xi0nc 19.11.12, 11:57 Zwykłe pieniactwo i zawracanie dupy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Maleńka Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.12, 12:07 odpowiedział palący Odpowiedz Link Zgłoś
pxmydz Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też n... 19.11.12, 12:19 Teraz gazeta powinna zapytać o opinie rzecznika policji i ratusza. Gościu zrobił jak należy. Gazeta powinna pociągnąć temat dalej. To absurd by policja mówiła, że dbałość o przestrzeganie prawa polskiego to nie ich zadanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
krasnaladamu Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też n... 19.11.12, 12:24 Ty kablu! Nie podoba ci się klub, to więcej do niego nie przychodź. Odpowiedz Link Zgłoś
pit_sam_pras Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też 19.11.12, 12:26 ot inteligentnie się odezwał... parafrazując, nie podoba się prawo to je zmień. Odpowiedz Link Zgłoś
pit_sam_pras Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też n... 19.11.12, 12:25 Klasyka. Z jakąkolwiek sprawą by nie iść do Policji zawsze jest ta sama śpiewka - nie jesteśmy od tego, to nie jest w naszych obowiązkach, nie możemy, nie wiem, nie mamy prawa itp itd. Nie ma się co dziwić, że na ulicach, i w lokalach, jest jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: npl Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też IP: 194.251.119.* 19.11.12, 15:02 Poproszono mnie, abym wyszedł przed lokal, gdyż czeka tam na mnie patrol policji. Policja i SM tak mają. Podobnie jest, kiedy im się zgłosi głośną nocną imprezę. Wtedy przyjeżdżają i pukają wskazany adres do imprezowiczów. Ci jednak nie otwierają drzwi. Wówczas mundurowi idą po posiłki, tzn. pukają do drzwi zgłaszającego. Po co? Aby mu powiedzieć, że podjęli interwencję, ale ta się nie udała? Czy aby poszedł razem z nimi do kłopotliwych sąsiadów? Odpowiedz Link Zgłoś
beenthere Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też n... 19.11.12, 13:03 Kolega swietnie spisalby sie w poprzednim systemie. Donosik sie jednak nie udal, bo milicji juz nie ma, wiec z placzem do gazety przylecial. Jesli wchodze do klubu i smierdzi w nim papierosami to po prostu klub zmieniam, nikt ci nie kazal tam siedziec patalachu i kablowac na reszte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camparis Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.12, 14:05 Prawo jest po to aby było przestrzegane. Niezależnie od tego jak bardzo Wam się to nie podoba. Facet zrobił słusznie - poinformował odpowiednie służby, że łamane jest prawo. Rozumiem, że jak ktoś by gwałcił dziewczynę w toalecie też byś go nazwał patałachem i kablem? Bo tak robią przecież ludzie, gdy słyszą awantury u sąsiada za ścianą. Przecież "kabel" nie zadzwoni, nawet jak płacze dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
jaankieter Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też n... 19.11.12, 14:07 Dwie sprawy porusza ten list czytelnika. 1. Egzekucja istniejacego prawa - tutaj zgodze sie w 100%. Jesli prawo istnieje, to nie mozna odmawiac egzekucji - to jest nakis absurd. 2. Palenie w barach i restauracjach. Na wstepie zaznacze ze jestem niepalace i duzo lepiej czuje sie w barach, w ktorych sie nie pali. Duzo lepiej czulbym sie tez w miejscach odpowiadajacych mojej estetyce, a takich jest niewiele, nie wymagam jednak, zeby kazdy bar wygladal w odpowiedni sposob. Po prostu nie chodze tam, gdzie mi sie nie podoba. O ile wiem, nie ma obowiazku chodzienia do niskich lak czy innych lokali. Nie ma obowiazku chodzenia do barow w ogole.....jesli ludzie chodzili do barow mimo, ze inni tam palili, to najwyrazniej nie byl to dla nich jakis duzy problem - pojscie do baru bylo jak widac wazniejsze. Istnialy bary dla niepalacych, ale ludzie w takich ilosciach tam nie chodzili, wiec bylo ich mniej - powtarzam zatem, ze to tylko i wylacznie od konsumentow zalezy jakie sa bary, a skoro chodzili tam gdzie sie pali, a nie tam gdzie sie nie pali, to barow dla niepalacych bylo malo i tyle. Po co to faszystowskie szczekanie ze ktos wam dmucha dymem w twarz? nie podoba ci sie, to nie idz, a nie kaz innym dopasowywac sie do ciebie i to w dodatku ustawowo bo to smierdzy faszyzmem z daleka... PS - przepraszam za brak polskich znakow ale cos mi sie w ustawieniach padlo... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też 20.11.12, 10:33 jaankieter napisał: > O ile wiem, nie ma obowiazku chodzienia do niskich lak czy innych lokali. Nie m > a obowiazku chodzenia do barow w ogole.....jesli ludzie chodzili do barow mimo, > ze inni tam palili, to najwyrazniej nie byl to dla nich jakis duzy problem - p > ojscie do baru bylo jak widac wazniejsze. O ile wiem, że nie ma obowiązku jeździć komunikacja miejską tak więc jeśli będzie tam napalone papierosami, a Ty wejdziesz tam z dzieckiem to oznacza, ze nie jest to dla Ciebie duży problem. Sam sobie strzelasz w kolano (i nie tylko sobie). Odpowiedz Link Zgłoś
jaankieter Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też 21.11.12, 12:21 > O ile wiem, że nie ma obowiązku jeździć komunikacja miejską tak więc jeśli będz > ie tam napalone papierosami, a Ty wejdziesz tam z dzieckiem to oznacza, ze nie > jest to dla Ciebie duży problem. Komunikacja miejska jest publiczna, a bary są prywatne. To jest zasadnicza różnica. Cały ten zakaz jest jednym z bardziej faszystowskich przepisów, jakie zostały w Polsce wprowadzone. Nie potrafię zrozumieć intencji ludzi, którzy na siłę chcą, żeby inni zachowywali się w jakiś określony sposób (już jeden taki był - wysokie czoła i blond włosy...). Nie podoba ci się w barze - nie chodź tam!!!!!!!!!!!!! Czy jeśli jesteś hetero, to pójdziesz do trip clubu dla gejów? Nie? To co....zakazać? > Sam sobie strzelasz w kolano (i nie tylko sobie). Rozwiń tę myśl proszę, bo nic z tego zdania nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olo Obleśni śmierdziele sa w kazdym kraju IP: *.play-internet.pl 19.11.12, 14:16 Różnica jest taka,że w cywilizowanych krajach Europy już sobie z nimi poradzili i śmierdzące małpy nie mają prawa zatruwać życia normalnym i zdrowym obywatelom. Na szczęście już wiele krajów wprowadziło także cąłkowity zakaz palenia, nawet w domach, co jest oczywiste ze względu na konieczność płacenia przez wszystkich podatników ogromnych sum na leczenie tej patologii nikotynowej. Niedługo podobne zakazy będą obowiązywac w kilku stanach USA. W UE tez tak będzie najpóźniej w ciągu dekady, wiec to na szczęście ostatnie chwile dla śmierdzieli zeby sobie okadzali mordy w przestrzeni publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Obleśni śmierdziele sa w kazdym kraju 19.11.12, 14:50 Ciekawe, że tak przeszkadza leczenie palaczy, ale już nie drażni leczenie osób wdychających spaliny i syf miejski. Kolega zapewne jeździ samochodem i nijak nie wadzi mu, że spaliny bardziej trują niż fajki palone gdzieś w palarniach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olo Re: Obleśni śmierdziele sa w kazdym kraju IP: *.play-internet.pl 19.11.12, 17:49 Staram się jeździć rowerem, ale samochód także mam. Nie w tym rzecz. Transport jest konieczny i nie roztrząsajmy tego tematu bo wejdziemy znowu w dyskusje w stylu "zamiast jechać tirem z paletami zawieź je na rowerze". Więc spaliny niestety musimy wdychać mieszkając w mieście. Palenie konieczne dla cywilizacji nie jest w zadnym stopniu, stąd porównanie chybione. Odpowiedz Link Zgłoś
jaankieter Re: Obleśni śmierdziele sa w kazdym kraju 19.11.12, 18:50 Standardowy argument: pieniądze na leczenie. A czemu w takim razie nie piszesz o pieniądzach na leczenie jedzących niezdrową żywność, nieuprawiających żadnych sportów (rekreacyjnie oczywiście dla zdrowia), pijących alkohol, uprawiających sex na prawo i lewo i o setkach innych, których też trzeba leczyć i to za równie duże pieniądze? A pamiętasz o tym, że wszyscy ci ludzie płacą składkę zdrowotną i to w dodatku przymusową? Czyli najpierw każe się im być częścią tego systemu zdrowotnego (pod groźbą kary), a potem wypomina się im, że żyją niezdrowo..... Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Obleśni śmierdziele sa w kazdym kraju 20.11.12, 10:39 jaankieter napisał: > Standardowy argument: pieniądze na leczenie. > A czemu w takim razie nie piszesz o pieniądzach na leczenie jedzących niezdrową > żywność, nieuprawiających żadnych sportów (rekreacyjnie oczywiście dla zdrowia > ), pijących alkohol, uprawiających sex na prawo i lewo i o setkach innych, któr > ych też trzeba leczyć i to za równie duże pieniądze? Bo ten wątek traktuje o palaczach. :) > A pamiętasz o tym, że wszyscy ci ludzie płacą składkę zdrowotną i to w dodatku > przymusową? Taka samą składkę jak niepalący. > Czyli najpierw każe się im być częścią tego systemu zdrowotnego (pod groźbą kar > y), a potem wypomina się im, że żyją niezdrowo..... Może to związane z tym, że oni więcej korzystają z leczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Obleśni śmierdziele sa w kazdym kraju 20.11.12, 11:02 > Bo ten wątek traktuje o palaczach. :) Jestem przekonany, że w wątku o zakazie sprzedaży tłustego czy w ogóle niezdrowego żarcia, Olo nie napisałby, że popiera taki zakaz, także we własnym domu. A gdyby jednak, to nie spotkałby się z poparciem dla swoich haseł. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Obleśni śmierdziele sa w kazdym kraju 20.11.12, 11:22 sverir napisał: > > Bo ten wątek traktuje o palaczach. :) > > Jestem przekonany, że I w tym problem... fakty które widzimy wobec Twoich przekonań. :) Odpowiedz Link Zgłoś
jaankieter Re: Obleśni śmierdziele sa w kazdym kraju 21.11.12, 12:24 urko70 napisał: > I w tym problem... fakty które widzimy wobec Twoich przekonań. :) > To wypowiedz się w takim razie czy: Jesteś za zakazem niezdrowego jedzenie albo chociaż limitowania niezdrowej (aczkolwiek smacznej) żywności ludziom? Jesteś za nakazem uprawiania jakiegoś sportu dla zdrowia? Bardzo chcę poznać twoją opinie w tym temacie, bo konsekwencje niezdrowego żywienia się i braku aktywności fizycznej są bardzo kosztowne....to trzeba potem leczyć! Czekam na odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
lapodan Re: Obleśni śmierdziele sa w kazdym kraju 21.11.12, 12:59 jaankieter napisał: > To wypowiedz się w takim razie czy: > Jesteś za zakazem niezdrowego jedzenie albo chociaż limitowania niezdrowej (aczkolwiek > smacznej) żywności ludziom? > Jesteś za nakazem uprawiania jakiegoś sportu dla zdrowia? > > Bardzo chcę poznać twoją opinie w tym temacie, bo konsekwencje niezdrowego żywienia się > i braku aktywności fizycznej są bardzo kosztowne....to trzeba potem leczyć! > Czekam na odpowiedź. O ile wiem - to żywności niezdrowej (zawierającej trujące składniki lub przeterminowanej) nie wolno sprzedawać. I tak, jestem za takim zakazem. Jeżeli chodzi o aktywność fizyczną - to każdy z nas jest aktywny fizycznie - bo życie to samo wymusza. Chodzimy, siadamy, podnosimy coś - to wszystko jest aktywnością fizyczną. Poza tym jest różnica między zabronieniem szkodzenia sobie i innym (a to właśnie robi palacz) a nakazaniem dodatkowych działań, które poprawią stan zdrowia. Czyli jestem za tym aby każdy jakiś (dowolny) rodzaj ruchu uprawiał. Odpowiedz Link Zgłoś
jaankieter Re: Obleśni śmierdziele sa w kazdym kraju 21.11.12, 19:16 Jak to? Przecież alkohol często stosowany szkodzi tak samo jak papierosy. To samo dotyczy tłuszczów zwierzęcych czy zasiedzenia się...ja nie posałem o truciznach, więc nie przekręcaj moich słów. Papierosy też trucizną nie są. Nie umiera się od wypalenia kilku, kilkunastu czy kilkuset papierosów. Jak rozumiem jesteś za prohibicją alkoholową, wydzielaniem porcji niezdrowej żywności i nakazem minimalnej aktywności fizycznej przez każdego? (To co piszesz że każdy jakąś aktywność ma to kompletna bzdura...ni jak ma sie jej ilość do tej potrzebnej do zachowania zdrowego organizmu..... Ten wątek dotyczy argumentu zakazu palenia z powodu kosztów leczenia palaczy...o innych aspektach tego zakazu rozpisalem sie w innych wypowiedziach pod artykułem. Odpowiedz Link Zgłoś
lapodan Re: Obleśni śmierdziele sa w kazdym kraju 22.11.12, 10:51 jaankieter napisał: > Jak to? Przecież alkohol często stosowany szkodzi tak samo jak papierosy. To samo > dotyczy tłuszczów zwierzęcych czy zasiedzenia się...ja nie posałem o truciznach, > więc nie przekręcaj moich słów. > Papierosy też trucizną nie są. Nie umiera się od wypalenia kilku, kilkunastu czy > kilkuset papierosów. > Jak rozumiem jesteś za prohibicją alkoholową, wydzielaniem porcji niezdrowej żywności > i nakazem minimalnej aktywności fizycznej przez każdego? (To co piszesz > że każdy jakąś aktywność ma to kompletna bzdura...ni jak ma sie jej ilość do tej > potrzebnej do zachowania zdrowego organizmu..... > Ten wątek dotyczy argumentu zakazu palenia z powodu kosztów leczenia palaczy... > o innych aspektach tego zakazu rozpisalem sie w innych wypowiedziach pod artykułem. Zwracam Ci uwagę, że nie piszemy o zakazie sprzedaży - papierosy możesz kupić, zapalić i wdychać ich dym w dowolnej ilości, ograniczenie dotyczy tego aby nie zmuszać do tego samego innych. Jestem za tym aby ograniczać możliwość szkodzenia ludziom, którzy takiego szkodzenia sobie nie życzą. Nie palę, nie chcę wdychać dymu i mam prawo aby przy normalnych zachowaniach nikt mnie do tego nie zmuszał. Zatem nie ja mam uciekać z przystanku, na którym ktoś kopci - niech on idzie w miejsce, w którym będzie szkodził wyłącznie sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
tay1 Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też n... 19.11.12, 14:38 Zakaz palenia papierosów w kraju w którym w piecach można palić czym popadnie, bez filtra na kominie. Śmierdzi to na kilku ulicach, brudzi okna, i elewacje budynków. Wylewanie ścieków do rzek, dzikie śmietniska w lasach, też nikomu nie przeszkadzają. Ekologia i dbanie o zdrowie to nie tylko dym z papierosa. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też 20.11.12, 10:41 tay1 napisał(a): > Zakaz palenia papierosów w kraju w którym w piecach można palić czym popadnie, > bez filtra na kominie. Śmierdzi to na kilku ulicach, brudzi okna, i elewacje bu > dynków. Wylewanie ścieków do rzek, dzikie śmietniska w lasach, też nikomu nie > przeszkadzają. Ekologia i dbanie o zdrowie to nie tylko dym z papierosa. Więc ponieważ miasto wylało ścieki do rzeki to nie dbajmy o zdrowie? Odpowiedz Link Zgłoś
13monique_n Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też n... 19.11.12, 15:47 Nie ma to jak komentarzyki trującego się bydła. Chcesz, burasie, jeden z drugim zdychać na raka płuc - a jaraj sobie!!! Aż kiedyś nagle obudzisz się i będzie płacz - "Doktorze ratunku, ja chcę żyć!" Dno. Ciekawa jestem, co policja i SM na to? Tradycyjnie "sie nie da"? No, wredny czytelnik, jak on śmiał wydzwaniać do stada nierobów. Odpowiedz Link Zgłoś
jaankieter Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też 19.11.12, 18:57 13monique_n napisała: > Nie ma to jak komentarzyki trującego się bydła. Chcesz, burasie, jeden z drugim > zdychać na raka płuc - a jaraj sobie!!! Aż kiedyś nagle obudzisz się i będzie > płacz - "Doktorze ratunku, ja chcę żyć!" > Dno. To trujące się bydło może sobie ze swoim zdrowiem robić co chce i nic ci do tego! Ty za to nie musisz chodzić tam, gdzie się pali - nie ma przymusu - ale widzę, ze za wszelką cenę chcesz, zmusić innych do tego, żeby zachowywali się tak, jak ty - to się nazywa faszyzm! Powtarzam - nie lubisz smrodu papierosów, to nie prowadź tam swojego faszystowskiego tyłka! (ostre słowa, ale twój komentarz wobec palaczy był równie ostry) > Ciekawa jestem, co policja i SM na to? Tradycyjnie "sie nie da"? No, wredny czy > telnik, jak on śmiał wydzwaniać do stada nierobów. Jak już pisałem tu się zgadzam - prawo jest, więc dziwne, że egzkutorzy go nie wykonują, ale zdążyliśmy przywyknąć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skoma Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też IP: 195.60.183.* 20.11.12, 09:46 jak Ci sie nie podoba że w knajpach NIE WOLNO palić to nie chodź do knajpy (i tu zaczynamy cutat) - "- nie ma przymusu - ale widz ę, ze za wszelką cenę chcesz, zmusić innych do tego, żeby zachowywali się tak, jak ty - to się nazywa faszyzm!" Można dokładnie to samo napisać w obie strony czyż nie? Rożnica jest tylko taka że bohater artykułu postępował zgodnie z prawem i chciał aby było ono przestrzegane. Wyjdźmy w końcu ze schematu w który dbanie o przestrzeganie prawa jest kapusiostwem. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też 20.11.12, 10:50 jaankieter napisał: > 13monique_n napisała: > > > Nie ma to jak komentarzyki trującego się bydła. Chcesz, burasie, jeden z > drugim > > zdychać na raka płuc - a jaraj sobie!!! Aż kiedyś nagle obudzisz się i b > ędzie > > płacz - "Doktorze ratunku, ja chcę żyć!" > > Dno. > > To trujące się bydło może sobie ze swoim zdrowiem robić co chce i nic ci do teg > o! Nic poza wdychaniem dymu w przestrzeli publicznej. Nic poza ponoszeniem większych kosztów na leczenie nikotynowców. W budynku mieszkalnym jak ktoś pali u siebie w mieszkaniu to czuć, na klatce schodowej, jak sobie otworzy okno to przez otwarte okna innych mieszkań dym wchodzi do innych mieszkań. Ale oczywiście nie ma obowiązku mieszać w budynku wielorodzinnym można się wyprowadizć na wieś. > Ty za to nie musisz chodzić tam, gdzie się pali - nie ma przymusu - ale widz > ę, ze za wszelką cenę chcesz, zmusić innych do tego, żeby zachowywali się tak, > jak ty - to się nazywa faszyzm! Tak jak prawo stanowi. > Powtarzam - nie lubisz smrodu papierosów, to nie prowadź tam swojego faszystows > kiego tyłka! (ostre słowa, ale twój komentarz wobec palaczy był równie ostry) Uprzejmie Cię informuję, że jeśli przejdziesz przez nasze podwórko to zostaniesz pobity. Skoro wiesz to, i przechodzisz przez to podwórko to znaczy że godzisz się na to - nie ma obowiazku przechodzenia przez to podwórko. To się nazywa terror. Odpowiedz Link Zgłoś
jaankieter Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też 20.11.12, 18:43 > W budynku mieszkalnym jak ktoś pali u siebie w mieszkaniu to czuć, na klatce sc > hodowej, jak sobie otworzy okno to przez otwarte okna innych mieszkań dym wchod > zi do innych mieszkań. Ale oczywiście nie ma obowiązku mieszać w budynku wielor > odzinnym można się wyprowadizć na wieś. Dokładnie tak - czuć też jak ktoś smaży kotleta, jak piecze ciasto itd. ("zapach" dymu z czyjegoś domu nie jest szkodliwy - co najwyżej nieestetyczny). Słychać też sąsiadów - remonty, kłótnie, rozmowy imprezy - takie uroki mieszkania w bloku - nie każdy może mieć dom więc musię się z tym liczyć. Nie można wszystkim zakazać wszystkiego. > Uprzejmie Cię informuję, że jeśli przejdziesz przez nasze podwórko to zostanies > z pobity. Skoro wiesz to, i przechodzisz przez to podwórko to znaczy że godzisz > się na to - nie ma obowiazku przechodzenia przez to podwórko. I dlatego przez niebezpieczne okolice ludzie nie chodzą. Inna sprawa jest taka, że pobicie kogoś można porównać do tego, że po wejściu do baru człowiek jest łapany przez palaczy, unieruchamiany i zmuszany do wdychania ich dymu....to nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: co nie Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.12, 21:48 Gubisz się synku w zeznaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też 22.11.12, 09:01 jaankieter napisał: > > W budynku mieszkalnym jak ktoś pali u siebie w mieszkaniu to czuć, na kla > tce sc > > hodowej, jak sobie otworzy okno to przez otwarte okna innych mieszkań dym > wchod > > zi do innych mieszkań. Ale oczywiście nie ma obowiązku mieszać w budynku > wielor > > odzinnym można się wyprowadizć na wieś. > > Dokładnie tak Otóż nie. Każdy ma prawo do w miarę czystego powietrza i to ten który chce je zanieczyścić powinien się usunąć. Jak siedzisz na przyjęciu i chcesz puścić bąką to po prostu go puszczasz przy wszystkich czy jednak idziesz tam gdzie nikt poza Tobą go nie poczuje? > - czuć też jak ktoś smaży kotleta, jak piecze ciasto itd. ("zapac > h" dymu z czyjegoś domu nie jest szkodliwy - co najwyżej nieestetyczny). Słycha > ć też sąsiadów - remonty, kłótnie, rozmowy imprezy - takie uroki mieszkania w b > loku - nie każdy może mieć dom więc musię się z tym liczyć. Nie można wszystkim > zakazać wszystkiego. Jeść, rozmawiać, czasem remontować trzeba, palić nie trzeba poza tym to wszystko można robić tak żeby sąsiedzi nie byli tym obciążani, nie trzeba drzeć się w czasie rozmowy, zapachy z kuchni usuwa wyciąg etc. > > Uprzejmie Cię informuję, że jeśli przejdziesz przez nasze podwórko to zos > tanies > > z pobity. Skoro wiesz to, i przechodzisz przez to podwórko to znaczy że g > odzisz > > się na to - nie ma obowiazku przechodzenia przez to podwórko. > > I dlatego przez niebezpieczne okolice ludzie nie chodzą. Inna sprawa jest taka, > że pobicie kogoś można porównać do tego, że po wejściu do baru człowiek jest ł > apany przez palaczy, unieruchamiany i zmuszany do wdychania ich dymu....to nie > to samo. To jest dokładnie to samo, jesteś terroryzowany i musisz usuwać się, obejście podwórka to pikuś, ale obejście całej dzielnicy to już problem. Nie można przenosić odpowiedzialności za zdarzenie z napastnika/palacza na poszkodowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.12, 21:47 Faszyzm wsioczku to jest wtedy jak muszę wdychać twój dym jeżeli nie mam na to ochoty bo ty tak chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnaladamu ten list jest pocieszający 19.11.12, 15:56 W gruncie rzeczy ten list jest budujący, bowiem pokazuje, że nas, Polaków, nic nie złamie. Na nic prawne ograniczenia. Unia zakazuje nam handlu żarówkami? Już wymyśliliśmy, jak to obejść. Nie możemy pić w miejscach publicznych? Podwórko to nie miejsce publiczne. Nie można palić na przystanku? Przecież nie wiadomo, gdzie są granice przystanku. Knajpy mają być dla niepalących? Też nam mogą skoczyć. Z drugiej strony cieszy, że są jeszcze obywatele, którzy nie boją się zadzwonić po policję. Może czasami przesadzają, a policja się nie sprawdza, ale ogólnie przykład dają dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.12, 10:27 dokładnie tak. Jakim trzeba być pieniaczem, żeby pół nocy dzwonić po służbach, bo ktoś pali w przedsionku? Odpowiedz Link Zgłoś
qig-ong Narkomani-palacze są wszędzie 20.11.12, 10:56 I wśród bywalców klubów i wśród policji są narkomani - palacze. I będą warczeć do śmierci (szybszej zresztą), żeby dać im się truć. To nałóg, już nie potrafią żyć inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julian Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.12, 11:10 Tak właśnie wygląda ten kraj. Milion martwych przepisów, o których połowa ludzi nawet nie wie, a których mało kto przestrzega. Tak właśnie wygląda rządzenie motłochem, który Pan urzędnik, jak dobry ojciec, potrafi uspokoić tupiąc nogą i robiąc groźne miny. Ten Pan już nikogo nie zabije, oznajmiam kategoryczny koniec dopalaczy, zniknie problem trujących palaczy... A statystyczny leming siedzi przed TV i cieszy się z nowego martwego prawa. Czytający wiadomości speaker nie powie mu, że wystarczy aby inspekcja pracy skontrolowała lewe umowy o dzieło i zlecenia, on musi dostać kolejny martwy przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Niepalący bezradni wobec palaczy. Policja też IP: *.e-wro.net.pl 20.11.12, 15:15 > Zwykłe pieniactwo i zawracanie dupy Policja przyjechała bo chciała spisać zgłaszającą i zaliczyć interwencje ha ha. Obie służby są do doopy Pisz oficjalną skargę , niech ci rzecznik napisze że policja nie jest od ścigania łamania prawa. Dyżurny może gadać głupotę za głupotą, ale papier głupoty nie przyjmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
wro-c a co zrobić... 20.11.12, 22:37 powiedzmy sobie, że idąc do klubu masz wybór: wchodzisz do takiego lokalu lub nie. A co zrobić jak na ulicy mija Cię osoba z zapalonym papierosem. I mijając mnie na styk, trzyma tego żarzącego się papierosa w opuszczonej w dół ręce akurat na wysokości twarzy mojego dziecka?...i macha sobie tą łapką w przód i w tył a z papierosa zwisa szary popół i tylko patrzeć jak się oderwie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: a co zrobić... IP: *.play-internet.pl 21.11.12, 22:39 ruszyć dupsko dwa kroki w bok Odpowiedz Link Zgłoś