mi, że rowerzysta w takiej sytuacji > nie ma statusu pieszego... A Ty zabawny jesteś. Stawiasz tezę to Ty ją udowodnij. Tego rowerzystę należałoby pozbawić roweru, po prostu zniszczyć ten rower w czasie tego wypadku, a na rowerzystę upaść całym ciężarem ciała. Tak to przykre ale to świetny przykłąd świadomej lub nieświadomej rowerowej łobuzerki. Tak jak pisałem wcześniej, gdyby pieszym było dziecko, gdyby to była kobieta w ciąży doszłoby do tragedii. Strzeliłeś sobie tym filmem w kolano. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 01.11.12, 09:57 > A jeśłi tak mówisz to znaczy, ze piszesz nie na temat bo ten wątek nie dotyczył > ani nie dotyczy sprawo poza Polską. No właśnie, czemu więc pieprzysz o jeżdżeniu rowerzystów po chodnikach, skoro wątek dotyczy brutalnej interwencji strażnika na przejściu dla pieszych? > Teraz już wiesz. Cieszę się. Podobno tylko idioci są notorycznie szczęśliwi... > Tylko wtedy kiedy kierujący rowerem nie umiałby panować nad tym pojazdem. Nawet najlepsze panowanie nad rowerem nic nie pomoże, kiedy rozpędzony pieszy wpadnie na rowerzystę z boku... > Film, który wstawiłeś jest świetnym przykłądem na to czemu rowerzyści nie powin > ni jeździć po chodniku, a jeśli już jadą to mają to robić WOLNO i ZAWSZE ustępo > wać pierwszeństwo pieszym. Film, który zamieściłem jest świetnym przykładem na to, że rowerzysta na chodniku może czasami ponieść większy uszczerbek na zdrowiu niż na jezdni... > jw. dyskutuj z PORD, a jeśli nie rozumiesz czemu jest napisane wolno a nie np 5 > czy 10km/h to lepiej nie prowadź żadnych pojazdów Rozumiem i dlatego wiem, że WOLNO jest kategorią niemierzalną, inaczej mówiąc ustawodawca zostawił interpretację tego przepisu rowerzystom. To oni mają ocenić, czy jazda z określoną prędkością jest WOLNA (znaczy się bezpieczna), czy też nie jest... > Więc nie pisz głupot, że tu mowa o Rosji, Bułgarii czy jakimkolwiek innym niż P > olska kraju. Ja nie muszę tego pisać, to widać wyraźnie na filmie, że został nakręcony w kraju, w którym stosuje się cyrylicę. Radzę naprawdę udać ci się jeszcze raz do szkół, niekoniecznie po naukę jęz. jęz. rosyjskiego, ukraińskiego, białoruskiego, bułgarskiego, serbskiego... > Pieszemu wg polskiego pord wolno chodzic wolno, szybko, zygzakiem czy jakkolwie > k a rowerzysta ma jechac wolno i przy takich przepisach wina jest tylko i wyłąc > zeni rowerzysty. Nie wolno i mówi o tym wyraźnie art. 3. Gdyby to zdarzenie miało miejsce w Polsce, to jestem przekonany, że pieszy zostałby w takiej sytuacji uznany co najmniej współwinnym... > Jeśli piszesz nie na temat to po co to cytowac i odnosic sie? Wątek jest o interwencji strażnika, a ty znów o rowerach na chodniku. Tak, to na pewno jest na temat... > BARDZO często spieram się z jurkiem, on deklaruje sie jako rowerzysta bez samoc > hodu i również oceniał jazde rowerzysty jako za szybką. Ale Jurek pisze na temat, nie konfabuluje, więc rozmowa z nim ma sens. Odpisywanie na twoje posty nie jest natomiast rozmową, wykorzystuję ciebie jako użytecznego idiotę, żeby wykazać, co cyklofobia czyni w mózgach ludzi, którzy na tę chorobę zapadli... > Ja jednak nadal trzymam się TEGO wątku. > Ale Ty nie przeszkadzaj sobie... fantazjuj dalej skoro nie umiesz nic innego. Trzymasz się wątku, który sobie sam wymyśliłeś i który nie ma nic wspólnego z wątkiem o strażniku i poturbowanym przez niego rowerzyście... > A Ty zabawny jesteś. Stawiasz tezę to Ty ją udowodnij. Tobie nie da się niczego udowodnić, bo jesteś oślepiony przez cyklozę. Potrąć dziecko jadące na rowerze po chodniku, to sam się o tym przekonasz... > Tego rowerzystę należałoby pozbawić roweru, po prostu zniszczyć ten rower w cza > sie tego wypadku, a na rowerzystę upaść całym ciężarem ciała. Tak to przykre al > e to świetny przykłąd świadomej lub nieświadomej rowerowej łobuzerki. Tym wpisem ostatecznie udowodniłeś, że jesteś człowiekiem chorym z nienawiści do rowerzystów. Tak, to przykre, ale takich osób jest w naszym społeczeństwie naprawdę sporo, co widać na tym forum dokładnie. W Niemczech, Danii albo Holandii twoje poglądy uznane byłyby za wyjątkowo szkodliwe i obawiam się, że zostałbyś poddany przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu. U nas niestety można publicznie szerzyć nienawiść do określonej grupy użytkowników ruchu drogowego i pozostaje to absolutnie bezkarne... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 01.11.12, 13:50 czechofil napisał: > > A jeśłi tak mówisz to znaczy, ze piszesz nie na temat bo ten wątek nie do > tyczył > > ani nie dotyczy sprawo poza Polską. > > No właśnie, czemu więc pieprzysz o jeżdżeniu rowerzystów po chodnikach, skoro w > ątek dotyczy brutalnej interwencji strażnika na przejściu dla pieszych? Ależ ja się tylko odniosłem do Twojego linka na którym było przykłądowe zachowanie zbyt szybko jadącego rowerzysty. > > Teraz już wiesz. Cieszę się. > > Podobno tylko idioci są notorycznie szczęśliwi... Ja nie jestem notorycznie szczęśliwy ale jeśli Ty się tak czujesz to Twój problem. > > Tylko wtedy kiedy kierujący rowerem nie umiałby panować nad tym pojazdem. > > Nawet najlepsze panowanie nad rowerem nic nie pomoże, kiedy rozpędzony pieszy w > padnie na rowerzystę z boku... Skoro nie umiesz panować nad rowerem to w ogóle nie powinieneś nim jeździć szczególnie po chodniku na którym rowerzysto masz psi obowiązek ustępować pieszym. > > Film, który wstawiłeś jest świetnym przykłądem na to czemu rowerzyści nie > powin > > ni jeździć po chodniku, a jeśli już jadą to mają to robić WOLNO i ZAWSZE > ustępo > > wać pierwszeństwo pieszym. > > Film, który zamieściłem jest świetnym przykładem na to, że rowerzysta na chodni > ku może czasami ponieść większy uszczerbek na zdrowiu niż na jezdni... To tylko potwierdza, że był nieodpowiedzialny. > > jw. dyskutuj z PORD, a jeśli nie rozumiesz czemu jest napisane wolno a ni > e np 5 > > czy 10km/h to lepiej nie prowadź żadnych pojazdów > > Rozumiem i dlatego wiem, że WOLNO jest kategorią niemierzalną, inaczej mówiąc u > stawodawca zostawił interpretację tego przepisu rowerzystom. To oni mają ocenić > , czy jazda z określoną prędkością jest WOLNA (znaczy się bezpieczna), czy też > nie jest... Wiesz, bo Cię poinformowałem, jeszcze kilka postów temu twierdziłeś że to nie była odpowiedź. Zachowanie takie jakie tego rowerzysty pokazuje że ten przepis nie jest stosowany. > > Więc nie pisz głupot, że tu mowa o Rosji, Bułgarii czy jakimkolwiek innym > niż P > > olska kraju. > > Ja nie muszę tego pisać, to widać wyraźnie na filmie, że został nakręcony w kra > ju, w którym stosuje się cyrylicę. Radzę naprawdę udać ci się jeszcze raz do sz > kół, niekoniecznie po naukę jęz. jęz. rosyjskiego, ukraińskiego, białoruskiego, > bułgarskiego, serbskiego... Może najpierw przeczytaj do czego sie odnosisz bo znów głupoty piszesz :). Ja przeciez nie odnosiłem się do miejsca gdzie był robiony film tylko do tego o czym tu mowa, tu na tym forum w tym wątku. > > Pieszemu wg polskiego pord wolno chodzic wolno, szybko, zygzakiem czy jak > kolwie > > k a rowerzysta ma jechac wolno i przy takich przepisach wina jest tylko i > wyłąc > > zeni rowerzysty. > > Nie wolno i mówi o tym wyraźnie art. 3. Już raz prosiłem o wskazanie słów z art3. zabraniających takiego chodzenia, nie umiałeś wskazać więc nie pisz znów głupot bo ktoś przypadkiem przeczyta i uwierzy. > > Jeśli piszesz nie na temat to po co to cytowac i odnosic sie? > > Wątek jest o interwencji strażnika, a ty znów o rowerach na chodniku. Tak, to n > a pewno jest na temat... A ja odniosłem się to do TWOJEGO linka pokazującego rozpędzonego rowerzystę na chodniku. > > BARDZO często spieram się z jurkiem, on deklaruje sie jako rowerzysta bez > samoc > > hodu i również oceniał jazde rowerzysty jako za szybką. > > Ale Jurek pisze na temat, Dokładnie o tym napisałem, on również ocenił jako zbyt dużą prędkość rowerzysty. > > Ja jednak nadal trzymam się TEGO wątku. > > Ale Ty nie przeszkadzaj sobie... fantazjuj dalej skoro nie umiesz nic inn > ego. > > Trzymasz się wątku, który sobie sam wymyśliłeś i który nie ma nic wspólnego z w > ątkiem o strażniku i poturbowanym przez niego rowerzyście... Wypierasz się swojego wstawienia tu linku do przykładowej sytuacji rowerzysty na chodniku... > > A Ty zabawny jesteś. Stawiasz tezę to Ty ją udowodnij. > > Tobie nie da się niczego udowodnić, bo jesteś oślepiony przez cyklozę. Po prostu udowodnij swoje slowa cytując przepisy, zacytuj przepis który nadaje rowerzysice status pieszego. NIe umiesz tego zrobić więc jesteś gołosłowny. > > Tego rowerzystę należałoby pozbawić roweru, po prostu zniszczyć ten rower > w cza > > sie tego wypadku, a na rowerzystę upaść całym ciężarem ciała. Tak to przy > kre al > > e to świetny przykłąd świadomej lub nieświadomej rowerowej łobuzerki. > > Tym wpisem ostatecznie udowodniłeś, że jesteś człowiekiem chorym z nienawiści d > o rowerzystów. Znów przypisujesz innym swoje problemy. Jak kierowca spowoduje wypadek to dostaje mandat, czasem zabiera mu się prawo jazdy, a takie rowerzsyta jakie ponosi konsekwencje? ŻADNE. Jesteś kompletnie nieobiektywny w każdej jednej ocenie zachowania rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 01.11.12, 14:13 > Ależ ja się tylko odniosłem do Twojego linka na którym było przykłądowe zachowa > nie zbyt szybko jadącego rowerzysty. Ja podałem ten link w zupełnie innym celu. Chciałem pokazać mojej przedmówczyni, że skoro się zachowuje tak, jak pieszy na filmie, to niech się potem nie dziwi, że ma na chodniku kontakt z rowerzystami. W naszej dyskusji nie było kompletnie mowy o zachowaniu rowerzysty. Dopiero musiał się wtrącić znany forumowy cyklofob urko70 i skierować dyskusję na inne tory. Oczywiście takie, jakie odpowiadają jego chorym, wypaczonym poglądom na temat cyklistyki... > Skoro nie umiesz panować nad rowerem to w ogóle nie powinieneś nim jeździć szcz > ególnie po chodniku na którym rowerzysto masz psi obowiązek ustępować pieszym. Zasadniczo nie jeżdżę po chodniku, o czym wielokrotnie cię na tym forum informowałem. Zamilcz więc wreszcie i przestań ordynarnie kłamać i insynuować sytuacje, które w rzeczywistości nie występują. I życzę ci, żeby kiedyś jakiś pieszy poturbował cię na chodniku tak jak ten z tego filmu. I nie obchodzi mnie, czy będziesz szedł wtedy na piechotę albo jechał na rowerze. Grunt, żebyś miał tak przetrącone gnaty, żeby wreszcie do twojego pustego łba dotarło, że na chodniku PoRD też obowiązuje (art. 3)... > Może najpierw przeczytaj do czego sie odnosisz bo znów głupoty piszesz :). > Ja przeciez nie odnosiłem się do miejsca gdzie był robiony film tylko do tego o > czym tu mowa, tu na tym forum w tym wątku. Przeczytaj matołku jeszcze raz wyraźnie tytuł wątku. I jeszcze raz, i potem drugi. Aż wreszcie jakaś klepka się w twojej łepetynie odblokuje... > Już raz prosiłem o wskazanie słów z art3. zabraniających takiego chodzenia, nie > umiałeś wskazać więc nie pisz znów głupot bo ktoś przypadkiem przeczyta i uwie > rzy. Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie. > Jak kierowca spowoduje wypadek to dostaje mandat, czasem zabiera mu się prawo j > azdy, a takie rowerzsyta jakie ponosi konsekwencje? ŻADNE. Też dostaje mandat, a czasami sąd odbiera mu prawo do prowadzenia roweru (np. po jeździe po pijaku). Ale skąd taki tłuk jak ty ma to wiedzieć...? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 01.11.12, 14:31 czechofil napisał: > > Ależ ja się tylko odniosłem do Twojego linka na którym było przykłądowe z > achowa > > nie zbyt szybko jadącego rowerzysty. > > Ja podałem ten link w zupełnie innym celu. Chciałem pokazać mojej przedmówczyni > , że skoro się zachowuje tak, jak pieszy na filmie, to niech się potem n > ie dziwi, że ma na chodniku kontakt z rowerzystami. W naszej dyskusji nie było > kompletnie mowy o zachowaniu rowerzysty. Dopiero musiał się wtrącić znan > y forumowy cyklofob urko70 i skierować dyskusję na inne tory. Oczywiście takie, > jakie odpowiadają jego chorym, wypaczonym poglądom na temat cyklistyki... I do tego przykladu zachowania się odniosłem więc i nie było tu istotne czy to na Twojej wiosce czy w Los Angeles czy innej Rosji. W Polsce ona może się tak zachowywać, a rowerzyście nie wolno tak się zachowywać. > > Skoro nie umiesz panować nad rowerem to w ogóle nie powinieneś nim jeździ > ć szcz > > ególnie po chodniku na którym rowerzysto masz psi obowiązek ustępować pie > szym. > > Zasadniczo nie jeżdżę po chodniku, Nie ma znaczenia czy jedziesz zasadnoczo czy niezasadniczo. NIE MASZ PRAWA JECHAĆ PO CHODNIKU TAK JAK TEN ROWERZYSTA. > > Może najpierw przeczytaj do czego sie odnosisz bo znów głupoty piszesz :) > . > > Ja przeciez nie odnosiłem się do miejsca gdzie był robiony film tylko do > tego o > > czym tu mowa, tu na tym forum w tym wątku. > > Przeczytaj matołku jeszcze raz wyraźnie tytuł wątku. Jak szukasz swojej rodziny to pytaj rodziców, tu nie trafiłeś. Znam temat i tytuł wątku i twierdzę, że Twój link był nie na temat. > > Już raz prosiłem o wskazanie słów z art3. zabraniających takiego chodzeni > a, nie > > umiałeś wskazać więc nie pisz znów głupot bo ktoś przypadkiem przeczyta i > uwie > > rzy. > > Art. 3. > > 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować > ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelki > ego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku > ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub > porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie > się również zaniechanie. I gdzie tu widzisz zakaz chodzenia zygzakiem po chodniku? > > Jak kierowca spowoduje wypadek to dostaje mandat, czasem zabiera mu się p > rawo j > > azdy, a takie rowerzsyta jakie ponosi konsekwencje? ŻADNE. > > Też dostaje mandat, a czasami sąd odbiera mu prawo do prowadzenia roweru (np. p > o jeździe po pijaku). Ale skąd taki tłuk jak ty ma to wiedzieć...? Sam jesteś tłuk. :) Też(?) wstaje, bierze rower i jedzie sobie dalej... rozjeżdżać ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 01.11.12, 19:57 > I do tego przykladu zachowania się odniosłem więc i nie było tu istotne czy to > na Twojej wiosce czy w Los Angeles czy innej Rosji. > W Polsce ona może się tak zachowywać, a rowerzyście nie wolno tak się zachowywa > ć. Nie może, ponieważ obowiązuje ją art. 3... > Nie ma znaczenia czy jedziesz zasadnoczo czy niezasadniczo. > NIE MASZ PRAWA JECHAĆ PO CHODNIKU TAK JAK TEN ROWERZYSTA. Czasami jednak mam, ale skąd taki tłuk może o tym wiedzieć... > Znam temat i tytuł wątku i twierdzę, że Twój link był nie na temat. To po co go komentujesz? Ktoś ci każe? > I gdzie tu widzisz zakaz chodzenia zygzakiem po chodniku? Zmienianie przez pieszego kierunku ruchu, zwłaszcza nagłe, podchodzi jak najbardziej pod art. 3 i świadczy o tym, że pieszy nie zachował ostrożności i nie uniknął wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego... > Też(?) wstaje, bierze rower i jedzie sobie dalej... rozjeżdżać ludzi. Albo leży poobijany jak ten rowerzysta z filmu staranowany przez pieszego... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 05.11.12, 20:49 czechofil napisał: > > I do tego przykladu zachowania się odniosłem więc i nie było tu istotne c > zy to > > na Twojej wiosce czy w Los Angeles czy innej Rosji. > > W Polsce ona może się tak zachowywać, a rowerzyście nie wolno tak się zac > howywa > > ć. > > Nie może, ponieważ obowiązuje ją art. 3... Tam nie ma zakazu biegania po chodniku. Natomiast jest (gdzie indziej) nakaz jazdy wolno i ustępowania pieszym. > > Nie ma znaczenia czy jedziesz zasadnoczo czy niezasadniczo. > > NIE MASZ PRAWA JECHAĆ PO CHODNIKU TAK JAK TEN ROWERZYSTA. > > Czasami jednak mam, ale skąd taki tłuk może o tym wiedzieć... Nie masz i stąd Twoje problemy. Masz "jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym." > > Znam temat i tytuł wątku i twierdzę, że Twój link był nie na temat. > > To po co go komentujesz? Ktoś ci każe? Bo taka jest moja pańska fantazja. > > I gdzie tu widzisz zakaz chodzenia zygzakiem po chodniku? > > Zmienianie przez pieszego kierunku ruchu, zwłaszcza nagłe, podchodzi jak najbar > dziej pod art. 3 i świadczy o tym, że pieszy nie zachował ostrożności i nie uni > knął wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa l > ub porządku ruchu drogowego... Wcale nie świadczy. Wystarczy, że zleziesz ze swojego roweru staniesz kiedyś na chodniku to zobaczysz jak róznie piesi chodzą i NIE POWSTAJE ŻADNE ZAGROŻENIE. Oczywiście pod warunkiem, że w pobliżu nie jedzie zbyt szybko slalomem rowerzysta. > > Też(?) wstaje, bierze rower i jedzie sobie dalej... rozjeżdżać ludzi. > > Albo leży poobijany jak ten rowerzysta z filmu staranowany przez pieszego... I dobrze mu tak, może w końcu poszuka rozumu i zacznie wolniej jeździć. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.e-wro.net.pl 04.11.12, 14:24 > W różnych warunkach różna prędkość. Inna w środku nocy przy pustym chodniku, in > ne w sriodku dnia przy pustym chodniku, inna w środku dnia przy małym, śrdnim c > zy dużym natężeniu ruchu pieszych. > To się nazywa dostosować prędkość do panujących warunków. Dowiesz się o tym jak > pójdziesz na kurs. > > Prędkość roweru na chodniku i cyklościeżkach dobiera się do typowej prędkości pieszego gdy idzie a nie gdy biega czyli wtargnie pod pojazd. Właśnie z tego powodu jest zakaz wbiegania na jednie bo prowadziłoby to do wypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.e-wro.net.pl 04.11.12, 14:31 > > > Oczywiście odnoszę się do polskich przepisów. > > > > Ruch pieszych jest na chodniku jak najbardziej uregulowany i pisałem ci t > o trol > > lu już wiele razy: > > > > Art. 1 PoRD Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są o > bowiąz > > ani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną os > trożno > > ść, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezp > ieczeń > > stwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruc > hem za > > kłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. > Przez > > działanie rozumie się również zaniechanie. > > To jest bardzo ogólny przepis, przepis dotyczący wszystkich, tak pieszego jak i > rowerzysty Ale to w oparciu o niego ustala się winnego a nie o to czy rower powinien być na chodniku. Pieszy wykonywał bardzo ryzykowny manewr jakim był szybki bieg bez rozglądnięcia się czy komuś nie zagrodzi drogi. >ani jeden ani drugi nie zachował odpowiedniej ostrożności Ale jeden spowodował wypadek swym głupim i nieprzewidywalnym zachowaniem. Nikt normalny nie wbiega pod koła bo wiadomo może to może zaskoczyć . >przy czym > pieszy był "u siebie" a rowerzysta NIE. Kolejne kłamstwo. Rowery są dopuszczone do jazdy na chodnikach.Szczególnie w Azji skąd pochodzi film. Przykładowo w Japonii nie buduje się ścieżek a rowerzyści jeżdżą po chodnikach i jest ich tam kilka razy więcej niż w Polsce. Nie wiesz np czy ten chodnik to nie coś na kształt naszych ddrip. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 05.11.12, 20:05 Gość portalu: benek napisał(a): > > To jest bardzo ogólny przepis, przepis dotyczący wszystkich, tak pieszego > jak i > > rowerzysty > Ale to w oparciu o niego ustala się winnego a nie o to czy rower powinien być n > a chodniku. > Pieszy wykonywał bardzo ryzykowny manewr jakim był szybki bieg bez rozglądnięci > a się czy komuś nie zagrodzi drogi. Jeśli podbiegnięcie truchtem kilku metrów jest dla Ciebie bardzo ryzykownym manewrem to tak szybka jazda chodnikiem przez tamtego rowerzsytę była niczym ludobójstwo :) To podbiegnięcie po chodniku nie było niebezpieczne, to zbyt szybka jazda rowerzysty wytworzyła niebezpieczeństwo. > >ani jeden ani drugi nie zachował odpowiedniej ostrożności > Ale jeden spowodował wypadek swym głupim i nieprzewidywalnym zachowaniem. I dlatego piętnuję tę szybką jazdę slalonem po chodniku. > Nikt normalny nie wbiega pod koła bo wiadomo może to może zaskoczyć . Nikt normalny nie jeździ tak szybko slalomem po chodniku > >przy czym > > pieszy był "u siebie" a rowerzysta NIE. > Kolejne kłamstwo. Piszę tu w kontekście polskiego PORD (mówiłem o tym wcześniej kilka razy) i w tym kontekscie nie jest to kłamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.e-wro.net.pl 04.11.12, 14:36 >Pieszy miał prawo przwidywać, że jesli > już to wpadnie na innego pieszego, Tak myśli głupiec bo rzeczywiście pieszych na chodniku jest najwięcej ale to nie ich należy się obawiać. Należy się obawiac np pojazdu specjalnego jadącego na kogucie np zbierającego kosze na śmieci. Należy się obawiać pojazdu wjeżdżającego na chodnik aby zaparkować. >a jesli będzie rowerzsyta to rowerzysta mu > ustąpi bo ma taki obowiązek. Ale aby ustąpić trzeba wiedzieć komu ustepować. Znasz definicje wtargnięcia przed pojazd ? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 05.11.12, 19:57 Gość portalu: benek napisał(a): > >Pieszy miał prawo przwidywać, że jesli > > już to wpadnie na innego pieszego, > Tak myśli głupiec bo rzeczywiście pieszych na chodniku jest najwięcej ale to ni > e ich należy się obawiać. Tak pisze tylko głupiec. I dlatego że nie ma się co obawiać pieszych to ten pieszy nie miał powodów do obaw. > Należy się obawiac np pojazdu specjalnego jadącego na kogucie np zbierającego k > osze na śmieci. > Należy się obawiać pojazdu wjeżdżającego na chodnik aby zaparkować. I każdy z nich ma psi obowiązek ustępować pieszemu tak samo jak tamten pędzący po chodniku rowerzysta. > >a jesli będzie rowerzsyta to rowerzysta mu > > ustąpi bo ma taki obowiązek. > Ale aby ustąpić trzeba wiedzieć komu ustepować. Każdemu, każdemu pieszemu masz rowerzysto ustępować! > Znasz definicje wtargnięcia przed pojazd ? Zacytuj proszę przepis. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Głupi kieroca nienawidzi rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 04.11.12, 14:44 > Poza tym nie ma tu wskazań jak pieszy ma się zachowywać. Ależ art 3 i 4 mówią jak się należy zachowywać na drodze i nie zwalnia z tego obowiązku pieszych. >Za to ruch rowerzystów > na chodniku jest bardzo dokładnie opisany: > - po pierwsze generalnie: WON z chodnika. Generalnie to jesteś idiotą. Ruch rowerem po chodniku jest zakazany tylko w dzień a i to nie zawsze. Zapóźnienia w budowie ścieżek powodują że prawie 100% właścicieli 30 mln rowerów jeździ po chodnikach. Wiadomo, że na chodnikach wypadki praktycznie się nie zdarzają. Dlatego w polskim prawie coraz częściej dopuszcza się ruch rowerów na chodniku nawet w dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Głupi kieroca nienawidzi rowerzystów 05.11.12, 19:53 Gość portalu: benek napisał(a): > > Poza tym nie ma tu wskazań jak pieszy ma się zachowywać. > > Ależ art 3 i 4 mówią jak się należy zachowywać na drodze i nie zwalnia z tego o > bowiązku pieszych. Może skakać, chodzić zygzakiem, tyłem. PORD mu tego nie zakazuje. > >Za to ruch rowerzystów > > na chodniku jest bardzo dokładnie opisany: > > - po pierwsze generalnie: WON z chodnika. > Generalnie to jesteś idiotą. Sam jesteś idiotą :). > Ruch rowerem po chodniku jest zakazany tylko w dzień a i to nie zawsze. Nie ma takiego przepisu. Poza trzema wyjątkowymi przypadkami to ruch rowerów po chodniku jest zawsze zakazany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Głupi kieroca nienawidzi rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 04.11.12, 14:48 > - po drugie: jak już w pewnych trzech przypadkach masz prawo to masz BEZWZGLĘD > NY OBOWIĄZEK USTĘPOWANIA PIERWSZEŃSTWA PIESZYM. Nie można ustąpić pierwszeństwa komuś kogo się nie widzi albo komuś kto znienacka wtargnie pod kolo. Na przejściu pieszy ma pierwszeństwo ale jeśli wbiegnie pod auto to sprawa jest oczywista. Czy naprawdę masz taki zakuty łeb ze oczywiste rzeczy starasz się przekręcić wbrew logice i prawu ? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Głupi kieroca nienawidzi rowerzystów 05.11.12, 19:47 Gość portalu: benek napisał(a): > > - po drugie: jak już w pewnych trzech przypadkach masz prawo to masz BEZW > ZGLĘD > > NY OBOWIĄZEK USTĘPOWANIA PIERWSZEŃSTWA PIESZYM. > Nie można ustąpić pierwszeństwa komuś kogo się nie widzi albo komuś kto znienac > ka wtargnie pod kolo. To nie jest kwestia można nie można, masz obowiązek i koniec rozmowy. Masz tak dostosować swoją prędkość do swoich umiejętności, warunków, sprzętu aby zrealizować te obowiązki. > Czy naprawdę masz taki zakuty łeb .... Ta Wasza rowerowo-forumowa mentalność i kultura.... Powtarzam: wbij sobie do głowy, że rowerzsyta na chodniku ma prawo jechać WYJĄTKOWO w trzech przypadkach i w kazdym z nich ma OBOWIĄZEK JECHAĆ WOLNO I USTĘPOWAĆ PIESZYM. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Głupi kieroca nienawidzi rowerzystów 06.11.12, 06:24 > Powtarzam: wbij sobie do głowy, że rowerzsyta na chodniku ma prawo jechać WYJĄT > KOWO w trzech przypadkach i w kazdym z nich ma OBOWIĄZEK JECHAĆ WOLNO I USTĘPOW > AĆ PIESZYM. W Macedonii też tłuczku? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Głupi kieroca nienawidzi rowerzystów 11.11.12, 18:19 czechofil napisał: > > Powtarzam: wbij sobie do głowy, że rowerzsyta na chodniku ma prawo jechać > WYJĄT > > KOWO w trzech przypadkach i w kazdym z nich ma OBOWIĄZEK JECHAĆ WOLNO I U > STĘPOW > > AĆ PIESZYM. > > W Macedonii też tłuczku? Jak na razie dyskusja dotyczy Polskiego PORD. Podniecają Cię próby obrażania innych? :) Zdajesz sobie sprawę, że tylko i wyłącznie dajesz świadectwo o sobie...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Głupi kieroca nienawidzi rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 04.11.12, 14:51 > I ani słowa nie ma o tym czy pieszy idzie prosto, krzywo, zygzakiem, skokami cz > y jakkolwiek inaczej. > Ależ art 3 i 4 PoRD wyraźnie mówią jakie zachowania są zakazane. Wbieganie pod koła roweru i to bez oglądania się w jego stronę z pewnością nie są ani zachowaniem normalnym ani bezpiecznym. > I odpowiedzialnym za to byłby rodzic tego dziecka ponieważ na chodniku to rower > zsyta ma ustępować pierwszeństwa pieszemu. Dzieci mają prawo zachowywać się nieobliczalnie ale nie dorosły pieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Głupi kieroca nienawidzi rowerzystów 05.11.12, 19:43 Gość portalu: benek napisał(a): > > > I ani słowa nie ma o tym czy pieszy idzie prosto, krzywo, zygzakiem, skok > ami cz > > y jakkolwiek inaczej. > > > Ależ art 3 i 4 PoRD wyraźnie mówią jakie zachowania są zakazane. I ani słowa o tym ze nie mozna chodzic krzywo, zygzakiem czy skokami. > Wbieganie pod koła roweru i to bez oglądania się w jego stronę z pewnością nie > są ani zachowaniem normalnym ani bezpiecznym. Jest to bezpieczne zachowanie pieszego na chodniku. A rowerzysta złamał przepisy polskiego pord. > > I odpowiedzialnym za to byłby rodzic tego dziecka ponieważ na chodniku to > rower > > zsyta ma ustępować pierwszeństwa pieszemu. > Dzieci mają prawo zachowywać się nieobliczalnie ale nie dorosły pieszy. Nie mają prawa. To że tak się zachowują nie daje im prawa do tego zachowania i dlatego za dzieci odpowiedzialni są rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 05.11.12, 20:08 Gość portalu: benek napisał(a): > > W różnych warunkach różna prędkość. Inna w środku nocy przy pustym chodni > ku, in > > ne w sriodku dnia przy pustym chodniku, inna w środku dnia przy małym, śr > dnim c > > zy dużym natężeniu ruchu pieszych. > > To się nazywa dostosować prędkość do panujących warunków. Dowiesz się o t > ym jak > > pójdziesz na kurs. > > > > > Prędkość roweru na chodniku i cyklościeżkach dobiera się do typowej prędkości p > ieszego gdy idzie a nie gdy biega czyli wtargnie pod pojazd. Czyli Ty też nie umiesz dobirać właściwej prędkości. Pieszy może sobie biegać po chodniku a Ty masz psi obowiązek mu ustępować, ZAWSZE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.e-wro.net.pl 04.11.12, 14:19 > Na początku filmiku widać, że rowerzysta jedzie lewą częścią chodnika, po chwil > i przejeżdża na prawą. Także nieprawdą jest to co napisałeś powyżej. > > Rowerzysta jedzie za szybko czego skutkiem było wpadnięcie na pieszego. > Ty jednak jesteś jołopem i nie rozumiesz ze to nieprzewidywalne zachowanie pieszego (bieg) było skutkiem wypadku. > Ruch pieszych po chodniku nie jest uregulowany Chodnik to droga a kodek drogowy reguluje zasady ruchu na drodze. Pieszy nie może biegać po chodniku jeśli naraziłby innych na wypadek. >więc nie można powiedzieć, że pi > eszy zachowywał się niezgodnie z przepisami Chodnik łuzy głownie do chodzenia a nie do biegania. Bieganie jest dopuszczone tak ajk jazda na rowerze więc należy uważać czy się nie spowoduje zagrożenia. Biegaczy an chodnika jest 1000 razy mniej niż rowerzystów./ natomiast ruch rowerzystów na chodn > iku jest jak najbardziej opisany w przepisach i śmiało można powiedzieć, że row > erzysta nie ustąpił pieszemu pierwszeństwa. > Najwyraźniej nie znasz definicji ustąpienia pierwszeństwa. > Szczęście w nieszczęściu, że pieszym był normalnych gabarytów mężczyzna szkoda że nie poruszał się normalne Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 05.11.12, 20:22 Gość portalu: benek napisał(a): > > Na początku filmiku widać, że rowerzysta jedzie lewą częścią chodnika, po > chwil > > i przejeżdża na prawą. Także nieprawdą jest to co napisałeś powyżej. > > > > Rowerzysta jedzie za szybko czego skutkiem było wpadnięcie na pieszego. > > > Ty jednak jesteś jołopem i nie rozumiesz ze to nieprzewidywalne zachowanie pies > zego (bieg) było skutkiem wypadku. Mylisz się benku. :) Jełopem jesteś Ty. To Ty nie rozumiesz, że pieszy moze biegac po chodniku a rowerzysta ma psi obowiązek jechać wolno i ustępować pierwszeństwa szanownemu pieszemu. > > Ruch pieszych po chodniku nie jest uregulowany > Chodnik to droga a kodek drogowy reguluje zasady ruchu na drodze. > Pieszy nie może biegać po chodniku jeśli naraziłby innych na wypadek. Chodnik benku do część drogi. I przywołany kodeks nakazuje rowerzyscie jazdę wolną i ustępowanie pieszym, ani jednego ani drugiego nie spelnił. Zachowanie pieszego powinno byc dostosowane do innych pieszych, a nie do pędzących slalomem rowerzystów. > >więc nie można powiedzieć, że pi > > eszy zachowywał się niezgodnie z przepisami > Chodnik łuzy głownie do chodzenia a nie do biegania. > Bieganie jest dopuszczone tak ajk jazda na rowerze więc należy uważać czy się n > ie spowoduje zagrożenia. Biegaczy an chodnika jest 1000 razy mniej niż rowerzys > tów./ Piszemy cały czas o chodniku. Bieganie po chodniku nie jest zakazane także można biegać kiedy się chce i to po każdym chodniku, a jazda rowerem po chodniku i jest dopuszczona tylko w 3 przypadkach. czyli BZDURĄ jest to co napisałeś że "bieganie jestdopuszczone tak jak jazda na rowerze. > natomiast ruch rowerzystów na chodn > > iku jest jak najbardziej opisany w przepisach i śmiało można powiedzieć, > że row > > erzysta nie ustąpił pieszemu pierwszeństwa. > > > Najwyraźniej nie znasz definicji ustąpienia pierwszeństwa. Najwyrażniej to Ty masz bardzo wybiórczą pamięć. Podaj ją proszę. :) > > Szczęście w nieszczęściu, że pieszym był normalnych gabarytów mężczyzna > szkoda że nie poruszał się normalne Poruszał się normlanie jak na pieszego, a to że Tobie nie mieści sie to w głowie to tylko dowód na to że słusznymi są przepisy dopuszczające jazdę rowerem po chodniku tylko w wyjątkowych przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 06.11.12, 06:31 > To Ty nie rozumiesz, że pieszy moze biegac po chodniku Nie może. Art. 3 się kłania... > a rowerzysta ma psi obow > iązek jechać wolno i ustępować pierwszeństwa szanownemu pieszemu. Oczywiście, że ma, ale jak pieszy się na niego rzuci i go staranuje, to wtedy on odpowiada. Przeczytaj dokładnie art. 3 PoRD... > Zachowanie pieszego powinno byc dostosowane do innych pieszych, a nie do pędząc > ych slalomem rowerzystów. Ciekaw jestem, co byś tu wypisywał jełopie, gdyby ten pieszy wpadł na innego pieszego... > Piszemy cały czas o chodniku. Bieganie po chodniku nie jest zakazane Nie jest, ale jak biegnący pieszy wpadnie na innego użytkownika chodnika, to będzie odpowiadał z art. 3... > Poruszał się normlanie jak na pieszego Benek ma jednak rację. Ty masz coś nie tak z głową gościu... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 11.11.12, 18:15 czechofil napisał: > > To Ty nie rozumiesz, że pieszy moze biegac po chodniku > > Nie może. Art. 3 się kłania... Tam nie ma zakazu biegania więc może. > > a rowerzysta ma psi obow > > iązek jechać wolno i ustępować pierwszeństwa szanownemu pieszemu. > > Oczywiście, że ma, .... Więc jeśli ma to powinien tak robić i gdyby rowerzsyta z filmiku jechał wolno i ustępował to nie doszło by do zdarzenia. > > Zachowanie pieszego powinno byc dostosowane do innych pieszych, a nie do > pędząc > > ych slalomem rowerzystów. > > Ciekaw jestem, co byś tu wypisywał jełopie, gdyby ten pieszy wpadł na innego pi > eszego... Sam jesteś jełopem :), naszym grupowym jełopem. Powiem Ci, NIC by się nie stało gdyby pieszy wpadł na pieszego. > > Piszemy cały czas o chodniku. Bieganie po chodniku nie jest zakazane > > Nie jest, Miło że w końcu dotarło to do Ciebie. Przypominam, że kilka wersów wyżej twierdziłęś coś innego: "Nie może. Art. 3 się kłania..." > ale jak biegnący pieszy wpadnie na innego użytkownika chodnika, to bę > dzie odpowiadał z art. 3... Nie będzie bo za samo wpadnięcie na kogoś innego nie odpowiada się ponieważ nie ma za co odpowiadać. > > Poruszał się normlanie jak na pieszego > > Benek ma jednak rację. Ty masz coś nie tak z głową gościu... Ot typowy Twój argument, jak już leżysz na łopatkach to chociaż spluniesz.. tyle tylko że pod wiatr plujesz czechofilu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 11.11.12, 18:37 > Tam nie ma zakazu biegania więc może. Jest, tylko jesteś za głupi, żeby to pojąć... > Więc jeśli ma to powinien tak robić i gdyby rowerzsyta z filmiku jechał wolno i > ustępował to nie doszło by do zdarzenia. Już ci idioto pisałem, że nawet bardzo wolna jazda nie gwarantuje ci tego, że ktoś cię nie zrzuci z roweru. Przecież rowerzysta jadący przez pasy na Zaporoskiej jechał wolno, a jednak strażnikowi udało się go powalić na ziemię. I co, w tym przypadku kretynie też powiesz, że rowerzysta nie ustąpił strażnikowi pierwszeństwa? > Powiem Ci, NIC by się nie stało gdyby pieszy wpadł na pieszego. Czyli gdyby według ciebie ten popchnięty pieszy upadł na ziemię i np. złamał rękę oraz doznał wstrząsu mózgu, to nic by się nie stało? Człowieku, ty nie jesteś głupi, ty jesteś ostro pie...ięty... > Nie będzie bo za samo wpadnięcie na kogoś innego nie odpowiada się ponieważ nie > ma za co odpowiadać. Dobrze, zróbmy w takim razie eksperyment. Umówmy się, dajmy na to na pl. Legionów, ty będziesz sobie spokojnie szedł po chodniku, a ja się rozbiegnę i wpadnę na twoje żebra z wystawionym do góry kolanem. Ciekaw jestem, czy wtedy też będziesz pie...ł, że pieszy nie odpowiada za swoje zachowanie na chodniku wobec innego pieszego... > Ot typowy Twój argument, jak już leżysz na łopatkach to chociaż spluniesz.. tyl > e tylko że pod wiatr plujesz czechofilu. Ty będziesz leżał na łopatkach, jak na ciebie wpadnę na chodniku. No bo przecież pieszy może sobie skakać w bok, biegać zygzakiem jak szalony, zderzać się z innymi pieszymi i za to według ciebie kompletnie nie odpowiada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolejarz Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.centertel.pl 11.11.12, 18:48 Jacku, czemu tak obrazasz rozmówców? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 12.11.12, 14:04 czechofil napisał: > > Tam nie ma zakazu biegania więc może. > > Jest, To przytocz fragment o zakazie biegania. > > Więc jeśli ma to powinien tak robić i gdyby rowerzsyta z filmiku jechał w > olno i > > ustępował to nie doszło by do zdarzenia. > > Już ci idioto pisałem, że nawet bardzo wolna jazda nie gwarantuje ci tego, że k > toś cię nie zrzuci z roweru. Dyskutuj sobie z PORD który nakazuje rowerzyście ustępować pieszym i jechać wolno. > > Nie będzie bo za samo wpadnięcie na kogoś innego nie odpowiada się poniew > > aż nie ma za co odpowiadać. > > Dobrze, Wiem. > > Ot typowy Twój argument, jak już leżysz na łopatkach to chociaż spluniesz > .. tyl > > e tylko że pod wiatr plujesz czechofilu. > > Ty będziesz leżał na łopatkach, jak na ciebie wpadnę na chodniku. Potrzebujesz pomocy specjalisty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kąsek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.tktelekom.pl 26.10.12, 12:02 > W końcu chodnik to część pasa drogowego i na nim > przepisy PoRD też obowiązują... Część pasa drogowego? Dobre. Od kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 12:11 Gość portalu: Kąsek napisał(a): > > W końcu chodnik to część pasa drogowego i na nim > > przepisy PoRD też obowiązują... > Część pasa drogowego? Dobre. > Od kiedy? Art. 2 pkt 1 PoRD droga – wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt; Art. 2 pkt 13 chodnik – część drogi przeznaczoną do ruchu pieszych; Oddaj jednak te prawko na Zapolskiej, bo widzę, że oprócz kłopotów ze wzrokiem nie znasz też podstaw Prawa o Ruchu Drogowym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kąsek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.tktelekom.pl 26.10.12, 12:32 > Oddaj jednak te prawko na Zapolskiej, bo widzę, że oprócz kłopotów ze wzrokiem > nie znasz też podstaw Prawa o Ruchu Drogowym... Może i nie znam masz racje, na szczęście nie Tobie to egzekwować. Po drugie, nigdy nigdzie nie napisałem, że mam prawo jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 09:57 > > Oddaj jednak te prawko na Zapolskiej, bo widzę, że oprócz kłopotów ze wzr > okiem > > nie znasz też podstaw Prawa o Ruchu Drogowym... > Może i nie znam masz racje, na szczęście nie Tobie to egzekwować. > Po drugie, nigdy nigdzie nie napisałem, że mam prawo jazdy. Nie napisałeś też kiedy ci je zabrali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kąsek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.tktelekom.pl 29.10.12, 10:22 > Nie napisałeś też kiedy ci je zabrali. Za nieznajomość przepisów nie zabierają prawa jazdy. Nie zabrali mi, bo nigdy go nie posiadałem. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 14:29 Ale nie odpowiedziałeś na pytanie. Gość nie twierdził, że tak nie jest, tylko nie wie od kiedy i o to zapytał. Chociaż przyznać trzeba, że dziwna to ciekawość odnośnie daty kiedy owe definicje w paragrafach zaistniały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kąsek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.tktelekom.pl 26.10.12, 12:10 > Jeśli zachowujesz się na chodniku w ten sposób link , to się potem nie dziw, że > rowerzyści w ciebie wjeżdżają. A jakby to dziecko przebiegło, też broniłbyś rowerzystę? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 12:17 > A jakby to dziecko przebiegło, też broniłbyś rowerzystę? Nie wiedziałem, że dając radę pieszej bronię również rowerzysty, ale nie od dziś wiadomo, że sporo userów na tym forum ma problem z logiką... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kąsek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.tktelekom.pl 26.10.12, 12:36 > Nie wiedziałem, że dając radę pieszej bronię również rowerzysty, ale nie od dzi > ś wiadomo, że sporo userów na tym forum ma problem z logiką... Na pytanie Jura: > > Uważasz, że rowerzysta na tym filmie zachował się w porządku? > > Jura ...odpowiedziałeś: > Myślę, że tak, ponieważ poruszał się po prawej części chodnika, do tego wyraźni > e widać, że chciał ominąć grupkę stojących pieszych i skręcił w tym celu jeszcz > e bardziej w prawo, poza tym nie był w stanie zobaczyć biegnącego pieszego, Nadal twierdzisz, że go nie bronisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: driver polski Re: Nienawidze rowerzystów bo jestem kretynem IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.12, 14:46 tak możnaby skwitować wynurzenia przynajmniej połowy obłąkanych oszołomówktórzy na tym forum dają wyraz swoim kompleksom, tłustej doopie, niechęci do ruchu i budowania swojego w oparciu o perspektywę bycia zamkniętym w puszce blachy, w której to takizakompleksiony baran czuje się mocny..... chwilow mocny. Ponieważ po opuszczeniu puszki sam staje się np.: pieszym,który ma poważne kłopoty z przekroczeniem ulicy, ponieważ staje wtedy twarzą w twarz z resztą zakompleksionych baranów w puszkach, którzy w tym momencie gardzą nim - jako innym baranem, chwilowo niewyposażonymw puszkę a więc słabszym. Po tych emocjach baran wrca do swojej puchy i siadając za fajerą rozładowuje stres jakiego nabawił się ze strony innych kierowców. Błędne koło się zamyka.... Odpowiedz Link Zgłoś
masofrev Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 26.10.12, 17:14 czechofil napisał: > Większość pieszych (w tym ja osobiście) nigdy ni > e miało żadnego kontaktu z rowerzystą na chodniku. Wow - ty to rzeczywiście większość! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Nic tych rzeczy! 31.10.12, 09:10 czechofil napisał: > Mam nadzieję, że nie na chodniku. > > Przykro mi, ale z powodu braku ścieżek rowerowych oraz coraz większego natężeni > a ruchu aut przygotowywana jest nowelizacja PoRD, w której rowerzyści uzyskają > jeszcze większe prawa do jeżdżenia po chodnikach, niż mają teraz... Chyba, że któryś ciężko uszkodzi dziecko > Jeśli zachowujesz się na chodniku w ten sposób link , to się potem nie dziw, że > rowerzyści w ciebie wjeżdżają. Moje zachowanie nie ma nic wspólnego z prezentacją w linku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.e-wro.net.pl 26.10.12, 14:56 > Gość portalu: SS napisał(a): > > > Pani/Panei Nowaak, > > zalecam wizyte u psychiatry. > > Tobie tego nie zalecę, bo i tak nic ci to nie pomoże. A ciebie twój psychiatra okłamuje ,że pomoże bo chce zarobić :) > > Rower bedzie uprzywilejowany bo tego wymaga komunikacja przyszlosci, > > Mam nadzieję, że nie na chodniku. A gdzie się maluje linie do jazdy rowerem po chodniku ? Ropa się kończy to niedługo znów rowery będą jeździc po pustych jedniach > > ktora nie jest ani samochod ani autobus a wlasnie rower i spacer. > > O właśnie - spacer! > Tyle, że mój spacer po chodniku, dwa razy zakończył się w pogotowiu; dzi > ęki rowerowym bandytom. Może idź na kurs chodzenia ? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 31.10.12, 09:14 Gość portalu: benek napisał(a): > > > Tyle, że mój spacer po chodniku, dwa razy zakończył się w pogotowiu; > > dzięki rowerowym bandytom. > Może idź na kurs chodzenia ? Nie ma takiej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... IP: *.e-wro.net.pl 04.11.12, 14:09 > > > Tyle, że mój spacer po chodniku, dwa razy zakończył się w po > gotowiu; > > > dzięki rowerowym bandytom. > > > Może idź na kurs chodzenia ? > > Nie ma takiej potrzeby. Masz rację . Rowerzyści nie stwarzają zagrożenia na chodniku więc wystarczy trochę rozsądku i nie trzeba szkolić pieszych z PoRD i uczyć chodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 07.11.12, 07:41 Gość portalu: benek napisał(a): > Masz rację . Rowerzyści nie stwarzają zagrożenia na chodniku więc wystarczy > trochę rozsądku i nie trzeba szkolić pieszych z PoRD i uczyć chodzenia. Zwłaszcza, że - jak sama nazwa wskazuje - chodnik służy do chodzenia, zatem w kodeksie powinien być przepis, nakazujący rowerzystom chodzenie po chodniku, prowadząc rower. Jestem pewna, że gdy ofiarą rowerzystów na chodniku padnie kilkoro dzieci, taki przepis się pojawi. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Dlaczego nienawidzę rowerzystów... 07.11.12, 07:49 > Zwłaszcza, że - jak sama nazwa wskazuje - chodnik służy do chodzenia, za > tem w kodeksie powinien być przepis, nakazujący rowerzystom chodzenie po > chodniku, prowadząc rower. Na razie wszystko wskazuje na to, że rowerzyści przy okazji następnej nowelizacji PoRD otrzymają jeszcze większe prawa do jeżdżenia po chodniku. Także radziłbym ci zacząć się do tego intensywnie przygotowywać, a najlepiej to naucz się wreszcie chodzić przewidywalnie, najlepiej po prawej stronie chodnika. Zaręczam ci, że wtedy żaden rowerzysta w ciebie nie wjedzie... > Jestem pewna, że gdy ofiarą rowerzystów na chodniku padnie kilkoro dziec > i, taki przepis się pojawi. Prędzej zabije te dzieci jakieś auto, które wpadnie na chodnik. Jeden starszy człowiek się o tym niedawno na Legnickiej przekonał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek @Re: Rowerzyści - precz z chodnika na jezdnię !!! IP: *.e-wro.net.pl 26.10.12, 14:40 > "> Podpisano: osoba dwukrotnie ostro poturbowana przez rower na chodniku > .". Nie przez rower tylko przez bezkarnego, nieidentyfikowalnego użytkownik > a roweru! Pisze wyraźnie ze przez rower.Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? facet ma problem z utrzymaniem równowagi an rowerze. nie umie skakać po krawężnikach na chodnikach :) >To jest skandal, że rowerzyści - ludzie biorący udział w ruchu drogow > ym nie znają przepisów, Chyba ci odbiło. nawet kierowcy ktorych się uczy na kursie prawka wielu przepisów nie znają ich. Wielu nawet oblewa po kilkakroć zaraz po kursie. > nie mają tablic rejestracyjnych Ja mam zarejestrowany rower. DW 54678 >i są praktycznie bezkar > ni. Jakbym słyszał Dzierżyńskiego. Nie mówią ci koledzy żeś psychiczny ? > Korzystają z ulic, ścieżek rowerowych i chodników, wciskają się wszędzie, h > amują ruch, stanowią zagrożenie i dla kierowców i dla pieszych. KOSZMAR!!! Koszmary masz ? To 4-ty stopień paranoi. Ma nadzieję, że już się intensywnie leczysz. Jest > ich w stosunku do innych użytkowników kilka procent a dezorganizują wszystko w > szystkim. Ile razy każdy z nas wlókł się główna ulicą wśród dziesiątek innych s > amochodów, bo jakiś rowerzysta blokował pas jezdni? I tak ma być. Przesiądź się na rower to będziesz jechał z przodu przez blachosmrodami i nie będziesz musiał wąchać spalin :) Auto to dobre jest jak ktoś ma dom na wsi a pracuje we Wrocławiu. Niedługo policja zgoni z chodników 50-70 tys rowerzystów to zobaczysz jak się będzie jeździło autkiem a rowerów przybywa z kazdym rokiem ponad 20%. >Ile razy trzeba było odskak > iwać na chodniku przed rozpędzonym kretynem na rowerze? Na mojej drodze kretynów nie spotykam ale słyszałem ze kretyn lgnie do kretyna. Chodź prawą stroną chodnika tak jak ja a nie będą cie wyzywać od kretynów. >Czas na wprowadzenie ró > wnych przepisów dla wszystkich! Rowerzystów cechuje brak tablic, notoryczny bra > k oświetlenia, nagminna nieznajomość przepisów i bezczelny, roszczeniowy stosun > ek do innych, żądania dotyczące nowych ścieżek rowerowych, kiedy większość mies > zkańców potrzebuje równych chodników i jezdni. Myślałem że jesteś kretynem ale ten wpis jest tak głupi, że załapałem ze to prowokacja jakiegoś rowerzysty Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
masofrev Re: Rowerzyści - precz z chodnika na jezdnię !!! 26.10.12, 08:26 koloratura1 napisała: > Wszystkiego najlepszego życzę strażnikowi!!! > > Podpisano: osoba dwukrotnie ostro poturbowana przez rower na chodniku. No proszę, więc to nie tylko mnie turbują na chodniku rowerzyści, wbrew twierdzeniom czechofila. Ostatnio szedłem sobie chodnika, z naprzeciwka jechał rowerzysta. Nie chciało mu się zejść z roweru i zahaczył o moje ramię. Ile bluzgów popłynęło pod moim adresem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Rowerzyści - precz z chodnika na jezdnię !!! IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 18:22 Zgraja głupków z panem na czele wkolko powtarza ze was potrącają. To jakaś szczeniacka zabawa czy jesteście dorośli ? Odpowiedz Link Zgłoś
masofrev Re: Rowerzyści - precz z chodnika na jezdnię !!! 29.10.12, 15:58 Gość portalu: edi napisał(a): > Zgraja głupków z panem na czele w kolko powtarza ze was potrącają. > > To jakaś szczeniacka zabawa czy jesteście dorośli ? A co mam napisać, skoro potrącają? Że nie potrącają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Rowerzyści - precz z chodnika na jezdnię !!! IP: *.e-wro.net.pl 26.10.12, 14:26 > Wszystkiego najlepszego życzę strażnikowi!!! > Przyślij mu paczke do wiezienia a najlepiej odwiedź > Podpisano: osoba dwukrotnie ostro poturbowana przez rower na chodniku. To widać i słychać . Musisz mniej pić to będziesz prosto chodził. Odpowiedz Link Zgłoś
masofrev Re: Rowerzyści - precz z chodnika na jezdnię !!! 26.10.12, 17:12 Gość portalu: benek napisał(a): Benku, a jak tam rowery w Genewie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Rowerzyści - precz z chodnika na jezdnię !!! IP: *.e-wro.net.pl 28.10.12, 13:39 > Benku, a jak tam rowery w Genewie? Mają się dobrze. Dużo tam rowerzystów to takie kółko idiotów jak wy nie ośmieliłoby się pitolić, że rower to przeżytek Odpowiedz Link Zgłoś