Dodaj do ulubionych

W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skrom...

07.11.12, 07:33
a może jarmark zrobić? Będzie dla wszystkich! 7 dni w tygodniu. Egzotyczna kuchnia. Importowana odzież i elektronika. 2 w jednym: i handel i stadion. Przecież są dobre, sprawdzone precedensy ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: darekp Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr IP: *.gdynia.asseco.pl 07.11.12, 07:58
      Przypuszczam, że to jedyny sposób, aby stadion zaczął na siebie zarabiać.
    • Gość: 123 Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr IP: *.srv.volvo.com 07.11.12, 07:59
      genialne rozwiazanie , imprezy przynosza straty wiec ich nie organizujmy , tylko po co poszedl miliard na ten stadion ?
      • Gość: Olo Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr IP: *.play-internet.pl 07.11.12, 08:24
        To jest genialna taktyka dynamicznych. Powinni w ogóle zamknąć stadion i nie organizować tam nic, nawet meczy Śląska, wtedy z całą pewnością miasto nie poniesie żadnych strat...ręce opadają, gdy się słucha tych speców od zarządzania.
        • Gość: d Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr IP: 195.20.110.* 07.11.12, 10:53
          tia..

          Jak organizuja to źle bo straty, bo piłka bo jeszcze cos innego. Jak nie organizuja to też źle bo straty itp itd. Zdecydujcie sie gimbusy, albo wracac do nauki.
          • wielki_czarownik Oj ty głupi 07.11.12, 11:41
            Niech organizują ale tak, żeby na tym zarabiać! Jak nie potrafią to won z roboty i pozatrudniać na ich miejsca ludzi, którzy będą w stanie to zrobić.
            • Gość: q Re: Oj ty głupi IP: 195.20.110.* 07.11.12, 12:41
              Racja, ale może będę brutalny skąd mogli przewidzieć, że to co zostało zaplanowane nie przyniesie zysku?
              Walka adamka i monstery - na start stadionu ważne żeby było z przytupem chyba tylko naiwny oczekiwał zysków.
              Grześ michał - no sory...
              Queen - czuje jakiś przekręt przy tym. Bo skoro Lopez przy tańszych biletach i mniejszej liczbie sprzedanych biletów nie przyniosła strat w Gdańsku, a queen tak to coś jest nie halo.
              Turniej - Jesteśmy zbyt zaściankowi albo widzimy tylko Reale Barcelony i Manchestery albo Ślaski Wrocław. Inne ekipy nie przyciągną tłumów. Ale myśl była sensowna zorganizować taki turniej na fali euro.
              Mecz Japonia-Brazylia zabił dzień i godzina ale mimo to wlazło 20tys ludzi. Szczerze jednak nie upatruje sukcesów finansowych na piłkarskich imprezach.

              Ale napieprzajmy, że wszystko źle i nie dobrze. Dudi zły stadion zły euro złe. Najlepiej budujmy drogi i żłobki, Tylko niech mi mądre głowy powiedzą skąd brać na to kasę jak nie z turystyki, a jak nie ma promocji to nie ma turystyki i siedzimy w ciemnej dupie.

              Inna sprawa, że nie rozumiem kwestii że szukamy zespołu który przyciągnie 20 i 50 latków. Jak stadion będzie pełen 20 latków to źle? Z takim podejściem możemy zapomnieć o dużych muzycznych festiwalach nawet pod bandera cocacoli czy heńka.
              • radeberger Re: Oj ty głupi 07.11.12, 12:57
                Gość portalu: q napisał(a):

                > Ale napieprzajmy, że wszystko źle i nie dobrze. Dudi zły stadion zły euro złe.
                > Najlepiej budujmy drogi i żłobki, Tylko niech mi mądre głowy powiedzą skąd brać
                > na to kasę jak nie z turystyki, a jak nie ma promocji to nie ma turystyki i si
                > edzimy w ciemnej dupie.

                Siedzimy w takiej czarnej dupie wlasnie przez takich myslicieli.
                Siedze w Niemczech i rozmawiam z ludzmi, ktorzy odwiedzili Polske. I co? Krakow, Krakow, Krakow, Krakow (...), Krakow, Krakow, Gdansk, Czestochowa..

                Krakow zas ma zabytki (jakze niedynamiczne..) i bogata siec polaczen lotniczych. I choc nie umywa sie moim zdaniem do zabytkow dolnego slaska - na turystow nie narzeka.

                A ty myslisz, ze sciagniesz kogokolwiek na Stadion?! Jaja chyba se robisz. Na koncert nawet gwiazdy typu AC/DC sciagniesz co najwyzej fanow owej gwiazdy i to i tak tylko tych najbardziej oddanych. Cala reszta o twojej genialnej PRomocji nawet nie uslyszy.

                Dynamisci... zalosne.
                • Gość: q Re: Oj ty głupi IP: 195.20.110.* 07.11.12, 14:33
                  A gdzie ja napisałem że ściągnę i zniszczę promocyjnie inne miasta w europie koncertem na stadionie?!

                  Właśnie dlatego że słyszysz Kraków Kraków potrzeba dużych imprez festiwali eventów żeby to przełamać żeby Europa dowiedziała się o Dolnym Śląsku juz nawet nie o Wrocławiu bo nie jestem za promocją jednostkową, a o całym regionie.

                  Inna sprawa że Kraków dwoją marke budował i dalej buduje od zakończenia wojny Wrocław i inne miasta od lat 90.
                  • radeberger Re: Oj ty głupi 07.11.12, 17:54
                    Gość portalu: q napisał(a):

                    > A gdzie ja napisałem że ściągnę i zniszczę promocyjnie inne miasta w europie ko
                    > ncertem na stadionie?!

                    Bo nie ściągniesz. Nikt normalny nie jedzie do Londynu by zobaczyć Wembley.

                    > Właśnie dlatego że słyszysz Kraków Kraków potrzeba dużych imprez festiwali even
                    > tów żeby to przełamać żeby Europa dowiedziała się o Dolnym Śląsku juz nawet nie
                    > o Wrocławiu bo nie jestem za promocją jednostkową, a o całym regionie.

                    Więc po cholerę para (kasa) ma iść w gwizdek (stadion), jak cała lokomotywa (region turystyczny) stoi?
                    Reklamuj trasy narciarskie (hłe hłe), reklamuj uzdrowiska, zabytki (w niemczech jak boga kocham nie ma prawie nic interesującego do zwiedzania). A nie pitol, że imprezy na stadionie wypromują cokolwiek - jakoś nie czytam w gazetach o tłumie zagranicznych turystów po Jewro2012.

                    > Inna sprawa że Kraków dwoją marke budował i dalej buduje od zakończenia wojny W
                    > rocław i inne miasta od lat 90.

                    True. Ale nie używał do tego stadionu. Tam miasto kultury oznaczało kulturę, a nie darcie ryja na stadionie.
                • sverir Re: Oj ty głupi 07.11.12, 17:46
                  > . I choc nie umywa sie moim zdaniem do zabytkow dolnego slaska - na turystow nie narzeka.

                  A to m.in. dzięki znakomitemu marketingowi właśnie, który tak Cię uwiera we Wrocławiu. Jeżeli turyści między sobą mówią tylko o Krakowie, to jak o Wrocławiu mogą się dowiedzieć bez jakiegokolwiek PR?
                  • radeberger Re: Oj ty głupi 07.11.12, 17:56
                    sverir napisał:

                    > A to m.in. dzięki znakomitemu marketingowi właśnie, który tak Cię uwiera we Wro
                    > cławiu. Jeżeli turyści między sobą mówią tylko o Krakowie, to jak o Wrocławiu m
                    > ogą się dowiedzieć bez jakiegokolwiek PR?

                    Cholera, nie wiem. Mam ochotę pojechać np. do Tybetu czy Wietnamu, a ich PRu w ogóle nie zaznałem w życiu. Nie znam nawet ich najlepszych drużyn kopaczy (chyba, że liczyć chińskie służby pacyfikujące tybetańczyków).
                    • sverir Re: Oj ty głupi 07.11.12, 18:23
                      > Cholera, nie wiem. Mam ochotę pojechać np. do Tybetu czy Wietnamu, a ich PRu w
                      > ogóle nie zaznałem w życiu.

                      Aha, a skąd w ogóle wiesz o istnieniu Tybetu i Wietnamu? Wszystko z lekcji historii?
                      • radeberger Re: Oj ty głupi 07.11.12, 18:38
                        sverir napisał:

                        > Aha, a skąd w ogóle wiesz o istnieniu Tybetu i Wietnamu? Wszystko z lekcji hist
                        > orii?

                        Jak to skąd? Transmisje meczów z tamtejszych stadionów.
                        • sverir Re: Oj ty głupi 07.11.12, 18:47
                          > Jak to skąd? Transmisje meczów z tamtejszych stadionów.

                          Sarkazm na wyjątkowo niskim poziomie i obok zasadniczego tematu mojej wypowiedzi, jakim jest PR jednostki samorządowej w ogólności, a nie transmisje ze stadionów.
                          • pawel_zet Re: Oj ty głupi 07.11.12, 19:03
                            Problem z PR-em turystycznym jest taki, że bardzo trudno jest zmierzyć jego efektywność. Przez całe lata miasto wydawało na tenże PR móstwo pieniędzy. Były PR-owe starania raz czy drugi o Expo, EIT czy inne podobne imprezt, które kosztowały sporo pieniędzy. Działacze samorządowi jeździli po świecie (za nasze pieniądze), wyświetlali gdzieś daleko kosztowne filmiki reklamowe o Wrocławiu takiej czy innej (zwykle niedużej) grupie decydentów. Były jakieś ogłoszenia w zachodniej prasie. Podobno miały być to działania efektywne marketingowo. Wątpię, ale może i tak. Kosztowało to raz pięć milionów, innym razem dziesięć. No, powiedzmy, że to mało (he, śmiesznie to brzmi, gdy równocześnie miasto oszczędza na szkołach i przedszkolach). Natomiast wywalenie dziesiątek milionów w ciągu roku (bieżące utrzymanie stadionu plus raty kredytowe) przez wiele lat na działalność czysto marketingową, to już ociera się o jakąś ponurą groteskę.
                            • Gość: anty Re: Oj ty głupi IP: *.net72.elektrosat.pl 07.11.12, 19:10
                              Popieram Cię.
                            • sverir Re: Oj ty głupi 07.11.12, 19:23
                              > Natomiast wywalenie dziesiątek milionów w ciągu roku (bieżące utrzymanie stadionu plus raty
                              > kredytowe) przez wiele lat na działalność czysto marketingową, to już ociera się o jakąś
                              > ponurą groteskę.

                              Tak, stadion jako element wzmacniający PR, to raczej przerażające założenie. Może gdyby stadion był tzw. klasykiem, miejscem rozgrywania spotkań szanowanego klubu, to stanowiłby dodatkową atrakcję dla turystów (ale tylko dodatkową).

                              Niemniej ja nie bronię tego stanowiska. Tym bardziej, że jak pokazuje praktyka światowa, nawet ściągnięty do piłki nożnej bogacz (niekoniecznie do "wielkiego klubu", vide Q.P.R), nie przekłada się jakoś specjalnie na zyski miasta (choć Londyn na obecności Abramowicza raczej nie traci).

                              PR turystyczny władz Wrocławia może być prowadzony źle, w sposób nieefektywny, niepotrzebny, zbyt kosztowny. Ale to nie zmienia mojej oceny, że zabiegi w celu pozyskania turystów są potrzebne (o ile w ogóle na turystach zależy, rzecz jasna). Niektórym wydaje się, że jeżeli słyszeli o Stonehenge, to miejsce to nie wymaga żadnych zabiegów - nazwijmy to - marketingowych. Wydaje mi się, że się mylą. Nawet takie miejsce, jak wspomniany Stonehenge, ma własną stronę internetową, z informacjami co, gdzie, za ile. Kraków ma opinię stolicy kultury, ale wątpię, by turyści walili oglądać występy Bajora w Teatrze Słowackiego, gdyby nikt im o nich nie opowiedział (o ile w ogóle po to przyjeżdżają).
                          • radeberger Re: Oj ty głupi 07.11.12, 22:09
                            sverir napisał:

                            > Sarkazm na wyjątkowo niskim poziomie i obok zasadniczego tematu mojej wypowiedz
                            > i, jakim jest PR jednostki samorządowej w ogólności, a nie transmisje ze stadio
                            > nów.

                            Wybacz, ale szkoda mi czasu na jakąkolwiek argumentację przeciwko takiemu kretynizmowi jak PR. Pijar, pijar - ściąga inwestycje, pomnaża bogactwo, ściąga ludzi, ratuje walenie przed wyginięciem. To, że Wrocław znajduje się przy A4 jakoś się zapomina. W końcu autostrad ci u nas pod dostatkiem. Sieć kolejowa? Nieistotna - mamy PR.

                            EOT - szkoda życia.
              • Gość: As Absurd do kwadratu IP: *.play-internet.pl 07.11.12, 13:04
                "Ale napieprzajmy, że wszystko źle i nie dobrze. Dudi zły stadion zły euro złe.
                > Najlepiej budujmy drogi i żłobki, Tylko niech mi mądre głowy powiedzą skąd brać
                > na to kasę jak nie z turystyki"

                Skąd?Stąd, skąd bierze 99 procent miast na świecie, czyli z podatków. Co to za absurdalna teza,że na wybudowanie dróg we Wrocławiu potrzeba kasy z turystyki?Na swiecie sa dziesiątki tysięcy miast, które nie mają nawet 1/10 takiego potencjału turystycznego, jak Wrocław a mimo to mają drogi, szkoły itp. Wyobrażasz to sobie?Są tacy dziwni,że na przykład zamiast budować fontannę czy stadion organizują strefę przemysłową ze zwolnieniami podatkowymi dla inwestorów i przyciągają ludzi z kasą. Widziałeś kiedyś, żeby ktoś turystycznie jechał do zapadłej dziury z kilometrami łąk i niczego więcej wokoło, jaką jest Shannon w Irlandii? A mimo to 10 lat temu mieli tam setki inwestorów z całego świata, zero bezrobocia i kasy tyle,że śmieszny Wrocław z dziwakiem w fotelu prezydenta może sobie pomarzyć.
                Nie jesteśmy marudami, tylko ludźmi z wiedzą ekonomiczną. Jest prosta zasada w biznesie, jak i w życiu. Mierz siły na zamiary. Skoro nie potrafi się liczyć i żyje na haju z okazji podarowania Polsce mistrzostw to takie są efekty. Jak prywatna osoba nabierze dziesięć kredytów i jest w dvpie finansowej to tez ją będziesz bronił i mówił, że przeciez nie możemy tak krytykowac i marudzić, on chciał tylko mieć lepiej i ładniej?
                • Gość: q Re: Absurd do kwadratu IP: 195.20.110.* 07.11.12, 15:09
                  Jasne rewelacyjnie jest spędzić weekend na parkingu strefy przemysłowej. A ja głupi dla rozrywki chce chodzić na koncerty, pokazy fontanny czy odwiedzić jakieś ciekawe wystawy w muzeum. Wybacz.

                  > a swiecie sa dziesiątki tysięcy miast, które nie mają nawet 1/10 takiego potenc
                  > jału turystycznego, jak Wrocław a mimo to mają drogi, szkoły itp. Wyobrażasz to
                  > sobie?

                  Chętnie poznam miasta wielkości Wrocławia pasujące do twojej tezy.

                  > Nie jesteśmy marudami,
                  Racja nie jesteś, Ty po prostu nie potrafisz czytać ze zrozumieniem :) i mylisz się w zeznaniach. Skoro strefy ze zwolnieniami podatkowymi są takie zajebiste to skąd teza za 99% kasy miejskiej pochodzi z podatków? Wybacz ironię bo doskonale cię rozumie ale nie lubię takiego klapkowego podejścia. Rozwiązaniem jest równowaga miasto rangi Wrocławia czy nasz region bogaty w zabytki nie może się odciąć od turystki , co sugerujesz. Ponad to przemawia przez Ciebie niechęć do kopanej co pewnie skutkuje takim a nie innym podejściem do stadionu.

                  I masz racje, że mało jest aren sportowych które są dochodowe. A mimo to powstają dlaczego? Inna sprawa że zarządzać takim stadionem trzeba mięć wiedze a tego naszym brakuje i tu zgoda. Tylko męczące jest takie ogólno formowe zrzędzenie jak jest źle i nie dobrze, a nikt tyłka nie ruszy. I 80% poparcia w wyborach. Nie mowie tego personalnie do Ciebie bo wydajesz się kumaty gość.
                  • sverir Re: Absurd do kwadratu 07.11.12, 18:12
                    > Racja nie jesteś, Ty po prostu nie potrafisz czytać ze zrozumieniem :) i mylisz się w
                    > zeznaniach. Skoro strefy ze zwolnieniami podatkowymi są takie zajebiste to skąd teza za
                    > 99% kasy miejskiej pochodzi z podatków?

                    Bo wiedza ekonomiczna przeciętnego kryptoleminga, to fiszki przy hasłach z zakresu gospodarki i ekonomii.

                    Na przykład w takim Wrocławiu, nawet w czasach prosperity, podatki stanowiły nie więcej niż 50% dochodów (zwykle znacznie mniej). Gdyby Wrocław miał pokrywać faktycznie swoje wydatki z podatków, to rocznie mógłby wydać średnio 1,2 mld złotych. Może tak powinien działać, ale wtedy - myślę - nie byłoby nie tylko stadionu, ale nowych mostów, modernizacji dróg, kanalizacji, nie wspominając o oświacie.

                    > I masz racje, że mało jest aren sportowych które są dochodowe. A mimo to powsta
                    > ją dlaczego?

                    Ponieważ są częścią większych projektów. Zwykle nawet jeżeli organizacja meczu przynosi straty, to pokrywane są one zyskami z funkcjonowania klubu na piłkarskiej mapie kraju. Coś jak utrzymywanie niedochodowego automatu z kawą w biurze, umilającego jednak pracę pracowników.

                    Ale żeby było jasne, nie jestem zwolennikiem obecnych władz, zwłaszcza w kwestii ich podejścia do stadionu. Za duży jest nacisk na udowadnianie wszystkim wokół, że Wrocław może organizować imprezy (krótko mówiąc: za duża tolerancja dla deficytowych imprez przez zbyt długi okres). Niemniej podobnie jak i Ciebie, drażnią mnie te klapki, ograniczające słuszną czasem krytykę.
                    • pawel_zet Re: Absurd do kwadratu 07.11.12, 19:14
                      Sverir, miasta na świecie uzyskują dochód z podatków, z kilku innych rzeczy, ale czy jesteś w stanie wskazać miasto, które czerpie zyski z klubów piłkarskich. W ogóle jesteś w stanie podać nam, ile miasto Wrocław osiąga dochodu z prowadzenia klubu Śląsk Wrocław? To mogą być bardzo ciekawe informacje, które zmienią sposób widzenia pewnych spraw. Może Dutkiewicz powinien założyć kilka klubów piłkarskich, skoro to taki dobry interes?
                      • sverir Re: Absurd do kwadratu 07.11.12, 19:36
                        > Może Dutkiewicz powinien założyć kilka klubów piłkarskich, skoro to taki dobry interes?

                        Hmm... Gdyby tak to funkcjonowało, to analogicznie wg teorii kryptolemingów miasto powinno utrzymywać własne fabryki i przedsiębiorstwa. Nawet gdyby Śląsk był wybitnie dochodowym klubem, to nie oznaczałoby to, że każdy inny klub też by taki był. Zbyt wąski rynek.

                        W każdym razie, nie przypominam sobie, żebym popierał finansowanie klubu przez Gminę, więc nie bardzo wiem, jak mogę odpowiedzieć na pytanie o zyski z posiadania własnego klubu. Jeżeli kiedykolwiek popierałem te pomysły, to raczej relatywnie szybko zmieniłem zdanie w tym przedmiocie.

                        Niemniej moje stanowisko zamknę w takim zjawisku. W poprzednich wyborach samorządowych brało udział 9 kandydatów. Jeden z nich, tylko jeden, wprost opowiedział się przeciw finansowaniu sportu wyczynowego przez gminę. Dostał w wyborach 612 głosów, mniej niż niejeden radny dostał tylko na swoim osiedlu.

                        Można to tłumaczyć tym, że młody (rocznik '80). Albo tym, że prawicowiec (LPR, UPR czy Nowa Prawica, trudno ich rozeznać). Albo tym, że pomysły miał do dupy (choć budowa parkingów to coś, co internauci chyba popierają?). Jednak ja stawiam na to, że kiedy przyszło do oceny kandydata, nagle okazało się, że bycie amatorem to za mało, żeby rządzić tym miastem.

                        Jeżeli więc wyborcy nie mogli zaufać amatorowi, że będzie potrafił wyciągnąć to miasto z kłopotów, to skąd taka wiara w amatorstwo grupki amatorów z tego forum?
                • Gość: q Re: Absurd do kwadratu IP: 195.20.110.* 07.11.12, 15:16
                  Sorki, o stadionie to do czarownika było.
                • sverir Re: Absurd do kwadratu 07.11.12, 17:55
                  > Skąd?Stąd, skąd bierze 99 procent miast na świecie, czyli z podatków.

                  A skąd są te podatki i za co są odprowadzane?

                  > Na swiecie sa dziesiątki tysięcy miast, które nie mają nawet 1/10 takiego potencjału
                  > turystycznego, jak Wrocław a mimo to mają drogi, szkoły itp.

                  To jest szerszy problem, dotyczący w ogóle finansowania oświaty, łączności, etc., a nie tylko wydatków miejskich. W PL Wrocław miałby z tym problem nawet bez dynamizmu.

                  > Są tacy dziwni,że na przykład zamiast budować fontannę czy stadion organizują strefę
                  > przemysłową ze zwolnieniami podatkowymi dla inwestorów i przyciągają ludzi z kasą.

                  A wg Ciebie, to we Wrocławiu nie ma zwolnień podatkowych dla inwestorów?

                  > Nie jesteśmy marudami, tylko ludźmi z wiedzą ekonomiczną. Jest prosta zasada w
                  > biznesie, jak i w życiu. Mierz siły na zamiary.

                  Może i z wiedzą ekonomiczną (w co wątpię), ale na pewno nie z wiedzą odnośnie języka rodzimego. "Mierzyć siły na zamiary" oznacza stawianie sobie ambitnych celów i szukanie środków na ich realizację. Ty miałeś zapewne na myśli "zamiar podług sił", czyli dopasowywanie możliwości do posiadanych środków. Cóż, ludzie, którzy tak myślą, osiągają w biznesie raczej niewielkie sukcesy, choć z pewnością nie notują spektakularnych porażek.

                  > Jak prywatna osoba nabierze dziesięć kredytów i jest w dvpie finansowej to tez ją będz
                  > iesz bronił i mówił, że przeciez nie możemy tak krytykowac i marudzić, on chcia
                  > ł tylko mieć lepiej i ładniej?

                  Jeżeli ta dupa finansowa jest do naprawienia via program naprawczy, windykację należności, cięcia w kosztach utrzymania i funkcjonowania, to owszem, można takiej osoby bronić. Wydaje mi się, że nie masz pojęcia, ile osób z tego Twojego "biznesu" żyje na kredyt, w takiej czy innej formie (odroczenie płatności, popularne w dobie kryzysu, też jest formą kredytowania).

              • wielki_czarownik Re: Oj ty głupi 07.11.12, 13:26
                Gość portalu: q napisał(a):

                > Racja, ale może będę brutalny skąd mogli przewidzieć, że to co zostało zaplanow
                > ane nie przyniesie zysku?

                Chociażby stąd, że nawet tacy amatorzy, jak ja, czy inni forumowicze od początku mówili, że to się nie uda. Że stadion jest za duży, za drogi etc. i że zysków on przynosić nie będzie.
                Wystarczyło zlecić analizę profesjonalistom, którzy powiedzieliby dokładnie to samo. Stadiony z zasady są niedochodowe a wyjątki można policzyć na palcach. Ogromny, drogi i nieprzystosowany do zawodów lekkoatletycznych stadion w mieście tej wielkości i tej zamożności to był od początku poroniony pomysł.
                Mało! Wystarczyło wziąć kalkulator, podliczyć koszty zorganizowania przeciętnej imprezy pokroju meczu dwóch znanych drużyn, podzielić to na liczbę krzesełek i już byłoby wiadomo, czy nas na to stać. Przeczytaj sobie odpowiedź na pytanie 3 w tym wywiadzie. Wcześniej nie mogli tego policzyć?

                > Walka adamka i monstery - na start stadionu ważne żeby było z przytupem chyba t
                > ylko naiwny oczekiwał zysków.
                > Grześ michał - no sory...
                > Queen - czuje jakiś przekręt przy tym. Bo skoro Lopez przy tańszych biletach i
                > mniejszej liczbie sprzedanych biletów nie przyniosła strat w Gdańsku, a queen t
                > ak to coś jest nie halo.

                Niniejszym przyznaję Ci tytuł Kapitana Oczywistego.

                > Turniej - Jesteśmy zbyt zaściankowi albo widzimy tylko Reale Barcelony i Manche
                > stery albo Ślaski Wrocław. Inne ekipy nie przyciągną tłumów. Ale myśl była sens
                > owna zorganizować taki turniej na fali euro.

                Jaki sens? No jaki? Sensem takiej imprezy są zyski. Nie ma zysków - nie ma sensu.

                > Mecz Japonia-Brazylia zabił dzień i godzina ale mimo to wlazło 20tys ludzi. Sz
                > czerze jednak nie upatruje sukcesów finansowych na piłkarskich imprezach.
                >

                A stadion jest kolego typowo piłkarski. Czyli przyznajesz, że jest do dupy.

                > Ale napieprzajmy, że wszystko źle i nie dobrze. Dudi zły stadion zły euro złe.
                > Najlepiej budujmy drogi i żłobki, Tylko niech mi mądre głowy powiedzą skąd brać
                > na to kasę jak nie z turystyki, a jak nie ma promocji to nie ma turystyki i si
                > edzimy w ciemnej dupie.
                >

                Tak. Najlepiej budujmy drogi, żłobki, mieszkania bo od tego jest miasto. Nie od zapewniania prymitywnej rozrywki w postaci dwóch band facetów kopiących piłkę. Pieniądze amigo to się biorą z podatków a w przypadku Wrocławia takie podatki będzie generować nie turystyka (bo to nie Wenecja) ale przemysł i gospodarka. A te branże wymagają dróg, mieszkań dla pracowników, żłobków dla ich dzieci etc.

                > Inna sprawa, że nie rozumiem kwestii że szukamy zespołu który przyciągnie 20 i
                > 50 latków. Jak stadion będzie pełen 20 latków to źle? Z takim podejściem możemy
                > zapomnieć o dużych muzycznych festiwalach nawet pod bandera cocacoli czy heńka
                > .

                A kto normalny to rozumie?
                • Gość: q Re: Oj ty głupi IP: 195.20.110.* 07.11.12, 15:41
                  > Chociażby stąd, że nawet tacy amatorzy, jak ja, czy inni forumowicze od początk
                  > u mówili, że to się nie uda.

                  Takie talenty nam się marnują, masakra.

                  > Stadiony z zasady są niedochodowe a wyjątki można policzyć na palcach.

                  Więc jak są nie dochodowe to chyba nie ma o co drzeć szat? a co impreza to gw w koło Macieja napędza sobie odsłony.

                  > Ogromny, drogi i nieprzystosowany do zawodów lekkoatletycznych stadion w mieście
                  > tej wielkości i tej zamożności to był od początku poroniony pomysł.

                  Powtarzasz utarte teksty, kiedy ostatni raz byłeś na zawodach lekkoatletycznych? Czy ci się to podoba czy nie w Polsce tak samo jak w Hiszpanii/Anglii piłka nożna jest bardzo popularna. Tylko my jesteśmy kibicami kanapowymi w przeciwieństwie do anglików i hiszpanów. 40 tys lekkoatletyczny stał by tak samo pusty.

                  > Mało! Wystarczyło wziąć kalkulator, podliczyć koszty zorganizowania przeciętnej
                  > imprezy pokroju meczu dwóch znanych drużyn, podzielić to na liczbę krzesełek i
                  > już byłoby wiadomo, czy nas na to stać. Przeczytaj sobie odpowiedź na pytanie
                  > 3 w tym wywiadzie. Wcześniej nie mogli tego policzyć?

                  Czym prędzej zgłaszaj się do magistratu. Kurde taki talent a się na forum marnuje :(

                  > Jaki sens? No jaki? Sensem takiej imprezy są zyski. Nie ma zysków - nie ma sensu

                  Zdecyduj się. To stadiony są dochodowe czy nie?

                  > A stadion jest kolego typowo piłkarski. Czyli przyznajesz, że jest do dupy.

                  Sorry ale do dupy to są Twoje teksty i co ważniejsze zarządzanie tym stadionem. Sam w sobie stadion jest ok.


                  > Tak. Najlepiej budujmy drogi, żłobki, mieszkania bo od tego jest miasto. Nie od
                  > zapewniania prymitywnej rozrywki w postaci dwóch band facetów kopiących piłkę.
                  > Pieniądze amigo to się biorą z podatków a w przypadku Wrocławia takie podatki
                  > będzie generować nie turystyka (bo to nie Wenecja) ale przemysł i gospodarka.
                  > A te branże wymagają dróg, mieszkań dla pracowników, żłobków dla ich dzieci etc

                  Masz racje Wrocław to nie Wenecja bo jak by był to od ilości lamentów i zrzędzenia serwery gw by padły.
                  o podatku i tej nędznej piłce poczytaj w odpowiedziach jakie wyżej udzieliłem.
                  • wielki_czarownik Re: Oj ty głupi 07.11.12, 17:03
                    Gość portalu: q napisał(a):


                    >
                    > Takie talenty nam się marnują, masakra.

                    Jak widzisz masakra, bo skoro grupka amatorów na forum internetowym widzi coś, czego nie widzą "wybitni miejscy specjaliści" to coś tu jest nie tak.


                    > Więc jak są nie dochodowe to chyba nie ma o co drzeć szat? a co impreza to gw w
                    > koło Macieja napędza sobie odsłony.
                    >

                    Właśnie jest o co.


                    > Powtarzasz utarte teksty, kiedy ostatni raz byłeś na zawodach lekkoatletycznych
                    > ? Czy ci się to podoba czy nie w Polsce tak samo jak w Hiszpanii/Anglii piłka
                    > nożna jest bardzo popularna. Tylko my jesteśmy kibicami kanapowymi w przeciwień
                    > stwie do anglików i hiszpanów. 40 tys lekkoatletyczny stał by tak samo pusty.
                    >

                    A kto mówi o 40 tysięcznym lekkoatletycznym? Trzeba było zbudować stadion mniejszy i bardziej uniwersalny. Wymóg był chyba na 30 tysięcy prawda? Zbudowano zaś 45 tysięczny, nieuniwersalny. Czyli dupa. Za duży i na dodatek taki, na którym wielu imprez zorganizować się nie da.


                    > Czym prędzej zgłaszaj się do magistratu. Kurde taki talent a się na forum marn
                    > uje :(
                    >

                    Sarkazm sobie odpuść. Lepiej napisz, czemu wcześniej nikt tego nie zrobił.


                    > Zdecyduj się. To stadiony są dochodowe czy nie?

                    Z zasady nie są. Ponieważ nie są, więc nie było sensu budowania go tutaj.

                    >>
                    > Sorry ale do dupy to są Twoje teksty i co ważniejsze zarządzanie tym stadionem.
                    > Sam w sobie stadion jest ok.
                    >

                    OK, ale czy dla takiego miasta jak Wrocław? Jakbyśmy mieli drużynę pokroju Realu Madryt i miasto wielkości Warszawy z zamożnością Berlina, to owszem. W pipidówie zwanej Wrocław, z drużyną na poziomie Śląska i zarobkami rodem z Rzeszowa ten stadion nie ma sensu.
                    • sverir Re: Oj ty głupi 07.11.12, 18:22
                      > Jak widzisz masakra, bo skoro grupka amatorów na forum internetowym widzi coś,
                      > czego nie widzą "wybitni miejscy specjaliści" to coś tu jest nie tak.

                      Problem w tym, że grupka amatorów swoje widzenie opiera na osobistej niechęci wobec obecnej ekipy. Gdyby na przykład poprosić taką grupkę amatorów o receptę na wyjście z kryzysu, grupka amatorów odwróci się na pięcie i zniknie.

                      Część z tej grupki amatorów odwraca się nawet wtedy, gdy przychodzi do rozmów o konkretach. Na przykład niedawno jeden grupek twierdził, że lokatorzy komunalni są drożsi niż dzieciaki w przedszkolu. Proste obliczenia wykazały, że niewiele jest w tym mieście droższych zjawisk, niż przedszkolak.

                      Jeżeli więc grupek amatorów wypowiada się tak kategorycznie, a okazuje się, że nie ma racji w tak banalnej sprawie, to na jakiej podstawie taki grupek ma być wyrocznią w sprawach bardziej skomplikowanych?

                      > Z zasady nie są. Ponieważ nie są, więc nie było sensu budowania go tutaj.

                      I to kolejny problem grupków amatorów. Raz im przeszkadza, że miasto szuka dochodu w ich kieszeniach (vide fotoradary). Innym razem twierdzą, że miasto powinno szukać dochodów w ich kieszeniach (vide wtręt o podatkach). Kolejnym razem twierdzą jeszcze, że miasto w ogóle nie powinno zajmować się deficytową działalnością z tego tylko powodu, że jest deficytowa.

                      > OK, ale czy dla takiego miasta jak Wrocław? Jakbyśmy mieli drużynę pokroju Realu Madryt i
                      > miasto wielkości Warszawy z zamożnością Berlina, to owszem.

                      Dla takiego miasta, jak Wrocław, również. Sunderland, żeby daleko nie szukać, jest miastem od Wrocławia znacznie mniejszym, stadion ma niewiele mniejszy, pełny i choć zapewne deficytowy, to miasto od tego nie zbankrutowało.

                      W ogóle mam wrażenie, że ludziom, głównie grupce amatorów, nie przeszkadza tyle deficytowość przedsięwzięć, co fakt, że chodzi o stadion. Zapewne gdyby miasto brało w dupę z ich ukochanej działalności, na przykład imprezy zbieraczy znaczków, słowem by się nie zająknęli, że takie imprezy to kiepski pomysł.
                      • wielki_czarownik Re: Oj ty głupi 07.11.12, 19:54
                        sverir napisał:


                        > Problem w tym, że grupka amatorów swoje widzenie opiera na osobistej niechęci w
                        > obec obecnej ekipy. Gdyby na przykład poprosić taką grupkę amatorów o receptę n
                        > a wyjście z kryzysu, grupka amatorów odwróci się na pięcie i zniknie.

                        Grupka amatorów jednak miała rację. Nie zaprzeczysz temu. Recepta na wyjście z kryzysu? Proszę mnie zatrudnić jako prezesa stadionowej spółki, z jego pensją a daję publiczne słowo honoru (pod rygorem zwrotu pensji - można to będzie zawrzeć w akcie notarialnym), że w ciągu 1 miesiąca przedstawię przynajmniej zasadnicze założenia wyprowadzenia stadionu na prostą. Piszę "przynajmniej zasadnicze" bo nie mając dostępu do dokumentacji nie jestem w stanie napisać nic bardziej szczegółowego.

                        >
                        > Część z tej grupki amatorów odwraca się nawet wtedy, gdy przychodzi do rozmów o
                        > konkretach. Na przykład niedawno jeden grupek twierdził, że lokatorzy komunaln
                        > i są drożsi niż dzieciaki w przedszkolu. Proste obliczenia wykazały, że niewiel
                        > e jest w tym mieście droższych zjawisk, niż przedszkolak.

                        Możliwe, ale to nie byłem ja.

                        >
                        > Jeżeli więc grupek amatorów wypowiada się tak kategorycznie, a okazuje się, że
                        > nie ma racji w tak banalnej sprawie, to na jakiej podstawie taki grupek ma być
                        > wyrocznią w sprawach bardziej skomplikowanych?
                        >

                        Jeżeli jednak nawet taka banda głupich amatorów wykazuje więcej realizmu, niż "wybitni miejscy specjaliści" to coś tu nie gra.


                        >
                        > I to kolejny problem grupków amatorów. Raz im przeszkadza, że miasto szuka doch
                        > odu w ich kieszeniach (vide fotoradary). Innym razem twierdzą, że miasto powinn
                        > o szukać dochodów w ich kieszeniach (vide wtręt o podatkach). Kolejnym razem tw
                        > ierdzą jeszcze, że miasto w ogóle nie powinno zajmować się deficytową działalno
                        > ścią z tego tylko powodu, że jest deficytowa.
                        >

                        Ależ czemu manipulujesz? Czy ja kiedykolwiek sprzeciwiałem się fotoradarom? Czy kiedykolwiek sprzeciwiałem się deficytowej działalności miasta jako takiej? Ja po prostu uważam, że w sytuacji w której w mieście brakuje mieszkań, przedszkola organizuje się w barakach a na dziurach w drodze po raz kolejny rozpieprzyłem zawieszenie budowa i utrzymanie stadionu to głupota.

                        >
                        > Dla takiego miasta, jak Wrocław, również. Sunderland, żeby daleko nie szukać, j
                        > est miastem od Wrocławia znacznie mniejszym, stadion ma niewiele mniejszy, pełn
                        > y i choć zapewne deficytowy, to miasto od tego nie zbankrutowało.
                        >

                        Gdzie Rzym a gdzie Krym? Czym innym jest bogata Wielka Brytania z jej futbolową tradycją i szaleństwem a czym innym Polska.

                        > W ogóle mam wrażenie, że ludziom, głównie grupce amatorów, nie przeszkadza tyle
                        > deficytowość przedsięwzięć, co fakt, że chodzi o stadion. Zapewne gdyby miasto
                        > brało w dupę z ich ukochanej działalności, na przykład imprezy zbieraczy znacz
                        > ków, słowem by się nie zająknęli, że takie imprezy to kiepski pomysł.

                        A mi się wydaje, że ludzi boli fakt, że miasto pompuje grube miliony w stadion i miejską spółeczkę jednocześnie wysyłając dzieci do przedszkolach w barakach.
                        • sverir Re: Oj ty głupi 07.11.12, 20:31
                          > Grupka amatorów jednak miała rację. Nie zaprzeczysz temu

                          Nie zaprzeczam temu, że miała rację w przypadku stadionu. Chciałbym jednak zobaczyć rację grupki w odniesieniu do całego miasta. Prorokowanie w zakresie niebotycznych dochodów z organizacji imprez, to jednak trochę co innego niż zarządzanie całym miastem.

                          > Piszę "przynajmniej zasadnicze" bo nie mając dostępu do dokumentacji nie jestem w stanie
                          > napisać nic bardziej szczegółowego.

                          Prawda, że w praktyce nie jest to już takie proste, jak w teorii przed kompem? Gdyby to ode mnie zależało, to chętnie bym Cię na podobnych warunkach zatrudnił. Podobnych, bo wolałbym zobowiązanie, że wyprowadzisz stadion na prostą, a nie tylko stworzysz teorie.

                          > Możliwe, ale to nie byłem ja.

                          Owszem, Wielki Czarowniku, to nie byłeś Ty.

                          > Jeżeli jednak nawet taka banda głupich amatorów wykazuje więcej realizmu, niż "
                          > wybitni miejscy specjaliści" to coś tu nie gra.

                          Nie powiedziałbym, że wspomniana amatorów to banda głupich amatorów. To raz. Dwa, wiadomo nawet co nie gra z "wybitnymi miejskimi specjalistami" - przynajmniej w części przypadków, to nie kompetencje decydowały o tym, kto jest wybitnym specjalistą. Niemniej wydaje mi się, że istnieje różnica pomiędzy komentowaniem sytuacji - czasem nawet i bardzo trafnym - na podstawie doniesień prasowych, a czym innym tworzeniem tych sytuacji na podstawie informacji od kierowników podległych jednostek. Być może to ja jestem głupi, ale nawet po lekturze uchwały budżetowej, nie potrafiłbym uczciwie, arbitralnie zmniejszyć wydatków na administrację publiczną (na przykład), nie mając pewności czy aby nie usuwam kompetentnego pracownika.

                          > Ależ czemu manipulujesz? Czy ja kiedykolwiek sprzeciwiałem się fotoradarom?

                          Ależ nie manipuluję, Wielki Czarowniku. Niepotrzebnie zakładasz, że stanowisz wspomnianą grupkę amatorów, o której sam pisałeś. A ja niepotrzebnie pominąłem zaznaczenie, że nie wszyscy w tej grupce amatorów mają takie same poglądy w każdej kwestii (co jednak wydawało mi się oczywiste).

                          > Ja po prostu uważam, że w sytuacji w której w mieście brakuje mieszkań, przedszko
                          > la organizuje się w barakach a na dziurach w drodze po raz kolejny rozpieprzyłe
                          > m zawieszenie budowa i utrzymanie stadionu to głupota.

                          I prawdopodobnie nawet masz rację. Ale znów - to hasłowe poruszanie kwestii, bynajmniej nie zdradza wspomnianej wiedzy z zakresu zarządzania miastem (choć oczywiście jej nie zaprzecza). Trzeba sobie uświadomić, że gdyby nie stadion, nie byłoby kredytu. Gdyby nie było kredytu, nadal nie byłoby pieniędzy na potrzebne inwestycje i wydatki bieżące. Tzn. byłyby w innych miejscach, ale żeby je znaleźć, trzeba byłoby operować wiedzą o budżecie na poziomie klasyfikacji budżetowej i konkretnych wydatków, a nie tylko ogólnych kwot.

                          > Gdzie Rzym a gdzie Krym? Czym innym jest bogata Wielka Brytania z jej futbolową
                          > tradycją i szaleństwem a czym innym Polska.

                          Wiesz, nie bez przyczyny podałem przykład Sunderlandu, a nie Newcastle. Sunderland leży w najuboższym rejonie Anglii (i należy do najuboższych miast), w którym 1/4 pracujących to budżetówka, a miasto wydaje pieniądze na takie rzeczy, jak sala do gry w kręgle.

                          > A mi się wydaje, że ludzi boli fakt, że miasto pompuje grube miliony w stadion
                          > i miejską spółeczkę jednocześnie wysyłając dzieci do przedszkolach w barakach.

                          Obetnij fragment o wysyłaniu dzieci do przedszkoli w barakach i mogę się nawet zgodzić. Bo to widzisz, całkiem niedawno niektórzy przedstawiciele grupki amatorów podnieśli, że we Wrocławiu to nie ma gdzie pójść z rodziną, bo wszystko takie drogie (jeżeli w ogóle jest).
                          • wielki_czarownik Re: Oj ty głupi 08.11.12, 11:35
                            sverir napisał:


                            > Nie zaprzeczam temu, że miała rację w przypadku stadionu. Chciałbym jednak zoba
                            > czyć rację grupki w odniesieniu do całego miasta. Prorokowanie w zakresie niebo
                            > tycznych dochodów z organizacji imprez, to jednak trochę co innego niż zarządza
                            > nie całym miastem.

                            Zarządzanie miastem też tym "wybitnym miejskim specjalistom" niezbyt wychodzi.


                            > Prawda, że w praktyce nie jest to już takie proste, jak w teorii przed kompem?
                            > Gdyby to ode mnie zależało, to chętnie bym Cię na podobnych warunkach zatrudnił
                            > . Podobnych, bo wolałbym zobowiązanie, że wyprowadzisz stadion na prostą, a nie
                            > tylko stworzysz teorie.
                            >

                            Ja nie mówię, że to proste. Ja mówię, że nie mając danych nie jestem w stanie powiedzieć, czy widzę dla tego stadionu ratunek czy też postulowałbym rozpisanie referendum w sprawie jego wyburzenia.


                            >
                            > Nie powiedziałbym, że wspomniana amatorów to banda głupich amatorów. To raz. Dw
                            > a, wiadomo nawet co nie gra z "wybitnymi miejskimi specjalistami" - przynajmnie
                            > j w części przypadków, to nie kompetencje decydowały o tym, kto jest wybitnym s
                            > pecjalistą. Niemniej wydaje mi się, że istnieje różnica pomiędzy komentowaniem
                            > sytuacji - czasem nawet i bardzo trafnym - na podstawie doniesień prasowych, a
                            > czym innym tworzeniem tych sytuacji na podstawie informacji od kierowników podl
                            > egłych jednostek.

                            Jeśli ktoś nie radzi sobie z personelem, to widać przekroczył swój dopuszczalny próg kompetencji i powinien zajmować niższe stanowisko.

                            Być może to ja jestem głupi, ale nawet po lekturze uchwały bu
                            > dżetowej, nie potrafiłbym uczciwie, arbitralnie zmniejszyć wydatków na administ
                            > rację publiczną (na przykład), nie mając pewności czy aby nie usuwam kompetentn
                            > ego pracownika.
                            >

                            Ja też nie, ale po porównaniu schematów organizacyjnych UM Wrocławia i Poznania zauważyłem np. taką ciekawą rzecz, że obowiązki, które w Poznaniu wykonuje jedna osoba (specjalista) u nas wykonują aż trzy (w tym jedna na stanowisku kierowniczym). Już bym wiedział, gdzie 2 ludzi zwolnić.


                            > I prawdopodobnie nawet masz rację. Ale znów - to hasłowe poruszanie kwestii, by
                            > najmniej nie zdradza wspomnianej wiedzy z zakresu zarządzania miastem (choć ocz
                            > ywiście jej nie zaprzecza). Trzeba sobie uświadomić, że gdyby nie stadion, nie
                            > byłoby kredytu. Gdyby nie było kredytu, nadal nie byłoby pieniędzy na potrzebne
                            > inwestycje i wydatki bieżące. Tzn. byłyby w innych miejscach, ale żeby je znal
                            > eźć, trzeba byłoby operować wiedzą o budżecie na poziomie klasyfikacji budżetow
                            > ej i konkretnych wydatków, a nie tylko ogólnych kwot.

                            Gdyby nie ten kredyt to byłyby właśnie pieniądze.


                            > Wiesz, nie bez przyczyny podałem przykład Sunderlandu, a nie Newcastle. Sunderl
                            > and leży w najuboższym rejonie Anglii (i należy do najuboższych miast), w który
                            > m 1/4 pracujących to budżetówka, a miasto wydaje pieniądze na takie rzeczy, jak
                            > sala do gry w kręgle.
                            >

                            A czy jednocześnie brakuje tam miejsc w przedszkolach? Argument demagogiczny, ale chodzi mi o pokazanie zasady. Ja nie mam nic przeciwko finansowaniu rozrywek, ale trzeba mieć priorytety! Najpierw rzeczy ważne a potem zabawki.


                            >
                            > Obetnij fragment o wysyłaniu dzieci do przedszkoli w barakach i mogę się nawet
                            > zgodzić. Bo to widzisz, całkiem niedawno niektórzy przedstawiciele grupki amato
                            > rów podnieśli, że we Wrocławiu to nie ma gdzie pójść z rodziną, bo wszystko tak
                            > ie drogie (jeżeli w ogóle jest).

                            Nic dziwnego, że drogie, skoro nie dość, że przepłacone (stadion) to jeszcze fatalnie zarządzane. No i te nagrody dla "wybitnych miejskich specjalistów". 40 tysięcy (dobrze pamiętam?) ostatnio poszło za nadzwyczajne wyniki finansowe.
                • sverir Re: Oj ty głupi 07.11.12, 18:03
                  > Wystarczyło zlecić analizę profesjonalistom, którzy powiedzieliby dokładnie to samo.
                  > Stadiony z zasady są niedochodowe a wyjątki można policzyć na palcach.

                  Owszem, ale na palcach mutanta. Na stadionie można zarabiać, jeżeli są odpowiednie ku temu warunki. Bynajmniej nie chodzi o wielkość stadionu, a o atrakcje i umiejętność organizowania imprez. Popatrz na to, co zostało ujawnione przy okazji sporu Dutkiewicza z Dynamiconem. Catering i marketing stanowiący 40% kosztów imprezy? Żarcie dla wipów za milion?!

                  > Mało! Wystarczyło wziąć kalkulator, podliczyć koszty zorganizowania przeciętnej
                  > imprezy pokroju meczu dwóch znanych drużyn, podzielić to na liczbę krzesełek i
                  > już byłoby wiadomo, czy nas na to stać.

                  Na Lechii i Wiśle, dwóch pierwszych meczach, był komplet widzów (przynajmniej wg sprzedaży biletów). Co przy założeniu (błędnym), że wszystko poszło za 40 pln, dało kwotę rzędu 1,7 mln. A do tego reklamy, sponsorzy, catering. Spokojnie można wyciągnąć do 2 milionów za mecz. Myślę, że nawet po uwzględnieniu kosztów związanych z utrzymaniem stadionu w czasie meczu (ochrona, media, sprzątanie), impreza wyszłaby na dużym plusie.

                  Problem nie leży w tym, że na imprezach nie można zarobić. Problem w tym, że ciągle zarabiają inni, a nie właściciel, czyli Gmina. Ale nic dziwnego, jeżeli żarcie i reklama wydarzenia pochłaniają 40% kosztów całej imprezy!

                  > Tak. Najlepiej budujmy drogi, żłobki, mieszkania bo od tego jest miasto. Nie od
                  > zapewniania prymitywnej rozrywki w postaci dwóch band facetów kopiących piłkę.

                  Niestety, tu się mylisz. Od początku kultura fizyczna, w tym utrzymanie obiektów, należy do zadań własnych gminy. A od niedawna gminy mogą być nawet właścicielami klubów sportowych (działających w formie spółek kapitałowych). Ustawodawca niestety dał możliwość gminie zajmowania się sprawami także sportowymi.
                  • wielki_czarownik Re: Oj ty głupi 07.11.12, 20:01
                    sverir napisał:


                    >
                    > Owszem, ale na palcach mutanta. Na stadionie można zarabiać, jeżeli są odpowied
                    > nie ku temu warunki. Bynajmniej nie chodzi o wielkość stadionu, a o atrakcje i
                    > umiejętność organizowania imprez. Popatrz na to, co zostało ujawnione przy okaz
                    > ji sporu Dutkiewicza z Dynamiconem. Catering i marketing stanowiący 40% kosztów
                    > imprezy? Żarcie dla wipów za milion?!

                    Można, ale pytanie czy w kraju w którym średnia pensja to 800 EURO a 80% społeczeństwa zarabia poniżej tej średniej stadion kosztujący jakieś 1,5 miliarda się kiedykolwiek zwróci.

                    > Na Lechii i Wiśle, dwóch pierwszych meczach, był komplet widzów (przynajmniej w
                    > g sprzedaży biletów). Co przy założeniu (błędnym), że wszystko poszło za 40 pln
                    > , dało kwotę rzędu 1,7 mln. A do tego reklamy, sponsorzy, catering. Spokojnie m
                    > ożna wyciągnąć do 2 milionów za mecz. Myślę, że nawet po uwzględnieniu kosztów
                    > związanych z utrzymaniem stadionu w czasie meczu (ochrona, media, sprzątanie),
                    > impreza wyszłaby na dużym plusie.

                    Tylko pytanie takie. Ile osób poszło na mecz tylko dlatego, żeby zobaczyć stadion? Pytanie numer dwa, czy w polskich realiach piłkarskich (zadymy, korupcja, poziom sportowy środkowej Afryki) da się utrzymać taką frekwencję.

                    >
                    > Problem nie leży w tym, że na imprezach nie można zarobić. Problem w tym, że ci
                    > ągle zarabiają inni, a nie właściciel, czyli Gmina. Ale nic dziwnego, jeżeli ża
                    > rcie i reklama wydarzenia pochłaniają 40% kosztów całej imprezy!
                    >

                    Tu znów rozbijamy się o politykę personalną Dutkiewicza i "wybitnych miejskich specjalistów" o których już pisałem. No i pytanie - czy koszt stadionu się kiedykolwiek zwróci?


                    > Niestety, tu się mylisz. Od początku kultura fizyczna, w tym utrzymanie obiektó
                    > w, należy do zadań własnych gminy. A od niedawna gminy mogą być nawet właścicie
                    > lami klubów sportowych (działających w formie spółek kapitałowych). Ustawodawca
                    > niestety dał możliwość gminie zajmowania się sprawami także sportowymi.

                    Nie sądzisz jednak, że mając 1,5 miliarda lepiej było wybudować za to 20 czy 30 boisk na osiedlach a resztę przeznaczyć na budownictwo mieszkaniowe, oświatę etc.
                    Tak naprawdę wydano niewyobrażalne pieniądze na dużą zabawkę dla wąskiej grupy ludzi.
                    • sverir Re: Oj ty głupi 07.11.12, 20:46
                      > Można, ale pytanie czy w kraju w którym średnia pensja to 800 EURO a 80% społec
                      > zeństwa zarabia poniżej tej średniej stadion kosztujący jakieś 1,5 miliarda się
                      > kiedykolwiek zwróci.

                      Nie chcę żeby wyszło na to, że kota ogonem ustawiam i tak dalej, ale wydaje mi się, że problemu stadionu nie można zamknąć w samym stadionie, obecnym. To, co się tam dzieje, łącznie z wysokimi kosztami, to pokłosie wcześniej podjętych decyzji, także personalnych. Stadion mógł kosztować znacznie mniejsze pieniądze, przecież nawet oferty były za 750 mln złotych (a nie blisko mld, nie licząc kosztów odsetek). A stadion zbudowany wg wartości kosztorysowej, to Wrocław mógłby dźwignąć nawet własnym budżetem, bez kredytu (zakładając, że stadion byłby budowany w czasie prosperity).

                      Konkluzja moja jest taka, że to nie stadion jako jakaś idea jest problemem, ale ten konkretny stadion, wybudowany w takich, a nie innych warunkach. Źle się bardzo stało, bo jest on ogromnym obciążeniem dla miasta. Gorzej, że nawet budując stadion, można było tych problemów uniknąć. Najgorzej, że nawet z tymi problemami, mogłoby być mimo wszystko lepiej. Że się powtórzę: catering za milion złotych?! W Gdańsku catering dla vipów przez cały turniej Euro kosztował ca 600 tysięcy złotych (wg wyników przetargu na obsługę).

                      > Tylko pytanie takie. Ile osób poszło na mecz tylko dlatego, żeby zobaczyć stadion?

                      Myślę, że mimo wszystko takich osób nie było jakoś znacząco dużo. Okazji na zobaczenie stadionu było wcześniej i później kilka. Sądzę, że nawet nie kibole jakoś specjalnie przeszkodzili, bo poza wizytą Lubina i Podgoricy, to generalnie był spokój (nawet z kibicami Ruchu). Wydaje mi się, że to jeszcze nie ten poziom, który mógłby przyciągnąć kibiców niezaangażowanych. Zresztą, tak między nami, zupełnie się nie dziwię, że przyszli na jeden czy dwa mecze.

                      > No i pytanie - czy koszt stadionu się kiedykolwiek zwróci?

                      Szczerze? Nie sądzę. Nawet gdyby udało się zorganizować takie imprezy, że miasto zaczęłoby na nich zarabiać, zanim zebrałoby się półtora miliarda złotych, stadion zostałby zamknięty z powodu zużycia.

                      > Nie sądzisz jednak, że mając 1,5 miliarda lepiej było wybudować za to 20 czy 30
                      > boisk na osiedlach a resztę przeznaczyć na budownictwo mieszkaniowe, oświatę etc.

                      Być może Cię zaskoczę, ale nie sądzę. Uważam, że Wrocław nie powinien mieć tego 1,5 miliarda złotych. To mimo wszystko kredyt. Jeżeli już, to stawiałbym na komunikację miejską i stymulowanie przedsiębiorczości. Dopiero potem na oświatę, budownictwo mieszkaniowe, etc.
                      • wielki_czarownik Re: Oj ty głupi 08.11.12, 11:40
                        sverir napisał:


                        > Nie chcę żeby wyszło na to, że kota ogonem ustawiam i tak dalej, ale wydaje mi
                        > się, że problemu stadionu nie można zamknąć w samym stadionie, obecnym. To, co
                        > się tam dzieje, łącznie z wysokimi kosztami, to pokłosie wcześniej podjętych de
                        > cyzji, także personalnych. Stadion mógł kosztować znacznie mniejsze pieniądze,
                        > przecież nawet oferty były za 750 mln złotych (a nie blisko mld, nie licząc kos
                        > ztów odsetek). A stadion zbudowany wg wartości kosztorysowej, to Wrocław mógłby
                        > dźwignąć nawet własnym budżetem, bez kredytu (zakładając, że stadion byłby bud
                        > owany w czasie prosperity).

                        Ależ temu nikt nie przeczy. Stadion to po prostu symbol obecnych władz miejskich.

                        >
                        > Konkluzja moja jest taka, że to nie stadion jako jakaś idea jest problemem, ale
                        > ten konkretny stadion, wybudowany w takich, a nie innych warunkach. Źle się ba
                        > rdzo stało, bo jest on ogromnym obciążeniem dla miasta. Gorzej, że nawet budują
                        > c stadion, można było tych problemów uniknąć. Najgorzej, że nawet z tymi proble
                        > mami, mogłoby być mimo wszystko lepiej. Że się powtórzę: catering za milion zło
                        > tych?! W Gdańsku catering dla vipów przez cały turniej Euro kosztował ca 600 ty
                        > sięcy złotych (wg wyników przetargu na obsługę).

                        Też mnie zastanawia, co oni tam żarli. Trufle w kawiorze czy jak?


                        > Myślę, że mimo wszystko takich osób nie było jakoś znacząco dużo. Okazji na zob
                        > aczenie stadionu było wcześniej i później kilka.

                        Ja myślę, że jednak trochę. Sam znam trzy, które nigdy wcześniej nie były na meczu i poszły jeden raz specjalnie zobaczyć stadion.

                        Sądzę, że nawet nie kibole jak
                        > oś specjalnie przeszkodzili, bo poza wizytą Lubina i Podgoricy, to generalnie b
                        > ył spokój (nawet z kibicami Ruchu). Wydaje mi się, że to jeszcze nie ten poziom
                        > , który mógłby przyciągnąć kibiców niezaangażowanych. Zresztą, tak między nami,
                        > zupełnie się nie dziwię, że przyszli na jeden czy dwa mecze.
                        >

                        No i znowu wracamy do podstaw. Mając drużynę pokroju WKS taki stadion jest zbędny. To jak kupowanie Ferrari, aby jeździć po mongolskich stepach.


                        > Szczerze? Nie sądzę. Nawet gdyby udało się zorganizować takie imprezy, że miast
                        > o zaczęłoby na nich zarabiać, zanim zebrałoby się półtora miliarda złotych, sta
                        > dion zostałby zamknięty z powodu zużycia.

                        Otóż to. Otóż to.


                        > Być może Cię zaskoczę, ale nie sądzę. Uważam, że Wrocław nie powinien mieć tego
                        > 1,5 miliarda złotych. To mimo wszystko kredyt. Jeżeli już, to stawiałbym na ko
                        > munikację miejską i stymulowanie przedsiębiorczości. Dopiero potem na oświatę,
                        > budownictwo mieszkaniowe, etc.

                        Zakładając, że nie ma kredytu, tylko jest 1,5 miliarda w gotówce. Pominąwszy już czy najpierw zbudujemy mieszkania czy zaczniemy walczyć z komunikacją zbiorową to zgadzamy się w jednym - są ważniejsze rzeczy, na jakie te pieniądze powinny być wydane.
    • Gość: gaax Murawa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.12, 08:08
      Durnie - pamiętajcie, że wynajęcie stadionu na koncert wiąże się z dodatkowym kosztem w postaci co najmniej regeneracji murawy lub nawet jej całkowitej wymiany. Trzeba to liczyć w kosztach, a nie udawać że nie ma problemu.
      • Gość: Piłkarzyk Re: Murawa! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.11.12, 09:02
        Bądź grzeczny.
        Skoro stadion będzie zarabiał jako targowisko przez 7 dni w tygodniu, to po co tam murawa?
    • Gość: As Z dzienniaakrza na pijarowca.... IP: *.play-internet.pl 07.11.12, 08:23
      Jak to jest patrzeć sobie w lustro?
      • Gość: w Re: Z dzienniaakrza na pijarowca.... IP: 217.237.185.* 07.11.12, 08:45
        dziennikarz nie zapyta niewygodnych pytan, ciekawe czemu?

        czemu nie zapyta o serwerownie ktore mialy przynosic zyski?
        czemu nie zapyta o wynajem powierzchni biurowych?
        czemu nie zapyta o wykonczenie stadionu ktory jest ciagle placem budowy? i kto zaplaci za to i czemu wroclawianie?
        czemu nie zapyta o firme SMG ktora kasuje 9 mln zl rocznie jak widac nawet juz jej nie angazuja do niczego
        czemu nie zapyta o nonsens budowy linii tramwajowej do stadionu, ile osob w ciagu miesiaca korzysta z tej linii podczas gdy na psie pole torow dalej nie ma?
        czemu nie zapyta o koszt funkcjonowania spolki Wroclaw 2012?
        • Gość: palikottohuj Re: Z dzienniaakrza na pijarowca.... IP: *.play-internet.pl 07.11.12, 09:00
          to można jeszcze skromniej?
          • Gość: dr_house Re: Z dzienniaakrza na pijarowca.... IP: *.opera-mini.net 07.11.12, 09:15
            No jak od początku buduje się mauzoleum, trudno o radosne fiesty, koncerty. Wrocławianie potrzebują wiele rzeczy, a imprezy stadionowe nie należą do tych najbardziej potrzebnych. W Ratuszu potrzeba chirurga z ostym skalpelem, który odetnie takie wrzody i głupie pomysły. Znajdzie się ktoś taki ?
          • Gość: czyrzep Re: Z dzienniaakrza na pijarowca.... IP: *.dip.t-dialin.net 07.11.12, 09:38
            >znacznie mniej imprez.

            Jedna to ZNACZNIE mniej niż trzy.
            • Gość: czyrzep Re: Z dzienniaakrza na pijarowca.... IP: *.dip.t-dialin.net 07.11.12, 09:41
              Czym właściwie zajmuje się spółka Wrocław 2012?
              • Gość: Łoś_bimbacz Re: Z dzienniaakrza na pijarowca.... IP: *.internetia.net.pl 07.11.12, 10:57
                > Czym właściwie zajmuje się spółka Wrocław 2012?

                gererowaniem i POdliczaniem strat oraz jest słupem kredytowym:)
              • Gość: Kanapka Prezesa. Re: Z dzienniaakrza na pijarowca.... IP: *.wroclaw.mm.pl 07.11.12, 11:01
                Gość portalu: czyrzep napisał(a):

                > Czym właściwie zajmuje się spółka Wrocław 2012?


                Jak czym? Włączaniem i wyłączaniem światła w swych pomieszczeniach !
    • Gość: zaq Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 10:02
      Zaprosiliby jakiś znany (obecnie, a nie od 10 lat zapomniany) zespół rockowy/metalowy. Na pewno byłoby więcej chętnych niż na poprzednie średnio udane imprezy.
      • Gość: w Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr IP: 217.237.185.* 07.11.12, 10:16
        nie chodzi o to ze ludzie nie przychodza na koncerty. Przeciez na Queen frekwencja byla wysoka. Chodzi o biznes plan, ale o takim czyms ludzie z nadania Dutkiewicz w spolce Wroclaw 2012 nie slyszeli. Najpierw opowiadaja ze bedzie zysk z Polish Masters, potem ze promocja, a potem ze stadion nie jest od zarabiania. To błądzenie ślepca we mgle!

        Ściągnąć Metallice, Stinga, to nie jest problem. Zapełnić stadion to nie jest problem. Tylko że wtedy bilety muszą kosztować po 500zł.

        Pomysł budowy stadionu od początku był poroniony. Teraz szukanie firmy-frajera która zasponsoruje ludziom bilety to chwytanie się brzytwy.
      • radeberger Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr 07.11.12, 12:47
        Gość portalu: zaq napisał(a):

        > Zaprosiliby jakiś znany (obecnie, a nie od 10 lat zapomniany) zespół rockowy/me
        > talowy. Na pewno byłoby więcej chętnych niż na poprzednie średnio udane imprezy

        Co ciekawsze imprezy metalowe organizuje sie od jakiegos czasu jako festiwale "open-air" (Wacken od przeszlo 20 lat..).
    • guest077 W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skrom... 07.11.12, 10:23
      "Chcemy znaleźć sposób, któremu nie będziemy musieli do nich dopłacać". To ja wam powiem. Za darmo. Nie wezmę za to kilku milionów jak SMG ani kilkunastu jak Dynamicom. Powiem wam jak zarobić na imprezach. Uwaga. Już prawie. Oto: 1. Przestańcie zapraszać jakieś ch...owe podstarzałe kapele popularne 20-30 lat temu i zacznijcie zapraszać kapele, które są popularne obecnie. Queen to ch... nie gwiazda, to stare dziady, które jadą na popularności Freddiego. Powiedzmy sobie wprost. Queen był zaproszony dlatego, że Dupkiewicz lubi sobie ich posłuchać a nie dlatego, że potencjalnie mogli przynieść zysk. 2. Zacznijcie myśleć rozprowadzając bilety. Zróbcie pieprzone kioski z biletami w kilku punktach miasta. W tym w galeriach, na rynku, podpiszcie umowę z Empikiem itp itd. Dotyczy to zarówno meczów piłkarskich jak i koncertów.

      Macie. Nie dziękujcie. Polecam się na przyszłość.
      • Gość: Paweł Cz. Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr IP: *.play-internet.pl 07.11.12, 12:15
        Nie masz racji, na pewno jesteś z opozycji, a w ogóle to naślemy na ciebie prawnika.
        • guest077 Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr 07.11.12, 16:59
          Spokojnie panie Pawle Trzómo. Ja tylko chciałem pomóc. Być może po prostu nie wiedzieliście, że tylko debil pójdzie na koncert kilku dziadków i małolata piszczącego jak pipka. Albo, że tylko kretyn pójdzie na mecz o 14.10 w środku tygodnia.
    • mlodywroclaw.pl Ewangelia na dziś 07.11.12, 12:14
      Jeżeli ktoś z was chce zbudować wieżę, czy nie usiądzie wpierw i nie obliczy wydatków, czy ma na wykończenie całości? Bo inaczej, gdyby założył fundament, a nie dałby rady skończyć, wszyscy, widząc to, zaczęliby śmiać się z niego. Mówiliby: "Ten człowiek zaczął budować, a nie dał rady skończyć". (Łk, 14, 28-30)
      • Gość: Michu Re: Ewangelia na dziś IP: *.play-internet.pl 07.11.12, 12:15
        Ot co:)
        • Gość: w Re: Ewangelia na dziś IP: 217.237.185.* 07.11.12, 12:20
          Stadion caly czas jest nieskonczony i dokonczenie nie wiadomo kiedy bedzie kosztowalo kolejne 30 mln zł. HAHA wszyscy sie smieja. Z wlasnych pieniedzy!
      • sverir Re: Ewangelia na dziś 07.11.12, 18:25
        > Jeżeli ktoś z was chce zbudować wieżę, czy nie usiądzie wpierw i nie obliczy wy
        > datków, czy ma na wykończenie całości?

        Czarnecki tego nie zrobił, a stawia się go gminie jako wzór inwestora. Widać liczenie PRZED nie jest jakoś specjalnie wymagane, żeby odnieść sukces w tym mieście.
    • omg-wtf A może by tak urodziny? 07.11.12, 12:57
      Można zacząć od przyjęcia urodzinowego na cześć naszego światłego Prezydenta. Urzędnicy, pracownicy miejskich spółek i znajomi bawią się za free, a wylosowani "wybrańcy" z gawiedzi sponsorują zabawę płacąc 500-1000 zł za wejście. Później przechodzą na koniec kolejki i za rok znowu losowanie spośród pozostałych. I tak cyklicznie można by nieźle finansowo opędzić ten słomiany przybytek. A można dodać jeszcze urodziny wiceprezydentów. Może nawet stadion na plus wyjdzie? Natomiast co znamienitszych prezesów miejskich spółek i urzędników można w podobny sposób honorować w Hali Stulecia, która też może mieć problem z wyjściem na plus pod wodzą Andrusiewicza, podobnie jak aquapark.
    • jep23 W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skrom... 07.11.12, 13:24
      Trzeba się pogodzić z trwałą niezdolnością Stadionu
      do przynoszenia zysków,Chyba,że Śląsk zagra z Realem.

      Przepraszam,ale nie mogę opędzić się (nie ja pierwszy)od chęci wstawienia
      wiadomego cytatu:

      >>Miś: Otóż to ! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś ? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem ? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi ?
      Hochwander: Protokół zniszczenia… ?
      Miś: Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach.<<
    • komentarz11 rzecze Burak... 07.11.12, 13:51
      "Teraz same z siebie zgłaszają się do nas takie drużyny jak np. Manchester United, który chciałby wystąpić na naszym stadionie" - mówi Burak.

      Szanowny Panie,
      owszem zgłaszają się, ponieważ już w całej Europie wiedzą o - przepraszam - frajerach płacących masę kasy z występy na stadionie. Niech się pan zastanowi albo od razu zwolni, żeby nie robić w mediach wstydu w imieniu Wrocławia.

    • rand-all Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr 07.11.12, 13:55
      Czy nie można pomyślec dzisiaj nad zakontraktowaniem jakiejś topowego zespołu popularnego w Niemczech, Czechach i w Polsce?
      -Rammstein, Metallica, Foo Fighters na 2013 lub 2014 a nie zapraszac jakieś Queeny czy Dżordże?!
      -Polish Masters z zespołami popularnymi w okolicy czyli Sparta Praga(Czechy), BVB,Bayern lub nawet Dynamo Drezno, Hertha Berlin(Niemcy), Śląsk Wrocław i jakiś zdobywający popularnośc zespół lub związany jakoś z Wrocławiem(Liverpool, Sociedad). Ceny biletów nie z kosmosu(ważna jest też godzina bo jednak mecze o 11 i 13 to pomyłka nawet jak na weekend) ale obliczenie żeby z samych biletów przy 35k byc na zero bo taka publika kupi x jedzenia i wypije x coli. Sponsorzy i telewizje dodatkowo będą dochodem. Przemyślana reklama czyli atak na Pragę czy Niemcy plus pomysł na ich sektory.
      -uzgodnienie z opiekunem trawy kiedy będzie trzeba ją wymieniac i przed wymianą organizowac koncerty plus maj-lipiec kiedy Śląsk nie gra.


      -
      • oldshatterhand.pl Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr 07.11.12, 14:32
        Wszyscy pisza o pomyslach na to jak stadion nie przynioslby strat. Zapomnielismy jednak o tym, ze za zbudowanie jego trzeba zaplacic 700 000 000 zlotych plus odsetki (chyba taka suma byla).
        • radeberger Re: W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skr 07.11.12, 18:06
          oldshatterhand.pl napisał:

          > Wszyscy pisza o pomyslach na to jak stadion nie przynioslby strat. Zapomnielism
          > y jednak o tym, ze za zbudowanie jego trzeba zaplacic 700 000 000 zlotych plus
          > odsetki (chyba taka suma byla).

          W wywiadczie do gazety wrocławskiej partacz mówił o cenie stadionu - 953 mln. O kredycie nie wspominał. :-)
      • pleple.pl I tu się zaczynają schody- napoje? Toż wyłączność 07.11.12, 14:34
        ma C-c i zapewne do nie idzie cały zysk...
        "Wyżerka"? Może się okazać, że catering ma stałą opłatę, a zysk... idzie do kieszeni właściciela.

        Z drugiej strony o czym piszemy? Byłem na PMasters- chciałem dla syna kupić oryginalną koszulkę i czapkę WKS... Niech ma, trudno. Ale poddałem się, gdy poznałem ceny- dobra gołodpupiec może jestem :-)
    • zielak23 BON Jovi 07.11.12, 16:39
      Panie Burak,
      To właśnie BON Jovi zapełnia całe hale, stadiony i łączy pokolenia (grają od 30 lat)!

      Przez dwa ostatnie pełne lata była to najbardziej dochodowa ekipa muzyczna na świecie, sprzedali najwięcej zarabiając najwięcej w 2010 i 2011 (polecam odpowiednie branżowe statystyki) jeżdząc po swiecie z największym show!!!

      (w 2010 wykupili na miesiąc O2 Arena w Londynie i wyprzedali wszystkie koncerty)

      A w Polsce jeszcze nie byli!!!! i wielu wielu fanów na to czeka od dawien dawna. W Gdańsku zapełni się cały stadion, a sprzedaż juz za 3 dni rusza!

      To była szansa na dochodowy koncert, ale profesjonalisci oddali ją do Gdańska
      zielak
    • sverir W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skrom... 07.11.12, 17:42
      "Przede wszystkim jednak szukamy takiej formuły organizacji koncertów, która zapewni, że nie trzeba będzie do nich dopłacać, a może nawet pozwoli osiągnąć zysk"

      Mniej atrakcji dla vipów, a zwłaszcza cateringu.

      "Trzeba jednak przyznać, że pod względem promocji dużo na tym zyskaliśmy. Deficytowy mecz Brazylia - Japonia był transmitowany do 124 stacji telewizyjnych. Stadion wrocławski jest odtąd znany na całym świecie"

      Mecze Euro były transmitowane do ponad 200 państw na świecie. Jeżeli po czymś takim stadion nie był znany, to dlaczego po meczu Brazylia-Japonia miałby być? Zresztą, wcześniej opowiadano, że te wszystkie imprezy deficytowe, służyć miały właśnie marketingowi. Co zmienił mecz Brazylii z Japonią?

      "Teraz same z siebie zgłaszają się do nas takie drużyny jak np. Manchester United, który chciałby wystąpić na naszym stadionie"

      Brzmi tak, jakby ManU chciał uczynić komuś zaszczyt. A przecież każe sobie płacić za występ przynajmniej 1 mln euro. Żadna, absolutnie żadna rewelacja. Za taką kasę, ManU wystąpiłby nawet na Oporowskiej. Choć dziw, że Euro nie pomogło (a miała być taka promocja!)




    • pawel_zet W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skrom... 07.11.12, 17:44
      Pomysł z targowiskiem wydaje się na dzisiaj najbardziej racjonalny. Pozwoliłoby to wyprowadzić targowisko z Dworca Świebodzkiego, a są to inwestycyjnie bardzo ciekawe tereny, położone właściwie w centrum miasta. Co prawda pomysł z serwerownią w budynku stadionu od początku wydawał się mocno chybiony (tereny zalewowe), ale od biedy można by utrzymać i tę funkcję. W końcu niczemu nie przeszkadza w pracy serwerów, że obok handlują ludzie. Zyskiem (dla mieszkańców Wrocławia oczywiście, nie dla polityków) będzie możliwość zlikwidowania wokółstadionowych miejsc pracy w spółkach municypalnych i magistracie.
    • Gość: stadion dołuje Ww Stadion jest niepotrzebny - rozebrać! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.11.12, 21:54
      Albo sprzedać. Ale kto go kupi. Ale może ktoś weźmie za darmo. Po co co roku łożyć na jego utrzymanie i dopłacać do imprez.
    • metallian Burak - nazwisko adekwatne 07.11.12, 22:25
      facet:
      1. kłamie jak z nut: nt koncertu BJ, przedsiębiorców,którzy walą drzwiami i oknami
      2. zaprzecza sam sobie: raz twierdzi, że imprez ma być mniej, zaraz potem, że jednak więcej
      3. manipuluje informacjami: temat MU,mecz BRA-JAP
      czyli idealny i kompetentny rzecznik miejskiej spółki. oby tak dalej...
      • Gość: edu Re: Burak - nazwisko adekwatne IP: *.range86-167.btcentralplus.com 08.11.12, 00:37
        "Teraz same z siebie zgłaszają się do nas takie drużyny jak np. Manchester United, który chciałby wystąpić na naszym stadionie."

        buhahahhhhahaha

        bo wszyscy juz na swiecie wiedza, ze idioci "zarzadzajacy" tym pomnikiem dynamizmu do albo skorumpowani do cna cynicy albo kompletne blazny.


        W kazdym razi ecyklicznie orgaizuja imprezy na ktorych zarabiaja WSZYSCY tylko nie ich wlasna firma
        zarobili Japonczycy na transmisjach
        zarobili Brazylijczycy na honorariach
        zaplacili podatnicy wroclawscy, ktorzy w zyciu ani brazylii ani japonii ni w idzieli na oczy

        kiedy w koncu zmadrzejecie i wynajmiecie ten stadion kupcom na targowisko?



        • Gość: LOL Re: Burak - nazwisko adekwatne IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 09:15
          uważam, że to świetny pomysł: niech stadion stoi pusty. po co miasto ma dopłacać do imprez? w koncu zbudowano go tylko na euro, więc nie rozumiem tego oburzenia. przecież euro się skończyło, tak? wrocław rozsławiony, tak? no to ku... o co kaman?????
    • wro-fan W przyszłym roku na stadionie ma być dużo skrom... 15.06.13, 14:48
      Zastanawia mnie jak bardzo, przy rekordowej sprzedaży biletów na Bon Jovi w Gdańsku, Pan Burak pluje sobie teraz w brodę... Nie przyciągnie 20- i 50-latków? Otóż nie dość, że przyciągnie - to zarówno z Europy jak i świata. Serdeczne gratulacje dla zarządców stadionu, taakie zyski ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka