Dodaj do ulubionych

Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem z...

13.12.12, 11:25
Mnie ciekawi inna rzecz. Skoro facet stał tam legalnie przed postawieniem znaku... i jedyne co się zmieniło to znak. Jakie były zatem przesłanki do lawety? Wobec powyższych nie jest możliwe by powodował utrudnienia w ruchu.
Obserwuj wątek
    • droch Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 11:35
      Zgoda, ale wcale nie jest powiedziane, że ta sama ekipa stawiała znak i wzywała lawetę.
      • pestycyd Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 11:44
        Znaki stawiają firmy od oznakowania i zajmują się tylko tym. A lawetowaniem zajmuje się Policja i Straszaki Wiejskie. A oni nie kontrolują czy ktoś stał na zakazie jeszcze przed jego postawieniem. Przechodzi patrol wycieraczek krawężnikowych w niebieskich kalesonach i widzą samochód, który może wygenerować zysk. Więc zawijają auto i okradają właściciela, bo to dosyć prosta i bezpieczna metoda.
        • Gość: szmatan Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem IP: 91.241.2.* 13.12.12, 13:37
          zostać powinien ukarany też funkcjonariusz, który zdecydował o lawetowaniu - oczywiśćie w dodatku do służbowych konsekwencji (które pewnie będa miały postać pogrożenia paluszkiem z wpisem do akt na 1 rok, czy coś równie debilnego)
          • pestycyd Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 14:17
            Gość portalu: szmatan napisał(a):

            > zostać powinien ukarany też funkcjonariusz, który zdecydował o lawetowaniu - oc
            > zywiśćie w dodatku do służbowych konsekwencji (które pewnie będa miały postać p
            > ogrożenia paluszkiem z wpisem do akt na 1 rok, czy coś równie debilnego)

            Ale za co chcesz karać funkcjonariusza. Funkcjonariusz to tylko zwykły pracownik, który nigdzie nie dostał lepszej pracy bo był albo za głupi na to, albo brak mu było umiejętności, więc zahaczył się w Straszakach Wiejskich. Taki gościu nie musi wiedzieć kiedy został postawiony znak, bo niby skąd ma to wiedzieć, jeżeli nikt go o tym nie informuje? Generalnie rzecz biorąc, takie przypadki są marginalne i lepiej żeby sąd się tym zajął.
            A straszaków wiejskich trzeba rozpędzić w diabły bo są wyłącznie szkodnikami wyłudzającymi nasze pieniądze.
            Jest to służba miejska, a miasto już dawno przestało być dla mieszkańców tylko mieszkańcy są dla miasta. Tak to teraz wygląda, więc kradną nasze pieniądze każdym dostępnym sposobem. Powinni przy każdej takiej kradzieży Wmurowywać tablicę z nazwiskiem takiego sponsora przed Urzędem Miejskim, żeby wiedzieć kto finansuje kolejne zwężenia ulic i nowe absurdalne ścieżki rowerowe.
            • Gość: szmatan Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem IP: 91.241.2.* 13.12.12, 14:52
              chodzi o lawetę zamiast mandatu - nie ma podstaw do lawetowania w tym miejscu. strażnik, który nie zna prawa, powinien za tę nieznajomość zostać ukarany
              • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 15:08
                Tkwisz w błędzie.
                Ustawa prawo o ruchu drogowym:
                Art. 130a. 1. Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku:
                5) pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.


                Jest usuwany, czyli nie ma alternatywy w postaci zapisu "może zostać usunięty"...

                Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych:
                isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021701393+2011%2406%2430&min=1
                § 28.
                2. Znak B-36 „zakaz zatrzymywania się” oznacza zakaz zatrzymania pojazdu.
                3. Zakaz wyrażony znakiem B-35 lub B-36:
                1) dotyczy tej strony drogi, po której znak się znajduje, z wyjątkiem miejsc, gdzie za pomocą znaku dopuszcza się postój lub zatrzymanie,
                4. Zakaz wyrażony znakiem B-36 obowiązuje, z zastrzeżeniem § 32 ust. 2, do odwołania lub do miejsca umieszczenia znaku B-35.
                5. Umieszczona pod znakiem B-35 lub B-36 tabliczka T-24 wskazuje, że pojazd pozostawiony w miejscu, w którym obowiązuje zakaz wyrażony tym znakiem, zostanie usunięty z drogi na koszt właściciela.

                Po definicję drogi sięgamy do ustawy prawo o ruchu drogowym:
                Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
                1) droga – wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;

                Nie jest zatem tak, że w terenie zabudowanym znak B-36 dotyczy jedynie jezdni. Obowiązuje również na poboczu, a teren, skąd pojazdy został odholowany to działka nr 4/1, obręb Pilczyce, arkusz mapy 4, będąca częścią drogi publicznej, pozostająca w zarządzie Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta:
                www.zdium.wroc.pl/attachment/file/739/wykazdrogmiasto-wroclaw.pdf

                Teraz, jeśli przeczytałeś uważnie, dowiedź proszę, że nie ma podstaw do usunięcia pojazdu z tamtego miejsca;)
                • Gość: Wit Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem IP: *.play-internet.pl 13.12.12, 16:08
                  Straż wiejska:)
                  • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 18:13
                    Masz rację. Istnieje taki organ, lecz nosi nazwę Straż Gminna. Ona właśnie zakresem swego działania często obejmuje tereny wiejskie, sioła rozsiane pośród szemrzących kłosami zbóż pól.
                    We Wrocławiu działa Straż Miejska.

                    W czasach PRL-u wyjazd do dużego miasta był marzeniem wielu mieszkańców tak małych miasteczek jak i wszystkich bez względu na wielkość wsi. Odbierano taką przeprowadzkę jako awans społeczny, szansę na lepszy byt. Miejski sznyt pokazywany był potem podczas odwiedzin rodziny pozostałej w rodzinnym grajdołku.
                    Z czasem jednak sytuacja poczęła ulegać zmianie, czego pewnie nie zauważyłeś. Oto obecnie w modzie jest mieć domek na wsi właśnie. W mieście pozostają ludzie ubożsi, których nie stać na działkę pod miastem. Część tych, którzy zostali nowowieśniakami", gardzi mieszczuchami.
                    Zarówno jednak ci, którzy mieszkając w mieście silą się na pogardę wobec tych, którzy obrali byt wiejski, jak i ci spośród tych budzonych o poranku świeżym powiewem niosącym znad łąk zapach schnącego siana, którzy brzydzą się tłoczącymi się w ogromnej gęstwie miastowymi, są zwyczajnymi głupcami, bo przecież każdy z nas jest takim samym człowiekiem, niezależnie od miejsca zamieszkania.
                    Postaraj się zrozumieć naukę płynącą z tych słów. Jeśli nie potrafisz, powróć do tej myśli za lat dziesięć, w razie potrzeby za lat dwadzieścia. Często mądrość przychodzi wraz z wiekiem. To dlatego w kulturach pierwotnych tak bardzo ceniono sobie starców - bagaż doświadczeń czynił ich mędrcami, kopalnią wiedzy.
                    • Gość: Wit Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem IP: *.play-internet.pl 13.12.12, 18:39
                      Ciekawe masz życie:)
                • Gość: qqq Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.12, 17:20
                  "Art. 130a. 1. Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku:
                  [...]
                  Jest usuwany, czyli nie ma alternatywy w postaci zapisu "może zostać usunięty"... "

                  Wniosek błędny, nie ma tutaj zapisu "musi być usunięty". Można samochód zostawić, i tak się bardzo często dzieje bo nikt nie pilnuje tych miejsc non-stop.
                  • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 18:00
                    No to może krok po kroku...
                    Szmatan napisał: chodzi o lawetę zamiast mandatu - nie ma podstaw do lawetowania w tym miejscu. strażnik, który nie zna prawa, powinien za tę nieznajomość zostać ukarany, dając jasno do zrozumienia, że przybyły na miejsce zdarzenia funkcjonariusz mógł poprzestać na innej niż usunięcie czynności pokroju założenia technicznego urządzenia blokującego czy też wystawienia wezwania dla kierującego. Takiej możliwości jednak nie ma, ponieważ w przypadku podejmowania interwencji w związku z czynem zabronionym polegającym na pozostawieniu pojazdu w miejscu obowiązywania znaku B-36 wraz z tabliczką T-24 informującą o usunięciu na koszt właściciela jedyną słuszną drugą jest zlecenie odholowania pojazdu. Wszak pojazd jest usuwany...
                    Można pojazd pozostawić, powiadasz... Tak, można pozostawić i odjechać sobie w siną dal, wtedy jednak, zamiast tego czytelnika napisze do Gazety list swój inny czytelnik, ten obserwujący reakcję SM zza zasłonki, zgłaszający postój pojazdów w miejscu obowiązywania zakazu, Gazeta natomiast z chęcią go opublikuje, ganiąc SM za brak reakcji. Cóż, taka nasza rola, by egzekwować prawo, nawet to najtwardsze.
                    Nie wyrywajmy słów i wpisów z kontekstu, taki mały apel na koniec, patrząc na całość, a nietrudno przecież zauważyć, kto i do czego się w swych słowach odnosi.
                    • Gość: mona Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem IP: *.internetia.net.pl 13.12.12, 19:18
                      Drogi strażniku.miejski. Jestem mieszkanką tego osiedla i sąsiadką czytelnika, któremu odholowano auto. SM wielokrotnie nie podejmowała interwencji jak dzwoniliśmy w czasie imprez stadionowych (nasze osiedle jest zawalone autami w takim stopniu że karetka czy straż pożarna nie ma szans dojechać). Teraz jak okres imprez na stadionowych się zakończył SM zaczyna działać. Pytam: Idzie na łatwiznę, bo jest mniej aut do holowania, które tak naprawdę nie stanowią żadnego zagrożenia? Czy pod czas imprez kiedy nasze osiedle jest zawalone nie dysponują taką ilością lawet, aby ogarnąć tą ogromną ilość aut? Na chwilę obecną jestem zdania, że straż miejska tylko interweniuje tam gdzie ma najłatwiej.
                      Tu chodzi tylko o to, że mamy żal, że kiedy potrzebujemy pomocy SM nie otrzymujemy jej, bo się zasłania że nie ma podstaw, a teraz jak nie potrzeba jest pomoc, to działają jak opętani.
                      ****************************************************************
                      Powyższa opnia jest moją prywatną opinią pozaprocesową i zgodnienie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 4 stycznia 2005 roku (V KK 388/04) nie jest opinią w rozumieniu art. 193 k.p.k. w zw. z art. 200 § 1 k.p.k., i nie może stanowić dowodu w sprawie.
                      • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 19:40
                        Kiedy na stadionie odbywają się imprezy jest tak dużo interwencji związanych z zakłócaniem porządku przez nietrzeźwych, awanturujących się czy też w związku z polegiwaniem przeróżnych osobników tam, gdzie padli po nadużyciu napojów wyskokowych, że zwyczajnie nie ma możliwości sprawdzić prawidłowości postoju pojazdów. Oficer dyżurny w pierwszej kolejności musi wysłać patrole tam, gdzie jest zagrożenie dla życia, zdrowia bądź mienia.
                        Żal rozumiem, bo przecież jestem wrażliwym człowiekiem.
                        Sam żalu przecież nie mam do tych, którzy poruszają problem odholowania. Wyjaśniam jedynie w sposób przystępny podstawy prawne dające możność odholowania.
                        Dziękuję zarazem za zacytowanie mojej sygnaturki, bo mogłem ją wreszcie przeczytać, dostrzec błędy, które się cichcem zakradły, a konsekwencji dokonać poprawek mogłem. Pozdrawiam:)
                        • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 19:45
                          Ot, przykład:
                          www.gazetawroclawska.pl/artykul/718727,wroclaw-z-rynku-ruszyl-marsz-narodowcow-z-pochodniami-film,id,t.html
                          Marsz zabezpiecza około 100 funkcjonariuszy policji i straży miejskiej.
                          W tej oto chwili wielu z mych współbraci naraża swe życie po to, by wrocławianie nie doznali uszczerbku na zdrowi i mieniu. Rzecz jasna trudno byłoby wymagać od tych, którzy zabezpieczają ten przemarsz, by popędzili kontrolować postój na trawnikach, ponieważ priorytetem jest to ryzykowne przejście.
                          • truten.zenobi Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 22:09
                            normalnie się wzruszyłem...

                            tyle że i w zwykły dzień nie ma co liczyć na pomoc SM
                            ktoś zaparkował na drodze zastawiając przejazd SM nie przyjedzie ... nie bo nie...
                            pies zaatakuje dziecko... normalnie jak policja, nie ma wolnego radiowozu...
                            pijak w rynku stara się wymusić kasę ... widząc to straż miejska robi w tył zwrot i szybciutko odmaszerowuje na drugi koniec (byłem widziałem!!!)

                            więc nie opowiadaj takich bajek! dokładnie jak policja... w TV zawsze zwarci i gotowi tylko cholera nikt ich nie informuje.... tylko jak poznasz sprawę bliżej to się okazuje ze prośby o interwencję były ale zostały olane...
                      • Gość: Łoś_bimbacz ruchomy znak -Nowy Wechikuł Finansowy Sternika:) IP: *.internetia.net.pl 13.12.12, 22:21
                        SM wielokrotnie nie podejmowała interwencji jak dzwoni
                        > liśmy w czasie imprez stadionowych (nasze osiedle jest zawalone autami w takim
                        > stopniu że karetka czy straż pożarna nie ma szans dojechać).

                        Imprezy stadionowe są słuszne, a ich widzowie sławią czynem Mauzoleum Sternika i są pod ochroną. Natomiast stali mieszkańcy to leszcze do dojenia. Dostrzegam w tym wydarzeniu nowy PRototyp "Finansowego Sternika" - należy ustawiać mobilne znaki zakazu, tam, gdzie parkuje duzo samochodów i kasować i lawetować. Niech żaden blachosmrodziarz nie będzie pewny, czy samochód na niego czeka:) A Dynamiczny Budżet puchnie od sianka:)N
                • Gość: lk Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem IP: *.srv.volvo.com 14.12.12, 11:23
                  > Tkwisz w błędzie.
                  > Ustawa prawo o ruchu drogowym:
                  > Art. 130a. 1. Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przy
                  > padku:
                  > 5) pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparko
                  > wany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.

                  >
                  > ...
                  >
                  > Teraz, jeśli przeczytałeś uważnie, dowiedź proszę, że nie ma podstaw do usunięc
                  > ia pojazdu z tamtego miejsca;)

                  Kwestia co oznacza wyraz "pozostawienie" w cytowanym fragmencie.
                  5) pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparko
                  wany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.[/i]

                  Moim zdaniem, "pozostawienie" to "czynność zostawienia" pojazdu w miejscu obowiązywania znaku zakazu. Czyli ta "czynność zostawiania" musi się odbyć gdy znak zakazu już tam obowiązuje. W przytoczonej tutaj sprawie, według autora listu, czynność ta miała miejsce jeszcze zanim znalazł się tam znak zakazu. Więc precyzyjnie rzecz biorąc, ten punkt nie ma zastosowania. Czyż nie?
                  • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 14.12.12, 13:15
                    Nie przeczę temu przecie, poruszając i tę kwestię.
                    Vide infra: straznik.wroclawski 13.12.12, 19:30
                • tbernard Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 14.12.12, 15:01
                  > Teraz, jeśli przeczytałeś uważnie, dowiedź proszę, że nie ma podstaw do usunięc
                  > ia pojazdu z tamtego miejsca;)

                  Bardzo proszę, oto dowód. Jak sam napisałeś wcześniej:

                  > Ustawa prawo o ruchu drogowym:
                  > Art. 130a. 1. Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przy
                  > padku:
                  > 5) pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparko
                  > wany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.


                  Jak już tak literalnie do prawa podchodzisz a nie jak człowiek, to pozostawienie pojazdu nie było w miejscu obowiązywania znaku. Znak postawiono później i dopiero potem zrobiono łapankę. Jak już tak bardzo chcesz postępować w duchu: ja tylko wykonywałem rozkazy, to brzmienie paragrafu powinno być mniej więcej takie:
                  Pojazd jest usuwany, gdy:
                  -stoi w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.

                  Ale użyto sformułowania: pozostawienia pojazdu w miejscu ... A takie sformułowanie pociąga za sobą, że moment kiedy ten pojazd stanął tam ma istotne znaczenie.
                  • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 14.12.12, 15:13
                    Spójrz w górę, potem w dół, czytając me wszystkie wpisy, a znajdziesz odpowiedź.
                    To, że ktoś napisał, że znak został ustawiony dzień czy dwa wcześniej, nie oznacza wcale, że jest to prawdą. Gazeta drukuje listy czytelników, nie weryfikując ich w żaden sposób:)
                    • tbernard Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 14.12.12, 15:20
                      Rozwiązując łamigłówki logiczne opieram się tylko na danych. Skoro napisane było, że przed zaparkowaniem znaku nie było, to nie mam podstaw aby w to nie wierzyć i zupełnie nie wnikam, czy tak było istotnie. Od tego jest policja, CBA i CIA czy inne ORMO, a i w tym przypadku nie zawsze można wierzyć w ciemno.
                      A tak na marginesie, to dlaczego tam w ogóle jest ten znak? Przecież to kompletne zadupie o znikomym ruchu.
                      • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 14.12.12, 17:45
                        Mieszkańcy w licznych wnioskach prosili o ten znak. Komisja bezpieczeństwa rozpatrzyła je pozytywnie. Ktoś z inicjatorów jakby zapomniał przy tym, że znak ten dotyczyć będzie wszystkich użytkowników dróg...
                        Kiedy już znak się pojawił, niektórym zaczęły przeszkadzać zaparkowane tam pojazdy. Bo mają "obce" rejestracje (istotnie, 90% usuniętych pojazdów miało tablice o odległym rodowodzie), bo stając pod oknami psują widok na pole, bo zwrócone są rurami wydechowymi w kierunku okien i smrodzą grzane o poranku w czasie odśnieżania szyb, bo przecież znak obowiązuje (od dwóch miesięcy, co jeszcze raz podkreślam!) itp.
                  • sverir Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 14.12.12, 19:37
                    > Ale użyto sformułowania: pozostawienia pojazdu w miejscu ... A takie sformułowanie
                    > pociąga za sobą, że moment kiedy ten pojazd stanął tam ma istotne znaczenie.

                    Analogia: "Pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez straż gminną lub Policję na koszt właściciela lub posiadacza" (art. 50a pord). Znaczy się druga sytuacja (stan samochodu) jest niemożliwa. Wszak w momencie pozostawiania samochodu ten na pewno był używany, nieprawdaż?


                    • tbernard Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 15.12.12, 10:48
                      Posłużę się nawiasami aby pokazać jak to zdanie które przytoczyłeś należy odczytać:
                      "(Pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych) lub (pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany), może zostać usunięty ..."
                      Pozostawienie odnosi się tylko do tablic a nie stanu.
                      Innymi słowy jeśli brak tablic miałby być powodem usunięcia, to obowiązkiem stróżów prawa powinno być zdobycie dowodów, że bez tych tablic był pozostawiony. No chyba, że bardzo literalne rozumienie tego zapisu uznaje pozostawienie pojazdu przez złodzieja, który ukradł tablice. W skrócie, podchodzę do czyjegoś pojazdu, odkręcam mu tablice, zabieram je i pozostawiam pojazd i już pojazd zdobył status pozostawionego bez tablic.
                      • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 15.12.12, 11:34
                        Tablice rejestracyjne mogą zniknąć na różnym etapie postoju.
                        Czy konieczne jest, dla wszczęcia procedury usunięcia, pozostawienie takiego pojazdu, który już w chwili tego pozostawiania pozbawiony jest tablic? Nie, bo w żaden sposób nie można byłoby dowieść, kiedy tablice zostały zdjęte. Usuwa się pojazd pozostawiony bez tablic, czyli taki, którym właściciel nie interesuje się do tego stopnia, że obojętnym jest mu stan auta, jego pozostawanie na drodze publicznej bez tablic, lusterek, ogumienia et cetera (czyli dodatkowo z wyglądu nieużytkowany).
                        ZDiUM prowadzi parking, na którym mieści się około pół setki nieużytkowanych pojazdów, z których każdy musi oczekiwać sześć miesięcy na ewentualne pojawienie się spragnionego swej własności właściciela, nim zostanie wszczęta procedura zmierzająca do orzeczenia przepadku danej rzeczy, stąd też odholowuje się te tylko pojazdy, które mają dobrze udokumentowany "życiorys".
                        Właściciele są bowiem niezwykle mocno przywiązani do swoich pojazdów, a ta ogromna miłość objawia się szczególnie silnie po zniknięciu auta. Przychodzą, dla przykładu, w rok albo dwa po faktycznym usunięciu i krzyczą coś o kradzieży rzeczy o wielkiej wartości, bez czego życie całej rodziny wali się w proch. "Tym autem jeszcze wczoraj jechałem na zakupy!" - można usłyszeć. Na pytanie jak to możliwe, skoro auto od roku rdzewieje już przy ulicy Długiej, zdumienie wypełza na twarz krzyczącego i głupawy uśmiech.
                        Nie trzeba zatem się obawiać, że gdy zatrzymamy auto przy ulicy Zapolskiej, by dopełnić formalności związanych z wymianą tablic, ktoś odholuje auto na podstawie art. 50a pord.
                        Teczka każdego "wraku" jest zazwyczaj gruba, tak aby prokuratura powiadomiona przez rozwścieczonego właściciela mogła szybko odmówić wszczęcia postępowania.
                      • sverir Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 17.12.12, 00:29
                        > Pozostawienie odnosi się tylko do tablic a nie stanu.

                        Aha. Czyli jak właściwe służby mogą usunąć pojazd, którego stan wskazuje na nieużywanie, jeżeli nie jest on gdzieś pozostawiony?
    • cheffin Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem z... 13.12.12, 11:43
      Na trawniku przed Akademia Medyczna ktos postawil auto, zadzwonilam do strazy m. przyjechali, postali i pojechali, moze facet dostal mandat ale tam niikt nikogo nie lawetowal a AM musi teren sprzatac bo inaczej straz kaze za balagan, zjawisko obserwowaysmy z okna .
      • Gość: rmk Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem IP: *.static.korbank.pl 13.12.12, 15:27
        O Boże!!! A jakie mogłyby byC podstawy prawne do usunięcia auta z trawnika!!??
        • xiv Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 15:47
          naruszenie własności?
          • pestycyd Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 16:00
            xiv napisał:
            > naruszenie własności?
            A co to jest naruszenie własności i jak takie naruszenie jest skodyfikowane? Nic mi na ten temat nie wiadomo, może żyję w galaktyce ku...x albo jeszcze gdzieś indziej.
            • jureek Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 16:07
              pestycyd napisał:

              > A co to jest naruszenie własności i jak takie naruszenie jest skodyfikowane?

              Nie wiesz, co to jest naruszenie własności? Spróbuj zaparkować u mnie w ogródku, to się dowiesz.
              Jura
              • Gość: qqq Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.12, 17:22
                Tutaj mowa o trawniku U.Med. a nie twoim.
                • xiv Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 17:47
                  trawnik Uniwersytetu jest niczyj? A dokladniej - tego, kto tam zaparkuje?
            • xiv Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem 13.12.12, 17:51
              > A co to jest naruszenie własności i jak takie naruszenie jest skodyfikowane? Ni
              > c mi na ten temat nie wiadomo, może żyję w galaktyce ku...x albo jeszcze gdzieś
              > indziej.

              Mieszkasz w Polsce. A dla mnie to jest jak obca galaktyka. Na przyklad ta dyskusja, czy wlasciciel terenu ma prawo nim rozporzadzac i jak to jest "skodyfikowane".

              Glupota czy upierdliwosc tez nie sa skodyfikowane, a czesto spotyka je kara.
    • grab31 Znak postawili nagle 13.12.12, 11:58
      za lawetę auta, które stało przed postawieniem znaku powinien zapłacić ten kto nakazał postawienie znaku. To oczywiste.
      • Gość: qqq Re: Znak postawili nagle IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.12, 17:24
        Trafiłeś w sedno. Takiego znaku nie wolno stawiać gdy są jakieś zaparkowane samochody.
        • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle 13.12.12, 18:15
          Jaki przepis tego zabrania?
          Ponadto mam jakieś takie przekonanie, że znak został ustawiony znacznie wcześniej. Może nawet w połowie kwietnia?
          • jureek Re: Znak postawili nagle 13.12.12, 18:17
            straznik.wroclawski napisał:

            > Jaki przepis tego zabrania?

            A to tylko przepis się liczy? Zdrowy rozsądek nie liczy się wcale?
            Jura
            • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle 13.12.12, 18:29
              Takiego znaku nie wolno stawiać gdy są jakieś zaparkowane samochody.
              Skoro nie wolno, to można przypuszczać, że jest jakiś przepis, który tego zabrania. Stąd moje pytanie. Jestem dociekliwy i mam ogromną wolę uczenia się. Z chęcią zapoznałbym się z odpowiednim aktem prawnym:)
              Gdyby przyjąć, że nie można wprowadzić żadnej zmiany w organizacji ruchu tak długo, jak w danym miejscu będą stały zaparkowane pojazdy, to w mieście nie dokonałby się żadne remont drogi - nie sposób byłoby usunąć pozostawionych aut...
              Dlatego jest akt prawny precyzujący tę kwestię, dający możność zmiany organizacji ruchu i bez znaczenia jest przy tym, czy ktoś zaparkował pojazd przed ustawieniem znaku, czy też wkrótce potem.
              Droga publiczna nie jest prywatną własnością kierowcy. To zarządca decyduje o rodzaju ustawianych znaków. Kierujący musi przyjąć to do wiadomości, albo liczyć się z odholowaniem pojazdu, jeśli zmiany zaakceptować nie jest w stanie.
          • Gość: driver Re: Znak postawili nagle IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.12, 18:21
            strażnik nie rób z siebie durnia. To może ciebie najpierw przymkniemy w areszcie na 4 miesiące a potem się wymyśli dowody, znajdzie paragrafy a jak ich nie ma to się uchwali w sejmie, żeby akurat twoje DNA i odcisk palca były karane. To jest dokładna kalka sytuacji na jakaskarzy się czytelnik a której ty bronisz

            Naprawdę panie opanuj sie pan, bo falandyzacja prawa w wykonaniu pana mędrkowania przegracza już granice. Jak straż pracuje kazdy widzi i wie, to samo policja - przestępstwa, nadużycia i lewizna wychodzi hurtem. Ale ty zawsze masz jakieś artykuliki i wyssane z palca interpretacje majace wszystko uzasadniac i usprawiedliwiać.

            jeśli nie było znaku, to nie było wykroczenia. Nie ma czegoś takiego jak przenośny znak, przenośna organizacja ruchu która pozwala w dowolnie wybranym miejscu ogłosić jakiś przepis i łupic kierowców którzy nie mieli byc szansy być o nim poinformowani czyli de facto w chwili w której parkowali lub zostali złapani nie złamali żadnego przepisu
            • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle 13.12.12, 18:42
              Patrzę na każdą sprawę w myśl zasady obiektywizmu - obiektywnie.
              Nie mogę rzec niczym Piłat, że nie dostrzegam winy w tym człowieku, ponieważ ją dostrzegam, lecz sprawę dla pewności zbada sąd. Sąd uzyska również informację od ZDiUM, kiedy został ustawiony znak (mam wrażenie, że w połowie kwietnia...).
              Załóżmy jednak, że znak pojawił się istotnie przed kilkoma dniami.
              Znaków we Wrocławiu są tysiące. Czy możliwym jest przed podjęciem interwencji każdorazowe sprawdzanie, kiedy dany znak został ustawiony, czy podmiot zlecający ustawienie był organem uprawnionym do znaku ustawienia, czy wreszcie czyim jest teren, na którym znak stoi? Nie. Nie jest to możliwe. Strażnik wie, że przy reorganizacji ruchu - tutaj obostrzeń co do zatrzymania - zarządca drogi ma obowiązek umieścić tabliczkę pod znakiem z informacją, od kiedy znak obowiązuje, podany zaś termin nie może być krótszy niż pięć dni.
              Skoro po przybyciu stwierdza, że jest znak B-36, jest tabliczka T-24, nie ma zaś żadnej adnotacji o momencie rozpoczęcia obowiązywania, to zakłada a priori, że znak spełnia swą funkcję tu i teraz. Usuwa pojazd i działa słusznie, i sprawiedliwie.
              To zarządcy drogi obowiązkiem jest właściwe oznakowanie, nie strażników, którzy jedynie przywracają ład i porządek publiczny. Rozgraniczmy te dwa podmioty.
              • Gość: driver Re: Znak postawili nagle IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.12, 19:01
                Własnie panie Strażaku tojest Twój i WASZ psi obowiązek, nie żadna łaska, nie fochy a elementarz. W dobie map i GPSów w smartfonach można to tak zintegrowac by służby w obrebie jednego miasta miały to pod reką

                czego ty chceszdowodzić,że ludzie sami sobie winni, że postawili samochód, wyjechalina wakacje,wracają a samochodu nie ma... nie to że ukradziony. Ktoś postawił znak i uznał obywatela za winnego, że nie było go w chwilistawiania znaku tylkojak frajer zostawił auto...

                W sytuacjach niezawionionych przez ludzi auto winno być odstawione natychmiast na koszt straży ewentualnie pojedynczego tłuka, który spowodował bezprawnie interwencję, umyte, wypastowane a SM powinna jeszcze po rekach całowac aby obywatel nie szedł do sądu poodszkodowania i zadośćuczynienia.

                Wybacz ale po twojej wypowiedzi powyżej ja juz naprawde nie mam watpliwości z kim mamy doczynioenia jako mieszkańcy..
                • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle 13.12.12, 19:30
                  Zdarza się, że usunięte zostaje auto, które zostało pozostawione w danym miejscu przed ustawieniem znaku zakazu zatrzymywania.
                  Wtedy kierującemu nie można postawić zarzutu popełnienia czynu zabronionego stypizowanego w art. 92§1 kodeksu wykroczeń, a w przypadku, gdy zostanie już postawiony, istnieje jeszcze możliwość umorzenia postępowania lub uznania za niewinnego, jeśli nie zostanie udowodniony fakt zaparkowania pojazdu już po ustawieniu znaku.
                  Nie jest jednak to uniewinnienie równoznaczne ze zwrotem kwoty wpłaconej celem uregulowania płatności za wykonaną usługę usunięcia pojazdu. Usunięcie nastąpiło zgodnie z prawem.
                  Podkreślę tutaj raz jeszcze: na drodze zarządca drogi ustawia znaki, kierowca zaś (i jego samochód) jest na drodze jedynie użytkownikiem, który musi liczyć się z tym, że maj jedynie pięć dni spokoju po postawieniu auta, bo tuż po jego beztroskim odejściu może zostać ustawiony nowy znak.
                  Każdy, kto zdobył uprawnienia do kierowania pojazdem musi zdawać sobie z tego sprawę. Przecież te kilka aktów prawnych (ustawa prawo o ruchu drogowym i wydane na jej podstawie rozporządzenia) bez trudu przyswoi sobie każdy mieszkaniec, skoro i ja je opanowałem:)
                  Nie ma się co zżymać, miotać w bezsilnej złości - twarde prawo, ale prawo.
                  • Gość: krzyh Daj sobie spokój bo nie poprawiasz opinii o SM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.12, 21:23
                    ludzie tylko większego wk....a dostają. Udowadniasz jedynie że jesteście bezproduktywnymi leniami, za to potraficie (a przynajmniej jeden), znaleźć dowolne usprawiedliwienie w przepisach. Życzę z całego serca temu Panu wygrania procesu cywilnego.
                    Ostatnio musiałem uważać na to żeby mnie Straż nie rozjechała autem w parku i uciekać z wózkiem w głęboki śnieg bo jaśniepaństwo jechało przez Wyspę Bielarską. Podaj jakieś przepisy. No podaj.
                  • Gość: driver Re: Znak postawili nagle IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.12, 21:34
                    Strażnik tyle buty i arogancji wobec obywatela co w twoich filozoficznych wypocinach to ze świeczka szukać. Pozostaje liczyć, że opiamietasz się jak dnia pewnego w zamordystycznej ojczyźnie podejdzie do ciebie funkcjonariusz policji politycznej NOP czy innego PiS ze znakiem "zakaz przebywania" w ręku i okazując ci go powie: Jest pan oskarzony o nielegalne przebywanie w towarzystwie znaku - do pierdla lub 1000 PLN grzywny. Wtedy sobie wszystko ładnie wyjasnisz z odwołaniem do jakiś orzeczeń Sadu Najwyższego, Trybunału i artykułów.
                  • truten.zenobi Re: Znak postawili nagle 13.12.12, 21:45

                    > Nie jest jednak to uniewinnienie równoznaczne ze zwrotem kwoty wpłaconej celem
                    > uregulowania płatności za wykonaną usługę usunięcia pojazdu. Usunięcie nastąpił
                    > o zgodnie z prawem.

                    tyle ze skoro ktoś zaparkował prawidłowo to niby czemu on ma za to płacić? zlecenie wydała SM to niech płaci... poza tym jesli wcześniej nawet nie starała się poinformować właściciela, jeśli po zgłoszeniu się właściciela natychmiast nei wydaje mu jego mienia to w zasadzie nie można tego inaczej traktować jak kradzież i wymuszenie...

                    tak więc nie dziw się że ludzie nie wierzą ani w sens różnych ograniczeń prędkości zwłaszcza jeśli zaraz za nim stoi fotoradar (niekoniecznie SM) ani w sens rożnych zakazów parkowania zwłaszcza jeśli czai się SM z blokadami/lawetami, ani innych działań SM...

                    dla mnie SM to taki miejski US którego głównym celem obecnie jest zarabianie na stadion

                    > Nie ma się co zżymać, miotać w bezsilnej złości
                    a co mam robić jak widzę taką obłudę i nadużycia władzy?
                    • sverir Re: Znak postawili nagle 14.12.12, 08:01
                      > tyle ze skoro ktoś zaparkował prawidłowo to niby czemu on ma za to płacić?

                      Hmm.. Tu są dwa problemy do rozwiązania.

                      Po pierwsze, kierowca zaparkował prawidłowo, ale z czasem to parkowanie przestało być prawidłowe, a to z powodu znaku właśnie. Załóżmy, że nie chodzi o czytelnika, ale o pana Janka, który po prostu postawił samochód w piątek, kiedy znaku nie było, a następnie z czystego masochizmu poruszał się komunikacją zbiorową przez cały miesiąc. Czy również powinien mieć prawo do pozostawiania samochodu w tym miejscu? Z treści dyskusji wnioskuję, że tak.

                      Tak przy okazji, przypomina mi się dyskusja o samochodach-reklamach postawionych np. na pl. Solnym.

                      Po drugie, jak SM mogła przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, jeżeli właściciel przebywał poza Wrocławiem i nie było możliwości skontaktowania się z nim? Świadkowie, bilety, etc. - wszystko jasne, ale na moment, kiedy SM stwierdziła popełnienie wykroczenia, tego nie było. Był nieprawidłowo zaparkowany samochód, był znak, nie było właściciela. Wg Ciebie SM powinna poczekać np. miesiąc, aż kierowca zwinie się z samochodem? Kierowcy na pewno by się z tego cieszyli z takich praktyk, ale gdzie tu jest poszanowanie prawa?
                      • truten.zenobi Re: Znak postawili nagle 14.12.12, 09:03
                        oczywiście ze tego typu sytuacje stwarzają problemy ale...

                        1. gdy budowlańcy, czy inni fachowcy chcą odgrodzić jakiś teren zwykle trochę wcześniej wywieszają tabliczki na bramach, odgradzają teren taśmami itp. nie widzę problemu by postawić wcześniej znak informujący o zmianie organizacji ruchu...
                        2. oczywiście nie zawsze to zadziała, bo tak jak piszesz ktoś może przez wiele dni nie korzystać z samochodu (mi tez się tak czasem zdarza i jakoś nie uważam siebie za masochistę wręcz przeciwnie czas bez samochodu to czas mile spędzony!) ale uznaję że taki zostawiony samochód może stanowić problem (bo np. uniemożliwia rozpoczęcie jakiś prac) i trzeba go zholować... tyle że ja problem widzę gdzieś indziej, w tym ze SM traktuje obywatela z buta i całość kosztów chce przerzucić na niego.
                        nie zadali sobie minimum trudu by sprawdzić fakty ale od razu wlepiają mandat i szantażują że kosztów odholowania nie da się cofnąć.
                        3. 400 zł za lawetę to tez dosyć sporo - czy nie jest to aby kolejne nadużycie?

                        czyli nie bulwersuje mnie samo zholowanie a to że władza perfidnie wykorzystuje kruczki prawne by łupić obywateli... oraz to ze służby odpowiedzialne za zapewnienie nam bezpieczeństwa, zwykle mocno nieruchawe, tu nagle mają wiedzę, środki i chęć do działania.
                        • sverir Re: Znak postawili nagle 14.12.12, 10:59
                          > 1. gdy budowlańcy, czy inni fachowcy chcą odgrodzić jakiś teren zwykle trochę wcześniej
                          > wywieszają tabliczki na bramach, odgradzają teren taśmami itp. nie widzę problemu by
                          > postawić wcześniej znak informujący o zmianie organizacji ruchu.

                          To się już nawet ZDiUMowi zdarzało:) Nie widzę problemów, by informować przed zmianą organizacji ruchu. Ale wiesz co? Prawie na pewno znajdzie się ktoś niezadowolony, do kogo akurat informacja o zmianach nie dotarła.

                          > nie zadali sobie minimum trudu by sprawdzić fakty ale od razu wlepiają mandat

                          Fakty sprawdzili: samochód stał na zakazie. Proponujesz, żeby SM każdorazowo przed wlepieniem mandatu lub zdjęciem samochodu lawetą najpierw przez kilka dni ustalała fakty? Pytam serio, jak wg Ciebie strażnik powinien się zachować, gdy widzi samochód stojący na zakazie (z info o odholowaniu na koszt właściciela pojazdu)?

                          > szantażują że kosztów odholowania nie da się cofnąć.

                          Z tego co czytelnik napisał, to nie powiedzieli o braku możliwości zwrotu kosztów. Poinformowali raczej o drodze cywilnej. Szkoda, że dla tej takiej kasy tak się utrudnia życie, sobie w zasadzie też, ale rozumiem ich. Przyjdzie potem kontrola finansowa i zapyta, dlaczego SM oddała kasę ad hoc, bez stosownego wyroku sądowego. Do orzeczenia sądu przynajmniej nikt się nie przypieprzy.

                          > 3. 400 zł za lawetę to tez dosyć sporo - czy nie jest to aby kolejne nadużycie?

                          Ustawa przewiduje nawet 440 pln. W każdym razie, to przecież nie SM ustala takie stawki, a miasto ma "zaledwie" 90 złociszy od sztuki samochodu.

                          > oraz to ze służby odpowiedzialne za zapewnienie nam bezpieczeństwa, zwykle mocno
                          > nieruchawe, tu nagle mają wiedzę, środki i chęć do działania.

                          Czyli innymi wkurza Cię to że służby bezpieczeństwa publicznego wykonują swoje obowiązki. Nie widzisz absurdu?

                          • truten.zenobi Re: Znak postawili nagle 14.12.12, 12:50
                            Prawie na pewno znajdzie się ktoś niezad
                            > owolony, do kogo akurat informacja o zmianach nie dotarła.
                            pewnie tak, zdaję sobie z tego sprawę... i o tym pisałem w dalszej części

                            Pytam serio, jak wg Ciebie strażnik powinien się zachować, gdy w
                            > idzi samochód stojący na zakazie (z info o odholowaniu na koszt właściciela poj
                            > azdu)?

                            mnie bardziej interesuje jak powinien się zachować gdy gościu stwierdza że gdy parkował zakazu nie było.

                            > ....Do orzeczenia sądu przynajmniej nikt się nie przypieprzy.
                            jeśli tak będziemy sprawę stawiać to wychodzi na to że jesteśmy niewolnikami we własnym kraju...niewolnikami biurokracji...
                            i to w zasadzie jeszcze bardziej mnie jako podatnika bulwersuje bo raz ze moge sam paść ofiara sytuacji i stosowne odszkodowanie dochodzić latami a dwa że pewnie jako podatników tego typu sprawy kosztują nas miliony, a trzy ze widzę że urzędnicy wola brnąć w spory proceduralne i nabijać koszty niż wziąć się do uczciwej pracy.

                            > Ustawa przewiduje nawet 440 pln.
                            a ile kosztuje godzina pracy lawety na wolnym rynku? (jeśli się nie mylę to godzina pracy ciężarówki z hds'em(!) to 150-250 zł)

                            > Czyli innymi wkurza Cię to że służby bezpieczeństwa publicznego wykonują swoje
                            > obowiązki. Nie widzisz absurdu?
                            że wybiórczo(!) wykonują swoje obowiązki skupiając się tylko na łupieniu obywateli.
                            faktycznie w państwie obywatelskim byłby to absurd, tutaj jednak mnie to nie dziwi.
                            • sverir Re: Znak postawili nagle 14.12.12, 13:25
                              > mnie bardziej interesuje jak powinien się zachować gdy gościu stwierdza że gdy parkował
                              > zakazu nie było.

                              Jak powinien się zachować, kiedy gościu stwierdza, że to nie on właśnie wybił szybę w samochodzie?

                              > a trzy ze widzę że urzędnicy wola brnąć w spory proceduralne i nabijać koszty niż wziąć się
                              > do uczciwej pracy.

                              Nie wiem, co urzędnicy wolą. Ale nie dziwię się, że nie chcą się narażać na konsekwencje. Zresztą, sam będziesz w pierwszej linii ataku na urzędników, gdy przeczytasz artykuł "wg NIK urzędnicy sprzeniewierzyli pieniądze":)

                              > a ile kosztuje godzina pracy lawety na wolnym rynku? (jeśli się nie mylę to godzina pracy
                              > ciężarówki z hds'em(!) to 150-250 zł)

                              Och, ach, jaka szkoda, że ci od 150 pln za godzinkę nie wystartowali w przetargu.

                              > że wybiórczo(!) wykonują swoje obowiązki skupiając się tylko na łupieniu obywateli.

                              I źle robią. Powinni skubać równo wszystkich. Chociaż założę się, że nadal będzie Ci przeszkadzało ściąganie samochodów lawetami:)
                              • straznik.wroclawski Re: Znak postawili nagle 14.12.12, 13:58
                                Znak został ustawiony 12 października 2012 roku. Dwa miesiące czasu dano na zaznajomienie się z nim. Jest doskonale widoczny z miejsca, skąd zostały odholowane pojazdy.
                                • truten.zenobi Re: Znak postawili nagle 14.12.12, 21:26
                                  i to jest konkretny argument z którym trudno się nie zgodzić, jeśli zaś chodzi o pozostałe Twoje wypowiedzi to łagodnie rzecz ujmując myślę że nie powinny mieć miejsca - nie chcę żyć w kraju w którym urzędnicy i służby szukają kruczków prawnych byle tylko postawić na swoim czy dowalić kare i podreperować budżet.

                                  w ten sposób łamiecie konstytucję i tworzycie system totalitarny!
                              • truten.zenobi Re: Znak postawili nagle 14.12.12, 21:01

                                > Jak powinien się zachować, kiedy gościu stwierdza, że to nie on właśnie wybił szybę w samochodzie?

                                skupic się na dojściu do prawdy???

                                Ale nie dziwię się, że nie chcą się narażać na kon
                                > sekwencje.
                                no cóż... to jest jakby kolejna składowa problemu... system jest tak skonstruowany by premiować zachowania szkodliwe i zwalczać te właściwe...
                                czyli może nawet zgodziłbym się ze nie należy piętnować konkretnego urzędnika jako człowieka (i jego chęci zachowania pracy) a system czyli przepisy i praktykę.
                                i może właśnie na tym należało by się skupić że władze wywierają presję na służby by "działały niegodnie" acz zgonie z prawem.

                                > Och, ach, jaka szkoda, że ci od 150 pln za godzinkę nie wystartowali w przetarg
                                > u.

                                ach jaka szkoda ze przetarg był tak skonstruowany by nie wystartowali... ach jaka szkoda ze cena rynkowa jest dużo niższa niż cena przetargowa... cóż za zbieg okoliczności...

                                > I źle robią. Powinni skubać równo wszystkich. Chociaż założę się, że nadal będz
                                > ie Ci przeszkadzało ściąganie samochodów lawetami:)

                                widzisz to jakby problem podstawowy, czy policja SM ma dbać o bezpieczeństwo czy zarabiać. jednego z drugim nie da się pogodzić! bo albo będą się skupiać na sprawach poważnych albo takich dających łatwy zarobek.
                                • sverir Re: Znak postawili nagle 17.12.12, 00:42
                                  > skupic się na dojściu do prawdy???

                                  Ciekawe dlaczego obywatele nie są tak tolerancyjni wobec służb, kiedy te działają wolno właśnie z powodu skupienia na dochodzeniu do prawdy?:)

                                  > ach jaka szkoda ze przetarg był tak skonstruowany by nie wystartowali...

                                  Ach, jaka szkoda, że nie byli zainteresowani przetargiem i nie złożyli odwołania, że SIWZ narusza zasadę uczciwej konkurencji. A może jednak nie naruszał, a firma nie była zainteresowana?

                                  > ach jaka szkoda ze cena rynkowa jest dużo niższa niż cena przetargowa...

                                  Absolutna norma. Każdy, kto może, kroi publicznych zamawiających. Pardon, nie kroi. Robi biznes i zarabia na utrzymanie firmy, z zysków której płaci przecież podatki.

                                  > widzisz to jakby problem podstawowy, czy policja SM ma dbać o bezpieczeństwo czy
                                  > zarabiać.

                                  Ma dbać o bezpieczeństwo i porządek publiczny. W tym o przestrzeganie przepisów pord.
              • truten.zenobi to nie pierwsza wpadka SM!!! 13.12.12, 21:25
                Czy możliwym jest przed podjęciem interwencji k
                > ażdorazowe sprawdzanie, kiedy dany znak został ustawiony, czy podmiot zlecający
                > ustawienie był organem uprawnionym do znaku ustawienia, czy wreszcie czyim jes
                > t teren, na którym znak stoi? Nie. Nie jest to możliwe.
                nie wie lewica co robi prawica? to wytłumacz mi jak to się stało że skoro o postawieniu znaku nic SM nie wiedziała to zaraz po postawieniu pojawiła się tam z lawetami?

                tym bardziej nie jest możliwe przewidzenie przez kierowców, nawet z jednodniowym wyprzedzeniem, że znak taki zostanie postawiony.

                czyli skąd tyle buty i chamstwa ze strony SM? zgłaszają się ludzie że znaku nie było? OK funkcjonariusz mógł o tym nie wiedzieć ale powinien zaraz to sprawdzić.
                gdy okazuje się to prawdą powinien przeprosić i zadbać o to by poszkodowani nie ponosili żadnych dodatkowych niedogodności (min powinien załatwić transport na parking i nakaz zwolnienie pojazdu)
                a tak tego typu działania należało by traktować w kategoriach kradzieży oraz wymuszenia i osoby odpowiedzialne pociągnąć do odpowiedzialności karnej
                • sverir Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 14.12.12, 08:03
                  > czyli skąd tyle buty i chamstwa ze strony SM? zgłaszają się ludzie że znaku nie
                  > było? OK funkcjonariusz mógł o tym nie wiedzieć ale powinien zaraz to sprawdzić.

                  Sprawdziłby, kiedy znak został ustawiony. A w jaki sposób sprawdziłby, kiedy kierowca zaparkował?
                  • truten.zenobi Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 14.12.12, 09:06
                    popraw mnie jeśli się mylę ale w państwie prawa trzeba winę udowodnić.
                    • droch Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 14.12.12, 10:56
                      Ale to akurat jest łatwe - auto stoi "na zakazie". Z całym szacunkiem, ale w tym wypadku to kierowca musi podnieść okoliczności, które będą świadczyć o tym, że wykroczenia nie popełnił.
                      • truten.zenobi Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 14.12.12, 13:01
                        i podnosi wyjaśnia że gdy parkował znaku zakazu nie było... ba moim zdaniem powinno wystarczyć samo wyrażenie wątpliwości, by S lub P sam z własnej woli sprawdził czy i kiedy zmieniano oznaczenia.
                        jego obowiązkiem jest udowodnić bez żadnych wątpliwości(!) że prawo zostało złamane!

                        dlatego też procedura jest taka że najpierw składa się wyjaśnienia... i w zasadzie to jest ten moment który najbardziej mnie bulwersuje - SM nie dąży do wyjaśnienia sprawy tylko do złupienia kierowcy
                        • sverir Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 14.12.12, 13:33
                          > i podnosi wyjaśnia że gdy parkował znaku zakazu nie było...

                          Tak się tłumaczy połowa kierowców parkujących na małych uliczkach na obrzeżu.

                          > i w zasadzie to jest ten moment który najbardziej mnie bulwersuje - SM nie dąży do wyjaś
                          > nienia sprawy tylko do złupienia kierowcy

                          Och, tak, to jest bardzo dobry motyw. Skomplikujmy całe postępowanie mandatowe, uczyńmy je nieprzejrzystym i cholernie długim. Niech SM i inne organy uprawnione do wystawiania mandatów najpierw przeprowadzają długotrwałe postępowania wyjaśniające, wzywają świadków i utrudniają życie wszystkim ludziom. A dopiero potem niech wystawiają mandaty.
                          • truten.zenobi Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 14.12.12, 20:43
                            > Tak się tłumaczy połowa kierowców parkujących na małych uliczkach na obrzeżu.
                            a co to ma do rzeczy? możne proponujesz by SM codziennie wszystkim mieszkańcom wystawiała mandaty bo przecież niewinni mogą swoją niewinność udowodnić?

                            problem w ten sposób problem deficytu stadionowego został by szybciutko rozwiązany...
                            • sverir Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 17.12.12, 00:44
                              > a co to ma do rzeczy?

                              Gdyby policja lub SM mieli rezygnować z mandatów, bo przecież obwiniony powiedział "ja tego nie zrobiłem"...
                        • droch Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 14.12.12, 13:43
                          - "Panie, może i przejechałem na czerwonym, ale wiozłem chorą żonę do szpitala"
                          - "Dziękujemy za wyjaśnienia, anulujemy mandat"

                          :D
                          • truten.zenobi Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 14.12.12, 21:19
                            dokładnie tak to działa! i by nie było że tylko jadę po SM: mój znajomy złamał jakiś przepis wioząc żonę do szpitala, może SM nie uwierzyła mu na słowo ale widząc dowody sprawę umorzyli.
                            • sverir Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 17.12.12, 00:44
                              > dokładnie tak to działa! i by nie było że tylko jadę po SM: mój znajomy złamał
                              > jakiś przepis wioząc żonę do szpitala, może SM nie uwierzyła mu na słowo ale wi
                              > dząc dowody sprawę umorzyli.

                              Dowody? Jakże to! To kierowca pokazywał dowód, że jechał z żoną do szpitala? A to nie SM powinna udowadniać, że kierowca nie jechał?:)
                              • truten.zenobi Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 17.12.12, 20:00
                                teraz to już się czepiasz...

                                niech za epilog naszej dyskusji posłuży to co dzisiaj widziałem.

                                nasza dzielna straż miejska stawia swoje autko w miejscu gdzie obowiązuje zakaz parkowania a i jest ostrzeżenie że samochody tam parkujące będą odholowywane. pikanterii sytuacji dodaje fakt że w koło było dużo wolnych miejsc parkingowych.
                                • sverir Re: to nie pierwsza wpadka SM!!! 17.12.12, 21:25
                                  Owszem, czepiam się. Ale i Ty wymyślasz, żeby tylko przysr... straży miejskiej. A to co teraz napisałeś, to niestety dziwna norma w tym smutnym jak pi... mieście i powinna być zwyczajnie tępiona.
    • Gość: stadion dołuje Ww Należy czym prędzej rozebrać lub sprzedać stadion IP: *.wroclaw.vectranet.pl 13.12.12, 12:30
      bo takich znaków znikąd będzie coraz więcej.
      • Gość: KK Re: Należy czym prędzej rozebrać lub sprzedać st IP: *.teta.com.pl 13.12.12, 13:22
        Jest jakiś ruch w iteresie czy co ??
        Na Al. WIśniowej przez parę dni stał znak zakazu - powlepiali mandaty. I znak zniknął.

    • dawosk Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem z... 13.12.12, 14:02
      We Wrocławiu napadało przez ten czas kilkakrotnie więcej śniegu, niż leży na tym samochodzie.
    • Gość: Łukasz Re: Znak postawili nagle. Za lawetowanie musiałem IP: 194.146.120.* 13.12.12, 14:54
      Na zdjęciu ewidentnie widać, że to laweta utrudnia ruch na drodze. Dodatkowo zatrzymała się, a przecież tam obowiązuje zakaz zatrzymywania się. Czy kierowca lawety również otrzymał mandat i jego auto został odholowane podobnie jak auto Pana Marka.
    • truten.zenobi a co na to policja/prokurator? 13.12.12, 21:12
      myślę że SM była by mniej butna gdyby musieli się tłumaczyć z kradzieży
      należy także wystąpić o zadośćuczynienie... wszak ktoś stracił trochę czasu i nerwów
      • Gość: dogadać Re: a co na to policja/prokurator? IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.12, 21:40
        www.gazetawroclawska.pl/artykul/718385,jak-sie-drogowka-dogaduje-z-kierowcami-stenogramy-z,id,t.html
        • czechofil Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 08:35
          Oprócz tego, że SM jakimś dziwnym trafem pojawiła się na tej ulicy z lawetą już na drugi dzień po postawieniu znaku, zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Nie trzeba być jakimś zbytnio bystrym obserwatorem, żeby zauważyć codziennie w centrum Wrocławia setki nielegalnie zaparkowanych samochodów. Czym więc kieruje się SM wywożąc auta z jakiejś mało uczęszczanej uliczki na peryferiach miasta (gdzie nie stwarzają one praktycznie żadnego zagrożenia w ruchu drogowym), kompletnie ignorując samochody zaparkowane w centrum zbyt blisko skrzyżowań, przejść dla pieszych, a często wręcz na nich (co stwarza realne zagrożenie w ruchu drogowym)? Czy ktoś z SM jest w stanie mi na to pytanie odpowiedzieć?
          • droch Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 11:01
            > Czym więc kieruje się SM wywożąc auta z jakiejś mało uczęszczanej uliczki
            > na peryferiach miasta (gdzie nie stwarzają one praktycznie żadnego zagrożenia w
            > ruchu drogowym),

            Typowo kierowcocentryczny punkt widzenia. Oczywiście, mieszkańców można mieć głęboko w d***, niech zasuwają po ulicy.
            • czechofil Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 11:22
              > Typowo kierowcocentryczny punkt widzenia. Oczywiście, mieszkańców można mieć gł
              > ęboko w d***, niech zasuwają po ulicy.

              Naucz się synuś czytać ze zrozumieniem, wtedy może ktoś z tobą tutaj podyskutuje...
              • droch Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 11:41
                Naucz się synuś pisać z sensem, wtedy może ktoś z tobą tutaj podyskutuje...
                • czechofil Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 12:00

                  > Naucz się synuś pisać z sensem, wtedy może ktoś z tobą tutaj podyskutuje...

                  Widzę, że jednak nie posłuchałeś mojej rady. No cóż, nikt cię do posługiwania się szarymi komórkami nie zmusi...
                  • droch Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 12:15
                    Widzę, że jednak nie posłuchałeś mojej rady. No cóż, nikt cię do posługiwania się szarymi komórkami nie zmusi...
            • Gość: pieszy Re: Kolejna kompromitacja SM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 12:12
              > Typowo kierowcocentryczny punkt widzenia. Oczywiście, mieszkańców można mieć gł
              > ęboko w d***, niech zasuwają po ulicy.

              Tam jest mały ruch, więc chodzenie po ulicy nikomu nie zagraża. Auta parkujące w centrum niezgodnie z prawem bardziej zagrażają pieszym.
              • droch Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 12:18
                Acha, rozumiem, że dla mieszkańca np. Fiołkowej większym utrudnieniem są auta niebezpiecznie parkujące przy Kasprowicza niż zastawiające mu chodnik pod domem???
                • Gość: pieszy Re: Kolejna kompromitacja SM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 12:30
                  Nic nie rozumiesz. Czesio miał co do ciebie rację.
                  • droch Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 13:09
                    Zgódźmy się, że lepiej wiem, co mi przeszkadza gdy idę do domu. I ani trochę nie żal mi jęczących durni bez wyobraźni, których auto odjeżdża lawetą.
                    • Gość: pieszy Re: Kolejna kompromitacja SM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 13:30
                      To, że tobie przeszkadza nie oznacza, że przeszkadza komuś innemu. Ani trochę nie żal mi takiego jęczącego durnia bez wyobraźni jak ty, który sra w gacie jak musi przejść parę metrów po pustej jezdni.
                      • sverir Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 13:34
                        > To, że tobie przeszkadza nie oznacza, że przeszkadza komuś innemu.

                        No właśnie, właśnie... Stąd skąd awantura o samochody parkujące w centrum? Biorąc pod uwagę ich nagromadzenie, to niewielu osobom przeszkadzają.
                      • droch Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 13:40
                        Może jak zaczniesz kiedyś chodzić z wózkiem, zrozumiesz. Nie umiesz legalnie zaparkować, nie wyjeżdżaj na miasto. Jaśnie państwo kierowcy uważają, że im słońce z d* świeci.
                        • Gość: pieszy Re: Kolejna kompromitacja SM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 13:46
                          Do miasta z tego twojego zadupia na Maślicach to jeszcze daleko, hen daleko. I lepiej tam z tym wózkiem się nie pchaj, bo dopiero wtedy zrozumiesz, jak przeszkadza źle zaparkowane auto.
                          • droch Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 13:57
                            Widzę, że masz poważny problem z projekcjami. A wystarczy stsosować w praktyce prostą zasadę - nie umiesz parkować -> nie jeździj -> oszczędzisz na lawetowaniu.
                            • Gość: pieszy Re: Kolejna kompromitacja SM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 14:15
                              Nie mam samochodu, także trafiłeś jak łysy grzywką o glebę.
                              • droch Re: Kolejna kompromitacja SM... 16.12.12, 16:16
                                > Nie mam samochodu

                                Może i lepiej, bo jak widać, o parkowaniu nie masz bladego pojęcia.
                                • Gość: pieszy Re: Kolejna kompromitacja SM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.12, 17:50
                                  > Może i lepiej, bo jak widać, o parkowaniu nie masz bladego pojęcia.

                                  Wiem przynajmniej, że tam można z wózkiem spokojnie przejść po ulicy, taki mały jest tam ruch. Chyba, że jest się strachliwą ciotą, wtedy faktycznie może z tym być problem.
                                  • sverir Re: Kolejna kompromitacja SM... 17.12.12, 00:46
                                    Burdel w tym kraju będzie tak długo, jak długo za normalne uznaje się uniemożliwienie pieszemu podróży chodnikiem, bo przecież może przejść ulicą.
                                    • Gość: pieszy Re: Kolejna kompromitacja SM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.12, 07:14
                                      > Burdel w tym kraju będzie tak długo, jak długo za normalne uznaje się uniemożli
                                      > wienie pieszemu podróży chodnikiem, bo przecież może przejść ulicą.

                                      Jeśli już to nie ulicą, tylko jezdnią. Kolejny "spec" od drogownictwa się znalazł.
                                      • sverir Re: Kolejna kompromitacja SM... 17.12.12, 08:14
                                        > Jeśli już to nie ulicą, tylko jezdnią. Kolejny "spec" od drogownictwa się znalazł.

                                        Policz mi jeszcze przecinki i udawaj, że jesteś wykształcony.

                                        A jeśli już, to nie tylko jezdnią, "specu od drogownictwa".
                                        • Gość: pieszy Re: Kolejna kompromitacja SM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.12, 08:40

                                          > Policz mi jeszcze przecinki i udawaj, że jesteś wykształcony.

                                          A ty jak się wypowiadasz z takim nadęciem to się choć naucz odróżniać ulicę od jezdni.

                                          > A jeśli już, to nie tylko jezdnią, "specu od drogownictwa".

                                          A czym?
                                          • sverir Re: Kolejna kompromitacja SM... 17.12.12, 21:27
                                            > A ty jak się wypowiadasz z takim nadęciem to się choć naucz odróżniać ulicę od jezdni.

                                            Zdecyduj się czy chcesz o problemie popitolić w ramach ustawy, czy w kolokwialnych wyzwiskach, to i ja będę odróżniał w pitoleniu z tobą ulicę od jezdni.

                                            > A czym?

                                            Jesteś "specem od drogownictwa", więc pytanie potraktuję jako dowcip.
                                            • Gość: pieszy Re: Kolejna kompromitacja SM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.12, 22:50
                                              > Zdecyduj się czy chcesz o problemie popitolić w ramach ustawy, czy w kolokwialn
                                              > ych wyzwiskach, to i ja będę odróżniał w pitoleniu z tobą ulicę od jezdni.

                                              O czym mam dyskutować z gościem, który nie odróżnia ulicy od jezdni?

                                              > Jesteś "specem od drogownictwa", więc pytanie potraktuję jako dowcip.

                                              Ja? To ty robisz z siebie speca od tej dziedziny, a nie rozróżniasz podstawowych jej pojęć.
                                              • sverir Re: Kolejna kompromitacja SM... 18.12.12, 00:35
                                                > Ja? To ty robisz z siebie speca od tej dziedziny, a nie rozróżniasz podstawowych jej pojęć.

                                                Oj, już dobrze, już dobrze. Dowcipas z ciebie. Jak już przestaniesz sobie żartować, możemy wrócić do poważnej rozmowy. "A czym?". Przedni żart, naprawdę!



                        • 45rtg Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 21:52
                          droch napisał:

                          > Może jak zaczniesz kiedyś chodzić z wózkiem, zrozumiesz. Nie umiesz legalnie za

                          Akurat na chodzenie z wózkiem to zakaz parkowania nie ma prawa nic pomóc. (Żeby zrozumieć czemu trzeba najpierw wiedzieć co jest w PoRD, więc nie przejmuj się że nie złapałeś)
                          • butthead Uwaga: 14.12.12, 22:35
                            straznik_wroclawski to dawny membrum_virile
                            To jedna z jego wypowiedzi: forum.gazeta.pl/forum/w,72,69390140,69459791,Re_Przecie_memrum_jest_transwestyta_Nie_dziwi_w.html

                    • 45rtg Re: Kolejna kompromitacja SM... 14.12.12, 21:50
                      droch napisał:

                      > Zgódźmy się, że lepiej wiem, co mi przeszkadza gdy idę do domu. I ani trochę ni

                      Jakoś wytrzymasz ten kawałek ulicy. W końcu zaraz potem jesteś na swojej zacisznej pryczy w "domu" przy Fiołkowej.
                      • droch Re: Kolejna kompromitacja SM... 16.12.12, 16:18
                        Czy ja gdzieś napisałem, że mieszkam przy Fiołkowej? Posłużyłem się przykładem tej ulicy, ale równie dobrze mogłaby to być np. Jaworowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka