Dodaj do ulubionych

Modlitwy grzeszników

27.11.03, 13:56
O. Salij napisał:
"Pismo Święte mówi jeszcze o warunkach skuteczności modlitwy. I tak u proroka Izajasza Bóg mówi na ten temat coś, co budzi wręcz zgrozę: "Gdy wyciągniecie ręce, odwrócę od was me oczy. Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja nie wysłucham. Bo ręce wasze pełne są krwi" (1,15). Jednak też naprawdę nie wolno człowiekowi naigrawać się z Boga. Trzeba znacznej bezczelności, żeby stawać przed Bogiem ze swoimi prośbami (które co najmniej w swoim ostatecznym wymiarze powinny przecież dotyczyć Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości), a zarazem nie chcieć się odwrócić od swoich grzechów. Ta sama myśl pobrzmiewa w cytowanym zdaniu św. Jakuba: cóż może być warta modlitwa człowieka pogrążonego w pożądliwościach? Zresztą podpowiada nam to samo proste wyczucie wiary i jeśli modlimy się o coś, na czym nam bardzo zależy, zwykle przystępujemy wówczas do sakramentów, rewidujemy swe życie, zwiększamy wysiłki w czynieniu dobra." Źródło:
www.lutownica.dominikanie.pl/dedo/dedo01.htm
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Modlitwy grzeszników 27.11.03, 17:39
      arcykr napisał:
      > Ta sama myśl pobrzmiewa w cytowanym zdaniu św. Ja
      > kuba: cóż może być warta modlitwa człowieka pogrążonego w pożądliwościach?


      Dokładnie tyle samo, ile rozmowa krnąbrnego dziecka ze swym kochającym ojcem.


      Zres
      > ztą podpowiada nam to samo proste wyczucie wiary i jeśli modlimy się o coś,
      >na czym nam bardzo zależy, zwykle przystępujemy wówczas do sakramentów,
      >rewidujemy swe życie, zwiększamy wysiłki w czynieniu dobra."


      To mi się nie podoba. Jak trwoga to do Boga, tak???? A może lizusostwo - jak
      chcę coś uzyskać to udaję, że jestem święta, a jak dostanę, to chulaj dusza!!
      Człowiek powinien zawsze dążyć do świętości, nie tylko wtedy, jak coś od Boga
      chce uzyskać (o coś się modli). Z Bogiem należy być szczerym i do sakramentów
      przystępować z wewnętrznej potrzeby a nie z koniunkturalizmu. I co arcykrze,
      chcesz mnie ukatrupić?


      • arcykr Re: Modlitwy grzeszników 27.11.03, 19:33
        a000000 napisała:

        > arcykr napisał:
        > > Ta sama myśl pobrzmiewa w cytowanym zdaniu św. Ja
        > > kuba: cóż może być warta modlitwa człowieka pogrążonego w pożądliwościach?>
        > Dokładnie tyle samo, ile rozmowa krnąbrnego dziecka ze swym kochającym ojcem.
        Bóg nie jest dokładnie taki sam jak jakiekolwiek stworzenie.
        >
        > Zres
        > > ztą podpowiada nam to samo proste wyczucie wiary i jeśli modlimy się o coś
        > ,
        > >na czym nam bardzo zależy, zwykle przystępujemy wówczas do sakramentów,
        > >rewidujemy swe życie, zwiększamy wysiłki w czynieniu dobra."
        >
        >
        > To mi się nie podoba. Jak trwoga to do Boga, tak????
        A po co Bóg na naz zsyła kary na tym świecie?

        A może lizusostwo - jak
        > chcę coś uzyskać to udaję, że jestem święta, a jak dostanę, to chulaj dusza!!
        Po ważnej spowiedzi człowiek naprawdęstaje się święty.

        > Człowiek powinien zawsze dążyć do świętości, nie tylko wtedy, jak coś od Boga
        > chce uzyskać (o coś się modli).
        Powinien.

        Z Bogiem należy być szczerym i do sakramentów
        > przystępować z wewnętrznej potrzeby a nie z koniunkturalizmu. I co arcykrze,
        > chcesz mnie ukatrupić?
        Ciebie? Ani mi to w głowie. :)
        • a000000 Re: Modlitwy grzeszników 28.11.03, 01:22
          arcykr napisał:

          >
          > Bóg nie jest dokładnie taki sam jak jakiekolwiek stworzenie.

          Bóg jest całkiem inny niż jakiekolwiek stworzenie, nie mniej jednak jako nasz
          stwórca jest jak nasz ojciec, i jak ojciec wysłuchuje skarg i próśb swoich
          zagubionych dzieci.

          > >


          > > To mi się nie podoba. Jak trwoga to do Boga, tak????
          > A po co Bóg na naz zsyła kary na tym świecie?

          Arcykrze! Bóg od czasu potopu żadnych kar nie zsyła! Kary i nieszczęścia
          człowiek sam sprowadza na siebie przez swoją głupotę. Człowiek grzesząc i nie
          okazując poprawy sam wybiera sobie karę piekła czy czyśćca. Bóg nikogo nie
          karze! Bramy raju są otware dla każdego, kto chce je przekroczyć. Warunki są
          znane.

          >
          > A może lizusostwo - jak
          > > chcę coś uzyskać to udaję, że jestem święta, a jak dostanę, to chulaj dusz
          > a!!
          > Po ważnej spowiedzi człowiek naprawdęstaje się święty.

          A jak spowiedź może być ważna, gdy idę do niej tylko dlatego, że boję się
          egzaminu, czy operacji czy czegoś tam innego? Do spowiedzi powinno się iść bo
          grzechy ciążą, a nie że chcę coś uzyskać.

          > >
          • arcykr3 Re: Modlitwy grzeszników 03.12.03, 12:57
            a000000 napisała:

            > Bóg jest całkiem inny niż jakiekolwiek stworzenie, nie mniej jednak jako nasz
            > stwórca jest jak nasz ojciec, i jak ojciec wysłuchuje skarg i próśb swoich
            > zagubionych dzieci.
            O ile wysłuchanie będzie dla nich z pożytkiem doczesnym a zwłaszcza wiecznym. A jeżeli przez niewysłuchiwanie Bóg chce kogoś doprowadzić do nawrócenia?>
            >
            > > > To mi się nie podoba. Jak trwoga to do Boga, tak????
            > > A po co Bóg na naz zsyła kary na tym świecie?
            > Arcykrze! Bóg od czasu potopu żadnych kar nie zsyła!
            www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_08.htm
            Kary i nieszczęścia
            > człowiek sam sprowadza na siebie przez swoją głupotę.
            Zależy, czy w sencie przyczyny pośredniej czy bezpośredniej.

            > A jak spowiedź może być ważna, gdy idę do niej tylko dlatego, że boję się
            > egzaminu, czy operacji czy czegoś tam innego?
            Takie obawy mogapomóc otworzyć się na nadzieję eschatologiczna i obawę o jej niespełnienie.

            > Do spowiedzi powinno się iść bo
            > grzechy ciążą, a nie że chcę coś uzyskać.
            Zgadza się.
        • baba-jaga Re: Modlitwy grzesznikow=kaplanow 28.11.03, 07:00
          a jak sie modli duchowny ktory mysli ze nie grzeszy, bo jest taki potulny i
          posluszny wobec przykazan iz co w sercu mu diabel piska, nigdy nie uslyszy ani
          nie zobaczy? A taki stan 'swietosci' niemowlecej napawa go do tego duma
          nieslychana. I idzie w pole 'nauczac' baranki jak sie modlic trzeba, bo mysli
          ze Pana Boga reprezentuje. A kysz, a kysz, a kysz zmaro milujaca swietosc
          (wlasna)ponad milosc zycia. Miejsca w niebie nie kupuje sie swietoscia i
          posluszenstwem, tylko zyciem w milosci, spelnianiem pragnien, dazeniem za
          glosem 'skarbu serca'. A do tego zeby tak zyc trzeba trzymac sie z dala od
          niebezpiecznych wplywow kaplanow, ktorzy z natury swojej zeruja na radosciach
          ludzkich (ktore nota bene sa darem Bozym).
          Czlowiek objawia swoje wady i zalety tylko wtedy kiedy zyje uczuciami, w
          milosci. Tylko wtedy mozna zobaczyc swojego osobistego diabla i aniola (w
          przenosni i doslownie).
          • arcykr3 Skarb serca 03.12.03, 13:08
            baba-jaga napisał:

            > a jak sie modli duchowny ktory mysli ze nie grzeszy, bo jest taki potulny i
            > posluszny wobec przykazan iz co w sercu mu diabel piska, nigdy nie uslyszy ani
            > nie zobaczy?
            Spotkałaś kogoś takiego?

            A taki stan 'swietosci' niemowlecej napawa go do tego duma
            > nieslychana. I idzie w pole 'nauczac' baranki jak sie modlic trzeba, bo mysli
            > ze Pana Boga reprezentuje. A kysz, a kysz, a kysz zmaro milujaca swietosc
            > (wlasna)ponad milosc zycia. Miejsca w niebie nie kupuje sie swietoscia i
            > posluszenstwem, tylko zyciem w milosci,
            Na tym polega świętość...

            > spelnianiem pragnien,
            Wszystkich?

            dazeniem za
            > glosem 'skarbu serca'.
            Zależy, co tym skarbem jest. Jezeli ktoś szuka swojego skarbu wbrew Bogu i nie zmieni tego do śmierci, to na wieki będzie oddzielony od Boga.
            "Mortal sin is defined by St. Augustine (Contra Faustum, XXII, xxvii) as "Dictum vel factum vel concupitum contra legem ?ternam", i.e. something said, done or desired contrary to the eternal law, or a thought, word, or deed contrary to the eternal law. This is a definition of sin as it is a voluntary act. As it is a defect or privation it may be defined as an aversion from God, our true last end, by reason of the preference given to some mutable good." Źródło:
            www.newadvent.org/cathen/14004b.htm
            W konsekwencji:
            www.newadvent.org/cathen/07207a.htm
            Jak napisano:
            (26) Widzicie, ja kładę dziś przed wami błogosławieńswo i przekleństwo. (27) Błogosławieństwo, jeśli usłuchacie poleceń Pana, waszego Boga, które ja wam dzisiaj daję - (28) przekleństwo, jeśli nie usłuchacie poleceń Pana, waszego Boga, jeśli odstąpicie od drogi, którą ja wam dzisiaj wskazuję, a pójdziecie za bogami obcymi, których nie znacie.
            (Ks.Powt.Prawa 11:26-28)

            > A do tego zeby tak zyc trzeba trzymac sie z dala od
            > niebezpiecznych wplywow kaplanow, ktorzy z natury swojej zeruja na radosciach
            > ludzkich (ktore nota bene sa darem Bozym).
            Co rozumiesz przez "żerowanie na radościach ludzkich"?

            > Czlowiek objawia swoje wady i zalety tylko wtedy kiedy zyje uczuciami, w
            > milosci.
            To nie jest to samo.

            Tylko wtedy mozna zobaczyc swojego osobistego diabla i aniola (w
            > przenosni i doslownie).
            Możesz napisać o tym coś więcej?
    • svetomir Wszyscy sa grzesznikami 04.12.03, 19:28
      Wszyscy ludzie sa grzesznikami. Mysle, ze nie da się nawet dzielić ludzi na
      mniejszych i wiekszych grzeszników. Gdyby Bóg nie był miłosierny wszyscy
      ludzie szliby do piekła. na szczęście Bóg jest miłosierny
      • arcykr Re: Wszyscy sa grzesznikami 05.12.03, 07:51
        svetomir napisał:

        > Wszyscy ludzie sa grzesznikami.
        Chodziło o pozostających w stanie śmierci duchowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka